Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 104 105 106 107 108 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,826 do 6,890 z 7,263 ]

6,826 Ostatnio edytowany przez Incel (2019-10-28 22:10:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Argumenty za wyborem agencji są oczywiste jeśli komuś chodzi tylko lub głównie o seks :

1) Seks jest pewny. Nie trzeba się o niego upraszać. Tymczasem nawet w związku nigdy nie ma pewności jaki nastrój danego dnia ma dziewczyna i czy i kiedy będzie mieć ochotę. Seks pozbawiony emocji to seks niezależny od czyichś emocji. Odpowiedzi, że "wystarczy z nią porozmawiać" nawet nie będe komentował.

2) Jest taniej. Za już 100 zł można mieć niezłą usługę, za 500 zł coś ekstra. To dużo mniej niż dzielenie się wynagrodzeniem, utrzymywaniem kobiety, dawaniem jej prezentów. No i od kosztu jaki jest czas

3) Dostaje się to o co się poprosi.

4) Nie trzeba kłamać po co się przyszło i czego chce. Podczas podrywania kłamać trzeba tygodniami lub dłużej, że na pewno nie chodzi o seks.

5) Dziewczyna nie jest rozczarowana, że facet przyszedł na seks więc przynajmniej w tym zakresie się jej nie krzywdzi. Żadna prostytutka nie nazwie faceta draniem który ją rozczarował, że przyszedł tylko na seks

6) Można wybrać dziewczynę o takim typie urody i w takim wieku jaki się chce. I będzie ubrana jak się zechce.

7) Oszczędza się czas.

8) Nie ma ryzyka wpadki.

9) Wychodzi po i możesz zapomnieć o niej.

Dopóki chodzi więc o sam seks i potrafi się go traktować jako czystą przyjemność z obojętnie kim to same plus.

Jeśli ktoś chce związku, uczucia, rodziny  i gdy nawet czasowy brak seksu w związku mu nie przeszkadza to niech szuka kogoś na stałe.

Dziwi mnie pewna hipokryzja. Pisze się w tym wątku, że faceci chodzący do agencji powinni znaleźć sobie kobietę. No ale przecież nie ma społecznego przyzwolenia na tak jawne szukanie seksu. To nie jest tak, że facet może podejść do dziewczyny i spytać - tak jak w agencji - czy może po prostu mieć seks bo ma na niego ochotę. Spotka go ostracyzm, ośmieszenie.  Facet zmuszony jest udawać, że coś do danej kobiety poczuł, że zainteresowało ją jej wnętrze i takie tam. I ona może potem kiedyś dołączy do tej znajomości seks. Seks w relacji z kimś to nie jest więc to samo po co się przychodzi do agencji. Nie można więc tego porównywać.

Czyż facet może bowiem podejść do dziewczyny i powiedzieć zgodnie z powyższymi puktami : mam ochotę na seks i żeby był na pewno, nie chcę wydać na Ciebie więcej niż 500 zł, chcę w seksie tego i tego, mam tylko 2h czasu, nie chcę wpadki a potem chcę sobie odejść ? Już widzę tabuny kobiet chętnych na taki układ. A facet ma prawo chcieć takiego układu. Jeśli wieć dostaje go tylko w agencji to tam z niego korzysta. Ktoś napisze, że na taki układ też facet powinien sobie szukać dziewczyny ?

Dziwi mnie też nazywanie facetów korzystających z agencji nieudacznikami. Może oni po prostu lepiej skalkulowali sobie punkty jakie opisałem powyżej i uznali, że nie tylko związek ale nawet luźna znajomość im się nie opłaca. Co ma to gdzie i jak dostają seks do tego jak radzą sobie w życiu ? Dlaczegóż to kobiety mają być jakimś wyznacznikiem udanego życia ?

Zobacz podobne tematy :

6,827

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Incel napisał/a:

2) Jest taniej. Za już 100 zł można mieć niezłą usługę, za 500 zł coś ekstra. To dużo mniej niż dzielenie się wynagrodzeniem, utrzymywaniem kobiety, dawaniem jej prezentów. No i od kosztu jaki jest czas

Dyskutowałbym.

Za 100 złoty mieć niezłą usługę? chyba jak mówimy tylko o masażu
Pokaż mi jakąś prostytutkę (która nie będzie 57 letnim monstrum), która pójdzie z klientem na seks za 100 złotych. Minimum trzeba wydać 150 za 1h. Raz tylko widziałem ogłoszenie, gdzie dziewczyna brała 120 złotych ale to za pół godziny.

Teraz ciut ładniejsze prostytutki wołają dwie stówy za godzinę a te z lepszymi opiniami po 3 stówy

No ale dobra niech Ci będzie 100zł za numerek no to trochę drogo jakby chciało się uprawiać seks codziennie (albo kilka razy dziennie)

W związkach można uprawiać seks nawet po 3-4 razy dziennie albo przynajmniej raz dziennie.

No chyba, że mówimy o seksie raz na tydzień za 100 złotych no to faktycznie może wyjść taniej niż np. małżeństwo.

6,828

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Incel, sam się łudzisz że masz rację sad aż smutno się tego czyta.

6,829

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
karmelowa_truskawka napisał/a:

Incel, sam się łudzisz że masz rację sad aż smutno się tego czyta.

Dla niektórych to jedyna opcja. A inni łudzą ich, że może być inaczej.

6,830 Ostatnio edytowany przez Incel (2019-10-28 23:06:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"W związkach można uprawiać seks nawet po 3-4 razy dziennie albo przynajmniej raz dziennie." ?

Tak.... No to jest więc szalenie zagadkowe czemu tak wielu facetów chodzi do agencji zamiast poszukać związku w którym będą przecież mieć seks 3-4 razy dziennie...  Na ulicy chodzi przecież mnóstwo chętnych kobiet które wystarczy zagadać, poderwać... i mieć seks 3-4 razy dziennie... tak, tak...

No i w związku nic się nie płaci zupełnie za ten seks 3-4 razy dziennie... nic a nic...

To naprawdę ogromna zagadka czemu faceci nadal chodzą więc do agencji. Bezmyślnicy jacyś.

6,831

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Incel napisał/a:

Dziwi mnie też nazywanie facetów korzystających z agencji nieudacznikami. Może oni po prostu lepiej skalkulowali sobie punkty jakie opisałem powyżej i uznali, że nie tylko związek ale nawet luźna znajomość im się nie opłaca. Co ma to gdzie i jak dostają seks do tego jak radzą sobie w życiu ? Dlaczegóż to kobiety mają być jakimś wyznacznikiem udanego życia ?

dziwi Cię? czy Twój nick nie jest równoznaczny z byciem nieudacznikiem? big_smile

6,832 Ostatnio edytowany przez gogo7r (2019-10-28 23:09:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Incel napisał/a:

"W związkach można uprawiać seks nawet po 3-4 razy dziennie albo przynajmniej raz dziennie." ?

Tak.... No to jest więc szalenie zagadkowe czemu tak wielu facetów chodzi do agencji zamiast poszukać związku w którym będą przecież mieć seks 3-4 razy dziennie...  Na ulicy chodzi przecież mnóstwo chętnych kobiet które wystarczy zagadać, poderwać... i mieć seks 3-4 razy dziennie... tak, tak...

Jest masa facetow uwiklanych, w zwiazkach, gdzie na poczatku seks byl sposobem na zdobycie faceta, a potem wykorzystanych przez kobiety, ktorym sie wydaje ze szafowanie seksem daje wadze, ale nikt im nie wytlumaczyl ze kij ma dwa konce, a z lekcji ekonomi pamietam skoro jest popyt to jest i podaz

6,833 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-10-28 23:18:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wprawdzie miałbym pewne opory, co do skorzystania z takiego przybytku, ale jestem w stanie zrozumieć motywy kierujące takimi facetami. Dlatego nie uważam postu Incela za całkowicie nonsensowny.Przede wszystkim krytycy korzystania z prostytucji nie są w stanie zrozumieć, że ktoś może potrzebować TYLKO I WYŁĄCZNIE seksu, nic poza tym. Jeśli nie interesuje nas związek, uczucie, bliskość czy przywiązanie, to czego tak naprawdę oczekiwać więcej, jak czystej przyjemności ze zbliżenia? Patrząc na dyskusję, choćby tutaj, wśród przeciwników korzystania z agencji opowiadaja się głównie Panie, co może wydawać się zrozumiałe - dla większości z nich nie ma seksu bez uczucia. Dlatego tak trudno im zaakceptować, że facet moze korzystać z tak łatwego sposobu, aby zaspokajać swoją potrzebę. Czy zatem zdecydowani przeciwnicy prostutucji są w stanie przyjać, że do agencji może chodzić dobrze usytuowany, majętny człowiek, który specjalnie nie musi narzekać na powodzenie u płci przeciwnej, ale nie za bardzo interesuje go wchodzenie w głębsze relacje? Czy wyznacznikiem całkowitego szczęscia jest zawsze związek?  Jestem w stanie sobie wyobrazić ludzi, których bliższa relacja nie interesuje, ale musza od czasu do czasu sprostać swoich potrzebom. I co ma do tego zaradność życiowa?

6,834

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Coś jeszcze mnie zadziwia. Przyjmijmy, że skok do agencji ma być nieudacznictwem. W przeciwieństwie do poderwania kogoś.

Dlaczego kobiety po tym gdy jakiś facet wykorzystał je na jedną noc tak często więc narzekają ? Przecież facet który je wybrał i zostawił właśnie nie okazał się "nieudacznikiem"; lecz zamiast tego wolał poderwać sobie dziewczynę.  Naczytali się jak łatwo poderwać dziewczynę, jak kobiety lubią seks - no to sobie wziął.

Czyż wiele dziewczyn nie zostało wykorzystanych i zostawionych (nawet z dziećmi) ponieważ faceci uznali za niegodne skoczyć na seks do agencji ?

Jakże wiele niechcianych związków, ciąż wynika z tego właśnie, że facet chcąc tylko seksu ściemniał dziewczynie a ona uznała, że to coś więcej. Ściemniał jej bo przecież nie wypada iść do agencji.

Czyż nie jest lepiej brać się za podryw dopiero wtedy gdy chce się stałego związku i rodziny ?

6,835

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Incel napisał/a:

"W związkach można uprawiać seks nawet po 3-4 razy dziennie albo przynajmniej raz dziennie." ?

Tak.... No to jest więc szalenie zagadkowe czemu tak wielu facetów chodzi do agencji zamiast poszukać związku w którym będą przecież mieć seks 3-4 razy dziennie...  Na ulicy chodzi przecież mnóstwo chętnych kobiet które wystarczy zagadać, poderwać... i mieć seks 3-4 razy dziennie... tak, tak...

No i w związku nic się nie płaci zupełnie za ten seks 3-4 razy dziennie... nic a nic...

To naprawdę ogromna zagadka czemu faceci nadal chodzą więc do agencji. Bezmyślnicy jacyś.


Wiesz, wydaje mi się, że faceci wchodzą w związki z kobietami też z innych powodów niż seks.
Nie wiem, ale ja to chciałbym np. obejrzeć sobie film z dziewczyną, pójść gdzieś razem, wspólnie pochodzić po górach, wspólna wycieczka rowerowa czy coś co tam się robi w związkach.
Też fajnie by było się poprzytulać i całować - z prostytutką średni temat.

Prostytutka mi tego nie da, tylko bzykanko.

6,836 Ostatnio edytowany przez Incel (2019-10-29 00:23:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No ale w tym wątku piszemy o agencjach a więc raczej tylko o seksie. Nie o chodzeniu do kina czy w góry. Piszę o facecie który  potrzebuje dziewczyny tylko na seks. Na nic więcej. Załóżmy, że takie ma tylko potrzeby.

Zresztą co do pójścia w góry czy do kina to nie trzeba do tego dziewczyny. Wystarczy friendzone. 

Jak tak czytam to nic tylko się zakochać, poderwać kogoś... seks 3-4 razy dziennie, czułość, wycieczki.... tak.... tylko czemu więc ludzie się rozwodzą ? Zdradzają ? Czemu uczucia się kończą ? I czemu ludzie skakają do agencji nawet jeśli są w związku ? Skoro mają w domu seks 3-4 razy dziennie i to taki z Miłości a nie jakiś tam pusty w agencji....

Ty sobie możesz chcieć w związku bejrzeć film i skoczyć w góry... Ona raczej będzie jednak chcciała w związku skok na Bali albo Bora Bora i tydzień w Chamonix... . I tam będzie seks - oczywiście już za darmo... Nie żeby mnie nie było stać na taki wyjazd, nawet byłem ostatnio. Ale po co mam komuś to fundować skoro agencje są tańsze ?

Zależy na czym komu zależy. Jak dla mnie jeśli idzie o sam seks to podryw się nie opłaca.

6,837

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ludzie się rozchodzą bo opadają po kilku latach hormony i wkrada się rutyna - pojawia się ktoś nowy który powoduje motylki w brzuchu, adoruje nas, docenia, komplementuje a partner/partnerka nie robi już tego tak często jak kiedyś. Rozchodzą się bo do pary dobiera się Maciek który 3/4 życia spędził na klatce schodowej popijając piwko i pracując na budowie oraz Andzelika która kręci dupskiem na osiedlu w leginsach i cyckami na wierzchu - taki związek jest skazany na porażkę w przeciągu kilku miesięcy lub lat. Powodów jest wiele nie starczyło by czasu żeby je wszystkie wymienić.  Incel - u mnie w mieście zarobki nie przekraczają 4 tysięcy netto, inżynier/kierownik może liczyć na 5-6 netto, reszta pomiędzy 1700-4000,   Ci ludzie mają żony, mają mężów, mają dzieci -  myślisz że ich stać na wyjazdy na Bali ?

Ona raczej będzie jednak chcciała w związku skok na Bali albo Bora Bora i tydzień w Chamonix... . I tam będzie seks - oczywiście już za darmo... Nie żeby mnie nie było stać na taki wyjazd, nawet byłem ostatnio. Ale po co mam komuś to fundować skoro agencje są tańsze ?

       To jak się dorzuci po połowie do tego wyjazdu to nie ma sprawy możemy pojechać - co Ty robisz z siebie taką ofiarę losu bo dziewczyna chce jechać to trzeba za nią zapłacić, wziąć kredyt i zagwarantować jej wszystko - chce jechać na takie wakacje? niech się dorzuca 50/50.

Jak tak czytam to nic tylko się zakochać, poderwać kogoś... seks 3-4 razy dziennie, czułość, wycieczki.... tak.... tylko czemu więc ludzie się rozwodzą ? Zdradzają ? Czemu uczucia się kończą ? I czemu ludzie skakają do agencji nawet jeśli są w związku ? Skoro mają w domu seks 3-4 razy dziennie i to taki z Miłości a nie jakiś tam pusty w agencji....

Ludzie nie chodzą do agencji jeżeli mają w domu regularny seks - chodzą jeżeli żona od dwóch lata daje im dwa razy w miesiącu - wtedy pewny typ mężczyzn zaczyna uczęszczać do takich miejsc.   Seks 3-4 razy dziennie jest jak najbardziej możliwy na początku związku,  ale żeby mieć coś takiego ... to trzeba być pociągającym dla drugiej strony, facet 160 cm, 50kg wagi w przetłuszczonych włosach raczej nie będzie pociągający dla kobiety, czy to własnej czy obcej - trzeba o siebie dbać.     

Podejrzewam że mnie w życiu również czeka los samotnika z racji swoich poglądów (nie chce dzieci oraz ślubu) - a te dwa elementy życia są dla kobiet bardzo ważne.

6,838

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W dzisiejszych czasach małżeństwo to strzał w kolano dla mężczyzny.

6,839 Ostatnio edytowany przez Incel (2019-10-30 10:22:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To znaczy jak dla kogoś cenne są rodzina, dzieci, wierzy w Miłość to małżeństwo czy związek może być dla niego OK. Gdy nawet długa przerwa w seksie mu nie przeszkadza bo wystarczy mu ciepła zupa na stole czy widok dziecka w domu.

W związku czy małzeństwie nigdy nie masz pewności czy seks będzie i jaki. Kobiecie (czy facetowi) nagle może coś strzelić do głowy i nie bo nie. I co mu zrobisz ? Przecież seks nie jest przedmiotem żadnej pisanej umowy małżeńskiej. Nawet przed ołtarzem się go nie przysięga, że będzie i jak często. Nie ma nagle ktoś ochoty i już. Nawet miesiącami. W sumie podziwiam odwagę ludzi co wchodzą w związki nie mówiąc już o małzeństwie.

Ja piszę bardziej o sytuacji, gdy ktoś ma ochotę po prostu na sam seks. Nigdy nie zrozumiem czemuż to niby ktoś taki ma szukać sobie dziewczyny jeśli ma ochotę tylko pobawić się z czyimś ciałem, spotkać się tylko po to by popieścić fajne piersi lub tyłek. Przecież do żadnej dziewczyny nie podejdę i nie powiem jej : cześć, ale masz super piersi i tyłek, bardzo mi się spodobały, mogę je poklepać ? W agencji mogę tak zrobić. I tam układ jest uczciwy. I jakoś nie imponuje mi wcale "zaradność" tych co tak potrafili ściemnić dziewczynie,  że ją wyrwali i zostawili po jednej nocy. I nie rozumiem konieczności tych wszystkich gierek jakie to muszę wykonywać by kogoś przekonywać, że nie chodzi mi o seks podczas gdy tak by było.

6,840 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-10-30 13:31:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zdajesz sobie sprawę, że absencja seksualna drugiej połowy w małżeństwie może być wykorzystywana w sądzie podczas procesu rozwodowego i wtedy wygrana będzie po naszej stronie?

Jakby żona Ci nie dawała przez rok i udokumentowałbyś ten fakt to w sądzie mógłbyś spokojnie wygrać.

P.S.

Jak ktoś chce się żenić to intercyza jest podstawą.
Ile ja znam historii gdzie facet sam wszystko zarobił/kupił, dom, samochód, ziemię itp.
A żona zabrała mu wszystko (z wyjątkiem skarpetek), nawet dziecko, które widzi raz w tygodniu + alimenty do 26 r.ż.

To jest właśnie piękne. Masz syna dajmy na to 24 lata, on sam ma rodzinę, dzieci ale i tak musisz na niego płacić alimenty bo się jeszcze uczy lol

Ale nawet intercyza nie jest tarczą na wszystko.

Nawet jak nie masz dzieci to żona może podać Cię o alimenty z tytułu pogorszenia się jej warunków finansowych i musisz płacić na taką panią smile

6,841

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zdajesz sobie sprawę, że absencja seksualna drugiej połowy w małżeństwie może być wykorzystywana w sądzie podczas procesu rozwodowego i wtedy wygrana będzie po naszej stronie?
Jakby żona Ci nie dawała przez rok i udokumentowałbyś ten fakt to w sądzie mógłbyś spokojnie wygrać.

Co znaczy wygrana/wygrać?
Dotkliwy dla co najmniej jednej ze stron związku brak współżycia, jak najbardziej może stanowić przyczynę rozwodu, ale już podczas przypisywania winy bierze się pod uwagę nie tylko sam fakt, ale również przyczyny tego stanu rzeczy. Kobieta na przykład może być poddawana przemocy, może być chora, mogą nie być brane pod uwagę jej własne potrzeby, czyli być przez męża traktowana przedmiotowo - wówczas mało prawdopodobne, by sąd orzekł jej wyłączną winę.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

To jest właśnie piękne. Masz syna dajmy na to 24 lata, on sam ma rodzinę, dzieci ale i tak musisz na niego płacić alimenty bo się jeszcze uczy lol

Chyba Cię trochę poniosło. Obowiązek alimentacyjny ciąży na rodzicu do momentu osiągnięcia przez dziecko samodzielności, a nauka nie zawsze równa się jej brak. Poza tym nie wyobrażam sobie, aby 24-letni młody mężczyzna miał rodzinę, która utrzymuje się z otrzymywanych na niego alimentów. No proszę Cię cool.

6,842

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

To jest właśnie piękne. Masz syna dajmy na to 24 lata, on sam ma rodzinę, dzieci ale i tak musisz na niego płacić alimenty bo się jeszcze uczy lol

Fajnie sie Was czyta smile jak sami faceci między sobą mówią o tym co uważają kobiety big_smile i wytaczają cieżkie działa swojej argumentacji przeciw własnym wyobrażeniom smile

Rumuński szkoda tylko że i tu i w przypadku tych facetów puszczonych w skarpetkach się mylisz smile może poczytaj trochę przepisów i konkretnych przykładów i sądowych uzasadnień zanim coś napiszesz?:)

6,843 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2019-10-30 22:00:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Wiesz, wydaje mi się, że faceci wchodzą w związki z kobietami też z innych powodów niż seks.
Nie wiem, ale ja to chciałbym np. obejrzeć sobie film z dziewczyną, pójść gdzieś razem, wspólnie pochodzić po górach, wspólna wycieczka rowerowa czy coś co tam się robi w związkach.
Też fajnie by było się poprzytulać i całować - z prostytutką średni temat.

Prostytutka mi tego nie da, tylko bzykanko.





Dlaczego ma ci tego nie dać? wszystko jest kwestią pieniędzy.






emphatic25 napisał/a:

Seks 3-4 razy dziennie jest jak najbardziej możliwy na początku związku,  ale żeby mieć coś takiego ... to trzeba być pociągającym dla drugiej strony, facet 160 cm, 50kg wagi w przetłuszczonych włosach raczej nie będzie pociągający dla kobiety, czy to własnej czy obcej - trzeba o siebie dbać.





Jak jest się niskim to trzeba o siebie zadbać, i urosnąć?





Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zdajesz sobie sprawę, że absencja seksualna drugiej połowy w małżeństwie może być wykorzystywana w sądzie podczas procesu rozwodowego i wtedy wygrana będzie po naszej stronie?

Jakby żona Ci nie dawała przez rok i udokumentowałbyś ten fakt to w sądzie mógłbyś spokojnie wygrać.





Co masz tutaj wygrać? nie było seksu przez rok, to sąd powie żonie, żeby przez ten rok co właśnie minął, uprawiała seks z mężem?



Ale już mniejsza o te wszystkie małżeństwa, powiem wam że się udało smile dostałem się do tej całej Wiktorii, i tym razem było nieco inaczej niż zwykle, ponieważ na samym początku było trochę obmacywania, mówiłem jej że widziałem film "wilk z wall street" gdzie były pokazane trzy rodzaje prostytutek, jedne ekskluzywne za 500, normalne za 200 i najgorsza odmiana prostytutki za 100, no i ja mówię do Wiktorii że jest tą za 500, i to jej pasowało, wtedy po 10 minutach, postanowiła się już całkiem rozebrać, i mogliśmy zacząć czynności seksualne, po kolejnych 5 minutach seks się skończył, i jak zwykle zacząłem ją obmacywać, no i do tego momentu był git majonez, no ale niestety mówię do niej że jak z nią rozmawiałem przez telefon, to miała głos jak 70 letnia babcia, i tutaj ją to bardzo ubodło, nie spodobało się, zaczęła mówić że miała chorą tarczycę, i przez to jej sie zmienił głoś, musiałem za to ją przepraszać. Mówie do niej, czy bardziej się pytam dlaczego teraz kupiłem ciebie za 150zł, a kiedyś tam kupiłem za 180zł, to ona mówi że jak ide do agencji to wtedy daje 180zł, natomiast jak się umawiam przez roksę, to płacę tylko 150zł, tyle że niestety znowu nie spodobało się określenie jakie użyłem, "kupiłem ciebie" więc znowu źle! jak również wspomniałem do niej że na forum, powiedzieli że ma ciężkie życie, no i dodałem od siebie że nie ma ciężkiego życia, bo dużo zarabia i ma ciekawe życie, no i wtedy też to się bardzo nie spodobało, bo mówi do mnie że ma bardzo ciężkie życie smile to dzisiejsze gadanie jakoś nic się nie kleiło, nawet powiedziała do mnie że gdyby nie te pieniądze co jej dałem, to za darmo to ona nie wie, czy by ze mną chciała rozmawiać, ale nie to było najgorszę, bo wspomniałem o przyszłorocznych dożynkach, no i ona mówi że nie da rady, bo 3 oraz 5 września to ona ma jakieś urodziny w rodzinie, i jej wtedy w Polsce nie będzie, więc niestety z tych dożynkowych planów nic nie wyszło, to też ciekawe czy na serio, będzie miała wtedy jakieś urodziny? bo jak się kiedyś o to pytałem, to mówiła że nie da rady, bo ma operacje we wrześniu, a jakoś nie wspominała o urodzinach, ciekawe czy specjalnie to wymyśliła?

6,844

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przecież ona wymówki Ci daje takie, co jej pierwsze do głowy przyjdzie.
Wprost Ci powiedziała, co o Tobie myśli i jak wysoko Cię ceni.

6,845 Ostatnio edytowany przez emphatic25 (2019-10-31 00:03:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Stary, nie jesteś dla niej ani atrakcyjny fizycznie ani intelektualnie, nie jesteś również bogaty - ona nie widzi korzyści z tego żeby miała gdzieś z Tobą iść, co Ty myślałeś że to jest Twoja kumpela? to zwykła panna do dymania przez X facetów dziennie.  "Kupiłem Ciebie",  hahaha już nie mogłeś użyć sformułowania "Kiedyś płaciłem 180, teraz 150 - co jest?"

Jak jest się niskim to trzeba o siebie zadbać, i urosnąć?

-  Mam kumpla 162 cm wzrostu który ma żonę.  Problemem u Ciebie oprócz wyglądu nad którym możesz popracować (siłownia, ubiór, fryzjer, zapach) jest to że jesteś kompletnie nieogarnięty życiowo - nie potrafisz nawet porozmawiać ze zwykłą prostytutką żeby jej nie urazić więc nie ma co mówić o podrywaniu dziewczyn/kobiet - jak sobie Ciebie wyobrażam to mam przed oczami takiego faceta z programu "chłopaki do wzięcia" - nad wszystkim w życiu można popracować  i nawet z brzydkiego zrobić przeciętniaka, wszystko  jest kwestią ceny.

6,846

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No dobra ale co w takim razie powiecie o alimentach na żonę gdy nie było dzieci?

Jest rozwód i chłop musi płacić ex-żonie alimenty bo wniosła pismo o tym, że pogorszyły jej się warunki bytowe.

6,847

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

(...) to dzisiejsze gadanie jakoś nic się nie kleiło, nawet powiedziała do mnie że gdyby nie te pieniądze co jej dałem, to za darmo to ona nie wie, czy by ze mną chciała rozmawiać

Ogromną naiwnością było choćby łudzić się, że jest inaczej. Wystarczy zresztą poczytać co prostytutki piszą o swoich klientach, by na potrzeby własnych, niezaspokojonych emocji nie dorabiać sobie teorii, że w tym biznesie liczy się coś poza kasą.

Brzydasek napisał/a:

ale nie to było najgorszę, bo wspomniałem o przyszłorocznych dożynkach, no i ona mówi że nie da rady, bo 3 oraz 5 września to ona ma jakieś urodziny w rodzinie, i jej wtedy w Polsce nie będzie, więc niestety z tych dożynkowych planów nic nie wyszło, to też ciekawe czy na serio, będzie miała wtedy jakieś urodziny? bo jak się kiedyś o to pytałem, to mówiła że nie da rady, bo ma operacje we wrześniu, a jakoś nie wspominała o urodzinach, ciekawe czy specjalnie to wymyśliła?

Wróć do wcześniejszych postów i przeczytaj co na ten temat pisałam, na przykład:

Olinka napisał/a:

Zresztą pogadamy za rok, zobaczymy czy rzeczywiście z Tobą na te dożynki pojedzie. Szczerze wątpię. Chyba bardziej bawi ją Twoje zauroczenie, dlatego gra w tę grę, niż istotnie gotowa jest wyjść poza budynek agencji.

Jak widać ona nawet przestała grać na zwłokę, już teraz informując, że o wspólnym wyjeździe i związanych z nim planach możesz sobie tylko pomarzyć.
W sumie to mi Cię trochę szkoda, tak po ludzku.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No dobra ale co w takim razie powiecie o alimentach na żonę gdy nie było dzieci?

Jest rozwód i chłop musi płacić ex-żonie alimenty bo wniosła pismo o tym, że pogorszyły jej się warunki bytowe.

Taka sytuacja może mieć miejsce tylko wtedy, gdy on zostanie przez sąd uznany wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa. Widzisz tu jakąś niesprawiedliwość? Bo ja nie.

6,848

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No dobra ale co w takim razie powiecie o alimentach na żonę gdy nie było dzieci?

Jest rozwód i chłop musi płacić ex-żonie alimenty bo wniosła pismo o tym, że pogorszyły jej się warunki bytowe.

Taka sytuacja może mieć miejsce tylko wtedy, gdy on zostanie przez sąd uznany wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa. Widzisz tu jakąś niesprawiedliwość? Bo ja nie.

No ja widzę mega niesprawiedliwość
Co ma piernik do wiatraka?
A co jak kobieta rozwali małżeństwo to już nie płaci alimentów mężowi lol
Ale jak facet rozwali małżeństwo to musi płacić alimenty na byłą żonę.
Gdzie tu równouprawnienie?

6,849

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No ja widzę mega niesprawiedliwość
Co ma piernik do wiatraka?
A co jak kobieta rozwali małżeństwo to już nie płaci alimentów mężowi lol
Ale jak facet rozwali małżeństwo to musi płacić alimenty na byłą żonę.
Gdzie tu równouprawnienie?

Nie wiem co chcesz udowodnić, ale piszesz bzdury. Jeśli to ona zostanie uznana wyłącznie winną rozpadu małżeństwa, to on również jak najbardziej może wystąpić o alimenty i ma możliwość je uzyskać.

Ja niesprawiedliwości nie widzę, bo jeśli jedna osoba kocha, a przynajmniej naprawdę w związku się stara, a druga w pewnym momencie zaczyna oszukiwać, zdradzać, wpada w nałogi, stosuje przemoc i tym podobne, to rozumie się samo przez się, że tej pierwszej dzieje się krzywda. Skoro tak, to dlaczego ma dziać się podwójna?

6,850 Ostatnio edytowany przez Incel (2019-10-31 10:10:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Dotkliwy dla co najmniej jednej ze stron związku brak współżycia, jak najbardziej może stanowić przyczynę rozwodu, ale już podczas przypisywania winy bierze się pod uwagę nie tylko sam fakt, ale również przyczyny tego stanu rzeczy."

" być przez męża traktowana przedmiotowo - wówczas mało prawdopodobne, by sąd orzekł jej wyłączną win"

Zastanawiam się - jak przed sądem udowadnia sie, że tego pożycia nie ma ? Facet staje przed sądem i np. mówi, że pożycia nie ma od roku a żona przed sądem stwierdza, że jak najbardziej jest. I co sąd ma tu zrobić ? Czy i jak może to sprawdzić ?

I po jakim czasie  - czyli po jak długiej przerwie bez seksu - sąd może uznać, że to już podstawa do rozwodu ?

No i co znaczy, że jest traktowana przez męża przedmioto w czasie seksu ? Mąż przychodzi do żony i mówi jej, że po prostu ma ochotę dziś na seks. Czy to jest też przedmiotowe potraktowanie i Ona może się o tym poskarżyć sądowi, że słusznie odmawia seksu ? Jak sądownie można wykazać przedmiotowe traktowanie w seksie?

W sumie to tu się rodzi inne ciekawe pytanie. Czy jeśli już udowodni się przed sądem, że żona odmawia mężowi seksu kilka miesięcy to facet ma prawo zacząć chodzić do agencji i sąd uznałby, że to naturalne i nie było zdradą ? Czyli na ile będą w małżeństwie dozwolone prawnie są alternatywy jeśli żona odmawia seksu ?

Jeszcze ciekawiej się robi jeśli wejdziemy w szczegóły. Załóżmy, że żona nawet i zgadza się na seks, ale zawsze leży jak kłoda. Czyli dała się rozebrać i to całe jej zaangażowanie. Załóżmy, że ten facet nawet ma nagrania tego co robi z żoną i co robi w agencji i może te nagrania pokazać w sądzie. Czy taki facet ma prawo iść do agencji na spełnienie jakieś swojej fantazji i to już nie byłaby zdrada i sąd przyznałby mu rację ? Czyli czy i do czego prawnie małżeństwo zobowiązuje w sferze seksualnej ?

6,851

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przecież sąd nie ustala w czasie rozpraw kto kogo zdradził i ile razy i jaka jest definicja zdrady...
Tak samo jak to nie sąd ustala co jest przedmiotowym traktowaniem, a co nie jest.

Dowody, dowody. Jak facetowi zależy na rozwodzie to niech udowodni, że to wina żony. Żona tak samo ma prawo zebrać dowody.
Sąd nie ustala kto kogo zdradził. Sąd ustala, z czyjej winy rozpadło się pożycie w małżeństwie. A to pożycie to nie tylko seks.

Wiecie, jak chcecie sobie chodzić do agencji to sobie chodźcie, po co tutaj dorabiać jakąś większą filozofię? Niech każdy żyje tak jak mu dobrze.

6,852

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oj brzydasku, gdybyś zaoferował 2000 za każdy dzień to myślę, że pojechałaby z przyjemnością.

6,853

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
emphatic25 napisał/a:

Stary, nie jesteś dla niej ani atrakcyjny fizycznie ani intelektualnie, nie jesteś również bogaty - ona nie widzi korzyści z tego żeby miała gdzieś z Tobą iść, co Ty myślałeś że to jest Twoja kumpela? to zwykła panna do dymania przez X facetów dziennie.  "Kupiłem Ciebie",  hahaha już nie mogłeś użyć sformułowania "Kiedyś płaciłem 180, teraz 150 - co jest?"



No jeszcze lepiej!! nie dość że musze urosną to trzeba zmądrzeć, i wymienić sobie mózg na taki ze 150 IQ, do tego odmłodnieje ze 20 lat, i będzie wszystko ok.



Lady Loka napisał/a:

Przecież ona wymówki Ci daje takie, co jej pierwsze do głowy przyjdzie.



Czyli nie ma szans na to, żeby zechciała pojechać ze mną na te dożynki?



Olinka napisał/a:

Ogromną naiwnością było choćby łudzić się, że jest inaczej. Wystarczy zresztą poczytać co prostytutki piszą o swoich klientach, by na potrzeby własnych, niezaspokojonych emocji nie dorabiać sobie teorii, że w tym biznesie liczy się coś poza kasą.



A to ja myślałem że jest inaczej?



Lucyfer666 napisał/a:

Oj brzydasku, gdybyś zaoferował 2000 za każdy dzień to myślę, że pojechałaby z przyjemnością.



To przecież tydzień opalania się nad Bałtykiem, kosztowałby z 20 tysięcy, nie jestem pewien czy takie coś mi pasuje, za 20 tysięcy, to ja mam 100 wizyt w agencji, więc to się bardziej opłaca.
Pod koniec listopada będę u niej na kolejnej wizycie, i zaproponuje jej 2tyś za wyjazd na dożynki, ciekawe co na to powie? w końcu trzeba walczyć do końca.

6,854

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Oj brzydasku, gdybyś zaoferował 2000 za każdy dzień to myślę, że pojechałaby z przyjemnością.

Zaorane big_smile

6,855

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czym jest dla Ciebie IQ 150?  wiesz o tym że inteligencje dzieli się na różne kategorie? można mieć niski poziom IQ z wiedzy a wysoki poziom inteligencji interpersonalnej.  O jakich dożynkach Ty mówisz.. może ją jeszcze zaproś na wycieczkę na Jasną Górę.

6,856

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To już nie jest walczenie tongue
to jest ucinanie sobie samemu jaj. Laska Ci wprost mówi, że nic, absolutnie nic dla niej nie znaczysz, nigdzie z Tobą nie pojedzie, daje Ci wymówki, a Ty nic big_smile

i właśnie to tylko potwierdza wszystkie moje teorie, że problemem nie jest prawictwo czy chodzenie do agencji, problemem jest całkowity brak umiejętności do nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi.

6,857

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czekam na dzień, w którym oświadczy się tej prostytutce a ona mu powie, że może za rok bo teraz musi obiad ugotować i potem będzie tutaj na forum nam spamował, że za rok to już na pewno się oświadczy jak przyjedzie z truskawek w Norwegii lol

6,858

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czekam na dzień, w którym oświadczy się tej prostytutce a ona mu powie, że może za rok bo teraz musi obiad ugotować i potem będzie tutaj na forum nam spamował, że za rok to już na pewno się oświadczy jak przyjedzie z truskawek w Norwegii lol

Miód na moje oczy smile poprawiłeś mi humor.


Lady_Loka napisał/a:

i właśnie to tylko potwierdza wszystkie moje teorie, że problemem nie jest prawictwo czy chodzenie do agencji, problemem jest całkowity brak umiejętności do nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi.

   

100/100 smile

6,859

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

20 tysięcy... a ile wydałeś do tego czasu Brzydasku? smile

6,860

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
emphatic25 napisał/a:

Czym jest dla Ciebie IQ 150?  wiesz o tym że inteligencje dzieli się na różne kategorie? można mieć niski poziom IQ z wiedzy a wysoki poziom inteligencji interpersonalnej.  O jakich dożynkach Ty mówisz.. może ją jeszcze zaproś na wycieczkę na Jasną Górę.



Mówie o dożynkach na Jasną Gorę, mój znajomy co roku organizuje wspólny wyjazd autobusem, bym się nim zabrał razem z Wiktorią, bym ją obmacywał w tym autobusie, w końcu to jest ponad godzina drogi, więc przynajmniej bym się nie nudził.




Lady Loka napisał/a:

To już nie jest walczenie tongue
to jest ucinanie sobie samemu jaj.



No przecież to jest walka, Wiktoria to jest jedyna wolna dziewczyna (jest w podobnym do mnie wieku) którą znam z którą co jakiś czas rozmawiam, nie mam tutaj żadnej alternatywy, chcąc jechać z kimś innym to by trzeba było szukać jakiej innej fajnej prostytutki, z której bym korzystał jakiś czas, zostałbym stałym klientem, i dopiero wtedy można coś takiego proponować, tyle że takie coś musi trochę potrwać, to wszystko sporo kosztuje.



emphatic25 napisał/a:

Laska Ci wprost mówi, że nic, absolutnie nic dla niej nie znaczysz, nigdzie z Tobą nie pojedzie, daje Ci wymówki, a Ty nic big_smile



A z jakiej racji mam dla niej coś znaczyć? przecież cały czas jest relacja prostytutka klient, no chyba że według ciebie to dopiero jakbyśmy byli w jakimś związku, to dopiero wtedy by chciała ze mną tam jechać?



emphatic25 napisał/a:

i właśnie to tylko potwierdza wszystkie moje teorie, że problemem nie jest prawictwo czy chodzenie do agencji, problemem jest całkowity brak umiejętności do nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi.


Prawictwo(czyli brak seksu) to jest problem.



Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czekam na dzień, w którym oświadczy się tej prostytutce a ona mu powie, że może za rok bo teraz musi obiad ugotować i potem będzie tutaj na forum nam spamował, że za rok to już na pewno się oświadczy jak przyjedzie z truskawek w Norwegii lol



Żeby się oświadczać to byśmy musieli być parą, a na to raczej się nie zanosi smile w końcu jeszcze nawet pierwszej randki nie było.
No i takie gadanie pokazuje że psychicznie to ty jesteś 13 latkiem, który nakręca się byle czym, bo gdybym chciał zapłacić jej za to żeby miała zemnią dziecko, to faktycznie czymś takim to jeszcze można się nakręcać, no ale wyjazdem na dożynki? to chyba nie jest coś aż tak dziwnego.

6,861

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ile masz lat i od ilu lat korzystasz z usług towarzyskich Wiki? wink

6,862

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Chcesz zabrać prostytutkę na Jasną Górę?

6,863

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I przez drogę ją obmacywać (jak sam napisał)  to chyba jakieś jaja to nie może być naprawdę.

6,864

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To może zamiast ją zabierać na dożynki to zamów sobie jej usługi na 2-3h, będziesz mógł obmacywać do woli i nikt nie będzie w tym busie zniesmaczony tongue

a wiesz, zregenerujesz się po tych Twoich 5min i może drugi raz się uda wink

6,865

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

20 tysięcy... a ile wydałeś do tego czasu Brzydasku? smile




100 wizyt w agencji to raczej jeszcze nie mam, więc wydałem na te prostytutki poniżej 20 tysięcy, choć ja nie mam zbytnio ochoty tego liczyć, w końcu na co mi wiedza ile tam tej kasy zostawiłem?
Też widać we mnie wrodzoną pazerność, w końcu dzięki tej pracy za granicą, mam na tyle kasy, że by starczyło jeździć co dzień przez cały listopad do agencji do tej Wiktorii, i na koniec jeszcze by trochę tej kasy zostało.




Lucyfer666 napisał/a:

A ile masz lat i od ilu lat korzystasz z usług towarzyskich Wiki? wink



Mam 35 lat, a u Wiktorii to byłem pierwszy raz gdzieś koło 2012 roku.



Cyngli napisał/a:

Chcesz zabrać prostytutkę na Jasną Górę?



Mam taki zamiar smile to pewnie będzie dużo kosztować, kiedyś bym się na takie coś nigdy nie zdecydował, no ale ostatnio sporo moich znajomych w wieku 30 kilku lat zmarło, więc trochę się przestraszyłem, i przyszło mi do głowy, że jak będę tak czekał i czekał, to się na to doczekam, że na końcu mnie w trumnie na cmentarzu zakopią.

6,866

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, ale po co?
W sensie bo ja trochę tego nie czaję. Nie interesuje Cię kobieta jako potencjalna partnerka, więc co jest takiego kuszącego w zabraniu jej na te dożynki? Bo pojedziesz z jakąś kobietą i będzie to nowe doświadczenie? Bo pomacasz w autokarze i gdzieś potem? Jaki ma cel płacenie jej po to, żeby tam z Tobą pojechała?
Chcesz, żeby inni zobaczyli, że Cię na to stać?

6,867

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Brzydasku, ale po co?
W sensie bo ja trochę tego nie czaję. Nie interesuje Cię kobieta jako potencjalna partnerka, więc co jest takiego kuszącego w zabraniu jej na te dożynki? Bo pojedziesz z jakąś kobietą i będzie to nowe doświadczenie? Bo pomacasz w autokarze i gdzieś potem? Jaki ma cel płacenie jej po to, żeby tam z Tobą pojechała?



Takie wyobrażenie, że jadę autobusem i trzymam ją za udo, bardzo mi się spodobało, więc bym chciał to zrealizować, również lubie wycieczki, byśmy sobie tak pochodzili razem, do KFC na kurczaka, do hotelu na seks, trochę pozwiedzali, by było fajnie.
No i w sumie bardziej mi chodziło o to, żeby jechać z Wiktorią gdzieś nad Bałtyk żeby się poopalać, i wpadłem na pomysł żeby Wiktorie przetestować, bo jak pojedzie na dożynki, to również i pojedzie nad Bałtyk, w końcu od czegoś musze zacząć.



Lady Loka napisał/a:

Chcesz, żeby inni zobaczyli, że Cię na to stać?



Mam im pokazać że mnie stać na dożynki z prostytutką? to chyba nie jest dobry pomysł, bo żeby to pokazać, to musiałbym rozpowiadać, że takie coś będzie miało miejsce, a jakby jakiś znajomy przyjechał zobaczyć tą Wiktorie, to by mogły być problemy, to są trochę agresywni, dość konserwatywni ludzie, wyjdzie z tego jaka awantura, na co mi to?

6,868

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Mówie o dożynkach na Jasną Gorę, mój znajomy co roku organizuje wspólny wyjazd autobusem, bym się nim zabrał razem z Wiktorią, bym ją obmacywał w tym autobusie, w końcu to jest ponad godzina drogi, więc przynajmniej bym się nie nudził.

Idealna rozgrzewka przed wspólnym odmawianiem różańca na Jasnej Górze smile

Brzydasek napisał/a:

Wiktoria to jest jedyna wolna dziewczyna (jest w podobnym do mnie wieku) którą znam z którą co jakiś czas rozmawiam,

No w sumie dziwne żeby prostytutka była w zdrowym związku big_smile

Brzydasek napisał/a:

No i takie gadanie pokazuje że psychicznie to ty jesteś 13 latkiem, który nakręca się byle czym, bo gdybym chciał zapłacić jej za to żeby miała zemnią dziecko, to faktycznie czymś takim to jeszcze można się nakręcać, no ale wyjazdem na dożynki? to chyba nie jest coś aż tak dziwnego.

Nie wiem co na to odpisać - to już nie jest na mój mózg.

Brzydasek napisał/a:

również lubie wycieczki, byśmy sobie tak pochodzili razem, do KFC na kurczaka

Złoto big_smile

6,869

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Poziom Twojego odrealnienia mnie zabił big_smile wymiękam.

Nie wiesz o tej lasce nic. Nie wiesz co lubi robić, nie wiesz jakie ma preferencje filmowo-muzyczne, nie potrafisz nawiązać żadnej więzi z kobietą, zresztą ona sama powiedziała, że rozmawia z Tobą, bo jej za to płacisz. Ale Tobie wystarcza to, że jej płacisz big_smile mój mózg wysiada.

Naprawdę nie lepiej byłoby Ci się skupić na tym, żeby znaleźć sobie kogoś, komu nie musiałbyś za takie wyjazdy płacić?
Tak, w związku poniekąd też ponosi się koszty, ale na Boga, w związku nie musisz płacić za to, żeby druga strona z Tobą rozmawiała na odczepnego.
Ja nie wiem jak Ty rozważasz jeszcze zabieranie gdzieś kobiety, która wprost Ci powiedziała, że gdyby nie kasa to by na Ciebie nie popatrzyła, nie mówiąc już o czymś więcej. Kręci Cię to, że sobie ją kupujesz?

Ona z Tobą nigdzie nie pojedzie. Ani na dożynki ani nad Bałtyk ani za granicę.

6,870

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Ona z Tobą nigdzie nie pojedzie. Ani na dożynki ani nad Bałtyk ani za granicę.

Nieprawda. Wszystko kwestia... Ceny wink

6,871

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ona z Tobą nigdzie nie pojedzie. Ani na dożynki ani nad Bałtyk ani za granicę.

Nieprawda. Wszystko kwestia... Ceny wink

To by powiedziała cenę big_smile
Nie pojedzie, to nie kwestia ceny. Sprawy służbowe to służbowe big_smile nie wszyscy lubią delegacje. Zobaczysz tongue

6,872

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No w sumie dziwne żeby prostytutka była w zdrowym związku big_smile



Przez jakiś czas żyła sobie normalnie w małżeństwie.



Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiem co na to odpisać - to już nie jest na mój mózg.



To są dla ciebie rzeczy niepojęte, ponieważ ty widzisz seks jedynie na ekranie komputera.




Lady Loka napisał/a:

Nie wiesz o tej lasce nic. Nie wiesz co lubi robić, nie wiesz jakie ma preferencje filmowo-muzyczne, nie potrafisz nawiązać żadnej więzi z kobietą, zresztą ona sama powiedziała, że rozmawia z Tobą, bo jej za to płacisz. Ale Tobie wystarcza to, że jej płacisz big_smile mój mózg wysiada.




Wiem jaką lubi muzykę, w końcu przez godzine jak ją tam obmacuje, to cały czas słychać te rosyjskojęzyczne piosenki, wprost z jej kraju pochodzenia.



Lady Loka napisał/a:

Naprawdę nie lepiej byłoby Ci się skupić na tym, żeby znaleźć sobie kogoś, komu nie musiałbyś za takie wyjazdy płacić?
Tak, w związku poniekąd też ponosi się koszty, ale na Boga, w związku nie musisz płacić za to, żeby druga strona z Tobą rozmawiała na odczepnego.



To wszystko kosztuje, bo do tych ewentualnych darmowych dziewczyn, i tak trzeba samochodem tam do nich jechać, no i jak zapłacę to mam pewność że coś będzie, a darmowo to absolutnie na nic nie ma żadnej pewności.



Lady Loka napisał/a:

Ja nie wiem jak Ty rozważasz jeszcze zabieranie gdzieś kobiety, która wprost Ci powiedziała, że gdyby nie kasa to by na Ciebie nie popatrzyła, nie mówiąc już o czymś więcej. Kręci Cię to, że sobie ją kupujesz?



Kogo innego mam rozważać? są jeszcze inne dziewczyny które co jakiś czas widuje, ale to też są prostytutki, tak prywatnie to mam jedną nawet ładną koleżankę, z którą coś tam momentami gadam, ale ona ma 12 albo 13 lat, więc to raczej nie moje pokolenie, i trochę dziwnie by to wyglądało jechać z nią na te dożynki, co prawda gadałem jeszcze z wieloma dziewczynami w wieku 18 do 20 lat, ale to było jak pracowałem za granicą, nie mam z nimi żadnego kontaktu, więc niestety ale zostaje jedynie Wiktoria.
No i oczywiście że mnie kręci kupowanie dziewczyn, to są fajne rzeczy, które kojarzą mi się bardzo pozytywnie.

6,873

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

tak prywatnie to mam jedną nawet ładną koleżankę, z którą coś tam momentami gadam, ale ona ma 12 albo 13 lat, więc to raczej nie moje pokolenie, i trochę dziwnie by to wyglądało jechać z nią na te dożynki.

roll roll roll roll roll

6,874 Ostatnio edytowany przez X77 (2019-11-01 23:55:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

To jest właśnie piękne. Masz syna dajmy na to 24 lata, on sam ma rodzinę, dzieci ale i tak musisz na niego płacić alimenty bo się jeszcze uczy lol

Chyba Cię trochę poniosło. Obowiązek alimentacyjny ciąży na rodzicu do momentu osiągnięcia przez dziecko samodzielności, a nauka nie zawsze równa się jej brak. Poza tym nie wyobrażam sobie, aby 24-letni młody mężczyzna miał rodzinę, która utrzymuje się z otrzymywanych na niego alimentów. No proszę Cię cool.

Patrząc na obecny burdel w systemie prawnym oraz siłową oszczędność państwa, takie kwiatki są jednak możliwe!

Nie jeden zdradzony facet musi dalej płacić alimenty na nieswoje dziecko ze zdrady, bo żaden prokurator nie chce mu pomóc ze względu na "dobro dziecka". A te pół roku dla faceta na zaprzeczenie ojcostwa to śmiech na sali - czasem takie rzeczy wychodzą na jak później, przypadkiem. Państwo/rząd dobrze przemyślało by nie płacić na dziecko tylko pociągnąć do odpowiedzialności, nawet kogoś niewinnego.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jak ktoś chce się żenić to intercyza jest podstawą.
Ile ja znam historii gdzie facet sam wszystko zarobił/kupił, dom, samochód, ziemię itp.
A żona zabrała mu wszystko (z wyjątkiem skarpetek), nawet dziecko, które widzi raz w tygodniu + alimenty do 26 r.ż.

To jest właśnie piękne. Masz syna dajmy na to 24 lata, on sam ma rodzinę, dzieci ale i tak musisz na niego płacić alimenty bo się jeszcze uczy lol

Ale nawet intercyza nie jest tarczą na wszystko.

Nie zapominaj jeszcze o testach DNA na ojcostwo zaraz po urodzeniu się dziecka, chyba że nie masz nic przeciwko byś był zobowiązany płacić alimenty na nieswoje dziecko.
Bo niby dlaczego tylko kobieta ma być 100% pewna, że dziecko jest jej?

Ja bym o tym jeszcze pisał w pewnym innym, bardziej odpowiednim temacie na tym forum, ale ten wątek na forum został zamknięty z powodu miażdżącej przewagi argumentacyjnej mężczyzn big_smile

6,875

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Nie zapominaj jeszcze o testach DNA na ojcostwo zaraz po urodzeniu się dziecka, chyba że nie masz nic przeciwko byś był zobowiązany płacić alimenty na nieswoje dziecko.
Bo niby dlaczego tylko kobieta ma być 100% pewna, że dziecko jest jej?

Ja bym o tym jeszcze pisał w pewnym innym, bardziej odpowiednim temacie na tym forum, ale ten wątek na forum został zamknięty z powodu miażdżącej przewagi argumentacyjnej mężczyzn big_smile

Przecież to jest oczywista oczywistość smile

Jakby mi się urodziło dziecko - pierwsze co bym zrobił to właśnie testy DNA aby mieć w 100% pewność, że na pewno jest moje.

Czytałem historię o jakimś gościu milionerze z UK, który wychowywał 3 nieswoich dzieci a był przekonany, że to są jego i sprawa wyszła po iluś tam latach big_smile

6,876

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co ja tam będę czekał na koniec listopada, już w czwartek będzie okazja, to pojadę do Wiktorii, spytam się o te 2 tysiące za dożynki, ciekawe co powie? tym razem spróbuje z nią rozmawiać w bardziej przyjazny sposób, oczywiście gadać zacznę dopiero jak zakończę kopulację, czyli po 5 może 7 minutach.
Też trochę ciekawe, bo wizyty u fryzjera dentysty, czy w jakimś innym podobnym do tego miejscu, wyglądają tak samo, praktycznie nic się nie zmienia, natomiast tutaj w agencji z Wiktorią jest inaczej, przebieg wizyty ostatnio zrobił się nieco inny, co trochę mienie ciekawi, dlaczego to się tak zmieniło?

6,877

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kup sobie durex performa, może będziesz "kopulował" kilka minut dłużej i Wiktoria zobaczy w Tobie demona seksu, wiesz.. jakieś klapsy, delikatne przyduszanie - efekt może być taki że to ona zaprosi Cię na dożynki i zaoszczędzisz 2 tysiące a to kolejne 10 wizyt u Wiktorii (nie podliczając kebabów)

6,878

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, jesteś najlepszym Trollem na świecie smile
Naprawdę, jesteś Bogiem Trollingu.
Trollujesz nas w taki sposób, że jest to ciężkie do wykrycia dzięki czemu możesz to robić od momentu założenia konta tutaj czyli od 2013 roku.

Jesteś Bogiem trollowania nas wszystkich big_smile Zazwyczaj jak ktoś tak robi to prędzej czy później dostaje tutaj bana - czysta amatorka.
To co Ty robisz jest już jakąś wyższą sztuką, naprawdę szacun smile

6,879

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Legionisto - raczej Ameryki nie odkryłeś, ale raczej każdy ma ochotę zobaczyć, jak długo ten spektakl jednego aktora potrwa wink

6,880

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kurde no ale żeby troll się utrzymywał na forum od 2013 to już naprawdę trzeba mieć smykałkę do tego big_smile

6,881

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Legionisto - raczej Ameryki nie odkryłeś, ale raczej każdy ma ochotę zobaczyć, jak długo ten spektakl jednego aktora potrwa wink




To będzie jeszcze długo trwało, i masz racje mówiąc że jest jeden aktor, w końcu sam wchodzę do tej agencji i sam z niej wychodzę, wszystko samemu,




Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Brzydasek, jesteś najlepszym Trollem na świecie smile
Naprawdę, jesteś Bogiem Trollingu.
Trollujesz nas w taki sposób, że jest to ciężkie do wykrycia dzięki czemu możesz to robić od momentu założenia konta tutaj czyli od 2013 roku.



Jesteś Bogiem trollowania nas wszystkich big_smile Zazwyczaj jak ktoś tak robi to prędzej czy później dostaje tutaj bana - czysta amatorka.
To co Ty robisz jest już jakąś wyższą sztuką, naprawdę szacun smile




Utrzymuje się tutaj tak długo, bo admin tego forum chyba widzi że to co opowiadam, nie jest niczym niezwykłym, wielu ludzi ma podobne życie, w końcu jak w Norwegii opowiadałem co prywatnie w życiu wyprawiam, to jakoś nic nikogo nie dziwiło to co mówie, co prawda wielu ludzi było tym zbulwersowanych, no ale wiadomo że pewne rzeczy mogą szokować.
Przychodzi na forum 40 letni prawiczek, i nie mówisz że to troll, natomiast jak przychodzi klient agencji towarzyskich to już jest troll, i zastanów się Rumuński, dlaczego tak mówisz? może to jest związane z tym, że lepiej jest ci żyć w świcie prawiczków, i żeby to osiągnąć, ludzi którzy uprawiają seks musisz uznać za trolli?

6,882

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

zastanów się Rumuński, dlaczego tak mówisz? może to jest związane z tym, że lepiej jest ci żyć w świcie prawiczków, i żeby to osiągnąć, ludzi którzy uprawiają seks musisz uznać za trolli?

To co teraz piszesz jest tylko i wyłącznie Twoją reakcją obronną smile
Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

6,883

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

A skąd możesz to wiedzieć? hehhehe big_smile big_smile big_smile
Chociaż powiem że jak do Wiktorii mówię że w trakcie jak będziemy jechać na dożynki, to będę ją trzymał za udo, to ona mówi a dlaczego od razu nie będziesz mnie trzymał za narządy rozrodcze? (tutaj użyła innego słowa na określnie tej intymnej części ciała, tyle że to jest wulgaryzm więc go nie będę tutaj prezentował), no ale było widać że się to nie spodobało, że nie ma ochoty żebym ją trzymał, więc widać ze kolejna sporna kwestia, ale ja się nie poddaje, będę walczył do końca smile ze znalezieniem pracy było ciężko ale dało rade, więc tutaj też jak będę uparty, to może da rade.

6,884

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

... będę ją trzymał za udo, to ona mówi a dlaczego od razu nie będziesz mnie trzymał za narządy rozrodcze? ...

smile smile Bystra dziewczyna. Po co się ograniczać tylko do trzymania uda, skoro można od razu za c...



... no ale było widać że się to nie spodobało, że nie ma ochoty żebym ją trzymał, ...

A seks macie dobry?

6,885

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A seks macie dobry?

Mi się tam podoba, a co ona o tym sądzi to nie wiem, choć jakoś specjalnie na ten nasz seks, to raczej nie narzeka smile

6,886

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A co to Twoja kobieta jest że ma narzekać na seks, to zwykła prostytutka, podejrzewam że ta dziewczyna się Ciebie brzydzi.

6,887

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
emphatic25 napisał/a:

A co to Twoja kobieta jest że ma narzekać na seks, to zwykła prostytutka, podejrzewam że ta dziewczyna się Ciebie brzydzi.

"Nie ma co narzekać, póki przestrzega reguł i płaci"

6,888

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, to jest prostytutka. Ona ma zadbać o to, by to on miał dobry seks...
Przypuszczam, że po tylu partnerach i takiej częstotliwości, to nie ma raczej mowy o dobrym seksie dla tej Pani...

6,889

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
emphatic25 napisał/a:

A co to Twoja kobieta jest że ma narzekać na seks, to zwykła prostytutka, podejrzewam że ta dziewczyna się Ciebie brzydzi.



Kiedyś trochę narzekała/uciekała, z innymi prostytutkami było podobnie, no i pewnie brzydzi się większości klientów, więc nie odkryłeś nic nowego.



Cyngli napisał/a:

Gary, to jest prostytutka. Ona ma zadbać o to, by to on miał dobry seks...



Mam takie dziwne wrażenie, jakby co niektóre prostytutki, uprawiały ze mną seks w ten sposób, żebym już do nich nigdy więcej nie przyszedł smile nie jestem pewien z czego to wynika, być może mają świadomość tego, że nawet jak będą się przykładać do roboty, to i tak będę u niej góra raz na miesiąc, więc zwyczajnie nie opłaca się starać dla tak małych pieniędzy, a być może więcej im nie trzeba, przez ten słaby seks mają mniej klientów, ale i tak jakąś kase zarobią, a więcej im nie trzeba.



Cyngli napisał/a:

Przypuszczam, że po tylu partnerach i takiej częstotliwości, to nie ma raczej mowy o dobrym seksie dla tej Pani...



Nie znam się na tym, ale jak będę u niej we czwartek to na pewno się spytam, czy miewa czasem dobry seks.

6,890

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Gary, to jest prostytutka. Ona ma zadbać ... po tylu partnerach i.. częstotliwości, ..... nie ma raczej mowy o dobrym seksie ...

"Na zdrowy rozsądek" masz rację. W praktyce jesteśmy tylko ludźmi. Słyszałem wyznania typu "aaaa... czasem wieczorem puszczam sobie pornola i robię dobrze, bo jestem taka niedoxxxxona", czyli seks nie daje orgazmów, rozładowania, albo "czasami mam więcej czułości z klientem niż z własnym mężem/partnerem", albo  "mam kilku takich dobrych kochanków, których wykorzystuję do super seksu gdy mam na to ochotę".


@Brzydasek -- jak masz chorą skórę, brodawki, czy coś.. to wiesz... żadna nie będzie chętna. Do seksu musi być zdrowie.

Posty [ 6,826 do 6,890 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 104 105 106 107 108 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024