rossanka napisał/a:Jak to, facet płaci i nie może sobie wybrać pani, że ma dajmy nato mieć 25-30 lat albo 40 albo 19?? I jeszcze ona nie bywa miła? 
Z tego co zrozumiałem, to mówiłaś że facet ma wybór i jak chce dziewiętnastki, to mu dają dziewiętnaste, jak chce dwudziestki piątki, to taką dostaje, ale w praktyce, to czegoś takiego nie ma, bo u mnie to jest jedna trzydziestka, a czasami wyjdą ze trzy dziewczyny około czterdziestki, więc gdzie tu niby wymagać konkretnego wieku? tak się nie da, zresztą najważniejsza kwestia, bo jak dziewczyna ma 22 lata, to na roksie ogłasza się że ma 19, a jak ma 30 to ogłasza że ma 25, więc tutaj oszukują, i na żywo też oszukują, często nawet nie chcą swoich imion podawać, a co dopiero mówić o tym, że ona podaje swój wiek 19, a ja zaglądam jej do dowodu
coś takie jest nierealne.
No chyba ze mówmy o jakiej Tajlandii czy innym egzotycznym kraju, tam to jest większa podaż towaru, więc może i coś takiego mieć miejsce.
I jeśli chodzi o to że jest niemiła, to do stałych klientów może i jest miła, ale do kogoś kto ją odwiedza raz na rok, bycie miły się nie opłaca, z uwagi że one sporo zarabiają, to też nie są aż tak chętne klientom się przymilać, bo niby po co? dajmy chociaż przykład tej Wiktorii, bo z tego co mi mówiła, to zbiera pieniądze na operacje, i ta operacja by się jej przydała, bo bardzo jej wypchało te oczy, nawet okulary w trakcie stosunku już nosi, więc może być problem z wzrokiem, i być może dlatego się do mnie tak przymila, widać potrzeba jest jej kasa, i ma nadzieje że będę do niej częściej zaglądał.
rossanka napisał/a:Nie zrozumiałeś. Tu chodzi o to, że jak jesteś ze swoją kobietą, która Cię kocha, to w chwili aktu ona myśli o Tobie, o sytuacji, albo nie myśli wcale tylko poddaje się chwili.
Dla pani z agencji to jest praca. Coś jak dentystka, ona plombuje Ci ząb, ma ulżyć w bólu, a nie myśli o Tobie. Wychodzisz z gabinetu, wcześniej płacisz a ona o Tobie zaraz zapomina.
A skąd ty wiesz o czym myślą wtedy prostytutki? żebyś sama pracowała w ty zawodzie, i mówiła takie coś w oparciu o własne doświadczenia, to ja bym zrozumiał, no ale skoro nie masz z tym styczności, to skąd wiesz?
I odnośnie tego że po stosunku zapomina, to chyba raczej nie ten przypadek, bo byłem kilka razy u niej za starych czasów, około 2012, i nie specjalnie to pamiętała, ale jak po wszystkim zacząłem się ubierać, i zakładałem wisiorek z krzyżykiem, to sobie przypomniała że 7 lat temu, robiłem tak samo
więc widzisz że jednak o mnie pamiętają.
rossanka napisał/a:To się młodych zapytaj. Za "moich"czasów to nie był zaden ewenement.
Pamiętajcie, zwłaszcza BURZOWY , że ja piszę z perspektywy swojego wieku 
To taki 25 letni prawiczek, bez doświadczeń, jest dla ciebie ok? mogłabyś zbudować z nim stały związek?
Burzowy napisał/a:Zbadano to i stwierdzono, że kobiety mają ogromną skłonność do fantazjowania w trakcie stosunku, wielokrotnie większą niż mężczyźni
. Także... Nie wiadomo
.
Spytam się Wiktorii, o kim myśli w trakcie stosunku, też powiem jej że musi o mnie myśleć, w końcu zapłaciłem, więc to jest jej obowiązek 
MagdaLena1111 napisał/a:Przecież pisałam, że od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, gdy tak jak pisałeś koniecznie musisz rozładować frustrację seksualną, a cała reszta to była odpowiedź do Twoich słów, że tak boleśnie odczuwasz obecność wszędzie wokół par. Bo ta frustracja raczej nie ustąpi po wizycie u prostytuki.
A mi tam lepiej od tych prostytutek, więc nawet jak została ta cała frustracja, to chyba jest jej trochę mniej?
Lady Loka napisał/a:A niektórzy faceci też nie mają nic do zaoferowania kobietom. Nawet seksu i urody.
Jak już było wcześniej mówione, pójdą do psychologa, i wszystko to będzie, więc w czym problem?
Lady Loka napisał/a:Kobieta, z którą się wchodzi w relację, jednak oferuje dużo, dużo więcej. Bo i dużo więcej się z nią robi.
Uściślę, bo będziecie mnie łapać za słówka - w mojej definicji kobieta, która nadaje się do stworzenia związku jest jednostką dojrzałą, która potrafi rozmawiać o problemach, chce siebie i związek rozwijać, ma swoje pasje i zainteresowania, nie jest bluszczem, toksykiem i nie gra seksem.
Reszta to jednostki, które dopiero muszą dojrzeć do tego, żeby stworzyć normalny związek.
No nie wiem, czy zwykła kobieta oferuje więcej od prostytutki, bo do prostytutki przyniosę pełen worek pieniędzy, kilka milionów, i bez względu na wygląd, mogę za to dostać małżeństwo urodzi mi dzieci, a czy ze zwykłą dziewczyną tak się uda?
Lucyfer666 napisał/a:Z agencji nie korzystam, to nie powiem. 
Najwyraźniej coś na tym polu jest, skoro nawet teoretycznie tutaj debatujemy o tym, rozpatrujemy różne punkty widzenia.
Skoro wypowiadasz się w tym temacie, to chyba zaczęło coś ci chodzić po głowie, odnośnie ewentualnej wizyty w agencji?