Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 99 100 101 102 103 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,501 do 6,565 z 7,263 ]

6,501 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-26 16:55:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

No nie powiesz mi, że kobieta w agencji oferuje dużo więcej niż urodę, seks i chwilę rozmowy na jakieś neutralne tematy codzienne.

Kobieta, z którą się wchodzi w relację, jednak oferuje dużo, dużo więcej. Bo i dużo więcej się z nią robi.
Uściślę, bo będziecie mnie łapać za słówka - w mojej definicji kobieta, która nadaje się do stworzenia związku jest jednostką dojrzałą, która potrafi rozmawiać o problemach, chce siebie i związek rozwijać, ma swoje pasje i zainteresowania, nie jest bluszczem, toksykiem i nie gra seksem.
Reszta to jednostki, które dopiero muszą dojrzeć do tego, żeby stworzyć normalny związek.

Zdajesz sobie sprawę, jak wiele ludzi jest dalekie od tej definicji? smile

Z agencji nie korzystam, to nie powiem. smile
Najwyraźniej coś na tym polu jest, skoro nawet teoretycznie tutaj debatujemy o tym, rozpatrujemy różne punkty widzenia.

Twój argument Lady Loka w żaden sposób nie jest słuszny - argumentacja, że fakt równości kobiet do mężczyzn miałby np. mi przeszkadzać jest chybiony z jednej prostej przyczyny... nie mam porównania. Na coś takiego mogą powoływać się dziadziusiowie, którzy ową zmianę doświadczyli, a nie osoba, dla której to jest naturalne otoczenie.
Z resztą moja Droga doskonale wiesz, że to nie w tym leży problem.

Zobacz podobne tematy :

6,502

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Burzowy napisał/a:

Nie bardzo wiem, co mam Ci odpisać, Sony tongue.

Wiem, ze nie wiesz. I dlatego nie każdy z każdym ma o czym rozmawiać. Żyjesz sobie wokół swojej własnej planety i tak jakby nie zauważasz że są jeszcze inne, wiele innych i różniących się od siebie.

6,503

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

I właśnie Lady Loka popełniłaś generalizację zjawiska.
Szczerze nie sądzę, żeby prostytutka jako człowiek miała mniej do zaoferowania of innej kobiety.
Po prostu zawód jaki wykonuje jest w kategorii "nothing personal, just business"

I właśnie ponieważ tam jest ona w pracy, nie oferuje klientowi nic poze seksem. A ta rozmowa przed czy po, to jest wliczone w cenę, a także dobrze by było,
jakby klient wrócił. Prostytutka (jakkolwiek to zabrzmi) w agencji nie jest kobietą człowiekiem, ale kobietą służącą tylko do jednego celu.
Poza agencją ona może mieć nawet chłopaka, męża, dom z ogródkiem, psa i kota. Ale do tamtego świata nie wpuszcza klienta. Seks z nią w agencji będzie więc innym seksem, niż ten sam mężczyzna miał by ze swoją partnerką, czy prostytutka ze swoim partnerem prywatnie.


Lucyfer666 napisał/a:

Równie dobrze mogę powiedzieć, co w takim razie oferują kobiety, które nie pracują w agencji, a wykorzystują mężczyzn...
Albo nawet wykorzystują sam seks jako kartę przetargową...

Tak, bywają takie kobiety. Mężczyźni także, może są w mniejszości, ale wystarczy przekopać internet.

6,504 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-26 17:16:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
rossanka napisał/a:

I właśnie ponieważ tam jest ona w pracy, nie oferuje klientowi nic poze seksem. A ta rozmowa przed czy po, to jest wliczone w cenę, a także dobrze by było,
jakby klient wrócił. Prostytutka (jakkolwiek to zabrzmi) w agencji nie jest kobietą człowiekiem, ale kobietą służącą tylko do jednego celu.
Poza agencją ona może mieć nawet chłopaka, męża, dom z ogródkiem, psa i kota. Ale do tamtego świata nie wpuszcza klienta. Seks z nią w agencji będzie więc innym seksem, niż ten sam mężczyzna miał by ze swoją partnerką, czy prostytutka ze swoim partnerem prywatnie.

Czy w tym temacie, ktoś napisał, że oczekuje od niej tego samego co od partnerki?
Dokładnie to o czym była mowa to proste nakarmienie fizyczności w końcu zobaczenie z czym co się je, o czy napisała użytkowniczka Husky.
Przy okazji zniesienie części frustracji...

ale... prostytucja też nie jest dla każdego i myślę, że większość osób bez doświadczeń woli jeszcze utrzymywać takie romantyczne podejście, które przedstawiłaś Rossanko - czyli zgodnie z zasadą obecności znanego partnera, ze świadomością, że obydwoje się pociągacie i znacie.
Jednakże rozumiem fakt, że ktoś w końcu pęka, bo latach do czegoś takiego następuje. Trochę wręcz przychodzi myślenie, że wszyscy inni się wspólnie karmią, ja chodzę głodny. Można przed tym uciekać, ale ostatecznie to niemożliwe, bo ucieczka w pracę, hobby zajęcia i tak ostatecznie przyniesie nie ukojenie, a nawrót.

rossanka napisał/a:

Tak, bywają takie kobiety. Mężczyźni także, może są w mniejszości, ale wystarczy przekopać internet.

Oczywiście, że tak.

Dlatego ostatecznym meritum tego wszystko jest... upadek kultury komunikacji.
Żyjemy szybko i często mamy nierealne oczekiwania. Ludzie zachowują się coraz mniej logicznie. Jako społeczeństwo jesteśmy coraz głupsi, puści i prości.

6,505 Ostatnio edytowany przez Szkot (2019-06-26 17:20:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

.

6,506

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Lucek, tylko my tutaj mieszamy bardzo dużo pojęć. Zapętla się kilka tematów i jak komuś nie jest wygodnie odpowiadać na jeden to porusza inny i robi się chaos tongue
1. Faceci chodzą do agencji, bo nie mają partnerek.
2. Niby kobiety twierdzą, że to źle, a z drugiej strony cisną po 40letnich prawiczkach (co nie jest prawdą)
3. Niektórzy udzielający się w tym temacie chcą mieć partnerkę na życie, ale jednocześnie mieszają to z punktem 1, bo całość posiadania partnerki sprowadzają do seksu.
4. Panowie generalizują to, co mogą w związku zaoferować im kobiety sprowadzając to tylko do seksu.
5. Twierdzenie, że kobiety nie lubią prostytutek, bo prostytutki sprawiają, że nie mogą grać seksem.

Pewnie coś po drodze zgubiłam. Ale moim zdaniem tutaj leży problem, bo każdy temat to osobne zagadnienie. Zupełnie inaczej doradza się sfrustrowanemu człowiekowi a zupełnie inaczej pogodzonemu ze sobą. Inaczej komuś, kto porówna kobietę do przedmiotu a inaczej komuś, kto idzie spuścić z krzyża.

6,507

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
rossanka napisał/a:

Jak to, facet płaci i nie może sobie wybrać pani, że ma dajmy nato mieć 25-30 lat albo 40 albo 19?? I jeszcze ona nie bywa miła? yikes


Z tego co zrozumiałem, to mówiłaś że facet ma wybór i jak chce dziewiętnastki, to mu dają dziewiętnaste, jak chce dwudziestki piątki, to taką dostaje, ale w praktyce, to czegoś takiego nie ma, bo u mnie to jest jedna trzydziestka, a czasami wyjdą ze trzy dziewczyny około czterdziestki, więc gdzie tu niby wymagać konkretnego wieku? tak się nie da, zresztą najważniejsza kwestia, bo jak dziewczyna ma 22 lata, to na roksie ogłasza się że ma 19, a jak ma 30 to ogłasza że ma 25, więc tutaj oszukują, i na żywo też oszukują, często nawet nie chcą swoich imion podawać, a co dopiero mówić o tym, że ona podaje swój wiek 19, a ja zaglądam jej do dowodu big_smile coś takie jest nierealne.
No chyba ze mówmy o jakiej Tajlandii czy innym egzotycznym kraju, tam to jest większa podaż towaru, więc może i coś takiego mieć miejsce.
I jeśli chodzi o to że jest niemiła, to do stałych klientów może i jest miła, ale do kogoś kto ją odwiedza raz na rok, bycie miły się nie opłaca, z uwagi że one sporo zarabiają, to też nie są aż tak chętne klientom się przymilać, bo niby po co? dajmy chociaż przykład tej Wiktorii, bo z tego co mi mówiła, to zbiera pieniądze na operacje, i ta operacja by się jej przydała, bo bardzo jej wypchało te oczy, nawet okulary w trakcie stosunku już nosi, więc może być problem z wzrokiem, i być może dlatego się do mnie tak przymila, widać potrzeba jest jej kasa, i ma nadzieje że będę do niej częściej zaglądał.



rossanka napisał/a:

Nie zrozumiałeś. Tu chodzi o to, że jak jesteś ze swoją kobietą, która Cię kocha, to w chwili aktu ona myśli o Tobie, o sytuacji, albo nie myśli wcale tylko poddaje się chwili.
Dla pani z agencji to jest praca. Coś jak dentystka, ona plombuje Ci ząb, ma ulżyć w bólu, a nie myśli o Tobie. Wychodzisz z gabinetu, wcześniej płacisz a ona o Tobie zaraz zapomina.




A skąd ty wiesz o czym myślą wtedy prostytutki? żebyś sama pracowała w ty zawodzie, i mówiła takie coś w oparciu o własne doświadczenia, to ja bym zrozumiał, no ale skoro nie masz z tym styczności, to skąd wiesz?



I odnośnie tego że po stosunku zapomina, to chyba raczej nie ten przypadek, bo byłem kilka razy u niej za starych czasów, około 2012, i nie specjalnie to pamiętała, ale jak po wszystkim zacząłem się ubierać, i zakładałem wisiorek z krzyżykiem, to sobie przypomniała że 7 lat temu, robiłem tak samo big_smile więc widzisz że jednak o mnie pamiętają.



rossanka napisał/a:

To się młodych zapytaj. Za "moich"czasów to nie był zaden ewenement.
Pamiętajcie, zwłaszcza BURZOWY , że ja piszę z perspektywy swojego wieku big_smile



To taki 25 letni prawiczek, bez doświadczeń, jest dla ciebie ok? mogłabyś zbudować z nim stały związek?




Burzowy napisał/a:

Zbadano to i stwierdzono, że kobiety mają ogromną skłonność do fantazjowania w trakcie stosunku, wielokrotnie większą niż mężczyźni big_smile. Także... Nie wiadomo big_smile.




Spytam się Wiktorii, o kim myśli w  trakcie stosunku, też powiem jej że musi o mnie myśleć, w końcu zapłaciłem, więc to jest jej obowiązek big_smile




MagdaLena1111 napisał/a:

Przecież pisałam, że od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, gdy tak jak pisałeś koniecznie musisz rozładować frustrację seksualną, a cała reszta to była odpowiedź do Twoich słów, że tak boleśnie odczuwasz obecność wszędzie wokół par. Bo ta frustracja raczej nie ustąpi po wizycie u prostytuki.




A mi tam lepiej od tych prostytutek, więc nawet jak została ta cała frustracja, to chyba jest jej trochę mniej?




Lady Loka napisał/a:

A niektórzy faceci też nie mają nic do zaoferowania kobietom. Nawet seksu i urody.


Jak już było wcześniej mówione, pójdą do psychologa, i wszystko to będzie, więc w czym problem?



Lady Loka napisał/a:

Kobieta, z którą się wchodzi w relację, jednak oferuje dużo, dużo więcej. Bo i dużo więcej się z nią robi.
Uściślę, bo będziecie mnie łapać za słówka - w mojej definicji kobieta, która nadaje się do stworzenia związku jest jednostką dojrzałą, która potrafi rozmawiać o problemach, chce siebie i związek rozwijać, ma swoje pasje i zainteresowania, nie jest bluszczem, toksykiem i nie gra seksem.
Reszta to jednostki, które dopiero muszą dojrzeć do tego, żeby stworzyć normalny związek.

No nie wiem, czy zwykła kobieta oferuje więcej od prostytutki, bo do prostytutki przyniosę pełen worek pieniędzy, kilka milionów, i bez względu na wygląd, mogę za to dostać małżeństwo urodzi mi dzieci, a czy ze zwykłą dziewczyną tak się uda? 


Lucyfer666 napisał/a:

Z agencji nie korzystam, to nie powiem. smile
Najwyraźniej coś na tym polu jest, skoro nawet teoretycznie tutaj debatujemy o tym, rozpatrujemy różne punkty widzenia.


Skoro wypowiadasz się w tym temacie, to chyba zaczęło coś ci chodzić po głowie, odnośnie ewentualnej wizyty w agencji?

6,508 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-26 17:55:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Przecież pisałam, że od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, gdy tak jak pisałeś koniecznie musisz rozładować frustrację seksualną, a cała reszta to była odpowiedź do Twoich słów, że tak boleśnie odczuwasz obecność wszędzie wokół par. Bo ta frustracja raczej nie ustąpi po wizycie u prostytuki.

A mi tam lepiej od tych prostytutek, więc nawet jak została ta cała frustracja, to chyba jest jej trochę mniej?

Trochę mniej powiadasz. Trochę czyli ciut mniej, czy jednak czujesz się w obecnej sytuacji całkiem ok i np. tylko konieczność dojazdów, wydatkowania kasy, przez co ograniczona dostępność jest w istocie nadal swoistą frustracją i jest tutaj problemem.
Qurcze, nie jestem pewna, czy chcę znać odpowiedź :-O

6,509

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kobieta, z którą się wchodzi w relację, jednak oferuje dużo, dużo więcej. Bo i dużo więcej się z nią robi.
Uściślę, bo będziecie mnie łapać za słówka - w mojej definicji kobieta, która nadaje się do stworzenia związku jest jednostką dojrzałą, która potrafi rozmawiać o problemach, chce siebie i związek rozwijać, ma swoje pasje i zainteresowania, nie jest bluszczem, toksykiem i nie gra seksem.
Reszta to jednostki, które dopiero muszą dojrzeć do tego, żeby stworzyć normalny związek.

No nie wiem, czy zwykła kobieta oferuje więcej od prostytutki, bo do prostytutki przyniosę pełen worek pieniędzy, kilka milionów, i bez względu na wygląd, mogę za to dostać małżeństwo urodzi mi dzieci, a czy ze zwykłą dziewczyną tak się uda?

Brzydasek, wracaj na ziemię big_smile to tylko praca. Po reakcji Wiktorii nie widzisz, że ona po prostu nie chce z Tobą jechać na weekend?
Zachowujesz się teraz jak klienci sklepów, którzy myślą, że jak ekspedientka przy wydawaniu reszty się uśmiecha, to na pewno chce iść z nimi na randkę. A ona się uśmiecha bo musi tongue

6,510

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Z agencji nie korzystam, to nie powiem. smile
Najwyraźniej coś na tym polu jest, skoro nawet teoretycznie tutaj debatujemy o tym, rozpatrujemy różne punkty widzenia.


Skoro wypowiadasz się w tym temacie, to chyba zaczęło coś ci chodzić po głowie, odnośnie ewentualnej wizyty w agencji?

Swoje zdanie na ten temat napisałem wcześniej Brzydasku tongue

6,511

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

2. Niby kobiety twierdzą, że to źle, a z drugiej strony cisną po 40letnich prawiczkach (co nie jest prawdą)



No przecież cisną po 40 letnich prawiczkach, wystarczy poprzeglądać tematy.



MagdaLena1111 napisał/a:

Trochę mniej powiadasz. Trochę czyli ciut mniej, czy jednak czujesz się w obecnej sytuacji całkiem ok i np. tylko konieczność dojazdów, wydatkowania kasy, przez co ograniczona dostępność jest w istocie nadal swoistą frustracją i jest tutaj problemem.
Qurcze, nie jestem pewna, czy chcę znać odpowiedź :-O


Problemem jest to że nie mogę bywać tam codziennie, natomiast jest lepiej bo nie chodzi o te 5 minut seksu, ale bardziej o 50 minut obmacywania, i takie coś mi wystarczy, nie bardzo bym chciał zakładać rodzinę, jakoś dzieci nie specjalnie mi się widzą, a Wiktoria by chciała mieć jeszcze dzieci, więc nawet tutaj jest problem.
Pewnie ciekawi ciebie czy nie przeszkadza mi to że oprócz mnie, Wiktoria czy jakakolwiek inna prostytutka, by miała innych klientów, to ci powiem że w tej sytuacji jestem trochę w bezpiecznej odległości, w końcu jakbym miał wyłączność, to można by to nazwać jakiegoś rodzaju związkiem, a ja bym jednak nie był skłonny na coś takiego, na pewno nie na stałe.



Lucyfer666 napisał/a:

Swoje zdanie na ten temat napisałem wcześniej Brzydasku tongue



Gdzie to napisałeś? daj namiary, bo jakoś nie chce mi się tego szukać.

6,512 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-26 21:09:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Swoje zdanie na ten temat napisałem wcześniej Brzydasku tongue



Gdzie to napisałeś? daj namiary, bo jakoś nie chce mi się tego szukać.

Cała kwintesencja "DAJ, bo jakoś mi się NIE CHCE..."
Oj nie mój Drogi, to tak nie działa - w sumie nie dziwię się, że podejście do prostytutek masz, jakie masz - One przecież dają... nie musisz na to nic zapracować. Choć sporo niestandardowego podejścia też masz wink
Szukajcie, aż znajdziecie...

6,513

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Trochę mniej powiadasz. Trochę czyli ciut mniej, czy jednak czujesz się w obecnej sytuacji całkiem ok i np. tylko konieczność dojazdów, wydatkowania kasy, przez co ograniczona dostępność jest w istocie nadal swoistą frustracją i jest tutaj problemem.
Qurcze, nie jestem pewna, czy chcę znać odpowiedź :-O

Problemem jest to że nie mogę bywać tam codziennie, natomiast jest lepiej bo nie chodzi o te 5 minut seksu, ale bardziej o 50 minut obmacywania, i takie coś mi wystarczy, nie bardzo bym chciał zakładać rodzinę, jakoś dzieci nie specjalnie mi się widzą, a Wiktoria by chciała mieć jeszcze dzieci, więc nawet tutaj jest problem.
Pewnie ciekawi ciebie czy nie przeszkadza mi to że oprócz mnie, Wiktoria czy jakakolwiek inna prostytutka, by miała innych klientów, to ci powiem że w tej sytuacji jestem trochę w bezpiecznej odległości, w końcu jakbym miał wyłączność, to można by to nazwać jakiegoś rodzaju związkiem, a ja bym jednak nie był skłonny na coś takiego, na pewno nie na stałe.

Dzięki za odpowiedź :-)
Jakoś tak wnioskuję z tego, co piszesz, że Tobie odpowiada „model” kobiety, który inny nasz forumowy kolega nazywa „przytulanka-ruchanka” ;-)
Natomiast, fajne jest to, że uwzględniasz perspektywę i potrzeby Wiktorii. Chyba faktycznie rozważasz jakiś bardziej romantyczny wariant relacji z nią a to jest bardzo ciekawe :-)

6,514

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

MagdaLena1111
Ja zdaję sobie sprawę jak dokładnie działa ta frustracja. Widok tych wszystkich par tylko potęguje moją frustrację wynikającą z braku tychże bliskości.
Chodzi o to, że te wszystkie pary mają seks - a ja nie. Tak więc po pójściu do agencji ten seks będę miał i będę jak te pary, co prawda frustracja dalej będzie ale już nie taka mocna jak na początku, po prostu będzie w zmniejszonej dawce a to już bardzo dużo daje smile

Lady Loka
Tylko, że ja kompletnie nic nie pisałem o żadnym statusie finansowym kobiet.
Mnie nie interesują zarobki kobiety, może sobie nawet zarabiać i pół miliona rocznie - co mi do tego? ja nie pytam kobiet o ich zarobki i tego samego wymagam od nich.
Nawet jakbym był w związku to w ogóle nie interesowałoby mnie to ile zarabia moja dziewczyna, co mnie to obchodzi? i tak samo jej to nie powinno interesować.
Tak więc tutaj do mnie nie trafiłaś z tym.

Brzydasek
Ja mam wrażenie, że zakochałeś się w tej Wiktorii na amen
Ale pamiętaj, że to tylko prostytutka smile

6,515

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Cała kwintesencja "DAJ, bo jakoś mi się NIE CHCE..."
Oj nie mój Drogi, to tak nie działa - w sumie nie dziwię się, że podejście do prostytutek masz, jakie masz - One przecież dają... nie musisz na to nic zapracować. Choć sporo niestandardowego podejścia też masz wink
Szukajcie, aż znajdziecie...



Masz dość dziwne powody, dla których nie korzystasz z prostytutek, w końcu jeśli nieistniejąca córka ci tego zabrania, to naprawdę widać, że masz w sobie jakiś sprzeciw.




Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ja zdaję sobie sprawę jak dokładnie działa ta frustracja. Widok tych wszystkich par tylko potęguje moją frustrację wynikającą z braku tychże bliskości.
Chodzi o to, że te wszystkie pary mają seks - a ja nie.




Nigdy w ten sposób na to nie patrzyłem, bo nigdy jakaś para idąca ulicą, nie kojarzyła mi się z seksem, może dlatego, że nigdy nie widziałem, sytuacji żeby ktoś taki uprawiał seks na ulicy, bo ty tak robisz? jak widzisz parę, to twoja wyobraźnia pokazuje ci, jak uprawiają seks?
Mi z seksem kojarzą się jedynie prostytutki, bo kto niby więcej? z dziewczynami której widuje na ulicy, nigdy nie było żadnego seksu, więc mi się z tym nie kojarzą, co prawda pociąg seksualny do nich jest, ale na zupełnie innym poziomie, niż do prostytutek.
Zapach jedzenia kojarzy mi się z jedzeniem, widok prostytutki kojarzy mi się z seksem, widok dziewczyny jest w miarę neutralny.



Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Tak więc po pójściu do agencji ten seks będę miał i będę jak te pary, co prawda frustracja dalej będzie ale już nie taka mocna jak na początku, po prostu będzie w zmniejszonej dawce a to już bardzo dużo daje smile



Wyznaczyłeś sobie już jakąś date? bo na zasadzie "musze tam kiedyś iść" to ty jako prawiczek doczekasz do 40 lat, bo cały czas będziesz jedynie gadał "musze tam kiedy iść"

Samemu również dość długo się zbierałem na wizytę w agencji, trochę mnie tutaj hamował mylny obraz tego jak agencja wygląda od środka, bo wyobrażałem sobie że tam jest mnóstwo ludzi, że jest sporo facetów i wśród nich dziewczyny, do których musze podchodzić, pytać się czy są prostytutkami, oraz proponować im seks za pieniądze big_smile a okazało się że jest prościej niż z wizytą u fryzjera, bo nawet kolejek nie ma, okazało się że to wszystko jest bardzo proste, oczywiście gorzej jest jak znajdziesz jakąś dziewczynę z roksy, tutaj zawsze było tak że umówiłem się na 12, a ona mówi że trzeba czekać jeszcze 30 minut, i po trzydziestu minutach, trzeba kolejne 30 minut czekać, no ale wiadomo że nie zawsze trafi się księżniczka z bajki, to jest coś do czego trzeba przywyknąć.





Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ja mam wrażenie, że zakochałeś się w tej Wiktorii na amen
Ale pamiętaj, że to tylko prostytutka smile




A co za różnica czy prostytutka, czy nie prostytutka? czym się jedno różni od drugiego? w obu przypadkach wszystko kręci się wokół pieniędzy.

6,516

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Napisałem trochę za ostro Brzydasku.

Nie każdy musi być pasjonatem konsumpcjonizmu. Nie muszę korzystać z nich tak samo, jak nie muszę jeść wszystkiego (nawet jak bardzo coś lubię), jeżeli mam się trzymać dyscypliny wink

Każdy powód dobry.

6,517

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nie bardzo wiem, co mam Ci odpisać, Sony tongue.

Wiem, ze nie wiesz. I dlatego nie każdy z każdym ma o czym rozmawiać. Żyjesz sobie wokół swojej własnej planety i tak jakby nie zauważasz że są jeszcze inne, wiele innych i różniących się od siebie.

Po prostu nie zrozumiałem przekazu poza tym, że każdy jest inny.

6,518 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-06-28 23:27:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

[treść w sposób wyraźny naruszająca zasady i regulamin, obraźliwe osobiste wycieczki]

6,519 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-06-28 23:33:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

[post ściśle powiązany z poprzednim, usunięty przez moderację]

6,520 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-06-27 12:47:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek
Ale zaraz zaraz, czy ja gdzieś pisałem, że jestem prawiczkiem?
Pisząc o ,,prawiczkach w agencji" miałem na myśli po prostu innych prawiczków a nie samego siebie. Chciałem poruszyć ten temat bo wydawał mi się bardzo ciekawy jak kobiety spostrzegają takich facetów, którzy pierwszy raz tracą z prostytutką. Ja sam nigdzie nie pisałem, że jestem prawiczkiem, bo nie jestem nim już od kilku lat ale okoliczności tego zdarzenia nie opiszę bo forumowiczki by mnie chyba zjadły na miejscu.
Chodząc do agencji (w sensie gdybym ja chodził) bardziej miałem na myśli o kontynuowanie swojego życia seksualnego aniżeli tracenie jakiegokolwiek prawictwa.
Pisząc, że miałbym kiedyś pójść do prostytutki miałem na myśli tylko i wyłącznie sam seks, kontynuacja tej sfery intymnej człowieka itp.
Może faktycznie coś niewyraznie napisałem itp. ale ja sam prawiczkiem nie jestem i pisząc o prawiczkach miałem na myśli innych facetów (np. w wieku 30-40 lat) a ja sam pisząc o chodzeniu do prostytutki w moim kontekście miałem na myśli tylko i wyłącznie korzystanie z seksu jako iż sam nie mogę stworzyć normalnego związku (i nigdy w nim nie byłem) - czyli jako substytut normalnej kobiety.
Odpowiadając na pytanie, jak widzę parę na ulicy, która jest ze sobą, trzyma się za ręce to widzę również to jak uprawiają seks ale nie wyobrażam sobie tego, że robią to na ulicy tylko mam gdzieś tam z tyłu głowy, że pewnie do tego seksu dojdzie w jakimś bliższym albo dalszym czasie (może nawet dzisiaj wieczorem) i po prostu wtedy myślę, że oni to mają a ja nie.

6,521

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Brzydasek
Ja mam wrażenie, że zakochałeś się w tej Wiktorii na amen
Ale pamiętaj, że to tylko prostytutka smile

Rumuński, lepiej uważaj, bo seks, oprócz tego, że jest formą rozładowania napięcia seksualnego, to jeszcze pełni rolę więziotwórczą.
Wprawdzie myślałam, że to bardziej dotyczy kobiet, ale jak widać mężczyzn również, więc się nie zakochaj :-D

6,522

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Brzydasek
Ale zaraz zaraz, czy ja gdzieś pisałem, że jestem prawiczkiem?
Pisząc o ,,prawiczkach w agencji" miałem na myśli po prostu innych prawiczków a nie samego siebie.


Pisałeś choćby coś takiego:

Chodzenie do agencji nie sprawi, że będę w związkach jak koledzy ani również nie sprawi, że nauczę się relacji damsko-męskich.
Co najlepsze - nie chodzenie do agencji będzie miało... identyczny skutek.
Po prostu jako mężczyzna mam swoje potrzeby i nie będę do emerytury żył w jakichś celibatach.
Potrzeby życiowe trzeba spełniać, nawet po najmniejszej linii oporu jak inaczej nie da rady. Kogoś nie stać na wykwintne obiady i musi się zadowolić sucharami, to trudno, jakoś prze pęka.


Skoro już miałeś seks, to chyba stać cie na obiady?
No i co tutaj mówisz że nie jesteś prawiczkiem, jak ostatnie kilka stron opowiadasz jak to jest źle być 40 letnim prawiczkiem, w kółko gadasz o prawiczkach i agencji, o agencji i prawiczkach, skąd takie zainteresowanie czymś takim, kogoś kto nie ma z tym nic wspólnego? bo od wielu lat nie jesteś prawiczkiem, ani nigdy nie byłeś w agenci, a wypowiadasz się tutaj, jak nie wiadomo jaki wielki znawca tematu.

6,523

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

MagdaLena1111
No właśnie tego się boję, że jakbym poszedł do agencji to mógłbym się w jeszcze jakiejś choro zakochać i potem nie wiadomo co by jeszcze z tego wyszło big_smile dlatego trzeba chodzić za każdym razem do innej bo jak ciągle do tej samej to faktycznie może coś być potem dziwnego.

Brzydasek
Ja wiem doskonale co ja pisałem i nic tam nie było o tym, że jestem prawiczkiem czy coś. Chodziło mi tylko o wyładowywanie energii seksualnej za pomocą agencji towarzyskiej w sytuacji, w której nie jestem w stanie stworzyć normalnego związku.
Nie jestem jakimś znawcą tematu dlatego wypowiadam się w nim aby nim być, znawcy jakichś tematów zazwyczaj udzielają tylko konkretnych rad a nie biorą udziału w przepychaniu się na rację bo najzwyczajniej w świecie szkoda byłoby im na to własnego czasu, tak więc dobrze postępuję wypowiadając się w tym temacie.
Co do ,,prawiczków" to interesował mnie wcześniej fakt jak to jest, że 40 letni prawiczek u prostytutki jest x10 bardziej szykanowany niż kobieta tracąca dziewictwo z pierwszym lepszym naćpanym prymitywem z dyski - o to mi głównie chodziło o to ,,logiczne" myślenie.
A co do agencji to również mnie to interesuje ponieważ jest prawdopodobieństwo, że kiedyś się tam udam ze względu na fakt, że nie byłem nigdy w związku i raczej się na to nie zapowiada.

6,524

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No właśnie tego się boję, że jakbym poszedł do agencji to mógłbym się w jeszcze jakiejś choro zakochać i potem nie wiadomo co by jeszcze z tego wyszło big_smile dlatego trzeba chodzić za każdym razem do innej bo jak ciągle do tej samej to faktycznie może coś być potem dziwnego.

No to jak się boisz samego siebie, to nic dziwnego, że ...

6,525

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak z ciekawości Gary - nigdy nie miałeś obaw ani nie popełniłeś błędów?

6,526

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No właśnie tego się boję, że jakbym poszedł do agencji to mógłbym się w jeszcze jakiejś choro zakochać i potem nie wiadomo co by jeszcze z tego wyszło big_smile

A co by miało wyjść? jak się choro zakochasz w normalnej dziewczynie, to niby lepiej się to skończy?

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

trzeba chodzić za każdym razem do innej bo jak ciągle do tej samej to faktycznie może coś być potem dziwnego.


Ja bym tak nie dał rady, bo to tak jakbym nie miał jednego samochodu, a musiał codziennie wypożyczać nowy egzemplarz i to za dość duże pieniądze, i pomimo tego że dużo zapłaciłem, to już na początku jazdy samochód może się poważnie zepsuć, i przez to nie mam ani pieniędzy ani samochodu, gdzie w tym sens?

Byłem dzisiaj na zebraniu odnośnie wyjazdu na truskawki do Norwegii, i tam było kilka fajnych dziewczyn, z którymi będę te truskawki zbierał, i powiem że jak by były dostępne to by była fajna jazda, mógłbym je ostro przetestować cool sprawdzić czy są fajne big_smile no ale mniejsza o te dziewczyny, bo skoro wyjazd ma być w piątek blisko północy, to znaczy że wtedy będzie ostatnia okazja żeby pojechać do Wiktorii, bo później mnie nie będzie, a jak już we wrześniu będę z powrotem, to już Wiktoria będzie miała operacje, i ja nie wiem czy ona to przeżyje, mogą być spore problemy, więc trzeba korzystać puki interes jest jeszcze otwarty.

6,527

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MagdaLena1111 napisał/a:

formą rozładowania napięcia seksualnego, to jeszcze pełni rolę więziotwórczą.

Szczególnie jak "gumka pęknie" tongue 20 lat związkotwórczości jak w mordę strzelił. W końcu nic nie wiąże tak jak dziecko, kredyt mieszkaniowy albo wizja alimentów.
Chociaż to raczej damskich normikach lol, bo profesjonalistki to się jednak zabezpieczają.

6,528

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie, bardzo dziękuję za dyskusję.
Niestety ale ostatnie posty przerastają moją wizję świata i nawet nie wiem jak mam się do nich ustosunkować.
Miłego dnia życzę smile

6,529

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niuniawdz napisał/a:

Są tacy mężczyźni, którzy spotykają się w takich miejscach w celach obgadania tzw. "spraw biznesowych", mnie osobiście kompletnie to nie przeszkadza, o czym mój Miś oczywiście doskonale wie... Głównym powodem mojego podejścia do sprawy jest fakt, że to, co dozwolone już nie smakuje tak dobrze... I rzeczywiście - to działa!!! On wie, że może, a skoro może, to już Go tak do tego nie ciągnie... smile Jego koledzy pytają: "Co ty Mu zrobiłaś że On tak się zachowuje?". A Miś oczywiście chodzi na takie spotkania, ale nie korzysta z usług, które w tych miejscach proponują...

Podałam mój sposób na zapobieganie takim "zdradom", a moje zdanie na temat Facetów korzystających z usług prostytutek jest takie, że naprawdę nie krzywdzą Oni swoich kobiet tak, jak mogliby to zrobić samą zdradą emocjonalną... Bo czy przypadkiem taki seks bez zobowiązań nie jest lepszy od zauroczenia się np. koleżanką z pracy, o której On myślałby będąc z nami w łóżku, a której być może nawet by nie dotknął? Według mnie ten drugi przypadek jest wart jakiejkolwiek zazdrości ze strony kobiety.

Dlaczego Oni to robią? Myślę, że przede wszystkim dlatego, że właśnie mają to zabronione, poza tym pewnie w ten sposób "imponują" kolegom... No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że nie jesteśmy płcią tylko piękniejszą, ale też mądrzejszą... smile tongue

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.Którzy nie dając nic z siebie nastawieni na branie od kobiet lekkich obyczajów.Taki facet nie potrafi zainteresować się kobietą prawdziwą,która ma uczucia. Byleby zaspokoić zwierzęcy instynkt......Dla mnie,stuprecentowej kobiety - facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!A ja wolabym kobieta z pewnością wolabym się oddać za darmo niż przyjmować zapłatę za sex.

6,530 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-29 12:42:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
WALENCJA napisał/a:
niuniawdz napisał/a:

Są tacy mężczyźni, którzy spotykają się w takich miejscach w celach obgadania tzw. "spraw biznesowych", mnie osobiście kompletnie to nie przeszkadza, o czym mój Miś oczywiście doskonale wie... Głównym powodem mojego podejścia do sprawy jest fakt, że to, co dozwolone już nie smakuje tak dobrze... I rzeczywiście - to działa!!! On wie, że może, a skoro może, to już Go tak do tego nie ciągnie... smile Jego koledzy pytają: "Co ty Mu zrobiłaś że On tak się zachowuje?". A Miś oczywiście chodzi na takie spotkania, ale nie korzysta z usług, które w tych miejscach proponują...

Podałam mój sposób na zapobieganie takim "zdradom", a moje zdanie na temat Facetów korzystających z usług prostytutek jest takie, że naprawdę nie krzywdzą Oni swoich kobiet tak, jak mogliby to zrobić samą zdradą emocjonalną... Bo czy przypadkiem taki seks bez zobowiązań nie jest lepszy od zauroczenia się np. koleżanką z pracy, o której On myślałby będąc z nami w łóżku, a której być może nawet by nie dotknął? Według mnie ten drugi przypadek jest wart jakiejkolwiek zazdrości ze strony kobiety.

Dlaczego Oni to robią? Myślę, że przede wszystkim dlatego, że właśnie mają to zabronione, poza tym pewnie w ten sposób "imponują" kolegom... No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że nie jesteśmy płcią tylko piękniejszą, ale też mądrzejszą... smile tongue

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.Którzy nie dając nic z siebie nastawieni na branie od kobiet lekkich obyczajów.Taki facet nie potrafi zainteresować się kobietą prawdziwą,która ma uczucia. Byleby zaspokoić zwierzęcy instynkt......Dla mnie,stuprecentowej kobiety - facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!A ja wolabym kobieta z pewnością wolabym się oddać za darmo niż przyjmować zapłatę za sex.

OK Walencjo - teraz robimy porównanie. Czy w takim razie facet może nazywać kobietę nieudacznikiem i niczym tylko dlatego, że postanowiła spróbować czym jest seks i przespała się z kolegą?

Według Twojej logiki tak - Bo z ciekawości chciała zaspokoić swój instynkt.

6,531 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-06-29 13:06:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
WALENCJA napisał/a:
niuniawdz napisał/a:

Są tacy mężczyźni, którzy spotykają się w takich miejscach w celach obgadania tzw. "spraw biznesowych", mnie osobiście kompletnie to nie przeszkadza, o czym mój Miś oczywiście doskonale wie... Głównym powodem mojego podejścia do sprawy jest fakt, że to, co dozwolone już nie smakuje tak dobrze... I rzeczywiście - to działa!!! On wie, że może, a skoro może, to już Go tak do tego nie ciągnie... smile Jego koledzy pytają: "Co ty Mu zrobiłaś że On tak się zachowuje?". A Miś oczywiście chodzi na takie spotkania, ale nie korzysta z usług, które w tych miejscach proponują...

Podałam mój sposób na zapobieganie takim "zdradom", a moje zdanie na temat Facetów korzystających z usług prostytutek jest takie, że naprawdę nie krzywdzą Oni swoich kobiet tak, jak mogliby to zrobić samą zdradą emocjonalną... Bo czy przypadkiem taki seks bez zobowiązań nie jest lepszy od zauroczenia się np. koleżanką z pracy, o której On myślałby będąc z nami w łóżku, a której być może nawet by nie dotknął? Według mnie ten drugi przypadek jest wart jakiejkolwiek zazdrości ze strony kobiety.

Dlaczego Oni to robią? Myślę, że przede wszystkim dlatego, że właśnie mają to zabronione, poza tym pewnie w ten sposób "imponują" kolegom... No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że nie jesteśmy płcią tylko piękniejszą, ale też mądrzejszą... smile tongue

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.Którzy nie dając nic z siebie nastawieni na branie od kobiet lekkich obyczajów.Taki facet nie potrafi zainteresować się kobietą prawdziwą,która ma uczucia. Byleby zaspokoić zwierzęcy instynkt......Dla mnie,stuprecentowej kobiety - facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!A ja wolabym kobieta z pewnością wolabym się oddać za darmo niż przyjmować zapłatę za sex.

Co za hipokryzja masakra. Branie zapłaty za sex jest złe ale dawanie za darmo już cacy. Co za pokręcona logika. Idąc twoim tokiem rozumowania analogicznie rzecz biorąc kobieta, która prowadzi bujne życie towarzyskie dając dupy na lewo i prawo jest NICZYM. Nie jest stuprocentową kobietą bo się nie szanuje. Skoro nie potrafi kontrolować swoich zwierzęcych chuci to jest nieudacznikiem.

Pani nie zdaje sobie sprawy w jakim celu od zarania dziejów istnieje prostytucja. To taki wentyl bezpieczeństwa. Gdyby jej nie było to bałaby się Pani wyjść z domu bo gwałty byłyby na porządku dziennym.

To taki typowy algorytm, który każe atakować prostytutki i mężczyzn korzystający z usług profesionalistek. Kobiety to stażniczki seksu a mężczyźni to strażnicy zaangażowania. Prostytucja wsadza mocnego klina w ten kobiecy monopol seksu. To dlatego tak prostytutki są atakowane przez resztę kobiet. Z jednej strony zazdrość bo prostytutki mają z tego dużo kasy a z drugiej strony strach przed utraceniem monopolu.

6,532

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I tak się biorą te słynne teksty "bo wszystkie kobiety na forum myślą tak i tak". Wejdzie sobie troll, rzuci kilka zdań w kilku tematach i wio gównoburza się kręci.

6,533

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

I tak się biorą te słynne teksty "bo wszystkie kobiety na forum myślą tak i tak". Wejdzie sobie troll, rzuci kilka zdań w kilku tematach i wio gównoburza się kręci.

Bo ja wiem. Ostatecznie radykałów i hipokrytów z jednej i drugiej strony nie brakuje.

6,534

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

I tak się biorą te słynne teksty "bo wszystkie kobiety na forum myślą tak i tak". Wejdzie sobie troll, rzuci kilka zdań w kilku tematach i wio gównoburza się kręci.

Bo ja wiem. Ostatecznie radykałów i hipokrytów z jednej i drugiej strony nie brakuje.

Ale to ciągle są jednostki, a nie wszyscy wink
a co jak co, ale w tym temacie jest bardzo dużo krzywdzących uogólnień.

6,535

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ogromna ilość jednostek to już jakaś grupa.

6,536

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Burzowy napisał/a:

Ogromna ilość jednostek to już jakaś grupa.

Grupa to ciągle nie są wszyscy przedstawiciele kobiet.

6,537

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
WALENCJA napisał/a:

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.

WALENCJA napisał/a:

facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!

Wg. Twojej logiki:

Mężczyzna - prawiczek - chcący wiedzieć (z ciekawości) jak sprawy wyglądają z tym seksem przez co idzie do prostytutki by się przekonać - nieudacznik, nikt.
Kobieta, nastolatka, oddająca się pierwszemu lepszemu koledze z chcicy i nieopanowania swoich instynktów - 100% kobieta z pełnym wachlarzem moralnym.

6,538 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-06-29 17:22:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
WALENCJA napisał/a:

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.

WALENCJA napisał/a:

facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!

Wg. Twojej logiki:

Mężczyzna - prawiczek - chcący wiedzieć (z ciekawości) jak sprawy wyglądają z tym seksem przez co idzie do prostytutki by się przekonać - nieudacznik, nikt.
Kobieta, nastolatka, oddająca się pierwszemu lepszemu koledze z chcicy i nieopanowania swoich instynktów - 100% kobieta z pełnym wachlarzem moralnym.


No tak, bo kobieta to tylko z chcicy i nieopanowania, nie to co mężczyzna - z ciekawości big_smile Byle tylko stworzyć fikcyjny kontrast między jednym, a drugim. Bardziej się nie dało?



Swoją drogą czemu tak was dziwi post Wenecji - kobiety po przejściach związanych właśnie z jej mężem i pornografią oraz usługami seksualno-erotycznymi? To chyba oczywiste, że będzie przeciwna między innymi prostytucji. Nie chodzi tu o żadną zazdrość o pieniądze prostytutek, czy o monopol. Tak jak mężczyzn może obrzydzać rozwiązła kobieta, tak kobietę może zwyczajnie obrzydzać klient prostytutki, czy też inny rozwiązły gość, niepotrafiący zapanować nad własnym penisem. Nie ma sensu wymyślać tutaj teorii spiskowych, bo sprawa jest naprawdę prosta.



Dobra, wypisuję się na razie z tej gównoburzy big_smile Dodałam swoje 5 groszy i to byłoby na tyle.

6,539

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No i zaczyna się gównoburza po poście trolla smile naprawdę macie z czym dyskutować. Ona już i tak do tego tematu pewnie nie wróci.

6,540 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2019-06-29 22:08:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niuniawdz napisał/a:

Dlaczego Oni to robią? Myślę, że przede wszystkim dlatego, że właśnie mają to zabronione, poza tym pewnie w ten sposób "imponują" kolegom... No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że nie jesteśmy płcią tylko piękniejszą, ale też mądrzejszą... smile tongue


Wizytami w agenci można zaimponować kolegom? w sumie faktycznie może tak jest big_smile



SamotnaWilczyca napisał/a:

Swoją drogą czemu tak was dziwi post Wenecji - kobiety po przejściach związanych właśnie z jej mężem i pornografią oraz usługami seksualno-erotycznymi? To chyba oczywiste, że będzie przeciwna między innymi prostytucji. Nie chodzi tu o żadną zazdrość o pieniądze prostytutek, czy o monopol. Tak jak mężczyzn może obrzydzać rozwiązła kobieta, tak kobietę może zwyczajnie obrzydzać klient prostytutki, czy też inny rozwiązły gość, niepotrafiący zapanować nad własnym penisem. Nie ma sensu wymyślać tutaj teorii spiskowych, bo sprawa jest naprawdę prosta.


No ale Wenecja nie mówiła tutaj o mężach zdradzających żony, tylko ogólnie o wszystkich mężczyznach.
Widać kobiety po takich przejściach, tracą rozum i nie odróżniają singla od gościa który ma żonę.

6,541

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, przeczytaj ze zrozumieniem, a potem napisz swój komentarz jeszcze raz, ok? smile
bo zupełnie nie o to mi chodziło. Ale zaczynacie kręcić burzę po jednym komentarzu kogoś, kto wszedl tak od czapy, napisał byle co i wyszedł. I zapewne już tutaj nie wróci. No chyba, że poczuwasz się, że to było do Ciebie tongue

6,542

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

No ale Wenecja nie mówiła tutaj o mężach zdradzających żony, tylko ogólnie o wszystkich mężczyznach.
Widać kobiety po takich przejściach, tracą rozum i nie odróżniają singla od gościa który ma żonę.


Po prostu ma awersję do tego typu rzeczy. Każdy ją do czegoś ma, po jakimś bardzo przykrym doświadczeniu. Nawet do zupy ogórkowej można czuć wstręt i na wspomnienie o niej reagować odruchem wymiotnym.

6,543 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-06-29 19:15:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Macie rację,
Właśnie przeczytałem tylko pierwsze zdanie w temacie utworzonym przez użytkownika WALENCJA i już wiem dlaczego zareagowała tak intensywnie w tym temacie.



A teraz pytanie do wszystkich:

Co jak mężczyzna nie chce tworzyć żadnego związku przez całe swoje życie a chce tylko uprawiać seks?
Nie chce się wiązać, mieć związku z dziewczyną, nie chce ślubów itp.
Tylko chce zaspokajać swoją biologiczną potrzebę seksualną
Jego też nazwiecie nieudacznikiem bo chodzi na prostytutki?

6,544

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Co jak mężczyzna nie chce tworzyć żadnego związku przez całe swoje życie a chce tylko uprawiać seks?
Nie chce się wiązać, mieć związku z dziewczyną, nie chce ślubów itp.
Tylko chce zaspokajać swoją biologiczną potrzebę seksualną
Jego też nazwiecie nieudacznikiem bo chodzi na prostytutki?

Życiowym osiągnięciem na pewno tego nie nazwę wink. I nieważne, że nie chce wchodzić z nikim związek, bo przecież są kobiety, które również nie chcą, a że mają swoje potrzeby, to są chętne na układy, które polegają na wzajemnym ich zaspokajaniu. Nawet tu, na forum, mieliśmy osoby, które opisywały jak to u nich wygląda. Nie jest to zresztą nic innego jak znajomość/przyjaźń z benefitami.

6,545

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Macie rację,
Właśnie przeczytałem tylko pierwsze zdanie w temacie utworzonym przez użytkownika WALENCJA i już wiem dlaczego zareagowała tak intensywnie w tym temacie.



A teraz pytanie do wszystkich:

Co jak mężczyzna nie chce tworzyć żadnego związku przez całe swoje życie a chce tylko uprawiać seks?
Nie chce się wiązać, mieć związku z dziewczyną, nie chce ślubów itp.
Tylko chce zaspokajać swoją biologiczną potrzebę seksualną
Jego też nazwiecie nieudacznikiem bo chodzi na prostytutki?

Jeszcze są układy Friends with Benefits…
Prawda jest taka, że KAŻDY, kto coś robi, a nie krzywdzi przy tym innej osoby jest w porządku.
Sprawa moralności to sprawa indywidualna. Jedni nie zwracają na to uwagi, a dla drugich to będzie najważniejszy punkt.
Powtórzę to co napisałem ileśtam postów wcześniej - Najważniejsze robić to w zgodzie ze sobą - Bez przymusu, bez presji.

6,546

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Łógiń napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Wiem, że to dziwnie zabrzmi ale od ,,meczów" i ,,gadania o laskach" mam kolegów a nie koleżanki.
Szczerze mówiąc, ja nawet nie chcę mieć koleżanek, po co mi znajome, które połowę swojego czasu będą mi opowiadały o swoich chłopakach?
Ja od nich notatek nie musiałem brać bo wszystko sobie sam organizowałem. Ja nie szukałem koleżanki, której mógłbym sponsorować swoje notatki a szukałem dziewczyny.
Nie szukam zwykłej koleżanki tak jak i nie szukam chłopaka lol
I potem taka koleżanka będzie mi mówić jak to wspaniale spędziła walentynki ze swoim ukochanym, no super mnie to zmotywuje do życia..

No, teraz sam zaczynam upatrywać Twoich porażek w krzywym myśleniu. To czy jesteś homo czy hetero określa z kim masz zamiar kopulować i nawiązywać romantyczne relacje. A nie to z kim będziesz o czym rozmawiał i jak spędzał czas.

Ja z bliskimi mi kobietami, których wcale nie mam zamiaru dymać, rozmawiam na wszelkie tematy. Oglądamy mecze, pijemy browca, doradzamy sobie, żartujemy, gramy na kompie. Tak samo, identycznie jak z kolegami. No może czasem mniej wypada pierdnąć albo opowiedzieć wyjątkowo obleśny dowcip, ale i to nie zawsze. Są ludźmi. Nie wszystkie kobiety to Twoje potencjalne żony i kochanki.
Rozumiem gust w dobieraniu znajomości ale Ty traktujesz kobiety jak odrębny gatunek. Fail.

10/10

6,547

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka, Lucyfer666

Miałem na myśli troszeczkę zupełnie coś innego.
Wy opisaliście jakieś friends with benefits, jakieś przyjaznie z układami albo koleżeństwo z seksem czy coś.

Może nie do końca się wyjaśniłem.

Co jak mężczyzna chce uprawiać tylko seks (potrzeba biologiczna) ale nie chce wchodzić w jakieś relacje typu związek, małżeństwo, friends with benefits czy przyjazn z wisienką?
Bo może po prostu takiej osobie szkoda swojego cennego czasu aby budować jakieś relacje międzyludzkie (nawet w czymś tak technicznie nieskomplikowanym jak przyjazn z układem) przez co chce wyładowywać swoje napięcie seksualne u prostytutki/w agencji?

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.

6,548 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-29 20:34:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.

To najlepiej niech nie uprawia w ogóle, bo zawsze jest ryzyko takowej ;)Podobnie, jak zarażenia się... itd.

6,549

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.

To najlepiej niech nie uprawia w ogóle, bo zawsze jest ryzyko takowej ;)Podobnie, jak zarażenia się... itd.

Kurde, znowu wymijająca odpowiedz typu: ,,to niech się za to nie zabiera" itp. ja zupełnie o czymś innym piszę smile

6,550

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale wcześniej odpisałem - jak to zgodne z Twoimi życiowymi zasadami, to brachu korzystaj smile Przede wszystkim Ty masz się z tym czuć dobrze.
Czy zrobisz to w agencji, czy "na własną rękę" to nie jest istotne. Twoje życie - Twoje zasady

6,551

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.

To najlepiej niech nie uprawia w ogóle, bo zawsze jest ryzyko takowej ;)Podobnie, jak zarażenia się... itd.


w obecnych czasach, to na mine predzej mysle sie mozna naciąć u jakiejś lali na sztachetparty, niż u profesjonalistki.
Poza tym, z tego co pamiętam to lwia część zachorowań na STD to są akurat u osób homoseksualnych.

6,552 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-06-29 22:06:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Bonzo napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.

To najlepiej niech nie uprawia w ogóle, bo zawsze jest ryzyko takowej ;)Podobnie, jak zarażenia się... itd.


w obecnych czasach, to na mine predzej mysle sie mozna naciąć u jakiejś lali na sztachetparty, niż u profesjonalistki.
Poza tym, z tego co pamiętam to lwia część zachorowań na STD to są akurat u osób homoseksualnych.

Jeśli będzie robił to w gumie oraz nie będzie się całował i robił minety to powinien być bezpieczny. W przeciwnym razie może coś złapać. BHP to podstawa. Przy takiej ilości klientów to prostytutki musiałyby robić badania  po każdym kliencie. Różne typy do nich przychodzą. Jest to niemożliwe aby robić badania po każdym stosunku.

6,553

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Brzydasek, przeczytaj ze zrozumieniem, a potem napisz swój komentarz jeszcze raz, ok? smile
bo zupełnie nie o to mi chodziło. Ale zaczynacie kręcić burzę po jednym komentarzu kogoś, kto wszedl tak od czapy, napisał byle co i wyszedł. I zapewne już tutaj nie wróci. No chyba, że poczuwasz się, że to było do Ciebie tongue




Ja nie widziałem że po tak długim czasie, można edytować to co się wcześniej napisało, no ale wydawało mi się że aktualnie cała rozmowa kręci się wokół prostytutek, i że o to jest ta burza.




Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Olinka, Lucyfer666
Co jak mężczyzna chce uprawiać tylko seks (potrzeba biologiczna) ale nie chce wchodzić w jakieś relacje typu związek, małżeństwo, friends with benefits czy przyjazn z wisienką?
Bo może po prostu takiej osobie szkoda swojego cennego czasu aby budować jakieś relacje międzyludzkie (nawet w czymś tak technicznie nieskomplikowanym jak przyjazn z układem) przez co chce wyładowywać swoje napięcie seksualne u prostytutki/w agencji?

I nie chce wchodzić w żadne układy, związki itp. bo np. boi się niechcianej ciąży.



Z mojej perspektywy widzę to zupełnie inaczej, bo pewnie są takie chłopaki które są w stanie codziennie znaleźć sobie dziewczynę na darmowy seks, natomiast jak komuś to nie wychodzi, i korzysta z prostytutek, to wizyta raz na tydzień czy miesiąc, to może być trochę mało, a kogo stać żeby co dzień chodzić do agencji? i tutaj jakiegoś rodzaju związek byłby najlepszy, bo prawie co dzień mielibyśmy ten cały seks, a przynajmniej częściej niż raz na tydzień.

Oczywiście mówię tutaj o świeżym związku który ma mniej niż kilka lat, bo takie 10 letnie małżeństwo to chyba z seksem to nie za specjalnie, więc trzeba mieć taki związek, który będzie jeszcze na chodzie.

6,554

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Ale wcześniej odpisałem - jak to zgodne z Twoimi życiowymi zasadami, to brachu korzystaj smile Przede wszystkim Ty masz się z tym czuć dobrze.
Czy zrobisz to w agencji, czy "na własną rękę" to nie jest istotne. Twoje życie - Twoje zasady

Podpisuję się. W ogóle wydaje mi się, że za bardzo, Rumunski_Zolnierzu, drążysz temat bycia/nie bycia nieudacznikiem w oczach innych osób. Czy jeśli wszyscy napiszemy, że opinia wydawana przez pryzmat wiedzy o tym, że ktoś płaci za seks, w żadnej mierze w sposób negatywny nie wpływa na postrzeganie tej osoby, to coś to zmieni? A jeśli napiszemy, że każdy, kto korzysta z płatnego seksu, jest nieudacznikiem - to co wtedy?

Kiedyś już napisałam, ale teraz powtórzę - nie krzywdząc nikogo, rób tak, aby być w zgodzie z sobą samym, ale ze świadomością ewentualnych konsekwencji swoich decyzji.

Mordimer napisał/a:

Jest to niemożliwe aby robić badania po każdym stosunku.

W przypadku wielu chorób musi upłynąć pewien określony czas, aby można je było wykryć, dlatego nawet codzienne badanie nie jest w stanie wyeliminować ryzyka tych klientów, którzy odbywają stosunek pomiędzy momentem zakażenia a możliwością potwierdzenia wystąpienia choroby.

6,555

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dokładnie tak, jak się nikogo nie krzywdzi to chyba nie jest to aż takie złe.
Zresztą ja sobie od dłuższego czasu założyłem takie coś, że jak do 30 r.ż. nie uda mi się znalezc dziewczyny do związku (czyli wtedy będzie ok. 12 lat prób) to po tym czasie na pełnej zacznę odwiedzać agencję już kompletnie mając ,,wywalone" w związki, jakieś małżeństwa itp. smile

6,556 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-06-30 00:14:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SamotnaWilczyca napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
WALENCJA napisał/a:

A ja myślę,że są to faceci niudacznicy.

WALENCJA napisał/a:

facet korzystający z usług prostytutki jest NICZYM!!!!!!

Wg. Twojej logiki:

Mężczyzna - prawiczek - chcący wiedzieć (z ciekawości) jak sprawy wyglądają z tym seksem przez co idzie do prostytutki by się przekonać - nieudacznik, nikt.
Kobieta, nastolatka, oddająca się pierwszemu lepszemu koledze z chcicy i nieopanowania swoich instynktów - 100% kobieta z pełnym wachlarzem moralnym.

No tak, bo kobieta to tylko z chcicy i nieopanowania, nie to co mężczyzna - z ciekawości big_smile Byle tylko stworzyć fikcyjny kontrast między jednym, a drugim. Bardziej się nie dało?

W tej sprawie, seksu, jest zasadnicza różnica miedzy kobietami a mężczyznami. Nie da się tego tak porównać, sorry.

Chętna na seks kobieta, jest w stanie ogarnąć nowego kochanka w kilka chwil, choćby na nieszczęsnych randkach online. Oczywiście nie będzie to Justin Bieber, szejk z kataru czy miliarder Grey. lol
I nie udawaj, że to nie prawda... wink kwestią jest tylko JEJ chęć. Nawet jeżeli taka panna jest mało atrakcyjna to chętnych nie zabraknie.

A facet? Tak się nie da... opowieści o życiu seksualnym mężczyzn, wolności i w ogóle "jakie to wspaniałe, tylko friends with benefits i żadnej odpowiedzialności/same korzyści/nie chcą się wiązać bo mają łatwy seks" to bajki. Tak ma TOP 20%, a reszta to może sobie pomarzyć.

6,557 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-06-30 08:59:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To raczej chodzi o to, ze faceci obawiają się, że kobieta już kogoś miała, a kobiety że facet nie miał nikogo. Nawet dziś rano na forum pojawił się post gdzie obawami kobiety jest to, że facet mógł nie mieć nikogo wcześniej. Więc to im zależy na ruchaczach zazwyczaj, a potem narzekają na różne standardy, lol.

Poza tym kobieta przeciętnie uprawia duzo więcej przygodnego seksu. Niby gadki o uczuciach, ale na 100 babek 99 będzie miało za sobą coś takiego. Także nie mają wyjścia jak tolerować takie zachowania, bo same je prezentują.Chociaz nie brakuje takich, które temu zaprzeczają, mimo że biorą w tym udział. Znajdz kobietę, której się sypnal związek i wytrzymała bez seksu rok. Nie ma szans, a facetów jest masa i często u nich nastepuje wycofanie się z kontaktów towarzyskich na jakiś czas. Ogólnie płeć jest męska jest o wiele bardziej przyzwoita w tych kwestiach. Także przejmować się na miejscu faceta czymkolwiek nie ma sensu, bo możesz przeleciec nawet 100 kobiet różnego sortu, to wtedy zwyczajnie wpasujesz się w klucz. Za przyzwoitosc żadnych nagród nie ma, gwarantuje.

6,558 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-06-30 12:59:23)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Wg. Twojej logiki:

Mężczyzna - prawiczek - chcący wiedzieć (z ciekawości) jak sprawy wyglądają z tym seksem przez co idzie do prostytutki by się przekonać - nieudacznik, nikt.
Kobieta, nastolatka, oddająca się pierwszemu lepszemu koledze z chcicy i nieopanowania swoich instynktów - 100% kobieta z pełnym wachlarzem moralnym.

No tak, bo kobieta to tylko z chcicy i nieopanowania, nie to co mężczyzna - z ciekawości big_smile Byle tylko stworzyć fikcyjny kontrast między jednym, a drugim. Bardziej się nie dało?

W tej sprawie, seksu, jest zasadnicza różnica miedzy kobietami a mężczyznami. Nie da się tego tak porównać, sorry.

Chętna na seks kobieta, jest w stanie ogarnąć nowego kochanka w kilka chwil, choćby na nieszczęsnych randkach online. Oczywiście nie będzie to Justin Bieber, szejk z kataru czy miliarder Grey. lol
I nie udawaj, że to nie prawda... wink kwestią jest tylko JEJ chęć. Nawet jeżeli taka panna jest mało atrakcyjna to chętnych nie zabraknie.

A facet? Tak się nie da... opowieści o życiu seksualnym mężczyzn, wolności i w ogóle "jakie to wspaniałe, tylko friends with benefits i żadnej odpowiedzialności/same korzyści/nie chcą się wiązać bo mają łatwy seks" to bajki. Tak ma TOP 20%, a reszta to może sobie pomarzyć.


Przeczytaj jeszcze raz mój post i zastanów się, jak to co pod nim napisałeś w ogóle się do niego odnosi... No nie wiem, chyba, że ja piszę po chińsku, a tylko mi się wydaje, że po polsku. Albo może na siłę chciałeś tu wcisnąć swoje mądrości "oświeconego" mężczyzny internetów. Bla bla bla top 20% - mam już mdłości od powtarzalności tego typu tekstów na tym forum, jak i w innych miejscach. Na okrągło to biadolenie.



Burzowy Ok, w takim razie według Ciebie nie istnieję, ja i mi podobne. No cóż, skoro tak piszesz, to musi być prawdą. Muszę zaakceptować to, że fizycznie mnie nie ma na tym świecie big_smile Jak wiadomo Burzowy wie zawsze lepiej od kobiety, a każdej się tylko wydaje, że wie.
Skoro wiesz, że każda kobieta w ciągu roku od zakończenia związku uprawia przygodny sex, czy też jakikolwiek sex (w tym ja), to może wiesz również lepiej ode mnie, co dziś jadłam na śniadanie?
Płeć męska bardziej przyzwoita lol Nie wiem nawet jak to nazwać... Zaślepienie wywołane traumatycznym doświadczeniem?

W ogóle też zastanawiam się po co w kółko piszesz to samo na tym forum. To chyba jakieś rozgoryczenie, żal, wywołane ogromnym rozczarowaniem kobietami (szczególnie jedną), które spotkałeś na swojej drodze. Tylko co to ma na celu? Sam nie chcesz uwierzyć w to, że istnieją w porządku kobiety, więc o co chodzi? Chcesz przekonać kobietę, która jest w porządku, do tego, że jej się wydaje i tak naprawdę jest zwykłą szmatą? Nie rozumiem...

6,559

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dokładnie tak, jak się nikogo nie krzywdzi to chyba nie jest to aż takie złe.
Zresztą ja sobie od dłuższego czasu założyłem takie coś, że jak do 30 r.ż. nie uda mi się znalezc dziewczyny do związku (czyli wtedy będzie ok. 12 lat prób) to po tym czasie na pełnej zacznę odwiedzać agencję już kompletnie mając ,,wywalone" w związki, jakieś małżeństwa itp. smile



Wydaje mi się że to trzeba robić odwrotnie, do 30 roku życia szaleć po agencjach ile wlezie, a dopiero później szukać jakiegoś stałego związku.
Na co ci agencje skoro się zestarzejesz i już ci się nie będzie, aż tak bardzo tego chciało? najpierw jak jest się młodym to na prostytutki, a jak już się ma te 30 lat, to dopiero małżeństwo.
No i mówisz o kilku latach prób, a mi się wydaje że jak ktoś do wieku 20 lat, nic specjalnego tutaj nie zdziałał, to już raczej nie zdziała, zresztą 25 letni prawiczek w oczach kobiet jest większym pośmiewiskiem niż 25 letni klient agencji towarzyskich, i nabijanie kolejnych lat jako prawiczek nie pomaga w atrakcyjności, z każdym rokiem coraz większa miągwa, i tyle big_smile

6,560

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Wydaje mi się że to trzeba robić odwrotnie, do 30 roku życia szaleć po agencjach ile wlezie, a dopiero później szukać jakiegoś stałego związku.
Na co ci agencje skoro się zestarzejesz i już ci się nie będzie, aż tak bardzo tego chciało? najpierw jak jest się młodym to na prostytutki, a jak już się ma te 30 lat, to dopiero małżeństwo.
No i mówisz o kilku latach prób, a mi się wydaje że jak ktoś do wieku 20 lat, nic specjalnego tutaj nie zdziałał, to już raczej nie zdziała, zresztą 25 letni prawiczek w oczach kobiet jest większym pośmiewiskiem niż 25 letni klient agencji towarzyskich, i nabijanie kolejnych lat jako prawiczek nie pomaga w atrakcyjności, z każdym rokiem coraz większa miągwa, i tyle big_smile

Naprawdę uważasz, że używanie sobie w agencjach w oczach potencjalnej kandydatki na żonę podnosi atrakcyjność faceta? Serio? Bo rozumiem, że szczerość ponad wszystko i kandydatka miałaby szansę świadomie podjąć decyzję o tym czy chce z kimś takim iść przez życie, czy jednak poszuka kogoś, kto ma to lepiej poukładane.

6,561

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja właśnie uważam inaczej.

Lepiej chyba np. do tej trzydziestki poczekać z agencjami i prostytutkami a na razie zająć się czymś innym.
No bo jak mam ,,czystą kartę" to chciałbym ją najpierw zapełnić czymś wartościowym (związek, kobieta) a dopiero w drugim rzędzie czymś mniej godnym (agencja, prostytutki)
Rozumiesz? nie będę od razu brudził czystej koszulki po założeniu.

Ja mam taką teorie, że do 30stki najpierw szukam normalnej dziewczyny a jak po tym czasie mi się nie uda, czyli będzie to już 12 lat daremnych poszukiwań (18-30) no to dopiero uderzę na agencję jak Rosjanie na Kursk.

Oczywiście znam parę historii, gdzie faceci poznawali swoje pierwsze dziewczyny w wieku +38 lat
I teoretycznie też mógłbym czekać nawet do 45 na tą swoją pierwszą kobietę
Ale jeżeli mam być szczery to... nie chcę przeżyć większości swego życia w celibacie gdzie nawet małolaty już w szkole średniej dają czadu i nie są w stanie zliczyć swoich chłopaków/dziewczyn.
Zresztą uważam, że czekanie do 30stki na swoją pierwszą miłość to i tak bardzo długo w dzisiejszym szybkim i dynamicznym świecie.

A mówienie kobiecie, że jest się prawiczkiem (np. w wieku 25 lat) to jest istny strzał w kolano, widzę po znajomych i ogólnie w towarzystwie, że jak np. jakiś 20 latek mówi, że nigdy nie miał kobiety to od razu staje się obiektem drwin (głównie przez panie)

Ciekawostka

Wiele osób uważa, że prostytutki są wątpliwe jeżeli chodzi o choroby weneryczne itp.
Jakiś czas temu byłem zarejestrowany na pewnym portalu do szukania luznych relacji.
Coś jak taki facebook gdzie ludzie wstawiają swoje zdjęcia, filmiki o tematyce +18
Co zauważyłem? praktycznie 99% użytkowników (kobiety jak i mężczyzni) wstawiało materiały (Zdjęcia/filmiki) ze swoich seksualnych podbojów gdzie nie używali prezerwatyw !!!
Byłem w szoku, że np. taki użytkownik tamtej strony wrzuca np. masę filmów ukazujących kopulację z innymi użytkownikami bez gumek - gdzie tutaj bezpieczeństwo.

Do tego dodam np. strony z kamerkami dla dorosłych, tam gdzie są pary nie ma w ogóle prezerwatyw, na 100 par może 1-2 używa gumek, reszta bez.

Pytanie, gdzie uzyskam bezpieczniejszy seks - u prostytutki w prezerwatywie czy z jakąś ,,normalną" dziewczyną w związku bez gumki z niewiadomą przeszłością seksualną?

6,562 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-06-30 14:06:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tylko wspomnę, że ten sławny obrazek z jakiejś grupy, gdzie dziewczyny chwaliły się ilością partnerów to fejk.
Nie znam żadnej, która faktycznie mając 25 lat miałaby węcej niż 2-3 partnerów. Dwucyfrowe liczby to jakieś wirtualne podnoszenie sobie egi, że jest niby lepsza od poprzedniej wink

Znam za to sporo facetów, którzy pierwszy raz przeżywali dopiero po ślubie mając wtedy 25-28 lat i w życiu nie widziałam, żeby ktoś ich negatywnie oceniał. Wybór jak wybór. Ale Rumuński, skoro prawiczkiem nie jesteś to i tak Cię to nie dotyczy.

Jeszcze jedno odnośnie doświadczenia. Tak jęczycie, że jak się ma 20 lat i zero doświadczebia to jest tragedia. A patrząc prawdzie w oczy z tych 20 lat ile faktycznie schodzi na szukanie kogoś? 2-3 lata? Nie licze miłości przedszkolnych i szkolnych. Jak ktoś znajdzie partnera w LO to faktycznie ma z 4 lata na doświadczenia. Ale zakładając, że w LO skupiamy się na nauce to ile zostaje? Rok studiów?
Jęczycie i marudzicie, a istnieje masa kobiet, która zaczyna myśleć o poważnym związku mając dopiero 25 lat. Studia skończone, praca jest, nikt po drodze się nie trafił, to zaczynają szukać. Mam masę koleżanek z takim podejściem. Tylko one nie siedzą i nie jęczą na portalach że im smutno i źle tylko żyją pełną parą spełniając się w pracy i mając pasje. Można na nie trafiź tylko trzeba też coś w życiu robić poza jęczeniem:)

Edit.
Gdybym wchodziła teraz w nowy związek zaproponowałabym na wstępie badania na choroby weneryczne. To tak odnośnie tej niewiadomej przy seksie w związku wink

6,563

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Tylko wspomnę, że ten sławny obrazek z jakiejś grupy, gdzie dziewczyny chwaliły się ilością partnerów to fejk.
Nie znam żadnej, która faktycznie mając 25 lat miałaby węcej niż 2-3 partnerów. Dwucyfrowe liczby to jakieś wirtualne podnoszenie sobie egi, że jest niby lepsza od poprzedniej wink

Znam za to sporo facetów, którzy pierwszy raz przeżywali dopiero po ślubie mając wtedy 25-28 lat i w życiu nie widziałam, żeby ktoś ich negatywnie oceniał. Wybór jak wybór. Ale Rumuński, skoro prawiczkiem nie jesteś to i tak Cię to nie dotyczy.

Jeszcze jedno odnośnie doświadczenia. Tak jęczycie, że jak się ma 20 lat i zero doświadczebia to jest tragedia. A patrząc prawdzie w oczy z tych 20 lat ile faktycznie schodzi na szukanie kogoś? 2-3 lata? Nie licze miłości przedszkolnych i szkolnych. Jak ktoś znajdzie partnera w LO to faktycznie ma z 4 lata na doświadczenia. Ale zakładając, że w LO skupiamy się na nauce to ile zostaje? Rok studiów?
Jęczycie i marudzicie, a istnieje masa kobiet, która zaczyna myśleć o poważnym związku mając dopiero 25 lat. Studia skończone, praca jest, nikt po drodze się nie trafił, to zaczynają szukać. Mam masę koleżanek z takim podejściem. Tylko one nie siedzą i nie jęczą na portalach że im smutno i źle tylko żyją pełną parą spełniając się w pracy i mając pasje. Można na nie trafiź tylko trzeba też coś w życiu robić poza jęczeniem:)

Edit.
Gdybym wchodziła teraz w nowy związek zaproponowałabym na wstępie badania na choroby weneryczne. To tak odnośnie tej niewiadomej przy seksie w związku wink

He he. Ale bajki opowiadasz. Widocznie mało masz tych koleżanek albo słabo je znasz. Żadna kobieta nigdy oficjalnie się nie przyzna do ilości parterów seksualnych. To taki mechanizm zabezpieczający przed byciem posądzonym o puszczalstwo. Stary atawizm z zamierzchłych czasów. Opinia społeczeństwa dla kobiety jest święta.

Afera z fejsa to nie jest żaden fejk. Karachany i stuleje z wykopu pokazali chłopakom tych dziewczyn jakie one są naprawdę gdy nikt nie widzi. Nie popieram tego ale przecież dwa lata temu jakiś dziennikarz wydał książkę o Dziewczynach z Dubaju jak to jechały na nutella party do szejków. A większość z nich miały chłopaków, mężów a nawet dzieci co niektóre. I wiesz co ? Oni o tym nie wiedzieli gdzie to ich dziewczyny i żony jadą na kilka tygodni. Pewni myśleli, że na szkolenia zagraniczne.

[treść poniżej poziomu forum] Już mając te 15 lat sprzedają swoje nagie foty i filmy na GG a w wieku 17 czy 18 zabawiają się na showupach. W międzyczasie mając już dość sporą ilość doświadczenia w praktyce. Na studiach tylko ten proces się pogłębia. Teraz to co trzecia ładna studentka dorabia sobie ciałem. Nie ma dnia abym nie dostał propozycji sponsoringu czy kupna nagich fot od małolaty. Mógłbym stworzyć tutaj temat nt. zjawiska prostytucji u nastolatek i studentek. Jednak przez ten elaborat mógłbym wylecieć z forum. Dlatego powstrzymam się od ocen i analizy.

6,564

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jasne big_smile oczywiście nie znam moich koleżanek i oczywiście nigdy z nimi o seksie nie rozmawiam big_smile
Kurcze, mężczyźni w tym wątku są zadziwiający, znają poglądy, życie, istnienie, opinie i koleżanki wypowiadających się tutaj kobiet lepiej niż one same smile
miło mi Mordimer, że lepiej znasz moje życie niż ja sama, ale jednak polecałabym Ci na przyszłość NIE WYPOWIADAĆ SIĘ NA TEMATY, O KTÓRYCH NIE MASZ ZIELONEGO POJĘCIA!!!

Ja pasuję. Tyle samczej frustracji się tutaj wylewa, że w życiu niektórym nie przetłumaczy się, że nie każda kobieta w wieku 20 lat miała 20 partnerów, a porównywanie życia seksualnego kobiet do przebiegu samochodu jest niesmaczne i pokazuje tylko i wyłącznie brak kultury.
Nie-pozdrawiam.

6,565 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-06-30 18:25:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Jasne big_smile oczywiście nie znam moich koleżanek i oczywiście nigdy z nimi o seksie nie rozmawiam big_smile
Kurcze, mężczyźni w tym wątku są zadziwiający, znają poglądy, życie, istnienie, opinie i koleżanki wypowiadających się tutaj kobiet lepiej niż one same smile
miło mi Mordimer, że lepiej znasz moje życie niż ja sama, ale jednak polecałabym Ci na przyszłość NIE WYPOWIADAĆ SIĘ NA TEMATY, O KTÓRYCH NIE MASZ ZIELONEGO POJĘCIA!!!

Ja pasuję. Tyle samczej frustracji się tutaj wylewa, że w życiu niektórym nie przetłumaczy się, że nie każda kobieta w wieku 20 lat miała 20 partnerów, a porównywanie życia seksualnego kobiet do przebiegu samochodu jest niesmaczne i pokazuje tylko i wyłącznie brak kultury.
Nie-pozdrawiam.

Standard jak się nie ma argumentów to jest ucieczka i przypinanie łatki frustrata albo wytykanie braku kultury. Bez komentarza.

Aha i brakiem kultury jest zarzucanie komuś brak kultury nie mając na ten brak dowodów. 

Również NIE POZDRAWIAM.

Posty [ 6,501 do 6,565 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 99 100 101 102 103 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024