Czym jest opętanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czym jest opętanie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Temat: Czym jest opętanie?

Obecnie opętanie przez szatana kojarzy nam się głównie z horrorami, w których pełno efektów specjalnych i latania po ścianach. Jednak filmy te nie są jedynie wymysłami hollywoodzkich reżyserów. Istnieją udokumentowane przypadki takich zdarzeń. W Kościele działają egzorcyści, którzy się nimi zajmują. Tylko czemu właściwie one służą? Czy istnieją ludzie szczególnie na nie podatni, a może można samemu niechcący (albo chcący) sprowadzić na siebie opętanie? Mogłoby się wydawać, że modlitwa może uchronić przed szatanem, lecz bywa dokładnie odwrotnie i opętania dotykają osoby bardzo religijne. Tylko czy faktycznie sprawcą tych zdarzeń jest szatan? A może istnieją jakieś naukowe sposoby wyjaśnienia zachowania osób, które uważa się za opętane np. choroba psychiczna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czym jest opętanie?

Kiedys opetanie owszem bylo przypisywane chorobie psychicznej.
Z tego co kiedys czytalam, najbardziej podatne na opetanie sa osoby ,ktore wierza w horoskopy,roznego rodzaju wrozby , wywoluja duchy itd.
Czytalam tez , ze nie dotyka to osob,ktore byly chrzczone, ale to sie ma nijak do rzeczywistosci , bo wiekszosc chyba otrzymala sakrament chrztu.
Duzo krazy o tym plotek , prawdy nie znam.

3

Odp: Czym jest opętanie?

Podobno jest też tak, że jak się o tym dużo myśli to wtedy też można zostać opętanym

4 Ostatnio edytowany przez Zibit (2011-06-09 12:07:11)

Odp: Czym jest opętanie?

Opętanie to demon badz inna bardzo negatywna istota próbojąca przejąc nad nami kontrole.
Ale od tego są nasi stróżowie na tym świecie by nas chronić... a opętanie można sobie samemu zafundować np nie znajac sie na czarach a je wykonywac badz probowac przywolac duchy bo tak naprawde w przywolaniach czesto przychodza demony a my jakbysmy im otwierali droge wiec oni to wykorzystuja.

A kosciol to shit za przeproszeniem i nic nie ma do aniolow i światła.

5

Odp: Czym jest opętanie?

Z tego co wiem to większąśc przypadków o których się mówi że ktoś jest opętany to przypadki chorobowe.Ale w kościele katolickim i wśród innych wyznań również istnieją egzorcyści(świeccy też są).Jeżeli takie osoby są tzn,że ktoś może być opętany.A czy to jest tak jak sobie wyobrażamy tego nie wiemy na 100% bo rozum podpowiada że jest to niemożliwe.Natomiast nasze wychowanie w rodzinach katolickich czy innych wyznawców Boga podpowiada nam zwątpienie w realizm .Zło czai się w każdym kącie i przekomarza się z nami.Jak ulegniemy pokusom to i opęta nas.

Odp: Czym jest opętanie?

.

agnieszka.w napisał/a:

Obecnie opętanie przez szatana kojarzy nam się głównie z horrorami, w których pełno efektów specjalnych i latania po ścianach. Jednak filmy te nie są jedynie wymysłami hollywoodzkich reżyserów. Istnieją udokumentowane przypadki takich zdarzeń. W Kościele działają egzorcyści, którzy się nimi zajmują. Tylko czemu właściwie one służą? Czy istnieją ludzie szczególnie na nie podatni, a może można samemu niechcący (albo chcący) sprowadzić na siebie opętanie? Mogłoby się wydawać, że modlitwa może uchronić przed szatanem, lecz bywa dokładnie odwrotnie i opętania dotykają osoby bardzo religijne. Tylko czy faktycznie sprawcą tych zdarzeń jest szatan? A może istnieją jakieś naukowe sposoby wyjaśnienia zachowania osób, które uważa się za opętane np. choroba psychiczna?

http://warszawa.pcts.pl/arts/TRANS-OPETANIE-kategorie-teologiczne-czy-psychiatryczne-histeria-schizofrenia-mania-zaburzenia-dysocjacyjne-a1-29.html




człowiek chory na fobię religijną, któremu zasugeruje się, że zostanie pokropiony wodą święconą, która faktycznie jest zwykłą kranówką zareaguje na nią jak by taka faktycznie była. Reakcja lęku czy też awersji wobec zwykłej wody jest tu, więc całkowicie subiektywna. Przeprowadzano wiele eksperymentów polegających na dodaniu do pokarmu lub napoju wody święconej, których to osoba opętana sama nie wiedząc, czemu nie chciała spożywać. W tym wypadku jak możemy domniemać (być może słusznie), że reakcja była tu obiektywna i adekwatna, ponieważ osoba opętana (a raczej demon lub szatan będący w ciele człowieka) wiedział o wodzie święconej, czego wynikiem była wspomniana niechęć do spożycia. Napisałem ?być może słusznie?, ponieważ zanim wyciągniemy wnioski z przytoczonego opisu powinniśmy doświadczyć oświecenia, czym faktycznie jest wspomniana woda święcona. Otóż woda święcona jest zwykła wodą pobieraną z dostępnego w danym momencie miejsca (źródła) a jedyna różnica to taka, że jest poddana oczyszczaniu, czyli odpowiedniej modlitwie, która nad nią jest odprawiana. Pytanie, jakie się w tym momencie nasuwa to, jakich właściwości ?duchowych? nabiera zwykła woda poddana odpowiedniej modlitwie stwarzająca zagrożenie dla agresora, który opętał swoją ofiarę. Jakby nie było jest to doświadczenie iście duchowego jej przeobrażenia a tym samym zaprzeczeniem zaistnienie takowego zjawiska, ponieważ jak pamiętamy świat katolicki zaprzecza jakoby jest możliwość uzdrawiana lub przekazywania energii na odległość. W 1988 roku została ogłoszona teoria pamięci wody, która wywołała lawinę dyskusji i niemałe zamieszanie w świecie nauki. Jej twórcą był Jacques Benveniste, który starał się udowodnić, że woda potrafi zapamiętać, z jaką substancją była w kontakcie, i zachować jej właściwości nawet wtedy, gdy substancja ta jest już nieobecna. Na dodatek przed kilku laty japończyk Maseru Emoto w wyniku swoich eksperymentów odkrył, że woda reaguje na nasze myśli i słowa oraz potrafi je odzwierciedlić. W świetle jego badań jasne stało się znaczenie modlitwy nad posiłkiem lub wodą, która to staje dzięki temu święconą. Zawiera ona informacje i intencje przekazane w trakcie modlitwy a tym samym można wysnuć przypuszczenie, że przyniesiona na miejsce doświadczenia z osobą o domniemanym opętaniu również takie intencje (informacje) zostały jej przekazane, czego wynikiem była wspomniana wcześniej jego reakcja. Oczywiście wszystko to tylko moje przypuszczenia niemające na celu obalenie jakiejkolwiek teorii lub kogokolwiek odżegnania od wiary, lecz jak widać wszelkie wyjaśnienie niektórych zjawisk zachodzących w świecie materii lub ducha mogą być proste gdybyśmy tylko tego chcieli


artefaktem moze byc wszystko nie tylko krzyz i woda swiecona to sa tylko symbole ale nawet kawalek liscia ktory sie poblogoslawi i polozy z wiara na glowie opetanego moze wywolac takie reakcje jak krzyz czy woda swiecona:P ale osobiscie nie radze i nie polecam sie bawic w egzorcyzmy nikomu bo to nie jest takie zabawne jak by sie wydawalo.Co najlepsze przedmiot ten moze byc zwyklym patykiem podniesionym kilka minut wczesniej z ulicy. Wiele takich przypadkow opisanych bylo w ksiazce "potega podsiwadomosci". Polecam jej lekture dla zainteresowanych:) sugestie w sumie mozna nazwac atrybutem wiary poniewaz wiara nie jest sprecyzowana tylko na Boga ale na wiele przymiotow jak to ktos kiedys powiedzial "wiara przenosi gory lub czyni cuda" nasze mysli i wiara sa sila sprawcza wszystkiego jezeli czlowiek czegos pragnie z calego serca to tak sie dzieje bez wzgledu na to jakiego jest wyznania i czy wogule w cos wierzy.kazdy wisorek moze stac sie talizmanem jesli tylko my uwiezymy ze nim jest i w ten sposob nadamy mu takie wlasciwosci. wiec jezeli ktos jest powaznie chory i uwierzy z calego serca bez zadnych watpliwosci ze np woda z jakiegos konkretnego zrodla mu pomoze to tak sie stanie. cudowne uzdowienia na Jasnej Gorze czy w innych swietych miejscach to poprostu moc wiary i modlitwy, ktora jesli jest wystarczajaca potezna, nabiera mocy stworczej. Naukowo potwierdzono, ze u czlowieka pod wplywem sugestii czy hipnozy zmieniaja sie czestotliwosci fal mozgowych. Osoba poddana sugestii jest nie czula na bol i moze robic rzeczy, ktorych normalnie by nigdy nie robila.pozatym w egzorcyzmach nie chodzi o wyznanie jakie ma egzorcysta i egzorcyzmowany ale o wiare z jaka wypowiada slowa egzorcyzmu:P
W Islamie z tego co sie orientuje opetania to "Roquia Chariya". Co to jest nie mam zielonego pojecia.







kocia napisał/a:

.Zło czai się w każdym kącie i przekomarza się z nami.Jak ulegniemy pokusom to i opęta nas.

kto Pania tak zmanipulował?? jakie pokusy ? jakie zło?

7

Odp: Czym jest opętanie?

Jeżeli nie mamy dość siły i rozumu aby nie ulegać "złym" wpływom i nie potrafimy sie oprzeć jakies pokusie(może to być banalna chęć zjedzenia ciastka co jest niewskazane np.diabetykom) to to prowadzi do klęski naszej świadomości i wtedy może nastąpić tzw.opętanie.Pisze to oczywiście w wielkim skrócie i używam prostych sformułowań.Nikt mną nie manipuluje a stwierdzenie że zło czai się miało na celu wyjaśnienie machiny zmierzającej do tzw.opetania.To co czyni z nami nasza podświadomość nie jesteśmy jeszcze wstanie naukowo wyjaśnić.Badania podświadomości i jej możliwości, a co za tym idzie wpływu na naszą terażniejszą świadomość są w powijakach.Jeżeli moglibyśmy wykorzystac te nasze zdolności osiągnęlibyśmy szczyty naszych możliwości.

Odp: Czym jest opętanie?
kocia napisał/a:

Jeżeli nie mamy dość siły i rozumu aby nie ulegać "złym" wpływom i nie potrafimy sie oprzeć jakies pokusie(może to być banalna chęć zjedzenia ciastka co jest niewskazane np.diabetykom) to to prowadzi do klęski naszej świadomości i wtedy może nastąpić tzw.opętanie.

moze Pani podac zrodło swoich informacji bo nawet ksiadz nigdy czegos takiego nie powiedział.




kocia napisał/a:

Pisze to oczywiście w wielkim skrócie i używam prostych sformułowań.Nikt mną nie manipuluje a stwierdzenie że zło czai się miało na celu wyjaśnienie machiny zmierzającej do tzw.opetania.To co czyni z nami nasza podświadomość nie jesteśmy jeszcze wstanie naukowo wyjaśnić.Badania podświadomości i jej możliwości, a co za tym idzie wpływu na naszą terażniejszą świadomość są w powijakach.Jeżeli moglibyśmy wykorzystac te nasze zdolności osiągnęlibyśmy szczyty naszych możliwości.

ja juz Pani napisałem co to opetanie ale skoro Pani wie lepiej ,to prosze o zrodła....

9

Odp: Czym jest opętanie?

Dziś się nie podaje w wątpliwość istnienia chorób psychicznych, dziś jest modne uznanie, że nie ma opętania innego niż choroba. Moda pozwala przemycić dwa błędy.

Pierwszy błąd polega na uznaniu, że skoro pewna przyczyna (choroba) powoduje pewien skutek (takie reakcje na krzyż, wodę święconą, światło czy cokolwiek innego), to skutek, skoro zajdzie, musiał być spowodowany właśnie przez tę przyczynę. Dla ludzi jest oczywiste (w takim ogólnym sformułowaniu), że często różne rzeczy powodują ten sam skutek i trzeba czegoś więcej niż chęci, by ustalić właściwą przyczynę. Warto tę myśl stosować, zamiast bezkrytycznie wierzyć, że skoro ktoś poda jedną z przyczyn, to na pewno jest ona właściwa. smile

Drugi błąd polega na strasznym zbanalizowaniu opętania, w ogóle mitologii, legend, religii. Bóg to starzec, diabeł to poczwara z ogonem, demony to diabełki. A opętanie to miałoby być połknięcie diabełka? W takie coś oczywiście (prawie) nikt nie uwierzy, jeśli się religię czy mity tak dziecinnie przedstawia (w filmach, a starszego malarstwa nie odbiera się symbolicznie). Gdy jednak włączyć odbiór symboliczny, opętanie (w sensie religijnym) można wyjaśnić opętaniem (w sensie metaforycznym) przez jakąś myśl. Nie mam tu na myśli opętania filmowego (wymiotowanie na kilometr, krzyki w obcych językach i obrotowa głowa), a poddanie się człowieka pewnej myśli.
W naturalnym stanie człowiek powinien panować nad swoimi myślami. Gdy jednak do jakiegoś nie dociera argumentacja, mówimy o nim - opętany. Ateiści od razu powiedzą, że to charakteryzuje katolików, katolicy - że ateistów czy satanistów. Ja powiem - ideologów jakiejkolwiek ideologii. To właśnie znaczy poddanie się jakiejś myśli - myśl o religii, o braku religii, o ustroju społecznym, o bogactwie czy o czymkolwiek innym staje się nadrzędna względem człowieka.
Takie "ciche opętanie" pasuje wciąż nieźle do religijnej swojej charakterystyki. Człowiek, który pod wpływem jakiejś ideologii jest ślepy, popełnia błędy. Opętanie jest właśnie oddaniem siebie władzy demona. Oddanie jest dobrowolne. Nie jest naiwnie wyobrażanym diabełkiem na ramieniu, jest zaś błędem popełnionym przez "opętanego". Nikt mu niczego nie narzuca. Charakterystyczna jest propaganda. Słabe jednostki poddawały się propagandzie katolickiej w średniowieczu, a laveyańskiej poddają się dziś, to dokładnie ten sam motyw. Ktoś przedstawia zafałszowany obraz świata, ktoś oskarża, ktoś zmienia system wartości - i człowiek daje się przekonać. Nie ma różnicy, skąd fizycznie pochodzą słowa, katolicy metaforycznie źródło kłamstwa, które prowadzi do upadku, zwą szatanem.

Jeśli więc chodzi o opętania z krzykiem i efektami specjalnymi, to ateiści będą twierdzić (bez dowodu), że wszystkie to choroby (bo pokazano, że niekiedy to choroby). A osoby religijne będą wierzyć, że i w taki sposób manifestują się demony. Natomiast jeśli chodzi o ciche opętanie, to ono jest faktem bez żadnej doktryny religijnej, inny jest tylko język opisu: ateiści będą używać języka psychologii, jeśli zechcą uniknąć wartościowania, natomiast w smak im będą te ideologie, które zaatakują Kościół. Ludzie religijni będą używać słowa "opętanie" by jawnie określić, skąd ich zdaniem pochodzi kłamstwo i błąd ideologii. (i nie będą mieć na myśli naiwnej diablo-poczwary).

Odp: Czym jest opętanie?

"Opętanie" to zaburzenia dysocjacyjne dodatkowo spotęgowane przez czynnik "psycho" - substancje odurzające, filmy grozy, opowieści itp. ...

ĆWICZENIE:
1) Wybierz się pewnej księżycowej nocy na cmentarz, przysiądź i wsłuchaj się. Usłyszysz szum drzew, śpiew nocnych ptaków i niezwykłą "magię sytuacyjną".

2) Kolejnej nocy obejrzyj wszystkie możliwe filmy budzące lęk i grozę, zdopinguj się substancjami odurzającymi i również wyrusz na cmentarz. Po dotarciu do zaledwie bramy na tenże cmentarz, uciekniesz z powrotem w popłochu. Wszystkie dźwięki czy obrazy wydadzą się Tobie odtąd "złowieszczymi znakami obecności siły paranienormalnej próbjącej przejąć kontrolę nad Twą duszą"...



Na tym polega MAGIA STRACHU wymyślona przez ziemskich kapłanów swych ekspansywnych religii w celu podporządkowania sobie milionów... Religia (filozofia strachu i wzbudzania poczucia winy) narodziła się w Egipcie.

11

Odp: Czym jest opętanie?

AquariusAquariorum - stosując tę samą metodę można "ustawić się" przeciwko kapłanom. Wystarczy się naczytać i naoglądać dzieł antyklerykalnych, w mózgu dość zostanie, nawet gdyby świadomość przyjąć nie chciała. Każde stwierdzenie da się poprzeć podobną manipulacją, czy to znaczy, że każde stwierdzenie jest nieprawdziwe?

12 Ostatnio edytowany przez AquariusAquariorum (2011-08-10 02:39:09)

Odp: Czym jest opętanie?

Nie twierdzę, że równoległy byt "lustrzany" nie istnieje. Sam Einstein głosił, że mnogość kombinacji Wszechświatów jest w stanie wprawić człowieka w zawrót głowy... Że istnieją kombinacje równoległe zawarte w sobie (coś na kształt rosyjskiej "Matrioszki" - lalki chowanej w w inną większą lalkę), bądź równoległych względem osi symetrii (na kształt lustrzanego odbicia). Uważam jednak, że owe światy są od siebie umiejętnie rozdzielone, by nie doprowadzić zbyt banalnie do chaosu, a ich "sforsowanie" wymaga niestety wypracowania pewnego poziomu naukowo-technologicznego. Ludzkość nie dysponuje jeszcze technologią umożliwiającą zaginanie czasoprzestrzeni/ dokonywania skoków w hiperprzestrzeń (przykład naturalnego tunelu-Czarne Dziury). Technologia, którą dysponują Ziemianie, tak naprawdę niewiele posunęła się naprzód. Gdyby jakimś cudem ktoś "stamtąd" przybył do Naszej czasoprzestrzeni, z pewnością nagłośniłby całą sprawę, opowiedział o swej podróży i uspokoił "śmiertelnych" słowami:

- Nie lękajcie się bracia moi, bowiem "tam" jest super!

Pomijając sam fakt, że sztab CIA lub KGB zadawałyby masę pytań czy zaczęły wręcz wywierać formy nacisku na takiego przybysza w celu wymuszenia od niego informacji na temat technologii takową podróż umożliwiających, a także opracowania ewentualnych czynności bądź środków zapobiegawczych w sytuacjach wystąpienia zagrożeń jakie niosłyby ze sobą takie podróże (powrót Adolfa Hitlera w celu "dokończenia niezałatwionych spraw rasowych"). Z całą pewnością w pierwszej kolejności zrobiłoby się głośno w mediach, aniżeli w Watykanie. Takich podróży byłyby setki przypadków! A nie jeden unikatowy! Nie zdołanoby zatuszować prawdy o takim wydarzeniu.

Tymczasem mamy do czynienia z jednostkami "opętanych" na całe milionowe rzesze zamieszkujące Ziemię i to w miejscowościach, których nazw nie sposób spamiętać na dłużej, niż kilka minut, dodatkowo będących trudnymi w wymowie... W miejscowościach liczących nie więcej, niż kilkuset mieszkańców (czyli wioskach będących skupiskami łatwymi do manipulacji ze wzgędu na niezbyt "szerokohoryzontalną" ludność). Pojedyncze sporadyczne przypadki pięknie i profesjonalnie udokumentowane (że odbiorca ma prawo się nabrać), których źródłem nie są anomalie przyrodnicze czy fenomen technologiczny, a... Szatan! Literacka postać z religijnych (chrześcijańsko-islamskich podań), na którą działa "święcona woda" czy kilka pięknie brzmiących wersetów ze świętych zwojów. To już naprawdę jawna kpina z użytkownika radioodbiornika! Może jeszcze dwa stulecia wstecz taki "kit" odniósłby suksces i zatrwożył wiernych Kościoła, ukazując jego wielkość i "potrzebność", ale teraz?! Taki kompletny wyraz lenistwa duchownych i idący za nim kompletny brak szacunku dla inteligencji wiernych, autentycznie woła o "pioruny z Niebiesiech"...

Człowiek XXI wieku powinien już w końcu nabyć umiejętność trzeźwej oceny sytuacji (oddzielania prawdy od literackiej fikcji) czy intuicyjnego wyczuwania prób manipulacji, z którymi to ma on do czynienia praktycznie z każdej strony...

Jeśli zaś chodzi o sam przypadek "opętania", to tak jak wspomniałem post wyżej, są to indywidualne projekcje psychiki spotęgowane dodatkowo jej stopniem wrażliwości, odurzającymi substancjami nań wpływającymi ORAZ (czynnik kluczowy) epilepsją, która owe objawy nasila poprzez elektryczne wyładowania między półkulami mózgu. W ten sposób mamy wszelkie "budzące grozę": telepawki, bredzenie w amoku, krztuszenie się śliną/ pianą. Każdy, kto stanie się świadkiem takiego zdarzenia, powinien koniecznie zadzwonić po ambulans, a nie do księdza.


Drugim kontrargumentem takich założeń jest buddyjska filozofia głosząca, że wszystko w przyrodzie krąży. Nic nie pojawia się znikąd... "Gdzieś musi dojść do wielkiej suszy, by gdzie indziej rozszalała powódź". Kręgosłupem tej filozofii jest energia, która napędza światy, a jedynie zmienia swój kształt, charakter i miejsce - reinkarnacja. W tamtejszej filozofii nie ma miejsca na żadne niematerialne twory typu "duchy" czy byty symbolizujące "czyściec, niebiosa czy piekło"... Jest to więc kolejny dowód na poetycko-literacki wymiar tego zjawiska.

13

Odp: Czym jest opętanie?

Może jeszcze wyjaśnię moje pytanie.

Ludzie mają różne poglądy i można czasem podać wyjaśnienie psychologiczne ("on tak uważa, bo na tym zyskuje, myśli życzeniowo" i tym podobne).
Skutek może mieć różne przyczyny.

Ty dla skutku podajesz jedną przyczynę, szeroko opisujesz swoje poglądy na ten temat (skutkiem jest zachowanie, przyczyną epilepsje i psychika). Być może sugerujesz przy tym, że twoich poglądów nie da się tłumaczyć niczyim zyskiem, niczyimi kompleksami, niczyją chęcią władzy.

Przechodząc do ogólności spytałem, czy jeśli da się znaleźć wyjaśnienie "z psychologii" dla istnienia pewnego poglądu, to z góry świadczy to o fałszywości poglądu. Jeśli odpowiesz twierdząco, to mogę opisać, jak powstawać może twój pogląd, co twoim zdaniem go podważy. Jeśli odpowiesz przecząco, podważysz swoją argumentację - nie wystarczy, że opowiesz, czemu twoim zdaniem ludzie w coś wierzą, by choć minimalnie podważyć zasadność tej wiary.

Nie musisz jeszcze szerzej opisywać swoich poglądów, zrozumiałem. Teraz proszę o odpowiedź na zadane pytanie.

Odp: Czym jest opętanie?

cyt.
"(...) czy jeśli da się znaleźć wyjaśnienie "z psychologii" dla istnienia pewnego poglądu, to z góry świadczy to o fałszywości poglądu."

Jeśli mamy do czynienia z naukami/badaniami, to NIGDY nie można definitywnie "zamknąć rozdziału", opierając się o jedno twierdzenie, tłumaczenie, wyjaśnienie. Zawsze należy pozostawić tzw. "furtkę" dla naukowców, filozofów, analityków "mądrzejszych" i dla ich bardziej "złożonych" (logicznych) tłumaczeń. Więc na Pańskie pytanie odpowiem: i TAK, i NIE. Gdyby pytanie dotyczyło CZYNNIKÓW WPŁYWAJĄCYCH NA TAKIE ZACHOWANIA WŚRÓD JEDNOSTEK, odpowiedź typu: "są to zmiany dycocjacyjne o podłożu psychicznym, które nasilać mogą substancje odurzające, epilepsja itd., itp.", NIE MIAŁABY PRAWA DEFINITYWNIE ZAKLUCZYĆ PROBLEMATYKI CHOWAJĄC JĄ DO SZUFLADY! Bowiem w przyszłości pojawić się mogą nowsze i bardziej zaawansowane technologicznie przyrządy "widzące to, czego obecnie zobaczyć jeszcze nie można". Oczywiście uogólniłem, bowiem nie tylko "przyrządy", a całe gałęzie nauk obecnie "raczkujących" (astrologia czy astropsychologia zajmujące się wpływem Ciał Niebieskich na organizmy żywe). Pańskie pytanie jednak opiera się na przyznaniu racji czemuś, co narodziło się w głowach POETÓW. Coś, co tylko i wyłącznie zbudowane jest na "fantasmagoriach - dzieciach ludzkiej wyobraźni niezmierzonej"...

Zatem:

PYTANIE PIERWSZE
Czy możliwe jest, by energia w jakiś "dziwny" (w cudzysłowie, bo dla dzisiejszej nauki NIEZROZUMIAŁE) sposób wpływała na drugą energię w tym samym czasie i miejscu?

ODPOWIEDŹ PIERWSZA
Możliwe. Dzisiejsza nauka NIE JEST W STANIE ZAJMOWAĆ SIĘ ZJAWISKAMI TAK ZŁOŻONYMI. Dlatego należy wciąż to zjawisko badać, a nawet gdy już odpowiedź na nie zostanie uzyskana  W SPOSÓB WYCZZERPUJĄCY, to i tak nie jest to tłumaczenie ZBYT WYCZERPUJĄCE, by w jeszcze za kilkaset lat nie dało się bardziej "zasadniej uzasadnić".


PYTANIE DRUGIE
Czy "opętanie" jest wynikiem ingerencji Boga, Szatana, Aniołów, bądź "dusz grzesznych zabłąkanych przy pokucie"?

ODPOWIEDŹ DRUGA
Nonsens! Bzdura! "Bóg" jako stworzyciel religijnego "nieba, piekła, czyśćca czy jako "ojciec aniołów" to FANTAZJA LITERACKA. POETYCKI ZABIEG, który z czasem przybrał na potędze, zamieniając egzystencję na Ziemi w PODDAŃCZY PEŁEN TRWOGI ABSURD KULTU.


cyt.
"(...) Być może sugerujesz przy tym, że twoich poglądów nie da się tłumaczyć niczyim zyskiem, niczyimi kompleksami, niczyją chęcią władzy."

A widzisz, Panie Kolego! Zapomniałem poruszyć bardzo ważnej kwestii! Będzie to dalsza część odpowiedzi na PYTANIE DRUGIE. Otóż, po cóż to wszystko!? To "opętanie", wiara w "gromowładne bóstwa" obdarzone ludzkimi cechami; "wszechwidzące, słuchające, wiedzące"... Otóż, odpowiedź kryje się jeszcze u zarania dziejów...


****************************             ****            ************************
Dawno, dawno temu na bezkresnych piaskach Sahary "mieścił się pałac". W pałacu tym zamieszkiwało "dziesięciu" z największym CWANIAKIEM na czele - FARAONEM. "Bogiem" odtąd zwanym i uważanym. W chatach "przed pałacem" - tysiące! Setki tysięcy! Całe rzesze "smutnych, prostych i nudnych"...

- Kochają mnie!
- Tak panie.
- Kochają mnie teraz! A co będzie, gdy "powinie mi się noga"...?! Nastaną susze...? Głód...?
Bieda...?! Ta cała prosta hołota dziś skandująca me imię, z takim samym entuzjazmem obetnie mi głowę w przyszłości!!! Dlatego my, mój drogi "Rudj-Ko", nie dopuścimy do tego...
- Co rozkażesz panie.
- Na początek wylicz najbliższe zaćmienie Słońca. Postraszy się ich trochę "gniewem bożym" i złoży ofiarę z kilku głupców.


****************************             ****            ************************

15

Odp: Czym jest opętanie?

Osoby opętane mówią w różnych językach, choć wcześniej nie znali ich. Kobiety podczas opętania mówią różnymi głosami. Obejrzałam już kilka filmów m. in. na faktach. Przerażające.

Odp: Czym jest opętanie?

Ludzki mózg jest czymś w rodzaju radioodbiornika i ustawiony na pewną częstotliwość... "łapie stację". Tyle, że ja nazywam owe zjawisko: TELEPATIA/ INTUICJA/ PRZECZUCIE/ "TRZECIE OKO". Człowiek wykorzystuje zaledwie CZĄSTKĘ z całego swojego POTĘŻNEGO MÓZGU... Mózg to potężna broń za pomocą której można sterować jednostkami, a także całymi narodami (propaganda, marketing polityczny)! Człowiek mimo swego intelektualnego PRYMITYWU nauczył się dość umiejętnie sztuki manipulacji TERAZ, więc STRACH POMYŚLEĆ, cóżby mózgł dokonać wprawiając w ruch wszystkie "partycje swojego komputera"... Możliwe, że jakaś cywilizacja pragnie nawiążać z Nami kontakt, do tego celu wykorzystując nadprzeciętne jednostki ("jasnowidz, wróżka")... SCIO ME NIHIL SCIRE jak mawiał Sokrates.

Jednak jedno wiem NA PEWNO! Na trzysta pięćdziesiąt procent - OPĘTANIE (w aspekcie teologicznym) TO BZDURA. Podła bzdura służąca do sterowania drugim człowiekiem i zniewolenia go! Swoją drogą to ironiczne, że "filozofie" zajmujące się kultem człowieka jako "pomazańca Boga" i jego "duszy jako daru najwyższego", czynią wszystko, by tegoż samego człowieka UPODLIĆ, UPRZEDMIOTOWIĆ, WYKORZYSTAĆ I "WYPLUĆ JAK WYSSANĄ LIMONKĘ"...


Smutne to.

Odp: Czym jest opętanie?
heathcliff napisał/a:

Takie "ciche opętanie" pasuje wciąż nieźle do religijnej swojej charakterystyki. Człowiek, który pod wpływem jakiejś ideologii jest ślepy, popełnia błędy. Opętanie jest właśnie oddaniem siebie władzy demona.

Pan wie co to w ogóle jest demon??



heathcliff napisał/a:

Oddanie jest dobrowolne. Nie jest naiwnie wyobrażanym diabełkiem na ramieniu, jest zaś błędem popełnionym przez "opętanego". Nikt mu niczego nie narzuca. Charakterystyczna jest propaganda. Słabe jednostki poddawały się propagandzie katolickiej w średniowieczu, a laveyańskiej poddają się dziś, to dokładnie ten sam motyw. Ktoś przedstawia zafałszowany obraz świata, ktoś oskarża, ktoś zmienia system wartości - i człowiek daje się przekonać. Nie ma różnicy, skąd fizycznie pochodzą słowa, katolicy metaforycznie źródło kłamstwa, które prowadzi do upadku, zwą szatanem.

historia szatana wyraznie mowi kto go wymyslił.Niech Pan nie pisze głupot



heathcliff napisał/a:

Jeśli więc chodzi o opętania z krzykiem i efektami specjalnymi, to ateiści będą twierdzić (bez dowodu), że wszystkie to choroby (bo pokazano, że niekiedy to choroby). A osoby religijne będą wierzyć, że i w taki sposób manifestują się demony.

opetanie to rodzaj zaburzenia psychosomatycznego a nie choroba. z perspektywy psychiatrycznej i psychologicznej. Jest to związane z tym, iż obydwa, współcześnie obowiązujące systemy klasyfikacyjne zaburzeń psychicznych: ICD-10 oraz  DSM-IV uznają opętanie za zaburzenie. Światowa Organizacja Zdrowia w swoim zestawieniu ICD-10 umieszcza je pod nazwą transu i opętania w podgrupie zaburzeń dysocjacyjnych (konwersyjnych), należącej do grupy zaburzeń nerwicowych, związanych ze stresem i pod postacią somatyczną.





Roszpunka napisał/a:

Osoby opętane mówią w różnych językach, choć wcześniej nie znali ich. Kobiety podczas opętania mówią różnymi głosami. Obejrzałam już kilka filmów m. in. na faktach. Przerażające.

no tak jak nie wiadomo co to jest to włosy deba staja ze strachu.

18 Ostatnio edytowany przez AquariusAquariorum (2011-08-24 21:40:56)

Odp: Czym jest opętanie?

cyt.

"(...) Człowiek, który pod wpływem jakiejś ideologii jest ślepy, popełnia błędy. Opętanie jest właśnie oddaniem siebie władzy demona."


Dokładnie! Właśnie w sposób poetycki zbudował Pan definicję SPOŁECZNEGO LUNATYZMU, TRENDU, AUTOSUGESTII, Panie Heathcliff. Czyli wspólnie, choć różnymi ścieżkami, obaj dotarliśmy do identycznych wniosków końcowych. Istnieje "opętanie", a nie opętanie. Istnieje "demon", a nie demon. "Opętanie/ demon" traktowane jako PRZENOŚNIA. Jako literackie określenie słabości, podatności, naiwności, nie zaś zjawisko FAKTYCZNE. Dawno temu pewien mędrzec ubrał swą myśl filozoficzną w "poetycką szatę" (bo tak kiedyś prowadzono myśli), natomiast ludzie prości ową myśl potraktowali DOSŁOWNIE i przelali swój błędny sposób interpretacji na całe rzesze pokoleń późniejszych. Pokoleń w osiemdziesięciu procentach złożonych z ludzi prostych, choć kształconych (skutki "renesansu" idei komunistycznej głoszącej, że "słowika i wróbla można jednakowo ukształtować"). Stąd dzisiaj "ponure" i wołające o pomstę do nieba sformułowania typu:




  "- Udowodnij mi, że Bóg istnieje!"

                                                         
                                                        "- Magia i alchemia to bzdura!"





Ech...

19

Odp: Czym jest opętanie?

Och, mówisz, że istnieje "demon" ale nie demon. A ja nie mówię. Ja twierdzę, że unaiwniać demona do jakiegoś zwierzęcia, przebrzydłej pokraki, to ogłupiać się. Bezcielesne, a nawet świadome czy posiadające wolę istoty, gdyby istniały, byłyby od sił, praw, motywacji, trendu, autosugestii etc. nieodróżnialne.

Religie przedstawiały mechanizm i istoty. Dzisiejszy świat przedstawia mechanizm i zaprzecza istnieniu istot. Ja zaś uczciwie nie zajmuję się zagadnieniem istnienia istot demonicznych, obie przeciwne teorie mam za niedowiedzione (i niedowodliwe).
Przewaga spojrzenia religijnego jest w wartościowaniu. Trend daje się ocenić, a nie po prostu jest. "Naukowy" opis nie daje podstaw do wartościowania, a gdy się próbuje, wartościowanie jest kulturowo zależne, paradoksalnie zależne bardziej niż religia.

Odp: Czym jest opętanie?

Wiem, o co Panu chodzi i co chce Pan powiedzieć, Panie Heathcliff. Nie wiem czy Pan wie, ale... JEST PAN BUDDYSTĄ. Wierzy Pan w energie, uważając je za siły napędzające WSZECHRZECZ, będące w swej formie tworem tak MAJESTATYCZNYM I MISTERNYM, że niepojmowalnym przez co ubranym w kamuflaż NIEEGZYSTENCJI (patrz cytat, który interpretuj w tym momencie tematycznie, a nie dosłownie). Powołując się na "święte zwoje":


                                                               ***
                   "Największą sztuczką Szatana było przekonanie ludzi, że nie istnieje"

                                                               ***


Obaj dostrzegamy skomplikowaną złożoność energetyczną tego wszystkiego - dzień/ noc, narodziny/ śmierć, lato/ zima (czas), itp. ... Jednak Pan pozostaje przy sferze poetyckiej i jako romantyk "pragnie się bać". Ja natomiast w tym "ciemnym pomieszczeniu wypełnionym tajemniczością, zapalam światło i wskazuję palcem na mysz w kącie odpowiedzialną za szelest, na opartą o okno drabinę rzucającą w ciemnościach złowrogi cień postaci", poruszaną wiatrem gałąź w mroku zamieniającą się w kościste ramię Kostuchy", itd. ... Podpierając się Mickiewiczem, widzę świat "szkiełkiem i okiem". Owszem! Istnieje wiatr - twór zdumiewający potęgą i siłą, "ową gałęzią poruszający", jednak wszystko to SIŁY W PRZYRODZIE, o których jeszcze mało się wie, a które to zamiast BADAĆ, najłatwiej do "worka z demonami" wrzucić...

                                                              ***

                                     "Nie umarłych lękać się należy, a żywych"

                                                              ***


                                         Co nie znaczy, że umarli nie istnieją.



Dlatego też przytaczam poetyckie wersety, by nauczyć ludzi OBCOWANIA Z POEZJĄ jako "językiem obcym" pewnej logiki. By nauczyć się NADINTERPRETACJI, MIĘDZYWIERSZOWOŚCI, trzeba nauczyć się PORUSZAĆ PO STRONNICACH POEZJI. OSWAJAĆ Z NIĄ. Wtedy wszystko błyskawicznie stanie się jasne, przejrzyste, klarowne, a w dodatku niezwykle dobitne dzięki przepięknej formie. Dlatego to, co dla Pana jest w tym przypadku DEMONEM, dla mnie jest ENERGIĄ W NIEOPISYWALNEJ JAK DOTYCHCZAS FORMIE. Choć spoglądamy na zjawisko przez różne pryzmaty, to tak naprawdę widzimy TO SAMO. Mało tego! Staramy się dostrzec POJEDYNCZY ATOM jako KLUCZ DO ZROZUMIENIA CAŁOŚCI.

21

Odp: Czym jest opętanie?

Opętanie to nie tylko latanie po ścianach i efekty specjalne. To wszystkie czynniki odsuwające nas od Boga. Głupi przykład: Nie idę w niedzielę do kościoła, bo fajnie mi się klika na kompie. W tym momencie to "komputerowe" opętanie, odsuwa nas od Boga, a wszystko to dzieje się za sprawą szatana..

Odp: Czym jest opętanie?

No tak, ale to znów doktrynalny tok myślenia. Nie sposób jest się "oddalić" od Boga w żaden sposób. Bóg jako BEZKRES/ WSZECHŚWIAT/ WSZECHŚWIATY, jest jednocześnie OGÓŁEM jak również "pojedynczością". Każdy z Nas jest cząstką Boga. W skłąd "BOGA" wchodzą wszystkie rośliny, zwierzęta i kamienie. Nie chodząc do kościoła czy nie oddając Bogu czci, nie znaczy odsuwać się od niego. Można pobłądzić i "zdurnieć" pod wpływem natłoku informacji, ale nie... ODDALIĆ SIĘ. Bardzo fajnie przedstawiona została idea Boga w twórczości Arystotelesa.

23

Odp: Czym jest opętanie?

Och, Aquarius - Po pierwsze nie jestem buddystą. Nieliczne moje związki z buddyzmem, choćby i były związkami, są nieliczne. smile
Po drugie Twoje myślenie jest niepotrzebnie myśleniem przestrzennym. Bóg nie przenika świata tak, jak zapach papierosów przenikałby ubranie. Przenikanie jest metaforyczne, podobnie oddalanie się od Boga jest metaforyczne. Niepotrzebnie zdajesz się na takie słownictwo. Oddalenie się od Boga nie oznacza "miejsca" bez Boga, a przeciwstawienie się Bogu. (Porównaj: czynność przeciwstawienia się zgodzie jest zarazem niezgodą, przeciwieństwem zgody. Analogicznie czynność przeciwstawienia się Bogu jest jednocześnie "stanem braku Boga".)

24

Odp: Czym jest opętanie?

Mimo, że wczesniej nie wiele się zagłębiałam w ten temat to AquariusAquariorum popieram Cię w każdym poście.

Lexy napisał/a:

Opętanie to nie tylko latanie po ścianach i efekty specjalne. To wszystkie czynniki odsuwające nas od Boga. Głupi przykład: Nie idę w niedzielę do kościoła, bo fajnie mi się klika na kompie. W tym momencie to "komputerowe" opętanie, odsuwa nas od Boga, a wszystko to dzieje się za sprawą szatana..

Lexy rozwaliłaś mnie tym postem smile, liczę na to, że był pisany z ironią.  Coś w stylu teorii mojej bardzo "bogobojnej" teściowej, że nie kupuje pasty Blendamed (wiem ze zła pisownia mimo ze czasem używam), bo ksiądz jej mówił, że można być przez to opętanym (podobno w fabryce była zła energia). Szkoda tylko, że teściowa nie ma czasu przyjąć u siebie swoich wnuków (mimo próśb córki odmawia im) bo codziennie musi iść do kościoła na kilka godzin żeby się za nich i za ich bezbożną matkę modlić. Szkoda też, że ten sam ksiądz nie poradził jej aby zaczęła modlić się Z wnukami a nie ZA nich.

Odp: Czym jest opętanie?
AquariusAquariorum napisał/a:

cyt.

"(...) Człowiek, który pod wpływem jakiejś ideologii jest ślepy, popełnia błędy. Opętanie jest właśnie oddaniem siebie władzy demona."


Dokładnie! Właśnie w sposób poetycki zbudował Pan definicję SPOŁECZNEGO LUNATYZMU, TRENDU, AUTOSUGESTII, Panie Heathcliff. Czyli wspólnie, choć różnymi ścieżkami, obaj dotarliśmy do identycznych wniosków końcowych. Istnieje "opętanie", a nie opętanie. Istnieje "demon", a nie demon. "Opętanie/ demon" traktowane jako PRZENOŚNIA. Jako literackie określenie słabości, podatności, naiwności, nie zaś zjawisko FAKTYCZNE. Dawno temu pewien mędrzec ubrał swą myśl filozoficzną w "poetycką szatę" (bo tak kiedyś prowadzono myśli), natomiast ludzie prości ową myśl potraktowali DOSŁOWNIE i przelali swój błędny sposób interpretacji na całe rzesze pokoleń późniejszych. Pokoleń w osiemdziesięciu procentach złożonych z ludzi prostych, choć kształconych (skutki "renesansu" idei komunistycznej głoszącej, że "słowika i wróbla można jednakowo ukształtować"). Stąd dzisiaj "ponure" i wołające o pomstę do nieba sformułowania typu:




  "- Udowodnij mi, że Bóg istnieje!"

                                                         
                                                        "- Magia i alchemia to bzdura!"









Ech...

widze,ze Pan nowa demonologie tworzy:-) powodzenia.





heathcliff napisał/a:

Och, mówisz, że istnieje "demon" ale nie demon. A ja nie mówię. Ja twierdzę, że unaiwniać demona do jakiegoś zwierzęcia, przebrzydłej pokraki, to ogłupiać się. Bezcielesne, a nawet świadome czy posiadające wolę istoty, gdyby istniały, byłyby od sił, praw, motywacji, trendu, autosugestii etc. nieodróżnialne.

Religie przedstawiały mechanizm i istoty. Dzisiejszy świat przedstawia mechanizm i zaprzecza istnieniu istot. Ja zaś uczciwie nie zajmuję się zagadnieniem istnienia istot demonicznych, obie przeciwne teorie mam za niedowiedzione (i niedowodliwe).
Przewaga spojrzenia religijnego jest w wartościowaniu. Trend daje się ocenić, a nie po prostu jest. "Naukowy" opis nie daje podstaw do wartościowania, a gdy się próbuje, wartościowanie jest kulturowo zależne, paradoksalnie zależne bardziej niż religia.

przede wszystkim kulturowo zalezne jest zjawisko opetania.wystepuje tylko w monoteizmie. w politeizmie wystepuje cos co mnisi buddyjscy zwą "szalenstwem".
opetanie z duchami rzadko kiedy ma cokolwiek wspolnego, bardziej z transem i podswiadomoscia -reakcja na krucyfiksy,koran, tore itd.Natomist szalenstwo jest bardzo podobne do tego co Chrzescijanie nazywaja dreczeniem przez złego ducha,tylko tylko ,ze to wogule z duchami nie ma nic wspolnego.










heathcliff napisał/a:

Och, Aquarius - Po pierwsze nie jestem buddystą. Nieliczne moje związki z buddyzmem, choćby i były związkami, są nieliczne. smile
Po drugie Twoje myślenie jest niepotrzebnie myśleniem przestrzennym. Bóg nie przenika świata tak, jak zapach papierosów przenikałby ubranie. Przenikanie jest metaforyczne, podobnie oddalanie się od Boga jest metaforyczne. Niepotrzebnie zdajesz się na takie słownictwo. Oddalenie się od Boga nie oznacza "miejsca" bez Boga, a przeciwstawienie się Bogu. (Porównaj: czynność przeciwstawienia się zgodzie jest zarazem niezgodą, przeciwieństwem zgody. Analogicznie czynność przeciwstawienia się Bogu jest jednocześnie "stanem braku Boga".)

nie we wszystkich religiach istnieje obowiazek wiary i religijnosci.Monoteizm stanowi tu wyjatek.



AquariusAquariorum napisał/a:

No tak, ale to znów doktrynalny tok myślenia. Nie sposób jest się "oddalić" od Boga w żaden sposób. Bóg jako BEZKRES/ WSZECHŚWIAT/ WSZECHŚWIATY, jest jednocześnie OGÓŁEM jak również "pojedynczością". Każdy z Nas jest cząstką Boga. W skłąd "BOGA" wchodzą wszystkie rośliny, zwierzęta i kamienie. Nie chodząc do kościoła czy nie oddając Bogu czci, nie znaczy odsuwać się od niego. Można pobłądzić i "zdurnieć" pod wpływem natłoku informacji, ale nie... ODDALIĆ SIĘ. Bardzo fajnie przedstawiona została idea Boga w twórczości Arystotelesa.

od Boga mozna sie odalic jak najbardziej lae pod warunkiem ,ze sie jest /było sie wyznawca jakiejs religii monoteistycznej.W monoteizmie sa zakazy i nakazy,obowiazek religijnosci i wiary.Wg. doktryn ktorej kolwiek z tych religii sama nie religijnosc jest oddalaniem sie od Boga.



Lexy napisał/a:

Opętanie to nie tylko latanie po ścianach i efekty specjalne. To wszystkie czynniki odsuwające nas od Boga. Głupi przykład: Nie idę w niedzielę do kościoła, bo fajnie mi się klika na kompie. W tym momencie to "komputerowe" opętanie, odsuwa nas od Boga, a wszystko to dzieje się za sprawą szatana..

tak,za sprawa szatana ,ktorego wymysłił zaratusztra.

26

Odp: Czym jest opętanie?

Homo Universalis:
- nową demonologię tworzyć wolno, ani zakazów nie ma, ani to niemożliwe. Na cóż takie komentarze?
- jakiś dowód tezy, że istnieje cokolwiek, czego nie załatwiają duchy czy demony? smile Nie ma dowodu. Zatem mówisz mi tylko w co wierzysz. Już wiem, nie musisz kolejny raz.
- w żadnej religii nie ma "obowiązku wiary". To strasznie głupie wyrażenie. Niemożebnie. Wymagać wiary, też coś.
- jest dowód tego wymyślenia? Nie ma, zatem po raz kolejny przylazłeś, by swoją wiarą atakować czyjąś wiarę. Nowa osoba chce coś dodać, a ty tylko powtarzasz swoje jak mantrę. smile

Odp: Czym jest opętanie?
heathcliff napisał/a:

- nową demonologię tworzyć wolno, ani zakazów nie ma, ani to niemożliwe. Na cóż takie komentarze?

demonologia to zwykły slogan ,nic takiego nie ma.jest tylko pozytywna energia i negatywna tak jak i emocje sa złe i dobrea to one własnie energie generuja ,ktora nazywa sie aura dopoki człowiek zyje -po smierci jest to duch.






heathcliff napisał/a:

- w żadnej religii nie ma "obowiązku wiary". To strasznie głupie wyrażenie. Niemożebnie. Wymagać wiary, też coś.

jest obowiązek religijnosci a nie wiary.żeby byc Chrzescijaninem trzeba byc religijnym.wiara bez uczynkow jest martwa,tak głosi Chrzecijanstwo.Podobnie jest w islamie i judaizmie.Wolni ot tego obowiazku sa tylko wyznawcy politeizmu i nurtow filozoficzno religijnych





Lexy napisał/a:

Opętanie to nie tylko latanie po ścianach i efekty specjalne. To wszystkie czynniki odsuwające nas od Boga. Głupi przykład: Nie idę w niedzielę do kościoła, bo fajnie mi się klika na kompie. W tym momencie to "komputerowe" opętanie, odsuwa nas od Boga, a wszystko to dzieje się za sprawą szatana..

szatana wymyslił zaratusztra a jesli ktos wyznaje np. konfuncjonizm to czy tez zostanie opetany?

28

Odp: Czym jest opętanie?
czlowiek nowej ery napisał/a:

demonologia to zwykły slogan ,nic takiego nie ma.jest tylko pozytywna energia i negatywna tak jak i emocje sa złe i dobrea to one własnie energie generuja ,ktora nazywa sie aura dopoki człowiek zyje -po smierci jest to duch.

Energia i aura to nie slogany? Może dowodzik?


czlowiek nowej ery napisał/a:

jest obowiązek religijnosci a nie wiary.żeby byc Chrzescijaninem trzeba byc religijnym.wiara bez uczynkow jest martwa,tak głosi Chrzecijanstwo.Podobnie jest w islamie i judaizmie.Wolni ot tego obowiazku sa tylko wyznawcy politeizmu i nurtow filozoficzno religijnych

Religijność i uczynki to nie to samo.

29

Odp: Czym jest opętanie?
agnieszka.w napisał/a:

Obecnie opętanie przez szatana kojarzy nam się głównie z horrorami, w których pełno efektów specjalnych i latania po ścianach. Jednak filmy te nie są jedynie wymysłami hollywoodzkich reżyserów. Istnieją udokumentowane przypadki takich zdarzeń. W Kościele działają egzorcyści, którzy się nimi zajmują. Tylko czemu właściwie one służą? Czy istnieją ludzie szczególnie na nie podatni, a może można samemu niechcący (albo chcący) sprowadzić na siebie opętanie? Mogłoby się wydawać, że modlitwa może uchronić przed szatanem, lecz bywa dokładnie odwrotnie i opętania dotykają osoby bardzo religijne. Tylko czy faktycznie sprawcą tych zdarzeń jest szatan? A może istnieją jakieś naukowe sposoby wyjaśnienia zachowania osób, które uważa się za opętane np. choroba psychiczna?

Witaj, choroba psychiczna to opetanie, czasem mowimy "co w ciebie weszlo?", i nie jest to dalekie od prawdy. Aby temat zglebic, nalezy poznac subtelny system czlowieka, ktory sklada sie z centrow energetycznych i kanalow. Opetanie to mocne slowo i raczej bym je zarezerwowal dla ciezkich przypadkow, a dla lekkich stosowal "zlapac cos". Kazdy z nas ma centra energetyczne zbudowane z pol torsyjnych o ktorych pisal Einstein. Te centra moga niejako zbierac inne energie, ktore sa dookola nas.

Dlaczego osoby religijne zostaja opetane? Poniewaz ich wiara jest slepa. Sa trzy rodzaje wiary, mozna zaprzeczac, mozna slepo wierzyc (bez dowodow), oba przypadki nic nie zmieniaja. Ale gdy _doswiadczysz wiary wtedy juz nie jest slepa bo masz dowod. Temat jest bardzo obszerny, jezeli chcesz wiedziec wiecej daj znac.

serdecznie pozdrawiam
Radek

30

Odp: Czym jest opętanie?

radeko - w sprawie pół torsyjnych, kanałów, energii należy się małe sprostowanie. Winieneś czytelnikom przynajmniej tę jedną informację, że fizyka ani biologia NIC takiego nie wykryła, a choć o różnych energiach czy polach się mówi, nie ma znaczeniowego związku z tym, co tu piszesz. wink Dopisanie tu Einsteina proszę poprzeć dokładnymi namiarami na pracę Einsteina, bo chciałbym wiedzieć, jak bardzo jego praca (jeśli rzeczywiście chodzi o jego pracę) została przeinaczona na potrzeby bajdurzenia.

31

Odp: Czym jest opętanie?

Jak się zakocham to opęta mnie kobieta.
big_smile

32

Odp: Czym jest opętanie?

To jest chemia mlodo-stary ;D

33

Odp: Czym jest opętanie?

Acha i nie  ma czegos z niczego , jak na przyklad pozytywna energia i negatywna  ;D wszystko ma swoje korzenie i ktos za tym stoji ..domyslecie sie kto ? ;D Powodzenia wink

34

Odp: Czym jest opętanie?

Posty przeniesione:

daria1968 napisał/a:

Chciałabym poznać zdanie  forumowiczów na temat opętania.Czy osoba która choruje np  na depresję jest we władaniu szatana?

A moźe juź jest tak źe cały świat jest   we władzy  złego  demona?

adamajkis napisał/a:
daria1968 napisał/a:

Chciałabym poznać zdanie  forumowiczów na temat opętania.Czy osoba która choruje np  na depresję jest we władaniu szatana?

A moźe juź jest tak źe cały świat jest   we władzy  złego  demona?

Tu nie ma co dywagować, bo zgodnie z tym co możemy wyczytać choćby w Biblii wszyscy jesteśmy wystawieni na działanie szatana. Każdy z nas może ulec tej mocy i może czynić zło.

mortisha napisał/a:
daria1968 napisał/a:

Chciałabym poznać zdanie  forumowiczów na temat opętania.Czy osoba która choruje np  na depresję jest we władaniu szatana?

A moźe juź jest tak źe cały świat jest   we władzy  złego  demona?

Na depresje ?? Egzorcyzmy i tylko egzorcyzmu + elektrowstrząsy  ,toż to oczywista oczywistość

35

Odp: Czym jest opętanie?

opetanie nie jest przypisane zadnej chorobie, no badani ludzi ktorych optal szatan itp nie mialy zadnych zmian zdrowotnych. znam dzieczyne ktora byla opetana i mowila w jakims jezyku chyba lacinie a nigdy sie nie uczyla. interesowala sie wojna, powstaniem warszawskim i zaczela to rysowac, kazde opowiadanie do szkoly bylo o tym. przy egzorcyzmie mowila ze jest dzieckiem zmarlym w powstaniu i jego dusza chce wrocic i opowiadala takie szczegoly jakby tam byla. do dzis zachowuje sie czesto chamsko w stosunku do ludzi bez powodu i zastanawiam sie, czy aby na pewno jest juz z nia ok....
byc moze w przyszlosci wyjasni sie sprawa opetania, moze naukowcy znajda cos potwierdzajacego chorobe psychiczna ale poki co tak nie jest i bedzie to tajemnica
a dla ludzi wszystko co nieznane jest nadprzyrodzone

36

Odp: Czym jest opętanie?

Bardzo pięknie wszyscy prawią, ale proponuję wziąć udział w egzorcyzmach. Ciekawe, jak nazywa się choroba psychiczna, która sprawia, że człowiek sam z siebie mówi po łacinie albo w jakimś martwym już języku. Albo co ciekawe, mówi nam co zrobiliśmy wczoraj albo jak wygląda nasze życie, pomimo tego, że się nie znamy.

Jeżeli ktoś miałby z tym do czynienia, wiedziałby, że zanim dojdzie do egzorcyzmu, osoba jest kierowana do psychiatry na szczegółowe badania. Dopiero po zbadaniu przez lekarza, można sprawować egzorcyzmy.

37

Odp: Czym jest opętanie?

To nie ma znaczenia, ze nie umiemy nazwac choroby. To nie znaczy, ze to jakis demonek rogaty w kogos wstapil. Wczesniej nie rozumielismy wielu innych chorob, nie umielismy ich rozpoznac i zbadac. Nie jestesmy na swoim szczycie wcale w dziedzinie psychiatrii.

38

Odp: Czym jest opętanie?

Ciekawe, jak nazywa się choroba psychiczna, która sprawia, że człowiek sam z siebie mówi po łacinie albo w jakimś martwym już języku.

Uszkodzenie mózgu może to powodować. Jestem bardzo cienka z neurologii, ale czytałam o takich przypadkach, że ktoś po urazie głowy mówił w języku, którego nigdy się nie uczył ani nie miał z nim szczególnego kontaktu. Ale słyszał jak np. na filmach czasem mówią po łacinie, w kościele, przy różnych okazjach pewnie usłyszał setki, o ile nie tysiące łacińskich słów (tak przykładowo łacińskich). Mózg to zapamiętał, ale świadomie nie mamy do tych informacji dostępu, ponieważ mózg je zakwalifikował jako mało istotne i schował do odpowiedniego "archiwum". Uraz może po prostu takie "archiwum" zaktywizować.

Ale Nina ma rację, to nie ma znaczenia, że nie wiemy, dlaczego coś się dzieje, jak to działa, to NIE JEST dowodem na istnienie demonów. ^^' Jakby 500 lat temu ktoś zbudował np. gramofon, to dla ludzi też by była magia, demony i głosy krasnoludków ukrytych w środku.

39

Odp: Czym jest opętanie?
Bartma napisał/a:

Bardzo pięknie wszyscy prawią, ale proponuję wziąć udział w egzorcyzmach. Ciekawe, jak nazywa się choroba psychiczna, która sprawia, że człowiek sam z siebie mówi po łacinie albo w jakimś martwym już języku. Albo co ciekawe, mówi nam co zrobiliśmy wczoraj albo jak wygląda nasze życie, pomimo tego, że się nie znamy.

Jeżeli ktoś miałby z tym do czynienia, wiedziałby, że zanim dojdzie do egzorcyzmu, osoba jest kierowana do psychiatry na szczegółowe badania. Dopiero po zbadaniu przez lekarza, można sprawować egzorcyzmy.

bralas udzial w egzorcyzmie?

40

Odp: Czym jest opętanie?

Niestety tak.

41

Odp: Czym jest opętanie?

Odkopując dyskusję, zauważyliście jak zawsze w narracjach ludzi ostrzegających przed okultyzmem (Robert Tekieli) pojawia się ten sam schemat: facet jest zbuntowany, rozchwiany, bierze dragi, pije i ups... sięga po czarną magię; kobieta jest emocjonalna, wrażliwa, zamknięta w sobie i sięga po karty Tarota- po czym w obu przypadkach diabelski armagedon nadciąga. A nie jest przypadkiem tak, że osoby z problemami psychicznymi NAJPIERW mają zaburzony tok myślenia i dlatego wykształcają tzw. magiczne myślenie, które robi je podatnymi na wszelkie hokus pokus, a potem to jest po prostu naturalny rozwój wydarzeń, wcale niezwiązany z księciem ciemności, a logicznie wynikający z ich zaburzeń?

Czekam na przypadek kiedy Jola, przebojowa, poukładana, ogólnie popularna dziewczyna z kochającym chłopakiem i świetną pracą, po kupieniu kart do wróżenia, nagle stacza się w dół wykrzykując satanistyczne hasła tongue

42

Odp: Czym jest opętanie?
Zibit napisał/a:

Opętanie to demon badz inna bardzo negatywna istota próbojąca przejąc nad nami kontrole.

.. a opętanie można sobie samemu zafundować np nie znajac sie na czarach a je wykonywac badz probowac przywolac duchy bo tak naprawde w przywolaniach czesto przychodza demony a my jakbysmy im otwierali droge wiec oni to wykorzystuja.

....zgodzę się z tym powyższym.
Ale bardziej podpięłabym to pod zniewolenie. Otwieranie furtek złu. Opętanie zdarza się niezmiernie rzadko. Czasami trudno jest też odróżnić chorobę psychiczną od opętania. Ale od tego są egzorcyści mianowani przez Kościół.

Na pewno nie radzę "bawić " się w wywoływanie duchów. Jako młoda dziewczyna to robiłam z siostrą. Miało to swoje złe następstwa. Potem miałam modlitwę o uwolnienie. I mogę z doświadczenia stwierdzić, że po drugiej stronie są demony podszywające się pod niby przywoływane duchy.

43 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-11-05 14:10:39)

Odp: Czym jest opętanie?

Dla mnie opętanie to zły stan psychiczny, a nawet choroba umysłowa.
W dużym stopniu liczne grzechy danego osobnika mogą go osłabić, a potem uczynić z niego potwora.
Żaden szatan czy inny diabeł nie ma dostępu do śmiertelników.

Czujesz się opętany? Wiedz, żeś sam sobie to uczynił.

44

Odp: Czym jest opętanie?
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Dla mnie opętanie to zły stan psychiczny, a nawet choroba umysłowa.
W dużym stopniu liczne grzechy danego osobnika mogą go osłabić, a potem uczynić z niego potwora.
Żaden szatan czy inny diabeł nie ma dostępu do śmiertelników.

Czujesz się opętany? Wiedz, żeś sam sobie to uczynił.

A złemu, diabłu czy tam szatanowi właśnie o to chodzi, żeby człolwiek tak myślał. Wtedy ma pełne i swobodne pole działania.

45

Odp: Czym jest opętanie?
Oliwka73 napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Dla mnie opętanie to zły stan psychiczny, a nawet choroba umysłowa.
W dużym stopniu liczne grzechy danego osobnika mogą go osłabić, a potem uczynić z niego potwora.
Żaden szatan czy inny diabeł nie ma dostępu do śmiertelników.

Czujesz się opętany? Wiedz, żeś sam sobie to uczynił.

A złemu, diabłu czy tam szatanowi właśnie o to chodzi, żeby człolwiek tak myślał. Wtedy ma pełne i swobodne pole działania.

Możesz też wierzyć w latające pegazy i jednorożce, nikt ci nie broni.
Wierzę, że złe istoty istniały i istnieją nadal, ale to jest świat ludzi. wink

46 Ostatnio edytowany przez Oliwka73 (2014-11-05 15:43:13)

Odp: Czym jest opętanie?
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Wierzę, że złe istoty istniały i istnieją nadal, ale to jest świat ludzi. wink

Ale te istoty złe (duchowe) mają jednak wpływ na świat ludzi. Niestety. I to nawet wtedy, kiedy ludzie w nie wierzą w ich istnienie.

A skąd wiesz, że się jednak nie mylisz co do istnienia innego duchowego świata? I tego dobrego i złego.

47

Odp: Czym jest opętanie?

Sorry, ale tzw opętanie w sensie katolickim a choroba psychiczna to podobno zupełnie inne rzeczy, z tego co mówią księża. Chociaż wątpię, bo z tego co widzę, to opętaniu ulegają osoby, które są raczej generalnie podatne na sugestie i niezrównoważone, które by "odleciały" nawet bez pomocy diabła. Daj im nadmiar kościoła, zaczną sobie wyobrażać, że są świętymi.

Czekam na odpowiedź kogoś kto zna przypadek osoby kompletnie zdrowej psychicznie i szczęśliwej, którą nagle szatan opętał.

48

Odp: Czym jest opętanie?

Albo opetanego ateisty

49

Odp: Czym jest opętanie?

Dziwię się osobom niewierzącym w świat duchowy, diabła itd, że wypowiadają się w sprawach opętania. Przecież to sprawy czysto duchowe, których na rozum nie da rady wziąć ani zrozumieć a tym bardziej rozeznać prawidłowo. Tą materię tylko w swerze wiary można zrozumieć i pojąć.

Pewnie zaraz burza gromów się posypie ......

50

Odp: Czym jest opętanie?

Wiesz Oliwka, jest takie powiedzenie, że jak wygląda jak mleko, pachnie jak mleko i stawiają to rano pod domem- to mleko. Nie ma co szukać nadprzyrodzonych przyczyn jak zupełnie naturalne są widoczne.

51

Odp: Czym jest opętanie?
Beyondblackie napisał/a:

Wiesz Oliwka, jest takie powiedzenie, że jak wygląda jak mleko, pachnie jak mleko i stawiają to rano pod domem- to mleko. Nie ma co szukać nadprzyrodzonych przyczyn jak zupełnie naturalne są widoczne.

Dokładnie nie wiem co chcesz przez to powiedzieć, ale mogę przypuszczać o co Ci chodzi. I zgodzę się z takim faktem, że czasami ludzie są tak "pokręceni" psychicznie, że nie wiadomo o co chodzi. Często mają zrąbaną psychikę bo ludzie i życie im to "uczyniło". I sami ze sobą nie mogą dojść do ładu.. I nie jest to wynik opętania.  Co nie znaczy, że "zło" tego nie wykorzystuje, żeby pognębić człowieka.
Zgodzę się też z takim faktem, że część chrześcijan nadmiernie doszukuje się zła prawie we wszystkim. Często w zwykłej ludzkiej słabości doszukują się działania złego.
Dlatego w swoim chyba pierwszym poście w tym wątku napisałam, że prawdziwe opętanie zdarza się (w naszej kulturze) niezmiernie rzadko.
Częściej zdarzają się zniewolenia. Ale co to jak dla kogo oznacza to już inna historia.

52

Odp: Czym jest opętanie?

Nie wykluczam istnienia bytów paranormalnych, ale mało mnie przekonują opowieści Roberta Tekieli czy inne "świadectwa". Jako terapeuta patrzę na to bardziej jako problem psychiczny niż nadprzyrodzony.

53 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-11-05 22:17:53)

Odp: Czym jest opętanie?
Oliwka73 napisał/a:

Ale te istoty złe (duchowe) mają jednak wpływ na świat ludzi. Niestety. I to nawet wtedy, kiedy ludzie w nie wierzą w ich istnienie.

A skąd wiesz, że się jednak nie mylisz co do istnienia innego duchowego świata? I tego dobrego i złego.

Nie mają, bo to się wyklucza. Nawet przed Jezusem nie było żadnych opętań przez diabły, tylko prymitywni ludzie tak myśleli. Facet miał padaczkę, to od razu było, że go zły duch opętał.
Człowiek ma wolną wolę, więc jak to? Nagle diabeł może mu ją odebrać? Przecież to głupie i nielogiczne.
Chrystus, jako Syn Człowieczy, urodził się, dorastał i żył, po czym zginął na Ziemi, a jeszcze potem zmartwychwstał, więc to znaczy, że żaden demon czy inny czort nie ma prawa się tu dostać.

Jakiego innego duchowego świata? Np. gdzie słonie latają na koniach?
Wierzę tylko w to, co ma sens i jest spójne z moim światopoglądem.

54

Odp: Czym jest opętanie?

Najpierw będę się czepiać, a potem napiszę, co wiem.

Padło sformułowanie o tym, że można samemu zafundować sobie opętanie, że jest mit, że opętanie nie dotyczy osób ochrzczonych oraz o tym, co może powodować opętanie.
Po pierwsze trzeba pamiętać, że opętanie jest często mylone z nękaniem. O. Pio na przykład był nękany przez "złego ducha" podobnie, jak wielu innych świętych.
Anneliese Michel była bardzo wierzącą, praktykującą katoliczką, zdecydowanie nie zrobiła niczego, co mogłoby sprowokować opętanie. A jednak była opętana i to nie przez jednego, a przez cztery "złe duchy". Jeżeli wierzyć jednemu z artykułów, Anneliese zrobiła tylko jedną rzecz, któa jednak nie jest zgodna z tym, co zostało napisane w dotychczasowych postach:
"Podczas jednej z wizji Matka Boża zapytała Anneliese o to, czy jest gotowa cierpieć i swoje cierpienie ofiarować jako pokutę za grzeszników. Dziewczyna zgodziła się. Przyjęła więc na siebie te ogromne cierpienia w zamian za zbawienie dusz zagrożonych potępieniem."
A co, gdy opętane zostaje dziecko? Są i takie przypadki.

Teraz coś ode mnie - trudno jest odróżnić opętanie od choroby psychicznej. Przynajmniej początkowo. WIerzcie mi jednak - znacznie bezpieczniej jest założyć, że występują obie te rzeczy jednocześnie, niż wykluczyć jedną z nich. Ktoś kiedyś powiedział bardzo ciekawą rzecz: "Nie musisz wierzyć w złe duchy. Twoja niewiara jest im bardzo na rękę". W sumie coś w tym jest. Pomyślcie - gdyby bardzo zależało Wam na działaniu w ciszy, spokoju i bardzo dyskretnie, to co byście zrobili? Przekonywalibyście, że danej firmy, w której pracujecie, nie ma, a ludzie, którzy się czegoś domyślają i próbuję uświadomić społeczeństwo, to zdrowo walnięci zwolennicy teorii spiskowych. Jeżeli więc "złe duchy" istnieją, to wolą, żeby uznano, że ich nie ma a osoby opętane by było uznawane za po prostu chore psychicznie, natomiast tych, którzy wierzą w "złe" i opętania - za nienormalnych, dziwaków etc. Wygodne, trzeba przyznać. Ale to nie zmienia faktu, że i tak zawsze będą "strony barykady", gdzie po jednej stronie będą stali "zwolennicy", a po drugiej "przeciwnicy" stwierdzenia, że opętanie i ci, którzy za nim stoją, to fakt, a nie bajeczka. Zaryzykuję stwierdzenie, że będzie i trzecia grupa, która dyplomatycznie i zgodnie z własnymi odczuciami powie, że nie ma dostatecznych dowodów na istnienie bądź nieistnienie opętania i opętujących i dlatego nie można jednoznacznie opowiedzieć się po jednej lub drugiej stronie.
Jeśli idzie o to "fundowanie sobie opętania"... Pic na wodę. Jeżeli ktoś robi to, co Zły właśnie chce, to po diaska miałby kogoś takiego opętać? To jak robienie prania mózgu komuś, kto i bez tego byłby zgodny z naszymi poglądami i zrobi to, co chcemy, żeby zrobił. Manipulację i pranie mózgu stosuje się raczej wobec kogoś, kto jest oporny i nie chce zrobić tego, co od niego chcemy, a zastraszenie go doprowadzi jedynie do tego, że będzie jeszcze bardziej z nami walczył i spróbuje nam solidnie zaszkodzić. A przecież nie o to chodzi. Z opętaniem jest podobnie. To swego rodzaju manifestacja "dla wierzących" ale też i dla osoby wierzącej. Coś w stylu "Popatrz, jaki jestem potężny. Mogę cię opętać i na nic twoja wiara. I co ci dały te wszystkie modlitwy i komunie? I gdzie jest teraz twój Bóg? Dlaczego ten taki dobry Bóg, który podobno tak cię kocha pozwala na to, żebyś tak cierpiał?". Sęk w tym, że opętania pojawiają się na całym świecie i są niezależnie od wyznawanej religii.

Apeotazo, a myślisz, że na tym świecie wszystko jest spójne i logiczne? Człowiek nie jest w stanie zbadać całkowicie swojego mózgu, nasz organizm ciągle nas zaskakuje... Ba, zwykła czarna dziura jest całkowicie nielogiczna. Czy logiczne jest, by czas był nieskończony? BY odległość od jednej milisekundy do drugiej była nieskończona? Albo, żeby kot był jednocześnie żywy i martwy?  A jednak to możliwe. NIelogiczne, ale możliwe. A paradoks omnipotencji?
Człowiek ma wolną wolę i można mu ją odebrać. To się nazywa manipulacja. Osoba zmanipulowana nie ma już wolnej woli tylko jest podległa woli kogoś innego. Jeżeli człowiek człowiekowi może odebrać wolną wolę, to dlaczego istota dalece od człowieka potężniejsza miałaby tego nie zrobić?
Istoty duchowe mogą jak najbardziej mieć wpływ na świat materialny. Co więcej, fizyka kwantowa zdaje się dość dobrze to tłumaczy poprzez... energię. Energia też jest niematerialna, a jednak ma wpływ na materię.
Absolutnie nie chcę narzucać Ci swojego światopoglądu, bo jest dostatecznie dziwny i pokręcony, żeby nie chcieć go przyjąć. Pamiętaj jednak, że Twój światopogląd nie stanowi oświeconej prawdy absolutnej. A ubóstwienie prawdy zobowiązuje...

55

Odp: Czym jest opętanie?

OK, jeżeli nie ma różnicy, zacznijmy machać krucyfiksami nad każdym kto się nienormalnie zachowuje- może pomoże.

A tak na serio, czy ludzie tu nie widzą, że zarówno wróżenie, nekromancja, kryształy i wywoływanie duchów to TAKIE SAME zabobony jak kropienie kogoś wodą święconą? Zwalczanie zabobonu zabobonem, bo jeden jest lepszy od inkszego..?

56 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-11-05 23:20:33)

Odp: Czym jest opętanie?

Piszę tylko SWOJE zdanie, którego nie zmieniam. Ty możesz mieć inne, ale nie przekonuj mnie do niego, bo to nic nie da. Ja również nie nalegam, żeby ktoś mi przytakiwał.

Świat jest całkiem logiczny, choć jeszcze wielu rzeczy nie odkryliśmy. Nie można stworzyć kwadratowych kół i nie będzie można, bo pewne rzeczy są niezmienne. Ten świat rządzi się swoimi prawami, a jedynymi "demonami" są te w naszych głowach. I to dosłownie, a mnóstwo ludzi nie ma o tym pojęcia, czyli jest ten "ukryty wróg" - schowany tam, gdzie mało kto w ogóle podejrzewa. ; )

Wolna wolna i manipulacja... możesz poszerzać horyzonty, żeby obronić się przed manipulatorami. Poza tym nadal ma się wybór i można się odciąć, poszukać pomocy. To nie jest tak, że ktoś całkiem odbiera nam wszystko, a my jesteśmy bezwolnymi marionetkami w rękach diabłów czy złych ludzi.
Można prać mózgi lub coś (chociaż to już bardziej przypomina mi horror lecący w TV/kinie), ale zawsze będzie ten nawet najmniejszy przebłysk samoświadomości i osobistej woli.

Wy, oczywiście, macie prawo myśleć inaczej.

Na koniec dodam, że łatwiej jest zrzucić odpowiedzialność za swoje występki na jakiegoś diabła, zamiast przyznać się do słabości/błędu. ;]

57

Odp: Czym jest opętanie?

Prawda, Apoteoza Prawdy smile

58

Odp: Czym jest opętanie?
sophie2 napisał/a:
Bartma napisał/a:

Bardzo pięknie wszyscy prawią, ale proponuję wziąć udział w egzorcyzmach. Ciekawe, jak nazywa się choroba psychiczna, która sprawia, że człowiek sam z siebie mówi po łacinie albo w jakimś martwym już języku. Albo co ciekawe, mówi nam co zrobiliśmy wczoraj albo jak wygląda nasze życie, pomimo tego, że się nie znamy.

Jeżeli ktoś miałby z tym do czynienia, wiedziałby, że zanim dojdzie do egzorcyzmu, osoba jest kierowana do psychiatry na szczegółowe badania. Dopiero po zbadaniu przez lekarza, można sprawować egzorcyzmy.

bralas udzial w egzorcyzmie?

Psychiatria zna takie przypadki. i to o wiele częstsze niż rzekome opętania. Niestety. udowodniono nie jednokrotnie, ze w pewnych warunkach, ludzki mózg potrafi debatować w językach, których nie ma prawa znać. Fakt że osoba wierząca woli używać terminu "opętanie". Ja wolę zaburzenia pracy mózgu.
Są znane przypadki że mikra pacjentka potrafi podnosić ciężary, które w normalnej sytuacji nie byłaby w stanie nawet poruszyć.
To że byłaś przy egzorcyzmie, nie oznacza że był on konieczny. Sam Benedykt XVI już negowal egzorcyzmy jako walkę z chorobami psychicznymi.

59

Odp: Czym jest opętanie?
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Piszę tylko SWOJE zdanie, którego nie zmieniam. Ty możesz mieć inne, ale nie przekonuj mnie do niego, bo to nic nie da. Ja również nie nalegam, żeby ktoś mi przytakiwał.

Świat jest całkiem logiczny, choć jeszcze wielu rzeczy nie odkryliśmy. Nie można stworzyć kwadratowych kół i nie będzie można, bo pewne rzeczy są niezmienne. Ten świat rządzi się swoimi prawami, a jedynymi "demonami" są te w naszych głowach. I to dosłownie, a mnóstwo ludzi nie ma o tym pojęcia, czyli jest ten "ukryty wróg" - schowany tam, gdzie mało kto w ogóle podejrzewa. ; )

Wolna wolna i manipulacja... możesz poszerzać horyzonty, żeby obronić się przed manipulatorami. Poza tym nadal ma się wybór i można się odciąć, poszukać pomocy. To nie jest tak, że ktoś całkiem odbiera nam wszystko, a my jesteśmy bezwolnymi marionetkami w rękach diabłów czy złych ludzi.
Można prać mózgi lub coś (chociaż to już bardziej przypomina mi horror lecący w TV/kinie), ale zawsze będzie ten nawet najmniejszy przebłysk samoświadomości i osobistej woli.

Wy, oczywiście, macie prawo myśleć inaczej.

Na koniec dodam, że łatwiej jest zrzucić odpowiedzialność za swoje występki na jakiegoś diabła, zamiast przyznać się do słabości/błędu. ;]

A czy ty spotkałaś kogokolwiek, kto za swoje własne błędy obwiniał siebie? Ja zawsze czytam że winny jest Tusk, diabel, Kaczyński, teraz Kopacz, teściowa, sąsiadka, Policjanci wypisujący mandaty, fotoradar pstrykający przekraczających prędkość... ... ale nigdy winnym nie był ten, który zwyczajnie źle robi, nie potrafi, nie umie czegoś robić.

60

Odp: Czym jest opętanie?
Beyondblackie napisał/a:

OK, jeżeli nie ma różnicy, zacznijmy machać krucyfiksami nad każdym kto się nienormalnie zachowuje- może pomoże.

A tak na serio, czy ludzie tu nie widzą, że zarówno wróżenie, nekromancja, kryształy i wywoływanie duchów to TAKIE SAME zabobony jak kropienie kogoś wodą święconą? Zwalczanie zabobonu zabobonem, bo jeden jest lepszy od inkszego..?

Gdzie jest napisane, że to jest to samo? Ja napisałam jedynie, że łatwo to pomylić wink
Rozumiem, że jesteś osobą nie wierzącą. Wierz mi, osoba wierząca pomyśli lub powie "No jak można w to nie wierzyć, przecież tak jest!" Mój znajomy - bardzo nie wierzący - powiedział kiedyś na temat tego sporu tak: Moja żona jest wegetarianką, ja uwielbiam mięso. Obiady razem jemy tylko w piątek i jest okej.
Ten piątek to takie jego przyzwyczajenie z rodzinnego domu, gdzie w piatek mięsa się nie jadło. I to przypomina trochę sytuację, kiedy on zgodził się na ślub kościelny bo jej bardzo zależało.
Do czego tu piję - chodzi o to, że dyskusje tego typu między wierzącymi a niewierzącymi są całkowicie jałowe, ponieważ żadna ze stron nie przyjmie punktu widzenia tej drugiej. Trochę jak PO i PiS wink

Apoteozo, mam nadzieję, że nie odebrałaś mojego postu jako atak, bo nim nie był smile Napastliwy ton to moje przyzwyczajenie - przyznaję, że paskudne smile
Masz rację, że nie wolno usprawiedliwiać swoich czynów demonami. Jak to szło? Unde malum? Bo człowiek ma wolną wolę i może ją kierować różnie. Ale pamiętaj, że jeśli idzie o opętanie, to wszystkie teorie mówią o opętaniu ciała a nie duszy czy woli. Podałam takie porównanie dla wyjaśnienia, czym opętanie jest. Kwestię tego, czy ja w opętanie wierzę, czy nie, może przemilczmy, bo ja uważam, że wszystko można wyjaśnić naukowo i logicznie, tylko człowiek jeszcze do tego nie doszedł. I dlatego, że człowiek nie wie wszystkiego, nie może z całą pewnością powiedziec, że coś jest lub czegoś nie ma. Znasz z pewnością metaforę jaskini u Platona. Co, jeżeli człowiek jest dopiero na etapie, kiedy wstał, odwrócił się i zobaczył kształty nad murem, które rzucały cieć? Albo, bardziej optymistycznie, przeszedł dopiero obok ognia i kieruje się po omacku do wyjścia z jaskini? Nie pamiętam, który to był filozof, ale zdaje się, że jeden z Greckich, powiedział, że każda wiedza jest na ten czas - jest aktualna, póki się nie okaże, że odkryto coś, co obala dotychczasową wiedzę lub ją tak uzupełnia, że trzeba zaczynać badania na nowo. Chyba ten sam filozof miał ponoć powiedzieć, że "Gdyby nie miód, człowiek nadal byłby przekonany, że to daktyle są najsłodsze" (a może to o figi chodziło a nie o daktyle, nie pamiętam teraz, w kazdym razie o jakąś uprawną roślinę, której owoce były tam w tamtym okresie stosunkowo łatwo dostępne). Dlaczego za jakiś czas miałoby się nie okazać, że nie dość, że byty uznawane za duchowe istnieją i na dodatek można to naukowo udowodnić? Ja przyjmuję tylko bezpieczną pozycję "brak dowodów na jedno lub drugie, aczkolwiek dowody mogą się pojawić".

61

Odp: Czym jest opętanie?

A jak ktos twierdzi ze go przesladuja dwuglowi fioletowi kosmici to tez jest dowod na ich istnienie? Nawet moze mowic po marsjansku.

62

Odp: Czym jest opętanie?

Jakby na słowo wierzyć każdemu kto twierdzi, że jest opętany, to moglibyśmy większość szpitali psychiatrycznych pozamykać tongue

63

Odp: Czym jest opętanie?

A w którym miejscu napisałam, że twierdzenie czegokolwiek jest dowodem na prawdziwość lub też nieprawdziwość czegokolwiek? smile

64

Odp: Czym jest opętanie?

No to jeszcze jakie sa dowody? Zlapal ktos takiego demona?

65

Odp: Czym jest opętanie?

Femte, przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź smile Temat wątku, to "Czym jest opętanie?" a więc siłą rzeczy zawiera założenie, że coś takiego, jak opętanie jest możliwe, mało tego, że faktycznie do niego dochodzi i automatycznie istnieją byty, które tegoż opętania dokonują. Gdyby temat wątku brzmiał "Czy opętanie jest mozliwe?" wtedy należałoby najpierw rozważyć, czy istnieje byt, którego tegoż opętania dokonuje. Jeżeli wykluczylibyśmy istnienie takowego, automatycznie na tak postawione pytanie udzielilibyśmy odpowiedzi przeczącej. Ja, co powtórzę, przyjmuję stanowisko, że nie ma dostatecznych dowodów, by na pytanie o istnienie jakichkolwiek bytów poza światem materialnym udzielić jednoznacznej odpowiedzi twierdzącej lub przeczącej, a co za tym idzie przyjmuję założenie, że przy temacie dyskusji sformułowanym tak, jak temat tego wątku mogę nie opowiadać się po żadnej ze stron.
Jeśli natomiast idzie o Twoje pytanie - pozwól, że je odwrócę. Pokaż mi dowody na nieistnienie wspomnianych bytów. Roboczo nazwijmy je demonami. I od razu mogę Ci powiedzieć, że jakiekolwiek by te argumenty nie były, to osoby wierzące ich nie przyjmą uznając w najlepszym wypadku za niewystarczające, a w najgorszym za kompletną bzdurę, bo przecież jest coś takiego jak Biblia, jak choćby i jest tyle świadectw egzorcyzmów.
Ja nie toczę tutaj z nikim żadnej wojny na argumenty. Traktuję to jak luźną dyskusję "na temat" dokładnie taką, jaką prowadzimy niejednokrotnie na zajęciach. Doskonale wiem, że dla ateistów to, co jest nazywane opętaniem jest tak naprawdę objawem choroby psychicznej lub choroba jako taką, natomiast dla osoby wierzącej coś uznanego za chorobę może być rzeczywistości właśnie opętaniem. Uważam jednak, że na potrzeby tego konkretnego wątku rozsądniej będzie trzymać się głównego założenia postawionego w temacie, czyli "Czym jest opętanie" a nie "Czy jest opętanie". Wydało mi się to po prostu oczywiste smile Za niedopowiedzenie tego przepraszam smile

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czym jest opętanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024