świetny wątek:) można się uśmiać do łez:0
Ja opowiem Wam też moje wpadki a było ich sporo:) Teraz jesteśmy małżeństwem ale to było ponad 8lat temu, Byliśmy jako chłopak i dziewczyna, wróciliśmy z dyskoteki no i zachciało nam się igraszek więc ja ujeżdżam jego i a tu moja mama chciała zerknąć czy wróciłam z dyskoteki. No to zobaczyła. Tylko głowę wsadziła i nie wiedziała że D pojechał do domu. I rano do mnie mówi że wiedziała że my różańca nie klepiemy. Do dziś wspominamy tą sytuację.
Następna pojechaliśmy nad zalew ale tam kochają się i inne pojechaliśmy miejsce do lasu, ja oparta o maskę auta w spódniczce i kochamy się od tyłu i przejeżdża jakieś małżeństwo rowerami . Tylko się spojrzeli i pojechali. Ale zdążyliśmy ze wszystkim:)
A jeszcze to pojechaliśmy nad jeziorko i mieszkaliśmy w przyczepie kempingowej, w nocy zachciało nam się więc kochamy się i w końcu słyszymy jak tel dzwoni to nasz kolega dokładniej męża drużba co razem spaliśmy w kempingu, z półki spadł mu dezodorant na głowę i mówił żebyś to trochę ciszej to robili:)Byliśmy drzwiami odrodzeni:)nie było widać ale słychać było:>
Jak mi się jakaś wpadka przypomni to napisze...:)
Kiedys wracalismy z moim aktualnym narzeczonym po imprezie do domu, ja pijana, on pijany, ale zaczal sie mnie do mnie dobierac i stwierdzil, ze zrobi mi minetke.. mozecie sobie wyobrazic jakie bylo moje zdziwienie gdy lizac mi cipke nagle zaczal chrapac i zasnal ?^^ buahaha do tej pory jak o tym mysle to chce mi sie smiac ![]()
Raz tez do poku wparowala jego mama przynoszac nam sliwki.. czy cos tam innego, ja siedze na nim, on sie przestraszyl, probowalam sie zrzucic, ja sie zaplatalam w koldre.. jak probowalam sie odplotac to sciagnelam mu kołdre z jego penisa.. wiec ja lezalam poplatana w kołdrze a on z gołym penisem.. jego mama udawala, ze nie widzi i wyszla, a ja myslalam, ze sie udusze ze smiechu.
z moim bylym partnerem natomiast wybralam sie w odwiedziny do mojej babci.. zawsze jest tak, ze przychodzimy, babcia idzie robic herbatke kanapeczke itd i wraca po ok. 15 minut, no to stwierdzilam, ze zrobie mu loda, robie robie robie.. patrze a babcia stoi w drzwiach. Ja zawalu prawie dostalam a babcia do nas'' oj wnuczko jakie to slodkie..'' po czym zaczela nam opowiadac, ze jak dziadek juz nie mial sily to ona tez mu tak robila albo reka.. przez 2 miesiace wstydzilam sie tam juz chodzic ;d
Kiedys tez rowniez z bylym naszla nas ochota na spacerze , nikogo w poblizu nie bylo to tak sobie na srodku sciezki w takim parku niedaleko lasu, a tu jakas baba z wiadrem z grzybami wychodzi z krzakow i mowi '' spokojnie .. nie przeszkadzajcie sobie ''
noo.. to chyba starczy na dzisiaj ![]()
chupi, zawsze robisz swojemu facetowi 'loda' gdy jesteś u babci? ![]()
chupi, zawsze robisz swojemu facetowi 'loda' gdy jesteś u babci?
juz nie ^^
My kiedyś wybraliśmy się na "małe co nieco" do lasu, na łono natury
Gdy było już po wszystkim mój facet wstaje, żeby się ubrać... a tam ścieżką na rowerach jedzie starsza para. Gdy kobieta zobaczyła mojego nagiego partnera, aż spadła z roweru
Tego się nie zapomina ![]()
z moim bylym partnerem natomiast wybralam sie w odwiedziny do mojej babci.. 15 minut, no to stwierdzilam, ze zrobie mu loda, robie robie robie.. patrze a babcia stoi w drzwiach. Ja zawalu prawie dostalam a babcia do nas'' oj wnuczko jakie to slodkie..''
Chupi! Twoje historyjki są naprawdę "słodkie". Aż miło przeczytać.
Byliśmy kiedyś ze znajomymi na naszej działce. Kiedy już położyliśmy się spać, mnie i mojego chłopaka naszła ochota na coś więcej. Ze względu na to, że w pokoju obok ktoś jednak leżał, poprosiłam chłopaka o włączenie jakiejś muzyki. Znalazł jakąś muzyczkę w radiu. Działamy, jest super. I nagle piosenka się kończy i słyszymy "Tu radio Józef"... Zabawy nie dokończyliśmy, bo ze śmiechu nie mogłam go nawet w sobie utrzymać, nie mówiąc już o ewidentnej zmianie nastroju :-)
chupi - dwa pytania.
Skąd pomysł na seks i to oralny 'publicznie' i to jeszcze z babcią krążącą dookoła?
I po drugie - ile lat ma ta wspomniana babcia? 50 czy tak bardziej pod 70? ![]()
A mój facet po prostu ze mnie spadł. ![]()
Akurat miałam lenia w tyłku, więc On był na mnie.
I tak biedny jechał, że aż ujechać nie mógł i pach! Na podłogę. Piznął jak stare 5 złotych.
Tak panicznie się śmiałam, że całą atmosferę szlag trafił i z dalszego seksu nici. ![]()
Do teraz chodzę za Nim i powtarzam "Wstyd do kraść i z dupy spaść"... ![]()
Kiedys wracalismy z moim aktualnym narzeczonym po imprezie do domu, ja pijana, on pijany, ale zaczal sie mnie do mnie dobierac i stwierdzil, ze zrobi mi minetke.. mozecie sobie wyobrazic jakie bylo moje zdziwienie gdy lizac mi cipke nagle zaczal chrapac i zasnal ?^^ buahaha do tej pory jak o tym mysle to chce mi sie smiac
Raz tez do poku wparowala jego mama przynoszac nam sliwki.. czy cos tam innego, ja siedze na nim, on sie przestraszyl, probowalam sie zrzucic, ja sie zaplatalam w koldre.. jak probowalam sie odplotac to sciagnelam mu kołdre z jego penisa.. wiec ja lezalam poplatana w kołdrze a on z gołym penisem.. jego mama udawala, ze nie widzi i wyszla, a ja myslalam, ze sie udusze ze smiechu.
z moim bylym partnerem natomiast wybralam sie w odwiedziny do mojej babci.. zawsze jest tak, ze przychodzimy, babcia idzie robic herbatke kanapeczke itd i wraca po ok. 15 minut, no to stwierdzilam, ze zrobie mu loda, robie robie robie.. patrze a babcia stoi w drzwiach. Ja zawalu prawie dostalam a babcia do nas'' oj wnuczko jakie to slodkie..'' po czym zaczela nam opowiadac, ze jak dziadek juz nie mial sily to ona tez mu tak robila albo reka.. przez 2 miesiace wstydzilam sie tam juz chodzic ;d
Kiedys tez rowniez z bylym naszla nas ochota na spacerze , nikogo w poblizu nie bylo to tak sobie na srodku sciezki w takim parku niedaleko lasu, a tu jakas baba z wiadrem z grzybami wychodzi z krzakow i mowi '' spokojnie .. nie przeszkadzajcie sobie ''
noo.. to chyba starczy na dzisiaj
Hehe, nie dziwie się, że się wystraszyliście w wyżej wymienionych sytuacjach, ale babcia nowoczesna hehe
Nie z każdą babcią można tak pogadać ![]()
chupi - dwa pytania.
Skąd pomysł na seks i to oralny 'publicznie' i to jeszcze z babcią krążącą dookoła?
I po drugie - ile lat ma ta wspomniana babcia? 50 czy tak bardziej pod 70?
A ja tam wiem .. jakos tak wyszlo. Babcia zawsze znikala na pierwsze 15-20 minut, wiec bylam pewna, ze nie przyjdzie, a ona przyszla z mokra szklanka i zaczela ja sciereczka wycierac w drzwiach ;o
Babcia ma 74 lata .:) tzn teraz .. a wtedy miala .. 71 ![]()
moja babcia jest troche specyficzna osoba i lubi rozmawiac o sexie..;d
chupi - brawo haha ;-)) i zazdroszczę takiej babci ! :-)
Trochę się tego nazbierało...
Raz podczas bardzo spontanicznego lodzika zgubiłam gumę, przykleiła się do włosów w miejscu intymnym mojego chłopaka, chciałam ją usunąć tak żeby się nie zorientował, bo przecież wstyd a były to Nasze początki, ale niestety przy odklejaniu wyrwałam parę włosków ( ostatnio się odwdzięczył, również spontaniczna ale tym razem minetka i jego guma w moich "najlepszych gaciach" :-) )
Hit z podkolanówkami - również początki :-) Spontaniczna randka-niespodzianka, nie miałam możliwości żeby się przebrać, chciałam fajnie wypaść i szczerze do dziś cholerka nie wiem co mi przyszło wtedy do głowy ale wypchałam sobie stanik podkolanówkami, taki wiecie prowizoryczny push-up. Randka cudownaaa, aż z wrażenia zapomniałam o zawartości stanika i niestety do zbliżenia nie doszło ponieważ mój Pan dobierając się do mnie natrafił na podkolanówki i dusił się ze śmiechu przez dobre 20 minut :-)
Kolejna sytuacja - oglądaliśmy razem porno i postanowiliśmy odegrać parę scenek, tak więc pozycja na fotelu ( ja na nim tyłem ), fajnie super, nagle skurcz i leżę jak rozdeptana żaba na podłodze. Ja płakałam z bólu, mój Ukochany ze śmiechu ;-) Było to latem więc przez 2 tygodnie tłumaczyłam wszystkim że spadłam ze schodów i dlatego mam zbite kolano, zdarty łokieć i dłonie.
Po pewnej imprezie, Kochanie się upiło strasznie, ja byłam też dosyć wstawiona, akcja trwa, on na mnie, niby wszystko ok, nagle przestał, zaczął się śmiać, powiedział że chyba nie da rady, puścił bąka (??????!!!!!) i padł na łóżko jak kłoda - myślałam że stracił przytomność, do momentu aż nie zaczął chrapać.
Najświeższa rana wojenna - pozycja na pieska, taki trochę "hard", Misiek się zbytnio wkręcił i wyszło tak że spadłam w łóżka. Zdarłam przy tym brodę o glinianą doniczkę stojącą obok. Chyba nie muszę opisywać jak to obecnie wygląda :-)
273 2013-09-29 13:27:25 Ostatnio edytowany przez bini6 (2013-09-29 13:28:40)
nonan napisał/a:I gdy doszło do wytrysku to oczywiście większość poleciała na moje piersi ale dostałam jednego strzała prosto w oko
Widzę, że nie tylko ja dostałam w oko
I ja również pozniej caly tydzien mąż mnie przepraszal
a i wczoraj zsunela sie prezerwatywa i zostala we mnie ![]()
no to nam się zdarzyło, już nago on mnie popycha na łóżko na plecy i za raz "rzuca" się na mnie a wersalka fiknęła i my oboje na dywanie, ja w śmiech, on też, potem chciał kontynuować na dywanie ale dla mnie było za dużo włosów sierściucha
lubimy kochać się z żoną długo, ostro i od tyłu
,
na początku żona wspierała się na łokciach, i mimo, że w łóżku to jednak obtarła te łokcie tak, że miała takie strupki, a że było lato to wszyscy się jej pytali co jej się w te łokcie stało, he, he...
mówiła że ćwiczy brzuszki ![]()
Ja miałam wczoraj taką wpadkę .. jak już dziewczyny pisały o uwalnianiu się powietrza z pochwy.
Jestem jeszcze dziewicą, to był mój drugi raz z obecnym chłopakiem, kiedy robiliśmy sobie dobrze.
Włożył mi paluszki , tratat bylo mega fajnie, aż tu nagle gdy chciałam się podnieśc ( w dodatku siedzialam okrakiem na nim) moja mała wydała tak głośny dźwiek.. dosłownie jak bym puscila meeega bąka ;/ ja wiedzialam ze toto powietrze .. ale obawiam się, że on jeszcze nie mial na tyle partnerek by wiedziec co to oznacza.. i pewnie pomyslal ze mi sie wymskneło. myślałam że się zapadne pod Ziemie !!Boje sie ze znowu mi sie to zdarzy, a moj chlopak lubi od tylu, z tego co wyczytalam najczesciej te 'bąki' zdarzają się w tej właśnie pozycji.
Jak mam mu to wyjasnic? nie chce by sobie cos o mnie pomyslal, a przeciez ja nad tym nie panuje ![]()
sexyflexy - powiedz po prostu, że to powietrze z cipki uszło i tyle. Tak się często dzieje, nie ma się co wstydzić.
Heh, kiedyś po jakiejś imprezie mój facet zasnął jak mu robiłam loda. Wtedy się czułam trochę urażona, ale teraz to jest śmieszne.
Jak byliśmy w Szwecji to na polu namiotowym przypadkiem rozbili się obok nas inni Polacy - takie stare dziadki, przychodzili kupić od nas fińskie piwo, bo mieliśmy spory zapas. My się rano bzykamy, a tu nagle komentarz zza ściany "Poszedłbym do nich po piwo, ale młody albo jeszcze śpi, albo obraca tą swoją panienkę". Momentalnie nam przeszedł nastrój. W ogóle co rano ich dziwne gadki i narzekania było słychać u nas w namiocie i nijak się nie można było skoncentrować na obłaskawianiu porannego wzwodu ![]()
a ja kiedys poprosiłam "chłopaka/kolege" o minetke... zaczął ją robić a tu mama dzwoni.... nie chciałam żeby przestał to gadałam przez tel.... Nagle tak jęknęłam że moja mama w szoku była ;D Dwa tygodnie nam morały prawiła o sexie.... ;D A o minetce nie wspomne.... ![]()
279 2013-11-12 18:00:56 Ostatnio edytowany przez Dziewczyna022 (2013-11-12 18:01:45)
To opowiem też wam o pewnej "wpadce" Związana jest właśnie z "zabawą" w łózku.
Otóż z wtedy jeszcze chłopakiem (ja 22, on też 22 lata) postanowiliśmy się właśnie zabawić, było późno dość (około 23:00)
w jego domu. Przyniosłam ze sobą swój latex (stringi, pończochy, pas do pończoch, gorset, rękawiczki do ramion), ubrałam go i byłam gotowa do gierek, on zdjął spodnie i zaczeliśmy grę wstępną, wszystko normalnie i pięknie, wszedł we mnie, zabawiamy się, akurat miał wystrzelić, a tu nagle dzwonek do drzwi, więc szybko strzelił mi w body, założył majtki i spodnie i poszedł otworzyć, to jego rodzice i siostra. Zagadał ich, ale jego ojciec poszedł do ubikacji, która była naprzeciwko pokoju.Usłyszałam kroki i w panice nawet nie wytarłam spermy z body. Leże na łóżku a on przychodzi, obraca głowe w drzwi i paczy na mnie tak osłupiale, szybko zakryłam "plamę" ręką w rękawiczce i się uśmiechnełam, on popatrzał jeszcze chwile i powiedział, byśmy sobie nie przeszkadzali jak chłopak wróci, po czym poszedł do WC.Afery nie było, bo znamy swoje "fetysze" i rozmawialiśmy o tym, ale zawsze zawstydzenie było
Teraz często przypominamy sobie o tym jak zakładam latex i się śmiejemy ![]()
Kochamy się po misjonarsku - cicho, gdyż za ścianą rodzice i tak się jakoś wkręciłam, że dałam mojemu partnerowi... głośnego klapsa w tyłek. Tak się śmiał, że na chwilę musieliśmy przerwać...:-)
Przypomniał mi się właśnie mój "pierwszy raz"
Chłopaka(teraz męża) miałam jednego i go mam.Wtedy akurat postanowiliśmy się przełamać i zrobić pierwszy raz i jego i mój.
Miałam na sobie latexowe ciuszki, kupione specjalnie na te okazje (od dawna lubiłam latex), więc po grze wstępnej zaczynamy.
Zapatrzył się może za bardzo na moje ciuszki i "spenetrował" mnie na prawie całą długość jego penisa (było to jakieś 5-6 min po przebiciu błony dziewiczej) jęknęłam z bólu na cały głos, lecz było słychać też w tonie podniecenie. Niby nic, ale w domu nie byliśmy sami.Oczywiście jego rodzice od razu zrozumieli co robimy, lecz na szczęście żadnej afery nie było, ale moje wystraszenie, po sytuacji było spore ![]()
No to ja wtopiłam w nieco inny sposób.
Siedzimy sobie wieczorem z moim menem przy kompach
i się go pytam znad monitora czy ma ochotę. On, że
może ma... a ja się pytam go czy może mam napisać
podanie o seks? On, że tak... no to napisałam coś w tym stylu:Szanowny Panie,
Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą
o zerżnięcie mnie tej nocy,Z poważaniem,
(ja)
no i szybciutko maila takiego do niego wysłałam...
a kątem oka zauważyłam, że nie został on wysłany
do niego tylko do faceta, u którego kilka chwil wcześniej
kupiłam na Allegro książkę...bo bezmyślnie zamiast napisać maila do mojego
chłopaka wcisnęłam "odpowiedz" do otwartego w tamtej
chwili maila o wygranej aukcjiJezu jak ja się poczułam... zaraz napisałam do niego, że
to była pomyłka i bardzo go za to przepraszam. Nie odpisał,
a po transkacji wystawił mi jakoś taki oschły komentarz
Okropnie się wtedy czułam. Wolałabym, żeby facet odpisał,
że ok, rozumie, a jego brak reakcji sprawił, że poczułam
się trochę jak psychiczna wariatka.Teraz dużo uważniej wysyłam maile
Hahahahahahahahahahahahahahaha
Dawno sie tak nie uśmiałam! ![]()
Kaszka7 napisał/a:No to ja wtopiłam w nieco inny sposób.
Siedzimy sobie wieczorem z moim menem przy kompach
i się go pytam znad monitora czy ma ochotę. On, że
może ma... a ja się pytam go czy może mam napisać
podanie o seks? On, że tak... no to napisałam coś w tym stylu:Szanowny Panie,
Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą
o zerżnięcie mnie tej nocy,Z poważaniem,
(ja)
no i szybciutko maila takiego do niego wysłałam...
a kątem oka zauważyłam, że nie został on wysłany
do niego tylko do faceta, u którego kilka chwil wcześniej
kupiłam na Allegro książkę...bo bezmyślnie zamiast napisać maila do mojego
chłopaka wcisnęłam "odpowiedz" do otwartego w tamtej
chwili maila o wygranej aukcjiJezu jak ja się poczułam... zaraz napisałam do niego, że
to była pomyłka i bardzo go za to przepraszam. Nie odpisał,
a po transkacji wystawił mi jakoś taki oschły komentarz
Okropnie się wtedy czułam. Wolałabym, żeby facet odpisał,
że ok, rozumie, a jego brak reakcji sprawił, że poczułam
się trochę jak psychiczna wariatka.Teraz dużo uważniej wysyłam maile
Hahahahahahahahahahahahahahaha
Dawno sie tak nie uśmiałam!
Świetne! A facet nie miał widocznie poczucia humoru....
Przypomniał mi się właśnie mój "pierwszy raz"
Chłopaka(teraz męża) miałam jednego i go mam.Wtedy akurat postanowiliśmy się przełamać i zrobić pierwszy raz i jego i mój.
Miałam na sobie latexowe ciuszki, kupione specjalnie na te okazje (od dawna lubiłam latex), więc po grze wstępnej zaczynamy.
Zapatrzył się może za bardzo na moje ciuszki i "spenetrował" mnie na prawie całą długość jego penisa (było to jakieś 5-6 min po przebiciu błony dziewiczej) jęknęłam z bólu na cały głos, lecz było słychać też w tonie podniecenie. Niby nic, ale w domu nie byliśmy sami.Oczywiście jego rodzice od razu zrozumieli co robimy, lecz na szczęście żadnej afery nie było, ale moje wystraszenie, po sytuacji było spore
Zawstydzające, ale też ciekawe - tak jak w zamierzchłych czasach, gdy rodzina nasłuchiwała czy rozprawiczna panna młoda jest na pewno dziewicą i wyda stosowny okrzyk ;-)
Ja miała inną wpadkę. Mój chłopak przedstawił mnie rodzinie na rodzinnym przyjęciu. Będąc przedstawiana jego wujowi bardzo się zmieszałam. Przyczyna była taka, że ów wuj był ginekologiem, którego odwiedziłam parę tygodni wcześniej. Nosi inne nazwisko (to brat matki mojego obecnego męża).
Przeżyłam szok - nagle znalazłam się twarzą w twarz z facetem przed którym prezentowałam szparę. Mój facet myślał, że zrobiło mi się słabo, znacznie później mu opowiedziałam co się stało. Wuj zachował się świetnie, nie dał niczego po sobie poznać. To człowiek z naprawdę dużą klasą.
Dzisiaj mnie samą to śmieszy, ale wtedy przeżyłam naprawdę duży szok.
Ciekawy watek. Opowiem wam moją najgłupszą historię.... Naprawdę głupią.
Działo się to dość dawno temu. Mam okres, założony tampon (jak zwykle), jest wczesny ranek, TŻ kręci się koło mnie w łóżku. To już któryś dzień z kolei okresu, przedłuża się, facet nie może wytrzymać. Widząc to, postanawiam zrobić mu 'dobrze'. Być może nie robiłam tego zbyt umiejętnie (dopiero uczyłam się), w każdym razie, nie za bardzo mógł dojść, napalony bardzo, pyta w końcu zdesperowany: ''głęboko masz ten tampon??'' Odpowiadam zgodnie z prawdą, że dość głęboko. ''A mogę dokończyć w Tobie, tylko końcówkę umoczę?? Będę uważał'' Nie wahając się długo, zgodziłam się. Parę chwil i po sprawie. TŻ zadowolony, ja też, choć z lekką nutka niepewności biegnę do łazienki, wyjąć tampon. Oczywiście sznureczek został wepchany do środka, nie mogę go znaleźć. Pal licho, zaczynam się wkurzać, grzebię sobie i grzebię z 15 minut, sznurka NIET. Po chwili uzmysławiam sobie, że sznureczka nie mogę znaleźć dlatego, gdyż tampon się przekręcił. Swoimi paluszkami i krótka ręką jednak nie mogę go uchwycić, co więc robimy? TŻ proponuje zabawić się w ginekologa
Strzelam buraka, że nie chcę aby mi wygrzebywał tampon, do tego pewnie zakrwawiony... Ale nie mam wyboru - TŻ przystępuje do dzieła i po chwili pięknie wyjmuje ze mnie tampon
Wiem, to było strasznie głupie. I byłam tak zawstydzona, jak nigdy w życiu. Teraz się jednak z tego tylko śmiejemy...
I już NIGDY, nigdy tak głupich pomysłów ![]()
Mój pierwszy raz. Nie byliśmy nadzy, on miał na sobie białą koszulę i majty tylko zsunięte. Ciężko było wprowadzić penisa, więc zaczęłam pomagać rękami w nakierowaniu, potem przytulałam i głaskałam chłopaka po plecach. Dopiero jak skończyliśmy, to zobaczyłam że palce mam całe czerwone (przypominam, byłam dziewicą) a biała koszula chłopaka... już nie jest biała. Wiedziałam, ze będzie krew ale nie sądziłam że wybrudzę nią plecy chłopaka! ![]()
Druga wpadka, tym razem BARDZO krępująca. Chłopak robił mi dobrze palcami, a ja podczas orgazmu kompletnie nie panuję nam odruchami i mięśniami. Wzdycham, jęczę a tu nagle BĄK. Nie powietrze w pochwie, tylko taki normalny. Nastrój prysł, chłopak się śmiał, a ja umarłam ze wstydu. Nadal strasznie się tego wstydzę i zawsze się boję że znowu coś mi się coś "wymsknie".
Dobra rada: Nie jedzcie cebuli ani fasoli przed romantycznym wieczorem ![]()
No nie o seksie bezpośrednio.
Ze znajomą załatwianiem dla jej starszej siostry mena. Zaangażowaniem się w to i wyszukałem paru. Pośredniczyłem między nimi sms'ami. Również erotycznymi tekstami. Po wymianie kilku sms doszedł jeszcze jeden pan z którym pisałem z tym, że chwilę wcześniej rozmawiałem z nim przez tel o koniu którego on chciał sprzedać.
No i co? Oczywiście pisząc z kilkoma musi dojść do pomyłki. Jeden z tych dotyczących jej siostry trafił do koniarza ,który zareagował i zapytał o nią ile ma lat. a do innego poszedł sms z pytaniem o ogiera - ten chyba był kiepskim bo nie odpisał.
Ciekawy watek. Opowiem wam moją najgłupszą historię.... Naprawdę głupią.
Działo się to dość dawno temu. Mam okres, założony tampon (jak zwykle), jest wczesny ranek, TŻ kręci się koło mnie w łóżku. To już któryś dzień z kolei okresu, przedłuża się, facet nie może wytrzymać. Widząc to, postanawiam zrobić mu 'dobrze'. Być może nie robiłam tego zbyt umiejętnie (dopiero uczyłam się), w każdym razie, nie za bardzo mógł dojść, napalony bardzo, pyta w końcu zdesperowany: ''głęboko masz ten tampon??'' Odpowiadam zgodnie z prawdą, że dość głęboko. ''A mogę dokończyć w Tobie, tylko końcówkę umoczę?? Będę uważał'' Nie wahając się długo, zgodziłam się. Parę chwil i po sprawie. TŻ zadowolony, ja też, choć z lekką nutka niepewności biegnę do łazienki, wyjąć tampon. Oczywiście sznureczek został wepchany do środka, nie mogę go znaleźć. Pal licho, zaczynam się wkurzać, grzebię sobie i grzebię z 15 minut, sznurka NIET. Po chwili uzmysławiam sobie, że sznureczka nie mogę znaleźć dlatego, gdyż tampon się przekręcił. Swoimi paluszkami i krótka ręką jednak nie mogę go uchwycić, co więc robimy? TŻ proponuje zabawić się w ginekologaStrzelam buraka, że nie chcę aby mi wygrzebywał tampon, do tego pewnie zakrwawiony... Ale nie mam wyboru - TŻ przystępuje do dzieła i po chwili pięknie wyjmuje ze mnie tampon
Wiem, to było strasznie głupie. I byłam tak zawstydzona, jak nigdy w życiu. Teraz się jednak z tego tylko śmiejemy...
I już NIGDY, nigdy tak głupich pomysłów
Wierzę, że dla młodej dziewczyny to musiało być zawstydzające, ale głupie to nie było.
Raczej nieco niebezpieczne - dlatego uważam, że bardzo głupio postąpiliśmy.
Robiliśmy to w aucie i ja nagle : a w domu pewnie już na nas czekają z pysznym obiadem, kotlet schabowy, ziemniaczki puree i ogórki pycha - mina mojego chłopaka HAHAHAHA!!
Robilismy to w samochodzie nad rzeka,teren pogorkowaty. Ustawilismy samochod w dolku tak,ze bylismy po miedzy dwoma gorkami a tu....zza jednej gorki mega halas i facet dwa metry nad naszym samochodem na motolotni ![]()
Kolejny raz szybki numerek wieczorem w trawie...po numerku moj facet nie mogl usiasc na pupie,bo tak go sciely komary
no murzynska dupa doslownie ![]()
Pierdziochy z pipki to standardt,ale nadal sie tego bardzo wstydze ![]()
Heheh
Robiliśmy w domu u dziewczyny , tak hałasowaliśmy że potem rodzice do niej , czy niemoglibyśmy ciszej
Trochę potem nieswojo było ![]()
Siedzimy w pokoju dochodzi do czegoś więcej i wpadł brat , a ona pół naga całe szczęście że w miniowcę więc dołu nie widać , mimo to chłopak się skapnął i afera
Trochę głupio ![]()
Nad jeziorem
miło przyjemnie a tu nagle para na lodzi płynie , chyba widzieli , chodź wtedy było ciężko już przerwać...
W parku , przechodziła babka i nas przyłapała. Ale głupio było , udała że nie widzi i poszła ![]()
W kajaku
haha tak żeśmy cudowali że kajak się wykręcił i oboje znaleźliśmy się w jeziorze ![]()
Nigdy z chlopakiem nie robilismy tego na dworze , w nasza miesiecznice wyszło to na ławce na boisko pare dni przed wigilią
na szczescie nie bylo az tak zimno.Ostatnio zatrzymalismy sie w dróżce nad jezioro, tez nigdy nam sie nie zdarzylo w aucie. Środek dnia ja sobie siedze na chlopaku dotykam po tym tamtym a tu kobiety sobie biegna od razu udawałam ze sobie szukam coś na tylnym siedzeniu ![]()
Ostatnio chlopak pierwszy raz przecholował z alkoholem ( za moją namową) Wracamy do domu on chwiejnie sciaga majtki i sie do mnie dobiera. Robi swoje
i prosi o minetke ( nie przepadam za tym ale sie zgodzilam) liznał raz i sie zatrzymal stwierdziłam ze cos nie tak wlaczylam swiatlo a on zarzygał całe łozko i swoje nogi
Wtedy nie było mi do smiechu bo był nagi a bylismy akurat na noc u rodzicow i balam sie ze zaraz mama wpadnie. Podałam mu miske i poszlam po papier toaletowy. Wracam a w misce narzygane i jeszcze sobie skarpetke tam wrzucił o.0 hahha zużyłam cały papier , ubralam mu gacie i polozylam go spac. Wytarłam mu nosek wszystko na około i poszlam. mama mowila ze nie przyszla bo nie wie co tam sie moglo dziac ;D chyba slyszala nasz seks
Teraz sie smiejemy ze minetka go obrzydza
i mam wymowke zeby sie do niej nie zabieral a sytuacja z wymiocinami tylko utwierdzila jak bardzo go kocham i nic mnie juz nie obrzydzi ![]()
Uprawialiśmy seks a kot jak zawsze nam nie pozwalał gryz ukochanego po stopach wchodzil mu na plecy
i dopierał sie mu do tyłka. Takie zycie mieszkać we trójkę ![]()
Wpadek miałam SPORO, ale to wiadomo- duża częstotliwość oznacza większe ryzyko.
Samochód. Lato. Upał
-Skarbie, zjedź w następną drogę do lasu- facet już ucieszony, wiadomo o co chodzi, wariatka znowu chce.
No i przechodzimy do tego co trzeba... Ja już rozebrana, chłopiec pieści mnie językiem, zamykam oczy na minutkę, dwie może pięć- OTWIERAM, a tu spacerowicze... Dwóch panów.
-ej, ej, X, tam ktoś jest ! aaa! patrzy się patrzy, daj mi ubranie.
W efekcie Panowie uśmiechnięci, roześmiani, jeden machnął ręką i zawrócili.
...mi ochota nie przeszła
))))))))))
Zdarzyła mi się ostatnio taka "wpadka" otóż: kochamy się z mężem (ja jak zawsze w latexie: rękawiczki do łokci, pończochy, pas do pończoch, stringi, i biustonosz) bawimy się bawiny, w końcu postanowił wytrysnąć na mnie (dostałam w rękawiczkę i w kroczę) wtedy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Bardzo czekałam na pewną przesyłke, a akurat listonosz chodził, więc założyłam na siebie bluzę i do drzwi. Dziwnie się czułam wychodząc do drzwi w latexie i odbierać list (paczki nie było) w latexowej rękawiczce i to jeszcze ze spermą... Mina męża jak wróciłam bezcenna, a ja podobno burak ![]()
A pończochy nie wydały się listonoszowi ... podejrzane? ![]()
297 2014-03-23 03:41:05 Ostatnio edytowany przez Dziewczyna022 (2014-03-23 03:43:53)
A pończochy nie wydały się listonoszowi ... podejrzane?
Tak, i rękawiczka też ![]()
Na szczęście bluza była długa i zakryła krocze (co prawda nie byłam goła, gdyż zdążyłam wsunąć stringi, ale lateksowe majtki też były by dziwne
)
A pończochy też były z lateksu? ![]()
chupi - brawo haha ;-)) i zazdroszczę takiej babci ! :-)
Trochę się tego nazbierało...
Raz podczas bardzo spontanicznego lodzika zgubiłam gumę, przykleiła się do włosów w miejscu intymnym mojego chłopaka, chciałam ją usunąć tak żeby się nie zorientował, bo przecież wstyd a były to Nasze początki, ale niestety przy odklejaniu wyrwałam parę włosków ( ostatnio się odwdzięczył, również spontaniczna ale tym razem minetka i jego guma w moich "najlepszych gaciach" :-) )
Hit z podkolanówkami - również początki :-) Spontaniczna randka-niespodzianka, nie miałam możliwości żeby się przebrać, chciałam fajnie wypaść i szczerze do dziś cholerka nie wiem co mi przyszło wtedy do głowy ale wypchałam sobie stanik podkolanówkami, taki wiecie prowizoryczny push-up. Randka cudownaaa, aż z wrażenia zapomniałam o zawartości stanika i niestety do zbliżenia nie doszło ponieważ mój Pan dobierając się do mnie natrafił na podkolanówki i dusił się ze śmiechu przez dobre 20 minut :-)
Kolejna sytuacja - oglądaliśmy razem porno i postanowiliśmy odegrać parę scenek, tak więc pozycja na fotelu ( ja na nim tyłem ), fajnie super, nagle skurcz i leżę jak rozdeptana żaba na podłodze. Ja płakałam z bólu, mój Ukochany ze śmiechu ;-) Było to latem więc przez 2 tygodnie tłumaczyłam wszystkim że spadłam ze schodów i dlatego mam zbite kolano, zdarty łokieć i dłonie.
Po pewnej imprezie, Kochanie się upiło strasznie, ja byłam też dosyć wstawiona, akcja trwa, on na mnie, niby wszystko ok, nagle przestał, zaczął się śmiać, powiedział że chyba nie da rady, puścił bąka (??????!!!!!) i padł na łóżko jak kłoda - myślałam że stracił przytomność, do momentu aż nie zaczął chrapać.
Najświeższa rana wojenna - pozycja na pieska, taki trochę "hard", Misiek się zbytnio wkręcił i wyszło tak że spadłam w łóżka. Zdarłam przy tym brodę o glinianą doniczkę stojącą obok. Chyba nie muszę opisywać jak to obecnie wygląda :-)
dobre ale się usmialam:)
Byliśmy u mojej babci. Siedziałam za nim i zadowalałam go, pieszcząc jego Męskość oraz całując kark. Łóżko miało zepsute deski (o czym partner nie wiedział) i jak nie huknęło w kulminacyjnym momencie! Dziadkowie się wystraszyli, że coś się stało, on przerażony, a ja w śmiech. Potem musieliśmy się tłumaczyć "co takiego robiliśmy, że łóżko się zawaliło pod Nami" - oczywiście nabzdurzyliśmy, bo co innego w takiej sytuacji zrobić?
Szczerze. To mi się nigdy podobne incydenty nie zdarzyły. U mnie seks tylko w stałym związku i odpowiednio zaplanowany.
Dziwni mnie jedno, to się powtarza i niby według wielu jest śmieszne, uprawianie seksu u kogoś albo z ryzykiem, że ktoś może wejść, i jeszcze głupio się cieszyć, że było głośno. To taki kompletny brak kultury i szacunku do siebie i tych osób które to słyszą.
Ja bym nie dała psychiczne rady, ze świadomością, ze ktoś wejdzie usłyszy, zobaczy. To nie byłby seks tylko nerwica.
To samo, jak widzę te majtki w napisy i inne tego typu głupoty. To jest beznadziejne ośmieszanie się. I po co? Jak widzę, te stroje za policjantki, pielęgniarki, itd. to myślę, że za milion dolarów bym tego nie nałożyła. Nie wiem czemu to służy, bo to na pewno nie jest romantyczne, śmieszne tym bardziej to jest raczej smutne.
I od zawsze zastanawia mnie jedno: co jest w seksie śmiesznego? Ja do tego podchodzę niezwykle poważnie. Seks ma być uniesieniem miłosnym, dopełnieniem miłości w związku, a nie kiepskim kabaretem.
Sorry ale jak czytam, że facet, spadł, nie trafił, spadli, wypadli. No błagam, co to za faceci. Raczej dzieci które dopiero się uczą seksu od podstaw. A ich seks raczkuje.
Dlatego seks z gówniarzami nie u mnie. Zawsze wolałam starszych, w obawie, że młodszy może mi krzywdę zrobić.
I co najbardziej rzuca się w oczy. Ludzie szczerze, jak Wy się nie wstydzicie z taką lekkością o tym mówić? I Was to jeszcze śmieszny? No ludzie!
Sorry ale jak czytam, że facet, spadł, nie trafił, spadli, wypadli. No błagam, co to za faceci. Raczej dzieci które dopiero się uczą seksu od podstaw. A ich seks raczkuje.
Dlatego seks z gówniarzami nie u mnie. Zawsze wolałam starszych, w obawie, że młodszy może mi krzywdę zrobić.
Trochę racji masz na pewno ale z drugiej strony nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu jak to mówią.
Nie wiem jaki masz tembr głosu ale idę o zakład, że podobny do mojego sierżanta z wojska kiedy wykopywał nas z samolotu przed naszymi pierwszymi skokami.
I co najbardziej rzuca się w oczy. Ludzie szczerze, jak Wy się nie wstydzicie z taką lekkością o tym mówić? I Was to jeszcze śmieszny? No ludzie!
Takiej postawy to już nie rozumiem ale ok każdy może to widzieć inaczej.
Szczerze. To mi się nigdy podobne incydenty nie zdarzyły. U mnie seks tylko w stałym związku i odpowiednio zaplanowany.
Dziwni mnie jedno, to się powtarza i niby według wielu jest śmieszne, uprawianie seksu u kogoś albo z ryzykiem, że ktoś może wejść, i jeszcze głupio się cieszyć, że było głośno. To taki kompletny brak kultury i szacunku do siebie i tych osób które to słyszą.
Ja bym nie dała psychiczne rady, ze świadomością, ze ktoś wejdzie usłyszy, zobaczy. To nie byłby seks tylko nerwica.To samo, jak widzę te majtki w napisy i inne tego typu głupoty. To jest beznadziejne ośmieszanie się. I po co? Jak widzę, te stroje za policjantki, pielęgniarki, itd. to myślę, że za milion dolarów bym tego nie nałożyła. Nie wiem czemu to służy, bo to na pewno nie jest romantyczne, śmieszne tym bardziej to jest raczej smutne.
I od zawsze zastanawia mnie jedno: co jest w seksie śmiesznego? Ja do tego podchodzę niezwykle poważnie. Seks ma być uniesieniem miłosnym, dopełnieniem miłości w związku, a nie kiepskim kabaretem.
Sorry ale jak czytam, że facet, spadł, nie trafił, spadli, wypadli. No błagam, co to za faceci. Raczej dzieci które dopiero się uczą seksu od podstaw. A ich seks raczkuje.
Dlatego seks z gówniarzami nie u mnie. Zawsze wolałam starszych, w obawie, że młodszy może mi krzywdę zrobić.I co najbardziej rzuca się w oczy. Ludzie szczerze, jak Wy się nie wstydzicie z taką lekkością o tym mówić? I Was to jeszcze śmieszny? No ludzie!
No niestety śmieszy i możemy o tym mówić. Nic co ludzkie nie jest nam obce.
I nie wyobrażamy kochać się z kimś nie mogąc się pośmiać z rożnych ludzkich przypadków. Są fajne, miło je wspominać...
Sex jest przy tym spontaniczny, namiętny i nie ma w nim miejsca na planowanie.
Ty na pewno jesteś z innej planety i tego nie rozumiesz. ;-)
Nigdy z chlopakiem nie robilismy tego na dworze , w nasza miesiecznice wyszło to na ławce na boisko pare dni przed wigilią
na szczescie nie bylo az tak zimno.Ostatnio zatrzymalismy sie w dróżce nad jezioro, tez nigdy nam sie nie zdarzylo w aucie. Środek dnia ja sobie siedze na chlopaku dotykam po tym tamtym a tu kobiety sobie biegna od razu udawałam ze sobie szukam coś na tylnym siedzeniu
Ostatnio chlopak pierwszy raz przecholował z alkoholem ( za moją namową) Wracamy do domu on chwiejnie sciaga majtki i sie do mnie dobiera. Robi swoje
i prosi o minetke ( nie przepadam za tym ale sie zgodzilam) liznał raz i sie zatrzymal stwierdziłam ze cos nie tak wlaczylam swiatlo a on zarzygał całe łozko i swoje nogi
Wtedy nie było mi do smiechu bo był nagi a bylismy akurat na noc u rodzicow i balam sie ze zaraz mama wpadnie. Podałam mu miske i poszlam po papier toaletowy. Wracam a w misce narzygane i jeszcze sobie skarpetke tam wrzucił o.0 hahha zużyłam cały papier , ubralam mu gacie i polozylam go spac. Wytarłam mu nosek wszystko na około i poszlam. mama mowila ze nie przyszla bo nie wie co tam sie moglo dziac ;D chyba slyszala nasz seks
Teraz sie smiejemy ze minetka go obrzydza
i mam wymowke zeby sie do niej nie zabieral a sytuacja z wymiocinami tylko utwierdzila jak bardzo go kocham i nic mnie juz nie obrzydzi
Uprawialiśmy seks a kot jak zawsze nam nie pozwalał gryz ukochanego po stopach wchodzil mu na plecy
i dopierał sie mu do tyłka. Takie zycie mieszkać we trójkę
Pewnie śledzia poczuł ![]()
Seks miłosnym uniesieniem? Oczywiście, tak, ale czy każde uniesienie musi być w atmosferze kościelnej? Jakby chcieć robić to tak po bożemu, to tylko przy zgaszonym świetle i pod kołderką. Co to by była za zabawa, jakby tak to wyglądało?
Moim zdaniem nie można popadać ze skrajności w skrajność. Sex nie może wyglądać tak, jak na filmach porno, ale też nie może wyglądać tak, że partnerzy wstydzą się siebie, postępują zgodnie z instrukcją zawieszoną nad łóżkiem.
Reasumując - spontaniczność wskazana.
Ostatnio chlopak pierwszy raz przecholował z alkoholem ( za moją namową) Wracamy do domu on chwiejnie sciaga majtki i sie do mnie dobiera. Robi swoje
i prosi o minetke ( nie przepadam za tym ale sie zgodzilam) liznał raz i sie zatrzymal stwierdziłam ze cos nie tak wlaczylam swiatlo a on zarzygał całe łozko i swoje nogi
Wtedy nie było mi do smiechu bo był nagi a bylismy akurat na noc u rodzicow i balam sie ze zaraz mama wpadnie. Podałam mu miske i poszlam po papier toaletowy. Wracam a w misce narzygane i jeszcze sobie skarpetke tam wrzucił o.0 hahha zużyłam cały papier , ubralam mu gacie i polozylam go spac. Wytarłam mu nosek wszystko na około i poszlam. mama mowila ze nie przyszla bo nie wie co tam sie moglo dziac ;D chyba slyszala nasz seks
Teraz sie smiejemy ze minetka go obrzydza
i mam wymowke zeby sie do niej nie zabieral a sytuacja z wymiocinami tylko utwierdzila jak bardzo go kocham i nic mnie juz nie obrzydzi
No wybaczcie, ale pewne rzeczy warto zachować dla siebie. Dla odrobiny godności i intymności.
Tego typu posty aż źle się czyta.
Naprawdę jak ktoś nie umie się napić i zachować po alkoholu to proponuje zachować abstynencje.
Dosłownie, tak chla aż rzyga wielki mi mężczyzna. Ja takiego to brzydziłabym się ręką przez rękawiczkę dotknąć. Uważam, że każdy powinien pić tyle ile może. Nie raz uprawiałam seks z pijanym facetem, ale nie wyobrażam sobie czegoś podobnego.
Seks po alkoholu nie jest zły. Ale pod warunkiem, że osoba pijana jest na tyle ''trzeźwa'' że w pełni odpowiada za to co robi i rozumie swoje czyny i ich konsekwencje.
Ale to tez świadczy o tym, że facet jest wyjątkowym brudasem, niechlujnym brudasem. I nieodpowiedzialnym, bo jeżeli czuje się źle, organizm przejawia odruchy wymiotne to wychodzę do łazienki kładę głowę nad kiblem. A nie rzygam gdzie i na co popadnie.
Ja pomimo tego że mój chłopak jest jedynym z którym to robiłam a razem jesteśmy 1,5 roku łącznie to wpadek mieliśmy wiele. Gdybym chciała opisać wszystkie wyszedłby mi doktorat. Ale napiszę tylko o kilku.
1. Uprawiamy seks, on ma trochę wypite, ( ja nie pije, nie lubię i nie mam głowy do picia). Mój siedzi na kanapie ja okrakiem na jego kolanach, było już ostro i w tym momencie do pokoju wchodzi moja siostra, a my zamiast zostać w tej pozycji i zobaczyła by tylko nasze plecy, odskoczyliśmy od siebie i młodsza o trzy lata siostra zobaczyła w pełnej okazałości sprzęt mojego chłopaka. Do tej pory jak sobie żartujemy, podgaduje mnie dla żartów czy nie znudził mi się bo takim to i ona by się zajęła.
2. Innym razem, (całkiem nie dawno) robimy to w tej samej pozycji tyle że on siedzi nie na kanapie a na krześle i w tym momencie wchodzi moja mama i mówi:"Dzieciaki mam dla was... aha.. Dobranoc" Do tej pory nie wiem co wtedy przyniosła.
3. Jeszcze innym razem, robię mu dobrze ustami, nie lubię tego gdy kończy w buzi, on o tym wiedział i starał się mnie przebłagać żebym chociaż raz spróbowała, bo wielu namowach się zgodziłam, i gdy on skończył tak bardzo zaskoczyła mnie konsystencja spermy i jej nie ciekawy smak że w pierwszym nie przemyślanym odruchu chciałam się jej z ust pozbyć i pozbyłam się. Oplułam go całego jego własną spermą, od tamtej pory nie prosił mnie żeby mógł skończyć w ustach. Oczywiście wszystko zostało obrócone w żart i on się zaczął śmiać że nie całkiem o to mu chodziło a ja na to że to za karę.
4. Innym razem sytuacja nie było śmieszna na początku, dopiero teraz się z niej śmieje, minął miesiąc więc wszystko już przeszło. Ale chodzi o to że długo się z moim nie widzieliśmy (on pracuje za granicą) i przyjechał do polski tylko na tydzień i wiadomo chcieliśmy się sobą nacieszyć. Udało nam się to z nie do końca miłym skutkiem dla mnie. Otóż po tygodniu robienia tego cały czas mniej więcej 6-7 razy dziennie (co zajmowało naprawdę dużo czasu, bo on jak to się mówi może długo i nasz najkrótszy stosunek trwał 20 minut, zwykle trwa 1h -2h) Więc pod koniec tygodnia moja pochwa była już "mocno zużyta" i cała poobcierana, pękła mi nawet skóra między wejściem do pochwy a odbytem. O siusianiu bez krzyku z bólu nie było mowy. Jeszcze tydzień po jego wyjeździe miałam problemy z chodzeniem i wiadomo że wszyscy domownicy się domyślili dlaczego chodzę jak kaczka i podśmiewali się ze mnie. Teraz nie widziałam go 6 tygodni jeszcze 3 tygodnie i wtedy przyjedzie i najbardziej boje się powtórki z tej rozrywki.
5. Wiele razy było tak że mój chłopak w pełni już nakręcony został zawołany przez mojego tatę żeby mu w czymś pomógł i musiał zejść do niego. Ostatnim razem jak zdażyła się taka sytuacja nie mogłam wyrobić ze śmiechu bo po zawołaniu go przez mojego tatę wyszedł z pokoju, ja słysze że w łazience leci woda z kranu i wstaję żeby zobaczyć kto tam jest. A tam mój D. stoi przy umywalce, z penisem pod kranem i polewa go zimną wodą żeby zmniejszyć wzwód. Naprawdę zabawnie to wyglądało i do tego jeszcze jego wkurzona mina i pokrzykiwania taty z dołu: "D..... idziesz czy nie ?!"
Sytuacji było o wiele więcej ale myślę że i tak opisałam wiele.
Do tej pory jak sobie żartujemy, podgaduje mnie dla żartów czy nie znudził mi się bo takim to i ona by się zajęła.
Zdolna musi być ta Twoja siostra. ![]()
Szperając w sieci przez przypadek natrafiłem na ten wątek. Boki zrywałem czytając Wasze historie. Myślę, że większości zdarzyło się mieć kilka wpadek. A teraz czas na kilka moich opowiadań.
1. Były święta i leżeliśmy sobie na łóżku siostry mojej dziewczyny. Nagle naszła nas ochota na pieszczoty. Zapomnieliśmy o całym bożym świecie. Bawiliśmy się w najlepsze (petting) w ubraniach (koszulka, krótka spódniczka, zdjęty stanik i majtki). Niestety nie byliśmy przykryci... Nagle otworzyły się drzwi, a tam jej siostra. Tak jak szybko wpadła tak szybko wypadła. Potem zawsze przed wejściem do pokoju mówiła z uroczym głosem "wchodzę".
2. Pewnego miesiąca niestety musiałem wyjechać w delegację. Po powrocie do domu czyli po 3 tygodniach nie potrafiliśmy się opanować. Ledwo co zawitałem w przedpokoju, a już ogromna chcica po obu stronach nad nami zapanowała. Przez to mało nie zbiliśmy wielkiego lustra. Przeskoczyliśmy do pokoju i zabawialiśmy się w najlepsze. A to na parapecie, a to na stole, a to na fotelu aż w końcu zaczęliśmy robić to na stojąco na środku pokoju bez żadnego punktu podparcia po za naszymi ciałami. Nie wiem nawet kiedy doszedłem w niej... i nagle otwierają się drzwi od pokoju. Nagle się ocknęliśmy i patrzymy, a tam jej siostra zamurowana patrzy na nas tak samo jak my na nią. Cali goli byliśmy skierowani właśnie w kierunku drzwi, a ja byłem za moją partnerką. Obie dziewczyny zapuściły mega buraka, a ja ledwo co zakryłem mojej piersi i myszkę. Stoimy tak zamurowani i patrzymy na siebie. Nagle zaczyna coś kapać. Patrzę na dywan i nogi mojej wybranki, a tam hektolitry białego mleczka. Nie zdziwiło mnie to ani trochę, bo miałem 3 tygodniową abstynencję. Po około minucie jej siostra nagle się ocknęła. Jeszcze tak szybkiej ucieczki z domu nie widziałem. I pomyśleć, że przyszła tylko na kilka sekund po dokumenty, które czekały na nią. Przez całą tą sytuację nie było z nią kontaktu przez jakieś dwa tygodnie ale potem na wspólnej herbacie śmialiśmy się z tego. Pewnie nie spodziewała się, że ktokolwiek jest w domu, bo powiedziałaby "wchodzę" przed otworzeniem drzwi ![]()
3. Pewnego letniego dnia udaliśmy się na spacer do lasu. Weszliśmy w głąb ponad 20km. Myśleliśmy, że nikt nie ma prawa nas tutaj spotkać. Naszła mnie ochota na seks, a ponieważ moja miała okres to padła propozycja miłości francuskiej. No to do dzieła! Ja byłem w niebie aż tu naglę coś zwróciło moją uwagę... patrzę, a w oddali ludzie się na nas gapią z koszykiem. Wszystko bym zrozumiał ale tego nie potrafię pojąć. Ani nie było sezonu grzybiarskiego, ani tym bardziej warunków na cokolwiek, bo nie padało od ponad miesiąca. Nie byliśmy także na jakiejkolwiek ścieżce... Na szczęście zmienili kierunek marszu, a moja mogła dokończyć to co zaczęła.
4. Wracając pociągiem od znajomych w wagonie bez przedziałów nagle naszła nas ochota na pieszczoty. Nikogo nie było po prawej stronie na siedzeniach więc zaczęliśmy się miętolić. Kiedy sobie tak siedziała na moich kolanach doszło do tego, że moja ręka znalazła się między nogami, przedostała się przez barierę majątkową i pieściła soczysta brzoskwinkę. Bawiliśmy się tak dobre 30 minut aż moja doszła. Byłem pełen podziwu, bo moja zawsze wydaje z siebie dźwięki o ile nie krzyczy. Wiecie, taki typ kobiety. Zawsze jedynym sposobem na "uciszanie" były intensywne, głębokie pocałunki. Na całe szczęście tym razem jakimś cudem powstrzymała się od jęczenia. Po całej zabawie wyjąłem rączkę z majtek i oblizałem. Ubóstwiam smakować jej soczki. Po chwili jak oblizałem wszystkie paluszki odwracam się za mnie i patrzę, a tam gość naprawdę dziwnie się na mnie patrzy. Podejrzewam, że domyślił się co robiliśmy, bo... widać było, że ma niezłą erekcje.
5. Pewnego dnia zrealizowaliśmy naszą fantazję. Jechaliśmy pociągiem na relacji, w której nie ma już ludzi na naszym odcinku. W związku z tym zagadałem do konduktora aby pożyczył mi taki specjalny (uniwersalny) kluczyk do zamykania przedziałów. Zgodził się nie pytając po co mi ale z jego miny wynikało, że domyśla się po co mi on. Wagon był cały pusty, zamknęliśmy się w przedziale, zasłoniliśmy od strony korytarza ale nie od strony okna. Był już wieczór i było ciemno. Świeciło tylko takie małe pomarańczowe światełko więc było w całkiem miło. Wzięliśmy się do dzieła. Po paru minutach pociąg staje. Zapomniałem o tym postoju. Ludzie z zewnątrz czekający na inny pociąg gapią się na nas (byliśmy prawie nadzy), a my na nich. Po chwili pociąg rusza, a my ruszamy razem z nim
Nawet takie przeżycie nie powstrzymało naszej dalszej dobrej zabawy do końca trasy.
6. Pewnego razu uprawialiśmy seks w pozycji 69 i... doprowadziłem partnerkę do orgazmu za szybko. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dostała lekkiego "szczękościsku". Pech chciał, że dostała go w momencie kiedy miała mojego głęboko w ustach.
7. Jednego ranka naszła nas niesamowita ochota na pieszczoty. Ponieważ moja nie miała za dużo czasu to zrobiła mi lodzika. Myślałem, że skończyłem w jej ustach ale... jak otworzyłem oczy to zobaczyłem, że na jej włosach było sporo kremu. Niestety nie miała już czasu na umycie głowy stąd wytarła co mogła i poszła. Potem jak wróciła z pracy powiedziała mi, że jedna z jej koleżanek zauważyła "ciekawe pasemka".
8. Wracając pewnej nocy z imprezy mieliśmy ochotę na seks. Ponieważ nigdzie po drodze nie było okazji to staraliśmy się wrócić jak najszybciej. Po wejściu do domu okazało się, że jest 3 w nocy. Nie przeszkodziło to nam w mile spędzonej nocy. Ponieważ byliśmy zmęczeni na maksa to zdecydowaliśmy się na seks oralny. Najpierw ona zajęła się mną. Kiedy skończyła przyszedł czas na nią. Mniej więcej w połowie gdy robiłem jej dobrze widziałem, że przysypiała jednak mnie to nie zniechęciło. Pod sam koniec nagle się ocknęła i zaczęła komunikować, że dochodzi. Tak krzyczała, że pobudziła sąsiadów.
9. Jedną z najdziwniejszych wpadek jakie miałem było zakleszczenie się miedzy jej nogami. Robiłem nieświadomie jej dobrze języczkiem aż tu bach dostała orgazmu i nagle jej nogi bardzo silnie zacisnęły się na mojej głowie. Ten stan trwał może z 30 sekund. Zastanawiałem się w pewnym momencie czy mi głowy nie rozsadzi.
10. Innym rodzajem wpadek był seks bez zabezpieczeń pod wpływem chwili. Na szczęście w wyniku tych zabaw nie zrobiliśmy dziecka.
11. Kiedyś byliśmy w parku i naszła nas ochota na zabawy. Niestety nie było warunków do jakichkolwiek ruchów stąd moja się tylko troszkę o mnie poocierała w ubraniach. Po parunastu minutach poszliśmy w swoim kierunku. Jakież było moje zdziwienie jak zauważyłem, że całe jej spodnie dresowe są mokre w kroczu. Aż dziw, że sama tego nie poczuła ani nie zauważyła. Przekazuję jej informacje, a ta ze mnie ściąga bluzę i okrywa się nią.
12. Pewnego weekendu wyjechaliśmy wspólnie do znajomych wraz z jej siostrą. Ponieważ dawno się nie widzieliśmy to mieliśmy na siebie ogromną ochotę. Minęły dwa dni i nadal nic. Nie mieliśmy żadnej okazji aby dobrać się do siebie nawzajem. Trzeciego ranka nie wytrzymałem i zacząłem zaczepiać moją. Ona się przebudziła i zaczęła grać razem ze mną. Byliśmy ułożeni na łyżeczkę, a obok w tym samym łóżku spała jej siostra. Chrapała więc mieliśmy wtedy pewność, że śpi. Bawiliśmy się bardzo cicho i delikatnie. Po około 30 minutach kiedy straciliśmy kontakt z rzeczywistością pod wpływem chwili jej siostra zadała niespodziewanie pytanie czy może dołączyć do nas. Ponieważ nie zgodziliśmy się na trójkąt to młodsza siostra (dziewica) zrobiła sobie dobrze patrząc jak my się kochamy. Z perspektywy czasu traktuję to jako największa wpadkę swojego życia (seksualnego) ale nie żałuje, bo nie jesteśmy już razem.
13. Kiedyś idąc przez centrum jednego z największych miast w Polsce spotkaliśmy na swojej drodze stary autobus. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dojrzeliśmy w środku na samym końcu parkę, która się kocha. Trzeba przyznać, że pomysł dosyć oryginalny.
Jakbym miał wymieniać wpadki to pewnie robiłbym to do rana. Ludmiła nikt nie karze Tobie czytać. Po za tym to jest internet więc można pozwolić sobie na troszkę więcej jeżeli ktoś lubi to czemu nie. Nie da się zabronić takich rzeczy. Dla osób z dystansem lubiących się pośmiać polecam ten filmik youtube/watch?v=0OUUELGkl70
PS
Każdy normalny mężczyzna rozumie wydobywające się powietrze z pochwy więc nie ma się co wstydzić, bo widziałem, że wiele osób to opisywało. Po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić i nauczyć się z tego śmiać.
Cudowne przygody "mea culpa"...
Jak kolory życia.
Mam nadzieję, że siostra nie została skrzywiona przez Was, na przykład nie wpadła w kompleksy, albo blokady pod kątem seksu.
1) Kiedyś miałem taka wpadkę ze poznałem dziewczynę która tak sie spinała w biodrach ze 3 tygodnie zajęło zanim ja rozpracowałem .
Czy mogę uznać to jako swój osobisty sukces ? To zależy.
2) Słyszałem kiedyś ze dziewczyna na jeźdźca pracowała nad związkiem ale w którymś momencie dostała krwotoku z nosa.
I ten krwotok był dość intensywny. To na pewno zaliczyłbym jako koszmarna wpadkę. Nie chciałbym tego przeżyć.
3) Sytuacje ze ktoś dzwoni w trakcie to raczej pomijam.
Moja koleżanka była świadkiem jak z pociągu wynoszono na noszach...zakleszczoną w sobie parę. W innej pozycji mogliby chociaż iść jedno za drugim ![]()
Moja koleżanka była świadkiem jak z pociągu wynoszono na noszach...zakleszczoną w sobie parę. W innej pozycji mogliby chociaż iść jedno za drugim
Ze wstydu bym się spaliła...
No ale. po co uprawiali seks w pociągu? W publicznym miejscu trzeba się liczyć z różnymi konsekwencjami.
Pomyślałam, że warto odświeżyć wątek bo się nieźle uśmiałam.
Też opowiem o kilku wpadkach.
Te nie są moje ale się do nich mocno przyczyniłam
1) To było dobre kilka lat temu. Wtedy mój chłopak teraz już były urządził u siebie imprezę. Ma ogromny dom a praktycznie mieszka sam bo ojciec wraca do domu dwa razy do roku. Ale do rzeczy. W domu ma cztery sypialnie (nie licząc gościnnych). Więc impreza pełno ludzi ja spełniam się w roli fotografa i kamerzysty. Ludzie chętnie śmieją się do obiektywu i w pewnym momencie PIIIIIIIIIIII... Bateria padła. Więc biegnę zasmucona do chłopaka i żale się że aparat przestał działać. Na to E stwierdził że spokojnie on ma drugi akumulator podłączony w najbliższym pokoju (najbliższym pokojem była jedna z sypialni). Wpadamy do środka otwierając drzwi na maksa. Nagle patrzymy a tam na łóżku jego dobry kumpel ze swoją dziewczyną nadzy zabawiają się w najlepsze. Gdy nas zobaczyli zakryli się szybko. A ja jak gdyby nigdy nic przechodzę obok nich z tekstem "spokojnie my tylko na chwilę bo bateria padła" i na spokojnie wymieniam akumulator w aparacie stojąc tuż obok łóżka i nie zwracając uwagi na ich zszokowane miny. Na sam koniec przetestowałam czy aparat działa robiąc im pamiątkowe zdjęcie i wyszłam XD
2) Tutaj pobiłam samą siebie... Otóż mieszkam na totalnym zadupiu. Dookoła żywej duszy tylko mój dom. Było to w okolicach Halloween więc siedziałam i uskuteczniałam pomysł na przebranie. Pichciłam w kuchni miksturę przypominającą krew gdy zobaczyłam że na polnej drodze niedaleko zatrzymał się jakiś samochód. Pomyślałam że znowu ktoś obserwuje mój dom więc postanowiłam go wystraszyć. Potargałam włosy wzięłam z garażu wielką starą siekierę i oblałam wszystko sztuczną krwią. Po drodze zabrałam jeszcze ze sobą swojego wielkiego psa. Czaje się do samochodu krzakami podchodzę niezauważona i pukam w boczną tylną szybkę. Nic nie widać co się dzieje w środku bo zaparowane wszystko. Uchyla się szybka i widzę na wpół rozebraną parkę. Oni widzą mnie w krwi i z siekierą. Zanim powiedziałam dobry wieczór otworzyli drzwi z drugiej strony i uciekli nadal na wpół rozebrani. Ja zostałam z otwartym samochodem w środku pola XD Nie wiedziałam co zrobić więc wzięłam kluczyki zamknęłam auto a za wycieraczką zostawiłam kartkę że zapraszam po odbiór kluczyków do domu obok
Ich miny gdy zjawili się na drugi dzień po klucze bezcenne XD
315 2016-02-08 01:02:59 Ostatnio edytowany przez Ona_82 (2016-02-08 01:04:08)
usmiałam sie
moje wpadki:
moj wtedy jeszcze facet a moze juz narzeczony(?)niepamietam ale..siedzielismy w pokoju i ogl tv
ja rozpiełam mu rozporek i jego penisem sie bawiłam
nagle..wszedł moj .tata
przestałam,tata cos powiedział ale potem wyszedł zaraz
..cale szczescie ze potem nie wspominał o tym
inna:
bedąc u mojego poszlismy sie kapac,ubraniia byly na przedpokoju..
wychodząc z łazienki mój potem mowi--tata tu byl,przyniosl kiełbase
bo mój mail isc do rodzicow po mięso ktore zamawiane jestu kuzyna
..ale widac tata mojego juz męża sam sie pofatygował
.ja w szoku,bo my bylismy w wannie,ubrania,bielizna na podłodze..drzwi były uchylone
.i na st dnia mielismy iśc na obiad do rodziców mojego faceta,mi tak głupio było
ale poszliśmy..a na szzescie tata mego nic nie wspominał o tym wydarzeniu
a ja juz mialam takie mysli czy zcasem bielizny nie oglądał z bliska
czy nie bylo na nich śladów "soków"moich z podniety zanim poszlismy z moim do wanny
inna:
mam wibrator
Raz mi na glowe spadll ze mnie bolała
potem szczeka,poszłam do lekarki ,glupio było mi powiedziec co mi spadło hah
tylko cos gumowe z czarna koncowką plastikową
okazało sie ze to infekcja jakas sie zaczeła
stąd ból głowy itd
Innym razem przy przeprowadzace tescie pomagali
i kurde..znalezli wibraotr
zapytali czy czegos nie zgubiłam
tesc -czy mąz juz mnie nie zaspokaja
hahha
ale musiałam miec mine
ale oni smiali sie yez z tego
powiedziałam ze ..(tu imie meza)zamówil mi
JESZCZE Inne były ale niepaietam
a przypomnialam sobie
bo jak poznałam mojego męża miałam już syna'mial wtedy 4lata
..Pewnegodnia gdy bylowczesnie rao
zabralo sie na amory nam
dziecko spal w 2 pokoju
..nagle słyszymy...
CZEMU WUJEK SKACZE PO MAMIE?
..bo wszedł niewem kiedy do pokoju
cale szczęście,że bylismy przykryci koldrą
To moja największa wpadka łóżkowa, która była początkiem końca 3letniego związku.
Po mocno zakrapianym sylwestrze wturlałem się na piętro, do sypialni. Po chwili obok mnie położyła się moja kobieta. Zaczęła się łasić, po chwili ustami dała radę postawić mojego drągala, co w moim stanie było trudnym zadaniem. Z wygody i półprzytomności zaproponowałem seks na łyżeczkę i tak też się zaczęło. W chwili największego uniesienia - zasłoniłem jej usta szczelnie dłonią, zacząłem podduszać. To sprawiło, że oboje zaczęliśmy już wrzeć z namiętności. Gdy szczytowała, to też byłem bliski dojścia i wtedy złapałem ją za włosy, wygiąłem do tyłu. I.... To był moment niezłego dysonansu poznawczego, na który potrzebowałem jeszcze kilku chwil (alkoholowo opóźniony zapłon).
Zaraz po tym, jak doszliśmy, dotarło do mnie, że coś jest nie tak. Ona miała całkiem proste włosy. Niby spoko, jednak... moja kobieta miała naturalnie, mocno kręcone włosy. Przespałem się z jej najlepszą przyjaciółką, która kilka tygodni później, zaryczana, oznajmiła to mojej kobiecie.
Ta koleżanka była wtedy trzeźwa?
Z pewnością bardziej ode mnie. Ja wtedy myślałem raczej, że najwyższa pora zasnąć. Ona zainicjowała wszystko. Podejrzewam, że byłem tak wlany, że miałbym problem z wypowiedzeniem tego słowa. ZAINICJOWAĆ #heheszki
VicVT ciekawą koleżankę miała ta Twoja kobietka
A z takich moich ostatnich wpadek to...
Uważajcie przy czym się kochacie XD Ostatnio z Moim włączyliśmy sobie jakiś film ale w pewnym momencie nasze zainteresowanie z filmu przeniosło się na nas. Zaczyna się robić gorąco więc już kompletnie olewamy co się dzieje w filmie gdy nagle z głośników dobiega krzyk "Siostro zakonna poród się zaczął!!!" (był to horror więc skąd do cholery siostra zakonna???). Oboje najpierw taka konsternacja a później wybuch śmiechu. Oczywiście jak to zwykle bywa złapał mnie chory napad śmiechu i ciężko już się później było wczuć.
Co do ty bakow to my z partnerwm to lubimy. A jesli chodzi o wpadki to najgorsza byla chyba jak nas wujek jego przylapal. Kochalismy sie i drzwi sobie nie zamknelismy i wszedl bez pukania. Gdy go zobaczyliamy ochota calkowice pezeszla
jeden z lepszych wątków tutaj ![]()
tak sie smialam, ze az sie poryczalam ![]()
u mnie było tak ze zazwyczaj siostra nigdy nie wchodzila do pokoju gdy przyjezdzał moj facet xd no ale tym razem było inaczej xd my juz praktycznie cali rozebrani tylko w majtkach a siostra nagle wparowała do pokoju a my sie tylko przykrylismy kołdra
a ona zamiast wyjsc zaczeła sie pytac co my robimy i co jest pod kołdra
po czym podeszla i chciaął zobaczyc ale wygnałam ja z pokoju
teraz to jest smieszne ale wtedy nie było ![]()
dobry watek;p nie mialam zbyt duzo takich wpadek, ale za to dwie byly wybitne.
Druga klasa liceum, problemy z matematyka - znajomy rodzicow matematyk, a wiec oczywiistym bylo ze bede chodzic do niego na korki. Juz jak pierwszy raz podawalam mu reke to wiedzialam ze to sie zle skonczy;p - zajebista chemia byla miedzy nami. I tak oto korepetycje zamiast trwac 45min trwaly godzine do poltora. Nie wiedzialam, ze ma bardzo zazdrosna zone, ani on nie wiedzial, ze zainstalowala w salonie kamere pod koniec roku...
Zdjecia z naszych akcji wyslala w kopercie na moj adres zamieszkania. Nie pytajcie o mine rodzicow, kiedy ja juz otworzyli...;D
Wpadka nr 2. Urodziny (4) corki. ok 20 doroslych, 12 dzieci, impreza, ciasto, wszyscy sie bawia. Nagle chlopcy ida sikac. Dziewczynki poszly za nimi. Wracaja i wywiazuje sie taka dyskusjon:
- A mamo, X ma mniejszego siusiaka niz Y, wiesz
- Acha.... (smiech)
- Moj brat to ma jeszcze mniejszego (mial roczek wtedy:))
- Acha ...(smiech)
Na to corka:
- a moj tata to ma az takiego (tu pokazuje)
Oczywiscie rodzice juz sie posikani.
- Ale mama tez ma!
Biegne z kuchni zeby zapobiec tragedii ale niestety nie zdazylam....
- Ma takiego wielkiego zelkowego, lezy w szufladzie w lazience, widzialam! Chcecie zobaczyc?
Splonelam;p
dobry watek;p nie mialam zbyt duzo takich wpadek, ale za to dwie byly wybitne.
Druga klasa liceum, problemy z matematyka - znajomy rodzicow matematyk, a wiec oczywiistym bylo ze bede chodzic do niego na korki. Juz jak pierwszy raz podawalam mu reke to wiedzialam ze to sie zle skonczy;p - zajebista chemia byla miedzy nami. I tak oto korepetycje zamiast trwac 45min trwaly godzine do poltora. Nie wiedzialam, ze ma bardzo zazdrosna zone, ani on nie wiedzial, ze zainstalowala w salonie kamere pod koniec roku...
Zdjecia z naszych akcji wyslala w kopercie na moj adres zamieszkania. Nie pytajcie o mine rodzicow, kiedy ja juz otworzyli...;DWpadka nr 2. Urodziny (4) corki. ok 20 doroslych, 12 dzieci, impreza, ciasto, wszyscy sie bawia. Nagle chlopcy ida sikac. Dziewczynki poszly za nimi. Wracaja i wywiazuje sie taka dyskusjon:
- A mamo, X ma mniejszego siusiaka niz Y, wiesz
- Acha.... (smiech)
- Moj brat to ma jeszcze mniejszego (mial roczek wtedy:))
- Acha ...(smiech)
Na to corka:
- a moj tata to ma az takiego (tu pokazuje)
Oczywiscie rodzice juz sie posikani.
- Ale mama tez ma!
Biegne z kuchni zeby zapobiec tragedii ale niestety nie zdazylam....
- Ma takiego wielkiego zelkowego, lezy w szufladzie w lazience, widzialam! Chcecie zobaczyc?Splonelam;p
Vicky pierwsza historia najlepsza. Myślałem, że takie rzeczy to tylko w serialach się zdarzają. Ale matematyki Cię chyba też nauczył ? ![]()
bardzo sie staral, ale nie moglam sie za cholere przy nim skupic;p Za to nauczyl mnie wielu innych, bardziej niz matematyka, praktycznych rzeczy;p