1. Zima, ciemno, zimno, śnieg, a my z braku innych możliwości postanowiliśmy udać się autem w ustronne miejsce, zjechaliśmy z głównej drogi na jakieś pole i po wszystkim pojawił się problem- okazało się, że jest tak ślisko i grząsko, że koła ślizgały się w miejscu. Po ponad godzinnej próbie wydosania się jakimś cudem na własną rękę, zziębnięci, przerażeni i zabłoceni byliśmy zmuszeni wezwać straż pożarną!! która nas ledwo co wyciągnęła
No i oczywiście mieli z nas ubaw przy protokołowaniu przyczyn "wypadku" ;]
2. Druga sytuacja podobna do już opisanej- u mnie, sami w domu, po wszystkim mój facet poszedł nago (ubranie zostało w pokoju) do łazienki się umyć i w tym momencie do mieszkania niespodziewanie weszła moja mama. Cudem udało mi się po dłuższej chwili donieść mu rzeczy, w chwili nieuwagi mojej mamy choć podejrzewam, że zorientowała się o co chodziło ![]()
1. Zima, ciemno, zimno, śnieg, a my z braku innych możliwości postanowiliśmy udać się autem w ustronne miejsce, zjechaliśmy z głównej drogi na jakieś pole i po wszystkim pojawił się problem- okazało się, że jest tak ślisko i grząsko, że koła ślizgały się w miejscu. Po ponad godzinnej próbie wydosania się jakimś cudem na własną rękę, zziębnięci, przerażeni i zabłoceni byliśmy zmuszeni wezwać straż pożarną!! która nas ledwo co wyciągnęła
No i oczywiście mieli z nas ubaw przy protokołowaniu przyczyn "wypadku" ;]
miałam podobnie, tyle, że nas wyciągali koledzy byłego ![]()
My z żoną mieliśmy 2 wpadki.
Jeszcze przed ślubem, w pokoju pieściłem jej piersi, była rozebrana od głowy do pasa i pewnym momencie wszedł bez pukania do pokoju przyszły szwagier bo coś tam chciał, ale jak zobaczył co my robili to od razu się wycofał za drzwi. Później to już wołał na korytarzu że idzie i pukał do drzwi.
Innym razem na imieninach przyszłego teścia poszliśmy do garażu do samochodu na sex, a w pewnym momencie brakło alkoholu i ojciec narzeczonej przyszedł do garażu po flaszkę, ale był trochę wstawiony i nie włączał światła, a my na tylnej kanapie siedzieliśmy schowani za przednimi fotelami. Ale ciśnienie krwi było wysokie, my nadzy bez ubrania.
Teraz się śmiejemy z tego.
199 2012-11-14 21:35:49 Ostatnio edytowany przez mysza93 (2012-11-14 22:08:53)
może nie w seksie, ale w tych okolicach
miałam wczoraj przypałtata znalazł w aucie kondoma
mojego
z niedzieli. (oczywiście oryginalnie zapakowany)
dialog wyglądał mniej więcej tak:
Tata: (rzucił na stół i mówi) co to jest?
Ja: to Ty nie wiesz?
T: wiem
J: to po co pytasz?
T: i co ja mam z tym zrobić?
J: jak chcesz to sobie weź
T: to tak jakbym lizał lizaka przez szybę. zapewniałaś mnie dziecko, że nie uprawiasz seksu
J: kiedy ja Ci tak mówiłam?
T: jak chodziłaś do szkoły
J: ale już nie chodzę
T: mam to spalić?
J: jak chcesz to pal, mam tego więceji w sumie mi oddał
uwielbiam rozmawiać z tatą
Ja dziś miałam zabawną sytuację
Zapomniałam wziąć ze sobą z toalety kulek gejszy (ach ta moja pamięć) i jak tata mnie zawołał na dół przypomniało mi się czego zapomniałam
Rozmowa z tatą mnie rozwaliła XD
Tata: Twoja matka miała podobne, ale nawet ich nie używała, mogłaś powiedzieć to bym dał XD
Uwielbiam swojego tatę XD
kochałam się późnym wieczorem z facetem w parku, oczywiście w okolicy na trawce dużo innych ludzi a tylko do nas podbiegł wyprowadzany przez właściciela wielki, sapiący niczym my pies... ![]()
Uśmiałam się z Waszych postów.
Ja od siebie napiszę krótko, że na początku naszego związku z narzeczonym jak jeszcze nie mieszkaliśmy razem, kochaliśmy się w samochodzie w środku lasu na tylnych siedzeniach. Nagle otwieram oczy, patrzę, a za samochodem stoi dwóch roześmianych policjantów, a obok nich duży radiowóz. Zapukali w szybę, kazali się ubrać i wyjść z samochodu, poprosili o dowody osobiste. Od mandatu za wjazd pod zakaz wjazdu się wymigaliśmy, ale najlepszy był tekst policjanta, kiedy spojrzał na mój dowód: "Ooooo ulica XXXXXXX klatka XX, nie wiedziałem, że sąsiadka mojej mamy jest taka otwarta".
Na szczęście do rodziców ta informacja nie doszła.
Później przed każdym radiowozem w mieście uciekałam. ;P
miałam podobną sytuację - w pewien jesienny wieczór stanęliśmy pod wiaduktem kolejowym, w miejscu gdzie raczej prawdopodobieństwo innego samochodu jest małe, bawiliśmy się z tyłu, nagle widzimy światło, za chwilę słyszymy pukanie w szybę. Chłopak ledwo zdążył(?) podciągnąć spodnie(ja nie jestem tak szybka
) przeskoczył do przodu, otworzył szybę - panowie policjanci.
'co państwo tu robią?'
'no właśnie tak przyjechaliśmy, rozmawiamy sobie'
'rozmawiacie?' wymowne spojrzenie na tył samochodu, gdzie usiłowałam ubrać bluzkę. 'a pani to tutaj z własnej woli jest?'
nie mam pojęcia co miało oznaczać to pytanie, zostaliśmy 'spisani' i pouczeni o tym, że stać tutaj absolutnie nie można i trzeba stąd odjechać, z perspektywy czasu śmiechu co niemiara ![]()
kochajac sie przy parapecie w domu od tylu zapomnielismy zaslonic rolety haha a mieszkam na parterze. Mialam zamkniete oczy gdy nagle ktos zaczal pukac w parapet byli to koledzy ktorzy zobaczyli mnie ´w oknie´ chcieli pogadać wiec otworzylam okno i gadalismy dobre 10min a moj M caly czas byl we mnie
na koniec koledzy powiedzieli ?kochqjcie sie dalej ? widzieli nas i tyle.
Duzo smiesznych akcji mialam hehe
Kasia -- no to opowiadaj... z chęcią się pośmiejemy.
Jak dziewczyna przyjeżdzała do mnie do domu rodzinnego, to nie mogliśmy razem spać w tym samym pokoju. Więc jak rodzice szli do kościoła to czekaliśmy tylko na ten moment, potem seks, powrót do łóżka. Jak rodzice wrócili to niby dopiero wstaliśmy zaspani.
Kiedyś kochaliśmy się na krześle i ktoś wszedł do pokoju (wynajmowanego, stancja na studiach), bo zapomieliśmy zamknąć drzwi. Wszedł i wyszedł. Nie wiemy kto to był.
Innym razem zapomnieliśmy się i zostawiliśmy okno otwarte -- sąsiad nie wytrzymał i sklął nas niemiłosiernie. Nie rozumieliśmy co krzyczał, ale na pewno wulgaryzmy.
Innym razem przyszliśmy pijani, kochaliśmy się jak szaleni... a rano się okazało, że w mieszkaniu był znajomy całą noc.
Na obozie studenckim, mało łóżek, koleżanka spała, więc połozyliśmy się obok niej i petting... Kontrolowaliśmy czy spała... Rano powiedziała, że udawała ![]()
No ładnie
my raz się najedliśmy strachu, pewnego ranka o dziwo byliśmy sami w domu, no to hyc do roboty
ale po 10 minutach wrócił ojciec mojego chłopaka ze świeżymi bułeczkami
Na szczęście on się nigdzie nie spieszy i zanim wlazł do domu, wyjął klucz, mieliśmy czas się schować po kołdrą, a wcześniej zamknąć drzwi od pokoju. Z łóżka było widać drzwi wejściowe
To były najdłuższe sekundy w życiu, ja u góry nie słyszałam przekręcającego się klucza, na szczęście chłopak był czujny. Niby tam często nocuje, goszczę się od ponad dwóch lat, ale gdyby on nas zobaczył, zwłaszcza mnie w całej okazałości, to nie wiem czy bym tak prędko wróciła
hehe czytalam o wpadce z samochode wiec ja mialam gorzej hehe az mi sie smiac chce jak se przypominam
bylo pozno wjechalismy do jakiegos lasu bylismy juz z tylu nago nagle podjechał samochod facet zapukał nam w szybe i zapytal czy mozemy cofnac bo on na prosto ma dom a my stoimy na jego wjezdzie ![]()
no i akcja ze straza miejska bo swojego czasu czesto jezdzilismy na dzialki rowniez bylismy z tylu podjechala straz miejska włączyła dlugie światła podszedl facet powiedzial ze nie chce przeszkadzac ale musimy odjechac bo ktos mieszka na dzialkach i słyszy samochod (bylo zimno wiec silnik byl wlaczony) moj M wysiadl ja zostalam z tylu odjechalismy a straz za nami,czekali az odjedziemy ![]()
Jeziorko, bliźniaczy domek letniskowy.
Cała moja rodzinka (rodzice, wujostwo i kuzyni) wybrali się na wycieczkę rowerową.
Zostałam z lubym, nie minęło nawet 5 minut- no to działamy.
Już po rozgrzewce, zaczynam nawet operetkę, aż tu z niedaleka słychać: Tola!Masz Kropelkę?!
Nie pamiętaj nawet kiedy miałam znowu na sobie spodenki.
W tym samym momencie ja i luby krzyczymy: nie!/w samochodzie!
Wujkowi coś tam przy rowerku poszło, biedak chciał sobie naprawić.
Unikałam go przez cały pobyt, a mój facet ciągle stawiał browary..
co kropelka sklei, sklei. żadna siła nie rozklei...:/
Mnie i mojego (byłego już) faceta kiedyś po seksie w bocznej uliczce w lesie policja nakryła, Zdążyliśmy się tylko kurtkami nakryć, pan policjant poprosił od nas dowody (na szczęście nie kazał wychodzić z auta;)) po czym dodał 'to co teraz sprawa do sądu?' Mój eks na to 'za co'? A policjant 'nawet pan nie wie za co? proszę stąd jechać '
:D
to i ja dołączę do "wpadkowego" grona ![]()
kiedyś z moim narzeczonym byliśmy u niego w domu, rodzice byli w pracy a siostry w szkole, więc mój facet próbował się do mnie dobrać, jednak ja nie byłam chętna, ponieważ obawiałam się że jednak ktoś z domowników wróci wcześniej. W końcu po jego długim przekonywaniu, że na pewno nikt nie wróci wcześniej zgodziłam się. Wszystko było ok, jesteśmy w trakcie, obydwoje nadzy, a w pewnym momencie usłyszeliśmy, że ktoś otwiera drzwi... Zaczęłam się szybko ubierać, a dodam że nie było to łatwe, bo akurat tego dnia miałam na sobie rajstopy i rybaczki, w rezultacie z pośpiechu założyłam rajstopy tylko na jedną nogę w dodatki całe potargałam. Okazało się, że to ojciec mojego lubego skończył wcześniej pracę. Trochę dziwnie się na mnie przyglądał-zresztą nic dziwnego w końcu miałam rajstopy na jednej nodze, całe dziurawe i "zwój" z drugiej nogawki między nogami, który wyglądał co najmniej dziwnie pod spodniami. W pewnym momencie ojciec mojego faceta przerwał rozmowę i wyszedł wtedy zobaczyłam, że na biurku leży paczka gumek... Przez 3 miesiące się nie pokazywałam u niego w domu ![]()
Teraz wydaję się to zabawne. Później mój mnie odwiózł do domu, w samochodzie ściągnęłam rajstopy, żeby mama mnie nie widziała w takim stanie i tak dopytywała gdzie się podziały rajstopy i dlaczego jestem w samych rybaczkach skoro jest ZIMA ![]()
Przypomniało mi się, jak kiedyś z chłopakiem latem kochaliśmy się w domu moich rodziców. Cały dom pusty, ale jak to latem, większość okien pootwieranych. Trochę nas poniosło i ze względu na to, że wiedzieliśmy, iż jesteśmy sami, nie hamowaliśmy żadnych dźwięków. ![]()
Sąsiedzi oczywiście nie mogli nie słyszeć. ![]()
Ale oprócz tego w trakcie zadzwonił dzwonek, powiedziałam chłopakowi, że nie ma mowy, musimy dokończyć, niech się nie przejmuje, a kto dzwoni, to nich tam sobie dzwoni.
Później dostałam sms'a od koleżanki. To właśnie 3 koleżanki przyszły do mnie wtedy z niezapowiedzianą wizytą. I one również wszystko przy bramie słyszały. ![]()
Odprowadziłam "kolegę" i po drodze musiałam się tłumaczyć. ![]()
Dziś znowu wolne w pracy i nudno...znowu przeglądam forum i znowu uśmiałem się czytając o wpadkach. Miałem tego nie pisać ale co tam opiszę moją największą i najobleśniejszą wpadkę
Jakieś dobre kilka lat temu za czasów szkoły śmigałem to swojej dziewczyny na wieś i jak to w parze bywa kochaliśmy się u niej w domu
Nie było gdzie wywalić gumki bo spuścić ją w WC to strach żeby nie wypłynęła, do kosza też nie, żeby nie było widać...zawiązałem ją żeby była szczelna i akurat ktoś wchodził po schodach to szybko myk do kieszeni spodni.
Zupełnie o tej gumce zapomniałem a za jakieś 3 godz pojechaliśmy na pizze.Wybraliśmy sobie odpowiednią więc poszedłem do kasy zamówić i zapłacić Wyciągam portfel z ciasnej kieszeni jeansów, gdy miałem go już na wysokości lady zauważyłem że zwisa przyklejona do niego zużyta gumka!!!!!!!!!!!! MASAKRA! to jeszcze nic! Odkleiła się i spadła na eleganckie płytki na podłodze a ja chcąc ją zasłonić przydepnąłem szybko butem.Efekt taki że pękała z odgłosem pękającego balonika i zawartość rozprysnęła się pod ciśnieniem robiąc 20cm mokry ślad na podłodze!!!!!!!!!!! Za mną około 1.5 m były stoliki, ludzi ogólnie dużo.Odwróciłem się z nadzieją, że mnie nie widać, że po prostu zniknąłem wziąłem dziewczynę za rękę i powiedziałem -WYCHODZIMY....
Nawet jak to piszę teraz i sobie przypominam to nie mogę ze śmiechu wyrobić.Wtedy byłem zmieszany i czerwony jak burak ale i tak parsknąłem śmiechem.
ehhh ta młodość ..
!!! haha, Skunki mistrzostwo ![]()
!!! haha, Skunki mistrzostwo
Miałem nie pisać, ale co tam...
Kolejna moją wpadkę nazwałbym " Ja pedał"
Gdy miałem około 16 lat to z kumplami u mnie na strychu zrobiliśmy taką naszą "bazę" był to pokoik z łóżkiem,tv, video i inne ( w sumie jak w zwykłym pokoju) Często graliśmy tam na pegazusie, czasem się napiło itp
Pewnego dnia kolega przyniósł pornosa na kasecie video zapodaliśmy go i czaimy .Nagle kumpel zaczął coś komentować i go przygasiłem tekstem.Ten chciał mi za to wykręcić rękę i przerodziło się to w bijatykę.Strych ten miał drewnianą podłogę a pod ta podłoga było wejście do domu ( w sieni) Któryś z nas zawadził "suwak" od głośności ( stary telewizor) i pornos leciał na cały regulator, co najgorsze to facet w nim tak darł mordę -jęczał że masakra.Chciałem ściszyć, ale w walce się nie dało, zapewne od dołu ( przy drzwiach wejściowych ) było słychać odgłosy szarpaniny + tv.No dobra walka się zakończyła i wyłączyłem tv, za jakiś czas złażę po drabinie na dół, za mną ten kolega rozczochrany że masakra, a ja z podartą podkoszulką.Zawołała mnie siostra i mówi że matka poszła do ojca i powiedziała mu że jego syn jest pedałem i ten kolega co przychodzi też.Podobno razem stali na dole i słuchali a tam hałas co nie miara ....
Hahahaha teraz też nie wyrabiam ze śmiechu
Miałem też wpadkę z nieudanym pierwszym razem, ale może innym razem - bo to w połowie śmieszne a w połowie obciachowe
Skunki, rządzisz z tymi historiami ;D
Hehe, ale się uśmiałam;p
Skunki, rewelacyjne historie ![]()
Ja miałam też kilka sytuacji...
1. Pierwszy raz z moim pierwszym chłopakiem i tej samej nocy dostałam okres. Na drugi dzień on mnie nieśmiało pyta, czy zechciałabym mu zrobić dobrze ręką, więc ja mówię, że tak, że w porządku, tylko nie umiem. Ale zaczęłam robić, on mnie prowadził, jak mam poruszać ręką: mocniej, słabiej itd. Dostał orgazm raczej szybko, a ja nadal trzepię ręką
On mówi do mnie: Kochanie? A ja na to: Hmm? Za mocno? On zrobił wielkie oczy i zaczął się śmiać. Masakra, nie miałam pojęcia, że trzeba już skończyć... Nikłe miałam wtedy pojęcie o seksie hehe ![]()
2.To nie jest śmieszne, ale z pewnością wpada na maxa... Z tym samym exem, pierwsze pieszczoty i on bardzo podniecony, w miłosnym uniesieniu mówi podczas pocałunku: Mmmm, Aniu...
Wszystko byłoby w porządku, tylko ja nie mam na imię Ania... Zaczął się tłumaczyć, że Ania to jego była, że długo ze sobą byli i trudno mu się było przestawić. Po czasie okazało się, że jechał na 2 fronty ![]()
3.Z obecnym chłopakiem, który brzydzi się niemalże wszystkiego: śluzu, spermy, a już najbardziej krwi... Akurat mi się skończył okres, więc wyposzczona rzuciłam się na niego i kochamy się w najlepsze. Zmienialiśmy pozycję, chciałam trochę postawić jego małego, patrzę, a tam resztki pookresowe. Najgorszy scenariusz dla mojego faceta. Wiedziałam, że jak mu o tym powiem, to nici z seksu dziś i przez kilka ładnych następnych dni, bo będzie miał odrazę. Na szczęście w pokoju był lekki półmrok, zaczęłam dotykać jego członka tak, żeby wyczyścić tę krew i natychmiast na niego weszłam. Nie zauważył niczego, a ja milczałam jak grób ![]()
216 2013-03-03 20:36:43 Ostatnio edytowany przez Skunki (2013-03-03 23:38:16)
...
Czytając niektóre historie płakałam ze śmiechu ;D
Odkąd zaczęliśmy z K. sypiać ze sobą uzbierałaby się tego cała książka ![]()
1. K. jest bardzo muzykalnym facetem i poprzez nucenie i śpiewanie często daje upust emocjom. Takie przyzwyczajenie z dzieciństwa ,którego nie moge się pozbyć..
Zostaliśmy sami, wszyscy porozjeżdżani bo środek wakacji,zaczęliśmy oglądać Króla Lwa ale szybko nam się znudziło, robiło się bardzo ciekawie, zaczęłam robić mu dobrze ustami i kiedy prawie dochodził zaczął razem z filmem nucić "Uuuuła-a-a Hakuuna Matataaa...' Zaczęłam tak się śmiać że spadłam z łóżka, przewróciłam stolik obok łożka, zrzuciłam wazonik który zbił się i rozciął mi całą ręke -.-
2. Postanowiliśmy wykąpać się razem, nalałam pełną wanne wody, świeczki, piana, muzyczka .. Niestety poślizgnęłam się i odpaliłam sobie włosy od świeczki.. Zaczęłam strasznie krzyczeć żeby mnie ugasił (o.O) po czym zaczął okładać mnie po głowie swoimi bokserkami bo widział że tak robili w filmach ... Do dzisiaj wypomina mi że płonę na jego widok... A moje długie włosy ucierpiały na tyle że musiałam je ściąć do ramion ![]()
Z moim byłym facetem klika lat temu wybraliśmy się w nocy w zimę do lasu autkiem na "małe co nie co", ponieważ w domu było pełno osób. Pech chciał, że w lesie nie było świateł a przez śnieg nie było widać też rowów.. przy nawracaniu autem wpadliśmy do rowu i trzeba było dzwonić po brata na pomoc ;D do tej pory się ze mnie śmieje, małe kłamstewko, że uczyłam się wtedy jeździć nie przeszło.. no przynajmniej nie, że autem ;D
Z moim byłym facetem klika lat temu wybraliśmy się w nocy w zimę do lasu autkiem na "małe co nie co", ponieważ w domu było pełno osób. Pech chciał, że w lesie nie było świateł a przez śnieg nie było widać też rowów.. przy nawracaniu autem wpadliśmy do rowu i trzeba było dzwonić po brata na pomoc ;D do tej pory się ze mnie śmieje, małe kłamstewko, że uczyłam się wtedy jeździć nie przeszło.. no przynajmniej nie, że autem ;D
Miałem podobnie w nocy dzwonil kolega z prośbą żebym go wyciągnął, był z dziewczyną na przejażdżce w lesie po 22:) Ten kumpel to niezły pechowiec, gdy wsiadłem w jego auto i o własnych siłach wyjechałem z zaspy, musiałem z rozpędu ostro zawrócić ten nagle nie wiem skąd pojawił się przed maską po czym zniknął.Okazało się, że stuknąłem go jego własnym autem aż wpadł do rowu.Wygramolił się i udawał że nic nie boli itp. Widać było, że zaciskał zęby i masował udo:)
Skończyło się na śmiechu i wielkim siniaku ![]()
meliska1993 napisał/a:Z moim byłym facetem klika lat temu wybraliśmy się w nocy w zimę do lasu autkiem na "małe co nie co", ponieważ w domu było pełno osób. Pech chciał, że w lesie nie było świateł a przez śnieg nie było widać też rowów.. przy nawracaniu autem wpadliśmy do rowu i trzeba było dzwonić po brata na pomoc ;D do tej pory się ze mnie śmieje, małe kłamstewko, że uczyłam się wtedy jeździć nie przeszło.. no przynajmniej nie, że autem ;D
Miałem podobnie w nocy dzwonil kolega z prośbą żebym go wyciągnął, był z dziewczyną na przejażdżce w lesie po 22:) Ten kumpel to niezły pechowiec, gdy wsiadłem w jego auto i o własnych siłach wyjechałem z zaspy, musiałem z rozpędu ostro zawrócić ten nagle nie wiem skąd pojawił się przed maską po czym zniknął.Okazało się, że stuknąłem go jego własnym autem aż wpadł do rowu.Wygramolił się i udawał że nic nie boli itp. Widać było, że zaciskał zęby i masował udo:)
Skończyło się na śmiechu i wielkim siniaku
Skuni te twoje historie mnie rozbrajają ze smiechu az mnie przed chwila rozbolal brzuch
![]()
nonan napisał/a:I gdy doszło do wytrysku to oczywiście większość poleciała na moje piersi ale dostałam jednego strzała prosto w oko
Widzę, że nie tylko ja dostałam w oko
Fakt rzeczywiście strasznie oczy po tym bolą i pieką hahahahahha
he he najlepsze akcje są z preparatami rozgrzewającymi..... pozwoliłam sobie wysmarowac penis mojego męża nie wiedział w co ręce wsadzić uśmiałam się strasznie ... mąż nie miał ciekawej miny;-( ale gdy potem zapragnęłam seks oralny to sytuacja się odmieniła mąż pękał ze śmiechu .. a ja? jak wyplukałam usta śmiałam się razem z nim.
Czytając niektóre historie płakałam ze śmiechu ;D
Odkąd zaczęliśmy z K. sypiać ze sobą uzbierałaby się tego cała książka
1. K. jest bardzo muzykalnym facetem i poprzez nucenie i śpiewanie często daje upust emocjom. Takie przyzwyczajenie z dzieciństwa ,którego nie moge się pozbyć..
Zostaliśmy sami, wszyscy porozjeżdżani bo środek wakacji,zaczęliśmy oglądać Króla Lwa ale szybko nam się znudziło, robiło się bardzo ciekawie, zaczęłam robić mu dobrze ustami i kiedy prawie dochodził zaczął razem z filmem nucić "Uuuuła-a-a Hakuuna Matataaa...' Zaczęłam tak się śmiać że spadłam z łóżka, przewróciłam stolik obok łożka, zrzuciłam wazonik który zbił się i rozciął mi całą ręke -.-
2. Postanowiliśmy wykąpać się razem, nalałam pełną wanne wody, świeczki, piana, muzyczka .. Niestety poślizgnęłam się i odpaliłam sobie włosy od świeczki.. Zaczęłam strasznie krzyczeć żeby mnie ugasił (o.O) po czym zaczął okładać mnie po głowie swoimi bokserkami bo widział że tak robili w filmach ... Do dzisiaj wypomina mi że płonę na jego widok... A moje długie włosy ucierpiały na tyle że musiałam je ściąć do ramion
dziękuję poplakalam się zajebiste
Hej, ale się uśmiałam czytając niektóre wpadki dobre
Ja to się przyznam ze z wiadomych względów to jeszcze takich wpadek z partnerem nie zaliczyłam, ale powiem tak ze miałam trochę inną wpadkę ale nie wiem czy się nadaje do tematu. No wiecie wpadka podczas yyy ajjj dobra nic chyba jednak trochę głupio pisać
odnośnie tych historii w aucie, coś sobie przypomniałam
:) kiedyś z chłopakiem byliśmy na wieczornej przejażdżce, w sumie pojechaliśmy polną drogą wzdłuż rzeki, później byliśmy na spacerze i wracaliśmy do domu. Jadąc tą drogą tuż przy moście zauważyłam auto dobrego znajomego mojego chłopaka, przystanęliśmy chwilkę i mój chłopak do niego zadzwonił i zapytał co teraz robi, bo ma sprawę do niego, a ten wyskakuje z tekstem, że jest na giełdzie i kupuje ogórki hehe i wtedy mój chłopak mrugnął mu światłami i kazał pomachać haha w aucie było tylko widać latające ubrania hehe do dziś zwracamy się do nich per "ogórki". Dodam, że pół roku później byliśmy u nich na weselu, a ona była wtedy w 6 miesiącu ciąży ![]()
226 2013-03-24 15:49:25 Ostatnio edytowany przez joan123 (2013-03-24 15:49:57)
Miesiąc temu, wyszło jakoś tak, że z moim facetem mogliśmy sobie pozwolić tylko na małe co nie co i ustalone było, że kończy w moich ustach. Akurat w momencie gdy finiszował, w radiu zaczęła lecieć piosenka "Tak smakuje życie". Ze śmiechu aż się zakrztusiłam spermą.. ![]()
Kaszlałam jeszcze po powrocie do domu. Jak teraz słyszę tą piosenkę to od razu mam niecne myśli ![]()
Dużo taki akcji było, aż miło teraz sobie je przypominać ![]()
Cóż, ja z racji długiego "stażu seksualnego", mam za sobą wiele zabawnych/ wstydliwych/ nietypowych sytuacji związanych z seksem. Nie wydaje mi się jednak, by były one wyjątkowe -- takie rzeczy, według mnie, zdarzają się większości.
Kilka lat temu, na wakacjach, zdarzyły nam się dwie takie sytuacje:
Uprawialiśmy seks w naszym pokoju w pensjonacie, kiedy nagle przez otwarte, balkonowe drzwi wleciała piłka. Po chwili usłyszeliśmy pukanie do drzwi -- to grające przy jej użyciu dziewczyny przyszły poprosić o jej oddanie. I teraz wyobraźcie to sobie: z jednej strony drzwi trzy dziewczyny w samym bikini, na oko 16-18 lat, a z drugiej strony -- czterdziestoparoletni mężczyzna w samych majtkach i to obcisłych, przez które wyraźnie widać, że "coś mu stoi". Te dziewczyny mnie nie widziały, ale ja widziałam je bardzo dobrze -- do dziś pamiętam, jak jedna z nich po odruchowym spojrzeniu na bieliznę męża, przybrała minę wyrażającą zdziwienie i przerażenie. Od czasu tego incydentu te dziewczyny już zawsze chodziły w bluzkach. ![]()
Innym razem, na tych samych wakacjach, oberwało się osobom zajmującym sąsiedni pokój. Dlaczego? Bo za głośno w nocy seks uprawialiśmy, a zeszło na nich, bo oni mieli po dwadzieścia parę lat.
Takich sytuacji było więcej, jak sobie przypomnę, to dodam. ![]()
przypomniało mi się jeszcze kilka wpadek, tym razem dotyczących tego, że nie potrafię być cicho podczas sexu ![]()
po pewnej nocy gdy został u mnie chłopak, rano schodzę po śniadanie a mama do mnie z tekstem "następnym razem gdy masz orgazm, bądź ciszej, bo się zachciewa a tata już nie umie" ;D
kolejna to tym razem gdy ja zostałam u M. rano gdy wyszłam, rozmawiał z tatą i ten pyta się go czy wszystko w porządku i czy nic się nie stało, ponieważ tym razem nie słyszał moich jęków i chciał przyjść sprawdzić czy wszystko okej, ale zrezygnował bo uznał, że może po prostu M. się nie spisał ;D jak mi to potem opowiadał myślałam, że spale się ze wstydu i więcej nie pójdę do niego na noc ;p czasem podobno teść się śmieje gdy nie zostaję na noc, że brakowało mu jęków i, że już się do nich przyzwyczaił ;P
Podobna historyjka krąży jako anegdota w kręgach górołazów i mało kto wierzy, że miałem coś takiego na żywo.
Noc w schronisku, jadalnia, towarzystwo leży w śpiworach pokotem na podłodze. Jeden gostek wyraźnie nie może zasnąć. Wzwód go meczy. "No daj... no daj... tylko na chwilkę... kawałeczek..." Ona zdecydowanie odmawia "Daj spokój, nie tutaj..." - buda zamknięta przez gospodarza, żeby nikt nie wyłaził, bo nie każdy wie, że miski grasują. "No daj... daj... bo nie wytrzymam..." Na to ktoś się podnosi i wkurzony mówi "No dej że mu wreszcie dziewczyno bo jak boga kocham spać się przez was nie da!"
nie wiem czy opisywałam tą historię już ale opowiem ![]()
to były początki jak zaczęliśmy uprawiać seks...ale że w domu baliśmy się wtedy to jeździliśmy sobie w pola kilka km od drogi. To było dosyć daleko więc na legalu można było czuć swobodę. Byliśmy tam z 20 razy aż pewnego razu my już rozgrzani a tu patrzymy przez przednią szybę a w naszą stronę leci wściekły facet chyba z kołkiem czy coś
tak spanikowaliśmy że ja nawet się nie ubrałam tylko schowałam na tyle na podłodze a mój luby w samych majtkach kierował. I wydarzyło się wtedy najgorsze ! Ten facet stanął na środku drogi żebyśmy nie mogli przejechać ! To mój ukochany włączył długie światła i mocno gaz i po rowach przejechał. To było straszne ! Analizowaliśmy to i on chyba myślał że niszczymy mu pole czy coś kradniemy ...:/ potem przez kilka tygodni baliśmy się że ten facet nas pozna i powie wszystko rodzicom chłopaka.
To mój ukochany włączył długie światła i mocno gaz i po rowach przejechał..
Hahahahahaha! Z krzesła spadłam!
A Ty cały czas byłaś schowana za siedzeniami z tyłu?!
frytka292 napisał/a:To mój ukochany włączył długie światła i mocno gaz i po rowach przejechał..
Hahahahahaha! Z krzesła spadłam!
A Ty cały czas byłaś schowana za siedzeniami z tyłu?!
tak
małych gabarytów jestem to się zmieściłam ![]()
O tym, jak można uniknąć wpadki mogłabym książkę napisać. I co? I nic ? sama zaliczyłam wpadkę. Fakt: była impreza, potem nocne rajdy samochodem po mieście i t o się chyba stało w samochodzie. Nowe Volvo mojego ojca okazało się doskonałym miejscem na nocne figle ze skutkiem wiadomym. Pomroczność jasna mnie chyba jakaś dopadła, żeby tak się zagapić. Przecież zawsze wiedziałam ? w sytuacjach nietypowych tracę zdrowy rozsądek i zapominam, że trzeba się zabezpieczyć. No, to teraz będę młodą mamusią. Dobrze, że nie nastoletnią, ale w zasadzie chętnie bym jeszcze poużywała życia. Pomijając oczywiście fakt, że w tatusiowym Volvo też sobie nieźle poużywałam? Trudno i darmo. Będę teraz wszystkim dookoła mówiła, że można zajść w ciążę od samego ocierania się o samochód. O Volvo zwłaszcza
Wpadka w samochodzie! Ale mi się trafiło. Skądinąd, kiedy rodzina się powiększy, powinniśmy sobie kupić jakiś rodzinny model Volvo, żeby wszystko, jak to się mówi, zostało w rodzinie. Rodzina? Będę głową rodziny! Biedne dziecko, jeszcze nie wie, że będzie miało taką zwariowaną matkę! Jeśli to będzie chłopiec, na pierwsze urodziny kupię mu model Volvo, resorówkę taką małą, a jeśli dziewczynka, hmmm? - to przeprowadzimy poważną rozmowę o tym, jak uniknąć wpadki w aucie ![]()
Ale się uśmiałam ![]()
Może dodam coś od siebie. Takie trzy sytuacje przyszły mi do głowy,choć na pewno było znacznie więcej...
1.Podczas gry wstępnej ze swoim facetem robiąc mu dobrze ustami zacięła mi się szczęka. Ale się najadłam ale wstydu he he jemu także się odechciało od razu abym kontynuowała choć szczękę udało się "naprawić"
2.Był środek nocy gdy się obudziłam wstałam się coś napić no i tak mnie wzięło po powrocie do łóżka. Udało mi się rozbudzić także i jego nabrał ochotę więc do dzieła. Wiedziałam że córka w pokoju obok śpi więc nie nakryje nas. Gdy kochaliśmy się w najlepsze nagle z jej pokoju dobiega głos "mamo nie stękaj". Zesztywniałam w jednej sekundzie. Na drugi dzień gdy zapytała co mi się działo odpowiedziałam że...strasznie bolał mnie brzuch
a ona pyta czy dalej boli i czy pomasować,miała wtedy 6 lat dobrze że przeszło...
3.Chyba najlepsza sytuacja. Z moim pierwszym poważnym facetem. Byliśmy pół roku ze sobą ale nie uprawialiśmy jeszcze seksu chcieliśmy aby to nie było spontaniczne. Ale jak byliśmy sami to ciężko było nam się powstrzymać przed wszelakimi pieszczotami. Pewnego wieczoru tzn już było dość późno bo miasto było już wyludnione wracaliśmy do domu po spotkaniu ze znajomymi. Przechodząc przez taki mały park odeszliśmy na bok między drzewa pocałunki,pieszczoty,nagle leżymy na trawie,bawimy się w najlepsze a tu nagle ogromny reflektor oświetla nas i słyszymy krzyk "stać policja!". Zerwaliśmy się z ziemi w ułamku sekundy przerażeni co się dzieje. Pierwsza myśl matko to było do nas! Jednak okazało się że ścigali dwóch takich którzy coś narozrabiali i zaczęli uciekać między drzewa akurat tam gdzie my leżymy. Chyba nikt z nich nie zwrócił na nas nawet uwagi ale nam już się odechciało...
tosia0203 dobre to było
A teraz będzie chyba moja największa wpadka!
Dzisiaj dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Cieszymy się niesamowicie z moim ukochanym ale wpadka pozostaje wpadką
Nie planowaliśmy narazie ale jesteśmy szczęśliwi!![]()
![]()
No to piękna wpadka
Gratuluję ![]()
tosia0203 dobre to było
A teraz będzie chyba moja największa wpadka!
Dzisiaj dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Cieszymy się niesamowicie z moim ukochanym ale wpadka pozostaje wpadką
Nie planowaliśmy narazie ale jesteśmy szczęśliwi!![]()
![]()
No to piękna wpadka
Gratuluję ![]()
Na początku wpadki są zazwyczaj stresujące, zwłaszcza u młodych osób którego nie mają jeszcze własnego lokum i np. w trakcie wparują rodzice, ale później jest śmiechu co nie miara!
Jedna z wpadek:
Weekend nad jeziorkiem, gorące igraszki w kempingu, obydwoje nadzy, a tu wchodzi mama kolegi z zapytaniem: "Jest tu Kuba?".
Szybko odpowiadamy "NIE!", mama kolegi wychodzi taka zażenowana, my mamy nie lepsze miny, a potem trzeba było wyjść z kempingu i jeść z nią posiłki przy jednym stole
Na szczęście kolega ma bardzo w porządku mamę i teraz wspólnie się z tego śmiejemy ![]()
nie wiem czy opisywałam tą historię już ale opowiem
to były początki jak zaczęliśmy uprawiać seks...ale że w domu baliśmy się wtedy to jeździliśmy sobie w pola kilka km od drogi. To było dosyć daleko więc na legalu można było czuć swobodę. Byliśmy tam z 20 razy aż pewnego razu my już rozgrzani a tu patrzymy przez przednią szybę a w naszą stronę leci wściekły facet chyba z kołkiem czy cośtak spanikowaliśmy że ja nawet się nie ubrałam tylko schowałam na tyle na podłodze a mój luby w samych majtkach kierował. I wydarzyło się wtedy najgorsze ! Ten facet stanął na środku drogi żebyśmy nie mogli przejechać ! To mój ukochany włączył długie światła i mocno gaz i po rowach przejechał. To było straszne ! Analizowaliśmy to i on chyba myślał że niszczymy mu pole czy coś kradniemy ...:/ potem przez kilka tygodni baliśmy się że ten facet nas pozna i powie wszystko rodzicom chłopaka.
Ale się naśmiałam
Wyobrażam sobię tą sytuację i ze śmiechu kłuje mnie w bokach ![]()
A ja opowiem o mojej wpadce z partnerka, kochamy sie a w pewnym momencie widze ze ona oglada film. Ja pytam co ty robisz a ona ze film ja zainteresowal..
też mam ten problem =/ z racji tego, że zawsze ktoś jest w domu, staramy się nas zagłuszyć i stprzyć pozory, ze oglądamy film na komputerze
no i oczywiście zwykle się tak kończyło, że nawet nie wiedzielismy jaki film ma tytuł, a tu nagle od jakiegos czasu widzę, że moj chłopak patrzy w ekran, ja go pytam czy ogląda, a on, że tak bo go tak podniecam, że musi się skupić na czymś innym, żeby nie dojść za szybko ;/ trochę to dziwne no ale ok.
a jeśli już mowa o filmach, to kiedyś na youtube widziałam przeróbkę Alladyna jak leci z Dżasminą na dywanie i śpiewa "wypie***lić Cię chcę, w piękne czarowne miejsca, rozłóż uda szeroooko" i coś w tym stylu. No i pech chciał, że któregoś razu wlączylismy wlsnie Alladyna tylko orginał. Zaczyna się scena jak Al śpiewa z Dżasminą, mi wpadła w ucho melodia, odruchowo zaczzęłam to śpiewać co było na przeróbce xD śmialiśmy się jak głupki, ale na szczęśce takie śmieszne rzeczy nas zbytnio nie rozpraszają i za chwilkę znow było gorąco ![]()
240 2013-04-14 08:25:51 Ostatnio edytowany przez Skunki (2013-04-14 08:27:59)
przypomniało mi się jeszcze kilka wpadek, tym razem dotyczących tego, że nie potrafię być cicho podczas sexu
po pewnej nocy gdy został u mnie chłopak, rano schodzę po śniadanie a mama do mnie z tekstem "następnym razem gdy masz orgazm, bądź ciszej, bo się zachciewa a tata już nie umie" ;D
kolejna to tym razem gdy ja zostałam u M. rano gdy wyszłam, rozmawiał z tatą i ten pyta się go czy wszystko w porządku i czy nic się nie stało, ponieważ tym razem nie słyszał moich jęków i chciał przyjść sprawdzić czy wszystko okej, ale zrezygnował bo uznał, że może po prostu M. się nie spisał ;D jak mi to potem opowiadał myślałam, że spale się ze wstydu i więcej nie pójdę do niego na noc ;p czasem podobno teść się śmieje gdy nie zostaję na noc, że brakowało mu jęków i, że już się do nich przyzwyczaił ;P
HAHAHA SPADŁEM Z KRZESŁA!
Swoją drogą to strasznie kręcą mnie takie " jęczące orgazmy"
Opowiem kolejne 2 wpadki bo właśnie sobie przypomniałem:)
Kiedyś z ex prowadziliśmy firmę i dużo śmigaliśmy po Polsce wraz z kilkoma naszymi pracownikami.Akurat tym razem byliśmy na mieszkaniu w okolicach Olsztyna Wszyscy wrzucili swoje toboły na podłogę, ja i moja ex również.Ona i jeszcze 2 osoby poszły do sklepu po jedzonko.Zostałem ja i 2 pracowników ( jednocześnie kolegów) . Po podróży walnąłem się na wyrku i włączyłem laptopa, żeby zlukać pocztę nagle na podłodze zaczęło coś głośno robić " wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!! !!!!!!!" tak jak wibra w telefonie, ale głośniej i w sposób ciągły.Chłopaki się pytają co tak werrrrcyy to powiedziałem że pewnie telefon się komuś zawiesił i wibra napierdziela.Jeden się pochylił nad tobołami i mówi że to z torebki naszej koleżanki.Powiedziałem żeby wyjął z torebki telefon i wyciągnął baterie bo coś się zepsuje zaraz.Odpowiedział że nie będzie jej grzebał w torebce, niestety nie chciało mi się wstawać więc powiedziałem, że luz to nie grzebanie i żeby wyciągnął telefon.Odsunął torebkę sięga tam i wyciąga mały sprytny wibratorek!!!!!!!!!!!!!!! !!!! Moje lenistwo zniknęło w sekundę, koledzy parsknęli śmiechem a po powrocie szefowej milczeli jak grób głupio się uśmiechając.Opowiedziałem jej o tym wieczorem i powiedziała tylko " kur...a miałam go nie brać " hahahha
( Swoją drogą to miesiąc później puściła się z jednym z tych pracowników i wpadli po 3 miesiącach...ale to już nie moja wpadka)
Druga wpadka tym samym gadżetem....( inne mieszkanie ) Musiałem jechać w delegacje a na drugi dzień opuszczaliśmy wynajmowane mieszkanie i nie miałem jak pomóc ex sprzątać i pakować się więc "zatrudniła" do tego swoją mamusie.Gdy wróciłem to mi opowiada...
- mała siara wyszła z wibratorem ....
- czemu?
- bo wiesz przed Twoim wyjazdem po "zabawach" schowałam go pod poduszkę i szybko zasnęliśmy
- no tak i?
- i mama mi pomagała sprzątać a ja o nim zapomniałam kiedy mama podniosłą poduszkę to znalazła go tam!
- łooooooszz kuuuu.....a i cooo?!!
- nic, popatrzyła się dziwnie wzięła go, postawiła na ławie i sprzątała dalej.....
HAHAHA niezły przypał...dobrze że byłem wtedy daleko
prawie dwa lata temu spotykalam sie z facetem. jako ze moja mama opiekuje sie starsza kobieta w domu jest baby phone. mama juz pposzla spac, a my zostalismy w kuchni. nagle zachcialo nam sie gierek;) zaczelismy w kuchni, cicho nie bylismy, ale skonczylismy juz na gornej czesci domu. buahahaha po czym sie okazalo, ze baby phone byl ustawiony na max i mama wszystko slyszala;)
Ja ostatnio miałam dość nietypową przygodę. Mianowicie ok.20:00 wieczorem postanowiłam zadowolić chłopaka ustami. Często szczęka mi szczela, kiedy to mam buzie półotwartą i w dół. Kilka razy w trakcie orala mi strzeliła. Kiedy mojemu facetowi brakowało 5 s. do dojscia poczułam ze cos nie tak z moją twarzą. Odsunełam sie i zorientowałam się, że nie mogę zamknąć buzi...
Wypadła mi szczęka z zawiasów. Chłopak się nieźle przestraszył i bał się, że to jego wina. Po wielu probach w domowym zaciszu "nastawiania jej" a raczej zagryzalam musielismy jechac na pogotowie. Dwie godziny na pogotowiu zeby dostac skierowanie, później godzina w poczekalni w ten sposob po 23;00 moja żuchwa wróciła na miejsce. Przyjelismy wersje że po prostu ziewałam, jedyną wtajemniczoną była moja starsza kuzynka która przyjechala na pogtowie.
Po tak dlugim wieczorze z otwarta buzią uznalismy że lody i inne dziwactwa juz sobie odpuscimi. Jedynie moze w niego dostać buziaczka.
Byłam u mojego chlopaka.. jego rodzice przyjechali wlasnie z zza granicy wraz z rodzenstwem. wzielo nas pożądanie..takie ze sobie na lyzeczke pod kocykiem lezelismy xD W tym czasie weszla jego starsza siostra z 3 min z nia pogadalismy (on wee mnie byl) jego mala siostra , ojciec i jego mama. Postanowilismy zamknac pokoj . Gdy powtornie juz w innej pozycji dokanczalismy to co sie zaczeło dobijał sie szwagier chlopaka zeby zniesc wózek. Jedyna odpowiedz ktorą usłyszał od chlopaka to : Nie mam czasu zaraz skoncze xD
mój chlopak pisal mi sms że przezylismy drugi raz.. nie mialam pojecia kiedy. Po dluzszej rozmowie ogarnelismy że ocierał sie o posladki a ze wzgledu na brak doswiadczenia wilgotnosc i cieplo
byl pewien ze jest we mnie. Pomimo to ze mu bylo wstyd niezle sie z tego smiejemy.. do dzisiaj ![]()
po seksie odlozylam zawiazana gumke obok lozka. Potem nie moglismy jej znaleść..Szukalismy jej wszedzie. Znalazla sie po miesiącu .. Za łozkiem
dobrze że nikt jej przed nami nie znalazl choc dalej nie wiemy jak ona przeniosla sie tak daleko od miejsca gdzie byla..
Kiedy jest wlaczony telewizor nie umiem sie zabardzo skupic na seksie.. Niechcaco uslyszalam swoją ulubiona reklame i zaczelam o niej mowic.. chlopak sie troche wkurzył a mi bylo strasznie glupio. Od teraz wylaczam telewizor by nic ciekawego nie wylapac . tak wiem to bylo glupie.. ale nieswiadome po prostu jakas nieobecna bylam
No to my kiedys mielismy taka sytuacje, ze moj chlopak sprawial mi przyjemnosc palcami, no i wiadomo ze wydaje sie rozne dzwieki ze wzgledu na duzo przyjemnosc, pech chcial ze jego cala rodzina byla wtedy w domu i tata mojego chlopaka powiedzial na glos z kuchni 'nie zamecz swojej dziewczyny', najgorsze bylo to ze przyjechalam do niego na tydzien a cala ta sytuacja wydarzyla sie juz 1 dnia
. Na szczescie nikt nie docinal nam poznije za to ;D
No a kolejna sytuacja to jak ktos wczesniej juz pisal, te dziwne dzwieki po wpuszczeniu powietrza wewnatrz nas. Pamietam jak glupio sie czulam i od razu wycofalam sie ze stosnku, a moj chlopak usmiechal sie tylko i mimo ze jego to nie dotyczylo to bylo mu razem ze mna dziwnie, dobrze ze juz sie przywyczail haha ;D
Ja z moim miałam niedawno mały wypadek łóżkowy - bzykaliśmy się w namiocie, było dość ostro i cudownie... do czasu. No i w zasadzie już miała się cała akcja ku końcowi, gdy mój luby wyślizgnął się niechcący i trafił dość z rozmachu nie w ten otwór co trzeba. Ja oczywiście o mało nie wyskoczyłam z namiotu, a mój facet wystraszył się na poważnie, bo w pierwszej chwili nie zorientował się co się stało. Minęła chwila zanim zdecydowaliśmy się dokończyć.
Przy ostatniej imprezie koleżanka opowiadała jak to jej rodzinka zrobiła sobie rodzinne spotkanie, a oni chcieli skorzystać z okazji <oboje mieszkają z rodzicami więc trudno o pustą chatę> koleżanka skacze sobie na swoim chłopaku <drzwi im się nie zamykają> a jej starsza siostra stała w drzwiach i tak ją zamurowało że tak się gapiła przez dłuższą chwilę - a tamci jej nie widzieli,aż nagle się zorientowali. Wszyscy zamarli w bezruchu i ta jej siostra nagle - chcecie ciasta?
i uciekła. To oni jak już się wyśmiali napisali jej smsa "to przynieś to ciasto" ;P Przez kilka dni się unikali
ostatnio siostrzeniec chlopaka wparował nam do pokoju. Ja pojechałam do domu. Później do chłopaka przyszła siostra oznajmując, że jej 3 letni synek biega po domu i bawi sie opakowaniem bo prezerwatywach London ![]()
1. Odgłosy a'la bąki to niestety standard w pewnych pozycjach. ;]
2. Kiedyś mój mąż strzelił sobie sam spermą w oko. Chodził ze śliwą cały dzień. ![]()
3. Podczas jednej z naszych samochodowych akcji było okropnie zimno. na koniec odkryliśmy, ze okna sa uchylone. ;]
4. Podczas seksu "na łyżeczkę " wpada siostra i prowadzi konwersację. Podobnie tez zrobiła moja matka, z tym ze ona dodatkowo przysiadła nam na łóżku. ;]
5. Raz podczas akcji w domu, gdy byliśmy sami słyszę otwieranie zamka u drzwi frontowych, które wczesnej zamknęłam. W ułamku sekundy się ubraliśmy. Po chwili rodzinka wpada do domu, ja wyszłam z pokoju, dla nie poznaki i zagaduję. Wracam do pokoju, a tam siedzi na fotelu mój facet. Wyglądał bosko - ciuchy niedbale wciągnięte na siebie, dosłownie przelewał się przez fotel, z miną poorgazmowego rozluźnienia. Cudo. Pamiętam, że wtedy wybuchłam śmiechem.
Z grubsza tyle, pewnie więcej było, ale tak na pierwszy ogień to pamiętałam.
Ile bym dała, żeby do takiej beztroski z Nim wrócić...
Heh toteż dołączę się i z punktu widzenia faceta trochę coś dorzucę.
Też mieliśmy z byłą sporo akcji, gdzie nas nakrywano to chyba standard ![]()
Mnie z byłą nakrył kiedyś kumpel... był u nas w domu, kiedy baraszkowałem z dziewczyną, wszedł na chwilę tylko coś zapytał i wyszedł... ale potem bałem się mu spojrzeć prosto w oczy xD
Druga taka zabawna sytuacja... cóż każdy ma swój pierwszy raz. Ja podczas swojego pierwszego razu byłem tak roztrzęsiony z przejęcia, że koniec końców nie doszło do niczego większego, bo tak się trzęsłem z wrażenia, że w żadną dziurę trafić nie mogłem
Dziewczyna mnie przytuliła i uspokajała... heheh
Nie wspominam tego miło xD taki wstyd trochę był, no ale co poradzić.
Ogólnie cały urok w seksie jest chyba w tych zabawnych sytuacjach. Kurde nudny by był taki seks, gdzie wszystko śmiertelnie poważne xD
Przeczytałam ten wątek i pękam ze śmiechu!
Przypomniała mi się pewna wpadka (na szczęście nie moja):
Byliśmy z chłopakiem na wycieczce klasowej w Częstochowie. Rzecz miała miejsce w Domu Pielgrzyma, to było na miesiąc przed maturą. Wieczorem zrobiły się masakryczne kolejki pod prysznic, wszyscy z naszego piętra wyczekiwali pod drzwiami, więc stwierdziliśmy że będziemy cwani i pójdziemy na ostatnie piętro, bo tam nikogo nie będzie. I faktycznie nikogo pod drzwiami nie zastaliśmy. Wchodzimy do łazienki a tam spod jednego prysznica wychodzi taki dziadek i babka, oboje nie ubrani i mocno rozpaleni. Facet się okropnie speszył i zaczął ją zasłaniać, a my z wrażenia nie mogliśmy pozbierać kopar z ziemi. Szybko wybiegliśmy i stwierdziliśmy że jednak lepiej było poczekać na dole.. Nie wiem kto był bardziej speszony oni, że zostali przyłapani, czy my, bo zobaczyliśmy WSZYSTKO XD
Kiedyś współlokator chłopaka wparował do pokoju bez pukania... byłam już bez bluzki. Natychmiast zaczęłam się zasłaniać, a koleś na to: "Eee, mi to nie przeszkadza, jak dla mnie możesz siedzieć w obecnym stanie".
Szybko się ubrałam i zaczęliśmy pić wszyscy razem wódkę (juwenalia były ^^). Hehehe.
Też mam coś takiego
dawno temu z moją ex byliśmy w grecji, w dzień wyjazdu jak już nie mieliśmy pokoju i czekaliśmy na autobus, naszla nas wielka ochota, wyszukalismy sobie jakieś krzaczki...zaczęliśmy najpierw na stojąco, a potem na jeźdźca, byłem tak skoncentrowany, ze nie zwróciłem uwagi, ze leze na ciernistych krzakach, miałem przecharatany cały tyłek, aż do połowy pleców, nie czułem tego do póki nie wszedłem do slonej wody
piekło jak cholera, ludzie się gapili, a ja potem musiałem ponad 20h z tym usiedziec na fotelu w autokarze ![]()
Mój facet kiedyś chciał żebym zrobiła mu ''loda z połykiem". Kiedy chłopak dochodził sperma trafiła prosto w mój migdałek i niewiele brakło żebym zwymiotowała. Mój chłopak miał niezły ubaw, a ja do dnia dzisiejszego nie powtórzyłam tego manewru ![]()
Hej, coś kiedyś o tym pisałam ale ponawiam temat, no wiecie a mieliście jakieś takie wpadki podczas stych samotnych pieszczot (wiadomo chyba o co chodzi
, bo ja to wiecie z wiadomych względów innych jeszcze tam wpadek mieć nie mogłam. ![]()
samotne wpadki? u mnie chyba nie, nikt mnie nigdy nie nakrył ![]()
Hmmmm mnie tez nikt nie nakryl, bo zawsze musialam byc sama w domu robiac to;)
Mnie też nikt nie nakrył ![]()