Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 331 ]

66

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Mika09 napisał/a:

kaszka, rozwaliłaś mnie lol lol ja bym się ze wstydu spalila:) ale dobrze, że wyslalas do kolesia, ktorego nie znasz, a nie do jakiegoś kolegi/znajomego, bo to by była dopiero wpadka big_smile

A ja zaliczylam kolejną wpadkę na sobotnim weselu smile
Wypiliśmy trochę z moim alkoholu i oczywiscie zachciało nam się bzykanka. Szybko udaliśmy w stronę lasu i tam też wzieliśmy się do roboty. Po wszystkim ubraliśmy się i poszliśmy na sale. Nawet nie zauważylismy, ze moj facet mial rozwalony rozporek od spodni garniturowych (było ciemno, po 23). Dopiero na sali, moja ciotka, która obok nas siedziała powiedziała coś w stylu "a to już wiem gdzie byliście, jak Was nie było", nie wiedzieliśmy o co chodzi, więc w zartach mowimy, że niby gdzie, a ona do mojego faceta "spójrz na spodnie" i ups, wielkie burak big_smile myślielismy, ze go po prstu nie zapial, a okazalo sie, ze ja go przypadkowo rozwalilam, zapinajac rozporek lol i przed polnca szybko poszlismy do mojej babci, ktora mieszkala niedalko sali po agrefkę. Okazalo się, ze nie ma, poszlismy do ciotki, ale ona tez nie miala. Z nadzieja udalismy się do nastepnej kuzynki (pol rodzinki mieszka obok siebie), pech chcial, ze ona miala agrefkę, ale taka duuuzą, z ktora w sumie nic sie nie dalo zrobic lol i tak do konca wesela bawilismy się z otwartym rozporkiem faceta, bo szkoda bylo nam zmywac sie tak wczesnie do domu, a siedziec tez nie bardzo lol lol bylo to widac, ale wszyscy smiali sie i mowili, ze od razu wiadomo z czego to sie zrobilo tongue

smieszne, ale też przykre tongue

ja na Twoim miejscu chyba bym od razu wzięła faceta do domu,

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

truskaweczka, nie bylo czym wrocic, bo to bylo kilkanascie km od mojego domu, a bylo dopiero po 23:) moglismy pojsc spac do mojej babci, ale kurde chcielismy sie bawic, w koncu to wesele, nie stypa:) ale o tej godz i tak wiekszosc byla tak pijana, ze nie zwracali uwagi, a po polnocy cala sala byla w swiecach, a swiatla wylaczone, wiec juz tego w ogole nie bylo widac tym bardziej, ze zakrywal to krawatem, bo bardziej go sobie opuscil smile

68

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

No te "bąki" są najseksowniejsze big_smile . Hahaha, zawsze po nich się jakoś tak.. głupio robi. ;d

69

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Ja mam historię mojej koleżanki

Byli z S. w swoim mieszkaniu w Irlandi ona za dwa dni wyjeżdża do Polski atmosfera cudo normalnie, są już w trakcie a moja kumpela do niego znużonym głosem:
<prosze cię pospiesz się bo zmęczona jestem>=)
jak mi to opowiedziała to centralnie nie zdążyłam do łazienki.

Dobrze że on akurat ma poczucie humoru więc kontynuował i się nie obraził.

70 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 09:53:20)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

takich historyjek jest duzo dwie ktore dobrze pamietam. 1 mialem z 17 lat moze, wrocilismy z dziewczyna z dyskoteki, oboje bylismy sponiewierani naprawde mocno, milosci w nas bylo bardzo duzo, ale moj sprzet delikatnie  mowiac nawalal ;D wiec jakos oralnie starala sie zalatwic sprawe, tyle ze usnela mi na kolanach przytulona do mojego penisa. a ja jakos tez usnalem. jakis czas pozniej uslyszalem z 2 pokoju jak jej siostra duzo starsza, smieje sie w glos a matka pruje sie na caly glos ;D  jej siostra do dzis sie ze mnie smieje ze patrzyla i patrzyla ale nie mogla go zobaczyc ;DDDD swinia nieuczula ;D

2 to poznalem dziewczyne ktora znalem 2 dni i wyszlo tak ze poszlismy do niej do domu gdzie byla jej matka, i zaczelo sie niewinnie i potem jakos szybko poszlo i lezelismy nago w lozku na co wchodzi jej matka z usmiechem na twarzy z calym talerzem z bulkach  siada obok nas i podaje nam bulki ;D (ja nagi,pobudzony, wtedy nie mialem problemu z erekcja ;D)  autetyczna historia! nie wiedzialem jak uciekac ;D trzepalem sie na tym wyrze jak na krzesle elektrycznym, z 10 min sie do mnie cieszyla. a ja jeszcze z ta bulka w dloni ;DD koszmar

71

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Jestem nowa i mam małe doświadczenie, ale parę mniej lub bardziej śmiesznych sytuacji było ^^

1.
Mój pierwszy raz u Niego, noc, wszyscy śpią, a ja z Moim zaczęliśmy się 'wygłupiać' (obok w pokoju spała jego siostra z szwagrem), fakt, parę razy stuknęliśmy np łokciem o ścianę... rano powiedziała Mu że słyszała że noc udana xD

2.
U mojego Kochanego(w mieszkaniu jego siostra z córką i jego mama), rozkręciliśmy się na dobre, byłam 'na górze' a tu nagle... JEGO MAMA WCHODZI BEZ PUKANIA, weszła, nie popatrzała nawet na nas, położyła na biurku pucharek i powiedziała że przyniosła nam śmietanę i rurki.
Pamiętam, jak wtedy mówiłam że lepiej wyjdę oknem bo mi głupio (3cie piętro) sad a to jeszcze był roczek od siostrzenicy mojego Kochanego...potem poszliśmy posiedzieć do nich, ale było wszystko ok.

Takie 'dziwne bąki' i ubieranie się na szybko to standard smile z tym pierwszym mam czasem problem jak robię mojemu dobrze ustami i nieco za bardzo się wczuwam :x czuję się okropnie wtedy, ale wiem jak to Mój lubi smile

3.
Siostra Mojego sprezentowała nam 'nakładkę z wypustkami', i ja i on mieliśmy takie coś pierwszy raz, kilka razy łowiliśmy to ze mnie bo spadła xD to było chyba najzabawniejsze ostatnio ^^

72

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

A ta matka cie nago widziała i nawet nie wyszła? Ani się nie speszyła? Dziwna jest big_smile

73

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Wpadki z przyłapaniem zdarzają się bardzo często. Ja z moim ukochanym też mieliśmy ostatnio jedną wink
Byliśmy u niego na górze, w sypialni. Jego rodziców nie było w domu bo pojechali do rodziny więc nie przejmowaliśmy się tym, że drzwi od sypialni były otwarte. Mój partner zapewniał, że szybko nie wrócą. Było bardzo, bardzo gorąco i cudownie... Doszliśmy razem i w momencie gdy on jeszcze był we mnie i czuliśmy wszechogarniającą ekstazę, usłyszeliśmy nagle z dołu: "D........!! " . To jego mama go wołała. Popatrzeliśmy na siebie z przerażeniem w oczach. On trzęsącym się głosem krzyknął, że już schodzi. Szybko się ubieraliśmy i poszedł na dół a ja zanim zebrałam się w sobie i zeszłam na dół to trochę czasu minęło wink

74

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
paulina20 napisał/a:

A ta matka cie nago widziała i nawet nie wyszła? Ani się nie speszyła? Dziwna jest big_smile

Wiesz co... mialam tunike wiec szybko sie zakryłam i... 'schowalam' za Moim Kochaniem ^^ po prostu nie chciala widziec, wszystko trwalo z 5 sekund

75

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Te "bąki" są przezabawane smile

Co do wpadek to pierwsza miałam podczas swojego pierwszego razu, nie miałąm w sumie zbyt dużego pojęcia o sexie, no i robie mu dobrze.. a ja nie ściągnełam.. skórki ;P K. zachował się wporządku i się ze mnie nie śmiał smile

Wpadek miałam dużo ale taka najwieksza: Jesteśmy u mnie myślałam że mama pracuje do 17, a tata jest na popołudniu w pracy.. no to co, wiedomo, jest pięknie, przyjemnie i słysze klucz w drzwiach... A znając moją mame ona nigdy nie puka, lubi zaskakiwac, no to biegiem do łazienki, miałam nadzieje ze w koszu na bielizne znajde jakas koszulke czy majtki.. a kosz pusty... na wieszaku żadnego dużego ręcznika, tylko 2 małe... siedziałama tam z 10min i zastanawiałam się jak mam z tamtąd wyjść... jednym małym ręcznikiem owinełam góre, a drugim dół...

76

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

mlodamonia wiem co to znaczy jak się jest w takiej sytuacji bez wyjścia smile

Muszę wam opowiedzieć moją najświeższą wpadkę i chyba jedną z większych i najśmieszniejszych. Aż ciężko uwierzyć, że coś takiego nam się przydarzyło wink
Ostatnio w czwartek byliśmy z D. na dłuuugiej wycieczce rowerowej. Mieliśmy ze sobą kocyk żeby ewentualnie po drodze odpocząć. Po drodze zajechaliśmy na takie małe jeziorko, poleżeliśmy, pomoczyliśmy nogi i pojechaliśmy dalej. Mój partner mieszka koło takiego większego jeziora i była taka pogoda, że tam było pełno ludzi. Postanowiliśmy objechać to jezioro dookoła i po drodze "zboczyć" na chwilę wink Znaleźliśmy taką zarośniętą drogę polną i wjechaliśmy tam. Podjechaliśmy kawałek i była taka fajna polanka z wysoką trawą. Tam się rozłożyliśmy i zabraliśmy do rzeczy big_smile Było przecudownie i bardzo ekscytująco. Po wszystkim leżymy oboje zmęczeni na plecach a ja nagle słyszę jakieś bzyczenie jakby skuter jechał. Pomyślałam sobie, że to pewnie ktoś jedzie tą główną drogą koło jeziora ale to bzyczenie było coraz bliżej słychać i mój D. się wychylił i nagle chwycił szybko spodenki i zaczął ubierać z przerażoną miną. Nie wiedziałam co się dzieje ale po chwili już wszystko było jasna  smile  Wprost nad nami leciała motolotnia czy jak to się tam nazywa i dosyć nisko leciała. My widzieliśmy tego faceta co tam leciał więc on na pewno nas też. Nie wiedziałam co mam zrobić i tylko schowałam się taka golusieńka za plecami mojego faceta. Już ja nie wiem co ten latający pan musiał sobie pomyśleć big_smile Masakra! Wszystkiego byśmy się spodziewali ale na pewno nie tego. Na pewno było nas widać bo duża zielona polana a na środku pomarańczowy placek z dwoma golasami big_smile (mieliśmy pomarańczowy koc). Do tej pory ciągle się z tego śmiejemy i na pewno będziemy długo to wspominać.

77

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

hahaha! niezły ubaw! Podejrzewam że Pan musiał się z Was śmiać, albo Wam zazdrościć big_smile

Ale powiedzcie mi? Jakie byłoby nudne życie bez takich wpadek? big_smile

78

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Mnie oczywiście kolejna wpadka nie mogła ominąć tongue
Mój chłopak ma w domu remont. Jego pokój jest na piętrze, tuż pod dachem. W poniedziałek postanowilismy wprac, pościel, firanki itp spaliśmy, więc z gołym i otwartym oknem bez żadnych zasłon. Wiedzieliśmy, że we wtorek ma przyjśc ekipa do dachu, ale nie wiedzieliśmy, że o 6 rano big_smile nie wiem jak to sie stalo, ale obudzilismy sie już przed 6 i oczywiście, jak to rano zachciało nam się kochania, więc zaczęslimy dobierać sie do siebie, po chwili byliśmy juz tak zajęci. ze nie zwracaliśmy w ogole uwagi na to, że właśnie przyjechali robotnicy i zaczęli wchodzic po drabinie na dach. Drabina oczywiście była zaraz koło okna, wiec WSZYSTKO było widac tym bardziej, ze nie mielismy ani firan ani rolet ani zasłon hmm kiedy to już po grze wstępnej, nadzy i rozpaleni do granic (:D) mieliśmy rozpocząć ten najważniejszy akt i kiedy to mój facet był już na mnie i prawie we mnie, zobaczył w oknie jednego z robotników i od razu odskoczył. Ja nie wiedzac co sie dzieje zerwałam sie z łożka (naga!!), ale na szczescie chłopak zdarzył mnie przykryc swoim nagim (:P) ciałem i jakim cudem posciela. Robotnik od razu wiedział o co kaman, zasmiał sie, pomachał ręką i powiedział "dobra, juz idę, możecie kończyć". To była masakra. Nie wiedzielismy czy sie smiac czy pklakac, ale postawilismy na to pierwsze. Seksu dalej oczywiscie nie bylo, a potem przez caly dzien probowalam się kryc przed robotnikami, bo M. poszedł do pracy tongue

79

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

No Mika09 wpadka niezła smile
Robotnik też musiał mieć niezły ubaw smile

80

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Mika09 nawet nie chcę sobie wyobrażać jak się później musiałaś stresować smile
Fajnie czytać o tych wszystkich wpadkach. Później będzie co wspominać ze swoim ukochanym.

81

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Aż wesoło mi się zrobiło w tak pochmurny dzień jak dziś big_smile

Ja z narzeczonym mieliśmy mnóstwo wpadek. Z trzy na łonie natury (pewnie byłoby więcej, ale on niestety nie lubi 'wychodzi' poza łóżko sypialni). Migdaliliśmy się nad jakąś wodą, a tu jakiś pan. Dziwną miał minę.
Później kochaliśmy się w nocy na aucie. Do dziś nie wiem czy kogoś tam, nad wodą nie było wink

1. Kochamy się, bardzo zawzięcie, a tu nagle bez pukania wchodzi jego mama zostawić pranie.
Spojrzała, położyła pranie i..... wyszła. Nic nie mówiła później, ale ja czułam straszny wstyd.
2. Jego mama chciała, żebym jej pomogła zapiąć biżuterię, podeszła do łóżka ( byłam w bluzce, ale bez majtek )
dała kolczyki do zapięcia, ja zapięłam a ona wyszła. Musiała wiedzieć o co chodzi wink
3. Kochamy się, sami w domu, jest cudownie, oczywiście ja pomrukuję, ( ba! co ja mówię? Darłam się jakby mnie ze skóry obdzierali! wink a tu nagle któryś z domowników wszedł do domu. Przegapiliśmy ten fakt, to się biedny nasłuchał..... wink
4. Zachciało się nam igraszek w aucie. Gdy kochaliśmy się w najlepsze, zadzwonił telefon. Odebrałam bez wachania, a tu....tatuś! wink rozmowa wyglądała następująco:
tata- gdzie jesteś?
ja - dysząc coś tam mówię - cały czas dyszę.
Ale chyba był podpity, więc nie zjarzył wink

Najgorsze było chyba moje pierwsze spotkanie z dobrym kolegą mojego faceta.
Przyjechał do niego bez zapowiedzi. Wchodzi do pokoju, patrzy na nas ze zdziwieniem ( ja byłam akurat na dole, oboje pod kocem), a on mówi: chyba nie w porę przyjechałem? On yszedł, mój facet podciągnał spodnie, zagadał go na korytarzu. W tak krótkim czasie nie zdążyłam nawet się ubrać. Przyszli do pokoju, a ja siedząc w łóżku ( bez dolnej części garderoby) podałam mu rękę i się przedstawiłam wink
Normalnie taki wstyd, że szok, ale co zrobić? wink

82

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Oj stresowałam się bardzo, ale potem się tylko śmiałam. Teraz będę ich unikać jak ognia big_smile mój chłopak dzis do mnie dzownił i mowił, że ten robotnik cały czas się na niego dziwnie patrzył, a potem normalnie zaczał gadac jak człowiek z człowiekiem tongue jutro jadę do niego i aż się boje spojrzec im w twarz, bo zapewn ta wieść szybko się rozeszła, a będę musiała ich jeszcze przez jakieś 2 tyg oglądać. Masakra big_smile

Większosc wpadek tutaj jest fajna. Ale na dobrą sprawę, przynajmniej jest co wspominac, a takie życie bez adrenaliny robi sie trochę nudne tongue

83

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Hehe ostatnio do koleżanki mojej przylepiła się ksywa "ulala".
Na grillu byłam, z kumpelą szukałam łazienki w domu znajomego bo cisnęło na pęcherzyki, idziemy na górę cicho, nikogo nie ma niby
a  z pokoju słychać sprężyny łóżkowe i ostre jęki
im bliżej łazienki tym głośniej,
kurde kibel był na przeciwko sypialni. Ale cóż, potrzeba goniła, szybko się załatwiałyśmy, ale jak czekałam na kumpelę, słyszałam te rytmiczne krzyki, takie aaach, aaach, aaach u la la, u la la jak dobrze
-rozgniotło mnie to. Prawie śpiewała to :u la la".
teraz co ją widzimy to sobie podśpiewujemy, a ona burak tongue

84 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-02 18:19:50)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Julliete , dobre big_smile Nie dziw się, że Pan zniesmaczył się nad tą wodą, to nie jest fajny widok, idziesz sobie gdzieś i migdaląca się para smile ale oczywiście każdemu może się zdarzyć, bo jak wspominałam, kiedyś też zdarzyło mi się być w pewnym sensie przyłapańą, na łonie natury, ale od razu zakładaliśmy ciuchy i straszny wstyd .

Dobrze, że ja nie mam takich akcji, że mama wparuje, na szczęście Ona zawsze wie jak On jest u mnie, to nie wchodzi nawet jak coś chce big_smile

Ta ostania akcja wymiata, kurczę, wkurzyłabym się na Faceta, gdybym przyprowadził kolegę do pokoju, a ja ledwo ubrana.

85

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Truskaweczko, on poszedł go czymś zagadać, żebym mogła choć trochę się ubrać wink
Kocham mojego faceta, zawsze taki opanowany wink bo ja 'po' dłużo wolniej dochądzę do siebie wink

86

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Shanty napisał/a:

Hehe ostatnio do koleżanki mojej przylepiła się ksywa "ulala".
Na grillu byłam, z kumpelą szukałam łazienki w domu znajomego bo cisnęło na pęcherzyki, idziemy na górę cicho, nikogo nie ma niby
a  z pokoju słychać sprężyny łóżkowe i ostre jęki
im bliżej łazienki tym głośniej,
kurde kibel był na przeciwko sypialni. Ale cóż, potrzeba goniła, szybko się załatwiałyśmy, ale jak czekałam na kumpelę, słyszałam te rytmiczne krzyki, takie aaach, aaach, aaach u la la, u la la jak dobrze
-rozgniotło mnie to. Prawie śpiewała to :u la la".
teraz co ją widzimy to sobie podśpiewujemy, a ona burak tongue

To chyba rozbawiło mnie najbardziej ze wszystkich opisanych tu zdarzeń big_smile
"U la la" - myślałam, że tak idiotyczne odgłosy kobiety wydają tylko w filmach porno big_smile big_smile big_smile

87

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Juliette napisał/a:

Truskaweczko, on poszedł go czymś zagadać, żebym mogła choć trochę się ubrać wink
Kocham mojego faceta, zawsze taki opanowany wink bo ja 'po' dłużo wolniej dochądzę do siebie wink

Ładnie wykombinował smile

88

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Anemonne napisał/a:
Shanty napisał/a:

Hehe ostatnio do koleżanki mojej przylepiła się ksywa "ulala".
Na grillu byłam, z kumpelą szukałam łazienki w domu znajomego bo cisnęło na pęcherzyki, idziemy na górę cicho, nikogo nie ma niby
a  z pokoju słychać sprężyny łóżkowe i ostre jęki
im bliżej łazienki tym głośniej,
kurde kibel był na przeciwko sypialni. Ale cóż, potrzeba goniła, szybko się załatwiałyśmy, ale jak czekałam na kumpelę, słyszałam te rytmiczne krzyki, takie aaach, aaach, aaach u la la, u la la jak dobrze
-rozgniotło mnie to. Prawie śpiewała to :u la la".
teraz co ją widzimy to sobie podśpiewujemy, a ona burak tongue

To chyba rozbawiło mnie najbardziej ze wszystkich opisanych tu zdarzeń big_smile
"U la la" - myślałam, że tak idiotyczne odgłosy kobiety wydają tylko w filmach porno big_smile big_smile big_smile

ha ha dokładnie miałam to samo na mysli wtedy!
czekałam na jakieś inne teksty, ale dobra tam, poszłam na dół tongue
ale jak sobie przypomnę te rytmiczne "u la la" to sam sie uśmiech nasuwa tongue no co, fantazja wyszła z dziewczyny ^^

89

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Witam was jak czytam wasze opowiesci o wpadkach to o malo z krzesla nie spadlam ze smiechu wiec i ja postanowilam opowiedziec pare wpadek z moim kochanym jakie mialy miejsce. Otoz kiedys nam sie choler..nie zachcialo bara-bara wiec skorzystalismy z nieobecnosci domownikow w jego domu no i wzielismy sie do roboty bylo przecudownie ja cala naga on tez ja glosno jeczalam itp az tu nagle dzwonek do drzwi na szczescie drzwi byly zamkniete a okazalo sie ze to jego brat przyszedl a on jeszcze wtym czasie byl we mnie i jak to robilismy to on do brata krzyczy poczekaj chwile daj mi skonczyc i on dalej swoje az doszedl  a ja szybko do lazienki poszlam sie ubrac ale wstyd mi bylo z tej krepujacej sytuacli nie moglam sie dobrze szybko ubrac zamiast dobrze leginsy nalozyc to nalozylam na lewa strone potem sie skapnelam ze zle nalozylam ale brechta byla:)

90

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Shanty napisał/a:
Anemonne napisał/a:
Shanty napisał/a:

Hehe ostatnio do koleżanki mojej przylepiła się ksywa "ulala".
Na grillu byłam, z kumpelą szukałam łazienki w domu znajomego bo cisnęło na pęcherzyki, idziemy na górę cicho, nikogo nie ma niby
a  z pokoju słychać sprężyny łóżkowe i ostre jęki
im bliżej łazienki tym głośniej,
kurde kibel był na przeciwko sypialni. Ale cóż, potrzeba goniła, szybko się załatwiałyśmy, ale jak czekałam na kumpelę, słyszałam te rytmiczne krzyki, takie aaach, aaach, aaach u la la, u la la jak dobrze
-rozgniotło mnie to. Prawie śpiewała to :u la la".
teraz co ją widzimy to sobie podśpiewujemy, a ona burak tongue

To chyba rozbawiło mnie najbardziej ze wszystkich opisanych tu zdarzeń big_smile
"U la la" - myślałam, że tak idiotyczne odgłosy kobiety wydają tylko w filmach porno big_smile big_smile big_smile

ha ha dokładnie miałam to samo na mysli wtedy!
czekałam na jakieś inne teksty, ale dobra tam, poszłam na dół tongue
ale jak sobie przypomnę te rytmiczne "u la la" to sam sie uśmiech nasuwa tongue no co, fantazja wyszła z dziewczyny ^^

Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że na miejscu tego faceta, z którym wtedy uprawiała seks, chyba bym się ulotniła z sypialni w trybie natychmiastowym, usłyszawszy takie coś big_smile Kompletnie aseksualne i demotywujące... Ale kwestia gustu, może jemu się podobało wink

91

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
Mika09 napisał/a:

Oj stresowałam się bardzo, ale potem się tylko śmiałam. Teraz będę ich unikać jak ognia big_smile mój chłopak dzis do mnie dzownił i mowił, że ten robotnik cały czas się na niego dziwnie patrzył, a potem normalnie zaczał gadac jak człowiek z człowiekiem tongue jutro jadę do niego i aż się boje spojrzec im w twarz, bo zapewn ta wieść szybko się rozeszła, a będę musiała ich jeszcze przez jakieś 2 tyg oglądać. Masakra big_smile

Większosc wpadek tutaj jest fajna. Ale na dobrą sprawę, przynajmniej jest co wspominac, a takie życie bez adrenaliny robi sie trochę nudne tongue

Ciekawe dlaczego się tak dziwnie na niego patrzył? smile

92

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

mlodamonia, wiedział o co kaman, wiec przypatrywał się bacznie mojemu facetowi, ale potem normalnie z nim gadał, cos pozartował:) najgorsze jest to, ze to mlody, pod 30stka robotnik, wstyd i nic wiecej.

93

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

mój chłopak dzis do mnie dzownił i mowił, że ten robotnik cały czas się na niego dziwnie patrzył, a potem normalnie zaczał gadac jak człowiek z człowiekiem

Cytując "Dzień Świra": "Co on we mnie wyczuwa ? Jeszcze mnie wyru**a."

Może ów pan robotnik wcale nie tobą się zainteresował big_smile

94

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Oj tam... Każdy ma jakieś wpadki smile Ten robotnik podejrzewam że też miał nie jedną, sex ludzka rzecz smile

95

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Anechoreta, zainteresował się tą całą sytuacją. Może pierwszy raz w życiu widział coś takiego big_smile cóż, nie ukrywam, że mi się baaardzo głuipio zrobiło i żałuję, że nie pomyśleliśmy wcześniej o jakiejś zastępczej zasłonie. Wstyd i nic więcej.
Ale taka prawda, dużo osób miało wpadki i to niekiedy nawet gorsze tongue przynajmniej coś się dzieje, nie ma nudy ani zamuły big_smile

96

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Anechoreta, zainteresował się tą całą sytuacją.

No cóż, zaczynam się zastanawiać, czy nie będę żądał od brygadzisty (włącznie) pisemnych oświadczeń o heteroseksualności smile

I kupię sobie "żelazny nadupnik" !!

Może pierwszy raz w życiu widział coś takiego big_smile

Nagą kobietę, nagiego mężczyznę, czy dziwnie patrzącego na mnie robotnika ??

cóż, nie ukrywam, że mi się baaardzo głuipio zrobiło i żałuję, że nie pomyśleliśmy wcześniej o jakiejś zastępczej zasłonie. Wstyd i nic więcej.
Ale taka prawda, dużo osób miało wpadki i to niekiedy nawet gorsze tongue przynajmniej coś się dzieje, nie ma nudy ani zamuły big_smile

No właśnie, dobrze napisałaś, przynajmniej żyje się barwnie i jest co wspominać, a nie dobijająca szarość i monotonia !!

97

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Hehe , no pewnie, szkoda, że ja nie mam Wam co opowiadac, ale jak się trafi, to napiszę wink

98

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

truskaweczka19 to zaproś robotników i do dzieła ze swoim M. smile

99

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

mlodamonia, chyba A. big_smile bo M. jest mój hehe smile

100

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
mlodamonia napisał/a:

truskaweczka19 to zaproś robotników i do dzieła ze swoim M. smile

Hehe, dobre big_smile

albo jakieś igraszki na łonie natury.. ale to jak będzie cieplej, bo w deszcz to ja podziękuję wink

Tak, mój jest A smile

101

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
truskaweczka19 napisał/a:
mlodamonia napisał/a:

truskaweczka19 to zaproś robotników i do dzieła ze swoim M. smile

Hehe, dobre big_smile

albo jakieś igraszki na łonie natury.. ale to jak będzie cieplej, bo w deszcz to ja podziękuję wink

Tak, mój jest A smile

Jeśli chodzi o igraszki na łonie natury to ostatnio opisywałam moją wpadkę z tym związaną i jak na razie to mi się odechciewa big_smile

102

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Te dźwięki to standard, ale ja zawsze na nich wybucham śmiechem mówiąc, że to efekty specjalne. :-)
Kiedy dogadzałam mojemu partnerowi ustami to podczas wytrysku sperma dostała mi się do nosa i w konsekwencji "smarkałam spermą", co było dość dziwne.

Mój brat też raz wpadł do mojego pokoju z tymże ja byłam ubrana, ale mój Luby nie ;-) Jednak byliśmy pod kołdrą tylko jego udo było odsłonięte. Mój brat spalił buraka i wysłał mi wiadomość, że przeprasza i nigdy się to już nie powtórzy ;-)

103

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Mój brat spalił buraka

Ależ musiało śmierdzieć, czy to jakiś nowa moda - kiedyś był mak, marihuana, a teraz buraki ?? wink

104 Ostatnio edytowany przez Lexy (2011-08-15 01:54:18)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

temat w sumie stary, ale opiszę wpadkę koleżanki

Więc uprawia ona sobie seks razem z mężem, w pozycji (nie znam nazwy) w każdym razie miała nogi u niego na ramionach.
Jest coraz goręcej, oboje są już blisko, a ty nagle ona zaczęła krzyczeć: "Ałaaa!! Skurcz! Ku.rw* !! Spie*****j! wink

Teraz moja wpadka.
kilka lat wstecz, wakacje na wsi.
poznałam jakąś wakacyjna miłość, spotakliśmy się w nocy i zaczęliśmy uprawiać seks w ogródku z boku jedo domu, było to idealne miejsce bo do momu było jakieś 50 metrów, a wszyscy spali tongue
On młody chłopak, napalony jak nie wiem, zacząl zdzierać ze mnie ubrania. Po wszystkim zaczynam się ubierać i musialam szukać ciuchów po całym ogródku. Ale gdzie są moje nowe stringi? U sąsiada na żywopłocie! G zacząl wspinać się na płot, wchodzi na posesje sąsiada, psy ujadają okropnie, wylatuje sąsiad, zobaczył go, myślał, że złodziej, larmo na całą wieś. Ja (bez majtek) spier**ielam do babci. Nastęnego dnia dostałam spowrotem swoje majtki a G mówi, że cały rozchichotany sąsiad mu je przyniósł i, że wie po co G wkradł się na jego podwórko wink

105

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Moja wpadka... smile Kochalismy sie na lodce, ale nie na srodku jeziora, poplynelismy w takie krzaczki, trzciny , myslelismy ze tam nas nikt z wody, ani lornetka nie zauwazy dodam ze tam byla taka gorka, czyli jakbysmy chceli wyjsc na lad to musielibysmy sie wspinac ..... No i my sobie tankatatanka na tej lodce, a wlasnie na tej gorce jakas rodzinka szla i dwoje dzieci[ ok 10 lat ], [ uslyszelismy "mama" ] , ich mama spojrzawszy na nas zakryla dzieciom oczy odwrocili sie na piecie i juz ich nie bylo...

Straszne ale prawdziwe, podejrzewam, ze te dzieciaki nie mialy pojecia co sie na tej lodce dzieje bo ja bylam w stroju i mialam odchylone majtki, moj P. podobnie smile

106

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Moja wpadka dotyczy w sumie nie samego seksu ale tego co było po tongue
Pojechałam do swojego chłopaka nocować (teraz byłego już) jak zawsze nie brałam piżamy bo takie rzeczy nie były potrzebne, spałam w jego koszulkach. No i wiadomo gorąca noc, nikogo nie było, spałam tylko w skąpych stringach i jego koszulce a że on go wielkich nie należał to koszulka na mnie była też taka dość normalna.
Wstaje rano do toalety przekonana że nikogo nie ma, otwieram drzwi zadowolona idę a tu nagle jego dziadek, okazało się że przyjechał skądś tam gdzie był na kilka godzin bo czegoś zapomniał i miał coś jeszcze załatwić. Jaką cegłę spaliłam w tym stroju, jego dziadek ogól nie spoko gościu bo wyluzowany i się śmiał ale w takim skąpym odzieniu na dole było mi głupio.

Dobra akcja była też w mieszkaniu jego brata, gdy chleliśmy gdzieś spędzić razem dużo czasu a jego brata nie było to jechaliśmy tak (on był tam zameldowany więc kłócić się o to nie kłócili tongue) i tak to chyba było 3 dniowe nocowanie, i jeden dzień mieliśmy totalnie leniwy nie wstawaliśmy z łóżka i praktycznie ciągle nago i coś się działo lub oglądaliśmy filmy.
Tylko on wyskoczył do sklepu po jedzenie i gumki. tongue
no i my się zabawiamy wszystko fajnie, środek dnia, nagle pukanie do drzwi, pełna konsternacja co jest grane, kto to może być.
Mnie nakrył kawałkiem prześcieradła sam założył spodnie nie szukając nawet bokserek otwiera a to jakiś koleś od ubezpieczeń, stał na korytarzu i nawijał i nawijał... kiedy skończył tylko się śmialiśmy i już nam się odechciało igraszek tongue

107

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
nonan napisał/a:

mlodamonia wiem co to znaczy jak się jest w takiej sytuacji bez wyjścia smile

Muszę wam opowiedzieć moją najświeższą wpadkę i chyba jedną z większych i najśmieszniejszych. Aż ciężko uwierzyć, że coś takiego nam się przydarzyło wink
Ostatnio w czwartek byliśmy z D. na dłuuugiej wycieczce rowerowej. Mieliśmy ze sobą kocyk żeby ewentualnie po drodze odpocząć. Po drodze zajechaliśmy na takie małe jeziorko, poleżeliśmy, pomoczyliśmy nogi i pojechaliśmy dalej. Mój partner mieszka koło takiego większego jeziora i była taka pogoda, że tam było pełno ludzi. Postanowiliśmy objechać to jezioro dookoła i po drodze "zboczyć" na chwilę wink Znaleźliśmy taką zarośniętą drogę polną i wjechaliśmy tam. Podjechaliśmy kawałek i była taka fajna polanka z wysoką trawą. Tam się rozłożyliśmy i zabraliśmy do rzeczy big_smile Było przecudownie i bardzo ekscytująco. Po wszystkim leżymy oboje zmęczeni na plecach a ja nagle słyszę jakieś bzyczenie jakby skuter jechał. Pomyślałam sobie, że to pewnie ktoś jedzie tą główną drogą koło jeziora ale to bzyczenie było coraz bliżej słychać i mój D. się wychylił i nagle chwycił szybko spodenki i zaczął ubierać z przerażoną miną. Nie wiedziałam co się dzieje ale po chwili już wszystko było jasna  smile  Wprost nad nami leciała motolotnia czy jak to się tam nazywa i dosyć nisko leciała. My widzieliśmy tego faceta co tam leciał więc on na pewno nas też. Nie wiedziałam co mam zrobić i tylko schowałam się taka golusieńka za plecami mojego faceta. Już ja nie wiem co ten latający pan musiał sobie pomyśleć big_smile Masakra! Wszystkiego byśmy się spodziewali ale na pewno nie tego. Na pewno było nas widać bo duża zielona polana a na środku pomarańczowy placek z dwoma golasami big_smile (mieliśmy pomarańczowy koc). Do tej pory ciągle się z tego śmiejemy i na pewno będziemy długo to wspominać.

świetne:)) mozna było schowac sie pod kocyk:P pozdr.:)

108 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-08-18 20:50:59)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Lexy

Lexy napisał/a:

Więc uprawia ona sobie seks razem z mężem, w pozycji (nie znam nazwy) w każdym razie miała nogi u niego na ramionach.
Jest coraz goręcej, oboje są już blisko, a ty nagle ona zaczęła krzyczeć: "Ałaaa!! Skurcz! Ku.rw* !! Spie*****j!

ha ha ha tongue

109

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

bywa smiesznie ... jakis czas temu moj partner robil mi minetke .... bylo super gdyby nie fakt ze zapomnial wyciagnac gumy do zucia z buzi i niestety guma przykleila sie...:)

110

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Swoich jakoś nie pamiętam, może poza zbyt szybkimi dojściami - dosłownie po kilku ruchach - no ale to był stan że tak powiem po długiej przerwie - ale wtedy czułem się jak jakiś 15 latek.

Ale nie zapomnę raz sytuacji - z moją ex. Kochamy się a ta nagle pod koniec "słuchaj przecież musimy skoczyć na te wybory do gminy bo za pół godziny zamykają"

Na początku gałki w słup a potem jak zacząłem lol

111

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

ja ostatnio miałam z moim A "małą" wpadkę teraz zabawną, ale wtedy była dla mnie strasznie bolesna tongue Mianowicie kochaliśmy się z moim chłopakiem od tyłu i byliśmy w takiej euforii i tak byliśmy podekscytowani, że mój chłopak chciał wyciągnąć i włożyć go jeszcze raz, ja w tym czasie się przekręciłam i zawędrowało nie tam gdzie trzeba tongue (a w drugą dziurkę próbowaliśmy zaledwie 2 razy i nie byłam przekonana). z tego bólu nie mogłam wytrzymać i zaczęłam straaasznie krzyczeć i płakać, aż cała rodzina mojego chłopaka słyszała moje: aaaaaałaaaa moja dupa! big_smile heheh  teraz się z tego śmiejemy ale wtedy to był koszmar tongue

112

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Hahaha, przeczytałam te wszystkie historie i niektóre są naprawdę świetne big_smile A co mi tam, też się podzielę swoimi wpadkami.

1. Klasyczna wpadka polegająca na przyłapaniu. Byliśmy sami w domu, ja zupełnie naga i po fakcie zachciało mi się siku. No to poszłam do łazienki, wracam taka przymulona korytarzem i nagle do mnie dotarło co widzę: babcię mojego eks z kluczem w ręku, zupełnie oniemiałą. Jedyne co przyszło mi na myśl to "dzień dobry" i pobiegłam do pokoju mojego eks. Dodam, że biegnąc do pokoju korytarzem jednocześnie zbliżyłam się do babci, bo drzwi do pokoju były zaraz przy drzwiach wejściowych... Ale na nic lepszego wtedy nie wpadłam, a trzeba było reagować szybko. Mój eks wyszedł do babci, a ona jedynie skomentowała, że mogłabym się chociaż owinąć ręcznikiem jak wychodzę z wanny big_smile

2. Trochę zabawniejsza historia. Jakiś środek nocy, oboje z chłopakiem jesteśmy dość zmęczeni, ale mimo wszystko jakoś nam się zachciało czegoś więcej. On mi sprawiał przyjemność, a że byłam zmęczona to po pewnym czasie stwierdziłam, że i tak nic z tego nie wyjdzie, więc przerwałam, on na mnie spojrzał pytającym wzrokiem, a ja na to coś w stylu: "wybacz, ale to po prostu męczące". I tu niestety wykazałam się nieznajomością języka obcego, a właściwie nie pomyślałam, że to zdanie może mieć drugie znaczenie, bo on odpowiedział: "mam nadzieję, że to nie było tylko męczące...?". Niestety słowo, którego użyłam może oznaczać zarówno "po prostu", jak i "tylko", zależnie od kontekstu. Ja musiałam chwilę pomyśleć, po czym złapałam buraka, bo zupełnie nie to miałam na myśli i zaczęliśmy się śmiać. Teraz za każdym razem jak słyszę słowo "męczące" to mi się tylko z tym kojarzy...

113

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

To i ja coś skrobnę tongue
W tą niedzielę leżeliśmy z mężem on na plecach ja obok niego ,dołączył do nas kot i mój mąż stwierdził że widział jak kleszcz idzie po kocu obok kota i jednocześnie jego nóg więc pochyliłam się opierając brodę o jego uda i przypatrujemy się tak a mój tak dla jaj odchylił nie co spodenki big_smile a w tym momencie weszła moja siostra z pytaniem co robiłaś??? już ona sobie pomyślała big_smile nie sądzę by uwierzyła w moje wyjaśnienia .... i to jeszcze nie winna byłam ale cóż jak to wyglądało nie ma co sie dziwić co pomyślała tongue

114 Ostatnio edytowany przez gabi7 (2011-09-15 13:18:47)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Fajny wątek.Budzimy się wczesnym rankiem z mężem ,wiadomo zawsze facet ma ochotę ja zresztą też.Zaczynamy działać ,jest cudownie,wyczuwam że za chwilę dojdzie i w drzwiach pojawia się nasze kilku letnie dziecko.Jego ruchy stają się mniej imtensywne a ja mam świadomość ,że jest już za późno żeby przerwał.Dziecko pyta czy może się do nas przytulić i chce wejść między nas.Odpowiadam dziecku zmienionym głosem że najpierw pójdziemy do toalety a później się poprzytulamy a ono zadaje mi pytanie czy jestem chora bo mam zmieniony głos ,ot mały psycholog.Czuję ,że mąż dochodzi ,po chwili zsuwam koszulkę w dół i idziemy do toalety mąż w tym czasie może wcięgnąć spodenki od pidżamy.Od tego czasu zamykaliśmy drzwi od pokoju dziecka kiedy nachodzi nas ochota na poranny seks.

Innym razem podczas seksu poczułam ,że ktoś oprócz nas jest w pokoju ,otworzyłam oczy i zobaczyłam naszego psa ,który dziwnie nam się przyglądał.Poczułam się skrępowana mąż zresztą też,pomimo że to tylko zwierzę.Wygoniliśmy  go z pokoju i zamknęliśmy drzwi.

115

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

To moje psy sa juz tak przyzwyczajone ze nie zwracaja uwagi big_smile My na nie tez. Lezy taki, spi gleboko, co go bede budzic i na sile wyganiac. Niech chociaz jedna istota sobie pospi big_smile
Czy pod kims peklo cudze lozko w kulminacyjnym momencie? sad

116

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
nikydeeka napisał/a:

ja ostatnio miałam z moim A "małą" wpadkę teraz zabawną, ale wtedy była dla mnie strasznie bolesna tongue Mianowicie kochaliśmy się z moim chłopakiem od tyłu i byliśmy w takiej euforii i tak byliśmy podekscytowani, że mój chłopak chciał wyciągnąć i włożyć go jeszcze raz, ja w tym czasie się przekręciłam i zawędrowało nie tam gdzie trzeba tongue (a w drugą dziurkę próbowaliśmy zaledwie 2 razy i nie byłam przekonana). z tego bólu nie mogłam wytrzymać i zaczęłam straaasznie krzyczeć i płakać, aż cała rodzina mojego chłopaka słyszała moje: aaaaaałaaaa moja dupa! big_smile heheh  teraz się z tego śmiejemy ale wtedy to był koszmar tongue

Dokładnie wiem co czujesz bo zdarzyło mi się to dwa dni temu. Nigdy nie pomyślałabym, że może to aż tak boleć. Łzy same cisnęły się do  oczu i przez godzinę nie mogłam się uspokoić. Teraz jak już wiem co to za ból to cholernie się boję, że to może się powtórzyć. Ehhh... smile

117

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

wpadka? Lepiej nie wpadać big_smile
a tak w temacie. Po tym jak mój doszedł i ja z niego schodziłam zobaczyliśmy jak gumka została we mnie. Z początku pomyśłałam - o masakra a później były śmiechy i hihy

118

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Jeszcze jedna. Kochaliśmy się u mnie. Niestety musieliśmy spać na nie moim łóżku bo moje jest 1osobowe. Kiedy zaczęliśmy zorientowalismy się że to łóżko strasznie skrzypi. Za ścianą moja starsza siostra. Modliłam się żeby spała i nic nie słyszała big_smile

119 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-17 22:02:39)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

To my mielismy taz ze jakos zmienilismy pozycje i chlopak wszedl we mnie od tyłu a ulozylismy sie w poprzek lozka i w momencie kiedy wszedl ja romantycznie spadlam z lozka do przodu  a jakby tego bylo malo wywinelam przy okazji takiego fikolka ze w zyciu nie udaloby mi sie tego powtorzyc chocbym nie wiem jak bardzo probowala wink
Myslalam ze umre ze smiechu wink A jego mina ha ha byl tak wystraszony ale po chwili juz razem pekalismy ze smiechu wink
Ha ha on to ma prawdziwego siłacza ;d albo spychacza wink

120

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak również podzielić się moimi wpadkami. smile
Efekty specjalne w postaci dźwięków zdarzają się, aczkolwiek ja i mój Facet traktujemy to jako coś normalnego, bo de facto jest to normalne. smile
Mnie często łapią skurcze, ponieważ mój organizm ma tendencje do tracenia różnych pierwiastków, więc kiedy kocham się z moim Facetem i napinam łydki - skurcz gwarantowany.
Któregoś razu nie chciałam przerywać, ponieważ obojgu Nam było już bardzo dobrze, a właśnie złapał mnie skurcz, więc staram się nie krzywić buzi, aczkolwiek ciężko mi to idzie, bo skurcz jest wyjątkowo mocny, a mój Ukochany pyta "Kochanie, coś Cię zabolało?" a ja krzyczę "nie, złapał mnie skurcz". I cudowna atmosfera się skończyła.

121

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

ja rowniez dolaczam sie do wpadek z efektami specjalnymi ;P
chociaz najlepiej wspominam pewien niedzielny wypad na polane niedaleko jakiejs gory. rozlozylismy sobie kocyk na laczce, praktycznie dookola byly krzaki, trawka itp. w sumie nie planowalismy tego ale zaczelismy sie piescic, rozbierac, juz bylam na gorze, prawie rozebranma, on tez w samych bokserkach, i slysze tylko "nie przeszkadzajcie sobie, tam za nami idzie tylko okolo 30 osob". zdarzylam zakryc to co najwazniejsze kiedy grupa okolo 30 harcerzy przechadzala sie doslownie 5 metrow obok nas.. wink chyba nie zapomna tej wycieczki ;P my tez napewno nie wink

122

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Spyra w oko i to nieszczęśliwe zapowietrzanie sad

123 Ostatnio edytowany przez niki_82 (2011-09-23 11:39:46)

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Czasami można paść ze śmiechu jak się to wszystko czyta. big_smile
Ja miałam tylko zapowietrzenia smile i kiedyś przyłapała mnie z byłym chłopakiem jego siostrzyczka dużo młodsza, tzn jeszcze nic nie było, ale ja już byłam bardziej rozebrana niż ubrana. ;p

edit:
A nie, zapomniałabym o pewnej przygodzie nad Wisłą. big_smile Najpierw byłam z chłopakiem w krzakach, ja oparta o pieniek a on do dzieła, a tam przejeżdżająca najpierw policja w radiowozie a potem pan na rowerze. big_smile Ale nie było mowy o tym, żeby przestać, potem się śmieliśmy, że prawie dostaliśmy mandat za seks w miejscu publicznym i że ciekawe co by na nim wypisali. big_smile

I jeszcze kiedyś też nad Wisłą, jak byłam w spódniczce - to dosyć istotne, bo byliśmy w trakcie, a dokładniej ja na nim, na piasku, a tam zza krzaczków jakieś dwie starsze panie wychodzą..., w sumie strasznie głośno gadały ale my jakoś nie zwróciliśmy na nie wcześniej uwagi, a jak nas zobaczyły to się speszyły i już ciszej były. big_smile

Ale tu kupę lat temu było :d

124

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Niedawno spałam u P. w jego pokoju nie było nikogo, kochaliśmy się ... zmienialiśmy pozycje, to na pieska, na leżąco, na łyżeczkę i nagle dzwonek do drzwi, my rozebrani w egipskich ciemnościach pod kocem słyszymy tylko pociągnięcie klamki i nagle jasność ... Jego brat wszedł do pokoju, zapalając światło, centralnie myślałam że padnę jak za nim weszła jego dziewczyna.
- Możecie wyjść na chwilę, ubierzemy się tylko - wypalił Mój kochany
Pomyślałam sobie że mógł już nie mówić że się ubierzemy, zgasiliśmy światło i zaczęło się szukanie bielizny...no nie do końca, bo mojemu nie było do śmiechu że musiał tak szybko skończyć, bez żadnych skrupułów wziął, obrucił mną jak lalką i zaczęliśmy od nowa zabawę, tym razem szybciej i szybciej. Do drzwi dobija się jego brat
- Już ! ? -
- Zaraz ( wdech) czekaj ! -
Chciało mi się tak śmiać, że nie mogłam w pełni oddać się całej tej przyjemności.

125

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

A co do takich wpadek domowych to wiele razy, bez pukania wchodził brat do pokoju ja rozebrana, mój rozebrany pod kocykiem się bawimy a tu światełko się zapala i jakby nigdy nic brat wchodzi by pograć na komputerze... szlak mnie czasem trafiał.
Na wakacjach, w pokoju gdzie spaliśmy wszyscy ( rodzice, rodzeństwo, ciotki i dzieciaki małe ) zabawialiśmy się w nocy. I tylko słyszę głos szeptu Lubego...
- Błagam, ciszej ! ciszej ! -
Ostatnio zabawialiśmy się pod prysznicem, Pozycja podobna do piesków które się poznają i wąchają ... Ja stoję a ten swoje tam na dole...
Oparta o mokre kafelki delikatnie jęczę aż słyszę głos jego Taty.
- A Wy co zasnęliście tutaj czy co ? - I tylko widzę jak jego postać miga mi w płomieniach świecy koło kibelka i załatwia swą potrzebę. Myślałam że więcej tam się nie pokarzę  big_smile

126

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

he he niezły wątek
a historie po prostu wymiatają

ja dodam od siebie:
adrenalina sex w pracy na biurku ( drzwi zamkniętę)
już po wszystkim, szybka poprawka garderoby, przekręcenie klucza i w tym momencie wchodzi koleżanka i pyta:
a co wy tu macie taki bałagan?
my po sobie i nie wiemy o co jej chodzi
ona połóżyła jakieś dokumenty i wyszła
wtedy patrzę a na podłodze leżą nie pozbierane opakowania po gumkach

127

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
dorim napisał/a:

he he niezły wątek
a historie po prostu wymiatają

ja dodam od siebie:
adrenalina sex w pracy na biurku ( drzwi zamkniętę)
już po wszystkim, szybka poprawka garderoby, przekręcenie klucza i w tym momencie wchodzi koleżanka i pyta:
a co wy tu macie taki bałagan?
my po sobie i nie wiemy o co jej chodzi
ona połóżyła jakieś dokumenty i wyszła
wtedy patrzę a na podłodze leżą nie pozbierane opakowania po gumkach

Boskie big_smile najważniejszego zapomnieliście zlikwidować. smile

128

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

he he
ona się nie zorientowała co to za papierki

129

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)
dorim napisał/a:

he he
ona się nie zorientowała co to za papierki

Wow, no to fuks mały. big_smile
Przepraszam, ze pytam, ale tak mnie ciekawość zjada teraz. Czy Twój partner pracował z Tobą? smile Oczywiście nie musisz odpowiadać. ;]

130

Odp: Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

nie ma problemu
dokładnie moja historie możesz znlaężć w wątku "zdradziłam męża mój pamiętnik" ( w dziale rozwód flirt.. ) ktoś inny założył ten wątek ale ja się w nim wypowiadałam kilka razy
a więc odpowiadam na pytanie
sex w pracy mam ze swoim kochankiem, bo tak to się nazywa skoro ja mam męża

Posty [ 66 do 130 z 331 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wpadki w seksie... Pośmiejmy się z nich wspólnie :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024