Witajcie
U mnie pół roku po zdradzie. Zostałam z mężem. Jest kiepsko. Jestem już tak zmęczona tą sytuacją. Nadal trwa huśtawka nastrojów, prawie codziennie płaczę, cały czas myślę, że relacje między mężem a nią wracają do relacji z czasu romansu, że ona nadal go kocha. Nie czuję się z nim pewnie i bezpiecznie. Nie wierzę mu, nie ufam - choć nie wierzę również w to, że mógłby być aż takim draniem aby to kontynuować.
Najgorsze jest to co zrobiło się ze mną. Kobieta, którą zafascynował się mój mąż jest moim przeciwieństwem - jest szczupła, niska, drobna, ma długie włosy, urodziła dwóch synów (ja dwie córki). Dlatego czuję się taka nieatrakcyjna przy mężu, czuję się tłusta, zaniedbana, brzydka, głupia. On mi mówi, że jestem piękna, że mnie kocha, a to dla mnie nic nie znaczy. Jak mnie całuje nachodzą mnie myśli, jak całował ją, czy tak samo jak mnie czy inaczej. Jak się wówczas czuł, czy był przy niej szczęśliwy.
Jestem pełna agresji, krzyczę na dzieci, strasznie mnie denerwują, boję się, że agresję skieruję w ich stronę. Mam czasami ochotę wyjść i iść przed siebie, uciec. Ale nie mam takiej możliwości. Ja nie czuję tak jak większość z was, nie czuję, że mąż mógł stracić tak wspaniałą, wyjątkową kobietę. Czasami myślę, że powinien odejść. Zdradził mnie, bo nie był ze mną szczęśliwy.
Mam jednak wciąż nadzieję, że nam się uda, dlatego w tym tkwię. Mam jednak wrażenie, że z nim już nigdy nie będę szczęśliwa. Tęsknię za mężem sprzed zdrady. Obecnie jak się przytulamy, to czuję jednocześnie przyciąganie i odpychanie.
66 2013-04-08 17:39:00 Ostatnio edytowany przez Karana (2013-04-08 17:52:05)
Wydaje mi sie, ze ja zrobilam juz ten krok dalej. Dlugo to trwalo, ale czuje sie juz lepiej.
Mam inne problemy i wrazenie, ze maz zawsze bedzie mnie wspierac.
Obym sie tylko nie pomylila, ale tak niewiele rzeczy jest w zyciu pewnych.
Jesli zdradzacz chce naprawic swoj blad i nas naprawde kocha to niestety trzeba czasu, duzo czasu i pracy nad swoimi emocjami, ale moze byc ok.
Ja niestety nigdy nie zapomne zdrady ani jej nie wybacze. Tak, wiem, nalezy wybaczyc. Ja niestety nie wybacze. Probuje tylko zaakceptowac ten fakt.
Nie boje sie juz dotyku mojego meza, nawet sprawia mi on przyjemnosc.
Znowu zaczynam zyc, ale tym razem nie tylko dla meza i dzieci. Mysle o sobie.
I wiecie, ze ja go w ogole nie kontroluje. Nie mam takiej potrzeby. Lubie wiedziec gdzie jest, ale przez telefon mozna wsystko powiedziec. I ja w to wierze.
rozumiem was bardzo dobrze
rok to za mało, by sobie poradzić z traumą zdrady basiula
pamięć pozostanie z nami zawsze
nie tylko wydarzen, ale tez uczuć, które to wzbudziłokiedy mój mąż prónbował (co prawda rzadko i na porzątku) ucinać moje rozmowy z nim, pytania
mówiłam, że ja musze sobie z tym poradzić, ja musze to przegadac, ja musze powiedzieć co czuję
bo jesli nie interesuje go to, co ja czuję, to nie mamy wogóle o czym rozmawiać
jesli nie rozumie tego, ile to znaczyło dla mnie, jeśli nie uszanuje mojego bółu, żalu - to nie mamy o czym rozmazwiaćmówiłam, będziemy wracac do tego tak dużo razy, jak dużo będę potrzebowała
to nie oznacza, że wbi9jałam mu nóż w plecy
tak naprawde próby przegadania, wytłumaczenia, jak się czuję, czesto sprawiały, że mogłam rozładowac napięcie, zanim dochodziło do "eskalacji " przemocy z mojej stronydziewczyny - coś wam powiem
ta próba utrzymania zdradzacza w permanentnym poczuciu winy, to ciągle przypominanie jemu o tym, i przypominanie o tym, że WY NIE ZAPOMNIAŁYŚCIE
jest oznaką waszej niepewności
]robicie tak, bo nie czujecie się z nim pewnie, nie ufacie waszemu mężwoi. to sprawia, że wolicie trzymać go na smyczy poczucia winy, żalu, cirpienia
bo przecież jest ryzyko, że jak odpuścicie, a oni poczują się swobodnie, to zrobią to kolejny raz? prawda??
tak sobie myslicie
i to jest zupełnie zrozumiale
ta niepewnośc pozostanieBO NIE ZNACIE TEGO CZŁOWIEKA - zdrada pokazała, że miał na twarzy coś.. a w głowie coś innego, zdrada spowodowała, że jak mówił a, to wy wiedzieliście, że mysłał "z".
patrzycie na niego i myslicie - mowi szczerze? jest szczery? skąd mam wiedzieć, co si,ę za nim kryje? za tą twarzą? nie mam pojęcia co mysli, nie mam pojęcia co mu się w główie czai, przecież może mówić jedno, myslec drugie....zdrada pokazała, że jakkolwiek kochałyście i jakkolwiek blisko niego csię czułyście... JEST I BYŁ kompletnie odrębnym, oddzielnym, niepewnym stworzeniem zyjącym OBOK was
a nie z wami, nie w waszym życiu
on ma swoje życie wy macie swojedopóki nie zrozumiecie, że zdrada jest nauczką pod tytułem - każdy człowiek jest samodzielną wyspą.... nie mam wpływu na to co zrob i, pomysli, wybierze mój mąż
każda jego decyzja jest jego włąsną decyzją
każde jego działanie jest jego włąsnym działaniem...
każdy jego wybór jest jego włąsnym wyboremwiesz jaka jesteś, operacja, basiula, agnes, jak zyć po zdradzie
wiesz kim jesteś
wiesz czego chcesz i co jest dla ciebie ważnetwój mąż ma szansę
może tpowarzyszyć ci w twoim cudownym życiu, uczestniczyć w nim, tworzyc wraz z tobą warunki do pełnego przezywania każdego dnia, może wychowywać z tobą wasze dzieci, snuć marzeniatwój mąż może spierniczyć to wszystko w każdej chwili
jesli znowu was zawiedzie, jesli zaprzepaści szansę, którą od ciebie dostałty nic nie stracisz
on straci mozliwość zycia z tobąwiesz co jest najwazniejsze?/
on musi o tym wiedzieć i to rozumieć:
dałaś mu szansę naprawić swój błąd, pozwoliłaś mu byc słabym człowiekiem, zaakcptowałaś to, że się pogubiłdajesz mu szansę, żeby zasłuzyć na ciebie, żeby z tobą był
nie zadośuczynieniem za doznane krzywdy
ma sobie zasłu,żyć miłością do ciebie, zrozumieniem, obecnością i nie zamykaniem oczu na twój ból, twoje uczucia i twoje potrzebyzasługujesz na to, co najlepsze
i stać cię na totwój mąż dostał od ciebie szansę, i może ją wykorzystać, albo stracić
uwolnij się od zależności
od strachu
nie wbijaj noża - dopóki chcesz to robić, dopóki nie nauczyłaś się jeszcze stać na swoich włąsnych nogacha propos.. wszystko co tu pisze nie oznacza, że czasami nie wbijałam mojego męża w podłogę i nie sprawiałam, że wił się z bółu na podłodze obolały od moich słów
robiłam to.. jestem tylko człowiekiemale wiem, że lelementem uzdrowienia jest także umiejętnośc ODDZIELENIA mojego poczucia spełnienia, zadowolenia, zaddośćuczynienia, on tego CO CZUJE ON
Dziekuje End_aluzjo czytalam twoj post i przez chwilke myslalam sobie , skąd ona wie ze ja wlasnie tak mysle , teraz wiem to ja mysle dokladnie tak jak ty i czuje to samo pisalas to co ja chcialam napisac a raczej powiedziec swojemu partnerowi dziekuje jeszce raz
basiula.
chcesz mieć pewność, że nie zrobi ci takiego kurestwa w przyszłości??
to proste
określ warunki. powiedz głośno, jesli kiedykolwiek dowiem się, że wyszedłeś z kimkolwiek poza relacje czysto koleżeńskie, uczestniczyłeś w relacjach choć odrobinę podobnych do tych, które były w przeszłości, nie będzie dla nas kolejnej szansy, to będzie koniec naszej rodziny
chcesz mieć pewność, że nie zrobi niczego takiego w przyszłości
MIEJ PEWNOŚĆ że jesteś z nim z wyboru i on musi o tym wiedzieć, że wybierasz ty, że stanowisz o sobie ty i że to jest jego wybór, czy che towarzyszyć w zuciu takiej kobiecie jak ty
jesli nie chce -to on straci a nie ty
on musi to wiedzieć
a ty musisz byc o tym przekonana
spójrz na siebie basiula
jestes warta znacznie wiecej niż facet, który szuka tanich podniet na boku...
i jesli on tego nie rozumie - to droga wolna
ale takie ciastko jak ty... bedzie niedostepne..
i tyle
basiula.
chcesz mieć pewność, że nie zrobi ci takiego kurestwa w przyszłości??
to proste
określ warunki. powiedz głośno, jesli kiedykolwiek dowiem się, że wyszedłeś z kimkolwiek poza relacje czysto koleżeńskie, uczestniczyłeś w relacjach choć odrobinę podobnych do tych, które były w przeszłości, nie będzie dla nas kolejnej szansy, to będzie koniec naszej rodzinychcesz mieć pewność, że nie zrobi niczego takiego w przyszłości
MIEJ PEWNOŚĆ że jesteś z nim z wyboru i on musi o tym wiedzieć, że wybierasz ty, że stanowisz o sobie ty i że to jest jego wybór, czy che towarzyszyć w zuciu takiej kobiecie jak ty
jesli nie chce -to on straci a nie ty
on musi to wiedzieć
a ty musisz byc o tym przekonana
spójrz na siebie basiulajestes warta znacznie wiecej niż facet, który szuka tanich podniet na boku...
i jesli on tego nie rozumie - to droga wolnaale takie ciastko jak ty... bedzie niedostepne..
i tyle
prosze napisz do mnie na maila potrzebuje z toba porozmawiac prywatnie
End_aluzja napisał/a:basiula.
chcesz mieć pewność, że nie zrobi ci takiego kurestwa w przyszłości??
to proste
określ warunki. powiedz głośno, jesli kiedykolwiek dowiem się, że wyszedłeś z kimkolwiek poza relacje czysto koleżeńskie, uczestniczyłeś w relacjach choć odrobinę podobnych do tych, które były w przeszłości, nie będzie dla nas kolejnej szansy, to będzie koniec naszej rodzinychcesz mieć pewność, że nie zrobi niczego takiego w przyszłości
MIEJ PEWNOŚĆ że jesteś z nim z wyboru i on musi o tym wiedzieć, że wybierasz ty, że stanowisz o sobie ty i że to jest jego wybór, czy che towarzyszyć w zuciu takiej kobiecie jak ty
jesli nie chce -to on straci a nie ty
on musi to wiedzieć
a ty musisz byc o tym przekonana
spójrz na siebie basiulajestes warta znacznie wiecej niż facet, który szuka tanich podniet na boku...
i jesli on tego nie rozumie - to droga wolnaale takie ciastko jak ty... bedzie niedostepne..
i tyleprosze napisz do mnie na maila potrzebuje z toba porozmawiac prywatnie
napisałam basiula, mam nadzieję, że dojdzie
tylko, że jak piszesz na forum, to dostajesz różny punkt widzenia.. a tak tylko mój..
mój nie musi być najlepszy dla ciebie
rozumiesz?
forum nie podejmie żadnych decyzji za ciebie
ale da ci szanse poznania różnych opinii i mozliwości
Jestem w związku w którym mi się chwilowo nie układa więc szczęśliwa nie jestem ![]()