Mam mocne przeczucie, że jutro odrzucę M i będzie czerwień albo żółty
Na marginesie - fajnie, że infolinia działa tak sprawnie. Z korespondencji mailowej też widzę, że są dziewczyny zadowolone bo odpowiedzi przychodzą szybciutko. To się chwali! Wydaje mi się, że rozmawiałam dziś z tą Panią która nagrywa tutoriale na YT bo głos baaardzo podobny
Więc dziewczyny, może to i dobrze, że Lady Comp jest póki co takim "elitarnym" urządzeniem, bo widać, że firma szanuje swoich klientów.
Podobne tematy
Hej dziewczyny powiedzcie mi jak reagujecie na stres jak to się odbija na temperaturach bo czeka mnie za chwile ciężki tydzień i akurat będzie to w okresie przed owulacyjnym i zastanawiam się czy mi się trochę to nie poprzesuwa jak u was to bywa
Ja nie wiem
To samemu trzeba sprawdzić. Np. wypity alkohol nawet duże ilości nie ma u mnie wpływu na temp.
U mnie chyba ma. Zależy jaki to stres. Ostatnio z głębokiego snu obudził mnie telefon, co spowodowało szok dla organizmu
W efekcie miałam wyższą temperaturę niż powinnam w tej fazie. Co do alkoholu, lampka wina nie zaburza, nie wiem jak z większą ilością.
Każdy musi to samemu na sobie sprawdzić. Jeśli któraś miałaby ochotę na eksperymenty typu.... mniejsza ilość snu, alkohol, zawsze to można sprawdzić w zielonej fazie po-owulacyjnej ![]()
526 2013-03-11 21:49:53 Ostatnio edytowany przez starshaped (2013-03-11 21:50:59)
Całe szczęście, że "szok" przeżyłam w 2. czy 3. dniu cyklu, na "zielonym" i następnego dnia wszystko wróciło do normy, dlatego chyba nie wprowadziłam w błąd komputerka ![]()
Ostatnio dyskutowałyśmy z koleżanką o tym, czy stres może wpływać na temp. Uważam (to tylko moja subiektywna opinia) że nawet jeśli wpływa to raczej za dnia bądź wieczorem. Pamiętam, że nawet jak miałam jakieś poważne kryzysy i stresowe sytuacje gdzie kładłam się spać w nerwach czy z płaczem to rano budziłam sie taka "oczyszczona". Myślę, że w czasie snu organizm się "resetuje". Potrzebne jest jednak min. kilka godzin snu żeby wszystko się uspokoiło. Przynajmniej ja tak mam...
Bardziej mnie interesuje późne kładzenie się spać. Mam takie dni kiedy (z powodów służbowych) jestem na nogach do późnej nocy i kładę się spać np o 4. Wszystko mi wtedy w głowie wiruje, pulsuje i kiedy budzę się o 10 czy 11, pomimo, że spałam kilka godzin to czuję, że to nie był taki sen jak zwykle i czuję się taka "rozgorączkowana". No nic, przekonam się przy najbliższej okazji ![]()
....a tak w ogóle jestem bardzo dumna z naszego prężnie działającego wątku, gdyż po wpisaniu w Google "Lady Comp, forum" jako pierwsze pojawia się właśnie ten ![]()
O właśnie! A propos forów, czy szukając wiadomości o LC napotkałyście może jakiś wpis czy opinię osób które z Baby Compem (planowo
) zaszły w ciążę? My mamy właśnie Baby Compa bo skusiły nas dodatkowe opcje min planowanie płci
Dystrybutor pisze, że skuteczność urządzenia w planowaniu płci to do 80%. Ale nie trafiłam na żadną wypowiedź czy komuś się to udało czy nie. Jak studiuję ulotkę to jestem w szoku jakie fajne możliwości daje BC. Jeśli chcąc począć dziecko wprowadza się dane o współżyciu do komputer już po kilku dniach informuje o możliwej ciąży a potem prognozuje płeć i termin porodu
Jestem ciekawa na ile to się sprawdza w praktyce.
Natknęłam się na kilka postów, gdzie rzeczywiście dziecko urodziło się takiej płci jak wskazywał Baby Comp. Ale ile to rzeczywiście zasługa Baby Compa, a ile natury - trudno określić. Wiem tylko tyle, że Baby Comp zakłada, że inne czynniki wpływają na płęć dziecka, niż mnie uczono w poradni rodzinnej (w Baby Compie współżycie bezpośrednio przed lub w dzień owulacji owocuje dziewczynką, a mnie uczono, że chłopcem). Komu wierzyć, nie mam pojęcia. ![]()
A Kalendarz Księżycowy mówi jeszcze co innego ![]()
Aż zagłębiłam sie w temacie z ciekawości.
W tym roku mam większe szanse na chłopca. ![]()
Mój pearly nie działał. Włączyłam no i bubel mi się trafił. Zadzwoniłam, odesłałam, zwrócili kasę. Błąd oprogramowania.
Nie pytali czy wymienić, tylko pieniądze mi zwrócili, przydały się ![]()
Ostatnio (2mies temu) byłam na kursie NPR i masakrycznie żałowałam tych pieniędzy wydanych na to cudeńko.
Na szczęście udało się odzyskać. Zakupiłam termometr owulacyjny z dokładnością do 2 miejśc po przecinku i przystąpiłam do obserwaci. Mam za sobą dwa cykle i już udało mi się zaobserwować skoki temperatury. Choć karmię cycem i często w nocy wstaję. Jeszcze nie polegam na tym bezwarunkowo, bo musze się nauczyć tego wszystkiego. Powiem, że nie żałuję, bo to świetna sprawa
Nie muszę liczyć na technikę, tylko używam swojego mózgu, co akurat mi i mężowi bardzo odpowiada. Za miesiąc kolejne szkolenie z NPR. Doczekać się nie mogę.Pobrałam aplikację na telefon z kartami cyklu i zapisuję tam przeróżne rzeczy.
Metoda o tyle ciekawa, że można bardzo dobrze poznać swój organizm. Staję się bardzo czujna
Dość ciekawe to doświadczenie. Zobaczymy jak mi pójdzie ![]()
Bo więcej dzieci nie planujemy ![]()
534 2013-03-11 23:48:40 Ostatnio edytowany przez starshaped (2013-03-12 00:01:31)
A możesz sprecyzować, co to był za błąd oprogramowania? W sensie włączyłaś Pearly i co się stało?
A możesz sprecyzować, co to był za błąd oprogramowania?
starshaped ja sądzę, że błąd oprogramowania to błąd oprogramowania ![]()
Ale zdarza się! Inny "model" jest dobry, jak np. mój.
Chodzi mi o to, co ukazało się oczom jadvini, gdy go włączyła. Wariował wyświetlacz, czy po prostu się zaciął.
Nie no błagam dziewczyno nie zapuszczaj tutaj jakiś dziwnych historyjek aż mało wiarygodne pearly nie działał bubel ale w jakim zakresie. Mnie twoja opowieść nie przekonała nie wiem jak resztę dziewczyn dla mnie to najlepiej zainwestowane pieniądze od lat.
Ja i mąż też nie narzekamy
Zwłaszcza, że mnie np. chodzi o taką...pewną pewność
Ja żadnych wpadek nie akceptuję, nie chcę zatem .... wybrałam Perlika ![]()
Co ciekawe z postu jadvin wynika ze my użytkowniczki komputerków nie używamy mózgu bo mamy maszyny ona tak bo ma termometr i nawet karmi ,,cycem,,
ale tak całkiem poważnie to zwykła metoda termiczno objawowa której tak uczą na kursach ma mniej niż 20% skuteczności a compki dają ponad 99 ciekaw dlaczego. Pozostaje się tylko zastanowić po co ten tekst koleżanka zapuściła ![]()
Wiecie ja tam podziwiam kogoś kto polega na sobie i NPR ja niestety nie zaufałabym sobie aż tak dla mnie to zbyt ważna sprawa.
A pozatym cały czas bym się zastanawiała czy oby na pewno dobrze zinterpretowałam. Kolejny aspekt to to że jestem leniwa i mi się najzwyczajniej w świecie nie chce samej prowadzić obserwacji.
Co do BC i planowania dziecka to czytałam wiele bardzo wiele pozytywnych opinii że bardzo pomaga w końcu wyznacza najbardziej płodny okres ale co do płci to znalazłam niewiele info
A dla mnie z kolei kompik jest alternatywą, a nie jedyną metodą antykoncepcji, poza tym zdaję sobie sprawę z tego, że tryb życia, jaki wiodę ja i podejrzewam wiele innych kobiet, mógłby wpłynąć na wyniki i samą interpretację.
542 2013-03-12 10:58:44 Ostatnio edytowany przez jadvinia (2013-03-12 11:10:39)
Nie piszę, że ten sprzęt jest kiepski. Dostałam zwrot pieniędzy za dwa dni, bo nie mierzył temperatury, nie pokazywał żadnej wartości. Kupiłam go kilka miesięcy temu i nie włączałam, bo czekałam na okres po porodzie. Gdy już dostałam chciałam rozpocząć obserwacje, ale się nie dało. Zadzwoniłam na infolinię, kazali odesłać. Dostałam maila z informacją, że mój egzemplarz miał wadliwe oprogramowanie i za dwa dni miałam zwrot pieniędzy, razem z kosztami wysyłki. Bardzo profesjonalnie do tego podeszli i już. Co im się w moich oczach chwali. Czasem się zdarzają takie rzeczy. Nie psioczę, że ogólnie kompy są do niczego. Mój akurat był jaki był. Podejrzewam, że jakbym kupiła następny, wszystko by grało. Tylko ja się rozmyśliłam i już. Zainwestowałam 30 zł.
Sporo moich znajomych używa termometru i kartki od lat i nie mają nieplanowanych dzieci. Spróbuję. Jak mnie przerośnie zakres obowiązków, zakupię pearly, bo uważam, że to może być wygodne. Jest drogi i jeszcze się zastanowię, czy na pewno go potrzebuję.
NIE, NIE UWAŻAM, że użytkowniczki LC nie używają mózgu. Daleka jestem od takiego podejścia.
Tylko czytam wasze posty i w sumie sama mam podobne obawy w różnych sprawach. Chciałabym sama nauczyć się siebie i wiedzieć kiedy w jakiej fazie jestem. Ludzie, których poznałam ostatnio używają tej metody od 15 lat. Mają 3 dzieci planowaną (cała trójka przyszła na świat w maju, rozbieżność kilka dni
oni już nawet temperatury nie mierzą, tylko na objawach śluzu i ogólnym samopoczuciu. Mają wprawę, namówili nas na kurs NPR i nie żałuję, bo dowiedziałam się wielu fantastycznych rzeczy. Ci ludzie prowadzą na prawdę aktywne życie i nie mogą mówić o braku stresu. Tamta pani prowadzi swoją działalność i dość często jest na wyjazdach, często mało śpi, ale NPR ma obcykany. Oni, jak i wiele par poznanych korzystają z tzw bezpłodności przedowulacynej. Pokazywali mi karty obserwacji z kilku lat i dokładnie określali dzień owulacji. Inni ludzie mieli problem z poczęciem. Niby zdrowi, ale 3 lata starań i nic. Prowadzili obserwacje i za drugim razem zaszła dziewczyna w ciążę. Myślę, że trudne są początki, bo wiele trzeba się nauczyć. Potem idzie z górki. Ja mam fantastycznych nauczycieli i szkoda by mi było nie skorzystać.\Jeszce mies temu uważałam, że komp jest dla mnie jedyną możliwością, bo czcze opisy NPR w necie nic mi nie mówiły. Ale teraz to się zmieniło i mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo ja na ciążę nie czekam.
Co do skuteczności, to po tych ludziach (na kursie było 8 par nauczycieli) nie zaliczyli wpadki, a ich "podopieczni" których wyszkolili też się nie zawiedli, więc to chyba nie 20% skuteczności, a znacznie więcej. Mnie przekonali. Ja was nie zamierzam przekonywać, z resztą nie w tym celu to pisałam.
Mam nadzieję, że niczyich uczuć kompowych nie naruszyłam ![]()
jadvinia bo powstał tu ferment
To jest jasne, że bywają wadliwe egzemplarze i to wszystkiego; kompów, kuchenek, pralek, pilotów do TV.
A że zmieniłaś zdanie: Twój wybór! Piszesz: "Spróbuję".- i dobrze! Jak to mówię: jeśli stać Cię na to by próbować, próbuj ![]()
Zgadzam się Cat z Tobą. Nie jestem na nich obrażona, bo każdemu się może zdarzyć. Jesteśmy ludźmi i takie rzeczy są normalne
Ale w sumie cieszę się, że stało się jak się stało ![]()
Pozdrawiam!
Dzięki jadvinia za odpowiedź.
Na innym forum dziewczyna miała taki sam problem: komputerek nie mierzył temperatury. Pamiętam, że wypowiadałaś się już w tym temacie i założyłam, że już go używasz, stąd moje wcześniejsze pytanie. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Pozdrawiam i życzę powodzenia z NPR!
546 2013-03-12 12:15:19 Ostatnio edytowany przez NolaRice (2013-03-12 12:15:44)
Wiem tylko tyle, że Baby Comp zakłada, że inne czynniki wpływają na płęć dziecka, niż mnie uczono w poradni rodzinnej (w Baby Compie współżycie bezpośrednio przed lub w dzień owulacji owocuje dziewczynką, a mnie uczono, że chłopcem). Komu wierzyć, nie mam pojęcia.
Zgadza się. Wszędzie można wyczytać, że współżycie na kilka dni przed owulacją ma zwiększyć szansę na poczęcie dziewczynki, zaś najbliżej owulacji - chłopca. Z tego co wiem, to nawet niektórzy lekarze mówią to swoim pacjentkom. Jestem ciekawa czy i co mówi się na ten temat na kursach NPR. Kiedy jeszcze przed zakupem Baby Compa czytałam artykuły na stronie to zdziwiło mnie, że ich metoda jest dokładnym przeciwieństwem tego co mówią wszyscy. Koleżanka słała kilka pytań na maila min o funkcję planowania płci i dostała odpowiedź, że funkcja została stworzona na bazie danych dostarczonych przez same użytkowniczki (wbijały SI do urządzenia a potem informowały je o płci dziecka). Okazało się, że współżycie w okolicach owulacji częściej owocowało dziewczynkami. Także funkcja ta działa (chyba) jedynie w oparciu o ich dane.
Co do wadliwego oprogramowania - zdarza się. Być może coś nawaliło w trakcie wgrywania softu albo w ogóle nie został on wgrany...ot pomyłka zwykła.
Ps. Mam nadzieję, że to żart z tym kalendarzem chińskim ![]()
Kalendarzem księżycowym: otóż nie
Tak jak fazy księżyca działają na urodę, a już szanujący się każdy ogrodnik z niego korzysta, tak samo podobno na płeć poczętego dziecka ![]()
jadvinia
Naprawdę fajnie że poznałaś takich ludzi tzn kompetentnych w zakresie NPR mi niestety nie udało się nigdy kogoś takiego spotkać panie które uczą NPR przed ślubem maja tak mocno zakrojoną wiedzę na ten temat że strach by mi było kierować się jej zalecaniami też chętnie poszłabym na taki kurs ale zapewne w moim mieście takich ludzi nie znajdę a szkoda. Mi generalnie te szkolenia to kojarzyły się z jedną główną zasadą rozmnażajcie się na potęgę a nie o to w życiu chodzi. I naprawdę podziwiam wytrwałość i odwagę
Pytałam się lekarza jak to jest z tym planowaniem płci. Nie ma tak na prawdę 100% metody. Na dziewczynkę powinno się współżyć przed owulacją, bo plemniki żeńskie są silniejsze i dłużej żyją więc wtedy będzie większe prawdopodobieństwo poczęcia dziewczynki. I ja w taką wersję wierzę
szynszylka - nie wiem czy używasz B. Compa czy też innego komputera cyklu ale z tego co piszesz wynika, że nie wierzysz producentowi Baby Compa? Bo Baby Comp planuje płeć na zasadzie dokładnie odwrotnej od tej o której piszesz...
Wiecie co z tym planowaniem płci to jest tylko bajer ale ja gdzieś czytałam, że BC ma tą funkcję wyciągnięta na podstawie badań, ich użytkowniczek.
A w większości było takie ogólne przekonanie odwrotne do BC ale żadnych badań nie robili aby potwierdzić tą regułę.
Więc bądź tu mądrym
szynszylka - nie wiem czy używasz B. Compa czy też innego komputera cyklu ale z tego co piszesz wynika, że nie wierzysz producentowi Baby Compa? Bo Baby Comp planuje płeć na zasadzie dokładnie odwrotnej od tej o której piszesz...
Mam inny komputerek, mam cyclotest, nie mówię że Baby comp jest nieskuteczny jesli chodzi o planowanie płci, ale teraz już zgłupiałam, skoro lekarz mi tłumaczył odwrotnie, w internecie w różnych artykułach też jest opisane że na dziewczynkę powinno się kochać przed owulacją, więc już sama nie wiem...
Dajcie se z tym spokój
Potrzebna Wam określona płeć dziecka? Po co?
eh jak to po co ??
po to żeby mieć rodzinkę w wymarzonym składzie ![]()
eh jak to po co ??
po to żeby mieć rodzinkę w wymarzonym składzie
No właśnie
Myślę, że wiele osób ma jakieś wyobrażenia co do płci przyszłego dziecka. Póki nie staje się to jakąś obsesją ( np akceptacja tylko i wyłącznie dziecka konkretnej płci) to myśle, że wszystko jest ok. Wiele osób z jakichś powodów woli mieć chłopca czy dziewczynkę ![]()
Moje Drogie, dziecko będzie takie, jakie je sobie wychowacie
Wyobrażenia można mieć, ale samo nic nie sprawi, że dziewczynka będzie....no właśnie - jaka? A synek będzie...- no właśnie- jaki? ![]()
Catwoman myślałam raczej o pewnych preferencjach opartych np na doświadczeniu. Powiem o sobie - mam młodsza siostrę, w rodzinie było sporo dziewczynek, sama jestem kobietą i wydaje mi się, że lepiej sie dogaduję z dziewczynkami, że potrafię zaspokoić ich potrzeby emocjonalne. W pewnej części jest to też wybór czegoś co się lepiej zna ;-) A o małych chłopcach nie wiem nic. Przyznam się zatem bez bicia, że skorzystam z funkcji planowania płci w BC ale bez nastawiania się, że to będzie na pewno dziewczynka. Jesli chłopiec pozostaje tylko mieć nadzieję, że również sobie poradzę ;-)
Aaa tak podchodzisz do tematu
No fakt, jest to zawsze wybranie tzw. mniejszego zła ![]()
Hej dziewczyny zrobiłam mały teścik i w tym miesiącu zaznaczyłam 3dni M tj. o jeden dzień mniej niż miesiąc temu i za to dostałam czerwień szybciej więc teraz mam pewność ze im dłużej potwierdzasz M tym więcej zieleni i nie jest prawda ze ilość potwierdzonych M nie ma wpływu na prace compa trochę mnie to zasmuciło bo plamienia mam do 8 dc czasami i jak bym tak sobie potwierdzała to bym miała zieleń z dużą dozą ryzyka a nie tak z compem miało być. Cykle mam książkowe 28 dniowe więc comp nie miał powodów dać czerwień szybciej niż w tamtym miesiącu ba temperatury mam niemal identyczne jak przed miesiącem zastanawiam się czy to urządzenie nie działa tak jak te programy cyklu co na telefon można ściągnąć bo identycznie reagują. Mam nadzieję że nie obraziłam niczyich uczuć tym wywodem.
mortycjo,
sama ściągnęłam taki program na komórkę i on działa moim skromnym zdaniem tak jak LC. Moja koleżanka używa kompa od 6 lat i jednocześnie robi normalnie wykresy na kartce, bo tak robiła zawsze i jak wprowadziłyśmy dane z kartek do programu w komórce, to efekt jak w lc. Na kartce robiąc obserwacje dawała sobie więcej "zieleni" i dzieci z tego nie ma. Problemów z płodnością też raczej nie mają, bo mają 4 dzieci (dwa razy bliźniaki
) i już o powiększaniu stadka nie marzą ![]()
Ja ściągnęłam program o nazwie sympto i on zawiera wskazówki do interpretacji cyklu. Świetna pomoc dla początkujących z NPR
polecam nie jako jedyna wyrocznia, ale jako pomoc przy odczycie. On wyznacza dzień szczytu, a czym więcej danych się wprowadzi, tym łatwiej określić owulację ![]()
Ja mam programik WomanLOg-pro i też wpisuje się tam wszystkie symptomy ja również zapisuje sobie wszystkie dane na wykresie i w rzeczy samej z moich interpretacji wynika że mogło by być tej zieleni troszkę więcej a compki daje czerwień zapewne stąd jego skuteczność zaczynam się obawiać ze rzeczywiście zapłaciła sporo kasy za zwykły, termometr tyle ze bardzo dokładny a no i że nie muszę polegać na własnej interpretacji plus ten zawias godzinowy do mierzenia ale trochę jestem zawiedziona może niepotrzebnie, mój małżonek mi powtarza ze to dobry wybór bo mamy pewność na 99.36 no może i tak
bo rodzinkę mam już w wymarzonym składzie ![]()
mortycja.adams wstydź się bo obraziłaś uczucia!..... kompa ![]()
Ale słuchaj: masz -podejrzewam to wszystko- czego oczekiwałaś od naturalnej antykoncepcji:
- dużą pewność,
- naturalność/ bezpieczeństwo używania,
- nie musisz się obawiać, że sama coś pomyliłaś w obliczeniach,
- masz ten komfort, że gdy np. chorujesz, nie dosypiasz, komp na to odpowiednio reaguje.
- jakby co, będzie na komp a nie na Ciebie ![]()
"Generally, after the first M, Lady-Comp will give you 4 or 5 green days when it?s impossible to get pregnant. It can not anticipate ovulation on cycle 1, but it spends the cycle learning and looking for the ovulation variation in the BBT. Around day 20, Lady-Comp will start displaying the M sign to ask for confirmation of menstruation. Pressing the plus button confirms this after taking the reading. Upon menstruation arriving, Lady-Comp will probably give about 5 green days at the start of cycle 2. It will then go red (or maybe yellow) until it detects ovulation in cycle 2."
Cytat tez strony Lady Comp.
Przez pierwsze 3 miesiące nie ma więc możliwości, żeby dał Ci więcej zielonych po M niż 4, 5 maksymalnie. Więc może nie nakręcaj sie negatywnie zbyt szybko.
Ja na Twoim miejscu nie eksperymentowałabym i nie wprowadzałabym kompa w bład przez te pierwsze 3 miesiące.
Nie no ja się nie nakręcam negatywnie tylko mam niekiedy wątpliwości co do samej genialności urządzonka tak jak napisała wcześniej "Kotka"
wole mieć pewność i nie polegać na własnych interpretacjach no i w razie wpadki mieć winowajcę
. Ja go nie oszukuję tylko sama mam niekiedy problem z zinterpretowaniem czy to jeszcze M czy już plamienie bo od kiedy odstawiłam tabletki M mam bardzo skąpe i w zasadzie już trzeci dzień jestem po M ale plamienia mam czasami nawet do 8 dc więc jakbym interpretowała plamienia jak M to miała bym cały miesiąc prawie na zielono a i kto wie może by nas w domku przybyło
dlatego też kontroluje compka dla pewności na pewno sama się nie skusze na poleganie tyko na własnych obserwacjach
i oczywiście nie żałuję zakupu ![]()
Plamienia to plamienia- sprawa prosta. To nie jest M. Wstukuj tylko te dni, w których masz realny okres, a podejrzewam, że są to 3-4 dni.
Wiesz, równie dobrze możesz wstukiwać dalej M do 15 dc ![]()
Urządzenie to urządzenie i mimo ogromnej skuteczności, trzeba mieć świadomość minimalnego marginesu błędu. Ale jeśli używa się go zgodnie z zaleceniami, nie ma powodu do obaw.
Co do skąpych M po tabletkach, może organizm potrzebuje czasu, żeby wszystko sie unormowało i przyszłości będziesz miała większą jasność. Ja mam Pearly już 3. cykl i mimo dużej liczby czerownych, nie narzekam, bo wiem, że w przyszłości będzie bardziej przychylny.
A zwykłego termometru, wszystki wytycznych NPR i samodzielnej interpretacji nawet nie brałam pod uwagę. Znając moje skłonności do paniki odkładałabym przytulanie w nieskończoność: "Może dzisiaj jeszcze nie, poczekajmy do jutra, żeby mieć pewność." I tak w kółko. ![]()
567 2013-03-14 13:47:26 Ostatnio edytowany przez pawel291 (2013-03-14 13:55:16)
To tak samo jak my z żoną. Również nie braliśmy pod uwagę samobadania, rysowania wykresów itp. Za dużo zachodu. Pearly mamy już dużo czasu i jesteśmy bardzo zadowoleni
Co do tych plamień, o których wcześniej pisałyście to można je wprowadzać do komputera cyklu, ale nie trzeba. Wiem, że niektóre panie zapomną wpisać dzień, w którym miały miesiączkę i zrobią to na przykład dopiero drugiego dnia. Nic się nie stanie. Komputer nigdy nie pokaże dnia zielonego jeśli nie jest pewien
A sporo wiem o tych komputerach więc jak coś możecie mnie śmiało pytać ![]()
A mam pytanko: jaką różnicę temperaturową macie np. przed owu. i w czasie owu.?
U mnie to np. dzień przed owu. 35,85 a w sam dzień owu. 36.06. potem na 1 dzień znów spada do około 35,85-89 a potem stopniowo wzrasta.
To tak samo jak my z żoną. Również nie braliśmy pod uwagę samobadania, rysowania wykresów itp. Za dużo zachodu. Pearly mamy już dużo czasu i jesteśmy bardzo zadowoleni
Co do tych plamień, o których wcześniej pisałyście to można je wprowadzać do komputera cyklu, ale nie trzeba. Pamiętajcie, że sama miesiączka, czyli wpisywanie "M" nie ma dużego wpływu na dni czerwone czy zielone. Wiem, że niektórzy np zapomną wpisać dzień, w którym miały miesiączkę i zrobią to na przykład dopiero drugiego dnia. Nic się nie stanie. Komputer nigdy nie pokaże dnia zielonego jeśli nie jest pewien
A sporo wiem o tych komputerach więc jak coś możecie mnie śmiało pytać
Wiesz co problem w tym ze im dłużej zatwierdzam M tym dłużej mam zielone wiec nie jest tak do końca ze to nie ma znacznie ile razy się zatwierdzi
Może źle się wyraziłem. Chodziło mi głównie o to, że pominięcie wpisania poprawnej daty miesiączki, a także zaznaczenie plamienia bądź nie, nie ma wpływu na poprawność przedstawionych w urządzeniu danych. Zaraz poprawię swój post, bo rzeczywiście źle się wyraziłem.
Plamienia to plamienia- sprawa prosta. To nie jest M. Wstukuj tylko te dni, w których masz realny okres, a podejrzewam, że są to 3-4 dni.
Wiesz, równie dobrze możesz wstukiwać dalej M do 15 dc
Hmmm sprawa prosta dla tych co maja normalną M ja ma bardzo skąpą wiec interpretacja już nie jest taka prosta ![]()
paweł czy Ty pracujesz w dystrybucji kompków?
Nie żebym miała coś przeciw ![]()
Może źle się wyraziłem. Chodziło mi głównie o to, że pominięcie wpisania poprawnej daty miesiączki, a także zaznaczenie plamienia bądź nie, nie ma wpływu na poprawność przedstawionych w urządzeniu danych. Zaraz poprawię swój post, bo rzeczywiście źle się wyraziłem.
Hmm chodzi mi o to że jak zatwierdzę 4 M to mam zielone do 5 dc jak zatwierdzę 3 M to mam zielone do 4 dc itp wiec jak bym zatwierdziła do 8 dc to podejrzewam ze nadal bym miła zielone co obawiam sie ze mogło by skutkować niepowiększeniem rodzinki ![]()
Catwoman napisał/a:Plamienia to plamienia- sprawa prosta. To nie jest M. Wstukuj tylko te dni, w których masz realny okres, a podejrzewam, że są to 3-4 dni.
Wiesz, równie dobrze możesz wstukiwać dalej M do 15 dc
Hmmm sprawa prosta dla tych co maja normalną M ja ma bardzo skąpą wiec interpretacja już nie jest taka prosta
U mojej żony jest to samo. Wszyscy się dziwią i w sumie zazdroszczą, bo moja kochana żona ma 2 dni okres
I też na początku był problem z wpisywaniem, bo raptem zaczęliśmy wpisywać M, a to już było po okresie
Bywało też tak, że miała jeden dzień okres, a na drugi tylko plamienie
Przyzwyczailismy się do tego
Jak czasami żona mi mówi, że jej koleżanki mają okres przez tydzień to jestem w ciężkim szoku
Współczuję Wam panie ![]()
A mam pytanko: jaką różnicę temperaturową macie np. przed owu. i w czasie owu.?
U mnie to np. dzień przed owu. 35,85 a w sam dzień owu. 36.06. potem na 1 dzień znów spada do około 35,85-89 a potem stopniowo wzrasta.
Dobre pytanie, bo widzę, że u każdego jest inny pattern. Ja na 2 dni przed owulacją mam mocny spadek temperatury. Ostatnio miałam tak:
3 dni przed owu: 35,84 (czyli mniej więcej moja standardowa temperatura)
2 dni przed: 35,61 (charakterystyczny spadek) ![]()
1 dzień przed: 35,87 (powrót do normalnej temp.)
owulacja: 36,24
1 dzień po owulacji: 36,31 (potem stopniowo wzrasta)
We wcześniejszym cyklu zauważyłam ten sam wzorzec.
paweł czy Ty pracujesz w dystrybucji kompków?
Nie żebym miała coś przeciw
Tak, jestem przedstawicielem, ale również użytkownikiem (tzn żona
Zachwyciło mnie to urządzenie, nadall zdarza się, że ludzie robią wielkie oczy jak opowiadam im, że takie urządzenie istnieje ![]()
mortycja.adams napisał/a:Catwoman napisał/a:Plamienia to plamienia- sprawa prosta. To nie jest M. Wstukuj tylko te dni, w których masz realny okres, a podejrzewam, że są to 3-4 dni.
Wiesz, równie dobrze możesz wstukiwać dalej M do 15 dc
Hmmm sprawa prosta dla tych co maja normalną M ja ma bardzo skąpą wiec interpretacja już nie jest taka prosta
U mojej żony jest to samo. Wszyscy się dziwią i w sumie zazdroszczą, bo moja kochana żona ma 2 dni okres
I też na początku był problem z wpisywaniem, bo raptem zaczęliśmy wpisywać M, a to już było po okresie
Bywało też tak, że miała jeden dzień okres, a na drugi tylko plamienie
Przyzwyczailismy się do tego
Jak czasami żona mi mówi, że jej koleżanki mają okres przez tydzień to jestem w ciężkim szoku
Współczuję Wam panie
Wiesz co ja mam plamienia czasami do 8 dc i to jest bardziej uciążliwe niż normalny okres przez 4 dni
tylko jak to wpisywać do compa
578 2013-03-14 14:02:37 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-03-14 14:02:59)
starshaped to jesteś taką 'zimną suką' jak ja ![]()
paweł i fajnie, że jesteś ![]()
nie no to teraz dziewczynie pojechałaś ![]()
Haha:D Taka prawda. ![]()
Również Cie witam, pawel, zaglądaj tu do nas. ![]()
Wiesz co ja mam plamienia czasami do 8 dc i to jest bardziej uciążliwe niż normalny okres przez 4 dni
tylko jak to wpisywać do compa
Najlepiej będzie jak skontaktujesz się ze specjalistą od komputera. Mi się wydaje, tak jak wspomniałem wcześniej, że możesz wpisywac plamienia, ale nie musisz. Bo jeśli plamienia są to znaczy, że jeszcze do końca wszystko nie "wyleciało" z Ciebie.
Również Cie witam, pawel, zaglądaj tu do nas.
Ależ miło tutaj u Was, cieszę się, że jestem tu mile widziany ![]()
pawel a Twoja żona miała już okazję wymieniać baterię w Perliku?
no ciekawe bo czytałam ostatnio o sposobie wymiany baterii w domu za 5 zł a nie za 50 zł u producenta ciekawe co kolega na to