Dzięki wielki ja to jakoś mam problem z obsługą takich małych wynalazków
. Powiedz mi jeszcze ile miesięcy ci zajęło żeby miec dużo zielonych. Ja jestem po wielu latach tabletek i dopiero zauważam jak to jest być naturalna kobietą. A i jeszcze jedno ufasz zielonym przed owulacją ja jeszcze mentalnie jestem uzależniona od tabletek i nie wiem jak to będzie jak dostane pierwsze zielone trochę się boje
na samą myśl o ciąży mam dreszcze ![]()
Podobne tematy
mortycja.adams Ja pierwsze zielone miałam po 2 tygodniach; wcześniej już długi czas bo coś 2 lata nie brałam hormonów. Zielonym zaufałam od razu - tym po owulacji:) Tym przed.... dalej się waham
Wiem, że dziewczyny używają, sprawdza się, a jednak na razie obserwuję nadal (7 mies.) czy to się pokrywa z moimi obserwacjami. Pokrywa się, a jednak.... ![]()
Jestem oczarowana komputerkiem!! Pierwszy cykl z pearly, a już 3 dni po zaobserwowanej owulacji dostałam zielone światło (tym bardziej że skok temperatury nie był przesadnie wyraźny).
Ja PRZESADNIE wyraźnego skoku też nie miewam ![]()
W fazie przedowulacyjnej miałam kilka wyższych temperatur (stres?), dlatego bym pewna, że pearly da się oszukać.
No on daje -jak nie jest pewny- na wyrost czerwone lampki ![]()
Ja też byłam na początku "oczarowana" a raczej zachwycona jak takie urządzenie może być takie " mądre"
i dla mnie też mega zaletą jest to, że Lady Comp jest nad wyraz bezpieczny. Wiem, że niekórym to przeszkadza ale ja wolę mieć czasem więcej czerwonych a pewność że jest ok niż jakby miało być na odwrót.
Hej dziewczyny zdążyło wam się ze trzeciego dnia wyższych temperatur było zielone ja mam pierwszy cykl z pearly i zielone trzeciego dnia trochę się boje czy się compik nie pomylił oczywiście nie wykorzystam zieleni bo nie mogę jakoś zaufać a może nie ma co się bać napiszcie jak macie z zielenią po owulacji z góry dzięki
Nie pomylił się
Ja już normalnie mam 3 dc zielone.
Hej dzięki rozumiem ze trzeci dzień wyższych to juz po owulacji i nie ma ryzyka
czyli mój pearly się nie myli mam nadzieję ![]()
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że się nie myli ![]()
Wiesz miałam wątpliwości dlatego ze w npr takim co uczą przed ślubem pisze ze pewniaki niby na czwarty dzień a tu mi daje juz trzeciego taka spanikowana jestem
pewnie tym przed owulacja nigdy nie zaufam ![]()
403 2013-01-31 21:27:03 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-01-31 21:28:30)
Może i ja nie zaufam tym przed owu. nigdy, kto wie
Ale tym po- ufam bezgranicznie ![]()
W NPR biorą pod uwagę Twoją omylność; zły pomiar, obserwacje. A komp, to komp; i tak daje na zapas już więcej zielonych.
Mnie przez długi czas zielone dawał dopiero 4. dnia faktycznie. Ale od kilku miesięcy daje 3. i nie płaczę z tego powodu ![]()
Ja tam też ufam a tym lampkom po owu to niemal w 100% one są przecież najpewniejsze, więc nie ma co się stresować.
Wiesz miałam wątpliwości dlatego ze w npr takim co uczą przed ślubem pisze ze pewniaki niby na czwarty dzień a tu mi daje juz trzeciego taka spanikowana jestem
pewnie tym przed owulacja nigdy nie zaufam
Ja swojemu ufam
Ale może badaj sobie dodatkowo śluz i obserwuj szyjkę? Z dodatkowymi informacjami, będziesz na 100% bezpieczna ![]()
Hej dziewczyny dzisiaj w nocy przydarzyło mi się zmierzyć po tym jak najpiew wstałam to jest 5 dzień po skoku trzeci zielony po owulacji i zapytał perły o M wiem ze popełniłam błąd ale zastanawiam się jak teraz ze skutecznością temperaturę miałam niższa o 0.2 stopnia niż wczoraj trochę się wkurzam głupi błąd i tu cały miesiąc do tylu ![]()
Takimi głupotami się nie przejmuj. Ja zwykle już po owulacji gdy tylko da zielone, nie mierzę w ogóle, aż do M.
Hej super dzięki za odpowiedzi bo żyć mi to nie dawało zawsze można na Ciebie liczyć. Troche sie zestresowałam ale masz racje ze nie ma co ryzyka nie ma wiec chyba luz. Jeszcze zastanawia mnie tylko czego zapytał o M jutro też będzie? Ty mierzysz do pierwszych zielonych po owulacji a potem czekasz na M i od nowa i nic pearly nie bzikuje
pozdro wielkie dzięki jeszcze raz
1. Będzie pytał o M, dopóki nie naciśniesz na + a potem będzie o nią pytał, gdy nie wyłączysz na -
2. Tak, po owu. przy pierwszym zielonym mierzę jak mi się podoba. Jak mi się nie podoba to nie mierzę ![]()
Jeszcze raz dzięki za poradę. Mam nadzieje ze jak znowu zapytam to znowu odpowiesz
. Czasami się zastanawiam czy to metoda dla mnie strasznie jakoś się tym nakręcam. Ale w zasadzie to nie mam wyboru tabletki odpadają z przyczyn zdrowotynych a mamusia juz więcej nie chce zostać
pewnie nabiorą rutyny wydaje się niebyc głupie mierzenie do skoku a potem wyluzować w końcu i tak zielone do M muszą być ![]()
Martycja spokojnie ja też po skoku jak da zielone zazwyczaj odpuszczam już pomiar bo mi się nie chce mierzyć ![]()
Więc nie ma co się stresować a z czasem przyzwyczaisz się i zaufasz całkowicie swojemu LC
Dziewczynki moje kochane..pytanie mam za 1000punktów. Kupiłam baby compa już i chcę zacząć testować, ale z racji tego że ciążę planuje na grudzień dopiero ...odchudzam się ...idzie mi to wolno..bo bez jakichś większych szaleństw po prostu mż
ale tu moje pytanie..czy któraś się z Was orientuje..czy odchudzając się mogę uzywać baby comp? trzeba wpisać swoje BMI...jak tak będę je co chwilę zmmieniać...nie sfałszuje przypadkiem wyników...żebym sama sobie nie zafundowała potem niechcianej niespodzianki ![]()
Poradźcie coś laseczki:)
Na skuteczność antykoncepcyjną nie wpływa to na pewno! Właściwie nie wiem, po co ten bajer
Przecież waga i temperatura nie idą ze sobą w parze ![]()
no własnie konsultowałam się z babeczkami z stronki fb które prowadzą stronę lady Comp ..twierdzą że nie ma to żadnego wpływu na planowanie dzieciaczków..jakbyś któraś miała kiedyś wątpliwości jak ja ![]()
no własnie konsultowałam się z babeczkami z stronki fb które prowadzą stronę lady Comp ..twierdzą że nie ma to żadnego wpływu na planowanie dzieciaczków..jakbyś któraś miała kiedyś wątpliwości jak ja
hej po co się odchudzasz jak planujesz ciążę za chwilę po co się katować potem będziesz bardziej sflustrowana
pochwal się później czy ci BC trafił w planowaną płeć. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
Takimi głupotami się nie przejmuj. Ja zwykle już po owulacji gdy tylko da zielone, nie mierzę w ogóle, aż do M.
Ja też nie mierzę, robiłam to tylko na początku. Wydaje mi się że po owulacji nie ma już sensu ![]()
To znaczy tak: mierzę zwykle co 2-3ci dzień PO owulacji, zwłaszcza kiedy chcę się dowiedzieć kiedy faktycznie dostanę M bo wtedy temperatura znacznie spada.
To mój pierwszy miesiąc z pearly i chyba za bardzo się tym nakręcam. Rano mam zawsze problem z wyciągnięciem sensora w ogóle jak ciężko się go wyciąga też macie taki problem w pearly. W jednym miesiącu narobiłam tyle błędów przy mierzeniu ze aż mi głupio tak do was dziewczyny pisać ciągle co nie zmienia faktu ze jesteście super a i macie lepszą wiedzę i doświadczenie niż pani na infolini. Teraz czekam na M ale powiem ze się trochę stresuje żeby niebyło wpadki sex bez zabezpieczeń ostatnio był 13 lat temu nawet niewiedzialam przez te lata że tak można
jak się wprawie to też będę mierzyć do skoku. Moje koleżanki niedowierzają i o stawiają ze za nie długo zostanę mamusią po 30
. Sorki ze się tak rozpisałam
Pozdrowionka dla wszystkich super naturalnych babek ![]()
Z sensorem problemu nie mam bo nigdy go nie chowam
Po prostu Pearly leży sobie w zasięgu łapki na stoliku obok łóżka ![]()
Martycja spokojnie każda z nas na początku się stresowała.
I u mnie też koleżanki nie dowierzały i się podśmiewały że tyle kasy wydałam a teraz po czasie już jedna też chce kupić dla siebie.
Hej ja to przez lata byłam zagorzałą zwolenniczką tabletek i wierzyłam ze to najlepsza metoda pod słońcem dopuki nie wylądowałam w szpitalu z epizodem udarowym teraz jest mi żal wszystkich naiwnych dziewczyn wierzących w ten wynalazek XX wieku i szczerze zazdroszczę wam ze od dawna jesteście naturalne. Wydaje mi się ze zbyt mama wiedza i świadomość jest w śród kobiet i dlatego wyśmiewają metodę termiczną. Teraz czekam na M w pierwszym cyklu z pearly i powiedzcie mi dziewczyny dostajecie M tak jak on pokazuje czy wacha się czasami. Trochę się jeszcze stresuje ale napewno się przyzwyczaję i będę wyluzowana jak wy. Sorki za długi wywód zaraz mnie z tego forum usuniecie ![]()
Co do M - czasem ma obsuwę dzień, dwa albo 3. Ale to w żadnym razie nie wpływa na skuteczność kompa. Bo on, wyliczając M., kieruje się tylko i wyłącznie prognozami i zauważyłam, że w tym celu "patrzy" jaki był poprzedni cykl.
Hej a powiedzcie mi jeszcze czy zdarzyło się wam mieć w prognozach np.wszystkie kolorki a potem dostać M
jakoś prześladuje mnie ta wizja ![]()
Hej
Przeczytałam właśnie większość waszych wypowieedzi. Zastanawiam się nad kupnem Lady C i pewnie jak każda z Was, mam obawy co do skuteczności.. Mam pytanie, jak na LC lub Pearly zareagowali Wasi mężczyźni
? Ja się trochę obawiam reakcji mojego :PP
Co do wcześniejszych postów, to faktycznie, wśród społeczeństwa jest ogromna niewiedza dot. naturalnych środkow..;/ ja sama uwazałam, że "nie da się naturalnie", a tu moze jednak
w kazdym razie moja mama, chyba zwolenniczka tabletek, po 20 latach brania, zaczela miec złe wyniki wątrobowe i migreny...;/
dqueen mój mąż dokładnie przeczytał o tym urządzeniu, chciałam by też czuł się hm... pewnie, komfortowo. Przekonała nas jednak ta skuteczność i brak wpadek -a przeczytałam i polskie fora i amerykańskie. Tzn. kilka wpadek było, ale to same dziewczyny przyznały, że jechały na pomarańczowym ![]()
Hej queenn ja to mogę tylko powiedzieć ze żałuję ze nie wiedziałam o tych komputerkach wcześniej a mam za sobą lata tabletek. Mój małżonek trochę był sceptyczny zresztą nadal jesteśmy może dlatego ze to pierwszy miesiąc za nami chyba najtrudniejsze w tym jest ta okresowa abstynencja ale to też jest chyba niekiedy na plus ![]()
u mnie mój mąż był za bo zależało mu na tym abym już nie brała tabletek.
Ja na początku się obawiałam bo po tabletkach ciężko tak od razu zaufać naturalnym metodą.
Ale po pierwsze naczytałam się o badaniach skuteczności itp. i to mnie przekonało.
A co do abstynencji w czerwone to można sobie radzić inaczej:)
Mój mąż sam mnie namawiał do zmiany antykoncepcji, stwierdził że nie chce bym się dalej truła, tym bardziej że odczuwałam skutki uboczne. Z komputerem cyklu jest znacznie lepiej.
U mnie znaczenie miało też to że tabletki bardzo obniżały moją chęć na seks a po zakupie Lady Comp ona znowu wróciła więc mąż skorzystał na tym bardzo ![]()
Podobno wiele kobiet stosujących tabletki skarży się na niskie libido...moja znajoma tak ma, najlepsze jest to że bierze tabletki a kochają się może raz w tygodniu...bez sensu się truć.
Podobno wiele kobiet stosujących tabletki skarży się na niskie libido...moja znajoma tak ma, najlepsze jest to że bierze tabletki a kochają się może raz w tygodniu...bez sensu się truć.
Stąd tak wysoka skuteczność tabletek ![]()
Mam pytanie (znowu
)
Czy jeśli zdarzy się cykl bezowulacyjny (o czym oczywiście przez datą spodziewanej owulacji nie wiemy) to czy LC się domyśli i da zielone czy będzie walił czerwienią aż do momentu okresu?
Przepraszam jeśli o to już ktoś pytał, a przeoczyłam.
Ponoć wali czerwonymi, bo czeka na owulację.
Jak na mój gust, trudno by się domyślił, bo nawet kobieta tego nie wie; owulacja może się przesunąć, o czym nie wiesz.
Ponoć wali czerwonymi, bo czeka na owulację.
Jak na mój gust, trudno by się domyślił, bo nawet kobieta tego nie wie; owulacja może się przesunąć, o czym nie wiesz.
Trochę szkoda, no ale nic nie jest doskonałe.
Za to widzę Catwoman, że na Ciebie zawsze można liczyć
![]()
Wiesz co, jak dla mnie to w sumie dobrze, że woli walić bardziej czerwonymi niż zielonymi gdy nie jest pewny. Zdecydowanie nie ufałabym mu, gdyby wahając się, dał zielone.
Właśnie dobrze że komputerki sztucznie wydłużają fazę płodną jak coś jest nie tak. Dzięki temu nie ma wpadek
Raz tak miałam że chyba 20dc a tu jeszcze dzieci na monitorku się pojawiały
Ale dzielnie przetrzymaliśmy z mężem
No jednak to czy cykl był bez owulacji można stwierdzić dopiero po jego zamknięciu nie da się tego przewidzieć wcześniej.
Więc Lady Comp nie mógł by dać zielonych lampek bo nigdy nie wiadomo czy np owulacja nie wystąpi tylko później.
\
Ja też się cieszę że czasem może na wyrost się zabezpiecza ale dzięki temu mam pewność że jest skuteczny i jak daje zielone to jest tego pewny.
hej jestem tu nowa mam pearly od października zeszłego roku wiec jeszcze trochę zielona ale już coś liznęłam więc cieszę się ze w razie W tu znajdę pomoc.
hej jestem tu nowa mam pearly od października zeszłego roku wiec jeszcze trochę zielona ale już coś liznęłam więc cieszę się ze w razie W tu znajdę pomoc.
Hej malwina
I jak, jesteś zadowolona ?
Widzę, że pojawia się co raz więcej zwolenniczek metod naturalnych! super
Fajnie że świadomość wlasnej płodności wzrasta ![]()
Hej u mnie pomimo braku wyraźnego skoku na niedzielę daje zielone cały cykl mam 36.30 plus minus kilka setnych jednorazowo 36.6 i z powtotem spadek nie wiem czy ufać w zieleń miałyście dziewczyny takie cykle bez wyraźnego skoku ale z zielonymi
Ja tak miewam.
Dzięki . Rozumie ze luz jak da zielone bo tak toche dziwne to nie ma skoku to jakby owu nie było trochę się boje czy mój komp jakieś wybrakowany nie jest. Ale jak piszesz ze też tak masz to mnie uspokoiłaś pozdr
Komp się uczy Twojego cyklu, a jestem pewna, że prędzej dałby czerwone niż zielone.
Spisuje na wykresie temperatury i w tamtym miesiącu widoczny skok utrzymujący się do m a tu niemal tak samo tylko raz skoczył też obawiam się czy ten obu skok nie jest spowodowany tym ze trochę miałam stresu w ten dzień przed mierzeniem i nie spałam spokojnie dlatego też nie wiem czy komp nie wprowadził się w błąd co myślisz masz większe doświadczenie
To zależy, jak bardzo Twój organizm jest podatny na każdą zmianę. To jak z alkoholem i mierzeniem. Osobiście sprawdziłam: mogę wypić butelkę wina o 23.00 gdy mierzę około 5.30 i NIC. Nie ma to wpływu. Obserwuj siebie. Masz jeszcze jakieś "wytyczne" co do owu.?
Miałam standardowe bóle owulacyjne tzn. Bolał mnie brzuch specyficznie no i śluz dużo i taki jak niby płodny po samym śluzie mogłabym stwierdzić ze juz jest po owi ale ta temp mnie niepokoi zwłaszcza ze ten skok był po nocy nie przespanej bo budziłam się co chwilę chodziłam do WC i od jednej wycieczki do drugiego było moze dwie godziny napewno nie trzy wiec to mnie martwi czy comp się przez to niepomylił dlatego mam obawy czy ufać żeby nie zaliczyć spady.
mortycja.adams jak się masz stresować, to po prostu tym razem jeszcze użyjcie gumki
I zobaczysz jaka jutro będzie temp. ![]()
Nie jest próbkę w użyciu gumki tylko w tym czy dla cos pokręciłam z pomiarem czy comp nie wyrobił poprostu zastanawiam się czy ten sprzęt tak czasami działa
Tego to ja nie wiem i nikt tu nie wie
Ale..... nie stresowałabym się ![]()
catwoman
tak jestem zadowolona, dla mnie to coś super że nie ingeruje w organizm że libido mam zdrowe i że w ogóle zdrowo sie prowadzę heheehe
mortycja ja mimo, że używam krótko kompika to jak ma zielone to nic już mnie nie interesuje i nie zgłębiam.
452 2013-02-25 16:11:57 Ostatnio edytowany przez RitaOra (2013-02-25 16:13:05)
Mój LadyComp właśnie dotarł kurierem
Teraz czekam aż dostanę pierwszy naturalny okres (niedawno odstawiłam tabletki) i zaczynam mierzenie
Mam nadzieję na pomyślną współpracę z komputerkiem bo dzieci planujemy dopiero za 6 lat ![]()
A zdecydowałam się na niego dzięki Waszym postom z tym temacie, w razie wątpliwości zamierzam Was pytać ![]()
Mój LadyComp właśnie dotarł kurierem
Teraz czekam aż dostanę pierwszy naturalny okres (niedawno odstawiłam tabletki) i zaczynam mierzenie
Mam nadzieję na pomyślną współpracę z komputerkiem bo dzieci planujemy dopiero za 6 lat
No to powodzenia
O skuteczność o ile będziesz się stosować do wskazówek kompa, byłabym spokojna. Jakby co, to pisz tu ![]()
Rita witamy hehe i z chęcią odpowiemy na pytania.
Ja jak mam zielone to się nie zastanawiam ale mortycja komp nie daje zielonego od razu po pierwszej wyższej temperaturze więc nawet jeden zaburzony pomiar nie wpłynie na jego wskazania
Dziś już mogę powiedzieć z czystym sumieniem te komputerki to naprawdę wspaniały wynalazek ja nie widziałam skoku i obawiałam się że on bezzasadnie da zielone aczkolwiek pomimo prognoz nie wskazał na zielone bo skoku nie było mam czerwone zapewne cykl bezowulacyjny mój pierwszy zauważony po odstawieniu tabletek i zastanawiam się kiedy dostane w takim razie M. a może jeszcze będzie skok zobaczymy w każdym razie przekonałam się ze można mu na pewno zaufać nie da zielonego ryzykując. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest ze kilka dni temu miałam śluz jak najbardziej płodny a jednak nie wyrobiłam
no trudno tylko szkoda że czerwonym razi
pozdro