Catwomen ![]()
Akurat co do mnie to jest już nie potrzebne.
Ale zadziwiają mnie nowości...
Jak technika idzie do przodu z różnymi
urządzeniami,jak np ten.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Lady Comp, Pearly
Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 34 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Catwomen ![]()
Akurat co do mnie to jest już nie potrzebne.
Ale zadziwiają mnie nowości...
Jak technika idzie do przodu z różnymi
urządzeniami,jak np ten.
Podobne tematy
Ano idzie.
No i mamy post w 100% poświęcony komputerkowi cyklu ślicznie to wygląda. Widzę ze my szczęśliwe posiadaczki powoli wpadamy w samouwielbienie
tak trzymać ![]()
no pięknie się prezentują nasze sprzęty ![]()
Mój służy mi już rok. I jest OK>
Bo kompiki to cudowna sprawa
Taka jest prawda ![]()
ja mam swojego ponad 8 miesięcy i też jest ok ![]()
Witajcie : )
Bardzo zainteresowaly mnie obydwa urzadzenia, o ktorych piszecie. Przekonuja mnie zwlaszcza wyniki, jakie w osiaga LC i Pearly (99,3%) oraz latwosc ich stosowania.
Zastanawiam sie jeszcze, ktory sobie sprawic - ale nie o to chce zapytac : )
Intresuja mnie 2 kwestie:
1) wyczytalam na stronie producenta, ze w czasie choroby i podwyzszonej temperatury nie nalezy robic pomiaru tylko skorzystac z opcji prognozowania dni plodnych - na ile to jest skuteczne (tzn. to prognozowanie)? Czy nie zaburza calosci pomiarow? Zwlaszcza, jesli zdarza sie np. 2 przeziebienia pod rzad?
2) co w sytuacji czestych podrozy? Z doswiadczenia wiem, ze okres mi sie wowczas przesuwa mniej lub bardziej - jak LC i Pearly sobie z tym radza?
Przyznam szczerze, ze kiedy do Was trafilam i zaczelam czytac o komputerkach bylam bardzo zdziwiona, ze nie slyszalam o nich nigdy wczesniej. Wydaje mi sie, ze jesli (a wszystko wskazuje, ze tak wlasnie jest) sa tak skuteczne to wydatek choc spory wart jest tych pieniedzy.
Poczytuję Was i niby coraz bardziej się wkręcam w komputerki, ale potrzeba mi czasu i poukładania paru rzeczy w swoim życiu. Na razie, więc pozostaje Waszą ,,cichą" fanką
Kiedyś na pewno spróbuję, przyjdzie na to czas (w sensie na NPR). Wasz wątek odwiedzam regularnie i to się nie zmieni
Pozdrawiam
GamerGirl choroba nie zdarzyła mi się od czasu jak używam kompa, a jest to rok, natomiast gdyby się tak zdarzyło, myślę, że nie robiłabym przez te kilka dni pomiarów. Ponoć, gdy temp. jest nietypowa dla danej użytkowniczki, wyskakuje na kompie powiadomienie "F" (Fever - gorączka).
Kwestia podróży też podobno niczemu nie wadzi - bo przy kompach długość cykli nie ma znaczenia.
Lady Ola odwiedzaj, czytaj, pytaj jak tylko chcesz ![]()
Witajcie : )
Bardzo zainteresowaly mnie obydwa urzadzenia, o ktorych piszecie. Przekonuja mnie zwlaszcza wyniki, jakie w osiaga LC i Pearly (99,3%) oraz latwosc ich stosowania.
Zastanawiam sie jeszcze, ktory sobie sprawic - ale nie o to chce zapytac : )Intresuja mnie 2 kwestie:
1) wyczytalam na stronie producenta, ze w czasie choroby i podwyzszonej temperatury nie nalezy robic pomiaru tylko skorzystac z opcji prognozowania dni plodnych - na ile to jest skuteczne (tzn. to prognozowanie)? Czy nie zaburza calosci pomiarow? Zwlaszcza, jesli zdarza sie np. 2 przeziebienia pod rzad?
2) co w sytuacji czestych podrozy? Z doswiadczenia wiem, ze okres mi sie wowczas przesuwa mniej lub bardziej - jak LC i Pearly sobie z tym radza?Przyznam szczerze, ze kiedy do Was trafilam i zaczelam czytac o komputerkach bylam bardzo zdziwiona, ze nie slyszalam o nich nigdy wczesniej. Wydaje mi sie, ze jesli (a wszystko wskazuje, ze tak wlasnie jest) sa tak skuteczne to wydatek choc spory wart jest tych pieniedzy.
Ja bardzo rzadko się przeziębiam nawet nie raz w roku więc jak czuję się źle i widzę podwyższoną tempkę to opuszczam pomiar. Co do prognoz to ja się nimi nie kieruję bo to tylko prognopzy i nie zawsze się sprawdzają wolę wtedy odpuścić na kilka dni.
jeżeli chodzi o podróże to jest ok nawet jak cykl się wydłuży to Lady comp to wyłapie.
Dzieki, dziewczyny :)
Mam jeszcze jedno pytanie: jak sie maja pomiary LC a dlugosc zycia plemnikow? Tzn. czy LC jakos to uwzglednia?
komputerek uwzględnia żywotność plemników. Posiadając komputerek twoim jedynym zmartwieniem jest dokonywanie prawidłowych tzn niezakłóconych pomiarów a cała resztę pozostawiasz komputerkowi
najważniejsza jest faza przed owulacja bo po owulacji to już pomiary zupełnie nie mają znaczenia
mnie głupia podróż zaburza nadejście owulacji też nawet jak się przejem to temperatura mi skacze i owulka się przedłuża to zależy od osoby
ale urządzenie jest naprawdę godne polecenia ![]()
witam!
Od kilku dni jestem rowniez posiadaczka lady compa
Czy szczesliwa to sie pewnie okaze za kilka miesiecy po porzadnym przetestowaniu. Przyznac musze, ze wasze pozytywne opinie bardzo sie do tego zakupu przyczynily. Zastanawia mnie tylko kwestia pomiaru temperatury i tu mam pytanie. W instrukcji niby napisane, ze margines na pomiar obejmuje 3 godziny przed i 3 po w odniesieniu do pomiaru z dnia poprzedniego, ale z tego co zauwazylam, to wiekszosc z was mierzy o stalych porach. Najchetniej tez bym tak robila, ale corce teraz zeby trzonowe rosna i te nocki to u nas baaardzo roznie wygladaja... Mam nadzieje, ze skutecznosc urzadzenia nie bedzie mniejsza przez ten fakt?
Druga sprawa to temperatury po owulacji. Czy u was sie trzymaja na tym samym poziomie? Czy jakies tam niewielkie spadki sa dopuszczalne, a chodzi tylko o to, by temp nie spadala do poziomu podstawowego? Jak ta temperatura podstawowa u mnie wyglada, to poki co pojecia nie mam, bo mierze od 3 dni dopiero i jestem w 17. dniu cyklu. Wahania w kazdym razie zauwazylam 36,32 - 36,30. Tez tak macie?
aaah i za brak polskich znakow przepraszam, ale nie posiadam ![]()
Witam Cię w naszym skromnym gronie ![]()
Mi zdarza się mierzyć o różnych porach ale staram się by wachania nie były większe niż godzinka ale jeżeli łapiesz się w tych trzech komputerek da sobie radę tyle ze jak byś wykres robiła to skoku nie było by widać tak wyraźnie co nie znaczy ze go nie było. Musisz zaobserwować u siebie czy jak wstaniesz do dzidziusia to temperaturka Ci skacze u mnie wstanie do WC nie ma wpływu na temperaturę. 36.30 i 36.32 to żaden skok
obstawiam ze jesteś przed owulacją bo temperaturki masz jeszcze bardzo niskie jak na fazę po owulacji obserwuj sobie jeszcze śluz
a co do spadu do temperatury podstawowej to mi zawsze spada jeden dzień przed M. Niektóre dziewczyny jak dostają zielone to już do M nie mierzą ja mierze cały miesiąc choć po skoku temperatury to już nie ma znaczenia.Zaleca się pomiar nawet do trzeciego miesiąca ciąż jak się strasz o dzidziusia bo wtedy wszelkie spadki temperatury mogą sygnalizować zagrożenie ciąży w innym wypadu spadki po skoku raczej się nie zdarzają a jak już to nie mają znaczenia bo jesteś po owulacji więc jest bezpiecznie ![]()
dziekuje pieknie za powitanie i odpowiedz, mortycjo.adams ![]()
no ja jestem raczej pewna, ze owulacja juz byla, bo przez kilka dni doslownie zalewalo mnie plodnym sluzem... (mam z tym wlasciwie problem, bo kazdego miesiaca musze az wkladek uzywac, tyle tego). Kompa zaczelam uzywac juz w trakcie, wiec pewnie zadnego skoku temperatury sie juz w tym miesiacu nie doczekam. Widac tez bede z tych zimnokrwistych ![]()
Zastanawia mnie tez sprawa dlugosci cykli, bo mam raczej krotkie, 25 dni. Wprowadzilam 4 ostatnie do kompa, wsrod ktorych 3 byly wlasnie 25 dniowe i jeden 30 dniowy i wyglada na to, ze tego dlugiego komp wcale nie wzial pod uwage, bo mi pisze jak byk, ze dlugosc cyklu u mnie wynosi wlasnie 25. Mam nadzieje, ze efektywnosci to to nie popsuje. Pewnie troche czasu minie, zanim bede mogla zaufac kompowi w 100%. Chyba na dni przedowulacyjne za szybko sobie tez nie pozwole, szczegolnie, ze mi sie ten sluz plodny bardzo szybko po okresie pojawia. Ciekawie bedzie za to zobaczyc, co komp bedzie mial na ten temat do powiedzenia.
Na samo urzadzonko napalona bylam juz laaata temu, ale ta cena... Hormonow uzywac nie moge i nie chce, bo przez ten krotki czas, kiedy je bralam, to mnie totalnie rozwalily. Spirala mnie jakos przerazila samym wygladem i skutkami ubocznymi, a gumek mam dosc
szczegolnie, ze odkad corcia sie pojawila na swiecie, to niestety zycie erotyczne troche podupadlo jesli chodzi o czestotliwosc, wiec postanowilismy za to zainwestowac w jakosc
Cena kompa wprawdzie dalej przerazajaca, ale wzielismy na krotkie raty, bo tyle wywalic za jednym zamachem to jednak boli troche ![]()
Może rzeczywiście jesteś już po skoro mówisz ze jesteś zimno krwista
ale śluzem bym się tak nie kierowała też mam z nim problem i zdarza mi się w jednym cyklu kilka szczytów śluzu a owulacji brak
u mnie skok jest bardzo wyraźny przed skokiem mam niskie 36.10 po skoku 36.6. Rzeczywiście bardzo krótkie masz cykle ale ważne ze faza po owulacyjna jest minimum 12 dni to i zielonego więcej
u mnie niestety teraz cykle długie i na zielony muszę długo czekać ![]()
vallmo witaj
Fajnie że zasiliłaś grono posiadaczek komputerków
Obyś była zadowolona
Ja również witam i na pewno będziesz zadowolona
hehe satysfakcja gwarantowana
A ja was nadal podczytuję ![]()
I powiem wam, że jeśli chodzi o skok temperatury, to ja mam taki nie do przeoczenia, bo do 36,9 czy 37 nawet, przynajmniej przez te kilka cykli co mierzyłam termometrem temperaturę to tak było.
dzieki Kobietki!
no ja tez mam nadzieje, ze sprzet spelni oczekiwania. Z dzieckiem nr.2 jeszcze bym chetnie zaczekala. A te wszystkie spadki i skoki w temperaturach to dla mnie poki co czarna magia
jakos nigdy z tym wczesniej do czynienia nie mialam, ale fajnie bedzie moc poznac swoj organizm troche lepiej. Mozecie byc w kazdym razie pewne, ze jeszcze tu z wieloma pytaniami i watpliwosciami powroce. Poki co czekam na pierwsze i historyczne zielone ![]()
Ależ pytaj
Z tymi "skokami" to bywają prawdziwe skoki i mnie- która ma komp już rok- też takowe się zdarzają i to takie....nieprzewidywalne
Zatem pamiętaj:
Jeśli jesteś żyjącym homo sapiens, w Twoim organizmie zdarzyć się może wszystko ![]()
Ja jak zaczynałam używać Lady Comp to też nie wiedziałam w ogóle kiedy jest owulacja że występuje skok, żyłam w przeświadczeniu, że ma się temperaturę 36,6 hehe.
A tu nagle poznałam jak funkcjonuje organizm fajne to jest:)
Cześć dziewczyny tak was trochę obserwuję, bo bardzo kusi mnie ten sprzęt i wiele dobrego słyszałam o Lady Compie, martwi mnie tylko to regularne sprawdzanie temperatury. Moja mała wciąż daje mi popalić w nocy potrafi wstać nawet 3 razy, w takiej sytuacji kiedy robić te pomiary? i czy lady comp się sprawdzi?
Magi84 ja co prawda matką nie jestem, noce przesypiam, ale jeśli tu się jakaś mama nie wypowie, to zawsze możesz wejść sobie na stronkę ladycomp. i zadać pytanie- odpowiadają bardzo szybko i wyczerpująco ![]()
Magi komputerki dają ci 6 h limitu na pomiar więc na pewno utrafisz w przedział kiedy mała śpi.
miałam taki czas kiedy mierzyłam o 2.30 w nocy hihihiiih
Tzn. 3h PRZED czasem zero czyli tym pierwotnie sobie ustalonym i 3h po nim ![]()
Jeśli pomiar (pierwszy) zaznaczyło się na godzinę 6.00 to można go zrobić najwcześniej o 3.00 a najpóźniej o 9.00.
Ależ pytaj
Z tymi "skokami" to bywają prawdziwe skoki i mnie- która ma komp już rok- też takowe się zdarzają i to takie....nieprzewidywalne
Zatem pamiętaj:
Jeśli jesteś żyjącym homo sapiens, w Twoim organizmie zdarzyć się może wszystko
cat twoje ostatnie zdanie wygrało
U mnie też skoki wyglądają różnie raz jest oczywisty, raz nie za bardzo.
myślę że jeśli chodzi o wstawanie to rzecz indywidualna mi wstanie do ubikacji temperatury nie zaburza pod warunkiem ze to tylko spacer i nic więcej
czym innym jest wstanie i noszenie dzidziusia czy kołysanie, dobry pomysł z napisaniem do producenta tylko napisz nam tu co Ci odpisał ![]()
No ja wlasnie przez corki (2 lata) nocne wybryki to mierze tak w okolicach 2-3 w nocy... Na stronie producenta pisza, ze 2-3 godziny snu wystarcza przed mierzeniem, wiec sie tego trzymam, poki sytuacja nocna sie jako tako nie unormuje. Ale niestety, madrzejsza sie nie robie (bycie homo sapiens widac nie zawsze pomaga
) bo pomimo, ze to druga polowa cyklu i komp juz okres za 6 dni przepowiada, to codziennie mam inne temperatury. Juz sie zaczynam zastanawiac czy zle ten sensor ustawiam czy co?! Staram sie wcelowac zawsze w to samo miejsce wiec juz sama nie wiem o_O
vallmo, całkiem możliwe, że pomiar wychodzi niedokładnie.
Kiedyś z głupoty, albo nudów już sama nie wiem, przeczytałam instrukcję obsługi do zwykłego termometru; akurat kupiłam takowy do domu w razie gorączki i takich tam. I tam wyczytałam, że aby pomiar był miarodajny, należy m.in. (mierząc w ustach) przez minutę PRZED nie otwierać ust - prawdopodobnie dlatego by nie wpuścić zbyt zimnego lub zbyt chłodnego powietrza co mogłoby zaburzyć pomiar. O.
Catwoman i masz racje, ze niedokladnie, bo wlasnie wyszlo, ze zle mierzylam
Normalnie psuje reputacje homo sapiens hehehe. Sie wkurzylam kolejnym pomiarem z kosmosu z dzisiajszej nocy i tak wymolestowalam tego kompa, wymierzylam na 1500 sposobow i wyszlo, ze mierzylam temperature jezyka a nie pod nim. Moze dlatego, ze testowe pomiary robilam na siedzaco i wszystko bylo ok, a te nocne na lezaco, to jednak ustawianie sensora bylo juz troche inne. Jakby nie bylo to dalam doopy
te bledne dane (cale szczescie, ze tylko z kilku dni i to przed okresem) to bym teraz bardzo chetnie usunela, co by mi przyszlych prognoz nie zaklocaly, tylko nie wiem jak. Jakos w instrukcji tego nie widze. Napisalam do producenta. Chyba, ze ktoras z was cos wie?
Nie da się wykasować pomiarów. Spokojnie nie wpłynie to na działanie kompa.
Ja jeżeli chodzi o wstawanie do dziecka to jeżeli moja mała jest chora i muszę często wstawać i nosić ją to pomiar jest zaburzony.
Ale ogólnie w nocy to chyba z 4 razy wstaję żeby ją przykryć bo się rozkopuje i wtedy nie wpływa to na pomiar.
Jestem przekonana że można wykasować pomiary skoro w pearly można to w LC na pewno też. Szybciej będzie zadzwonić na infolinię i pani Cię poinstruuje jak wykonać zerowanie ![]()
można wykasować ale przy kasowaniu kasujemy wszystko, pojedynczych pomiarów wykasować się nie da.
ja mam Lady compa i w instrukcji mam na stronie 40 napisane jak usunąć dane
Mialam nadzieje, ze da sie wlasnie pojedyncze pomiary wykasowac, ale nic z tego. Pani z infolinii tez mnie odeslala do strony 40. i kasowania wszystkiego. Wykasowalam. Ostatecznie bylo to raptem 6 pomiarow a daty poprzednich okresow wprowadzilam sobie jeszcze raz. Porzadek musi byc!
tylko teraz zebym wszystko zrobila jak "trza". Pani na filmie instruktazowym moglaby sie z laski swojej troche rozdziawic, co bym lopatologicznie zobaczyla co i jak, bo pewnie znowu bede schizowac...
Eh te pomiary ... Widzę ze to zmora każdej nowej użytkowniczki komputerka też miałam ten dylemat czy dobrze mierze czy nie
zdarzyło mi się kiedyś zmierzyć temperaturę powietrza w ustach
tak ze spokojnie niebawem dojdziesz do wprawy ![]()
U mnie też nie można usunąć danych, ale jak się coś źle zmierzy to komputerek po prostu wydłuża sztucznie fazę płodną i po problemie.
U mnie też nie można usunąć danych, ale jak się coś źle zmierzy to komputerek po prostu wydłuża sztucznie fazę płodną i po problemie.
Za to jest inny problem, bo wali wtedy czerwonymi ![]()
Mam nadzieje, ze do tej wprawy w pomiarach dojde juz na dniach, no bo ile mozna?!
A skoro juz Wam zawracam gitare, to czy ktoras z Was drogie Forumowiczki moglaby sie poswiecic i napisac temperatury z jakiegos tygodnia po owulacji? To przynajmniej zobacze jak to mniej wiecej wyglada u ludzi z krwi i kosci...
a niech tam poświęcę się przed skokiem 36.15, 36.24 i po 36.58, 36.64, 36.66, 36.70, 36.68, 36.66, 36.71, 36.61, 36.52, 36.41 i M 36.10
przed skokiem mam niskie po skoku sobie lekko rosną by dwa dni przed M spaść ale różnie to bywa u nas kobiet ![]()
dziekuje pieknie!
teraz przynajmniej wiem jak to powinno wygladac, roznice sa naprawde niewielkie (po skoku). Mam nadzieje, ze sie kiedys doczekam takich ladnych pomiarow... Od jutra znowu zaczynam, trzymajcie kciuki co bym nic tym razem nie spaprala ![]()
vallmo to trzymamy kciuki hehe żebyś już nie musiała nic kasować ![]()
A u mnie dzisiaj owu
no i oczywiście czerwień
wallmo bo ten skok wielki nie musi być, z resztą u każdej z nas jest nieco inaczej ja np mam tempki przed wou w granicach 35,5-36,00 a po owu 36,3-36,5 więc szału nie ma
No a ja mam w tym mies. akurat około owulacji 35.9 a po owu. 36.1
Magi - ja jak zaczynałam używać LC to mój synek był mały i budził się w nocy. Co prawda nie trzy razy, ale raz, dwa razy się zdarzyło. Tylko ja poszłam sposobem - powiedziałam mojemu kochanemu, że ni czorta, nie mogę w nocy wstawiać i już - i on zaczął wstawać. Po kilku nocach młody przestał się budzić
Teraz jak się obudzi to naprawdę sporadycznie (raz na ruski rok coś mu się tam przyśni i krzyknie).
Także albo przekonaj tatusia, że czas na wstawanie do dziecka w nocy (zobaczysz, dziecko zwykle szybko rezygnuje z pobudek), albo kombinuj z przedziałem czasowym. Da się to pogodzić, bo są dziewczyny, które nadal karmią w nocy i używają komputerków.
A co do prawidłowego mierzenia - to o otwieraniu paszczy to nie wiedziałam, ale szczerze mówiąc nie stosuję - zdarzy się że młody przyjdzie do łóżka, chwilę do niego pogadam i dopiero mierzę - nigdy nie miało to wpływu. Natomiast ja sensor zawsze układam w szparze między moimi krzywymi zębami, więc mam pewność że zawsze jest tak samo bo opiera się o te same zęby
polecam sposób ![]()
vallmo każda z nas to przechodziła i zobaczysz dojdziesz do takiego momentu, ze nawet nie będziesz wiedziała kiedy ten pomiar zrobiłaś, ja tak czasami mam że siedzę w pracy i się zastanawiam czy dzisiaj pomiar zrobiłam, wracam do domu sprawdzam i jest ![]()
kowbojka napisał/a:U mnie też nie można usunąć danych, ale jak się coś źle zmierzy to komputerek po prostu wydłuża sztucznie fazę płodną i po problemie.
Za to jest inny problem, bo wali wtedy czerwonymi
Niby tak, ale jesli już na prawdę nie idzie wytrzymać zawsze zostają np gumki
Ale dobrze, ze pokazuje dłuzej dni płodne, gorzej jakby tego nie robił i wtedy klops ![]()
Słuchajcie, mowa często - gdy mówimy o fazie poowulacyjnej - że "powtarza" się temp. > przed skokiem. <
Co rozumiecie przez słowo "SKOK" ? Prócz wyczynów Adama Małysza ![]()
Bo ja czasem się nad tym pojęciem w kontekście moich temperatur zastanawiam ![]()
hehehe może i skok Małysza to to nie jest ale zawsze coś ![]()
Na szczęście że kompik daje sobie z nim radę i prawidłowo wyznacza okres niepłodności
No ja tam żadnego skoku nie mam, jedynie spadek poniżej poziomu morza ![]()
u mnie widać te tempki w pierwszej fazie mam takie niskie poniżej 36 stopni, a te po owulacji ok 36.5, 36.6 więc widać. Oczywiście w między czasie mam jakieś zawirowania w tych temperaturach, ale komp daje radę
u mnie widać te tempki w pierwszej fazie mam takie niskie poniżej 36 stopni, a te po owulacji ok 36.5, 36.6 więc widać. Oczywiście w między czasie mam jakieś zawirowania w tych temperaturach, ale komp daje radę
Ale to cały czass -ol de tajm- masz najpierw niskie a potem wysokie?
Bo ja mam zwykle 3-4. dnia M już wyższe takie 36,3, 36,5 i tak sobie są, potem nagle tornado w każdą stronę, spadek poniżej poziomu morza, a potem znów....różnie ![]()
U mnie skok jest jasny jak słońce - nie dość że po objawac ciała zawsze wiem kiedy jest już po śliwkach, dwa że tempki mam zawsze wyraźne - przed owulacją jest 36,4 albo mniej a po owulacji 36,6 -36,8.
A u mnie 3. dnia skoczyła na tyle, że komp dał żółte. I kolejne też zółte, ale wiem też że jest już dawno po owulacji, tylko komp zachowuje ostrożność.
Hej dzwoniłam do tej infolinii i pani mi poradziła żebym mierzyła temperaturę przy pierwszym wstaniu do dziecka chyba ,że wiem że będę mogła jeszcze przespać min. 3 godziny to wtedy później, tak ciężko rozmawia się o czymś teoretycznie najlepiej byłoby mieć urządzenie, i na konkretnych przykładach przeanalizować problem. Dzisiaj np. mała przespałam całą noc jupi:)
Hej dzwoniłam do tej infolinii i pani mi poradziła żebym mierzyła temperaturę przy pierwszym wstaniu do dziecka chyba ,że wiem że będę mogła jeszcze przespać min. 3 godziny to wtedy później, tak ciężko rozmawia się o czymś teoretycznie najlepiej byłoby mieć urządzenie, i na konkretnych przykładach przeanalizować problem. Dzisiaj np. mała przespałam całą noc jupi:)
A w lady compie macie jakieś okno czasowe? Chodzi mi o to że np jeśli zmierzy się temperaturę w południe to nie zostanie ona zapisana?
Magi84 napisał/a:Hej dzwoniłam do tej infolinii i pani mi poradziła żebym mierzyła temperaturę przy pierwszym wstaniu do dziecka chyba ,że wiem że będę mogła jeszcze przespać min. 3 godziny to wtedy później, tak ciężko rozmawia się o czymś teoretycznie najlepiej byłoby mieć urządzenie, i na konkretnych przykładach przeanalizować problem. Dzisiaj np. mała przespałam całą noc jupi:)
A w lady compie macie jakieś okno czasowe? Chodzi mi o to że np jeśli zmierzy się temperaturę w południe to nie zostanie ona zapisana?
tak jest okno 6 godzin +/- 3 godziny po pomiarze i potem nie można już mierzyć więc nie ma obaw że zmierzy się o złej godzinie ![]()
Ale ja ogólnie w domu nie mam termometru normalnego więc jak jestem chora to mierzę LC ale poprzez pomiar testowy.
okienko jest :0
ja mam przed owu niziutkie tempki 36 i niżej a po owu 36,4 36,5 więc widać w miarę o co kaman
catwoman żółta lampka to znak że coś się zmienia w cyklu albo tempka taka sobie że nie wiadomo o co chodzi.
No właśnie komp chyba uznał że nie wie o co kaman. Ale się poprawił. Już wie.
Magi - teoretyzowanie czasem jest bardziej skomplikowane niż praktyka ![]()
Ja tam wolę jak czasem daje w razie czego żółte niż jakby miał trzaskać zielonymi które były by niepewne.
Fajne jest właśnie to ze daje zielone jak jest pewny swego.
no tak nic za darmo ![]()
Dziewczyny, a nie orientujecie się czy któryś z kompików można kupić w aptekach?
Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 34 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Lady Comp, Pearly
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026