matko bosko kochano ![]()
Podobne tematy
Dawno mnie tu nie było. Bo i comp sprawował się dobrze i zgodnie z moimi prognozami w odniesieniu do mojego wykresu. Teraz zgłupiałam. Jest skok a komp od 5 dni trzyma mnie dalej na czerwonym. WTF? Miała tak któraś z Was dziewczyny?
allegra pytałaś kiedyś po co żółta lampka, zamiast od razu czerwonej. Masz odp ![]()
"Żółta lampka znaczy, że komputer przelicza cykl kobiety, uczy się go lub brakuje mu pomiaru temperatury, aby mieć całkowitą pewność co do tego, jaka jest w danym momencie płodność kobiety." (Internet)
allegra pytałaś kiedyś po co żółta lampka, zamiast od razu czerwonej. Masz odp
"Żółta lampka znaczy, że komputer przelicza cykl kobiety, uczy się go lub brakuje mu pomiaru temperatury, aby mieć całkowitą pewność co do tego, jaka jest w danym momencie płodność kobiety." (Internet)
I wszystko jasne, dzięki ![]()
Dawno mnie tu nie było. Bo i comp sprawował się dobrze i zgodnie z moimi prognozami w odniesieniu do mojego wykresu. Teraz zgłupiałam. Jest skok a komp od 5 dni trzyma mnie dalej na czerwonym. WTF? Miała tak któraś z Was dziewczyny?
Może nie było skoku w tedy co myślisz. Mnie też czsami na początku trzymał dłużej ale jak już masz 5 dni po skoku to jutro zieleń napewno będzie ![]()
Nie no w rzeczy samej gumka bez finału daje 100% pewności to jest metoda dla osób nadmiernie ostrożnych czyli takich jak ja
hehe ja mam tak samo jak ty i tez uważam że to najbezpieczniejsza metoda w czerwone dni ![]()
A jak komp daje żółte to coś tam w cyklu jest nie tak zapewne.
mortycja w czasie owu tak działasz na męża o feromonach słyszałaś? to właśnie to ![]()
my w czerwień gumki stosujemy bez przerywanego.
918 2013-04-23 22:11:07 Ostatnio edytowany przez Lady Ola (2013-04-23 22:11:52)
A ja mam takie pytanie odnośnie tych komputerów cyklu:
1. mierzy się w którym miejscu pod językiem, na środku, po prawej, lewej? Skąd wiadomo, że codziennie jest to same miejsce pomiaru, nie ma jakieś rozbieżności?
2. Po ilu temperaturach wyższych po skoku, komputer daje zielone światło (niepłodność poowulacyjna) ? I jaki skok przyjmuje komputer (ponad 0,2 C jak w metodzie termicznej i trzecia temperatura musi być co najmniej wyższa od poziomu wyższego ) ?
3. Czy odstawiając hormony, nie lepiej poczekać parę cykli po odstawieniu, aby się unormowały i dopiero wtedy zacząć używać komputera, żeby nie dawał cały czas czerwonych lub żółtych?
4. Czy pomiar temperatury jest wiarygodny podczas choroby, zmiany klimatu itd.? Jak komputer będzie pokazywał czerwone i żółte lampki?
I mam ostatnie pytanie trochę offtopowe, ale chyba bardziej do Catwoman, bo pisała kiedyś w tym wątku, że używa na czerwone dni prezerwatyw ze środkiem plemnikobójczym, ale jakiej firmy? Już w większości wycofali gumki ze środkami plemnikobójczymi i jestem ciekawa które to
.
Będę wdzięczna za odpowiedzi ![]()
Hej. Lewa strona to lewa prawa to prawa jak u mnie nie ma znaczenia na którym ,,zębie,,
mierze od pierwszej fizjologicznej po latach tabletek i jest ok nie zalewa czerwienią co do choroby to nie wiem bo bardzo rzadko choruje na początku po 5 wyższych dawał zielone teraz już po 3, czasami nie ujrzysz skoku o dwie kreski bo komputerek to tak przelicza ze niekiedy tych dwu kresek niepotrzebuje do skoku to zależy od godzin pomiaru ale jeśli opierasz się na komputerku to samodzielna interpretacja nie zawsze się pokrywa z komputerkiem oczywiście na korzyści komputerka. co do gum to obecnie nie ma na rynku ze środkiem plemnikobujczym bo powodował duże alergie i wycofano zawsze można osobno zakupić globulki ja osobie i kupuje gumy extra sawe ![]()
Lady Ola mortycja już Ci odpowiedziała chyba na większość pytań,
co do gum: Kupuję z Unimila, a dokłądnie "New Caress"- żółte ;)Dokładnie takie:
- do nabycia w każdej aptece czy drogerii.
Ze środkiem plemnikobójczym są także Rosetex:
oraz nieco droższe również z Unimil: Ultra Safe
O proszę a jednak. Rozumiem ze te gumy mają środek plemnikobujczy to dobrze wiedzieć. O tym ze wycofali czytałam kilka tygodni temu gdzieś na necie i Durex nie ma z tym środkiem ale dobrze ze inne firmy mają zaraz idę do drogerii bo u mnie sezon czerwonych ![]()
Durex nie ma, to fakt. Miał kiedyś Extra Safe. Ale inne nadal są ![]()
heheh no proszę co za prezentacja gumek ja tam używam durexa obojętnie jakich jakie się trafią bo co daje ten srodek plemnikobójczy one są bardziej skuteczne??
No przy pęknięciu nie bardzo, ale przy uszkodzeniach mechanicznych - mogą uratować.
n o Mortycja powiedziała wsio ![]()
catwoman jaki przegląd gumek my używamy co w ręce wpadnie raczej jakiś firmowych niz nonameów ostatnio mąż przytachał jakieś z wypustkami ale to była pomyłka tak mnie obcierały ze szok a niby miały być dodatkowe doznania jakieś te wypustki były nie dopracowane..
Też mieliśmy gumy z niby dodatkowymi doznaniami ale te doznania to jakaś pomyłka otarcia jak po szczocie
nie dało się nic z tym zrobić ale za to można było poczuć ogromną różnicę bez ![]()
Moja koleżanka zakupiła ostatnio pierścień wibrujący miała ktoras z pań może? U mnie i tak by nie przeszedł małżonek by się niezgodził żaden z niego perwers ![]()
Dziękuję bardzo Dziewczyny za odpowiedzi
Dzięki Catwoman za wskazanie tych gumek:)
Jednak mam pewne wątpliwości, trochę nie zrozumiałam odpowiedzi z miejscem mierzenia i tym skokiem do wyznaczenia fazy III.
Wy mierzycie codziennie w tym samym miejscu (np. na środku pod językiem), czy zmieniacie czasami miejsce? Nie powoduje to rozbieżności?
Co to znaczy, że nie musi być skok temperatury, żeby komputer wyznaczył III fazę? Wylicza, przewiduje?
Przepraszam za szczegółowe pytania, ale chciałabym się dowiedzieć co i jak, bo sama się zastanawiam nad tymi komputerami.
Pozdrawiam
No wiesz, jak dziś mierzysz w ustach, a jutro pod pachą to tak- będą rozbieżności ![]()
Ważne, by POD jęzorkiem. No zwykle siłą rzeczy jest to prawa lub lewa strona, blisko dziąsła.
Lady Ola Ty się już o wyznaczanie nie martw- to robi komp i całkiem nieźle mu idzie ![]()
Dlatego tak pytam, bo interesuję się trochę NPR i mi instruktorka tej metody mówiła, że pomiar oralny jest niemiarodajny ze względu właśnie na rozbieżności miejsc (pod językiem, po prawej stronie lub lewej), co ma znaczenie, gdyż temperatury się różnią. Najbardziej polecała pomiar waginalny i rektalny.
A co do wyznaczania przez komputer skoku, to chciałabym poznać ten algorytm, jest to dla mnie bardzo istotne, na jakiej zasadzie on to wyznacza. Bo mierzyć temperaturę mogę sama, zwykłym elektronicznym termometrem, niepotrzebna mi do tego machineria za 2000 zł. Chcę znać sposób ![]()
wejdź sobie na stronkę ladycomp.pl tam jest chyba wszystko, co Cię będzie interesować ![]()
Przewaga kompa nad termometrem jest taka że:
-w razie czego to on jest winny a nie Ty ![]()
- przewiduje, robi prognozy, daje zapas.
932 2013-04-24 16:08:10 Ostatnio edytowany przez Lady Ola (2013-04-24 16:10:45)
Nie było algorytmu, ale wysłałam pytanie do eksperta ![]()
Ja nie widzę różnicy w mierzeniu przez komputer, a przeze mnie, zakladając oczywiście stałą godzinę pomiaru i miejsce
A też mam tak jak Ty, że na całość pójdę dopiero w III fazie wyższych temperatur (mam książkę do NPR z Ligi Małżeństw), a do tego momentu guma
Ale na razie psychicznie się nastawiam, bo jestem cały czas jeszcze na hormonach i psychicznie chcę się przełamać, że wszystko będzie ok ![]()
Dzięki za rady. ![]()
No nie ma za co, jakby co, to pytaj ![]()
Oj nie sądzę żeby producent LC chciał się podzielić algorytmem który jest sukcesem tego urządzenia. Po za tym musisz zakwestionować w bardzo czuły termometr komputer daje 99.3 % sama metoda termiczna poniżej 20% coś w tym jest. Owszem ja kontroluje komputerek ale z doświadczenia wiem ze nie mam szans do jego wyliczeń sama bym się nie opierała na swoich obserwacjach choć npr mam bardzo dobrze opanowany wole zapłacić i mieć pewność ![]()
Witajcie, ja używam ladycompa od 3 lat. Jestem bardzo zadowolona. Temperaturę zawsze mierzę pod językiem, nie zwracam uwagi czy z lewej czy z prawej strony. Przez 3 lata w ciążę nie zaszłam (był to dla mnie świetny środek anty). Juz niedługo myślę, że LC ułatwi mi zajście w ciążę.
Naprawdę polecam to urządzenie, choć nie jest tanie, ale to inwestycja w siebie. Czy tylko facecie mogą sobie kupować gadżety??
jasada witaj!!
no własnie to taki gadżet kobiety który jest mega przydatny
LadyOla z tego co ja obserwuje to nie ma zwykłego algorytmu tu odejmij tam dodaj. Kompik wsio analizuje i naprawdę bardzo dokładnie pokazuje płodność i owulkę. Ostatnio będąc u gina na usg stwierdził owu i pearlak też ![]()
widą sprawdza się super.
do mnie niestety pomiary inne jak w ustach nie przemawiają, no nie i koniec. A widać pod językiem są ok skoro komputerki maja taką skuteczność i to tyle lat.
Może ja za bardzo się zastanawiam, analizuję, a to takie proste z tego co mówicie?
Przed ślubem byłam żywo zainteresowana NPRem i mierzeniem, ale wszystko to mi się wydaje patykiem po wodzie pisane (w sensie że jest to skuteczna metoda ale trzeba spiąć się w regularności i dokładności) z tego co widzę w praktyce ![]()
Nic na razie ostro główkuję, póki co dobrze mi na hormonach, bo nie muszę nad niczym myśleć (niestety wygoda przemawia), cieszę się kiedy mogę miłością, a wiem też, że jak będę miała owulację i wtedy to co mówiła Cat ochota największa, to ja będę się bała, czy wszystko ok z gumkami, będę się znowu zastanawiała, denerwowała, myślała. Ale potem mogę za to zapłacić zdrowiem, choć ostatnio robiłam badania i wszystko jest w porządku.
Może tak na razie jest dobrze
Dziękuję Wam ślicznie za komentarze, będę główkowała dalej ![]()
A tak jeszcze dodam, że też się trochę boję odstawiać hormonów, bo mi ginka mówiła, że wtedy płodność jest podwyższona i może dojść do hiperowulacji (jak ja się powstrzymam z libido)? ![]()
Lady Ola ja już tyle razy w życiu odstawiałam hormony, może i tę hiper-owulację miałam nawet - nie wiem
Z seksu nigdy z tego powodu nie rezygnowałam ![]()
Nie wiem Ola jakie badania robiłaś u mnie też zawsze te podstawowe i wątrobowe były ok a lekarz nigdy mi nie zlecił badan na krzepliwość do chwili gdy mnie pogotowie z domu zabrało więc nikt mnie juz nie przekona ze tabletki są ok dodam ze brałam jedne z niby najlepszych z naturalnym hormonem o bardzo niskiej dawce a jednak tak bezpiecznie nie było. Mogę Ci jeszcze dodać ze po odstawieniu na samą myśl o sexie bez tabletek miała lęki
ale się przemogłam i teraz dopiero doceniłam jego uroki bo na tabletkach byłam impotentem. Oczywiście są też minusy odstawienia tabletek teraz moja cera wygląda koszmarnie choć nigdy jako nastolatka nie miałam kłopotów z cerą a teraz na stare lata mam no i koszmarne bóle owulacyjne. A co do mega płodności to bzdura wyssana z palca moje koleżanki co odstawiały tabletki i starały się o dziecko miały mega problem z zajściem w ciążę żadna nie zaszła szybciej niż po dobrych kilku miesiącach i owszem owulację miały ale nie dochodziło do zapłodnienia.
Ola większość z nas tutaj przechodziła odstawienie tabletek i lęk przed zaufaniem komputerkowi, ale jak widać one dają sobie świetnie radę to po co pakować w siebie te tabsiory
Ola większość z nas tutaj przechodziła odstawienie tabletek i lęk przed zaufaniem komputerkowi, ale jak widać one dają sobie świetnie radę to po co pakować w siebie te tabsiory
Dokładnie. Dużo osób się boli, szczególnie że na naturalne metody panuje jakaś nagonka. Większość myli to z kalendarzykiem i wciskają kit, że jest to nieskuteczne
heheh bo naturalne metody kojarzą się z kalendarzykiem i z faktem że pół polski zostało tak poczęte ![]()
Mi się też tak kiedyś kojarzyło i trudno po tabletkach zaufać naturalnym metodą.
Mnie przekonały jednak badania i ogromna skuteczność LC to jakby nie było jest obiektywna interpretacja urządzenia które jasno pokazuje dni płodne i niepłodne więc nie ma czego się obawiać
Dzięki Dziewczyny za posty, mam o czym myśleć.
A tak może Was zainteresuje napisałam maila, w sprawie algorytmu komputera cyklu i odpisano mi, że po skoku temperatury o 0,2 C i utrzymaniu się jej na poziomie wyższym, komputer stwierdza fazę niepłodną. Czyli jednym słowem opiera się na metodach NPR.
Dzięki Dziewczyny za posty, mam o czym myśleć.
A tak może Was zainteresuje napisałam maila, w sprawie algorytmu komputera cyklu i odpisano mi, że po skoku temperatury o 0,2 C i utrzymaniu się jej na poziomie wyższym, komputer stwierdza fazę niepłodną. Czyli jednym słowem opiera się na metodach NPR.
Wiesz to są zasady organizmu wiadomo, że owu można poznać po skoku ale z tego co wiem to Compy mają jeszcze wgraną bazę ponad miliona cykli i dzięki temu wiedzą jak reagować jak są jakieś anomalie.
No nie ma innej rady- musi się opierać na NPR ![]()
No nie ma innej rady- musi się opierać na NPR
No dokładnie, inaczej się nie da
Byłoby to nieskuteczne. Komputery są idealne dla osób, które boją się samemu interpretować temperaturę, bo wiadomo można się pomylić. Nie trzeba robić wykresów, nic notować więc jest to wygodniejsze ![]()
No w rzeczy samej nie ma w tym nic dziwnego ze komputerki opierają się na npr przecież on tylko mierzy temperaturę nie bada
dokonuje obliczeń ale nie mogę się zgodzić ze po skoku powyżej 0.2 temperatury gdyż u mnie nigdy by biedak zieleni bo nigdy takiego skoku nie mam dlatego mam super sex maszynkę ![]()
No w rzeczy samej nie ma w tym nic dziwnego ze komputerki opierają się na npr przecież on tylko mierzy temperaturę nie bada
dokonuje obliczeń ale nie mogę się zgodzić ze po skoku powyżej 0.2 temperatury gdyż u mnie nigdy by biedak zieleni bo nigdy takiego skoku nie mam dlatego mam super sex maszynkę
To w takim razie jaki masz skok? To nie skok ma być 0,2 C. Według zasad NPR tylko trzecia temperatura po skoku ma być wyższa powyżej poziomu wyższego tj.0,2 C (jak nie jest to trzeba zaczekać na następną, żeby ten warunek był spełniony), a pozostałe dwie muszą znajdować się wyżej od poziomu niższego (linia tzw. szóstki przedwzrostowej).
Mnie odpowiedź tej babki utwierdza w tym, że jest to po prostu drogi termometr do NPR, dla osób, którym się nie chce samemu mierzyć temperatury zwykłym termometrem za 20 zł. Algorytm jest taki sam dla ,,klasycznych'' NPRowiczów.
No nie jest to zwykły termometr bo taki za 20 czy 50 zł nie zmierzy Co tak dokładnie. Oczywiście prawda ze komputerki to nic innego jak npr ale samodzielna interpretacja jest naprawdę stresująca zwłaszcza jak jesteś początkującym npr no i jeszcze w grę wchodzi zaufanie własnym obserwacją. Ja prowadzę osobno obserwacje ale te komputerkowe są o wiele dokładniejsze. U mnie skok jest zawsze nie wielki i sama bym sobie zieleni czasami nie dała w całym cyklu a kompik daje i wciąży nie jestem. Oczywiście rób jak uważasz nikt tu cię nie namawia na drogi termometr każdy robi to co lubi. Jak już pobawisz się w samodzielny npr napisz jak tam efekty i odczucia ![]()
No nie jest to zwykły termometr bo taki za 20 czy 50 zł nie zmierzy Co tak dokładnie. Oczywiście prawda ze komputerki to nic innego jak npr ale samodzielna interpretacja jest naprawdę stresująca zwłaszcza jak jesteś początkującym npr no i jeszcze w grę wchodzi zaufanie własnym obserwacją. Ja prowadzę osobno obserwacje ale te komputerkowe są o wiele dokładniejsze. U mnie skok jest zawsze nie wielki i sama bym sobie zieleni czasami nie dała w całym cyklu a kompik daje i wciąży nie jestem. Oczywiście rób jak uważasz nikt tu cię nie namawia na drogi termometr każdy robi to co lubi. Jak już pobawisz się w samodzielny npr napisz jak tam efekty i odczucia
Dlatego mam kontakt do instuktorki NPR, która mi wyjaśnia wszystkie wątpliwości, jak już wspominałam na tym forum, uważa ona, że mierzenie w pochwie i odbycie jest dokładniejsze niż oralne. Mam również książkę z LMM i jest tam wszystko dokładnie napisane tzn. reguły po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej (odstawiam w czerwcu) i mam również termometr z dwoma miejscami po przecinku. Ja i tak na całość korzystałabym tylko z III fazy, bo jej tylko ufam, a na początku zabaw z NPRem i tak bym stosowała prezrwatywy. Czyli jednym słowem wychodzi mi na jedno, jak bym robiła z komputerkiem cyklu
Myślę, że dojdę do wyznaczania spokojnie III fazy, bo regułę znam, a w razie wątpliwości mam kontakt do instruktorki. Dodatkowo muszę jeszcze się nauczyć obserwacji śluzu+szyjki, ale wszystko na spokojnie
Mnie jakoś te kompiki nie przekonują (chyba, że nie dam rady z samodzielnymi obserwacjami), ale te Dziewczny, które mają je w posiadanu, niech służą ![]()
mortycja.adams napisał/a:No nie jest to zwykły termometr bo taki za 20 czy 50 zł nie zmierzy Co tak dokładnie. Oczywiście prawda ze komputerki to nic innego jak npr ale samodzielna interpretacja jest naprawdę stresująca zwłaszcza jak jesteś początkującym npr no i jeszcze w grę wchodzi zaufanie własnym obserwacją. Ja prowadzę osobno obserwacje ale te komputerkowe są o wiele dokładniejsze. U mnie skok jest zawsze nie wielki i sama bym sobie zieleni czasami nie dała w całym cyklu a kompik daje i wciąży nie jestem. Oczywiście rób jak uważasz nikt tu cię nie namawia na drogi termometr każdy robi to co lubi. Jak już pobawisz się w samodzielny npr napisz jak tam efekty i odczucia
Dlatego mam kontakt do instuktorki NPR, która mi wyjaśnia wszystkie wątpliwości, jak już wspominałam na tym forum, uważa ona, że mierzenie w pochwie i odbycie jest dokładniejsze niż oralne. Mam również książkę z LMM i jest tam wszystko dokładnie napisane tzn. reguły po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej (odstawiam w czerwcu) i mam również termometr z dwoma miejscami po przecinku. Ja i tak na całość korzystałabym tylko z III fazy, bo jej tylko ufam, a na początku zabaw z NPRem i tak bym stosowała prezrwatywy. Czyli jednym słowem wychodzi mi na jedno, jak bym robiła z komputerkiem cyklu
Myślę, że dojdę do wyznaczania spokojnie III fazy, bo regułę znam, a w razie wątpliwości mam kontakt do instruktorki. Dodatkowo muszę jeszcze się nauczyć obserwacji śluzu+szyjki, ale wszystko na spokojnie
![]()
Mnie jakoś te kompiki nie przekonują (chyba, że nie dam rady z samodzielnymi obserwacjami), ale te Dziewczny, które mają je w posiadanu, niech służą
grr sorry ale dla mnie codzienne mierzenie temperatury w pochwie albo w odbycie jest niesmaczne.
Pozatym porównywanie Lady Compa do termometru to jakaś pomyłka termometr nie pokaże ci czy masz dzień płodny czy nie.
A wiadomo jak ktoś chce sam stosować NPR to niech stosuje ja tam nie zaufałabym swoim obserwacją wolę obiektywną i skuteczniejszą metodę.
W życiu bym się nie zdecydowała na npr jak bym miała mierzyć w pochwie albo w odbycie na samą myśl mam dreszcze. Nie zgodzę się ze tylko w pochwie pomiary są najlepsze to totalna bzdura najważniejsze jest cały cykl w jednym miejscy to skok i tak wychwycisz. A co do badania pochwy to trudno by mi było dobrze z interpretować ja mam problemy z interpretacją śluzu a nie mówiąc o szyjce
ale jak kto woli oczywiście to zależy od tego jak ktoś bardzo nie chce dzidziusia ja zdecydowanie niechcę więc ufam doświadczonym urządzeniom
. Ola daj namiary na te instruktorkę i literaturę którą czytasz z npr sam chętnie bym zagłebiła się jeszcze bardziej.
W życiu bym się nie zdecydowała na npr jak bym miała mierzyć w pochwie albo w odbycie na samą myśl mam dreszcze. Nie zgodzę się ze tylko w pochwie pomiary są najlepsze to totalna bzdura najważniejsze jest cały cykl w jednym miejscy to skok i tak wychwycisz. A co do badania pochwy to trudno by mi było dobrze z interpretować ja mam problemy z interpretacją śluzu a nie mówiąc o szyjce
ale jak kto woli oczywiście to zależy od tego jak ktoś bardzo nie chce dzidziusia ja zdecydowanie niechcę więc ufam doświadczonym urządzeniom
. Ola daj namiary na te instruktorkę i literaturę którą czytasz z npr sam chętnie bym zagłebiła się jeszcze bardziej.
Zgadzam się, że najważniejszy jest pomiar w jednym miejscu, dlatego ta instruktorka powiedziała mi, że za przeproszeniem w pochwie masz tylko jeden otwór, a w buzi możesz nie trafiać za każdym razem w to samo miejsce pod językiem, może być większy rozrzut pomiarów. Każdy mierzy, gdzie mu pasuje.
Ja na razie też nie znam się na szyjce i śluzie, więc spróbuje mierzyć sama temperaturę i zobaczę, czy to takie trudne, żeby zobaczyć skok
Ja też bardzo nie chcę dzidzi, więc jak już napisałam dla mnie na całość tylko III faza.
Co do instruktorki, zależy z którego miasta jesteś, ja ze strony LMM (Liga Małżenstwo Małżeństwu) znalazłam daną instruktorkę z miasta z którego pochodzę i od niej kupiłam podręcznik Sztuka Naturalnego Planowania Rodziny. Kurs podstawowy. Jest bardzo łopatologicznie napisana i bardzo przejrzysta i czytelna.
ja tam też sobie bym na tyle nie zaufała i wole polegać na LC tu pomiar trwa chwilę i już wiem czerwone, zielone, a mierzyć tempkę termometrem nanosić pomiary i robić wykresy do tego jeszcze śluz i szyjka za leniwa jestem za dużo roboty!!! nie dla mnie pewnie po miesiącu byłabym w ciąży ![]()
Ola zajrzałam na te stronę i okazało się że u mnie w mieście instruktorką jest właśnie moja koleżanka i niestety ona uznaje npr jako metodę do płodzenia dzieci nie ma szans na informacje w zakresie skutecznego zapobiegania a i ich książeczka też napisana jest tak żeby niewiele z niej wynieść
no szkoda bo fajnie jest zagłębiać ten temat muszę jedynie korzystać z netu. Na szczęście mam komputerek który mnie wspiera a Tobie życzę wytrwałości może kiedyś ty będziesz instruktorką i ktoś skorzysta z twojego doświadczenia ![]()
A ja ostatnio żartowałam, że gdybym wiedziała, że NPR jest tak łatwe do stosowania i czytelne to bym nie kupowała compa.
Jasne, cieszę się, że go mam. Zdaję sobie sprawę, że może mi się trafić jakiś "dziwny cykl" albo nietypowy z racji wyjazdu i wtedy algorytm compa i dane z tych wszystkich cykli pomogą mi się zorientować w sytuacji bo być może on będzie wiedział więcej niż ja.
Póki co piszę jak jest: NPR nie jest jakąś ciężką orką na ugorze. Nie pochłania mi mnóstwa czasu. NPR stosuję niejako mimochodem bo:
a) Zapis wartości temp w programie to ok 15 s i przeważnie robię to zaraz po zmierzeniu temperatury rano.
b) Śluz obserwuje też mimochodem - będąc w toalecie. Zresztą przecież to moje ciało i widzę i czuję jaki mam śluz - zero dodatkowego czasu czy wysiłku.
c) Szyjka - sprawdzam kilka razy w miesiącu w poszczególnych fazach cyklu dla nabrania wprawy i umiejętności rozróżniania szyjki np w czasie owulacji, w fazie niepłodnej i przed okresem. Ale szczerze - szyjka nie jest mi niezbędna do prowadzenia obserwacji.
Uważam, że nieźle sobie radzę a przy dzisiejszej technice NPR niemal "sam się stosuje". Są wykresy online, programy i aplikacje które tak jak comp opierają się na pewnym algorytmie. Użytkownik sam wybiera ile i jakie metody chce stosować (np. Rotzera).
Pomijam już oczywisty fakt, że mając wykres widzę czarno na białym skok więc wystarczy mi rzut oka by sie zorientować w sytuacji.
3 msc temu nie miałam zielonego pojęcia o NPR dziś z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jestem całkiem niezła w te klocki a dowodem na to jest fakt, że moje obserwacje pokrywają się praktycznie w 100% z compem. Tyle, że on jest ostrożniejszy. Ja np dałabym już sobie zielone a on jeszcze czeka 1-2 dni. Ale po zakończeniu cyklu i on i ja mamy wyznaczony ten sam dzień owulacji, długość fazy lutealnej etc. Termin spodziewanej miesiączki wyznaczam sama precyzyjnie na dany dzień a comp zaczyna pytać 3-4 dni za wcześnie. A to dlatego, że ja JUZ wiem kiedy miałam owulację a on dopiero się poprawia po zakończeniu cyklu.
Mózg to mózg a maszyna to tylko maszyna. A rozpisałam się dlatego, bo zawsze się lekko dziwię, że ktoś pisze że nie ma czasu czy nerwów na stosowanie tego całego NPR. Dziwię się, bo mnie to w ogóle czasu nie zajmuje ;-) Ale mam świadomość, że są osoby które sobie nie ufają, nie mają czytelnych objawów albo z jakiegoś innego powodu po prostu nawet nie chcą spróbować. Każdy sam sobie wybiera metodę taką jaka mu odpowiada. Ja jestem mega usatysfakcjonowana że poznaję swoje ciało i wiem co się w danym momencie dzieje. To jest dla mnie frajda ![]()
Boże, co za entuzjazm !
Entuzjazm jest wielki u mnie też tak było do pierwszego zwariowanego cyklu bo wtedy bez komputerka miałam problem z interpretacją i moja koleżanka nperowiczka też miała ale napewno warto wiedzieć jak nasze ciało działa ![]()
To na pewno. Jestem zresztą za tym, by każda kobieta poznała funkcjonowanie własnego organizmu.
To na pewno. Jestem zresztą za tym, by każda kobieta poznała funkcjonowanie własnego organizmu.
Cat nie tylko Ty jesteś tego zdania...krew mnie zalewa jak widzę, że kobieta pyta czy może zajść w ciążę w owulację, albo że owulacja u niej trwa 5 dni...
Obserwacja własnego orgaznizmu pozwala też na wychwycenie jakiś anomalii zdecydowanie szybciej.
Fajne są też teksty typu okres mi się spóźnia jak myślicie jestem w ciąży
jak mierzysz temperaturę to wiesz czy jesteś
dziś to juz nie wyobrażam sobie życia bez pomiarów bo tylko w ten sposób wiem co się dzieje jak mi się okres spóźnia to testy ciążowe nie są mi potrzebne no chyba tylko do potwierdzenia ![]()
Miałabym to samo ochotę sugerować w tego typu "schizo-ciążowych" wątkach, ale mając 18-20 lat również nie przyszłoby mi do głowy by się w swoje ciało wsłuchiwać i je poznać. Wtedy to akurat bombardowałam je coraz to nowszymi hormonami ![]()
No jasne ja w wieku 20 lat w życiu bym się nie dała namówić na termometr ba jeszcze niedawno uważałam mierzenie za zabobon nie mający nic wspólnego z biologią no cóż człowiek do pewnych rzeczy musi dorosnąć ![]()
Ech to ja tak samo! Zresztą nie oszukujmy się: 15 lat temu nie było kompików, a każda trzeźwo myśląca nastolatka już wiedziała, że NPR jest o tyłek rozbić.
i tak dobrze że na"stare" lata stałam sie zacofaną kobietą stosująca npr
cóż życie płata figle
ale nie żałuje ze mnie w końcu otrzeźwiło ![]()
Ja również nie
Kiedyś nawet wymyśliłam, iż MOGLIBY wymyślić coś tak skutecznego jak pigułka, ale nieingerującego w organizm.
To ja widzę wyjątkiem jestem, bo o tego typu ''bajerach'' w stylu mikroskopów owulacyjnych (chyba też komputerów cyklu ale jakiś innych) słyszałam pierwszy raz na religii w liceum
Ale miałam fajną katechetkę, otwartą na takie rzeczy.
A to myśmy w szkole średniej mieli katechetki, które mając 4-5 dzieci przekonywały nas: młode dziewczyny do skuteczności NPR ![]()
U mnie to samo jak kobieta z 5 dzieci miała mnie przekonać ze npr jest skuteczny
ale chyba w rozmnażaniu się. ![]()
a ja w tym cyklu zaliczyłam podwójny szczyt śluzu i mam nadzieje że to już koniec i jutro będzie skok bo mam tego tyle że za niedługo podpaski będę zakładać
jak przed wieloma laty nie brałam tabletek to nie wiedziałam nawet co to śluz płodny teraz po tych hormonach jakaś makabra a i cykl znowu do góry nogami pomimo moich starań by było oki. Miewacie też takie ciężkie przypadki ![]()
Ja tam śluzu nie obserwuje specjalnie więc nie wiem, ale współczuje że aż tak nasilony.
a skoku nie miałaś ja myślałam że jak jest śluz taki to oznacza owu i ze skok tez powinien być niebawem.
Dwa razy w tym cyklu miałam śluz płodny w odstępach kilku dniowych a skoku nie widać zapowiada się znowu długi czerwono-lateksowy
miesiąc po wczorajszym nawale śluzu myślałam ze dzisiaj będzie skok a tu nadal dół.
hormony mi buzują zaczynam się zastanawiać jak długo pociągnę na tych miesiącach z lateksem bo mam dość a na początku było tak pięknie ![]()
"miesiące z lateksem" ....
Nie rozumiem, co w tym strasznego:)
dla mnie z lateksem to masakra żeby coś poczuć prócz ocierania gumy to naprawdę trzeba się namęczyć ![]()
Złe psychiczne nastawienie ![]()