A to przepraszam bardzo ![]()
Też wolała bym skórkowe ale przy mojej częstotliwości zakładania takowych i trochę "cienkiej" sytuacji mogą być i z ecoskórki;)
Buty w których śmigam na codzień kupuje skórzane- zimówki mam już chyba czwarty rok. Ich kondycję oceniam na b. dobrą. Myślę że jeszcze długo mi posłużą.
Hej
a ja dzisiaj znowu biegi na całego
organizujemy festiwal filmowy o prawach człowieka. Poza tym zapisałam się na wolontariat na inny festiwal filmowy kino na granicy. I jeszcze robimy akcje promowania uczelni, dni otwarte, ale to w maju
więc troszkę czasu jeszcze jest
czasu nie mam, a zamówienia na kilka jajek ![]()
Kocico fajne takie zabieganie...
odnośnie butów to właśnie dlatego ze u mnie krucho z kasą wolę kupić ze skóry.służą mi zawsze kilka sezonów.moje kozaki tez przeżyły juz dwie zimy....a jeszcze niejedna przed nimi.
marzą mi się czerwone butki,ale wtedy wszystko by trzeba podporządkować tym butkom....a na to mnie nie stać ![]()
264 2011-03-30 19:39:09 Ostatnio edytowany przez obydowiosny (2011-03-30 19:49:09)
no ja sobie fundnęłam czerwone ale takie cichobiegi miejskie, kurcze kiedys " anioł" tak fajnie na nie mowila, ale jak to bylo?
http://img22.imageshack.us/i/2203139877888595.jpg/
Wiosna są świetne.ja też powinnam się zaopatrzyć w obuwie tego typu,bo trochę wojaży mi się szykuje....
266 2011-03-30 19:50:13 Ostatnio edytowany przez obydowiosny (2011-03-30 19:52:13)
twradowska , ty widzisz te zdiecIA bo ja nie, jak ty wrzucasz swoje ?
acha, u ciebie tez jest link
bo ja zamienilam zdiecie ktore mi sie nie pokazywalo, na link ![]()
dzień dobry.
hej wam ja z zawodu jestem fryzjerka ale nie mam hobby to mnie dobija siedze w domu sprzatam gotuje nie wiem co mam z soba zrobic
dzień dobry dziewczyny ![]()
co u Was? ja właśnie brałam udział w sadzeniu ziemniaczków....jak rok będzie mniej mokry niż poprzedni to będzie zapas na zimę
hej wam ja z zawodu jestem fryzjerka ale nie mam hobby to mnie dobija siedze w domu sprzatam gotuje nie wiem co mam z soba zrobic
myślę, że jak swój zawód wykonujesz z pasją, to jest też Twoim hobby ![]()
ja sobie mogę jedynie cebulę z na szczypiór posadzić.
Dobry:)
A ja pogrzebać w pseudo ogródku na balkonie ![]()
Nawet bluszcz mi przemarzł w nim tej zimy
ale pięknie trawka się puszcza
.
Mnie już nerwa zresztą też... taki ze mnie ogrodnik jak z koziej du.. trąba. Roślinkom pewnie zimno jest w takiej ilości ziemi a ja uparcie sadzę nowe w nadzieji że klimat będzie im odpowiadał ![]()
P.T. ziemniaki własnoręcznie sadzone pewnie dobrze smakują. Gdyby była potrzebna pomoc przy wykopkach to daj znać ![]()
hehe dziewczyny to może ja Was wszystkie na te wykopki zaproszę?ale byśmy miały spotkanie.....potem ognisko napalone z łęty(czyli suche pozostałości po ziemniakach-jakby kto nie wiedział)z pieczonymi w nim ziemniaczkami.
powiem szczerze to jeden ze smaków mojego dzieciństwa.takie z grubo przypieczoną skórką.każdy był umorusany podobnie jak sadzą,ale szczęśliwy!
no to jak?
Muszę przyznać że te same wspomnienia mnie nawiedziły i nawet zapach poczółam ![]()
Pamiętam jak latałam po kartoflisku w czerwonych kaloszach..... Hmmm, fajnie było być dzieckiem ![]()
A, do ziemniaków mama zabierała sól i masło w papierku ![]()
Takie poletko ziemniaków tobyśmy za jedną dniówkę wykopały ![]()
Spotkanie było by naprawdę wyjątkowe ![]()
ja sie na to pisze ![]()
no....bo już myślałam że przyjdzie mi samej zbierać....a Wiecie tego prawie pół ha jest ![]()
277 2011-03-31 18:51:39 Ostatnio edytowany przez p.Twardowska (2011-03-31 18:52:28)
a tak serio...Wiecie jakie niezwykłe byłoby takie spotkanie.takie fajne robocze hihihi...
następnego wieczorka grillowanie na całego.ale byłaby jazda!
Masz na myśli wykopki czy jakieś inne ręczne prace ?;)
Bo jeśli chodzi robótki to raczej były by to warsztaty ![]()
Mnie tam i to i to odpowiada.
Gumiaczki mam- w groszki
a do reszty mogę się doposażyć ![]()
kaloszy nie posiadam, ale i tak jadę.
ja nawet z wykopków zrobię twórczą działalność.
ku.wa, ale by mi się teraz w tym momencie przydały, bo mnie nosi, bo sie mój kumpel powiesił i zbolec nie mogę !!!!!!! pamiętam jak po pierwszej próbie z nim gadałam, jak tłukłam do głowy i prosilam. chyba 10 at temu. a teraz go nie ma i już!!!!!!!!!
To bardzo przykre wiadomości ![]()
U nas też nie weseło- zmarł kolega mojego ojca. Kilka dni wcześniej wujek mojego M., dowiedziałam się że sąsiadka ma świńską i była w ciężkim stanie, nawet ja bidna w śpiączkę wprowadzili... Co się dzieje? Podobno marzec to bardzo niedobry miesiąc. Tak mówi moja babcia posiłkując się ludowymi mądrościami ![]()
Witam!
A ja wróciłam z działki i chyba już zaczyna to być tradycją że jak idę pierwszy raz po zimie na działkę to biorę ze sobą piwko,piję siedzę i ryczę....Jak wiecie do pewnego momentu to była działka mego męża,a teraz moja...i tak leze i ryczę bo go już tu nie ma a mnie czeka full pracy,by jak go wreszcie zobaczę to by mi nie wytykał ze nic nie robiłam i się jego praca zmarnowała....
W pewnym wieku(jak mój)częściej niż kiedyś patrzy człek w przeszłość i myśli co mnie spotka jutro? I jak tak sobie pomyślę to w zasadzie to jutro aż tak bardzo mnie nie obchodzi....Chyba za bardzo mędzę więc spadam.....
Szkoda chłopaka..powiesić się chyba bym się nigdy nie zdecydowała nawet jak mi życie tak cholernie w kość dało...za bardzo tchórzliwa jestem.
pola, targnięcie się na życie nie ma nic wspólnego z odwagą.
to jest taki moment, kiedy nie czujesz już nic oprócz bólu.
Ela, ja nie wiem czy ty juz o mężu pisalas a ja nie doczytalam ale nawet nie pomyslalam ze ty tak sama na tej dzialce i w życiu walczysz.przykro mi, naprawde.
Elunia, czasem dobrze jest się wypłakać. Płacz podobno oczyszcza. Zrzucisz nadmiar emocji to poczujesz się troche lepiej. Ważne by szybko wziąć się w garść.
Nie tylko w Twoim wieku spogląda się w stecz. Każdy z nas zerka za siebie. Czasem dochodzimy do mniej lub bardziej optymistycznych wniosków. Ważne by z tego patrzenia wypływała mądra nauka.
a Wy co?
pozacinałyście się?
Hejjj. Elu w samym płaczu nie ma nic złego, człowiek się oczyści, wyciszy...gorzej kiedy płacze się codziennie, wtedy to znak że coś jest nie tak i trzeba szukać pomocy a nie zastygać w samotności.
Ola znam to uczucie, mój dobry znajomy tez sie powiesił...tak po prostu, w momencie kiedy życie mu sie poukładało...miał 19 lat;/
P.T ja się bardzo chętnie piszę na erąwykopki bo mi sie teskni za twoim zwierzyńcem i domową atmosferą:) mam ambicję by zaprzyjaźnić sie z czarnym rozbójniczkiem kotowatym ![]()
Wczoraj zrobiliśmy w akademiku ze znajomymi mała akcję
pozyczyliśmy rzutnik, kilka metrów kabla, wywaliliśmy to przez okno..tzn kabel nie rzutnik
i puściliśmy kilka studenckich filmów kręconych przez znajomych i nie tylko na ścianie akademika
ludzie się zbiegli i było bajecznie
dziwnie byo zobaczyć swoja twarz na tak duuuzym ekranie
a potem było ognisko więc w autobusie bede dzisiaj pachniec jak grilowane warzywa, opcjonalnie kabanos
no i oczywiście troszkę się przeziębiłam, ale warto było ![]()
Kociczko, widzę że życie studenta to nie tylko nauka ale i kulturalna rozrywka. Już nie jeden raz pisałaś o Waszych inicjatywach. Całkiem ciekawie musi być w tym Cieszynie.
Na zaocznych nie było takich "czarów"- zresztą nie ma co porównywać ![]()
Witam
U mnie ten płacz to takie chwilowe,jak majowy deszczyk a potem słońce,słońce.O mężu pisałam..robotna bestia była,to ja taki leniuch się przy nim zrobiłam,a teraz niestety,trza zakasać rękawy i dybać na działce samej,bo to co teraz se przygruchałam cierpi na chorobę zwaną glebowstręt.Dla tych co zapomnieli to mężów miałam 2 sztuki,pierwszy po roku zginął w wypadku,a drugi raka se zafundował i po 24 latach zostawił mnie samą.A ten trzeci to nie mąż tylko jak to zwą...kochanek,konkubent? jak by go nie zwać jest to chłop.
Justynka toście mieli wspaniałą zabawę,a przy okazji i pół miasta.Najlepsze są właśnie takie spontaniczne działania...chyba śmiechu było co nie miara.
Dziś od rana pada deszczyk,a tak chciałam wreszcie zabrać się za jakąś pracę na tej mojej działce,a tak to tylko igła pozostaje.Wyszyłam małą zawieszkę do nożyczek dla dzisiejszej solenizantki z jej inicjałami.przed końcem jej pracy pójdę i oddam jej nożyczki z małym prezentem.
Jak tu się dodaje zdjęcia???
nie pozacinałyśmy się ...spoko
właśnie wróciłam od lekarza.dziewczyny ja od 1,5 miesiąca walczę z zajadami i suchymi ustami.masakra.wybrałam już dwa opakowania witaminy b2 i dalej źlę.....oczywiście lekarz tez rozkłada ręce....nie wiem na co ja liczyłam
Elunia,no ja tak właśnie myślałam że Ty jesteś z kimś.wcześniejszego Twojego życia nie znałam.przeszłaś trochę......
Czasami myślę że dało mi życie w kość i to dokładnie tylko siąść i płakać,a z drugiej strony ...hmm co to było za życie ;-)))) Kiedyś wyczytałam że jeden uśmiech to minuta życia więcej...i wedle tego to chyba setki dociągnę,aby mnie tylko nic nie bolało i abym na dzień przed śmiercią mogła se sama dupsko podetrzeć to może być zgadzam się na tą setkę. ;-))))
P.T W oriflame jest taki kremik malutki...plaster miodu na to mówią,ja tego używam na takie przypadłości.Kiedyś smarowałam witaminą A i też pomagało,może tego spróbuj.
Niekiedy w kącikach ust pojawiają się:
? nadżerki
? bolesne pęknięcia
? odwarstwienia naskórka
popularnie zwane ?zajadami", świadczące o zakażeniu drożdżakowym.
294 2011-04-01 14:40:06 Ostatnio edytowany przez p.Twardowska (2011-04-01 14:41:29)
tylko p.Foster mnie dodatkowo z całych ust schodzi skóra,aż bolą mnie całe usta.pani w aptece powiedziała że to nie są zwykłe zajady,bo takie można szybko wyleczyć.powiedziała że czasem jest przy niskiej hemoglobinie.w poniedziałek robię badanie krwi
tak Elunia spróbuję,tylko muszę wyhaczyć konsultantkę
Na zajady nie znam żadnej rady... na spierzchnięte usta też nie ;(
Czy u Was też dziś pogodowe pomieszanie z poplątaniem ?
U nas grzmi jak w środku lata
Na zmianę słońce i ulewa ale ważne że ciepło jest !!! ![]()
Wiecie że jak się usłyszy pierwsze wiosenne grzmoty to:
- "się można w stawku kompać" ![]()
- "należy brzuchem po ziemi potarzać by uniknąć w przyszłości jego bóli" ![]()
Moją babcię coś ostatnio natchnęło by ludoymi mądrościami sypać ![]()
szkoda że u mnie nie grzmi,bo ja bym się chętnie potarzała ![]()
A u mnie teraz świeci słoneczko,ale za to wietrzysko jak cholerka,strach wychodzić co by łba nie urwało.
Moja córa na szafę wstawiła kominy...jeden ostatnio przymierzałam i śmiałam się że nawet fajowy śliniaczek.Od strony ciała ma dany cienki polar i tak milusio wokół szyi.
http://szafa.pl/c5271861-komin-wiosenny.html
P.T. mnie się coś wydaje że Ty masz wirus typu M. Najczestrzymi objawami mogą być kołatanie serca, podwyższona temperatura, rozkojażenie....
To wszystko za sprawą tzw wymiany między ustrojowej... Jeśli poddałaś się już szczepieniu, a z tego co wiem to tak, to za kilka dni będziesz zupełnie zdrowa ![]()
typu M? to po co mi z takim wirusem walczyć...... ![]()
Ja to bym go wręcz pilęgnowała... ![]()
hahaha ja od maja to się wręcz od tego wirusa uzależnię ![]()
302 2011-04-01 18:37:32 Ostatnio edytowany przez pani foster (2011-04-01 18:41:08)
nie wiem, ale skoro tak długo trwa, to może być to cos związane z grzybicą. przy grzybicy schodzi skóra, bo sie maceruje.
Elunia, piękne te kominy.
miałam taki wirus M parę lat temu.
bokiem mi wyszedł i raczej już sobie nie życzę takiego
.
sorry, za szczerość, ale już taka jestem.
Najgorzej to się uzależnić- nie wiem jak gorzej, psychicznie czy fizycznie ![]()
Witam wszystkich ![]()
Najgorzej to się uzależnić- nie wiem jak gorzej, psychicznie czy fizycznie
nie,nie...jak nie na serio z uzależnieniem.żadne nie jest korzystne,więc nie wpakuję się w coś takiego...
p. Foster nie ma za co przepraszać,każdy żyje wg. własnych zasad ![]()
Witam wszystkich
witam ![]()
307 2011-04-01 21:04:34 Ostatnio edytowany przez Laudanum (2011-04-01 21:05:40)
P. T.- Zawsze i wszędzie sprawdza się zasada złotego środka ![]()
witajcie
p. Foster... no zacięłam się... ale juz wiesz dlaczego, byłaś pierwsza pod postem o moich Ciachch:):):)
Dziewczęta, jakby która chciała, to ożna u mnie takie drobiazgi wygrać:
http://jolazola.blogspot.com/2011/04/137-rocznicowe-ciasteczka.html
P.T. ja na zajady ma stary sprawdzony przepis... kiedyś w TAMTYM MIEJSCU Wam go zdradzałam...
to sposób mojej mamy być moze nawet babci...
zajady pociera sie kilka razy dziennie ściereczka kuchenną, tą mokrą, której używa sie do wycierania zlewu, stołów, zbierania nadmiaru wody na zlewie właśnie...
pozodbno są tam bakterie, które likwidują te, tworzące zajdady...
jak mam zajady właśnie tą metodą się leczę:):):)
skutkuje....
no wiesz perło, czasami i mnie udaje się być pierwszym w kolejce
. rzadko, ale jednak
.
Pchełko, nie słyszałam o takim sposobie. Muszę mamie sprzedać bo często Ją łapią takie dolegliwości.
Ze ścierą kuchenną mam tylko jedno złe wspomnienie- babcia odprowadzała mnie zawsze do przedszkola i pilnowała żeby dziecko poszło z czystą buzią... niestety używała wyżej wspomnianej szmaty
Do dziś mam uraz do zapachu jaki się z niej wyłaniał
Jak tylko poczuję dziwny ferment, ściera ląduje w koszu!
Pchełko, nie słyszałam o takim sposobie. Muszę mamie sprzedać bo często Ją łapią takie dolegliwości.
Ze ścierą kuchenną mam tylko jedno złe wspomnienie- babcia odprowadzała mnie zawsze do przedszkola i pilnowała żeby dziecko poszło z czystą buzią... niestety używała wyżej wspomnianej szmaty
Do dziś mam uraz do zapachu jaki się z niej wyłaniał
Jak tylko poczuję dziwny ferment, ściera ląduje w koszu!
ale nie miałaś zajadów
. podziękuj babci.
no właśnie Laudanum, widzisz wyraźnie, że babcia wiedziała jak zadbać o Twoją buźkę:):):)
Witam:)
Wczoraj u nas padał deszcz za to dzisiaj od rana piękne słoneczko świeci... fajnie, później pójdziemy na długi spacer:):):)
Witam i ja ![]()
u mnie też słoneczko.szybciutko się biorę za sprzątanko.dziecko śmiga po podwórku szczęśliwe....mam wolną rękę ![]()
Hej:)
No to ja dziś jestem pierwsza- posprzątane, wietrzone... pozostaje tylko obiad i spacerek ![]()
a ja chora...tzn nie nie chora, ale znowu katar...przewiduje że się zaczeły rozwijać cholerne alergeny ![]()
pewnie tak.....
Hej ![]()
Widzę że słońce i dobrze plusowa temperatura nie sprzyjają wenie ku pisaniu ![]()
Wręcz nakazują oszczędność słowa ![]()
I dobrze. Szkoda czasu na siedzenie przed kompem!
hejka, ja calutki weekend na tarasie spedzilam , az zal do domu sie chowac ![]()
Moi sąsiedzi zrobili wczoraj oficjalne otwarcie sezonu grilowego... zapachy, klimat.... aż korciło ![]()
Ja poczekam jeszcze na ocieplenie klimatu. Lubię siedzieć swobodnie, nie lubie dogrzewać się od środka;)
Wrócim z wojaży to będziem się bawić ![]()
ja trochę na dworze,ale dzisiaj to bym raczej skulona leżała w kątku.brzuch boli ![]()
Moi sąsiedzi zrobili wczoraj oficjalne otwarcie sezonu grilowego... zapachy, klimat.... aż korciło
Ja poczekam jeszcze na ocieplenie klimatu. Lubię siedzieć swobodnie, nie lubie dogrzewać się od środka;)
Wrócim z wojaży to będziem się bawić
witajcie
możesz mi przypomnieć kiedy się wybieracie i czy do Stolicy?
bo my 12tego kwietnia więc może się TAM spotkamy:)
Dzień dobry ![]()
Tym razem jedziemy do Bielska i to właśnie 12 Kwietnia.
Do Wa-wy mamy termin do poradni ale to dopiero 5 lipca.
witam dziewczyny!
wróciłam z pobrania krwi.moje zajady się zmniejszyły....może nie będzie źle ![]()
A testowałaś metodę perełki ? Jest dość kontrowersyjna ale może skuteczna...
kurcze,ja się brzydzę takich ścierek.......