Elu slicznie wyglada ten balkon -dzis mamy ruch w kaciku i dobrze
na obiadek rosolek sie gotuje
pachnie na cala ulice
bedzie z makaronem
miesko w potrawce z marchewka i ryzem
extra obiadek na przyjecie goscia
moze ktos ma ochote?to zapraszam
Agato, a z Pudelka można cytować, bo na erotyczne to ja już się nie porywam ![]()
lena ja tez moge ? A mnie cos glowa boli dzisiaj
Rosołek, ekstra Leno, ale kiedyś to zazwyczaj
gotowało się na niedzielę, jako danie królewskie hihihi.
Ja mam indyka w sosie własnym i do tego warzywka.
Teraz się oddalam, aby coś mężowi napisać w Wordzie,
a ma to być w tabelkach, więc trochę mi zejdzie.
Slavko, a ogoliłeś się już na partyjkę hihihihi ![]()
tak juz jestem gladziutk hi hi
Jeśli nie jest to strona erotyczna to można oczywiście. Ale, jak już wspomniałam, lepiej wkleić obrazek l;ub zrobić cytat niż wkleić linka. Jeśli od czasu do czasu zdarzy się wkleić linka to nic się nie stanie. A z pudelka to można ![]()
Acha, jesli ktoś wklei coś niezodwolonego to my zwracamy na to uwagę, ale nie banujemy od razu ![]()
jasne ze mozesz slavko na obiadek przyjsc
ja tez chce nauczyc sie grac w szachykrok po kroku powiedz co mam zrobic by na taka str wejsc
139 2011-03-07 13:28:41 Ostatnio edytowany przez slavek35 (2011-03-07 13:39:40)
dziekuje bardzo . Wpisz szachy i zobacz jakie strony sie otworza . Znasz zasady gry w szachy ?Elu to sprobuj co Ci szkodzi
140 2011-03-07 13:30:53 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-07 13:34:58)
Hej, jestem.
już wykonałam zadanie i cieszę się, że nie zapomniałam jak się wstawia tabelki.
nieźle mi to wyszło hihihihi.
mam pytanie, czy oglądacie ten nowy program "X Faktor",
który łudząco podobny jest do "Mam talent", ale muszę Wam powiedzieć, że jury jest do kitu,
według mnie, oprócz Kuby Wojewódzkiego.
Młody, dziwny człowiek zaśpiewał wczoraj piosenkę Czesława Niemena - Dziwny jest ten świat
i to była dla mnie wielka niespodzianka, bo ciary przeszły po ciele
i w oczach pojawiły się łzy i dla takich emocji oglądam ten program.
Tak sobie pisze i wspominam wczorajszy wieczór, a jeśli nudzę do przepraszam.
Oj są chętni do nauki gry w szachy i podziwiam,
bo jak pisałam, ja jestem na to zbyt impulsywna i chyba z tego nic by nie wyszło,
ale popieram dobre chęci, a może na wątku stworzycie silną grupę i przyjaźnie szachowe, o!
141 2011-03-07 19:25:00 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-07 19:31:09)
Jejku, co tu tak cicho?
Slavko pewnie wygrał partyjkę i opija sukces,
a ja obejrzałam fajny film i jeszcze serial, a teraz
będę oglądała "Detektywów", bo lubię kryminalne sprawy.
Mam nadzieję, że do wieczora ktoś tu zajrzy i nie zostawicie mnie samą na posterunku?
Polecam ten film:
Ślicznotka z Memphis
Lato 1943 roku. Toczą się zażarte walki na wielu frontach. W Europie na sile przybiera wojna w powietrzu. Połączone siły aliantów starają się przejąć kontrolę nad wydarzeniami organizując liczne naloty na terytorium niemieckie. Wśród załóg samolotów bojowych szczególnym uznaniem cieszy się 10-osobowy zespół amerykańskiego bombowca B-17. Załoga nazywa maszynę pieszczotliwie ?Ślicznotką z Memphis?, co dotychczas przynosi szczęście. Liczne loty bojowe i brak strat własnych czynią z ekipy bombowca prawdziwą wojenną legendę. Właśnie nasi bohaterowie mają wyruszyć w ostatnią misję przed powrotem do kraju. Nalot na fabrykę wojskową w Bremie szybko okazuje się szczególnie niebezpiecznym zadaniem. Załoga niebawem stanie oko w oko nie tylko z wrogiem, ale również moralnymi dylematami i koniecznością walki o przeżycie.
hej juz jestem . Z tym piciem to tr
afilas kula w plot bo po pierwsze zawsze nie przepadalem za alkoholem a teraz przy alergii to calkiem nic
łoj, loj nie gniewaj się, to był oczywiście żart
przewrotnej kobiety, ale chociaż pochwal się jak poszło.
nie gniewam . To
tylko trening jest co poniedzialek
A, rozumiem, rozumiem, bo każdy mistrz potrzebuje treningu.
Adaś Małysz miał dobrego trenera i teraz okrzyknęli go bohaterem narodowym,
także nasz Slavko po treningach może zostać także Wielkim mistrzem, czego serdecznie życzę.
A jakie jutro mamy święto Slavko - babskie święto, ale te Manify organizowane
w stolicy nie za bardzo mi się podobają, bo do niczego nie prowadzą.
Kobieta zawsze była w tyle za mężczyzna i tak zostanie, ale jak kobitki chcą sobie pokrzyczeć
to niech krzyczą.
A ten film który poilecasz to jest w TV czy w kinie ???
Lubie filmy o milości a jeszcze jak sa mundury och i ach hiiii
Oj chciałaby dusza do raju hahahah
niu7nia, lecę z informacją.
Otóż mnie do kina nikt nie zaciągnie, ponieważ
lubię wygodnie oglądać kino, a całkiem fajne filmy
są na Zone Europa i jeśli masz ten kanał, to naprawdę polecam.
Oczywiście są powtórki, to lecę na HBO i też można na coś ekstra trafić.
milego ogladania dziewczyny . Wiem co jutro za dzien
Ja także nie przepadam za salą kinową hii wolę wygodny fotel.
Niestety nie mam tego kanału -. Mam wiele innych przez komp[uter w ilości bodajże 38 sztuk hiii
Nieraz są zakłocenia , no cóz mieszkam w gorach .
No to super dzień minął, a na dobranoc kawała zostawię.
Dobrej nocy wszystkim, a ja szykuję się do Szkła Kontaktowego, bo co tam panie dziejku w polityce słychać,
trzeba wiedzieć, a zwłaszcza interesuje mnie los brzydkiego Dubienieckiego hihihihi
POMYŁKOWY E-MAIL
Młode małżeństwo planowało wybrać się na letnie wczasy nad morze. Postanowili, że najpierw pojedzie on, aby wybrać hotel i rozejrzeć się, co warto odwiedzić, po czym miał przekazać wiadomość e-maile'm.
Zrobił tak, lecz pomylił jedną literę w adresie, przez co wiadomość trafiła do pewnej starszej pani, która właśnie dzień wcześniej pochowała męża.
Pani ta, sprawdzając wiadomości, nagle wydała głośny histeryczny krzyk.
Domownicy zaalarmowani hałasem pobiegli sprawdzić, co się stało. Zobaczyli staruszkę omdlałą na podłodze.
Ktoś odczytał wiadomość z ekranu:
- Kochanie, wczoraj dotarłem na miejsce. Wszystko już tu przygotowałem na Twoje przybycie jutro.
Twój kochający mąż.
PS: Strasznie tu gorąco!
dobranoc
Witam.
Dopiero dziś zobaczyłam ten wątek. Jestem na rencie i pracuję. Przez 8l siedziałam w domu i ... brakowało mi czasu?! Postanowiłam wrócić do pracy, by nie skupiac się na swej chorobie i nie wpaść w deprechę. Czy przyjmiecie mnie do siebie?
O chorobach nie chcę pisać, muszę z nimi żyć i sama się uporać z pomocą lekarzy.
witaj Lita wsrod nas i czuj sie dobrze
Slavek witam i dziekuję za miłe przyjęcie.:)
nie ma za co
wszystkiego dobrego w Dniu Kobiet
Witam litę, nową koleżankę, która pracuje
i myślę, że bardzo dobrze, że znalazłaś lito pracę,
oraz jesteś z niej zadowolona.
My o chorobach też tu nie piszemy, a tylko
wymieniamy sobie swoje spostrzeżenia
o tym co się dzieje i co czujemy, co robimy,
co nas wzrusza, a co denerwuje.
Dziś Dzień Kobiet i Slavko złożył życzenia,
a ja pamiętam jak to było dawniej, kiedy w pracy
był kwiatek, rajstopy i trzeba było to wszystko podpisać.
Kto ma jeszcze wspomnienia z tamtego okresu, niech
się tu na wątku podzieli, bo ja myślę,
że teraz to święto nabrało innego wymiaru,
kiedy to kobiety nareszcie dopominają sie swoich praw.
159 2011-03-08 09:22:36 Ostatnio edytowany przez slavek35 (2011-03-08 09:25:21)
wprawdzie nie jestem kobieta ale uwazam ze teraz jest to bardziej prawdziwe Swieto bez tej calej panstwowej otoczki nadmuchanej atmosfery. Dodam jeszcze ze duzo radosci w sercu usmiechu na buzi i milej atmosfery dziĹ i w tczewowi dniu Waszego zycia mile Panie
160 2011-03-08 10:13:01 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 10:17:30)
Dzień dobry. Slavko jeszcze raz dziękuję za życzenia
a spadło na Ciebie wiele, bo jesteś rodzynkiem na tym wątku,
Niemniej jednak radzisz sobie i pamiętasz o kobietach na tym wątku,
jeszcze w powijakach, ale mam nadzieję, że przy dzisiejszym święcie,
moje marzenie się spełni i zajrzy tu większa ilość fajnych rozmówców.
Wczoraj zaprezentował się "Gabinet cieni" uformowany z samych
Pań na czele których stanęła Danuta Huebner, a za zadanie mają patrzeć na ręce politykom.
Ciekawa jestem jak to im wyjdzie i czy politycy będą zważali na uwagi kobiet, bądź co bąź wcale nie głupszych
od facetów.
Stowarzyszenie Kongres Kobiet powołało gabinet cieni, który ma doradzać politykom i komentować bieżące wydarzenia. Na jego czele stanęła europosłanka Danuta Huebner, która na konferencji prasowej przedstawiła swój gabinet.
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/kobiecy;gabinet;cieni;huebner;na;czele,213,0,789973.html
bedzie tak jak ze wszystkim duzo krzyku a zero efektu . Ja zawsze pamietam
ja Cie lubie mysle ze wiesz o tym
Lito witaj .
Zyczę miłego dnia i świętowania z okazjii Naszego Dnia Fioretto
/czy dobrze napisałam ?? / popraw mnie w razie czego oki ???
jesli tylko Panie mnie chca to chetnie spedze czas z Wami
168 2011-03-08 12:02:18 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 12:08:55)
Slavko, no pewnie, że chcemy, abyś
nam tutaj towarzyszył i nie tylko dnia dzisiejszego.
A to następny dowód na przewrotność kobiet hihihihi
Bajka o kobietach?
W Nowym Jorku otwarto nowy sklep, gdzie kobiety mogą wybrać i kupić męża. Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu:
"- Możesz wejść do sklepu tylko jeden raz,
- jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają się z każdym piętrem,
- możesz wybrać jakiegokolwiek mężczyznę na piętrze lub iść piętro wyżej,
- jak wejdziesz wyżej, nie możesz się już cofnąć".
Pewna kobieta decyduje się wejść do sklepu, żeby znaleźć tego jedynego.
Na pierwszym piętrze wywieszka mówi: "Ci mężczyźni mają pracę".
Kobieta decyduje się wejść wyżej.
Na drugim piętrze jest napis: "Ci mężczyźni mają pracę i kochają dzieci".
Kobieta znów postanawia wyjść wyżej.
Na trzecim piętrze jest napisane: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci i są bardzo przystojni".
- "Wow" - myśli kobieta, ale postanawia wejść wyżej.
Na czwartym piętrze wywieszka mówi: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w pracach domowych".
- "Niesamowite" - pomyślała kobieta, jednak z ciężkim sercem odrzuca taką ofertę
i postanawia wejść na wyższe piętro.
Na piątym piętrze jest napis: "Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni, pomagają w pracach domowych i są romantyczni".
Kobietę kusi żeby zostać na tym piętrze, ale decyduje się wejść na ostatnie piętro.
Szóste piętro: "Jesteś na tym piętrze odwiedzającą numer 31 456 012, tutaj nie ma mężczyzn, to piętro istnieje tylko po to, żeby pokazać, że kobiecie nigdy nie dogodzisz. Dziękujemy za odwiedziny w naszym sklepie"-coś w tym jest
:)
Prawda Panowie?
Alicja Majewska - Być kobietą hihihi
http://www.youtube.com/watch?v=XgWjstj8-wQ
wiesz to trudne pytanie bo tak naprawde to tylko stereotypy i kazdy czlowiek jest inny. Bo o tym myslicie?
170 2011-03-08 12:21:30 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 12:25:39)
Slavko to wszystko zabawa jest, bo dzisiaj, my kobietki
na tym wątku możemy wyprawiać wszystko, bo to taki dzień,
że no prawie wszystko, będzie nam wybaczone.
Jaka jest kobieta, to przeczytaj i trochę prawdy w tym jest,
bo sama po sobie wiem, że nie przejmuję się tak wieloma sprawami
jak dawniej, kiedy byłam dziewczynką pełną kompleksów.
Kobieta...
Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.
Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.
Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"
Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka". Ale wychodzi z domu.
Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.
Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.
Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.
Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.
Niezależnie od tego, ile macie lat, załóżcie dzisiaj liliowy kapelusz i cieszcie się życiem
No to za zdrowie pań, za zdrowie jak to śpiewał Hulewcz.
http://www.youtube.com/watch?v=_xk7-DxUoW0
cio? Ja tez ? Hi hi
WITAM
milego swietowania w DK
czestuje winem prima sort czerwone polslodkie portugalskie na zdrowie i za zdrowie
slavko dzieki za str
pozdrawiam cieplo slonecznie chyba juz wiosennie
Leno, witaj na wątku.
A ja przyniosłam specjalne życzenia z okazji dzisiejszego święta.
Kto może niech osłucha, bo to miał być nasz Prezydent, niejaki Kononowicz hihihihi
http://www.youtube.com/watch?v=0HPxgU1zx2s
witaj Lena . Pomogla ta strona?
175 2011-03-08 15:10:13 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2011-03-08 15:11:02)
Pamietam caą aferę z tym Ikonowiczem .
Sweter był hitem hiii - rozsławił jego wzorzysty styl hihihhi
http://www.voila.pl/118/b9phb/
zapraszam do oglądania - naprawdę warto
I jeszcze jedno tym razem na wesolo ..... hihihihi
http://www.voila.pl/145/deg4c/
178 2011-03-08 15:56:06 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 16:07:28)
niu7nia, obejrzałam dwa pokazy z wielka przyjemnością,
ale bardzej utkwiła mi w pamięci bajka, że niczego nie należy
odkładać na później i żyć pięknie jak tylko się potrafi.
Jest w tym sporo racji, bo co mi po zastawie schowanej głęboko,
używanej tylko od święta. Kurzy się i zagraca, a mogą przyjść takie czasy
w życiu każdego, że nie będzie wcale okazji, aby ją użyć.
Korzystajmy więc z tych dóbr, które mamy i oby nie były one tylko na pokaz.
A ja obejrzałam kolejny film warty polecenia:
Cromwell
Imponujące rozmachem realizacyjnym widowisko historyczne. Twórcy skupili się, wybierając z bogatej biografii Cromwella, na wyeksponowaniu konfliktu między bohaterem rewolucji a upadającym królem. Pojedynek między przeciwnikami politycznymi nabiera odpowiedniej dramaturgii i wymiaru tragicznego dzięki kreacjom aktorskim. Charyzmatyczny Richard Harris jako Cromwell i Alec Guinness jako ustępujący władca przykuwają uwagę, dając wgląd w psychikę postaci i motywacje ich decyzji, często brzemiennych w skutki. Niezwykle efektownie wypadają sceny batalistyczne (kręcone w Hiszpanii), przepychem olśniewają kostiumy i scenografia. Reżyserowi zarzucano pewne uproszczenia historyczne, jednak pamiętać należy, że i tak musiał mocno okroić swój scenariusz, który pierwotnie zakładał pięciogodzinne widowisko.
Oscar za kostiumy i nagroda dla Richarda Harrisa na festiwalu w Moskwie.
Obejrzałam także fascynujący program o Australii, gdzie zachowała się przyroda,
jakiej nie znamy, a najbardziej utkwił mi w pamięci wątek o górach Błękitnych,
które mają taki kolor dzięki drzewom eukaliptusa, które wydzielają taką substancję,
która w połączeniu z wilgotnym powietrzem sprawia, że góry są koloru błękitnego.
bardzo wiele cennych informacji zostało w mojej głowie i lubię takie programy.
W tych górach atrakcją jest szczyt o nazwie "Trzy siostry"
Przepraszam, że się tak chwale co obejrzałam i o tym piszę, ale chciałabym się z kimś
podzielić tym.
Fioletto - bardzo lubie zarówno ksiązki jak i filmy kostiumowe .
czyli historyczne ale bardziej zbeletryzowane , mające równiez wątek romantyczno-milosny .
Przeczytałam wiele ksiązek historycznych Gerga Bidwella współczesnego angielskiego pisarza w przekładzie co ciekawe Anny Bidwell .Ponoc zbieznośc nazwisk tak powiedziała pani bibliotekarka ???
Fajnie że dzielisz się wrazeniami z oglądniętych filmów , to tak jakby recenzja zachęcająca do wyboru właśnie tego filmu o którym ciekawie opowiadasz.
Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem.
Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem.
Siada na ławce z ciężkimi myślami:
"Ależ ku-a z niej, przecież wysłałem jej sms-a, że wrócę wcześniej".
Posiedział, wypalił kilka papierosów, twarz mu trochę pojaśniała...
"z drugiej strony, może to jednak nie ku-a, może zwyczajnie sms-a nie dostała..."
i ![]()
- Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał, obmacywał...
- To trzeba było uciekać, synku!
- W szpilkach???... po żwirze???
i ![]()
Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
Żona: Piłeś?
Mąż: No coś ty, ani kropelki.
Żona: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
Mąż: Nie piłem.
Żona: Powiedz Gibraltar.
Mąż: Piłem!
i
:D i ![]()
181 2011-03-08 19:24:53 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 19:44:07)
Kawały super i ciesze się, że dzisiaj możemy się pośmiać same z siebie,
ale martwi mnie fakt, że:
Dzięki badaniom TNS OBOP wiemy, jak wygląda i jak się zachowuje statystyczna Polka. Okazuje się, że większość z pań w naszym kraju nie lubi swojej twarzy. Do tego aż połowa cierpi na nadwagę lub otyłość. Zobacz jakie jeszcze są Polki
http://www.fakt.pl/Polki-nie-lubia-swojej-twarzy-,artykuly,97993,1.html
Ci z nami kochane jest nie tak,
że miewamy nadal kompleksy i to niezależnie w jakim jesteśmy wieku.
Apeluję, Polki, pokochajcie siebie hihihihi
lampeczka wina z okazji naszego święta.
mam nadzieję, że Slavko też nie odmówi.
skoro to Swiateczne to nie odmowie a wiec pijemy za zdrowie Pan
183 2011-03-08 20:13:06 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 20:14:53)
to juz duza i faktycznie jak to szybko minelo
Emilia Krakowska aż czterokrotnie wychodziła za mąż. Jej obecny związek, z architektem Sergiuszem Sikorskim, jest jednak wyjątkowy. Wybranek serca pani Emilii mieszka bowiem...w Brazylii. - Kilometry tylko służą naszej miłości - zapewnia popularna aktorka, która chwali sobie życie w związku na odległość

- Ja czuję się jak najbardziej spełniona, z tego co wiem mój partner też - żartuje Emilia Krakowska i zapewnia, że odległość tylko podsyca jej uczucia i sprawia, że wciąż są świeże. Sergiusza poznała ponad pół wieku temu, na studiach. - Byliśmy w sobie nieprzytomnie zakochani, ale do ślubu nie doszło. I bardzo dobrze. Bo gdybyśmy się wtedy pobrali, to nie byłoby nam ze sobą dobrze i nasz związek wkrótce po ślubie mógłby zakończyć się rozwodem - opowiada aktorka.
- Pani Emilio, czy taki związek na taką odległość w ogóle ma sens? Czy tak może wyglądać miłość?
- Oczywiście. Przecież miłość niejed no ma imię. Ja w tym związku czuję się jak najbardziej spełniona, z tego co wiem - mój partner też. Odległość tylko podsyca nasze uczucia, które wciąż są świeże. To jak w wierszu Broniewskiego: "To przypływ, miła, to przypływ"... nasze uczucia wciąż przypływają szeroką falą. Tęsknimy za sobą, a potem cieszymy ze spotkania jak dzieci. W naszym przypadku okazało się, że kilometry sprzyjają miłości.
- Ciekawe jest to, że ostatnia pani miłość nie jest wcale nowa. To taka "powtórka z rozrywki", bo znaliście się państwo już dużo wcześniej.
- Znamy się od ponad 50 lat. Poznaliśmy się z Sergiuszem jeszcze na studiach. Ja do Warszawy przyjechałam z Poznania, żeby tu zgłębiać sztukę aktorską, on z Łodzi, żeby studiować architekturę. Byliśmy w sobie nieprzytomnie zakochani, ale do ślubu nie doszło. I bardzo dobrze. Bo gdybyśmy się wtedy pobrali, to nie byłoby nam ze sobą dobrze i nasz związek wkrótce po ślubie mógłby zakończyć się rozwodem.
- Czy to nie jest przypadkiem jakaś dziwna kokieteria z pani strony?
- Ależ skąd. Mieliśmy wówczas całkiem inne preferencje. Dla mnie najważniejsza była sztuka, aktorstwo. W pierwszej kolejności chciałam być - i tak się czułam, aktorką, dopiero potem żoną i matką. U niego było odwrotnie, on chciał mieć przede wszystkim żonę, kobietę, która podporządkuje się jego planom. Czyli emigracji do Brazylii i projektowaniu tam pięknych budowli. Tam też się ożenił, założył rodzinę.
- No i przez całe lata się nie widzieliście...
- Los jednak chciał, żebyśmy znów się zetknęli. Trzy lata temu, kiedy staliśmy się wolni, ponownie nawiązaliśmy kontakt. Mieszkamy daleko, ale widujemy się kilka razy do roku, a zresztą ten kontakt jest bardzo ścisły, bo co dzień rozmawiamy ze sobą przez Internet. To dla Sergiusza nauczyłam się, grubo po "60", obsługiwać komputer, choć jakoś do tej pory nie wydawało mi się to możliwe.
- I ślub nie jest wam potrzebny do szczęścia?
- Ale po co?! Tak jak jest między nami, jest najlepiej. Co dzień dzielimy się ze sobą wrażeniami, mówimy sobie, co robiliśmy, co zamierzamy robić, opowiadamy sobie o przeczytanych książkach, nawet je sobie czytamy. Jesteśmy ze sobą na pewno o wiele bliżej, będąc tak daleko, niż wiele innych par związanych tzw. węzłem małżeńskim. Te wspólne niedzielne obiadki, to trzymanie się za rączki, mówienie do siebie słodkich słówek, to taki banał. To sztampa dobra dla ludzi, którzy nie wiedzą, co ze sobą robić. My cieszymy się tym, co mamy i nigdy się ze sobą nie nudzimy.
- A może dlatego nie chce pani ślubu, że to byłby już piąty...
- Statystyka w tym przypadku akurat nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Było czterech, bo tak wyszło. Zresztą, Beata Tyszkiewicz powiedziała kiedyś, że każda kobieta powinna mieć trzech mężów. Tak więc jestem lepsza od niej, ale to przecież nie o to chodzi. Być może źle lokowałam swoje uczucia.
- Teraz ulokowała pani dobrze?
- Jestem tego pewna. I żadne uroczystości ślubne nie są do tego potrzebne.
Emilia Krakowska
Emilia Krakowska (71 l.), aktorka filmowa, teatralna, estradowa,
Więcej
http://www.se.pl/rozrywka/plotki/emilia-krakowska-odlegosc-sprzyja-naszej-miosci_174507.html
Kochani to jest chyba dowód, że na miłość nigdy nie jest zbyt późno hihihihihi
Sadząc po odleglości jaka ich dzieli to będą bardzo dlugo sczęśliwi hihihii
Ja osobiście niie nadawałabym sie do takiego związku .
Ale cóz są gusta i guściki hihihihi
187 2011-03-08 21:46:30 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-08 21:51:18)
My, zwykła zjadaczki chleba, chyba wolimy mieć
swojego mężczyznę jednak na oku.
Dusze artystyczne inaczej chyba na to patrzą, a w komentarzach tego
artykułu przeczytałam, że kobiecie na stare lata się pomerdalo.
Szczęście to rozległa wiedza i dziedzina i chyba każda z nas
ma swoją metodę, aby to osiągnąć.
Ja dzisiaj już się żegnam, skonana po wypiciu z Wami winka
i udaję się w ramiona swojego szczęścia, jakby nie patrzył, jednak szczęścia.
dobranoc Elu i pieknej nocy
190 2011-03-09 09:45:28 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-09 10:11:46)
Dzień dobry mili ludkowie.
Ponownie świeci słońce za oknem
i trzeba pomyśleć nad dniem dzisiejszym.
Pewnie małe sprzątanie, potem obiad
i tak zleci kolejny dzień, a że nigdzie
się nie spieszę to na razie
piję z Wami swoją pierwszą kawę,
bo po południu pewnie będzie druga.
Miłego dnia Wam życzę.
Baran
Przyszedł baran do barana
I powiada: "Proszę pana,
Nogi bolą mnie od rana,
Pan mnie weźmie na barana."
Baran tylko głową kręci:
"Nosić pana nie mam chęci,
Ale znam pewnego wilka,
Który nosił razy kilka."
Trwoga padła na barany:
"Dobrze pomyśl, mój kochany,
Wiesz, co było swego czasu?
Nie wywołuj wilka z lasu!"
Baran słysząc to zbaraniał,
Baran dłużej się nie wzbraniał,
I - choć rzecz to niesłychana -
Wziął barana na barana.
Jan Brzechwa
Wybrano najlepszą scenę w historii kina, o!
Rozczulający finał filmu "E.T." został uznany za najbardziej poruszającą scenę w historii kina.
Miłęj środy popielcowej - pozdrawiam .
192 2011-03-09 11:12:39 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-03-09 11:15:38)
witam dziewczyny . Mm az sie milo zrobilo Elu ze pomyslalas o mnie . Bylem u dentysty ale juz jestem . Zapraszam na herbate z guarana
Hej Slavko, witaj.
Dentysta to nic miłego, bubububu i to wiercenie,
ale teraz są sposoby, aby tak nie bolało pacjenta.
Jeśli możesz już odsłuchać mój clip
to było by miło.
http://www.youtube.com/watch?v=cpyZo7NTrSE
Nie potrafię wklejać clipów, a myślałam, że jestem
już taka mądra, a z tym sobie nie radzę.
Może ktoś mi pomoże i podpowie jak to się robi i który link się pobiera bubububu
Częściowo jestem po sprzątaniu, ale to jeszcze nie koniec, a robię dzisiaj jakoś niemrawo hihihi
znam ta piosenke bardzo ladna ale nadal nie wiem jak obejrzec . To chyba wersja na komputer . Ten dentysta dobrze leczy pierwszy co nie boje chodzic . Tylko kanalowe leczenie mnie czeka















