2 osoby spotykając się - wiedzą co chcą, co oczekują. Może nie zawsze potrafią się porozumieć, ale wiedzą czego pragną. Ludzie bez zobowiązań są jak Ci z zobowiązaniami tylko im łatwiej troszkę bo łatwiej być szczerym niż na samym początku kłamać i oszukiwać.
Częstość widywania zależy od siły uczucia.
Masz kogoś - nie chcesz odejść - nadejdzie moment decyzjii, nie chcesz odejść - więc nie kochasz. To koniec.
Nie zgadzam sie z tym. Nie wszyscy wiedza czego chca. Gdyby wszyscy wiedzieli to nie byloby az tylu rozlanych lez. Masa ludzi spotykajac sie (randkujac) ukrywa swoje intencje, wiec nie wmawiaj mi, ze wszyscy wiedza, czego chca.
Czestosc widywania od sily uczucia?! No prosze Cie.... W takim razie idac Twoim tokiem myslenia niektorzy kochankowie pałają baaardzo mocnymi uczuciami do swoich kochanek. A niektorzy faceci bedac w zwiazku ze swoimi kobietami nie kochaja ich wcale, bo nie maja dla nich czasu. I oczywiscie nie bierzemy tu (jak sobie zyczysz) pod uwage czynnikow takich, jak praca i inne ewentualne zobowiazania, zainteresowania itp.
Z odchodzeniem to tez temat rzeka - nie kazdego stac na to aby odejsc. Ludzie boja sie samotnosci, maja zobowiazania finansowe itd.
Coz... milo poczytac, ze ktos widzi swiat az tak bardzo czarno-bialy...