Ehehe dzięki dziewczyny
wiadomo nie jest idealnie , ale ideały nie istnieją. Ale co jak co ... zaufanie do swojego faceta mam 100procentowe ... a do żadnego poprzedniego nie miałam. A za niecałe 2 miesiące kolejny egzamin w naszym związku ... przyjdzie na świat nasza córeczka
.
O no to gratulacje !! ![]()
Ehehe dzięki dziewczyny
wiadomo nie jest idealnie , ale ideały nie istnieją. Ale co jak co ... zaufanie do swojego faceta mam 100procentowe ... a do żadnego poprzedniego nie miałam. A za niecałe 2 miesiące kolejny egzamin w naszym związku ... przyjdzie na świat nasza córeczka
.
i ja Ci gratuluję
a w sumie Wam ![]()
A za niecałe 2 miesiące kolejny egzamin w naszym związku ... przyjdzie na świat nasza córeczka
.
Jestem pewna, że i ten egzamin zda na 100%:)
Gratulacje
na bank kogos ma!A CO ZA tym idzie - to ze nie traktuje Cie powaznie wiec albo ci odpowiada znajomosc taka a jesli wkladasz to uczucia to moze trzeba to zakonczyc?
żigolo:) dzielne dziewczynki! brawo!
Witajcie!
Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Poznałam chłopaka jakiś rok temu, taka internetowa znajomość. Na początku były rozmowy przez komunikator, telefon i pół roku temu postanowiliśmy się umówić. Po pierwszym spotkaniu jakoś nie mieliśmy oboje czasu na umawianie się, ale kontakt ze sobą mieliśmy cały czas. Po paru miesiącach znowu się umówiliśmy, spotykamy się od czasu do czasu i zaczęły do mnie docierać jakieś dziwne sygnały...nie będę się rozpisywać za wiele, żeby nie zanudzać, przedstawię to dziwne jego zachowanie w punktach:
1. spotykamy się tylko wieczorami i to albo w aucie, albo u mnie;
2. nie wiem gdzie mieszka, twierdzi, że nie może mnie do siebie zaprosić, bo nie mieszka sam tylko z kolegą, który jest dziwny;
3. potrafi się dwa dni nie odzywać, a jak już to zrobi to zachowuje się jakby nic się nie stało;
4. regularnie ma wyłączony telefon i milion wymówek dlaczego tak robi;
5. każda rozmowa zaczyna się i kończy tematem seksu;
6. twierdzi, że mnie kocha i że jestem dla niego ważna, ale qrcze nie wiem dlaczego nie przekonał mnie swoim zachowaniem do tego i mu zwyczajnie nie wierzę.Podpowiedzcie co o tym myślicie, bo ja się zgubiłam. Troszkę przeszłam w poprzednim związku i nie wiem czy może ja jestem jakaś przewrażliwiona i widzę wszędzie kłamstwa i zdrady czy może faktycznie mam jakieś przesłanki żeby na niego uważać.
Odpuść sobie. Pewnie ma żonę i małe dziecko. Po co Ci być materacem jakiegoś zakompleksionego padalca?