a czemu jej zależy żebym szedł na piwo i czemu jest o mnie taka zazdrosna bo nie da sie tego ukryc po wczorajszym,,
Bo ludzie czasami zachowują się jak psy ogrodnika...Sam nie weźmie i innym też nie da.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » żona mnie nie kocha, a do tego źle mnie traktuje..
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
a czemu jej zależy żebym szedł na piwo i czemu jest o mnie taka zazdrosna bo nie da sie tego ukryc po wczorajszym,,
Bo ludzie czasami zachowują się jak psy ogrodnika...Sam nie weźmie i innym też nie da.
Podobne tematy
O matko!
Jaki Ty jesteś naiwny! Jak już pisałam wcześniej - OTWÓRZ OCZY!
Żona ewidentnie zakochała się w Twoim bracie, widzisz bilingi, wiesz ile z nim gada, jeździ z nim do TWOJEJ rodziny BEZ CIEBIE. Chodzi smutna? Jak myślisz dlaczego? Bo szczeniak się wycofuje ze znajomości, każe jej się zając Tobą, więc była miła, jednak uraziłeś majestat wielkiej damy, że chcialeś się z koleżanką na piwo spotkać, bo jak Ty śmiesz mieć inne baby przed nią?! Standardowy schemat, człowiek typu pies ogrodnika, mi wolno Tobie nie.
Przestań się poniżać, nic tu nie wskórach, zachowaj resztki godności i odejdź. Nie myśl sobie, że ona wróci do Ciebie bo będziesz dla niej na uszach stawał, dopóki nie staniesz się dla niej za przeproszeniem sku***synem to nie zwróci nawet na Ciebie uwagi. Zauważ, że jak poczuła, że traci grunt pod nogami [piwo z koleżanką] to dopiero to ją ruszyło. Niemniej jednak to zołza, skutecznie zatruje Ci życie, więc przestań robić z siebie pajaca i zakończ tą farsę, bo niedługo poroże uniemozliwi Ci normalne funkcjonowanie.
Wybacz za ten kubeł zimnej wody, ale mam nadzieję, że w końcu otworzysz oczy.
co dowiedzialem sie dzisiaj ze chcialoa kupic telefon braciszkowi bo jego sie popsół no wulgaryzm dość tego,,dosc
dosc? dosc to juz powinno byc 2tyg temu!
zacznij dzialac bo to idze w bardzo zlym kierunku, ja na twoim miejscu bym ja spakowala i powiedziala dowidzenia. niech se radzi sama albo z twoim bratem-jak woli.
daj jej czas do przemyslenia i pokaz jej jak to bedzie bez ciebie.
Krew mnie zalewa jak czytam Kamilu Twoje posty.Wszystkie znaki na niebie pokazują jak ona Cię ładuje..., wszyscy ludzie tutaj tłumaczą że czas przerwać tą farsę, schowaj tą miłość do niej do kieszeni i zajmij się sobą.Nie powinieneś spędzić z nią ani minuty pod jednym dachem.Tylko...czy nie jesteś za słaby jak ona znów w akcie desperacji że zostaje bez służącego i bez dachu nad głową zacznie swoją przejściową gierkę.Widzę że łapiesz się każdej malutkiej złudnej nadziei że w niej się coś odmieni.Taki wyraz dają Twoje posty w których Ty jeszcze bronisz tej dziewuchy.
Mowilem ci, uwazaj zebys nie zachorowal tylko nerwowo, i fizycznie bo to jest bardzo mozliwe teraz. To najgorsza z najgorszych * Zle trafiles. Witaj w klubie bo ja jestem jakies 25 dni od tego momentu w ktorym jestes ty !
To co ci teraz powiem wez sobie do siebie. Przed kilkoma dniami zaczelem zauwazac ze moje dlonie na palcach maja jakies skorki. Sprawdzilem co to moze byc i wyglada to na luszczyce !!! Luszczyca to choroba niby genetyczna, ale powstaje standardowo tez przez ogromny stres ktory czujemy tak samo w tym momencie. Skora wymienia sie na dloniach np w 30 dni a gdy masz stres i nie spisz, przemecza sie organizm a skorka wymienia sie w 3 dni i zaczyna rosnac (to nazywa sie luszczyca). Wiec jesli okaze sie ze przez to co mi zrobila mam ta chorobe i ze za miesiac bedzie o wiele gorzej bo np: nie jest to przez jakies witaminy (ktorych jem ogrom) to oszczedz sobie tego i pomysl ze jesli dalej bedziesz sie bawil w bycie ofiara to pozniej mozesz sie uspokajac a nic ci nie pomoze, bo ja choc chilluje to z dnia na dzien mam to, jutro ide do lekarza ! Nie wiem powtarzam co to jest ale wczoraj sie bawilem, a dzisiaj mam to na kolejnym palcu. Niby male, ale nie takie male i bardzo dziwnie wygladajace, niezarazalna choroba czesto powodowana ogrmonym stresem. Moze to cie uratuje bo jak masz to dostac to dziekuje. I zobaczymy co mi z tego wyniknie, bo czesto nie ma z tego odwrotu a na koncu wyglada sie jak drzewo. Ostra jazda.... Nie ma odwrotu oznacza ze bedziesz juz uspokojony a to dalej bedzie szlo !
i stalo sie powiedzialem ze jak wroci to bedzie spakowana i niech robi co chce a ona o co mi chodzi co zrobila?
dzwonilem do tescia nich ja zabierze ale ma tel wylaczony
I bardzo dobrze, choc jej to nie zrobi wiekszej roznicy. Nie daj sie oszukiwac wiecej. Po co masz jej pozwalac robic sobie z twojego zycia Horror za Twoimi plecami ? Jak ona i tak bedzie to robic.... Klamac, zdradzac itp....
Kamil, rozumiem, że piszesz pod wpływem emocji, ale proszę, abyć dostosował się do poziomu forum i NIE UŻYWAŁ WULGARYZMÓW!. Pisanie posta pod postem jest również niezgodne z regulaminem i utrudnia czytanie. Jeśli chcesz coś dopisać uzyj opcji "edytuj" w prawym dolnym rogu każdego posta
rozmawiałem z teściem to bardzo fajny człowiek nie jak teściowa ze zaraz nakrzyczy na mnie powiedzialem mu co robi,,niech zabierze córeczke i niech mieszka u nich,,ze spakuje jej szmaty ajak nie wróci o czasie to może wcale nie wracać,,ze nie byla w pracy tylko pojechala gdzies z bratem,,o ciaglych smsach itp,,o on najspokojniej w swieci ja jej wulgaryzm dam co ona sobie mysli,,mówił nie martw sie ja do niej zadzwonie,,
powiedzialem mu mówie zebys nie miał pretensji chcesz zabieraj ja,,i jej to samo powiedziałem koniec dobrego meza chce miec wulgaryzm to go juz ma,,a jej juz godz po pracy nie ma ale wiem ze jest u babki to chyba daruje jej to..
Przeczytaj mój post wyżej i dostosuj się. Wulgaryzmy nie będą tolerowane na tym forum. Moderatorka Vinnga
Kamil Ty jej jeszcze załatwiasz lokum?Taksówkę w postaci teścia?Opamiętaj się.
Coś mi się wydaje że zaczynasz się łudzić że teść zaradzi jej niechęci do Ciebie.Nie powinno Cię obchodzić gdzie pójdzie skoro woli zdychać pod mostem niż życie z Tobą.Wiesz co?Wydaje mi się że nic jej nie dasz.Twoje groźby pełzną na niczym.Brakuje w Tobie stanowczości w podjętych decyzjach.
rozmawiałem z teściem to bardzo fajny człowiek nie jak teściowa ze zaraz nakrzyczy na mnie powiedzialem mu co robi,,niech zabierze córeczke i niech mieszka u nich,,ze spakuje jej szmaty ajak nie wróci o czasie to może wcale nie wracać,,ze nie byla w pracy tylko pojechala gdzies z bratem,,o ciaglych smsach itp,,o on najspokojniej w swieci ja jej wulgaryzm dam co ona sobie mysli,,mówił nie martw sie ja do niej zadzwonie,,
powiedzialem mu mówie zebys nie miał pretensji chcesz zabieraj ja,,i jej to samo powiedziałem koniec dobrego meza chce miec wulgaryzm to go juz ma,,a jej juz godz po pracy nie ma ale wiem ze jest u babki to chyba daruje jej to..
Przeczytaj mój post wyżej i dostosuj się. Wulgaryzmy nie będą tolerowane na tym forum. Moderatorka Vinnga
Daruj, daruj...a ona jutro znów Cię zeszmaci.
anielska29 ma racje daruj...
Elo Kamil.
Moze i jestem gowniaz w porownaniu do Ciebie ale ta kobieta uwaza sie za lepsza od ciebie, mozliwe ze jest z "lepszego domu" kiedys mialem okazje spotkac sie z taka dziewczyna, bylo wszystko pieknie potrafilem zwalniac sie z pracy ze szkoly zeby do niej pojechac (80km) i spedzic wieczor po czym wrocic nad ranem do domu zrobic sobie kanapki i do pracy ale z czasem cos jej odbilo przechodzilem przez to samo co ty az po 2 tygodniach wkurzylem sie maksymalnie wzialem kumpla i wyjechalem nad jezioro na 2 tygodnie. Po pierwszym dniu nieodzywania sie napisala sms`a czy przyjade nie odpisalem i ok 22-23 jak bylismy lodka na jeziorze i lowilismy ryby dzwonila ktorys raz odebralem i wyrzuci;em telefon do wody.
Po 2 tyg. gdy wrocilem pokazalem sie na gg i napisala ze sie strasznie martwila ze nikt nic o mnie nie woedzial ( tylko rodzice i kilku zaufanych znajomych wiedzialo gdzie jestem i nikomu nie mowili).
Przeprosial za swoje zachowanie i bylo OK choc niestety jest ale.... 2-3 miesiace pozniej mielismy wspolnie robic tatuaz i na kilkanascie godzin przed spotkaniem dostalem mms`a jak "spedzala wieczor" z kims innym.... nie chce mowic cos sie pozniej dzialo ale placz to malo powiedziane.
Moja rada dla Ciebie. Wez najlepszego kumpla i wyjedz gdzies a jak nie z kims to nawet sam niech sie martwi !!!
Wszyscy Kamilu tu ci radzą żebyś ją olał
I mają racje
Kochany to jest rzeczywistość i musisz być obiektywny przecież ona co chwilę cię olewa to ty tez tak zrób
Udowodnij jej że ty tez potrafisz być taki jak ona
czyli musisz udowodnić że nic cię nie obchodzi i posłuchaj Karyyy i wyjedź gdzieś żeby się martwiła tak jak ty się martwisz o nią
Jestem przekonana po twoich opisach że ta kobieta ma cię za sługusa i frajera do usług na jej zawołanie.Otrząśnij się chłopie pomyśl wreszcie o sobie bo niczym się obejrzysz a wpadniesz w deprechę i niską samoocenę własnej warości i już tak zostaniesz.Niejedna kobieta by cię uszanowała ,a ta ma cię za nic.Zyj swoimi potrzebami i wartościami .Zostaw tą kobietę niech tonie we własnej głupocie i niskiej wartości.
ty nadal sie ludzisz ze bedziecie razem.Czekasz tylko jak sie opamieta... to chyba tylko jakby ulegla jakiemus wypadowi i byla zmuszona byc pod twoja opieka to by sie opamietala. Napewno ma romans z twoim bratem...czlowieku kim ty sie otaczasz?Wlasny brat...szok...to jakas patologia...dla takiej z....Ewidenitnie widac ze jest w nim zakochana.Ze to jej promyczek zycia, dlatego jest taka obojetna i jej nie zalezy WOGOLE na tobie.Nie wiem ile sie tak bedziesz katowal...zastanow sie czy z czyms takim chcesz spedzic zycie.Ty masz chyba poczycie wartosci zerowe
poza tym skompromituj ich przed twoja i jej rodzina tym faktem romansu.Moze jest ktos przed kim bedzie jej wstyd
No właśnie agness131 ma racje ty chyba na prawdę masz poczucie wartości zerowe
A jak będziesz zerem dla siebie to jak inni mogą cię oceniać na więcej
Musisz docenić sam siebie to wtedy bedzie ci o wiele lepiej w życiu
no i stało sie zaczela sie smiac ze mnie ze pakuje jej ciuchy nie wytrzymalem wziolem ja za glowe i wyrzucilem z domu,,ale ona stała na szosie iczekala az ja pierdzilnie auto..pojechalem na sile wciagnolem do auta przy tym mnie pogryzla pobila,,ale wciagnolem ja do domu,,szukala na necie jak sie sklada pozew o rozwód chciala mi oddac obroczke ale nie umiala zdjac,,
Kamilu dobrze się stało
Wiem że może dla ciebie nie było to zbyt przyjemne ale wiesz ona jest za przeproszeniem jakąś wariatką
Musisz się z tym pogodzić i tyle, na tym świat się nie kończy
I Ty dales sie nabrac na ta jej pokazowke na ulicy.Hehe.No malo kiedy spotyka sie az tak naiwnych ludzi.I tyle z jej przeprowadzki.Jak zamknales za nia drzwi to z ta chwila powinno skonczyc sie Twoje zainteresowanie nia.A jak wiedziala ze ma publicznosc to igrala z Toba juz na maxa.
Kamilu a moze nalezysz do tych facetow ktorzy lubia byc poniewierani...
Czytam ten watek od poczatku i jestem przerazona - jak czlowiek moze w ten sposob niszczyc drugiego. Ona nie musi Cie kochac - nie da sie nikogo zmusic czy naklonic do milosci - ale do cholery, wydajesz sie w porzadku facetem, troche szacunku by nie zaszkodzilo. To ze ona nie ejst szczesliwa w malzenstwie - a widac ze nie jest, nie mozesz tez jej uszczesliwic na sile jesli to odrzuca - ale to nie powod, by wyzywac sie na Tobie.
Moja rada - psycholog. Albo ktos zupelnie z boku stojacy przynajmniej, kto Was zna i moglby wypowiedziec sie dokladniej niz my tutaj.
ja równiez od kilku dni czytam ten watek i przerażenie mnie ogarnia...
tutaj kompletnie nie ma w moim przypadku solidaryzacji jajników..
kamil twoja żona to kobieta która nie zasługuje na Ciebie!!!!
to płytka , dziecinna baba ..
z drugiej strony się dziwię jak dałeś radę tak długo to znosic.....
chociaż jak to mawiają prawda zawsze leży po srodku;)
dla mnie jest jeden lek dla ciebie
ponownie się zakochac ze wzajemnością:)
Dajcie spokoj bo ja bym sie nad nim nie uzalała, zawsze wina stoi po obu stronach!! A tu juz Pan popadł w jakąs skrajnosc. Albo w jedna albo w druga stronę... Szok ..
Witam.
Mam problem.
Mam 19 lat. Jestem w zwiazku od ponad 2 lat z chłopakiem. Jest to moj pierwszy chlopak. On ma 20 lat.
Problem polega na tym przez pierwszy rok bylo jak w bajce wszytsko super idealnie sie dogadywalismy. Jednak rok temu cos sie zmienilo zaczeło coraz czesciej dochodzic do klotni potrafie sie na niego zdenerwowac o byle co np o to ze zalozyl bluze ktora mial wczoraj ze nie ogolil sie jednym slowem pierdola a wywoluje u mnie napady zlosci i agresje jednak dopiero od pol roku jak nie dluzej dochodzi miedzy nami do rekoczynow potrafie go uderzyc za nic powiedziec duzo rzeczy ktorych nigdy bym mu nie powiedziala. Ostatnio on jak sie zdenerwuje potrafi powiedziec do mnie idiotko jestes pier***** i wogle obrazac jednym slowem zjechac jak szmate. Gdy sie nie klocimy jest naprawde dobrze kocham go najbardziej na swiecie nie chce go stracic wiem ze on mnie tez kocha jednak ranimy siebie nawet bardzo jak to zmienic? Chce zeby miedzy nami bylo dobrze? Jestem zla na siebie bo klotnie wychodza czesciej z mojej inicjatywy. Zmarla mu babcia a ja dzis przegielam i powiedzialam za duzo on powiedzial mi ze to koniec dzis zabral swoje rzeczy. Mam powazny problem mam napady agresji dostaje szalu czasami sama sie okaleczam zle mi z tym. Chce pomoc sobie nie wiem gdzie sie zglosci z kim porozmawiac. Wiem ze to ja potrzebuje pomocy mam dopiero 19 lat nigdy taka nie bylam. Prosze o pomoc. Zostawiam swoje gg: 1008330
Dobrze ze sie rozstajesz z nia, post edytowany bo sie pogubilem wiec pisze tylko to.... Napisalem cos wczesniej ale skasowalem wiec powtazam jedynie ze bardzo dobrze ze sie jej pozbywasz i szkoda ze to bedzie ciezkie. I nie sluchaj wypowiedzi w stylu ze nie jestes ofiara i o prawdach, no prosze was, nie pamietam kto tak napisal ale weezcie xD To jest sie ofiara, w braku szczerosci i gdy sie komus zaufalo !
sprobuj kulturalnie to rozwiazac...
wielka sztuka jest rozstac sie w spokoju. a przede wszystkim nie daj sie sprowokowac.
mam nadzieje ze ona sie wyprowadzi i bedziesz mial czas pomyslec co dalej i ona tez...mysle ze czas wszystko rozwiarze i wyjasni
A co tu rozwiazywac ? Prosze. I nad czym sie zastanawiac ? A bycie milym to moze jak ktos nie przezywa tego w momencie, albo przezyl ta sama sytuacje a minelo rok czy 3. Duma i pokazywanie ze jest sie lepszym ? Komus kto mial by wartosci mozna bylo by pokazac ale nie takim kobieta ! Tutaj tylko narazie i dowidzenia, milej drogi a nie udawac obojetnosc, trzymanie emocji to jest w Radio Maryja. Niech poprostu nie doprowadza do szarpanin bo jeszcze uslyszy to w sadzie, i taka jest prawda, wszystko prawnie, dowidzenia i i papa.
wyżuciłem ją z domu ciuchy itp,,pożniej ją zabrałem z ulicy bo ciotka do niej zadzwoniła a ta ze zuci sie pod pierwszy lepszy samochód,,pojechałem była juz w drodze uszła jakies 1kilometr wciągnolem ja na sile pobila mnie chciała pogryżc bo chcialem ja do matki wiezc,,w domu porozbijala taką szkatułke co dzien wczesniej dostała w pracy,,telepała sie jak przewracarka ,,wczesniej chciałem klucze zabrac do auta szarpalismy sie wyrwałem jej torebke,,była ciotka póżniej gadała z nia,,ona mi rano ze nie zamieza sie dłuzej ze mną meczyc ze chce rozwodu ze nie nawidzi mniue ze mam dac jej samochód bo inaczej go porozbija,,nie dałem jej to ze mam zwrócić jej za paliwo co tankowała dałem jej pieniądze ,,a teraz dzwoniła ze nie ma autobusu a juz jest 10 minut spóżniona do pracy i mam jej podstawic auto,,odmówiłem,,
ze to koniec ze juz nie bedzie sie meczyc ze mna,,fakt wczoraj gadała ze jak zobaczy wymeldowanie to dopiero opusci ten dom to zaczelem ja pakowac aona sie smiala z tego rozumiecie to,,,,
dlatego wyrwałem dekoder zuciłem go,,ta ze na policje dzwoni ze awantura domowa,,,boze a ja nadal ja kocham,,,
nie chciała spac na łużku spalismy razem na podłodze,,powiedziała ze nie wróci do domu ze już wszystko przemyslala ale ja wiem ze wróci tylko co dalej jak mi na niej zalezy,,a z rodzicami tez sie podarła ojciec ją okszanił,,mama prosiła amoja mama jest nerwowo chora i 10 razy lezała w szpitalu na to i nie chciałbym zeby odnowiła jej sie choroba,,czemu ja wciąz ja kocham co mam dalej robic co?
a między czasie dzwoniła na mnie na policje ale póżniej gadała ze blefowała
czlowieku!czy ty sam widzisz co sie dzieje?!przeciez to wszystko normalnie nie wyglada!ja cie prosze jako normalna(tak mysle:-/)dziewczyna zebys dal se spokoj z ta...az mnie nosi zeby powiedziec co o niej mysle ale nie bede tu klnac.zrozum po ludzku ze ona nie jest ciebie warta!caly czas obserwuje twoj watek i wlosy mi deba staja jak czytam co sie u ciebie dzieje.ona nie jest warta twojego uczucia!ani troszke!jedyne na co ona zasluguje w moich oczach to na potepienie bo ona zupelnie chyba stracila ludzkie uczcuia!no i jeszcze bym zrozumiala(ale nawet tego chyba bym nie rozumiala)gdybys ty pod jakims wzgledem byl dla niej zly ale ty jestes chodzacy aniol dla kobiety.uwierz mi ze zaslugujesz na milosc kobiety ktora doceni kazde twoje starania.wyrzuciles ja z domu wiec tego sie teraz trzymaj i daj jej ten pier...rozwod!pomeczysz sie jakis czas(ja tez przezywalam rozwod bo kochalam meza mimo ze mnie bil)ale uwierz mi ze jak juz sie wyleczysz to bedziesz sam sobie wdzieczny za to i szczesliwy!wiem po sobie;-)
to jej napisałem i wysłałem smsem a ona mi od czego ty odemnie chcesz najpierw mnie wyżucasz teraz pszepraszasz ale nie potrafie inaczej,,
Skarbie..
Nie wiem jak przetłumaczyć słowa które wydobywają się mego serca. Nie wiem jak powiedzieć Ci jak wiele dla mnie znaczysz, każdy w życiu ma jakieś marzenia i za wszelką cenę pragnie je zrealizować. Ja mam tylko jedno.. Pragnę już zawsze być tylko z Tobą.. ponieważ Ty jako jedyna dałaś mi swe serce.. a razem z nim czułość i szacunek. Zawsze zastanawiałem się dlaczego ludzie robią takie głupoty z powodu miłości.. i nigdy nie rozumiałem ich poświecenia dla tego uczucia. Gdy poznałem Ciebie wszystko się zmieniło, poczułem to czego nie czułem nigdy wcześniej do żadnej dziewczyny. To uczucie stanęło ponad wszystkim? nagłe rzeczy o których marzyłem dotychczas stały się nie istotne. Zacząłem inaczej postrzegać to czego nie widziałem wcześniej.. Ty Skarbie nauczyłaś mnie kochać.. i okazywać to uczucie. Czasem jestem nieznośny
i boję się że przez moje głupie humory stracę wszystko co mam.. a mam tylko Ciebie. Jesteś najcenniejszym Skarbem jaki napotkałem na mojej szarej drodze życia, 26 grudnia 2005roku stałem się najszczęśliwszym chłopakiem na ziemi.. spełniły się moje marzenia, czasami się zastanawiam.. dlaczego to właśnie ja..? Dlaczego to ja dostałem tą szanse?? Czym sobie na to zasłużyłem?? Jestem tylko szarym nic nie znaczącym człowiekiem który nie ma nic do zaoferowania.. a dostałem najpiękniejszy dar na świecie CIEBIE.. Kochanie proszę bądź zemną już zawsze i kochaj mnie tak długo jak tylko dasz radę..
uwierzcie ze kiedys tak było,,,
piekne to co napisales ale ja to juz nie rusza z tego co przeczytalam.nie rob sobie juz nadziei bo naprawde bedziesz cierpiec jeszcze bardziej.wyobrazam sobie jak to cie boli bo przechodzilam cos podobnego.musialam odejsc od mezczyzny ktorego naprawde kochalam ponad swoje zycie ale on na to nie zaslugiwal.meczylam sie przy nim bo sie ludzilam ze on mnie kocha ze to mu kiedys przejdzie ale mylilam sie.jesli ktos przestanie cie kochac to juz nic nie zrobisz zeby uczucie sie w nim na nowo obudzilo(a jesli tak sie zdarza to nie u ludzi ktorzy zdradzaja no chyba ze nagle zrozumieja co traca)ale niestety twoja zona nie zrozumiala.jej najwyrazniej sie wydaje ze z twoim bratem bedzie jej lepiej ale pewnie grubo sie pomyli.naprawde daj sobie z nia spokoj.juz nic nie zrobisz.uwierz mi.jedyne co mozesz to uswiadom sobie ze widocznie tak ma byc widocznie gdzies czeka na ciebie ta jedyna ktora naprawde bedzie cie kochac tak jak na to zaslugujesz i do grobowej deski.a zalorze sie ze tak jest;-)daj sobie szanse
Kamilu opamiętaj się sam napisałeś że kiedyś tak było no właśnie kiedyś nie oszukujmy się ona nie jest ciebie warta jesteś jeszcze młody i zapewne znajdziesz jeszcze drugą wartą ciebie połówkę więc się opamiętaj i za nic ją nie przepraszaj bo to ona jest wszystkiemu winna
Jak możesz być tak naiwny, stary nie chcę cię obrazić ani zdołować ale na odległość widać że ona cię już nie kocha.
Posłuchaj naszych rad i olej ją!
dzwoniła do mnie mówiła ze jak wróci to znowu ją będe wyżucał z domu i bedzie się błókac po nocach powiedziałem ze nie nie zrobie tego,,wiemze nie ma nic z bratem wspólnego ze to nie tak jak mysle bo brat jezdzi do jakiejs dziewczyny,,i nie jest to zona,,ze to tylko kumple,,gdybym jej nie kochał postąpił bym inaczej a teraz mysle to zmienic,,
Kamilu opamiętaj się sam napisałeś że kiedyś tak było no właśnie kiedyś nie oszukujmy się ona nie jest ciebie warta jesteś jeszcze młody i zapewne znajdziesz jeszcze drugą wartą ciebie połówkę więc się opamiętaj i za nic ją nie przepraszaj bo to ona jest wszystkiemu winna
Jak możesz być tak naiwny, stary nie chcę cię obrazić ani zdołować ale na odległość widać że ona cię już nie kocha.
Posłuchaj naszych rad i olej ją!
ale mam nadzieje ze może pokocha,,wiem że muszę cos dla niej znaczyc inaczej by sie nie odezwała nawet do mnie,,trudne to dla was do zrozumienia i bardziej trudne dla mnie,,ale taki jestem kocham aż po grób
GŁUPIE POMYSŁY MA KAŻDY LECZ MĄDRY JE PRZEMILCZA,,I GDYBYM JA NIE BYŁ TAKI ZAZDROSNY NIE BYŁO BY TEGO,,,
Kamilu może i masz racje może pokocha ale kiedy...? i czy w ogóle...?
Nigdy nie masz takiej pewności a po jej zachowaniu można wywnioskować że raczej nie pokocha ![]()
Kamilu może i masz racje może pokocha ale kiedy...? i czy w ogóle...?
Nigdy nie masz takiej pewności a po jej zachowaniu można wywnioskować że raczej nie pokocha
JA ROZUMIE TO ALE POSTARAM SIE O TO MOŻE JAK STANE SIE W JEJ OCZACH INNYM CZŁOWIEKIEM TO BEDZIE LEPIEJ? NIE ZAMIERZAM SIE KŁUCIĆ WIĘCEJ NIE MAM NA TO SILA
Każdy zasługuje na jedną szanse więc możesz się o to postarać ale i tak uwarzam że to nie wiele pomoże ale spróbować zawsze warto
jak już tak bardzo chcesz to wszystko naprawić to zrób dla niej coś miłego [ale takiego żeby miało dobry skutek bo jak bedzie jak z tymi kwiatami to to wszystko nie ma sensu]
Jak ona bedzie próbowała się kłucić nie reaguj bądź spokojny
Udowodnij jej że bardzo ci na niej zależy
ŻYCZĘ CI POWODZENIA :*
Każdy zasługuje na jedną szanse więc możesz się o to postarać ale i tak uwarzam że to nie wiele pomoże ale spróbować zawsze warto
jak już tak bardzo chcesz to wszystko naprawić to zrób dla niej coś miłego [ale takiego żeby miało dobry skutek bo jak bedzie jak z tymi kwiatami to to wszystko nie ma sensu]
Jak ona bedzie próbowała się kłucić nie reaguj bądź spokojny
Udowodnij jej że bardzo ci na niej zależy
ŻYCZĘ CI POWODZENIA :*
dziękuje za dobrą rade własnie robie jej obiad,,zadzwoniła do mnie gadalismy 15 minut i widze ze jej zalezy,,ze nie chce bładzic po nocach i zbierac ciuchy po korytarzu,,
prosze o wiecej takich rad,,
O no i to jest świetny pomysł z tym obiadem jak to mówią przez żołądek do serca ![]()
Jeżeli jej zależy jak mówisz to to doceni
TRZYMAM KCIUKI
O no i to jest świetny pomysł z tym obiadem jak to mówią przez żołądek do serca
Jeżeli jej zależy jak mówisz to to doceni
TRZYMAM KCIUKI
DZIEKUJE ZA WSZYSTKO,,
nie ma za co
a co do rad to jak się będzie miedzy wami układać to za kilka dni (nie wiem tak za 2 może) możesz jej dać jakiś prezent taki żeby poczuła się miło ale ty ją znasz najlepiej i sam bedziesz wiedział co jej dać
nie ma za co
a co do rad to jak się będzie miedzy wami układać to za kilka dni (nie wiem tak za 2 może) możesz jej dać jakiś prezent taki żeby poczuła się miło ale ty ją znasz najlepiej i sam bedziesz wiedział co jej dać
GDYBY NIE DZISIEJSZE 30 SMSÓW W JEDNYM I JEJ ROZMOWA OCZYWISCIE ONA DZWONILA TO BY BYLO WSZYSTKO STRACONE,,A TAK MOZE JAK ZACZNIEMY ROZMAWIAC TO BEDZIE NAM LEPIEJ I POWIEDZIALA MI ZE NIE MA NIKOGO,,A PRZEDEWSZYSTKIM MOJEGO BRATA,,
czyzby ona cos zrozumiala?miejmy nadzieje ale poki co to bardzo sie ciesze ze cos dobrego zaczyna sie dziac.zycze ci aby tobie sie ulozylo bo ja tyle szczescia nie mialam ale teraz jest mi dobrze;-)moze rzeczywiscie za czarno to wszystko wygladalo niz jest tak naprawde:-)w kazdym razie ten obiad to fakt-dobry ruch i prezent rowniez wskazany.oby ci sie ulozylo.szczerze i z calego serca ci tego zycze i przede wszystkim zeby ona w koncu cie docenila;)
Może się wszystko ułoży jak mówisz że to ona zadzwoniła to znaczy że zaczyna jej na tobie zależeć
ale widzisz wczorajsza awantura się przydała bo to dzięki niej zrozumiała że może cię stracić
czyzby ona cos zrozumiala?miejmy nadzieje ale poki co to bardzo sie ciesze ze cos dobrego zaczyna sie dziac.zycze ci aby tobie sie ulozylo bo ja tyle szczescia nie mialam ale teraz jest mi dobrze;-)moze rzeczywiscie za czarno to wszystko wygladalo niz jest tak naprawde:-)w kazdym razie ten obiad to fakt-dobry ruch i prezent rowniez wskazany.oby ci sie ulozylo.szczerze i z calego serca ci tego zycze i przede wszystkim zeby ona w koncu cie docenila;)
DZIEKUJE BARDZO MYSLE ZE JUZ BEDZIE TYLKO LEPIEJ NIE MÓWIE TU ZE TAK NAGLE ALE CHCE TEGO,,
MYSLE ZE ZONA TEZ WIE CO ZŁEGO ROBIŁA I JA TEZ WIEM CO BYŁO ZŁEGO
JESZCZE PARE DNI I BEDZIE MOZNA KSIĄŻKE NAPISAC
Kamil.. przeciez jej nie zalezy, zawsze dzwoni do ciebie jak tylko cos jest nie tak.. zaczynasz, olewac, mniej sie starac.. po co ten obiad? tylko jej pokazesz, ze niezaleznie od tego jak bardzo narozrabia ty bedziesz stal i czekal na nia z otwartymi ramionami..
Moze to brutalne co napisalam, ale ja tak to odbieram, czlowieku ona nie zasluguje na ciebie !! nie jedna babka cieszyla by sie jak cholera i skakala do nieba majac takiego faceta jak ty.. ONA NA CIEBIE NIE ZASLUGUJE !!.. ale cuz.. milosc jest slepa.. niestety.. a ty za dobry..
Dziewczyny !!otworzecie oczy ! czemu to Kamil ma gotowac obiady, kupwoac prezenty? a ona i tak to tylkow ykorzysta na swoja korzysc.. bez sensu.. to ona powinna gotowac, i to nie byle co!! cholera ona powinna przyjsc i lizac ci dupe za przeproszeniem, stawac na rzesach zebys jej wybaczyl !!
Czlowieku.. jeju, jak mi ciebie zal.. ja samabym chciala zeby moj sie tak staral.. chyba kazda by tak chciala..
Może się wszystko ułoży jak mówisz że to ona zadzwoniła to znaczy że zaczyna jej na tobie zależeć
ale widzisz wczorajsza awantura się przydała bo to dzięki niej zrozumiała że może cię stracić
TAK ONA ZADZWONIŁA ROZMAWIALIŚMY DOŚĆ DŁUGO A ONA TYLKO NAJSPOKOJNIEJ W ŚWIECIE SŁUCHAŁA,,POWIEDZIAŁA PARE SŁÓW LECZ TEŻ BARDZO SPOKOJNIE,,
Kamilu zobaczysz na pewno będzie lepiej, musi tak być ![]()
Twoja żona zrozumiała co może stracić-takiego cudownego męża
Myślę że nigdy by sobie tego nie wybaczyła, więc teraz się stara by tego znowu nie zepsuć ![]()
Kamil.. przeciez jej nie zalezy, zawsze dzwoni do ciebie jak tylko cos jest nie tak.. zaczynasz, olewac, mniej sie starac.. po co ten obiad? tylko jej pokazesz, ze niezaleznie od tego jak bardzo narozrabia ty bedziesz stal i czekal na nia z otwartymi ramionami..
Moze to brutalne co napisalam, ale ja tak to odbieram, czlowieku ona nie zasluguje na ciebie !! nie jedna babka cieszyla by sie jak cholera i skakala do nieba majac takiego faceta jak ty.. ONA NA CIEBIE NIE ZASLUGUJE !!.. ale cuz.. milosc jest slepa.. niestety.. a ty za dobry..
WIEM TO ALE MYŚLE ZE BEDZIE LEPIEJ ,,TO JA TO ZACZOŁEM WIEC JA TO KOŃCZE,,
POŻYJEMY ZOBACZYMY GDYBYM NIE KOCHAŁ BYŁO BY INACZEJ UWIERZCIE W TO,,
Kamilu zobaczysz na pewno będzie lepiej, musi tak być
Twoja żona zrozumiała co może stracić-takiego cudownego męża
Myślę że nigdy by sobie tego nie wybaczyła, więc teraz się stara by tego znowu nie zepsuć
NIE WIEM CZY SIE STARA CZY O CO CHODZI WIEM ZE JA JA KOCHAM I NIE ZNIÓSŁ BYM MYŚLI ZEBY JA STRACIC MOZE TERZ TO WSZYSTKO DAŁO JEJ DO MYSLENIA ZE NIE JESTEM ŁAGODNYM KOTKIEM I KIEDY TRZEBA TO POTRAFIE POKAZAĆ ZĄBKI CZY NASTROSZYĆ SIERŚĆ,,
Po jej zachowaniu na prawdę można wywnioskować że się stara
A jak tak nie jest to znaczy że jest kompletną idiotką [przepraszam]
Bo jak można się nie starać o takiego faceta...?
A to wszystko na 100% dało jej do myślenia no bo w końcu pokazałeś na co cię stać
I to się ceni
Po jej zachowaniu na prawdę można wywnioskować że się stara
A jak tak nie jest to znaczy że jest kompletną idiotką [przepraszam]
Bo jak można się nie starać o takiego faceta...?
A to wszystko na 100% dało jej do myślenia no bo w końcu pokazałeś na co cię stać
I to się ceni
DZIEKUJE ZA MIŁE SŁOWA O MNIE CHOCIAŻ ZONA UWAŻAŁA PRZEZ OSTATNIE DNI INACZEJ
OK KOŃCZE ROBIĆ PIEROGI I ZUPE,,MYŚLĘ ZE SIE UCIESZY CHOCIAŻ NIE WIADOMO,,
Jest cos o czym nie napisalem. Gdy moja dziewczyna mnie zdradzala, i bylismy juz po rozstaniu a ja sie tego dowiedzialem, i pozniej rozmawialismy. To gdy mowila ze mnie kocha, ja spytalem sie czy mamy sobie dac szanse, i po tym jak powiedziala ze nie dopiero ja calkiem skreslilem. Tez wybaczyl bym ("A moze probowal wybaczyc") i dal bym szanse komus kto pokazuje ze "MMMMOOOOZZZZEEEE" sie zmienil, gdybym kochal ta osobe tak jak "KOCHALEMMM" swoja dziewczyne. Lecz ze tego nie zrobilem i nie wiem co oznacza przejechac sie po raz 2gi na kims, to nie bede doradzal. Ale mozna powiedziec ze czasami warto, ale tylko czasami bo jesli zrani cie jeszcze raz to bol tez bedzie 2 razy wiekszy !!! Powodzenia
Moja nie wysylala nigdy sms-ow, nigdy nie interesowala sie by do mnie zadzwonic. Jesli Twoja bedzie to robic, i nie dla tego ze nie ma sie gdzie znalesc, to gdyby to sie uratowalo, to cieszylibysmy sie razem z Toba. Trzymamy kciuki....>
Jest cos o czym nie napisalem. Gdy moja dziewczyna mnie zdradzala, i bylismy juz po rozstaniu a ja sie tego dowiedzialem, i pozniej rozmawialismy. To gdy mowila ze mnie kocha, ja spytalem sie czy mamy sobie dac szanse, i po tym jak powiedziala ze nie dopiero ja calkiem skreslilem. Tez wybaczyl bym ("A moze probowal wybaczyc") i dal bym szanse komus kto pokazuje ze "MMMMOOOOZZZZEEEE" sie zmienil, gdybym kochal ta osobe tak jak "KOCHALEMMM" swoja dziewczyne. Lecz ze tego nie zrobilem i nie wiem co oznacza przejechac sie po raz 2gi na kims, to nie bede doradzal. Ale mozna powiedziec ze czasami warto, ale tylko czasami bo jesli zrani cie jeszcze raz to bol tez bedzie 2 razy wiekszy !!! Powodzenia
Moja nie wysylala nigdy sms-ow, nigdy nie interesowala sie by do mnie zadzwonic. Jesli Twoja bedzie to robic, i nie dla tego ze nie ma sie gdzie znalesc, to gdyby to sie uratowalo, to cieszylibysmy sie razem z Toba. Trzymamy kciuki....>
NAPRAWDE DZIEKUJE ZA MIŁE SŁOWA CZUJĘ SIĘ BARDZIEJ LEPIEJ NIŻ GDYBYM MIAŁ URODZINY
FAKT MOŻE I JEST ZŁA NA MNIE W KOŃCU WCZORAJ PO RAZ DRUGI WYŻUCIŁEM JĄ Z DOMU ALE MUSI COŚ BYĆ W TYM ZE DZIS DO NIEGO Z POWROTEM WRÓCI LECZ CO? ŚLEPA MIŁOŚĆ?
Kamilu ciesze się, że masz nadzieję. Życzę by wszystko dobrze się ułożyło. Ale wiesz co? Przeraził mnie ten sms, którego treść zacytowałeś. Bije z niego totalny brak wiary w siebie i fatalnie niska samoocena. Twoja rzecz jasna. Uważasz się za zwykłego, szarego człowieka, który na Nią nie zasługuje. Nie wierzysz, że ktoś inny mógłby Cie pokochać, ba chyba nawet spojrzeć na Ciebie. Ona to zrobiła, więc jest cudowna. Odmieniła Twoje nudne, szare życie. Czyż tak?
Zastanów się nad sobą. Życzę by Wam się udało i byście byli razem szczęśliwi jeśli oboje tego chcecie. Jednak moim zdaniem Ty się panicznie boisz samotności. Uważasz, że jeśli ona Cie zostawi to już nikogo nie spotkasz. Nikogo kto by się Tobą zainteresował. W końcu jesteś nic nie wart. Tak o sobie myślisz. Dlatego też bierzesz zawsze całą winę na siebie. Słuchasz irracjonalnych (moim zdaniem) pomysłów, by kupić prezent, chcesz robić super obiad dla Niej, chcesz ją przeprosić. Bierzesz całą winę na siebie i ciągle usprawiedliwiasz żonę. To bardzo szlachetne, pewnie wiele osób uzna to za romantyczne. Kobiety piszą Tobie, że chciałyby żeby ich faceci tacy byli.
Zrobisz jak zechcesz. Ja powiem Tobie jedno od siebie. Walcz o kobietę, którą kochasz, ale nie trać swojej godności. Jeśli stracisz kobietę to będzie bolało, ale uczucie pustki kiedyś minie. Jeśli stracisz godność i szacunek do siebie to to uczucie nigdy nie minie. Ona musi zrozumieć, że może Ciebie stracić, a póki co myśli że straci tylko wtedy jeśli będzie chciała stracić. Bo jeśli nie będzie chciała to przylecisz do niej w podskokach. Jeśli jedna osoba tak myśli w związku, to przeważnie zle to wróży.
Powodzenia raz jeszcze i pozdrawiam.
Dokladnie, bardzo zle napisales o tym czy masz sie zmieniac. Nie ty masz sie zmieniac, ty masz sie wlasnie wyluzowac(bo jestes troskliwy, kochany itp, to wystarczy), jak zaczniesz sie zmieniac dla kogos i nie bedziesz soba to przestaniesz byc tym kim chcial bys byc a zarazem przestaniesz byc szczesliwy. Bo ona jesli nie bedzie widziec w tobie prawdziwego ciebie tylko kogos kim dales sie przez nia zmanipulowac to nie bedzie szczesliwa, choc brzmi to irracjonalnie... To ona ma sie zmieniac bo to ty jestes dobry i ja kochasz a ona sobie ciebie olewala
Pamietaj ze teraz masz szanse wybudowac polaczenie. Nie bieganie i ze w zwiazku bedzie dazenie do tego by byc razem i czuc sie dobrze tylko zaczac zyc zblizac sie do siebie coraz bardziej. Jesli bedziesz widzial ze zyjecie osobno to bedziesz nieszczesliwy, wiec cala sztuka polega by osoby sie zblizaly a nie oddalaly, ale nikt tego prawie nie rozumie i zyja sobie osobno bedac nieszczesliwi, czekajac az kiedys przyjdzie cud.
Najwazniejsze by nie trzymac emocji, tak ja ja kocham, chce dla niej dobrze, ona jest gdzies, ja bede czekal, gotowal sie. Wymagaj "troszke" wiecej zrozumienia, co ty czujesz. Wtedy poczujesz co oznacza prawdziwe spelnienie i milosc ![]()
Kamilu Numer0 ma nawet racje ale powiem ci jedno niektóre kobiety [np. twoja żona] muszą poczuć że coś tracą inaczej tego nie doceniają
Tak to już jest musisz się o nią troche postrac jak ją tak mocno kochasz ![]()
Nie masz innego wyjścia ![]()
Wszyscy trzymamy kciuki i mamy nadzieję że obiad się powiedzie ![]()
Jak będziesz mógł to napisz co z tego wszystkiego wyniknęło
jeszcze raz TRZYMAMY KCIUKI POWODZENIA :*
ŻONA MI NAPISAŁA ŻE STAWIA WARUNEK ŻE MUSZE TO ODKRECIC CO NAGADAŁEM NA NIĄ DO JEJ RODZICÓW,,FAKT TROCHE PRZEGIOŁEM,,A I DO BRATA CO NAGADAŁEM BO MÓWI ZE CZUJE SIE JAK K,,,A
ODP ZE ZROBIE TO ALE Z CZASEM DOPIERO WTEDY JAK SIE ZACZNIE MIEDZY NAMI UKŁADAĆ,,
Jezeli powiedziales prawde to nie powinienes sie wycofywac.... Pozniej powiedza ze ty jestes winny....
Ps: Juz stawia warunki ![]()
I co powiesz z czasem ? Ze klamales ? To bezsesu. Niech bedzie odpowiedzialna za to co robi, czemu ty masz z siebie robic glupka, ona juz znowu przejmuje kontrole ![]()
Jezeli powiedziales prawde to nie powinienes sie wycofywac.... Pozniej powiedza ze ty jestes winny....
Ps: Juz stawia warunki
TZN WYCHODZI NA TO ZE NIE PRAWDE BO ICH NIC NIE ŁĄCZY,,DLATEGO JĄ TO DRĘCZY,,
Jak nie laczy lak latali za soba jak 2 aniolki.... Wydaje mi sie ze ona dalej bedzie z nim utrzymywac kontrakt a ty bedziesz cierpial. Mysle ze nakreca ci kit na uszy. Moja tez mi mowila ze nic nie bylo na koncu a po tym dowiedzialem sie ze caly zwiazek, tym bardziej ze ty jestes na to podatny extrem. Ten twoj sms, tamta wiadomosc, obojetnie w jakiej formie to napisales to tak jak by dowod ze "daj mi siebie i zjedz mnie a ja bede sie cieszyl bo ty jestes wszystkim". Tak byc nie moze. Miej dystans do tych wytlumaczen, gdzie ona patrzy na swoje dobro jedynie w tych wytlumaczeniach....
Edit: Jesli kocha sie kogos naprawde to nie mozna go zostawic od tak, tym bardziej jesli wie sie co sie robi. Jesli cie kocha to badz pewny ze nic sie nie stanie, a jak sie przejedziesz to sie przejedziesz, lepiej szybciej niz za 3 lata znowu cierpiec....
Nie no tak nie może być ona nie może ci stawiać warunków helow to ty jej powinieneś stawiać warunki a nie ona tobie
Dobrze jej powiedziałeś ze dopiero jak się miedzy wami zacznie układać
Ona nie jest ciebie warta i tyle
kamil !! zlituj sie nad soba !!
To ona powinna probowac cos odkrecic.. jezeli jest to.. ty miales prawo nagadac na nia, zreszta wszystko wskazywalo na to ze cioe oklamuje i przyprawia rogi, czyz nie?..
A to ze ja wywaliles z domu, to dobrze.. mogles nie brac jej spowrotem pod swoj dom, moze zrozumialaby ze kiedy postoi chwilke na szosie to tobie to nic nie robi.. wziela cie na litosc.. jeju, zazdroszcze jej.. naprawde chcialabym zeby o mnie tak ktos zabiegal..
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » żona mnie nie kocha, a do tego źle mnie traktuje..
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026