przeprowadzka z miasta na wieś - stres i zmiany - Netkobiety.pl
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony Poprzednia 1 … 29 30 31
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Posty [ 1,951 do 1,954 z 1,954 ]
- Zarejestrowany: 2023-06-08
- Posty: 11,628
Odp: przeprowadzka z miasta na wieś - stres i zmiany
yessa napisał/a:Dni mijają dobrze, poza tymi, kiedy mąż jedzie do rodziców na gospodarstwo. Zawsze wraca wściekły, czepia się mnie o bzdury, znów wszystko robię źle, nie da się z nim normalnie porozmawiać. Kiedy tam nie jeździ, dogadujemy się zgodnie. Nie mogę mu zabronić odwiedzin u rodziców, ani odciąć dzieci od dziadków. Męczy mnie ten emocjonalny rollercoaster. Jestem na terapii, dużo mi to daje wewnętrznie, dla siebie. Teściową mam z głowy, chyba się obraziła na dobre i o rany… jestem szczęśliwa z tego powodu. To jest silniejsze ode mnie na tyle, że nie mam ochoty tego zmieniać, nawet dla męża.
Czasem zastanawiam się co u Jeżyka. Zapomniała o tym wątku? Zmieniła swoje życie?
Bo Twoj maz tam jezdzi i slucha farmazonow swojej mamusi pewnie na Twoj temat dlatego przyjezdza i sie wszystkiego czepia.
- Siska13
- Niewinne początki
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2018-09-09
- Posty: 7
Odp: przeprowadzka z miasta na wieś - stres i zmiany
Nie mogę uwierzyć, że odnalazłam ten wątek! W 2019 roku opisywałam swoją sytuację. Postawiłam ultimatum mężowi i wyprowadziliśmy się na swoje. Co prawda nie mam domu z ogródkiem tylko małe mieszkanko, ale żyjemy sobie spokojnie już 5 lat na swoim. Z mężem mamy intercyzę, ja pracuje awansowałam mam fajna pracę super pensje i nie musze nic a nic na gospodarstwie męża robić, bo i nic z tego ja jako ja nie mam. I wcale mieć nie chce. Do teściów jadę tylko na zaproszenie na obiad i święta, a tak kontakt mamy ograniczony. Dalej jest źle z nimi, a nawet dużo gorzej niż było, ale mnie to już w ogóle nie dotyczy. Mąż przyjedzie poskarży sie to na ojca to na upierdliwą matkę, ja wysłucham doradzę, ale nic z tych konfliktów bezpośrednio mnie nie dotyka. Z mężem raz lepiej raz gorzej, ale dużo rozmawiamy i chyba z córcią jesteśmy zgraną drużyną. My vs. Teście i niedorozwinięty braciszek. Yass co u Ciebie?
Gdyby Jeżyk 123 wiedziała ilu młodym dziewczynom w tym mnie pomogła otworzyła oczy jak może wyglądać ten "mezalians"?! Jakby kiedykolwiek to przeczytała, to: Jeżyku dziękuję Ci. Szkoda, że na Twoim przykładzie ale zobaczyłam jak może być źle. I jakiej siły potrzeba żeby to zmienić albo odpuścić. Życzę Tobie i wszystkim dziewczynom z wątku wszystkiego co najlepsze, bo tylko my wiemy jak ciężko sie wpasować w ten hermetyczny świat tych wielopokoleniowych rodzin na gospodarstwie. Trzymam za każdą bardzo mocno kciuki. Może kiedyś któraś odpisze co u niej i tak jak u mnie skończy się (póki co) by nie zapeszać całkiem ok.
- Siska13
- Niewinne początki
- Nieaktywny
- Zarejestrowany: 2018-09-09
- Posty: 7
Odp: przeprowadzka z miasta na wieś - stres i zmiany
Nie mogę uwierzyć, że odnalazłam ten wątek! W 2019 roku opisywałam swoją sytuację. Postawiłam ultimatum mężowi i wyprowadziliśmy się na swoje. Co prawda nie mam domu z ogródkiem tylko małe mieszkanko, ale żyjemy sobie spokojnie już 5 lat na swoim. Z mężem mamy intercyzę, ja pracuje awansowałam mam fajna pracę super pensje i nie musze nic a nic na gospodarstwie męża robić, bo i nic z tego ja jako ja nie mam. I wcale mieć nie chce. Do teściów jadę tylko na zaproszenie na obiad i święta, a tak kontakt mamy ograniczony. Dalej jest źle z nimi, a nawet dużo gorzej niż było, ale mnie to już w ogóle nie dotyczy. Mąż przyjedzie poskarży sie to na ojca to na upierdliwą matkę, ja wysłucham doradzę, ale nic z tych konfliktów bezpośrednio mnie nie dotyka. Z mężem raz lepiej raz gorzej, ale dużo rozmawiamy i chyba z córcią jesteśmy zgraną drużyną. My vs. Teście i niedorozwinięty braciszek. Yass co u Ciebie?
Gdyby Jeżyk 123 wiedziała ilu młodym dziewczynom w tym mnie pomogła otworzyła oczy jak może wyglądać ten "mezalians"?! Jakby kiedykolwiek to przeczytała, to: Jeżyku dziękuję Ci. Szkoda, że na Twoim przykładzie ale zobaczyłam jak może być źle. I jakiej siły potrzeba żeby to zmienić albo odpuścić. Życzę Tobie i wszystkim dziewczynom z wątku wszystkiego co najlepsze, bo tylko my wiemy jak ciężko sie wpasować w ten hermetyczny świat tych wielopokoleniowych rodzin na gospodarstwie. Trzymam za każdą bardzo mocno kciuki. Może kiedyś któraś odpisze co u niej i tak jak u mnie skończy się (póki co) by nie zapeszać całkiem ok.
- Zarejestrowany: 2020-02-27
- Posty: 783
- Wiek: 40 lat
Odp: przeprowadzka z miasta na wieś - stres i zmiany
Prace na wsi. To musisz mieć wyjątkowe szczęście i samozaparcie. No chyba ze praca zdalna.... Zwykle na wieś wyjeżdżają ludzie, którzy mają naprawdę dużo pieniędzy i żyją z nich ii jakiś pasywny dochód np. najem. Pracy na wsi raczej niewiele. No, chyba że niedaleko jest jakaś specjalna strefa ekonomiczna albo większe miasto. Praktycznie wszystkie historie, jakie ja znam pokazują wręcz coś odwrotnego ci co zakładają domy na wsi później mają problem z pracą. Duży plus to niższe koszty zamieszkania.
Posty [ 1,951 do 1,954 z 1,954 ]
Strony Poprzednia 1 … 29 30 31
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Zobacz popularne tematy :
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024