dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 314 ]

131

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
takie_życie napisał/a:

Hej tak czytam i czytam wiem że masz gdzieś moje zdanie ale co tam
Czy ty wogóle czytasz to co piszesz, bo to jest tylko ona to, ona tamto, ona siamto. Dziewczyna jest taka i owaka, ona go zmusza, ona go namawia, a tłumaczenie że ktoś jest podatny na manipulację jest śmieszne. To jest dorosły facet a nie 5-cio letnie dziecko, które można zmanipulować byle cukierkiem.
Wiem że go kochasz i wiem że cierpisz, ale w sumie nie tyle szkoda mi ciebie co tego dziecka, bo dorośli muszą być odpowiedzialni mimo wszystko, można popełniać błędy, ale dziecko i tak powinno być najważniejsze, nieważne czy jest się razem czy nie.

tak czytam co piszę! nie wszyscy ludzie są twardzi i odporni na sugestie tak jak Ty być moze. Chyba nie rozumiesz jednej rzeczy, jak się jest w jakimś towarzystwie gdzie jedna osoba wyróżnia się z grona to ta osoba jest wyśmiewana i w końcu ulega i staje się taka jak reszta bo.. trzeba się dostosować... i tak było w jego przypadku, człowiek czasami ulega pewnym wpływom i nie ważne ile ma lat, ważne jakim jest człowiekiem a on jest ufnym naiwnym i łatwym do manipulacji znam go chyba lepiej niż Ty

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Magdalenka rozumiem, ze walczysz o swój związek i chcesz odbudować to co było kiedys między Wami. Żyjesz nadzieją, że to jest możliwe do zrealizowania, ale Takie zycie ma rację. Człowiek odpowiedzialny, dojrzały a do tego zakochany nie poddaje się manipulacji i choćby stado panieniek Go adorowało, a inni wysmiewali, pozostanie wierny swoim zasadom.

133

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Monia139 napisał/a:

Magdalenka rozumiem, ze walczysz o swój związek i chcesz odbudować to co było kiedys między Wami. Żyjesz nadzieją, że to jest możliwe do zrealizowania, ale Takie zycie ma rację. Człowiek odpowiedzialny, dojrzały a do tego zakochany nie poddaje się manipulacji i choćby stado panieniek Go adorowało, a inni wysmiewali, pozostanie wierny swoim zasadom.

Niby prawda a jednak... Mezczyzni to gatunek lasy na pochlebstwa. Lubia gdy ich ego jest podbudowywane przez chocby jakies tepe i wulgarne istotki.
Takie niestety sa realia.
O wiele mniej jest takich, ktorzy potrafia i - co najwazniejsze - chca trzymac sie swoich zasad.
No i w ogole maja jakies hmm
Tacy to warci tyle zlota ile waza.
No i niestety osobniki na wyginieciu sad

134

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

kochana magdaleno ty chyba zdecydowals ze chcesz jechac...
jesli tego potrzebujesz to jedz tylko sie obawiam ze zostanie ci zadane tyle bolu ze serce ci peknie, ale rozumiem czasem tak trzeba, czasem trzeba zobaczec ze to koniec bo odczuciom niechce sie wierzyc.
ja wiem ze nie warto jechac, ale rozumiem cie ze ci to potrzebne, wiec jedz tylko licz ze bedzie okropnie, nie licz ze nagle pojawial mu sie serca w oczach i poleci za toba...obawiam sie ze juz to wszystko jest po...
trzymaj sie kochana i wspuchaj sie w swoje serce i zrob jak uwazasz.

135 Ostatnio edytowany przez magdalenka72 (2010-10-14 19:46:15)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

uważacie, że nie ma po co jechać. Jak mam się pogodzić, że to koniec? nie umiem. dziękuję wam za wsparcie i szczere wypowiedzi. pewnie chciałabym usłyszeć, od kogoś" masz szansę!" ale nie dociera do mnie jak do rozkapryszonego dziecka ze to już skończone...chyba umrę
pozwoliłam sobie wkleić ostatniego maila od niego czy pisząc tak chciał zdradzić i zostawić?
"Witam moja droga  zacznę od tego że cię kocham i życie bez
ciebie nie ma sensu jesteś dla mnie wszystkim mając ciebie mam po co
wstawać każdego dnia i ta myśl daje mi siłę do działania nie chcę
żyć z myślą że cie straciłem . nie skrzywdzę cie nigdy w życiu .
chcę cie za zone o ile ty będziesz chciała mnie za męża jak
juz poszukałaś tych kościółków to zobacz też jak one wyglądają
żeby był a raczej miał swój charakter poszukam tego kościółku co
mieliśmy tam  na sylwestra iść i wziąć ślub napisze ci dokładnie
gdzie to moze tam się zadzwonisz? kocham cię najdroższa"


a to był nasz wiersz:
Myślę o Tobie w chwili milczenia
> bo wciąż się wiążą z Tobą me marzenia
> Myślę o Tobie gdziekolwiek stanę
> Myśleć o Tobie nigdy nie przestanę!
> Pomyślisz sobie,że zwariowałem
> lecz ja się po prostu w Tobie
>
> zakochałem!
> Będę Cię przytulać czule szczerze
> Póki mi Ciebie śmierć nie odbierze!!!

dziękuję wam dziewczyny, nie wiem czy jeszcze się odezwę, dziękuję wam za wszystko, że rozumiecie mój ból. to już koniec! trzymajcie się życzę wam wszystkiego dobrego dużo miłości i wytrwałości.

136

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Dlaczego ludzie zdradzają??
Bo nic do powiedzenia innego nie mają?
Dlaczego osoba ukochana..
Doprowadza mnie do łez..
Do padnięcia z bólu na kolana?...

Czy zdradzając myślą...
Czy tylko się tym bawią,
Bo swojego życia nie trawią.

Otwórz sobie oczy..
Spójrz przed siebie!
Jeszcze możesz żyć jak w niebie!
Wystarczy wybaczyć....
Lub nową drogę zobaczyć.

Już teraz wiem...
To nie koniec świata,
Gdy zdradzi Cię Twojego dziecka tata..
Ojcem zawsze jego pozostanie
Choć Tobie pisane rozstanie.

Może to w sumie błogosławieństwo..
Że wiesz teraz na pewno..
Że człowiek z którym żyłaś nie był wart ..
Wiec niech go porwie ta kochanica lub zły czart;)...

   Wierszyk z głowy na zawołanie;) Magdalenko wszystkiego dobrego...to naprawdę nie koniec świata...juz teraz to wiem:)

137

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Ludzie śmieją się wstydzą
Ludzie innych się brzydzą
Z cudzych błędów szydzą.

Ludzie nienawidzą ludzie kochają
Ludzie innym co mają zabierają,

Ludzie zazdroszczą i pożądają

I choć minęło tysiąc już lat
To nie zmienił się ten świat
Człowiek człowiekowi kat!!!

138

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Marconi napisał/a:

Ludzie śmieją się wstydzą
Ludzie innych się brzydzą
Z cudzych błędów szydzą.

Ludzie nienawidzą ludzie kochają
Ludzie innym co mają zabierają,

Ludzie zazdroszczą i pożądają

I choć minęło tysiąc już lat
To nie zmienił się ten świat
Człowiek człowiekowi kat!!!

Niezłe dokończenie mojego wierszyka;)...wow;)

139 Ostatnio edytowany przez magdalenka72 (2010-10-15 00:10:16)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

i choć pustka  w sercu tkwi
i codziennie ranią łzy
to się cieszę że jesteście WY!

WY nadzieję mi dajecie
bo radami mnie mnie karmicie
trudne życie ..
ale życie
jeszcze wszyscy zobaczycie...
jak uśmiecham się co rano
i nie padnę na kolano


Jak się rozstać z wami mam?
gdy przyjaciół tylu znam
dobre serca wszyscy macie
już rozumiem się w temacie!

Twardą być,słabą nie
bo me zycie zmienia się
będzie dobrze? będzie lepiej?
czas pokaże,
i nie oprę się znów wrażeń

być dziś singlem nie jest źle bo zaczynam cenić się
jestem piękna jestem bystra
bo ja Wenus jestem bliska

facet "dupkiem" się okazał..
z lafiryndą się przechadza
cieszy się szczyci się?
lecz nie widzi ze z nim źle

kasy braknie pracy też i zostanie słaby zwierz
co on zrobi wtedy co?
ujrzy swoje wielkie zło!
Jaką krzywdę zrobił mi
jak raniły syna sny..o nim sny

i zapłacze biedny zwierz
lecz za późno będzie lecz
czy wybaczy syn mu łzy?
...tak wybaczy, bo nie jest zły nie będzie zły...
będzie lepszy niż ten zwierz, choć stworzony z niego jest.....:-)

mój wierszyk też jest z głowy, Batrix znów sprawiłaś mi uśmiech na twarzy! dziękuję

140 Ostatnio edytowany przez magdalenka72 (2010-10-15 01:31:00)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

dzięki Batrix!

141

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Magdalenko wiem że ktokolwiek,cokolwiek napisze na tym forum żeby Cię pocieszyc to Ty i tak w obecniej chwili nie jesteś w stanie przyjąć żadnych słow racjonalnie.Rozumiem że czujesz się tak jakby ktoś wyrwał Ci kawałek serca.stracilas zaufanie do tego czlowieka,tracisz nadzieję że kiedykolwiek będziecie razem.Wiedz jednak że czlowiek nie jeste samotną wyspą,nie jesteś sama,musisz jednak sobie poradzic z tym bólem.to dobrze ze jesteś na tym forum,że szukasz wsparcia ale to tez oznacza że nie potrafisz wyjść do ludzi.Powinnaś nawiązać jakies kontakty,żucic się troche w wir życia,odciąć sie od tego problemu.
Uwierz ze czeka cie w życiu jeszcze wiele pozytywnych zmian.Kiedyś,nie wiem kiedy ale czuję że macie duże szanse jeszcze być razem.
osobiście wierze w miłość w jej trwalość.Nie może tak być że nagle bez powodu"umiera".Jeśli kochaliście się szczerze to myślę  ze kiedyś będziecie razem.

jednak teraz uzbruj sie w cierpliwość i zastanow się jak możesz odzyskać swojego faceta.co kiedyś go w Tobie ujęło jak bylaś gdy cię poznal.może skup się na tym nie na rozpaczy.

142 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-10-15 18:31:26)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Magdalenko...
Bardzo proszę,
Ja po prostu łez nie znoszę
Obłuda jest najgorsza w złotych nitek obszyciu..
A to nam naprawdę zbędne w naszym krótkim ,ziemskim życiu;)
   


    Widzę ,że też nieźle radzisz sobie z wierszykowaniem;) i cieszę się jeśli to sprawiło mały uśmiech na Twojej buzi;)
Wiesz...takich chwil będziesz miała coraz więcej....i daruj sobie tego "PANA" bo nie jest ciebie wart...a dlaczego kiedyś był inny??Myslę ,że dlatego bo był z Taką kobieta jak TY.To typ KAMELEONA....upodabnia się do otoczenia.Po co Ci taki "KTOŚ".Znajdziesz faceta z "jajami" ,który będzie po prostu sobą;)

Buziak Magdalenko;*:)

PS: Zrobił nam się w tym wątku kącik poezji tongue wink

143

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

wczoraj wysłał mi takiego oto smsa:"jak się ma(tu imię dziecka)na pewno jest mu ciężko powiedz mu że go kocham i tęsknie za nim nie obarczaj go całą sytuacją jest jeszcze mały.nie męcz go psychicznie."

widać całą winę chce zgonić na mnie za wszystko. moja znajoma dzwoniła do niego mówiąc aby płacił na dziecko, powiedział jej ze płaci-kłamca! i słyszała jak ona(ta lafirynda) mu podpowiada co ma mówić. Oj, owinęła go sobie wokół palca,zrobiła z niego swoją marionetkę. On już nic nie zrobi innego tylko to co ona mu każe i na co mu pozwoli. czy aż tak facet może dać się ogłupić?

144

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Wiesz Magdalenko przyszla mi do glowy pewna myśl...może sie myle ale może ta cala sytuacja jest powazmniejsza niż sie wydaje...może Twój facet wpadl w jakies tarapaty z któryc jest mu cięzko sie wplątac.wiesz rożnie to bywa.Jesli jak twierdzisz mowi to co ona mu karze-jesli faktycznie tak jest to mam wrazenie(może zle) że cos jest nie tak w tym ukladzie.Czy masz możliwość sprawdzić czy wszystko jest tam w porzadku ,oczywiście pomijając ten jego romans...?

145

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

może spróbuj sie jakos dowiedziec jakie to jest srodowisko,co tam sie dzieje,jakie są układy?

146

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Szkoda ze nie stac cie na prywatnego detektywa.


sorry ze tak rozwlekle pisze.....

147

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

ja bym walczyla o prywatna rozmowe, dowiedziec sie co jest, znasz go tak ze wyczujesz czy jest cos nie tak czy jet w jakis tareapatach jak pisze castorama czy moze jakiejs sekcie...a moze zadzowni gdy bedzie sam, np gdy bedzie w pracy.
niesamowite jest takie odwrocenie jego o 180 stopni.

Posłuchaj, porzucony przez nią,
Nieznany mój przyjacielu:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Posłuchaj, porzucona przezeń,
Nieznana mi przyjaciółko:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam wam, przysięgam wam,
Przysięgam wam, że płynie czas!
Że zabija rany - przysięgam wam!

Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas.
(Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
Po was przez nas i między ustami,
I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!)
Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas,
Bo bardzo, bardzo,
Bardzo szkoda
Byłoby nas!

to niestety nie moj wiersz, ale mowi o zapomnieniu, jak to przetrwac i gdy jest jeszcze duza temperatura bolu dac czas...dac czasowi czas.
trzymaj sie kochana

148

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Wiesz SYLA tez pomyślałam o sekcie....

149

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Nie dziewczyny, to nie sekta raczej jakaś fascynacja seksualna, faceci ( kobiety) pod jej wplywem zmieniaja wszystko: wygląd, sposób bycia, dotychczasowe wartości nawet słownictwo i rzeczywiscie jest tu zmiana o 180 stopni.Najprawdopodobniej jest taki, jakim chce go widzieć ta nowa i uwierzcie nikt tu go do niczego go nie zmusza.
Przestrzegam Cię magdalenko przed " ratowaniem " ukochanego" raczej każde zbliżenie może tu być dla Ciebie bardzo bolesne,natomiast kontakty z dzieckiem to zupełnie inna sprawa.
A tem sms? No cóż .napisze i jest w zgodzie sam ze sobą, przecież sie interesuje,gdyby chciał się zobaczyć z dzieckiem to wystarczy ,żeby przyszedł jak był w Polsce, nikt mu tego nie utrudniał.
W jego zachowaniu nie ma emocji , jest to zachowanie zimne i wyrachowane takie sms-y to też dowod dla sądu,że facet się interesuje dzieckiem i dba o jego dobro.Pokazówka.
Raczej należy patrzeć tu na czyny a nie słowa, a że pisal gorące maile? Wierzę,że tego nie planował ale... stało się niestety.
On sam musi oprzytomnieć i być może kiedyś oprzytomnieje, ale jeszcze nie teraz.

150

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

gdy tam zajechał do tego domu-hotelu,to od razu do mnie dzwonił i był przerażony, mówił,że tu nie wytrzyma, że jak się wyraził" chleją" i się "łajdaczą", (on nienawidził pijaństwa nawet palenia!), mówił że warunki kiepskie, że dostał spanie na łóżku piętrowym z jakąś "babą" i chłopakiem w jednym pokoju i od razu zaczął działać i szukał mieszkania, nawet znalazł mieliśmy jechać do niego!!!!!!....ale okazało się ze gdy już miał się wyprowadzić to ktoś za niego zapłacił za miesiąc z góry i nie mógł się wycofać..niby
po tych jego opowieściach zaczełam się martwić i często dzwoniłam, wtedy słyszałam w telefonie śmiechy jakiś kobiet i to było dziwne. on nawet koledze który tam pracował w tej samej miejscowości(już nie pracuje)i który mi potem powiedział, mówił, że lesbijki (nic nie mam do lesbijek!) uprawiały seks przepełniony wulgaryzmami na jego oczach!!!!!!!!!!!!!!!!! był zgorszony i przerażony
on był ciągle wyśmiewany obrażany za to że kobieta do niego dzwoni, nazywany "pantoflarzem" "świętym"...teraz dostosował się do społeczeństwa jak to się stało nie wiem jak mocno poddał się temu środowisku nie dociera to do mnie,on nie znosił pijaństwa i wulgaryzmów, a teraz sam ich używa... i tak zwyczajnie po ludzku mi go szkoda bo na prawdę był dobrym człowiekiem, wrażliwym na ludzką krzywdę,pomagał ludziom bezinteresownie a teraz naszą krzywdę ma w d....

151

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Nikt za nikogo nie zaplaci tym bardziej za granicą, najprawdopodobniej wtedy to sie zaczęło ta zdrada a potem się zaangazował i już nie potrafił tego skonczyc, polubil swobodny styl bez zobowiązań, zaplątał się w kłamstwa a gdy sie wydało nie wytrzymał napiecia i zwiał. Tu on sam musi sie otrząsnąć jeżeli będziesz jego "ratować" może Cię staranować strasznymi słowami juz jesteś z złym stanie psychicznym, teraz najważniesza rzecz, to zabezpieczenie finansowe, przecież z czegoś musicie z synkiem życ!

152

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

tak sobie to czytam i wiesz co znam kogos kto tak robil...
byl 17lat mezem, mieli jedno dziecko, on zakochany jka bardzo, szczeze mowiac uwazalam go za pantoflarza...jezdzil zlomami a dobrymi samochodami handlowal, wszystko bylo dla niej...dorabial w garazu u kolegow ktorych poznal, oni mieli 20-30lat i nagle okazalo sie ze kazda minute spedzal tylko z nimi, z nimi w paracy, w garazu po pracy w tygodniu i w niedziele...ona z czasem nie wytrzymala i go wyzucila z domu a on zmienil styl zycia, zaczal chodzic na imprezy, zaczal ubierac sie inaczej, kupil sobie dobry samochod...tez zona uwazala ze to sekta ze tak zmienil sie...to chyba trwalo z 1-1,5roku...tam byla 25letnia siosta jednego z tych kolegow...z czasem stala sie przyjaciolka.
skonczylo sie rozwodem, a ta przyjaciolka  z czasem okazala sie jego kobieta...
tez tak jak mowisz zmiana niesamowita...
od tamtej pory mienelo jakies 2lata...
on z synem widuje sie zadko, wyjechal za granice, jak byl w polsce to spotykal sie z synem ale byl z ta kobieta lub kolegami...

a kiedys byl dla mnie przykladem meza, sniadanka do lozka, pranie, sprzatanie on...ona byla taka ksiezniczka i sie skonczylo.

mowie ci to ze obawiam sie ze z tym nie da sie wygrac, rozumiem ze chcesz walczyc, tylko pomysl co z niego za koc hajacy facet ktory poddal sie otoczeniu i to kto rutkim czasie? co z niego za ojciec ktory nie wnika co z dzieckiem?? zastanow sie nad soba...zastanow sie czy dla swojej przyjaciolki nie odradzalabys faceta ktory jak tak zwyzywal?
mysle ze ta mysl walki przejdzie ci z czasem, potrzebuejsz czasu.

153

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

na pewno macie rację i może coraz bardziej dochodzi do mnie, że nie ma sensu walczyć, bo całą energię która mi jeszcze pozostała marnuję na coś co jest nie możliwe. Trudno...kocham cierpię, ale już czas przestać poniżać się myśleć o tym, muszę zapominać. Przegrałam.
Moja wielka miłość była tylko z mojej strony. łudziłam się że mnie kochał,gdyby kochał to tak łatwo by nas nie zostawił...teraz to nawet wątpię czy dziecko kocha.
To on dokonał wyboru więc to jest jego życie i jego sumienie. Pewnie jeszcze nie raz zapłaczę i zatęsknię za nim ale nic nie poradzę, może nawet lepiej dla mnie że go nie wiedzę i nic o nim nie wiem.
Nie zasłużyłam sobie na to, wierzcie, nie zasłużyłam, robiłam wszystko by było mu ze mną dobrze dbałam pocieszałam gdy mu się nie wiodło,pomagałam kochałam całą sobą nie tylko słowami ale gestami.
Boli tak bardzo boli. cholerne życie!!!!

154

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

boli...stracilas bliska osobe, mysle ze to jest porownywalne do smierci...boli ale z czasem zacznie bolec mniej, z czasem usmiech zacznie przynosic radosc a wszscy mezczyzni na swiecie nie beda juz dupkami...
mysle ze trzeba trzymac sie tej nadzieji ze teraz bedzie juz tylko lepiej.

155

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Napisałam mu dzisiaj smsa krótko i dla sprawdzenia " przyjedz do dziecka tęskni" wysłałam go rano odpisał po 10 godzinach tak "bardzo chętnie ale nie mam na razie za co ale jak tylko będę miał to na pewno do niego przyjadę i ja za nim bardzo tęsknie.dziękuję za zaproszenie"
Zastanawiam się dlaczego musiał tak długo myśleć co odpisać, może czekał na pozwolenie swojej s.... 
teraz ja się zastanawiam co mu odpisać, żeby mu wjechać na sumienie niech go męczy chama!
i co o tym myślicie???????

156 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-10-18 21:44:51)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
magdalenka72 napisał/a:

Napisałam mu dzisiaj smsa krótko i dla sprawdzenia " przyjedz do dziecka tęskni" wysłałam go rano odpisał po 10 godzinach tak "bardzo chętnie ale nie mam na razie za co ale jak tylko będę miał to na pewno do niego przyjadę i ja za nim bardzo tęsknie.dziękuję za zaproszenie"
Zastanawiam się dlaczego musiał tak długo myśleć co odpisać, może czekał na pozwolenie swojej s.... 
teraz ja się zastanawiam co mu odpisać, żeby mu wjechać na sumienie niech go męczy chama!
i co o tym myślicie???????

Magdalenko ..obawiam się ,ze te sms nie sa szczere..po prostu zbiera dowody na to jakim jest dobrym tatusiem...w razie rozprawy.Musisz byc ostrozna..nietety po wczesniejszych postach to 1 rzecz jaka mi sie odrazu nasuneła...jego nic nie męczy....ech a szkoda.Bądz sprytna.Pisz mu sms sugerujące.Pytaj co sprawiło taka odmiane...dokładnie w sms opisuj sytuacje wczesniejsze i zapytania...jesli w odpowiedziach bedzie krecił ,typu ze chyba Ci sie wydawało, czy źle to odebrałas..to mam racje.Zachowuj wszystkie sms a rozmowy z nim nagrywaj...na pewno masz taka funkcje w telefoniku;)
Pozdrawiam...i nie dawaj się.

157

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

a ja mysle inaczej, a moze czekal az jej nie bedzie i bedzie mogl odpisac tak jak czuje?? niechce dawac ci magdalena nadzieji ale zauwaz ze gdy jest "taki jak kiedys" to to sa krotkie wiadomosci, wrecz momenty, moze wlasnie wtedy gdy jest sam.
ale nie ma kasy...mysle ze to bardzo dobry znak, kto wie moze jej sie znudzi gdy juz go wydoila:)
mysle ze nie powinnas juz odpisywac. mysle ze on rozumie ze zapraszasz jego, tylko jego.
alez ty go kochasz...zaczepiasz wciaz z nadzieja.

158 Ostatnio edytowany przez magdalenka72 (2010-10-19 21:34:57)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
syla135 napisał/a:

a ja mysle inaczej, a moze czekal az jej nie bedzie i bedzie mogl odpisac tak jak czuje?? niechce dawac ci magdalena nadzieji ale zauwaz ze gdy jest "taki jak kiedys" to to sa krotkie wiadomosci, wrecz momenty, moze wlasnie wtedy gdy jest sam.
ale nie ma kasy...mysle ze to bardzo dobry znak, kto wie moze jej sie znudzi gdy juz go wydoila:)
mysle ze nie powinnas juz odpisywac. mysle ze on rozumie ze zapraszasz jego, tylko jego.
alez ty go kochasz...zaczepiasz wciaz z nadzieja.

syla 135 , tak kocham go bardzo do bólu. jestem zła na siebie czasami bo powinnam zachować klasę i odejść z honorem i uniesioną głową a ja nie ... nie potrafię. Jestem kimś o tzw."dobrym sercu" -tak o mnie gadają, nie umiem kogoś nienawidzić. teraz znam to uczucie bo nienawidzę tą pannicę która jak złodziejka ukradła mi szczęście i chyba już ten rodzaj nienawiści pozostanie mi do każdej takiej szmaty.
jednak mu odpisałam, dziś rano ale nie otrzymałam jeszcze potwierdzenia dostarczenia wiadomości, ma wyłączony telefon ciekawe dlaczego? wiem, jedno że ona nie odpuści go, będzie się jego trzymała pazurami,ba nawet ze szkoły zrezygnował (uczył się) a szkoła ta jest blisko mojego M czy to nie daje do myślenia? mam nadzieję, że zmądrzeje i jak nie ze mną to życzę mu żeby miał inną z wartościami a nie taką mendę jak to coś


ktoś mi tu radził aby dowiedzieć się coś na temat tej pannicy, jest możliwość taka, aby uzyskać jakieś informacje. Znam matkę jednej z "dziewczyn" które tam mieszkają- w tym domu, nawet z nią (matką)rozmawiałam i odniosłam wrazenie ze chce mi pomóc, za dużo mi nie powiedziała bo jej córka była(ta nic nie zdradziła), zastanawiałam się czy udać się do niej raz jeszcze córki teraz nie ma, moze coś powie na temat tej pannicy(rozmowę nagram,moze się przyda) nie wiem co zrobić ale ciągle myślę zeby z tą panią porozmawiać.


mi ona trochę pomaga- http://www.youtube.com/watch?v=uHooH4464dQ

159

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Uważam Magdalenko że powinnas srobować sie czegos dowiedziec jesli masz taka mozliwość.Ja pewnie bym nie odpościla!
Chcialabym znac prawde!niewazne jakie to mialoby miec konsekwencje-chcialabym wiedziec! ale oczywiscie nie kosztem bezpieczenstwa.
Rozumiem że caly czas dręczy Cie pytanie-dla czego!?
Zastanawiam sie tez ,kim jest ta dziewczyna ze tak Go opętala,co ma w sobie takiego czego nie masz Ty?
Jak piszesz jest wulgarna ,niezbyt ladna... jak można tak omotac faceta-niepojęte!

160

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
castorama napisał/a:

Uważam Magdalenko że powinnas srobować sie czegos dowiedziec jesli masz taka mozliwość.Ja pewnie bym nie odpościla!
Chcialabym znac prawde!niewazne jakie to mialoby miec konsekwencje-chcialabym wiedziec! ale oczywiscie nie kosztem bezpieczenstwa.
Rozumiem że caly czas dręczy Cie pytanie-dla czego!?

też tak uważam, chyba spróbuję się czegoś dowiedzieć o tej pannicy,bo nie mogę tak żyć w niewiedzy.
wyłączył oba telefony moja wiadomość nie została dostarczona do niego, nie mam z nim teraz żadnego kontaktu,dlaczego tak się zachowuje jakby nie chciał nic wiedzieć o dziecku? możę się mylę ale uważam, że ona ma w tym udział, i to duży.chce za wszelką cenę odsunąć go od dziecka żeby było tak jakby dziecko nie istniało. ktoś może powiedzieć, że to dorosły facet i powinien mieć swoje zdanie,ale znam go i wiem jaki jest, jest naiwny ufny i poddaje się otoczeniu. Nie mogę uwierzyć że tak traktuje dziecko tak je kochał

161

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

niechcem ci dawac nadzieji ale i ja mysle ze on jest manipulowany, dostaje warunki przykazy i on tak robi...
obawiam sie ze za rok dwa...za 5lat wroci z podkulonym ogonem bez grosza przy duszy z glowa w kolanach ze wstydu...
dowiedziec sie mozesz, mysle ze mozesz przy okazji uswiadomic matke co tam sie dzieje.
nie szukaj z nim kontaktu na sile grarantuje ze sie odezwie

162 Ostatnio edytowany przez magdalenka72 (2010-10-22 21:34:15)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

ma wyłączone wszystkie nr.tel. to juz koniec on nie chce gadać odciął się, nie chce nas znać. niech go szlag! zaczynam się leczyć  z niego, to nie ma sensu walczyć o kogoś takiego!

ktoś mi napisał coś i będę dążyć do tego aby zobaczył mnie szczęśliwą jadąca samochodem i wiatr w moich włosach!!! nie poddam się nie padnę obiecuję wam!

ale swoją drogą pewnie nie raz będę miała ciężkie dni, ale wytrwam! będę tu zaglądać jak będzie mi źle i nie tylko

163

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Magda! Jeśli jemu byłoby tam tak bardzo źle przecież wróciłby do kraju...Mimo wszystko!!!  Nie usprawiedliwiaj go, gdyby brzydził się tym co robią ludzie z jego teraz najbliższego otoczenia, po prostu by to otoczenie zmienił. Przeciez on nie jest w wiezieniu! Żyj dla siebie i Twojego dziecka - bo musisz mu byc teraz matka i ojcem.
Staraj znaleźć sobie jakieś zajęcie, spotykaj się z ludźmi, staraj się o nim nie myśleć. Zobaczysz, kiedys nadejdzie taki dzień że sama się zdziwisz, że już go nie wspominasz. Nie odpowiadaj na smsy i maile. Jesli interesuje się co u dziecka, niech przyjedzie i się mu pokaże, bedzie mógł  na własne oczy sprawdzic że dziecko ma się dobrze,  a nie męczy Ciebie i sprawia jeszcze większy ból! On nie jest wart Twojego zainteresowania...

164

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Boze zebym mogla to byl uleczla wszystkie te pozostawione kobiety. kochana trzymaj sie i pamietaj ze nie jestes sama

165

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
syla135 napisał/a:

Boze zebym mogla to byl uleczla wszystkie te pozostawione kobiety. kochana trzymaj sie i pamietaj ze nie jestes sama

A ja bym uleczyła raczej tych CHORYCH facetów co nas pozostawiali.....bo my jesteśmy zdrowe...tylko  poranione, ale wszystkie rany są do wylizania wink

166

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

szkoda bylo by mojego czasu na tych dupkow:P

167 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-17 01:15:17)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Tak czytam i czytam, i nie wierzę. Szanownym paniom chyba coś na oczy padło. proponuję zacząć od początku rozkładu związku Magdaleny. Zdradziła swojego faceta. I on nie chce z nią być. Poszukał sobie innej i tyle. Moim zdaniem miał świętą rację, ja bym zrobił na jego miejscu dokładnie to samo.

Magdaleno - zabolało cię, że ci przystawił rogi? To dobrze, może czegoś się nauczysz. Pamiętaj, że to ty jesteś winna, a nie on. Zapamiętajcie sobie wszystkie panie jedno, 99% mężczyzn zdrady nie wybaczy nigdy.

168

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

szanownej kolezance chyba cos na oczy padlo, widac ze nie doczytalas ze mimo ze ona zdradzila to on wybaczyl i byli razem! to duza roznica wedlug mnie

169 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-17 18:39:30)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

syla135

Wybaczył? Po kilku miesiącach to on nawet nie wie czy wybaczył. W pierwszym momencie ci się wydaje, że jesteś w stanie wybaczyć, ale po kilku miesiącach ból wraca i to silniejszy. A akurat w tym czasie ona go wypchnęła, żeby wyjechał za granicę zarabiać na nią. Co mu w ten sposób pokazała? Nie chcę ciebie przy sobie, chcę posiedzieć sama, żeby się znowu puszczać? Niestety, miał prawo tak myśleć.

I wbij sobie do głowy - mężczyzna zdrady nie wybacza. Nawet jeśli powie, że wybaczył, to do niego wróci i prędzej czy później puszczalską kopnie w zadek.

Moim zdaniem Magdalena dostała to, na co zapracowała i zasłużyła.

I nie jestem koleżanką, jak już to kolegą

170

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Miej swój honor, on nie chce z Tobą być... Wszystko przed Tobą, masz cudowne dziecko i właśnie dla dziecka musisz się starać jakoś trzymać:)

171 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-11-18 20:06:48)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Mylisz sie Woland, On jej wybaczyl bo kochał, chciał ślubu i dziecka a zdrada to niestety przypadek a nie zemsta. Jednak wszedł w to już bardzo głęboko.Czytałam jego post na innym forum,dosłownie przed chwilą, myslę,że Ty Woland chyba też i dziwię się,że tak zinterpretowałeś jego słowa, wzbudzasz w tej dziewczynie straszne poczucie winy, po co? Ona i tak straszliwie cierpi.
Jego post właściwie pokrywa się z postem magdalenki, magdalenko bardzo dobrze znasz swojego chłopaka.Niestety uległ strasznej manipulacji i nie potrafi zawrócić, chciał tylko poromansować, Ty sie dowiedziałaś, nie potrafi być z Tobą po tym co zrobił.Nie potrafi określić swoich uczuć,nie wie co sie dzieje, całkiem sie pogubił,wie ,że Was skrzywdzil ale niestety wycofać sie już nie chce.
S. jeżeli to czytasz a jest bardzo duże prawdpodobieństwo ,że tak jest, to wiedz, że jeszcze nie jest za późno, nawet jeżeli nie będziecie razem z Magdą,bo uważasz ,że już nigdy nie będzie tak jak bylo,to chociaż zadbajcie oboje o dobre relacje,każde Wasze spotkanie nie musi sie konczyć kłótnią, bo cierpi dziecko.Unikasz jej bo masz dość awantur,bo dała Ci popalic, nie zawsze tak bedzie,przecież  wystarczy sie dogadać, ale chyba Cię porąbało, że przyprowadzasz ten "byt" na spotkania z dzieckiem.Zacznijcie rozmawiać, zróbcie to   dla dobra Waszego synka.



Nie bedę wrzucac linka do tamtego forum,ani nic cytować, bo uważam,że forum to nie miejsce do rozmów między nimi, tu nie potrzeba widzów.

172

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

maja84
Wybaczył? Jeśli tak myślisz, to jesteś w błędzie. On tylko POWIEDZIAŁ, że wybaczył. Ale wybaczenie nie rodzi się w strunach głosowych, tylko w mózgu.

Jeśli wzbudzam w niej poczucie winy, to bardzo dobrze, bo wyłącznie ona ponosi winę za to co się między nimi stało.

Co do dziecka i "tego bytu" to "ten byt" jest jego nową partnerką, widocznie lepszą, choćby dlatego, że nie zdradzającą. On ma prawo do tego, żeby jego dziecko uczestniczyło w jego życiu. Ja widzę, że tu wiele pań traktuje dzieci jak rzeczy, dzięki którym można wywrzeć zemstę na byłym partnerze. Ale proponuje konsekwentnie zrezygnować z alimentów.

Na koniec cytat z tego "innego" forum. Może to Ci wyjasni tok myślenia zdradzonego faceta:

>>Ja odpłacam mojej żonie za zdradę tym samym. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia, żadnych! Ona zniszczyła mi życie, mam nerwicę i problemy ze sobą! I jak dla mnie,to może cierpieć do końca życia! Bardzo prawdopodobne że Ją w końcu zostawię, czekam tylko na odpowiednią kobietę. A póki co... niech żyje w błogiej nieświadomości<<

173

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

nie ogładaj sie za siebie  on jest jak główwno

174

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Przykro mi Magdaleno, cóż, takie życie. Słaby on ten twój BYŁY i się pewnie pogubił. I pies z nim tańcował. Odetnij się od przeszłości. Grubą krechą. Skup się tylko na dziecku i sobie. Wystąp o alimenty i o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich. Jak będzie nie zdecydowany w tej materii, zwróć się z wnioskiem o przeprowadzenie mediacji. Powiedz sobie: nie ja pierwsza, nie ja ostatnia (wierz mi tu nas masa takich pokiereszowanych). TO ON się nie sprawdził. Myśl tylko o dobru dziecka. Dla Ciebie też jeszcze zaświeci słońce. Źyczę dużo sił smile

175

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
>>Słaby on ten twój BYŁY i się pewnie pogubił.<<
>>TO ON się nie sprawdził.<<

To się normalnie prosi o reakcje jak na onecie: buhahaha. Anhedonia zapominasz o podstawowym fakcie, gdy on będąc jej wiernym zasuwał m.in. na nią, ona poszła się puszczać. To kto się nie sprawdził?

>>Wystąp o alimenty i o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich.<<

Kolejna "doradczyni". Ma się mścić wykorzystując dziecko, ale kasę z alimentów ma brać. Na szczęście sądy w Polsce póki co nie zdurniały tak, żeby zakazać ojcu brania dziecka do swojego domu lub domu swoich rodziców.

Obiektywizmu za grosz. Załóżcie sobie kółko wzajemnej adoracji. Anhedonia a może jeszcze ją pochwal za to, że się puściła?

176

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

Anhedonia
>>Słaby on ten twój BYŁY i się pewnie pogubił.<<
>>TO ON się nie sprawdził.<<

To się normalnie prosi o reakcje jak na onecie: buhahaha. Anhedonia zapominasz o podstawowym fakcie, gdy on będąc jej wiernym zasuwał m.in. na nią, ona poszła się puszczać. To kto się nie sprawdził?

>>Wystąp o alimenty i o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich.<<

Kolejna "doradczyni". Ma się mścić wykorzystując dziecko, ale kasę z alimentów ma brać. Na szczęście sądy w Polsce póki co nie zdurniały tak, żeby zakazać ojcu brania dziecka do swojego domu lub domu swoich rodziców.

Obiektywizmu za grosz. Załóżcie sobie kółko wzajemnej adoracji. Anhedonia a może jeszcze ją pochwal za to, że się puściła?

Woland chłopaku, po co te ataki. Ona pyta o rady ja jej odpisuję, jakby on pisał też bym mu pewnie coś odrzekła. Nie sprawdził się w tej danej sytuacji. Pewnie by się zdziwił, że miałby nie zasuwać na rodzinę wtedy gdy było wszystko OK i gdy o siebie dbali i się troszczyli. Napisałam, że pewnie się pogubił. (jak tam czytanie ze zrozumieniem?):D
NIE< NIE MA SIĘ MŚCIĆ wykorzystując dziecko - ma zadbać o dobro dziecka, czyli o kontakty dziecka z ojcem, aby nie stracili więzi i by ono nie cierpiało. Nie za zagalopowuj się w swoich nadinterpretacjach.Alimenty są też dla dziecka i na jego potrzeby, żadna łaska, ojcowski obowiązek - zdaje się, że dobrowolnie jakoś o tym nie pamięta?
Nie, nie pochwalam zdrady w żadnej formie i przez żadną z płci - jest pogwałceniem miłości i zbrukaniem godności partnera.
A forum jest po to by osoby zainteresowane mogły korzystać z "doradczyń" i doradców, bo mądrzy faceci się też wypowiadają. Twój głos da jej tak  samo do myślenia jak i mój. Radzisz więcej obiektywizmu? Ja Tobie radzę nawzajem. Pozdrawiam big_smile

177

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

syla135
I wbij sobie do głowy - mężczyzna zdrady nie wybacza. Nawet jeśli powie, że wybaczył, to do niego wróci i prędzej czy później puszczalską kopnie w zadek.

Po pierwsze - "wbij sobie do głowy" to pozostaw dla siebie, przed lusterkiem przy goleniu.
Po drugie - jeśli zdecydował się na tak trudny krok, jak wybaczenie zdrady, to zdradzając popełnił takie samo świństwo, jak ona wcześniej. I zapewne nie poczuł się od tego lepiej.

178

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

Anhedonia
>>Słaby on ten twój BYŁY i się pewnie pogubił.<<
>>TO ON się nie sprawdził.<<

To się normalnie prosi o reakcje jak na onecie: buhahaha. Anhedonia zapominasz o podstawowym fakcie, gdy on będąc jej wiernym zasuwał m.in. na nią, ona poszła się puszczać. To kto się nie sprawdził?

>>Wystąp o alimenty i o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich.<<

Kolejna "doradczyni". Ma się mścić wykorzystując dziecko, ale kasę z alimentów ma brać. Na szczęście sądy w Polsce póki co nie zdurniały tak, żeby zakazać ojcu brania dziecka do swojego domu lub domu swoich rodziców.

Obiektywizmu za grosz. Załóżcie sobie kółko wzajemnej adoracji. Anhedonia a może jeszcze ją pochwal za to, że się puściła?

Rozumiem, że Ty już założyłeś swoje kółko wzajemnej adoracji. Zanim rzucisz kamieniem, spójrz na swoje wypowiedzi. Do obiektywizmu im daleko.

179 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-21 14:14:51)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
to Ty jej radziłaś wykorzystywanie dziecka w charakterze narzędzia zemsty. To Ty jej doradzałaś, że ma się nie godzić na spotkania w towarzystwie osób trzecich, czyli jego nowej partnerki, ale też np. jego rodziców. Tak samo jak zapomniałaś o przyczynie rozpadu ich związku, czyli JEJ ZDRADZIE. Więc nie odwracaj teraz kota ogonem.

>>Pewnie by się zdziwił, że miałby nie zasuwać na rodzinę<<

A ona by się zdziwiła, gdyby miała być wierna?


niekochana72
Do Ciebie nie dociera to, że jego słowa "Wybaczam" nie muszą oznaczać, że naprawdę wybaczył? I wcale nie popełnił takiego samego świństwa. Wierność w związku jest "świadczeniem wzajemnym". Ja jestem wierny tobie, ty mi. Jeśli jedna osoba zdradza, to tym samym zwalnia drugą ze "świadczenia wzajemnego". Wina zatem leży wyłącznie po jej stronie

180

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Nie wiem kto Ci jaką krzywdę zrobił, ale zapiekłeś się ze złości tak, że nic do Ciebie nie dociera! NIGDY, powtarzam nigdy nie doradzałam KOMUKOLWIEK wykorzystywanie dziecka jako narzędzia zemsty!!! Przeciwnie, bronię praw dziecka do spotykania się z ojcem, uważam, że trzeba je chronić przed takimi dramatami. O mediacjach w sprawie o kontakty przeczytałeś? Wiesz co to są mediacje? Siada 2 zwaśnionych z OBCYM, OBIEKTYWNYM człowiekiem i pertraktują - ustalają dni, formy, towarzystwo itp. I może pozostaw to im jak się dogadają. Faktycznie sądy jeszcze nie zdurniały, obu stron się pytają o stanowisko. smile Ojciec może zgodzić się na propozycje lub nie i podać własną propozycję.
Co do winy za rozpad związku, tenże Sąd (gdyby to była sprawa o rozwód) uznałby zapewne, że winne są obie strony, bo obie zdradziły. Ale to już ich sprawa i nie Tobie ani mnie ich osądzać i oczerniać.

181

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

niekochana72
Do Ciebie nie dociera to, że jego słowa "Wybaczam" nie muszą oznaczać, że naprawdę wybaczył? I wcale nie popełnił takiego samego świństwa. Wierność w związku jest "świadczeniem wzajemnym". Ja jestem wierny tobie, ty mi. Jeśli jedna osoba zdradza, to tym samym zwalnia drugą ze "świadczenia wzajemnego". Wina zatem leży wyłącznie po jej stronie

Czy rodzice nie nauczyli Cię, jak należy kulturalnie odnosić się do drugiej osoby?
Przykro mi, że jakaś kobieta Cię skrzywdziła, ale nie oznacza to, iż masz się odnosić bez szacunku do nas wszystkich.
Wyżywanie się na innych pod przykrywką anonimowości - strasznie to SŁABE.
Proponuję znaleźć sobie zajęcie, w którym wypocisz nadmiar testosteronu.

182 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-21 17:48:59)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
>>NIGDY, powtarzam nigdy nie doradzałam KOMUKOLWIEK wykorzystywanie dziecka jako narzędzia zemsty!!!<<

Nie? A co to jest (cytat z ciebie):
>>Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich.<<

Czy jak ona kogoś pozna, to ten pan też nie ma prawa widywać jej dziecka, maja się spotykać w hotelach? Oczywiście, że nie. I on też ma prawo zabrać dziecko do siebie i nie musi na ten czas wywalać aktualnej partnerki za drzwi.
Więc, to że jesteś przeciwko wykorzystywaniu dziecka do zemsty, to tylko deklaracja bez pokrycia.

A mediacja nie byłaby potrzebna, gdyby ona zdała sobie sprawę, że dziecko to nie narzędzie zemsty, a poza tym ma tę sytuacje na własne życzenie.

Tak samo nie potrafisz przyznać, że to od jej zdrady się zaczęło, że jego zdrada była jedynie reakcją.

>>Co do winy za rozpad związku, tenże Sąd (gdyby to była sprawa o rozwód) uznałby zapewne, że winne są obie strony, bo obie zdradziły.<<

Jak sama zapewne wiesz, sąd nie ustala ile winy jest po każdej ze stron. Jeśli ona jest winna w 90%, a on w 10%, to dla sądu jest wina obopólna. Tylko że sądy nie zajmują się moralnością, a moralnie cała wina leży po jej stronie

183 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-21 17:50:24)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

niekochana72
Będziesz miała coś sensownego do powiedzenia, to napisz, może pogadamy. Na razie w Twej wypowiedzi mało sensu, wiele emocji.
Natomiast tak, panie które się puszczają będąc w związku na mój szacunek liczyć nie mogą. Zdradzający panowie zresztą też. Usprawiedliwiam zdradę w jednym wypadku, zdrada jako reakcja na zdradę.

184

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

niekochana72
Będziesz miała coś sensownego do powiedzenia, to napisz, może pogadamy. Na razie w Twej wypowiedzi mało sensu, wiele emocji.
Natomiast tak, panie które się puszczają będąc w związku na mój szacunek liczyć nie mogą. Zdradzający panowie zresztą też. Usprawiedliwiam zdradę w jednym wypadku, zdrada jako reakcja na zdradę.

W ramach sensownej wypowiedzi:Otóż jak napiszę, to raczej nie pogadamy, prawda? Jak chcesz pogadać to jednak musisz się spotkać twarzą w twarz.
A cóż było bez sensu w mojej wypowiedz? Ten nadmiar testosteronu, czy to, że Cię skrzywdziła jakaś kobieta?
O ile w pierwszym mogłam się pomylić, to co drugiego nie mam wątpliwości.
No i ja w odróżnieniu od Ciebie nie akceptuję żadnej zdrady.
I z nas dwojga - to Ty bardzo emocjonalnie podchodzisz do zawartości tego wątku - czyżby coś osobistego?

185 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-21 18:20:15)

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

niekochana72
czytałem Twój wątek. Zdarzyło mi się coś bardzo podobnego do Twojej sytuacji z chorobą psychiczną w tle (nie, nie moją - jej).
Twarzą w twarz? Ależ proszę bardzo. Dawaj namiar na maila.

Nie akceptujesz żadnej zdrady? Z Twoich postów wynika, że nie akceptujesz JEGO zdrady, za to JEJ zdradę jak najbardziej. Czyli obwiniasz ofiarę, a nie sprawcę.

Wiesz co mnie emocjonuje w takich historiach? Porażająca głupota. Bo ona rzekomo kocha, a zdradziła i unieszczęśliwiła zarówno jego, jak i siebie. Dla mnie człowiek, który ma więcej niż 2 szare komórki czegoś takiego by nie zrobił. Nie pochwalam, ale rozumiem, że ktoś zdradza, bo uczucie się wypaliło. Ale kochać i zdradzać? To nie tylko w mojej moralności, ale i logice się nie mieści.

Ona w tej sytuacji oberwała zasłużenie, a on za co? Prosił się o to, żeby go zdradziła? Co takiego zrobił w tym kierunku? Wyjechał na NIĄ i ich dziecko pracować za granicą, a od niej dostał taki "prezent".

Bez sensu jest to, że atakujesz mnie, dlatego żeby uniknąć odniesienia się do tego co ona zrobiła swojemu facetowi i9 samej sobie. Nie chcesz się zająć tą sytuacją, bo sprawa jest jasna, więc atakujesz rozmówcę.

186

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!
Woland napisał/a:

Anhedonia
>>NIGDY, powtarzam nigdy nie doradzałam KOMUKOLWIEK wykorzystywanie dziecka jako narzędzia zemsty!!!<<

Nie? A co to jest (cytat z ciebie):
>>Zaznacz, że kontakty BEZ udziału osób trzecich.<<

Czy jak ona kogoś pozna, to ten pan też nie ma prawa widywać jej dziecka, maja się spotykać w hotelach? Oczywiście, że nie. I on też ma prawo zabrać dziecko do siebie i nie musi na ten czas wywalać aktualnej partnerki za drzwi.
Więc, to że jesteś przeciwko wykorzystywaniu dziecka do zemsty, to tylko deklaracja bez pokrycia.

A mediacja nie byłaby potrzebna, gdyby ona zdała sobie sprawę, że dziecko to nie narzędzie zemsty, a poza tym ma tę sytuacje na własne życzenie.

Tak samo nie potrafisz przyznać, że to od jej zdrady się zaczęło, że jego zdrada była jedynie reakcją.

>>Co do winy za rozpad związku, tenże Sąd (gdyby to była sprawa o rozwód) uznałby zapewne, że winne są obie strony, bo obie zdradziły.<<

Jak sama zapewne wiesz, sąd nie ustala ile winy jest po każdej ze stron. Jeśli ona jest winna w 90%, a on w 10%, to dla sądu jest wina obopólna. Tylko że sądy nie zajmują się moralnością, a moralnie cała wina leży po jej stronie

Dobra, poddaję się, jesteś PANEM bogiem, spal ją żywym ogniem! Chciała wiedzięć co zrobić, żeby ojciec sam się z dzieckiem widywał to jej odpowiedziałam na pytanie - jeżeli to jest namawianie do zemsty poprzez dziecko, to dawaj, mnie też mnie spal tym ogniem nienawiści, którym zioniesz!!!
G..... Ci do tego czy im się przyda mediacja czy nie, ale strach cię obleciał - bo a nuż by się okazało, że są w stanie dojść do porozumienia.
Tak masz rację, od jej zdrady się zaczęło, nie ukrywała tego, a mogła - napisała to czarno na białym.
A ty zioń swoim ogniem JEDYNY SPRAWIEDLIWY z monopolem na osądzanie bliźnich. My wszyscy inni na tym forum to jedynie pyłki niegodne do wyrażania swego zdania - w obliczu twej WIELKOŚCI. Sąd NIE zajmuje się moralnością, TY natomiast zostałeś do tego powołany zapewne przez siłę najwyższą, więc GRZMIJ, skoro już zszedłeś między plebs

187

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Napisz proszę, gdzie pochwalam JEJ zdradę?
Nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań. Wiesz, jak bardzo agresywne sa Twoje wypowiedzi?

188

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
Ileż emocji, widzę, że celnie trafiłem smile

>>Chciała wiedzięć co zrobić, żeby ojciec sam się z dzieckiem widywał to jej odpowiedziałam na pytanie - jeżeli to jest namawianie do zemsty poprzez dziecko<<

Tak, to jest namawianie do zemsty przez dziecko.

>>to dawaj, mnie też mnie spal tym ogniem nienawiści, którym zioniesz!!!<<

To Ty zioniesz ogniem nienawiści do mężczyzn, dlatego kobietę rozgrzeszasz ze wszystkiego, a faceta za to samo bys w łyżce wody utopiła.

>>G..... Ci do tego czy im się przyda mediacja czy nie, ale strach cię obleciał - bo a nuż by się okazało, że są w stanie dojść do porozumienia.<<

Gdyby nie twoje podpuszczanie może by doszli sami, bez mediatora? To cię boli, że mogliby sie sami dogadać i nie byłoby zemsty na facecie (który zresztą jest ofiarą, a nie sprawcą)

A ostatni akapit to o sobie napisałaś?

189

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

niekochana72
Jakich Twoich pytań, o poziom mojego testosteronu? Nie chciałem się zniżać do tego poziomu, ale skorom musisz wiedzieć, to jest mi nieznany, nigdy nie badałem.

>>Napisz proszę, gdzie pochwalam JEJ zdradę?<<

Wszędzie, samym potępianiem jego i pomijaniem jej roli w tym wszystkim.

190

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Nic o mnie nie wiesz, wiec niech Ci będzie. Nie dzielę świata na męski i damski, tylko szczery i fałszywy. Mam wielu facetów wkoło siebie i nie zionę do nich nienawiścią, przeciwnie lubimy się. I dla twojej wiadomości żadnego z bohaterów tego postu nie rozgrzeszam. Oboje są winni, że sobie spaprali życie. ALE ocena ich moralności to nie moja rzecz a rzecz ich sumienia. Nie rozumiesz, twoja strata. Nie umiesz się inaczej dowartościować to sobie jeźdź po kim chcesz:D
Ja uważam, podobnie jak niekochana, że żadna zdrada nie jest usprawiedliwiona

191

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

>>Oboje są winni, że sobie spaprali życie<<

Nie winna jest ona. On nie zrobił nic, żeby na zdradę zasłużyć. A ona jak najbardziej zasłużyła sobie na to, co teraz ma.

>>Mam wielu facetów wkoło siebie i nie zionę do nich nienawiścią, przeciwnie lubimy się<<

Jesteś jak antysemita, który używa argumentu: Nie jestem antysemitą, bo mam przyjaciół Żydów. Niestety, ale Twoje wypowiedzi pokazują co innego

>>ALE ocena ich moralności to nie moja rzecz a rzecz ich sumienia<<

Wylała swoje żale na forum, więc mam prawo do oceny. Poza tym Ty jakoś JEGO oceniałaś, jej nie potrafisz.
O np. tu oceniałaś jego:

>>Słaby on ten twój BYŁY i się pewnie pogubił.<<
>>TO ON się nie sprawdził.<<

Więc nie piej, że nie oceniasz.

>>Nie umiesz się inaczej dowartościować to sobie jeźdź po kim chcesz<<

Kolejny argument ad personam. Masz problem z normalną rozmową, bez atakowania rozmówcy?

>>Ja uważam, podobnie jak niekochana, że żadna zdrada nie jest usprawiedliwiona<<

A ja uważam, że osoba zdradzona ma prawo odpowiedzieć tym samym.

192

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

big_smile wolna wola Woland big_smile

193

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
na koniec naszej rozmowy dam Ci z Wiki o argumentach ad presonam (które tak chętnie stosujesz):

pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika, nie przebierając przy tym w słowach. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane

194

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

big_smile na zakończenie naszej rozmowy, dziękuje ci Woland za uczony wykład big_smile Mnie nie przekonałeś swoimi racjonalnymi argumentami. I chyba nie zauważyłęś, że to Ty rozpocząłeś tę dyskusję, dyskredytując wszelkie opinie niezgodne z twoimi big_smile I niech tak będzie, skoro ty masz jedynie słuszną (socjalistyczną) rację big_smile

195

Odp: dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Anhedonia
dyskredytując wszystkie opinie... Nie wszystkie, wyżej sa takie jak moja, np. dzidzi. Ale wiekszość, niestety, to kółko wzajemnej adoracji wyznające moralność Kalego: ty zdradziłaś dobrze, on odpowiedział tym samym źle.

A jeszcze sobie pomyśl, a może ten facet, z którym zdradziła, ma żonę i dzieci? No, jeśli w grę wchodzi skrzywdzona żona, to pewnie zaraz ją potępisz. Bo jak oberwał tylko facet, to nic się nie stało, prawda?

Jeśli moja racja jest socjalistyczna, to twoja wypływa wprost z pism Lenina, czyli racja komunistyczna smile

Posty [ 131 do 195 z 314 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziewczyna zabrała mi mężczyznę i ojca dziecka!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024