Dunkis--Ty to chyba spac nie umiesz..:)
@wiesz jakoś tak samo poszło
--Poszło bo jestes uzalezniony od netkobiety..:)
@rzeczywiści, faceci nie są w stanie iść na kompromis w tych sprawach i nie zadowolą się byle misiem, dośc tych żartów, prawda jest taka jaką sama napisałaś, wolałabys się przytulić do faceta, ale czy to tak naprawdę Cię zadowoli
--No wiesz gdy jet mi cięzko to zapewne takie przytulenie bardzo by mi pomogło emocjonalnie,,a tak musze sie obejsc....
@ja nie utrzymuje związków z facetami, zatem nie wiem o czym mówisz
--No typowy facet zawsze pójdzie w zaparte za facetami..:)
@no i to jest tak samo jak z mężczyznami, dziewczynki rozumieją, że trudno się dobrać do zakutej pały, a chłopcy wiedzą, że kolejką rozłożona na dywanie daleko nie zadjada, ale doświadczenia zostają
--i plucie sobie w twarz poco mi to było..:)
@mojego węża nikt nie przebije
--No tego to niewiem bo niewidziałam ..:)hehe
@co do stawiania to tak ale co do obrażania .... nie macie sobie równych (zatem remis)
---No i tu bys sie zdziwił...własnie dlatego ze chcą postawic na swoim ze to jednak oni mieli racje sie obrazają aby złamac kobiete,,a ze wiekszosc kobiet ma miekkie serduszka do przepraszają...
A faceci potem zacierają ręce i mysla he znów mi sie udało znów postawiłem na swoim..
@piszesz że nie dało i nie da - to jak to się stało, że jesteście razem. Walnął CIę pałą burkną i ot tak jesteście parą?- temu akurat tematowi poświęciłem już setki linijek tekstu...
---No przykuł mnie do sciany dał pałą po łbie i rzekł..ale będziesz zemna albo zostaniesz tu wisiec dopóki Cie pająki nie zjedza ,,a ze sie boję pająków to sie zgodziłam.:)hehe
Nie no na poczatku faktycznie był inny,,milszy,,cieplejszy,,potrafił normalnie pogadac..Gdybym go tak postawiła teraz pod scianą i tego którego poznałam to mogę smiało rzec ze mimo iz wygladają tak samo to jednak są to dwie inne osoby pod względem zachowania,,starsznie sie zmienił wewnątrz siebie..
@i to jest sedno - wypaliło się, ale palić się może jedynie wtedy gdy oboje nad tym pracujecie lew - łąka - obiadek - zajączek, ale to wg mnie to wina dwóch stron i w tej kwestii nie przekonasz mnie, że jest inaczej.
---Nie bede Cie przekonywac do niczego,,lew,,łąka ,,zajączek,,-owszem to było na początku ale jemu po czasie sie chyba znudziło,,nie miał czasu za latniem za zajączkiem bo praca była i jest dla niego najwazniejsza,,jego piorytety i cele które sam sobie wyznaczył..
A zeby było jasnosc to dodam jeszcze ze jak sam stwierdził,,on nie ma czasu na rozmawianie o związku,,nie lubi gadac o uczuciach,,(o wszystkim mozesz z nim pogadac tylko nie na temat uczuc,,problemów pojawiających sie w zwiazku bo to działa na niego jak czerwona płachta na byka)...My nie mieszkamy nie razem,,ale jak jest u mnie to owszem jak najbardziej obiadek jest...Takze niewiem gdzie tutaj jst moja wina..??
@chyba Cię nie zrozumiał smile że najpierw trzeba sobie zasłużyć smile/// a samo wypięcie to chyba za mało by odwdzięczać się pieszczotą smile
--on tam dobrze zrozumiał tylko chciał kota ogonem odwrócic...
@@eeee... wiesz wirzę w gusta kobiet, ale skoro mało się znamy to proponuje razem wybrać się na zakupy, wiesz, bys potem nie miała wyrzurtów sumienia, że prezent był chybiony
co do uginania się - oh to straszny temat, mój ojciec taki był odkąd pamiętam, ale wiesz zmienił się, za to Ty masz być nieutępliwa - wiesz zupa za słona, albo coś takiego
---Jeronie...wszystko tylko nie z facetem na zakupy..:)Przeciez w tej kwesti jestescie strasznie marudni--a długo jeszcze-chodz juz bo mnie nogi boli itp..heheh:)lepiej zostan w domu napisz ewentualnie na kartce abym nie zapomniała co Ci kupic i bedzie git..:)
Jestem nie ugięta bo to Ja powinnam zrobic focha a nie on bo nie miał ku temu powodów..
Bo to nie Ja kazałam mu sie całowac w dupe..
A to ze mu grzecznie zwróciłam uwage ze nie podoba mi sie jego zachowanie,,i ze jego brakiem szacunku wobec mnie i jego cynizmem napewno mnie do siebie nie przyciaga lecz odwrotnie odpycha to miałam prawo aby mu zwrócic uwage,,nie wyzwałam go od najgorszych to było kulturalne zwrócenie uwagi..Widocznie poczuł sie tak mocno urazony ze musiał sie obrazic..
To czuc ze on chce mnie na wszlką cene złamac abym to Ja przeprosiła abym przyznała sie do błędu ze nie powinnam mu zwracac uwagi..
Zawsze jak pisał do mnie rano to pisał Dzien dobry skarbus:)Buzka:*koffuniam Cie:) Na dobranoc to samo..nawet jak wracał z pracy napisał ze juz jest,,w ciagu dnia tez cos napisał albo zadzwonił..A teraz ...???Owszem napisze Dzien doby wieczorem tez tylko dobranoc i nie zadzwoni i prócz tych dwóch słow sie wiecej nie odezwie..
Ale Ja nie bede sie bawic w jego dziecinade i ani wczoraj wieczorem mu nie odpisałam na jego Dobranoc" ani dzis rano na dzien dobry"
Tak,,,bo on mysli ze w koncu naiwana Lidzia sie ugnie bo zacznie jej brakowac dawnych smsów od niego i w koncu sie złamie..
A Tu no niestety nie te czasy,,akurat w tej sprawie nie czuje sie winna..
@to akurat smutne, czasami można się poddać, nawet to robimy. A co on na to? Mówiłaś mu, że to tak na serio?
--Nie nie mówiłam mu bo nie mam okazji skoro on sie nie odzywa,,ale juz kiedys mu powiedziałam ze jeszcze raz sie na mnie wydrze bez powodu,,albo ublizy mi w jakis sposób to go zostawie..Widocznie uznał ze wczesniej za kazdym razem co by mi nie powiedział i jak by mi nie ublizył to on zrobi maslanne oczy Lidzi sie ugna kolana i bedzie ok..
Moze i tym razem mysli,,niewiem bo nie zanosi sie na to aby on nauczył sie słowa Przepraszam...