netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Gdzie są ci fajni faceci??

301 odpowiedzi30 846 wyświetleńzałożony przez misia1609, 26.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie są ci fajni faceci??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 302 ]

131

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Nie o to chodzi, my tutaj wszystkie na tym forum porzucone i zdradzone dawałyśmy i starałysmy się za dużo, byłysmy za dobre, za

pomocne, za troskliwe i duzo tak wymieniać, generalizując faceci na których trafiałysmy kamuflowali się na początku a potem po

latach zaczynali być sobą i kop i do innej wiśta wio.

132

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

nie tylko faceci tak robia ta"lepsza"plec rowniez

133

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Owszem ale są tu opisane historie głównie kobiet i taki standard: im więcej z siebie dawałysmy tym mniej otrzymywałyśmy.

134

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??
romek365 napisał/a:

nie tylko faceci tak robia ta"lepsza"plec rowniez

jasne i to są przeważnie faceci zdominowani przez swoje kobiety, ale.... one ich nie zmieniają, one mają takiego chłopca do bicia i jest git. Ew. kolesia (kolesiów) do sexu na boku.

A nierzadko tacy własnie faceci to prawdziwe perełki smile

135

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

No cóż! To wszystko co piszecie to przykra prawda!

136

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

nie kjestem  kolesiem do bicia....jest wiele rzeczy na ktore sobie nie pozwole, jednak milosc mi wiele zaslania i o.....dalem sie omamic ,chyba tk to mozna nazwac, jednak obudzilem sie i bede dawal miarodajnie do tego ile otrzmuje

137

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

myślę że dobrze, ze sie obudziłeś i patrzysz na to z innego punktu... Najważniejsze są partnerskie stosunki, wzajemne zaufanie i zrozumienie OBU stron dla potrzeb partnera... To takie banalne, a w wielu przypadkach nie do osiągnięcia...

ps. omamienie, to lepsze określenie smile ten chłopiec do bicia to był taki skrajny

138

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

no wlasnie.....nawet jesli bedzie to mialo cos zlego oznaczac to trudno jakos sie podniose....nie mozna byc wykorzystywanym, a tak od pewnego czasu sie czuje.....bierze a nic nie daje,ale tak samo robia facci....ogolnie chyba gdy komus za bardzo zalezy to 2 strona to wykorzystuje....chyba , ze kocha tak samo

139

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

A Ja poproszę 2metrowego pluszaka:)
Zawsze da sie przytulic..nie pali..nie ogląda meczy,,nie wychodzi z kolegami na browarka:)

140

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

To dla mnie też poproszę o takiego misiaka Lidzia! Przynajmniej nie będzie śmierdział piwskiem i mówił ile to on ma na około koleżanek i żadnych nocnych smsów od nich:)

141

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Liwia---brunatny czy biały..:)??

142

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

dobra wszystko ładnie i pięknie ALE ......
teraz właśnie poznałam faceta który jest perełką w tym całym łajnie. czuły opiekuńczy troskliwy zaradny pracowity ambitny przystojny ale o tym nie wie. wszystko fajnie ale ..... zawsze jest ale. Nie umiem do końca mu się oddać, swojego serca pokochać tak na 100% szalenie i bez opamiętania. jest mi z nim dobrze bo mam spokój od płaczu bezradności, mam spokój od tajemniczych smsów od imprez do 7 rano od płaczu w poduszkę bo on nie chcę ze mną gadać. mam stabilizację bezpieczeństwo, ale nie ma tego wariata w nim ...... jest za to co innego coś ciepłego i miłego. Każdy mój związek był szalony trudny i zagmatwany, a teraz kiedy złapałam perełkę nie umiem kochać na 100%. nie wiem co mam ze sobą zrobić, nie chcę go stracić bo jest fantastyczny. ehh

143

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Jak to mówią początki są zawsze cudownie boskie jak z bajki itp....
Ale to dobrze ze narazie nie potarfisz pokochac w  100% kochasz narazie na swój sposób,,masz do tego prawo po swoich nie udanych zwiazkach to normalne ze masz dystatns..
Ale wierze ze z czasem oddasz ,mu sie cała sobą:)
Zostan narazie na etapie obserwatorki co nie nzaczy ze masz go mniej kochac nie to nie oto chodzi....
Z czasem moze byc tak ze zauwazysz zmiany w nim na gorsze albo nawet i na te lepsze od tych które są na dzien dzisiejszy...

144

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Lidzia-wygląd misia bez znaczenia, byle był taki jakbyśmy sobie życzyły "z charakteru i z zachowania" ;-))

Bez serca- rozumiem Cię, ale daj z siebie wszystko i kochaj faceta bez reszty:), w każdym razie próbuj, bo jak widzisz ciężko teraz z perełkami.

145

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Liwia----------to wezmiemy brunatnego:)
Bo biały by nie wstrzymał naszego nacisku od szminek itp..;)

146

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

bez serca

bo to normalny facet, ułozony trochę nudny a Ty wolisz trudnych, pokręconych facetów którym mozesz pomagać, nieprawdaż?

147

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

właśnie ...... może nie nudny bo umiemy gadać o wszystkim i nie jest nudno, ale jest zbyt kochany tulaśny i za bardzo za mną.
ja chyba jestem zbyt zjechana psychicznie po ostatnim związku z którego się wygrzebałam

148

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??
romek365 napisał/a:

nie kjestem  kolesiem do bicia....jest wiele rzeczy na ktore sobie nie pozwole, jednak milosc mi wiele zaslania i o.....dalem sie omamic ,chyba tk to mozna nazwac, jednak obudzilem sie i bede dawal miarodajnie do tego ile otrzmuje

e tam, nie obudziles sie!

po co tkwic w zwiazku w ktorym czujesz, ze za malo dostajesz i z zemsty bedziesz dawal mniej, zeby dorwnac partnerce?
Glupie to jakies.
Lepiej poszukaj kogos kto ma Ci do zaoferowania tak samo duzo jak Ty. To jest zdrowe.... i to jest prawdziwe przebudzenie...

149

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??
bez serca napisał/a:

dobra wszystko ładnie i pięknie ALE ......
teraz właśnie poznałam faceta który jest perełką w tym całym łajnie. czuły opiekuńczy troskliwy zaradny pracowity ambitny przystojny ale o tym nie wie. wszystko fajnie ale ..... zawsze jest ale. Nie umiem do końca mu się oddać, swojego serca pokochać tak na 100% szalenie i bez opamiętania. jest mi z nim dobrze bo mam spokój od płaczu bezradności, mam spokój od tajemniczych smsów od imprez do 7 rano od płaczu w poduszkę bo on nie chcę ze mną gadać. mam stabilizację bezpieczeństwo, ale nie ma tego wariata w nim ...... jest za to co innego coś ciepłego i miłego. Każdy mój związek był szalony trudny i zagmatwany, a teraz kiedy złapałam perełkę nie umiem kochać na 100%. nie wiem co mam ze sobą zrobić, nie chcę go stracić bo jest fantastyczny. ehh

Czego w nim nie lubisz?

150 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-23 15:08:37)

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Liwia i Lidzia, skoro waszym wymarzony jest pluszowy miś, to sobie go kupcie. Widać potrzebujecie lekkiego, ciągle głupkowato uśmiechniętego, zapatrzonego przed siebie, delikatnego pluszaka, gdy jak tylko się znudzi można odstawic na półkę i co by miał siano we łbie - to Wasz ideał?
A wy kobiety jesteście idealne, każdej każdej można z Was wytknąć wiele rzeczy, który mężczyzna na dłuższą metę nie zniesie.
Większość kobiet, przy byle okazji będzie opierda.... faceta z byle powodu, nie patrząc, że ktoś jest w pobliżu, zazwyczaj jej racja jest ważniejsza, niż każda inna, puści dąsa, albo się obrazi, albo zaweźmie się na jakąś głupotę, albo będzie piłować pazury, wystawać przd lustrem, albo sprzątać przez tygodnie, albo płakać nad jakąś głupią książką, same sobie dopowiedzcie resztę, jakie to z Was anielskie stworzenia są. Nie jesteście wcale takie idealne i wbijcie sobie to do głów. Piszecie, gdzie są Ci fajni faceci, to ja wam powiem, Ci wszyscy fajni faceci są pozajmowani, bo przez swoje kaprysy nie raz przepuściłyście okazje by ich zdboyć , albo wypuściłyście ich z rąk, albo lepiej - te spryteniejsz, te fajniejsze babki, które były lepszymi modelami - już ich sobie wzieły i zarezerwowały. Cieszą się teraz i nabijają z innych mniej udolnych. Wam na otarcie łez zostały głupie tematy, gdzie są Ci facjni faceci. Ale nigdzie Was to nie zaporwadzi, bo potraficie wytykać albo braki, albo rządać wciąż ideałów.
I tak pozostanie dokóki nie odkryjecie na nowo starej jak prawda prawdy - nie, nie odkryjecie, a zrozumiecie: K i M to dwa różne światy, które winny się uzupełniać. Zamiast ciągle szukać poszczególnych walorów, opiewać te, których brakuje tym waszym potencjalnym partnerom, ciągle im wypominać , że powinien być taki, a nie inny, wytykacie wady i punktować  potknięcia, zacznijcie się skupiać się na tym co Was łączy, co się Wam w nich podoba. Tak samo, jak każdej z Was tutaj piszącej idealnej kobiecie, wiele brakuje tak samo i im. Zamiast tracić życie na poszukiwaniu ideałów, co do nikąd Was nie zaprowadzi, warto może zacząć pielęgnować te dobre cechy czy strony, które potraficie dostrzec w swoich partnerach. Nie ma się co dziwić partnerom obydwu płci, że szukają nowego , fajniejszego w innych facetach i kobietach, bo nie potrafią docenić tego co maja i wycisnąć z tego tyle, by życie było radosne i miłe. Żyjecie marzeniami o ideałach i umrzecie z grymasem uśmiechu na twarzy błądząc gdzieś myślami, wokół obrazka swojej fantazji.

151

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Dunkis

bardzo lubię Twoje posty, czasem się z Tobą zgadzam czasem nie ale tym razem rozbawiłeś mnie do łez
Dzieki, dawno się tak nie smiałam, tego mi było trzeba, jesteś super!!!!!!

152

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Odkryłam właśnie gdzie jest jeden taki!
Ja wiem, ja wiem!

...poszedł właśnie po bułki do sklepu ;P

153

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Ja nie wiem jak inne dziewczyny ale ja nikogo nie poszukuję na siłę i na gwałt.. wole być sama niż z kimś mnie nie wartym. TAK... MNIE NIE WARTYM... bo najważniejsza dla mnie powinnam być ja... dlaczego mam wypominać facetowi jego wady ale też dlaczego mam go wybielać? nie wystarczy, że po prostu obserwuję i wyciągam wnioski?

To, że kobieta i mężczyzna są z różnej "gliny ulepieni" nie wyklucza tego, że czegoś się od obu stron oczekuje:P

Wiem już jedno kochajmy i szanujmy siebie.. swoje samopoczucie.. i wtedy myślę, że nie będziemy miały tylu problemów w związkach.. myślę, ze dość szybko wyplewimy wtedy próbę zawłaszczenia naszej osobowości i naszego życia:P

154

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Szczypta, to jest już trochę wyolbrzymione zachowanie. Ja raczej wyznaję zasadę "nie jestem ideałem i ideału nie wymagam".
Poza tym ideały są nudne jak flaki z olejem wink

Ale z jedną sprawą masz rację - nie potrafiłabym poniżać siebie dla drugiej osoby. I nie pozwoliłabym by ktokolwiek - nawet mężczyzna którego kocham - poniżał mnie.

155

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Dunkis--Ty to chyba masz jakies problemy sam z sobą....
Jak chcesz wziąsc głos w dyskusji to czytaj z zrozumieniem a potem ewentualnie mozesz dodac swoje 5gr..
Ale skoro nie pojąłes oco chodzi z pluszakiem to Ja Ci wytłumacze hehehe..:)
No więc własnie wolimy miec pluszaka bo mamy dosc facetów!!!!!!
Pojąłes????
Druga sprawa to taka ze nikt nie jest idealny niestety ale to wy faceci stawrzacie ciąłe pozory a tak jak juz wspominałam macie dwie twarze wiec schowaj swoje ego Ja rozumiem ze solidarnosc plemników itd..No ale bez przesady..
Z Tego co tu napisałes to poprostu faceci to cud,,miód i malina..
Ale tak niestety nie jest..

Więc dlatego ze wspomniałes o docenianiu sie zgodze sie bo są kobiety takie ze mają faceta w porzadku a i tak nie potrafią docenic go ale faceci tez mając u boku kochaną porzadną kobiete nie potrafią tego docenic....Woli cynicną perfidna laske która gdyby mogła to by miała takich facetów jak on 10ciu naraz...

I Tu nie chodzi wcale o ideała ze szukamy przebieramy i zyjemy fantazjami o idealnym facecie,,tu głównie chodzi oto aby facet nas szanował,,kochał i znał nasza wartosc...
Ja akurat nie trafiłam na ideała no moze na począku to był chodzący ideał ale po czasie sciągnął swoją maske i pokazał swoje prawdziwe oblicze..
Bierze nie dawajac nic w zamian,,nie szanuje choc sam od innych szacunku oczekuje,,,Fochaczy sie jak mały chłopczyk o byle co a potem jeszcze oczekuje przeprosin choc to on jest winny,,nie dba oto co ma ,,jest tylko on i jego pragnienia,,prócz własnego czubka nosa nie widzi nic..nie potrafi przyznac sie do błędu..A co najwazniejsze nie zna słowa przepraszam,prosze...dziekuję

Przez ostatnie 1,5 roku a jestem z nim 2lata 8miesięcy to Ja dbałm o niego o nasz zwiazek,,przymykałam na wszystko oczy,,byłam tolerancyjna wyrozumiała,,nie czepiałam sie,,nie naciskałam,,zawsze miał we mnie oparcie i wsparcie,,gdy było zle to on to olewał nie starał sie nic podbudowac naprawic bo wiedział ze to Ja wszystko za niego robie,,po co on ma mi okazywac uczucia skoro naiwana Lidzia kocha za dwoje to on juz nie musi,,zawsze chce aby go chwalono,,doceniano,,uwazano za ideała,,twierdzono ze on wszystko potrafi,,wszystko rozumie i wszystko wie...
A biada temi który by mu sie przeciwstawił i nie zrobił tak jak on chce upsss ratunku.....

Dodam jeszcze ze przez ostatnie pare miesięcy bez powodu wpada w jakie amoki agresji cos mu nie pójdzie w pracy to wyzywa sie na mnie,,krzyczy jak opetany,,i choc Ja starałam sie przemilczec jego zachowanie za kazdym razem jak miał zły nastrój aby nie dodawac oliwy do ognia to milczałam on sie darł po mnie a Ja milczałam a wnim ta agresja narastała w momencie kiedy on krzyczał a Ja milczał zawsze prowokował aby kłótnia była ostra a by on mógł postawic na swoim to tez zaczał wrzeszczec ze jestem pusta,,tępa wiesniara,,nie normalna itp...

Az do wczoraj gdy mu powiedziałam grzecznie i spokojnie ze nie podoba mi sie jesgo zachowanie ze nie zamierzam dłuzej tego tolerowac,,ze jego brak szacunku wobec mnie i jego cynizm wcale mnie do niego nie przyciagają...I co usłyszałam????POCAŁUJ MNIE W DUPE..
Oczywiscie dzis obraza majestatu bo jak Ja mogłam mu zwrócic uwage czeka az to Ja sie przyznam do błędu i go przeprosze tym razem niech na to nie liczy....
W Moich oczach stracił bardzo duzo,,cos we mnie pekło i chyba duzo zrozumiałam ze im więcej kobieta sie poswięca dla faceta to tym więcej jest olewana i nie szanowana...

Dlatego mowa była o pluszowym misiu bo wole sie do takiej maskowtki przytulic niz czekac az facet się spręzy i mnie przytuli..

156

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Lidzia, może to głupie pytanie, ale skoro on jest taki zły i beznadziejny to dlaczego go nie zostawiłaś?

157

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka---Ja juz go dawno zostawiłam we mnie od pewnego czasu pojawiła sie nicosc,,zaczełam robic rzeczy ktore robiłam nim go poznałam..
To on ciagle zawraca mi głowe a gdy czuje ze cos jest nie tak oooooo to potrafi byc miły jak nigdy ale na mnie to juz nie robi zadnego wrazenia..

158

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Lidzia

popieram w 100%

Po moim ostatnim toksycznym związku gdzie dawałam z siebie wszystko a zostałam wykorzystana i oszukana tez stwierdziłam że wolę być sama niż z BYLE KIM, nie szukam na siłę, straciłam zaufanie do facetów, nie szukałam w zyciu ideałów ale kogoś dla kogo będę ważna, kto będzie ze mną szczery tak jak ja jestem, opiekuńczy tak jak ja jestem, kto będzie dla mnie przyjacielem, niestety jak na razie zawiodłam się i to bardzo.

159

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Mhm, nie wiedziałam. Zastanawia mnie tylko dlaczego męczyłaś się przez 1,5 roku? Trzeba było go kopnąć w d... od razu.

160

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka ale ja nie mówię, że szukam ideału tylko są elementy zachowania, które jesteś w stanie zaakceptować i takie, których nie.. i tylko dzięki obserwacji, wyciąganiu wniosków i szacunku do samego siebie jesteś w stanie odpowiednio reagować i podejmować decyzje

czyli np.. masz sobie faceta, który zachowuje się w stosunku do Ciebie w taki sposób którego nie jesteś w stanie zaakceptować.. ja do tej pory tłumaczyłabym mu po raz 200, że mnie rani i prosiłabym, żeby tego nie robił.. teraz natomiast po prostu powiem mu, że nic z tego nie będzie bo mi nie odpowiada to jak mnie traktuje (może zwrócę mu uwagę raz)

mam nadzieję, że rozumiecie dziewczyny co mam na mysli

161

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

maxi--kochana więc własnie oto chodzi trzeba umiec tez dawac a nie tylko brac..
Ale faceci są w sobie zadufani i myslą ze swiat krazy tylko wokół nich im wszystko wolno a kobietą nic..

falka--Tak wiem ze to zastanawiajace ale wówczas byłam w nim zakochana bez pamięci i kazda mysl ze mogą go stracic ze obudzę sie którego ranka a jego juz przy mnie nie bedzie przerazała mnie...

Dzis mogę stwierdzic tylko jedno zaczynam zyc swoim zyciem a co on zrobi to juz jego problem bo nie zamierzam byc jego marionetką w jego teatrzyku Ja za nie długo skoncze 31lat i wydaje mi sie ze co jak co nie musi mnie kochac nie musi mnie wielbic ale szacunek mi sie nalezy...

162 Ostatnio edytowany przez falka (2010-08-23 11:12:41)

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??
Szczypta_cukru napisał/a:

czyli np.. masz sobie faceta, który zachowuje się w stosunku do Ciebie w taki sposób którego nie jesteś w stanie zaakceptować.. ja do tej pory tłumaczyłabym mu po raz 200, że mnie rani i prosiłabym, żeby tego nie robił.. teraz natomiast po prostu powiem mu, że nic z tego nie będzie bo mi nie odpowiada to jak mnie traktuje (może zwrócę mu uwagę raz)

mam nadzieję, że rozumiecie dziewczyny co mam na mysli

Rozumiem. Też nie potrafiłabym być z kimś, kto zachowuje się w sposób przeze mnie nieakceptowany.
Może tylko jestem mniej radykalna - mówię, co mi się nie podoba. Jeśli się zmieni - jest ok, jeśli nie chce/nie potrafi - do widzenia.
I uważam, że to powinno działać w obie strony.

163

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka---Ja własnie przejrzałam na oczy i jesli nie będzie chciał sie zmienic to Dowidzenia..
Bo ile mozna sie ponizac,,prosic tłumaczyc,,jak grochem o sciane..

164

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Lidzia

jesteś miłą i wartościową kobietą dlatego nie rozumiem dlaczego jesteś z kimś kto Cię nie szanuje, poniża i ubliża

165

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

maxi--kochana więc dlatego to zmieniłam od dzis zaczynam zyc po swojemu,,zamykam serce przed nim nas juz nie ma..Jest tylko ON i jestem tylko JA...

166

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Że tak wtrącę - dlaczego temat o fajnych facetach znalazł się w dziale "rozstanie, flirt, zdrada, rozwód"?
Czyżby to była jakaś sugestia?

167

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Bo niestety z fajnych po pewnym czasie wychodzą tacy jacy są, niezbyt fajni:-)

168

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Do Dunkisa

niestety do tego faceta z działu psychologia nic nie trafia na zasadzie
"Ty o zupie on o dupie"

169

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Eh, może jestem głupia i naiwna ale wiem, że po świecie chodzi mnóstwo cudownych, wartościowych facetów.
Tylko kobiety nie chcą tego zobaczyć. Mają tak głęboko zakodowany wzór księcia na białym koniu, że zamiast patrzeć na zalety faceta, całą uwagę skupiają na szukaniu w nim wad.
Co nie zmienia faktu, że jest również mnóstwo mężczyzn po prostu złych - nieodpowiedzialnych, nieszanujących, leniwych i zadufanych. Jest ich tak samo wiele jak kapryśnych, złośliwych i mściwych kobiet.

170

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka---Są zli faceci i są złe kobiety..
To zalezy wydaje mi sie ze w duzej mierze od charakteru człowieka..
Ja tam nie potrzebuje rycerza na białym koniu tak jak nie które łysego macho z BMW..
Mnie wystarczy moze byc biedny ale niech bedzie troskliwy,,szczery,,z szacunkiem do kobiety facet..

171

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Rozejrzyj się - tacy są najbardziej niepozorni.
Ja zanim zakochałam się w moim partnerze widywałam go przez pół roku niemal codziennie...

172

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka

ja nie chcę ksiecia na białym koniu, mam również wady i znam je, nie oczekuję wiele, nie chcę kłamstw, gierek, wykorzystywania mnie dla swojej wygody, a niestety trafiam nie szukając na siłę na słabych, kłamliwych dupków, może i są gdzieś Ci wartościowi nie neguję ale ja nie mam do nich szczęścia:-(

173

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

ej no nie ma złych ludzi wbrew pozorom... takich złych jest zaledwie 10% całej społeczności(tych ze skłonnościami socjopatycznymi) Ci ludzie, których spotykamy są zwyczajnie głupi:P:P... bo pamietajcie, że zło to jest jakis głębszy zamysł.. a Ci po prostu "biją i patrzą czy równo puchnie":D

174

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka--no i własnie w tym cała istota sprawy Ja nim zakochałam sie to znałam go 4miesiace...Byłam dla niego przyjaciółką..
To on 1szy wyznał ze sie zakochał Ja mu odwzajemniłam to uczucie dopiero po czasie
Tez stwarzał pozory idealnego partnera do zycia
A teraz????
Gdyby mógł to by mi nóz wbił w plecy bo jak Ja mogłam mu sie przeciwstawic i urazic jego ego mówiąc mu tylko szczerze i spokojnie co mi sie w nim nie podoba tzn w jego zachowaniu..No jak Ja mogłam mu zwrócic uwage przeciez on jest taki idealny...

175

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Moim skromnym zdaniem na głupich facetów jest tylko jedna rada - kop w d... Jedyna skuteczna.

A na znalezienie wartościowego mężczyzny - szacunek do samej siebie, poczucie własnej wartości, bycie zadowoloną z samej siebie.
Dobroć przyciąga dobroć smile

176

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka---hehehe do tego jeszcze ubrac jakis twardy but aby mocniej ich zabolało:)
Niestety zycie nam wszystkim pisze rózne scenariusze,,nigdy tak do konca niewiemy co nas czeka jutro,,są wzloty i upadki,,smiech i łzy,,samotnosc i dobre towarzystwo..
Ale trzeba zyc dalej i sie nie poddawac:)

177 Ostatnio edytowany przez falka (2010-08-23 12:23:09)

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Jasne że nie wiadomo co będzie jutro, równie dobrze może mi dziś spaść doniczka z pelargonią na głowę i skończy się impreza wink

Ale z drugiej strony - po co zadręczać się jutrem? Chyba lepiej jest docenić to, co jest teraz, i mieć nadzieję, ze jutro też będzie słońce i fajni faceci powyłażą spod ziemi. Skąd wiesz, może jutro kiedy pójdziesz po mleko do sklepu nie spotkasz miłości swojego życia?
Odwagi! smile

178

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

dokładnie... szanujmy siebie to inni też będą nas szanować..

codziennie rano jak się budzę, patrzę w lustro i mówię sobie... jesteś super, inteligentna, pełna życia, wartościowa, piękna... nie musisz być lepsza, żeby na coś zasłużyć.. zaczynam w to wierzyć:D

jak było w tej książce? parafrazuję "facet powinien mnie akceptować taką jaka jestem... BZDURA.. facet powinien Ciebie ubóstwiać taką jaka jesteś!!!!" i to jest moja maksyma:D

179

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka----No własnie tego niewiem..;)
Ja nie zastanawiam sie co bedzie jutro,,liczy sie dzis i liczy sie teraz ze pije kawe i spędzam wolny czas na netkobieta w wspaniałym towarzystwie:)

180

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Szczypta_cukru--Wyjełas mi to z ust..;)

181

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Niezastanawianie się jest dobre - wtedy można dać się miło zaskoczyć smile

Aż mi się ciepło zrobiło, fajnie że uważasz m.in. mnie za wspaniałe towarzystwo smile

182

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Gdyby było inaczej to bym zeszła z kompa i nie pisał juz w tym wątku..;)
Nie no powaznie nic bardziej tak nie smakuje jak kawusia w dobrym babskim towarzystwie:)

183

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Miło mi to słyszeć smile

184

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

lidzia -  przeczytalem ,opis twojego faceta.....niestety musze stiwerdzic , ze zachowuje sie identycznie jak moja kobieta, moze ebz tych krzykow itd bez wyzywania sie na mnie, ale wina tez zawsze moja, i jak widze zalujesz , ze zalujesz , ze tka dlugo to trwalo...chyba powinno to dac mi do myslenia

185

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

falka--cała przyjemnosc po mojej stronie:)

186

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

romek365--Ja nie załuje ze go poznałam,,nie załuje zadnej spedzonej chwili z nim..
Załuje tylko tego ze dałam sie tak podejsc,,ze byłam zaslepiona i nie zauwazałam jego podłego zachowanie wczesniej..
Ale jak to mówią jak sie nie przewrócisz to sie nie nauczysz..

187

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

mam nadzieje , z eona sie opamieta....i przewracac sie nie ebde musial, teraz wiem , ze juz nie dam soba manipulowac.....i zawsze brac wszystko na swoje barki

188

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Na nic nigdy nie jest za pózno pamietaj nawet na zmiany w naszym zyciu..

189

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

A ja powtarzam, że fajni faceci są, oj, są... Znam nawet paru osobiście, i wyobraźcie sobie, że niektórzy nawet wolni są... Ale co z tego, jeśli żaden to nie "ten"?
Poza tym jednego idealnego już miałam. Przysięgam, chodzący ideał, nie brakowało mu niczego, wraz z upływem lat wielbił mnie coraz bardziej, wszystko umiał, kochał mnie i szanował.
Oj, głupia ja byłam... Nie, nie dlatego, że go zostawiłam. Dlatego, że z nim zaczęłam być. Bo pomimo, że mnie nie "kręcił", poleciałam niejako na tę jego dobroć i idealność. Myślałam, że to juz miłość.
A tylko zmarnowałam jego czas. Swój też, i na dodatek - mając dość Pana Idealnego, z radością wskoczyłam w związek z Panem Niedoskonałym. Tyle że sytuacja się odwróciła i to ja starałam się być doskonała, a on miał to w głebokim poważaniu.
Więc moje pytanie nie brzmi "gdzie są ci fajni faceci", ale "jak pokochać tego fajnego"??? Albo "gdzie jest ten złoty środek"???
Dlaczego idealni faceci nas nudzą, a ci "nienudni" są złamasami?
I pytanie do facetów - czy nas też tak odbieracie? To dlatego faceci zakochują się w zołzach?

190

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

nie wiem dlaczwego, predzej mialem dziewcyzne ktorej poprostu nie kochalem....bylismy razem przez pewien czas, i powiedzialem jej o tym , ona dla mnie by wszystko zrobila, mi tak nie zalezalo....rozeszlismy sie w zgodzie(pomimo , ze napewno jej bylo ciezko)teraz role sie odwrocily.....tyle , ze z inna kopbieta

191

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

romek365--a próbowałes z nią pogadac??
Powiedziec jej co Cie boli w jej zachowaniu...

192

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

oczywiscie, na kazde moj argument np, ze zaczela chowac telefon(ma kosmiczny rachunek rodzice jej mowili, a do mnie nie pisala, sadzila , ze nie moze) nagle jakis koles zaczal jej puszczac syg . lub dzwonic nie wiem, telef ma wyciszony , jedynie jak wiem gdzie jest i zejdzie gdzies to spr. i spytalem o niego to powiedziala , ze sobie go wymyslilem ze ubzduralem, calowac sie ze mna nie chce znaczy jedynie tak w usta jak to maja 12 latki, i powiedzialem ,cyz normalnie nie mozemy to juz z ironia bylo czy to jest nienormalne.,,ogolnie jest , ze wszystko sobie urajam

193

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

romek365--Ja chyba w Twojim wątku napisałam Ci o Twoim problemie ,,niewiem bo nie pamietam juz co napisałam ale tam była moja odpowiedz na Twój problem..zerknij tam i przeczytaj,...

194 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-23 15:50:25)

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??
Lidzia napisał/a:

Dunkis--Ty to chyba masz jakies problemy sam z sobą....

sam się nad tym czasem zastanawiam, szczególnie wtedy gdy odpowiadam na takie posty jak ten smile

Lidzia napisał/a:

Jak chcesz wziąsc głos w dyskusji to czytaj z zrozumieniem a potem ewentualnie mozesz dodac swoje 5gr
Ale skoro nie pojąłes oco chodzi z pluszakiem to Ja Ci wytłumacze hehehe..:)
No więc własnie wolimy miec pluszaka bo mamy dosc facetów!!!!!!

A wybrałaś juz kolor dla siebie?

Lidzia napisał/a:

Pojąłes????

Widać nie bardzo. A może to Ty nie zrozumiałaś, że użyłem misia jedynie jako wstępu na to, by ktoś taki jak Ty zauważył, że dalsza część rozmowy jest utrzymna w lekkim tonie. Że nie jest sposobem na życie zakup misia przez kobietę, ani lalki przez pana, ale dotyczy to zapewne słabych jednostek społecznych.

Lidzia napisał/a:

Druga sprawa to taka ze nikt nie jest idealny niestety ale to wy faceci stawrzacie ciąłe pozory a tak jak juz wspominałam macie dwie twarze wiec schowaj swoje ego Ja rozumiem ze solidarnosc plemników itd..No ale bez przesady..
Z Tego co tu napisałes to poprostu faceci to cud,,miód i malina..
Ale tak niestety nie jest..

i nie bez maliny właśnie pisałem o partnerach - widać w gruncie rzeczy zgadzamy się w tym że nie ma ludzi idealnych, ale gdzi Ty tam widzisz te plemniki - pisałem o odnajdywaniu wspólnych cech i docenianiu tych rzeczy które widzieliśmy w sobie (dla jansności kobieta w mężczyźnie i na odwrót mężczyzna w kobiecie) gdy się poznawali, gdy zależało im na sobie.

Lidzia napisał/a:

Więc dlatego ze wspomniałes o docenianiu sie zgodze sie bo są kobiety takie ze mają faceta w porzadku a i tak nie potrafią docenic go ale faceci tez mając u boku kochaną porzadną kobiete nie potrafią tego docenic....Woli cynicną perfidna laske która gdyby mogła to by miała takich facetów jak on 10ciu naraz...

Mają owszem, mają i takich piętnuję jak tylko się da i walę prosto między oczy jacy to są "wspaniali" nie dzielę na kobiety i mężczyzn, są tutaj skrajne przypadki spośród Was, które potrafią takie rzeczy robić, że obojętnie jak by sytuacja nie wyglądała to i tak zaswsze jest wina faceta, ale ja nie jestem taki i staram się zawsze dostrzec prawdziwego winowajcę, bez względu na płeć, niestety nie ma regóły, bo i sa tacy facecie i wg mnie nie ma sensu dzielić w tym wypadku płci

Lidzia napisał/a:

I Tu nie chodzi wcale o ideała ze szukamy przebieramy i zyjemy fantazjami o idealnym facecie,,tu głównie chodzi oto aby facet nas szanował,,kochał i znał nasza wartosc...

a pamiętasz rycerza z bajki z dzieciństwa, nie raz słyszłę u kobiet, a mnie to się marzy taki i owaki... poczytaj tenwątek jesio raz, tutaj tez takie osoby znajdziesz...nie tylko biednego dunkisa, co dla przerysowania sprawy uzył słowa fantazje--- ja też fantazjuje i co z tego?

Lidzia napisał/a:

Ja akurat nie trafiłam na ideała no moze na począku to był chodzący ideał ale po czasie sciągnął swoją maske i pokazał swoje prawdziwe oblicze..

znaczy co, majtki sciągnął?

Lidzia napisał/a:

Bierze nie dawajac nic w zamian,,nie szanuje choc sam od innych szacunku oczekuje,,,Fochaczy sie jak mały chłopczyk o byle co a potem jeszcze oczekuje przeprosin choc to on jest winny,,nie dba oto co ma ,,jest tylko on i jego pragnienia,,prócz własnego czubka nosa nie widzi nic..nie potrafi przyznac sie do błędu..A co najwazniejsze nie zna słowa przepraszam,prosze...dziekuję

Myślałby kto że strzelenie focha do wyłącznie męska domena. Obrażać się z byle powodów, nie tłumacząc się z tego wcale to też pewnie jedynieprzypadłośc mężczyzn.

Lidzia napisał/a:

Przez ostatnie 1,5 roku a jestem z nim 2lata 8miesięcy to Ja dbałm o niego o nasz zwiazek,,przymykałam na wszystko oczy,,byłam tolerancyjna wyrozumiała,,nie czepiałam sie,,nie naciskałam,,zawsze miał we mnie oparcie i wsparcie,,gdy było zle to on to olewał nie starał sie nic podbudowac naprawic bo wiedział ze to Ja wszystko za niego robie,,po co on ma mi okazywac uczucia skoro naiwana Lidzia kocha za dwoje to on juz nie musi,,zawsze chce aby go chwalono,,doceniano,,uwazano za ideała,,twierdzono ze on wszystko potrafi,,wszystko rozumie i wszystko wie...
A biada temi który by mu sie przeciwstawił i nie zrobił tak jak on chce upsss ratunku.....

teraz to Ci juz nie odpuszczę - uważasz że dobrze robiłaś przymykając oko?
Nie nawet dzieci się tak nie wychowuje, bo jeżeli coś zrobi źle i serce się kraje bo to własne dziecko - zadaje się karę - ale kara to nie wszystko - należy z dzieckiem porozmawiać, uzmysłowić mu o co biega , dopóki nie zrozumie, za to Ty nawjyraźniej stosowałaś uniki - nie przepraszam - wy sotoswaliście uniki - unikaliście rozmów - łatiwej jest coś wybaczć przymknąć oko i bujać się z myślą że samo minie. o nie to tylko utwierdzanie partnera w błędnym przkonaniu. Kochanie za dwoje OMG, nigdy nie słyszałaś o tym, że tak się nie da? Twoją winą która, przyczyniła się do tego stanu było to iż w związku ustępowałaś, sama sobie zgotowałaś los tego że narastało coś z czym się nie umiałaś pogodzić.

Lidzia napisał/a:

Dodam jeszcze ze przez ostatnie pare miesięcy bez powodu wpada w jakie amoki agresji cos mu nie pójdzie w pracy to wyzywa sie na mnie,,krzyczy jak opetany,,i choc Ja starałam sie przemilczec jego zachowanie za kazdym razem jak miał zły nastrój aby nie dodawac oliwy do ognia to milczałam on sie darł po mnie a Ja milczałam a wnim ta agresja narastała w momencie kiedy on krzyczał a Ja milczał zawsze prowokował aby kłótnia była ostra a by on mógł postawic na swoim to tez zaczał wrzeszczec ze jestem pusta,,tępa wiesniara,,nie normalna itp...

milczenie - o nie moja droga, pozwalając na coś takiego milcząc pozwalałaś na nasilanie konfliktu, dodawałaś oliwy do ognia mniejszymi porcjami, ale dodawałaś. Wydawało Ci się że przemilczenie sprawy wszystko załatwi, a to nie tak. O takich sprawach się rozmawia, nie pozostaia niedopowiedzeń, bo to narasta, narasta do momentu, gdy nie idzie tego znieść. Potem są tylko kłótnie i mocniejsze słowa, które nie przestaną padać, dopóki ta nagromadzona "oliwa" się nie wypali, ale ona paląc się może wypalić wszystko, po czym nic nie pozostaje.

Lidzia napisał/a:

Az do wczoraj gdy mu powiedziałam grzecznie i spokojnie ze nie podoba mi sie jesgo zachowanie ze nie zamierzam dłuzej tego tolerowac,,ze jego brak szacunku wobec mnie i jego cynizm wcale mnie do niego nie przyciagają...I co usłyszałam????POCAŁUJ MNIE W DUPE..
Oczywiscie dzis obraza majestatu bo jak Ja mogłam mu zwrócic uwage czeka az to Ja sie przyznam do błędu i go przeprosze tym razem niech na to nie liczy....

I bardzo dobrze niech nie liczy, ale w końcu zobaczył że on nie jest panem i władcą..... następnym razem jak Ci powie pocałuj mnie w dupe to mu odpowiedz, że na przyjemność to trzeba sobie zasłużyć.

Lidzia napisał/a:

W Moich oczach stracił bardzo duzo,,cos we mnie pekło i chyba duzo zrozumiałam ze im więcej kobieta sie poswięca dla faceta to tym więcej jest olewana i nie szanowana...

stracił na pewno o wiele więcej niż sobie wyobraża, ale zyskał jednocześnie, zyskał Ciebie - zamiast szklanki do bicia plany zyskał partnera - i trzymaj tak - zyskasz więcej stawiając warunki niz znosząc to wszystko. Teraz idz i strzel focha bo Ci się należy, albo idź do sklepu i kup tego misia.

Lidzia napisał/a:

Dlatego mowa była o pluszowym misiu bo wole sie do takiej maskowtki przytulic niz czekac az facet się spręzy i mnie przytuli..

Najlepiej uwiąż mu na szyi krawat i noś przy sobie.
A tak zupełnie szczerze bardzo mi przykro, że to od misia spodziewasz się że on CIę przytuli niż ten Twój facet. Ale jak juz tego misia będziesz miała to pokaż mu swojemu facetowi i powiedz mu o tym. Ułuz go w łóżku, na jego miejscu i powiedz swojemu facetowi, że chętnie misia zamienisz na niego, jeżeli zacznie Cię przytulać inaczej nie wolno mu go ruszać z tego miejsca.

195

Odp: Gdzie są ci fajni faceci??

Dunkis-----@

@sam się nad tym czasem zastanawiam, szczególnie wtedy gdy odpowiadam na takie posty jak ten smile

--Nikt Ci nie karze abys odpowiadał na jakikolwiek post..

@A wybrałaś juz kolor dla siebie?

--Pewnie:)

@Widać nie bardzo. A może to Ty nie zrozumiałaś, że użyłem misia jedynie jako wstępu na to, by ktoś taki jak Ty zauważył, że dalsza część rozmowy jest utrzymna w lekkim tonie. Że nie jest sposobem na życie zakup misia przez kobietę, ani lalki przez pana, ale dotyczy to zapewne słabych jednostek społecznych.

--Widocznie was facetów boli fakt ze kobiety potrafią sie zadowlic nawet i miesiem i w tym momencie do niczego nie jestescie nam potrzebni:)

@i nie bez maliny właśnie pisałem o partnerach - widać w gruncie rzeczy zgadzamy się w tym że nie ma ludzi idealnych, ale gdzi Ty tam widzisz te plemniki - pisałem o odnajdywaniu wspólnych cech i docenianiu tych rzeczy które widzieliśmy w sobie (dla jansności kobieta w mężczyźnie i na odwrót mężczyzna w kobiecie) gdy się poznawali, gdy zależało im na sobie.
--
Plemniki-czyli męska solidarnosc no chyba mi nie powiesz ze jako sam jestes facetem dopuszczasz się faktu jacy faceci są naprawde:)

@Mają owszem, mają i takich piętnuję jak tylko się da i walę prosto między oczy jacy to są "wspaniali" nie dzielę na kobiety i mężczyzn, są tutaj skrajne przypadki spośród Was, które potrafią takie rzeczy robić, że obojętnie jak by sytuacja nie wyglądała to i tak zaswsze jest wina faceta, ale ja nie jestem taki i staram się zawsze dostrzec prawdziwego winowajcę, bez względu na płeć, niestety nie ma regóły, bo i sa tacy facecie i wg mnie nie ma sensu dzielić w tym wypadku płci

--W tej kwesti sie zgadzam z Toba..:)

@a pamiętasz rycerza z bajki z dzieciństwa, nie raz słyszłę u kobiet, a mnie to się marzy taki i owaki... poczytaj tenwątek jesio raz, tutaj tez takie osoby znajdziesz...nie tylko biednego dunkisa, co dla przerysowania sprawy uzył słowa fantazje--- ja też fantazjuje i co z tego?

--Owszem pamietam rycerza z bajki jako mała dziewczynka,,co nie znaczy ze z wiekiem chciałam takiego rycerza,,kazdy ma prawo do własnych fantazji:)

@znaczy co, majtki sciągnął?

--Tak a Ty wtedy padłes z wrazenie bo nigdy nie widziałes takie giganta węza hehehhe:)

@Myślałby kto że strzelenie focha do wyłącznie męska domena. Obrażać się z byle powodów, nie tłumacząc się z tego wcale to też pewnie jedynieprzypadłośc mężczyzn.

--No nie da sie ukryc ze w kazdym facecie jest cos z małego chłopca,,lubią sie obrazac i stawiac na swoim:)

@teraz to Ci juz nie odpuszczę - uważasz że dobrze robiłaś przymykając oko?
Nie nawet dzieci się tak nie wychowuje, bo jeżeli coś zrobi źle i serce się kraje bo to własne dziecko - zadaje się karę - ale kara to nie wszystko - należy z dzieckiem porozmawiać, uzmysłowić mu o co biega , dopóki nie zrozumie, za to Ty nawjyraźniej stosowałaś uniki - nie przepraszam - wy sotoswaliście uniki - unikaliście rozmów - łatiwej jest coś wybaczć przymknąć oko i bujać się z myślą że samo minie. o nie to tylko utwierdzanie partnera w błędnym przkonaniu. Kochanie za dwoje OMG, nigdy nie słyszałaś o tym, że tak się nie da? Twoją winą która, przyczyniła się do tego stanu było to iż w związku ustępowałaś, sama sobie zgotowałaś los tego że narastało coś z czym się nie umiałaś pogodzić.

--Akurat predzej bym sie dogadała z głuchoniemym niz z nim..Z Nim nie dało i nie da sie normalnie porozmawiac,,jego problem mnie juz to nie interesuje:)

@milczenie - o nie moja droga, pozwalając na coś takiego milcząc pozwalałaś na nasilanie konfliktu, dodawałaś oliwy do ognia mniejszymi porcjami, ale dodawałaś. Wydawało Ci się że przemilczenie sprawy wszystko załatwi, a to nie tak. O takich sprawach się rozmawia, nie pozostaia niedopowiedzeń, bo to narasta, narasta do momentu, gdy nie idzie tego znieść. Potem są tylko kłótnie i mocniejsze słowa, które nie przestaną padać, dopóki ta nagromadzona "oliwa" się nie wypali, ale ona paląc się może wypalić wszystko, po czym nic nie pozostaje.

---To ze sie wypaliło to tylko na jego własne zyczenie,,Ja w porównaniu do niego zawsze próbowałam z nim gadac o sprawach bardzo powaznych ale on wiecznie nie miał ochoty,,dla nigdy nie było problemu..:)

@I bardzo dobrze niech nie liczy, ale w końcu zobaczył że on nie jest panem i władcą..... następnym razem jak Ci powie pocałuj mnie w dupe to mu odpowiedz, że na przyjemność to trzeba sobie zasłużyć.

--hehehe juz nie raz mu tak powiedziałam ale mnie teraz rozbawiłes:)To zawsze odpowiadał bo było mu głupio to sie wystaw:)

@stracił na pewno o wiele więcej niż sobie wyobraża, ale zyskał jednocześnie, zyskał Ciebie - zamiast szklanki do bicia plany zyskał partnera - i trzymaj tak - zyskasz więcej stawiając warunki niz znosząc to wszystko. Teraz idz i strzel focha bo Ci się należy, albo idź do sklepu i kup tego misia.

--Bo Cie zdziele:)a zebys wiedział ze se pójde i se kupie misia:)Tobie tez kupie aby Ci nie było zal..:)
W jego przypadku to osiołek jest bardziej ustępliwy niz on,,on jest straszny uparty on nigdy nie wyciąga 1szy ręki czeka az ta druga osoba sie ugnie i przyzna sie do winny która nalezy do niego,,takze niewiem czy zyskał mnie i partnera bo narazie jest na etapie obrazonego:)

@Najlepiej uwiąż mu na szyi krawat i noś przy sobie.
A tak zupełnie szczerze bardzo mi przykro, że to od misia spodziewasz się że on CIę przytuli niż ten Twój facet. Ale jak juz tego misia będziesz miała to pokaż mu swojemu facetowi i powiedz mu o tym. Ułuz go w łóżku, na jego miejscu i powiedz swojemu facetowi, że chętnie misia zamienisz na niego, jeżeli zacznie Cię przytulać inaczej nie wolno mu go ruszać z tego miejsca.

--No niestety ale mój facet nie wie co znaczy słowo uczucie,,dlatego Ja nie widzę tutaj dalszego sensu naszego zwiazku..

Posty [ 131 do 195 z 302 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie są ci fajni faceci??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026