tak w obecnych czasach jest a ja jestem na tego typru zachowania ucuzlony;)
wracajac do tematu....kazdy jest inny, ma do tego prawo , mamy inne podejscie i tyle
Podobne tematy
pytałam czy ogólnie sobie faceci sobie nie przedłużają w ten sposób:P:P
a miłość i rozsądek chyba się nie wykluczają... jeśli obie strony myślą podobnie to zapewne bardzo się będą kochać i będą ze sobą bardzo szczęśliwi
Ja tam lubię lansiarzy, są tacy śmieszni i pokraczni ![]()
faceci?? no jak nie...... bardzo wiele szczegolnie ci co maja je sponsorowane;)
tylko wtedy kazdy bedzie bardziej patrzyl na siebie niz osobe ktora kocha, a to rowniez do niczego dobego nie prowadzi;)
ja napisałam wcześniej, że to nie wyklucza przeecież wspierania się w trudnych chwilach.. jak się straci pracę, czy stanie się coś złego..
chodzi mi o całokształt:D
no tak też myślałam, że do czegoś te samochody służą:P:P
A ja myślałam że samochody służą do jeżdżenia ![]()
Ej właśnie mnie uświadomiliście że materialistka jestem - bo mój kochany zarabia całkiem sporo, i mnie to cieszy, bo możemy sobie pozwolić na częstsze kino, nie muszę się zastanawiać nad każdą złotówką kiedy robię zakupy... Właściwie to on mnie częściowo utrzymuje.
Naprawdę cieszy mnie ta sytuacja.
a czy ja powiedzialem , ze jesli to cieszy to jest sei materialistką??? nie mowilem , uwazam , ze nią sie jest gdy ten argument jest kluczowy
73 2010-08-19 00:16:21 Ostatnio edytowany przez Szczypta_cukru (2010-08-19 00:16:47)
no ja już i tak mam na tym forum opinię wyuzdanej, złej kobiety na dodatek materialistki, która uprawia seks nie zawsze z wielkiej miłości i która lubi siebie.. aaa i która mimo iż dostała parę razy po dupie to sie nad sobą zbyt długo nie użala:D
Widzisz, dla mnie ważne jest że czuję się stabilna finansowo. I nie masz nic przeciwko temu.
To czemu zarzuciłeś to jako coś złego kiedy Szczypta pisała o tym że dla niej ważne jest żeby mężczyzna zapewnił jej poczucie bezpieczeństwa, także finansowego?
nie, ja nikogo nie oceniam.....zreszta co ja moge wkoncu jestem z gatunku dupkow;D
Ja tam bym Cie nie nazwała dupkiem, raczej wariacko romantycznym misiem-przytulakiem.
wariacko zakochanym, moze i tak byc....no ja sie tak zakochuje , bez myslenia....zupelnie inaczej niz kolzanka szczypta;)
moze mi to wyjsc na dobre(obecnie watpie) ale ebde sie staral w razie gdy sie rozejdziemy w kolejnej dziewczynie zakochac sie rownie mocno, chyba , z enie bede mogl bo podswiadomosc bedzie tak mieszac....wtedy przyznam wam racje
78 2010-08-19 00:33:38 Ostatnio edytowany przez Szczypta_cukru (2010-08-19 00:33:57)
ja się tak zakochiwałam:D ale zmieniłam zdanie:P bo mi to w sumie nie odpowiada w sobie... zmieniłam swoją postawę, podejście do życia, podejście do facetów i do samej siebie:) i jest mi z tym dobrze
bo nie ma co przesadzać i być idealistą:D
romek365 napisał/a:ok wiec facet ma wam dawac bezpieczenstwo, a co waszym(twoim - bo z toba prowadze ten dialog) zdaniem dajesz w zwiazek??
co dasz facetowi??chodiz mi oczywiscie o swere emocjonalną , bo napewno serca calego nie dasz.....I tu sie mylisz...
Wlasnie dalam cala siebie, wspieralam, gdy nie mial pracy, znalazlam mu nastepna, zajmowalam sie domem i ciagle najwazniejszy byl on i jego samopoczucie, jego sprawy, stres itp...
I co?
Dostalam kosmicznego kopa w 4 litery, gdy tyralam w dwoch pracach zeby wygrzebac nas z dolka finansowego - w tym czasie on, jako ze mial duzo wolnego czasu - pierd**** sie z inna, w d*** majac mnie i moje uczucia a przede wszystkim nasz zwiazek.
I tyle.
Nie warto za duzo dawac, bo druga strona wczesniej czy pozniej uzna to za pewnik i przyzwyczai sie do ciaglego poswiecenia z naszej strony...
Trzeba byc troche samolubem, niestety...
Wiesz wolał bym dostać kopa w 4 litery niż być przez 6 miesięcy oszukiwany i zdradzany przez kobietę i to po 20-tu latach małżeństwa dodam subiektywnie fajnego małżeństwa.To pierwsze jest przynajmniej uczciwe.
Wiesz wolał bym dostać kopa w 4 litery niż być przez 6 miesięcy oszukiwany i zdradzany przez kobietę i to po 20-tu latach małżeństwa dodam subiektywnie fajnego małżeństwa.To pierwsze jest przynajmniej uczciwe.
Moze nie wyrazilam sie dokladnie - ja po 3 latach zwiazku (wspolny dom, narzeczenstwo, plany slubu, dzieci itp) dowiedzialam sie ze eks zdradzal mnie przez ostatnie 3 miesiace. I jak sie sprawa rypla to bynajmniej nie bylo tak gladko ze powiedzial "odchodze i czesc".
Najpierw sie zastanawial... czy mnie jeszcze kocha, hmmm...
Jakby tu bylo nad czym myslec.
Wiec poprosilam go zeby sie wyprowadzil nastepnego dnia.
Nie bylo milo.
Dalej sie z tym mecze, ponad 8 miesiecy pozniej. Deprecha, leki, gorki, dolki i caly ten kram.
I co?
I zyje.
I to moje nowe zycie calkiem mi sie podoba
.
3maj sie ![]()
Ptychu i nell999
Dokładnie tak miałam jak Wy i tez twierdzę że nie warto, trzeba być samolubna i nie dawać za duzo z siebie bo to powinna byc ich działka, bo własnie tak jest jak napisałyscie, u mnie jeszcze było zastanawianie się którą wybrac, to żałosne, faceci mówią nam to co chcemy usłyszeć, jakoś tak dziwnie wiedzą co mówić a my łapiemy się na ich kłamliwe, miłe słówka a potem kop i łapią nastepną "naiwną", eh jestem dziś bardzo bojowo nastawiona na takich pokręconych psychicznie i niedojrzałych emocjonalnie dupków.
To było do nell999 bez ptychu, cos mi się pokręciło:-)
83 2010-08-20 14:49:18 Ostatnio edytowany przez Ptychu :) (2010-08-20 14:58:52)
Tak się zastanawiam czego wy kobiety tak naprawdę oczekujecie od faceta.
Jeżeli jest zaradny ale szorstki w obyciu , kochający szczerze ale tak po męsku , bez wysyłania sms-ów z jakimiś wierszykami i ciągłym czarowaniem typu kocham cię , jesteś piękna.. itp to zdradzicie go z pierwszym cwaniakiem , który będzie wam taką ciemnotę wciskał i jeszcze się szaleńczo zakochacie ......a potem płacz.
Jeżeli natomiast gość chodzi w kapciach no to wiadomo ,zaraz znajdziecie sobie macho bo przecież potrzebujecie emocji , adrenaliny.
Wiem że nigdy nie jest idealnie , nie ma idealnych ludzi ale to co do mnie dociera ostatnio to dla mnie szok.
W moim przypadku było podobnie - 23 lata małżeństwa/bywało różnie ale wytrwaliśmy/ zapieprzałem jak wół /były dobre perfumy kwiaty wyjazdy itp/zawsze mówiłem że ją kocham,była moją siłą napędową,zrobił bym dla niej wszystko,to w momencie kiedy przestała się bać , że ją porzucę/jej słowa/ trafił się gość który umiał pięknie mówić /bajerować/ naobiecywał jej cudów typu- już zawsze będziemy razem,będę cię kochał aż do śmierci, już nic nas nie rozdzieli i tym podobne bzdety.
I z kobiety , która była moim natchnieniem ,dobrą ,kochającą dziewczyną zmieniła się w kłamcę wyrachowaną .... która okłamywała mnie na każdym kroku.
Dlatego pytam -czego oczekujecie od mężczyzny -bo ja czegoś nie rozumiem.
Mój kolega ma podobną sytuację tylko on zorientował się po ponad 1,5 roku.
Idąc w piątkowy czy sobotni wieczór do knajpy kobiety po trzydziestce/nie mówię już o ryczących czterdziechach/ bierze się jak swoje za dwa głupie komplementy.90% to mężatki.Oczekujecie miłości wierności zaufania?
Zwłaszcza to ostatnie zaufanie.Czy nie nadużywacie tego zwrotu aby móc bezkarnie zdradzać
Żeby coś dostać trzeba coś dać. To tyle
Ale się rozpisałem uff. Napisałem to ponieważ uważam że faceci nie są tacy źli jak tu piszecie i pamiętajcie że w 90 % waszych tragedii bierze udział inna kobieta.
Więc może dobrym pomysłem był by założenie wątku "FACET MOICH MARZEŃ" Może napisały byście szanowne Net kobietki jak was mamy kochać abyście nas kochały i nie zdradzały bo przecież tego oczekujecie od nas
:-)
Antoni Uniechowski
"Małżeństwo jest najlepszym sposobem dowiedzenia się, jakiego to rodzaju mężczyznę twoja żona pragnęła poślubić."
Lepiej nie zakładaj takiego tematu, bo nam się tu laski rozmarzą. A jak jedna drugą zacznie podsycać to do końca życia nie znajdą sobie odpowiedniego partnera, po tym jak wykopią za drzwi obecnych. A co do ryczących czterdziestek, heh, nawet jak to robią to się tutaj nie przyznają.
A tak zupełnie serio to zarówno mężczyzna (nie bez znaczenia zaczynam od tego) jak i kobieta powinni wyważyć swój wkład do związku. Kochający: wieczny mruk powinien więcej mruczeć w łóżku, wiecznie rozdarta powinna więcej drzeć sie w łóżku, pracuć powinien więcej pracować w łóżku, wieczna gospodynie lepiej popucować klejnoty rodzinne itd.... itd....
A tak na polski Ci wiecznie zajęcie sobą powinni poświęcić więcej czasu swoim połówką. Wtedy o tym że coś w ich związku nie dowaiadywaliby się o rogach po (ile to ten twój znajomy) półtora roku. Właśnie to jest dowód na to że byli bardziej zajęcie sobą i swoimi zajęciami niż swoim związkiem.
Ptych, dobrze kombinujesz pisz więcej. I pamiętaj zwasze jeśli jest skute, musiała być i przyczyna. Choć nie zawsze to my kształtujemy przyczyny - a to już ta smutniejsza część prawdy, z którą i ja sie ni epotrafię pogodzić i uważam że to niesprawiedliwe. Ale kto mówi że życie jest sprawiedliwe. Pozdrawiam.
a ja tak tylko jeszvze od siebie dodam
posluchajcie troche piosenek z repertuaru grupy manchester:) dla mnie wiele tam prawdy o kobietach, (nie kazda)ale kobit robia sie abrdziej zdradliwe niz faceci...
Wszystkich fajnych wolnych facetow zabrali marsjanie. Tych, ktorzy byli fajni, ale zajeci, albo popodmieniali albo pozmieniali. Przecierz oni tez musza sie jakos rozmnarzac.
hehe.. dobre:P
to ja zacytuje lejdis "jesli faceci sa z marsa to niech tam k.... wracają":D:D
a ja zadam retoryczne pytanie a gdzie są te fajne kobitki?? tego tez niewiele zostalo;)
89 2010-08-21 15:39:30 Ostatnio edytowany przez aga333 (2010-08-21 15:39:52)
Fajne kobietki wrocily na wenus, tylko my, z tego forum bylysmy tak zapatrzone i zasluchane w naszych zaklamanych partnerow, ze przegapilysmy statek. Ale dostala maila - wroca po nas.
i całe szczęście bo tu na ziemi zwariowac można:P
misia1609--niestety takich juz nie ma wymarli wraz z dinozaurami..:))
a ja myślę, że są fajni faceci
niestety przeważnie są już zajęci przez zołzowate kobiety, bo trafić na fajnego i na wolnego to jak trafić szóstkę w totka - dla zwykłego człowieka nierealne
Jodyna---pokaz mi gdzie?:) to pójde i będe ich szukac po ciemku..:))
94 2010-08-21 20:29:45 Ostatnio edytowany przez Jodyna (2010-08-21 20:31:00)
Nie wiem gdzie
Ale chętnie się dołączę do poszukiwań po tym ciemku
![]()
niestety wszyscy których znam i wydają się spoko - zajęci. A tak ogólnie to wolałbym mieć fajnego faceta w życiu niż trafić szóstkę ![]()
Jodynko to spodziewaj sie predzej tej szóstki..:):):)
No niestety a która by nie chciała fajnego faceta..i owszem moze i tacy sa ale uwierz mi ze tylko tacy fajni są na poczatku a potem zdejmują swoje maski i pokazują swoją prawdziwa twarz:)
To zbieraj sie i chodz na poszukiwania:)
96 2010-08-21 20:54:08 Ostatnio edytowany przez Jodyna (2010-08-21 21:02:06)
Wiem, wiem masz rację. Teraz to ja jestem mądrala, bo mam prawie 20 lat bagażu doświadczeń z facetami. I chyba jest tak, że osoby które mają za sobą doświadczenia (szczególnie przykre) następnym razem bardziej potrafią iść na kompromis, rozmawiać i wspólnie rozwiązywać problemy. O ile się trafia ten następny raz
ot, to całe sedno sprawy
ale bardzo się cieszę że "odkryłam" to forum
jest fajowe ![]()
Dlatego w zyciu trzeba sie smiac i wariata grac:)
A ja wolałabym trafić w szóstkę w lotto niż mieć fajnego faceta, bo jak bym trafiła toby się tłok zrobił koło mnie
maxi--:) ale sie usmiałam:)
No tak masz rację na brak zainteresowania wokół Ciebie bys nie mogła narzekac dopóki nie skonczyła by Ci się wygrana:)
A wiesz ilu facetów by sie zebrało,,miała bys w czym wybierac:)
Oj tak, z własnego doświadczenia wiem że to materialiści udający romantyków tylko dlatego że kobiety lubią romantyków
Przeciez faceci bardziej kochają pieniądze niz kobiety:)
Ale tez lubią bogate sponsorki..
a ja trafiam na fajnych, ale zajętych
czasem czuję tą iskrę w relacjach z facetem, ale jak widzę obrączkę na palcu, albo wiem, że jest zajęty....mam automatyczną blokadę, poza tym do tej pory nie szukałam po to, żeby "wyrwac".....
No to się dziewczynki już całkowicie zdołowałam
wniosek z tego że nie ma żadnych już fajnych na naszej planecie.. i juz nawet nie warto szukać. To ja poproszę tę szóstkę w totka ![]()
MaRyla71--To masz moje uznanie ze potrafisz wycofac sie w odpowiednim momencie..
Bo jest większosc kobiet które rozbijają małzenstwa,,szczesliwe związki,,dla własnego kaprysu bo akurat ten facet im sie podoba i chcą go miec i nie wazne czy jest zajęty ze jest ojcem męzem czy nawet narzeczonym..
A potem i tak go zostawiaja dla innego..
Fajnego faceta to ja już miałam, kiedys czuły, miły i przystojny - cóż z tego , skoro nic nie wart .. ....
Jodynko a podzielisz sie z nami tą szóstką:)?????????
agnieszka137--No wiec o tym mowa,,kazda z nas takiego miała ale po czasie zdejmują swoje maski i pokazują swoje prawdziwe oblicze..
Lidzia
to prawda - na poczatku się starają a potem w dupie mają
Trzeba pomyslec nad zmianą orientacji hehe:)
Spoko - szóstka do podziału dla Netkobietek ![]()
a tak na marginesie, jak moja mama kiedyś trafiła sżostkę w totka (to był chyba koniec lat 70-tych) to była najniższa wygrana w historii totka, i kupiła sobie pralkę automatyczną polar i regał
także moja rodzina już limit na wygraną wyczerpała ![]()
Jodynka ale zawsze cos..bynajmniej miała franie i jakis mebel..;)
No w sumie to jakies karaiby by sie przydały:)
112 2010-08-21 23:33:17 Ostatnio edytowany przez Liwia (2010-08-21 23:34:00)
Nie ma fajnych facetów- ja albo trafiam na takich co mają "nieleczone" ADHD, ciągoty do kobiet albo nocnego życia, kłamstwo to jego/ich drugie imię, albo codziennie piwkujący, którzy są nawet marni intelektualnie, pech poprostu........
Liwia--no niestety oni są wszyscy z jednej gliny ulepieni..
Tylko my kobiety się róznimy miedzy sobą bo jak by nie było kazda z nas ma zebro od jakiegos kolejnego.;)
nie uogulniajcie tak....sa faceci normalni......nie glupi dla ktorych wazniejsza jest kobieta niz koledzy....widocznie wy zle trafiacie....lub poprostu tak wybieracie
romek365 Co Ty za bzdury opowiadasz?
Ja rozumiem meska solidarnosc plemników itd..wiadomo jako ze jestes facetem to wiadomo ze nie bedziesz nam kobietą tutaj racje przyznawał..
Ale prawda jest taka ze faceci potrafią sie maskowac,,potrafią tez wybrac swoją kobiete zamiast kolegów ale to wszystko jest na początku niestety najpierw jest kobieta a potem pozwolenie o ewentualne wyjscie do kolegów na piwo..
Ale niestety z czasem przestajecie sie liczyvc z naszym zdaniem robicie co chcecie..
Odkrywacie przed nami swoje drugie Ja...
I to nie jest tak ze my zle trafiałysmy..faktem jest to ze to wy potraficie sie dobrze kamuflowac na początku....
akurat 'gwiazdami" drugiej twarzy to są kobiety i ja sie na tym doskonale o tym przekonuje....ja nie wyznaje zasady solidarnosci....a dokladny przyklad ,iz wybieram kobiete mam na sobie........co mi na dobre nie wychodzi bo kobiety tez potrafią byc okrutne....
Ja nie twierdze ze kobiety w porównaniu do facetów są chodzacymi ideałami..
Dla mnie faceci są na jedno kopyto...
Nie ublizajac Tobie bo Cie nie znam ale ogólnie mówię prosto i linijnie...
chcialabys aby ktos ciebie ocenial ogolnikowo??, na taki przyklad znam wiele dziewcyzn dziwek ktore robia to dla sportu wiec jakbym ogolnial jak ty poinienem pisac tak o wszystkich kobietach....nie mozna tak mysllec....nie kazdy facet to dupek....ale jesli facet nie jest owym dupkie to po dupie dostaje;) bo swietne kobietki tego docenic nie potrafia,.....serca ,milosci , wybrania wlasnie jej
romek365--no niestety zycie jest brutalne są ludzie i ludziska..
Mnie to tam ogólnie zwisa wiesz jak ktos mnie ogólniowo ocenia,,Ja znam swoję wartosc i znam tez siebie wiem jaka jestem a reszta to juz nie mój problem:)
moze kobiety juz takie sa....kochaja zyc w niepewnosci.... a jesli tkos to daje to sie robi nudne..... nie tylko faceci potrafia krzywdzic, kobieety sa bardzooo przebiegle
A to juz nie mnie oceniac czy są lisiczkami przebiegłymi czy nie,,pamietaj ze za kazde dobro dające z siebie drugiej osobie zawsze dostajemy za to podziękowanie z nawiazka czyli kopa w d........i nóz w serce..
Moja rada której sama sie nauczyłam..
NIE RÓB KOMUS DOBRZE A SAMEMU NIE BĘDZIE CI ZLE..:)
no niestety ja jesli kkogos kocham to chce dla niego jak najlepiej ejstem sporo mlodszy od ciebie napewno masz wieksze doswiadczenie zyciowe, ja wiem,ze zachowywac zaczne sie inaczje, bede od teraz dawal proporcjonalnie do tego ile dostaje;)
wtrącę się - myślę tak sobie, że każdy z Was ma rację, ale nie ma reguł...
W większości tak się dzieje w związkach, że jak w miarę fajny i odpowiedzialny facet, to jego kobieta pokręcona i zołzowata
a jak dobra dziewczyna to jakiegoś drania zawsze trafi - i tak to na tym świecie ludzie się nawzajem niszczą i wykorzystują, a odsetek udanych związków jest naprawdę niewielki...
romek365--No więc własnie oto chodzi aby dawac tyle ile samemu sie dostaje...
Nie więcej nie mniej...
Jodynko---A czy Ty wiesz ze faceci podobno kochaja i bardziej szanują takie własnie zołzowate kobiety..Bo z reguły takie grzeczne kobiety im bardzo szybko sie nudzą bo nie mają kogo adorowac bo one za nich wszystko robią..za dwoje kochają,,za dwoje sie martwią,,za dwoje myslą itp..
Dlatego facet szuka kobiety która da mu sie za soba pouganiac,,ma swoje zdanie itd...
Trzeba by nad tym pomyslec:)
Ja chyba tez zostane zołża:)
Fajni faceci ? A jaka jest definicja fajnego faceta?
Janek
Lidzia - pewnie że wiem, największy błąd - byłam za dobra. Teraz to dopiero rozumiem, wcześniej myślałam że jak będę się starała na maksa i dogadzała, to będzie mnie bardziej szanował i kochał a było dokładnie odwrotnie... mądry polak po szkodzie ![]()
Jodynko moja kochana Ja tez taka byłam grzeczna miła,,dobra,,wiecznie zmartwiona czy aby mojemu facetowi w pracy nie jest za zimno..czy dobrze sie czuje itd..Ale zauwazyłam ze im bardziej sie staram to tym bardziej on to ma w D.....
Wiec Lidzia wzieła sie w garsc:) i przeczytała sobie ksiązeczke pt..Dlaczego faceci kochają zołzy..:)
I po przeczytaniu od dechy do dechy stwierdziłam Lidka Jaka Ty jestes głupia jak but u lewej nogi...
Pchasz sie bez wazeliny facetowi w d.......
A jemu wiecznie zle.....
Przeciez on niechce kobiety miłej,,rozsądnej,,itp....
On woli kobiete z jajami..;)))
I choc Bozia nie dała mi jaj to sama sobie je doprawie przez swoją zołzowatosc.:)
A Co mi tam...:)
128 2010-08-22 07:59:08 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-08-22 08:05:47)
Tak się zastanawiam czego wy kobiety tak naprawdę oczekujecie od faceta.
A moim zdaniem nie ma podzialu na kobiety i mezczyzn jesli chodzi o zasady moralne. Sa tylko rozni ludzie...
Jaki jaest moj wymarzony facet.. hmmm... latwe to uczciwy gosc, ktoremu na mnie zalezy (tzn kocha mnie a nie mowi, ze kocha)
Slowo uczciwy ma znaczenie bo uczciwosc to:
-sprawiedliwosc ( nie bedzie tak ze ja rozwijam swoje zaintersowania przy zlewozmywaku a on przed telewizorem)
-prawdomownosc (nie bedzie niczego zmyslal, zatajal, klamal, zdradzal)
To, ze zalezy mu na mnie, oznacza, ze
nie ma zadnej przeszkody w komunikowaniu sie ze mna (nawet a moze szczegolnie w sprawach seksu), rozwiazywaniu problemow, liczeniu sie z moim zdaniem, czasem, praca
mysli o mnie, czego dowody mam w postaci drobnych codziennych zdarzen (nie musi to byc kolia z diamentow)... wystarczy kawa taka jaka lubie, podana gdy siedze w nocy i pracuje do 1 szej nad ranem.
nigdy nie powie "wyrzucilem CI smieci".. bo wie, ze domowa robota to "nasza robota" tak samo jego jak i moja, i ze to co przecietny mezczyzna nazywa"pomaganiem w domu"... jest w rzeczywistosci odciazaniem kobiety od ciaglego pomagania jemu.
Chce zeby nie byl alkoholikiem, narkomanem, palaczem, pedofilem.. chorym psychicznie... czy charakteropata....
Moze sobie chodzic w papuciach po domu (zwlaszca na golasa)
Moze byc zaradny lub nie... dotyk moze byc szorstki, byleby nie bolal...Moze byc wysoki, niski lysy lub z czupryna, mlody lub stary... biedny lub bogaty...
No coz ja ryczaca czterdziestka nie oddalabym sie za dwa marne komplementy... jestem wymagajaca... dwa marne komplementy to totalny brak szacunku.
i blagam Boze zeby nie byl glupi....:P
co to znaczy kochac po mesku??? a co to znaczy kochac po kobiecemu?? Rozwin to prosze.
A ja poproszę o opiekuńczego, mądrego, zaradnego, troskliwego, czułego, pracowitego, prawdomównego, uczciwego przyjaciela
Alkoholikom i krętaczom mówię zdecydowane - NIE
Hmm nie lubię facetów z duzymi brzuchami...
Łysych też nie lubię, no parę piórek niech ma
Niskich też nie lubię - głupio bym się czuła z kims sięgającym mi np do piersi...może dla niego taki wzrost byłby słuszny
Może palić, a Wy?
ja troche go rozumie, poniewaz nie kazda koieta jest tak zdecydowana jak wy, albo inaczej wie na poczatku czego chce, gdy to dostaje to jest jej malo ot tak , jak ktos kiedys powidzial starajac sie coraz bardziej, bedziesz musial coraz wiecej od siebie dawac i z tego co widze to jest sama prawda