Dyskusja (łac. discussio - roztrząsanie) - jeden ze sposobów wymiany poglądów (poparty argumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.
Cytat określający definicje dyskusji zamieściłam z myślą o tych , którzy jak widać nie mają o tym pojęcia.
Proponuje , żeby wypowiadały się osoby , które maja coś do powiedzenia na ten temat.W moim odczuciu mediatorzy są tutaj póki co niepotrzebni.
beatkam63 napisał/a:Typowo polskie zachowania dziewczyny mamy. Ta dyskusja jest tego przykładem. Szkoda,bo fajne jesteście dziewczyny i dużo się uczę czytając Wasze posty. Dzięki wszystkim.
Nie rozumiem...o co Ci chodzi? Sprawiasz wrażenie , jakbyś nie miała swojego stanowiska w tej sprawie , a zabierasz głos.To jak jest w końcu? Jesteś za aborcja , czy też nie? Określ się , a póżniej komentuj wypowiedzi innych.A jak nie umiesz się zmierzyć z opozycja , to się nie udzielaj, a nie krytykuj innych.
Wstawiłaś post , który za wiele nie wyraża.Ja akurat wiem o co chodzi , ale może nie inni ? Jak możesz chcieć poznać zdanie innych na jakiś temat bez
wstawienia cytatu , albo podania bardziej konkretnych informacji?
To może Cie wyręczę w tym :
cytat napisał/a:Sprawa dziewięciolatki, która w wyniku gwałtu zaszła w ciążę z ojczymem, od środy nie schodzi z pierwszych stron brazylijskich gazet.
Dziewczynka była molestowana seksualnie już od szóstego roku życia. Fakt, że od czterech miesięcy jest w ciąży, i to bliźniaczej, odkryto przypadkiem podczas badania lekarskiego z powodu bólów brzucha, które odczuwała.
Lekarze uznali wówczas, że tak młoda osoba nie jest w stanie bez zagrożenia dla własnego życia i zdrowia donosić bliźniaczej ciąży. Dlatego zalecili aborcję, którą za pomocą środków farmakologicznych przeprowadzono w klinice Uniwersytetu Federalnego w Pernambuco w Recife. Poronienie obydwu płodów sprowokowano w 15. tygodniu ciąży.
Fatima Maia, dyrektor kliniki, powiedziała gazecie "Jornal do Brasil", że dla dziewczynki ważącej zaledwie 36 kg ciąża stanowiła zabójcze ryzyko. - Jest taka mała. Jej macica nie utrzymałaby dziecka, nie mówiąc już o dwojgu - oceniła lekarka.
Żródło
Powyżej wstawiłam cytaty , co do których chciałabym się odnieść.
Sama zaszłam w ciążę ważąc 45 kg , urodziłam siłami natury syna , który ważył 4 kg.Macica potrafi się rozciągać ,nie rozumiem , jak można z góry zakładać najczarniejszy scenariusz , że nie będzie ona w stanie utrzymać ciąży.
Po drugie , jak wiadomo urodzić potrafiła 5 latka , dlaczego nie 9-latka?
Po trzecie , jak widać , nie dla wszystkich ciąża powstała w wyniku gwałtu jest tragedią.Dla niektórych jest szczęściem.Zawsze można być pod stałą opieką psychologa.
Zgadzam się z tym , że zamiast aborcji w tym przypadku , wskazana byłaby wnikliwa obserwacja tej ciąży , ewentualnie wykonanie cesarskiego cięcia w ok.6 miesiącu.To można by było nazwać ratowaniem życia .
Czytając coś takiego ręce mi opadają.Robi się wielką tragedię z tego , że poczęło się życie , może w najmniej odpowiednim momencie...
A co maja powiedzieć dzieci - ludzie , którzy są chorzy na nowotwory, nieuleczalne choroby , którzy się zmagają z kalectwem ? To tez jest doświadczenie , nawet bardziej traumatyczne.A jednak ludzie walczą , chcą żyć, a tutaj się usuwa ciąże , bo jest niewygodna , bo lekarze uważają się za Bogów i z góry zakładają , że ciąża jest śmiertelnym zagrożeniem.Wszyscy wiemy , że lekarze się mylą i zamiast robić wszystko , żeby ratować życie , wychodzą z założenie , że najprościej jest od razu skazać kogoś na śmierć.