Nie bardzo wiem gdzie teraz mieszkasz ale z tego co wiem od znajomych któży siedzą w Irlandi, Anglii
Czy w Niemczech jest to normalnie dostępne.
Nie bardzo wiem gdzie teraz mieszkasz ale z tego co wiem od znajomych któży siedzą w Irlandi, Anglii
Czy w Niemczech jest to normalnie dostępne.
Nie jestem ani z Irlandi, ani a Angli, ani z Niemczech, a niz zadnego panstwa europejskiego. Widze, ze tabletki te staly sie rzecz normalna. Sznowanie zycia ludzkiego zniza sie do najnizszego poziomu. Popieram wypowiedz Wczesajki, gdzie pisze o przysiegach skladanych przez lekarzy. Hipokryci. Fenix, nie bede sie wtracala, ale dziwi mnie to, ze skoro ta tabletka jest dostepna bez problemu i ma tak tragiczne skutki, ze powoduje poronienie, dlaczego wiec mialas pretensje o swojego synka, ze powinnas byla miec wybor? Nie chce znac na to odpowiedzi jesli mam byc szczera, po prostu jest to troche sprzeczne.
Ja nie napisałm że nie miałm wyboru tabletki działają tylko do pewnego momętu a ja byłam cały czas na tabletkach antykoncepcyjnych i miałam miesiączki dowiedziałm się o ciąży po miesiącu troche ponad gdy poszłam po kolejne recepty. Miałam załatwiony zabieg ale mój mąż w ostatniej chwili powiedział nie.
Ja nie napisałm że nie miałm wyboru tabletki działają tylko do pewnego momętu a ja byłam cały czas na tabletkach antykoncepcyjnych i miałam miesiączki dowiedziałm się o ciąży po miesiącu troche ponad gdy poszłam po kolejne recepty. Miałam załatwiony zabieg ale mój mąż w ostatniej chwili powiedział nie.
Na prawde tak bardzo zalujesz swojego syneczka, ze to poparcie aborcji jest u ciebie takie normalne? Nie rozumie dlaczego jestes taka chlodna. Nie rozumie tez jednego. Jesli nikt nie ma prawa skazywac nas na smierc, jakie prawo maja do tego matki? Czym sie roznia od wszystkich? Tym, ze to ich cialo...to najlepsze wytlumaczenie...tylko, ze one Pwiedzialy co z nim robia i jakie moga byc tego konsekwencje.
Jeanne, dziekuje za odpowiedz. Ta wypowiedz (chyba cytowalas ja z Wikipedi) jest sprzeczna, poniewaz jesli takie tabletki nie maja juz efektu na zaplodnione jajeczko i proces zaplodnienia jest nieodwracalny, dlaczego nazywa sie ja tabletka wywoulujaca poronienie. Mysle, ze mozna w to drazyc nieskonczenie.
Jeanne, nie radzilabym korzystac z Wkipedi ogolnie. Duzo wiadomosci tam jeste niestety sprzecznych lub niedopisanych, poniewaz jest to strona gdzie kazdy moze podac informacje na dany temat. To tylko taka kolezenska rada na przyszlosc
tak poza naszym tematem...
Cytat , do którego link podałam , to pierwszy wzięty z brzegu, ponieważ szukając odpowiedniego , w każdym żródle napisane było to samo.
Proszę więcej cytatów.Mam nadzieje , ze moderatorzy potraktują je jako czynnik edukacyjny , a nie reklamujący.
...zapłodniona komórka jajowa nie może się zagnieździć, blokuje drogę plemnikom, uniemożliwiając ich przedostanie się do jajowodu. Pierwszą tabletkę należy zażyć w ciągu 72 godzin po stosunku, po 8 godzinach jeszcze jedną. Podczas cyklu można zażyć nie więcej niż 4 takie pigułki.
http://zdrowie.onet.pl/7670,2309,119708 … erwis.html
Tabletki Po stosowane przy antykoncepcji doraźnej działają do 72 godzin po odbyciu stosunku seksualnego.
Ich działanie po zażyciu uzależnione jest od fazy cyklu miesiączkowego kobiety:* przed owulacją - hamują wystąpienie owulacji, uniemożliwiając zajście w ciążę;
* po owulacji - powoduje zmiany w błonie śluzowej zmniejszające możliwość implantacji (czyli zagnieżdżenia zapłodnionej komórki w macicy).Mechanizm działania jest identyczny jak tradycyjnych pigułek hormonalnych.
Tabletki nie są lekami wczesnoporonnymi. Nie powodują przerywania ciąży.
Jeśli preparat zostanie przyjęty zbyt późno, kiedy dojdzie już do zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w ściance macicy, nie spowoduje jej usunięcia.
http://www.gabinetginekologiczny.pl/tabletka+po/
malenstwo>3 tabletka "po" podtrzymuje ciążę , jeśli doszło już do zagnieżdzenia w macicy.Natomiast nie dopuszcza zapłodnionej komórki do implantacji.A my cały czas mówimy o tym , że życie zaczyna się nie od zagnieżdzenia , tylko już od poczęcia, prawda?
Owszem , w ulotce jest napisane , że nie jest to tabletka wczesnoporonna , bo producenci zakładają , że ciąża zaczyna się od momentu zagnieżdzenia, a nie poczęcia.
A tak na przyszłość też dam Ci koleżeńską radę: nie kieruj się tylko wiadomościami na ulotkach , tylko pomyśl ![]()
Maleństwo ja nie napisałam że jakoś strasznie żałuje a jedynie że mimowolnie nie umiem byc taką matka jak powinnam że miłośc bezwarunkowa jest umnie zastąpiona bardziej obowiązkiem.
Jest taki rodzaj kobiet które nie odczówaja potrzby macieżyństwa , nigdy nie lubiłam dzieci po prostu tak mam, moja mama była taka sama zmieniła się dopiero gdy została babcią i daje mojemu dziecku to czego ja nie otrzymałam może z czasem i ze mną tak będzie jednak nie ma to wpływu na moje decyzje czy poglądy.
Tak samo jak aborcją jestem za eutanazją prawem do decyzji.
to jest wybór indywidualny i sprawa każdej kobiety, a nie społeczeństwa
każdy może mieć inne zdanie, ale nie może go narzucać innym i krytykować poglądów sprzecznych z naszymi - proste
to jest wybór indywidualny i sprawa każdej kobiety, a nie społeczeństwa
każdy może mieć inne zdanie, ale nie może go narzucać innym i krytykować poglądów sprzecznych z naszymi - proste
Niki, mysle, ze na tak wrazliwy temat, nasza dyskusja prowadzona jest w miare z kultura i nikt nie narzuca swojego zdania, a wymienia poglady na temat aborcji. Wlasnie na tym polega dyskusja, czy na prawde jest to indywidualny wybor i czy kobieta ma prawo do aborcji.
Zastanawialam sie rowniez czesto, dlaczego kobieta ma prawo pozbawic zycia swojego malenstwa, a opinia ojca sie nie liczy. Tylko prosze, nie uzywajcie argumentu typu "to kobiety cialo i ona powinna decydowac" poniewaz to juz wszyscy slyszelismy. Ale co po tych 9 miesiacach ciazy? Czy ojciec nie ma prawa do swojego dziecka? Przeciez tak samo przyczynil sie do jego zycia jak kobieta. Co taki ojciec, ktory pragnie dziecka ma poczuc, gdy nie moze nic zrobic, aby zapobiec smierci wlasnego dziecka?
Maleństwo bo to kobieta ponosi wszelkie konsekwencje ciązy i trudy wychowania, owszem sa panowie którzy pomagaja lub nawet wychowują dzieci ale to zadkośc. To kobieta będzie się borykac z problemami utrzymania dziecka gdy facet da noge bo alimenty 400zł nie wiem na co maja starczyc, to kobieta będzie miała problem ze znalezieniem pracy jako ta która wychowuje dziecko to ona poświęci swój czas a nie facet. Ponaddto bo wiekszośc panów ogranicza swoja role do zrobienia i dania na utrzymanie i tyle.
Maleństwo bo to kobieta ponosi wszelkie konsekwencje ciązy i trudy wychowania, owszem sa panowie którzy pomagaja lub nawet wychowują dzieci ale to zadkośc. To kobieta będzie się borykac z problemami utrzymania dziecka gdy facet da noge bo alimenty 400zł nie wiem na co maja starczyc, to kobieta będzie miała problem ze znalezieniem pracy jako ta która wychowuje dziecko to ona poświęci swój czas a nie facet. Ponaddto bo wiekszośc panów ogranicza swoja role do zrobienia i dania na utrzymanie i tyle.
Fenix, RZadkosc, nie oznacza w ogole. Dlaczego tak ograniczasz swoje myslenie. "Zrobienia i dania na utrzymanie" tzn? Nie wiem, czy opierasz swoja wypowiedz na wlasnym doswiadczeniu, ale u mnie tak nie jest. Wiec uwazam, ze jeslibym usunela bym ciaze wbrew mojego Kochanego, byloby to niesprawiedliwe. Sama piszesz wiekszosc, czyli nie wszyscy. Wiec napisz mi co z reszta mezczyzn, ktorzy by w ten sposob nie postapili?
Wiesz widocznie w polsce jest inaczej ale wśrud moich znajomych wygląda to tak; kobieta rodzi i zostaje w domu nie bo chce tylko bo pan mąż nie wyraża zgody na posłanie dziecka do żłobka czy przedszkola następnie , nie ma możliwości nigdzie ruszyc się bez dziecka bo facet po pracy jest zmęczony chce zjeśc obiadek, iśc na piwko, pograc na kompie lub pooglądac TV i lepiej by w tym czasie w domu była cisza. Jak mały jest chory to oczywiście biedna kobita jedzie autobusem bo facet auto ma do jazdy do pracy. Z 10 par z dziemi które znam jest to norma.
Oczwiście znam też pary gdzie pan zajmuje się dziecmi ale znam tylko 2 ponadto wystarczy wejśc na nasze forum i poczytac w wątku o miłości że ten schemat panuje w Całej polsce.
Oczywiście w większości przypadków oboje chcą usunąc ciąże a częściej nawet panowie , ty zadajesz pytanie co z resztą tych którzy chcą dziecka no ok tylko co jak facet gada i gada a po porodzie nie mija pare miesięcy a facet zwija mantki bo miał prawo głosu a w obiczu problemów wychodzi na to że kobieta ma większą więź z dzieckiem i niech sobie je wychowa.
Dlatego że nie mamy gwarancji że facet dotrzyma słowa dla mnie jest to raczej marny argumęt do podtrzymania ciąży.
Wiesz widocznie w polsce jest inaczej ale wśrud moich znajomych wygląda to tak; kobieta rodzi i zostaje w domu nie bo chce tylko bo pan mąż nie wyraża zgody na posłanie dziecka do żłobka czy przedszkola następnie , nie ma możliwości nigdzie ruszyc się bez dziecka bo facet po pracy jest zmęczony chce zjeśc obiadek, iśc na piwko, pograc na kompie lub pooglądac TV i lepiej by w tym czasie w domu była cisza. Jak mały jest chory to oczywiście biedna kobita jedzie autobusem bo facet auto ma do jazdy do pracy. Z 10 par z dziemi które znam jest to norma.
Oczwiście znam też pary gdzie pan zajmuje się dziecmi ale znam tylko 2 ponadto wystarczy wejśc na nasze forum i poczytac w wątku o miłości że ten schemat panuje w Całej polsce.
Oczywiście w większości przypadków oboje chcą usunąc ciąże a częściej nawet panowie , ty zadajesz pytanie co z resztą tych którzy chcą dziecka no ok tylko co jak facet gada i gada a po porodzie nie mija pare miesięcy a facet zwija mantki bo miał prawo głosu a w obiczu problemów wychodzi na to że kobieta ma większą więź z dzieckiem i niech sobie je wychowa.
Dlatego że nie mamy gwarancji że facet dotrzyma słowa dla mnie jest to raczej marny argumęt do podtrzymania ciąży.
Marny czy nie, argument jest, i mysle, ze najmniejszy argument wystarczy aby powalczyc o zycie, to jest pierwsza rzecz.Druga rzecz jest taka, ze nigdy nie wiesz jak bedzie, a wrzucanie wszystkich do jenego worka jest bardzo niespraiwiedliwe z twojej strony. A trzecia rzecz jest taka, ze tez mam znjaomych i rodzine w Polsce, i jesli chodzi o przypadki gdzie mezczyzna zajmuje sie dziecmi i domem, oprocz utzymywania rodziny jest kilka (czasem nawet podczas gdy kobieta zabawia sie poza domem). Fenix, jestesmy hom sapiens z tego co wiem, i uwazam ze mamy na tyle rozumu, aby zrozumiec konsekwencje sexu, ktorymi moze byc np. ciaza. Kazdemu moze zdarzyc sie "wpadka", oczywsicie. Jestesmy tylko ludzmi. Ale jestesmy swiadomi tego, co moze sie stac, i datego tez powinnismy poniesc konsekwencje z tego. Wiesz, co to bylby za swiat gdybysmy mogli zabic kogos, lub wyrzucic cos co nam przeszkadza? Wygodne prawda? Ale nie ludzkie i nie godne.
Nawet Bóg dał człowiekowi wolną wole czemu wiec człowiek człowiekowi ją odbiera.
A to co ludzkie ustalaja sami ludzie w jednych krajach jest to normą i nie ma przez to problemu w innych trwa dyskusja boją się zrobic referendum bo wyszło by na jaw ile kobiet jest za.
Nawet Bóg dał człowiekowi wolną wole czemu wiec człowiek człowiekowi ją odbiera.
A to co ludzkie ustalaja sami ludzie w jednych krajach jest to normą i nie ma przez to problemu w innych trwa dyskusja boją się zrobic referendum bo wyszło by na jaw ile kobiet jest za.
Tak? Wiec skoro Bog dal czlowiekowi wolna wole, to dlaczego odbierasz ja dziecku?
Bog dal ci wolna wole, uprawiaj sex, albo go nie uprawiaj, prosze. Masz wolna wole.
Fenix, chcialam ta dyskusje zakonczyc juz dawno, poniewaz nie miala ona najmniejszego sensu. Zaprzeczasz sama sobie, i wydaje mi sie czasami, ze na prawde nie wieszo czym piszesz, a twoj jedyny argument to "kobieta powinna decydowac o swoim ciele." Nie dajesz mi wiekszych konkretnych odpowiedzi, wrecz krecisz niesamowice.
- Piszesz "Nawet Bóg dał człowiekowi wolną wole czemu wiec człowiek człowiekowi ją odbiera"
Pierwsza rzecz, jak juz napisalam powyzej, jesli juz wcigasz w to Boga, a na prawde nie powinnas, to jesli kazdy ma wolna wole dlaczego odbierasz ja dziecku. W tym momencie, wolnej woli nie ma dziecko, poniewaz kobieta miala wolna wole. Pojs z kim do lozka, czy nie pojsc, zabezpieczyc sie czy nie. A dziecko jest skazana na smierc, bo co ono zrobi? Nie obroni sie, nie zakrzyczy, jedyne co moze zrobic to w strchu odsunac sie od metalu, ktory za chwile ma go wycigac z brzuszka mamusi, czesc cialka po czesci... ( okrutnosc!)
- Piszesz, ze na kobiete spadna wszystkie obowiazki, a mezczyzna JAK JUZ, to bedzie pomagal tylko finansowo. Zazwyczaj, nie znaczy zawsze, a wiec wkladanie wszystkich do jednego worka nie jest inteligentne.
-Piszesz, ze beda one nie kochane, niechciane. Adopcja jest opcja, i znajda sie osoby, ktore dcenia dar zycia. Nawet jesli spedza dziecinstwo w domu dziecka, skad wiesz, czy nie wyjda na wielkich ludzi, sklonnych do milosci. Znam takie przypadki i kolejny raz, wysuwanie wniosku, ze beda nieudacznikam, jest nieinteligente.
-Nie chcialas macierzynstwa, wiec jesli bylas tego tak pewna, sa metody calkowitego zapobiegania ciazy. Inaczej, za kazdym pojsciem do lozka, z konsekwencjami trzeba sie liczyc.
Co to za dyskusja, ktora kreci sie w kolko bez zadnych wnioskow, zadnych wiekszych, konkretnych argumentow. Troszke mnie ten argument odnosnie Boga rozsmieszyl...Jesli urazilam kogos swoja szczeroscia, to z gory pisze, ze nie mialam takich intecji.
Sex to nie tylko metoda do zapłodnienia co my króliki czy istoty rozumne.
Nie patrze na to w ten sposub wole może miec istota rozumna a u płodu móżg rozwija sie dopiero w 5tyg.
Ja na to patrze inaczej jak dla mnie do 4 tygodnia to są tylko dzielące sie komórki.
Sex to nie tylko metoda do zapłodnienia co my króliki czy istoty rozumne.
Nie patrze na to w ten sposub wole może miec istota rozumna a u płodu móżg rozwija sie dopiero w 5tyg.
Ja na to patrze inaczej jak dla mnie do 4 tygodnia to są tylko dzielące sie komórki.
Kto napisal, ze sex to metoda do zaplodnienia? Napisalam tylko, ze ciaza to molziwa konsekwencja sexu. Aborcja dozwolona jest do 3 miesiaca, wiec jesli do czwartego tygodnia sa to wedlug ciebie dzielace sie komorki, czym jest to dziecko dla ciebie od 4-12 tygodnia? Fenix, przeczytaj to co pisze, zanim wrzucisz pusty komentarz, albo nie komentuj w ogole, poniewaz przkrecasz w ten spsob moje wypowiedzi.
Maleństwo tu nie chodzi o argumenty każdy ma inne tylko o możliwośc wyboru ty masz takie zdanie a ja inne są tysiące kobiet które poprą ciebie i są tysiące tych które stoją po mojej stronie, nie rozumiem czemu nie można wybrac bo jest to złe ? ale dla kogo każdy z nas inaczej rozpatruje kwestie dobra i zła.
maleństwo przepraszam i chcę sprostować, że jest to indywidualna sprawa kobiety i jej partnera, jeśli są ze sobą, a nie jest to wynik gwałtu itp
prawo dopuszcza aborcję do 3 miesiąca, bo dalej to się nazywa trochę inaczej, ale też jest zgodne z prawem w określonych sytuacjach. także ciąże można usunąć nawet, gdy trwa ona 20 tygodni - taki8e jest prawo
narzucanie i krytykowanie odniosłam do ogółu, ponieważ spotykam sią z osobami, które krytykują moje zdanie. nie chodziło mi tu konkretnie o nasze forum, bo tu na całe szczęście jest kultura co mi się bardzo podoba.
Fenix, tak, kazda kobieta ma swoje zdanie na temat aborcji i kazda podchodzi do tego tematu inaczej. Mysle jednak, ze najwieksza rzecza jaka ma wplyw na aborcje, jest interpretacja "zycia". Nasza dyskusja moze isc w nieskonczonosc, poniewaz dla Ciebie pierwsze miesiace, czy tez tygodnie ciazy to jeszcze nie czlowieczek, dla mnie zycie rozpoczyna sie od zaplodnienia. Dlatego tez ile osob tyle racji.
Niki, ciesze sie, ze zrouzmialysmy sie. Nie chcialabym aby ktos pomysla, ze za wszelka cene chce wcisnac swoja racje. Po prostu uwazam, ze dobrze jest wymienic zdania i poglady. W ten sposob mozna sie duzo nauczyc o podejsciu i pogladach innych.
Fenix, tak, kazda kobieta ma swoje zdanie na temat aborcji i kazda podchodzi do tego tematu inaczej. Mysle jednak, ze najwieksza rzecza jaka ma wplyw na aborcje, jest interpretacja "zycia". Nasza dyskusja moze isc w nieskonczonosc, poniewaz dla Ciebie pierwsze miesiace, czy tez tygodnie ciazy to jeszcze nie czlowieczek, dla mnie zycie rozpoczyna sie od zaplodnienia. Dlatego tez ile osob tyle racji.
Niki, ciesze sie, ze zrouzmialysmy sie. Nie chcialabym aby ktos pomysla, ze za wszelka cene chce wcisnac swoja racje. Po prostu uwazam, ze dobrze jest wymienic zdania i poglady. W ten sposob mozna sie duzo nauczyc o podejsciu i pogladach innych.
Aha...i oczywiscie zostaje przy swoich pogladach...zebyscie sobie nie myslaly... ![]()
Dlatego że zgadzam się z tobą że każda z nas ma swoje zdanie dziwi mnie że zamiast rozwiązac sprawe raz na zawsze w postaci referendum odmawiają nam prawa wyboru bo o ile było by prościej gdyby zamias polityków oddac głos w ręce ludu.
fenix oni nie dają nam prawa głosu, bo dobrze wiedzą jakie byłyby wyniki
Uwazam ze nie daja nam prawa glosu, poniewaz aborcja jest uznawana za zabojstwo ( co w 100% popieram). Polska jest krajem gdzie panuje religia rzymsko-katolicka. Uwazam, ze to ma duzy wplyw na ta decyzje, poniewaz Kosciol rowniez uwaza aborcje za zabijanie. I pomimo tego, ze wiele osob mowi, iz Kosciol i Politycy nie powinni sie wtracac w takie sprawy, ja sie ciesze, ze przez to przynajmniej jak narazie jeszcze troche godnosci panuje w tym kraju.
CHCIALAM JESZCZE SPROSTOWAC, ze osobiscie uwazam, ze Kosciol nie powinien sie angazowac w sprawy panstwa, pomimo tego, ze deczje zakazu aborcji popieram. Uwazam, ze religia to sprawa osobista kazdego czlowieka, i nikt nie ma obowiazku wyznawania religi rzymsko-katolickiej, niewazne w jakim kraju sie urodzil.
Dobra dziewczyny.Piszecie , że jesteście za aborcja, za tym , żeby kobieta miała prawo wyboru, że pieluchy, nieprzespane noce , trauma...itp.
Ale czy to są wystarczające argumenty?
A co powiecie na to:
Rozdzierający ból
Dr Kanwaljeet Anand, lekarz pediatra z amerykańskiego Uniwesytetu Arkansas, zeznał przed miejscowym sądem, że 20-tygodniowy płód poddawany aborcji odczuwa silny, rozdzierający ból (severe and excruciating pain). Dr Anand był przesłuchiwany jako ekspert w sprawie o uznanie za obowiązujący rządowy zakaz aborcji przy częściowym porodzie.
Lekarz jednoznacznie stwierdził, że dzieci w 20-tym tygodniu życia płodowego są zdolne do odczuwania bodźców i doświadczają silnych cierpień podczas aborcji, bez względu na jej metodę. Dr Anand przedstawił sądowi dane potwierdzające zeznania: pomiary akcji serca, przepływu krwi i poziom hormonów dziecka wskazują na odczuwanie silnego bólu.
za: "The Guardian" - 07.04.2004 r.
Prawdziwy wstrząs i falę komentarzy we Włoszech wywołała informacja o dramatycznej pomyłce w badaniach USG, które nakłoniły kobietę do poddania się aborcji w 22. tygodniu ciąży.
Płód, u którego błędnie stwierdzono brak żołądka, był - jak się okazało - zdrowy i przeżył zabieg usunięcia ciąży. Teraz trwa walka o życie dziecka, ważącego pół kilograma.
Do zdarzenia doszło w szpitalu we Florencji. Dwukrotne badanie USG, jakiemu poddała się kobieta, wykazało poważne wady wrodzone płodu.
Płód przeżył zabieg, ale w jego rezultacie doznał wylewu krwi do mózgu. Kiedy lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań urodził się zdrowy i bez żadnych wad, postanowili go reanimować. Dziecko zostało umieszczone w inkubatorze. Trwa walka o jego życie. Szanse na to, że przeżyje są jednak według neonatologów niewielkie.
Jeanne znam te przypadki i mam je w pamięci za kazdym razem kiedy biorę udział w dyskusji na temat aborcji...
Wiecie co,tak sobie czytam i czytam Wasze argumenty...I doszłam do wniosku,że aborcję w tych trzech przypadkach przwidzianych przez polskie prawo jeszcze jestem w stanie zrozumieć.Chociaż trzeba brać pod uwagę również ewentualności opisane przez Jeanne jak i inne "wyjątki"...
Jednak nie potrafię pojąć dlaczego ja jako kobieta miałabym pozbawiać życia swoje dziecko,człowieka,nowe istnienie tylko dlatego,że miałam chwilę przyjemności i "wpadłam"?Co mi daje prawo zabawy w Boga w tym przypadku?To,że to dziecko jest bezbronne,nie odezwie się,nie krzyknie,nie odsunie,nie obroni?Wobec tego dlaczego morderstwo ogólnie pojęte człowieka bezbronnego,dla zabawy,bez powodu zasługuje według kodeksu karnego na szczególne potępienie?Czym się więc różni jedno od drugiego?Patrzymy z odrazą na wiadomości,w których podają,że dajmy na to mąż zabił żonę bo zupa była za słona.A my mamy zabijać dziecko za to,że...jest?Ono się samo na ten świat nie pchało.Odpowiedzialni za nie są ci,którzy je do życia powołali.Ono nie zrobiło nam żadnej krzywdy,więc pytam się za co?Za co kara śmierci?Za to,że rodzicom pękła gumka czy że tabletki zawiodły?Czy to jest adekwatne?Czy w ogóle można tu mówić o winie?Mówisz fenix-moje ciało.A jego ciało?Jego życie?Jeszcze rozumiem-trauma psychiczna po gwałcie.Ale dążenie do wygody i szczęścia po...trupie niewinnego człowieczka?
Czy możemy uważać,że gdyby to dziecko mogło zaprotestować nie zrobiłoby tego?
Dochodzi jeszcze kwestia odpowiedzialności za własne czyny.Czy warto płacić za ucieczkę od odpowiedzialności życiem własnego dziecka?
Tak więc poza tymi trzema przypadkami przewidzianymi przez polskie prawo,gdzie naprawdę może byc trudno określić co jest lepsze...mówię aborcji zdecydowane nie.Nie pokochasz,nie chcesz,żałujesz-oddaj do adopcji.
Ale absolutnie w każdym przypadku jest to dla mnie zwykłe pozbawienie życia.
także znam te historie i wiele podobnych
mam nadzieję, że rozumiemy się dobrze. Jestem za prawem do usunięcia ciąży w tych przypadkach w jakich zezwala prawo. Jednak jest tak, że prawo zezwala a kościół szykanuje i stara się za wszelką cenę zrobić wszystko, żeby do tego nie doszło. Przypomina mi się od razu historia ,,zgwałconej 15-letniej ,,Agaty'', która miała to prawo, ale zostało to rozdmuchane na całą Polskę i było w prawie każdym programie. Miała to prawo i nikt nie powinien ani tego starać się zmienić ani podważać.
Oczywiście nie jestem za prawem do aborcji, bo ktoś ma taki kaprys, nigdy w życiu,
bo komuś się urwie nauka, marzenia itd, ale w tych 3 przypadkach jestem za i nic tego nie zmieni
marzenia można spełniać jak dziecko podrośnie, sama to robię ![]()
ale gdy ma się pod sercem dziecko, które nie przeżyje z powodu ciężkiej choroby i można mu tą mękę skrócić, w tym momencie jestem za.
Nie chce, aby mnie zrozumiano zle. To, ze kosciol wtraca siew nie swoje sprawy, nie oznacza, ze jestesm za abrocja. Nigdy w zyciu.
Jeanne, napisalas dokladnie to do czego odnosilam sie kiedys. Jeszcze raz polecam film NIEMY KRZYK, dla tych wszystkich, ktorzy w tak mocncm stopniu uwazaja aborcje, za rzecz normalna. Na tym filmie mozecie zobaczym jak te malenstwa odsuwaja sie od urzadzenia, ktrory za chwile ma je wyciagac z brzuszka mamusi czesc po czesci. Przeciez to takie nieludzie...Juz to pisalam i bede sie upierala przy swoim zdaniu. Kobieta ma wolna wole i ma prawo decydowac o swoim ciele: isc do lozka czy tez nie, zabiezpieczyc sie, czy nie zabezpieczac sie. A jak zabezpieczenie zawiedzie, nalezy poniesc konsekwencje, o ktorych wiemy zanim pojdziemy do lozka. A takie malenstwo ma prawo decydowac o swoim ciele? Tylko dlatego, ze jest zalezne od kobiety, nie odbiera mu to prawa do zycia.
Jeszcze to Pan, ktore uwazaja parao tygodniowy plod za nie czlowieka. Od kiedy zaczyna tworzyc sie zycie? Od zaplodnienia, czy od 12 tgodnia ciazy? Przeciez odpowiedz wszyscy znamy, a jednak tak wiele sie upiera, ze jest inaczej...
Widziałam niemy krzyk i owszem zgodze się że jest to film silnie oddziałujacy na psychike co nie zmienia jednak mojego zdania na temat aborcji. Co do kwestiji od kiedy zaczyna się tworzyc życie doskonale wiemy że to kwestia sporna nawet wśud lekarzy, dlatego własnie jak dla mnie usunięcie 8tygodniowego płodu a 20 tyg. jest dla mnie różnicą .
Fenix, mi chodzilo o to jaka jest pierwsza faza zycia, a przeciez zycie zaczyna sie od zaplodnienia. Nie mowie o twojej interpretacji czlowieka, chodzi mi o moment rozpoczecia tworzenia zycia, a zycie zaczyna sie tworzy w momencie zaplodnienia jajeczka, przeciez to kazdy powinien rozumiec. Wiec nie rozumie wglebiania sie w kwestie rozpoczecia zycia.
Jak masz roslinke, musisz miec najpierw zarenko, prawda? Bez ziarenka nie ma roslinki. A wiec jest ono niezbedne i po przez nie rozpoczyna sie zycie. Tak samo jest z czlowiekiem. Bez fazy zaplodnienia jajeczka nie bylo by zycia. A wiec zaplodnienie to poczatek zycia. Jak mozna temu zaprzeczyc?
,,Kiedy tak naprawdę zaczyna się życie? Co to jest życie? Naukowcom nie jest łatwo udzielić odpowiedzi na te pytania. Prześmiewcy pytają: ?czy plemik ma duszę??; ?czy zygota to człowiek??. Bez dwóch zdań, komórka jajowa wykazuje cechy odpowiadające naukowej definicji życia komórki. Plemnik jest nieco bardziej wyspecjalizowaną komórką, której brakuje pewnych organelli, lecz też jest żywą komórką. Z połączenia tych dwóch komórek powstaje komórka diploidalna - zygota.,,
Autor : Cezary Urbański
Zapytaj o to lekarzy ja po prostu się z niektórymi zgadzam.
Uwazam,ze to kobieta powinna decydowac czy chce urodzic i czy czuje sie na silach wychowac dziecko.sama urodzilam jedno ale nie sadze ze bylabym zdolna do usuniecia ciazy gdyby sie pojawila.Ale nie zmienia to mojego pogladu ,bo juz za duzo nieszczesliwych malych istotek laduje w miejscach strasznych a przeciez niczym jeszcze nie zawinili.Szanuje kobiety ktore po urodzeniu zostawiaja dzieciaczki w szpitalach bo daja im szanse na nowe lepsze zycie i takich kobiet nie potepiam.ale to jest moj poglad na te sprawy.
Fenix, widze, ze nie rozumiesz o co mi chodzi. Nie odnosze sie do kwestii czlowiek czy nie czlowiek, a o kwestii rozpoczecia zycia. Co to sa za dziwne sposoby debatowania kiedy zaczyna sie zycie? Przeciez gdy mialas swojego synka, nie pojawil sie w Tobie odrazu 20 tygodniowy plod. Najpierw doszlo do zaplodnienia i po przez zaplodnienie powsaje now poczatek tworzenia malego czlowieczka. Z tym nawet lekarz nie bedze argumentowal.
Zreszta, kazde wytlumaczenie jest dobre, aby usprawiedliwic siebie i swoje sumienie.
Jeszcze to Pan, ktore uwazaja parao tygodniowy plod za nie czlowieka. Od kiedy zaczyna tworzyc sie zycie? Od zaplodnienia, czy od 12 tgodnia ciazy? Przeciez odpowiedz wszyscy znamy, a jednak tak wiele sie upiera, ze jest inaczej...
Ja tylko odpowiadam na twoje pytanie.
Ponadto proponuje wpisac w google 15 argumentów za aborcją tam znajdziesz odpowiedzi na pytanie dlaczego ja lub lub inne osoby są za.
malenstwo<3 napisał/a:Jeszcze to Pan, ktore uwazaja parao tygodniowy plod za nie czlowieka. Od kiedy zaczyna tworzyc sie zycie? Od zaplodnienia, czy od 12 tgodnia ciazy? Przeciez odpowiedz wszyscy znamy, a jednak tak wiele sie upiera, ze jest inaczej...
Ja tylko odpowiadam na twoje pytanie.
Ponadto proponuje wpisac w google 15 argumentów za aborcją tam znajdziesz odpowiedzi na pytanie dlaczego ja lub lub inne osoby są za.
Ja nie potrzebuje wyszukiwac w google 15 argumentow za aborcja. To bylo pytanie retoryczne Fenix. Za kazdym razem kiedy napisze komentarz lub argument, nie czytasz go dokladnie lub probujesz zrozumiec, tylko odrazu wychodzisz z dziwnymi wnioskami. Ja nie potrzebuje rowniez opini "lekarzy"...co to za lekarze...Oni zrobia wszystko aby miec pienadze w kieszeni, wiec o czym tu w ogole mowic...
O tym że dobrze znac obie strony medalu , dobrze poznac opinie róznych ludzi i tyle.
natomias co do mojego rozumienia textu to jest ono prawidłowe ja podchodze do tematu na nspokojnie ty natomiast reagujesz bardzo emocjonalnie i w tym własnie tkwi sedno.
Ani ty ani ja nie zmieniny zdania tyle że aby dyskusja była żetelna wysówamy argumenty, każda z nas inne i gdy ty lub inna osoba podaje źrudło ja je czytam dlatego by muc bronic swojego zdania a nie dlatego by powiedziec tak bo tak i już.
to są normalni lekarze, którzy nie zawsze myślą tylko o kasie
nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. akurat opinie lekarzy są w tym wątku bardzo istotne, bo to właśnie oni prowadzą ciążę itd
to lekarze stawiają diagnozy, nakłaniają kobiety, aby nie przerywały ciąży
to są normalni lekarze, którzy nie zawsze myślą tylko o kasie
nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. akurat opinie lekarzy są w tym wątku bardzo istotne, bo to właśnie oni prowadzą ciążę itd
to lekarze stawiają diagnozy, nakłaniają kobiety, aby nie przerywały ciąży
niki, prosze abys czytala wszystkie moje posty, jesli odpowiadasz na moj komentarz, poniewaz pisze o lekarzach, ktorzy tak strasznie debatuje na temat tego, kiedy rozpoczyna sie zycie, wiec nie uwazam, ze wrzucam wszystkich do jednego worka
po co ja mam sie wypowiadac na tym forum jesli nikt nie czyta komentarzy innych, tylko wypadnie raz na jakis czas z odpowiedzia na komentarz, na ktora nawet nie poswiecono czasu na przeczytanie jak to jest dyskusja...
O tym że dobrze znac obie strony medalu , dobrze poznac opinie róznych ludzi i tyle.
natomias co do mojego rozumienia textu to jest ono prawidłowe ja podchodze do tematu na nspokojnie ty natomiast reagujesz bardzo emocjonalnie i w tym własnie tkwi sedno.
Ani ty ani ja nie zmieniny zdania tyle że aby dyskusja była żetelna wysówamy argumenty, każda z nas inne i gdy ty lub inna osoba podaje źrudło ja je czytam dlatego by muc bronic swojego zdania a nie dlatego by powiedziec tak bo tak i już.
Fenix ja poznaje dwie strony medalu poprzez uczestnictwo w tej dyskusji, a wiec nie uwazam, ze musze poswiecac czas na szukanie takich rzeczy po google. Nie uwazam, ze reaguje emocjonalnie. Nie wyzywam, nie krytykuje, a nawet jesli, to kulturalnie na podstawie swojego zdania, nie uzywam wykrzykniok, wrogich slow...Wiec chyba nie powinnas pisac, ze podchodze do tego emocjonalnie.
Jak juz pisalam Fenix, powiedz mi jak mam zrozumiec czyjs argument, jesli juz tak bardzo to podkreslasz, podczas gdy skupiasz sie na napisaniu tego czego chcesz, a nie odpowiadaniu na argumenty. Widzisz, nawet jak pisalam ze nie rozumiesz mojego wpisu, odebralas to w sposob, ze nie rozumiesz wlasnego wpisu. I jak ja mam prowadzic dyskusje, jesli nawet dobrze nie czytasz innych wypowiedzi. Dlatego jest to strata czasu i dziekuje wszystkim za dyskusje. Nadal uwazam, ze zycie zaczyna sie od poczecie, i nikt nam ludziom nie dal prawa odbierac zycia innym. Pozdrawiam.
fenix czytałam 15 argumentów na rzecz dopuszczalności do aborcji.I powiem , że nie przemawia do mnie żaden.Bo co to ma być za argument ,
że np. pękła gumka , środki antykoncepcyjne nie zadziałały, ktoś nie chce mieć dzieci itd , itp.
Co do kwestii tego , że istnieje zagrożenie życia lub matki , że płód jest uszkodzony,to już pisałam.To też nie jest żaden argument , ponieważ jak widać nigdy co do lekarskiej diagnozy nie można mieć pewności.Potwierdzają to liczne przypadki.
Powiem Wam , że przeraża mnie ta znieczulica niektórych kobiet.Takie przedmiotowe podejście do drugiego człowieka , nieważne , czy on ma dwa dni , 20 tygodni , czy 20 lat.
Strach pomyśleć , że rząd oddałby głos w sprawie aborcji w ręce ludu.To mogłoby doprowadzić do zagłady.Ludzie myślą tylko o sobie, o własnych potrzebach , wygodach.Chcą żyć na fulla, nie zastanawiają się , co może być dalej.Jak się coś wydarzy nie po ich myśli , to zawsze jest jakieś wyjście np.
aborcja.A co tam , kobietę znieczulą , a bólu dziecka przecież nie będą czuć.
fenix najłatwiej jest cytować argumenty z Google.Zastanawiam się , czy obierając swoje stanowisko w tej sprawie , to był Twój punk odniesienia?
Temat aborcja , to temat rzeka.I marne szanse są , żeby przekonać kogokolwiek , że jest to nieludzkie i złe osoby , które nie mają wyobrażni , poszanowania dla życia , poczucia odpowiedzialności,oraz wrażliwości.Skoro nawet taki film jak " Niemy krzyk" nie jest w stanie poruszyć takiego człowieka , to chyba nie ma innej możliwości.
Tak sobie myślę , że życie jest niesprawiedliwe.Dlaczego kobieta , która nie nadaje się na matkę zachodzi w ciążę ot tak , a taka , która codziennie się modli o dziecko nie może się cieszyć tym macierzyństwem? Pewnie po coś tak jest...Tylko dlaczego na tym cierpi taka mała istotka?...
dziewczyny,kiedy bym tu nie zajrzała rozmowa jest ta sama-wydaje mi się że Fenix nie zmieni zdania nawet jeśli ją przystawimy do muru-Fenix-mam nadzieję ze pożyjesz na tym świecie jeszcze parę lat i twoje spojrzenie na ten temat ulegnie zmianie,mam nadzieje że nie będziesz także wychowywać synka w przekonaniu że jakby coś to zawsze można usunąć-ten tok myślenia nie jest wyjściem z sytuacji tylko ucieczką od odpowiedzialności.Zgadzam się z Jeanne-nie ma znaczenia w którym tyg.zabijasz-czy to będzie 8 czy 18ty to bedzie ten sam płód,nikt nam nie powie czy ten który ma 7-8 tygodni cokolwiek odczuwa-ale nie o to chodzi czy się to robi bezboleśnie czy nie-śmierć to śmierć.
Ja stoje na stanowisku prawa do wyboru które żekomo mamy tyle że nie widac tego , nie podoba mi się że decyzje w takich kwestiach podejmuja ludzie których sprawa nie dotyczy. Czy w tej kwestji nie powinny podejmowac osoby najbardziej zainteresowane , nie kościól nie politycy ale my społeczeństwo.
Nie opieram swoich poglądów na google , ma m takie poglady bo byłam przed takim wyborem i wiem co on oznacza. Wszyscy mówia nie zabijaj ono ma prawo do życia , a co to zmieni otwurzcie pierwszą lepszą gazete i co aborcja istnieje czy ktoś chce czy też nie 1500zł i po problemie a dla biedniejszych ukraina za 900 i jakiś rzeźnik. Mam wiele koleżanek które dokonały takiego zabiegu nie było im łatwo i nie są z tego dumne ale niektóre z nich rozumiem . Mówicie daj temu dziecku szanse a co z tą kobietą pytam 2 dzieci (małych) mąż alkocholik regularnie ją bił dzieci też i gwałcił i odeszła tyle że w cąży po takim gwałcie . Nikt jej nie pomoże pracuje na umowe zleceni i zarabia 800zł plus 400alimentów i co ma zrezygnowac z pracy a kto utrzyma jej dzieci po porodzie odda do adopcji a przez 9 miesięcy będzie jadła ziemie a reszta dzieci wyląduje w pogotowiu rodzinnym?
To żeczywiście straszny egoizm z jej strony powinna była miec prawo usunąc ale nie bo mąż to już nie gwałciciel więc zrobiła to na własna ręke.
fenix , stałaś przed takim wyborem i co? Masz fajnego synka.Codziennie patrzysz na niego , widzisz jak rośnie , jak się uśmiecha,jak ufa Ci bezgranicznie , daje odczuć , że jesteś mu potrzebna.Nie mów mi , że żałujesz ,że go nie zabiłaś, bo nie zrozumiem tego.
Taka matka , była w stanie odejść od takiego męża w krytycznym momencie , dlaczego nie wcześniej? Nie zwalajmy winy za nasze niepowodzenia życiowe
na dzieci.Marne te Twoje argumenty fenix...bardzo marne ![]()
Mówice że to zabójstwo że zawsze jest wyjście a ile z was było w takiej sytułacji że przez pare dni nie miałyście co jeśc ile z was nie miało jak iśc z dzieckiem na spacer bo maluch nie miał butów, ile z was siedziało w domu w kórtkach bo nie było za co ogrzac domu a cała wasza pensja szła na spłaty kredytów. Oczywiście można polemizowac gdy nigdy nie było się w takiej sytułacji ja nie mówie tu o robieniu kariery rezygnacji z imprez ja mówie o życiu ja wiem co to znaczy bo byłam w takiej sytułacji i nikt mnie nie przekona że może byc inaczej. Państwo pomoc społeczna, pomagaja owszem ale nie tym któży maja zarobki a spłacaja długi np za czynsz i dlatego że wiem jak to wygląda i mam znajomych i tych co mają kasy jak lodu i takich którym na chleb nie starcza jestem za i nigdy zdania nie zmienie.
fenix piszesz o argumentach za aborcją...A może poczytaj argumenty przeciw.
Wolna wola? Proszę bardzo , tylko dlaczego ofiarę ma ponosić niewinna istota? Bo się nie obroni? Taka kobieta , która nie chce swojego dziecka i z zimna krwią go zabije , jutro zabije człowieka , który ją zdenerwuje , albo rodziców obłożnie chorych , którzy nie będą w stanie sami koło siebie zrobić.I co?
Zabije rodziców bo bieda , pampersy , za niska renta?
Nie chcesz dziecka - zostaw go w szpitalu , oddaj do adopcji , ale nie zabijaj ! Daj mu szansę na lepsze życie.
Mówice że to zabójstwo że zawsze jest wyjście a ile z was było w takiej sytułacji że przez pare dni nie miałyście co jeśc ile z was nie miało jak iśc z dzieckiem na spacer bo maluch nie miał butów, ile z was siedziało w domu w kórtkach bo nie było za co ogrzac domu a cała wasza pensja szła na spłaty kredytów. Oczywiście można polemizowac gdy nigdy nie było się w takiej sytułacji ja nie mówie tu o robieniu kariery rezygnacji z imprez ja mówie o życiu ja wiem co to znaczy bo byłam w takiej sytułacji i nikt mnie nie przekona że może byc inaczej. Państwo pomoc społeczna, pomagaja owszem ale nie tym któży maja zarobki a spłacaja długi np za czynsz i dlatego że wiem jak to wygląda i mam znajomych i tych co mają kasy jak lodu i takich którym na chleb nie starcza jestem za i nigdy zdania nie zmienie.
Czytałam argumenty za jednak jak wyżej życie za życie czy jak ?
Nie mówię o rokapryszonych nastolatkach co lubią ten sport bez konsekwencji. Mówie o zyciu prawdziwym życiu, ile z was pracowało na produkcji nosząc palety przez 12h by zarobic 48 zł .
Wypowiedaja się osoby wykształcone co mają dobrą lub normalna sytułacje życiową ciekawa jestem jak byście na to patrzyły nie mając perspektyw na normalne zarobki, pomoc rodziny, czy chocby dach nad głową ale dla idei trzeba poświęcic jedno życie dla drugiego bzdura.
fenix napisał/a:Mówice że to zabójstwo że zawsze jest wyjście a ile z was było w takiej sytułacji że przez pare dni nie miałyście co jeśc ile z was nie miało jak iśc z dzieckiem na spacer bo maluch nie miał butów, ile z was siedziało w domu w kórtkach bo nie było za co ogrzac domu a cała wasza pensja szła na spłaty kredytów. Oczywiście można polemizowac gdy nigdy nie było się w takiej sytułacji ja nie mówie tu o robieniu kariery rezygnacji z imprez ja mówie o życiu ja wiem co to znaczy bo byłam w takiej sytułacji i nikt mnie nie przekona że może byc inaczej. Państwo pomoc społeczna, pomagaja owszem ale nie tym któży maja zarobki a spłacaja długi np za czynsz i dlatego że wiem jak to wygląda i mam znajomych i tych co mają kasy jak lodu i takich którym na chleb nie starcza jestem za i nigdy zdania nie zmienie.
Czytałam argumenty za jednak jak wyżej życie za życie czy jak ?
Nie mówię o rokapryszonych nastolatkach co lubią ten sport bez konsekwencji. Mówie o zyciu prawdziwym życiu, ile z was pracowało na produkcji nosząc palety przez 12h by zarobic 48 zł .
Wypowiedaja się osoby wykształcone co mają dobrą lub normalna sytułacje życiową ciekawa jestem jak byście na to patrzyły nie mając perspektyw na normalne zarobki, pomoc rodziny, czy chocby dach nad głową ale dla idei trzeba poświęcic jedno życie dla drugiego bzdura.
A skąd Ty możesz wiedzieć kto się tutaj wypowiada? Skąd wiesz jakie mam wykształcenie , sytuacje materialna , przez co w życiu przeszłam ?
I co ma przenoszenie palet za 48 zł przez 12 h ? Gdyby wszyscy, którzy maja tak ciężką sytuacje tak podchodzili do tego tematu już groziłoby nam wymarcie.Kolejny raz piszę: to nie jest żaden argument.Nie chcesz dziecka , nie stać Cie na jego utrzymanie , będzie dla Ciebie ciężarem , zostaw w szpitalu , oddaj do adopcji.Nie można złej sytuacji materialnej rozwiązywać poprzez aborcję !
Bo z wami rozmawiam i wiem ze takich co noszą palety to jest tu niewiele , nie twierdze że w życu tego nie robiły a jeśli tak to tym bardziej się dziwie bo jeśli ktoś pracował w takich warunkach to wie że kobiety w ciąży z produkcji zwalniaja po porodzie a przez okres ciąży dostaje horobowe i co z tego jak jej zabiora za długi. Nie chodzi co ona zrobi po porodzie ale jak przetrwac okres do porodu .
Ma urodzic i reszte dzoieci skazac na dom dziecka to szlahetne rozwiązanie.
Jesli jest taka tragiczna sytuacje, moze mozna pomysllec o tym zanim sie pojdzie z facetem do lozka...?
No faktyczne jeśli jej mąż pijak ją gwałci to fakt!
No faktyczne jeśli jej mąż pijak ją gwałci to fakt!
Ale fenix, gwalt to calkiem inna kwiestia.
No faktyczne jeśli jej mąż pijak ją gwałci to fakt!
No tak...Lepiej zabić maleńką istotkę niż takiego gwałciciela...
Te 9 miesięcy w przpadku skrajnej biedy może zniszczyc reszte istniejącej rodziny i niestety tak jak powiedziałam kto nigdy nie był w takiej sytułacji lub chocby podobnej nigdy tego nie zrozumie.
Ja stoje na stanowisku prawa do wyboru które żekomo mamy tyle że nie widac tego , nie podoba mi się że decyzje w takich kwestiach podejmuja ludzie których sprawa nie dotyczy. Czy w tej kwestji nie powinny podejmowac osoby najbardziej zainteresowane , nie kościól nie politycy ale my społeczeństwo.
Nie opieram swoich poglądów na google , ma m takie poglady bo byłam przed takim wyborem i wiem co on oznacza. Wszyscy mówia nie zabijaj ono ma prawo do życia , a co to zmieni otwurzcie pierwszą lepszą gazete i co aborcja istnieje czy ktoś chce czy też nie 1500zł i po problemie a dla biedniejszych ukraina za 900 i jakiś rzeźnik. Mam wiele koleżanek które dokonały takiego zabiegu nie było im łatwo i nie są z tego dumne ale niektóre z nich rozumiem . Mówicie daj temu dziecku szanse a co z tą kobietą pytam 2 dzieci (małych) mąż alkocholik regularnie ją bił dzieci też i gwałcił i odeszła tyle że w cąży po takim gwałcie . Nikt jej nie pomoże pracuje na umowe zleceni i zarabia 800zł plus 400alimentów i co ma zrezygnowac z pracy a kto utrzyma jej dzieci po porodzie odda do adopcji a przez 9 miesięcy będzie jadła ziemie a reszta dzieci wyląduje w pogotowiu rodzinnym?
To żeczywiście straszny egoizm z jej strony powinna była miec prawo usunąc ale nie bo mąż to już nie gwałciciel więc zrobiła to na własna ręke.
maleństwo dotyczyło opisanej sytułacji
fenix napisał/a:Ja stoje na stanowisku prawa do wyboru które żekomo mamy tyle że nie widac tego , nie podoba mi się że decyzje w takich kwestiach podejmuja ludzie których sprawa nie dotyczy. Czy w tej kwestji nie powinny podejmowac osoby najbardziej zainteresowane , nie kościól nie politycy ale my społeczeństwo.
Nie opieram swoich poglądów na google , ma m takie poglady bo byłam przed takim wyborem i wiem co on oznacza. Wszyscy mówia nie zabijaj ono ma prawo do życia , a co to zmieni otwurzcie pierwszą lepszą gazete i co aborcja istnieje czy ktoś chce czy też nie 1500zł i po problemie a dla biedniejszych ukraina za 900 i jakiś rzeźnik. Mam wiele koleżanek które dokonały takiego zabiegu nie było im łatwo i nie są z tego dumne ale niektóre z nich rozumiem . Mówicie daj temu dziecku szanse a co z tą kobietą pytam 2 dzieci (małych) mąż alkocholik regularnie ją bił dzieci też i gwałcił i odeszła tyle że w cąży po takim gwałcie . Nikt jej nie pomoże pracuje na umowe zleceni i zarabia 800zł plus 400alimentów i co ma zrezygnowac z pracy a kto utrzyma jej dzieci po porodzie odda do adopcji a przez 9 miesięcy będzie jadła ziemie a reszta dzieci wyląduje w pogotowiu rodzinnym?
To żeczywiście straszny egoizm z jej strony powinna była miec prawo usunąc ale nie bo mąż to już nie gwałciciel więc zrobiła to na własna ręke.maleństwo dotyczyło opisanej sytułacji
Fenix jesli byl takim okropnym mezczyzna, dlaczego pozwala mu na regularne bicie. Mezczyzna uderzy raz, i kobieta powinna odejsc. Takiego upokorzenia sie nie toleruje.
Fenix, pisalas wczesniej nie tylko o sytuacjach gdzie gwalt mial miejsce. Pisalas, ze kobieta zawsze powinna miec prawo do usuniecia ciazy. Jesli wejdzie ( mam nadzieje ze do tego nie dojdzie...) ustawa o dozwolenie aborcji, to nie beda patrzec czy rozwydrzona nastolatka, czy kobieta biedna., bo wszyscy beda mieli do tego prawo. Zycie to zycie. Przeciez nie wazne czy pierwsze godzyny, pierwsze tygodnie, pierwsze miesiace...to dzieciatko niczemu nie bylo winne...nawet nie wiecie jak mnie w srodku czesie jak slysze debaty na temat tego kiedy zaczyna sie zycie. Przeciez dziecko nie pojawia sie od tak, jako 20 tygodniowy plod. Jego zycia zaczyna sie od poczecia i od poczecia zaczyna sie rozwijac jako istota ludzka.
Pisałam że każda kobieta powinna miec do tego prawo jednak powino byc ono regulujące pewne kwestie do którego momentu można dokonac zabiegu , czy nie jest to metoda zamiast antykoncepcyjnej
ile razy można z tego skożystac i tyle.
Pisałam że każda kobieta powinna miec do tego prawo jednak powino byc ono regulujące pewne kwestie do którego momentu można dokonac zabiegu , czy nie jest to metoda zamiast antykoncepcyjnej
ile razy można z tego skożystac i tyle.
"Przeciez nie wazne czy pierwsze godzyny, pierwsze tygodnie, pierwsze miesiace...to dzieciatko niczemu nie bylo winne...nawet nie wiecie jak mnie w srodku czesie jak slysze debaty na temat tego kiedy zaczyna sie zycie. Przeciez dziecko nie pojawia sie od tak, jako 20 tygodniowy plod. Jego zycia zaczyna sie od poczecia i od poczecia zaczyna sie rozwijac jako istota ludzka."
Moje powyzsze slowa
A ja ci na to powiem tak życie komórek które się dziela i maja stac się dzieckiem w drodze ewolucji z jajeczka .
A ja ci na to powiem tak życie komórek które się dziela i maja stac się dzieckiem w drodze ewolucji z jajeczka .
Widzisz, sama napisalas, "zycie komorek"...
ale komórka to nie człowiek pamiętaj że o to toczy się cała debata na temat życia , bo coś co nie ma mózgu nie myśli nie ma woli więc dlatego do momentu utworzenia się z komórek istoty posiadającej mózg uważam że nie można mówic o zabijani człowieka
ale komórka to nie człowiek pamiętaj że o to toczy się cała debata na temat życia , bo coś co nie ma mózgu nie myśli nie ma woli więc dlatego do momentu utworzenia się z komórek istoty posiadającej mózg uważam że nie można mówic o zabijani człowieka
Fenix, ale gdy komorki sie dziela powstaje czlowiek, preciez to oczywiste. Gdyby komorki sie nie dzielil, nie byloby czlowieczka.
Bosze, ogladalam zdjecia dzieciatek po aborcji i wolalabym tego nigdy nie widziec! To jest ludzka rzeznia! Bez glowek, bez raczek! Po co ja to ogladalam...bosze...teraz niedosc, ze placze to jeszcze jestem cala roztrzesiona!
Fenix nie chce Cie oceniac, nie moj w tym interes. Lecz jako, matka, kobieta, na prawde jestes taka niewrazliwa...? Bez takiego zadnego uczucia...
Fenix, jesli kazesz mi wpisywac 15argumenty za aborcja, to moze Ty sobie wpisz "abortion pictures"! Ostrzegam wszystkich, ze obraz jest drastyczny, ale moze dzieki temu niektorzy przemysla sprawe! Jejku, mam nadzieje ze NIGDY w Polsce nie dojdzie do dozwolenia na aborcje...
Nie wiem czy jest to dozwolone, z tego co wiem nie. Ale mam link do strony gdzie sa zdjecia abortowanych dzieci i narzadow urzywanych do usuwania ciazy! Jest to jeden z najgorszych rzeczy jakie kiedykolwiek widzialam i tych rzeczy nie da sie zapomniec...
Chcialam napisac o czterech sposobach wykonywania aborcji, ale nie mam nerwowna pisanie tego...po prostu nie moge...
Własnie dlatego ze widziałam niemy krzyk i inne obrazy tego typu inaczej patrze na usunięcie 8 tyg płodu a inaczej na 12tyg. Wrażliwośc nie ma tu nic do rzeczy, denerwują mnie sytułacje gdy kobiety zachwycaja się bobasami wzdychaja i takie tam a idą na zabieg obłuda. Mam wiele uczuc i wiem że dużo daje innym jednak co z tego życie to nie bajka niema i żyli długo i szczęśliwie...
Dookoła nas jest bieda, strach , głud , ból, zabójstwa, dewianci społeczni itd...jak bym miała sie nad wszystkim użalac to musiała bym palnąc sobie w łeb.
Ja mam o sobie dobre zdanie nie oszukuje nikogo, dbam o rodzine jestem po prostu szczera .