Pytam dla kolegi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66

Odp: Pytam dla kolegi
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A to jest nieprawda. Każdy żyje tyle ile ma żyć. Miliony kobiet umiera przed mezami a to z powodu choroby,wypadku,a nawet w wyniku morderstwa.... te statystyki są akurat jednym z najgłupszych wymysłów na świecie.... także żeby wprowadzić dłuższy czas pracy dla kobiet trzeba by mieć gwarancję,że wszystkie będą żyły dłużej od swoich mężów

Miliony milionami a srednia mowi jak jest

Jak na razie zyjecie 7 lat dluzej a pracujecie 5 lat krocej

No i właśnie te miliony pokazują,że to nieprawda

Dobre smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Pytam dla kolegi
blueangel napisał/a:

On nie chce zakonczyc zwiazku, bo ja kocha,
...
Mi przyszlo do glowy, aby zamiast spotkan z nia porobil cos innego i zobaczyc czy wyjdzie cokolwiek z jej inicjatywy.


On za nią biega, wszystko wybacza, on jest zaangażowany, ona nie.

Ona ma inne opcje, jest od niego "seksualnie bardziej wartościowa", a on nie ma innych opcji poza nią, ona jest jego jedyną możliwą partnerką/dziewczyną/żoną w przyszłości.

Całość upadanie, gdy okaże się, że ona znalazła sobie lepszego chłopaka.

Jego wartość w oczach dziewczyny by wzrosła gdyby on się zrobił bardziej niezalezny od niej. Niezależność można budować małymi detalami. Wyobrażam sobie jak bardzo ona ma go w d... przez tyle lat, a on na to się godzi, może robi "smuteczek pieseczka", że dziewczyna traktuje go z buta. Ona takiego męża raczej nie będzie chciała mieć.

68

Odp: Pytam dla kolegi
Gary napisał/a:

Ona ma inne opcje, jest od niego "seksualnie bardziej wartościowa", a on nie ma innych opcji poza nią, ona jest jego jedyną możliwą partnerką/dziewczyną/żoną w przyszłości.

Właśnie w większości tematów się tego nie porusza, ale to kto ma jakie granice w związku w dużej mierze zależy od tego jakie ma "karty".

Ktoś z dobrymi kartami będzie w stanie mniej wybaczyć, mniej kompromisów, bo ma opcje.
Natomiast ktoś bez kart być może nie będzie miał żadnych granic i wybaczy wszystko i zgodzi się na wszystko.

Odp: Pytam dla kolegi
sebastiannn napisał/a:
Gary napisał/a:

Ona ma inne opcje, jest od niego "seksualnie bardziej wartościowa", a on nie ma innych opcji poza nią, ona jest jego jedyną możliwą partnerką/dziewczyną/żoną w przyszłości.

Właśnie w większości tematów się tego nie porusza, ale to kto ma jakie granice w związku w dużej mierze zależy od tego jakie ma "karty".

Ktoś z dobrymi kartami będzie w stanie mniej wybaczyć, mniej kompromisów, bo ma opcje.
Natomiast ktoś bez kart być może nie będzie miał żadnych granic i wybaczy wszystko i zgodzi się na wszystko.

Wybaczyć nie równa się zostać w związku... ja wybaczyłam zdrady ojcu córki rozstaliśmy się w pokojowych warunkach ze względu na dziecko

Wybaczanie to nie robienie z siebie męczennika i bycie na siłę z osobą,która zdradziła lub skrzywdziła w inny sposób

70

Odp: Pytam dla kolegi
Julia life in UK napisał/a:

To wtedy powinno być tak,że mąż idzie na 8 godzin do pracy,to żona powinna w ciągu 8 godzin wyrobić się z obowiązkami domowymi wliczając w to zakupy i załatwianie spraw urzędowych.....a gdy mąż kończy pracę i wraca do domu i ma wolne, to w tym samym momencie jego żona powinna kończyć pracę w domu i mieć też już wolne do końca dnia razem z tym mężem.... jest po równo? Każde z nich zapierdziela po 8 godzin?

Julcia Ty sama jesteś w domu i nudzisz się jak mops, szukasz atencji, przesiadujesz z nudy na forum i robisz na nim ruch powietrza.
Jeśli kobieta zostanie na 8 godzin w domu sama, to znajdzie sobie z nudy kochanka, zacznie tak jak ty wymyślać problemy, robić ruch na forach, wmawiać sobie różne dolegliwości, czy robić awantury domowe, żeby coś się w końcu zaczęło dziać. smile
Kiedyś to faktycznie miała robotę w domu, bo minimum trójka dzieci, pieluchy tetrowe, mało automatyzacji w domu, w większości robota ręczna, kolejki w sklepach. A do tego, jeśli mieszkała na wsi, pomoc mężowi w pracach polowych, czy przy inwentarzu.

Odp: Pytam dla kolegi
Legat napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To wtedy powinno być tak,że mąż idzie na 8 godzin do pracy,to żona powinna w ciągu 8 godzin wyrobić się z obowiązkami domowymi wliczając w to zakupy i załatwianie spraw urzędowych.....a gdy mąż kończy pracę i wraca do domu i ma wolne, to w tym samym momencie jego żona powinna kończyć pracę w domu i mieć też już wolne do końca dnia razem z tym mężem.... jest po równo? Każde z nich zapierdziela po 8 godzin?

Julcia Ty sama jesteś w domu i nudzisz się jak mops, szukasz atencji, przesiadujesz z nudy na forum i robisz na nim ruch powietrza.
Jeśli kobieta zostanie na 8 godzin w domu sama, to znajdzie sobie z nudy kochanka, zacznie tak jak ty wymyślać problemy, robić ruch na forach, wmawiać sobie różne dolegliwości, czy robić awantury domowe, żeby coś się w końcu zaczęło dziać. smile
Kiedyś to faktycznie miała robotę w domu, bo minimum trójka dzieci, pieluchy tetrowe, mało automatyzacji w domu, w większości robota ręczna, kolejki w sklepach. A do tego, jeśli mieszkała na wsi, pomoc mężowi w pracach polowych, czy przy inwentarzu.

Ja nie wmawiam sobie chorób ,kiedy to w koncu zrozumiecie? Nie bede tu robic offtopu w tym temacie,ale naprawdę wyobraźcie sobie chociaż,że ja naprawdę mam fizyczne i psychiczne problemy

A kiedyś to się dziećmi zajmowała cała rodzina babki,ciotki itd plus starsze rodzeństwo. Teraz właśnie społeczeństwo oczekuje,że wszystko matka sama zrobi... mnie sama starszy brat na podwórku pilnował ja miałam 2 lata,on 7( jest między nami 5 lat roznicy). Niech teraz jakas matka wypuści na dwór 7 latka z 2 latkiem to będzie mieć zaraz opiekę społeczna pod drzwiami

72 Ostatnio edytowany przez blueangel (Wczoraj 00:29:31)

Odp: Pytam dla kolegi

Jej na urodzinach nie bylo, miala wyjscie z kolezankami. Moj chlopak pokazal mi jej storki.

Poza tym urodziny udane. Swietnie sie bawilismy.

Nie mialam okazji poznac jej na zywo, moj mi pokazal jej fotke. Wyglada jak babochlop, ale moze przez fryz na chlopaka az tak krotko, jakas szczupla tez nie jest, wiec pasuje do tego kolegi , nie to co jego byla jak modelka, wiec nie rozumiem czemu tak sie na wszystko godzi.

Jeszcze jedno sprostowanie: spotykaja sie raz w tyg max, czyli nie zawsze raz na 3 tyg, bo czasem raz w tyg.

Watek kolegi zamykam, za niego nic nie zrobie. Ale oczywiscie otwarty na dyskusje, chocby o podziale rol i obowiazkow, nie spodziewalam sie, ze tak sie rozkreci.

Pozdrawiam

73

Odp: Pytam dla kolegi
blueangel napisał/a:

Jej na urodzinach nie bylo, miala wyjscie z kolezankami. Moj chlopak pokazal mi jej storki.

Poza tym urodziny udane. Swietnie sie bawilismy.

Nie mialam okazji poznac jej na zywo, moj mi pokazal jej fotke. Wyglada jak babochlop, ale moze przez fryz na chlopaka az tak krotko, jakas szczupla tez nie jest, wiec pasuje do tego kolegi , nie to co jego byla jak modelka, wiec nie rozumiem czemu tak sie na wszystko godzi.

Jeszcze jedno sprostowanie: spotykaja sie raz w tyg max, czyli nie zawsze raz na 3 tyg, bo czasem raz w tyg.

Watek kolegi zamykam, za niego nic nie zrobie. Ale oczywiscie otwarty na dyskusje, chocby o podziale rol i obowiazkow, nie spodziewalam sie, ze tak sie rozkreci.

Pozdrawiam

O to ciekawie się rozkręca.

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024