Mam na imie Michał mam no właśnie troszkę mam lat jestem po rozwodzie rok mam dziecko 9 letnie także troche przezyłem . Teraz mieszkam w innym mieście blisko syna ale już sam, to tak w skrocie . Do żeczy W tym roku w lato na jednych z imprez miastowych poznałem swietna dziewczyne dla mnie cud marzenie jej niesamowita tak sie stało że od rozmowy do numeru telefonu itd. ona na wakacjach z miasta oddalonego o 600km byla z rodzicami tak z rodzicami bo zaledwie ma 18l . umuwilismy się na następny dzien , było genialnie o dziwo bardzo dobrze sie dogadujemy wspolne zainteresowania itd. i tak pękło 2 tygodnie oczywiscie ze wspolnymi nocami itd. Wyjechała mowie no tródno (wakacyjna przygoda tak ), pozniej pisałem sms raz na jakis czas ona odp. po jakimś czasie albo trzy słowa przez tel. były wakacje wiec każdy się bawił. Ale z czasem więcej sms_ów bardziej osobiste dowiedziałem że ma faceta w więzieniu ktory może wyjdzie za 5 lat se myśle niezle
. Pozniej zaczeły sie rozmowy przez tel, godzina , dwie , trzy , nawet po 5 . Mi to pasowało bo po pracy nie mam zazbyt z kim pogadac . sms z rana w dzien wieczorami rozmowy , pozniej na kamerce . zauwazyłem że strasznie sie od siebie uzaleznilismy , kiedys sie pokłocilismy i miał byc koniec nosiło mna niesamowicie nie chciałem napisac , po tygodniu sama sie odezwała że ona niechce tego , że tęskni ,i brakuje tego jej idalej odnowa jestesmy w kątakcie non stop, boli mnie strasznie to że ten jej facet zle ja traktuje jak pojedze na widzenie , czy jak dzwoni do niej ma ją za szmatę itd. a ona ryczy i jest smutna to już wiem o co chodzi jak taka jest .Ona strasznie chorobliwie jest za nim że będzie czekała aż wyjdzie nawet tatuaz dla niego zrobiła , podobno ja wyśmiał . To zapytałem po co ja jej jestem potrzebny , podobno jestem przeciwiestwem jego że przymnie czóje sie szanowana , dobrze jak prawdziwa kobieta , i dla tego jestem dla niej tak ważny !!!!!. Ale ja bije sie z myślami bo wiem że nic z tego nie będzie a my brniemy w to dalej, to juz nie jest zwykła przyjazn na odległośc , nawet upiera sie żeby do niej przyjechac , w sumie ja sie zgodziłem sam tego bardzo chce choc na weekend. Niwiem co robic zerwać znajomość i zapomniec , jej nie chce . ale zaczyna mnie dobiac słowa że ma widzenie albo że dzwonił okropne , znowu jak ja sie nie odzywam kilka godzin albo jak jestem u znajomych to ona sie dobija i pyta gdzie jestem ii co robie . boje żę się zakocham żebym jeszcze nie widział jej fizycznie nie spedził z nia 2 wspaniałych tygodni . Co z tym zrobic ? zaczynaja sie na kazdym kroku chwile zazdrości z mojej jak i z jej strony a to prowadzi tylko do jednego . Nie chce jej psuc życia jest taka młoda całe życie przed nią.
Piasek...ja Ciebie bardzo przepraszam...ale mógłbyś napisać to w ojczystym języku?Przeciez tego czytać nie idzie.
Piasek...ja Ciebie bardzo przepraszam...ale mógłbyś napisać to w ojczystym języku?Przeciez tego czytać nie idzie.
Przepraszam to przez tel.