Tysiące lat temu było, owszem, nawet kilkaset czy kilkadziesiąt - racja. Tylko cały "problem" w tym, że sporo rzeczy ulega zmianie.
Teraz widzę, że przykład z rąbaniem drewna nie jest zbyt dobry, gdyż sporo osób, szczególnie młodych w miastach, mogło nigdy siekiery nie widzieć na oczy. Tak samo, jak nie wiedziałyby, jak się w ogóle za to rąbanie zabrać. Sam to robię chętnie, to też świetny sposób, żeby rozładować fizycznie swoje emocje. Akurat nie mieszkam w domu, więc jeśli już rąbię to drewno, to zwykle ma to miejsce na campingu lub obozie pod namiotami, gdzie zgromadzenie odpowiedniej ilości opału bywa niezbędne na wypadek zapowiadanego deszczu.
Natomiast jeśli trafi się jakiś wyjątek i wyskoczy mi nagle dziewczę z błagalną prośbą, że chce spróbować, bo nigdy wcześniej nie robiło, to mam odmówić? Bo to należy wyłącznie do moich obowiązków? Może i potem to przejmę, ale najpierw warto pokazać, jak to się robi. Choćby to był 1 przypadek/ 100 tys. Wiem, wyjątki potwierdzają regułę, ale warto sobie taką sytuację wyobrazić, dla przykładu.
Teraz pojawia się takie pytanie: czy taka kobieta, która by namiętnie rąbała to drewno, grzebała w silnikach samochodowych lub była kierowcą ciężarówki, traci swoją kobiecość?. Moim zdaniem absolutnie nie! Dlatego, iż na kobiecość składa się wiele rozmaitych elementów, nie tylko zaś rodzaj wykonywanego zawodu lub czynności, uważanej przez ogół za "męską".
Przez analogię do faceta, który traci swoją "męskość" kiedy dzierga na drutach zamiast rąbać to drewno.. 
Jeśli zaś rąbanie drewna ma być takie "męskie", to czy gotowanie, sprzątanie, malowanie, mycie, skręcanie szafek lub pranie należy przyporządkować do jakiejś kategorii? MOIM zdaniem nie.
Uważam, że powinien to umieć robić każdy a czy będzie chciał lub jak się ze swoją połówkę umówi, to już inna sprawa. Głupio mi będzie po prostu, kiedy ja nie mam ŻADNEGO/ZNACZNEGO wglądu do czegoś, co mnie tak naprawdę na co dzień dotyczy..
Być może moje podejście wynika z problemów, związanych z większą niechęcią do brania niż dawania. To u siebie zaobserwowałem niejednokrotnie.