netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

691 odpowiedzi18 126 wyświetleńzałożony przez Susan5432, 07.02.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 692 ]

196

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:

A przede wszystkim powinien umieć poradzić sobie w nagłej i trudnej sytuacji bez paniki i płaczu xd

nawet podczas wymuszania haraczu big_smile

Jakiego znowu haraczu, coś Ty wykombinowal w tej glowie? big_smile

197 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-09 16:38:43)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Każdy przemyca tutaj emocje

Nie, nie każdy.

bagienni_k napisał/a:

a jednocześnie mimowolnie przemyca swoje wizje

Przemycam bardzo świadomie, bo mówię o nich wprost, ale nikomu nie narzucam.

bagienni_k napisał/a:

Jak ja "uwielbiam" te podziały na "damskie i męskie spawy" big_smile

"Rąbanie drewna to męska robota, więc żadna się za to nie weźmie lub nawet nie spróbuje, bo on to lepiej zrobi"
"Pranie to babska robota, więc ja się za to nie biorę, bo ona to lepiej zrobi".
Można sobie tutaj wpisać dowolną czynność.

Dokładnie tak, podobnie jak istnieją zawody społecznie uznawane za męskie oraz damskie.
Bo ilu znasz mężczyzn, którzy trudnią się robieniem paznokci hybrydowych i makijażu?
A ile kobiet, które pracują na budowach, są kierowcami tirów, albo czyszczą szamba?

Każdy może spróbować wszystkiego i od każdej reguły istnieją wyjątki, ale co to zmienia?

198

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Ja wybieram równouprawnienie! big_smile tongue
Kurde, nawet nie widziałem, że jestem feministą big_smile

I to takim mocno radykalnym i  najnowszej fali, co to nie odróżnia równouprawnienia od (dla mnie niezdrowego)  ujednolicania. Tak ogólnie to, ze mam do czegoś prawo nie oznacza z automatu, że muszę z posiadanego prawa korzystać. Mam prawo rąbać drwa nie oznacza, ze muszę to robić , nawet jeśli umiem, albowiem ja tym swoim prawem dysponuję. Bierne prawo wyborcze mam, a nie korzystam. smile

bagienni_k napisał/a:

Rozumiem, że Panie wstrząsną się z obrzydzeniem, kiedy facet im powie, że lubi gotować, bo to przecież takie "niemęskie". Za to popadną w niezadowolenie czy wręcz oburzenie, kiedy ich wybranek nie będzie w stanie samodzielnie wybudować domu czy przynajmniej wymienić np. instalację elektryczną w mieszkaniu.
O wkręcaniu żarówki, zamontowaniu gniazdka czy skręcaniu szafek z Ikei nie mówimy big_smile

Jedne się wstrząsną, a inne wcale nie. Pani pracująca w zawodzie elektryka zapewne weźmie na siebie te gniazdka, bo niby czemu nie? Pan lubiący gotować zaś będzie to robił z upodobaniem dla obojga, bo znowu - czemu nie?
W konkretnym związku zawsze są dwie osoby, one mają swoje upodobania, predyspozycje i one się mają dogadać tak, żeby ICH drużyna dobrze działała. Jak to bodaj Samba zauważyła, podziały obowiązków zwykle wychodzą w trwałych związkach takich ze wspólnym mieszkaniem naturalnie. I bardzo różnie.

199

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:

A przede wszystkim powinien umieć poradzić sobie w nagłej i trudnej sytuacji bez paniki i płaczu xd

nawet podczas wymuszania haraczu big_smile

Ty bys sobie poradzil z haraczami bez paniki ? Czy bys płakal okropnie ? big_smile

200

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:

A przede wszystkim powinien umieć poradzić sobie w nagłej i trudnej sytuacji bez paniki i płaczu xd

nawet podczas wymuszania haraczu big_smile

Jakiego znowu haraczu, coś Ty wykombinowal w tej glowie? big_smile

no co rymuje się pięknie tongue

201

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:

nawet podczas wymuszania haraczu big_smile

Jakiego znowu haraczu, coś Ty wykombinowal w tej glowie? big_smile

no co rymuje się pięknie tongue

Aaaa, dlatego:))))

202

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:

A teraz rozumiem. Całkiem mozliwe, ze tak jest, ale po co moj Podszyw mial by zakladac taki temat?

Tematy zakłada od dawna, więc nie w tym rzecz wink

203

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A teraz rozumiem. Całkiem mozliwe, ze tak jest, ale po co moj Podszyw mial by zakladac taki temat?

Tematy zakłada od dawna, więc nie w tym rzecz wink

A wiesz w czym.ta rzecz jest ?.

204

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Co kto lubi....

No, przyznam, że trochę bym się zdziwiła, gdyby kręcił Cię widok spoconych męskich pleców podczas rąbania drewna... big_smile big_smile big_smile

bagienni_k napisał/a:

Jak tego typu rzeczy mają być wyznacznikiem męskości/kobiecości, to droga wolna...

Pasjonujesz się naturą, a nie wiesz, że taka reakcja ze strony "samicy" jest uwarunkowana genetycznie?

205

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Płakać mnie sie chce,bo sobie uswiadomilam,ze nie bede miec takiego fajnego chlopaka ,ktory sie mnie słucha  sad

206

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Co kto lubi....

No, przyznam, że trochę bym się zdziwiła, gdyby kręcił Cię widok spoconych męskich pleców podczas rąbania drewna... big_smile big_smile big_smile

bagienni_k napisał/a:

Jak tego typu rzeczy mają być wyznacznikiem męskości/kobiecości, to droga wolna...

Pasjonujesz się naturą, a nie wiesz, że taka reakcja ze strony "samicy" jest uwarunkowana genetycznie?

Jakiej samicy? Jakiego zwierzęcia?

207

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Jestem ciekawy, jaka byłaby reakcja tutejszych dyskutantów, gdyby nagle się ktoś pojawił, kto swój związek oraz czynności, jakie w nim wykonuje, opisałby, jako dużo bardziej zrównoważone. Ot, takie zbliżone do 50/50. Choćby to była JEDNA osoba. Ale by się tu gotowało smile

Równouprawnienie, jak najbardziej. I to całkiem zdrowe.

Muszę czy nie muszę?
A już "chcę" czy "jestem ciekaw" nic nie znaczą dzisiaj? Jakieś sztywne podziały, zasady i układy, pt. " Rzecz X robi ten, bo ją robi najlepiej". Facet sobie jajecznicy czy schabowego nie zrobi, bo mu żonka zawsze gotuje. Nie wypierze sobie gaci, bo mu żonka do pralki wsadzi i będzie gotowe. Żonka zaś nie porąbie choćby szczapy drewna, bo to "męskie zajęcie" tak samo, jak pomalowanie ściany w mieszkaniu.

208

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:

A wiesz w czym.ta rzecz jest ?.

Dla pewności powtórzę, że to moje przypuszczenia, jednak już któryś raz zauważyłam, że trochę wrogo reaguje na Twoje posty, gdy komentujesz jego treści. Wiem, że jest tutaj więcej użytkowników, którzy nie pałają do Ciebie sympatią, ale w tamtych tematach (tych pisanych przez drugą Julkę) pojawia się charakterystyczny dla niego błąd. 

Treść tych parodii ciężko ocenić, bo widać, że jest co najmniej "podrasowana" przez sztuczną inteligencję.

Oczywiście mogę się mylić, ale cóż szkodzi podzielić się swą teorią spiskową... big_smile

209

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Co kto lubi....

No, przyznam, że trochę bym się zdziwiła, gdyby kręcił Cię widok spoconych męskich pleców podczas rąbania drewna... big_smile big_smile big_smile

bagienni_k napisał/a:

Jak tego typu rzeczy mają być wyznacznikiem męskości/kobiecości, to droga wolna...

Pasjonujesz się naturą, a nie wiesz, że taka reakcja ze strony "samicy" jest uwarunkowana genetycznie?

Jakiej samicy? Jakiego zwierzęcia?

Ludzia

210

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:

Jakiej samicy? Jakiego zwierzęcia?

W tym przypadku ludzkiej samicy. Kobiety.

211 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-02-09 16:53:22)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Jakiej samicy? Jakiego zwierzęcia?

W tym przypadku ludzkiej samicy. Kobiety.

Kobieta to nie jest samica,  zwierzeta to som samce i samice, a ludzie to sa człowieki

212 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-02-09 16:55:16)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Co kto lubi....

No, przyznam, że trochę bym się zdziwiła, gdyby kręcił Cię widok spoconych męskich pleców podczas rąbania drewna... big_smile big_smile big_smile

bagienni_k napisał/a:

Jak tego typu rzeczy mają być wyznacznikiem męskości/kobiecości, to droga wolna...

Pasjonujesz się naturą, a nie wiesz, że taka reakcja ze strony "samicy" jest uwarunkowana genetycznie?

Wiem big_smile

Dlatego, że jestem świadomy pierwotnego, uwarunkowanego genetycznie pochodzenia owych reakcji, wolałbym, aby jednak kobieta widziała we mnie coś więcej, niż górę mięśni tudzież łysą małpę(w dużym uproszczeniu).Aby pociągało ją we mnie w pierwszym rzędzie jednak co innego, niż spocone plecy i napięte mięśnie.

213

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A wiesz w czym.ta rzecz jest ?.

Dla pewności powtórzę, że to moje przypuszczenia, jednak już któryś raz zauważyłam, że trochę wrogo reaguje na Twoje posty, gdy komentujesz jego treści. Wiem, że jest tutaj więcej użytkowników, którzy nie pałają do Ciebie sympatią, ale w tamtych tematach (tych pisanych przez drugą Julkę) pojawia się charakterystyczny dla niego błąd. 

Treść tych parodii ciężko ocenić, bo widać, że jest co najmniej "podrasowana" przez sztuczną inteligencję.

Oczywiście mogę się mylić, ale cóż szkodzi podzielić się swą teorią spiskową... big_smile

To prawda te tematy o mnie Podszyw generuje przez AI tez to zauważyłam big_smile

214

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Co kto lubi....

No, przyznam, że trochę bym się zdziwiła, gdyby kręcił Cię widok spoconych męskich pleców podczas rąbania drewna... big_smile big_smile big_smile

Wiem big_smile

Dlatego, że jestem świadomy pierwotnego, uwarunkowanego genetycznie pochodzenia owych reakcji, wolałbym, aby jednak kobieta widziała we mnie coś więcej, niż górę mięśni tudzież łysą małpę(w dużym uproszczeniu).Aby pociągało ją we mnie w pierwszym rzędzie jednak co innego, niż spocone plecy i napięte mięśnie.

Np. kask i koszula, dlatego nie ściągasz? big_smile

215

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:

Mogę bez sweterków chodzić niż patrzeć jak dzierga, moje oczy nie przywykły do takich widoków big_smile
Wolę już patrzeć jak łowi i patroszy ryby big_smile

Haha, w tym przypadku to wolałabym akurat oglądać dzierganie niż patroszenie ryb big_smile
A sweterki bardzo lubię <3

216

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Kask noszę ze względów bezpieczeństwa, koszuli nie ściągam, aby się na mnie nikt nie gapił big_smile

217

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

A ja powaznie napisze,ze w Polsce to chyba duzo kobiet jest sama sobie winna,ze wszystko musza robic same w domu,bo na yt raz czytalam komentarze jak inne kobiety obrazaly inna kobiete"ze ona zalozyla swój biznes, a jej mąż musi w domu zostac i się dziecmi zająć i dom ogarnac" to tam inne kobiety pisaly w komentarzach np "biedny mąż, wspolczuje mu,napewno Cie zostawi, co a matka,żeby dzieci dla kariery zostawic, księżniczka poszła do pracy,a w domu syf mężowi nie pomoże itd" ... no ręce opadajom na takie kobiety i jak tu mają mężowie nie siedzieć w fotelu po pracy, skoro wielu kobietom to pasuje,że one robią w domu wszystko ,a on nie robi nic?

218

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

No i proszę, jaki potencjał ma temat o praniu mężowi brudnych gaci big_smile.

219

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Mogę bez sweterków chodzić niż patrzeć jak dzierga, moje oczy nie przywykły do takich widoków big_smile
Wolę już patrzeć jak łowi i patroszy ryby big_smile

Haha, w tym przypadku to wolałabym akurat oglądać dzierganie niż patroszenie ryb big_smile
A sweterki bardzo lubię <3

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

220

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
KoralinaJones napisał/a:

No i proszę, jaki potencjał ma temat o praniu mężowi brudnych gaci big_smile.

A no widzisz  big_smile.

221

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Kask noszę ze względów bezpieczeństwa, koszuli nie ściągam, aby się na mnie nikt nie gapił big_smile

Ejjj noo, nie dasz się pogapić ani trochę jak Ci mięsnie pracują przy machaniu toporkiem? Jaki nieużyty! tongue

222 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-02-09 17:11:46)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:

siedzieć w fotelu po pracy

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu
spokój wodza tongue

223 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-02-09 17:14:23)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

siedzieć w fotelu po pracy

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu

No. Julka by chciała takiego tylko się nie przyznaje big_smile I jeszcze jak by rzucił jej czuły tekst  - Julka, przynieś mi zimne piwo ino hyżo! to biegla by w podskokach big_smile

224

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

siedzieć w fotelu po pracy

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu

To nie jest męskie siedzieć w fotelu w zapierdzialych kalesonach, oglądać mecz i wydawać rozkazy- tylko to jest właśnie bardzo nie meskie zajęcie,bo to jest dla kobiety zajęcie tyle ,że zamiast kalesonów to normalne spodnie nosi

225

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

siedzieć w fotelu po pracy

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu

No. Julka by chciała takiego tylko się nie przyznaje big_smile I jeszcze jak by rzucił jej czuły teksy  - Julka, przynieś mi zimne piwo ino hyżo! to biegla by w podskokach big_smile

Nieprawda, proszę mi tu nie wmawiać fantazji swych  big_smile

226

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Mogę bez sweterków chodzić niż patrzeć jak dzierga, moje oczy nie przywykły do takich widoków big_smile
Wolę już patrzeć jak łowi i patroszy ryby big_smile

Haha, w tym przypadku to wolałabym akurat oglądać dzierganie niż patroszenie ryb big_smile
A sweterki bardzo lubię <3

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

227 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-02-09 17:22:17)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:
Solaris napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Haha, w tym przypadku to wolałabym akurat oglądać dzierganie niż patroszenie ryb big_smile
A sweterki bardzo lubię <3

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile
Myślę, że jak miałabym częściej styczność i jakbym musiała to w koncu bym patroszyła. Do wszystkiego można przywyknąć:))

228

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

siedzieć w fotelu po pracy

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu

To nie jest męskie siedzieć w fotelu w zapierdzialych kalesonach, oglądać mecz i wydawać rozkazy- tylko to jest właśnie bardzo nie meskie zajęcie,bo to jest dla kobiety zajęcie tyle ,że zamiast kalesonów to normalne spodnie nosi

w zapierdzialych kalesonach - nie męskie masz rację big_smile
w czystych upranych - męskie

229

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Wiem big_smile

Dlatego, że jestem świadomy pierwotnego, uwarunkowanego genetycznie pochodzenia owych reakcji, wolałbym, aby jednak kobieta widziała we mnie coś więcej, niż górę mięśni tudzież łysą małpę(w dużym uproszczeniu).Aby pociągało ją we mnie w pierwszym rzędzie jednak co innego, niż spocone plecy i napięte mięśnie.

Ale co jest złego w naturalnych instynktach, bo trochę nie kumam? Ze wzwodem też walczysz, jak się podjarasz widokiem kobiecego ciała? 

Oczywiście, że to nie jest dla mnie najważniejsza rzecz. Najbardziej cenię w moim partnerze jego inteligencję i poczucie humoru, ale... fizyczność również jest ważna.

230

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
bagienni_k napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile

Coś ściemniasz z tymi kurami tongue big_smile

231

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

No i proszę, jaki potencjał ma temat o praniu mężowi brudnych gaci big_smile.

A no widzisz  big_smile.

Aż zazdraszczam, że to nie ja wpadłam na ten pomysł big_smile.

232

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Niezłomne,cierpliwe,niezachwiane TRWANIE na posterunku swym i miejscu jest męskie po prostu

To nie jest męskie siedzieć w fotelu w zapierdzialych kalesonach, oglądać mecz i wydawać rozkazy- tylko to jest właśnie bardzo nie meskie zajęcie,bo to jest dla kobiety zajęcie tyle ,że zamiast kalesonów to normalne spodnie nosi

w zapierdzialych kalesonach - nie męskie masz rację big_smile
w czystych upranych - męskie

Nawet uprane nie męskie.  Wogole co tu dużo dyskutować fotel jest dla kobiety ona w nim siedzieć powinna i rozkazywać jako głową rodziny, a facet to powinien w domu  dużo robić, więc się nie wymądrzaj tylko idź obiad gotować do garów  big_smile

233

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile

Coś ściemniasz z tymi kurami tongue big_smile

W jakim sensie?

234

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

235

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

No i proszę, jaki potencjał ma temat o praniu mężowi brudnych gaci big_smile.

A no widzisz  big_smile.

Aż zazdraszczam, że to nie ja wpadłam na ten pomysł big_smile.

Na też ubolewam,że to nie ja ależ bym miała pielgrzymki  big_smile

236

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

W życiu bym nie patroszyła też biednego zwierzątka  sad

237

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile

Coś ściemniasz z tymi kurami tongue big_smile

W jakim sensie?

Znam inną wersje , jak to ktoś idzie spać z kurami

238

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To nie jest męskie siedzieć w fotelu w zapierdzialych kalesonach, oglądać mecz i wydawać rozkazy- tylko to jest właśnie bardzo nie meskie zajęcie,bo to jest dla kobiety zajęcie tyle ,że zamiast kalesonów to normalne spodnie nosi

w zapierdzialych kalesonach - nie męskie masz rację big_smile
w czystych upranych - męskie

Nawet uprane nie męskie.  Wogole co tu dużo dyskutować fotel jest dla kobiety ona w nim siedzieć powinna i rozkazywać jako głową rodziny, a facet to powinien w domu  dużo robić, więc się nie wymądrzaj tylko idź obiad gotować do garów  big_smile

Już się rozpędziłem tongue big_smile

239

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

Jak pstrągi kupuję to są z głowami i oczami, nie wiem, dlaczego takie sprzedają, skandal;). I jak te łby odkrajam to mnie dreszcz przechodzi, fuj.

240

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

w zapierdzialych kalesonach - nie męskie masz rację big_smile
w czystych upranych - męskie

Nawet uprane nie męskie.  Wogole co tu dużo dyskutować fotel jest dla kobiety ona w nim siedzieć powinna i rozkazywać jako głową rodziny, a facet to powinien w domu  dużo robić, więc się nie wymądrzaj tylko idź obiad gotować do garów  big_smile

Już się rozpędziłem tongue big_smile

Bardzo dobrze, po drodze odkurz dywany i kurze poscieraj big_smile

241

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Wiem big_smile

Dlatego, że jestem świadomy pierwotnego, uwarunkowanego genetycznie pochodzenia owych reakcji, wolałbym, aby jednak kobieta widziała we mnie coś więcej, niż górę mięśni tudzież łysą małpę(w dużym uproszczeniu).Aby pociągało ją we mnie w pierwszym rzędzie jednak co innego, niż spocone plecy i napięte mięśnie.

Ale co jest złego w naturalnych instynktach, bo trochę nie kumam? Ze wzwodem też walczysz, jak się podjarasz widokiem kobiecego ciała? 

Oczywiście, że to nie jest dla mnie najważniejsza rzecz. Najbardziej cenię w moim partnerze jego inteligencję i poczucie humoru, ale... fizyczność również jest ważna.

Nie jest mowa o walce, ale o priorytetach. Nie jest najistotniejsze, aby mnie kobieta podniecała, ważne, żeby można było z nią się sensownie porozumieć. Tego samego, oczekuję w drugą stronę.

Od hipotetycznego podniecania się widokiem mojego ciała, wolałbym już, aby mnie prędzej kobieta doceniła za, powiedzmy, rozsądne gospodarowanie tym drewnem big_smile

242 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-02-09 17:28:44)

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

Przypomniała mi się historia o moim śp.  dziadku. Prosty chłop ze wsi przyjechał do nas do miasta i przywiózł kurę na rosół, tyle że... żywą. Moja rodzicielka, wymownie pukając się w czoło, wręczyła mu domowy tasaczek i wyekspediowała nad pobliski brzeg rzeki (szczęście że tam był). Tam dziadek kurę ukatrupił a potem ją patroszył big_smile.

243

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:

Coś ściemniasz z tymi kurami tongue big_smile

W jakim sensie?

Znam inną wersje , jak to ktoś idzie spać z kurami

Ja dzisiaj idę, zaraz lecę do sklepu a potem spaćku i nara:))

244

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nawet uprane nie męskie.  Wogole co tu dużo dyskutować fotel jest dla kobiety ona w nim siedzieć powinna i rozkazywać jako głową rodziny, a facet to powinien w domu  dużo robić, więc się nie wymądrzaj tylko idź obiad gotować do garów  big_smile

Już się rozpędziłem tongue big_smile

Bardzo dobrze, po drodze odkurz dywany i kurze poscieraj big_smile

Możesz pomarzyć o tym ćwiczebnie tongue

245

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:
Solaris napisał/a:

W jakim sensie?

Znam inną wersje , jak to ktoś idzie spać z kurami

Ja dzisiaj idę, zaraz lecę do sklepu a potem spaćku i nara:))

Dobranoc kury na noc  big_smile

246

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
KoralinaJones napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

Przypomniała mi się historia o moim śp.  dziadku. Prosty chłop ze wsi przyjechał do nas do miasta i przywiózł kurę na rosół, tyle że... żywą. Moja rodzicielka, wymownie pukając się w czoło, wręczyła mu domowy tasaczek i wyekspediowała nad pobliski brzeg rzeki (szczęście że tam był). Tam dziadek kurę ukatrupił a potem ją patroszył big_smile.

No co, chcial jak najświeższą przywieźć big_smile

247

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:

Znam inną wersje , jak to ktoś idzie spać z kurami

Ja dzisiaj idę, zaraz lecę do sklepu a potem spaćku i nara:))

Dobranoc kury na noc  big_smile

Wolę koguta big_smile

248

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Już się rozpędziłem tongue big_smile

Bardzo dobrze, po drodze odkurz dywany i kurze poscieraj big_smile

Możesz pomarzyć o tym ćwiczebnie tongue

Dobrze,ze marzenia som za darmo  big_smile

249

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Nigdy nie patroszyłam zwierzęcia. Nie mam problemu z pokrojeniem jakiegoś fileta na mniejsze porcje, ale jak sobie pomyślę o widoku martwych oczu, łusek, czy piór i tak dalej, to… fujka. Też wolę kupić gotowe.

Przypomniała mi się historia o moim śp.  dziadku. Prosty chłop ze wsi przyjechał do nas do miasta i przywiózł kurę na rosół, tyle że... żywą. Moja rodzicielka, wymownie pukając się w czoło, wręczyła mu domowy tasaczek i wyekspediowała nad pobliski brzeg rzeki (szczęście że tam był). Tam dziadek kurę ukatrupił a potem ją patroszył big_smile.

No co, chcial jak najświeższą przywieźć big_smile

Do dzisiaj pamiętam, jak tej kurze głowa z dziadkowej torby wystawała, kiedy do nas przyszedł big_smile.

250

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:

Jestem ciekawy, jaka byłaby reakcja tutejszych dyskutantów, gdyby nagle się ktoś pojawił, kto swój związek oraz czynności, jakie w nim wykonuje, opisałby, jako dużo bardziej zrównoważone. Ot, takie zbliżone do 50/50. Choćby to była JEDNA osoba. Ale by się tu gotowało smile

Nie ma nic złego w takim układzie, jeśli obie strony się na niego godzą. Kwestia preferencji.

A gotuje się tak czy inaczej, bo właśnie robię obiadek dla mojego mężczyzny tongue

bagienni_k napisał/a:

Muszę czy nie muszę?
A już "chcę" czy "jestem ciekaw" nic nie znaczą dzisiaj? Jakieś sztywne podziały, zasady i układy, pt. " Rzecz X robi ten, bo ją robi najlepiej". Facet sobie jajecznicy czy schabowego nie zrobi, bo mu żonka zawsze gotuje. Nie wypierze sobie gaci, bo mu żonka do pralki wsadzi i będzie gotowe. Żonka zaś nie porąbie choćby szczapy drewna, bo to "męskie zajęcie" tak samo, jak pomalowanie ściany w mieszkaniu.

Sztywne podziały to są u Ciebie, gdy mówisz, że nie ma miejsca na żadne wyłączności.

251

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
KoralinaJones napisał/a:
Solaris napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Przypomniała mi się historia o moim śp.  dziadku. Prosty chłop ze wsi przyjechał do nas do miasta i przywiózł kurę na rosół, tyle że... żywą. Moja rodzicielka, wymownie pukając się w czoło, wręczyła mu domowy tasaczek i wyekspediowała nad pobliski brzeg rzeki (szczęście że tam był). Tam dziadek kurę ukatrupił a potem ją patroszył big_smile.

No co, chcial jak najświeższą przywieźć big_smile

Do dzisiaj pamiętam, jak tej kurze głowa z dziadkowej torby wystawała, kiedy do nas przyszedł big_smile.

Biedna kura sad

252

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Zresztą, jakby człowiek nie walczył z instynktami, to wielu by po prostu się nie powstrzymało i "brało, jak leci" tudzież brało takie, które uważa za atrakcyjne. Są osobniki zaburzone, uzależnione od pewnych czynności, ale jednak przeciętny facet nie podchodzi do każdej napotkanej kobiety, na widok której może i dostaje wzwodu, ale ogranicza się co najwyżej do jakiegoś durnego tekstu czy spojrzenia.

253

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Jestem ciekawy, jaka byłaby reakcja tutejszych dyskutantów, gdyby nagle się ktoś pojawił, kto swój związek oraz czynności, jakie w nim wykonuje, opisałby, jako dużo bardziej zrównoważone. Ot, takie zbliżone do 50/50. Choćby to była JEDNA osoba. Ale by się tu gotowało smile

Nie ma nic złego w takim układzie, jeśli obie strony się na niego godzą. Kwestia preferencji.

A gotuje się tak czy inaczej, bo właśnie robię obiadek dla mojego mężczyzny tongue

bagienni_k napisał/a:

Muszę czy nie muszę?
A już "chcę" czy "jestem ciekaw" nic nie znaczą dzisiaj? Jakieś sztywne podziały, zasady i układy, pt. " Rzecz X robi ten, bo ją robi najlepiej". Facet sobie jajecznicy czy schabowego nie zrobi, bo mu żonka zawsze gotuje. Nie wypierze sobie gaci, bo mu żonka do pralki wsadzi i będzie gotowe. Żonka zaś nie porąbie choćby szczapy drewna, bo to "męskie zajęcie" tak samo, jak pomalowanie ściany w mieszkaniu.

Sztywne podziały to są u Ciebie, gdy mówisz, że nie ma miejsca na żadne wyłączności.

Ja tam lubię jego tok myślenia, że nie dzieli domowych obowiązków na męskie i damskie, jak będzie mieć żonę to ona fajnie z nim będzie mieć

254

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Solaris napisał/a:

No co, chcial jak najświeższą przywieźć big_smile

Do dzisiaj pamiętam, jak tej kurze głowa z dziadkowej torby wystawała, kiedy do nas przyszedł big_smile.

Biedna kura sad

Oj tam, biedna. Każda kura tak kończy. Te z marketu też big_smile.

255

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Do dzisiaj pamiętam, jak tej kurze głowa z dziadkowej torby wystawała, kiedy do nas przyszedł big_smile.

Biedna kura sad

Oj tam, biedna. Każda kura tak kończy. Te z marketu też big_smile.

Wiem-biedne kury sad

256

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Mrs.Happiness napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Jestem ciekawy, jaka byłaby reakcja tutejszych dyskutantów, gdyby nagle się ktoś pojawił, kto swój związek oraz czynności, jakie w nim wykonuje, opisałby, jako dużo bardziej zrównoważone. Ot, takie zbliżone do 50/50. Choćby to była JEDNA osoba. Ale by się tu gotowało smile

Nie ma nic złego w takim układzie, jeśli obie strony się na niego godzą. Kwestia preferencji.

A gotuje się tak czy inaczej, bo właśnie robię obiadek dla mojego mężczyzny tongue

bagienni_k napisał/a:

Muszę czy nie muszę?
A już "chcę" czy "jestem ciekaw" nic nie znaczą dzisiaj? Jakieś sztywne podziały, zasady i układy, pt. " Rzecz X robi ten, bo ją robi najlepiej". Facet sobie jajecznicy czy schabowego nie zrobi, bo mu żonka zawsze gotuje. Nie wypierze sobie gaci, bo mu żonka do pralki wsadzi i będzie gotowe. Żonka zaś nie porąbie choćby szczapy drewna, bo to "męskie zajęcie" tak samo, jak pomalowanie ściany w mieszkaniu.

Sztywne podziały to są u Ciebie, gdy mówisz, że nie ma miejsca na żadne wyłączności.


Sztywne podziały są wtedy, jak jedna osoba odpowiada wyłącznie za X, druga za Y, bez możliwości negocjacji. Dlatego tak mnie to pranie zainteresowało. Wyobraziłem sobie parę dorosłych ludzi, gdzie przez ileś tam lat wyłącznie jedna osoba zajmowała się tym praniem, zaś druga czyszczeniem kibla. No, niedorzeczne, jak dla MNIE.

Rozumiem, że on też kiedyś ten obiad Ci ugotuje?

257

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bardzo dobrze, po drodze odkurz dywany i kurze poscieraj big_smile

Możesz pomarzyć o tym ćwiczebnie tongue

Dobrze,ze marzenia som za darmo  big_smile

Lutnięcie też jest tongue

258

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
Solaris napisał/a:
bagienni_k napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja lubie jeść ryby, ale nie lubię patroszyć, bleee.
Mam znajomego, który łowi i już przynosi mi gotowe, oskrobane nawet. Inaczej bym nie wzięła.
Pamiętam jak na wsi gdy na wakcje jezdziłam do dziadkow, dziadek zabijal kurę a ciotka albo babcia patroszyła. To zawsze było "babskie zajęcie". Ja dziękuję za takie zajęcia big_smile

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile
Myślę, że jak miałabym częściej styczność i jakbym musiała to w koncu bym patroszyła. Do wszystkiego można przywyknąć:))


Tak, współczesne pokolenie miastowe big_smile : kura z tacki, mleko z kartonu smile

Ktoś tutaj kiedyś pił mleko od krowy bezpośrednio po udoju? Poza pasławkiem smile


Jako dziecko łowiłem ryby przez kilkanaście lat, więc czasami się zabierało do domu połów. Za resztę "znieczulicy" raczej odpowiada kierunek studiów czy też późniejsza aktywność. Różne rzeczy się robiło na zajęciach praktycznych..

259

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Możesz pomarzyć o tym ćwiczebnie tongue

Dobrze,ze marzenia som za darmo  big_smile

Lutnięcie też jest tongue

Wiem,ze jest  big_smile

260

Odp: Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?
bagienni_k napisał/a:
Solaris napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Dało się? Dało!

Twarde te nasze babki były - potrafiły znieść widok flaków czy krwi smile

A dlaczego miało się nie dac?:) Na wsi chowane to od małego przyzwyczajone do takich widoków. Ja z miasta i kurę z lodowki biorę a nie z kurnika big_smile
Myślę, że jak miałabym częściej styczność i jakbym musiała to w koncu bym patroszyła. Do wszystkiego można przywyknąć:))


Tak, współczesne pokolenie miastowe big_smile : kura z tacki, mleko z kartonu smile

Ktoś tutaj kiedyś pił mleko od krowy bezpośrednio po udoju? Poza pasławkiem smile


.

Ja. I oddam życie za takie mleko - ciepłe, jeszcze z pianką. Śmierdzące.

Posty [ 196 do 260 z 692 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wykonujecie takie czynności dla swoich mężów ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026