Ja mam tylko jedno dziecko z wygody i lenistwa, bo bym świadomie nie miała więcej dzieci(chyba,że z wpadki) ale decydować się świadomie na dużo dzieciaków i zapierdzielac 24 na dobę, drzeć morda na porodówka to już napewno bym świadomie i dobrowolnie tego nie planowała- raz se rodziłam i podziękuję za takie "atrakcje"... kobiety to nie som zające doświadczalne,żeby się miały mnożyć na potęgę, bo jest spadek dzietnosci, a co mnie to goffno interesuje? To ja oraz inne kobiety mamy się zarobić robota przy gromadce dzieciaków, bo np Afrykanki maja wiecej dzieci? To jak one mają np po 12 na jedną kobietę,to my musimy mieć rozumiem po 13 albo najlepiej po 20,zeby przebić ich liczbę jak czytam tak durne komentarze niektórych facetów "ze Afryka nas dziećmi zaleje swoimi ". No i co z tego? To jest jakiś konkurs na świecie "na to który naród wiecej dzieci se naklepie" ? Bo nie rozumiem? Co mnie to goffno obchodzi,że Polaków będzie mniej od np mieszkańców Somalii czy Pakistanu?
Hmm może to jest kwestia mody, mała dzietność. Może nastanie niebawem taka moda wśród białych, że będą się rozmnażać na potęgę jeszcze.
133 2025-12-02 13:14:20 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-12-02 13:18:43)
Hmm może to jest kwestia mody, mała dzietność. Może nastanie niebawem taka moda wśród białych, że będą się rozmnażać na potęgę jeszcze.
Watpie im więcej dzieci tym więcej roboty dla kobiety i tym mniej czasu wolnego. Ja to sobie mogę porównać np jedno dziecko a dwojka/trójka dzieci
Kobieta ma jedno dziecko, jedno dziecko w dzień ma drzemke kobieta może sobie odespać nieprzespana noc. Kobieta ma dwoje dzieci młodsze ma drzemke,kobieta nie może odespać nieprzespanej nocy ,bo.musi zajmować się starszym dzieckiem
Kobieta ma jedno dziecko chce iść do pracy zapłaci za żłobek lub nianke razy raz , ma dwoje lub więcej dzieci zapłaci razy dwa,trzy, cztery itd
Kobieta ma jedno dziecko jedno pójdzie do szkoły ma czas wolny dla siebie lub może się rozwijać zawodowo, ma więcej co z tego ze starsze pojdzie do szkoły jak w domu sie trzeba np zajac niemowlakiem i nici z czasu wolnego
A chyba najwieksza głupota to jest miec pelnoletnie lub prawie pelnoletnie dziecko i znowu w ciąże zajsc masakra i znowu od nowa 18 lat prawnej odpowiedzialnosci. Jak moja corka bedzie miec w UK 16 lat to ja bede miec 39 a jak 18 to 41 lat,wiec mam nadzieje jeszcze sobie z zycia pokorzystam, a tak jakbym miala miec teraz znowu dziecko to te mlodsze by miało 18 lat to ja bym juz byla stara babcia po 60 tce i bym sie mogla polozyc do trumny albo w najlepszym wypadku na szpitalne łóżko, a nie korzystac z życia, wiec co to za zycie cale zycie zajmowac sie dziecmi,a potem se umrzeć? Bez sensu ![]()
Spadek dzietności ma miejsce również a Australii - czyli jednym z najbogatszych krajów świata. Także argument ekonomiczny, tak często podnoszony u nas, nie jest prawdziwy. Tam powodu upatrują m.in w social mediach i tym jak one kształtują młodych ludzi. Niedawno przeforsowali tam prawo, które chcą wprowadzić jeszcze w tym roku, według którego osoby poniżej 16 roku życia nie mogą tworzyć kont na portalach społecznościowych. Istniejące konta będą musiały zostać usunięte. Chcą to też rozszerzyć na....gry. I w zasadzie wszystko co umożliwia bezpośrednią interakcję online.
A poniżej 170 też? Męskość to siła fizyczna nie tylko PESEL.
Chyba ci peron odjechał Smutna. Wątek jest o spadającej dzietności i związków małżeńskich. Ta tendencja ma miejsce nie tylko w Polsce, a dotyczy każdego rozwiniętego kraju na globie. W różnych miejscach panują różne przekonania co do przyczyn i różne kraje starają się z tym walczyć. Czasem wprost - wprowadzając bonifikaty i socjal, a czasem rozgrywając grę długofalowo pod pozorem opieki i bezpieczeństwa, bo państwo chce mieć monopol na kształtowanie postaw i wzorców społecznych. Zobaczymy jak na takim posunięciu wyjdą Australijczycy za kilka-kilkanaście lat. Bo to co robią to wymuszanie interakcji IRL i monopol w kształtowaniu młodych.
Chyba ci peron odjechał Smutna. Wątek jest o spadającej dzietności i związków małżeńskich. Ta tendencja ma miejsce nie tylko w Polsce, a dotyczy każdego rozwiniętego kraju na globie. W różnych miejscach panują różne przekonania co do przyczyn i różne kraje starają się z tym walczyć. Czasem wprost - wprowadzając bonifikaty i socjal, a czasem rozgrywając grę długofalowo pod pozorem opieki i bezpieczeństwa, bo państwo chce mieć monopol na kształtowanie postaw i wzorców społecznych. Zobaczymy jak na takim posunięciu wyjdą Australijczycy za kilka-kilkanaście lat. Bo to co robią to wymuszanie interakcji IRL i monopol w kształtowaniu młodych.
Kraje rozwiniete =madrzejsi ludzie czyli tacy co mysla mozgiem,a nie czyms innym. Dzieki niskiej dzietnosci Europa nie jest biedna, tak jak Afryka. Wiecej ludzi to sie rowna problemy z miejscem pracy oraz z mieszkaniami, przeludnienie jest tak samo złe co spadek liczby ludnosci. W krajach gdzie dzieci rodzi sie najmniej jest najwieksza technologia np taka Japonia jest z technologia sto lat do przodu, a taka Afryka to 100 lat wstecz cofnieta i oczywiście Polacy muszą brac przyklad z Afryki i biadolic, ze nas jest coraz mniej ![]()
Ja mam tylko jedno dziecko z wygody i lenistwa, bo bym świadomie nie miała więcej dzieci(chyba,że z wpadki) ale decydować się świadomie na dużo dzieciaków i zapierdzielac 24 na dobę, drzeć morda na porodówka to już napewno bym świadomie i dobrowolnie tego nie planowała- raz se rodziłam i podziękuję za takie "atrakcje"... kobiety to nie som zające doświadczalne,żeby się miały mnożyć na potęgę, bo jest spadek dzietnosci, a co mnie to goffno interesuje? To ja oraz inne kobiety mamy się zarobić robota przy gromadce dzieciaków, bo np Afrykanki maja wiecej dzieci? To jak one mają np po 12 na jedną kobietę,to my musimy mieć rozumiem po 13 albo najlepiej po 20,zeby przebić ich liczbę jak czytam tak durne komentarze niektórych facetów "ze Afryka nas dziećmi zaleje swoimi ". No i co z tego? To jest jakiś konkurs na świecie "na to który naród wiecej dzieci se naklepie" ? Bo nie rozumiem? Co mnie to goffno obchodzi,że Polaków będzie mniej od np mieszkańców Somalii czy Pakistanu?
przeciez mialas 3 dzieci, a teraz jedno?
Julia life in UK napisał/a:Ja mam tylko jedno dziecko z wygody i lenistwa, bo bym świadomie nie miała więcej dzieci(chyba,że z wpadki) ale decydować się świadomie na dużo dzieciaków i zapierdzielac 24 na dobę, drzeć morda na porodówka to już napewno bym świadomie i dobrowolnie tego nie planowała- raz se rodziłam i podziękuję za takie "atrakcje"... kobiety to nie som zające doświadczalne,żeby się miały mnożyć na potęgę, bo jest spadek dzietnosci, a co mnie to goffno interesuje? To ja oraz inne kobiety mamy się zarobić robota przy gromadce dzieciaków, bo np Afrykanki maja wiecej dzieci? To jak one mają np po 12 na jedną kobietę,to my musimy mieć rozumiem po 13 albo najlepiej po 20,zeby przebić ich liczbę jak czytam tak durne komentarze niektórych facetów "ze Afryka nas dziećmi zaleje swoimi ". No i co z tego? To jest jakiś konkurs na świecie "na to który naród wiecej dzieci se naklepie" ? Bo nie rozumiem? Co mnie to goffno obchodzi,że Polaków będzie mniej od np mieszkańców Somalii czy Pakistanu?
przeciez mialas 3 dzieci, a teraz jedno?
Kiedy ja mialam trojke dzieci ?
mam jedno dziecko caly czas
139 2025-12-03 13:36:16 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-12-03 13:42:56)
A chyba najwieksza głupota to jest miec pelnoletnie lub prawie pelnoletnie dziecko i znowu w ciąże zajsc masakra i znowu od nowa 18 lat prawnej odpowiedzialnosci. Jak moja corka bedzie miec w UK 16 lat to ja bede miec 39 a jak 18 to 41 lat,wiec mam nadzieje jeszcze sobie z zycia pokorzystam, a tak jakbym miala miec teraz znowu dziecko to te mlodsze by miało 18 lat to ja bym juz byla stara babcia po 60 tce i bym sie mogla polozyc do trumny albo w najlepszym wypadku na szpitalne łóżko, a nie korzystac z życia, wiec co to za zycie cale zycie zajmowac sie dziecmi,a potem se umrzeć? Bez sensu
No, wydaje się to głupie, ale jeśli dopiero w takim wieku kogoś poznasz, stworzysz z nim konkretny związek, i ten ktoś chce mieć z tobą wspólne dziecko, a przypuśćmy że nie ma swojego z poprzednich związków?
Więcej dzieci to więcej roboty, ale też więcej miłości, więcej osób do kochania, tak to sobie wyobrażam - może źle.
60 lat to jeszcze nie jest wiek trumienny, tak dopiero od 75 roku życia spada forma. ![]()
Chyba ci peron odjechał Smutna. Wątek jest o spadającej dzietności i związków małżeńskich. Ta tendencja ma miejsce nie tylko w Polsce, a dotyczy każdego rozwiniętego kraju na globie. W różnych miejscach panują różne przekonania co do przyczyn i różne kraje starają się z tym walczyć. Czasem wprost - wprowadzając bonifikaty i socjal, a czasem rozgrywając grę długofalowo pod pozorem opieki i bezpieczeństwa, bo państwo chce mieć monopol na kształtowanie postaw i wzorców społecznych. Zobaczymy jak na takim posunięciu wyjdą Australijczycy za kilka-kilkanaście lat. Bo to co robią to wymuszanie interakcji IRL i monopol w kształtowaniu młodych.
Ale ja wolę rozmowę o manletach. To też takie jakby dzieci, ale wzrostem.
moim zdaniem osoby manleckie powinny przebierać się zadzueci i mieszkać z singlami, żeby single zobaczyli jak fajnie mieć dziecko. Taki pocieszny maluszek w domu.
141 2025-12-03 14:14:21 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-12-03 14:23:51)
Julia life in UK napisał/a:A chyba najwieksza głupota to jest miec pelnoletnie lub prawie pelnoletnie dziecko i znowu w ciąże zajsc masakra i znowu od nowa 18 lat prawnej odpowiedzialnosci. Jak moja corka bedzie miec w UK 16 lat to ja bede miec 39 a jak 18 to 41 lat,wiec mam nadzieje jeszcze sobie z zycia pokorzystam, a tak jakbym miala miec teraz znowu dziecko to te mlodsze by miało 18 lat to ja bym juz byla stara babcia po 60 tce i bym sie mogla polozyc do trumny albo w najlepszym wypadku na szpitalne łóżko, a nie korzystac z życia, wiec co to za zycie cale zycie zajmowac sie dziecmi,a potem se umrzeć? Bez sensu
No, wydaje się to głupie, ale jeśli dopiero w takim wieku kogoś poznasz, stworzysz z nim konkretny związek, i ten ktoś chce mieć z tobą wspólne dziecko, a przypuśćmy że nie ma swojego z poprzednich związków?
Więcej dzieci to więcej roboty, ale też więcej miłości, więcej osób do kochania, tak to sobie wyobrażam - może źle.
60 lat to jeszcze nie jest wiek trumienny, tak dopiero od 75 roku życia spada forma.
Jezeli to.jest pierwsze dziecko to co innego,poniewaz taka osoba korzystala z wolności życia w wieku 20-30 kilku lat. Natomiast ja pisze o sytuacji, gdzie kobieta ma pierwsze dziecko w wieku 20 kilku lat,a pozniej jeszcze kolejne w wieku ok 40 lat. Nic nie traca z wolności kobiety,ktore dziecko urodzily w wieku 20 kilku lat, bo sobie nadrobia ok 40 stki,gdzie wiekszosc osob jeszcze w miarę zdrowo funcjonuje i ma czas i sily na hobby,podroze,imprezy itd. Tak samo nic nie traca wolności kobiety, ktore swoje pierwsze dziecko urodzily w wieku ok 40 lat,poniewaz one juz sie z dobre minimum 10 lat zdarzyly wybawic za mlodosci... traca wolność te kobiety,ktore pierwsze dziecko urodzily w wieku 20 kilku lat ,a drugie w wieku ok 40 lat,bo takie ani za mlodu ani w wieku srednim nie będą korzystać z wolnosci, a jak to drugie dziecko będzie pelnoletnie to one już będą za stare na cieszenie się wolnością
A jeżeli ktoś ma już dziecko to uważam za glupi pomysł poznawanie kogoś bezdzietnego,bo wtedy wiadomo,że taki facet mógłby chcieć mieć wspólne dziecko, więc jak już to dużo lepiej wybrać takiego,który ma już dzieci z poprzedniego związku, wtedy można takiemu powiedzieć bez wyrzutów sumienia "ze jego geny juz chodza po swiecie" i nie miec wspolnego dziecka ![]()
142 2025-12-03 22:48:40 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-03 22:49:08)
A chyba najwieksza głupota to jest miec pelnoletnie lub prawie pelnoletnie dziecko i znowu w ciąże zajsc masakra i znowu od nowa 18 lat prawnej odpowiedzialnosci. Jak moja corka bedzie miec w UK 16 lat to ja bede miec 39 a jak 18 to 41 lat,wiec mam nadzieje jeszcze sobie z zycia pokorzystam, a tak jakbym miala miec teraz znowu dziecko to te mlodsze by miało 18 lat to ja bym juz byla stara babcia po 60 tce i bym sie mogla polozyc do trumny albo w najlepszym wypadku na szpitalne łóżko, a nie korzystac z życia, wiec co to za zycie cale zycie zajmowac sie dziecmi,a potem se umrzeć? Bez sensu
O kurcze, Julia, jaka trafna puenta!
A jeżeli ktoś ma już dziecko to uważam za glupi pomysł poznawanie kogoś bezdzietnego,bo wtedy wiadomo,że taki facet mógłby chcieć mieć wspólne dziecko, więc jak już to dużo lepiej wybrać takiego,który ma już dzieci z poprzedniego związku, wtedy można takiemu powiedzieć bez wyrzutów sumienia "ze jego geny juz chodza po swiecie" i nie miec wspolnego dziecka
Zgadzam się.