Bo obecnie tam jestem i mi Wi-Fi randomowo przypisalo IP jakiegos uzytkownika w 2021 roku zbanowanego przez Isabelle z komentarzem "Z sympatii do Ciebie radze Ci skontaktowac sie ze specjalista od zaburzen psychicznych" a opis twoich dyspozycji wpisuje sie w tresc tego bana ![]()
66 2025-03-23 16:16:58 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-03-23 16:18:13)
Autentyczną radość? wątpię bardzo, raczej tzw radochę, a to nie to samo.
kiedyś z ciekawości zajrzałam na cafeterię i były tam wszelkie warunki do tworzenia śmietnika- zakładanie wielu watków mało znaczących przez stałych bywalców zniszczy każde forum, tak jak zgoda na multikonta
wiec pewnie ktos się obudził.
na tym forum watki cafejkowe miały swoje miejsce i każde piee..o Szopenie tam było przenoszone, gdzie ludzie bawili się we własnym gronie i całkiem fajne, jak pamiętam
natomiast siłą forum były nowe osoby, które przybywały tu ze swoimi prawdziwymi historiami. Bo zycie przerasta rzeczywistość, o ile ktoś wychodzi z domu, oczywiście
te osoby często tu zostawały, czasem coś dopisywały do prawdziwych historii innych ludzi na zakręcie. to działało.
PS swoją drogą, zdolności w zakresie słowa pisanego i tworzenia fikcji literackich można lepiej zagospodarować.
nie warto mieszać ich z realnym światem- tu uwaga, świat wirtualny- czyli osoby poznawane w necie - jest jak najbardziej realny emocjonalnie, chociaż wiele osób nie chce tego przyjąć do wiadomości.
internet to narzedzie- jak kiedyś tamtamy, gońcy, listy itd.
emocje są prawdziwe.
zostaw więc LL w spokoju, ma powód by zamilknąć widocznie.
napisz coś od siebie- kwiatuszku: gdzie jesteś, w jakim życiowym punkcie, czemu w domu siedzisz i nie masz za wielu przyjaciół- to będzie ciekawsze niż szarpanie się z jakąś uczestniczką.
Po pierwsze, gdzie widzisz, żebym się tutaj z kimkolwiek szarpała? Zadałam jedynie pytanie dotyczące jednej z użytkowniczek – wyłącznie z czystej ciekawości, bez żadnych złych intencji.
Po drugie, uważam, że to, czy ktoś odpowiada na realny problem danej osoby, czy na fikcyjną historię, w gruncie rzeczy niewiele zmienia. To jest internet – przejmowanie się każdą treścią dosłownie to trochę tak, jakby traktować paradokumenty telewizyjne jako rzeczywistość. Warto umieć oddzielić ludzi od kreowanych przez nich postaci. Od najmłodszych lat czytamy i oglądamy fikcję, a potem na jej podstawie piszemy opowiadania, rozprawki i inne teksty. Bez względu na to, czy historia jest prawdziwa, czy nie, zawsze można z niej coś wynieść – nauczyć się czegoś lub dostrzec problem, który realnie może dotyczyć innych. To, że ktoś opisał wymyśloną sytuację, nie oznacza, że podobne problemy nie istnieją w rzeczywistości.
Po trzecie, nie mam pojęcia, w jaki inny sposób mogłabym wykorzystać moje ulubione zdolności poza pisaniem fikcyjnych historii na forach. Zresztą żeby nie było, jak już pisałam, praktycznie już nic wymyślam. Nie mam weny, nie ma gdzie, ciągle ci sami ludzie odpisują itp. itd. Jeszcze z 10 lat temu mogłam przechodzić z forów na fora, teraz to już nie te czasy, bo poza tym forum praktycznie już nic nie ma.
Po czwarte, jeśli chodzi o dzielenie się swoim życiem prywatnym – gdybym miała pisać o sobie zamiast tworzyć historie, niewiele bym miała do powiedzenia. O czym miałabym pisać? O tym, że codziennie chodzę do pracy, spędzam tam osiem godzin, wracam do domu i na tym kończy się mój dzień? Tak już po prostu mam i nic z tym nie zrobię. Moje podejście do życia? Przeżyć je jakoś – i tyle.
Bo obecnie tam jestem i mi Wi-Fi randomowo przypisalo IP jakiegos uzytkownika w 2021 roku zbanowanego przez Isabelle z komentarzem "Z sympatii do Ciebie radze Ci skontaktowac sie ze specjalista od zaburzen psychicznych" a opis twoich dyspozycji wpisuje sie w tresc tego bana
W 2021r nawet mnie tutaj nie było.
czy ta osoba żyje?
Nie.
kwiatek113 napisał/a:czy ta osoba żyje?
Nie.
Odpowiedziała Biała Dama.
kwiatek113 napisał/a:czy ta osoba żyje?
Nie.
Jej witamy z powrotem ![]()
Lady Loka napisał/a:kwiatek113 napisał/a:czy ta osoba żyje?
Nie.
Jej witamy z powrotem
Nie wracam nigdzie. Uważam takie rozkminy na totalnie nie na miejscu. Jak ktoś mogł wpaśc na tak debilny pomysł, że umarłam bo się na forum nie odzywam to nie wiem. Wiele osób z forum odeszło od kiedy ja tu zaczęlam pisac i w życiu nie zastanawialabym się czy ktoś nie pisze, bo umarł. A już na pewno nie wpadłabym na szukanie ich w Google. Nie wiem co trzeba mieć w głowie. A raczej wiem, bo wiem kim jest Kwiatuszek. Uważalabym na takie kwiatuszki, bo bywają trujące.
Julia life in UK napisał/a:Lady Loka napisał/a:Nie.
Jej witamy z powrotem
Nie wracam nigdzie. Uważam takie rozkminy na totalnie nie na miejscu. Jak ktoś mogł wpaśc na tak debilny pomysł, że umarłam bo się na forum nie odzywam to nie wiem. Wiele osób z forum odeszło od kiedy ja tu zaczęlam pisac i w życiu nie zastanawialabym się czy ktoś nie pisze, bo umarł. A już na pewno nie wpadłabym na szukanie ich w Google. Nie wiem co trzeba mieć w głowie. A raczej wiem, bo wiem kim jest Kwiatuszek. Uważalabym na takie kwiatuszki, bo bywają trujące.
No tak masz racje. Ja tez nie mysle ,ze ktos umarl tylko dlatego,ze kogos tu nie ma. A kim jest ten kwiatek ?
No tak masz racje. Ja tez nie mysle ,ze ktos umarl tylko dlatego,ze kogos tu nie ma. A kim jest ten kwiatek ?
To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysły ![]()
No tak masz racje. Ja tez nie mysle ,ze ktos umarl tylko dlatego,ze kogos tu nie ma. A kim jest ten kwiatek ?
To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysły
Niewiem. Zgaduje ,ze to Rita ![]()
Julia life in UK napisał/a:Lady Loka napisał/a:Nie.
Jej witamy z powrotem
Nie wracam nigdzie. Uważam takie rozkminy na totalnie nie na miejscu. Jak ktoś mogł wpaśc na tak debilny pomysł, że umarłam bo się na forum nie odzywam to nie wiem. Wiele osób z forum odeszło od kiedy ja tu zaczęlam pisac i w życiu nie zastanawialabym się czy ktoś nie pisze, bo umarł. A już na pewno nie wpadłabym na szukanie ich w Google. Nie wiem co trzeba mieć w głowie. A raczej wiem, bo wiem kim jest Kwiatuszek. Uważalabym na takie kwiatuszki, bo bywają trujące.
Być może wiele osób odeszło, ale czy to moja wina, że na obu forach w moich tematach ty zawsze byłaś nadaktywna, więc to oczywiste, że brak nadaktywnej osoby po prostu najbardziej rzuca się w oczy ? Jesteś już w internecie pod tym nickiem bardzo długi czas. Natomiast ludzka ciekawość po prostu nie lubi zostawiać niczego bez odpowiedzi. Zaczyna pisać wtedy różne możliwe wytłumaczenia, od niedorzecznych po bardzo prawdopodobne.
Lady Loka napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Jej witamy z powrotem
Nie wracam nigdzie. Uważam takie rozkminy na totalnie nie na miejscu. Jak ktoś mogł wpaśc na tak debilny pomysł, że umarłam bo się na forum nie odzywam to nie wiem. Wiele osób z forum odeszło od kiedy ja tu zaczęlam pisac i w życiu nie zastanawialabym się czy ktoś nie pisze, bo umarł. A już na pewno nie wpadłabym na szukanie ich w Google. Nie wiem co trzeba mieć w głowie. A raczej wiem, bo wiem kim jest Kwiatuszek. Uważalabym na takie kwiatuszki, bo bywają trujące.
Być może wiele osób odeszło, ale czy to moja wina, że na obu forach w moich tematach ty zawsze byłaś nadaktywna, więc to oczywiste, że brak nadaktywnej osoby po prostu najbardziej rzuca się w oczy ? Jesteś już w internecie pod tym nickiem bardzo długi czas. Natomiast ludzka ciekawość po prostu nie lubi zostawiać niczego bez odpowiedzi. Zaczyna pisać wtedy różne możliwe wytłumaczenia, od niedorzecznych po bardzo prawdopodobne.
Lady Looki tu nie ma juz dlugi czas dlaczego dopiero po dlugim.czasie sie nia zainteresowalas? Jak Ci zginie ktos z rodziny to tez pójdziesz na policje dopiero po 5 miesiącach od zaginiecia i powiesz ,ze sie martwisz ?
kwiatek113 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Nie wracam nigdzie. Uważam takie rozkminy na totalnie nie na miejscu. Jak ktoś mogł wpaśc na tak debilny pomysł, że umarłam bo się na forum nie odzywam to nie wiem. Wiele osób z forum odeszło od kiedy ja tu zaczęlam pisac i w życiu nie zastanawialabym się czy ktoś nie pisze, bo umarł. A już na pewno nie wpadłabym na szukanie ich w Google. Nie wiem co trzeba mieć w głowie. A raczej wiem, bo wiem kim jest Kwiatuszek. Uważalabym na takie kwiatuszki, bo bywają trujące.
Być może wiele osób odeszło, ale czy to moja wina, że na obu forach w moich tematach ty zawsze byłaś nadaktywna, więc to oczywiste, że brak nadaktywnej osoby po prostu najbardziej rzuca się w oczy ? Jesteś już w internecie pod tym nickiem bardzo długi czas. Natomiast ludzka ciekawość po prostu nie lubi zostawiać niczego bez odpowiedzi. Zaczyna pisać wtedy różne możliwe wytłumaczenia, od niedorzecznych po bardzo prawdopodobne.
Lady Looki tu nie ma juz dlugi czas dlaczego dopiero po dlugim.czasie sie nia zainteresowalas? Jak Ci zginie ktos z rodziny to tez pójdziesz na policje dopiero po 5 miesiącach od zaginiecia i powiesz ,ze sie martwisz ?
Co innego postać internetowa której nie znam osobiście, a co innego ktoś z kim masz do czynienia na co dzień. Już widzę, że ją przywołałam tutaj, ciekawa jestem czy to dlatego że ona tu jest pod innym nickiem, czy dlatego że rzeczywiście ktoś napisał do niej maila że jest taki i taki temat o niej tutaj na forum.
Czyli to Ty jesteś autorką tych bardzo zbliżonych do siebie stylem pisania tematów?
No tak masz racje. Ja tez nie mysle ,ze ktos umarl tylko dlatego,ze kogos tu nie ma. A kim jest ten kwiatek ?
To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysły
Ach ta wasza numerologia
Chyba ktoś tu jakiegoś Etera się naoglądał.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Być może wiele osób odeszło, ale czy to moja wina, że na obu forach w moich tematach ty zawsze byłaś nadaktywna, więc to oczywiste, że brak nadaktywnej osoby po prostu najbardziej rzuca się w oczy ? Jesteś już w internecie pod tym nickiem bardzo długi czas. Natomiast ludzka ciekawość po prostu nie lubi zostawiać niczego bez odpowiedzi. Zaczyna pisać wtedy różne możliwe wytłumaczenia, od niedorzecznych po bardzo prawdopodobne.
Lady Looki tu nie ma juz dlugi czas dlaczego dopiero po dlugim.czasie sie nia zainteresowalas? Jak Ci zginie ktos z rodziny to tez pójdziesz na policje dopiero po 5 miesiącach od zaginiecia i powiesz ,ze sie martwisz ?
Co innego postać internetowa której nie znam osobiście, a co innego ktoś z kim masz do czynienia na co dzień. Już widzę, że ją przywołałam tutaj, ciekawa jestem czy to dlatego że ona tu jest pod innym nickiem, czy dlatego że rzeczywiście ktoś napisał do niej maila że jest taki i taki temat o niej tutaj na forum.
Dlaczego miala by tu siedzieć pod innym nickiem?
Czyli to Ty jesteś autorką tych bardzo zbliżonych do siebie stylem pisania tematów?
Myślę, że tematy moje były dosyć różnorodne od takich gdzie rzeczywiście nie trzeba się wysilać żeby się domyśleć że pisała to jedna i ta sama ręka, po takie które nie miały kompletnie nic wspólnego z poprzednimi i większość traktowała je poważnie, ale jak już pisałam nie mam chęci i smykałki do wymyślania kolejnych wątków.
kwiatek113 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Lady Looki tu nie ma juz dlugi czas dlaczego dopiero po dlugim.czasie sie nia zainteresowalas? Jak Ci zginie ktos z rodziny to tez pójdziesz na policje dopiero po 5 miesiącach od zaginiecia i powiesz ,ze sie martwisz ?
Co innego postać internetowa której nie znam osobiście, a co innego ktoś z kim masz do czynienia na co dzień. Już widzę, że ją przywołałam tutaj, ciekawa jestem czy to dlatego że ona tu jest pod innym nickiem, czy dlatego że rzeczywiście ktoś napisał do niej maila że jest taki i taki temat o niej tutaj na forum.
Dlaczego miala by tu siedzieć pod innym nickiem?
No to jest po prostu jedna z dwóch opcji. Druga taka, że ktoś do niej napisał. Oczywiście można zakładać że to czysty przypadek, że akurat teraz po pół roku weszła na forum i akurat do tego tematu, ale jakoś w przypadki nie wierzę, więc musiała być jakoś poinformowana.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Co innego postać internetowa której nie znam osobiście, a co innego ktoś z kim masz do czynienia na co dzień. Już widzę, że ją przywołałam tutaj, ciekawa jestem czy to dlatego że ona tu jest pod innym nickiem, czy dlatego że rzeczywiście ktoś napisał do niej maila że jest taki i taki temat o niej tutaj na forum.
Dlaczego miala by tu siedzieć pod innym nickiem?
No to jest po prostu jedna z dwóch opcji. Druga taka, że ktoś do niej napisał. Oczywiście można zakładać że to czysty przypadek, że akurat teraz po pół roku weszła na forum i akurat do tego tematu, ale jakoś w przypadki nie wierzę, więc musiała być jakoś poinformowana.
Niewiem może a czy to ważne ?
kwiatek113 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Dlaczego miala by tu siedzieć pod innym nickiem?
No to jest po prostu jedna z dwóch opcji. Druga taka, że ktoś do niej napisał. Oczywiście można zakładać że to czysty przypadek, że akurat teraz po pół roku weszła na forum i akurat do tego tematu, ale jakoś w przypadki nie wierzę, więc musiała być jakoś poinformowana.
Niewiem może a czy to ważne ?
Absolutnie nie.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:No to jest po prostu jedna z dwóch opcji. Druga taka, że ktoś do niej napisał. Oczywiście można zakładać że to czysty przypadek, że akurat teraz po pół roku weszła na forum i akurat do tego tematu, ale jakoś w przypadki nie wierzę, więc musiała być jakoś poinformowana.
Niewiem może a czy to ważne ?
Absolutnie nie.
To jak nieważne to nie ma problemu
87 2025-03-23 21:48:07 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-03-23 21:58:16)
Myślę, że tematy moje były dosyć różnorodne od takich gdzie rzeczywiście nie trzeba się wysilać żeby się domyśleć że pisała to jedna i ta sama ręka, po takie które nie miały kompletnie nic wspólnego z poprzednimi i większość traktowała je poważnie
Tak, wiem, też się w niektórych wypowiadałam. Czasem z ciekawości, co jeszcze wymyślisz.
Skoro tak lubisz to robić, to dlaczego bardzo szybko porzucasz kolejne tematy? Za mała widownia?
kwiatek113 napisał/a:Myślę, że tematy moje były dosyć różnorodne od takich gdzie rzeczywiście nie trzeba się wysilać żeby się domyśleć że pisała to jedna i ta sama ręka, po takie które nie miały kompletnie nic wspólnego z poprzednimi i większość traktowała je poważnie, ale jak już pisałam nie mam chęci i smykałki do wymyślania kolejnych wątków.
Tak, wiem, też się w niektórych wypowiadałam. Czasem z ciekawości, co jeszcze wymyślisz.
Skoro tak lubisz to robić, to dlaczego bardzo szybko porzucasz kolejne tematy? Za mała widownia?
Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Mrs.Happiness napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Myślę, że tematy moje były dosyć różnorodne od takich gdzie rzeczywiście nie trzeba się wysilać żeby się domyśleć że pisała to jedna i ta sama ręka, po takie które nie miały kompletnie nic wspólnego z poprzednimi i większość traktowała je poważnie, ale jak już pisałam nie mam chęci i smykałki do wymyślania kolejnych wątków.
Tak, wiem, też się w niektórych wypowiadałam. Czasem z ciekawości, co jeszcze wymyślisz.
Skoro tak lubisz to robić, to dlaczego bardzo szybko porzucasz kolejne tematy? Za mała widownia?Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Jaki był Twoj ostatni nick na kafeterii? W jakim dziale pisalas? Macierzyński?
Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Mówię o tematach, które zakładałaś w ostatnich miesiącach na forum. Całej twórczości nie dane mi było poznać.
kwiatek113 napisał/a:Mrs.Happiness napisał/a:Tak, wiem, też się w niektórych wypowiadałam. Czasem z ciekawości, co jeszcze wymyślisz.
Skoro tak lubisz to robić, to dlaczego bardzo szybko porzucasz kolejne tematy? Za mała widownia?Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Jaki był Twoj ostatni nick na kafeterii? W jakim dziale pisalas? Macierzyński?
Ostatniego swojego nicku nie powiem, bo jednak już kafeteria dawno temu zdechła, a tematy pousuwane kilka lat wstecz, więc jak ja mam niby teraz powiedzieć który był mój ostatni ? Jakieś pojedyncze tematy przetrwały, ale one są sprzed 4-5 lat. Główne moje fora to rzeczywiście macierzyński, rozwodnicy, czasami coś tam na uczuciowych pisałam.
kwiatek113 napisał/a:Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Mówię o tematach, które zakładałaś w ostatnich miesiącach na forum. Całej twórczości nie dane mi było poznać.
Ostatnie moje miesiące to już takie ewidentne starzenie się i wypalenie zawodowe pod tym względem. Nawet do tego doszło że pojawiały się pojedyncze moje tematy, które naprawdę były autentyczne.
Ostatnie moje miesiące to już takie ewidentne starzenie się i wypalenie zawodowe pod tym względem. Nawet do tego doszło że pojawiały się pojedyncze moje tematy, które naprawdę były autentyczne.
Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Rekordowe moje tematy miały po kilkanaście stron na kafeterii. Także bym nie powiedziała, że to jest szybko. Osobiście uważam, że tak 200-300 odpowiedzi jest ok, później wiadomo, że ci co wytrwali coraz bardziej mają ciebie dosyć, a nowy użytkownik który wejdzie w temat nie odpowie, bo nie wie o co chodzi, a czytać tak 200-300 odpowiedzi to musiałoby mu się nieźle nudzić. Też mi niekoniecznie chodziło mi o to żeby tworzyć jakąś modę na sukces i tematy które mają po 5000 odpowiedzi, no litości.
Jaki był Twoj ostatni nick na kafeterii? W jakim dziale pisalas? Macierzyński?
Ostatniego swojego nicku nie powiem, bo jednak już kafeteria dawno temu zdechła, a tematy pousuwane kilka lat wstecz, więc jak ja mam niby teraz powiedzieć który był mój ostatni ? Jakieś pojedyncze tematy przetrwały, ale one są sprzed 4-5 lat. Główne moje fora to rzeczywiście macierzyński, rozwodnicy, czasami coś tam na uczuciowych pisałam.
Wiem,że też pisałaś gdy ja byłam na kafe, bo mnie wspomniałaś, że tam historię wymyslam, więc jedyne nicki jakie pamiętam to Kate,bimba,roztargniona, foko loko i jeszcze ktoś zapomnialam
kwiatek113 napisał/a:Ostatnie moje miesiące to już takie ewidentne starzenie się i wypalenie zawodowe pod tym względem. Nawet do tego doszło że pojawiały się pojedyncze moje tematy, które naprawdę były autentyczne.
Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
Mrs.Happiness napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Ostatnie moje miesiące to już takie ewidentne starzenie się i wypalenie zawodowe pod tym względem. Nawet do tego doszło że pojawiały się pojedyncze moje tematy, które naprawdę były autentyczne.
Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
O czym była Twoją ostatnia historia ?
kwiatek113 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Jaki był Twoj ostatni nick na kafeterii? W jakim dziale pisalas? Macierzyński?
Ostatniego swojego nicku nie powiem, bo jednak już kafeteria dawno temu zdechła, a tematy pousuwane kilka lat wstecz, więc jak ja mam niby teraz powiedzieć który był mój ostatni ? Jakieś pojedyncze tematy przetrwały, ale one są sprzed 4-5 lat. Główne moje fora to rzeczywiście macierzyński, rozwodnicy, czasami coś tam na uczuciowych pisałam.
Wiem,że też pisałaś gdy ja byłam na kafe, bo mnie wspomniałaś, że tam historię wymyslam, więc jedyne nicki jakie pamiętam to Kate,bimba,roztargniona, foko loko i jeszcze ktoś zapomnialam
Pamiętam twoje posty o tym jak pisałaś o tym że twój narzeczony jest islamistą, później jak ty pisałaś że jesteś muzułmanką, ale taką udawaną, później jak twój narzeczony czyta dużo biblii, a później jak mnie rozbawiałaś tematem który pamiętam do dziś "Stało się, mój narzeczony chce być chrześcijaninem" no śmiechu co nie miara miałam. No, ale ja się w twoich tematach nie udzielałam, ja się ogólnie rzadko w tematach udzielałam w innych niż swoje własne. Też te użytkowniczki najbardziej zapamiętałam, najbardziej mi się mimo wszystko spodobała Bimba, nikt jej chyba tam nie lubił, ten jej chamski styl był dosyć charakterystyczny. Pamiętam jeszcze takich użytkowników jak Unlan, Dobrosołka czy Skb.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Ostatniego swojego nicku nie powiem, bo jednak już kafeteria dawno temu zdechła, a tematy pousuwane kilka lat wstecz, więc jak ja mam niby teraz powiedzieć który był mój ostatni ? Jakieś pojedyncze tematy przetrwały, ale one są sprzed 4-5 lat. Główne moje fora to rzeczywiście macierzyński, rozwodnicy, czasami coś tam na uczuciowych pisałam.
Wiem,że też pisałaś gdy ja byłam na kafe, bo mnie wspomniałaś, że tam historię wymyslam, więc jedyne nicki jakie pamiętam to Kate,bimba,roztargniona, foko loko i jeszcze ktoś zapomnialam
Pamiętam twoje posty o tym jak pisałaś o tym że twój narzeczony jest islamistą, później jak ty pisałaś że jesteś muzułmanką, ale taką udawaną, później jak twój narzeczony czyta dużo biblii, a później jak mnie rozbawiałaś tematem który pamiętam do dziś "Stało się, mój narzeczony chce być chrześcijaninem" no śmiechu co nie miara miałam. No, ale ja się w twoich tematach nie udzielałam, ja się ogólnie rzadko w tematach udzielałam w innych niż swoje własne. Też te użytkowniczki najbardziej zapamiętałam, najbardziej mi się mimo wszystko spodobała Bimba, nikt jej chyba tam nie lubił, ten jej chamski styl był dosyć charakterystyczny. Pamiętam jeszcze takich użytkowników jak Unlan, Dobrosołka czy Skb.
Unlana też pamiętam, a to był mój drugi ex ,bo później jeszcze miałam trzeciego i ostatniego też Muzulmanina
99 2025-03-23 22:56:39 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-03-23 22:58:42)
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
A to już nie jesteś aktywna? Bo mi się coś wydaje, że nadal dla nas tworzysz. Chyba, że dorobiłaś się naśladowcy?
Z tym stylem się zgadzam, też kiedyś sporo pisałam, nawet niektóre teksty publikowałam w internecie.
Choć nigdy nie wykorzystywałam swoich talentów do kreowania różnych postaci na forach.
kwiatek113 napisał/a:Mrs.Happiness napisał/a:Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
O czym była Twoją ostatnia historia ?
Nie wiem. Forum upadło już ze dwa lata temu, a przez ten czas trochę historii natworzyłam.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
O czym była Twoją ostatnia historia ?
Nie wiem. Forum upadło już ze dwa lata temu, a przez ten czas trochę historii natworzyłam.
no to ciekawie
kwiatek113 napisał/a:Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
A to już nie jesteś aktywna? Bo mi się coś wydaje, że nadal dla nas tworzysz. Chyba, że dorobiłaś się naśladowcy?
Z tym stylem się zgadzam, też kiedyś sporo pisałam, nawet niektóre teksty publikowałam w internecie.
Choć nigdy nie wykorzystywałam swoich talentów do kreowania różnych postaci na forach.
W II połowie 2024 coś tam potworzyłam, ale ewidentnie było już widać u mnie zadyszkę formy. Tematy były coraz słabiej klikalne, coraz częściej byłam rozpoznawana, coraz mniej radości czerpałam z pisania, no i wyszło jak wyszło.
kwiatek113 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Wiem,że też pisałaś gdy ja byłam na kafe, bo mnie wspomniałaś, że tam historię wymyslam, więc jedyne nicki jakie pamiętam to Kate,bimba,roztargniona, foko loko i jeszcze ktoś zapomnialam
Pamiętam twoje posty o tym jak pisałaś o tym że twój narzeczony jest islamistą, później jak ty pisałaś że jesteś muzułmanką, ale taką udawaną, później jak twój narzeczony czyta dużo biblii, a później jak mnie rozbawiałaś tematem który pamiętam do dziś "Stało się, mój narzeczony chce być chrześcijaninem" no śmiechu co nie miara miałam. No, ale ja się w twoich tematach nie udzielałam, ja się ogólnie rzadko w tematach udzielałam w innych niż swoje własne. Też te użytkowniczki najbardziej zapamiętałam, najbardziej mi się mimo wszystko spodobała Bimba, nikt jej chyba tam nie lubił, ten jej chamski styl był dosyć charakterystyczny. Pamiętam jeszcze takich użytkowników jak Unlan, Dobrosołka czy Skb.
Unlana też pamiętam, a to był mój drugi ex ,bo później jeszcze miałam trzeciego i ostatniego też Muzulmanina
No coś tam pamiętam. Nawet dodawałaś te użytkowniczki na swoją czarną listę czy coś takiego
Widzę że jako postać dosyć bogate życie prowadzisz.
Mrs.Happiness napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Ostatnie moje miesiące to już takie ewidentne starzenie się i wypalenie zawodowe pod tym względem. Nawet do tego doszło że pojawiały się pojedyncze moje tematy, które naprawdę były autentyczne.
Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
No i co teraz będziemy robić na forum jak nowych tematów nie będzie?
Czasem czułam, że historia jest mało prawdopodobna z różnych względów ( nie chcę ich wymieniać, niech to pozostanie tajemnicą) natomiast nigdy nie napisałam na forum wprost że jest zmyślona, troll czy czegoś w tym rodzaju. Po prostu zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wymyślić taka historię, potem jeszcze trzeba to ubrać w odpowiednie słowa i na końcu ciągnąć wątek odpisując na pytania. To wymaga sporo pracy, której, szczerze mówiąc, mnie nie chciałoby się wykonać. A potem autorowi zamiast podziękowania się dostaje, że jest trollem.
Pytania tematyczne nie cieszą się wzięciem, trudno jest nawiązać dyskusję na poziomie. Przez "poziom" rozumiem dialogi bez uszczypliwości, ataków personalnych, rozmowy merytoryczne w spokojnym tonie.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Pamiętam twoje posty o tym jak pisałaś o tym że twój narzeczony jest islamistą, później jak ty pisałaś że jesteś muzułmanką, ale taką udawaną, później jak twój narzeczony czyta dużo biblii, a później jak mnie rozbawiałaś tematem który pamiętam do dziś "Stało się, mój narzeczony chce być chrześcijaninem" no śmiechu co nie miara miałam. No, ale ja się w twoich tematach nie udzielałam, ja się ogólnie rzadko w tematach udzielałam w innych niż swoje własne. Też te użytkowniczki najbardziej zapamiętałam, najbardziej mi się mimo wszystko spodobała Bimba, nikt jej chyba tam nie lubił, ten jej chamski styl był dosyć charakterystyczny. Pamiętam jeszcze takich użytkowników jak Unlan, Dobrosołka czy Skb.
Unlana też pamiętam, a to był mój drugi ex ,bo później jeszcze miałam trzeciego i ostatniego też Muzulmanina
No coś tam pamiętam. Nawet dodawałaś te użytkowniczki na swoją czarną listę czy coś takiego
Widzę że jako postać dosyć bogate życie prowadzisz.
Tak moje życie było ciekawe póki nie dopadły mnie problemy ze zdrowiem, ale myślę mam nadzieję zacznę leczenie wszystko wróci do normy... no pamiętam nazywałam je wiedzmy moje kochane ![]()
kwiatek113 napisał/a:Mrs.Happiness napisał/a:Czyli co, koniec kariery pisarskiej?
Myślę, że pisarz już do końca życia pisarzem pozostanie. Na razie mogę powiedzieć, że przechodzę w stan spoczynku, bo jednak wymyślać nowe historie, które będą miały potencjał na wzmożoną dyskusyjność wcale nie jest takie proste, a pisać ciągle o tym samym jest bez sensu. Niewykluczone, ze mnie znowu kiedyś wena najdzie, aczkolwiek nateżęnie tego na pewno nie będzie już takie samo jak było kiedyś. Jedno jest pewne że przerwy potrzebuję. Nie wymyślę nic nowego i orginalnego jeżeli nie wyjdę poza swój schemat który przez lata sobie wypracowałam. Przyszłe tematy muszą byc o czymś innym i muszą być pisane kompletnie innym stylem, a zmienić styl dla pisarza wcale takie proste nie jest.
No i co teraz będziemy robić na forum jak nowych tematów nie będzie?
Czasem czułam, że historia jest mało prawdopodobna z różnych względów ( nie chcę ich wymieniać, niech to pozostanie tajemnicą) natomiast nigdy nie napisałam na forum wprost że jest zmyślona, troll czy czegoś w tym rodzaju. Po prostu zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wymyślić taka historię, potem jeszcze trzeba to ubrać w odpowiednie słowa i na końcu ciągnąć wątek odpisując na pytania. To wymaga sporo pracy, której, szczerze mówiąc, mnie nie chciałoby się wykonać. A potem autorowi zamiast podziękowania się dostaje, że jest trollem.
Pytania tematyczne nie cieszą się wzięciem, trudno jest nawiązać dyskusję na poziomie. Przez "poziom" rozumiem dialogi bez uszczypliwości, ataków personalnych, rozmowy merytoryczne w spokojnym tonie.
To forum istniało na długo przede mną, więc i pewnie będzie istniało i po mnie. Ogólnie stworzenie nośnego tematu który każdy myśli że jest prawdziwy nie jest proste, rzadko w mojej historii zdarzały się nośne tematy gdzie nikt po dłuższym czasie nie napisał "prowokacja" "troll" itp. itd. Wiadomo też że człowiek nie zawsze o wszystkim idealnie pomyśli, więc czasami zdarzały się przypadki gdzie ktoś zadał mi jakieś pytanie, a ja miałam spore trudności z wymyśleniem odpowiedzi żeby to się kleiło wszystko do kupy.
paslawek napisał/a:No tak masz racje. Ja tez nie mysle ,ze ktos umarl tylko dlatego,ze kogos tu nie ma. A kim jest ten kwiatek ?
To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysłyAch ta wasza numerologia
Chyba ktoś tu jakiegoś Etera się naoglądał.
Etera ? pierwsze widzę
W II połowie 2024 coś tam potworzyłam, ale ewidentnie było już widać u mnie zadyszkę formy. Tematy były coraz słabiej klikalne, coraz częściej byłam rozpoznawana, coraz mniej radości czerpałam z pisania, no i wyszło jak wyszło.
Wróciłam na forum pod koniec zeszłego roku, od wtedy do teraz powstało całkiem sporo fejkowych tematów.
Duża część z nich wyszła spod tych samych palców, tego jestem pewna.
Zatem albo kręcisz, żeby nie zostać do końca przejrzana przez użytkowników, albo masz poważną konkurencję.
Osobiście skłaniam się ku opcji numer jeden, ale zdaję sobie sprawę, że na pełną szczerość nie ma co liczyć.
kwiatek113 napisał/a:paslawek napisał/a:To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysłyAch ta wasza numerologia
Chyba ktoś tu jakiegoś Etera się naoglądał.
Etera ? pierwsze widzę
Jakiego etera? A co to wogole są za liczby magiczne ? ![]()
kwiatek113 napisał/a:W II połowie 2024 coś tam potworzyłam, ale ewidentnie było już widać u mnie zadyszkę formy. Tematy były coraz słabiej klikalne, coraz częściej byłam rozpoznawana, coraz mniej radości czerpałam z pisania, no i wyszło jak wyszło.
Wróciłam na forum pod koniec zeszłego roku, od wtedy do teraz powstało całkiem sporo fejkowych tematów.
Duża część z nich wyszła spod tych samych palców, tego jestem pewna.
Zatem albo kręcisz, żeby nie zostać do końca przejrzana przez użytkowników, albo masz poważną konkurencję.
Osobiście skłaniam się ku opcji numer jeden, ale zdaję sobie sprawę, że na pełną szczerość nie ma co liczyć.
Ależ ja nie piszę, że kompletnie nic nie tworzyłam, bo tworzyłam jak najbardziej. Po prostu te tematy w większości były słabe i daleko im było do bycia nośnymi.
kwiatek113 napisał/a:paslawek napisał/a:To może matematycznie to rozwiązać jak równanie
113 liczba w nicku
11+3=14
1+13=14
1+1+3=5
hmmm ?
jakieś pomysłyAch ta wasza numerologia
Chyba ktoś tu jakiegoś Etera się naoglądał.
Etera ? pierwsze widzę
Taki facet od katastroficznych opowieści z YT który ma jakąś obsesję na punkcie liczb. Generalnie szurski kanał niewarty piksela. Ale jak tak zacząłęś dodawać liczby z mojego nicku które są całkowicie przypadkowe i doszukiwać się jakiś prawidłowości to już trochę zapachniało mi tym Eterem.
Ależ ja nie piszę, że kompletnie nic nie tworzyłam, bo tworzyłam jak najbardziej. Po prostu te tematy w większości były słabe i daleko im było do bycia nośnymi.
Czyli przyznajesz wprost, że nadal jesteś aktywna?
Swoją drogą, nie myślałaś o pisaniu opowiadań?
paslawek napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Ach ta wasza numerologia
Chyba ktoś tu jakiegoś Etera się naoglądał.
Etera ? pierwsze widzę
Jakiego etera? A co to wogole są za liczby magiczne ?
Taki szurski kanał na YT gościa zafascynowanego katastrofami.
Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly ![]()
Julia life in UK napisał/a:paslawek napisał/a:Etera ? pierwsze widzę
Jakiego etera? A co to wogole są za liczby magiczne ?
Taki szurski kanał na YT gościa zafascynowanego katastrofami.
Ja nie lubię katastrof kiedyś o samolocie coś ogladalam
kwiatek113 napisał/a:Ależ ja nie piszę, że kompletnie nic nie tworzyłam, bo tworzyłam jak najbardziej. Po prostu te tematy w większości były słabe i daleko im było do bycia nośnymi.
Czyli przyznajesz wprost, że nadal jesteś aktywna?
Swoją drogą, nie myślałaś o pisaniu opowiadań?
Aktywna ? Co to znaczy aktywna ? W tym miesiącu nic nie stworzyłam.
Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly
Pamiętam to doskonale. To, że ci się chciało takie historie pisać to jedno, ale na tyle stron i to jeszcze co kilka dni ? Nawet w swoim najlepszym primie tak bym nie potrafiła.
Julia life in UK napisał/a:Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly
Pamiętam to doskonale. To, że ci się chciało takie historie pisać to jedno, ale na tyle stron i to jeszcze co kilka dni ? Nawet w swoim najlepszym primie tak bym nie potrafiła.
Tylko,że to nie były historie ja naprawdę byłam z Muzulmaninem tylko,że wtedy miałam kryzys wiary. To,że lubię kontrowersyjne tematy to już inna sprawa ![]()
Aktywna ? Co to znaczy aktywna ? W tym miesiącu nic nie stworzyłam.
Wcześniej napisałaś, że tworzyłaś coś w drugiej połowie zeszłego roku.
To by sugerowało, że w tym roku byłaś nieaktywna na forum.
Dlatego pisałam, że albo kręcisz, albo masz konkurencję.
Za mało tu innych użytkowników, żeby się wmieszać w tłum.
A styl osoby, która tworzy te fejkowe tematy, dosyć się wyróżnia.
Jakby co, to nie zamierzam biegać teraz po tych tematach i je demaskować.
Nie chce mi się bawić w szeryfa, po prostu ciekawa byłam, czy się przyznasz.
kwiatek113 napisał/a:Aktywna ? Co to znaczy aktywna ? W tym miesiącu nic nie stworzyłam.
Wcześniej napisałaś, że tworzyłaś coś w drugiej połowie zeszłego roku.
To by sugerowało, że w tym roku byłaś nieaktywna na forum.
Dlatego pisałam, że albo kręcisz, albo masz konkurencję.
Za mało tu innych użytkowników, żeby się wmieszać w tłum.
A styl osoby, która tworzy te fejkowe tematy, dosyć się wyróżnia.
Jakby co, to nie zamierzam biegać teraz po tych tematach i je demaskować.
Nie chce mi się bawić w szeryfa, po prostu ciekawa byłam, czy się przyznasz.
Wiesz moje złote czasy to jednak ewidentnie lata 2023//24, wcześniej to mnie tutaj w ogóle za bardzo nie było, bo byłam na kafeterii. Rok 2025 jest raczej kiepski dla mnie bym powiedziała, nie mówię że kompletnie nic nie tworzyłam, piszę tylko że to już ewidetnie nie było to samo co kiedyś.
kwiatek113 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly
Pamiętam to doskonale. To, że ci się chciało takie historie pisać to jedno, ale na tyle stron i to jeszcze co kilka dni ? Nawet w swoim najlepszym primie tak bym nie potrafiła.
Tylko,że to nie były historie ja naprawdę byłam z Muzulmaninem tylko,że wtedy miałam kryzys wiary. To,że lubię kontrowersyjne tematy to już inna sprawa
Szczerze pewności oczywiście nie mam, ale ja osobiście za grosz nie wierze w autentyczność twojej postaci.
Julia life in UK napisał/a:kwiatek113 napisał/a:Pamiętam to doskonale. To, że ci się chciało takie historie pisać to jedno, ale na tyle stron i to jeszcze co kilka dni ? Nawet w swoim najlepszym primie tak bym nie potrafiła.
Tylko,że to nie były historie ja naprawdę byłam z Muzulmaninem tylko,że wtedy miałam kryzys wiary. To,że lubię kontrowersyjne tematy to już inna sprawa
Szczerze pewności oczywiście nie mam, ale ja osobiście za grosz nie wierze w autentyczność twojej postaci.
Nie musisz wierzyc Twoj wybór
123 2025-03-24 00:22:10 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-24 00:22:54)
Tutaj karierę trolla zaczynasz słabo, jak ktoś kto z polskiego ledwie 3 miał ![]()
pióro ciężkie jak widły, ja się nie nabrałam ![]()
raczej brzmi jak facet, tylko nie wiem jeszcze który..
w każdym razie nic twórczego, mam typ, ale sobie odpuszczę, bo znowu będzie, że jakiegoś biedaka nie cierpię ![]()
co innego cytować prace naukowe, a co innego lekki język wypowiedzi, który wymaga twórczego umysłu.
nie masz go. Pralki naprawiaj albo jakieś inne tego typu zajęcie wybierz- czytać się tego nie da ![]()
Tutaj karierę trolla zaczynasz słabo, jak ktoś kto z polskiego ledwie 3 miał
pióro ciężkie jak widły, ja się nie nabrałam
raczej brzmi jak facet, tylko nie wiem jeszcze który..
w każdym razie nic twórczego, mam typ, ale sobie odpuszczę, bo znowu będzie, że jakiegoś biedaka nie cierpię
co innego cytować prace naukowe, a co innego lekki język wypowiedzi, który wymaga twórczego umysłu.
nie masz go. Pralki naprawiaj albo jakieś inne tego typu zajęcie wybierz- czytać się tego nie da
Kto jest facetem? Ja znowu ? ![]()
nie Ty, Kwiatuszek ![]()
nie Ty, Kwiatuszek
Aha
no możliwe, ale styl pisania ma bardziej pasujący do kobiety
127 2025-03-24 01:05:16 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-03-24 01:38:26)
Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly
Unlana też pamiętam, a to był mój drugi ex ,bo później jeszcze miałam trzeciego i ostatniego też Muzulmanina
vs
Tylko,że to nie były historie ja naprawdę byłam z Muzulmaninem tylko,że wtedy miałam kryzys wiary. To,że lubię kontrowersyjne tematy to już inna sprawa
Ty nawet drugą trollicę usiłujesz okłamać.
Co by jednak nie napisać, to obydwie jesteście zdrowo szurnięte ![]()
128 2025-03-24 01:24:40 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-03-24 01:30:20)
raczej brzmi jak facet
Kwiatek raz jest na forum kobietą, innym razem mężczyzną.
Jak się tworzy dziesiątki tożsamości, to można się trochę pogubić.
129 2025-03-24 01:42:52 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-24 01:43:25)
Nie, To ktoś bez talentu do pisania historii w których są emocje..
Chociaż z tego co widziałam to na cafeterii poziom postów był bardzo słaby.
Ale tutaj aż razi.
Julia life in UK napisał/a:Ja pamiętam jak miałam drugiego chłopaka,który był Muzulmaninem i tam na kafe napisałam,że z nim mieszkam i on zatrudnil dla mnie panią do sprzatania,bo mnie sie nie chcialo sprzątać ani gotowac he he to się tam wtedy na forum działo ze 50 stron niektóre naprodukowaly
Julia life in UK napisał/a:Unlana też pamiętam, a to był mój drugi ex ,bo później jeszcze miałam trzeciego i ostatniego też Muzulmanina
vs
Julia life in UK napisał/a:Tylko,że to nie były historie ja naprawdę byłam z Muzulmaninem tylko,że wtedy miałam kryzys wiary. To,że lubię kontrowersyjne tematy to już inna sprawa
Ty nawet drugą trollicę usiłujesz okłamać.
Co by jednak nie napisać, to obydwie jesteście zdrowo szurnięte
Nikt zdrowy na umyśle by nie prowokował, konfabulował i wprowadzał w błąd użytkowników na forach.
Tak jak tu, zamiast zapytać co słychać u kogoś, pyta czy żyje… Ale prowokacja się udała ![]()
Ale u nas trolli bierze się pod parasol ochronny, także tego… Tylko inaczej się powinno takie osoby nazywać, bo to nie są typowe trolle.