Myslicie ze mozna zyc bez pracy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 187 z 187 ]

131

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Julka , możesz mi wyjaśnić po jaki gwizdek założyłaś ten temat?

Co chcesz udowodnić, że jesteś na tyle szczwana że nie musisz pracować, bo inni to robią za ciebie? Wyluzuj, nie jesteś jedyna i Ameryki  nie odkryłaś, są całe stada ludzi którym się pracować nie chce i jakoś żyją, czyli MOŻNA.

Jednak nie wszyscy mogą pierdzieć w stołek całe dnie, bo JEDNAK ktoś na nich musi pracować, więc teoria że można w ogóle obejść się bez pracy jest papieru toaletowego niewarta, bo pytanie powinno brzmieć: Czy da się żyć bez MOJEJ PRACY, licząc na zasiłek i na to, że inni będą na mnie łożyć.

Mój szacunek wzbudzają ludzie, którzy wypracowali kapitał i po latach pracy z niego żyją leżąc na leżaku w ciepłych krajach, a ty nawet kraju zmienić nie możesz bo ci zasiłek cofną. Uzależniona jesteś od kaprysów urzędasów i nie zaprzeczaj.

Prowadzisz marne życie, dajesz córce fatalny przykład i choć nie chce ci źle zyczyć, niezbyt dobrze skończysz.

Ale co kto lubi i jakie życiowe decyzje podejmuje. Twoje małpy, twój cyrk, nikomu nic do tego więc tylko powstrzymaj się od wyśmiewania ludzi którzy wybrali inną "ścieżkę kariery" niż twoja i żyją dobrze pracując i budując swoj życiowy kapitał.

Nie dla wszystkich najwyższym życiowym osiągnięciem jest wylądowanie na zasiłku dla bezrobotnych.

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie. A juz napewno nikt nie musi pracowac za jakies ochlapy.  Pracujacy powinni miec miesiecznie minimum 20 tysiecy zlotych zwykly zawod i 50 tysiecy zawod, w ktorym ryzykuje sie zyciem.  To sa pieniadze latwe do zalatwienia przez tych tam na gorze rzadzacych, a ze wiekszosc za 2-4 tysiace zlotych pracuje to sie ciesza, bo maja niewonikow, ktorzy im zaplaca rachunki i podatki. Nie rozumiecie tego systemu, ze nie trzeba byc niewolnikiem to juz nie moj problem

No ja pasuje..

Julka, gdyby głupota miała skrzydła to latałabyś jak gołębica.

Nie dziwi mnie że żyjesz z zasiłku, bo dla osoby z twoim  wyksztalceniem nie ma pracy w żadnym kraju.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-20 21:44:04)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Salomonka napisał/a:
New Me napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Julka , możesz mi wyjaśnić po jaki gwizdek założyłaś ten temat?

Co chcesz udowodnić, że jesteś na tyle szczwana że nie musisz pracować, bo inni to robią za ciebie? Wyluzuj, nie jesteś jedyna i Ameryki  nie odkryłaś, są całe stada ludzi którym się pracować nie chce i jakoś żyją, czyli MOŻNA.

Jednak nie wszyscy mogą pierdzieć w stołek całe dnie, bo JEDNAK ktoś na nich musi pracować, więc teoria że można w ogóle obejść się bez pracy jest papieru toaletowego niewarta, bo pytanie powinno brzmieć: Czy da się żyć bez MOJEJ PRACY, licząc na zasiłek i na to, że inni będą na mnie łożyć.

Mój szacunek wzbudzają ludzie, którzy wypracowali kapitał i po latach pracy z niego żyją leżąc na leżaku w ciepłych krajach, a ty nawet kraju zmienić nie możesz bo ci zasiłek cofną. Uzależniona jesteś od kaprysów urzędasów i nie zaprzeczaj.

Prowadzisz marne życie, dajesz córce fatalny przykład i choć nie chce ci źle zyczyć, niezbyt dobrze skończysz.

Ale co kto lubi i jakie życiowe decyzje podejmuje. Twoje małpy, twój cyrk, nikomu nic do tego więc tylko powstrzymaj się od wyśmiewania ludzi którzy wybrali inną "ścieżkę kariery" niż twoja i żyją dobrze pracując i budując swoj życiowy kapitał.

Nie dla wszystkich najwyższym życiowym osiągnięciem jest wylądowanie na zasiłku dla bezrobotnych.

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie. A juz napewno nikt nie musi pracowac za jakies ochlapy.  Pracujacy powinni miec miesiecznie minimum 20 tysiecy zlotych zwykly zawod i 50 tysiecy zawod, w ktorym ryzykuje sie zyciem.  To sa pieniadze latwe do zalatwienia przez tych tam na gorze rzadzacych, a ze wiekszosc za 2-4 tysiace zlotych pracuje to sie ciesza, bo maja niewonikow, ktorzy im zaplaca rachunki i podatki. Nie rozumiecie tego systemu, ze nie trzeba byc niewolnikiem to juz nie moj problem

No ja pasuje..

Julka, gdyby głupota miała skrzydła to latałabyś jak gołębica.

Nie dziwi mnie że żyjesz z zasiłku, bo dla osoby z twoim  wyksztalceniem nie ma pracy w żadnym kraju.

Jest praca.  Mialam nawet kilka ofert, ale nie przyjelam np sprzatanie pokoi w hotelu.  Poszlam na probe z kolezanka. Na sprzatniecie pokoju jednego max 5 minut pracowalam przy doswiadczonej pracownicy,  zmiana poscieli byla najbardziej meczaca juz po takich 5 lozkach cale rece mnie bolaly,  wyrzucic smieci po gosciach,  odkurzyc dywany,  wytrzec kurze,  przygotowac mydla, szampony, kawe itp dla nowych gosci, umyc prysznic itp i to wszystko biegiem a 5 minut,  i nastepny pokoj.  W ciagu jednego dnia wysprzatalam chyba wszystkie pokoje w hotelu. Do szefa przyczolgalam sie wycienczona, spocona jak swinia i dyszaca jak lokomotywa,  gdy uslyszalam wynagrodzenie za te harowke to jedna mysl byla "nigdy wiecej". Do pracy na drugi dzien nie poszlam,  kazalam powiedziec kolezance, ze przyjelam inna oferte pracy jakies pracy przez telefon co oczywiscie bylo klamstwem... jak ktos chce zapierdzielac droga wolna ja sie nie bede wykanczac dla ochlapow.

133 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-20 22:49:53)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

A czy u was na kasie w Lidlu, Biedronce itp tez kasjerki tak szybko zapierdzielaja jak samochodziki na baterie, ze nawet nie nadarzacie zakupow pakowac.?   Ja sie raz zapytalam takiej mlodej dziewczyny "ale Ty szybko to kasujesz nie nadarzam " a ona do mnie "musze,bo sie patrza czy bezczynnie nie siedze ". Sobie mysle "biedna dziewczyna ". Taki wyzysk robia z czlowieka. Nieraz widzialam jak jeszcze jedni klienci od kasy nie odeszli, a juz kasjerki kolejne zakupy szybko kasowaly.  Sobie mysle to sa ludzie nie roboty taki wyzysk biedne dziewczynu za ochlapy

134

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:

A to napisz mi na czym polega pomoc (konkretne przyklady)

Pomaganie, ale takie przez duże "P", a nie grzecznościowe przysługi, to ofiarowanie siebie drugiej osobie - swojego wolnego czasu, uwagi, zasobów, jakie się posiada. Jak jedziesz na misję, to zostawiasz swoje dotychczasowe życie, żeby poświęcić je potrzebującym. Podobnie jest, ale w znacznie mniejszym zakresie, kiedy pracujesz jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt, w domu małego dziecka, hospicjum itp. Ważna jest również bezinteresowność, czyli żeby to nie wyglądało tak, że coś dla kogoś robisz, ale oczekujesz czegoś w zamian.
Oczywiście, jeśli ktoś nie chce lub nie może inaczej, bo nie dysponuje wolnym czasem, to można też pomagać finansowo i to na wiele równych sposób, choćby ustawiając stałe zlecenie przelewu na jakiś charytatywny cel.
Swoją drogą że też pytasz o takie oczywiste oczywistości.

New Me napisał/a:

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie. A juz napewno nikt nie musi pracowac za jakies ochlapy.  Pracujacy powinni miec miesiecznie minimum 20 tysiecy zlotych zwykly zawod i 50 tysiecy zawod, w ktorym ryzykuje sie zyciem.  To sa pieniadze latwe do zalatwienia przez tych tam na gorze rzadzacych, a ze wiekszosc za 2-4 tysiace zlotych pracuje to sie ciesza, bo maja niewonikow, ktorzy im zaplaca rachunki i podatki. Nie rozumiecie tego systemu, ze nie trzeba byc niewolnikiem to juz nie moj problem

Miejże Ty litość... roll  Kompletnie nie ogarniasz elementarnej ekonomii, a wypowiadasz się o gospodarce krajowej?? Pleciesz przy tym takie roszczeniowe bzdury, że tylko się ośmieszasz.

135

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
New Me napisał/a:

A to napisz mi na czym polega pomoc (konkretne przyklady)

Pomaganie, ale takie przez duże "P", a nie grzecznościowe przysługi, to ofiarowanie siebie drugiej osobie - swojego wolnego czasu, uwagi, zasobów, jakie się posiada. Jak jedziesz na misję, to zostawiasz swoje dotychczasowe życie, żeby poświęcić je potrzebującym. Podobnie jest, ale w znacznie mniejszym zakresie, kiedy pracujesz jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt, w domu małego dziecka, hospicjum itp. Ważna jest również bezinteresowność, czyli żeby to nie wyglądało tak, że coś dla kogoś robisz, ale oczekujesz czegoś w zamian.
Oczywiście, jeśli ktoś nie chce lub nie może inaczej, bo nie dysponuje wolnym czasem, to można też pomagać finansowo i to na wiele równych sposób, choćby ustawiając stałe zlecenie przelewu na jakiś charytatywny cel.
Swoją drogą że też pytasz o takie oczywiste oczywistości.

New Me napisał/a:

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie. A juz napewno nikt nie musi pracowac za jakies ochlapy.  Pracujacy powinni miec miesiecznie minimum 20 tysiecy zlotych zwykly zawod i 50 tysiecy zawod, w ktorym ryzykuje sie zyciem.  To sa pieniadze latwe do zalatwienia przez tych tam na gorze rzadzacych, a ze wiekszosc za 2-4 tysiace zlotych pracuje to sie ciesza, bo maja niewonikow, ktorzy im zaplaca rachunki i podatki. Nie rozumiecie tego systemu, ze nie trzeba byc niewolnikiem to juz nie moj problem

Miejże Ty litość... roll  Kompletnie nie ogarniasz elementarnej ekonomii, a wypowiadasz się o gospodarce krajowej?? Pleciesz przy tym takie roszczeniowe bzdury, że tylko się ośmieszasz.

To Ty nie ogarniasz, ze z ludzi robia niewolnikow systemu

136 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-01-21 00:59:33)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:

To Ty nie ogarniasz, ze z ludzi robia niewolnikow systemu

W pewnym sensie oczywiście, że jesteśmy niewolnikami systemu. Już samo to, że żyjemy w społeczeństwie czyni nas zależnymi od innych i zobowiązuje do przestrzegania obowiązujących w nim zasad.

Niemniej tych głupot, które wypisujesz naprawdę nie da się na trzeźwo czytać, a przy tym nie powstydziłby się ich żaden pacjent psychiatryka. Wymyśliłaś sobie jakąś rozdawniczą utopię, w której mało kto pracuje, ale wszyscy dostają i myślisz, że jesteś mondra roll

P.S.
Swoją drogą socjalizm już mieliśmy i dziwnym trafem nikt nie chce do niego wracać cool

137 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-01-21 01:37:12)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

Haha, ta grafika doskonale obrazuje Twoją, Julka, retorykę lol


       https://puu.sh/KmL9k/646bdaa8ea.jpg

138

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:

Haha, ta grafika doskonale obrazuje Twoją, Julka, retorykę lol


       https://puu.sh/KmL9k/646bdaa8ea.jpg

Ja to jestem jak ten kot wlasnie. Czasem sobie patrze na mojego kota jakie ma zycie i sobie mysle zupelnie jak ja. Lezy sobie wygodnie,  zjada za darmo, wychodzi sobie kiedy chce, zajmuje sie roznymi aktywnosciami kiedy chce, wszystko sobie robi po swojemu, nic sie nie slucha innych to jak ja. Wogole koty ucza ludzi wolnosci. Ja to czasem sobie mowie do mojego kota "ze chciala bym byc kotem I tez tak sobie lezec na krzesle do gory brzuchem albo na slonecznej trawce sie wygrzewac po zezarciu obiadu i nie musiec nic robic tylko zwinac ogon i isc sobie po okolicach szukac przygod"

139

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

To jeśli wszyscy rzucimy pracę, usiądziemy na kanapie... kto nam zapłaci zasiłki?
Skąd kasa na zasiłki znajdzie się  w budżecie?

140 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-21 14:04:24)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Motocyklistka napisał/a:

To jeśli wszyscy rzucimy pracę, usiądziemy na kanapie... kto nam zapłaci zasiłki?
Skąd kasa na zasiłki znajdzie się  w budżecie?

Ja nie napisalam "ze wszyscy musza isc na zasilki" tylko ,ze praca na etat zwykla 8 godzinna to niewolnictwo i, ze mozna isc na zasilki jezeli sa odpowiednie wysokie i sie na nich nie dziaduje albo mozna wlasnie najlepiej to sprzedawac rozne rzeczy przez internet to jest szybka kasa i latwa albo jezeli juz sie chodzi do pracy to zeby to byla porzadna wyplata, tak,zeby czlowiek 10% wyplaty przeznaczyl na rachunki a kolejne 90% na przyjemnosci, a nie na odwrot

141

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Motocyklistka napisał/a:

To jeśli wszyscy rzucimy pracę, usiądziemy na kanapie... kto nam zapłaci zasiłki?
Skąd kasa na zasiłki znajdzie się  w budżecie?


Z tego samego źródła co obecnie - dług na poczet przyszłych pokoleń. Deficyt.

A w razie czego, to w każdym momencie można ogłosić niewypłacalność, wyzerować licznik i zacząć od nowa wink


Trochę się śmieję.


A trochę nie.

142 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-21 14:13:40)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Jack Sparrow napisał/a:
Motocyklistka napisał/a:

To jeśli wszyscy rzucimy pracę, usiądziemy na kanapie... kto nam zapłaci zasiłki?
Skąd kasa na zasiłki znajdzie się  w budżecie?


Z tego samego źródła co obecnie - dług na poczet przyszłych pokoleń. Deficyt.

A w razie czego, to w każdym momencie można ogłosić niewypłacalność, wyzerować licznik i zacząć od nowa wink


Trochę się śmieję.


A trochę nie.

Ze wam to nie przeszkadza, ze wiekszosc ludzi (w tym moze nawet niektorzy z was) ida do pracy ,gdzie musza poslusznie wykonywac polecenia szefa lub szefowej, bo to od nich zalezy wasza finansowa przyszlosc no i w sumie tez zycie.  W koncu jak np szef zwolni z pracy to albo MOPS albo most pozostaje. Pozniej po tej niewolniczej pracy wracacie padnieci do domu, gdzie czesto czekaja was kolejne obowiazki, a wiec dzieci i dom. Na koniec dnia tak padacie na pysk, ze nawet nie macie ochoty na kompletnie NIC a o 6 rano pobudka. Po calym miesiacu takiego zapierdzielania wiekszosc ludzi dostaje minimalna stawke wyplaty, z czego ogromna jej czesc idzie na rachunki, paliwo, splate kredytu/kase na wynajem itp , zrobia zakupy kupia jakies ubranie i koniec kasy. Wam serio nie przeszkadza take niewolnictwo? Bo mnie tak. W zyciu bym sie nie wpakowala w taka niewolę

143

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Motocyklistka napisał/a:

To jeśli wszyscy rzucimy pracę, usiądziemy na kanapie... kto nam zapłaci zasiłki?
Skąd kasa na zasiłki znajdzie się  w budżecie?


Z tego samego źródła co obecnie - dług na poczet przyszłych pokoleń. Deficyt.

A w razie czego, to w każdym momencie można ogłosić niewypłacalność, wyzerować licznik i zacząć od nowa wink


Trochę się śmieję.


A trochę nie.

Ze wam to nie przeszkadza, ze wiekszosc ludzi (w tym moze nawet niektorzy z was) ida do pracy ,gdzie musza poslusznie wykonywac polecenia szefa lub szefowej, bo to od nich zalezy wasza finansowa przyszlosc no i w sumie tez zycie.  W koncu jak np szef zwolni z pracy to albo MOPS albo most pozostaje. Pozniej po tej niewolniczej pracy wracacie padnieci do domu, gdzie czesto czekaja was kolejne obowiazki, a wiec dzieci i dom. Na koniec dnia tak padacie na pysk, ze nawet nie macie ochoty na kompletnie NIC a o 6 rano pobudka. Po calym miesiacu takiego zapierdzielania wiekszosc ludzi dostaje minimalna stawke wyplaty, z czego ogromna jej czesc idzie na rachunki, paliwo, splate kredytu/kase na wynajem itp , zrobia zakupy kupia jakies ubranie i koniec kasy. Wam serio nie przeszkadza take niewolnictwo? Bo mnie tak. W zyciu bym sie nie wpakowala w taka niewolę

Wiesz Julka, ja to chyba wolę swoją niż Twoją "niewolę".
Lubię swoją pracę i ludzi, których tu mam. Jest to praca "za biurkiem", więc worków z węglem nie przerzucam. Zarabiam godnie i nie czuję się, jak niewolnik.
Czas na swoje hobby i przyjemności mam.
Może i czasem wracam zmęczona, ale niekoniecznie padam na pysk.
To, że urządziłaś się wygodnie na socjalu nie do końca daję Ci wolność... W każdej chwili możesz zostać pozbawiona benefitów, a przynajmniej część mogą Ci odebrać bez mrugnięcia okiem. Wtedy masz problem większy niż ja.
Wiesz dlaczego? Bo jeśli przestanie mi pasować wynagrodzenie w mojej firmie, to mogę zmienić pracę. A mam dość dobre wykształcenie + całkiem fajne doświadczenie. Myślę, że znajdę coś dobrego. Ja mam wybór, Ty nie bardzo.

144

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

Julka nie może pojąć, że pracownik od szefa jest mniej zależny niż ona od urzędnika decydującego o jej zasiłku. :>

145

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Motocyklistka napisał/a:
New Me napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Z tego samego źródła co obecnie - dług na poczet przyszłych pokoleń. Deficyt.

A w razie czego, to w każdym momencie można ogłosić niewypłacalność, wyzerować licznik i zacząć od nowa wink


Trochę się śmieję.


A trochę nie.

Ze wam to nie przeszkadza, ze wiekszosc ludzi (w tym moze nawet niektorzy z was) ida do pracy ,gdzie musza poslusznie wykonywac polecenia szefa lub szefowej, bo to od nich zalezy wasza finansowa przyszlosc no i w sumie tez zycie.  W koncu jak np szef zwolni z pracy to albo MOPS albo most pozostaje. Pozniej po tej niewolniczej pracy wracacie padnieci do domu, gdzie czesto czekaja was kolejne obowiazki, a wiec dzieci i dom. Na koniec dnia tak padacie na pysk, ze nawet nie macie ochoty na kompletnie NIC a o 6 rano pobudka. Po calym miesiacu takiego zapierdzielania wiekszosc ludzi dostaje minimalna stawke wyplaty, z czego ogromna jej czesc idzie na rachunki, paliwo, splate kredytu/kase na wynajem itp , zrobia zakupy kupia jakies ubranie i koniec kasy. Wam serio nie przeszkadza take niewolnictwo? Bo mnie tak. W zyciu bym sie nie wpakowala w taka niewolę

Wiesz Julka, ja to chyba wolę swoją niż Twoją "niewolę".
Lubię swoją pracę i ludzi, których tu mam. Jest to praca "za biurkiem", więc worków z węglem nie przerzucam. Zarabiam godnie i nie czuję się, jak niewolnik.
Czas na swoje hobby i przyjemności mam.
Może i czasem wracam zmęczona, ale niekoniecznie padam na pysk.
To, że urządziłaś się wygodnie na socjalu nie do końca daję Ci wolność... W każdej chwili możesz zostać pozbawiona benefitów, a przynajmniej część mogą Ci odebrać bez mrugnięcia okiem. Wtedy masz problem większy niż ja.
Wiesz dlaczego? Bo jeśli przestanie mi pasować wynagrodzenie w mojej firmie, to mogę zmienić pracę. A mam dość dobre wykształcenie + całkiem fajne doświadczenie. Myślę, że znajdę coś dobrego. Ja mam wybór, Ty nie bardzo.

"Lubie swoja, niz Twoja niewole" - no i tu juz wystapil pierwszy blad,  bo ja w zadnej niewoli nie jestem. Po prostu nikomu nie podlegam.  Jedyne co musze zrobic to raz na miesiac zjawic sie w urzedzie pracy, a tak kazdego dnia robie co chce i zyje jak chce i nie slucham przez 8 godzin dziennie zadnych rozkazow, nakazow, zakazow itp. Wiec o jakiej mojej niewoli piszesz, bo nie rozumiem? A dla jasnosci w Anglii na zasilkach sie nie dziaduje z biedy

146 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-21 15:21:32)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

A jak mi zatrzymaja zasilki to bede zyla z malowania obrazow £500- £1000 za sztuke a znajda sie chetnie bogate osoby w Anglii.
Przeciez nie pojde do niewolniczej roboty za ochlapy, skoro moge zarabiac sporo pieniedzy robiac to co lubie. Wy serio myslicie, ze jak mi zatrzymaja zasiki to ja pojde do zwyklej pracy? He he dobre sobie na sposoby sa sposoby

147

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:

A jak mi zatrzymaja zasilki to bede zyla z malowania obrazow £500- £1000 za sztuke a znajda sie chetnie bogate osoby w Anglii.
Przeciez nie pojde do niewolniczej roboty za ochlapy, skoro moge zarabiac sporo pieniedzy robiac to co lubie. Wy serio myslicie, ze jak mi zatrzymaja zasiki to ja pojde do zwyklej pracy? He he dobre sobie na sposoby sa sposoby

A Ty namalowałaś w swoim życiu choć jeden obraz, o którym ktoś znający się na rzeczy powiedział, że jest dobry i gotów był za niego zapłacić? big_smile

148 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-21 15:44:51)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
New Me napisał/a:

A jak mi zatrzymaja zasilki to bede zyla z malowania obrazow £500- £1000 za sztuke a znajda sie chetnie bogate osoby w Anglii.
Przeciez nie pojde do niewolniczej roboty za ochlapy, skoro moge zarabiac sporo pieniedzy robiac to co lubie. Wy serio myslicie, ze jak mi zatrzymaja zasiki to ja pojde do zwyklej pracy? He he dobre sobie na sposoby sa sposoby

A Ty namalowałaś w swoim życiu choć jeden obraz, o którym ktoś znający się na rzeczy powiedział, że jest dobry i gotów był za niego zapłacić? big_smile

Tak namalowalam i nie jeden ,a trzy obrazy. Pierwszy dla mamy na Dzien Matki,  drugi dla przyjaciolki i trzeci dalam bratu w prezencie slubnym razem z innym prezentem.  Wszystkie trzy obrazy do dzis z tego co wiem wisza na scianach.  Oczywiscie wtedy malowalam za darmo,ale teraz bede za kase

149

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:

A Ty namalowałaś w swoim życiu choć jeden obraz, o którym ktoś znający się na rzeczy powiedział, że jest dobry i gotów był za niego zapłacić? big_smile

Ona tak malowała obrazy jak i te kolczyki robiła.


Mój boże, jakie w rozumku zarabianie dziesiątków tysięcy jest proste. big_smile To jest aż rozczulające big_smile

150 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-01-21 17:11:09)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:

Ja nie napisalam "ze wszyscy musza isc na zasilki" tylko ,ze praca na etat zwykla 8 godzinna to niewolnictwo i, ze mozna isc na zasilki jezeli sa odpowiednie wysokie i sie na nich nie dziaduje albo mozna wlasnie najlepiej to sprzedawac rozne rzeczy przez internet to jest szybka kasa i latwa albo jezeli juz sie chodzi do pracy to zeby to byla porzadna wyplata, tak,zeby czlowiek 10% wyplaty przeznaczyl na rachunki a kolejne 90% na przyjemnosci, a nie na odwrot

vs

New Me napisał/a:

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie.

Gubisz się, Julko, w zeznaniach wink

New Me napisał/a:

Tak namalowalam i nie jeden ,a trzy obrazy. Pierwszy dla mamy na Dzien Matki,  drugi dla przyjaciolki i trzeci dalam bratu w prezencie slubnym razem z innym prezentem.  Wszystkie trzy obrazy do dzis z tego co wiem wisza na scianach.  Oczywiscie wtedy malowalam za darmo,ale teraz bede za kase

Padłam! lol
Wiesz co, ja takie podarowane obrazy też mam na ścianie, mam nawet rysunek pięciolatka, który go dla mnie narysował. Z sentymentu oprawiłam go w ramkę i powiesiłam nad biurkiem, przy którym pracuję wink

Ja pytałam czy ktoś kiedyś powiedział, że są dobre i gotów był za nie zapłacić. Nie był, więc nie wiem skąd Twoje przekonanie o swoim rzekomym talencie, który ma Cię uratować przed biedną starością?
Marzenia to jednak cenna rzecz big_smile

Jack Sparrow napisał/a:

Ona tak malowała obrazy jak i te kolczyki robiła.


Mój boże, jakie w rozumku zarabianie dziesiątków tysięcy jest proste. big_smile To jest aż rozczulające big_smile

No nie? Kolczyków też po dziś dzień nigdy nie widział, a takie krocie miały przynosić big_smile
Julka ma w sobie taką dziecinną naiwność małego Jasia, co to sobie marzy, że jak dorośnie, to będzie sławnym piosenkarzem albo aktorem, ewentualnie wynajdzie coś, dzięki czemu ludzie nie będą

Julka była już business woman, miała pisać bloga, mieć kanał na YouTube - normalnie kobieta wielu talentów, na których wciąż nikt się nie poznał big_smile
Jeśli do tego dodać, że jakiś czas temu wymyśliła sobie zakon, potem misję, to chyba będzie musiała się sklonować, żeby to wszystko ze sobą pogodzić.

151

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
New Me napisał/a:

Ja nie napisalam "ze wszyscy musza isc na zasilki" tylko ,ze praca na etat zwykla 8 godzinna to niewolnictwo i, ze mozna isc na zasilki jezeli sa odpowiednie wysokie i sie na nich nie dziaduje albo mozna wlasnie najlepiej to sprzedawac rozne rzeczy przez internet to jest szybka kasa i latwa albo jezeli juz sie chodzi do pracy to zeby to byla porzadna wyplata, tak,zeby czlowiek 10% wyplaty przeznaczyl na rachunki a kolejne 90% na przyjemnosci, a nie na odwrot

vs

New Me napisał/a:

No wlasnie, ze NIKT nie musi pracowac, ale tego nigdy nie pojmiecie.

Gubisz się, Julko, w zeznaniach wink

New Me napisał/a:

Tak namalowalam i nie jeden ,a trzy obrazy. Pierwszy dla mamy na Dzien Matki,  drugi dla przyjaciolki i trzeci dalam bratu w prezencie slubnym razem z innym prezentem.  Wszystkie trzy obrazy do dzis z tego co wiem wisza na scianach.  Oczywiscie wtedy malowalam za darmo,ale teraz bede za kase

Padłam! lol
Wiesz co, ja takie podarowane obrazy też mam na ścianie, mam nawet rysunek pięciolatka, który go dla mnie narysował. Z sentymentu oprawiłam go w ramkę i powiesiłam nad biurkiem, przy którym pracuję wink

Ja pytałam czy ktoś kiedyś powiedział, że są dobre i gotów był za nie zapłacić. Nie był, więc nie wiem skąd Twoje przekonanie o swoim rzekomym talencie, który ma Cię uratować przed biedną starością?
Marzenia to jednak cenna rzecz big_smile

Jack Sparrow napisał/a:

Ona tak malowała obrazy jak i te kolczyki robiła.


Mój boże, jakie w rozumku zarabianie dziesiątków tysięcy jest proste. big_smile To jest aż rozczulające big_smile

No nie? Kolczyków też po dziś dzień nigdy nie widział, a takie krocie miały przynosić big_smile
Julka ma w sobie taką dziecinną naiwność małego Jasia, co to sobie marzy, że jak dorośnie, to będzie sławnym piosenkarzem albo aktorem, ewentualnie wynajdzie coś, dzięki czemu ludzie nie będą

Julka była już business woman, miała pisać bloga, mieć kanał na YouTube - normalnie kobieta wielu talentów, na których wciąż nikt się nie poznał big_smile
Jeśli do tego dodać, że jakiś czas temu wymyśliła sobie zakon, potem misję, to chyba będzie musiała się sklonować, żeby to wszystko ze sobą pogodzić.

A Ty serio udajesz czy juz nie pamietasz, ze z  bizuteria biznes nie wyszedl przez falszywe zle opinie pisana przez te sama osobe. Teraz jestem ostrozna I biznes bede robic przez facebooka, a nie latala jak debil po urzedach

152

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

Ale to nie sa obrazy namalowane jak przez 5 latka ,ktore ja juz namalowalam. Priscilla Ty serio myslisz,ze ja narysowalam jakies serduszka, bazgroly i podarowalam bliskim ? No nie-to sa prawdziwe obrazy

153

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:

Julka była już business woman, miała pisać bloga, mieć kanał na YouTube - normalnie kobieta wielu talentów, na których wciąż nikt się nie poznał big_smile
Jeśli do tego dodać, że jakiś czas temu wymyśliła sobie zakon, potem misję, to chyba będzie musiała się sklonować, żeby to wszystko ze sobą pogodzić.


Nie zapominaj o byciu mamą na pełen etat.

I żoną.

I kochanką.

I wróżką-zębuszką.

xD

154

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
New Me napisał/a:

Ale to nie sa obrazy namalowane jak przez 5 latka ,ktore ja juz namalowalam. Priscilla Ty serio myslisz,ze ja narysowalam jakies serduszka, bazgroly i podarowalam bliskim ? No nie-to sa prawdziwe obrazy

A weźże Ty choć raz przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałam roll

I przepraszam bardzo, ale rysunek mojego pięciolatka nie ma nic wspólnego z bazgrołami, bo jak na ten wiek, to jest naprawdę śliczny <3

Jack Sparrow napisał/a:

Nie zapominaj o byciu mamą na pełen etat.

I żoną.

I kochanką.

I wróżką-zębuszką.

xD

I opiekunką kota.

I beneficjentką zasiłków nawet lol

155 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-01-21 20:39:12)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
New Me napisał/a:

Ale to nie sa obrazy namalowane jak przez 5 latka ,ktore ja juz namalowalam. Priscilla Ty serio myslisz,ze ja narysowalam jakies serduszka, bazgroly i podarowalam bliskim ? No nie-to sa prawdziwe obrazy

A weźże Ty choć raz przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałam roll

I przepraszam bardzo, ale rysunek mojego pięciolatka nie ma nic wspólnego z bazgrołami, bo jak na ten wiek, to jest naprawdę śliczny <3

Jack Sparrow napisał/a:

Nie zapominaj o byciu mamą na pełen etat.

I żoną.

I kochanką.

I wróżką-zębuszką.

xD

I opiekunką kota.

I beneficjentką zasiłków nawet lol

No tak mam wiele rol w zyciu.  Po za tym nie obchodzi mnie to,bo wiem ,ze moje plany sie udadza tym razem

156

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

Przepraszam, czy Julia life in UK = JuliaUK33 ??

To co jest napisane w pierwszym poście, mocno mnie przeraziło... Tak po ludzku.

157 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-03 11:11:29)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Przepraszam, czy Julia life in UK = JuliaUK33 ??

To co jest napisane w pierwszym poście, mocno mnie przeraziło... Tak po ludzku.

Tak to jestem ja big_smile big_smile . A co Cie przerazilo? Zabawne jak bedac nowym nagle skojarzyles moj stary nick z nowym. Przeciez tu mogly tez siedziec inne Julie. Gdziez się podzialy stare nicki? nie widze od dluzszego czasu starych uzytkownikow, a nowi cudownie za mna chodza big_smile

158

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Przepraszam, czy Julia life in UK = JuliaUK33 ??

To co jest napisane w pierwszym poście, mocno mnie przeraziło... Tak po ludzku.

Tak to jestem ja big_smile big_smile . A co Cie przerazilo? Zabawne jak bedac nowym nagle skojarzyles moj stary nick z nowym. Przeciez tu mogly tez siedziec inne Julie. Gdziez się podzialy stare nicki? nie widze od dluzszego czasu starych uzytkownikow, a nowi cudownie za mna chodza big_smile

Tzn generalnie, wydałaś mi się na początku sensowną osobą, to, co pisałaś świadczyło o tym, że jesteś wierząca, czyli wyznajesz wartości.

Jeżeli chodzi o samo skojarzenie, skojarzyć te dwa nicki to nie problem ?:)

Przeraża mnie troszkę sposób myślenia, który prezentujesz w tym poście głównym, tak wracając do meritum... Nie chcę oceniać:) W życiu nie trzeba koniecznie pracować na etacie/w firmie, są inne możliwości zarobku, że tak powiem ogólnie, a wiem coś o tym.

Ktoś, kto nie może pracować, choćby chciał, powinien mieć wsparcie państwa, ale inną sprawą jest świadome pasożytowanie na podatkach innych... Sam tok myślenia zasługuje na naganę...

159

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Przepraszam, czy Julia life in UK = JuliaUK33 ??

To co jest napisane w pierwszym poście, mocno mnie przeraziło... Tak po ludzku.

Tak to jestem ja big_smile big_smile . A co Cie przerazilo? Zabawne jak bedac nowym nagle skojarzyles moj stary nick z nowym. Przeciez tu mogly tez siedziec inne Julie. Gdziez się podzialy stare nicki? nie widze od dluzszego czasu starych uzytkownikow, a nowi cudownie za mna chodza big_smile

Tzn generalnie, wydałaś mi się na początku sensowną osobą, to, co pisałaś świadczyło o tym, że jesteś wierząca, czyli wyznajesz wartości.

Jeżeli chodzi o samo skojarzenie, skojarzyć te dwa nicki to nie problem ?:)

Przeraża mnie troszkę sposób myślenia, który prezentujesz w tym poście głównym, tak wracając do meritum... Nie chcę oceniać:) W życiu nie trzeba koniecznie pracować na etacie/w firmie, są inne możliwości zarobku, że tak powiem ogólnie, a wiem coś o tym.

Ktoś, kto nie może pracować, choćby chciał, powinien mieć wsparcie państwa, ale inną sprawą jest świadome pasożytowanie na podatkach innych... Sam tok myślenia zasługuje na naganę...

Ja właśnie nie moge pracować... nie rozumiem co ma wiara do pracy? Rozumiem,ze wszyscy wierzący pracują? A zwlaszcza niektorzy tutaj na forum,ktorzy tu siedza dniami i nocami big_smile

160

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak to jestem ja big_smile big_smile . A co Cie przerazilo? Zabawne jak bedac nowym nagle skojarzyles moj stary nick z nowym. Przeciez tu mogly tez siedziec inne Julie. Gdziez się podzialy stare nicki? nie widze od dluzszego czasu starych uzytkownikow, a nowi cudownie za mna chodza big_smile

Tzn generalnie, wydałaś mi się na początku sensowną osobą, to, co pisałaś świadczyło o tym, że jesteś wierząca, czyli wyznajesz wartości.

Jeżeli chodzi o samo skojarzenie, skojarzyć te dwa nicki to nie problem ?:)

Przeraża mnie troszkę sposób myślenia, który prezentujesz w tym poście głównym, tak wracając do meritum... Nie chcę oceniać:) W życiu nie trzeba koniecznie pracować na etacie/w firmie, są inne możliwości zarobku, że tak powiem ogólnie, a wiem coś o tym.

Ktoś, kto nie może pracować, choćby chciał, powinien mieć wsparcie państwa, ale inną sprawą jest świadome pasożytowanie na podatkach innych... Sam tok myślenia zasługuje na naganę...

Ja właśnie nie moge pracować... nie rozumiem co ma wiara do pracy? Rozumiem,ze wszyscy wierzący pracują? A zwlaszcza niektorzy tutaj na forum,ktorzy tu siedza dniami i nocami big_smile

"Temat: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie"

i

"Ja właśnie nie moge pracować..."

Czy tylko ja tu widzę jakąś sprzeczność ?:)))

161 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-03 12:19:55)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Tzn generalnie, wydałaś mi się na początku sensowną osobą, to, co pisałaś świadczyło o tym, że jesteś wierząca, czyli wyznajesz wartości.

Jeżeli chodzi o samo skojarzenie, skojarzyć te dwa nicki to nie problem ?:)

Przeraża mnie troszkę sposób myślenia, który prezentujesz w tym poście głównym, tak wracając do meritum... Nie chcę oceniać:) W życiu nie trzeba koniecznie pracować na etacie/w firmie, są inne możliwości zarobku, że tak powiem ogólnie, a wiem coś o tym.

Ktoś, kto nie może pracować, choćby chciał, powinien mieć wsparcie państwa, ale inną sprawą jest świadome pasożytowanie na podatkach innych... Sam tok myślenia zasługuje na naganę...

Ja właśnie nie moge pracować... nie rozumiem co ma wiara do pracy? Rozumiem,ze wszyscy wierzący pracują? A zwlaszcza niektorzy tutaj na forum,ktorzy tu siedza dniami i nocami big_smile

"Temat: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie"

i

"Ja właśnie nie moge pracować..."

Czy tylko ja tu widzę jakąś sprzeczność ?:)))

To pierwsze to bylo pytanie ogólne skierowane do ogolu osób na forum. Ja mam zasilki, ale jestem tez na chorobowym.

162

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja właśnie nie moge pracować... nie rozumiem co ma wiara do pracy? Rozumiem,ze wszyscy wierzący pracują? A zwlaszcza niektorzy tutaj na forum,ktorzy tu siedza dniami i nocami big_smile

"Temat: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie"

i

"Ja właśnie nie moge pracować..."

Czy tylko ja tu widzę jakąś sprzeczność ?:)))

To pierwsze to bylo pytanie ogólne skierowane do ogolu osób na forum. Ja mam zasilki, ale jestem tez na chorobowym.

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Jeżeli chorujesz i nie możesz pracować, to mogę Ci jedynie współczuć.

Wracając do pytania w temacie, można, owszem. Można być wolnym strzelcem, chociażby.

163

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

"Temat: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie"

i

"Ja właśnie nie moge pracować..."

Czy tylko ja tu widzę jakąś sprzeczność ?:)))

To pierwsze to bylo pytanie ogólne skierowane do ogolu osób na forum. Ja mam zasilki, ale jestem tez na chorobowym.

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Jeżeli chorujesz i nie możesz pracować, to mogę Ci jedynie współczuć.

Wracając do pytania w temacie, można, owszem. Można być wolnym strzelcem, chociażby.

No tak mozna big_smile.

164

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Nie, nie, niczego źle nie zrozumiałeś, to Julka wprowadza zamęt.
Ona przecież od lat żyje z zasiłków, bo jej się po prostu nie chce pracować, a z uwagi na brak kwalifikacji nie bardzo też jej się to opłaci, bo zasiłków dostaje tyle, ile wynoszą jej maksymalne możliwości zarobkowe. Dopiero niedawno dodatkowo przyznano jej zasiłek chorobowy, bo na własne życzenie zafundowała sobie hipoglikemię reaktywną i teraz udaje, że to z tego powodu nie może podjąć pracy.
Wystarczy prześledzić jej posty napisane z konta, które słusznie ze sobą połączyłeś.

165

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Nie, nie, niczego źle nie zrozumiałeś, to Julka wprowadza zamęt.
Ona przecież od lat żyje z zasiłków, bo jej się po prostu nie chce pracować, a z uwagi na brak kwalifikacji nie bardzo też jej się to opłaci, bo zasiłków dostaje tyle, ile wynoszą jej maksymalne możliwości zarobkowe. Dopiero niedawno dodatkowo przyznano jej zasiłek chorobowy, bo na własne życzenie zafundowała sobie hipoglikemię reaktywną i teraz udaje, że to z tego powodu nie może podjąć pracy.
Wystarczy prześledzić jej posty napisane z konta, które słusznie ze sobą połączyłeś.

Przyznam, że jak nad tym myślę, dostaję powoli zawrotu głowy. A to dopiero drugi dzień na tym forum...

166

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Priscilla napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Nie, nie, niczego źle nie zrozumiałeś, to Julka wprowadza zamęt.
Ona przecież od lat żyje z zasiłków, bo jej się po prostu nie chce pracować, a z uwagi na brak kwalifikacji nie bardzo też jej się to opłaci, bo zasiłków dostaje tyle, ile wynoszą jej maksymalne możliwości zarobkowe. Dopiero niedawno dodatkowo przyznano jej zasiłek chorobowy, bo na własne życzenie zafundowała sobie hipoglikemię reaktywną i teraz udaje, że to z tego powodu nie może podjąć pracy.
Wystarczy prześledzić jej posty napisane z konta, które słusznie ze sobą połączyłeś.

Przyznam, że jak nad tym myślę, dostaję powoli zawrotu głowy. A to dopiero drugi dzień na tym forum...

To jest forum nie dla zawalowcow i ciśnieniowców  trzeba między nerwy ze stali  big_smile

167

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

No dobrze, zwracam honor. Musiałem źle coś zrozumieć, choć przyznam, że już się pogubiłem smile

Nie, nie, niczego źle nie zrozumiałeś, to Julka wprowadza zamęt.
Ona przecież od lat żyje z zasiłków, bo jej się po prostu nie chce pracować, a z uwagi na brak kwalifikacji nie bardzo też jej się to opłaci, bo zasiłków dostaje tyle, ile wynoszą jej maksymalne możliwości zarobkowe. Dopiero niedawno dodatkowo przyznano jej zasiłek chorobowy, bo na własne życzenie zafundowała sobie hipoglikemię reaktywną i teraz udaje, że to z tego powodu nie może podjąć pracy.
Wystarczy prześledzić jej posty napisane z konta, które słusznie ze sobą połączyłeś.

Tak ja sobie chorobe na życzenia zafundowałam  . I co jeszcze nie wymyślisz big_smile

168

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nie, nie, niczego źle nie zrozumiałeś, to Julka wprowadza zamęt.
Ona przecież od lat żyje z zasiłków, bo jej się po prostu nie chce pracować, a z uwagi na brak kwalifikacji nie bardzo też jej się to opłaci, bo zasiłków dostaje tyle, ile wynoszą jej maksymalne możliwości zarobkowe. Dopiero niedawno dodatkowo przyznano jej zasiłek chorobowy, bo na własne życzenie zafundowała sobie hipoglikemię reaktywną i teraz udaje, że to z tego powodu nie może podjąć pracy.
Wystarczy prześledzić jej posty napisane z konta, które słusznie ze sobą połączyłeś.

Przyznam, że jak nad tym myślę, dostaję powoli zawrotu głowy. A to dopiero drugi dzień na tym forum...

To jest forum nie dla zawalowcow i ciśnieniowców  trzeba między nerwy ze stali  big_smile

Ja piję tyle kaw dziennie, że jeszcze to forum i rzeczywiście może być tragedia ;p

169

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Przyznam, że jak nad tym myślę, dostaję powoli zawrotu głowy. A to dopiero drugi dzień na tym forum...

To jest forum nie dla zawalowcow i ciśnieniowców  trzeba między nerwy ze stali  big_smile

Ja piję tyle kaw dziennie, że jeszcze to forum i rzeczywiście może być tragedia ;p

Ja nie pije wogole.  Nie mogę kawy przy swojej chorobie pogarsza mi objawy

170

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To jest forum nie dla zawalowcow i ciśnieniowców  trzeba między nerwy ze stali  big_smile

Ja piję tyle kaw dziennie, że jeszcze to forum i rzeczywiście może być tragedia ;p

Ja nie pije wogole.  Nie mogę kawy przy swojej chorobie pogarsza mi objawy

Jest jeszcze kawa Zbożowa, też dobra :-) Bez kofeiny oczywiście.

171

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Ja piję tyle kaw dziennie, że jeszcze to forum i rzeczywiście może być tragedia ;p

Ja nie pije wogole.  Nie mogę kawy przy swojej chorobie pogarsza mi objawy

Jest jeszcze kawa Zbożowa, też dobra :-) Bez kofeiny oczywiście.

Tak wiem, ja jej nie pije też. Dawno temu piłam u ciotki za czasów szkolnych

172

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja nie pije wogole.  Nie mogę kawy przy swojej chorobie pogarsza mi objawy

Jest jeszcze kawa Zbożowa, też dobra :-) Bez kofeiny oczywiście.

Tak wiem, ja jej nie pije też. Dawno temu piłam u ciotki za czasów szkolnych

No, ale coś tam pij.. zawsze.. trzeba się nawadniać...

173

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Jest jeszcze kawa Zbożowa, też dobra :-) Bez kofeiny oczywiście.

Tak wiem, ja jej nie pije też. Dawno temu piłam u ciotki za czasów szkolnych

No, ale coś tam pij.. zawsze.. trzeba się nawadniać...

Jestem na detoksie pije to dużo soków teraz przez cały dzień, dlatego mam objawu detoksu toksyny mi wylaza z organizmu

174

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak wiem, ja jej nie pije też. Dawno temu piłam u ciotki za czasów szkolnych

No, ale coś tam pij.. zawsze.. trzeba się nawadniać...

Jestem na detoksie pije to dużo soków teraz przez cały dzień, dlatego mam objawu detoksu toksyny mi wylaza z organizmu

Puść je wolno.. niech se idą sio...

175

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:

Tak ja sobie chorobe na życzenia zafundowałam  . I co jeszcze nie wymyślisz big_smile

Oczywiście - swoim stylem życia, który Cię do niej doprowadził, a z którym NIC nie zrobiłaś, pomimo że dostałaś w tym kierunku mnóstwo naprawdę skutecznych rad.
Ja sama jestem doskonałym przykładem, że spokojnie można z tego wyjść.

176

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak ja sobie chorobe na życzenia zafundowałam  . I co jeszcze nie wymyślisz big_smile

Oczywiście - swoim stylem życia, który Cię do niej doprowadził, a z którym NIC nie zrobiłaś, pomimo że dostałaś w tym kierunku mnóstwo naprawdę skutecznych rad.
Ja sama jestem doskonałym przykładem, że spokojnie można z tego wyjść.

Nie wszystkie choroby są przez styl życia... no tak dostałam rady,żeby jeść m in pełnowartościowe białko, gdy byłam na diecie roslinnej i mam tego takie efekty jakie właśnie mam po zjadaniu zwierząt. Tylko nie pisz,że nie miałaś na myśli produktów odzwerzecych, bo "pełnowartościowe białko" to są właśnie według Ciebie i innych zwierzeta, a nie rośliny. Was to się słuchać to naprawdę człowiek zajedzie co najwyżej prędzej do Nieba big_smile bo od kad zaczęłam jeść mięso i produktu odzwierzece tak czuje się coraz gorzej,że ta moja hipoglikemię to jest wręcz tylko dodatek do objawów jakie mam obecnie... na szczęście poszłam po rozum do głowy i wróciłam na dietę roslinna,  teraz tylko przeczekam detoks i będzie super jak dawniej

177

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:

[ big_smile bo od kad zaczęłam jeść mięso i produktu odzwierzece tak czuje się coraz gorzej,że ta moja hipoglikemię to jest wręcz tylko dodatek do objawów jakie mam obecnie... na szczęście poszłam po rozum do głowy i wróciłam na dietę roslinna,  teraz tylko przeczekam detoks i będzie super jak dawniej

Do następnego twojego pomysłu, a co nim będzie trudno przewiedzieć... Może odżywianie się energią sloneczną? big_smile

Moim zdaniem za dużo kombinujesz i za dużo tworzysz mitów na temat jedzenia.

Dobrze zbilansowana dieta, zawierająca wszystkie produkty jakie są organizmowi potrzebne jeszcze nikogo nie zatruła. Skrajności, obojętnie w tę czy w drugą stronę są szkodliwe i kompletnie rozwalają organizm, oto co.

178 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-04 11:06:50)

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

[ big_smile bo od kad zaczęłam jeść mięso i produktu odzwierzece tak czuje się coraz gorzej,że ta moja hipoglikemię to jest wręcz tylko dodatek do objawów jakie mam obecnie... na szczęście poszłam po rozum do głowy i wróciłam na dietę roslinna,  teraz tylko przeczekam detoks i będzie super jak dawniej

Do następnego twojego pomysłu, a co nim będzie trudno przewiedzieć... Może odżywianie się energią sloneczną? big_smile

Moim zdaniem za dużo kombinujesz i za dużo tworzysz mitów na temat jedzenia.

Dobrze zbilansowana dieta, zawierająca wszystkie produkty jakie są organizmowi potrzebne jeszcze nikogo nie zatruła. Skrajności, obojętnie w tę czy w drugą stronę są szkodliwe i kompletnie rozwalają organizm, oto co.

Tak to wytlumacz mi ten fakt bedac na diecie roslinnej byłam szczupla, piekna i pelna energii. Wyniki badan pokazaly rzekomo niskie zelazo-pisze rzekomo,bo mialam ZERO objawow niskiego zelaza,  wiec trochę ze strachu o swoje zdrowie zaczelam jeść mięso i produkty odzwierzece i tak z begiem czasu moje zdrowie zaczęło sie sypac, a ja zamiast miec energię i cieszyć sie zyciem jak dawniej to gnije na kanapie jak ten tuman, wiec oczywiscie ze dieta roslinna jest zdrowa dla mnie,a nie zadna zbilansowana typu "mięso z warzywami mix ze wszystkim innym" . Dzis mam kolejny dzien detoksu i jest trochę lepiej już

179

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

[ big_smile bo od kad zaczęłam jeść mięso i produktu odzwierzece tak czuje się coraz gorzej,że ta moja hipoglikemię to jest wręcz tylko dodatek do objawów jakie mam obecnie... na szczęście poszłam po rozum do głowy i wróciłam na dietę roslinna,  teraz tylko przeczekam detoks i będzie super jak dawniej

Do następnego twojego pomysłu, a co nim będzie trudno przewiedzieć... Może odżywianie się energią sloneczną? big_smile

Moim zdaniem za dużo kombinujesz i za dużo tworzysz mitów na temat jedzenia.

Dobrze zbilansowana dieta, zawierająca wszystkie produkty jakie są organizmowi potrzebne jeszcze nikogo nie zatruła. Skrajności, obojętnie w tę czy w drugą stronę są szkodliwe i kompletnie rozwalają organizm, oto co.

Tak to wytlumacz mi ten fakt bedac na diecie roslinnej byłam szczupla, piekna i pelna energii. Wyniki badan pokazaly rzekomo niskie zelazo-pisze rzekomo,bo mialam ZERO objawow niskiego zelaza,  wiec trochę ze strachu o swoje zdrowie zaczelam jeść mięso i produkty odzwierzece i tak z begiem czasu moje zdrowie zaczęło sie sypac, a ja zamiast miec energię i cieszyć sie zyciem jak dawniej to gnije na kanapie jak ten tuman, wiec oczywiscie ze dieta roslinna jest zdrowa dla mnie,a nie zadna zbilansowana typu "mięso z warzywami mix ze wszystkim innym" . Dzis mam kolejny dzien detoksu i jest trochę lepiej już

Ja ci mogę to wytłumaczyć jak chcesz tylko po co.

180

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Do następnego twojego pomysłu, a co nim będzie trudno przewiedzieć... Może odżywianie się energią sloneczną? big_smile

Moim zdaniem za dużo kombinujesz i za dużo tworzysz mitów na temat jedzenia.

Dobrze zbilansowana dieta, zawierająca wszystkie produkty jakie są organizmowi potrzebne jeszcze nikogo nie zatruła. Skrajności, obojętnie w tę czy w drugą stronę są szkodliwe i kompletnie rozwalają organizm, oto co.

Tak to wytlumacz mi ten fakt bedac na diecie roslinnej byłam szczupla, piekna i pelna energii. Wyniki badan pokazaly rzekomo niskie zelazo-pisze rzekomo,bo mialam ZERO objawow niskiego zelaza,  wiec trochę ze strachu o swoje zdrowie zaczelam jeść mięso i produkty odzwierzece i tak z begiem czasu moje zdrowie zaczęło sie sypac, a ja zamiast miec energię i cieszyć sie zyciem jak dawniej to gnije na kanapie jak ten tuman, wiec oczywiscie ze dieta roslinna jest zdrowa dla mnie,a nie zadna zbilansowana typu "mięso z warzywami mix ze wszystkim innym" . Dzis mam kolejny dzien detoksu i jest trochę lepiej już

Ja ci mogę to wytłumaczyć jak chcesz tylko po co.

Chce. Wytlumacz big_smile

181

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
JuliaUK33 napisał/a:

Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie?
Ja uwazam,ze TAK i jestem tego zywym przykladem: ponad 11 lat bez pracy, mieszkanie z ogrodem z urzedu bez kredytu. Zasilki ktore sa na tyle wysokie,ze kazda pomoc ex i innych jest dla mnie tylko przyjemnym dodatkiem, a nie koniecznoscia w sensie "fajnie, ze mi pomagaja,ale gdyby przestali to bym sobie poradzila " . Wiele wycieczek w rozne ciekawe miejsca mam juz za soba. Z zasilkow co miesiac odkladam £100 sobie obliczylam,ze do emerytury uzbieram ponad 38 tysiecy funtow

Można, jak widać smile Można też sobie znaleźć bogatego męża, leżeć i pachnieć big_smile
Szukaj Julka, do zakonu zawsze zdążysz!

182

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Solaris napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie?
Ja uwazam,ze TAK i jestem tego zywym przykladem: ponad 11 lat bez pracy, mieszkanie z ogrodem z urzedu bez kredytu. Zasilki ktore sa na tyle wysokie,ze kazda pomoc ex i innych jest dla mnie tylko przyjemnym dodatkiem, a nie koniecznoscia w sensie "fajnie, ze mi pomagaja,ale gdyby przestali to bym sobie poradzila " . Wiele wycieczek w rozne ciekawe miejsca mam juz za soba. Z zasilkow co miesiac odkladam £100 sobie obliczylam,ze do emerytury uzbieram ponad 38 tysiecy funtow

Można, jak widać smile Można też sobie znaleźć bogatego męża, leżeć i pachnieć big_smile
Szukaj Julka, do zakonu zawsze zdążysz!

big_smile

183

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie?
Ja uwazam,ze TAK i jestem tego zywym przykladem: ponad 11 lat bez pracy, mieszkanie z ogrodem z urzedu bez kredytu. Zasilki ktore sa na tyle wysokie,ze kazda pomoc ex i innych jest dla mnie tylko przyjemnym dodatkiem, a nie koniecznoscia w sensie "fajnie, ze mi pomagaja,ale gdyby przestali to bym sobie poradzila " . Wiele wycieczek w rozne ciekawe miejsca mam juz za soba. Z zasilkow co miesiac odkladam £100 sobie obliczylam,ze do emerytury uzbieram ponad 38 tysiecy funtow

Można, jak widać smile Można też sobie znaleźć bogatego męża, leżeć i pachnieć big_smile
Szukaj Julka, do zakonu zawsze zdążysz!

big_smile

Księżniczka, które pod wpływem netu zamienia się w troliczka big_smile

A jeśli chodzi o poradę solaris - przy mniej zamożnym mężu też można pachnieć ... no może nie na leżąco, ale w pół-przysiadzie big_smile

184

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

Można, jak widać smile Można też sobie znaleźć bogatego męża, leżeć i pachnieć big_smile
Szukaj Julka, do zakonu zawsze zdążysz!

big_smile

Księżniczka, które pod wpływem netu zamienia się w troliczka big_smile

A jeśli chodzi o poradę solaris - przy mniej zamożnym mężu też można pachnieć ... no może nie na leżąco, ale w pół-przysiadzie big_smile

big_smile ale ja nie trolluje

185

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?

Dobra, przeczytałem od deski do deski.

Po pierwsze, nie znając ani troszkę drugiej osoby, z samego forum można wysnuć błędne wnioski. Piszę o tym, bo Julia jest osobą która czasem bez problemu zbuduje sensowną i głęboką wypowiedź, a czasem sprawia wrażenie, że pisze od razu bez przemyślenia co jej ślina na język przyniesie. Co nie zmienia faktu że nadal posiada potencjał osoby z obrazka nr 1 smile

Druga sprawa że przez te 3 strony wypowiedzi, przewinęło się kilka osób, które czują wyraźną potrzebę uwłaczania komuś. Ja zapamiętał że bezstronny okazał się tylko Allessandro (jesli przekręciłem nick to sory).

W gruncie rzeczy o całej historii Julii zaważył fakt, że to jej brat nie ona, poszedł na studia. Zycie Julii mogłoby wyglądać zupełnie inaczej gdyby jej rodzice inaczej podeszli do tematu.

Ona jest szczerą i dobrą osobą która lubi wszystkich z forum, mimo, że po niej jadą, co już akurat mnie by przerosło trochę na jej miejscu big_smile

Trzymaj się Julia, nie masz łatwego życia, ja Ci mocno kibicuję ! big_smile

Co się zaś tyczy mocno-socjalnego podejścia do życia, byłoby inne, gdyby system był inny.

186

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
ślad_po_bliźnie napisał/a:

Dobra, przeczytałem od deski do deski.

Po pierwsze, nie znając ani troszkę drugiej osoby, z samego forum można wysnuć błędne wnioski. Piszę o tym, bo Julia jest osobą która czasem bez problemu zbuduje sensowną i głęboką wypowiedź, a czasem sprawia wrażenie, że pisze od razu bez przemyślenia co jej ślina na język przyniesie. Co nie zmienia faktu że nadal posiada potencjał osoby z obrazka nr 1 smile

Druga sprawa że przez te 3 strony wypowiedzi, przewinęło się kilka osób, które czują wyraźną potrzebę uwłaczania komuś. Ja zapamiętał że bezstronny okazał się tylko Allessandro (jesli przekręciłem nick to sory).

W gruncie rzeczy o całej historii Julii zaważył fakt, że to jej brat nie ona, poszedł na studia. Zycie Julii mogłoby wyglądać zupełnie inaczej gdyby jej rodzice inaczej podeszli do tematu.

Ona jest szczerą i dobrą osobą która lubi wszystkich z forum, mimo, że po niej jadą, co już akurat mnie by przerosło trochę na jej miejscu big_smile

Trzymaj się Julia, nie masz łatwego życia, ja Ci mocno kibicuję ! big_smile

Co się zaś tyczy mocno-socjalnego podejścia do życia, byłoby inne, gdyby system był inny.

Dzieki... wogole to wole zakonczyc ten temat swoich zasilkow he he zebysmy się tutaj nie pozabijali wszyscy big_smile

187

Odp: Myslicie ze mozna zyc bez pracy?
JuliaUK33 napisał/a:

Swiadomie, dobrowolnie z wlasnego wyboru na godnym poziomie?
Ja uwazam,ze TAK i jestem tego zywym przykladem: ponad 11 lat bez pracy, mieszkanie z ogrodem z urzedu bez kredytu. Zasilki ktore sa na tyle wysokie,ze kazda pomoc ex i innych jest dla mnie tylko przyjemnym dodatkiem, a nie koniecznoscia w sensie "fajnie, ze mi pomagaja,ale gdyby przestali to bym sobie poradzila " . Wiele wycieczek w rozne ciekawe miejsca mam juz za soba. Z zasilkow co miesiac odkladam £100 sobie obliczylam,ze do emerytury uzbieram ponad 38 tysiecy funtow

Wow, no nie da się ukryć – brzmi jak alternatywna ścieżka życia, i skoro działa, to szacunek, że umiesz sobie to poukładać tak, jak Ci pasuje. ✌️

Ja przez kilka lat tez nie miałam pracy, ale wysłałam na fachpraca.pl CV zupełnie niczego nie oczekując i teraz sobie dorabiam kilka godzin w tygodniu.

Posty [ 131 do 187 z 187 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024