GloriaSoul napisał/a:Zaiste, przekonałaś mnie.
To bardzo fajne nie mieć samochodu, taszczyć niemowlaka wózkiem w autobusie gdy trzeba pojechać po zakupy czy do lekarza, brnąć w śniegu czy deszczu, niskiej temperaturze do tego przystanku z wózkiem i siatami z zakupami.
A w autobusie jechać z kichającymi, zakatarzonymi, kaszlącymi ludźmi.
Czy nawet bez tych siat, z samym dzieckiem gdzieś na jakieś atrakcje dla dzieci, do kina, na kilkugodzinna wycieczkę.Odnoszę wrażenie że niektórzy bez tego samochodu nie są w stanie funkcjonować. Ja rozumiem że w małym miasteczku czy na wsi, gdzie nie istnieje komunikacja praktycznie ale w kraju takim jak UK idę o zakład że bez problemu można wszystko załatwić korzystając z publicznego transportu.
Komunikacja miejska to przyszłość i wspólny interes społeczny, a prywatna motoryzacja w obecnym kształcie to zwykłe wygodnictwo przegrywów którzy boją się minimalnego deszczu czy śniegu, plus rzecz potężnie niekorzystna dla ogółu (popularność aut typu SUV na przykład).
I piszę to jako wielki fan motoryzacji, tylko że klasycznej i w normalnej ilości. Gdyby w Polsce było dalej milion prywatnych aut, a nie 20 to byłoby dużo lepiej.
To prawda nawet u mnie na wsi mam latwy dostep do autobusu bo mieszkam pod miastem teraz do miasta mam 15 minut autobusem ale moja wies to taki mix wsi z miastem fajne to nawet jest miec blisko natura 'zwierzeta lasy parki jezioro pola uprawne a jednoczesnie sklepy szkola lekarz restauracje a nawet kino blisko itd