Mialam (jak niektorzy wtejemniczeni wiedza) posiedziec na forum do konca kwietnia, ale mam coraz mnie motywacji.
Stracilam zapal do tego "listu do kobiet" bo widze, ze nie trafi i nie da sie na A4 napisac tego tak by trafilo a ksiazki przeciez pisac nie bedziemy 
Poznalam na forum wiele wspanialych osob. Czesc z nich znam juz bardziej prywatnie. Nie mialam raczej (jeden wyjatek) smialosci nikogo zaczepiac pierwsza bo wydaje sie sobie malo ciekawa, wazna i pewnie zbyt niesmiala... dlatego bardzo dziekuje tym wszystkim, ktorzy zechcieli napisac do mnie prywatnie jako pierwsi i zachecam tych, ktorzy chcieliby utrzymywac ze mna kontakt dalej.
Postanowilam nie pojawiac sie na forum dluzej bo forum zaczyna miec na mnie alergie..
a ja nie mam juz zapalu, sily i czasu na droczenie sie, "czytanie z kuli" czy tlumaczeniu tego co chcialam powiedziec.
Zycze Niekochanej wielkie sily i cierpliwosci do bycia buldogiem-ratownikiem. Takiego ratownika jak Ty potrzeba mi bylo 20 lat temu.. zeby zlapal i nie odpuscil... i bez wzgledu na ostrosc, czy lagodnosc wypowiedzi uwazam, ze potrzebne sa takie opinie jak Twoje.
Znam kilka moich slabych stron, ktore dam Ci do poszarpania, ale juz prywatnie... potrzebuje by ktos mi inteligentnie dokopal, zebym nie miala wytlumaczenia i alibi... by pobudzic moje komorki mozgowe do myslenia.
Moje zycie zmienilo sie przez ostatnie 9 miesiecy. Jestem inna kobieta.. szczesliwsza 
Nadal jestem brzydka, za gruba, za glupia i robie sztuczny tlok w koszu na smieci.. ale lubie juz ta babke jaka jestem.
To dzieki Wam, ze bylyscie ze mna i czulam Wasza przyjazn i Wasze przyjazne lub wnerwiajace rady.
To czy jestem na forum czy mnie nie ma.. jest bez znaczenia... takie opinie, widzenie swiata jak moje prezentuje na tym forum wielu ludzi, wiec nic sie nie zmieni w tresci postow... bo nie tresc moich postow jest dla niektorych dyskusyjna ale ja jako ich autorka...
.. a mnie nie zalezy by tu byc "po trupach"... moje odesjcie nic nie zmieni... beda te same poglady, te same rady i te same opinie co moje... nie jestem wyjatkowa w moim widzeniu swiata, rewolucyjna, czy odkrywcza. Tlumy ludzi mysla tak jak ja...
Postanowilam, ze w sobote 5 lutego pozegnam sie z forum na zawsze i jest to decyzja nieodwolalna... nie robie tego by mnie zatrzymywano... ha ha ha
Bedzie mi Was bardzo brakowalo... pewnie bede Was podgladac... ha ha ha
Zaznaczam, ze jestem mocno hetero!... ale KOCHAM WAS NETKOBIETKI... i trzymam kciuki za szczescie w Was.
Bardzo nie chcialam zeby wypadlo patetycznie... ha ha ha
Przesylam do Wszystkich ciepelko :*