Trochę wam zazdraszczam tego ciasta;) Noż jest poza moim zasięgiem. A kiedyś piekłam. A jak piekłam to też mistrzynią dla mnie była siostra i korzystałam czasem z jej przepisów. Zresztą nigdzie nie jadłam takich ciast jak ona robi. Tort kawowy, makowiec w jej wykonaniu i ciasto z pestek malin , no nie mają równych. Na te dwa pierwsze to dawałam przepis na wielkim żarciu, na ciasto z pestek malin jeszcze nie, ale idea polegała na tym by ciasto biszkoptowe przekładać galaretką z dodanymi do niej pestkami malin, takimi po wyciśnięciu soku. Ale cięzko mi sie o tym myśli. Ostatni raz jadłam ciasto rok temu, więcej jak rok, w Angli w Edenie. Bo mieli ciasta dla bezglutenowców. W sumie można by iśc w tę bezglutenową kuchnię, ale że tak powiem leniwa jestem i tak samej dla siebie to mi się ciasta nie chce piec.Wolę pojeść sezamków. Niiestety trzeba będzie coś upiec na święta. Zamówiony już jest przez wnuczka sernik. Może zmęczę tez ten tort kawowy z makowcem robione za jednym zamachem. No i ciasteczka na choinkę oraz ciasto pienikowe na domki. Bo wnuczki już się szykują na zdobienie domków z piernika. Dla nich to największa atrakcja. Bo prezentów to nie pamiętają ale jak robili domek z piernika to pamiętają i się o to dopominają. Muszę tylko uważać jakie ozdóbki do nich kupię, bo ostatnio córka narzekała, że domki były piękne ale dzieci brzuszki bolały chyba od tych różniastych dodatków do zdobienia. Więc może i one trzeba będzie zrobić samemu.
Hej Emmi
tak nawet wypoczelam tylko perspektywa zastepstw i bycia w pracy taak długo mnie osłabia
a Ty jak się czujesz? My w pracy lejemy wosk. Dzieci to lubia- zgadywanie co im powstał za kształt
myślę isc na spacer tylko ten wiatr mnie zniechęca.
328 2023-11-26 16:55:02 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-26 17:00:35)
Cicha
Ciekawe pytanie jak się czuję, bo ogólnie dobrze, ale nie wiem. Syn zasugerował, że złapało mnie od Juniora, bo podobnie wyglądam, rzeczywiście wczoraj na wieczór jakaś rumiana byłam. Ale to może przez całodzienne grzanie, do którego nie jestem przyzwyczajona? Przerzuciłam się na tzw ,,zimny chów" , co oczywiście nie sprzyja mojemu reumatyzmowi ale co poradzisz, jak jest się głupim? Ogólnie czuję się dobrze. Cieszę się, że CI się poprawia 
Z ciemnia się... znów... a jeszcze 16.00 nie ma.
Za to cieszę się, że udało nam się wpaść na cmentarz i wrócić jeszcze za dnia. Lubię jeźdżić z MM, bo jedziemy sobie spokojnie, bezpiecznie, w dobrym tempie, jeszcze wszyscy nas nie wymijają. Ostatnio jechaliśmy w asyście wozu policyjnego, który podobno do nas mrugał, trąbił... coś słyszałam jakiś dźiwny przytłumiony dźwięk zupełnie nie podobny do klaksonu aut... Zasugerowałam MM, że może oni coś do nas mają, ale MM odrzucił taką myśl, więc ok, jak chcą jechać za nami to niech jadą ...
, śmiesznie wyszło. Ogólnie spoko. Ale ja przecież chcę o czym innym... więc lubimy sobie razem jechać, bo można sobie na spokojnie pogadać. MM po raz enty opowiada mi to samo wspomnienie, które akurat mu się przypomniało, ja mogę omówić drażniące sprawy i żadne z nas nie może uciec
Lampki się palą, nawet kupiłam elektryczne. Dzień jak dzień uważam, za bardzo udany. Obejrzałam sobie różne stroiki i świąteczne lampki i muszę odwiedzić moje dwa ulubione sklepy i pokupować to co chcę w rozsądnej cenie. Widziałam też kołującego nad domami i ulicami łownego ptaka. Nie wiem jaki ale nie spodziewałam się takiego w Warszawie.
A jak Wam mija dzień?
Lenifo
Wcale się nie dziwię, że robienie domków z piernika z babcią zapada w pamięć. Wszak o święta nie chodzi o prezenty, a o relacje, więzi, emocje.
Sagi
Bardo fajne są i aż jestem zdziwiona, że jeszcze na nikim nie widziałam, a obracam się wśród młodzieży. Bardzo dziwne?
Bylam na spacerze i widziałam gila. Teraz piekę pizze z biedr. Dodalam papryke cebule i ser i wychodzi pyszna ![]()
Takie ciasto to bym chętnie zjadła.
Ale dużo pracy z tym kremem. Nie wyrabiam z czasem
Pogadałam z synem na necie, W Islandii śniegu na razie nie mają.
Pooglądałam na YouTube komentarze niezależne o sejmie, tak mówią że niezależne.
Po pół godzinie miałam spuchniętą głowę i serdecznie dosyç.tego gadania
Taka obłuda.
Może poczytam,.mam przecież jakieś niedawno kupione czytadła.
Płaszczyk się szyję ,teraz kołnierz.
Jak się sprężę to jeszcze maksymalnie tydzień.
Miłego wieczoru
Lanolinko oglądałas rolnika? ![]()
Hejka
Nowy.kolejny tydzień się rozpoczął.W pogodzie lekki minus,lekki wiatr i odrobinę przyprószone śniegiem pola,no i dziś zero słonka. Wczoraj porozmawiałam przez telefon z jedną córcią,potem z drugą,a wieczorem z tatą.Rozmawiamy zresztą każdego wieczoru.Jednego dzwonię ja, drugiego on.Mieszka sam i te telefony to możliwość porozmawiania,oderwania się choć chwilowego od pustego mieszkania.Po za tym mam wgląd w samopoczucie taty,bo chorób to ma sporo.Jak porozmawiamy to mniej więcej wiem jak się danego dnia czuł.
Muszę sobie dziś opracować tygodniowy plan działania i logistykę pod kątem przygotowań przedświątecznych Okazało się że Szanownemu zmienił się termin delegacji na 11.12-22.12.Tak,że typowe działania przedświąteczne na mojej głowie.Niby czasu dość jeszcze.Oczywiscie muszę z rozsądkiem zaplanować potrawy i słodkości świąteczne,bo jakoś tak zawsze jest nadmiar.Mam nadzieję ,że tym razem mi się uda.
Cześć
Córeczka przyjechała niespodziewanie to nie bardzo miałam czas. Wczoraj dzień na netflixie
Dziś stary ma wolny dzień, trzeba coś ugotować, bo sobota i niedziela przeleciały na frytkach z jajkiem sadzonym. Serniczek do kawki jest. W miarę ogarnięte mieszkanie, bo sprzątałam na przyjazd mojej pedantki.
Poczytałam zaległości. Dziewczyny, poglądy są jak d**a, każdy ma swoje
Na szczęście możemy się różnić i prowadzić wymianę poglądów. Jak dla mnie zakaz kopciuchów jest najlepszym co może nas spotkać. Ludzie zawsze jeździli na saksy a po wejściu do Unii mogli pojechać nie tylko do pola i spać w baraku. I przypominam, że mieliśmy swojego przewodniczącego Unii
więc jakieś tam znaczenie na arenie mieliśmy. Teraz nie mamy, ciekawe dlaczego ;p Nie trzeba oglądać tv, żadnej, nawet internetowych znawców. Wystarczy oglądać obrady Sejmu i wywiady z politykami.

Witam zimowo!
Zima dalej trzyma-tylko trochę zelżał mróz ,ale przelotnie pada śnieżek i wg prognoz tak ma być cały tydzień.
Chyba pomalutku wezmę się za przedświateczne porządki ,bo w zasadzie został tylko miesiąc -nie
lubię robić wszystkiego na ostatnią przysłowiową chwilę -zwłaszcza ,że dzień jest krótki.
Ciekawa jestem jaki to nowy rząd wybrał Morawiecki? -dzisiaj sie okaże o 15,30-wszystko to śmiechu warte
i ![]()
Pozdrawiam i życze fajnego poniedziałku!
Czytałam dzisiaj że gołębie w Krakowie chorują, i umierają. Próbują ich ratować służby weterynaryjne i wolontariusze.
Żal patrzeć jak cierpią, piszą na Onecie.
Jak tam Lenifo ,ty teraz nie jesteś w Krakowie, ale czytałaś?
337 2023-11-27 13:38:35 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-27 14:09:42)
Stoję w kolejce na poczcie. Uff cierpliwości...
Cicha, oczywiście widziałam Rolnika, Darek rozwalił sytem, co za dzban..
Byłam wczoraj w Gorcach, śniegu sporo, szlam niezbyt popularnym szlakiem więc był nie przetarty, fajnie tak pobrodzic w śniegu po kolana, zobaczmy, czy uda mi się zdjęcie wstawić . Choinki, już ubrane na święta ![]()


Emmi jeszcze co do pieca na ekogroszek to ja miałam 5 klasy piec bo u nas już ekoterroryzm pod tym względem panuje. Czy jest naprawdę eko? Myślę, że tak, nie ma dymu z komina, komin czysty, suchy, sadzę w nim nie siadają.
Ale ja nie jestem przeciwko starym piecom. Wygodne, można palić i węglem i drzewem. Na wsi zawsze jakieś drzewo jest, a jak go nie można do pieca wrzucić to co z nim robić?
339 2023-11-27 14:24:08 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-11-27 14:25:43)
Nie czytałam Herbatko i fakt nie jestem w Krakowie. Tam zrobił sie problem z nie karmieniem gołębi. Nie wam na czym on do końca polega ale np na bloku wypisane, że karmienie gołebi pod karą grzywny. Prawdopodobnie to walczą o czystość swoich parapetów i balkonów nie lubiacze gołąbków. To, że Kraków jest znany z gołębi i to jakas tam atrakcja turystyczna, to nie znaczy, że nie ma z tego tytułu problemów. I nie ma mądrego aby znalazł rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich. Krakowskie gołebie oczywiście walą kupki gdzie popadnie. Więc i brudzą. Rycerze w Krakowie i na Giewoncie śpią i się obudzić nie mogą;)
Lanolinko. Piękna jest nasza zimą. Piękne zdjęcia, drzewa ośnieżone.
Lanolinka
No super piękne fotki -z tego co widzę to skorzystałas z Postimages,ale mozesz tez skorzystać z Image Resizer
wówczas dobierasz sobie dowolny rozmiar fotki.
U mnie znowu zapowiadaja opady ,ale myślę ,że aż tak nie dosypie?oby!
Seniorko, korzystałam z Twojego przepisu na zdjęciu:)
Lanolinko zgadzam się totalny pusty dzban..
image sharing
No właśnie-tak nie raz bywa
Ale obejrzałam transmisję z powołania nowego 2 tygodniowego rządu -istna komedia nic dodać,nic ująć.
Miłego wieczorku życzę.
345 2023-11-27 21:05:17 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-27 21:09:07)
Lanolinka
OK. Na spokojnie w którymś momencie zaczniemy się przyglądać. My mamy bardzo dużo zrębek z każdego sezonu. Ludzie zamiast myśleć nad tym co palą, to spalają wszelkie g...no, co rodzi ogromny problem. Tłumaczy się, zakazuje - nic nie dociera, to jest jak jest.
Herbatko
Czyli zdążysz jeszcze założyć płaszcz na tę pogodę. Trzymam mocno kciuki.
Lenifo
Oglądałam dzisiaj konkurs piernikarski. Akurat pod nasze rozmowy. Tam akurat tworzyli spore budowle świąteczne. Były i domy Mikołaja i elfy, i renifery... ile to miało? z pół metra? Bardzo miło mi się oglądało.
Uwielbiam sikorki.
Seniorka23
Mam tak często. Mnóstwo planów jeszcze z wieczora na dzień kolejny, zapał rano, który potem... gdzieś... się ulatnia. Czasami mnie to męczy innym razem niepokoi. Dzień przelatuje, zaczyna się kolejny i on też przelatuje... jakoś tak dziwnie.
346 2023-11-27 21:05:27 Ostatnio edytowany przez saginata (2023-11-27 21:07:50)
Lanolinko-przepiękne zdjęcia!!!
Seniorko-super obrazek.Uśmiałam się,że to ja czasami ![]()
Dzisiaj zaliczyłam okulistę-mam większe okulary do czytania - i co gorsze już +1 do noszenia na co dzień.Nie wiem jak się przyzwyczaić.
Chodzę też na zabiegi na kolano.Wprawdzie mnie nie boli-ale kiedy w lipcu mnie bolało to na fundusz doczekałam się właśnie teraz .Wtedy wykupiłam sobie-i pomogło.
Ponoć ma solidnie dosypać śniegu-odśnieżarka stoi gotowa do pracy.
Nie oglądałam zaprzysiężenia tymczasowego rządu-szkoda nerwów-poczekam na ten ostateczny.
Amita-jak ty kusisz tymi serniczkami.Moim ulubionym ciastem jest właśnie sernik-taki dobry,wilgotny...mniam.Ale robię ze 4 razy w roku bo jemu bym się nie oparła.
Emmi-aż zapachniało piernikami.Na święta na pewno zrobię-ale nie takie cuda jak Lenifa.
347 2023-11-27 21:17:32 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-27 21:21:33)
Widzę, że fotki wstawia się całkiem dobrze.
Sagi
hejka! U mnie okulista czeka w kolejce. Na razie idzie łeb w łeb kardiolog z neurologiem i doszedł właśnie z powodu kolana - ortopeda.
Ściskam Was bardzo serdecznie i życzę przyjemnej nocki ![]()
Saginatko jakie cuda?;)) Normalny domeczek;) Tylko się zastanawiam czy nie 3 będą potrzebne. Na pewno będzie wnuś, wnuczka i jest całkiem prawdopodobne, że wnuś jeszcze jeden też. Ale nie wiem. Dostałam filmik. Ma w tej chwili rok i 3 miesiące i liczy do trzech;)) Taki matematyk. Czyli trzeci domek konieczny;) https://www.garnek.pl/alelen/36889167/domeczek - To domek sprzed dwóch lat.
Wyciszona jestem bo wlaśnie rzucam palenie;)
Nie bez powodu mówi się, że w PL śmieci segreguje się na te palone w dzień i palone w nocy. Moim zdaniem jest specjalne miejsce w piekle dla kobiet, które gotują piekło innym kobietom i dla spalaczy śmieci. Za to powinni chłostać na rynku. Po gołej życi.
Sagi, u mnie piecze i kusi małżonek
Wiecie, że odprawy to tak po 50 tysi? To się będą powoływać do usranej śmierci. Nosz, kurde, ludziom wmawiają, że oni mają misję, że mają większość a tak serio to po prostu kradną jeszcze naszą kasę. Emmi, proszę, powiedz, to jest w porządku? Ale, nie w twoim stylu, że a u was też biją murzynów. Bo z tematu granicy tak właśnie wybrnęłaś. A ja bardzo liczę, że ktoś za to odpowie. Bo ja nie mam wpływu na zdarzenia na granicach państw. Rząd mojego kraju też nie . Ale na granicy Białoruskiej? Jesteśmy w historycznym momencie dziejów, myślę, że jeszcze przez jakiś-oby nie dłuższy czas w bardzo dynamicznym okresie. Stąd nie da się uniknąć dyskusji. A ja tylko chcę zrozumieć dlaczego popieracie te szumowiny?
Dominika Chorosińska??? No wzór cnót raczej kontrowersyjny
Poza moralnością to jakie ma merytoryczne predyspozycje? Serio? Zaraz dowiemysię, że nadal super jestlichocka. Dno. Poniżej dna.
Amita, to że ma się piec nie znaczy, że pali się w nim śmieciami. Nie ma problemu z odbiorem śmieci to po co ktos miałby tym palic. U Was palą?
Trochę sypnęło i już wszystko stoi. Każda worksza gorka robi problem gdy jedno auto stanie. Nie wem skąd te problemy, czyżby rzecxywiscie jeszcze na letnich jeździli?
Hejka
Chłodny ranek ,-6 na termometrze.
Amita ja czasem mam wrażenie ,że żyjemy w jakiś przeciwnych,alternatywnych rzeczywistościach.Jak można tak mieć odmienne widzenie wieku spraw,jak łatwo przychodzi tłumaczenie niewytłumaczalnych ,bulwersujących działań odchodzącej władzy,jak bardzo przekaz Tvpis wdrukowany jest w umysły.Ja już przestałam zastanawiać się i wchodzić w zdumienie nad tym zjawiskiem.To taki fanatyzm.Niektorzy muszą mieć wrogów,żeby funkcjonować ,znaczy się mieć poczucie ,że są otoczeni przez wrogów.To chyba taki rodzaj manii prześladowczej.
No Chorosińska jako minister kultury to jest parodia gigant.No ale to ostatni skok na kasę.
Ja też czekam na ten prawdziwy rząd.Jeszcze trochę cierpliwości trzeba.Mam nadzieję ,że TVP szybko naprawią,bo ja przez te kilka lat nie byłam w stanie oglądać jakichkolwiek programów tej stacji,czy rozrywki,czy dokumentów.Żaden program nie był dla mnie wiarygodny.
Hej!
Śniegu sypnęłi-i ma być więcej.
Lanolinko-u mnie ludzie palą śmieciami.Wystarczy przejść ulicą,albo czasami w dzień otworzyć okno-to od razu wiesz,że to nie drewno tylko śmieci.My od kilku lat mamy gaz-i wygodę.
Amita-wiadomo,że powołują dla kasy-oskubać do końca co się da-a przede wszystkim utrudnić Tuskowi.Przedłużają kadencje,zawiążują spółeczki ,pierdółeczki-i po to im ten rząd-dla kasy i czasu na okradanie.
Lenifo-dasz radę z tym rzucaniem! Trzymam kciuki za Ciebie,bo wiem jakie to trudne.Mnie się udało.
Dobrego dzionka!
354 2023-11-28 09:26:30 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-28 09:29:09)
Lenifo, nie rzucaj palenia. Będziesz zbyt idealna.
Beata Tyszkiewicz twierdzi, że prawdziwa dama pali, pije, przeklina i ogląda się za mężczyznami.
Coś można z tego dla siebie uszczknąć. Palić nie palę. Nie przeklinam, no chyba że się uderzę lub w stanie ,,wyższej bezradności". Wino lubię. I za przystojnym mężczyzną chętnie się obejrzę.
Właśnie mam cięzki poranek, bo juz byłam pod drzwiami balkonowymi ale wróciłam póki co. Nie jest to łatwe. I mimo, że robię to 3 raz... to jak w przedszkolu. Doświadczenie na nic się zdaje. 2 razy rzuciłam już palenie i może to się wydawać dziwne ale skutecznie, jeżeli za takie coś uznać 2 x 10 letni okres niepalenia. Jak zakładalam zagrodę też był to czas, że byłam osobą niepalącą. I na pytanie to po co wracałaś do tego odpowiem. Czasem pytania "po co" sa niewytłumaczalne jak czarna dziura w kosmosie;)
Każda z nas ma swoje zawiłości. Rzeczy co się udają, rzeczy co jak bułka z masłem, rzeczy co udają się przy drobinie wysiłku, albo coś co się męczy, ale są i takie co podchodzi się jak do jeża i ciągle się człek pokłuje;) No ale one tak generalnie te jeże to fajne zwierzatka;) Do idealu mi daleko, ani rzucanie fajek nie zmieni tego faktu. Nie mniej wolałabym rzucić z wielu powodów. Czasy są takie, że kupienie tej paczki papierosów to jest duży problem finansowy. Teraz nie pali się w domu, więc zawsze trzeba szukać miejsca aby wyjść na fajkę i aby to nie przeszkadzało innym, co nie zawsze jest możliwe. Są miejsca i sytuacje gdzie palenie w ogole jest niemozliwe. To istotne przyczyny ale zewnętrzne. Druga pula przyczyn, to własne zdrowie, odzyskanie zmyslu węchu (Tak tak - jak rzuca się palenie on wraca) inne spojrzenie na otoczenie. Problem to okres przejściowy przy rzucaniu palenia. Czyli jak pamiętam jakiś miesiąc poza normalnym funkcjonowaniem . Intelekt kuleje, człek jest nerwowy, trudno się zorganizować a w mózgu robią się czasowe dziury jak w czasoprzestrzeni;)
Lenifo trzymam kciuki za powodzenie rzucania palenia.Ja kiedyś tam w młodości paliłam,po kilka papierosów dziennie.Potem przyszły ciążę i malutkie dzieci i trzeba było rzucić nałóg.Potem jakoś znów zaczęłam popalać i w pewnym momencie stwierdziłam ,że nie będą mną rządzić papierosy.I tak w sumie bez jakiś specjalnych bóli skończyło się moje palenie.Jeszcze raz spróbowałam przy okazji jakiegoś wesela w rodzinie.No ale już mi ewidentnie śmierdział i nie mogłam go skończyć.Nir wiem czy mój nałóg był za słaby czy jak,ale bezboleśnie z tego wyszłam.
hosting jpg
Wtam zimowo!
No własnie tak to wygląda ,że rankiem obiwiązkowo musi być zwłaszcza ,że ciśnienie b. niskie tylko994
U mnie w nocy znowu dosypało i jak wynika z prognozy ma dalej padać ,ciekawa jestem czy do świąt się ten
śnieg utrzyma ,czy jak co roku swięta będą bez sniegu-tak jak było ostatnie kilka lat zobaczymy.
Piszecie o tym ,że ludzie palą byle czym -to fakt jak sie przechodzi to od razu można wyczuć ten "zapach".
Nie wiem czy szkoda im kasy na dobry węgiel ,czy po prostu nie mają za co kupić -to różnie bywa.
Ale paląc np.butelki plastikowe powoduja zapalenie się sadzy w kominie-tak, tak u sąsiada nawet musieli wzywać straz pożarną -głupota do n-tej potęgi.
Pozdrawiam fajnego wtorku życzę!
Właśnie znalazłam w sieci ciekawy skan ksiązki z cytatami. Taki stareńki jakiś. Jeszcze mało o nim wiem, ale już znalazłam cytat co na niego czekałam. No i trzeba będzie iśc sladem tej ksiązeczki i jej autorem, który jest określony jako ks SJ? Cieszyn? Kurcze nic nie wiem. Ale szukajcie a znajdziecie. Może ktoś będzie coś o tym wiedział. Póki co przeglądam te cytaty. Ile jest tych rzeczy co człek pojęcia nie ma że istnieją.
A zatrzymał mnie motyw łańcucha... z Fredry...? "Błędu lepiej poprawić, aniżeli bronić. Bo go coraz to wiekszym przychodzi zasłonić. Ogniwo do ogniwa wiążąc łańcuch będzie, co uwikła. Toż i błąd snując się po błędzie." Noż dla mnie to ma ogromne znaczenie. Bo w sumie usiłuje to zrozumieć dokładnie z tym łańcuchem. I jak coś o łańcuchu znajduję w literaturze to się nad ty zastanawiam.
A łancuch wziął się z przepowiedni z góry św Marcina w Tarnowie. Z tamtejszego kościółka. Kiedyś dawno temu o tym pisałam. Miałam pomysł aby coś tam zrobić. Spektakl pewnego rodzaju, ale kurcze stara jestem, za mało siły przebicia, wytrwałości i takie tam, ale dalej jak widać temat nie jest mi obojetny.
Emmi ty lubisz cytaty to jak masz czas zerknij na to: https://sbc.org.pl/Content/318250/Publi … C-7284.pdf
Seniorko,palenie plastikiem nie jest jedyną przyczyną zalażenia komina sadzą. Mokre drzewo, kiepski węgiel powodują to samo.
A dopiero jak torf śmierdzi. W zeszłym roku kupilsmy trochę na próbę, bo nie było gdzie ekogroszku kupić, to takiego smrodu jak z torfu to się nie da wytrzymać .
Lanolinka
W ub.roku to naprawdę był duzy problem z tym węglem,my musieliśmy kupować aż w Czechach -bo był o wiele tańszy ,ale też jakiś mieszany i szybko sie spalał ,w tym roku trafilismy na super węgiel średni orzech prosto z kopalni i jestesmy b. zadowoleni bo pali się wspaniale i długo trzyma ciepło .
Myśleliśmy ,ze uda nam się założyć ogrzewanie gazowe-mamy gaz ,ale jak przyszedł specjalista to stwierdził,że
nie da rady -musimy dobudować dodatkowe pomieszczenie -zobaczymy ?,a może zdecydujemy sie na pompę ciepła?tylko czy będzie jakies dofinansowanie i ile?
361 2023-11-28 13:13:04 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-28 13:15:31)
362 2023-11-28 13:15:10 Ostatnio edytowany przez Amita 10 (2023-11-28 13:16:41)
Hej, hej
Huhuha! Zima zła. Sypie i sypie...Przez to znowu jest ciemno i bardzo śpiąco. Lodówka mi padła, tzn. po ostatnim rozmrożeniu nie działa jedna pętla chłodząca czy jak to nazwać. Nad pierwszą szufladą. Szlag by to trafił. Muszę kupić sobie nową. Szkoda mojego Polarka i kasy na nową ale co zrobić.
Tak Lanolinko, ludzie palą czym popadnie. Jak spada temperatura to śmierdzi w całym mieście. W sumie to dla mnie żadna różnica czy to ze śmieci czy z torfu czy mokrego drzewa. Dlatego jak dla mnie to jest bardzo potrzebna ingerencja UE w nasze sprawy.
Lenifko, trzymaj się. Ja nie palę już 11 lat a do dziś mi się śni, że palę ![]()
U mnie bez papierosa stuknęło w tym roku 30 lat.I uwierzcie-śni mi się czasem,że zapaliłam i wszystko poszło na marne.Bo powiem wam,że ja lubiłam palić i dużo i mocne.I gdybym zapaliła jednego papierosa-to jestem pewna,że po jakimś czasie przyszedłby następny-a potem nałóg.Też rzucałam wiele ray-i było trudno.
Dzisiaj bawiłam się w Mikołaja.U mnie w domu są prezenty od każdego-ale jeden prezent każdy dostaje też od Mikołaja.No i Mikołaj ma wydrukowany list do każdego.I wtedy jest wesoło-bo on się nie szypie-prezenty miewa różne-a opisy jeszcze lepsze.
364 2023-11-28 16:08:05 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-28 16:35:32)
Ja też jestem za likwidacją kopciuchów ale jestem przeciwna zabranianiu paleniem drewnem czy węglem. Uważam, że można wypracować jakiś mądry kompromis.
Palenie.... uuuu... trudno się rzuca i wydaje mi się, że łatwo do niego wrócić.
Lenifo
Masz całkowitą słuszność właśnie tak jest jak mówisz.
Lanolinka
Jaki ładny murek. ![]()
Amita
Chcesz odpowiedzi, to Ci odpowiem. Bodajże najniższa odprawa jest coś koło 50 tys i bierze ją każdy. Poprzednicy też brali. Był kiedyś niezły cyrk w tej sprawie z udziałem PSL, jakieś 15-20 lat temu, co sobie pobrali niezłe sumki, ale to przecież prehistoria już. Aż zajrzałam do poprzedniego wpisu. Pisząc o uchodźcach - jedno zdanie, drugie zdanie - o nie tylko mieszkańcach Afryki, trecie zdanie - że to koszmar tego świata - coś takiego. W każdym razie to dwa niezależne zdania, to dwa przykłady tego koszmaru świata. Pisząc uchodźcy miałam na myśli wielu uchodźców, a nie tylko tę jedną grupę ludności. A nawet bardziej resztę niż Ich. Zdziwiłabyś się, jak odmienne mam do Nich, jak to napisałaś bardzo nieładnie ,,murzynów" zapatrywania. Za to zdumiewasz mnie, bo dwa albo nawet trzy razy napisałaś o tym, że dobrze, ze każdy ma swoje zdanie. A ciągle bijesz pianę. Do tego tworzysz jakiś ,,mój styl". Kochana, możemy nie rozmawiać o sprawach trudnych, skoro twoja rzekoma tolerancja jest tylko literkowa. Koniec.
Imegan
Ale tak właśnie jest. Człowiek jest indywidualnym bytem. Składamy się z atomu, więc jesteśmy atomem. A atom ma właściwości łączenia się, więc łączymy się pod kątem upodobań, światopoglądów, hobby, doświadczeń. Natomiast mam dokładnie takie samo odczucie co ty, że żyjemy w równoległych światach co skoro jesteśmy ,,indywidualnymi bytami" wydaje się być jak najbardziej prawdziwe. Patrzymy na tę samą rzecz/sprawę a możemy mieć zupełnie inne spostrzeżenie. Sama historia o tym mówi. Każde państwo wspólną historię widzi inaczej. I jest to wina atomu, z którego się składamy.
Lek, który bierze Junior został objęty refundacją
. Bardzo się cieszymy.
Lenifo
Bardzo lubię cytaty. Dzięki ![]()
Dzisiaj bawiłam się w Mikołaja.U mnie w domu są prezenty od każdego-ale jeden prezent każdy dostaje też od Mikołaja.No i Mikołaj ma wydrukowany list do każdego.I wtedy jest wesoło-bo on się nie szypie-prezenty miewa różne-a opisy jeszcze lepsze.
Sagi
Fany pomysł. Ja dopiero zaczynam myśleć o jakiś prezentach. Jak dzieci są małe to idzie to jakoś spontanicznie a potem... Stare konie u mnie a nadal została tradycja Mikołajkowa. I to ja podrzucam pod poduszkę. W zeszłym roku, to nawet Starszy obudził się - ,,cześć mamo, dzięki" wziął ode mnie prezent, położył przy poduszce i zasnął na powrót. ![]()
Nadal jasno... lecę, mam plany... trzymajcie się ![]()
Emmi odprawa 50tys za 2tygodnie ściemniania fikcyjnego rządu.Poprzedni przynajmniej po kilka lat pracowali.Nie rozumiem jak możesz takiej patologii bronić.Dla mnie jest to wysoce niezrozumiałe.Jak niby PO kradło to najlepiej by było ich przed pluton egzekucyjny postawić.A jak PiS narobił przekrętów największych w powojennej historii to jest cacy.Ja tu widzę podwójne standardy Jak możesz być za Czarnkiem,który niszczy polską szkołę.No wybacz,ale to jest hipokryzja.Wracajac do tematu odnośnie ,że moim dziewczynom się poszczęściło.No nie.Po prostu wzięly los w swoje ręce,nie czekając że manna spadnie z nieba.Zaryzykowaly i ciężko pracowały z dala od domu i rodziny.
Pamiętam jak tłumaczyłam ,że nie wszyscy Ukraińcy są w porządku dla Polaków,że mają roszczeniową postawę i chcą wykorzystać Polskę do swoich interesów.No i dokładnie się to wszystko potwierdza.No ale wtedy na mnie atak był.A ja miałam doświadczenie z kontaktów z nimi.I to wielokrotne na przestrzeni lat.I jeszcze jedno ,bo mnie się już znów odechciewa tu pisać. Nasz kraj nie jest krajem wyznaniowym i KK nie może narzucać co wolno ludziom.Nakazywac może swoim tępym wiernym,bo tak się o wiernych nie tak dawno wypowiedział któryś z biskupów,a nie reszcie ludności.
Wiesz Emmi zastanawiam się też jakaż to krzywda może spotkać Twego syna,po tym co napisałaś ,po zmianie rządu.Jakaz to narracja strachu przed demokracją?
Ocena rzeczywistości bywa bardzo, bardzo trudna. Bo jest kwestia co jest naszą rzeczywistością, a co rzeczywistością wykreowaną, przez otoczenie, przez media, przez własne doświadczenia, przekonania, wiedzę i bądź co.
Ja się bardzo mocno trzymam, przekonań mojego dziadka. On jest dla mnie tym no idolem;) Dziadek patrzył na ludzi nigdy ich nie przypisując do nacji, grup społecznych czy kolorów skóry, oczu, należności społecznej czy czegokolwiek innego. Zdaję sobie jednak sprawę z niszowości takiego spostrzegania, tylko ta niszowość trudna jest. Czuję się w niektórych momentach jak wyalienowania, albo jak czlowiek zamkniety w jakiejś samotni. No ale jest jak jest.
Lubię historię i w historii mamy takie jedno odniesienie pomieszania z poplątaniem. Całkiem nie tak daleko w czasie. Mam na myśli Rabację. Wszyscy o niej uczyliśmy się w szkole. Wyspiański mówi o niej w "Weselu". Historia uczy o niej jednoznacznie. Ale ja usiłowałam się dowiedzieć cokolwiek więcej. Był tu u nas w Tarnowie taki historyk, który oną Rabacją zajmował się więcej i właściwie on mnie naprowadził na trop, że coś tu jest nie tak. Tym bardziej że Tarnów jest centrum tych wydarzeń. Ale ja nie jestem od odplątywania historii. Takich zamieszań dziwniastych jest więcej. Chociażby sprawa solidarności. Czyli to jak się uczymy historii w szkole tak mysli całe kolejne pokolenie, czy to jest prawda czy nie. Polityka i kreowanie takich a nie innych postaw społecznych, stanu irytacji, nieporozumień, wzajemnych antagonizmów i ludzie mówią i robią rzeczy, których normalnie by się nawet nie tknęli. Psychologia w każdym razie to potrafi. Teraz są narzędzia ku temu, jakich nigdy wcześniej nie było. Tak się zrefleksiło mi tylko zupełnie nie wiem po co:)
Pewnie powinnam dać to zdanie w cydzysłów ale nie spodziewałam się, że ktoś może nie kojarzyć słynnego dowcipu o rosyjskim dyplomacie i biciu Murzynów.
Emmi, ja ci nie każę zmieniać zdania tylko pytam dlaczego popierasz te szumowiny. Bo odpowiedzi nikt nie chce udzielić. Jedyne co zwolennicy mówią to to, że oni dają a Tusk nie dawał. I Tusk kradł. To jak nazwać to co się działo przez te 8 lat? Dziś podali, że 400tysięcy dzieci żyje w skrajnej nędzy i głoduje. I 290 tysięcy seniorów. To ja pytam gdzie ten kraj miodem i mlekiem płynący? Owszem, biję pianę ale mi się podnosi ciśnienie. Serio? 50 tysięcy za fikcyjne stanowiska? Trochę drogie bilety do tego cyrku.
Mam nadzieję, że odpowiesz ty lub ktoś inny. I chwilowo zawieszam swoje gościnne występy, bo cyrk będzie jeszcze chwilę trwał. A nie sposób przejść obok tego bez komentarza.
368 2023-11-28 21:56:26 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-28 22:41:03)
Amita
Odpowiedziałam Ci, mają prawo do odpraw. Mają prawo to biorą. Mogliby wziąć jeszcze więcej. Nie pamiętam już czy te odprawy zaczęły się w ogóle od tego aby nie kradli odchodząc, co w obecnych czasach nie ma najmniejszego znaczenia, bo ile by się nie miało to zawsze jest za mało. Osobiście bym zlikwidowała odprawy. No ale są. Może nowy rząd je zlikwiduje ![]()
Imegan
Bardzo Cię proszę nie mów za mnie za kim jestem, bo jesteś w ogromnym błędzie. Odnoszę się do danej sytuacji i po prostu o niej piszę. a to że jest inna od twojej, to nie znaczy, że popieram kogoś tam, po prostu jest inna. Chociaż nie jest aż tak inna. Innym razem może będzie podobna i tyle. Ja nie jestem przeciwko jednej partii, tak naprawdę jestem przeciwko wszystkim, bo wszystkie są do doopy. Co do Ukrainy, nie będę się wypowiadać, to czy komuś pomagam czy nie jest moją prywatną sprawą.
Lenifo
Zdarzało się, że MM dyskutował z moim tatą na temat historii. MM ją bardzo lubi i ma sporą wiedzę, ale książkową. Tata przeżył ją i często mówił o jej zafałszowaniu. Trudne są takie rozmowy.
Napiszę jeszcze jedną rzecz, bo jest ważna, chociaż już o niej wspominałam. Jest to nasza pierwsza rozmowa o polityce, która nie skończyła się kłótnią. Udało nam się nawet coś przegada. Pamiętając poprzedni przebieg, to piszę bardzo zachowawczo, bo zdaję sobie sprawę, że emocje buzują u wszystkich. U mnie też. I to jest najważniejsze - że udało nam się nie pokłócić
U mnie ma być -6*C w nocy, teraz jest -3, ale wydaje mi się, że jest jednak chłodniej, bo wyjrzałam na dwór, to mnie z lekka zmroziło. Ale dojrzałam w pogodynce, że za kilka dni ma być nawet -9. A jak jest u Was?
Zima ale do wytrzymania w Tarnowie. Nie wiem ile stopni bo nie mam termometra.
Kiedyś myślalam o zrobieniu strony na historię. Oparta o relacje ludzi i dokumenty, oraz uważania i różnych spojrzeń. Ale net nie ten co był i na wszystko trzeba czasu. Wyobrażałam sobie aby to zrobić chronologicznie. Datami. Taki kalendarz, co każdy może komentowac. Może by i to było dobre. Ale... nie wszyscy się interesują historią. Nie wszyscy chcą aby to czy tamto bylo wiadome. Czasy są bardzo polątane. Dużo spraw z historii ulega zapomnieniu. A to co wiadomo przedstawiane jest wg wizji danego czleka, a żaden nie ma spojrzenia na calość. Zawsze kreuje się tę wizje wg wlasnej osobliwości. Ukrywa się jedne fakty wyolbrzymia inne. W końcu z każdego punktu widzenia widać inną rzeczywistość. To dotyczy nie tylko historii ale każdej innej rzeczy, która dotyczy człowieka. Szkoda Emmi, że nie dane było mi poznać twojego taty.
Lenifa, jest trochę ciekawych kanałów historycznych więc chyba nie ma aż takiej potrzeby zakładać kolejnych ![]()
Zima -4 Herbstko, Ty grzejesz gazem? Obniżasz temperaturę na noc? Bo właśnie się zastanawiam czy dobrze robię, czy nie lepiej byłoby ustawić jedną temperaturę przez cały czas.
Amita, ja nie chce żeby brukselski urzędnik, z miesięczna pensją wyższą niż moja roczna,decydował czym mam palić w piecu w mojej małopolskiej wsi.
Dziś andrzejki. Lejemy wosk?
Lanolinko-o tym,że jesteśmy w Unii zdecydowało nasze społeczeństwo.A skoro tak chcieliśmy to powinniśmy przestrzegać prawa unijnego.
"Zasada pierwszeństwa prawa unijnego – zasada, która nie występuje expressis verbis w traktatach, lecz jest jedną z podstawowych zasad występujących w prawie unijnym. Wynika głównie z orzecznictwa TSUE. Mówi ona, że:
prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym państwa członkowskiego (włącznie z konstytucją)[1][2][3],
państwa mają obowiązek zapewnić skuteczność prawa unijnego,
krajom członkowskim nie wolno jest wprowadzać przepisów prawa krajowego, które byłyby sprzeczne z prawem unijnym,
w razie sprzeczności przepisów prawa unijnego i krajowego, zastosowanie mają przepisy prawa unijnego,
późniejsze prawo krajowe nie deroguje wcześniejszego prawa unijnego."
W ogóle Lanolinko nie myslałam o żadnym kanale. Ja wiem jakie są kanały historyczne i uczestniczyłam w niektórych. Znam również historyków różnych. Zupełnie o czym innym myslałam, a różnica bierze się stąd, że jesteśmy w tej chwili na www. A Internet to nie tylko www, ale mnóstwo innych możliwości. Mentalnie Internet został jednak ograniczony bardzo w tej chwili do www. Po prostu ludziom tak jest prościej i wygodniej do czasu aż ktoś wymyśli coś bardziej prostego i wygodnego. Jakieś to odzwierciedlenie ludzkiej psychiki, która dąży do tego aby było wygodniej i przyjemniej - niekoniecznie prawdziwie. Nawet w obrębie www, można by znacznie rozbudować możliwości. Zupełnie zapomniany Ring . Było coś takiego. Podobało mi sie to chociaż wydawało się że to takie troche od siekiery i można było lepiej. No ale poczatki myślenia w jakimś kierunku, są zawsze toporne, bo wszystko potrzebuje czasu aby nabrać odpowiedniej formy. Chyba, że dostanie się w ręce ludzi no jak to nazwać aby nikogo nie urazić, mniej otwartych lub rozumiejących sens, wtedy wszystko pójdzie się szczypać. A ci otwarci bardzo łatwo sprzedają swoje pomysły i innowacje. Tu bym podpowiedziała ludziom z pieniędzmi, jak kupujecie pomysł, zadbajcie o pomysłodawcę. Bo to ważniejsze niż sam pomysł. Sam pomysł to czubek góry lodowej. Który ma znacznie pokaźniejsze dno i upadniecie jak Titanic nie znając tej wiekszej części góry lodowej.
Ale mi sie wybzdurzyło haha. Nie przjmujcie się. Czasem mi sie tak zwoje mózgowe naciagają jak gumka;) Ja te moje wybzdurzenia traktuję na luzie i nie oczekuję że tak powiem zrozumienia haha. Mogłabym skasować to wszystko, ale heh taka moja natura niech bedzie jaka jest.
Zawsze tak jest, jak ktoś coś mówi o czymś to kwalifikujemy to do znanych nam rzeczy. Tak jest wygodniej. Ja tak samo robię. Nie jestem inna w tym obszarze. Jakiś komfort w tym jest - świat jaki znamy. Bo to co nieznane zawsze wydaje się w jakiś sposób niepokojące, a na pewno wymaga od nas pracy z poznaniem czegoś. Sama nie lubie nowych rzeczy i sory ale np telefony komórkowe nie są tym co lenife lubią najbardziej.
Sagi, dodałabym, że nie tylko przestrzegać ale i przede wszystkim współtworzyć, dbając o interesy naszego kraju. Jesteśmy unią a jednym państwem.
Co do historii, to czekajac na "Napoleona" czytam dość sporo krytyki w recenzjach, chodzi o niezgodność z historią. Myślę, że jeśli opowiada się o historii która się zdarzyła, to jednak faktów powinno się trzymać. Wybieracie się na ten film?
Na razie napiszę, że w końcu odpaliłam laptop i w końcu Was znalazłam
Czytać to na razie nie wiem czy bardzo będę miała czas. Ale ważne że już znalazłam
Witam :*
376 2023-11-29 13:24:44 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-11-29 13:43:45)
Lanolinko faktów należy sie trzymać, tylko z każdego punktu widzenia widać inne fakty. One dopiero się składają na ciąg przyczynowo skutkowy. Akurat Napoleon nie należy do osób, które mnie szczególnie fascynują, ani ten rozdział historii. Historia ludzkości jako takiej silnie skorelowana jest z osobowościami narcystycznymi. Tzn ja tak uważam. Może ktoś uważać inaczej. A osobość narcystyczna, śliczniaście ukryta i budująca swoją fasadę na zewnątrz może namieszać bardzo niedobrze nie tylko w swoim otoczeniu ale w historii ludzkości jako takiej. Ja to kiedys tam wcześniej usiłowałam przedstawić jak ja to myślę, że to może byc, ale to takie sf że sama w sumie mówię do siebie,kobieto a jak to inaczej? To co się wydurniasz.
No więc moja koncepcja jest taka, że odbiór emocji to siódmy zmysł. I podlega takim sam prawom jak wszystkie inne i może zostac uszkodzony a nawet całkiem wyciety;) Słowo wycięty jest w przenośni. Więcej to jest w jakimś sensie coś co może byc zaraźliwe bo oddziałowuje społecznie. Słowo "zaraźliwe" to tez przenośnia w tym wszystkim. Mam wszelakoż jakieś przeświadczenie, ale to tylko przeświadczenie, że można, że da się, przywrócić stan pierwotny, ale to ani nie jest proste ani sama nie wiem jak. Za mało jeszcze jako ludzie wiemy wokoł. Ale skoro już wiemy wokół czego rzecz może się dziać, są jakieś szanse że ktoś kiedyś coś tu zmieni. Tylko to nie będzie proste. Bo co jak co ten stan człowieka jest najbardziej strzeżonym , zaowalowanym stanem. I aby cokolwiek gdziekolwiek można było zmienić, człek musi uznać, że chce. A w bardziej banalnych rzeczach, człek jak czegoś nie chce to nie ma szans.
To co wyżej napisałam może się okazać sf. Więc nie bierzecie tego całkiem serio. Po prostu takie moje rozkminki. Mam w naturze zastanawianie się nad bądź czym. Zrobiłam sobie jakiś test kurcze ostatnio i mi wylazło jakieś infj. I znów trzeba będzie sie pouczyć, kurcze co to za literki.
Może nie okaże się że mam całkiem coś "wyciete" - kurcze znów;)) Tylko gdzie indziej;) Ale teraz chyba wezmę się za porządki po remoncie, bo czas nawyższy ku temu. Złażę na ziemie;)
An! Super że jesteś!
377 2023-11-29 15:25:27 Ostatnio edytowany przez saginata (2023-11-29 15:56:59)
Mamy swoich przedstawicieli w europarlamencie więc współtworzymy prawo i zasady. I skoro większość europosłów przegłosowała wymianę kopciuchów to my mamy obowiązek się zastosować do tego. To nie jest tak, że to brukselski urzędnik narzucił nam co mamy robić. To jest demokracja-a my jako naród chyba do niej nie dorośliśmy.
Nam Polakom w większości pasuje bycie w Unii gdy bierze się pieniążki-a jak trzeba dać coś od siebie to unia jest be.
Gdy byłam w kościele to proboszcz wykrzykiwał z ambony jaka ta "Brukselka " jest niedobra-tylko nie wiem dlaczego z tej "Brukselki" brał pieniądze na renowację kościoła[była tablica ]
Cześć ![]()
Dziś spotkało mnie coś zabawnego. Poczułam się jak w wierszu J. Brzechwy ,,Na straganie". Powietrze idealne dla mojego serducha. Śniegu znacznie ubyło, ale nadal jest go tyle aby przypominał o zimie, za to nie było na chodnikach śliskiego. Czyli idealne warunki na spacer ze stacji do domu. Pełna euforia całego organizmu. Wszystko się cieszy od czubków palców u nogi po czubek włosów. Więc i ja zadowolona i oczami wyobraźni widząca tereny, na które sobie popatrzę, co się zmieniło... I nagle przez ten szał euforii i radości wszelakiej, nieśmiało przebiło się kolano z zapytaniem: a co z moją kontuzją? Błyskawicznie ciałko migdałowate porwało pytanie do komórek odpowiedzialnych za percepcję postrzegania, w którym jest rozsądek i cały radosny plan runął niczym domek z kart. Grzecznie zadzwoniłam do MM i odebrał mnie ze stacji.
Nie wiem czy zauważyłyście, że jestem wcześniej, chociaż pewnie ,,u Sąsiadek" widać to lepiej. To wpływ mojego przeorganizowania pewnych rzeczy. Ostatnie tygodnie były dość ciężkie, musi w końcu pojawić się tydzień czy dni - lżejsze, prawda? Papierologia ogarnięta, pralka leci... I jeszcze jest jasno
Lanolinka
W trakcie mego zbiorowego entuzjazmu, zadumałam się nad twoją zimą, śniegiem i tym co napisałaś o ,,brodzeniu po kolana" . Masz jakieś specjalne buty i ubranie, czy wpadłaś w ten śnieg żywiołowo? My kiedyś, nie mieszkając tutaj, przyjechaliśmy zimową porą aby zobaczyć ja jest. Ach! Urzekło nas widok białych pól. Oczywiście w miejskich, zimowych butach raz dwa się wycofaliśmy z wędrowania na działkę po naszej przyszłej drodze dojazdowej, w której zapadaliśmy się w śniegu za łydki. Nie przyszło nam wtedy do głowy, że to wizja naszej przyszłości przez kilka dobrych, pierwszych lat
Ale człowiek jest ślepy i patrzy na zupełnie co innego, nieświadom prawdy ![]()
Chyba za dużo polityki w naszej zagrodzie.
Chyba mi odpiszecie że to nie o polityce.
380 2023-11-29 17:30:31 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-11-29 17:36:25)
I tak na wyczucie Emmi przypomnialaś mi jak tak nagle nachodził mnie ból ścięgna Achillesa. gdzie wśród żywiolów nagle okazywalo się, że nie zrobię ani jednego kroku. Ścięgno Achillesa to nie kolano, ale i z onym miewałam problemy. I to takie że mi się noga składała jak nozyczki po wstaniu z łożka i zwyczajnie się wywracałam. Póki co poradziłam sobie z tym, ale wśród innych coś tam co musiałam zastosować, ważne było ciepełko. Czyli nie ma to tamto ciepłe skarpetki i buty i żadnych tam przewiań;) Spotkałam sie przeszukując chyba pubchem, z badaniami, że mniej niż 20 % ludzi nie ma problemu ze stawami. Większość ma, tylko sporo z nich nie ma jeszcze objawów. Dlaczego tak się dzieje? ja do końca nie wiem, ale postawiłabym na dwie rzeczy: przechłodzenia stawow i niedobory w odźywianiu. Takie mam wnioski, nie wiem czy błędne czy nie, ale poradziłam sobie póki co z moimi stawami. A nie jest to że chwilowe jakieś. Bo stawy leczyłam już jako 18 letnia panienka, zapalenie ściegna Achillesa miałam w wieku 24 lat. a Noga mi się w kolanie sama składała jak miałam no może te 50-kę;) No i na dzień dzisiejszy chodzenie mi idzie w miarę póki co. I oby tak zostało. Ale w torebce jak wychodze zawsze mam dodatkowe ciepłe skarpetki w razie co;) O cienkich rajstopach to już calkiem zapomniałam. Zawsze getry pod spodnie o tej porze roku. Takoż się stara babka odezwała;)) Róbce sobie z tym jak chcecie, ale wg mnie to ważne.
Herbatko: zainteresowanie jak każde inne i ktoś się tym musi zajmować. Ale teraz większość ludzi jest w tym temacie wyraźnie pobudzonych, chociaż ja właściwie nie znam powodów, ale myślę, że chodzi o tv. Bo mój m, wyraźnie zemocjonowany przychodzi do mnie i coś mi tam mówi o tym co tam w tv. A on spokojny człek z natury jest. To może coś na rzeczy jest. trudno mi to ocenić musiałabym siąść i pooglądać chwilę aby się zorientować. Tylko mnie nie ciągnie do tego patrzydła.
Masz rację Herbatko, już milczę na temat polityki. ![]()
Emmi jasne, że mam ubranie inne niż zwyczajnie. Buty z goretexem, spodnie i kurtka niby nieprzemakalne. I stuptuty, które zakłada się na buty i spodnie dzięki czemu snieg nie wpada do butów, zimą to bardzo ważne. W wyższe góry biorę raki i kijki.
Lenifo, mnie sie wydaje, że historyczne fakty są jedne. Albo Napoleob byl przy śmierci Marii Antoniny albo nie.
.
Lanolinko no widzisz taki ze mnie "historyk" że nawet nie wiedziałam o tym:) Ale każde wydarzenie historyczne , kiedy ma ono moc wplynięcia na otoczenie, to w tym otoczeniu ma już różne reperkusje. To jak fala uderza o brzeg morza, ot fala. Może być łagodna i przyjemna, lub groźniejsza a może stać się także tsunami, wszystko zależy od okoliczności.
383 2023-11-29 17:51:07 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-29 17:58:16)
Lanolinka
A widzisz, zupełnie wyleciały mi z głowy stuptupy. No tak!. Zastanawiałam się właśnie jak chodzisz ubrana. Od tak, z ciekawości.
Lenifo
Skracając mą myśl pierwszą, to napiszę, że mnie jeśli chodzi o Napoleona to ostatnimi czasy zainteresowała jego żona Józefina i jej zamiłowanie do róż. Znam jej historię... ale skupiłam się na jej zamiłowaniu do róż. A naprowadził mnie na nią Monty. Miło się czyta o tak wielkiej pasji.
Zaraz film, który oglądam. Mam nadzieję, że mi nie puszczą powtórki
. I późny obiad, który ugotował MM. Kotlecik z piersi kurczaka, ziemniaki i... nasze pomidorki, które dojrzewają z jabłkiem. Dla chętnych grzybowa, ja gotuję ogórkową , ale chodzi za mną kapuściak...
Annorl
No nareszcie... ![]()
Do miłego ![]()
Ps. Weszłam kilka razy w swetry i teraz będę czekała, co mi google znajdzie.
Dobry wieczór
u mnie mróz minus 10 stopni. Bez wiatru jest cicho i przyjemnie. Po pracy trochę pospacerowalam. Snieg skrzypial pod butami. Lubię taką pogodę. Zastępstwo daje w kość. Miłego wieczoru
Ania super że jesteś ![]()
Cicha, fajna taka cisza i skrzypienie śniegu pod butami. Ale myślę, że ta zima mogłaby sobie już pojsc. Śnieg spadł,przymroziło wszyscy widzieli ijuz wystarczy..A ja mam jeszcze nie ścięte maliny i skrzynki nie przekopane.
Dziś na obiad mam z wczoraj pierogi po łemkowsku, zrobiłam więcej, bo one i tak odsmażane na drugi dzień są lepsze.
Pierniki czekaja na lukier, na razie mam inne zajęcia, odkładam na wieczór, a gdy przychodzi wieczór to już mi się nic nie chce.
Lenifo, z ta Maria Antonina to taki przykład pierwszy z brzegu, tam podobno' w filmie- więcej takich niedokładności. Twórcy pewnie się tłumaczą- albo i nie, bo przecież nie muszą- że to film fabularny a nie dokument, więc mogli nie trzymać się faktów. Tak czy inaczej na film czekam I chętnie obejrzę.
386 2023-11-30 09:06:16 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-30 09:14:17)
Mnie na zimie i śniegu też średnio zależy, więc mam podobne odczucia. Wręcz wczoraj specjalnie ,,wdepłam" w śnieg butem i stwierdziłam, że zima zaliczona
Białe Święta też mnie nie kręcą, no ale...
Dziś ostatni dzień listopada. Od jutra grudzień. Moją tradycją jest, że od grudnia zaczynam myśleć czy przyozdabiać świątecznie.
A wiecie, że kilka dni temu w jakimś sklepie dojrzałam w doniczkach hiacynty. Aż się zdziwiłam, że wiosna wyprzedziła Święta
Wyeksponowane cebule a ozdoby gdzieś w kąt wciśnięte. Czyżby coś się zmieniało?
Lanolinka
Ja jestem tak marnym kinomanem, że właśnie od Ciebie dowiedziałam się, że taki film wchodzi. Ogólnie to coś się ze mną dziwnego dzieje, bo zaczynam oglądać polskie filmy, ze względnym zainteresowaniem.
Wróciłam do układania puzzle. Kiedyś tam kupiłam sobie i czekał na zimę, więc się doczekał. Dawniej było to nasze ulubione zajęcie z chłopcami, dziś... komputer na pierwszym miejscu. Szkoda.
Cicha
Już czwartek... zaraz koniec...
387 2023-11-30 09:17:08 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-11-30 11:32:28)
Lanlinko jakie to te pierogi po łemkowsku? Nie wiem czy o tym pisałam, ale w pewien sposób zachwyciłam się swego czasu łemkami. Znałam też pewna łemkę. Wyemigrowała do Australii. Bardzo ja lubiłam. Bardzo ciepła sympatyczna dusza. Znam tez ich historię, z doświadczeniem pewnego rodzaju dotknięcia jej przez moment. Nieustannie zachwycały mnie łemkowskie chaty, pachnące w szczególnym sposób drewnem czymś nasączanym. Nie wiem czym.
Lanolinko: Te poprawki pod film trzeba nakładać na wiele filmów z podtekstem historycznym. Jedne zrobione lepiej, drugie gorzej. Zależy kto film robi, dlaczego go robi i na ile ma wiedzę. Ja z taka świadomościa oglądałam nawet prawie współczesny "Crown". Czasem wstawia się wątki, które nie miały miejsca, bo trzeba jakoś pociągnąć fabułę, albo taka a nie inna wizja komuś pasuje. To się dzieje zawsze nie tylko w filmach ale w normalnym życiu. My jako ludzie traktujemy się często jak jakieś filmy. Trudno nam dokopać się do czlowieka w człowieku, a każde przedstawienie jednego przez drugiego czy to w filmie czy w życiu, będzie w jakiś sposób obciązone przekonaniami, wizjami, doświadczeniem, osobowościa tego co temat przedstawia. W każdym razie jak będe miała jak zobaczę tego Napoleona;)
I tak właśnie zaparzyłam sobie kawę i nad ta kawą mysle, czy istnieje w ogole coś takiego jak obiektywna prawda o drugim człowieku, bez względu na to czy jest postacią historyczną powszechnie znana, czy siakąś tam osobliwościa współczesną, czy jakimkolwiek innym czlowiekiem. I myslę, że to nierealne na dzień dzisiejszy owszem potrzebujemy wzorców pewnych zachowań czy przekonań, ale bardzo często nie jest to "kawa na ławę". Zawsze istnieje drugie dno. Może byli bardziej wielcy niż się sądzi? A może głupsi niż to widać na pierwszy rzut oka? A może opinie o nich sa całkowicie przekłamane? A to człowiek... Ale jakoż współcześnie żyjemy w tym pomieszaniu z polątaniem, to i w historii nie było inaczej.
Haha uczę się o tym infj, bo trzeba znać swoje wady i zalety. Noż i żałuje że nie znałam tego wcześniej, bo świadomość może pomóc poradzić sobie ze swoimi wadami. Kurcze i tak czytam "Może straszyć ludzi" , no kurcze nie straszcie się mną, ja i tak pogubiona maksymalnie w tym bezkresie świadomości o rożnościach. Sama siebie czasem straszę... Po prostu jeden ma nos zadarty drugi garbaty i trzeba się lubić, bez względu na własne preferencje.
I piszą tam, że mam prznikliwy wzrok. No mam, dawno o tym wiem. Bo mój mąz mi wprost powiedział, że tego nie znosi. Że patrzę jakbym skanowała duszę ode środka. Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego dopóki lata temu mi o tym nie powiedział. Od tej pory staram się nie patrzyć tak intensywnie, a nawet przymykać troszkę oczy by nie bylo widać. Siedzę w swoich wadach jak widać, jest nad czym pracować.
Próbuję Was poczytać, bo mam zaległosći. Ale powoli u mnie się noirmuje. Jeszcse kilka akcji szkolno przedszkolnych mnie czeka w grudniu. Ale dam rady, oby do stycznia
U nas zima, nie na całego, ale śniegu coś jest. Mąż dzieciakom obiecał sanki po szkole, ale zobaczymy, bo coś go bierze choróbsko. Ja nie mam czasu, bo muszę starszą z lekcjami dopilnowac, a i dzisiaj mamy mieć goscia. Którego też trzeba najpierw nakarmić, potem dopilnować z lekcjami, a potem to niech dzieciaki sie bawią do wieczora
Na razie przeczytałam 1 stronę, więc jeszcze nie ejstem na bieżąco co u Was słychać, ale nadrobię ![]()
Cześć Ann, fajnie, że jesteś. Nie czytaj, lepiej opowiadaj.
Sanki. Lał, jaką to była kiedyś frajda
Cicha, zabierasz dzieci na sanki w przedszkolu?
Lenifo, pierogi łemkowskie najlepiej robia i najlepiej smakuja w Bieszczadach. Podobne do ruskich, farsz to kiszona kapusta, boczek, ser biały, ziemniaki, czosnek. Oni to podają obsmażane ale mi to tak nie wychodzi jak im.
Lenifo co to jest ,,infj"?
Mam fajnego gościa w karmniku, to znaczy czy dziś przychodzi to nie wiem, ale wczoraj często byl- dzięcioł. Ach, jaki ładny
Listopad kończy dzisiaj bieg .
Przysłowia na dziś:
„Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży sto dni śnieg w polu leży ”
„Kiedy na Andrzeja poleje, cały rok nie w porę rolę moczy, suszy.”
„Na świętego Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja.”
ciekawa jestem ,które z tych przysłów sie sprawdzi?
A oto fajny wałeczek na pierniczki -sprawdzałam -trochę drogi,ale jaki pomysłowy.
U mnie pierniczkami (foremki)od lat zajmuje się córka i wnuczka -ja nie mam cierpliwości
Wogóle żeby nie było,że nic nie robię to mam przydzielone :barszcz+uszka (ponoć w całej rodzinie robię najlepszy)
śledzie w śmietanie ,kluski z makiem,kompot z suszu
.Pozostałe potrawy wigilijne jak pierogi z kapustą i grzybkami,ryby ,ciasta to domena córki i wnuczki
tak że ,każda z nas od lat wie co ją czeka przed wigilią
A jak jest u Was drogie Panie?
Pozdrawiam -dzisiaj u mnie tylko -1-no icałe szczęście .




