Lenifo
Co i rusz, czytam o takim podjadaniu ciastek, pierników i powiem szczerze, że za bardzo tego nie rozumiem. Ale to może przez to, że ja słaba jestem w wypiekach i nie sprawia mi to frajdy. Chodzi mi o to, że jak robię ciastka czy cokolwiek na Święta to nie ma podjadania. Bo ileż można tego robić? Poza tym bałabym się, że przejedzą się jeszcze ,,przed" i na Święta nikt już nie będzie chciał jeść. Moje dzieciństwo przypada na czasy, kiedy niczego nie było w sklepach, więc pewnie to też ma znaczenie, ale my dzieci miastowe, to mogliśmy jedynie do Świąt popatrzeć na ciasta/pierniki i inne frykasy. Tak jak teraz ciągnie mnie do śledzi. Ale wiem, że jak teraz zacznę je jeść, to ... W każdym razie chodzi mi o to, że jesteście dla mnie zagadką 
Jeśli jest tu moderator, to bardzo proszę o włączenie opcji łączenia wpisów, bo w pewnym wieku, pewne nawyki słabo się usuwa
z głowy.
Herbatko
Ja też jeszcze nic nie robię. Ot, trochę ogarniamy chałupę tu i ówdzie, ale przy tej pogodzie to jest koszmar.
-------------------------------------
Właśnie omówiłam ze Starszym menu świąteczne. Jeśli znajdę czas i wenę to będzie ryba po grecku, i przyszło mi do głowy, że może zamiast pierogów/uszek to krokiety? Ostatnio na rehabilitacji rozmawiałam o nich z rehabilitantem. Małe szanse abym chciała się stresować ich robieniem, skoro nigdy ich nie robiłam, ale gdybym tak zrobiła naleśniki z warzywnym farszem? Moim priorytetem są takie dania, które się zje ze smakiem. Nie daję się omamić reklamom, co to stoły po brzegi wypełnione mnóstwem, do tego niezdrowego jedzenia, bo zaraz za nimi wchodzą reklamy z lekami na wątrobę itd
Obłęd jakiś. Śledzie... na pewno będą śledzie 
---------------------------------------------
herbatkaXL napisał/a:Na chwilkę wpadłam. Jeszcze nic nie robię na Święta. Chcę tylko wcześniej zrobić pierogi.
Co przygotowujecie na świąteczne menu?
Dajcie jakieś propozycje, bo że mnie kucharka słaba.
Serio , podpowiedzieć. Syn przyjeżdża na Święta. Będzie u mnie, bo m.ieszkanie wystawili na sprzedaż.
Herbatko
Jesteście grzybowi? Ze strony MM na Wigilię jest postna zupa grzybowa a z tych grzybów placuszki, takie nieduże. To te, o których co roku piszę. Wspominam o nich, bo ja nie lubię jeść grzybów a te placuszki bardzo lubię.
--------------------------------------------------
Belina
Taki czas mamy, że zajęci jesteśmy czym innym. Mocno wszystkim kibicuję rok rocznie podczas tych prac wszelakich.
Cicha
Jak pracowałam w przedszkolu też pani kucharka robiła na zamówienie pierogi. Umykało mi to, trochę żałuję, bo miałabym okazję spróbować, a być może zjeść takich pysznych, domowych
Tu gdzie pracuję można zamówić rybę w galarecie. Może w przyszłym roku? W tym roku nie będzie.
Właśnie intuicja mi się włączyła, że chyba jestem za mało optymistyczna świątecznie, jeśli tak, to wybaczcie i w ogóle na to nie patrzcie. Ja mam problemy od dziecka z Bożym Narodzeniem. Z Wielkanocą już nie, ale z tymi. Robię je, bo mam dzieci. W dodatku Świat z każdym rokiem zaprzecza sensowi tych Świąt. W każdym razie przed nami Święta 
Dodam akcencik, póki u kogoś biało jest jeszcze i bałwanek pasuje 

-----------------------------------------------------------
Annorl
Fajnie, że też znajdujesz czas. I dobrze, że ,,więcej będzie słodkości" od tego są Święta 