Zagroda babuszki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Zagroda babuszki

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1,173 ]

651 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-15 18:31:33)

Odp: Zagroda babuszki

Lanolinka https://www.gify.net/data/media/652/nastrojowy-emotikon-ruchomy-obrazek-0090.gif świetny dowcip. Co do naszej randki, to też nam było wesoło po odkryciu ,,wybrakowania MM" 

Żyjąca marzeniami https://www.gify.net/data/media/652/nastrojowy-emotikon-ruchomy-obrazek-0001.gif . Niedobrze, że masz problem z wysyłaniem. Polecam pisanie w wordzie czy w podobnym i w razie czego się zachowa. Ale nie wiem czemu tak, bo od dawna nie mam żadnych problemów. Nie wiem jak inni? Twoje torty mnie zachwycały. A sytuacji współczuję. Okropna sprawa.

Czytam Was, ale jestem bardzo zmęczona...

Zobacz podobne tematy :

652

Odp: Zagroda babuszki

Ja na początku też miałam trochę problemów. Posty nie przechodziły w całości.
Żyjmarz. Pisz krótko na razie, żebyś nie musiała się denerwować ,jak nie przejdzie. Krótkiego posta nie żal tak bardzo. Na pewno z czasem będzie ok.
Jak ja lubię torty z kremem. Mniam.

653

Odp: Zagroda babuszki

Tez jestem już zmeczona a jeszcze dwie porcje ciasteczek do upieczenia. Tak czasem tu kukam, a w głowie pustka. Nawet nie mogę spróbowac co upiekłam, ale mąż mówi że bardzo dobre i przychodzi co chwilę podjadać.  Duzo lepiej sie piecze i robi w kuchni cokolwiek, jak można spróbować co wyszlo;) Z drugiej strony to próbowanie zawsze idzie w bioderka. I na te okoliczność zjem sobie jednego sezamka;) Bo one mogę;)

654

Odp: Zagroda babuszki

Dobry wieczór
Znów mnie mało tu, ale pochłaniają mnie przygotowania do świąt. Sprzątanie w większości mam ogarnięte,  teraz zostanie się gotowanie, ale to już bliżej końca następnego tygodnia, chociaż na niedzielę mam zaplanowane robienie uszek i nastawienie zakwasu na barszcz.
I tak rozmyślam nad tym barszczem, bo muszę go dopracować. Dziś mnie oświeciło,  że nie tak go gotowałam i był zawsze za ostry. I to na tyle byłoby moich rozmyślań na dziś,  pora iść spać bo jutro znów pracowity dzień.
Miłej nocy wszystkim

655 Ostatnio edytowany przez Belina (2023-12-15 23:35:03)

Odp: Zagroda babuszki

Dobry wieczór
Znów mnie mało tu, ale pochłaniają mnie przygotowania do świąt. Sprzątanie w większości mam ogarnięte,  teraz zostanie się gotowanie, ale to już bliżej końca następnego tygodnia, chociaż na niedzielę mam zaplanowane robienie uszek i nastawienie zakwasu na barszcz.
I tak rozmyślam nad tym barszczem, bo muszę go dopracować. Dziś mnie oświeciło,  że nie tak go gotowałam i był zawsze za ostry.
I urwało mi post.
Na dziś dość tych rozmyślań,  idę spać bo jutro znów pracowity dzień.
Miłej nocy wszystkim.

656

Odp: Zagroda babuszki

Na chwilkę wpadłam. Jeszcze nic nie robię na Święta. Chcę tylko wcześniej zrobić pierogi.
Co przygotowujecie na świąteczne menu?
Dajcie jakieś propozycje, bo że mnie kucharka słaba.
Serio , podpowiedzieć. Syn przyjeżdża na Święta. Będzie u mnie, bo m.ieszkanie wystawili na sprzedaż.

657

Odp: Zagroda babuszki

U mnie będzie herbatko klasyka. Kompot śliwkowy, zupa grzybowa, rybka ziemniaczki, buraczki, surowka z kapusty kiszonej, pierogi z kapusta, uszka z barszczykiem i krokiety, makowiec tez, może sama upieke a jak nie wyrobię to kupię gotowy.  Zależy jak udami się skupić na kuchni. Co do barszczyku, no nie nastawiam swojego, więc cięzko mi coś z sensem napisac.  Barszczyk robie tak. Kupuję w zieleniaku barszczyk w butelce i trochę koncentratu barszczykowego "Krakusa"  No i po kolei - Gotuje boczek wędzony , Wyjmuje go i mam boczek haha.  Do wywaru dodaję: ziele angielskie, pieprz (cały, kilka ziarenek) 2, 3 liście  laurowe,  pokrojony drobno czosnek, I to trochę gotuję.   Potem wlewam do tego barszczyk czerwony, oraz trochę tego z koncentratu Po dodaniu barszczyku to juz tylko aby pyrkło.  Mama tak lubi to jej tak robię.  Może są jakieś lepsze pomysły na barszcz,  sama chętnie się dowiem.  Ja bardzo długo nie robiłam barszczu w ogóle, ani go nie jadłam.  Wymagało ode mnie trochę samozaparcia aby przekonać się do niego.

658

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry smile u mnie będzie barszcz czerwony z uszkami, ryba smazona, śledzie w cebulce smazonej z koncentratem pomidorowym. A w Święta bigos i sałatka gyros. Zamówiłam tez na obiad na wigilię pierogi z kapusta i grzybami w cateringu przedszkola bo robią takie domowe. Wczoraj po pracy odwiedzilam z prezentami swiatecznymi chrzesnice.

659

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry
Popijam swoją kawkę i obmyślam plan działania na dziś,  dużo nie zrobię , bo na popołudnie do pracy, a niedługo muszę zawieść synów do fryzjera.
Co do barszczu to ja zawsze gotowałam go z  samego zakwasu dlatego był ostry, a w tym roku mam zamiar ugotować normalnie barszcz z buraków i dodać zakwasu tak żeby wyszedł słodko- ostry.
A tak poza tym to będzie jeszcze śledź z cebulką, ryba po grecku, ryba z ziemniakami, kompot z suszu, kapusta z grzybami - to na wigilię,  a na święta: zrazy, poledwiczki, salatka brokułowa, rolada z łososiem i serkiem, no i że trzy rodzaje ciast.

660

Odp: Zagroda babuszki

Witam :*
Żyjąca, jak miło Cię widzieć. Chociaż bardzo przykre wieści od Ciebie płyną, oby szło ku dobremu. Bo bardzo się spełniałaś w pieczeniu tortów.
U mnie na święta raczej mało będzie. Na wigilię to na pewno ryba, bo wszyscy lubią i kompot z suszek. A reszta? Nie wiem, zobaczę. Bigos mam ugotowany. Uszka chyba kupię gotowe, bo to tylko ja i córka jemy. Mąż czasem zje, czasem nie, wiec nie ma sensu sie babrać, dla kilku sztuk. Że też wczoraj o tym nie pomyślałam, bo byłam na zakupach. A kolejki tak masakryczne, ze przed świętami juz tylko pojadę po mleko, owoce i warzywa. I tyle. Wszystkoe mam kupione.
Na pewno upiekę piernik staropolski, makowiec i sernik. No i zrobię tiramisu. Więc moze się okazać, ze słodkiego więcej będzie niż jedzenia big_smile

661 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 10:11:08)

Odp: Zagroda babuszki

Witajcie w sobotę https://www.gify.net/data/media/2168/jedzenie-i-picie-emotikon-ruchomy-obrazek-0037.gif, na razie w sobotę senną i leniwą.  Wszyscy, prócz mnie, jeszcze śpią.
Dzień od dawna króluje a Oni śpią.  Popijając herbatę w kuchni i mając bardzo dobry widok na podwórze wydawać by się mogło, że jestem w bajce o ,,Śpiącej królewnie" - wszystko pogrążone we śnie. Prócz mnie tongue Nawet spacerujących z pieskami nie ma i psy też śpią... a przynajmniej nie szczekają.
Ale to jedynie takie złudzenie. Przyleciała sikorka do słoniny. Dojrzałam na kurzym wybiegu kurę, która non stop w tajemniczy sposób przeciska się przez drzwi o koziej części. Ale wcale jej się nie dziwię, jeśli jest ,,rannym ptaszkiem " tak jak ja. No ileż można spać?!! Nie wiem jak ona to robi, ale wiele razy furteczka od wybiegu była otwarta, więc dostęp do tego terenu był dla naszej suni i Muszka jakoś jej nie atakuje. A potrafi sobie w letnie poranki spacerować po całej działce tongue mowa o kurze. Może powinnam nadać jej jakieś imię? Amazonka...? Pomyślę.

Mężowskie chrapanie rozprasza moją motywację do działania. 

Po białym nie ma śladu. Dla mnie od razu świat piękniejszy. I nawet nie pada...

Lenifo smile Dojrzałam Cię, wchodząc, jak się masz? Coś mało piszesz?

662 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 11:11:15)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile Co i rusz, czytam o takim podjadaniu ciastek, pierników i powiem szczerze, że za bardzo tego nie rozumiem. Ale to może przez to, że ja słaba jestem w wypiekach i nie sprawia mi to frajdy. Chodzi mi o to, że jak robię ciastka czy cokolwiek na Święta to nie ma podjadania. Bo ileż można tego robić? Poza tym bałabym się, że przejedzą się jeszcze ,,przed" i na Święta nikt już nie będzie chciał jeść. Moje dzieciństwo przypada na czasy, kiedy niczego nie było w sklepach, więc pewnie to też ma znaczenie, ale my dzieci miastowe, to mogliśmy jedynie do Świąt popatrzeć na ciasta/pierniki i inne frykasy. Tak jak teraz ciągnie mnie do śledzi. Ale wiem, że jak teraz zacznę je jeść, to ... W każdym razie chodzi mi o to, że jesteście dla mnie zagadką big_smile

Jeśli jest tu moderator, to bardzo proszę o włączenie opcji łączenia wpisów, bo w pewnym wieku, pewne nawyki słabo się usuwa tongue z głowy.

Herbatko smile Ja też jeszcze nic nie robię. Ot, trochę ogarniamy chałupę tu i ówdzie, ale przy  tej pogodzie to jest koszmar.

-------------------------------------

Właśnie omówiłam ze Starszym menu świąteczne.  Jeśli znajdę czas i wenę to będzie ryba po grecku, i przyszło mi do głowy, że może zamiast pierogów/uszek to krokiety? Ostatnio na rehabilitacji rozmawiałam o nich z rehabilitantem. Małe szanse abym chciała się stresować ich robieniem, skoro nigdy ich nie robiłam, ale gdybym tak zrobiła naleśniki z warzywnym farszem? Moim priorytetem są takie dania, które się zje ze smakiem. Nie daję się omamić reklamom, co to stoły po brzegi wypełnione mnóstwem, do tego niezdrowego jedzenia, bo zaraz za nimi wchodzą reklamy z lekami na wątrobę itd tongue Obłęd jakiś. Śledzie... na pewno będą śledzie big_smile

---------------------------------------------

herbatkaXL napisał/a:

Na chwilkę wpadłam. Jeszcze nic nie robię na Święta. Chcę tylko wcześniej zrobić pierogi.
Co przygotowujecie na świąteczne menu?
Dajcie jakieś propozycje, bo że mnie kucharka słaba.
Serio , podpowiedzieć. Syn przyjeżdża na Święta. Będzie u mnie, bo m.ieszkanie wystawili na sprzedaż.

Herbatko smile Jesteście grzybowi? Ze strony MM na Wigilię jest postna zupa grzybowa a z tych grzybów placuszki, takie nieduże. To te, o których co roku piszę. Wspominam o nich, bo ja nie lubię jeść grzybów a te placuszki bardzo lubię.

--------------------------------------------------
Belina smile Taki czas mamy, że zajęci jesteśmy czym innym. Mocno wszystkim kibicuję rok rocznie podczas tych prac wszelakich.

Cicha smile Jak pracowałam w przedszkolu też pani kucharka robiła na zamówienie pierogi. Umykało mi to, trochę żałuję, bo miałabym okazję spróbować, a być może zjeść takich pysznych, domowych smile Tu gdzie pracuję można zamówić rybę w galarecie. Może w przyszłym roku? W tym roku nie będzie.

Właśnie intuicja mi się włączyła, że chyba jestem za mało optymistyczna świątecznie, jeśli tak, to wybaczcie i w ogóle na to nie patrzcie. Ja mam problemy od dziecka z Bożym Narodzeniem. Z Wielkanocą już nie, ale z tymi. Robię je, bo mam dzieci. W dodatku Świat z każdym rokiem zaprzecza sensowi tych Świąt. W każdym razie przed nami Święta big_smile

Dodam akcencik, póki u kogoś biało jest jeszcze i bałwanek pasuje smile
https://www.gify.net/data/media/1085/balwan-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0116.gif

-----------------------------------------------------------
Annorl smile Fajnie, że też znajdujesz czas. I dobrze, że ,,więcej będzie słodkości" od tego są Święta big_smile

663 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-16 11:12:59)

Odp: Zagroda babuszki

Jestem, jestem Emmi ale z głową w chmurach. Czyli totalny odlot;) A to z tego powodu, że zupełnie nieświątecznie rozmyślam o ciałku migdałowatym, no i pomoc z góry i kilka pomyslów jak i o co może chodzić. Dość że mam 20 punktów do sprawdzenia i pójścia tym śladem. Ale to dopiero w styczniu, bo niestety trzeba moje pasje odłożyć na bok i robić cd przygotowań do świat, tym bardziej, że będzie sporo gości. 
A ja też nie podjadam nic, chocby z tego powodu, że nie mogę. Ma to swój minus bo nie wiem czy wyszło;) Mogę tylko polegać na chłopakach, że - tak wyszło... 1/3 ciasteczek już znikła...

664 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 11:13:49)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile A może te ,,chłopaki" zaczęli by Ci pomagać w ich robieniu a nie tylko smakować? Dla mnie to Syzyfowa praca. Zdecydowanie wolę zrobić raz i niech czeka.

Spadam na razie smile

665

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry sąsiadki :-)
Jesteśmy tuż obok.
Wpadajcie na sernik : )
Pozdrawiam.
Pa.
https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 8#p4052548

666

Odp: Zagroda babuszki

U mnie w domu jest swoistego rodzaju wolnośc pracusiowania;) Moj mąż czy dzieci (No to juz wielkie dzieci są) mają totalną wolość w kuchni. Ma to swój minus, bo przygotowałam sobie wczoraj miskę na ciasteczka no i nie ma;)) Mąż oczywiście połozył ją na "swoje miejsce" A jego swoje miejsce to nie jest moje miejsce haha.  Czyli utraciłam zarządzanie kuchnią i nie wiem czy się martwić czy cieszyć;) Ale to nie ma w tym nic dziwnego jak mnie co chwilę nie ma miesiącami w domu. Nawet w swojej kuchni nie czuję się jak w swojej kuchni.

667

Odp: Zagroda babuszki

Emmi, ja jestem z pokolenia "nie rusz to na święta!!"  Moim dzieciom nie zakazuję. Niech jedzą jak mają ochotę. Pierniczki nie jedzą ciągle.  Ale jak wiem w ciągu dnia było albo mało słodkiego, albo aktywny dzień, to na kolację im wyjmuję puszke, robię lukier, wyjmuję cukierki. Dostają mleko w kubeczki i kolacja dla mnie z głowy, a one mają radosć big_smile
Ja w Wigilię staram sie tyle ugotować aby było naświęta. Bo raczej nie mam w zwyczaju stać przy garach w święta.
Lenifa, ja nie rozumiem jak można przygotowywać święta dla wszystkich, tylko nie dla siebie. Czemu sobie jakieś ciasteczka nie zrobisz co mogła byś zjeść? Pierogów też nie zjesz. Rybę tylko pewnie i już. Makowca zrobisz, ale nie zjesz... No, nie dla mnie takie święta big_smile
Cyferko, serniczek mówisz, no to pysznie. Lecę big_smile Znowu sąsiadkami jesteśmy? Później zajrzę, albo jutro. Na razie czasu brak. Zaraz zbieram sie na terapie.

668 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-16 12:04:10)

Odp: Zagroda babuszki

An - No niestety to był tylko mój wybór, wymuszony okolicznościami.  Nikt nie  miał na to wypływu, z wyjatkiem mojego własnego osobistego żołądeczka;) Ogólnie to była dobra decyzja. Plusy: schudłam, opanowałam nieustające wcześniej bóle brzuszka, pomijam już oszczędnośc finansową, no i wydaje mi się, że mimo tego że moja dieta teraz bardzo skromna jest, to bardziej bogata w to co trzeba.  Minusy - I tak mi nikt nie wierzy, że to ma znaczenie dla zdrowotności. A to był jeden z celów mojego działania. Że skoro uważam, że tak, to może być dobre dla zdrowotności to ja pokażę na swoim przykładzie, że to działa.  Bo teoria to rzadko kogo przekonuje.  Niestety nie tylko teoria ale praktyka też;) Najczęściej spotykałam się z zaniepokojeniem - "schudła, może jest chora" .  Nie mam daru przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek i poddałam się już w tym obszarze.  Tylko mnie się to zaczeło podobać, więc raczej już zostanę przy tym.

669

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo, chodziło mi o to, dlaczego nie zrobisz dla siebie słodkosci? Przecież przepisów jest masa na różne schorzenia i diety wink

670

Odp: Zagroda babuszki

Bo ja wiem An? Może nie mam pragnienia takiego w sumie.  Sezamki mi całkowicie wystarczaja. Ja jadłam ciasta bezglutenowe w Anglii. Bez problemu takie tam można było różności nabyć. Polski przeciętny sklep to dobrze jak wafelki są ryzowe.   Inna rzecz, że ja nie za bardzo lubię łazić po sklepach.

W Angli bez względu na to gdzie byłam, czy to był punkt z jedzonkiem na plaży, czy Eden, czy piekarnia. zawsze mieli dla mnie propozycję czegoś bezglutenowego.  I własnie w Edenie jadłam ostatnio torcika bezglutenowego do kawy.  Pewnie bym mogła upiec tylko... lenistfo  i kto to potem zje oprócz mnie.  Aż tak za słodkościami nie tęsknię, aby mi się chciało piec tort samej dla siebie;)

671 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 12:32:59)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile Ja też nie rozumiem, dlaczego nie zrobisz czegoś dla siebie, co możesz jeść. Natomiast zwalać osobie starszej szykowania tego wszystkiego i jeszcze podjadanie, to dla mnie jest zadziwiające - tak napiszę tongue . Skoro masz kilku kucharzy, to mówcie co który robi i kiedy? MM robi przepyszną zupę i smażoną rybę, ja robię inne rzeczy na Wigilię czy święta i my po prostu ustalamy czas, kiedy, kto ,,wchodzi do kuchni". Nie znam prostszego sposobu. Co do ,,innego jedzenia" to staram się zapamiętywać kto czego nie może, czy nie chce. W dzisiejszym czasie uczuleń, mody jedzeniowej to przecież normalne. Doskonale wiem kto w moim otoczeniu nie może np. pomidora ze skórką, śledzia ze skórką. Mam po raz pierwszy w swoim otoczeniu wegetariankę i spoko. Staram się jak najwięcej od tej osoby dowiedzieć, bo to bardzo ciekawe i na pewno wzbogacające moją mięsną kuchnię.

Annorl https://www.gify.net/data/media/2164/uscisk-emotikon-ruchomy-obrazek-0006.gif, tak pisząc  o tym jedzeniu ,,przed" miałam i Was na myśli smile . Lubisz gotować, sprawia Ci to frajdę, więc patrzysz na to inaczej, mnie by szlak trafił. Poza tym, mnie by się przejadło ,,przed" i potem już bym nie chciała. Podobnie mają moje dzieciaki. Każdy dom inaczej. Dlatego jesteście dla mnie zagadką big_smile

Cyferka https://www.gify.net/data/media/652/nastrojowy-emotikon-ruchomy-obrazek-0001.gif bardzo się cieszę.

672

Odp: Zagroda babuszki

Ahoj,  Cyferko fajnie, żeście obok smile

Lenifo,  myślę jak dziewczyny. Wypadałoby pomyśleć o sobie.

Ja już chyba pisałam, że nie szaleje w święta.  Ileż można jeść.

673 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-16 13:41:58)

Odp: Zagroda babuszki

Emmi to każdy co innego ma w sobie. Ludzie są różni mają różne charaktery.Ja pisałam że podziwiam pierożkowe księzniczki. Dla mnie to jest coś! Coś czego ja nie mam. I fajnie się pozachwycać  tym szczególnym dla kogoś coś. Gorzej że ludzie bardzo często  nie tolerują pewnego rodzaju odmienności specyfiki innego człowieka. Albo nie doceniają tego coś w czym on jest akurat nejlepszy. Ma to swoją przyczynę. To władowywanie się w trendy które akurat dominuje.  Ja jednak uważam, że każdy człwoiek sam w sobie ma swoje wyjatkowe coś. tylko bardzo często presja społeczna z różnych powodów to niszczy.  I to jest najgorszy rodzaj mody.    Bo docelowo nie tylko niszczy  te akurat niemodne funkcje człowiecze, ale niszczy też te któe są na topie. I to drugie ma bardziej burzliwy przebieg. Zawsze najdzenie się czegoś za dużo kończy się niestrawnością. Alem nabzdurowala haha;)) Może zmienię zdanie za jakiś czas, tak, że na luzie do tego podejdźcie;)

A pomijając co wyżej napisałam, właśnie miałam cudowna niespdziankę. Moj wnuś zagrał pięknie na pianinie "Przybieżeli do Betlejem.."  "Wczoraj siadłem wieczór i się nauczyłem" -  mi mówi. A ja nie mam w domku żadnych organów... Były ale poszły gdzieś w niebyt. Muszą chyba przywieźć swoje.

674 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 14:27:14)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile To co napisałaś jest bardzo ważne, bardzo. Wszędzie dookoła słyszę ,,tolerancja" ale jej nie widzę. Chyba nie pisałam o tym dotąd, ale interesuję się odmiennością seksualną/własnym wizerunkiem i sporo programów na ten temat oglądam. Zawsze interesował mnie ,,człowiek". Więc przyglądam się też osobowościom osób o odmiennych upodobaniach do ,,przyjętej większości". Oczywiście wykluczam odmienność krzywdzącą innych ludzi.

Lanolinka smile To jest nas dwie. Chociaż, ze względu na to, że większość potraw wigilijnych robię w Wigilię, a świąteczne - w Święta, to sprawia to wrażenie, że jest natłok prac, nerwówka itd. A ja po prostu lubię pewne potrawy świeżo przyrządzone. Śledzia na przykład będę robiła z 2-3 dni przed Wigilią.
Nie wiem czy będzie w tym roku kompot z suszu? W zeszłym roku zrobiłam kompot z własnego suszu i smakował zupełnie inaczej niż ten kupny. Kurcze... susz też? I chodzi za mną myśl, aby ugotować kompot z naszych, mrożonych owoców.

https://www.gify.net/data/media/1085/balwan-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0107.gif

Leci drugie pranie. Gotuje SIĘ kapuśniak. Napiszę i tutaj, bo zaraz znów będę się mylić, co gdzie napisałam, że bigos robię dopiero na Sylwka, więc wszelkie kapuśniaki są na czasie, bo nie będzie zbyt często. MM zawsze marudzi, że ,,tyyyle nakupuję, a potem zostaje po Świętach" , ale jakoś nigdy nic się nie zmarnowało tongue . W każdym razie zamarzył mi się taki prawdziwy, po dawnemu bigos z tego ,,co po Świętach" . Zobaczymy jak będzie smakować.

675

Odp: Zagroda babuszki

Emmi kompot z suszu to zmora mojego dzieciństwa..
A co na obiad w święta? Może jakaś pieczeń zrobię, dawno nie było.

No dobra,kończę pracę ma dziś.
Na wieczór
https://youtu.be/k0qhY3wuBgE
wink

676 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 17:38:27)

Odp: Zagroda babuszki

Lanoilinka smile To masz wreszcie weekend big_smile Super . Fajna nutka, jakoś nie wpadła mi wcześniej w ucho.  Ciekawa jestem czy by Ci smakował mój kompot  z suszu, bo ja zawsze go robiłam pod swój smak, bo też miałam z nim problem. U mnie wychodził taki bardziej kwaskowy, bo sporo cytryny dodawałam, ale potrafiła znaleźć się też suszona mięta smile W tym roku będzie kompot z naszych mrożonek. Zaklepane smile

Donoszę, że dzisiaj z MM udało nam się posadzić cebule tulipanów https://www.gify.net/data/media/652/nastrojowy-emotikon-ruchomy-obrazek-0091.gif

677

Odp: Zagroda babuszki

Ale mnie Emmi wsadziłaś na bombę zagwozdek językowych:)
Może zacznę od słowa tolerancja a później  przejdę do mojego widzenia słów.

Język to jest cusik co jest żywe, a jako takie zywe to rośnie lub umiera;) Język którym posługujemy się teraz  (patrz na kalendarz , mamy rok 2023, końcówka roku) To nie jest ten sam jezyk którym posługiwałam się 30 lat temu a nawet 50 lat temu. Slowa zmieniają swoje znaczenie. Niestety.  A są słowa co sa bardzo ważne i nie należałoby zmieniac im znaczeń.  To się odbywa nie tylko w czasie ale i środowiskowo. Ma swoje odbicie też w poszczególnych pokoleniach. Są slowa, któe oznaczają wartości i o one mogę wyzwać każdego na pojdynek. Niestety i one mają zmienioną tożsamość. I w sumie czasem dobrze jak ktoś włącza odkurzacz i to przywraca do normalnego znaczenia.  Chociaż już tu zagwozdka bo co zakręt na ulicy to już inny ludź i inne znaczenia.  Słowa to największe pole bitwy człeka mizernego.

A teraz wracam się do słowa tolerancja. Słowo tolerancja nie oznacza , ani nie jest równoważne ze słowem akceptacja. Od jakiegoś , już sporego czasu zaczęło funkcjonować w przestrzeni jako równoważnik akceptacji, przyzwolenia czy tam coś. Czyli zmieniło się znaczenie slowa, a to czasem jest bardzo niedobre.  Zaczyna fukcjonowac zasada, że kto głosniej krzyczy ten ma rację.
Czyli jak ja rozumiem slowo tolerancja - Nie jako brak wyrażania własnej opini i głaskanie czegoś z czym się nie zgadzam.  Każdy człowiek ma prawo do powiedzenia co myśli.  Na to są argumenty, kontrargumenty i całe tam filozofije różne w zależności od czyjejś wiedzy wokół tematu.  Tolerancja to dla mnie znaczy tyle, że nie walę z powodu odmiennego zdania kogoś po łbie;)  Ale ten ktoś wie, bo to powiem, że mam inne zdanie. I na tym temat się kończy. Ostatecznie  zawsze można siedzieć na tej albo na innej łączce.  Czyli ja czegoś mogę nie akceptować i okazywac tolerancję, poprzez brak agresji. Tylko nie oznacza to  że ja nie mogę mówić co myślę.  A ponieważ mam zasadę, aby w kwestiach problematycznych zwracać się bezpośrednio do osoby i nie właczać w to całego świata.  To tak  robię.  Nie mam problemu z rozmowami z osobami z którymi bardzo się  różnię czy to światopoglądowo czy w jakikolwiek sposób. Nie mam problemu z poruszaniem trudnych tematów, nawet jeżeli wiem, że on ktoś uważa całkiem inaczej niż ja. Ale i mówię co sama uważam i słucham co uważa ktoś inny, a czasem to aż boli. Noż przecież nie będę tej osoby pozbawiać możliwości okazywania tolerancji w stosunku do mnie;)  Najczęściej takie "problematyczne " zostawiam czasowi i proponuje oponentowi w dyskusji toż samo. O ile mnie emocje nie poniosą. Ale i umiem przepraszać za swoje emocje,  bo ideałem nie jestem i mam je jak każdy.

678

Odp: Zagroda babuszki

Emmi, susz to susz  nie lubię i już smile

679

Odp: Zagroda babuszki

Ja lubię kompot z suszonych śliwek, ale dawniej nie lubiłam.  Taką mam zasadę, aby  śliwki najpierw przez noc wymoczyć, przepłukać i dopiero je gotuję rano .  Troszkę słodzę.

680 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-16 20:00:16)

Odp: Zagroda babuszki

Lanolinka smile Jak Ci się pięknie zrymowało big_smile Nie piłaś mojego kompotu to skąd możesz wiedzieć czy Ci nie posmakuje tongue ? Rozumiem - nie lubisz z suszonek.

Lenifo smile Zastrzeliłaś mnie swoimi przemyśleniami. Dla mnie idąc za wikipedią: poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. I po przeczytaniu dwukrotnym twej myśli, zgadzam się jak najbardziej smile ,,poszanowanie" nie znaczy, że mam z kimś takie samo zdanie.

Wyczytałam w sieci, że zespół chińskich badaczy Nature Communications opracował terapię przeciwdziałającą starzeniu się przy użyciu wodoru, która potencjalnie mogłaby skutecznie cofnąć zmiany związane z wiekiem w organizmie i zapobiegać chorobom geriatrycznym. Korzystając z nanotechnologii, eksperci opracowali implant, który ma na celu dostarczanie wodoru bezpośrednio do organizmu z efektywnością aż 40 tys. razy większą niż w przypadku innych metod. Implant ma dostarczać wodór powoli i równomiernie przez okres do jednego tygodnia (a nawet uwalniał wodór przez 9 dni), co "stanowi znaczącą poprawę w porównaniu z 30-minutowym wchłanianiem dla wody bogatej w wodór".

,,He Qianjun, główny autor z Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju, wyraził przekonanie, że ciągłe dostarczanie wodoru może stać się powszechną technologią przeciwdziałającą starzeniu się komórek, zdolną do leczenia różnych chorób związanych z wiekiem, w tym zapobiegania i leczenia chorób takich jak Alzheimer.

Wodór, działając jako środek przeciwzapalny, został uznany za substancję likwidującą toksyczne cząstki na skórze, które powodują starzenie. Ten najlżejszy ze wszystkich gazów wykazuje uniwersalny efekt rewitalizacyjny na różnych komórkach i tkankach organizmu ludzkiego. Proces starzenia się często wynika z zapalenia komórek i utraty zdolności regeneracyjnej organizmu, które postępują wraz z wiekiem organizmu.

He Qianjun powiedział "South China Morning Post", że kolejnym ważnym wyzwaniem dla zespołu jest wydłużenie czasu trwania uwalniania wodoru. Choć konieczne są dalsze badania przed przystąpieniem do testów na ludziach, rozwój materiałów o wysokiej wydajności dostarczających wodór uważa się za kluczowy dla dalszych postępów w tej dziedzinie."

681

Odp: Zagroda babuszki

Wodór na odmladzanie- chodziłam ma wodorowe  hmmm...co to było...chyba oczyszczanie albo nawilżanie  twarzy. Takie sobie.

Lenifo, niektórych tematów  które różnią  lepiej nie poruszać. Takie tematy tabu mam i naprawdę lepiej na tym wychodzę, jak zostają tabu.

682 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-16 22:16:03)

Odp: Zagroda babuszki

Gdyby to było takie proste Emmi, ale nie jest tak proste. Kilka lat temu przerobiłam pierwiastki i ich znaczenie dla organizmu. Wodór sam w sobie naturalnie jest w przewodzie pokarmowym z tego co pamiętam.Procesy w  organizmie są bardzo skomplikowane i nawet ucząc się tego od wielu lat, nie mogę powiedzieć że wszystko wiem. Każdy człowiek co innego, wszystko ma plusy i minusy.  W organizmie mogą byc i bakteryje co z niego korzystają i tak czasem dokarmiać je nie ma co;)  Może być też uposledzona gospodarkka wodorem np.  Ale jest tu i też duzo plusów, tylko trzeba być pewnym , czy akurat. Nie mniej ciekawie się zapowiada w ogóle temat zachowania zdrowia, mlodości - od strony badań biochemicznych  Pisałam kiedyś o sirtuinach.   Jakie mam zdanie na ten temat? Tak ogólniaście mogę napisać  że odpowiedź jest w procesach biochemicznych w organizmie, tylko jest to bardzo różnorodne i chyba nie ma czegoś takiego co to da każdemu mlodość od ręki. Bo do każdego człowieka trzeba podejśc w sposób wyjątkowy.  A my jako ludzie przyzwyczailiśmy się do taśm produkcyjnych i tak byśmy  jak w filmie rysunkowym   robili cosik wg wzoru jakiegoś, a tu masz babo placek.  Człek to artystyczne dzieło a sztuka nie uznaje sztampy. Ne mniej Emmi fajnie że szukasz.  Bo szukajcie a znajdziecie. Gorzej, że co najmniej 5 milionów wyników nt wodoru.  I to na stronach badań naukowych a nie tak ogólniaście. Mam nadzieję,, że będziesz szukac coś więcej o tym i podzielisz się. Bardzo się cieszę jak ktoś szuka i znajduje info, bo  choćbym na glowie stanęła, to nie jest do zrobienia dla 1 czlowieka.

Lanolinko, wszystkim się zajmować nie da. Co by czlowiek nie robił musi mieć sito. Sama się nie zajmuję niektórymi rzeczami.  Kiepsko oceniam moje kompetencje w tych tematach. Dobrze że są inni co to ogarniają.

Ale mnie wzięło na pisanie, bo mi się robić nie chce. Ale wam opiszę dzisiejsze zdarzenie, co może was zaskoczy - to cuś o mnie;)) Bo fakt mam hobby ten pubchem i research i siedzę w tym bo lubie po prostu. taki bzik no;) I czasem się tak spasjonuję, że zaczynam o tym pisać i zapominam, jak to sama zaczynałam i połowy nie mogłam zrozumieć co czytam... Ale mam swoje inne strony i dla zachowania równowagi czytam czasem takie wymyślone opowieści co tam komu sie zdarzyło. Takie telenowele pisane ot. No więc czasem skończę takie cuś tam i sobie myślę, no ale nastulane, takie rzeczy się nie dzieją.

I dzisiaj mi się zdarzyła w realu wypisz wymaluj opowieść z tych telenowel;) Dzwonek do drzwi. Za drzwiami stoi człwoiek, aby mu coś pomóc przed świetami, bo zbiera jedzonko. Noż trafilo się że u mnie pustka, bo kasa w poniedziałek. No i mówię że przepraszam ale mam pustą lodówkę. Noż nie będę facetowi opowiadać, że ja bezglutenowiec i doslownie nie ma co dać ludziom jedzącym normalnie. Portfel pusty,  w szafce wafelki i kilka jajek. Akurat na niedzielę. I przepraszam, że nie mam. W sumie zapomniałam, że mam ciasteczka przygotowane dla wnuczków. Tak się zapętliłam.I w tym momencie facet zaczał otwierać swoja pełną torbę i zaczął wyciagać jedzenie, żeby mi dać. Tak, że widzicie czasem po prośbie chodzą dobrzy ludzie.  Oczywiście powstrzymałam go, ale sam fakt że chciał się podzielić był cudowny.

683

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry smile prawie 8 a za oknem strasznie ciemno. Ostatnio te dni jakies szare i bure. Lenifo milo ze strony tego Pana. To prawda ze dobrzy ludzie tez prosza o pomoc choc to nie jest na pewno łatwe dla nich. Smialosc maja pazerni oszuści by oszukac czy okrasc.. dobrzy ludzie często przymieraja glodem a wstydza się poprosić. Teraz śniadanie i kawa później gotowanie obiadu. Miłej niedzieli dla Was smile

684

Odp: Zagroda babuszki

Emmi, ja myślę że tajemnica tego, że moim dzieciom się nie przeje, jest dzieciństwo big_smile Wszak ono rządzi się swoimi prawami big_smile A że pierniczki u nas tylko w okresie okołoświątecznym... To i przejeść się nie mogą.
Co do pomocy w kuchni... Męża tu nie wpuszczam big_smile A dzieci pomagają wedle swoich możliwości i moich zasobów nerwów big_smile
Na pewno pierogi jak będą chciały zjeśc w święta, to jak rok temu, muszą sobie je same ulepić. Ja robię farsz. Maszyna zagniata ciasto. I jedyna moja pomoc to wałkowanie i wykrawanie kółeczek. A lepić to już sobie muszą same. Nawet moja 4 latka rok temu lepiła. U nas jest prosta zasada. Ja pierogi lepię, ajk mam dzień na to. Rok temu w okresie przed świętami mi sie nie chciało. To musiały same robić. W tym roku zapowiada się podobnie big_smile Rybę też moje dzieci sobie same robią. Ja tylko smażę na patelni, bo na to są za małe.
Żeby nie było, mąż też ma swój wkład w pomoc jak ma wolne. Odkurza i myje podłogi w domu. O dziwo, wczoraj umył okna big_smile Jak to zrobił nie ważne, ale sam z siebie. I od razu lepiej widać świat big_smile Błoto jest, koty u nas oknem wchodzą i wychodzą, więc te okna są teraz dosłownie z błota.
Dostałam rachunek za prąd. Na któy widać ile wynosi mnie luksus posiadania suszarki do ubrań. No, nie oddała bym a zadne skarby, a jeszcze jak ten luksus tylko tyle kosztuje? Ten rachunek za 2 miesiace już uwzględnia suszenie w suszarce każdego prania. Na pole juz nic nie wynoszę. W miesiacu suszę średnio 20 razy, tyle co piorę. I rachunek na miesiac jest większy o 8 złotych.
Będę pisać po trochę, bo nie wiem ile zdążę, a niedługo jedziemy w odwiedziny.

685

Odp: Zagroda babuszki

Szaro buro i zima, nie ma Mickiewicza i nie ma Tuwima. Czekam aż słoneczko odbije w drugą stronę i dnia będzie  przybywać.  To już niedługo. Trzeba przetrwać.

686

Odp: Zagroda babuszki

Lenifa, no to wnuczek Wam będzie pięknie przygrywał kolędy na święta big_smile Super big_smile
Kurde...gdzie ten śnieg? Za oknem jesień, nie zima. No, ale co zrobić?
W końcu zwalniam tempo. Moje życie z życie szkolne, [przedszkolne i domowe, zacznie obowiązywać tylko na życie domowe big_smile Do końca roku zero terapii, jeszcze jutro wyjazd szkolny jak co poniedziałek jako opiekun. Potem w środe wigilia w szkole i od czwartku aż do nowego roku spowalniam. Robię w domu wszystko we własnym tempie i jak mi sie będzie chciało.
U mnie w domu od kilku dni mega brokatowo. Wszędzie brokat leci big_smile Dzieci robią różne ozdoby świąteczne, a to wiąże się z brokatowym domem big_smile
Zepsuł mi się mój ukochany odkurzacz pionowy. Teraz na dole lecę albo na miotle, albo przynoszę ten duży stary co na kablu trzeba jechać. A tamten był mega wygodny. Mąż mówi, ze raczej na pewno da sie naprawić, bo to "tylko" złamanie w jednym miejscu. A kabelki są nie ruszone. Więc tylko odpowiedni klej potrzebny.
Fajnie by było jak by mi przed świętami to ogarną, bo po takich ozdobach jak moje dzieci robią, to przyjemnie jest wyjąć odkurzacz z kąta i raz dwa odkurzyć, a nie molocha przynosić. Na górze dzieci mają mały odkurzacz, ale ja go bardzo nie lubię, i nawet na dół nie znoszę. Tu mam płytki, wiec wolę miotłą ogarnąć niż tym odkurzaczem big_smile
Kurde, wczoraj zamówiłam ogrom książek, książeczek i różnych takich do nauki pisania, liczenia, czytania, kodowanie...Czyli wszystko to co moje dzieci lubią, ale też to z czym mają problem i żeby w miły sposób się ćwiczyło big_smile
Niby mam konto w SuperKid, ale tam nie zawsze wszystko jest co mnie interesuje. A abonament opłacam na rok, bo tak taniej no i jednak i tak sporo korzystam.

687 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-17 09:58:25)

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry https://www.gify.net/data/media/2168/jedzenie-i-picie-emotikon-ruchomy-obrazek-0037.gif

Lenifo smile Napisałam o tym wodorze, bo mnie z lekka zaskoczył, że akurat w jego kierunku wzrok skierowano.Od pewnego już czasu skupiam uwagę na komórkach macierzystych i w nich bardziej upatruję to odmładzanie i zarazem przedłużenie życia. W dodatku, że z dużym powodzeniem już działają za ich pośrednictwem nad poprawą zdrowia sportowców a i inne schorzenia u zwykłych ludzi już nimi ,,leczą". Wspomniałam o tym tylko dlatego, że niedawno poruszyłaś temat długowieczności smile Rzeczywiście przemiłe zdarzenie.

Cicha smile siemanko smile . Jak tam przygotowania świąteczne? Jak u Ciebie będzie?

Annorl smile U mnie też chłopaki pomagają, nawet zbuntowany Junior tongue A w przypadku Świąt to rzeczywiście mam to tak rozplanowane, że siedzą po kątach z rozdzielonymi zadaniami a ja kręcę się po kuchni. Nie lubię chaosu w kuchni. Albo jak Starszy robi jakąś potrawę to wtedy ,,jego czas w kuchni". U nas niestety przy tak wielkim domu jest okropnie mała, jamnikowata kuchnia.

A Junior znów przypomniał, że chce jaja faszerowane grzybami, takie jak na Wielkanoc. I tu to mocno pomaga, na zasadzie jak chcesz to też rób.

688

Odp: Zagroda babuszki

Emmi, na tyle na ile wiem, to jawi się to jako realna opcja, ale wcale nie łatwa.  Może teoretycznie uruchomić wiele problemów społecznych Może to zabrzmieć dziwnie, zwłaszcza w moim wykonaniu bo zależy mi na zdrowiu ludzia jako takiego. Tylko zdrowie ludzi to nie tylko młodość, ale i głowa. A z tą jest mnóstwo problemów i to gorsza hydra niż ta starość.  A czas ma to do siebie że się nie zatrzyma i będzie to co będzie.  Każde odkrycie ma dwie strony medalu - jasną i ciemna stronę. Tak samo z tym.
Jakby to co ja uważam, miało jakiekolwiek znaczenie, to nic z mlodości i największych nawet wynalazków w tym zakresie, bo ważniejsze jest poradzenie sobie z narcyzmem. A to akurat nie idzie w dobrym kierunku.

689

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile Z narcyzmem nic nie zrobisz, bo to ,,w genach siedzi". Każde zwierzę to ma a nawet rośliny. Narcyzm - w tak uproszczonym znaczeniu, jest kluczowym elementem każdego rozwoju i jakiegokolwiek życia. Chyba, że chodzi Ci o jego nadmiar i obecną przesadę, to jak najbardziej.

Miłego dnia życzę https://www.gify.net/data/media/311/milosny-emotikon-ruchomy-obrazek-0097.gif wiele zdrowia i pomyślnych działań w tych przedświątecznych pracach i jakichkolwiek pracach smile

690 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-17 10:44:04)

Odp: Zagroda babuszki

Nie myśle tak Emmi, (Pisze o narcyzmie)ale nie doszłam do punktu w którym mogłabym powiedzieć, znam to i rozumiem. Chociaż trochę o tym wiem.  Nie miej uważam, że Mars czy tam siakieś galaktyki to pikuś przy ludzkiej głowie.  Tam dopiero są czarne dziury i ten teges wybuchy supernowych;))
No ale się cieszę wiadomościami, że można zrobić duzo koło odmładzania;) Byłoby dziwne jakby mnie to nie cieszylo, bo zbliżam się do 70-ki;) Nie mniej zawsze są poczatki i po raz pierwszy płynie Kolumb swoim statkami na Amerykę i nie wszyscy dotrą.  A po wylądowaniu na brzegach onej zacznie się dziać mnóstwo głupot. ( Kasandra nie jest moja ulubioną postacią z literatury haha i chciałabym się bardzo mylić)

691

Odp: Zagroda babuszki

Emmi pisałam trochę wcześniej co będę szykowac na święta smile a u mnie to takie sobie te święta juz beda zawsze bo w wigilię jest rocznica śmierci mojej Mamy.

692

Odp: Zagroda babuszki

Cicha. Ja myślę, że właśnie odwrotnie. Mama by chciała abyś miała wspaniałe święta. I tego Ci życzę.

693

Odp: Zagroda babuszki

Hej, poczytałam co tam u was . Ja dopiero zakupy robię, Jedzenie to w ostatnie dni, bo lubię jak jest świeżo przygotowane.
Karpia i pstrąga już mam. Zięć kupił świeże na stawach, bo w moim mieście mamy to cudo.
Więc świeżutkie. Wyczyściłam i zamroziłam.
W tym roku tak musi być ,bo zięć potem nie będzie miał czasu.
Odwaliłam z córką zakupy w markecie, paskudna pogoda, wiatr straszny. Przeciąg w tych wielkich przejściach,przy wchodzeniu i wychodzeniu że sklepu.
Zimno mi więc wlazłam sobie teraz pod kołderkę z kotem.I rozgrzewam się z herbatką.

Będę piekła sernik, ciasto Brownie, i może biszkopt z kremem kokosowym.
.pstrąga zrobię po grecku. Bo dorsze są takiej jakości że lepiej od nich z daleka.

694

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry w niedzielne popołudnie.
Dopadł mnie leń, miałam lepić uszka, grzyby odgotowane ale jeszcze trzeba przesmażyć z cebulką i stoją,  buraki na zakwas też obrane i też stoją,  tylko ja leżę. Dobrze chociaż że jak wczoraj byłam w pracy to chłopcy choinkę ustawili i ubrali i nawet posprzątali.

695 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-17 16:38:00)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo smile Zacytuję MM ,,ja nie myślę o tym, ja wiem tongue " - hahahaha. Prace nad dłuższym życiem są same w sobie budujące, póki się nad tym nie zastanowimy tak głębiej. Ale są budujące smile

Schodzę na ziemię i pochwalę się. Mamy kupioną nową, sztuczną choinkę - hurra!
Jest już nawet ubrana. A ja w tym amoku zawodowym, zapomniałam do tej pory powiesić moich ukochanych, świątecznych zasłon. Nie do wiary!!

Cicha https://www.gify.net/data/media/2164/uscisk-emotikon-ruchomy-obrazek-0017.gif Ogromnie współczuję. Nie ma odpowiedniej pory na odejście tak bliskiej osoby. Mój tato odszedł wiosną a Święta też już nie były takie jak dawniej i nigdy już nie będą. Zawsze będą inne, ale Święta obchodzi się dla żyjących. Moja mama umarła w urodziny brata i wierz mi, nasz tata robił wszystko aby najważniejsze były urodziny i ja też zawsze tego pilnuję. Oni tam są i czekają na nas. Teraz chcą abyśmy przeżyli swoje życie najlepiej jak umiemy https://www.gify.net/data/media/2164/uscisk-emotikon-ruchomy-obrazek-0003.gif

---------------------------------------------

Mam, znalazłam! big_smile

Cicha72 napisał/a:

Dzień dobry smile u mnie będzie barszcz czerwony z uszkami, ryba smazona, śledzie w cebulce smazonej z koncentratem pomidorowym. A w Święta bigos i sałatka gyros. Zamówiłam tez na obiad na wigilię pierogi z kapusta i grzybami w cateringu przedszkola bo robią takie domowe. Wczoraj po pracy odwiedzilam z prezentami swiatecznymi chrzesnice.

Cicha smile Umknęło mi, chociaż pamiętam, że czytałam.
Herbatka https://www.gify.net/data/media/2164/uscisk-emotikon-ruchomy-obrazek-0003.gif
U mnie będzie barszcz czerwony z uszkami/ pasztecikami , śledzie na pewno klasyczne z cebulką, bo te mi najlepiej smakują do ziemniaczków i jeszcze jedne sobie zrobię też z koncentratem pomidorowym. Nadal planuję rybę po grecku...  Na śniadanie świąteczne mam już zakupione różne rodzaje serów żółtych, bo będzie deska serów. Uwielbiamy ser. Wędlinę i produkty mięsne będziemy kupować w tygodniu.

----------------------------------------------
Belina smile To nie lenistwo, to zbieranie siły i koncentracja do działania tongue . Kobieto! Praca zawodowa, dom i jeszcze przygotowania świąteczne, przecież nie jesteś maszyną smile

Annorl smile teraz dopiero dojrzałam, twój ostatni, brokatowy post big_smile . I jakie ozdoby robicie? Opowiadaj, u mnie te czasy minęły. Stare konie to Junior nawet buntuje się przed ubieraniem choinki... bo to niemęskie tongue
https://www.gify.net/data/media/357/choinka-ruchomy-obrazek-0164.gif

696

Odp: Zagroda babuszki

U mnie też na wigilię ziemniaczki i śledź. Taka tradycja. Potem karp, pstrąg, chyba po grecku.
Kapustka z grochem i grzybami.
Wigilię mam obcykaną. Najgorzej w Święto. Piekę pieczeń i buraczki. I zastanawiam się co jeszcze, oprócz wędlin. Szukam na necie jakichś fajnych potraw.

697

Odp: Zagroda babuszki

W tym roku kupuję schab, bo w oparciu o niego można zrobić różne rzeczy. W przeróżnych sosach, z różnymi dodatkami. Schab pasuje prawie do wszystkiego. A co najważniejsze, domownicy go lubią big_smile

Hebratko smile Przypomniałaś mi o kapuście z grochem. Ciągle zapominam...

698

Odp: Zagroda babuszki

"Belina smile To nie lenistwo, to zbieranie siły i koncentracja do działania tongue . Kobieto! Praca zawodowa, dom i jeszcze przygotowania świąteczne, przecież nie jesteś maszyną"
Dzięki Emix, ja i tak nauczyłam się odpuszczać dużo rzeczy, bo kiedyś to sniadanie musiało by  na czas i szykowałam gdy wszyscy jeszcze spali, albo obiad w niedzielę nie później jak na 14.00, a teraz kiedy zrobię wtedy jest czasami wychodzi i o 16.
Fakt że przygotowania do świąt rozkładam w czasie, głównie sprzątanie, gotowanie też planuję dopasowując się do pracy, a i tak nie wszystko wychodzi tak jak chcę, bo niech wypadnie mi nieplanowany wyjazd to wszystko bierze w łeb.
Przypomniały mi się święta gdzieś z przed 5 lat, gdy jeszcze nie pracowałam,  wszystko przygotowałam jak należy, mieliśmy jechać na pasterkę i tak gdzieś ok godziny 22 jak usiadłam tak rozłożyła mnie choroba i święta w łóżku.

699

Odp: Zagroda babuszki

No ja też nie wiem jak ja jutro się pozbieram z tymi wszystkimi przygotowaniami. Grudniowo rozkojarzona jestem. Do tego stopnia, że już się sama z siebie śmieję  i przypomniał mi sie topic - jakiś taki miał tytuł? "Oreł porwał mi mojego psa pudelka". Może spotkałyście się z tym na kafe.  No więc lubię czasem popatrzyć na kamery na żywo, jakieś karmniki, jakieś gniazda, a zwłaszcza jak jestem wycofana grudniowo. No włączyłam dziś sobie orła w gnieździe, no i o nim zapomniałam, że mam gdzieś tam w tle. Nagle jakiś dźwięk słyszę, jak jakiś pisk. Myślę sobe co mi tu piska? Myszka piska,  fotel? I szukam co to mi tak przeraźliwie piska.  I to nie od razu załapałam, że to ten oreł w tle gdzieś tam w gnieździe w Ameryce czy gdzieś. Oh odbij juz słoneczko od tego zwrotnika i niech dnia przybywa, bo całkiem rozkojarzonam;)

700 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-12-17 19:39:33)

Odp: Zagroda babuszki

Ja też już odliczam dni do ,,przybywania dni". Już niedługo smile

Belina smile Specjalnie tak wyliczyłam, bo często się o tym wszystkim zapomina. A przecież doba nie jest z gumy i nie rozciągnie się. I każda z nas powinna o tym pamiętać.

Kochane moje, nie wiem czy wpadłam już na ten pomysł, ale mam w przepisach, bardzo wczesnych, czyli takich pierwszych przepis na ciasto, którego nigdy nie zrobiłam i nie wiadomo czy kiedykolwiek zrobię. A przeglądając przepisy i notując co trzeba kupić, odkryłam, że tusz na tym przepisie mocno wyblakł i zaraz będzie nie do odtworzenia. Poprawiłam, ale tak mi się szkoda tego przepisu zrobiło, że Wam podam, może któraś zechce go zrobić.  Nie wiem skąd go wytrzasnęłam.

Cynamonowiec
Włączyć piekarnik żeby się grzał.
1 szkl cukru (pełna)
2 jajka
3 szkl mąki (niepełna)
1 szkl oleju (niepełna)
1 szkl mleka (pełna)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki powideł (obojętnie jakich)
1 łyżka cynamonu
2 łyżeczki kakao (czubate)

Wymieszać mikserem do ,,piany". Wylać na wysmarowaną masłem tortownicę. Piec 40 minut.

Nie mam zielonego pojęcia w jakiej temperaturze. Patrząc na czas kartki, to czasy prodiży. Może któraś z Was będzie chciała popróbować.

701

Odp: Zagroda babuszki

Ahoj smile
Miałam.dzis pracujący dzien ale już jestem wykąpana w szlafroku i szukam filmu na wieczór.
Emmi placek raczej prosty, może upieczesz? Zobaczysz  co wyjdzie. A nuż sernik  wink
Jedzenie i jedzenie. To moze jakieś wino polecicie do tego  jedzenia?

702

Odp: Zagroda babuszki

Emmi, a schab w sosie jest kruchy i miękki?. Czy w kawałkach czy w całości?. Może bym zrobiła.

703

Odp: Zagroda babuszki

Dziękuję Emmi :*  to prawda juz zawsze święta będą inne.

704

Odp: Zagroda babuszki

Poranne refleksje balkonowe - Wschód słońca, niebo bezchmurne, widać dziś Tatry. Jakieś dwa ptaszki cichutko zapiskały i szum, szum, szum miasta.  Po ulicy przetaczają się tiry i inne tam różności z oddali huczy pociąg  i szum miasta.  Obudziłam się dziś z bólem głowy.  I tak się zaczełam zastanawiać dlaczego. Wina padła na kaloryfery.  Może ten mój zimowy sen to jest kwestia kaloryferów i innego oddziaływania bloku jako takiego. Noż kobieto nie narzekaj na kaloryfery bo masz ciepło. Może ja mam jakieś inne podejście do ciepła? Nie wiem. Może nawet nie wyobrażamy sobie co i jak na nas wpływa?  Może w ogóle nie chodzi o słoneczko? Dzis na fb znalazłam grupę, tzn nie znalazłam a mi fb zaproponował, oni wszystko wiedzą co kto lubi, albo nie lubi -"Dawna wieś na zdjęciach". Właśnie  zaczełam ją przeglądać. Weszłam w pierwszy lepszy post o  suszeniu prania zimą, jak to dawniej bywało. Okazało się że bardzo dużo osób tęskni za tym "problemem"  Też to pamiętam.  Pomijając czerwone spierzchnięte ręce to fakt, był to cudny zapach po przyniesieniu do domu, chociaż dalej problem, bo pranie nie dosuszone.  Czerwone ręce to pół biedy, problem do rozwiązania,  Można było wieszac w jakichś specjalnych rękawiczkach.  I czego tu człowiekowi żal, że miał utrudnienie? No a jednak.

705

Odp: Zagroda babuszki

I nowy dzień nastał... jak to śpiewało Stare Dobre Małżeństwo. Mam nadzieję, że pogodny.
Herbatko,  nie wiem jak Emmi, ale ja często robię  schab z kością w sosie. Tzn w sklepie proszę żeby mi porąbali  na porcję, przyprawiam, obsmażam i duszę.  Przyprawiam solą, pieprzem,  kminkiem.  Dodaje czosnek ziele i liść laurowy.

706

Odp: Zagroda babuszki

No miałam też napisać o schabie, chociaż nie wiem, czy to jak ja robię to jakieś mistrzostwo. Może by coś można udoskonalić. Myślałam o schabie na święta, ale dziecka nie będą chciały. Lubią dewolaje. Więc ja robię w całości nakłuwam go i wsadzam w one dziurki pokrojony w słupki czosnek, Potem osalam, opieprzę i podpiekam na patelni, aby chwycił rumieniec. Potem do naczynia żaroodpornego i dolewam wody (uzywam przegotowanej już) tak do wysokości 2.3 schabu i do piekarnika.  Po upieczeniu kroję w plastry i robię sosik z wykorzystaiem tego co z pieczenia.  To tak z pamięci napisałam, bo dawno nie robiłam.

707

Odp: Zagroda babuszki

Hej, no i tyle z mojego planowania....z odezwania się w sobotę, zrobił się poniedziałek.
Lanolinko chodzi Ci zapewne o efekt drip cake.
Można to zrobić z lukru, ale drip czekoladowy będzie lepszy.
Czekolade rozpuszcza się w ciepłej śmietance, czeka aż to przestygnie do około 30 stopni i wylewa na schłodzony tort.
Jeśli nie masz patery obrotowej, to proponuję najpierw łyzeczka wylać sobie te sopelki po bokach, a na koniec wierzch tortu.
Ja drip robię w takich proporcjach:
- czekolada ciemna do śmietanki 1:1
- czekolada mleczna do śmietanki 1,5 : 1
- czekolada biała do śmietanki 2:1.

Można też rozpuścić czekolade w kąpieli wodnej i dodać łyżeczkę oleju kokosowego lub oleju rzepakowego, ewentualnie masła.
A i w sumie patera obrotowa niepotrzebna, można kupić sobie drewniana obrotowa deskę do serów, koszt 30-40 zł  Taka rzecz bardzo ułatwia tynkowanie na gładziutko.

Dziękuję za słowa wsparcia.
Jest jak jest, ale jeśli tylko okolicznosci pozwolą mi wrócić do tortowania, chętnie wrócę.


Lenifo ja tez gotuję czy piekę bez próbowania.
Od kilku tygodni jestem na diecie ketogenicznej, więc nie ma opcji bym mogła spróbować cokolwiek ze słodkości.
Na szczęście mam tak opracowane receptury, że smaki są na 99% powtarzalne.
Natomiast sobie na święta będę robić ciacha bez mąk i cukru. Zapowiadają się świetnie, jak będę pyszne, to podzielę się przepisami. smile

708 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-18 11:10:36)

Odp: Zagroda babuszki

Żyjmarz- Jej jak mi miło, że nie jestem ketogeniczną samotnicą tu! Witaj w klubie Żyjmarz:) Ja nie jestem mistrzyni kuchni, ale sos chrzanowy robię bez mąki pszennej tylko na gryczanej i mama sie nie zorientowała, a nawet mówi, że co jak co ale sos chrzanowy robię dobry;) To jest szansa, że i inne rzeczy mogą być super.  Gorzej, że ta gryczana mąka dość droga niestety. Żyjmarz: Daj znać jak efekty keto w czasie.

Ciekawa jestem czy to się sprawdzi ale zapowiada się piękny maj. Mój m ma taka prognozę pogody na przyszły rok. Kolejne dni , nie pamietam od jakiej daty ale zaraz go zapytam, to przewidują pogodę na kolejne miesiące przyszłego roku. No i dziś niby maj. Wczoraj była pogoda na kwiecień. Jak będzie jutro tak będzie w czerwcu;) Możecie to sobie sprawdzić w kalendarzu od kiedy to;) Noż fajnie jakby taki maj był. Błękitne niebo normalnie.  Aż sobie dziś od rana śpiewam https://www.youtube.com/watch?v=QFK3hhuC0fk

709 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-12-18 11:56:23)

Odp: Zagroda babuszki

Żyjmarz,  dzięki. Rozpuszczę czekoladę  w śmietance. Nie musi wyjść piękny.  Byleby był jadalny smile
Ta dieta  to chyba tłuszczową? Z powodów zdrowotnych  czy odchudzających? 
Lenifo,  ale żeś  staroć wyciągnęła.  Myslalam że to będzie  ...oprócz  błękitnego  nieba
BEz probowania tylko flaki mogę ugotować. Bo ja tego nie jem i tylko podgrzewam gotowe  i wychodzę   bo mnie zapach  i wygląd i nazwa  mierzi.

710 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-12-18 11:59:19)

Odp: Zagroda babuszki

Lanolinko: Też by mogło być - oprócz błękitnego nieba nic mi więcej nie potrzeba.  No chyba że mówimy o jajeczkach)

A co do diety. Tłuszczyk to jest coś czego nie unikam. Ale unikam olejów. Taki boczuś, smalczyk i masełko to moje nr 1.  Żadnych ograniczeń.
Tak to jest trudne, zrobić coś dla innych i nie wiedzieć jak smakuje i co wyszło. To było i jest dalej trudne. Trochę samozaparcia trzeba było na początku. Teraz to już przywykłam.

711

Odp: Zagroda babuszki

Nie rozumiem,  o jakich jajkach?

712

Odp: Zagroda babuszki

No potrzebuje oprócz błękitnego nieba jajeczka jeść;))

713 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-12-18 13:12:07)

Odp: Zagroda babuszki

Lenifo,  z cxym jesz te tłuste rzeczy? Np taki boczek ja jem na kanapce  z chlebem. Ty nie jesz chleba to zczym jesz boczek? A smalec?

714 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2023-12-18 13:45:56)

Odp: Zagroda babuszki

Dzień dobry : )
Lanolinko są pyszne chlebki bezglutenowe,
można smalczyki na nie smarować.
Sosy zagęszczam mąką kukurydzianą.
Do rozpuszczonej czekolady dodaję masło, nie wiedziałam
o śmietanie.
Lanolinko, dzięki za Korteza, któregoś wieczoru puściłaś.
Uwielbiam!
https://www.gify.net/data/media/333/ozdoba-choinkowa-ruchomy-obrazek-0013.gif

Jakie to musi być uczucie, budzisz się, patrzysz w okno i widzisz Tatry.
Ja widzę prania suszące się na balkonach.

Pozdrawiam Was : )

Ania obiecałaś wpaść na sernik : )

715

Odp: Zagroda babuszki

Cyferko Ty też jesteś na tej diecie?
Myślałam, że to w ogóle niczego mącznego się je. I już sobie wyobraziłam  naszą Lenifę gdy siedzi przy stole  i ma na desce pół kilo tłustego boczku, odkrywa po plasterku i je. wink

Kortez fajny  smuci coś niewyraźnie  pod nosem,  ale ładnie mu to wychodzi wink

Posty [ 651 do 715 z 1,173 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Zagroda babuszki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024