Dobry wieczór Sąsiadeczkom.
Lanolin,
nawet nie wiesz jak bardzo dziękuję Ci za kapciową podpowiedź...!! Kupię dla wnuśki. Te różowe.
Będzie wielka radość. Kapciochy są damskie, ale Maniutka ma dużą stopę, więc nr 36 powinien pasować.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Zagroda babuszki
Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 19 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dobry wieczór Sąsiadeczkom.
Lanolin,
nawet nie wiesz jak bardzo dziękuję Ci za kapciową podpowiedź...!! Kupię dla wnuśki. Te różowe.
Będzie wielka radość. Kapciochy są damskie, ale Maniutka ma dużą stopę, więc nr 36 powinien pasować.
O dziękuje Emmi i Herbatko czekam na podpowiedzi
Lanolinko super się jeździło
dwa razy byłam a najchętniej cały dzień bym byla na powietrzu no ale są obowiązki
ciekawe czy będzie jakas rolnicza para ![]()
instrukcja wklejania zdjęć z komputera , laptopa. Z Garnek.pl
1. Zalogować się na Garnek , na swoje konto.
2. otworzyć jedno ze swoich zdjęć
3. pod zdjęciem wybrać polecenie : " link i kody"
4.najechać kursorem na ten napis i kliknąć lewym przyciskiem myszy
5 pojawią się trzy rubryki w ramkach , wybrać "miniaturka na forum "
6. najechać kursorem na ten napis i kliknąć prawym przyciskiem myszy.
pojawi się okno poleceń kliknąć "zaznacz wszystko"prawym przyciskiem myszy, rubryka zabarwi się na niebiesko
Jeszcze raz kliknąć prawym przyciskiem myszy .Pojawi się okno poleceń
wybrać "Kopiuj"
7. nie zamykając poprzednich stron , otworzyć nową stronę z naszym forum. i z Zagrodą babuszki,
w okienku gdzie piszemy post , kliknąć prawym przyciskiem myszkii wyjdzie okienko poleceń. kliknąć WKLEJ .
8. pojawi się link naszego zdjęcia .kliknąć WYSLIJ. ito już koniec . powodzenia.
mam nadzieję że czytelnie napisałam . Proponuję przepisać instrukcję na kartce , będzie łatwo wtedy z kartki realizować poszczególne polecenia.
Śnieg topnieje i jest wilgotno. Cicha jak Ci się jeździlo na nartach? Dzis final Rolnika, ciekawe, czy sie jakas para ostala.
Bellina, chlopcy chętni do pomocy?
U mnie śniegu dosypuje, padało rano, później przestało a teraz znów zaczyna padać.
Też jestem ciekawa co u rolników, chociaż tej edycji nie oglądałam od początku.
Chłopcy moi niezbyt chętni do pomocy w domu, wolą pracę na podwórku, ale o tej porze roku to nie mają tam zbyt co robić.
to przesłałam przez postimages . ale zdjęcie już miałam wcześniej skopiowane na komputer.więc było łatwo,
Cicha, powiedz jak ci poszło. Gdzie masz swoje zdjęcia. Czy wszystko na telefonie, czy z telefonu kopiujesz na komputer. Bo jak są na telefonie to ja też nie potrafię.
jeszcze potem wpiszę instrukcję jak to zrobić przez postimages.
https://youtu.be/NqmGo3KFp2s?si=Xm6-LAulaIYOFbvn
Piosenka na czasie -to ostatnia niedziela pis-u
Czyli moja instrukcja była pomocna? Cieszę się.
Powiem że nigdy nie widziałam zająca na żywo w naturze, gdzieś tam daleko coś kicało. Ale żeby jeszcze zdjęcie zrobić to już super
https://garnek.pl/belina1/37640113
https://garnek.pl/belina1/37640113
Ja tak na próbę, udało się wstawic zdjęcie, a taki widok mam przy porannej kawie.
Tak Herbatko pomoglas mi. Dziękuję
Lanolinko ale szok po rolniku. Właśnie tacy są teraz mężczyźni. Narobić nadziei i się wycofać jeszcze zwalac winę na kobietę. Niemilce dwa.. przebili nawet Waldka.
Trochę w szoku jestem po dzisiejszym rolniku, Artur bardzo mnie rozczarował. Chyba z takim podejściem trudno będzie mu znalesc druga połówkę.
Okropny jest.. jak tak można. Komus robic nadzieję i ze śmiechem mowic ze ma w czym wybierać.
Ada, cieszę się że Ci się kapcie spodobaly, naprawdę fajne, różowe królicze noski sa bardzo sympatyczne ![]()
Herbatko, porzeczki jak żywe. Ależ Ty masz talent!
Bellino, widać chlopcy Twoi wolą męskie prace, to w sumie dobrze, bo w obejściu ciągle cos jest do zrobienia.
Cicha, spasowala Ci jazda na nartach, fajnie, od razu zima lepiej sie kojarzy- z frajdą, zabawą.
Rolnik się skonczył,poziom dna osiągnęli. Żal dziewczyn. Ludzie sie rozchodzą odkąd świat istnieje ale żeby nie mieć za grosz klasy i empatii żeby zrobić to kulturalnie? Wziąć to klatę, przeprosić. Co za dzbany i chamy. Że też ta Nicola mu w pysk nie dała. A ten drugi co to na łowy rusza przeświadczony o własnej cudowności to największe rozczarowanie.
Drogie Kobitki...No ciężko nie dość, że z czasem, to jeszcze strasznie ciężko mi sie do nowego przyzwyczaić. Niby w telefonie mam skrót zrobiony na ekranie, ale psychicznie muszę się przełamać do tego forum. Nie wiem, z Wizażem tak chy7ba nie miałam? A moze miałam i nie pamiętam?
U mnie ok. Powoli leci, a w sumie to szybko. Strasznie dużo sie dzieje w szkole i przedszkolu w czasie andrzejkowo/mikołajkowo/świątecznym. Jest ogrom pracy. Więc byle do świąt
Zaraz Was trochę poczytam.
Aniu, super że jesteś.pomału dasz radę.
Cieszymy się że piszesz.
Cześć Ann ![]()
Topnieje na polu. I to szybko. Uff, wreszcie się skończyła zima.
A mnie ta pogoda wcale nie cieszy, wszędzie mokro, błoto i chlapa już wolałam tak jak było wcześniej, bo u mnie było w sam raz, trochę mrozu i trochę śniegu.
Super że jesteś Aniu ![]()
U nas też zaczyna się topić. Do tego pada deszcz. Jak Belina, wolałam co było. Śnieg i mrozik. A teraz? Oj...przed świętami zaczną sie choroby w szkole i w przedszkolu na dobre.
Lanolinko, ja bym jednak wolała święta żeby były zimową porą, a nie jesień się zrobi na święta. Chlapy, deszcz i jak nie daj boże złapie mróz, to lodowisko...
Chlapy ciapy też nie lubię. Macie rację, lepszy delikatny mrozik bo śnieg tak szybko u nas topniał, że najlepiej byłoby w gumowcach chodzić, wszędzie takie rozciapane sniegi. I brud. I deszcz. I brzydko.
Byle do wiosny.
" Umiem z jeden zrobić jedenaście, tylko trzeba dziesięc dodać;)" Oh jakby się przydało w zyciu takie czarowanie;) To cytat z wnuczki, zakończony podsumowaniem. "Nadaje się do szkoły do nie;)?"
Próbuję ogarnąć już pod święta coś, temu mnie mniej. Na razie mam pierogi z kapustą już, suszone śliwki i grzybki. Miałam nie robić uszek, bo u nas bardzo dobre uszka zawsze były w sklepie a tu masz babo placek. Dowiedziałam się, że od 2 tygodni nie ma i raczej nie będzie. Grzybki mam, trzeba będzie samemu lepić.
oj, widzę że chyba już świąteczne prace u was. Bo mało piszecie. Dzisiaj już kupiłam twaróg na sernik i grzybki suszone. Własnych nie mam. Będę lepić pierogi z kapustą. zamrożę potem
ogarniam pomału prezenty. Jeszcze córka - . ale już zdecydowałam co kupić.
jutro muszę wstać wcześnie na badanie krwi. Brr, zimno rano. Trzeba wstać
Na razie. pozdrawiam
Dzień dobry.
Widzę, koleżanki również
szykujecie się do świąt : )
Lenifko, zdrowa już jesteś?
Ania fajnie Cię widzieć, jakby
co, to my jeszcze w starym miejscu ;-)
U mnie śniegi też topnieją, chlapa, brzydko.
Trudno, ale do wiosny coraz bliżej.
Herbatko, Twoje obrazki są śliczne. Chciałam
zapytać, czy Twoje dzieci są również utalentowane?
Lanolinko kapciuchy fantastyczne, przewieszki oglądam
też ciekawe.
Pozdrawiam Was serdecznie. Jak zatęskniłyście
za starym miejscem, to wpadajcie na kawkę ;-)
Jest zdecydowanie lepiej, tyle, że grudniowo. Wyzłam dziś pierwszy raz z domku na one zakupy.
Jeszcze nie żyję świętami, normalnie robotą, domem, codziennością.
Nie wiedziałam, że śledzie można mrozić. To kupię wcześniej i zamrożę. Lubię śledzie z cebula i jabłkiem w śmietanie. A Wy fo robicie że sledzi?
Może macie jakieś fajne pomysły na ciasta? Upiekę na pewno paschę, bo wszyscy lubią, ale ma sobie tyle kalorii że tylko ma święta ją robię.
Co myślicie o Ty? Warte to tej ceny?
https://sadva.pl/bransoletki-ze-stali-s … miar-17_cm
A ta?
https://www.apart.pl/bizuteria/bransole … 2396647743
Chciałam zamówić tamten breloki ale mnie ciągle wyrzuca, więc mi się nie udało. Chyba poszukam czegoś innego
Tylko co???
lanolinko, ładne bransoletki. czy warte ceny?. mnie się wydaje że trochę za dużo. Przecież to ze stali nierdzewnej, tzw chirurgicznej, powlekane , Apart jest drogi.
Co kto lubi.
Ja też kupiłam córce bransoletkę. za 189 zł.
https://allegro.pl/oferta/oryginalny-tu … 6904938423 mnie się taka podobała. Ale upodobania są różne.
Herbatko, ładna Twoja bransoletka.
Wiesz, tak na prezent to może być Apart ![]()
Ta pierwsza mi sie podoba ale obawiam się, że będzie za duża, bo córka ma chudziutka rączkę.
Zobaczę jeszcze u nas u jubilera.
Byłam w biedronce po płyn do spryskiwaczy, jak już poszłam to wzięłam jeszcze dwa grzańce i piwo. Trzymałam to w dłoniach nie brałam niczego bo miałam iść tylko po płyń. I tak sie rozglądam po tych kolejkach, do której kasy jest najmniej ludzi i z jednej kolejki o dezwal się pan, że on mnie przepuści bo widzi, że mi się okropnie pić chce
Ale mi zrobił dzień, prawie się umówiliśmy na wspólne picie grzańca ![]()
Dobre z tym grzancem
u mnie tez bloto wszędzie. Nie lubię takiej pogody. Mnie praca zabiera czas i szkolenie dzis po..później zakupy.
Wpadłam życzyć miłego dnia ![]()
Zawalona jestem zawodową robotą. Ogólnie spoko. Pogoda taka sobie, mnie cieszy brak śniegu, brak oznak zimy, nie wiem jeszcze czy wolę śnieg leżący czy opad deszczu. Nie mam czasu na to. Wychodzę z pracy jak jest mrok. Ponad połowa pracowników pedagogicznych chora, epidemia jakaś u nas
Dwoimy się i troimy...
Buziaki ![]()
Hejka, dziewczyny. Ja dzisiaj wstałam przed szóstą,.musiałam do przychodni na badanie krwi.
Dla mnie to koszmar. Na dodatek leki które biorę powodują że rano śpię. Ale dałam jakoś radę. Już jestem z powrotem w domku, zjadłam śniadanie,wypiłam kawkę orzechową.Mniam.pyszotka
Wczoraj ogarnęłam prezentu, już wszystko jedzie do mnie.
Synowi i synowej czapeczki, sami sobie wybrali.
Myślę że tak lepiej. Bo dostaną coś co będą nosić.
Ja mam jednak inny gust. Chociaż chyba nie najgorszy. Ale naprawdę ładne jest to co się komuś podoba. I już.
O gustach się nie dyskutuje.
Moja córka ma np. dziwne upodobania ubraniowe.
Dziwne płaszcze, buty itp. Jak była nastolatką to chciała sobie kupić dziwaczne i brzydkie dandały. Wtedy jeden raz zaprotestowałam i powiedziałam że nie pozwalam. .jakoś to przełknęła.
Już u nas choinki stoją. Ale one nie pachną.jakiś dziwny ten świerk. W dzieciństwie jak mój tato wniósł choinkę do mieszkania to był piękny zapach.
Teraz jakieś odmiany mało pachnące.
Ahoj.
Herbatko, bolało?
Leje. Bez przesady. Chciałam wiosnę i słońce a nie deszcz.
Młodość ma swoje prawa, ale też czasem trzeba jakieś ramy narzucić. Ja się nie zgodziłam na przekłucie warg. Powiedziałam, że w uszach może mieć tyle kolczykow ile zmieści ale usta i nos i brwi ma zostawić w spokoju.
Choinki nie pachną? Może sztuczne? ![]()
Ładna?
https://eobuwie.com.pl/p/torebka-laura- … window=30d
Nie mogę się zdecydować, to jedna z kilku do wyboru. Tym razem to dla mnie ![]()
Lanolinko, ładna torebka piękny wzór. A czy ma jeszcze długi pasek?. Bo ja to bardzo potrzebuję taki pasek. Zgubiłabym torebkę bez niego. .pomyśl czy tobie jest potrzebny. Ale coś widać niby pasek. Nie wiem.
Witam
U mnie dzis nic nie pada i te błoto w miarę obeschło.
Według mnie choinki nie pachną, bo te choinki są dużo wcześniej wycinane słyszałam że nawet na dwa miesiące przed sprzedażą. A kiedyś jak tata przyniósł choinke prosto z lasu, to ona tym lasem pachniała.
Ja miałam takie buty co nikt nie miał;) Haha Papucie Alego Abu. Zawsze mi ta bajka się przypomna. Tak ogólnie to mam zdanie, że każdy powinien nosić co lubi i być tym kim jest;) Strasznie dużo mamy tzw problemów społecznych z tego wpasowywania się w nie swoje garniturki. Ja nie mam pomysłu jak to zrobić aby było dobrze, ale czasem się nad tym zastanawiam. I to nie chodzi nawet o ciuchy i buty.
A buty miałam szyte z kolorowych łatek. Były w Niemcach na wyprzedaży. Nie wiem czy bym je dzisiaj ubrała, ale wtedy mi się podobaly, były wygodne i na pewno oryginalne;) Kupiłam je za 1 markę (Tak to była wtedy waluta w Niemcach) Młodym dziewczynom ujdzie bądź co. Kurczątko pośród kwiatuszków wyszywane na bluzeczce;). No miewałam różne pomysły w tym względzie. Mlodość ma to do siebie, że się chce pokazać siebie jakim się jest, a potem człowiek się budzi, że to nie jest takie proste.
Herbatko, torebka ma pasek. Bez paska też bym nie chciała. Wszystkie maja dopinane dłuższe paski z tych, co bym.chciała.
Bellina, gdybyś chciała deszczu to mam, mogę nałapać do wiaderka ![]()
Lenifa, młodość ale i nie młodość też ma swoje prawa. Możesz sobie chodzić w cxym chcesz, bo niby czemu nie? Kup sobie kolorowe buty, na pewno takich jak kiedyś mialas nie ma, ale jest za to wiele innych.
Korowe to już nie Lanolinko;) Ale czerwone to lubię. Ożesz jak się jest krakowianką to raczej nic dziwnego haha.
czerwone buty ładne, Ja mam jedne, Buty w łatki pamiętam. Były pozszywane z kolorowych skórek. Ja pmiętam jeszcze jako dziecko to były buciki z gęsich łapek. Zciągano jakoś skórki z łapek , wyprawiano i szyto dziecięce sandałki. miałam takie z siostrą. Kolor brązowej skóry. Piekne były. Dzisiaj zrobiłyby furorę.
Czerwony kolor jest ładny, lubię.
Lenifo, a Ty masz czerwone buty? Czy tylko Ci się podobają?
A ja nie wiem o jakich butach szytych z łatek mówicie, nie pamiętam takich
Hejka.
Dzień dobry ; )
Lanolinko, torebka bardzo ładna, to od Mikołaja będzie?
Przyciąga wzrok : ) śmieję się z sytuacji w biedrze : ) : )
Co do bransoletek, nie mam zdania, bo nie
noszę. Herbatka ładną pokazała, moje kolory.
W tym roku nie mam czerwonych butów. Ostatnie znosiłam ubiegłej zimy. Niestety postrzępily się na brzegach, bo mimo że były skórzane to wykończenia brzegów z jakiegoś cienkiego weluru i on nie wytrzymał mnie;) Pod koniec zimy używałam ich już tylko do wyjścia do ogródka. Ale zdarzyło mi się, że mnie kobieta zaczepiła na ulicy, gdzie kupiłam takie ładne buty;) Tej zimy mam granatowe trzewiczki i muszą wytrzymać do wiosny.
Lanolinko te buty z łatek to były lata 70-te. Wtedy dość kolorowo było w modzie. Rózniaste takie charakterystyczne dla czasu róźności. A że to były moje młode lata to ja dość dobrze pamiętam te czasy. Wyszywane bluzki, przypinane kwiatki, podwijane dżinsy, drewniaki, pensjonarskie sukienki, koronki, falbanki i bądź co. A że jeszcze moja siostra lubiła wyszywać, to mogłyśmy poszaleć;) Do dziś dzień się dziwię jak to się stało, że namówiłam mojego tatę do wyrzeźbienia mi drewniaczków. I miałam takie. W pogodowe elementy były wyrzeźbione, w jakieś chmurki, jakieś słoneczko. Góra to była zrobiona z dżinsu, tez wyszywanego w kwiatki. Tego wszystkiego nie kupowalo się w sklepach. Trzeba było samemu zrobić lub uszyć.
Cyferko, to będzie z potrzeby, Mikołaj nie będzie miał z tym nic wspólnego.
Jak już w końcu wybiore, to się pochwalę.
A ja bransoletkowa jestem, uuuwielbiam mieć cos na nadgarstkach
Lenifo więc na wiosne koniecznie kup sobie czerwone buty. Zimę dochodzisz w tym co masza ale na wiosnę zrób sobie te przyjemnosc, prosze. Zamiast ziół i notatników zainwestuj w odjazdowe buty, od razu lepiej się poczujesz.
Lanolinko, ja też lubię biżuterię na rękach.
Lenifko konieczne czerwone buty. Kup sobie na wiosnę. Teraz jest dużo czerwonych i różowych w kolorze fuksji. Są śliczne
To jest bardzo dobry pomysł Lanolinko, tylko wcale nie jest łatwo znaleźć odjazdowe czerwone buty;) Miałam ci ja takie na lato. Sportowe czerwone sandały, włoskie zresztą. Zostały zdarte do ostatka;) Wcale nie ma tak znowu wyboru czerwonych butów, albo inaczej - ja mam za duże wymagania. Bo nie dość, że muszą być cholernie wygodne to jeszcze czerwone, no i muszą akuratnie siąść w coś co mi sie podoba. Ale dobrze że to napisałaś Lanolinko, bo muszę rozważyć , że jak trafię na coś co nadaje się do chodzenia moimi ścieżkami to powinnam wziąć 2 albo 3 pary;) Wracając do tych czerwonych sandałków, dawn temu. Znalazłam je w sklepie i nie miałam kasy aby je nabyć. Dzwoniłam za mężem żeby oną dowióżł a ja pilnowałam butów aby mi nikt nie wykupił, bo to była ostatania para. Nie że łaże po sklepach z butami, ale tak mniej więcej widzę coś w czym mogę chodzić raz na rok albo dwa lata. Więc życzcie mi aby się udalo znów najść na czerowne sandałki co będą na mnie czekać:) Chyba musze jakąś bajkę napisac o czarodziejskich czerwonych sandałkach co czekaja w sklepie tylko na mnie;) Jednak życie to nie je bajka;)
Pożartowałam trochę, a prawda jest taka, że mam nogę wysoką na podbiciu i nie każdego buta ubiorę. To mogę sobie pogrymasić na czerwono;))
Herbatko, a to fajnie, że też lubisz.
Będziemy sobie brzdękały bransoletkami jak tamburynem. Cyferko, wolisz wisiorki czy może kolczyki czy pierścionki?
Lenif, jak będziesz chciała to znajdziesz. A jak chcesz to my Ci możemy poszukać , powiedz tylko, czy to na obcasie czy na plaskim czy koturna ![]()
Witajcie
też lubię bransoletki szczególnie srebrne. Jak nie ma sniegu to jest strasznie ciemno. Dziś w pracy grałam w siatkówkę z dziećmi po południu. Fajnie się poruszać.
Lanolinko dzięki za chęć pomocy w poszukiwaniach, ale to się nie da;)Taki rodzaj katastrofy to jest;) "Niedasie";) Nawet mój mąż się poddał. I w sklepie to mi nawet nic nie sugeruje.Omiatam wzrokiem półki w sklepie z daleka i mówię wychodzimy - tu nic nie ma. I czasem tylko rzadko się trafi - że - o są. Prawdę mówiąc zaczęłam się zastanawiać nad tym moim cuś z butami. Przeglądałam nawet grafikę google teraz, wpisałam buty czerwone, sandały czerwone z odmianami przez przypadki.No i moich nie ma...;) Mnóstwo sandałków, wszystko czerwone - Moich nie ma;)) Ale ponieważ zaczełam się krytycznie przyglądać swojemu podejściu do butów, mam wrażenie że doszłam do małego epizodu w dzieciństwie. Kiedy wyrosłam z pierwszych czerwonych bucików, była wojna bo nie chcałam ich oddać;) Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma.. Prawda jest też taka, że jak nie ma - to ubieram co jest. I już tak zanudziłam tymi czerwonymi butami...Cóż trzeba sobie powiedzieć czasem prawdę. Mam wady. Jedną z nich jest grymaszenie z butami:)
Cicha dzieki za wspomnienie o gimnastyce, bo ja dalej nie zaczęłam.Mam już drugi miesiąc przerwy...
Dobry wieczór w zagrodzie:-). Wpadam do was czasem, ale nie udzielam sie jak widać, czekam na lato, kiedy przeniosę sie do mojej zagrody i zajme ogrodem. Miałam to zrobić w tym roku, ale jeszcze nie czas. Lubię atmosferę Waszej zagrody i pamiętam. Pozdrawiam Was serdecznie.
Meralda, również pozdrawiam.
Lenifo,to może szewc? Zrobi Ci buty jakie chcesz.
Cicha, każdy ruch dobry. Ja mam dwa tygodnie przerwy od treningów. Raz w roku robię taka przerwę, właśnie w grudniu,bo mam wtedy najwięcej pracy.
Może i szewc Lanolinko ale to jest bardzo drogie. Tak myślę ale nie sprawdzałam. Nie mam pojęcia jakie są ceny. Tylko raz kupowalam buty u szewca, z pierwszej wypłaty. Powinny być gdzieś, ale zajrzałam do szafy i nie widzę. Może w czasie mojej nieobecności, ktoś je wywalił na smietnik. Wszystko możliwe. Nie były zniszczone. Tak je trzymałam w sumie na pamiatkę. Ten brak stabilizacji i nieustanne wyjazdy powodują, że tracisz wszystko co masz. Po prostu nawet nie wiesz kiedy udaje to się w niebyt. Przerabiałam to już tak wiele razy, że nawet mnie już nie wzrusza. Było - nie ma. Tak ze wszystkim. Nudzę już z tymi butami. Ale fakt, że jak kupiłam buty u szewca w Krakowie na Floriańskiej w 76 roku, to dalej nadawałyby się do ubrania i do nawet eleganckiego wyjścia, chociaż powinnam była je oddać do wilbrowania. Po prostu z białych stały się kremowe. Ale to czas.
Dzisiaj w planach pieczenie ciasteczek na choinkę. Trzeba zrobić z podwójnej porcji bo czego jak czego ale onych nie zostaje po świętach ani jedno. Udaję się więc zaraz w kierunku kuchni. Wczoraj byłam u koleżanki, pierożkowej królewny. Znam w realu dwie pierożkowe królewny, które robią najlepsze pierożki na świecie. Wy tez pewnie jesteście pierożkowe królewny. To zjawisko cenniejsze niż cały sejm i tv razem wzięte. Tylko dlaczego wszyscy siedzą przed tv i patrzą w ten sejm, a nikt nie podziwia rączek pierożkowych księzniczek?
Witam :*
Pogoda nie napiszę jaka. Błoto, mgła, deszcz, ciemno, zero słona... Ech, magia świąt by się przydała, ale do tego potrzebuję śniegu za oknem, a nie robiącej się wiosny w błocie i ciemności.
Ja z biżuterii to zdecydowałam sie na kolczyki kilka lat temu. Jako, ze mogę nosić tylko złoto, to mąż kupił mi jedne upatrzone na rocznicę ślubu i tylko te noszę. Poza tym obrączka i pierścionek zaręczynowy. Bransoletka na lewej ręce na stałe. Czyli tatuaż. Ale czasem jakaś bransoletka świąteczna zawiśnie na nadgarstku na kilka godzin. I naszyjnik jakiś czasami założę, ale też na chwilę. Dlatego dla mnie prezenty to nie prosta sprawa. Biżuteria nie, perfumy zdecydowanie nie, kosmetyki nie...
Co do butów... Na zimę teraz kupiłam sobie czarne, chociaż upatrzone miałam czerwone i różowe. Ale niestety mojego rozmiaru nie było. Zamówiłam na Allegro też piękne białe butki. Ale odesłałam, Bo niby wg rozmiaru wkładki, miałam mieć luz 7 milimetrów, a palce cisnęły niemiłosiernie. A większych rozmiarów nie było. No i mam czarne na zimę.
Ja już pierniczki na święta piekłam 2 razy, a przed świętami trzeba będzie upiec znowu
Piekłam za pierwszym razem z podwójnej porcji, a kolejnym z potrójnej. No, ale co? Mam dzieciom nie dać? Przecież to domowe, to czasem zamiast kolacji dostają lukier, cukierki i ile zjedzą z mlekiem, tyle sobie ozdabiają
Dzisiaj przypomniałam sobie, że chyba czas na upieczenie piernika staropolskiego. Później spraqwdzę w zeszycie z przepisami.
Dzień dobry : )
Tu pierożkowa królewna : )
Lenifko kleiłam kilka wieczorów.
Mówicie o pierniczkach. Piekłam, zdobiłam, a teraz
młodsza synowa robi takie cuda, że ja sobie odpuściłam.
Lanolinko okazjonalnie noszę coś tam na ręce, Moją obrączką i pierścionek
zaręczynowy przerobiłam na kolczyki ; ) i są ze mną prawie zawsze.
Dobrego dzionka.
Pa.
Cyferko to świetnie, że synową może zabłysnąć talentem. Niektórym pięknie wychodzą pierniki. Moja koleżanka pierniki piecze i zdobi caly rok, cudne są.
Mąż nie miał pretensji, że przerobiłaś obrączkę i pierścionek na kolczyki?
Ann, tak to z tymi rozmiarami, czasem daleko odbiegają od deklarowanych. Też fason buta ma znaczenie.
Lenifo, szewc pewnie drogi ale miałabyś to co chcesz. Do szewca chodzę wymieniać fleki. I ruch chyba jest, bo trzeba trochę poczekać.
Kupiłam ma próbę miruny w kostce, podobno się nie rozlatują, sprawdzę.
Szkoda, że nie pisze już tu ta dziewczyna, co robiła torty, nie pamietam jaki miala nick, chętnie bym ją podpytała o masę
Witajcie
u mnie błoto i mgła.
Dobry wieczór ![]()
Kto ma ochotę na herbatkę?
Lanolinka
Myślisz o Żyjącej marzeniami. Mam nadzieję, że uda Jej się częściej zaglądać.
Dzisiaj trochę luzu i dobrze, bo u mnie czwartki dość ciężkie. Mam na stałe rehabilitację, dzięki czemu nie da mi się wbić kolejnych nadgodzin
Zrobiliśmy sobie z MM wieczór randkowy i wypad do knajpki. Pomysł okazał się tak niespodziewany, że MM zapomniał wziąć zębów
ale co tam. Siedzieliśmy na wprost siebie i tylko ja o tym wiedziałam
Dla mnie OK . Grunt się wyrwać i odtajać. W końcu jak by co to patrzymy sobie w oczy a nie w zęby.
Dobry wieczór w zagrodzie:-). Wpadam do was czasem, ale nie udzielam sie jak widać, czekam na lato, kiedy przeniosę sie do mojej zagrody i zajme ogrodem. Miałam to zrobić w tym roku, ale jeszcze nie czas. Lubię atmosferę Waszej zagrody i pamiętam. Pozdrawiam Was serdecznie.
Meralda
Nie czekaj do lata, bo wtedy będziesz miała mnóstwo różnych rzeczy do zrobienia i brak czasu tylko teraz pisz o swoich przemyśleniach, planach itd. Wystarczy, że masz zagrodowe życie w sercu i nieważne gdzie jesteś. Rozsiadaj się wygodnie, nogi wyciągaj do kominka i pisz ![]()

Amita
Po burzy sejmowej już, gdzie się podziewasz?
Życzę wszystkim miłego wieczoru ![]()
Hejka!
Lanolinko chyba mnie przywołałaś myślami
Hejka!
Lanolinko chyba mnie przywołałaś myślami
Hejka!
Lanolinko chyba mnie przywołałaś myślami
Rozpisałam się wczoraj i nic z tego nie wyszło. Kiedyś też już tak było, dlatego zaglądam a nie pisze. Nie mam czasu na pisanie wiadomości, które się tu nie pokazują.
Lanolinko, odezwij się na Garnku. Chętnie pomogę.
O...Nareszcie poszło
Kolejna próba wklejenia wczorajszej wiadomości.
Hejka!
Lanolinko chyba mnie przywołałaś myślami.
Jeśli potrzebujesz przepisów, nie ma żadnego problemu. Podzielę się tym co wiem i dobrze znam.
W piątek nie wiem czy znajdę czas, by tu zajrzeć. Zapisałam na lodówce, żeby koniecznie zajrzeć w sobotę.
Amitka, chyba to Ty pytałaś dlaczego zrezygnowałam, czy chodziło o ceny.
Ceny nie były problemem, zwłaszcza że widząc rok temu coraz rosnące ceny wszystkiego, wprowadziłam 3 opcje cenowe.
Były tanie torty Classic, droższe Extra i bardzo drogie Premium.
Cały czas było planowane przeniesienie się do jednego z dwóch domków po dziadkach, które to znajdują się w centrum miasta, tuż przy kościele, parku i lodziarni. Ostatnie półtora roku czekałam, aż zakończą się sprawy spadkowe i mój ojciec będzie już pełnoprawnym właścicielem tych domków. O te domy plus kamienica i działki budowlane toczył się kilka lat spór. Potem doszli do porozumienia, a teraz nagle mojemu ojcu odwidziało się i nie chce domów, chce spłaty. A ja zostałam bez żadnych szans na legalizację i rozwój.
A i ja nie mam Bolesławca, nie stać mnie na to. Ja wielkim sentymentem darze i zbierałam nasz poczciwy fajans włocławski.
Na wiosnę ojciec wynajął geodetę, robili podziały działek, szykowali się ostro na zakończenie spraw spadkowych. Ja wystawiłam, co miałam najcenniejszego z kolekcji i wszystko poszło. Szykowaliśmy się do remontu i legalizacji. A potem ojciec dostał udaru, wszystkie sprawy stanęły w miejscu.
No widocznie nie jest mi to pisane.
Od czasu do czasu jeszcze robię torty, bo a to dla kogoś z rodziny, czy znajomych. No i mam grupę wiernych klientów, którzy za nic nie chcą odpuścić. Tak będą prosić, namawiać, że zawsze ulegnę.
I tyle z mojego wolnego czasu dziś, napisze jutro.
Dobrego dnia!
Żyjmarz- miło że się odezwałaś. Chciałam zapytać czym polać tort po wierzchu, gdy go wysmaruje tynkiem,żeby ta masa mi tak ładnie spłynęła po bokach, żeby wyglądało jak swieca z której zlewa się wosk? Wymyśliłam, że może lukrem? Dobrze myślę?
Współczuję perypetii, może jeszcze wszystko się ułoży pomyślnie, czego oczywiście życzę.
Emmi, popłakałam się ze śmiechu czytając o bezzębnej randce . Dobre
Do mnie śnieg wraca.
Wczoraj wieczorem walczyłam z karpiem.
Chociaż udało mi się kupić już wypatroszonego,
i tak ze sprawianiem go miałam nie lada robotę.
Miał być nie duży, a pani wybrała mi wieloryba:-)
Lanolinko z roztopionej czekolady można fajne freski tworzyć na
cieście.
Lenifko mąż najpierw mnie zaobrączkował, a potem
zakolczykował : ) : )
Emek nie jest małostkowy, ja też nie. Tak jest wygodniej i bezpieczniej.
To pod kątem pracy, zdarzało się nie raz zaczepić o jakiś sprzęt...
Żyjmarz, przykra sprawa.
Życzę, żeby wszystko się poukładało, szkoda
by było mieć fach i talent i nie wykorzystywać tego zawodowo.
Pozdrawiam Was Wszystkie.
Pa.
Dobry dzień Sąsiadki...!!
Muszę Wam powiedzieć, że pan kurier dostarczył dzisiaj paczkę z kapciami, które Lanolinka pokazała. Klapeczki są różowe, ze ślicznymi główkami króliczków na górze. Wiem, że wnusia będzie zachwycona. Lanolin, bardzo Ci dziękuję za podpowiedź.
Aaa... jeszcze jedno... firma, w gratisie, dołożyła fajną łyżkę pomagającą półbuty wkładać... bardzo to miłe...
Cyferko, dobry pomysł z czekoladą. Ciekawe jak mi w tym roku tort wyjdzie. W zeszłym najwięcej się udzielał w dekorowaniu mąż i narzekał, że powinnam do tego mieć taką tacke co się kręci, szeroką packę do nakładania tynku itp. Taaa do jednego tortu
Ada, może sobie też kup króliki? Bardzo ciepłe są.
Jasiu mówi do mamy:
- Mamo, ja chcę kotka na wigilię!
– Nie wydziwiaj, jak zwykle będą dzwonki z karpia w galarecie.
Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 19 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Zagroda babuszki
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024