Dzieci mają swoje życie i rodziny, nie chcę dodatkowo być i dla nich ciężarem. Mąż mnie zdradził, ale obecnie nie mam innego wyboru, tylko zostać przy nim, dopóki nie stanę na nogi, dopóki nie będę w pełni sprawna jestem od męża uzależniona .
67 2023-09-22 17:18:32 Ostatnio edytowany przez jea1 (2023-09-22 17:20:18)
przeniesc teoretycznie czesc osczednosci na obligacje,dodatnie odsetki chociaz troche by juz narosły..NIE chcialabym tu wywlekac tez zadnych szczegolow,,ile dokladnie gotowki jest
Paprotka53
Podziwiam Twoją cierpliwość -ja na Twoim miejscu dawno bym już go wyrzuciła z domu.
Po co sie kłócić i denerwować ?szkoda Twojego zdrowia -pozdrawiam i życzę dobrej decyzji
69 2023-09-23 10:18:04 Ostatnio edytowany przez nieprzecietny (2023-09-23 10:30:06)
Po co odpisujecie temu trollowi?
Ja nie rozumiem tylko tego jak mając starsza partnerkę, można iść do młodszej. Przecież te młodsze w wieszkosci nie dorastaja umiejętnościami do pięt dojrzałym kobietom. Powód chuba taki że nie chciał walczyć z rutyna i ciekawość. O tak będzie pewnie żałowal
Wydaje mi się że nie potrafisz pociągnąć sprawy dalej, bo sobie nie poradzisz ? Myślę więcej asertywności,i pewności. Bo już daw o powinnaś go wyrzucić,i powinnaś już o tym nie pamiętać
Napisałaś, że jesteście razem 30 lat po ślubie, dorosłe dzieci i na dodatek niespodziewana choroba. Napisałaś, że pomimo iż wyzywasz i wyganiasz męża do tamtej to wciąż razem jesteście. Mąż Ciebie jawnie zdradza i dajesz na to pozwolenie? W jakim świecie zyjesz? Skoro zdradził po tylu latach to na pewno nie pierwszy raz. Żyjesz z człowiekiem, który podaje się za Twojego męża, kochającego i troskliwego, a tak naprawdę nie wiesz z kim przez te lata zylas. Na co liczysz? 2,5 lata trwa romans a Ty siedzisz i potrafisz tylko wyzywać i straszyć? Rusz głową, niech dzieci zabiorą Ciebie do siebie , będziesz miała spokój. Rozwody po tylu latach spędzonych w małżeństwie dają już na pierwszej rozprawie. Ale trzeba chcieć to zrobić prawda?
display napisał/a:Po co odpisujecie temu trollowi?
Ja nie rozumiem tylko tego jak mając starsza partnerkę, można iść do młodszej. Przecież te młodsze w wieszkosci nie dorastaja umiejętnościami do pięt dojrzałym kobietom. Powód chuba taki że nie chciał walczyć z rutyna i ciekawość. O tak będzie pewnie żałowal.
Tutaj nie trzeba dużo rozumieć. Facet 60 lat, żona 60 lat, kochanka 30 lat, który by się nie skusił? Umiejętności? Nie doceniasz młodzieży.
72 2023-09-23 10:32:43 Ostatnio edytowany przez nieprzecietny (2023-09-23 10:33:51)
nieprzecietny napisał/a:display napisał/a:Po co odpisujecie temu trollowi?
Ja nie rozumiem tylko tego jak mając starsza partnerkę, można iść do młodszej. Przecież te młodsze w wieszkosci nie dorastaja umiejętnościami do pięt dojrzałym kobietom. Powód chuba taki że nie chciał walczyć z rutyna i ciekawość. O tak będzie pewnie żałowal.
Tutaj nie trzeba dużo rozumieć. Facet 60 lat, żona 60 lat, kochanka 30 lat, który by się nie skusił? Umiejętności? Nie doceniasz młodzieży.
Mam 33 lata, i widocznie nie spotkałem tak bardzo namiętnej młodszej od siebie, bo zawsze ze starszymi było mi lepiej.
Skusił? I romans trwa tak długo? Jakby miał się skusić to jeden nr i tyle, raczej poczucie podniesienie własnego ego że może mieć młodsza. Nic więcej.
Autorka tematu nie wie czego chce i odczuwam wrażenie, że jej mąż również. Zdrady zazwyczaj się karze, a sama autorka oprócz wyzwisk i wyganiania męża nie robi nic konkretnego.
Autorka tematu nie wie czego chce i odczuwam wrażenie, że jej mąż również. Zdrady zazwyczaj się karze, a sama autorka oprócz wyzwisk i wyganiania męża nie robi nic konkretnego.
Dokladnie ja ze swoim ex zerwalam od razu jak sie dowiedzialam co odpierdzilil
Eagle Eye napisał/a:Autorka tematu nie wie czego chce i odczuwam wrażenie, że jej mąż również. Zdrady zazwyczaj się karze, a sama autorka oprócz wyzwisk i wyganiania męża nie robi nic konkretnego.
Dokladnie ja ze swoim ex zerwalam od razu jak sie dowiedzialam co odpierdzilil
Ale staż małżeński ma pewien uprzywilejowany status. Przyzwyczajenie. Tyle lat razem. Aż pokusić się można o wybaczenie. Ale to autorka ma wybór.
JuliaUK33 napisał/a:Eagle Eye napisał/a:Autorka tematu nie wie czego chce i odczuwam wrażenie, że jej mąż również. Zdrady zazwyczaj się karze, a sama autorka oprócz wyzwisk i wyganiania męża nie robi nic konkretnego.
Dokladnie ja ze swoim ex zerwalam od razu jak sie dowiedzialam co odpierdzilil
Ale staż małżeński ma pewien uprzywilejowany status. Przyzwyczajenie. Tyle lat razem. Aż pokusić się można o wybaczenie. Ale to autorka ma wybór.
Moj zwiazek trwal ok 2 lat I kto powiedzial, ze wybaczenie=zostanie w zwiazku? Mozna wybaczyc, rozstajac sie na pokojowych warunkach bez prowadzenia wojny ze soba
Gary,,czemu ten cytat to nieprawda??
Gary,,czemu ten cytat to nieprawda??
Bo tam pisze,ze on jest wierny po kres swoich dni czyli po kres jego dni. Czyli jak jego zona wyciagnie kopyta przed nim to on wg tego cytatu NIE moze miec innej, bo musi byc jej wierny po kres swoich dni. To powinno byc "I jest jej wierny po kres jej dni" zamiast swoich dni
Druga sprawa to kobiety tez zdradzaja, wiec w tym przypadku wiernosc go nie zobowiazuje dozgonna do usranej smierci w przypadku zdrady
Zdrady są, byly i będą, niestety ale taki ludzki żywot. Czy zza czasów moich czy waszych dziadków tego nie było? Teraz, temat zdrady czy jakikolwiek inny jest nagłaśniany, komentowany przez różne środowisko. Tak naprawdę nie możemy wejść w czyjeś buty, bo nie są nam znane fakty. Gdyby w małżeństwach panowała idealna zgodność i szczerość można by było uniknąć takich pokus. Kto jest winny? Kogo karać? Jak się wyleczyć i zapomnieć etc......
Jestem nowa na forum i sama w dołku. Chciałabym skomentować Twoje ostatnie zdanie "Boję się, że już nikogo nie znajdę (...)". Myślę, że jesteś w miarę niezależna i masz wsparcie w rodzinie. Nie utoniesz i znajdziesz kogoś na 100%, jeśli dręczy Cię wizja samotności. Wiek to tylko cyferki i nie liczy się aż tak bardzo. Mój mąż zakochał się w kobiecie sporo starszej ode mnie i trochę od niego. Ona ma nadwagę, krzywe zęby, ale widocznie ma to coś, czego nie mam ja. Wiek to tylko wiek. Trzymaj się i wierz w szczęście nawet bez obecnego męża.
Gary,,czemu ten cytat to nieprawda??
Przegapiłem pytanie, sorki.
Tutaj odpowiedź:
Mąż zniknął na całą noc, telefon zostawił w domu, a dopiero nad ranem pojawił sie. I znowu awantura, na pytanie u kogo byl- milczy. Dostał czas do końca tygodnia na wyprowadzenie się z mieszkania.
Mąż zniknął na całą noc, telefon zostawił w domu, a dopiero nad ranem pojawił sie. I znowu awantura, na pytanie u kogo byl- milczy. Dostał czas do końca tygodnia na wyprowadzenie się z mieszkania.
Czemu tydzien? Dawno powinien wyleciec do swojej nowej dziewczyny brudne gacie proponuje zapakowac z podpisem "od teraz to twoj obowiazek "
