ReBeczka napisał/a:większość widzi sprawę jasno: nie jestem w związku tylko w relacji FwB a facet nie jest zainteresowany niczym więcej.
Do "a" opisałaś rzeczywistość, ale od "a" tylko swoje projekcje. To z twojej inicjatywy relacja ma taki, a nie inny charakter (chciałam na luzie i bez presji, fajna też chciałam być, ale właśnie tak czułam).,Więc jeśli chcesz to zmienić, to podejmij próbę - piłka jest po twojej stronie boiska.
ReBeczka napisał/a: chyba w którymś momencie popełniłam błąd, teraz tylko muszę zrozumieć w którym.
W tym, w którym uznałaś, że taka luźna relacja to jest to czego chcesz. Facet się do tego dostosował i masz co chciałaś.
ReBeczka napisał/a: dziwi mnie ten brak zaangażowania pomiędzy spotkaniami.
Nie oczekuj, że facet będzie twoją psiapsiułą od plotek na telefonie, messengerze czy przez smsy. Wczoraj właśnie słyszałem w pracy reakcję kolegi na serię smsów od lubej: "Ja pierd... ta znowu zawraca mi d... bzdurami". Facet to nie kobieta czy dziecko - z zasady nie nudzi się, ma co robić. Osobiście wolałbym wsiąść w auto i przejechać 200 km, spotkać się, pogadać, a nie marnować czas na fonie czy kompie.
I nie, takie wymiany zdań przez komunikatory nie kończą się na zwykłym "cześć".
Porady kobiet w tym zakresie traktuj z przymrożeniem oka - znają mężczyzn tak jak ty, czyli wcale. Podobnie zresztą większość tutejszych mężczyzn, czyli tzw. białorycerze - większość z nich, gdyby pani im nakazała, cały dzień by wisieli na telefonie
. Jedyne sensowne porady dali ci Gary, Farmer i chmurny.
ReBeczka napisał/a:W poprzednim związku ciągle mi było mało, chłopak stawał na głowie a ja i tak byłam niezadowolona, nie chciałam tego powtarzać tym razem, próbowałam podejść do tej relacji właśnie na luzie, bez oczekiwań, że ktoś będzie spełniał moje życzenia
A jednak znowu weszłaś w te stare buty. Jako lek na swoją zaborczość wymyśliłaś luźną relację z dość rzadkimi spotkaniami, a i tak jesteś zaborcza. Spotkania rzadkie, ale chcesz go wciąż mieć na zdalnej smyczy. Więc, jak sama widzisz, to nie jest lek na twoje problemy z relacjami.
ReBeczka napisał/a:Dla mnie wystarczający plan na przyszłość jest taki, że bierzemy urlop w tym samym czasie żeby jechać razem na wakacje
dobrze mi się mieszka samej i nie chcę niczego zmieniać
Jak zjeść ciastko (być w związku) i mieć ciastko (nie być w związku). Wcale by mnie nie zdziwiło, jakby facet faktycznie umawiał się z innymi - relacja z tobą nie ma przyszłości.
M!ri napisał/a:Słabo jesteś kompetentny do doradzania dziewczynie, która chce mieć związek, może kiedyś rodzinę, a nie ma wcale dużo czasu w życiu, aby go marnować na tylko sex.
Skrajnie niekompetentna to to jesteś ty, a do tego jesteś pełna złej woli, bo znana jest twoja nienawiść do mężczyzn i związków (nawet jeśli w jakimś jesteś - tylko współczuć temu nieszczęśnikowi).
Kaszpir007 napisał/a:Napiszę ze swojego doświadczenia 
Mężczyzna zakochany albo zauroczony chce utrzymywać cały czas kontakt. Dzwoni prawie cały czas.
Zamień "mężczyzna" na Kaszpir007, wtedy to będzie prawda. A w tej postaci to jest bzdura.