Tak czytam i nie wierzę... na serio istnieją relacje kobiece z mężczyznami bez sexu. Samo przebywanie z człowiekiem płci przeciwnej jest inspirujące i fantastyczne. Nikt nikogo nie zmusza, aby iść do łóżka. Łóżko zresztą przeważnie niszczy relację. Okazja czyni złodzieja, więc seks jest traktowany jako Zloty Graal. Rozmowa z kobietą, lekki flirt, sprawia że feromony pobudzają testosteron, a ten sprawia że chce się żyć, uprawiać sport, mieć wiele pasji. Bez kobiet większość wynalazków nie powstałaby... za każdym pewnym siebie facetem, stoi bowiem silna kobieta.
Można unikać ludzi, tylko po co ? Są ludzie z którymi nigdzie nie zajdziesz, bo po prostu nigdzie się nie wybierają. Ale tkwić w miejscu, to jakby umrzeć za życia.
Przeczytałem wpisy autorki i mam niestety wrażenie, że autorka została zgwałcona... i mam jednocześnie nadzieję, że się bardzo mylę. Ta dzika nienawiść, blokada aby się otworzyć i rozpracować problem...
Przez ostatnie dni, przeczytałem sporo wypowiedzi na tym forum i chylę czoło, za fachowość rad i zrozumienie problemów. Nie wiem, czy psycholog zrobiłby to lepiej. Sam mam problem z ludźmi. I nie jest ukierunkowany na kobiety lub facetów. Po prostu większość to szczury... zrobią wszystko, aby zyskać. Najlepiej to widać w dużych miastach, gdzie konkurencja na rynku pracy jest ogromna. W korporacjach są poniżani, wykorzystywani często seksualnie, a wszystko aby mieć lepiej. To prowadzi do skrajności, nienawiści. A wszystko przy ich akceptacji.. Przy pierwszej okazji, upokarzają innych słabszych od siebie, to poprawia im samoocenę. Jakie to smutne..
Nie mam nic do autorki, nie sądzę że jest trollem. Po prostu została w jakiś perfidny sposób skrzywdzona i wykorzystana. To spowodowało załamanie kompletne. Rady matki zostały poparte czynem. Ludzie są bardzo ufni i naiwni. Sądzą, że nikt ich nie skrzywdzi, bo przecież dlaczego mieli by to zrobić ? Miałem lata temu koleżankę, fantastyczna dziewczyna. Wspaniała w rozmowie i zabawie. Ufna i bardzo dziewczęca... kiedyś stała przy drodze na przystanku, zaproponowałem że ją podwiozę, mieszkaliśmy obok siebie. Stała i nie wiedziała, co ma zrobić. Nie byłem sam, wiozłem szwagra. Przełamała się w końcu i wsiadła. Była inna, słoneczna jakże piękna aura znikła.. był smutek. Znaliśmy się dobrze, więc zacząłem drążyć. Przyznała się że została zgwałcona przez grupę facetów.. poczułem ogromny gniew. Gniew bez litości i ujścia w niebyt.. niestety nie było szans, aby odnaleźć sprawców. Wracała wieczorem i została wciągnięta do samochodu.
Nienawiść to broń która chroni, dlatego autorka potrzebuje mnóstwa czasu. Piszą że czas leczy rany, nie piszą tylko ile go trzeba i czy starczy życia.. Dobry psychiatra zrobi robotę, bez narzucania czegokolwiek i to długo.. wiele sesji potrzeba, aby ta kobieta sama chciała się otworzyć i opowiedzieć o krzywdzie która ją spotkała. Ludzie to zło, jest mnóstwo przykładów jak podli są ludzie. Sam fakt, że niszczą planetę jak rak, świadczy o ogromnym egoizmie. Na szczycie tej piramidy stoją faktycznie faceci, ale nie są sami, jest tam mnóstwo korporacyjnych kobiet, które dla kasy idą po trupach.