Nowaczek34 napisał/a:Moim zdaniem z facetów u których seks jest na 1 miejscu i kuleją relacje międzyludzkie rodzą się spermiarze.
Tak się składa, że jestem przeciwieństwem spermiarza.
Ja nawet nie przepuszczam kobiet w drzwiach (tyczy się również petard 10/10).
Gary napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:No dobra ale co masz u prostytutki?
3 minuty posuwania i koniec zabawy.
Tak pisałeś niedawno, a wczoraj, że seks to super przygoda.
Rozumiem, że ten fajny seks z zaangażowaną dziewczyną to było płatne spotkanie...
A kiedy pierwszy raz poszedłeś? Bo przecież niedawno chyba nawet pisałeś, że nigdy nie miałeś seksu?
Poczekaj chwilkę bo się strasznie pomieszało 
U prostytutki nigdy nie byłem ale wydaje mi się, że to wygląda w taki sposób, iż facet sobie 3 minuty poużywa po czym zakłada spodnie i wychodzi.
I to ma niby być takie fajne? Dla mnie seks z prostytutką to byłoby zwykłe ulżenie sobie w kroczu i to wszystko.
Tamten fajny seks z zaangażowaną dziewczyną był ok. 5 lat temu i nic jej nie płaciłem.
Było pełne zbliżenie, pocałunki itp. - rzeczy, które brzydziłbym się odtworzyć z prostytutką, przez co taki płatny seks nie byłby dla mnie pełny.
Od tamtego czasu nie miałem żadnych relacji seksualnych.
Odnośnie tego, że nigdy nie miałem seksu ostatni raz mogłem pisać na tym forum w 1wszej połowie 2017 roku.
Po tym okresie nie znajdziesz na moim profilu ani jednego wpisu, który sugerował, że jestem prawiczkiem.
To dziewczyny tutaj zrobiły ze mnie prawiczka (nie wiem dlaczego).
DeepAndBlue napisał/a:Rumik w końcu poszedł na divy? No no
I zadowolony. No i gitarka 
Nie byłem na divach i nie wyczytasz tego z ani jednego postu na moim profilu.
KoralinaJones napisał/a:Problem w tym, że syty głodnego nie rozumie, a wygłodniały rzuca się na jedzenie 
Fajne uczucie być głodnym (do czasu), jedzenie lepiej smakuje.
pawlo.waw napisał/a:A brak lokum jest prawdziwym, realnym problemem. Wynajmuję mieszkanie i choć pokój mam osobny, to mieszkam z gościem i tak, wstydziłbym się uprawiać dziki seks w tym mieszkaniu, mając świadomość, że obok, u współlokatora wszystko słychać.
Brak lokum to prawdziwy problem?
W takim razie, w jaki sposób seks jest uprawiany przez setki milionów nastolatków na całym świecie, którzy cały czas mieszkają z rodzicami?
Zobacz, masa facetów wynajmuje pokoje w mieszkaniach z innymi ludźmi i mimo tego potrafią zaprosić dziewczynę na kwadrat i uprawiać z nią seks.
A w jaki sposób uprawiają seks rodzice, którzy wychowują swoje dziecko przez 18 lat pod jednym dachem?
Myśl gościu.
Jeżeli masz współlokatora za ścianą to nie musisz przecież uprawiać seksu z kobietą w taki sposób, żeby całe łóżko latało po pokoju 
Gdybym był na Twoim miejscu (i miałbym dziewczynę) to normalnie zaprosiłbym ją do tego wynajmowanego mieszkania, zamknął drzwi od pokoju na klucz, włączył telewizor (jakiś film), żeby coś tam w tle grało na tyle głośno, aby nas zagłuszyło i na tyle cicho, żeby nie denerwować kolegi za ścianą.
Następnie uprawiasz z kobietą miłość (tak sobie radzi wiele milionów osób na świecie)
A co jak jesteście zbyt głośni? No to czekasz, aż kolega sobie gdzieś wyjdzie (nie wmówisz mi, że siedzi na chacie 24/7).
Tylko mi nie pisz, że drzwi w pokoju nie mają zamka na klucz.
Bo uwielbiasz szukać problemów zamiast szukać rozwiązania.