Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Strony Poprzednia 1 10 11 12 13 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 903 ]

716

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:

Jeżeli seks jest dla Ciebie najpiękniejszą chwilą w życiu… to może trzeba popracować nad jakością tego życia, bo wyraźnie coś jest nie tak.

Seks jest fajny, ale powszednieje gdy masz go na co dzień. To jak ciągle jeść ulubione dane przez x lat.

Co prawda to było dawno, ale jak byłam w związku, to seks nigdy mi nie spowrzednial, zadko kiedy nie miałam ochoty(musiałam mieć wtedy gorączkę, albo cały dzień pracować w ogrodzie), z ex to akurat miałam ochotę  o każdej porze i wszędzie, co jak co ale nie spowrzednialo mi jakoś.

Zobacz podobne tematy :

717

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Misinx napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Misinx napisał/a:


Z seksem jest jak z każdą inną przyjemnością. Czasem jest efekt super łoooł, ale przeważnie jest po prostu ok. I tyle. I jak każda inna przyjemność też potrafi spowszechnieć. Nie ma co stawiać seksowi kapliczkę, bo to naprawdę nie o to chodzi.

Problem w tym, że syty głodnego nie rozumie, a wygłodniały rzuca się na jedzenie wink

Ale ja nie mówię, że jestem syty, a ten poziom głodu, o którym tu piszą takie osoby jak Żołnierz bardzo dobrze znam. Teraz mam akurat lepszy czas, ale bywało bardzo kiepsko. To nie oznacza, że będę nadawał seksowi jakieś super magiczne znaczenie, bo to tylko tworzy presję.

A dla mnie to jedna z fajniejszych stron w związku.

718

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jeżeli seks jest dla Ciebie najpiękniejszą chwilą w życiu… to może trzeba popracować nad jakością tego życia, bo wyraźnie coś jest nie tak.

Seks jest fajny, ale powszednieje gdy masz go na co dzień. To jak ciągle jeść ulubione dane przez x lat.

Co prawda to było dawno, ale jak byłam w związku, to seks nigdy mi nie spowrzednial, zadko kiedy nie miałam ochoty(musiałam mieć wtedy gorączkę, albo cały dzień pracować w ogrodzie), z ex to akurat miałam ochotę  o każdej porze i wszędzie, co jak co ale nie spowrzednialo mi jakoś.

Z tego co pamiętam Twój związek trwał tylko 5 lat i to na pół gwizdka, bo nie mieszkaliście razem. Więc nie masz pewności jak sprawy wyglądałyby np. po 10 latach małżeństwa. A badania i biologia są bezlitosne - średnio 4 lata i chemia ulatuje.

719

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jeżeli seks jest dla Ciebie najpiękniejszą chwilą w życiu… to może trzeba popracować nad jakością tego życia, bo wyraźnie coś jest nie tak.

Seks jest fajny, ale powszednieje gdy masz go na co dzień. To jak ciągle jeść ulubione dane przez x lat.

Co prawda to było dawno, ale jak byłam w związku, to seks nigdy mi nie spowrzednial, zadko kiedy nie miałam ochoty(musiałam mieć wtedy gorączkę, albo cały dzień pracować w ogrodzie), z ex to akurat miałam ochotę  o każdej porze i wszędzie, co jak co ale nie spowrzednialo mi jakoś.

Z tego co pamiętam Twój związek trwał tylko 5 lat i to na pół gwizdka, bo nie mieszkaliście razem. Więc nie masz pewności jak sprawy wyglądałyby np. po 10 latach małżeństwa. A badania i biologia są bezlitosne - średnio 4 lata i chemia ulatuje.

Toteż pisze z doswiadczen, które miałam.
Ale wierzę, że są pary, w których chemia ulatuje po 2 latach i pary, gdzie żar w sypialnie jest i po 20 latach. Tylko, że wtedy są głosy zazdrośników, że to niemożliwe, bo sami tak nie mają. Ja bym była w tej grupie, bo tu akurat siebie znam. U mnie nie ma na pół gwizdka, albo ogień jest i to na długo albo jest na poziomie zerowym. Nie potrafiłabym iść do lozka z kimś z kim chce iść do lozka tak średnio. Albo chce iść albo nie chce. Tu jest czarne albo białe.

720

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:

Ja bym była w tej grupie, bo tu akurat siebie znam.

Znamy się na tyle na ile nas przetestowano. A akurat pożądanie jest zupełnie poza kontrolą umysłu i poza naszą decyzyjnością.

rossanka napisał/a:

Nie potrafiłabym iść do lozka z kimś z kim chce iść do lozka tak średnio. Albo chce iść albo nie chce. Tu jest czarne albo białe.

A co byś zrobiła w sytuacji, gdybyś obudziła się pewnego dnia i zdała sobie sprawę, że już nie chcesz seksu ze swoim wieloletnim partnerem?

721

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja bym była w tej grupie, bo tu akurat siebie znam.

Znamy się na tyle na ile nas przetestowano. A akurat pożądanie jest zupełnie poza kontrolą umysłu i poza naszą decyzyjnością.

rossanka napisał/a:

Nie potrafiłabym iść do lozka z kimś z kim chce iść do lozka tak średnio. Albo chce iść albo nie chce. Tu jest czarne albo białe.

A co byś zrobiła w sytuacji, gdybyś obudziła się pewnego dnia i zdała sobie sprawę, że już nie chcesz seksu ze swoim wieloletnim partnerem?

Jakby mnie zdradzał, czy wkurzał czymś czy poniżał, czy znęcał.psychicznie? Z tego powodu np nie chciałabym seksu z nim?
A to bym.odeszla, ale nie z.powodu niechęci donseksu z nim, tylko z ogólnej sytuacji,że źle by mi było z nim.

722

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
paslawek napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Rumik w końcu poszedł na divy? No no smile I zadowolony. No i gitarka wink

Od razu trochę spokojniejszy i mniej  rzuca zadem.

O tak smile Duża poprawa. Ufff...

723

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Lady Loka napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Wynajmuję mieszkanie i choć pokój mam osobny, to mieszkam z gościem i tak, wstydziłbym się uprawiać dziki seks w tym mieszkaniu, mając świadomość, że obok, u współlokatora wszystko słychać. Miałem w planie kupno mieszkania i żałuję, że tego nie zrobiłem, bo przez obecną sytuację na rynku mieszkaniowym, muszę z tym poczekać. Więc aby uprawiać seks z dziewczyną musiałbym albo coś wynająć (spoko, nie ma problemu, ale to więcej zachodu), albo iść do niej. Brak lokum to jest linia, której nie przekroczę, ale mogę ją obejść. Możesz tego nie rozumieć, ale to jest dla mnie realny problem, dużo większy niż brak póki co, śnieżnobiałych ząbków jak z reklamy pasty do zębów.

Ale to Ty myślisz, że jak będziesz miał osobne mieszkanie, to Twoi sąsiedzi zza ściany nie będą wiedzieć, że uprawiasz seks? big_smile

Współlokatorowi w takiej sytuacji mówisz "gościu, idź na pizzę i do kina, bo do mnie dziewczyna przyjdzie, o 22 skończymy".

Dokładnie! Dokładnie! Niech się straci na jakiś czas. Wyjdzie sobie, powietrza zaczerpnie.

724

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja bym była w tej grupie, bo tu akurat siebie znam.

Znamy się na tyle na ile nas przetestowano. A akurat pożądanie jest zupełnie poza kontrolą umysłu i poza naszą decyzyjnością.

rossanka napisał/a:

Nie potrafiłabym iść do lozka z kimś z kim chce iść do lozka tak średnio. Albo chce iść albo nie chce. Tu jest czarne albo białe.

A co byś zrobiła w sytuacji, gdybyś obudziła się pewnego dnia i zdała sobie sprawę, że już nie chcesz seksu ze swoim wieloletnim partnerem?

Jakby mnie zdradzał, czy wkurzał czymś czy poniżał, czy znęcał.psychicznie? Z tego powodu np nie chciałabym seksu z nim?
A to bym.odeszla, ale nie z.powodu niechęci donseksu z nim, tylko z ogólnej sytuacji,że źle by mi było z nim.

Nie zdradza, nie zapuścił się i wszystko się między Wami układa. Ale przestał Cię kręcić.

725

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

Znamy się na tyle na ile nas przetestowano. A akurat pożądanie jest zupełnie poza kontrolą umysłu i poza naszą decyzyjnością.

A co byś zrobiła w sytuacji, gdybyś obudziła się pewnego dnia i zdała sobie sprawę, że już nie chcesz seksu ze swoim wieloletnim partnerem?

Jakby mnie zdradzał, czy wkurzał czymś czy poniżał, czy znęcał.psychicznie? Z tego powodu np nie chciałabym seksu z nim?
A to bym.odeszla, ale nie z.powodu niechęci donseksu z nim, tylko z ogólnej sytuacji,że źle by mi było z nim.

Nie zdradza, nie zapuścił się i wszystko się między Wami układa. Ale przestał Cię kręcić.

Niestety, u mnie nie tak.prosto,że ktoś mnie przestaję nagle kręcić:(
Chyba, że jak pisze, zaczalby mnie nagle bardzo źle traktować, bic, wyzywać itd, to wtedy bym odeszła i chcecie do seksu by zniknęła.
To.moje przekleństwo, że jak ktoś mnie kręci to długo i na maksa.

726

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jakby mnie zdradzał, czy wkurzał czymś czy poniżał, czy znęcał.psychicznie? Z tego powodu np nie chciałabym seksu z nim?
A to bym.odeszla, ale nie z.powodu niechęci donseksu z nim, tylko z ogólnej sytuacji,że źle by mi było z nim.

Nie zdradza, nie zapuścił się i wszystko się między Wami układa. Ale przestał Cię kręcić.

Niestety, u mnie nie tak.prosto,że ktoś mnie przestaję nagle kręcić:(
Chyba, że jak pisze, zaczalby mnie nagle bardzo źle traktować, bic, wyzywać itd, to wtedy bym odeszła i chcecie do seksu by zniknęła.
To.moje przekleństwo, że jak ktoś mnie kręci to długo i na maksa.

Nie wiesz, że nie jest tak prosto, bo nigdy nie byłaś na tyle długo w związku, żeby o taki moment się choćby otrzeć.

727

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

Nie zdradza, nie zapuścił się i wszystko się między Wami układa. Ale przestał Cię kręcić.

Niestety, u mnie nie tak.prosto,że ktoś mnie przestaję nagle kręcić:(
Chyba, że jak pisze, zaczalby mnie nagle bardzo źle traktować, bic, wyzywać itd, to wtedy bym odeszła i chcecie do seksu by zniknęła.
To.moje przekleństwo, że jak ktoś mnie kręci to długo i na maksa.

Nie wiesz, że nie jest tak prosto, bo nigdy nie byłaś na tyle długo w związku, żeby o taki moment się choćby otrzeć.

No i o tym pisze od 10 lat, że urywają się sprawy zaraz na początku. Raz tylko byłam w związku, jakimś cudem chyba.

728

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Niestety, u mnie nie tak.prosto,że ktoś mnie przestaję nagle kręcić:(
Chyba, że jak pisze, zaczalby mnie nagle bardzo źle traktować, bic, wyzywać itd, to wtedy bym odeszła i chcecie do seksu by zniknęła.
To.moje przekleństwo, że jak ktoś mnie kręci to długo i na maksa.

Nie wiesz, że nie jest tak prosto, bo nigdy nie byłaś na tyle długo w związku, żeby o taki moment się choćby otrzeć.

No i o tym pisze od 10 lat, że urywają się sprawy zaraz na początku. Raz tylko byłam w związku, jakimś cudem chyba.

Częścią problemu może być właśnie takie zero-jedynkowe podejście. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że pożądanie względem jakieś osoby może się zmienić - może się zarówno pojawić, jak i ulotnić się. I jak kogoś na początku zakwalifikujesz jako kolegę to zamykasz go w tej szufladce na wieki wieków.


Wracając jednak do meritum - jeżeli ktoś oczekuje, że w związku z daną osobą zawsze będą fajerwerki i trzęsienie ziemi to może się srogo rozczarować. I będzie skakać z kwiatka na kwiatek w poszukiwaniu “tego czegoś”.

729

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:

Wracając jednak do meritum - jeżeli ktoś oczekuje, że w związku z daną osobą zawsze będą fajerwerki i trzęsienie ziemi to może się srogo rozczarować. I będzie skakać z kwiatka na kwiatek w poszukiwaniu “tego czegoś”.

A to jest pewna droga do samotności i nieszczęśliwego życia.

730 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-06-24 13:02:36)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie wiesz, że nie jest tak prosto, bo nigdy nie byłaś na tyle długo w związku, żeby o taki moment się choćby otrzeć.

No i o tym pisze od 10 lat, że urywają się sprawy zaraz na początku. Raz tylko byłam w związku, jakimś cudem chyba.

Częścią problemu może być właśnie takie zero-jedynkowe podejście. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że pożądanie względem jakieś osoby może się zmienić - może się zarówno pojawić, jak i ulotnić się. I jak kogoś na początku zakwalifikujesz jako kolegę to zamykasz go w tej szufladce na wieki wieków.


Wracając jednak do meritum - jeżeli ktoś oczekuje, że w związku z daną osobą zawsze będą fajerwerki i trzęsienie ziemi to może się srogo rozczarować. I będzie skakać z kwiatka na kwiatek w poszukiwaniu “tego czegoś”.

Wlasnie nie. Ten mój ex związek był powolny, na początku nic nie czułam, nie było fajerwerków.
W pozostałych sytuacjach na początku też nic nie czułam, a fajerwerki pojawiały się jakoś po czasie, gdy bardziej poznawałam tamtą osobę, pomału, w miarę rozmów. Ale tamte osoby z kolei - okazywały się być mną niezainteresowane.

Albo odwrotnie. Na początku nie było fajerwerków i pare miesięcy potem też nie było fajerwerków z mojej strony. I jak na ironię losu, druga strona okazywała się być zainteresowana.

731

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Nowaczek34 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Wracając jednak do meritum - jeżeli ktoś oczekuje, że w związku z daną osobą zawsze będą fajerwerki i trzęsienie ziemi to może się srogo rozczarować.”.

A to jest pewna droga do samotności i nieszczęśliwego życia.

Mój ex miał akurat takie podejście jak pisze Mri.

732

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
KoralinaJones napisał/a:

Problem w tym, że syty głodnego nie rozumie, a wygłodniały rzuca się na jedzenie wink

Otóż to. smile

733

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Nowaczek34 napisał/a:

Moim zdaniem z facetów u których seks jest na 1 miejscu i kuleją relacje międzyludzkie rodzą się spermiarze.


Tak się składa, że jestem przeciwieństwem spermiarza.
Ja nawet nie przepuszczam kobiet w drzwiach (tyczy się również petard 10/10).


Gary napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No dobra ale co masz u prostytutki?
3 minuty posuwania i koniec zabawy.

Tak pisałeś niedawno, a wczoraj, że seks to super przygoda.
Rozumiem, że ten fajny seks z zaangażowaną dziewczyną to było płatne spotkanie...
A kiedy pierwszy raz poszedłeś? Bo przecież niedawno chyba nawet pisałeś, że nigdy nie miałeś seksu?


Poczekaj chwilkę bo się strasznie pomieszało big_smile
U prostytutki nigdy nie byłem ale wydaje mi się, że to wygląda w taki sposób, iż facet sobie 3 minuty poużywa po czym zakłada spodnie i wychodzi.
I to ma niby być takie fajne? Dla mnie seks z prostytutką to byłoby zwykłe ulżenie sobie w kroczu i to wszystko.
Tamten fajny seks z zaangażowaną dziewczyną był ok. 5 lat temu i nic jej nie płaciłem.
Było pełne zbliżenie, pocałunki itp. - rzeczy, które brzydziłbym się odtworzyć z prostytutką, przez co taki płatny seks nie byłby dla mnie pełny.
Od tamtego czasu nie miałem żadnych relacji seksualnych.
Odnośnie tego, że nigdy nie miałem seksu ostatni raz mogłem pisać na tym forum w 1wszej połowie 2017 roku.
Po tym okresie nie znajdziesz na moim profilu ani jednego wpisu, który sugerował, że jestem prawiczkiem.
To dziewczyny tutaj zrobiły ze mnie prawiczka (nie wiem dlaczego).


DeepAndBlue napisał/a:

Rumik w końcu poszedł na divy? No no smile I zadowolony. No i gitarka wink


Nie byłem na divach i nie wyczytasz tego z ani jednego postu na moim profilu.


KoralinaJones napisał/a:

Problem w tym, że syty głodnego nie rozumie, a wygłodniały rzuca się na jedzenie wink


Fajne uczucie być głodnym (do czasu), jedzenie lepiej smakuje.


pawlo.waw napisał/a:

A brak lokum jest prawdziwym, realnym problemem. Wynajmuję mieszkanie i choć pokój mam osobny, to mieszkam z gościem i tak, wstydziłbym się uprawiać dziki seks w tym mieszkaniu, mając świadomość, że obok, u współlokatora wszystko słychać.


Brak lokum to prawdziwy problem?
W takim razie, w jaki sposób seks jest uprawiany przez setki milionów nastolatków na całym świecie, którzy cały czas mieszkają z rodzicami?
Zobacz, masa facetów wynajmuje pokoje w mieszkaniach z innymi ludźmi i mimo tego potrafią zaprosić dziewczynę na kwadrat i uprawiać z nią seks.
A w jaki sposób uprawiają seks rodzice, którzy wychowują swoje dziecko przez 18 lat pod jednym dachem?

Myśl gościu.
Jeżeli masz współlokatora za ścianą to nie musisz przecież uprawiać seksu z kobietą w taki sposób, żeby całe łóżko latało po pokoju big_smile
Gdybym był na Twoim miejscu (i miałbym dziewczynę) to normalnie zaprosiłbym ją do tego wynajmowanego mieszkania, zamknął drzwi od pokoju na klucz, włączył telewizor (jakiś film), żeby coś tam w tle grało na tyle głośno, aby nas zagłuszyło i na tyle cicho, żeby nie denerwować kolegi za ścianą.
Następnie uprawiasz z kobietą miłość (tak sobie radzi wiele milionów osób na świecie)
A co jak jesteście zbyt głośni? No to czekasz, aż kolega sobie gdzieś wyjdzie (nie wmówisz mi, że siedzi na chacie 24/7).

Tylko mi nie pisz, że drzwi w pokoju nie mają zamka na klucz.
Bo uwielbiasz szukać problemów zamiast szukać rozwiązania.

734

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Nowaczek34 napisał/a:

Moim zdaniem z facetów u których seks jest na 1 miejscu i kuleją relacje międzyludzkie rodzą się spermiarze.


Tak się składa, że jestem przeciwieństwem spermiarza.
Ja nawet nie przepuszczam kobiet w drzwiach (tyczy się również petard

A kogo przepuszczasz w drzwiach?

735

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Problemem Ross, jaki chyba jest dla całej sprawy kluczowy, jest to, że nie wyobraża sobie, iż pożądanie czy uczucie względem danej osoby może się zmienić z czasem, w dowolnym kierunku zresztą. Zatem jeśli poznajemy kogoś i mamy z nim kontakt przez dłuższy czas, to niby zawsze i wszędzie, po wsze czasy będzie: albo potencjalnym partnerem albo kolegą..

No cóż, stwierdzenie, że takie podejście jest baaardzo odważne i śmiałe, określiłbym jako delikatne. Natomiast dla mnie to jest zwyczajny "kosmos", potwierdzony tym, że właśnie szereg znajomych przeszło z czasem z relacji koleżeńskich/przyjacielskich w relacje związkowe.

736

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
bagienni_k napisał/a:

Problemem Ross, jaki chyba jest dla całej sprawy kluczowy, jest to, że nie wyobraża sobie, iż pożądanie czy uczucie względem danej osoby może się zmienić z czasem, w dowolnym kierunku zresztą. Zatem jeśli poznajemy kogoś i mamy z nim kontakt przez dłuższy czas, to niby zawsze i wszędzie, po wsze czasy będzie: albo potencjalnym partnerem albo kolegą..

O tym pisze. Większość zostaje kolegami.
Ci, zaś, którzy moglibybyc potencjalnymi partnerami, jak ich określasz, nie interesują się mną, zostaje zakwalifikowana jako aseksualna koleżanka, albo odwrotnie, koleżanka do łóżka, w żadnym wypadku nie partnerka.

A Ty jak się zakochujesz, od razu, czy po dłuższym czasie?

737 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-06-24 16:18:25)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Nowaczek34 napisał/a:

Moim zdaniem z facetów u których seks jest na 1 miejscu i kuleją relacje międzyludzkie rodzą się spermiarze.


Tak się składa, że jestem przeciwieństwem spermiarza.
Ja nawet nie przepuszczam kobiet w drzwiach (tyczy się również petard 10/10).

No prawie badboy,drań, chad smile

Na moje oko to bardzo chcesz ukryć spermiarstwo przed sobą samym, swoje seksualne fascynacje,desperacje, frustracje,nieumiejętności i nienawidzisz w sobie tego "kryptospermiarza"
przeginając karykaturalnie w drugą stronę robiąc z siebie jakąś podróbę niby samca alfa ewentualnie kogoś kto życzyłby sobie i bardzo chciałby być niezależnym od seksualności takim ponad zwykłe ludzkie potrzeby outsiderem, chciała by dusza do raju,ale coś w nocy spać nie daje.
Coś znowu kombinujesz, mieszając sobie w głowie różne piguły,tworząc skrajności ulegając im, to błąd
dopóki siebie nie zaakceptujesz i nie polubisz nawet tego "spermiarza" u siebie, to nic nie osiągniesz z kobietami
emanujesz czymś stale,jakimś konfliktem,czego kobiety nie znoszą widocznie
od jednaj krawędzi po inną,trudno tak balansując znaleźć równowagę
ale może taka twoja droga

Czyli jednak udało się kiedyś uprawiać seks i to taki który ci się nawet podobał czyli można było.

738 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-06-24 16:36:15)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

... seks z zaangażowaną dziewczyną był ok. 5 lat temu ...
Nie byłem na divach

Ok. smile smile

A wtedy miałeś dziewczynę, a teraz nie masz? Co robiłeś wtedy inaczej niż teraz?

739

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
rossanka napisał/a:

A kogo przepuszczasz w drzwiach?


Tylko rodzinę


paslawek napisał/a:

Na moje oko to bardzo chcesz ukryć spermiarstwo przed sobą samym, swoje seksualne fascynacje,desperacje, frustracje,nieumiejętności i nienawidzisz w sobie tego "kryptospermiarza"


Kiedyś byłem spermiarzem - to fakt.
Lecz od ładnych kilku lat nim nie jestem. Przeczytaj sobie definicję spermiarza i co się za tym kryje.
Spermiarz to osoba, która publicznie (czyt.: oficjalnie) odnosi się do tego jak bardzo chciałby uprawiać seks, jakie ma fantazje itp.
To tak jakbym podszedł do jakiejś kobiety i powiedział jej w twarz co chciałbym z nią zrobić - byłbym spermiarzem, a nie, że opisuje jakieś tam swoje doświadczenie z przeszłości.


Gary napisał/a:

Ok. smile smile
A wtedy miałeś dziewczynę, a teraz nie masz? Co robiłeś wtedy inaczej niż teraz?


Nie wiem czy to była dziewczyna (jako tako moja), bo ta relacja raczej związkiem nie była.
Nie była także prostytutką, czy szlaufem z dyskoteki.

Pamiętam, że wtedy pierwszy raz w życiu zaproponowałem dziewczynie spotkanie (twarzą w twarz) a nie tylko przez internet i ona się na to zgodziła.
Teraz tego nie robię i nie mam efektów.

740

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
rossanka napisał/a:

A kogo przepuszczasz w drzwiach?


Tylko rodzinę
.

Dziwne. Ja przepuszczam w drzwiach np starsze sąsiadki. Moja duma na tym nie ucierpi. Ale swojej widzę musisz zaciekle bronić.

741

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Rumik, odróżnijmy gentlemana od spermiarza ok? Nie mieszaj ich. Gentleman zazwyczaj spermiarzem nie jest, tak jak i spermiarz zazwyczaj nie jest gentlemanem skoro nie umie się przy kobiecie zachować jak człowiek tylko jak jakiś bobas, któremu ktoś musi w końcu przewinąć pieluszkę, bo już odparzeń dostał i zaczyna być markotny.

742

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Nie wiem co to ma ze mną wspólnego?

743

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiem co to ma ze mną wspólnego?

Drzwi otwierają gentlemani, jest to w dobrych manierach, nie tylko kobietom ale po prostu osobom, które mogą się z tymi drzwiami siłować, dzieci i starsze osoby, inwalidzi lub ludzie z zajętymi bagażem rękami itd A Ty z otwierania drzwi zrobiłeś objaw spermiarza, czego spermiarze strzegą się jak gniewu boskiego.

744

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:

Jeżeli seks jest dla Ciebie najpiękniejszą chwilą w życiu… to może trzeba popracować nad jakością tego życia, bo wyraźnie coś jest nie tak.

Seks jest fajny, ale powszednieje gdy masz go na co dzień. To jak ciągle jeść ulubione dane przez x lat.

Mi tam nic na co dzień nie spowszedniało ale to trzeba miec odpowiedniego partnera a widocznie ty masz marnego. Ty każesz pracowac mu nad jakością życia a ja tobie kaze zastanowić się jakiego ty masz partnera i jakie libido skoro takie głupoty piszesz.

745

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Tak, byle tylko nie trafić na dziewczynę, która nie ma chęci na seks. To byłoby dla mnie trudne, gdyby po związaniu się z nią, okazało się, że nie jest zbytnio zainteresowana tym tematem.

Ty nie trafiasz na dziewczynę tylko ją sobie wybierasz. Po prostu wybierz taką, która lubi seks.

Niestety możesz wpaść w standardową pułapkę myślenia. Spotkałeś na swojej drodze dziewczynę, która dąży do bliskości i co? Zaszufladkowałeś ją jako taką, która nie nadaje się do związku. Do związku wybierzesz sobie powściągliwą i później zonk - seksu nie ma albo jest sporadycznie.


Znowu jakies bzdury. Można mieć bliskośc i bez seksu a  na seks poczekac do ,slubu. Powściągliowsc od seksu w związku nie ma nic wspolnego z brakiem seksu w małżeństwie.

746

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
Gary napisał/a:

(...) Dziewice chcą seksu, prawiczki chcą seksu, żony i mężowie chcą seksu.

A do kogo można zgłosić się z tą prośbą o seks? Ja bym chociaż o jeden poprosił. Taki może być średnio wypieczony, na grubym cieście.

Seks prawem, nie towarem! smile

Ja chyba wiem dla czego ty nigdy nie miałeś kobiety....bo niestety reklamujesz sie przed paniami że jesteś napalonym na seks desperatem.

747

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Mi też jest ciężko latem, właśnie z wyżej wymienionych powodów. Kiedyś rozmawiałem z zakonnikami z jednego z klasztorów, spoko goście. I oni to samo przyznali. Habit nie powoduje, że popędu nie ma. Taka jest biologia.

Osoby duchowne różnią się od ciebie tym ze w seminarium są szkoleni jak sobie radzić z popędem seksualnym zamiast go tłumić.

748

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
jakis_czlowiek napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Prawiczki, które czekają do 40stki na cokolwiek to już w ogóle dla mnie dobrowolnie rezygnują z tego miodku.

Ja tam pewnie umrę jako prawiczek, bo płacić nie zamierzam. Życie.

Jak nie zaczniesz nad sobą pracowac od dzisiaj to pewnie będzie jak piszesz

749

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

pawlo.waw pisałeś jakiś czas temu, że nawet udało Ci się przelizać z jakąś małolatą.
W takim razie masz możliwości ogarnąć sobie seks na luzie, tak naprawdę teraz wszystko zależy od Twojego mindsetu w głowie.

750

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

nie wiem, czy autor jeszcze tu zajrzy. i musze przyznac, ze przeczytalam tylko pierwsza strone, ale wedlug mnie to nie wieje od niego zadna desperacja. nie widzialam avataru, ale z opisu (pierwsze posty) wynika, ze to normalny, fajny facet, ktory chcialby ulozyc sobie zycie. az mnie dziwi, ze nikogo nie poznal, bo wedlug mnie chetnych nie powinno brakowac.
z drugiej strony czasem tak sie uklada. znalam osobiscie w bliskim otoczeniu dwoch podobnych panow. jeden poznal swoja zone dopiero po 30stce, drugi ma 30i nadal sam. ten drugi nie ma tez za bardzo jak poznac, jesli sie przypatrzyc, z kim pracuje, hobby tez nie sprzyja kontaktom z kobietami.
pewnie to zadne pocieszenie, ale czasem moze lepiej byc samemu niz trafic na jakiegos toksyka, nawet zenskiego i miec potem przechlapane na wiele wiele lat.

751

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
blueangel napisał/a:

nie wiem, czy autor jeszcze tu zajrzy. i musze przyznac, ze przeczytalam tylko pierwsza strone, ale wedlug mnie to nie wieje od niego zadna desperacja. nie widzialam avataru, ale z opisu (pierwsze posty) wynika, ze to normalny, fajny facet, ktory chcialby ulozyc sobie zycie. az mnie dziwi, ze nikogo nie poznal, bo wedlug mnie chetnych nie powinno brakowac.
z drugiej strony czasem tak sie uklada. znalam osobiscie w bliskim otoczeniu dwoch podobnych panow. jeden poznal swoja zone dopiero po 30stce, drugi ma 30i nadal sam. ten drugi nie ma tez za bardzo jak poznac, jesli sie przypatrzyc, z kim pracuje, hobby tez nie sprzyja kontaktom z kobietami.
pewnie to zadne pocieszenie, ale czasem moze lepiej byc samemu niz trafic na jakiegos toksyka, nawet zenskiego i miec potem przechlapane na wiele wiele lat.

Musiałabyś przeczytać cały temat bo potem wychodzą jakie problemy ma autor tematu.

752

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
penta92 napisał/a:
blueangel napisał/a:

nie wiem, czy autor jeszcze tu zajrzy. i musze przyznac, ze przeczytalam tylko pierwsza strone, ale wedlug mnie to nie wieje od niego zadna desperacja. nie widzialam avataru, ale z opisu (pierwsze posty) wynika, ze to normalny, fajny facet, ktory chcialby ulozyc sobie zycie. az mnie dziwi, ze nikogo nie poznal, bo wedlug mnie chetnych nie powinno brakowac.
z drugiej strony czasem tak sie uklada. znalam osobiscie w bliskim otoczeniu dwoch podobnych panow. jeden poznal swoja zone dopiero po 30stce, drugi ma 30i nadal sam. ten drugi nie ma tez za bardzo jak poznac, jesli sie przypatrzyc, z kim pracuje, hobby tez nie sprzyja kontaktom z kobietami.
pewnie to zadne pocieszenie, ale czasem moze lepiej byc samemu niz trafic na jakiegos toksyka, nawet zenskiego i miec potem przechlapane na wiele wiele lat.

Musiałabyś przeczytać cały temat bo potem wychodzą jakie problemy ma autor tematu.



a spoko to moze wroce w wolnej chwili z ciekawosci, bo po tym krotkim wstepie rzeczywiscie az dziwne, ze nie ma wianuszka adoratorek smile

753

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:
Gary napisał/a:

(...) Dziewice chcą seksu, prawiczki chcą seksu, żony i mężowie chcą seksu.

A do kogo można zgłosić się z tą prośbą o seks? Ja bym chociaż o jeden poprosił. Taki może być średnio wypieczony, na grubym cieście.

Seks prawem, nie towarem! smile

Ja chyba wiem dla czego ty nigdy nie miałeś kobiety....bo niestety reklamujesz sie przed paniami że jesteś napalonym na seks desperatem.

Pudło, takim głupcem to ja nie jestem.

754

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
blueangel napisał/a:
penta92 napisał/a:
blueangel napisał/a:

nie wiem, czy autor jeszcze tu zajrzy. i musze przyznac, ze przeczytalam tylko pierwsza strone, ale wedlug mnie to nie wieje od niego zadna desperacja. nie widzialam avataru, ale z opisu (pierwsze posty) wynika, ze to normalny, fajny facet, ktory chcialby ulozyc sobie zycie. az mnie dziwi, ze nikogo nie poznal, bo wedlug mnie chetnych nie powinno brakowac.
z drugiej strony czasem tak sie uklada. znalam osobiscie w bliskim otoczeniu dwoch podobnych panow. jeden poznal swoja zone dopiero po 30stce, drugi ma 30i nadal sam. ten drugi nie ma tez za bardzo jak poznac, jesli sie przypatrzyc, z kim pracuje, hobby tez nie sprzyja kontaktom z kobietami.
pewnie to zadne pocieszenie, ale czasem moze lepiej byc samemu niz trafic na jakiegos toksyka, nawet zenskiego i miec potem przechlapane na wiele wiele lat.

Musiałabyś przeczytać cały temat bo potem wychodzą jakie problemy ma autor tematu.



a spoko to moze wroce w wolnej chwili z ciekawosci, bo po tym krotkim wstepie rzeczywiscie az dziwne, ze nie ma wianuszka adoratorek smile

Nie wiem co Penta92 miał na myśli, ale w poprzednim poście zawarłaś sedno, o którym zresztą w tym pierwszym poście wspominałem, po prostu tak czasami bywa. W tym wątku tak około 95% narracji jest taka, że to wyłącznie moja wina, że jestem sam. W rzeczywistości mojej winy też jest jakaś część, ale nie leży ona tylko po mojej stronie i tak uczciwie należałoby na to spojrzeć.

Wczoraj spotkałem się po raz pierwszy po trzech latach z koleżanką. Ona mi się kiedyś podobała, ale uroda to był jej jedyny atut. Teraz dalej jest ładna, ale trochę się zaokrągliła. Jej problemem jest osobowość. Nie winię jej za to, że jest mega introwertyczką. Problemem jest jej niezmierna powściągliwość. Ona jest odludkiem level hard, który wolny czas spędza w mieszkaniu z kotami i która ma problem w kontaktach ludźmi. A ja jestem bardzo ekstrawertyczny. Ta rozbieżność charakterów doprowadziła do tego, że ta dziewczyna mnie już nie interesuje. Przykładowo wczoraj musiałem ciągnąć rozmowę praktycznie cały czas, bo ona potrafiła spuścić głowę i nic nie mówić, nawet gdy ja już sporo mówiłem i nic nie dokładała od siebie. Tu nie chodzi o to, że ją coś nudziło, na przykład moje towarzystwo. Ona ma taki typ charakteru, że mogłaby tak siedzieć w tej ciszy w mojej obecności. Po co o tym piszę? Bo z tą dziewczyną w teorii mogłem kilka lat temu wejść w związek. Nic takiego nie było, bo po prostu różnica charakteru była niewiarygodnie wielka, a i ta dziewczyna nie przejawiała zainteresowania związkiem, co najwyżej znajomością, gdzie spotyka się z kimś raz na kilka miesięcy. Mnie coś takiego nie interesuje. I to jeden przykład, a różnych moich prób z dziewczynami było sporo i nie jest tak, jak często ktoś tu pisze, że wina leży tylko po mojej stronie. Czasami jest tak, że po prostu coś nie wychodzi, ludzie nie pasują do siebie. Lata mijają, chodzi się do pracy, wolnego czasu też nie ma w nieograniczonej ilości i pomimo prób, można być cały czas sam.

755

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Lata mijają, chodzi się do pracy, wolnego czasu też nie ma w nieograniczonej ilości i pomimo prób, można być cały czas sam.


Zobacz, że masz chociaż jakieś szansę, aby zmienić swoje kawalerstwo.
Wczoraj spotkałeś się z koleżanką.
Pisałeś kilka tygodni temu, że jeszcze z jakąś inną się przelizałeś.

Wychodzi na to, że stracisz prawictwo prędzej czy później, jeżeli dalej będziesz próbował.
Serio, zapisz moje słowa bo w przyszłości to się wydarzy.

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

756 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-06-25 17:59:51)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

.

757

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Lata mijają, chodzi się do pracy, wolnego czasu też nie ma w nieograniczonej ilości i pomimo prób, można być cały czas sam.


Zobacz, że masz chociaż jakieś szansę, aby zmienić swoje kawalerstwo.
Wczoraj spotkałeś się z koleżanką.
Pisałeś kilka tygodni temu, że jeszcze z jakąś inną się przelizałeś.

Wychodzi na to, że stracisz prawictwo prędzej czy później, jeżeli dalej będziesz próbował.
Serio, zapisz moje słowa bo w przyszłości to się wydarzy.

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Głupio tak pisać w kontekście Twojego ostatniego zdania, ale za godzinę spotykam się z kolejną znajomą. I to jest już kolejne spotkanie. Nie wiem czego się spodziewać. Ta dziewczyna, z którą będę się widział zaraz, gdzieś wewnętrznie tak mnie jakoś pociąga i nie chodzi tu (tylko) o pociąg fizyczny. Coś w niej jest, co mi się podoba, ale nie wiem jak to zdefiniować. Ona niby jest spokojna, ale czuję, że ma te przysłowiowe "kurwiki" w oczach. Ciekawe czy się nie mylę.

758 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-06-25 18:13:43)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Ale to co się dzieje w ciągu ostatniego półtora miesiąca jest niezwykłe, bo bez wątpienia nastąpiło zwiększenie zainteresowania mną u kobiet i co jakiś czas słyszę od którejś, że jestem przystojny.

pawlo.waw napisał/a:

Na portalach dla singli dostaję bardzo dużo wiadomości, tak, że ciężko mi to ogarnąć. Tindera i Badoo to już w ogóle nie ogarniam, mając tyle polubień.

pawlo.waw napisał/a:

Jakiś czas temu po raz pierwszy w życiu całowałem się z młodą, dwudziestoparoletnią ładną dziewczyną, poznaną przez internet. Spędziliśmy razem trochę czasu na mieście, a na koniec, ona sama (a jakże, przecież ze mnie dupa wołowa) zainicjowała to całowanie.

pawlo.waw napisał/a:

Wczoraj spotkałem się po raz pierwszy po trzech latach z koleżanką.

pawlo.waw napisał/a:

Głupio tak pisać w kontekście Twojego ostatniego zdania, ale za godzinę spotykam się z kolejną znajomą. I to jest już kolejne spotkanie.


Napiszę krótko, ja prawiczkiem nie jestem już od 5 lat ale gdybym mógł to zamieniłbym się z Tobą sytuacją (nawet mimo tego, że sam jesteś prawiczkiem).
Dlaczego?
A no dlatego, że Ty masz takie możliwości teraz, których ja nigdy nie miałem i nie będę miał a jakbyś rozegrał dobrze temat to kobiet miałbyś tyle, że miałbyś przesyt.

759 Ostatnio edytowany przez penta92 (2022-06-25 18:15:21)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
blueangel napisał/a:
penta92 napisał/a:

Musiałabyś przeczytać cały temat bo potem wychodzą jakie problemy ma autor tematu.



a spoko to moze wroce w wolnej chwili z ciekawosci, bo po tym krotkim wstepie rzeczywiscie az dziwne, ze nie ma wianuszka adoratorek smile

Nie wiem co Penta92 miał na myśli, ale w poprzednim poście zawarłaś sedno, o którym zresztą w tym pierwszym poście wspominałem, po prostu tak czasami bywa. W tym wątku tak około 95% narracji jest taka, że to wyłącznie moja wina, że jestem sam. W rzeczywistości mojej winy też jest jakaś część, ale nie leży ona tylko po mojej stronie i tak uczciwie należałoby na to spojrzeć.

Wg mnie to caly czas wyglada tak ze Ty tylko szukasz żeby ktoś Ci przytaknął i ogolnie zwalasz sytuacje na caly wszechświat. Nawet jak znajdziesz dziewczynę, bedziesz miał seks to znajdziesz kolejne problemy. W Twoim przypadku najlepsza inwestycja byłaby wizyta u psychologa. Ostatnio chciałeś isc do seksuologa. Byłeś? Zdziałałem coś ?

Tak w ogóle, to jak wyglada Twoje życie? Masz w nim jakiś bliskich przyjaciół?

760

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
blueangel napisał/a:

nie wiem, czy autor jeszcze tu zajrzy. i musze przyznac, ze przeczytalam tylko pierwsza strone, ale wedlug mnie to nie wieje od niego zadna desperacja.t.

Mógłbym ci przytoczyć wiele jego wypowiedzi o charakterze desperackim ale nie mam czasu teraz przeglądać całej rozmowy

761

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

A do kogo można zgłosić się z tą prośbą o seks? Ja bym chociaż o jeden poprosił. Taki może być średnio wypieczony, na grubym cieście.

Seks prawem, nie towarem! smile

Ja chyba wiem dla czego ty nigdy nie miałeś kobiety....bo niestety reklamujesz sie przed paniami że jesteś napalonym na seks desperatem.

Pudło, takim głupcem to ja nie jestem.


Jak bedę miał więcej czasu to wypisze ci wszystkie twoje desperackie cytaty z tej rozmowy to sam zobaczysz jak to wygląda z boku

762

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Spróbuj użyć Fejsbooka do poznania jakiejś kobiety.

763

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Spróbuj użyć Fejsbooka do poznania jakiejś kobiety.

764

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Spróbuj użyć Fejsbooka do poznania jakiejś kobiety.


W jaki sposób?
Nie mam konta na facebook i jak tam się poznaje kobiety?

765

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jeżeli seks jest dla Ciebie najpiękniejszą chwilą w życiu… to może trzeba popracować nad jakością tego życia, bo wyraźnie coś jest nie tak.

Seks jest fajny, ale powszednieje gdy masz go na co dzień. To jak ciągle jeść ulubione dane przez x lat.

Mi tam nic na co dzień nie spowszedniało ale to trzeba miec odpowiedniego partnera a widocznie ty masz marnego. Ty każesz pracowac mu nad jakością życia a ja tobie kaze zastanowić się jakiego ty masz partnera i jakie libido skoro takie głupoty piszesz.

Partnera to akurat w seksie mam bardzo dobrego. Wątpię żeby możliwe było istnienie kogoś lepszego pod tym względem. Ale po dłuższym związku to już nie to samo co na początku gdy całymi dniami z łóżka nie wychodziliśmy.

766 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-06-25 23:19:22)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:

Ja chyba wiem dla czego ty nigdy nie miałeś kobiety....bo niestety reklamujesz sie przed paniami że jesteś napalonym na seks desperatem.

Pudło, takim głupcem to ja nie jestem.


Jak bedę miał więcej czasu to wypisze ci wszystkie twoje desperackie cytaty z tej rozmowy to sam zobaczysz jak to wygląda z boku

To znajdź proszę jeszcze moje wypowiedzi tu na forum, w których takim osobom jak Ty, które pewnych rzeczy nie rozumieją, wyjaśniam, że to co piszę na forum nie ma odzwierciedlenia w realnym świecie, w moich relacjach z innymi ludźmi. Pisałem tu już o tym wiele razy, ale dalej to nie dociera jak widzę. Zrozum, to jest forum. Tu ludzie zwierzają się ze swoich problemów, korzystając z anonimowości. I ja też to zrobiłem. Jak sobie chcesz, to możesz sobie myśleć cokolwiek na mój temat, również to, że w rozmowach z kobietami jestem desperatem. To jest bzdura, ale możesz sobie tak myśleć, nie obchodzi mnie to.

767

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

pawlo.waw, czy planujesz zdać nam raport z dzisiejszego spotkania z koleżanką?

768

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
penta92 napisał/a:

Wg mnie to caly czas wyglada tak ze Ty tylko szukasz żeby ktoś Ci przytaknął i ogolnie zwalasz sytuacje na caly wszechświat. Nawet jak znajdziesz dziewczynę, bedziesz miał seks to znajdziesz kolejne problemy. W Twoim przypadku najlepsza inwestycja byłaby wizyta u psychologa. Ostatnio chciałeś isc do seksuologa. Byłeś? Zdziałałem coś ?

Tak w ogóle, to jak wyglada Twoje życie? Masz w nim jakiś bliskich przyjaciół?

Podzieliłeś się swoim zdaniem, ok, szanuję je. Podzielę się i ja swoim. Moim zdaniem cały cały czas coś mi próbujesz imputować i ogólnie Twoje nastawienie do mojej osoby odbieram jako negatywne. Pytanie dlaczego, skoro mnie nie znasz? Otóż wziąłeś mnie na ruszt i próbujesz grillować. Ludzie dają mi tu rady, ale i krytykują, bo mogą, a rzeczowa krytyka jest potrzebna, ale w Twoim przypadku jest to coś bardziej w stylu niechęci, która wychodzi w kolejnych, Twoich postach. Nie musisz odpowiadać na te moje spostrzeżenia, ale proszę, zastanów się szczerze nad tym.

Nie zrzucam z siebie odpowiedzialności i nie obwiniam otoczenia o moje niepowodzenia, ale nie we wszystkim jest moja wina. To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo. Nie szukam też niczyjej akceptacji. Nie chcę grona adoratorów, tak jak i nie chcę hejterów.

Wysyłasz mnie po raz kolejny do psychologa. Tylko widzisz, ja chodziłem do psychologa i to całkiem długo. I razem z psychologiem uznaliśmy, że terapia nie jest potrzebna. Wydaję mi się, że traktujesz wizytę u psychologa jako remedium na wszystkie problemy. Tylko że psycholog nie jest cudotwórcą, albo szamanem, który używa tajemnych mocy i rozwiązuje nasze życiowe problemy. Je musimy rozwiązać sami i nie we wszystkim potrzebujemy rady psychologa (co nie znaczy, że psycholog nie jest pomocny, bo w wielu sytuacjach jest). Postanowiłem się już tu tak nie uzewnętrzniać, ale zrobię wyjątek i powiem Ci, że wizyta u lekarza seksuologa była strzałem w dziesiątkę. Bardzo rzeczowa, fachowa i wcale nie niepotrzebna. Podniosła mnie na duchu i rozwiała wiele mitów, których się naczytałem w internecie od "internetowych specjalistów". Znam wielu ludzi, mam dobrych znajomych, takich prawdziwych przyjaciół nie mam.

769 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-06-25 23:36:55)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

pawlo.waw, czy planujesz zdać nam raport z dzisiejszego spotkania z koleżanką?

Super spotkanie z fajną, mądrą i ładną dziewczyną. Było niezwykłe, długo będę o nim pamiętam. 4,5 godziny trwało i było bardzo przyjemnie. Będą kolejne. Czy to moja przyszła dziewczyna? Ani ja, ani ona nie pokusilibyśmy się o takie stwierdzenie na tym etapie znajomości, ale to, że to jest moja znajoma to już wiem na pewno.

770

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

W takim razie gratuluję i życzę kolejnych sukcesów, fajnie masz. Ja nie mam nawet 1 koleżanki smile
Widzisz, niedługo ten temat będzie nieaktualny hehe.

771

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

pawlo.waw, czy planujesz zdać nam raport z dzisiejszego spotkania z koleżanką?

Super spotkanie z fajną, mądrą i ładną dziewczyną. Było niezwykłe, długo będę o nim pamiętam. 4,5 godziny trwało i było bardzo przyjemnie. Będą kolejne. Czy to moja przyszła dziewczyna? Ani ja, ani ona nie pokusilibyśmy się o takie stwierdzenie na tym etapie znajomości, ale to, że to jest moja znajoma to już wiem na pewno.

A chociaż był kontakt cielesny między wami? Bo o całowanie sie nawet nie pytam bo sie domyślam że nawet nie próbowałeś....

772

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Spróbuj użyć Fejsbooka do poznania jakiejś kobiety.


W jaki sposób?
Nie mam konta na facebook i jak tam się poznaje kobiety?

Normalnie. Pisze sie do nich i czeka na odpowiedź.

773

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ciesz się, że masz jakieś koleżanki, z którymi możesz gdzieś wyjść i chociażby zwyczajnie pogadać o wszystkim i o niczym, ja nawet nie mam 1 znajomej smile

Spróbuj użyć Fejsbooka do poznania jakiejś kobiety.


W jaki sposób?
Nie mam konta na facebook i jak tam się poznaje kobiety?

Normalnie. Pisze sie do nich i czeka na odpowiedź.

774

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W jaki sposób?
Nie mam konta na facebook i jak tam się poznaje kobiety?

Normalnie. Pisze sie do nich i czeka na odpowiedź.

Tiaaa bo każda dziewczyna tylko czeka aż jakiś spermiarz zacznie do niej wypisywać nieproszony.

775

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W jaki sposób?
Nie mam konta na facebook i jak tam się poznaje kobiety?

Normalnie. Pisze sie do nich i czeka na odpowiedź.

Tiaaa bo każda dziewczyna tylko czeka aż jakiś spermiarz zacznie do niej wypisywać nieproszony.

No ale ja nie mam na mysli spermiarzy tylko normalnych chłopaków.

776

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
MariuszMariusz napisał/a:
M!ri napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:

Normalnie. Pisze sie do nich i czeka na odpowiedź.

Tiaaa bo każda dziewczyna tylko czeka aż jakiś spermiarz zacznie do niej wypisywać nieproszony.

No ale ja nie mam na mysli spermiarzy tylko normalnych chłopaków.

Jak normalny chłopak wysyła wiadomości do nieznanej dziewczyny na Facebooku, który nie jest apką randkową że tak przypomnę, to spada do tego samego poziomu.
Jeszcze tylko na linkedinie brakuje wiadomości z propozycją “poznania się”.

Świetna rada. Wróżę sukces.

777

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:

Jeszcze tylko na linkedinie brakuje wiadomości z propozycją “poznania się”.

Przecież co jakiś czas są posty babek z HRu na LI, że ludzie do nich piszą nie w sprawie oferty, a żeby się umówić xD

778

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
M!ri napisał/a:
MariuszMariusz napisał/a:
M!ri napisał/a:

Tiaaa bo każda dziewczyna tylko czeka aż jakiś spermiarz zacznie do niej wypisywać nieproszony.

No ale ja nie mam na mysli spermiarzy tylko normalnych chłopaków.

Jak normalny chłopak wysyła wiadomości do nieznanej dziewczyny na Facebooku, który nie jest apką randkową że tak przypomnę, to spada do tego samego poziomu.
Jeszcze tylko na linkedinie brakuje wiadomości z propozycją “poznania się”.

Świetna rada. Wróżę sukces.


No ja z takiego pisania miałem dwa zwiazki więc mnie nie przekonujesz.

779

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
penta92 napisał/a:

Wg mnie to caly czas wyglada tak ze Ty tylko szukasz żeby ktoś Ci przytaknął i ogolnie zwalasz sytuacje na caly wszechświat. Nawet jak znajdziesz dziewczynę, bedziesz miał seks to znajdziesz kolejne problemy. W Twoim przypadku najlepsza inwestycja byłaby wizyta u psychologa. Ostatnio chciałeś isc do seksuologa. Byłeś? Zdziałałem coś ?

Tak w ogóle, to jak wyglada Twoje życie? Masz w nim jakiś bliskich przyjaciół?

Podzieliłeś się swoim zdaniem, ok, szanuję je. Podzielę się i ja swoim. Moim zdaniem cały cały czas coś mi próbujesz imputować i ogólnie Twoje nastawienie do mojej osoby odbieram jako negatywne. Pytanie dlaczego, skoro mnie nie znasz? Otóż wziąłeś mnie na ruszt i próbujesz grillować. Ludzie dają mi tu rady, ale i krytykują, bo mogą, a rzeczowa krytyka jest potrzebna, ale w Twoim przypadku jest to coś bardziej w stylu niechęci, która wychodzi w kolejnych, Twoich postach. Nie musisz odpowiadać na te moje spostrzeżenia, ale proszę, zastanów się szczerze nad tym.

Nie zrzucam z siebie odpowiedzialności i nie obwiniam otoczenia o moje niepowodzenia, ale nie we wszystkim jest moja wina. To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo. Nie szukam też niczyjej akceptacji. Nie chcę grona adoratorów, tak jak i nie chcę hejterów.

Wysyłasz mnie po raz kolejny do psychologa. Tylko widzisz, ja chodziłem do psychologa i to całkiem długo. I razem z psychologiem uznaliśmy, że terapia nie jest potrzebna. Wydaję mi się, że traktujesz wizytę u psychologa jako remedium na wszystkie problemy. Tylko że psycholog nie jest cudotwórcą, albo szamanem, który używa tajemnych mocy i rozwiązuje nasze życiowe problemy. Je musimy rozwiązać sami i nie we wszystkim potrzebujemy rady psychologa (co nie znaczy, że psycholog nie jest pomocny, bo w wielu sytuacjach jest). Postanowiłem się już tu tak nie uzewnętrzniać, ale zrobię wyjątek i powiem Ci, że wizyta u lekarza seksuologa była strzałem w dziesiątkę. Bardzo rzeczowa, fachowa i wcale nie niepotrzebna. Podniosła mnie na duchu i rozwiała wiele mitów, których się naczytałem w internecie od "internetowych specjalistów". Znam wielu ludzi, mam dobrych znajomych, takich prawdziwych przyjaciół nie mam.

Jeżeli odbierasz moje posty w Twoim kierunku jako atak czy nie chęć to przykro mi. Ja pisze swoje uwagi, nie mam do Ciebie negatywnego nastawienia.

Piszesz wyżej ze ogolnie to ze jesteś sam czy jesteś prawiczkiem to tylko po czesci Twoja wina, ale ogolnie to nie Twoja wina. To w sumie czyja to Wina? Kobiet? Bo więcej osób w związku nie ma.
Ja uważam ze każdy sam jest kowalem swojego losu. Wiadomo są wyjątki od reguły.

780

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Ostatnie kilka stron stanowiło odejście od tego, co towarzyszyło temu wątkowi od jego początku, czyli odnoszenie się do mojej przeszłości. Teraz znów ten temat został przywołany. Pytanie po co? Czy naprawdę chcecie, żebym co któryś tam post rozrywał przed Wami szaty i bił się w pierś? Zwłaszcza, że swoje błędy poznałem i uczę się, by ich nie popełniać, a przyszłość daje nadzieję, na odmianę mojego samotnego losu. Nie lubię tego ciągłego szukania winowajcy. Ale specjalnie dla Ciebie Penta odpowiem Ci w ten sposób. Patrzysz na świat zero-jedynkowo, a on nie jest taki. Nie jest czarno-biały. Życie zwłaszcza w relacjach międzyludzkich bywa skomplikowane. Przykładowo, czy w sytuacji gdy starałem się poderwać dziewczynę, jedną, drugą, trzecią, byłem dobry dla niej, robiłem to najlepiej jak w swoim mniemaniu potrafiłem (i uważałem, że tak być powinno), a ona wybrała innego, to czy to też moja wina? Może ktoś powie, że tak, bo przecież nie byłem taki jak tamten inny facet, ale czy aby na pewno byłaby to uczciwa ocena? To tylko przykład pokazujący złożoność tematu. Ja bym proponował nie patrzeć już na to kto był winny, a kto nie. To, że popełniałem błędy szukając dziewczyny, będąc na przykład za mało śmiały, za mało zdecydowany, to fakt bezdyskusyjny. Ale czasami ten brak zainteresowania dziewczyn i tak bez mojego działania (na plus czy minus) miał miejsce niezależnie i to również jest fakt.

Posty [ 716 do 780 z 903 ]

Strony Poprzednia 1 10 11 12 13 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024