Moja córka zakochała się w starszym chłopaku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

66 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-12 16:36:41)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Biedne dziecko...znają córkę, to można córkę oddać.  MILY na obiedzie  to ok..
Nagle odmlodnial 3 lata..
Muszę przyznać że nie czuję  tu żadnego matczynego instynktu.  Zaczynam nawet podejrzewać że to wątek tego 26 latka co to ciągnie do takich młodych.
Nie chodzi o sam fakt różnicy wieku, bo zna 10 lat będzie mała  ale o to że to jest dziecko.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Ela210 napisał/a:

Biedne dziecko...znają córkę, to można córkę oddać.  MILY na obiedzie  to ok..
Nagle odmlodnial 3 lata..


A czy ja powiedziałam ,że ją gdzieś oddam ? Nie jestem tą sprawą zachwycona.

Z tym odmłodnieniem nie wiem do końca o co ci chodzi . Pokręciłam coś z wiekiem. W ogóle to jakby nam nie powiedział ,że ma 23 lata to pomyślelibyśmy że jest młodszy bo wygląda na 20 lat .  Dużo lepiej to wyglądałoby  gdyby był studentem 1 roku i miał właśnie te 20 lat. Byłoby sporo lepiej i różnica 5 lat co nie jest już tak dużo.

68

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Nawet, jakbym miał 20 lat to raczej nie "brałbym się "za 15 latkę..

69

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Widzę że w międzyczasie odpowiedziałaś;)

Nie wierzę  w ten wątek.

70

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Ja tez nie wierzę.
To troll.

71

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Loreta napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Biedne dziecko...znają córkę, to można córkę oddać.  MILY na obiedzie  to ok..
Nagle odmlodnial 3 lata..


A czy ja powiedziałam ,że ją gdzieś oddam ? Nie jestem tą sprawą zachwycona.

Z tym odmłodnieniem nie wiem do końca o co ci chodzi . Pokręciłam coś z wiekiem. W ogóle to jakby nam nie powiedział ,że ma 23 lata to pomyślelibyśmy że jest młodszy bo wygląda na 20 lat .  Dużo lepiej to wyglądałoby  gdyby był studentem 1 roku i miał właśnie te 20 lat. Byłoby sporo lepiej i różnica 5 lat co nie jest już tak dużo.

Pewnie ma baby face jak ja. Co akurat w tym przypadku jest okej, bo nie będą wyglądać razem jak tata i córka.

Ja mam 29, a jeszcze niedawno jak byłem bez brody babka w sklepie mi nie wierzyła, że mam więcej niż 18.
Oczywiście nie sprzedała mi alkoholu. Musiałem wracać do auta po dowód.

72

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Ela210 napisał/a:

Widzę że w międzyczasie odpowiedziałaś;)

Nie wierzę  w ten wątek.


Odpisałam na połowę twojej wiadomości , która już tu była . Potem pojawiła się druga połowa.

Prawdopodobnie ograniczę jego kontakt  z nią i pozwolę się im normalnie spotykać jak ona będzie miała 18 lat a on 26 . Tak będzie najlepiej.

73 Ostatnio edytowany przez Joohana (2021-07-12 17:51:55)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Ela210 napisał/a:

Biedne dziecko...znają córkę, to można córkę oddać.  MILY na obiedzie  to ok..
Nagle odmlodnial 3 lata..
Muszę przyznać że nie czuję  tu żadnego matczynego instynktu.  Zaczynam nawet podejrzewać że to wątek tego 26 latka co to ciągnie do takich młodych.
Nie chodzi o sam fakt różnicy wieku, bo zna 10 lat będzie mała  ale o to że to jest dziecko.

Ty Ela to chyba ludzi nie lubisz, a kobiet to w ogóle nie znosisz. Jak możesz wysuwać takie sądy o matce, która gryzie się z problemem młodej córki? Jesteś super kobietą i masz odpowiedź na każde pytanie?
A jeśli dziewczyna wygląda na zdrową 19, bo tak dzisiaj wyglądają niektóre 15,to też źle i wina matki?

Forum bardzo szybko wskazało braki u chłopaka, normalnie wilk, który zje Czerwonego Kapturka.

Czasem myślę, że niektórzy naprawdę powinni odpocząć od forum, bo robią z siebie ekspertów w każdym temacie.

74 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-07-12 17:53:04)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Tu nie chodzi o to jak wygląda tylko o poziom mentalny - 15 latka nawet i super dojrzała na swój wiek jest dojrzała tylko NA SWÓJ WIEK i nie może się równać z dorosła osobą. Taki związek to jest ogromne pole do nadużyć względem tak młodej osoby, nawet nienaumyślnych

75

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Joohana napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Biedne dziecko...znają córkę, to można córkę oddać.  MILY na obiedzie  to ok..
Nagle odmlodnial 3 lata..
Muszę przyznać że nie czuję  tu żadnego matczynego instynktu.  Zaczynam nawet podejrzewać że to wątek tego 26 latka co to ciągnie do takich młodych.
Nie chodzi o sam fakt różnicy wieku, bo zna 10 lat będzie mała  ale o to że to jest dziecko.

Ty Ela to chyba ludzi nie lubisz, a kobiet to w ogóle nie znosisz. Jak możesz wysuwać takie sądy o matce, która gryzie się z problemem młodej córki? Jesteś super kobietą i masz odpowiedź na każde pytanie?
A jeśli dziewczyna wygląda na zdrową 19, bo tak dzisiaj wyglądają niektóre 15,to też źle i wina matki?

Forum bardzo szybko wskazało braki u chłopaka, normalnie wilk, który zje Czerwonego Kapturka.

Czasem myślę, że niektórzy naprawdę powinni odpocząć od forum, bo robią z siebie ekspertów w każdym temacie.



Każdy ma prawo do własnych opinii.  Tak czy siak już praktycznie postanowiłam ,że ten kontakt jakoś im ograniczę a pozwolę się spotykac jak ona będzie miała 18 lat a on 26 . Czyli za 3 lata.  Co innego jakby on miał teraz 20 lat albo 19 naście. Wtedy to co innego. Ale nie 23 latek.

76

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
jjbp napisał/a:

Tu nie chodzi o to jak wygląda tylko o poziom mentalny - 15 latka nawet i super dojrzała na swój wiek jest dojrzała tylko NA SWÓJ WIEK i nie może się równać z dorosła, w pełni rozwinięta osobą. Taki związek to jest ogromne pole do nadużyć względem tak młodej osoby, nawet nienaumyślnych

Wiesz, ja nie przeczę temu, co napisałaś. Chodzi mi tylko o osądy tego chłopaka, że tak łatwo napisać o młodym chłopaku, że pedofil, zbok, zaburzony. I to, że podważa się zdolności wychowawcze matki. I robią to kobiety, które same w życiu lekko nie miały, bo inaczej nie byłyby tu na forum.

77

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Joohana napisał/a:

Wiesz, ja nie przeczę temu, co napisałaś. Chodzi mi tylko o osądy tego chłopaka, że tak łatwo napisać o młodym chłopaku, że pedofil, zbok, zaburzony. I to, że podważa się zdolności wychowawcze matki. I robią to kobiety, które same w życiu lekko nie miały, bo inaczej nie byłyby tu na forum.

Proszę, abyś dzieliła się swoimi opiniami i zdaniem w taki sposób, aby nie atakować nikogo personalnie i nie wyrokować kto ma sobie robić przerwy od forum, bo jest na nim za długo.

78 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-07-12 19:03:36)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Loreta napisał/a:

Każdy ma prawo do własnych opinii.  Tak czy siak już praktycznie postanowiłam ,że ten kontakt jakoś im ograniczę a pozwolę się spotykac jak ona będzie miała 18 lat a on 26 . Czyli za 3 lata.  Co innego jakby on miał teraz 20 lat albo 19 naście. Wtedy to co innego. Ale nie 23 latek.

Niby jak chcesz ograniczyć i pozwolić się spotykać za 3 lata? Ja mam wrażenie, że tu niektóre osoby zapomniały jak same były młode i przeżywały swoje pierwsze zauroczenia. Tak jakby ta 15-stolatka miała być od razu wydawana za mąż czy zaraz zostać matką. Ja rozumiem, że różnica wieku spora ale kazanie by czekali 3 lata na pozwolenie by się spotykać to jakieś kuriozum. No kto chce i będzie czekał? I kto powiedział, że to "ten" na życie i jak kocha to poczeka? No chyba, że chodzi o seks i/lub zawoalowane wymuszenie zakończenia tej znajomości.
Poznali się, spodobali sobie i mają 3 lata czekać? Ja już wcześniej powiedziałam, że moim zdaniem ta ich znajomość i tak długo nie przetrwa. Niech tylko dziewczyna wróci do (nowej?) szkoły. Zakładanie, że facet jest zaburzony, ma skłonności pedofilskie itd. jest totalnie bez sensu.
Ja może mam takie inne zdanie, bo mi Ojciec wszystkiego zabraniał, każdego mojego potencjalnego chłopaka, a nawet kolegę traktował jak wroga. Na szczęcie mama mnie trochę kryła bo mi ufała. A przez to, że ona mi ufała miałam jeszcze większą motywację by jej nie zawieść. Mi też zawsze podobali starsi i byłam, a przynajmniej czułam bardziej dojrzała niż rówieśnicy, tym bardziej bolało mnie to, że Ojciec chyba tylko dla własnej satysfakcji (bo nie wiem dlaczego jeszcze) zabraniał mi wychodzić ze znajomymi, spotykać z kim chciałam itd. Jak kolegę, "chłopaka" zaprosiłam do domu, to go pogonił w bardzo nieelegancki sposób. A facet był bardzo w porządku i z tego co wiem nadal jest. Tylko ja już byłam wtedy u niego spalona bo nikt nie chce problemów, szczególnie w młodym wieku (a wtedy nie mieliśmy tel czy netu, w co teraz trochę trudno uwierzyć wink). No i też fama rozeszła, że mój Ojciec to jakiś despota i lepiej trzymać ode mnie z daleka. wink Był jeszcze potem jakiś śmiałek, też sporo starszy ale Ojciec i go przegonił, bo jak twierdził facet tylko będzie przeszkadzał mi w nauce, a on ma wobec mnie wielkie plany (wtedy byłam w liceum). Gdyby nie wsparcie matki, to nie wiem czy bym wtedy nie uciekła z domu i to najlepiej jak najdalej. Ona też Ojca trochę bała (a przynajmniej wiedziała, że nie ma co z nim dyskutować bo jej jaki jest i nie zmieni) ale zawsze trzymała moją stronę i zawsze mogłam na nią liczyć, pogadać itd. Z perspektywy czasu uważam, że to dla mnie jako wtedy nastolatki było bezcenne. Gdyby Matka stanęła za Ojcem, nie wiem co by było.

79 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-12 19:47:30)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Johanko, daruj sobie. Jesteś matką nastolatki? widać nie.
te są różne, ale znakomita większość ma coś innego w myśleniu niżL:oreta, która myślę, że jest po prostu facetem, co poluje na młodsze- temat się przewijał na forum parokrotnie.
nie mnie to rozstrzygać, zgłaszam trolowanie, niech moderacja robi co chce.
nie trzeba być super kobietą, by mieć normalny instynkt macierzyński, który wyczuje że coś nie halo jest. z podejściem "autorki"

I czytaj uważnie, nie napisałm niogdzie że pedofil czy zbok.
zaburzony na pewno, wiele osób jest zaburzonych.

dobra wiadomość jest taka, że bez trudu Ty sama mozesz odpocząć od moich wpisów, omijając je po prostu- na tym forum to łatwe.
Przymus czytania wszystkiego to nerwica.

80 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-07-12 20:15:48)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Ela, ja Cię trochę nie rozumiem, ok sama nie jestem matką ale moja siostra to przerabia bo ma nastoletnie córki. Pamiętam jak przeżywała, kiedy jedna w wieku no właśnie 15-16; spotykała z prawie rówieśnikiem. On nawet nie chciał bywać w ich domu a jak przychodził to z kapturem na głowie coś odbąkiwał. Córka tłumaczyła, że się wstydzi. Przecież jak przeniesiemy taką znajomość o co najmniej +10l, to poznanie rodziców/rodziny świadczy o czymś "poważnym". A tu dwoje małolatów chce się ze sobą spotykać, spędzać czas. Wiele rodziców nie potrafi rozróżnić, kiedy dzieci czy młodzież siebie ot tak odwiedzają, a kiedy mają przysłowiowego "chłopaka/dziewczynę". Wtedy traktują to jako niemal narzeczeństwo. Ja wiem, że dawniej tak nie było, że nie było Internetu itd., i ludzie zwykle (statystycznie) później zaczynali swoje życie seksualne, choć z drugiej strony wcześniej wchodzili w związki małżeńskie.
Nie róbmy z tego patologii! Może dziewczynie ta ten czas chłopak imponuje i z nim jakiś czas pospotyka i znajdzie innego. Rozmawiam z siostrzenicami i wiem, że często w tym wieku faceta się ma i zmienia co kilka msc. Bo to nie są "normalne" związki. I nie każdy ze sobą od razu sypia. Często jest wśród rówieśników presja na to by być z kimś w związku, jednak dla takich osób często to oznacza tylko słowa i że razem spotykają, może przytulą i pocałują. Tej dziewczynie może zaimponował (choćby na chwilę) starszy chłopak bo np. wśród rówieśników nie poznała nikogo dla niej interesującego?
Ja może jestem nieobiektywna bo zawsze wolałam starszych.

81

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

nie mam nic przeciwko zwiazkom nastolatków . najwyżej się trochę poobijają mentalnie.
tu chodzi o dziecko i dorosłego. To co innego

82

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

83

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
zrzutekranu napisał/a:

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

Ale jakich czystych zamiarów? Skoro uznajmy, że nie jest pedofilem to jakie zamiary ma mieć i też ta dziewczyna? Już wcześniej pisałam, że tu sprawa rozchodzi chyba o jakieś zaręczyny czy nie wiem co? W ciążę może zajść i z równolatkiem (jeśli o to chodzi). A nawet jeśli nie to, to pewnie nie jeden złamie jej serce (czy też ona jemu).
Przecież (prawie) żadna znajomość czy "związek" zawarty w tym wieku nie trwa długo.
Inna rzecz, że jest jakiś powód dlaczego tę dziewczynę ciągnie do starszego faceta. U mnie z pewnością był to apodyktyczny Ojciec, może też trochę to, że jestem najmłodsza z rodzeństwa i zawsze obracałam w starszym towarzystwie. Z jego strony też jest jakiś powód. Może więc dobrali?

84

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Roxann napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

Ale jakich czystych zamiarów? Skoro uznajmy, że nie jest pedofilem to jakie zamiary ma mieć i też ta dziewczyna? Już wcześniej pisałam, że tu sprawa rozchodzi chyba o jakieś zaręczyny czy nie wiem co? W ciążę może zajść i z równolatkiem (jeśli o to chodzi). A nawet jeśli nie to, to pewnie nie jeden złamie jej serce (czy też ona jemu).
Przecież (prawie) żadna znajomość czy "związek" zawarty w tym wieku nie trwa długo.
Inna rzecz, że jest jakiś powód dlaczego tę dziewczynę ciągnie do starszego faceta. U mnie z pewnością był to apodyktyczny Ojciec, może też trochę to, że jestem najmłodsza z rodzeństwa i zawsze obracałam w starszym towarzystwie. Z jego strony też jest jakiś powód. Może więc dobrali?

Z nim jest tak, że on wygląda młodo mimo tych 23 lat. Jakby powiedział ,że ma 19 lat albo 20 to bym w to uwierzyła. Ma wygląd bardziej chłopaka niż mężczyzny więc być może dlatego mojej córce się spodobał.

Jak miałam sama 15 lat to mi się podobali 19 latkowie oraz 20 latkowie. Ale zupełnie nie interesowali mnie tacy ,którzy mieli więcej niż 20 lat i tak samo miały moje koleżanki

85

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Ela210 napisał/a:

Zgadzam się. O ile układy z dziećmi nie są  zrąbane, weżmie zdanie rodziców pod uwagę.
Może nawet tego zdania oczekuje.

Jeśli tak faktycznie się stanie, to będzie oznaczać, że jest jeszcze bardzo dziecinna i niedojrzała. Bo żadna dojrzała kobieta nie słucha matki (mamusi) w wyborach sercowych. Ta dziewczyna, może co najwyżej zrobić na przekór. Ale to już jest pytanie do matki na ile zna jej charakter.

86

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Roxann napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

Dokładnie. To, że jej się on podoba to nic dziwnego. W tym wieku wiele nie potrzeba do podobania, a i to co sprawia, że ktoś jest atrakcyjny to np. prawo jazdy, auto, bycie zabawnym, jakiś tam rodzaj ubierania się.
To, że ona mu się podoba to jest już nieco dziwne. Czym dziewczynka może zaimponować facetowi?
8 lat między dorosłymi ludźmi to jest jednak coś innego niż w takiej sytuacji. Miałabym pewne obawy, np. o manipulowanie nią z jego strony.

87

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Loreta napisał/a:

Z nim jest tak, że on wygląda młodo mimo tych 23 lat. Jakby powiedział ,że ma 19 lat albo 20 to bym w to uwierzyła. Ma wygląd bardziej chłopaka niż mężczyzny więc być może dlatego mojej córce się spodobał.

Jak miałam sama 15 lat to mi się podobali 19 latkowie oraz 20 latkowie. Ale zupełnie nie interesowali mnie tacy ,którzy mieli więcej niż 20 lat i tak samo miały moje koleżanki

My mamy inną perspektywę bo jesteśmy starsi. Ja, jak wcześniej powiedziałam i tak nie wróżę dłuższego stażu tej znajomości jak do jesieni/zimy. Teraz wakacje, jak chłopak wydaje ogarnięty, to po ch... robić dramy? Rozmawiać, tłumaczyć zawsze można i trzeba ale mam wrażenie, że ta dyskusja poszła za daleko. Tak jakby już Autorka wydawała córkę za mąż, czy szykowała do bycia babcią albo facet chciał ją jakoś skrzywdzić.
A już to, że dopiero za 3 lata będą mogli spotykać, to uważam za totalne kuriozum.

88

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Z mojej perspektywy, jako faceta, spotykanie się, w jakimkolwiek celu ponad 20 letniego faceta z gimnazjalistką jest po pprostu niesmaczne. Mówię to, bo w wieku tego gościa nie patrzyłem na takie dziewczynki inaczej, jak na dzieci a jakakolwiek osoba w tym wieku, tej płci, mogłaby być co najwyżej moją kuzynką albo siostrą. Po prostu miałbym jakąś wewnętrzną blokadę, żeby w ogóle z kimś takim przebywać..

89

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Roxann napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

Ale jakich czystych zamiarów? Skoro uznajmy, że nie jest pedofilem to jakie zamiary ma mieć i też ta dziewczyna? Już wcześniej pisałam, że tu sprawa rozchodzi chyba o jakieś zaręczyny czy nie wiem co? W ciążę może zajść i z równolatkiem (jeśli o to chodzi). A nawet jeśli nie to, to pewnie nie jeden złamie jej serce (czy też ona jemu).
Przecież (prawie) żadna znajomość czy "związek" zawarty w tym wieku nie trwa długo.
Inna rzecz, że jest jakiś powód dlaczego tę dziewczynę ciągnie do starszego faceta. U mnie z pewnością był to apodyktyczny Ojciec, może też trochę to, że jestem najmłodsza z rodzeństwa i zawsze obracałam w starszym towarzystwie. Z jego strony też jest jakiś powód. Może więc dobrali?

Jak do ściany. Powtarzał się nie będę, masz wyżej napisane. Zauważ, że większość jak nie każdy facet w tym wątku uważa takiego gościa za trefnego typa, zaburzonego. Może warto o tym pomyśleć.
Dwudziestokilkulatek interesujący się dziewczyną za którą ledwo prokurator by przestał ganiać jest na zaburzony albo ma nieciekawe skłonności. W najlepszym wypadku faktycznie rówieśniczki go odrzucają, a i to nie dzieje się bez powodu. Ciekawe co one widzą, hmmm?

90

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
zrzutekranu napisał/a:
Roxann napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Tu nikt chyba nie napisał, że z córką coś nie tak. Jak dla mnie zachowanie typowe dla nastolatki, taki chłopak właśnie może jej imponować, może mieć samochód, wozić ją etc. Koleżanki mogą zazdrościć.
Tu raczej chodzi o niego - nie jest normalne mając 26 (czy tam 23) lata interesować się gimnazjalistkami. To jest przepaść. I darujcie sobie teksty o rzekomej dojrzałości młodej bo ona może być najwyżej dojrzała jak na swój wiek - i właśnie tu leży szkopuł. Bo jest mega podatna na manipulacje i wpływy w tym wieku.
Zdania nie zmienię, gość albo z jakiegoś powodu nie miał szans u rówieśniczek więc bierze się za łatwy target (bo małolacie znacznie łatwiej jest zaimponować) albo z jakiegoś powodu rówieśniczki są dla niego nieatrakcyjne. Co jest jeszcze mniej fajne. I nie mówię, że jest pedofilem ale czystych zamiarów to on raczej nie ma.

Ale jakich czystych zamiarów? Skoro uznajmy, że nie jest pedofilem to jakie zamiary ma mieć i też ta dziewczyna? Już wcześniej pisałam, że tu sprawa rozchodzi chyba o jakieś zaręczyny czy nie wiem co? W ciążę może zajść i z równolatkiem (jeśli o to chodzi). A nawet jeśli nie to, to pewnie nie jeden złamie jej serce (czy też ona jemu).
Przecież (prawie) żadna znajomość czy "związek" zawarty w tym wieku nie trwa długo.
Inna rzecz, że jest jakiś powód dlaczego tę dziewczynę ciągnie do starszego faceta. U mnie z pewnością był to apodyktyczny Ojciec, może też trochę to, że jestem najmłodsza z rodzeństwa i zawsze obracałam w starszym towarzystwie. Z jego strony też jest jakiś powód. Może więc dobrali?

Jak do ściany. Powtarzał się nie będę, masz wyżej napisane. Zauważ, że większość jak nie każdy facet w tym wątku uważa takiego gościa za trefnego typa, zaburzonego. Może warto o tym pomyśleć.
Dwudziestokilkulatek interesujący się dziewczyną za którą ledwo prokurator by przestał ganiać jest na zaburzony albo ma nieciekawe skłonności. W najlepszym wypadku faktycznie rówieśniczki go odrzucają, a i to nie dzieje się bez powodu. Ciekawe co one widzą, hmmm?


Córka twierdzi ,że obydwoje jak się poznawali to nie wiedzieli wzajemnie ile mają lat. Córka wygląda na starszą więc mógł rzeczywiście pomyśleć ,że jest trochę starsza . Tak czy siak jakoś ten kontakt ich ograniczę. Innej rady nie ma.  Naprawdę szkoda ,że on nie ma 19 lat albo maksymalnie 20 lat. Bo inaczej patrzyłabym na to .

91

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Isabella, przyjmuję reprymendę, bo fakt, że mnie poniosło nieco. Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam. Jestem wyczulona i przeraża mnie to, że tak łatwo przypiąć komuś łatkę, tak łatwo można kogoś posadzić o złe intencje, nawet gdy tej osoby nie znamy. A może ten chłopak jest fajnym człowiekiem i najlepszym przyjacielem?

92 Ostatnio edytowany przez noben (2021-07-13 06:34:58)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
zrzutekranu napisał/a:

większość jak nie każdy facet w tym wątku uważa takiego gościa za trefnego typa, zaburzonego.

Panowie udzielający się na tym forum nie są reprezentatywni dla gatunku męskiego raczej...
A na temat ''trefności'' to tym bardziej nie powinni się wypowiadać, zważywszy własne doświadczenia z płcią przeciwną.

93

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Noben, a Ty jesteś  mężczyzną  jak mniemam.
A z jakiegoś powodu piszesz czasem jak kobieta. Uważasz się za kogoś bardziej reprezentatywnego niż reszta? smile

94

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Jeśli owa "niereprezentatywność" wyraża się w tym, że nie jestem zaintewresowany(po prostu) i nie byłbym nigdy, małymi dziećmi, to muszę przyznać rację smile Natomiast daleki jestem od posądzania kogoś o zboczenia czy złe intencje - przedstawiam to tak, jak toi widzę ze swojej perspektywy. Nie pozwala mi ona dostrzegać w 15 latce obiektu pożądania, przyjaciółki, partnera czy nawet koleżanki.

95

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Idąc tym tropem to nikt na żaden temat tu się nie powinien wypowiadać, wszak dużą część osób przyprowadziły tu jakiejś maści problemy. Wszyscy felerne egzemplarze jesteśmy lol

96

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Dziwią mnie teksty o zabranianiu czy pozwalaniu. Nie masz wpływu na to, co córka zrobi - ale masz wpływ na to, co Ci powie.
Masz dwie drogi - szanować jej uczucia, jakkolwiek niedojrzałe by nie były, być przy niej, cieszyć się jej zaufaniem i doceniać, że cokolwiek Ci mówi, wysłuchać i doradzić w trudnych momentach, mówić co myślisz, pokazywać jej różne perspektywy, potraktować ją jak człowieka a nie bezmyślną istotę, której trzeba zakazać, bo nie daj borze popełni jakieś błędy.
Albo możesz uznać, że wiesz najlepiej, postawić się z góry, zakazać, zabronić, na coś pozwolić, poczuć się dobrą matką, bo "obroniła"... i stracić relacje, bo zakazami nie zbudujesz zrozumienia ani zaufania. Ona przytaknie, ale jeśli wystarczająco mocno będzie jej zależeć, to razem z nim wymyślą sposób, żeby się spotykać bez Twojej wiedzy. Również bez wsparcia, bo dziewczyna nie będzie miała matki, której może opowiedzieć "mój chłopak zachowuje się dziwnie" tylko będzie skazana na rady z internetu albo od równie niedoświadczonych koleżanek.

Najtrudniejsze i najsmutniejsze w całej historii jest to, że nie ma w Tobie ciekawości, co ją do niego przyciągnęło, co ona chce realizować przez tę znajomość, co jej daje... co on jej mówi, co ona od niego słyszy... nie masz ciekawości, jak jest jej w tej sytuacji, co ona sama myśli o tym, że on ma 23 lata... A dziewczyna mogłaby wiele zyskać z relacji z dorosłym, który jest nią zainteresowany, chce słyszeć co ona myśli, co czuje, co uważa na różne tematy, jak widzi siebie, co myśli o świecie, jaką ma filozofie, jakie wartości...

Jak się kiedyś zakochałam w starszym ode mnie 9 lat księdzu to po latach zrozumiałam, że najbardziej ciągnęło mnie to, że byłam dla niego... osobą. Dla nastolatki otoczonej przez dorosłych którzy "wiedzą lepiej" to była najbardziej pociągająca rzecz na świecie - być widzianą.

97 Ostatnio edytowany przez Mira Żmijewska (2021-07-14 23:49:46)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
Monoceros napisał/a:

Dziwią mnie teksty o zabranianiu czy pozwalaniu. Nie masz wpływu na to, co córka zrobi

To jest niestety wada niektórych matek:
- Trzymać pod spódnicą, zabraniać, podejmować decyzje za dziecko i "chronić" je przed światem, dopóki nie będzie na tyle dorosłe, żeby samo mogło podejmować dorosłe decyzje.
- Po czym dziwić się, że dziecko w wieku lat 25 niczego o świecie nie wie i nie potrafi podejmować dorosłych decyzji.

Swoją drogą może ten chłopak, na temat którego niektórzy tu spekulują od pedofila po socjopatę, sam jest po prostu ofiarą takiego właśnie wychowania.

98

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Dziwią mnie teksty o zabranianiu czy pozwalaniu. Nie masz wpływu na to, co córka zrobi - ale masz wpływ na to, co Ci powie.

Zastanawia mnie czemu tego typu podobnych tekstów pada w tym wątku. Czy naprawdę większość z was to takie fatalne matki?
Spokojnie można wpłynąć na 15, 16, 18 czy nawet 20 latkę, moja matka z moimi siostrami radziła sobie całkiem dobrze. Sam pamiętam, że moje siostry miały podobne fazy na jakichś dziwnych gości w okresie dojrzewania i jakoś moja matka nie mówiła, "że nic się nie da zrobić". Tylko po prostu moja matka od zawsze była autorytetem dla moich sióstr, tak samo ojciec i jakoś po kilku rozmowach nie było żadnych buntów, spotykania się za plecami czy kombinowania, nie było sztonów, płaczów.

Ja widzę nieraz jak niektórzy rodzice "zabraniają" - robią to na zasadzie takiej, jakby chcieli dziecku zrobić na złość bez powodu - no to nic dziwnego, że dziecko się buntuje. Jak rodzic nie potrafi wytłumaczyć czemu zabrania tylko rzuca tekstami "masz mnie słuchać i już", "bo ja tak mówię" to bunt gwarantowany, ale jak się podejdzie odpowiednio do tematu i pokaże rodzic, że najpierw jest PRZYJACIELEM a dopiero potem wyskoczy z zakazem, dobrze uargumentowanym to jakoś największe buntowniczki rodziców posłuchają. Tylko to zależy od całokształtu wychowania, jeżeli nie buduje się latami u dziecka niskiego poczucia wartości, jeżeli buduje się od lat u dziecka przyjaźń i jednocześnie autorytet to dziecko słucha bo wie, że może ufać rodzicom. Niestety, w wielu polskich rodzinach jest albo kult gnojenia samooceny dziecka, albo kult rozpieszczania i pozwalania na wszystko, "bo jeszcze się zbuntuje".

To tylko dowodzi tego, że nie każdy nadaje się na rodzica, skoro nawet nie potrafi czegoś zakazać (w racjonalnej sytuacji np: spotykania się z ćpunem, dealerem) synowi/córce tak żeby ten/ta się nie buntowała, ba większość tutaj wiedząc że np: 15 letnia córka/syn spotyka się z narkotykowym towarzystwem to by niczego nie zakazała dla ich dobra, bo jeszcze się zbuntują i co będzie, a najlepiej nastoletnich ćpunów zaprosić na obiad i obserwować - złota rada smile

99 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-07-14 23:29:21)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
DamianLee napisał/a:

Dziwią mnie teksty o zabranianiu czy pozwalaniu. Nie masz wpływu na to, co córka zrobi - ale masz wpływ na to, co Ci powie.

Zastanawia mnie czemu tego typu podobnych tekstów pada w tym wątku. Czy naprawdę większość z was to takie fatalne matki?
Spokojnie można wpłynąć na 15, 16, 18 czy nawet 20 latkę, moja matka z moimi siostrami radziła sobie całkiem dobrze. Sam pamiętam, że moje siostry miały podobne fazy na jakichś dziwnych gości w okresie dojrzewania i jakoś moja matka nie mówiła, "że nic się nie da zrobić". Tylko po prostu moja matka od zawsze była autorytetem dla moich sióstr, tak samo ojciec i jakoś po kilku rozmowach nie było żadnych buntów, spotykania się za plecami czy kombinowania, nie było sztonów, płaczów.

Ja widzę nieraz jak niektórzy rodzice "zabraniają" - robią to na zasadzie takiej, jakby chcieli dziecku zrobić na złość bez powodu - no to nic dziwnego, że dziecko się buntuje. Jak rodzic nie potrafi wytłumaczyć czemu zabrania tylko rzuca tekstami "masz mnie słuchać i już", "bo ja tak mówię" to bunt gwarantowany, ale jak się podejdzie odpowiednio do tematu i pokaże rodzic, że najpierw jest PRZYJACIELEM a dopiero potem wyskoczy z zakazem, dobrze uargumentowanym to jakoś największe buntowniczki rodziców posłuchają. Tylko to zależy od całokształtu wychowania, jeżeli nie buduje się latami u dziecka niskiego poczucia wartości, jeżeli buduje się od lat u dziecka przyjaźń i jednocześnie autorytet to dziecko słucha bo wie, że może ufać rodzicom. Niestety, w wielu polskich rodzinach jest albo kult gnojenia samooceny dziecka, albo kult rozpieszczania i pozwalania na wszystko, "bo jeszcze się zbuntuje".

To tylko dowodzi tego, że nie każdy nadaje się na rodzica, skoro nawet nie potrafi czegoś zakazać (w racjonalnej sytuacji np: spotykania się z ćpunem, dealerem) synowi/córce tak żeby ten/ta się nie buntowała, ba większość tutaj wiedząc że np: 15 letnia córka/syn spotyka się z narkotykowym towarzystwem to by niczego nie zakazała dla ich dobra, bo jeszcze się zbuntują i co będzie, a najlepiej nastoletnich ćpunów zaprosić na obiad i obserwować - złota rada smile

Czytam ten wątek od początku z wielkim  zainteresowaniem, bo sama jestem matką w tej chwili już dorosłej córki, którą wychowywałam sama, bez ojca. Pewnie, że dawała mi popalić, ale zawsze jakoś dochodziłyśmy do kompromisu. Ja nie ustępowałam, gdy wiedziałam że mam rację, a ona wiedziała, że jak nie ustępuję to znaczy że MAM RACJĘ smile

Naprawdę świetny tekst napisałeś Damian, lepiej bym tego nie ujęła.

Trzeba być autorytetem dla swojego dziecka, świadomym tego że się nim jest. Jeśli dziecko swojego rodzica nie szanuje, to można się tylko płaszczyć przedz 15 latką i pozwalać, aby robiła co chce. Jednak proces dochodzenia do tego aby zostać  tym autorytetem jest skomplikowany i trudny i nie każdemu się chce do niego dochodzić wielkim trudem wychowania. Czasem lepiej udawać, że się jest tylko przyjacielem własnego dziecka i liczyć na cuda.

100 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2021-07-15 03:14:14)

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku
DamianLee napisał/a:

Dziwią mnie teksty o zabranianiu czy pozwalaniu. Nie masz wpływu na to, co córka zrobi - ale masz wpływ na to, co Ci powie.

Zastanawia mnie czemu tego typu podobnych tekstów pada w tym wątku. Czy naprawdę większość z was to takie fatalne matki?

Wow, grubo poleciałeś z oceną. Poczułam się urażona, mimo że matką nie jestem i nie zamierzam być.

Spokojnie można wpłynąć na 15, 16, 18 czy nawet 20 latkę, moja matka z moimi siostrami radziła sobie całkiem dobrze. Sam pamiętam, że moje siostry miały podobne fazy na jakichś dziwnych gości w okresie dojrzewania i jakoś moja matka nie mówiła, "że nic się nie da zrobić". Tylko po prostu moja matka od zawsze była autorytetem dla moich sióstr, tak samo ojciec i jakoś po kilku rozmowach nie było żadnych buntów, spotykania się za plecami czy kombinowania, nie było sztonów, płaczów.

Ja widzę nieraz jak niektórzy rodzice "zabraniają" - robią to na zasadzie takiej, jakby chcieli dziecku zrobić na złość bez powodu - no to nic dziwnego, że dziecko się buntuje. Jak rodzic nie potrafi wytłumaczyć czemu zabrania tylko rzuca tekstami "masz mnie słuchać i już", "bo ja tak mówię" to bunt gwarantowany, ale jak się podejdzie odpowiednio do tematu i pokaże rodzic, że najpierw jest PRZYJACIELEM a dopiero potem wyskoczy z zakazem, dobrze uargumentowanym to jakoś największe buntowniczki rodziców posłuchają. Tylko to zależy od całokształtu wychowania, jeżeli nie buduje się latami u dziecka niskiego poczucia wartości, jeżeli buduje się od lat u dziecka przyjaźń i jednocześnie autorytet to dziecko słucha bo wie, że może ufać rodzicom. Niestety, w wielu polskich rodzinach jest albo kult gnojenia samooceny dziecka, albo kult rozpieszczania i pozwalania na wszystko, "bo jeszcze się zbuntuje".

To tylko dowodzi tego, że nie każdy nadaje się na rodzica, skoro nawet nie potrafi czegoś zakazać (w racjonalnej sytuacji np: spotykania się z ćpunem, dealerem) synowi/córce tak żeby ten/ta się nie buntowała, ba większość tutaj wiedząc że np: 15 letnia córka/syn spotyka się z narkotykowym towarzystwem to by niczego nie zakazała dla ich dobra, bo jeszcze się zbuntują i co będzie, a najlepiej nastoletnich ćpunów zaprosić na obiad i obserwować - złota rada smile

Ależ mnie odpaliła Twoja oceniająca wypowiedź.

Czy ja napisałam, że nie da się wpłynąć? Nie bardzo rozumiem jak to, co napisałeś, różni się od tego, co napisałam ja, wydaje mi się, że nie czytałeś całej wypowiedzi i odnosisz się do wyrwanego z kontekstu zdania.
Z drugiej strony... może miałeś szczęście wychowywać się w domu gdzie zakaz był poprzedzony rozmową, wyjaśnieniem. Śmiem twierdzić, że większość ludzi w Polsce nie ma takiego doświadczenia i nie ma mowy o wpływie a tylko o zakazie popartym groźbą kary.

Umiejetność "zakazania" nie jest jakąś wybitną zdolnością rodzicielską. A może ja mam awersję na to słowo. Mówienie "nie", stawianie granic, wyrażanie swojej niezgody - spoko. Ale zakazy? Takie rzeczy to mogą nakładać na mnie państwo czy jakieś sądy, a nie najbliżsi ludzie.

101

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Myślę, że jeśli nawet spora większość osób słyszała w domu tylko zakazy i groźby kar, niepopparte wyjaśnieniami, nie zmienia to oczywistego faktu, że prędzej ktoś "posłucha" czy tez zrozumie, kiedy poda mu się powód takiej a nie innej decyzji. Dotyczy to zresztą każdej relacji. Ciężko mi uznać za odpowiednie do działania motywację typu " nie, bo nie i już!" Dlatego zgodzę się z Kolegą wyżej: gdyby rodzice okazywali trochę więcej zrozumienia i przestali polegać jedynie na pustych frazesach czy oschłych komunikatach bez żadnego tłumaczenia, to takie historie toczyłyby się zupełnie inaczej.

102

Odp: Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Jestem w takiej samej sytuacji jak ty, ale czuję, że moja córka ma prawdziwe szczęście. Moja córka zakochała się w starszym facecie. Jest miły, kochany i ma świetne poczucie humoru. Uwielbia spędzać z nim czas, a oni uwielbiają spędzać razem czas na świeżym powietrzu. Chodzili na spacery i zwiedzali teren wokół domu, a on uczył ją o roślinach i zwierzętach. Oglądali razem telewizję i śmiali się do łez, a ona opowiadała mu o swoim dniu. Cieszą się, że są razem i to piękny widok, gdy ich córka zakochuje się w starszym facecie.

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja córka zakochała się w starszym chłopaku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024