Witam, jestem z moją dziewczyną 7 miesięcy znamy sie półtorej roku chciałem zaznaczyć na wstępie że na początku związku wszystko było super i w porządku to ona zawsze pierwsza pisała i zaczynała rozmowe na spotkaniach oraz zawsze sie dopytywała czy ją kocham i czy nie znajde sobie innej ani czy nie wyjde z inną jak do mnie napisze jakaś inna dziewczyna. Teraz wszystko zaczęło sie psuć częściej sie kłócimy głównie o to że sie czepiaj pierdół dla niej takich rzeczy jak np że kiedyś mi coś cześciej mówiła sama wychodziła z inicjatywą i starała sie tak samo jak ja. Teraz mam wrażenie że to ja tylko sie staram a dostaje kopa w twarz obojętność albo nie wdzięczność , jak coś dla niej zrobie to przez chwile jest miła a później obojętna i jakby znudzona często siedzi przy mnie na telefonie tłumacząc sie że widzimy sie prawie codziennie i chce wiedzieć też co sie dzieje na świecie ja naprawde wszystko rozumiem ale ona używa telefonu dosłownie co chwile gdy nie ma nic do zrobienia nawet podczas wspólnego oglądania filmu to robi opisałem wam problem kótni w naszym związku teraz opowiem o kolejnym problemie o otóż tydzień temu była sama na urodzinach u przyjaciółki ja nie byłem zaproszony więc poszła sama były tam same dziewczyny i 3 kolegów od tej przyjaciółki , zawsze zapewniała mnie że zna granice jeśli chodzi o innych chłopaków. Po imprezie powiedziała mi że sie słabo czuła i jeden chłopak z nią gadał sam na sam w kuchni podobno był tylko miły i nawet nie spojrzała mu w oczy i w rozmowie wspomniała o mnie i wiedział że jest ze mną troche sie wkurzyłem że z nim gadała tyle tam i że on był przy niej gdy sie słabo czuła a mnie nie było bo zaproszony nie byłem sie pokłóciliśmy sie o to że mi sie zawsze nie podoba jak jakiś chłopak cokolowiek do niej zaznacze tu że na początku byłem troche zaborczy ale zmieniłem to tylko dla mnie jest pewna granica powiedziałem jej że nie mam nic przeciwko by spotykała sie z kolegami z którymi gadaław szkole i znała bardzo dobrze zanim mnie poznała. Ona zareagowala na to w ten sposób że z nowo poznanym by nie wyszła ani nie pisała jakby jakiś do niej napisał ale ten na imprezie już nie jest nowo poznanym tylko kolegą. Dzisiaj sie jeszcze bardziej wkurzyłem bo mnie sprawdziła napisała że w poniedziałek gdy będę w pracy idzie z nim i z koleżanką bo do niej napisał dzisiaj na co ja odpisałem tylko żeby nie robic afery że mogła mi odrazu napisać jak napisał i napisałem jeszcze " no jasne leć leć" po czym mi powiedziała że widzi że zazdrość dalej trzyma góre u mnie i powiedziała że tylko mnie sprawdzała wkurzyłem sie że tak sie teraz dzieje a kiedyś wszystko było tak dobrze i po układane i nie miała takich myśli że wychodzić z pierwszym lepszym nieznajomym z imprezy nie wiem co o tym wszystkim już myśleć powoli mnie to bardzo męczy i zabiera mi energie przychodze dlatego z pytaniem do was Co dalej ? Co wy byście zrobili z tymi faktami?
ale ona używa telefonu dosłownie co chwile gdy nie ma nic do zrobienia nawet podczas wspólnego oglądania filmu
Jak dla mnie ta jedna okoliczność byłaby podstawą do tego, żeby nie wiązać się z taką osobą.
Długie zdanie...
nie rozumiem, czemu nie byles? zazwyczaj sie zabiera druga polowke na takie imprezy bez jakis dodatkoeych zaproszen.
nie widze nic w tym zlego, ze z nim gadala, skoro juz tam byla.
wychodzenie z innym to juz inna sprawa. jesli ci sie to nie podoba to nie akceptuj tego. postaw granice. co do starania to moze tez sie zdystansuj, zadziej umawiaj? moze wtedy zateskni i doceni czas spedzany razem?
Oboje jesteście niedojrzali, to raz.
Dwa, fajne ma laska towarzyszko, że zapraszają ją na imprezę mieszaną ale bez ciebie.
Trzy jak cię to męczy to powiedz jej jasno co ci przeszkadza, niech się ustosunkuje i będziesz wiedział co robić.
Nie można nikomu nic zabraniać. Ale można życzyć szczęścia i szukać bardziej dopasowanej osoby.