Pierwszy raz bez makijażu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwszy raz bez makijażu

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 146 ]

66

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
SaraS napisał/a:

A no właśnie, o tym pisałam. tongue Bo jasne, delikatne upiększanie będzie wyglądało naturalniej, ale technicznie rzecz biorąc, to bezbarwny lakier jest tak samo naturalny jak czarny, ciężkie perfumy - jak te subtelne, a błyszczyk - jak śliwkowa szminka. Nie mówiąc o tym, że "make-up no make-up" może być wykonany przy większej liczbie produktów/warstw niż super krzykliwa tapeta. wink

Dokładnie. Główna różnica jest taka, że jedno wydaje się niemal niewidoczne, a drugie szybko rzuca się w oczy, co jednak nie znaczy, że pierwsze nie wymaga użycia tej samej (lub bardzo podobnej) ilości produktów i nakładu czasu. Jednym słowem ostateczny efekt może różnić się między sobą jedynie optycznie, dając złudne odczucie naturalności, która jednak obok naturalności nawet nie stała wink. Oczywiście dochodzi jeszcze kwestia posiadanych umiejętności, ale to już zostawiam na boku.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-16 06:16:10)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Olinka napisał/a:

Oczywiście dochodzi jeszcze kwestia posiadanych umiejętności, ale to już zostawiam na boku.

Bardzo często brak takich umiejętności powoduje, że makijaż nawet delikatny staje się krzykliwy i rzucający w oczy. Błędy bardzo łatwo popełnić na każdym etapie, począwszy od źle dobranego podkładu, poprzez niedbale zrobione kreski czy położone cienie, kończąc na zbyt mocnym konturowaniu.
Ogólnie polecam filmik "Karyna się maluje" True Beauty https://www.youtube.com/watch?v=gI9oEGBnvrM wink

68

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Pamiętam jaki jakiś czas temu zabrałem dziewczynę ze sobą żeby pojeździć motorem (powiedzmy randka)
Mimo, że wiedziała co będziemy robić to przyszła wymalowana w pudry i co tam jeszcze było tongue A później przeżywanie, że wybrudzi mi kask.
Tak jak ktoś wyżej pisał, zazwyczaj facet wie "co bierze" i to raczej tylko w głowie kobiet siedzi myśl, że nie spodoba mu się bez makijażu.

Osobiście wolę jak kobieta ma po prostu lekki makijaż, żeby tylko ukryć jakieś niedoskonałości. Bez też jak najbardziej może być.
A taki mocny makijaż to ewentualnie na jakąś uroczystość big_smile

69

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Lady Loka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Oby to szło w tę stronę smile

Chyba nie.
Mam wrażenie, że ciało-pozytywność zmienia się w otyłopozytywyność.

Z tym akurat muszę się zgodzić, bo też mam wrażenie, że ciałopozytywność coraz częściej jest przyzwoleniem sobie na lenistwo i zaniedbanie.
Ale lubię ten ruch Martyny Wojciechowskiej, żeby się nie przejmować, jak w czymś wyglądamy, tylko ubierać to, na co mamy ochotę. Np. krótkie spodenki przy cellulicie itd. To jest fajne, bo sama wiele lat nosiłam tylko długie kiece do ziemi przekonana, że nie powinnam ubierać nic innego.

Promoawnie naturalności też mi się podoba. Mam jedną tylko koleżankę, która twierdzi, że brak makijażu to brak szacunku dla drugiego człowieka big_smile
ja raczej wychodzę z założenia, że jak i tak pracuję zdalnie i siedzę cały dzień w domu, to malowanie się tylko rozwali cerę. A jak wychodzę to zakładam maseczkę, więc też po co się malować.

Tak, właśnie :-)
Rozumiem ciałopozytywność jako ruch dążący do akceptacji niedoskonałości, a zdarzyło mi się nieraz zderzyć z opinią, że ktoś uważa, że jak jest zdrów, to otyłość może dodawać uroku. Tylko że zapomina o tym, że otyłość sama w sobie jest chorobą i ma nawet swój nr w ICD.

To ja dla odmiany mam teraz etap na dłuższe kiecki. Nie takie do kostek, bo to trochę z cygankami mi się kojarzy, ale do połowy łydki, że nawet jak się założy botki lub cięższy but, to widać kawałek nogi. Najlepiej jak są jeszcze niesymetryczne, albo udziwnione jakimś wiązaniem itp. Czuję się w nich mega kobieco, jakby nie tkanina, ale seks opływał mi biodra :-D

70 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-16 10:41:44)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Jeśli wysiłek i czas, przeznaczony na lekki i ostry makijaż specjalnie się nie różni, to nie będę się upierał smile Mi chodziło jedynie o wrażenie, jakie wywiera na drugiej osobie. Dlatego wolę taki minimalny, niż "krzykliwy", w którym czasami ciężko poznać daną osobę na pierwszy rzut oka. Tak miałem na studniówce z kilkoma koleżankami z klasy. smile Na co dzień prawie w góle bez niczego a tu proszę, nagle cała się świeci smile

71

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Jula98 napisał/a:

Hej dziewczyny,

Chciałabym się Was zapytać czy poznając kogoś nowego, w momencie jak dochodzi do zostania na noc, a co za tym idzie zmycia makijażu macie z tym problem? Boicie się, że wtedy się facetowi nie spodobacie itd? Zazwyczaj następowało to u Was szybko czy po dłuższym czasie związku?

Makijaż jest dla kobiety swego rodzaju zbroją; zmywając go nieco się odsłania, jej uroda staje się w pewien sposób bezbronna, co jest swego rodzaju... urocze. Jeśli zmywasz makijaż przy facecie, to znaczy że się przy nim swobodniej czujesz; zostanie na noc powinno się właśnie z tym (czyli swobodniejszym czuciem) wiązać. Chyba że zależy Ci przede wszystkim na notach za performance, a nie na uczuciu wink

72 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-16 20:18:06)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

W ogóle nie lubię się malować, to zamach na moją wolność osobistą wink A kochana chcę być taka, jaka jestem naprawdę. Czasami tylko,  w wyjątkowych sytuacjach typu pierwsza randka zdarza mi się nieco podrasować urodę.

73

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Piegowata'76 napisał/a:

W ogóle nie lubię się malować, to zamach na moją wolność osobistą wink A kochana chcę być taka, jaka jestem naprawdę. Czasami tylko,  w wyjątkowych sytuacjach typu pierwsza randka zdarza mi się nieco podrasować urodę.

Ciekawa opinia, ale spotykana chyba dość rzadko wśród kobiet smile

74

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Piegowata'76 napisał/a:

W ogóle nie lubię się malować, to zamach na moją wolność osobistą wink A kochana chcę być taka, jaka jestem naprawdę. Czasami tylko,  w wyjątkowych sytuacjach typu pierwsza randka zdarza mi się nieco podrasować urodę.

ja mam to samo podejście. W makijażu bardzo źle się czuję smile moje rzęsy tuszu do rzęs to od kilku lat nie miały, pudru i kremu bb na twarzy też dawno nie miałam.

75 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-17 09:18:49)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Proponuję  poczytać  o pierwotnej roli makijazu: powstał tam gdzie mial za zadanie chronić skórę  przed słońcem.
Mężczyźni mają  grubą  skórę  więc mogą  sobie biegać  bez ochrony  długi czas .
Jak kobieta pamięta o używaniu parę  razy dziennie kremów ochronnych to ok. Jeśli nie i tak biega sobie saute  to ok 60 będzie wyglądać jak pomarszczona babuszka w porównaniu do swego partnera. smile
Ale co kto lubi smile ktoś może uznać że to powierzchowne i nie o to w życiu chodzi smile
Albo że zadbany wygląd to przywilej młodości i w pewnym wieku nie wypada już.

76 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-17 10:14:34)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Elu, ja bym tu jednak rozróżniła pojęcie pielęgnacji i makijażu.
Zresztą nie mam nic przeciwko makijażowi,  ale po prostu za tym nie przepadam.  Manualnie nie do końca jestem sprawna, ze wzrokiem też nie najlepiej,  więc makijaż sprawia mi pewną trudność.  Poza tym lubię swobodę i wolność, która pozwala mi paradować bez makijażu,  bo jak już wyżej wspomniano, są kobiety, dla których jest to duży problem.  Lubię też poczucie swobody, jaką daje brak makijażu. Pamiętam gdy kiedyś bardzo się gdzieś spieszyłam, było gorąco,  spociłam się i tapeta dosłownie ze mnie spływała, bo właśnie tego dnia podkusiło mnie nałożyć sobie fluid. Fuj!
Okropność – wciąż uważać i zastanawiać się, czy się gdzieś nie rozmazało,  nie odpadło i tak dalej.
A poza tym dobry makijaż to też sztuka.  Za to nie sztuka zepsuć sobie cerę kiepsko dobranymi kosmetykami i złym makijażem.
Moja 53-letnia koleżanka twierdzi, że te jej rówieśnice, które się zawsze mocno malowały, dziś mają cerę jak stary ser wink

77

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Ela210 napisał/a:

Proponuję  poczytać  o pierwotnej roli makijazu: powstał tam gdzie mial za zadanie chronić skórę  przed słońcem.
Mężczyźni mają  grubą  skórę  więc mogą  sobie biegać  bez ochrony  długi czas .
Jak kobieta pamięta o używaniu parę  razy dziennie kremów ochronnych to ok. Jeśli nie i tak biega sobie saute  to ok 60 będzie wyglądać jak pomarszczona babuszka w porównaniu do swego partnera. smile
Ale co kto lubi smile ktoś może uznać że to powierzchowne i nie o to w życiu chodzi smile
Albo że zadbany wygląd to przywilej młodości i w pewnym wieku nie wypada już.

Tusz do rzęs i eyeliner chroni skórę przed UVA/UVB? Niesamowite

78 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-17 10:15:16)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Jak napisałam jak ktoś  dba o pielęgnację  to ma efekt.
Tylko że krem w filtrem musisz nakładać co parę  godzin A "tapeta" wystarczy raz do pracy pod warunkiem że jest to dobry kosmetyk a tego trzeba trochę czasu poszukać  by dodatkowo był dobry dla danej cery.
Taki nie wpłynie z twarzy i przy 30 stopniach.
Chociaż przyznaję że w takim upale to ja właśnie używam kremu  jeśli jestem na zewnątrz tylko i w domu.
Ale wiem że nie wpłynie A na twarzy jest niewidoczny.
Tak samo tusz.
Wszystko zawiera się w kosztach  ale taki tusz do rzęs to wystarczy na rok nawet a podkład dobry 4 miesiące?
Więc jak już to dobre kosmetyki.
Dlatego nastolatki są nieraz tak źle umalowane: brak wprawy i kasy..

Kao Makao: tak niesamowite prawda? smile wymyślone w starożytnym Egipcie  wink

79 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-17 10:26:26)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Przyznam, że mi na tapetę szkoda kasy.  Nie opływam w tę ostatnią i swoje wolne środki wolę przeznaczyć na coś, co naprawdę sprawi mi przyjemność -  kino albo jakiś wyjazd, albo choćby  wypad z koleżanką do kawiarni.
Nie znaczy to, że obce są mi  jakiekolwiek zabiegi pielęgnacyjne.  Krem nawilżający to podstawa w mojej kosmetyczce, ale 50 zł. nie dam za niego na pewno.
Jest też sporo domowych sztuczek, które pozwalają zaoszczędzić na kosmetykach.

Nie bardzo też wierzę, że jakikolwiek kosmetyk zdziała cuda i uchroni mnie przed  naturalnym i oczywistym upływem czasu.

80

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Ela210 napisał/a:

Kao Makao: tak niesamowite prawda? smile wymyślone w starożytnym Egipcie  wink

jak TUSZ DO RZĘS nakładany na rzęsy chroni skórę NA CAŁEJ TWARZY przed promieniami?

81 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-04-17 10:30:30)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
bagienni_k napisał/a:

Jeśli wysiłek i czas, przeznaczony na lekki i ostry makijaż specjalnie się nie różni, to nie będę się upierał smile Mi chodziło jedynie o wrażenie, jakie wywiera na drugiej osobie. Dlatego wolę taki minimalny, niż "krzykliwy", w którym czasami ciężko poznać daną osobę na pierwszy rzut oka. Tak miałem na studniówce z kilkoma koleżankami z klasy. smile Na co dzień prawie w góle bez niczego a tu proszę, nagle cała się świeci smile

Kolejny temat, w którym wychodzi, że każdy lubi co innego.
Jeden lubi naturalność, albo bardziej naturalny makijaż ;-), drugi woli mocno umalowane oko, a kobiety bez makijażu uważa za zaniedbane. I tak samo kobiety, są takie, które bez makijażu czują się jakby były nagie i takie, które w makijażu czuja się jak w masce.

Autorko Tobie na zaczerwienienia polecam naturalne olejki w zielonkawym odcieniu (mój hit to olejek z pestek malin, który ma jednocześnie silne filtry uv), który wyciszy zaczerwienienia, a jak go połączysz z kwasem hialuronowym, który jednocześnie zatrzymuje wilgoć w skórze, to będziesz miała pełna pielęgnację z tuszowaniem ;-)
PS. I to za niewielkie pieniądze.

82 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-17 10:38:23)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Ja raczej nie mam większych problemów z cerą, ale jeśli już coś się zdarzy, to pięknie mi to wygasza zwykła oliwka dla niemowląt (cerę mam suchą) smile
A na przesuszone włosy ktoś mi doradził... majonez. Brzmi makabrycznie, ale sprawdza się rewelacyjnie.
To co ja będę wydawać fortunę na jakieś reklamowane specyfiki? smile

83

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Racja, między pielęgnacją a upiększaniem istnieje z pewnością różnica..

84

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Jula98 napisał/a:

Hej dziewczyny,

Chciałabym się Was zapytać czy poznając kogoś nowego, w momencie jak dochodzi do zostania na noc, a co za tym idzie zmycia makijażu macie z tym problem? Boicie się, że wtedy się facetowi nie spodobacie itd? Zazwyczaj następowało to u Was szybko czy po dłuższym czasie związku?

Jeżeli miałabyś się nie spodobać soute, to chyba lepiej, żeby wyszło to szybko? Nie zostaniesz przecież na noc z tapetą smile

85 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-17 13:18:19)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Nikt Ci nie każe wydawać fortuny na to czego nie chcesz.
Piszę  tylko że kosmetyki do makijażu powinny pielęgnować  wg mnie. A wyprodukowanie takich jest droższe.
Przecież możesz używać  oliwki i majonezu który składa się z oliwy żółtka o octu.
Podobnie robi się kremy + parę ekstra dodatków dla lepszego wchłaniania.
Jak twojej skórze to wystarcza to super.  Wg mnie nie chroni przed słońcem ale naprawdę  nie musisz brać  tego do siebie Piegowata.
Może innym się ta informacja przyda w końcu stale na forum kilkaset osób jest?.
Nie bierz wszystkiego personalnie.
Majonez jest ok i podkład Gosh którego ja używam też.  smile
Te maliny  chętnie też wypróbuję  smile
I nie powiem że wolę  malin z krzaka się najeść  razem z pestkami.

86 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-17 13:51:04)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Tu się muszą zgodzić z Magdaleną, że lepiej skoncentrować się na pielęgnacji i coś zrobić w celu poprawy kondycji skóry niż maskować niedoskonałości makijażem. Ja również polecam olejki, różne. Zarówno na skórę, jak i na włosy.
Jest mnóstwo domowych sposobów na pielęgnację i niekoniecznie trzeba wydawać krocie na kremy czy zabiegi.
Ja nie mam problemów z naczynkami czy zaczerwienieniami więc w tej kwestii się nie wypowiem ale np. stale w mojej kosmetyczce (obok innych) zagościł olejek macadamia.
Z olejkami też trzeba troszkę poeksperymentować, bo każda z nas jest inna i co innego działa.
PS. Nie słyszałam o majonezie ale żółtka jaj od dawna są uznawane za świetny "kosmetyk" na włosy, podobnie płukanki octowe, więc domyślam się, że to takie 2w1.

EDIT: Jak już mowa o pielęgnacji skóry, to warto wspomnieć o peelingu. Z czystym sumieniem mogę polecić najlepszy, sprawdzony z domowych składników, a mianowicie na bazie fusów kawy + olejki (w tym wspomniany z orzechów macadamia), można też dodać miód czy sok z cytryny. Serio, nie znam lepszego.

87 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-17 13:50:36)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Dokładnie , zadbana cera + jak bardzo jasna oprawa oczu to henna i autorka nie przyprawi wybranka o zawał serca.
Żółtka z octem jabłkowym zdarzało się zmiksować.  Ale z tą  tanioscia to nie przesadzajmy: z 5 zł na taką  operację  pojdzie: za tyle to ja mam też porcję  włoskiej ampułki do włosów i nie muszę wyciągać  robota kuchennego smile

88 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-17 14:13:38)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Ela210 napisał/a:

Dokładnie , zadbana cera + jak bardzo jasna oprawa oczu to henna i autorka nie przyprawi wybranka o zawał serca.
Żółtka z octem jabłkowym zdarzało się zmiksować.  Ale z tą  tanioscia to nie przesadzajmy: z 5 zł na taką  operację  pojdzie: za tyle to ja mam też porcję  włoskiej ampułki do włosów i nie muszę wyciągać  robota kuchennego smile

Tu też chodzi o sposób "podania". Z żółtek raczej robi się maski i zostawia na włosach (w celach odżywczych) a z octu  płukanki z roztworem wodnym po umyciu (w celu zamknięcia łusek).
No ale... z tymi domowymi sposobami to trochę jak z plotką wink
Możliwe, że majonez załatwia te dwie sprawy naraz. Nie próbowałam, więc nie wypowiem.
Próbowałam kiedyś i żółtka i ocet ale u mnie nie dały zadowalającego rezultatu. Znajoma z kolei powiedziała, że płukanki octowe bardzo poprawiły jej kondycję włosów. Ja zdecydowanie wolę olejki.
Z kolei na przebarwienia podobno jest świetna kurkuma. Tzn maseczki na jej bazie.

89

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Roxann napisał/a:

Ja nie mam problemów z naczynkami czy zaczerwienieniami więc w tej kwestii się nie wypowiem ale np. stale w mojej kosmetyczce (obok innych) zagościł olejek macadamia.
Z olejkami też trzeba troszkę poeksperymentować, bo każda z nas jest inna i co innego działa.

W temacie olejków, olejów to u mnie jednak wygrywa olej arganowy i migdałowy smile I do twarzy i do ciała. I oczywiście witamina E i A w płynnej formie.
Ale moim najlepszym odkryciem jest olejek z opuncji figowej zwany naturalnym botoksem. Kupiłam z końcem roku partnerowi na 33 urodziny, oczywiście i tak używamy oboje no i bardzo sobie chwalimy, świetnie wpływa na skórę. Ważne jedynie by zwrócić uwagę na to, jaki kupujemy, by zawierał jedynie "Opunia Ficus Indica Seed Oil". Fakt, że nie jest najtańszy no ale to jednak dobra inwestycja.
I koniecznie olej z ogórecznika- i do picia i na skórę. Pić też warto bo bogaty w GLA, a i ze skórą działa cuda.

90 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-17 15:30:34)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
R_ita napisał/a:
Roxann napisał/a:

Ja nie mam problemów z naczynkami czy zaczerwienieniami więc w tej kwestii się nie wypowiem ale np. stale w mojej kosmetyczce (obok innych) zagościł olejek macadamia.
Z olejkami też trzeba troszkę poeksperymentować, bo każda z nas jest inna i co innego działa.

W temacie olejków, olejów to u mnie jednak wygrywa olej arganowy i migdałowy smile I do twarzy i do ciała. I oczywiście witamina E i A w płynnej formie.
Ale moim najlepszym odkryciem jest olejek z opuncji figowej zwany naturalnym botoksem. Kupiłam z końcem roku partnerowi na 33 urodziny, oczywiście i tak używamy oboje no i bardzo sobie chwalimy, świetnie wpływa na skórę. Ważne jedynie by zwrócić uwagę na to, jaki kupujemy, by zawierał jedynie "Opunia Ficus Indica Seed Oil". Fakt, że nie jest najtańszy no ale to jednak dobra inwestycja.
I koniecznie olej z ogórecznika- i do picia i na skórę. Pić też warto bo bogaty w GLA, a i ze skórą działa cuda.

U mnie akurat argonowy i macadamia najbardziej przyjął (choć inne też stosuję). Ale jak wcześniej mówiłam, każda z nas inna i co innego pasuje. Tego z opuncji figowej nie znam. Ten z olejków macadamia idealnie (u mnie) sprawdza.
Ale fakt, trzeba patrzeć na skład.

91 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-17 17:41:30)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Elu, napisałam po prostu, jak wygląda to u mnie. Ot, dzielenie  się własnymi odkryciami.
Z tą względną taniością majonezu  pewnie masz rację, ale akurat spodobało mi się to, bo zwykle mam go w lodówce, jest pod ręką.
Zresztą próbowałam gotowych kosmetyków na przesuszone włosy i żaden nie działał na mnie tak dobrze jak majonez. Eureka po prostu smile.
Dodam jeszcze, że w sklepie kosmetycznym to ja zupełnie głupieję sad

92

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Jula98 napisał/a:

Hej dziewczyny,

Chciałabym się Was zapytać czy poznając kogoś nowego, w momencie jak dochodzi do zostania na noc, a co za tym idzie zmycia makijażu macie z tym problem? Boicie się, że wtedy się facetowi nie spodobacie itd? Zazwyczaj następowało to u Was szybko czy po dłuższym czasie związku?

Maluję się na tyle delikatnie, że super różnicy nie widać
A jak już, to starałam się zmywać makijaż
Zostawałam na noc u pierwszego chłopaka, z którym się spotykałam, to zdarzyło mi się raz nie zmyć makijażu. Na szczęście tylko raz, skóra nie ucierpiała, ale potem zabierałam do niego płyn micelarny
Spotykałam się też z kimś w okresie takim powakacyjnym/wczesnoakademickim ubiegłego roku i z racji maseczek spływał mi makijaż, więc przestałam się malować w ogóle i po kłopocie
Ale ogólnie to polecam zmywać makijaż, a jeśli facet jest taki wybredny, że boi się patrzeć na swoją laskę bez makijażu, to po co taki facet?

93

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Kiedyś ten makijaż trzeba zmywać..chyba? wink

94

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
bagienni_k napisał/a:

Kiedyś ten makijaż trzeba zmywać..chyba? wink

Przypomniało mi się, że ktoś gdzieś kiedyś pisał że pierwsza randka powinna się odbywać na basenie big_smile

95

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

ja zazwyczaj tez korzystam z olejkow, ale kurcze ze majonez??? musze wyprobowac xD

96

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Nowe_otwarcie napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Kiedyś ten makijaż trzeba zmywać..chyba? wink

Przypomniało mi się, że ktoś gdzieś kiedyś pisał że pierwsza randka powinna się odbywać na basenie big_smile

Las chętnych..W życiu nie pomyslalabym że facet umawiaja się na basenie ma na myśli makijaż zwłaszcza że kosmetyki waterproof to nie problem.
Raczej pomyslalabym że to jakiś maniak tyłka czy biustu i chce się napatrzec  i skrócić  z marszu dystans fizyczny pod pretekstem ratowania topielca  czyli obmacać smile Więc powodzenia życzę..

97

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Ela210 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Kiedyś ten makijaż trzeba zmywać..chyba? wink

Przypomniało mi się, że ktoś gdzieś kiedyś pisał że pierwsza randka powinna się odbywać na basenie big_smile

Las chętnych..W życiu nie pomyslalabym że facet umawiaja się na basenie ma na myśli makijaż zwłaszcza że kosmetyki waterproof to nie problem.
Raczej pomyslalabym że to jakiś maniak tyłka czy biustu i chce się napatrzec  i skrócić  z marszu dystans fizyczny pod pretekstem ratowania topielca  czyli obmacać smile Więc powodzenia życzę..

Ja miałam taki przypadek, jednak faceta już kojarzyłam, a ogólnie okazało się w rozmowie, że po pracy lub w weekend chodzimy na ten sam basen (oczywiście było to przed covidem). No to się po prostu na ni umówiliśmy. Nie czułam skrępowania no bo przecież i tak tam chodzę i mógł wcześniej mnie widzieć. Niemniej super wspominam zjeżdżalnie (we dwójkę), które rzeczywiście automatycznie skróciły dystans, ale przecież podobnie jest choćby w tańcu wink

98

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Basen? Czemu nie? Mówią, że każde miejsce na spotkanie jest dobre smile Nie trzeba się ograniczać do tradycyjnej knajpy czy spaceru.

99

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
bagienni_k napisał/a:

Basen? Czemu nie? Mówią, że każde miejsce na spotkanie jest dobre smile Nie trzeba się ograniczać do tradycyjnej knajpy czy spaceru.

Ja bardzo fajnie te spotkanie czy też randkę wspominam, szczególnie te zjeżdżalnie smile
Pamiętam jednak, że krępowały mnie prysznice przy saunach, które często są mało osłonięte. W końcu do samej sauny można wejść w ręczniku (tak wiem, że najlepiej nago tongue), to już schłodzić po sesji raczej nie bardzo big_smile

100

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Założę  się że Pan też miło wspomina zjeżdżalnie  wink

101

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Ela210 napisał/a:

Założę  się że Pan też miło wspomina zjeżdżalnie  wink

Pewnie tak, to było dobrych kilka lat temu i znajomość mimo wszystko nie rozwinęła choć bardzo dobrze się czułam w jego towarzystwie. Facet był jednak zaraz po rozwodzie, 2 dzieci w wieku szkolnym, zdradzony ... raczej nie nadawał na związek, nawet seksu nie było tongue Ale miło go wspominam i jak gdzieś na siebie wpadniemy, zawsze wymieniamy uprzejmości bynajmniej nie wymuszone. Nie wiem czy z kimś teraz jest, nie chwali. Jego ex z kolei szybko wyszła ponownie za mąż i z nowym facetem ma kolejną 2-kę dzieci.

102 Ostatnio edytowany przez Królica (2021-04-21 18:37:25)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Ja prawie zawsze byłam w makijażu oprócz pierwszego razu gdy założyłam go na początku wychodząc do łazienki.
Gdy jechałam do chłopaka na noc, to zamykałam się na ponad godzinę albo i dwie podczas której robiłam kąpiel, prostowałam włosy, wykonywałam makijaż etc.

103

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Królica napisał/a:

Gdy jechałam do chłopaka na noc, to zamykałam się na ponad godzinę albo i dwie podczas której robiłam kąpiel, prostowałam włosy, wykonywałam makijaż etc.

Po co?

104

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Lady Loka napisał/a:
Królica napisał/a:

Gdy jechałam do chłopaka na noc, to zamykałam się na ponad godzinę albo i dwie podczas której robiłam kąpiel, prostowałam włosy, wykonywałam makijaż etc.

Po co?

Było lato, upał. Ja tego nie robiłam od razu, tylko tak o 5 nad ranem. Chciałam być świeża, chciałam żeby zapamiętał mnie piękną.

105

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Królica napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Królica napisał/a:

Gdy jechałam do chłopaka na noc, to zamykałam się na ponad godzinę albo i dwie podczas której robiłam kąpiel, prostowałam włosy, wykonywałam makijaż etc.

Po co?

Było lato, upał. Ja tego nie robiłam od razu, tylko tak o 5 nad ranem. Chciałam być świeża, chciałam żeby zapamiętał mnie piękną.

Skoro widział Cię wcześniej bez makijażu, to po co? big_smile
ja wolałabym spać, albo potulić się w łóżku rano, a nie prostować włosy przez 2h.

106

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Królica napisał/a:

Ja prawie zawsze byłam w makijażu oprócz pierwszego razu gdy założyłam go na początku wychodząc do łazienki.
Gdy jechałam do chłopaka na noc, to zamykałam się na ponad godzinę albo i dwie podczas której robiłam kąpiel, prostowałam włosy, wykonywałam makijaż etc.

Matko kochana ja tyle się nie szykuje do pracy czy na imprezę. I ze wstawać wcześniej i szykować się dla faceta? Wolałabym pospać niż żeby chłopak pamiętał mnie piękna:)
Kiedyś jak szlam na imprezę haloweenowa z pracy to zrobiłam ostrzejszy makijaż i nałożyłam cień na powieki itp. Mój chłopak pierwszy raz widziałam mnie tak pomalowana i śmiał się ze mnie ze wyglądam jak postrach na haloween:)
Zreszta jak się maluje to dla siebie a nie dla niego - żeby ukryć jakies zaczerwienienia na twarzy albo podkreślić moje ledwo widoczne brwi i tyle.
Kompletnie nie mam w zwyczaju malować ust czy to błyszczykiem czy tez pomadka które posiadam ale generalnie zapominam używać. No chyba ze po jeździe na rowerze w wietrze wyschną wiec wtedy obowiązkowo wjeżdża wazelina do nawilżenia.

107

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Królica napisał/a:

Było lato, upał. Ja tego nie robiłam od razu, tylko tak o 5 nad ranem. Chciałam być świeża, chciałam żeby zapamiętał mnie piękną.

A jak on na to reagował, że wstawałaś o 5 rano po to tylko, żeby nie pokazać mu się w naturalnej odsłonie?
Pomijając, że tego nie rozumiem, to uważam, że jeśli właśnie wtedy nie zaakceptowałby Cię dokładnie taką, jaka jesteś, to kiepsko to wróżyło na przyszłość związku.

Swoją drogą zupełnie spontanicznie, ale pod wpływem tego wątku, wczoraj wieczorem, kiedy z mężem wróciliśmy do domu, zapytałam czy uważa, że makijaż, który właśnie mam na sobie, jego zdaniem jest naturalny (w sensie nasycenia kolorami), średnio mocny czy mocny, uznał, że bardzo naturalny i bardzo ładny, dla niego w sam raz (moim zdaniem był raczej średnio nasycony). Przygotowanie się do wyjścia, łącznie z zakręceniem włosów na termoloki i ich ułożenie, cały makijaż (baza, podkład, puder, delikatne konturowanie, pełen makijaż oczu łącznie z kreską i brwiami) plus pomalowanie ust (odcienie nude, ale matowa pomadka w płynie i błyszczyk) i ubranie się zajęło mi jakieś 25-30 minut. Ja doprawdy nie wiem co można robić przez dwie godziny, jeśli nie nakłada się przy tym jakichś maseczek, balsamów i innych mazideł, które wymagają dłuższej obecności na skórze albo włosach?

108

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Olinka, podziwiam, serio, że w takim  czasie to wszystko ogarnelas, aż ciężko mi uwierzyć musisz mieć chyba dużo wprawę. U mnie makijaż i mycie głowy i suszenie zajmuje więcej czasu big_smile jeśli kobieta ma długie włosy to ich wysuszenie i wymodelowanie zajmie trochę czasu, nawet w makijażu będzie różnica w zależności od sposobu nakładania np.podkladu, ja nakładam gabeczka i to schodzi dłużej niż nałożenie palcami itd

109

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Nieee... to było bez mycia i suszenia włosów, ubrania też wcześniej przygotowane. Niemniej rzeczywiście mam już wprawę, ale też wypracowaną metodę na szybkie wyjście - zarówno jeśli chodzi o kolejność czynności, jak i sam makijaż. Makijaż robię w etapach - np. nakładam bazę, potem podkład, a w międzyczasie zajmuję się włosami. Jeśli chcę je delikatnie podkręcić na termolokach, po to tylko, aby nabrały objętości i ogólnie lepiej się układały, to zajmuje mi to jakieś dwie, trzy minuty, potem wystarczy dosłownie kilka przeciągnięć prostownicą, trochę lakieru, ewentualnie muśnięcie nabłyszczaczem i osiągnięty efekt w pełni mnie zadowala. Sam makijaż na takie 'zwykłe' wyjścia mam dobrze opracowany i sprawdzony, zarówno jeśli chodzi o kolejność, użyte kosmetyki, jak i sposób wykonania. Ot, taki dla mnie standardowy, który zawsze wychodzi i dobrze w nim wyglądam. Bardziej eksperymentuję, badam jak u mnie sprawdzi się coś nowego, gdy mam więcej wolnego czasu i chęć na taką zabawę, a przede wszystkim, kiedy jest ku temu okazja.

110

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

kilka lat temu były badania na terenie UE dotyczące samopoczucia kobiet, jednym z pytań było jak oceniasz swoją urodę, Polki i Bułgarki oceniły swój wygląd najsurowiej w całej UE,
myślę że Instagramy i inne badziewne źródła sprawiają że kobiety za bardzo przejmują się swoim wyglądem, jeżeli jakiś facet ucieknie rano (słyszałem o Polce, która wstawała i malowała się zanim on w stanie żeby mu się podobać) po tym jak zobaczy Was bez makijażu to jest jełopem a nie mężczyzną i niech spada, ta zasada tak długo działa jak makijaż nie ma 2 kg big_smile , na prawdę Panie nie dajcie się zwariować, nadskakiwanie jakiekolwiek ze stron: ze strony facetów kobietom albo kobiety facetom nigdy nie było zdrowe i niczemu nie służy, albo się kogoś darzy uczuciem albo sprzedaje mu się bajkę ,jeżeli to drugie to lepiej żeby prawda szybciej wyszła na jaw niż później

ps. miałem kumpla który jak chciał zobaczyć jak kobieta prezentuje się bez makijażu i ubrania zapraszał na 1 randkę na basen wink, takie gagatki też są

111 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-22 09:25:10)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

W pół godziny to się człowiek wykąpie, wyciągnie ubrania z szafy, ubierze, przeciągnie szczotką włosy, popsika dezydorantem i jeszcze trochę czasu zostanie.. smile

Co do wstawania o 5 rano, żeby koniecznie się umalować to nie pozostaje nic, jak tylko to przemilczeć....

112

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
lody miętowe napisał/a:

Olinka, podziwiam, serio, że w takim  czasie to wszystko ogarnelas, aż ciężko mi uwierzyć musisz mieć chyba dużo wprawę. U mnie makijaż i mycie głowy i suszenie zajmuje więcej czasu big_smile jeśli kobieta ma długie włosy to ich wysuszenie i wymodelowanie zajmie trochę czasu, nawet w makijażu będzie różnica w zależności od sposobu nakładania np.podkladu, ja nakładam gabeczka i to schodzi dłużej niż nałożenie palcami itd

Jak jeszcze chodzilam do pracy do biura big_smile i mialam dlugie wlosy, to wstawalam 5:40, a 6:15 wychodzilam na autobus smile w tym czasie mylam wlosy, suszylam, ubieralam sie, malowalam (w moim przypadku krem + tusz do rzes), przygotowywalam sniadanie do pracy, pakowalam sie i wychodzilam big_smile
tak ze wykonalne jak najbardziej smile chociaz ja dlugich wlosow nigdy nie modelowalam. Suszylam na prosto, takie sa najlepsze.

113

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Loka, no właśnie smile Można? Można! smile

114

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Ja od czasu do czasu lubię takie 2-godzinne szykowanie się, tylko że wtedy w to wchodzą maseczki, peelingi, paznokcie, w końcu makijaż i włosy wink Myślę, że wtedy 2h to może być nawet mało tongue
Tyle, że te maseczki i peelingi robię zwykle raz w tygodniu, jak mam dłuższą chwile i traktuje to jako formę relaksu bo zwykle za tym idą aromantyczne długie kąpiele itd. Niekoniecznie robię to tuż przed planowanym wyjściem/spotkaniem. Paznokcie, jeśli robię je sama to też 1-2 razy w tygodniu. Sam makijaż + włosy zajmują mi średnio ok. 20 min. No chyba że z myciem i suszeniem lub robię bardziej "wyjściowy" makijaż, wtedy pewnie ponad 40 min się zejście.

115

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Chrystusie niebieski....

2 godziny.. Co można zrobić przez 2 godziny? Posprzątać mnieszkanie, przygotowac obiad, napisać projekt, zrobić zakupy w pobliskim sklepie, skorzystać z basenu/siłowni itp..

Nie z taką kobietą, to ja bym chyba nie wytrzymał..Rox, może Ty otwórz jakiś salon kosmetyczny albo SPA? smile Mechanika kwantowa jest łatwiejsza do zrozumienia, niż to, po co tyle czasu poświęcać na niektóre rzeczy tongue
Także, jakbym miał wybierać to zdecydowanie Loka big_smile wink

116 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-04-22 10:10:33)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
bagienni_k napisał/a:

Chrystusie niebieski....

2 godziny.. Co można zrobić przez 2 godziny? Posprzątać mnieszkanie, przygotowac obiad, napisać projekt, zrobić zakupy w pobliskim sklepie, skorzystać z basenu/siłowni itp..

Nie z taką kobietą, to ja bym chyba nie wytrzymał..Rox, może Ty otwórz jakiś salon kosmetyczny albo SPA? smile Mechanika kwantowa jest łatwiejsza do zrozumienia, niż to, po co tyle czasu poświęcać na niektóre rzeczy tongue
Także, jakbym miał wybierać to zdecydowanie Loka big_smile wink

Ale czy nie możesz zrozumieć, że te 2h raz w tygodniu to jest taki mój czas, który uwielbiam? Często jest to sobotnie popołudnie czy nawet wieczór, kiedy już posprzątam dom, zrobię zakupy, ugotuję obiad, zrobię w domu trening i ... chill.
Długa kąpiel, olejki, peeling, maseczki.. w tle fajna muzyczka, najlepiej dużo świec. Uwielbiam ten czas smile Nawet nie wiesz jaki człowiek potem zrelaksowany i ... od razu kilka lat młodszy tongue
To jest jednak mój rytuał, który jak wyżej pisałam robię średnio raz w tygodniu a nie codziennie wink

117

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Oj ale mi tez sie zdarza zrobic sobie wieczor spa big_smile tylko traktuje go tak samo jak wieczor z ksiazka czy wieczor z netflixem. To jest czas dla mnie samej, robie to wtedy, kiedy mam ochote, a nie wtedy, kiedy musze wychodzic albo szykuje sie 2h, zeby mnie partner nie zobaczyl bez makijazu big_smile

118

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

No cóż, każdy ma swój sposób na relaks...

Wspomniałem o tym dlatego, bo widzę jak ludzie potrafią w różny sposób podchodzić do niektórych kwestii..Dla mnie niektóre rzeczy są po prostu za bardzo "przyziemne" i takowymi pozostaną.
Mycie, ubieranie się czy jakaś tam pielęgnacja to podstawowe czynności, które każdy powinien uskuteczniać smile Dlatego też robienie z tego rytuału tak mnie zaskakuje smile Nic więcej smile

Każdy iech się relaksuje w dowolny sposób.. Problem by się pojawił, jakby ktoś próbował mnie zachęcić od początku do takich zabiegów..
W sumie najgorzej to chyba bym zniósł te świeczki i kadzidełka..Tyle smrodu w całym mieszkaniu..NIe ma to jak łyk świeżego powietrza smile

Odmładzać się nie muszę, bo czuję się dalej młody smile

119

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

A piwne SPA Bagienniku? tongue łaźnie i kąpiele piwne, popijanie piwem, łóżka ze słomy pszennej, tak po męsku big_smile też nie? Nic a nic, z ciekawości?

120 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-22 10:43:52)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Piwo najlepiej smakuje w plenerze smile Lepsza butelka schłodzonego trunku na szczycie góry przez chwilę, niż kąpanie się w piwie i leżenie plackiem przez dwa dni w SPA smile

Poza tym, nie przepadam za tego rodzaju wypoczynkiem..Najlepiej wypoczywam, jak przejdę piechotą 20 km albo przejadę rowerem 50 smile
Żadnych fitnessów czy aerobików a tym bardziej siedzenia w wodzie bezczynnie przez cały dzień. Masaże, olejki, zabiegi..Jak będę już naprawdę stary i się będę gorzej czuł, to może pojadę do sanatorium smile

Weźmy takiego Davida Attenborough'a - dziadziuś ma 94 lata a jeszcze nie przestał się włóczyć po dzkich pustkowiach smile Świeże powietrze najlepiej konserwuje smile

121

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
bagienni_k napisał/a:

Świeże powietrze najlepiej konserwuje smile

Świeże powietrze, ruch, wszystko się zgadza ale... niestety wiatr, mróz, słońce nie są łaskawe dla kondycji naszej skóry.
Faceci na pewno na to inaczej patrzą ale u kobiet zadbana skóra, włosy i paznokcie są pewnego rodzaju wizytówką. Grzeszki szczególnie "młodości", kiedy nie mamy wiedzy lub po prostu nie martwimy co będzie za kilkanaście lat, szybko wychodzą. Wpływ złej diety (głodówki, alkohol), brak odpowiedniego nawilżenia, ruchu, zbytniej ekspozycji na słońce czy (o zgrozo!) solarium widać już nawet przed 30-stką.
Ja ogólnie wyznaję zasadę: "lepiej zapobiegać niż leczyć" i pielęgnacji nie traktuję jako zło konieczne tylko coś co sprawia mi przyjemność i sprzyja mojemu organizmowi, a tym samym mi. Widzę jak wyglądam więc wiem, że mój organizm jest mi za to wdzięczny smile A dobrze czuć się we własnym ciele, to naprawdę ogromny komfort, powiedziałabym, że wręcz bezcenny.

122

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Zdecydowanie lepiej "zapobiegać niż zwalczać" wink Z tego co kojarzę to oznaki procesu starzenia możemy już zaobserwować w okolicy 25 roku życia, bo fibroblasty stają się coraz mniej produktywne. Warto zatem co nieco o to zadbać za w czasu i od środka i od zewnątrz. O ile to dla kogoś ważne, wiadomo. Choć osobiście, tak jak Bagiennik wolałabym 20 km marszu, potem rower i piwo na wzgórzu niż SPA wink

123 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-22 13:42:17)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Zasada "zapogiegać niż zwalczać" jest bardzo słuszną smile Cóż, stosuję ją, tylko w nieco innych kryteriach, niż pilnowanie, aby tu i ówdzie nie powstały zmarszczki smile Podejście facetów i kobiet różni sie w spośób oczywisty, bo pewnie niejedna z Pań by uznała, że mam np suchą i pomarszczona skórę, przez co powinienem o nią zadbać. Tymczasem sucha i pomarszczona skóra dla mnie to taka, która tylko nieznacznie odbiega  od papieru ścernego i nie widzę powodu, dla którego miałaby być delikatna jak jedwab. Nawet, jeśli nie pracuję fizycznie. W swoim życiu stosowałem do tej pory np 3 rodzaje kremów( w tym Nivea) i jakoś jeszcze mi skóra nigdzie nie schodzi smile ani nie marszczy się zbytnio. Nie uwzględniam tutaj oczywiście lekarstw, tylko kosmetyki. Żadnych toników do twarzy ani balsamów do ciała..Dobre mydełko i gra gitara smile

124

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Ehh bagiennik, weź pod uwagę fakt, że damska skóra jest ciensza od męskiej, i jak Ty sobie będziesz pomykal po mrozie, wietrze i upale to jakoś bardzo się to na twojej skórze nie odbije, chociaż nie mówię, że w ogóle, bo to nieprawda, a u kobiety będzie to zauważalne, skóra szybciej się starzeje. Wiadomo, że jeszcze geny i inne rzeczy, jak choroby, maja na to wpływ, ale o skórę trzeba jednak dbać, u kobiet jeszcze hormony maja na to duży wpływ. Także Tobie może i mydełko i krem Nivea wystarczy, ale zrozum, że nie każdy ma tak jak Ty smile nawet mój Wilk stosuje latem krem z mocnym filtrem, chociaż  jemu chodzi  o ochronę skóry przed poparzeniem, ma też pieprzyki, więc ekspozycja na słońce nie jest wskazana, ale czas na świeżym powietrzu bardzo lubi spędzać to o skórę musi dbać smile też wg mnie powinieneś o tym bagiennik pomyśleć, i nie ma to wcale nic wspólnego z przesadnym dbanie o siebie big_smile U Pan, o czym wspomniala Ela, taka rolę często pełnią kolorowe kosmetyki, które mają filtry, ja tam widzę różnice, np.zima, gdy mróz i mam podklad a kiedy nie mam, z podkladem lepiej, bez skóra sucha na wior się robi, no chyba że tłusty krem nałożyć, ale u mnie odpada, przy mojej cerze, więc taki podklad pełni też funkcje ochronną. Podejście partnera to już indywidualna kwestia, Mój tam nie narzeka jak się sobą zajmuję, jemu się to podoba, że o siebie dbam, nawet jeśli to trochę czasu zajmuje, lubi jak jestem wyszykowana big_smile tak na marginesie dodam że krem Nivea dawno temu rozwalił mi cerę, jak jeszcze nie wiedziałam jak o nią dbać i co mi szkodzi, a brak makijażu i/albo kremów z filtrem spowodował przebarwienia na twarzy. Jakbym nie smarowala rąk i ust kilka razy na dzień kremem  i ochronną pomadka to byłaby u mnie masakra  także często kosmetyki to nie fanaberia a konieczność.

125

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Dbanie o siebie w jak najbardziej pragmatycznym i/lub zdrowotnym znaczeniu w pełni rozumiem smile Jak również wtedy, kiedy te argumenty przeważają..
Natomiast upiększanie dla samego upiększania, no cóż... wink

Fakt faktem, że dla mnie skóra przeciętnie zadbana, bez pomocy tych wszystkich kremików i innych specyfików byłaby dla wielu Pań takim papierem ściernym smile Zatem, jeśli tak uważają na siebie, to ok, grunt, żeby nikt mnie nie nakłaniał do znaczącej zmiany.. smile pragnąć, aby moja skóra wyglądała jak wspomniany jedwab. Zresztą, jeśli przebywam dużo na słońcu i mrozie(z zachowaniem zasad bezpieczeństwa) to po prostu przestaje patrzeć na ten aspekt czysto upiększający i po prostu godzę się z faktem, że tu i tam może coś gorzej wyglądać. Nie przejmuje się tym smile
Zauważam, że aby zachować w miarę korzystny wygląd, nie potrzebuje aż tylu specyfików smile Poza wspomnianym kremem NIvea, używam czasami kremu nawilżającego do rąk, w takiej tubce. Poza tym, jak są silne mrozy, to stosowałem jakieś natłuszczacze na twarz i ręce. To wszystko smile Opalać się nie opalam w ogóle, bo leżenie plackiem na plaży to dla mnie czas zmarnowany. Dlatego kremów z filtem używam rzadko, kiedy gdzieś się wystawiam do słońca w trakcie prac w ogródku lub podczas wycieczek.

126

Odp: Pierwszy raz bez makijażu
Roxann napisał/a:

Ja od czasu do czasu lubię takie 2-godzinne szykowanie się, tylko że wtedy w to wchodzą maseczki, peelingi, paznokcie, w końcu makijaż i włosy wink Myślę, że wtedy 2h to może być nawet mało tongue
Tyle, że te maseczki i peelingi robię zwykle raz w tygodniu, jak mam dłuższą chwile i traktuje to jako formę relaksu bo zwykle za tym idą aromantyczne długie kąpiele itd. Niekoniecznie robię to tuż przed planowanym wyjściem/spotkaniem. Paznokcie, jeśli robię je sama to też 1-2 razy w tygodniu. Sam makijaż + włosy zajmują mi średnio ok. 20 min. No chyba że z myciem i suszeniem lub robię bardziej "wyjściowy" makijaż, wtedy pewnie ponad 40 min się zejście.

Ach, no oczywiście, że od czasu do czasu trzeba się bardziej porozpieszczać smile. Zresztą większe wyjście też wymaga większej uwagi i nakładu czasu. Kiedy w grę wchodzą pielęgnacyjne kąpiele, paznokcie, jakieś konkretniejsze odżywki na włosy, inne zabiegi pielęgnacyjne, depilacja, to niestety, ale tego nie da się zrobić w kwadrans ani nawet dwa kwadranse. 

Prawdę mówiąc, gdybym mogła nie zajmować się sobą i na tym w żaden sposób nie tracić, to chętnie bym z tego wszystkiego zrezygnowała, ale jest jak jest i brak poświęcanej skórze czy włosom uwagi bardzo szybko odbija się na ich kondycji. Jednym słowem coś za coś.

127

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Po prostu nie przychodzę na takie spotkanie w makijażu. Po co mam człowieka oszukiwać, jeżeli zostanie ze mną dłużej to przez większość czasu właśnie taką będzie mnie widział. Wole żeby nowo poznana osoba wiedziała od razu, ze nie przejmuję sie wyglądem i mam ciekawsze rzeczy do robienia niz rysowanie sobie sztucznych brwi, bo społeczeństwo tego ode mnie wymaga (a makijażem się sama z siebie nie interesuje). Od razu mam też zapewniony odsiew dzbanów. I tak, do eleganckiej restauracji też chodzę bez makijażu i w codziennej spódnicy, nikomu smaku potrawy to nie zepsuje, a nie widze powodu, zeby dostosowywac swoją wygode pod  gust innych ludzi.

128 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-23 23:50:22)

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Mężczyźni których partnerki przyjdą na randkę  w makijażu  itd i im sie to spodoba to dzbany?
big_smile
Uuu.. ciekawa jestem co Twój na to?
Bo ja chyba same " dzbany " znam.?
Tak w ogóle nic z sobą  nie robisz? Nie regulujesz brwi nie układasz fryzury nic nie robisz z paznokciami nie depilujesz  się?
Sukienka z jedwabiu to oszustwo? wink

129

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Prawda jest taka, że mężczyźni UWIELBIAJĄ kobiety bez makijażu i owszem. Ale kobiety ŁADNE, z ładną skórą. Dodatkowo większość facetów nie ogarnia, że ta modelka z internetu, co rzekomo jest bez makijażu, to ma wykonany tzw. make up no make up, czyli makijaż jak najbardziej ma, a do tego filtr, świeże włosy i nierzadko jeszcze retusz. A rano człowiek się budzi jednak w innym stanie. Ten brak makijażu szczególnie widoczny jest u Polek, które w większości przypadków naturalnie mają jasną karnację, niewidoczne rzęsy, jasną oprawę oczu. Jak facet dotąd widział dziewczynę zawsze z idealną cerą i "wyraźnymi" oczami, to widok tej dziewczyny z malutkimi oczami, workami pod nimi i jeszcze ze skórą pełną zaskórników i przebarwien będzie wzbudzał jakiś szok. No ale tak wygląda ludzka skóra. Nawet jak ktoś ma zadbaną cerę, to nigdy nie wygląda jak Photoshop.

Czy ja miałam z tym problem? Nie, bo dobrze wyglądam bez makijażu, podobam się sobie. Ale jak jako nastolatka miałam pryszcze, to panicznie bałam się pokazać bez podkładu.

130

Odp: Pierwszy raz bez makijażu

Więc skoro Twoja skóra jest ludzka i teraz zadbana to znaczy że da się.  A henna to nie jest wielki wydatek.
Więc już nie przesadzajmy  że trzeba wywołać  jakiś  szok smile

Posty [ 66 do 130 z 146 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwszy raz bez makijażu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024