R_ita napisał/a:Gdyby Panowie byli tacy cacy i wszyscy zadowoleni z siebie to nie byłoby tylu frustratów chcących np.
ciągnąć Panie w dół i sprawiających,
by czuły się brzydkie i słabe,
bo oni się tacy czują.
Mały penis, niski wzrost, wątły zarost, zakola, łysina, brzuszek to takie najpopularniejsze, fakt. Ale, no taki przykład: koledzy pośmieją się, że ich kolega ma uszy jak kulfon, bo takie odstające. A go mama czy tata cisnęli, że wygląda jak plastuś, czy w szkole wyśmiewali i wytykali przez te uszy. Nawet jak to przerobił to może zakłuć. Czy, że np. chuderlawy. I koledzy się śmieją, że mógłby przypakować bo wygląda jak tyczka. A on wie, że je, je by robić masę i nic, a w szkole go popychali i wyśmiewali za tę chudość... no takie przykłady. Przecież nie wiemy co tak naprawdę siedzi w człowieku, więc ja i względem facetów byłabym ostrożna z komentarzami dot. wyglądu. )
W pełni się zgadzam, w swoim życiu również spotkałam mężczyzn którzy twierdzili ze
są tacy pewni siebie, bez kompleksów,
ale to nieprawda,
również próbowali wpędzić w gorsze kompleksy kobietę, specjalnie porównywać ją z inną, co nie za bardzo dobrze wpływa na psychikę człowieka.Zamiast wesprzeć takiego człowieka, dodać otuchy, to ciągnie się takiego człowieka w dół.
A jak ktoś widzi ze mężczyzna/kobieta wyśmiewa innego człowieka
„za wygląd”/wytyka niedoskonałości, to powinno się zwrócić uwagę, i nie chodzi
tu o skakanie do gardła, ale można zwrócić uwagę w kulturalny sposób,
ale niestety nie każdy ma na tyle odwagi, niektórzy mężczyźni
to zwykle „tchórze”.
Bardzo dużo tego obserwuje.
Pamietam jakies 10 lat temu sytuacje, gdzie mój znajomy księgowy z dużym stażem
próbował mnie ośmieszyć i mówi do pewnej kobiety w klubie „zobacz jaka ona jest” pewnie myślał ze kobieta coś niezbyt korzystnego powie, a ta kobieta mówi
że fajna, podobam jej się.
Albo naszą wspólną znajomą obgadał(jej wygląd) że gruba, ze wstyd na basenie,
a wcześniej trochę zarywał do niej,
sadze że ona wyczuła jego toksyczną naturę, i pogoniła go, i za to później bardzo źle o niej mówił, obgadał „ostro” jej wygląd, wręcz poniżej pasa to było co o niej mówił,
ja ją znam i jest bardzo sympatyczną kobietą, ja również z nim zerwalam kontakt, ze wyglądu na jego styl bycia, i jeszcze jedna niezręczna sytuację, to później mnie wyzwał, jak widział ze go unikam 
Pewnie później mnie też tak obgadał jak tamtą kobietę 
Ten pan jak wyczuł ze ktoś jest niezbyt pewny siebie, to tym bardziej starał się taka osobę ośmieszyć, żeby pokazać się jaki to on lepszy,
Płenta, był mega zakompleksiony tak naprawdę, chodź chciał sprawiać wrażenie ze niby pewny siebie 
Roxann napisał/a:Bagienniku odpowiedz tak szczerze, co byś zrobił gdybyś w swoim towarzystwie kolegów czy też koleżanek usłyszał bardzo niepochlebny komentarz co do wyglądu dziewczyny, która wpadła Ci w oko (załóżmy, że oni tego jeszcze nie wiedzieli). Serio miałbyś to gdzieś i kontynuował znajomość, a potem bez oporów przedstawił towarzystwu jako swoją partnerkę?
Może któryś z innych Panów też się zechce wypowiedzieć.
Roxann bardzo dobre pytanie.