Moda na szczupłą kobietę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moda na szczupłą kobietę

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 121 do 180 z 286 ]

121

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ruch jest wskazany dla każdego, jednak są pewne choroby, gdzie trzeba utzymywać ścisłą dietę smile

Sądzę, że gotowanie typu "każdy dla siebie" jest wygodne, jeśli każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia, łałtwiej je zachować. Żyjąc oboj siebie, niespecjalnie mnie wzrusza ani kusi coś, co ktoś inny jada. Może sobie schabowego smażyć, kiedy ja sam zajadam się ze smakiem kaszą czy makaronkiem orkiszowym smile

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

Zobacz podobne tematy :

122 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-05 12:52:43)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

ale gdzie Ty porownujesz zawodowego sportowca, ktory cwiczy latami do kogos, kto rusza sie okazjonalnie?
Przecietny czlowiek nie wygeneruje sobie samym ruchem ujemnego bilansu, bo nie ma na to ani czasu ani ochoty, ani nie jest zawodowcem. Tym bardziej, jezeli ten czlowiek jeszcze na dodatek sie obzera zamiast jest odpowiednio. Czlowiekowi, ktory normalnie pracuje nie uda sie codziennie wygenerowac ruchem tak duzego spalania kalorii. Mnie sie to udalo raz, jak pojechalam na wakacje i przez tydzien codziennie chodzilam i zwiedzalam. Wtedy faktycznie jedlismy wszystko na co mielismy ochote i spalalismy to ruchem, ale znowu - ja juz wtedy mialam ogarniete nawyki zywieniowe i nie przejadalam sie niepotrzebnie.

Swoja droga podczas ruchu chce sie pic, a po ruchu chce sie jesc. No i jak nie jesz odpowiedniej ilosci kalorii i odpowiednich produktow, to szybko spalasz miesnie zamiast tluszczu. Tluszcz sobie radosnie zostanie.

Prawidlowa dieta to nie jest glodzenie sie tylko nauczenie sie odpowiedniego komponowania posilkow tak, zeby dieta zawierala w sobie wszystkie potrzebne substancje odzywcze i zeby byla na cale zycie, a nie na rok czy dwa dopoki czlowiek chce schudnac, a potem sayonara i efekt jojo.

Petra, chyba wpadlas w myslenie, ze dieta to tysiac kalorii czy jakies detoksy, a tak nie jest. Ja mam plan zywieniowy stworzony przez dietetyka i na tym planie zywieniowym chudne, pomimo tego, ze wczesniej probowalam wlasnie spalac kalorie sportem smile wiec sorry, ale nauczylam sie, posluchalam ludzi, ktorzy sie w tym temacie ksztalcili latami i wiem, ze na pierwszym miejscu jest dieta.
Swoja droga taka Kowalczyk tez ma diete smile bo jak ona spala tyle kalorii to musi je zjesc, a czlowiek normalnie nie przeje 6k kalorii z jedzenia. Wiec znowu ona ma dopasowane rzeczy, ktore sa wysokokaloryczne, zeby byla w stanie to przejesc przez caly dzien.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

123 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 12:54:33)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Petra, wszystko ok, tylko osoba otyła nie spali tyle w ciągu dnia co osoba wysportowana. Dla osoby otyłej najmniejszy wysiłek fizyczny jest wyzwaniem. Dlatego twierdzenie, że można się objadać, ale jak jest ruch to się schudnie dotyczy tylko jakiejś części osób, które są w stanie te kalorie spalić. Trudno oczekiwać od osoby z nadwagą takiej wydolności by mogła spalić w ciągu dnia kilka tys. kalorii. Przecież nawet wykonując jeden i ten sam trening każda osoba spala inną liczbę kalorii i te rozrzuty są często ogromne. Jak kiedyś z dziewczynami porównałyśmy to wyniki wahały się od 200 do ok 600, a każda ćwiczyła to samo choć wiadomo z inną częstotliwością wykonywała te ćwiczenia.
Nie jestem ekspertką więc nie chcę się wymądrzać ale chyba logiczne, że największą liczbę kalorii spaliła osoba najbardziej wysportowana (choć nie wiem czy to reguła).

124 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-05 13:02:05)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

W przypadku pracy fizycznej czy, jak wspomniano wyżej, sportowców, ilość kalorii pochłanianych w ciągu dnia jest naprawdę spora. Natomiast bilans energetyczny rzeczywiście jest ujemny albo oscyluje wokół zera. Sam do tej pory pracowałem intensywnie w terenie, potem fizycznie i nie zastanawiałem się nad tym, ile jem, raczej CO jem smile Do tego 3 posiłki dziennie, ZNACZNIE różniące się składem i ilością kalorii. Poza tym mam jeszcze problemy z tarczycą(niedoczynność) i powinienem uważać na to co i ile jem. Jednak pokonywanie dziennie koło 20 km w trudnym terenie czy przerzucanie kilkunastu ton towaru wymaga odpowiedniej ilości energii smile Zresztą po tej ostatniej robocie nawet schudłem smile

Grunt to nie zakładać, że każdy pracuje przy biurku od poniedziałku do piątku smile Poza tym podjadanie między posiłkami czy też zadziwiające wręcz czasami umimłowanie do słodyczy robi swoje wink Przeciętna osoba, która nie spala tak dużo kalorii w trakcie pracy, musi żywić się w sposób rozsadny a do tego starać się ruszać, kiedy tylko się da. W moim przypadku brak samochodu jest być możę tym czynnkiem, które mnie nieco zahartował, bo jeśli ktoś mi mówi, że mnie podwiezie do celu oddalonego o 2-3 km to jedyne, co mogę zrobić, to się uśmiechnąć wink

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

125

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

ale gdzie Ty porownujesz zawodowego sportowca, ktory cwiczy latami do kogos, kto rusza sie okazjonalnie?
Przecietny czlowiek nie wygeneruje sobie samym ruchem ujemnego bilansu, bo nie ma na to ani czasu ani ochoty, ani nie jest zawodowcem. Tym bardziej, jezeli ten czlowiek jeszcze na dodatek sie obzera zamiast jest odpowiednio. Czlowiekowi, ktory normalnie pracuje nie uda sie codziennie wygenerowac ruchem tak duzego spalania kalorii. Mnie sie to udalo raz, jak pojechalam na wakacje i przez tydzien codziennie chodzilam i zwiedzalam. Wtedy faktycznie jedlismy wszystko na co mielismy ochote i spalalismy to ruchem, ale znowu - ja juz wtedy mialam ogarniete nawyki zywieniowe i nie przejadalam sie niepotrzebnie.

Swoja droga podczas ruchu chce sie pic, a po ruchu chce sie jesc. No i jak nie jesz odpowiedniej ilosci kalorii i odpowiednich produktow, to szybko spalasz miesnie zamiast tluszczu. Tluszcz sobie radosnie zostanie.

Prawidlowa dieta to nie jest glodzenie sie tylko nauczenie sie odpowiedniego komponowania posilkow tak, zeby dieta zawierala w sobie wszystkie potrzebne substancje odzywcze i zeby byla na cale zycie, a nie na rok czy dwa dopoki czlowiek chce schudnac, a potem sayonara i efekt jojo.

Petra, chyba wpadlas w myslenie, ze dieta to tysiac kalorii czy jakies detoksy, a tak nie jest. Ja mam plan zywieniowy stworzony przez dietetyka i na tym planie zywieniowym chudne, pomimo tego, ze wczesniej probowalam wlasnie spalac kalorie sportem smile wiec sorry, ale nauczylam sie, posluchalam ludzi, ktorzy sie w tym temacie ksztalcili latami i wiem, ze na pierwszym miejscu jest dieta.
Swoja droga taka Kowalczyk tez ma diete smile bo jak ona spala tyle kalorii to musi je zjesc, a czlowiek normalnie nie przeje 6k kalorii z jedzenia. Wiec znowu ona ma dopasowane rzeczy, ktore sa wysokokaloryczne, zeby byla w stanie to przejesc przez caly dzien.

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

126 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-05 13:09:19)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

127

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

128

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

Petra, czy Ty przecztalas ktorykolwiek z moich komentarzy tutaj?
Zafiksowalas sie na jednym, a ja napisalam, ze:
-> jedzenie + wysilek fizyczny
-> zmiana stylu zycia
-> jak zrobic, zeby nie bylo efektu jojo.

Oczywiscie, ze bez ruchu nie ma zdrowego i trwalego odchudzania, ale TAK SAMO nie ma zdrowego i trwalego odchudzania jezeli jesz byle co.
Czy ja napisalam cokolwiek o oporze przed aktywnoscia fizyczna? Kobieto, ja cwicze codziennie tongue tyle, ze na poczatku chudlam sama dieta bez problemu. I to bylo normalne, a ja NIE BYLAM na glodowce. Ruch jest dodatkiem, zeby ta roznica w bilansie byla wieksza. Ale podstawa to jest odpowiednie jedzenie, a nie ruch.
Ja jestem pod ciagla kontrola dietetyka i ufam mu bardziej niz ludziom z internetu, ktorzy nawet nie potrafia przeczytac ze zrozumieniem postow, do ktorych sie odnosza.

Poza tym jak rzucisz diete, ale ruch zostanie, to i tak nadwaga Ci wroci.
A jak rzucisz ruch, a dieta zostanie, to zostaniesz na jednym poziomie. Oczywiscie ja przez diete rozumiem NIE glodowke, tylko zdrowe i racjonalne odzywianie, ktore dostarcza wszystkich potrzebnych substancji odzywczych i przy ktorym NIE jestes glodna.
Jak Cie zlapie kontuzja to przeciez nie lecisz od razu 10kg w gore.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

129

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

Petra proszę nie rób krucjaty z tym sportem bo to działa tylko na niekorzyść big_smile Potem mają sportowców za oszołomów big_smile Jeżeli ktoś ma chęć trzymać ostrą dietę i chudnąć tylko na niej to jego problem. Jak dla mnie łatwiej jeść więcej i ruszać się więcej. No ale liczy się efekt a jaką droge kto wybiera to już jedno.
Już nawet pomijając fakt że jak mi się wygląd kogoś nie podoba to nie muszę na niego patrzeć to pozostaje jeszcze kwestia zapychania kolejek do lekarzy przez osoby otyłe a już pałam absolutną nienawiścią jak mi się ktoś taki wpierdzieli na krzesełko na wyciąg. Albo w samolocie... Jak można w ogóle spać spokojnie ze świadomością że twój tłuszcza narusza przestrzeń życiową innych ludzi

130

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Obie macie moim zdaniem poniekąd rację ale co innego zachować szczupłą sylwetkę, kiedy nie miało się nigdy zbyt dużo dodatkowych kilogramów, a co innego schudnąć ze sporej nadwagi i potem tą sylwetkę utrzymać.
W pierwszym przypadku te zdrowe nawyki żywieniowe i jakaś aktywność fizyczna są już niejako we krwi i nie trzeba się jakoś bardzo starać i przestawiać by zrzucić dajmy na to 2-3 kg, które nam przybyło podczas pandemii. Wtedy wystarczy wprowadzić regularne ćwiczenia nawet 3 razy w tygodniu i nie zmieniając diety się schudnie.
Można też schudnąć na samej diecie ale bez wysiłku fizycznego ale nie da się potem utrzymać tej wagi. No nie ma takiej opcji! Przecież kiedyś tą dietę odchudzającą trzeba zakończyć. Ważne by w tym czasie zmienić nawyki, styl życia już na zawsze.
Ja ćwiczę średnio 3-4 razy w tygodniu i mi to w zupełności wystarcza bo nie trenuję zawodowo i nie mam potrzeby by narzucać sobie nie wiadomo jaki reżim. Nie jest też moim celem sześciopak czy rozmiar zero, tylko zdrowa, smukła sylwetka. Dobre nawyki żywieniowe raczej od zawsze miałam, choć wiadomo, że jakieś grzeszki się zdarzały i zdarzają ale... wtedy zamiast lekkiego treningu wybieram np. tabatę i jest ok.

131

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Dla mnie prawudłowe bmi to zdrowie i tylko w takim kontekscie na to patrzę. Widuje i chyba kazdy widzi problem otylosci w polsce... i to otylosci olbrzymiej... dalej pokutuje przekonanie i reklamy to potwierdzają ze wystarczy zjesc pastylkę i bez wysilku sie chudnie.. nawet jesli to na krotko..  wygkad mnie nie intetesuje.. kazdy jest inny ... w tym wszystkim chodzi o zdrowie a bez ruchu nasze serce staje sie sflaczałe jak stara guma id majtek i niewydolne...i mozna byc chudym i miec miazdzycę i chore serce i cukrzyce i nowotwory a wszystko orzez brak ruchu!!! I nie mowie tu o wyczynowym sporcie ale o 1h dziennie dla siebue i tyle!

132 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-05 14:06:32)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:

Obie macie moim zdaniem poniekąd rację ale co innego zachować szczupłą sylwetkę, kiedy nie miało się nigdy zbyt dużo dodatkowych kilogramów, a co innego schudnąć ze sporej nadwagi i potem tą sylwetkę utrzymać.
W pierwszym przypadku te zdrowe nawyki żywieniowe i jakaś aktywność fizyczna są już niejako we krwi i nie trzeba się jakoś bardzo starać i przestawiać by zrzucić dajmy na to 2-3 kg, które nam przybyło podczas pandemii. Wtedy wystarczy wprowadzić regularne ćwiczenia nawet 3 razy w tygodniu i nie zmieniając diety się schudnie.
Można też schudnąć na samej diecie ale bez wysiłku fizycznego ale nie da się potem utrzymać tej wagi. No nie ma takiej opcji! Przecież kiedyś tą dietę odchudzającą trzeba zakończyć. Ważne by w tym czasie zmienić nawyki, styl życia już na zawsze.
Ja ćwiczę średnio 3-4 razy w tygodniu i mi to w zupełności wystarcza bo nie trenuję zawodowo i nie mam potrzeby by narzucać sobie nie wiadomo jaki reżim. Nie jest też moim celem sześciopak czy rozmiar zero, tylko zdrowa, smukła sylwetka. Dobre nawyki żywieniowe raczej od zawsze miałam, choć wiadomo, że jakieś grzeszki się zdarzały i zdarzają ale... wtedy zamiast lekkiego treningu wybieram np. tabatę i jest ok.

To zalezy co uznajemy pod pojeciem diety.
Bo jezeli to jest pod kontrola specjalisty, to po uzyskaniu odpowiedniego efektu wchodzi sie na zero kaloryczne i je sie tyle, ile sie spala. Wiec ten efekt powinien sie utrzymac.

Tyle, ze Petra nie pisala o ludziach, ktorzy jedza normalnie. Ona pisala o ludziach, ktorzy sie obzeraja. A w takiej sytuacji, jak ktos pochlania po 2500-3000kcal dziennie, to niestety nie da sie samym sportem zjechac te 1000 nadprogramowych kalorii. Albo i wiecje niz tysiac w tym przypadku. Zalezy od czlowieka oczywiscie.
Jezeli ktos ma odpowiednie nawyki zywieniowe, to sport moze duzo dac i ja temu nigdzie nie zaprzeczam, w koncu sama cwicze i tez przeciez widze efekty big_smile natomiast na samym poczatku niespecjalnie mialam na to sile i ochote, a bez problemu zlecialam 14kg na samej zmianie zywieniowej.
Tyle, ze ja mowie o takim jedzeniu i o takich nawykach, ktore potem zostaja na cale zycie, a nie ze ja teraz skoncze diete i bede jesc codziennie pizze, bo to wiadomo, ze nigdy sie nie uda.

Swoja droga w moim przypadku duza ilosc sportu skonczyla sie tym, ze wprawdzie tluszcz spadal, ale zaczely pojawiac sie miesnie i wlasciwie cyferki na wadze mi stanely big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

133

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:

Dla mnie prawudłowe bmi to zdrowie i tylko w takim kontekscie na to patrzę. Widuje i chyba kazdy widzi problem otylosci w polsce... i to otylosci olbrzymiej... dalej pokutuje przekonanie i reklamy to potwierdzają ze wystarczy zjesc pastylkę i bez wysilku sie chudnie.. nawet jesli to na krotko..  wygkad mnie nie intetesuje.. kazdy jest inny ... w tym wszystkim chodzi o zdrowie a bez ruchu nasze serce staje sie sflaczałe jak stara guma id majtek i niewydolne...i mozna byc chudym i miec miazdzycę i chore serce i cukrzyce i nowotwory a wszystko orzez brak ruchu!!! I nie mowie tu o wyczynowym sporcie ale o 1h dziennie dla siebue i tyle!

To niech umiera, przecież to na własne życzenie big_smile Ważne że się mieści na swoim fotelu w samolocie i nie utrudnia życia innym big_smile

134

Odp: Moda na szczupłą kobietę
krolowachlodu87 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Dla mnie prawudłowe bmi to zdrowie i tylko w takim kontekscie na to patrzę. Widuje i chyba kazdy widzi problem otylosci w polsce... i to otylosci olbrzymiej... dalej pokutuje przekonanie i reklamy to potwierdzają ze wystarczy zjesc pastylkę i bez wysilku sie chudnie.. nawet jesli to na krotko..  wygkad mnie nie intetesuje.. kazdy jest inny ... w tym wszystkim chodzi o zdrowie a bez ruchu nasze serce staje sie sflaczałe jak stara guma id majtek i niewydolne...i mozna byc chudym i miec miazdzycę i chore serce i cukrzyce i nowotwory a wszystko orzez brak ruchu!!! I nie mowie tu o wyczynowym sporcie ale o 1h dziennie dla siebue i tyle!

To niech umiera, przecież to na własne życzenie big_smile Ważne że się mieści na swoim fotelu w samolocie i nie utrudnia życia innym big_smile

Nue mozna tak myśleć!!! Dla mnue otyłosc to choroba ktorą nalezy leczyć. To obowiazek panstwa . W szkolach powinna byc bromatologia i wiecej zajec pozalekcyjnych w tej przestrzeni a panstwo powinno szeroko edukowac pacjentow i refundować dietetyka itd. Tym ludziom potrzebna jest pomoc.

135

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Dla mnie prawudłowe bmi to zdrowie i tylko w takim kontekscie na to patrzę. Widuje i chyba kazdy widzi problem otylosci w polsce... i to otylosci olbrzymiej... dalej pokutuje przekonanie i reklamy to potwierdzają ze wystarczy zjesc pastylkę i bez wysilku sie chudnie.. nawet jesli to na krotko..  wygkad mnie nie intetesuje.. kazdy jest inny ... w tym wszystkim chodzi o zdrowie a bez ruchu nasze serce staje sie sflaczałe jak stara guma id majtek i niewydolne...i mozna byc chudym i miec miazdzycę i chore serce i cukrzyce i nowotwory a wszystko orzez brak ruchu!!! I nie mowie tu o wyczynowym sporcie ale o 1h dziennie dla siebue i tyle!

To niech umiera, przecież to na własne życzenie big_smile Ważne że się mieści na swoim fotelu w samolocie i nie utrudnia życia innym big_smile

Nue mozna tak myśleć!!! Dla mnue otyłosc to choroba ktorą nalezy leczyć. To obowiazek panstwa . W szkolach powinna byc bromatologia i wiecej zajec pozalekcyjnych w tej przestrzeni a panstwo powinno szeroko edukowac pacjentow i refundować dietetyka itd. Tym ludziom potrzebna jest pomoc.

Ale leczenie otylosci jest refundowane smile dopoki sie nie zejdzie BMI do nadwagi, wtedy juz nie jest.
Oczywiscie mowie o poradniach na NFZ.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

136

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

To zalezy co uznajemy pod pojeciem diety.
Bo jezeli to jest pod kontrola specjalisty, to po uzyskaniu odpowiedniego efektu wchodzi sie na zero kaloryczne i je sie tyle, ile sie spala. Wiec ten efekt powinien sie utrzymac.

Pełna zgoda.

Lady Loka napisał/a:

Tyle, ze Petra nie pisala o ludziach, ktorzy jedza normalnie. Ona pisala o ludziach, ktorzy sie obzeraja. A w takiej sytuacji, jak ktos pochlania po 2500-3000kcal dziennie, to niestety nie da sie samym sportem zjechac te 1000 nadprogramowych kalorii. Albo i wiecje niz tysiac w tym przypadku. Zalezy od czlowieka oczywiscie.

Na to też zwróciłam uwagę i do tego odniosłam. Znam osoby, które borykają się z nadwagą i widzę, że sport im niewiele daje na tym pierwszym etapie odchudzania bo zwyczajnie nie mają kondycji. A odchudzają przecież tylko albo głównie ćwiczenia cardio. Ktoś, kto ćwiczy dłuższy czas wie, że aby ćwiczenia były efektywne i by w ogóle te mięsnie i wydolność wypracować potrzeba czasu. Każdemu, nawet osobie bez sporej nadwagi  problem będą sprawiały mi te najbardziej efektywne ćwiczenia na problematyczne części ciała, jak choćby wspomniane przeze mnie wcześniej "boczki" (jak np deska na boku z różnymi dodatkami).

Lady Loka napisał/a:

Jezeli ktos ma odpowiednie nawyki zywieniowe, to sport moze duzo dac i ja temu nigdzie nie zaprzeczam, w koncu sama cwicze i tez przeciez widze efekty big_smile natomiast na samym poczatku niespecjalnie mialam na to sile i ochote, a bez problemu zlecialam 14kg na samej zmianie zywieniowej.

Otóż to!

Lady Loka napisał/a:

Tyle, ze ja mowie o takim jedzeniu i o takich nawykach, ktore potem zostaja na cale zycie, a nie ze ja teraz skoncze diete i bede jesc codziennie pizze, bo to wiadomo, ze nigdy sie nie uda.

Ja nigdy nie byłam na diecie stworzonej przez specjalistę, nigdy też nie stosowałam głodówek bo raczej i sport i zdrowe nawyki jakoś sama w sobie ukształtowałam. Niemniej jednak z wiekiem też metabolizm zmienia i m.in. dlatego wolę zrezygnować praktycznie całkowicie z cukru niż dokładać sobie treningów bo też nie zależy mi na chudnięciu tylko na utrzymaniu sylwetki. Najważniejszy jest balans.

137

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Trzeba tez wziac pod uwage roznego rodzaju zaburzenia odzywiania. Przykladowo ja bylam gruba, bo jadlam za malo. Miescilam sie caly dzien w 900 kcal i jeszcze bylam przekonana, ze jem za duzo i musze to ograniczyc. A tymczasem moj organizm byl na granicy funkcjonowania, a ja juz od obudzenia sie bylam zmeczona.
Dopiero jak zaczelam jest wiecej i zdrowiej, to zaczelam miec energie chocby na to, zeby isc na ten godzinny spacer.

Dlatego tez ja bym uwazala, co my mowimy w internecie. Bo mozna powiedziec "jedz mniej", ale to nie zawsze jest prawda. Dlatego ja zawsze mowie, zeby jesc zdrowiej albo isc do specjalisty i sie doradzic.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

138

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

To niech umiera, przecież to na własne życzenie big_smile Ważne że się mieści na swoim fotelu w samolocie i nie utrudnia życia innym big_smile

Nue mozna tak myśleć!!! Dla mnue otyłosc to choroba ktorą nalezy leczyć. To obowiazek panstwa . W szkolach powinna byc bromatologia i wiecej zajec pozalekcyjnych w tej przestrzeni a panstwo powinno szeroko edukowac pacjentow i refundować dietetyka itd. Tym ludziom potrzebna jest pomoc.

Ale leczenie otylosci jest refundowane smile dopoki sie nie zejdzie BMI do nadwagi, wtedy juz nie jest.
Oczywiscie mowie o poradniach na NFZ.

Tylko sjad ten czlowiek ma wiedziec ze jest chory na otylosc? Ze otylosc go moze zabić? Ze moze poorosic o pomoc? Ludzie wolą łyknac tabl na nadciśnienie niz schudnac.

139

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Dla mnie prawudłowe bmi to zdrowie i tylko w takim kontekscie na to patrzę. Widuje i chyba kazdy widzi problem otylosci w polsce... i to otylosci olbrzymiej... dalej pokutuje przekonanie i reklamy to potwierdzają ze wystarczy zjesc pastylkę i bez wysilku sie chudnie.. nawet jesli to na krotko..  wygkad mnie nie intetesuje.. kazdy jest inny ... w tym wszystkim chodzi o zdrowie a bez ruchu nasze serce staje sie sflaczałe jak stara guma id majtek i niewydolne...i mozna byc chudym i miec miazdzycę i chore serce i cukrzyce i nowotwory a wszystko orzez brak ruchu!!! I nie mowie tu o wyczynowym sporcie ale o 1h dziennie dla siebue i tyle!

To niech umiera, przecież to na własne życzenie big_smile Ważne że się mieści na swoim fotelu w samolocie i nie utrudnia życia innym big_smile

Nue mozna tak myśleć!!! Dla mnue otyłosc to choroba ktorą nalezy leczyć. To obowiazek panstwa . W szkolach powinna byc bromatologia i wiecej zajec pozalekcyjnych w tej przestrzeni a panstwo powinno szeroko edukowac pacjentow i refundować dietetyka itd. Tym ludziom potrzebna jest pomoc.

Nie, dziękuję za takie państwo które mi mówi jak mam żyć. Już mamy właśnie taką sytuację gdzie państwo ci mówi co ma być otwarte a co nie bo ludzie sami nie umieją się zachować i nie mogą wytrzymać bez tej babci aby jej dzieci nie wcisnąć chociaż na kilka godzin. Państwo może zadbać o jasne i przejrzyste etykiety na produktach, o promowanie zdrowej żywności, może pracować z podatkami i cenami produktów, może tworzyć miejsca do uprawiania sportu i przebywania w przyrodzie ale każdy wybiera sam.

140

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Nue mozna tak myśleć!!! Dla mnue otyłosc to choroba ktorą nalezy leczyć. To obowiazek panstwa . W szkolach powinna byc bromatologia i wiecej zajec pozalekcyjnych w tej przestrzeni a panstwo powinno szeroko edukowac pacjentow i refundować dietetyka itd. Tym ludziom potrzebna jest pomoc.

Ale leczenie otylosci jest refundowane smile dopoki sie nie zejdzie BMI do nadwagi, wtedy juz nie jest.
Oczywiscie mowie o poradniach na NFZ.

Tylko sjad ten czlowiek ma wiedziec ze jest chory na otylosc? Ze otylosc go moze zabić? Ze moze poorosic o pomoc? Ludzie wolą łyknac tabl na nadciśnienie niz schudnac.

A skad czlowiek wie, ze ma nadcisnienie?
Idzie do lekarza.

Poza tym prawda jest taka, ze do niektorych rzeczy trzeba dojrzec i dojsc do nich samemu.
Tak jak nikt nie zabroni czlowiekowi palenia i picia, chociaz obie rzeczy zabijaja, tak nikt nie powinien ingerowac w to, co kto je.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

141

Odp: Moda na szczupłą kobietę
krolowachlodu87 napisał/a:
Belzebiusz napisał/a:
Roxann napisał/a:

W życiu bym nie pomyślała...
W takim razie skąd się bierze presja na szczupłą kobietę wśród facetów? A przecież tak w istocie jest o czym pisał Autor w pierwszym poście.
Faceci sami siebie oszukują by wpasować w trendy? Szukają szczupłych by się nimi wśród kumpli pochwalić i w jakiś sposób podnieść tym samoocenę?

Nie dałbym sobie głowy uciąć, że ta tendencja jest wśród ogółu facetów tak super wyraźna. Duży udział w zniekształceniu obrazu rzeczywistości mają dystraktory takie jak media społecznościowe i wszelkiej maści "influencerzy", co tworzy hype wokół bycia idealnym. Przy czym ten wzorzec ideału jest tu właśnie sztucznie kreowany i ma być dla wszystkich jednorodny.
Była tutaj jedna wypowiedź, gdzie autorka przywołuje postać trenera personalnego, który wolał bardziej pełne kształty, ale miał szczupłą dziewczynę "bo co inni powiedzą".

No ja bym sobie też nie dała głowy uciąć że to był jego plan na wymarzone życie a nie na jednorazową przygodę. Jakby to to miało wyglądać? On ryż z kurczakiem a ona pączki? On jej w ramach zakupów przyniesie mąkę orkiszową, warzywa i odżywkę białkową a ona sie załamie nad tym :DD

Znalazłem cytat, o którym wspomniałem:

Panna z Kapeluszem napisał/a:

Kiedyś rozmawiałam z pewnym mężczyzną, jest on trenerem fitness, i opowiadał mi że podobają mu się krągłe, a nie szczupłe, fitness ciała, chłopak pięknie zbudowany, bardzo ładny,
ale ma szczupłą  kobietę fitness przy boku, bo boi się reakcji innych, on taki ładny/przystojny/pięknie zbudowany,
do tego trener, a potajemnie szuka krąglejszych, nawet podczas uprawiania seks ze swoją szczupła kobietą modelką, fantazjuje o bardziej krągłej,
mówię do niego ze to straszne tak się męczyć, udawać,
przyznam że bardzo to męczące,
ale musi taki być...

Zinterpretowałbym go nieco inaczej.
Swoją drogą twoje przypuszczenia to trochę cios poniżej pasa w kierunku kobiet z mniej szczupłą sylwetką, bo chyba jednak nie wszystkie skupiają swoją dietę wokół pączków. Zresztą nie zawsze pełne czy krągłe kształty to od razu otyłość  III stopnia




R_ita napisał/a:

Między chudością a otyłością jest cały przekrój zdrowych, niewychudzonych sylwetek. I o ile dbanie o wygląd jest super, tak dążenie do doskonałości jest/może być zjawiskiem niebezpiecznym i szkodliwym psychicznie. Ja bym wszystkim życzyła, żeby dążyli do akceptacji samego siebie, zadowolenia z siebie, a nie dążyli do doskonałości w rozumieniu wpisywania się w narzucone wzorce dot. wyglądu chociażby.

PunBB bbcode test


Snake napisał/a:

A ja sobie dziś spokojnie sikam o poranku i z nudów czytam napisy na kremach małżonki co akurat stały na półce. No, a tam jakiś krem odchudzająco - rozgrzewający co likwiduje tkankę tłuszczową! Nie trzeba było mi więcej i zaraz sobie wysmarowałem bęben i boczki. Wieczorem się zważę!

Zrobiłeś pomiary obwodów do wieczornego porównania? tongue

Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!

Życie jest o wiele łatwiejsze, jeśli odrzucisz precz wyświechtane kategorie dobra i zła.

142

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Trzeba tez wziac pod uwage roznego rodzaju zaburzenia odzywiania. Przykladowo ja bylam gruba, bo jadlam za malo. Miescilam sie caly dzien w 900 kcal i jeszcze bylam przekonana, ze jem za duzo i musze to ograniczyc. A tymczasem moj organizm byl na granicy funkcjonowania, a ja juz od obudzenia sie bylam zmeczona.
Dopiero jak zaczelam jest wiecej i zdrowiej, to zaczelam miec energie chocby na to, zeby isc na ten godzinny spacer.

Dlatego tez ja bym uwazala, co my mowimy w internecie. Bo mozna powiedziec "jedz mniej", ale to nie zawsze jest prawda. Dlatego ja zawsze mowie, zeby jesc zdrowiej albo isc do specjalisty i sie doradzic.

Problem zaburzeń odżywiania dotyka wiele osób bo w tym najczęściej widzi się główne źródło tycia szczególnie wśród osób młodych, którym brakuje szerszej wiedzy w tym temacie.
Ile jest na przykład nastolatek, które z jednej strony chcą być szczupłe dlatego pomijają posiłki, ale z drugiej nie stronią od alkoholu nie widząc w tym zależności?

143 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-05 14:40:10)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Nie wiem, czy Paniom tutaj zdarza się(zdarzało się) podjadać między posiłkami, ale osobiście mi się to praktycznie nie zdarza. Może w tym jest też część sukcesu? Nigdy nie byłem specjalnie łasy na przekąski czy słodycze, jedynie herbatę potrafię pić 5 razy dziennie.
Nikt nie mówi, żeby się specjalnie głodzić, bo to się mija z celem. Sam nie stosuje żadnej specjalistycznej diety, ale widzę, że od razu się lepiej czuje, jak jadam częściej i mniej smile Oczywiście zmiana składników diety też zrobiła swoje, chociaż główny skladnik, który został znacznie ograniczony, bynajmniej nie został bezpośrednio z powodów zdrowotnych.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

144 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 15:18:06)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Nie wiem, czy Paniom tutaj zdarza się(zdarzało się) podjadać między posiłkami, ale osobiście mi się to praktycznie nie zdarza. Może w tym jest też część sukcesu? Nigdy nie byłem specjalnie łasy na przekąski czy słodycze, jedynie herbatę potrafię pić 5 razy dziennie.
Nikt nie mówi, żeby się specjalnie głodzić, bo to się mija z celem. Sam nie stosuje żadnej specjalistycznej diety, ale widzę, że od razu się lepiej czuje, jak jadam częściej i mniej smile Oczywiście zmiana składników diety też zrobiła swoje, chociaż główny skladnik, który został znacznie ograniczony, bynajmniej nie został bezpośrednio z powodów zdrowotnych.

Bagienni_k, każdy ma inaczej bo też każdego organizm jest inny co wynika z różnych czynników, dlatego też nie ma jednej gotowej recepty dla wszystkich. Kwestia podjadania to też złożona sprawa bo nie każdy ma możliwość i/lub chęci by przygotować sobie posiłki i je zjeść o odpowiednich porach. Życie przecież nie tylko wokół tego toczy. Jak nie ma się możliwości z różnego powodu by zjeść obiad o odpowiedniej porze, to je się coś na szybko. Podobnie z tym mitem, że nie powinno się jeść po 18. Jak jem kolację o tej porze, a potem np. coś robię czy nawet pracuję do 23 czy później, to raczej bez posiłku kolejnego, tylko o herbatce nie obejdzie.
Ja zgadzam się z Petrą pod tym względem, że pewne nawyki wynosimy z domu i otyłe dzieci mają zwykle otyłych rodziców. Ile się widzi dokoła takich, którzy bez namysłu kupują dzieciom słodkie napoje, chipsy czy czekoladki w zamian albo i do normalnych posiłków?
Są też tacy, którzy przesadzają w drugą stronę dając dziecku do picia tylko wodę. Potem takie dziecko idzie do kolegów na "imprezę" urodzinową i kosztuje innych rzeczy a potem sam z kieszonkowego w tajemnicy przed mamą kupuje chipsy i colę? No może tak nie nabawi od razu otyłości ale wychowanie dziecka i wpojenie zdrowych nawyków to też jest wyzwanie dla rodziców.

EDIT: Jak ktoś ma/miał zdrowe czy "normalne" nawyki i nie ma problemów zdrowotnych, to ma sylwetki co najmniej 2-5 z pierwszego zdjęcia i to bez większego wysiłku fizycznego. Przynamniej takie jest moje zdanie. A to, że im do tej lansowanej "fit" brakuje to inna sprawa.
Nie każdy musi i chce do tego dążyć, natomiast moim zdaniem takie sylwetki nie generują problemów zdrowotnych, a jak dojdzie więcej ruchu tym lepiej. Natomiast to "trochę" zbyt często powoduje obsesję i wtedy każda fałdka czy tłuszczyk już spędza sen z powiek.
Mi osobiście najbardziej podoba sylwetka 4. niemniej też się łapię na tym, że ale żeby jeszcze zgubiła te 3 kg i popracowała nad tą i tamtą częścią ciała to byłby ideał. Także sami w tą pułapkę idealności wpadamy, niestety. hmm

145

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Rox, pewne rzeczy są oczywiste smile Nie trzeba rzeczy oczywistych tłumaczyć smile

Jeśli ktoś pracuje w domu, nawet do późnych godzin, tym bardziej, jeżeli to jest prawca pochałaniająca sporo energii, to musi się czymś posilić. Niech każdy dostosuje swój jadłospis i dbanie o siebie do swojego stylu życia. Ja tez jadam po 18, ale zazwyczaj są to np owoce.
W kwestii podjadania chodziło mi raczej o sytuację, kiedy normalnie jemy posiłki o stałęj porze, ale poza tym tu czy tam sobie coś weźmiemy z lodówki czy szafki. Sam nigdy nie miałem łaknienia na słodycze a poza tym nie mam na szczęscie nawyku, żeby wszędzie, gdzie się da, jeździć komunikacją ,niż się przejść na spacer. Nawet, jak można coś załatwić on-line, to wolę załatwić to osobiście, jeśli jest opcja spaceru.
Nie wiem, jak bardzo musiałbym się zaniedbać, żeby się lustrzycy nabawić smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

146

Odp: Moda na szczupłą kobietę

To niejedzenie po 18 juz dawno zostalo obalone big_smile ja mam kolacje o 20 smile

A podjadac sie ogolnie nie powinno, bo organizm potrzebuje czasu na przetrawienie tego, co zjedlismy smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

147

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Zawsze zachodziłem w głowę, dlaczego ta godzina 18 jest taka ważna? Być może chodzi o specyfikę cyklu dobowego, gdzi eintensywność różnych procesów ulega zahamowaniu..?

W każdym razie nie warto się objadać przed snem a zaskakująco dużo osób akurat tego nie stosuje..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

148 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 16:21:08)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Sam nigdy nie miałem łaknienia na słodycze

Oj tam od razu łaknienia. Kto nie lubi od czasu do czasu zjeść jakiegoś deseru, czekolady czy choćby lodów w upalne dni? Ja tu nie mówię o jakimś uzależnieniu. Niemniej przynajmniej u mnie, ale z tego co wiem nie tylko u mnie przed okresem pojawia ochota na junk food typu słodycze albo coś słonego. Nie masz okresu, więc raczej nie zrozumiesz wink Wtedy nie jem kawałka czekolady tylko całą nawet zamiast obiadu bo już nie mam na niego miejsca tongue Chipsów u mnie jakoś nigdy nie było i nigdy nie ciągnęło więc jeśli chodzi o słone przekąski to ew popcorn lub wiadomo ogórki. Przed okresem mogę nimi niemal zagryzać czekoladę i jest ok big_smile Trochę jak kobieta w ciąży...;)

Lady Loka napisał/a:

To niejedzenie po 18 juz dawno zostalo obalone big_smile ja mam kolacje o 20 smile

A podjadac sie ogolnie nie powinno, bo organizm potrzebuje czasu na przetrawienie tego, co zjedlismy smile

Tak wiem, ale różne mity chodzą po tej ziemi w tej kwestii. Ja tak jak mówię nigdy nie radziłam co do diety u specjalisty bo też nie miałam takiej potrzeby.
Niemniej uważam, że osoby mające problem z wagą czy ogólnie odżywianiem jak najbardziej powinni do specjalisty zgłosić.
To podobnie jak z ćwiczeniami. Ja teraz wolę sama ćwiczyć ale wcześniej długo korzystałam z pomocy instruktorów. Niby na filmikach też są instruktorzy ale nie poprawią ci sylwetki w domu, przez ekran, tak byś nie nabawił kontuzji kolan czy kręgosłupa choćby przy zwykłych przysiadach czy brzuszkach. Bieganie to też inna sprawa. Zresztą, każdy sport może przynieść tyle dobrego co i złego jak się źle coś robi.
Z dietą podobnie.
Z drugiej strony też nie można popaść w kolejną skrajność, że wszystkie czynności jakiś specjalista ma nam określać. Też mamy zdrowy rozsądek nie bez powodu smile

149

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Okresu nie miałem i raczej mieć nie będę, ale jeśli poza tym, większości ludzi dopada "takie od czasu do czasu", to ja akurat należę do wyjątków smile Przynajmniej jeśli chodzi o słodkie. Poza dżemami czy sokiem do herbaty, słodycze(w tym ciasta) jadam bardzo okazjonalnie i rzadko. Słone przekąski już częściej, ale też nieregularnie. Czekolady i lodów praktycznie nie jadam smile Raz na ruski rok, jak sie ciasto zje od święta i tyle smile
Mnie zamula po 3 kostkach czekolady i kawałku ciasta 10x 10 cm smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

150 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 17:09:48)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Okresu nie miałem i raczej mieć nie będę, ale jeśli poza tym, większości ludzi dopada "takie od czasu do czasu", to ja akurat należę do wyjątków smile Przynajmniej jeśli chodzi o słodkie. Poza dżemami czy sokiem do herbaty, słodycze(w tym ciasta) jadam bardzo okazjonalnie i rzadko. Słone przekąski już częściej, ale też nieregularnie. Czekolady i lodów praktycznie nie jadam smile Raz na ruski rok, jak sie ciasto zje od święta i tyle smile
Mnie zamula po 3 kostkach czekolady i kawałku ciasta 10x 10 cm smile

Każdy ma inaczej. Ja dżemów nie znoszę, soki tylko wyciskane. Ale lody np. kawowe określonej firmy w upalne dni... eh, uwielbiam! smile Ciasta lubię raczej klasyczne czyli szarlotki lub serniki, żadne tam z kremami. Ze słonych przekąsek lubię popcorn albo orzeszki (ogórki to inna sprawa tongue), no cóż wink Na szczęście nie znoszę chipsów. A to podobno największy syf nie tylko kaloryczny. A i chyba najważniejsze, alkoholu praktycznie nie piję. Raz na jakiś czas mi się zdarzy, jakaś lampka szampana na Nowy Rok czy coś w ty stylu.
Niemniej jak mój facet ma ochotę czegoś napić, to mu nie bronię. Choć wiadomo, że pod tym względem mam małą tolerancję z wiadomego powodu ale... rozumiem, że szklanka whisky, piwo czy kieliszek wina raz na jakiś czas nie czynią z danej osoby człowieka uzależnionego.

EDIT: A wracając do tematu wątku to raczej mam wrażenie, że jednak tu chodzi o jakąś może niezrozumiałą niechęć bycia z kobietą, która odbiega od tych fit z insta. W końcu w obecnych czasach większość relacji jest on line. Jak się gdzieś sfotografujesz z szczupłą panną od razu są komentarze typu jaka super laska, podziwy dla jej ciała itd. Jak ktoś wstawi zdjęcie z "normalną kobietą" to może liczyć jedynie na komentarze typu fajny krajobraz a w bliższej rozmowie ale może chociaż charakter ma fajny. No tak jest!
Dlatego nawiązując do pierwszego postu Autora wątku, uważam że faceci nie tyle takie sami uważają za atrakcyjne, co po prostu mogą nimi pochwalić. A tym samym dodać sobie. W końcu jak taka laska ich chciała to muszą być mega zje*ci.
Byli tu faceci którzy narzekali, że nie mając wyglądy, kasy czy odpowiednio dużego TYLKO kobiety mało atrakcyjne, z nadwagą (różnie rozumianą) mogą nimi zainteresować. A to wręcz ujma na honorze hmm

151 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-07 08:48:56)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Nawiązując już do samego tematu związku: mężczyźni to zwierzęta stadne: a zwłaszcza chłopcy.
Jeśli wpływowe - czyli z kasą i władzą osobniki lansują jakieś typ partnerki , to taki będzie modny i aby być cool należy taką przy sobie mieć.
Nie bez powodu Panowie to gadżeciarze. smile
Dotyczyć to może figury , wzrostu  wieku i stylu życia partnerki. Część z tego wyrasta ale cześć nie.
Pamiętam jak Ex zaczął się obracać w takim cool środowisku. I pokazał mi zdjeca że ślubu kolegi. 30 łatką przystojnego niegłupiego.
Żona była sympatyczną ładną blondynką, ale nie jakąś cool panną.
Komentarz exa: wszyscy stwierdziliśmy że stać go na lepszą..
Ufff.. zrobiło się jasne dlaczego jej nie przedstawił w tym towarzystwie.
Zresztą towarzystwo zerwało kontakt ze świeżym zonkosiem..chyba przestał być cool..no i jak to mógł zrobić jednej pannie z towarzystwa co ja kiedyś kochał..nieważne że sama go rzuciła i zrobiła w trąbę..po ślubie była tak zrozpaczona..
Więc środowisko i mody wpływa na takie wybory i są ludzie którzy wpływom podlegają.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

152

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Takie czasy, gdzie pewne czynniki socjologiczne wzmocnione jeszcze światem wirtualnym grają sporą rolę. Jendakjakby się na chwilę zatrzymać i głębiej zastanowić, to czasami przekraca to granice dobrego smakku czy nawet przyzwoitości. Jeśli ktoś szuka partnerki czy nawet kogoś na chwilę głównie po to, żeby się nim/nią pochwalić gdziekolwiek, to sorry, ale to naprawdę słabe..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

153

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Takie czasy, gdzie pewne czynniki socjologiczne wzmocnione jeszcze światem wirtualnym grają sporą rolę. Jendakjakby się na chwilę zatrzymać i głębiej zastanowić, to czasami przekraca to granice dobrego smakku czy nawet przyzwoitości. Jeśli ktoś szuka partnerki czy nawet kogoś na chwilę głównie po to, żeby się nim/nią pochwalić gdziekolwiek, to sorry, ale to naprawdę słabe..

Ale Ty myślisz, że to teraz się pojawiło? Popatrz sobie na żony milionerów, biznesmanów, szefów, dyrektorów. To zawsze są kobiety, które wyglądają bardzo reprezentacyjnie. Raz, że je na to stać i moga spędzać czas u chirurga plastycznego czy na siłowni, a dwa, ze one wiedza, że ich rola jest też reprezentacyjna.
Zresztą one mają własnych fryzjerów, makijażystów i odpowiednio dobrane ubrania, a to też dużo robi.
Wiele kobiet nie wie jak dobrać sobie ubrania do sylwetki, a masowość ubrań w sklepach tego nie ułatwia.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

154

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Z doświadczeń z pracy w towarzystwie kobiet. Ciągłe gadki o tym czy się już mieści, czy już nie mieści w rozmiarze 34. Kurła, a ja nawet nie wiedziałem co to ten rozmiar 34 ale wierzyłem na słowo, że to bardzo ważne aby dupsko wcisnęło się w rozmiar 34. Wolałem zresztą siedzieć cicho żeby się nie ujawnić, że dupskom, które mi się podobają zapewne bliżej rozmiaru 38 (czymkolwiek on jest) niż 34. Wyszedłbym na zupełnego ignoranta co się nie zna.
Teraz pracuję z młodą dziewczyną zza wschodniej granicy, która o ile pamiętam poprzednie rozmiar 34 wciska na siebie bez problemu, a figurę ma jak ta lala. Na dodatek ciągle coś je... lol To się nie mieści w żadna rubryka!

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

155 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-07 10:58:05)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Loka, niech sobie te wszystkie ważne kobiety robią co chcą ze swoim wyglądem smile Jeśli tylk oje na to stac i robią to z własnej woli i dla własnego komfortu - spoko smile W pewnch granicach ta reprezentatywność musi byc zachowana, ale jeśli chcesz znać moje zdanie, to dla mnie bardzo często przybiera to formę zwykłego teatru. Może to tylko opinia przecietnego człowieka, dla którego takie zabiegu czy sfery życia, jak fryzjer, strój czy makijaż to naprawdę któraś tam kolejność odśnieżania, jak chodzi o rzeczy ważne w życiu.
Jeśli dla kogoś kwestia tak dokładnego dobierania ubrań jest istotna to niech się w to bawi. Mówię po prostu o tym, że w pewnym momencie forma zaczyna przerastać treść i robi się to niesmaczne.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

156 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-03-07 11:42:31)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Zgadzam się że też nie rozumiem gdy wyglądanie staje się istota życia ale taka drobna obserwacja z mojej strony: nie raz nie dwa słyszałam od facetów że im to wisi i powiewa ta cała moda a dziewczyny to wgl najlepiej wyglądają jak są naturalne. Po czym gdy przychodziło co do czego ci sami panowie oglądali się za kobietami które w żadnym wypadku nie były full natural i nie miały gdzieś "całej tej mody" big_smile nie mówię że gustowali w jakichs ekstremalnie wymuskanych kobietach, no ale były one do pewnego stopnia "zrobione". Więc ja trochę przez palce patrzę na to że przeciętny facet nie zauważa całych tych makijaży, ubrań itd - im się tylko wydaje że nie zauważają big_smile a przynajmniej sporej części z która miałam do czynienia, nie chce oczywiście generalizować

157 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-07 12:41:05)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Takie czasy, gdzie pewne czynniki socjologiczne wzmocnione jeszcze światem wirtualnym grają sporą rolę. Jendakjakby się na chwilę zatrzymać i głębiej zastanowić, to czasami przekraca to granice dobrego smakku czy nawet przyzwoitości. Jeśli ktoś szuka partnerki czy nawet kogoś na chwilę głównie po to, żeby się nim/nią pochwalić gdziekolwiek, to sorry, ale to naprawdę słabe..

Ale Ty myślisz, że to teraz się pojawiło? Popatrz sobie na żony milionerów, biznesmanów, szefów, dyrektorów. To zawsze są kobiety, które wyglądają bardzo reprezentacyjnie. Raz, że je na to stać i moga spędzać czas u chirurga plastycznego czy na siłowni, a dwa, ze one wiedza, że ich rola jest też reprezentacyjna.
Zresztą one mają własnych fryzjerów, makijażystów i odpowiednio dobrane ubrania, a to też dużi robi.
Wiele kobiet nie wie jak dobrać sobie ubrania do sylwetki, a masowość ubrań w sklepach tego nie ułatwia.

Zgadza się, mam znajoma która poprawia urodę, zabiegami, operacjami plastycznymi, sporo kasy inwestuje w zabiegi w wygląd, by jak najlepiej wyglądać:Botox, i inne rzeczy, ale ma tak zrobione ze nic nie widać ze ma coś zrobione z twarzą/że poprawiała coś, wyglada to mega naturalnie, pięknie, ładna - zadbana figura,
i sama powiedziała że robi to, bo chce zdobyć bardzo bogatego faceta,
wpływowego, a oni tylko takie prawie idealne kobiety chcą, jak broszkę do ozdoby.
Ja ją rozumiem, tylko nie podobało mi się
że często krytykowała wygląd innych kobiet, i wywyższała się, uważała za kogoś lepszego, i dawała to odczuć innym kobietom, mówiły o tym inne kobiety,
a takie coś się czuje, i można było przy niej wpaść w mega kompleksy.
To prawda jest prawie idealna, ale takie zachowanie nie było ładne.
Ona polowała na szefa, raz dowiedziała się że z kim tam się spotkał - z pewną kobietą, jakiś tam romans miał,
to ona na to
„ja i tak jestem piękniejsza”!

Albo sytuacja, gdy mówiła o pewnej kobiecie „ żaden fajny facet by jej nie chciał, bo zobacz jak ona wyglada, no smutne”
Przyznać Wam muszę że mnie to „zamurowało” jak to usłyszałam.
Ok, tamta kobieta nie wyglądała tak idealnie jak ona, była zwyczajna, wyglądała  normalnie, miała niedoskonałości, ale nie była jakaś brzydka, taka zwykła zwyczajna normalna kobieta po prostu.


Ktoś wspomniał ze tylko sport,
dla zdrowej wagi, zdrowego ciała?
Nie zgodzę się,
Przede wszystkim prawidłowe odżywianie,
a sport jako dodatek.

158

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Czy ja wiem, akurat żony tych najbogatszych nie sa wcale takie super hiper, czesto takie normalne, wiec nie kazdy bogaty patrzy w kategorii, ze pani musi byc taka super reprezentacyjna.

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.
Odp: Moda na szczupłą kobietę
lody miętowe napisał/a:

Czy ja wiem, akurat żony tych najbogatszych nie sa wcale takie super hiper, czesto takie normalne, wiec nie kazdy bogaty patrzy w kategorii, ze pani musi byc taka super reprezentacyjna.

To prawda, nie każdy ma obsesje by jego partnerka wyglądała prawie idealnie,
nie każdy bogaty potrzebuje tego
„by czuć się lepiej”
ale dosyć często zdarza się.

160

Odp: Moda na szczupłą kobietę
lody miętowe napisał/a:

Czy ja wiem, akurat żony tych najbogatszych nie sa wcale takie super hiper, czesto takie normalne, wiec nie kazdy bogaty patrzy w kategorii, ze pani musi byc taka super reprezentacyjna.

Znaczy nie o to mi chodziło, że one są super piękne, natomiast mają dostęp do narzędzi, ktore to ułatwiaja. Stylista, fryzjer i makijazysta to dla nich podstawa, a samym tym mozna duzo zmienić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Moda na szczupłą kobietę

Ostatnio oglądałam program dlaczego Japonki/Koreanki są takie szczupłe smile

162

Odp: Moda na szczupłą kobietę
jjbp napisał/a:

Zgadzam się że też nie rozumiem gdy wyglądanie staje się istota życia ale taka drobna obserwacja z mojej strony: nie raz nie dwa słyszałam od facetów że im to wisi i powiewa ta cała moda a dziewczyny to wgl najlepiej wyglądają jak są naturalne. Po czym gdy przychodziło co do czego ci sami panowie oglądali się za kobietami które w żadnym wypadku nie były full natural i nie miały gdzieś "całej tej mody" big_smile nie mówię że gustowali w jakichs ekstremalnie wymuskanych kobietach, no ale były one do pewnego stopnia "zrobione". Więc ja trochę przez palce patrzę na to że przeciętny facet nie zauważa całych tych makijaży, ubrań itd - im się tylko wydaje że nie zauważają big_smile a przynajmniej sporej części z która miałam do czynienia, nie chce oczywiście generalizować

Facet nie tyle nie zauważa tych całych makijaży, tylko nie chce ich zauważać albo po prostu nie wie, że to makijaż.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy mój facet jeszcze na początku znajomości mi powiedział, że nigdy mnie nie widział w makijażu, podczas gdy zawsze go miałam, dość naturalny ale jednak miałam. Zauważył różnicę dopiero wtedy, kiedy zobaczył mnie w profesjonalnym, bardzo mocnym makijażu. big_smile
Co do mody, uważam, że jest podobnie. Szczególnie jeśli chodzi o metki wink

163 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2021-03-07 16:09:26)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:
jjbp napisał/a:

Zgadzam się że też nie rozumiem gdy wyglądanie staje się istota życia ale taka drobna obserwacja z mojej strony: nie raz nie dwa słyszałam od facetów że im to wisi i powiewa ta cała moda a dziewczyny to wgl najlepiej wyglądają jak są naturalne. Po czym gdy przychodziło co do czego ci sami panowie oglądali się za kobietami które w żadnym wypadku nie były full natural i nie miały gdzieś "całej tej mody" big_smile nie mówię że gustowali w jakichs ekstremalnie wymuskanych kobietach, no ale były one do pewnego stopnia "zrobione". Więc ja trochę przez palce patrzę na to że przeciętny facet nie zauważa całych tych makijaży, ubrań itd - im się tylko wydaje że nie zauważają big_smile a przynajmniej sporej części z która miałam do czynienia, nie chce oczywiście generalizować

Facet nie tyle nie zauważa tych całych makijaży, tylko nie chce ich zauważać albo po prostu nie wie, że to makijaż.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy mój facet jeszcze na początku znajomości mi powiedział, że nigdy mnie nie widział w makijażu, podczas gdy zawsze go miałam, dość naturalny ale jednak miałam. Zauważył różnicę dopiero wtedy, kiedy zobaczył mnie w profesjonalnym, bardzo mocnym makijażu. big_smile
Co do mody, uważam, że jest podobnie. Szczególnie jeśli chodzi o metki wink

Oczywiście, że macie rację. Faceci, którzy twierdzą, że im to niepotrzebne i obojętne, to zazwyczaj ci, którzy widząc dziewczynę w dobrze zrobionym, lekkim, naturalnym makijażu mówią, że taka im się właśnie podoba najbardziej - BEZ makijażu big_smile
Na te kobiety, które rzeczywiście nie noszą makijażu, większość mężczyzn nie zwraca uwagi lub wręcz uważa je za nieatrakcyjne. Oczywiście przenigdy nie przyznają, że to dlatego, że się nie malują, bo właśnie nie potrafią rozróżnić, kiedy twarz jest umalowana, a kiedy nie.
Co do mody - skłonna jestem przyznać, że faceci faktycznie nie patrzą na metki, ale już na to, czy ciuchy są na czasie, czy "przedpotopowe", czy pasują do osoby i podkreślają kształty, zdecydowanie zwracają uwagę - choć i to jest często niewyartykułowane. Patrzą na styl. Bezapelacyjnie.
Nie mam problemu z tym, że patrzą, ale niezgodność deklaracji z faktami czasem mnie wkurza. Podobnie jak to, że mężczyźni różną miarę przykładają do własnego i kobiecego "zadbania" - często jest tak, ze facet, który ma bardzo wyśrubowane wymagania ( z których nieraz nie zdaje sobie sprawy), uważa, że jemu wystarczy, jak się myje, goli i czasem pierze ciuchy, i już powinien budzić damski zachwyt. To są specjaliści od podwójnych standardów smile

164

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Nie idźmy znowu w zrównywanie dwóch, zupełnie odrębnych rzeczy. Delikatny makijaż a tapeta to raczej co innego. Czasami się śmieję, kiedy widzę kobiety na  ulicy czy w jakimkolwiek innym miejscu publicznym, można wtedy wyróżnić takie, które:

- nie mają na sobie makijażu( lub mają taki, że go nie widać)
- są lekko umalowane
- kilo tapety na twarzy

Z tej ostatniej grupy to nawet nieraz bywa,że rysy twarzy czy rzeczywisty wygląd się zaciera, bo widać tylko tapetę.  Być może Panie inaczej podchodzą do kwestii, kiedy się kończy makijaż a zaczyna tapeta, ale w pewnym momencie robi się to już niesmaczne.
Osobiście mnie zawsze odstraszało wydatne malowanie ust. Jak taka kobieta człowieka pocałuje, choćby w policzek, to potem zostaje taki autograf...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

165

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Bagienni_k autografy pozostawiają tylko średniej jakości specyfiki. Dobrej jakości pomadka nie ma prawa zostawiać śladów ani ścierać nawet podczas jedzenia. wink

166

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Ja się często spotykam z opinia że jakaś kobieta jest naturalna, zadbana po czym ja na nią patrzę kobiecym okiem to myślę no no to jej delikatne zadbanie to jednak trochę czasu i pieniędzy jest big_smile makijaż zrobiony ale porządnie, włosy naturalne ale świetnie ścięte, ciuchy niby zwyczajne bez żadnego fiu bździu ale super dobrane do figury, paznokcie schludne naturalne ale i tak za taki set się do kosmetyczki trzeba było pofatygować itd itp

Oczywiście nie mówię że zawsze tak jest, znam kobiety które wyglądają ładnie i na zadbane i wiem że nie wkładają w to katorżniczej pracy ale mówię o zjawisku gdzie mężczyźni nie widzą jak bardzo całościowo zrobiona jest "naturalna" kobieta wink

167

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Osobiście mnie zawsze odstraszało wydatne malowanie ust. Jak taka kobieta człowieka pocałuje, choćby w policzek, to potem zostaje taki autograf...

To akurat nie jest takie znowu straszne. Kiedyś po prostu kobiecie wystarczała szminka i róż do policzków żeby wypełnić wymogi "umalowania się". Dziś masz brwi zrobione nie skubaniem, henną ale tatuażem! Doklejane rzęsy na kilometr, a naturalnej cery kobiety zapobiegliwej nie zobaczysz nigdy wink Polecam zresztą prosty eksperyment poznawczy ale to jednak bardziej dla panów w moim wieku. W eksperymencie potrzebna jest bowiem pamięć. Ewentualnie można spróbować odgrzebać na jakiejś naszej klasie zdjęcia szkolnej młodzieży sprzed 30-40 lat. No więc w ramach eksperymentu wystarczy wybrać się do galerii handlowej, maca czy innego miejsca gromadzenia się młodych ludzi. Przyglądać się twarzom nastolatek, tak góra 15 -16 letnich (wiem, utrudnione w czas pandemii). Potem porównać to sobie z twarzami swoich koleżanek z klasy w latach 80/90 tych ubiegłego stulecia. Oczywiście eksperyment można rozszerzyć również o inne elementy jak garderoba wink
Jak zaglądam na profil swojej kuzynki lat 16 w popularnym serwisie, to widzę tam ją i jej koleżanki. Wszystkie od A do Z "zrobione". Gładkie cery bez śladu zróżnicowania koloru skóry. Takie maski. Brwi jak z jednej sztancy. Rzęsy, fryzury. Kuzynka nie wyjdzie z domu do sklepu po chleb dla babci jak się z godzinę nie przygotuje. Na spotkanie w gronie rówieśników, to już minimum dwie godziny potrzebne lol
Zresztą co ja będę daleko szukał. Zawsze śmiałem się z żony ile czasu zajmuje jej "niemalowanie się" przed wyjściem z domu. Raz jak miała wypadek kiedy wyskoczyła tylko na 5 minut do sklepu i zabrała ją karetka, to był dramat na SOR. Mówię jej - weź ściągnij tą czapkę, gorąco tu! Ciszeej! Nie mogę! Jestem nieuczesana!

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

168 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-07 17:02:38)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Rox, możę i tak jest, ale nawet sam widok ust umalowanych szminką tak, że najpierw rzucają się w oczy te usta a potem reszta twarzy, to bardziej przypomina klauna....

Snake To mnie właśnie zawsze dziwi smile
Rozumiem do pracy, na imprezę czy gdzieś na bardziej oficjalne spotkanie. Ale kuźwa na szybki zakupy do sklepu obok? Nie pytam, Koleżanek, bo albo nie odpowiedzą albo stwierdzą, że "tak jest i już" musimy się czuć zawsze atrakcyjne" tongue
Szczytem wszystkiego było, jak kiedyś w trakcie służbowej wiyzty w terenie, w środku ścisłego rezerwatu w jednym z najdzikszych  miejsc w tym kraju, mijając grupę turystów, aż się zadławiłem od damskich perfum...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

169

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Dla mnie oba opisane zachowania- i z czapką i malowaniem przed wyskoczeniem do sklepu to jest zwykłe bycie niewolnikiem. Niewolnikiem chorych wzorców, chorych oczekiwań i presji... chciałabym napisać, że społecznej, ale prawda jest taka, ze ta osoba sama sobie tę presję robi... Bagiennik pisze, że "tak już jest i zawsze musimy czuć się atrakcyjne". Jeśli ktoś czuje się atrakcyjny dopiero po nałożeniu makijażu, to nie mam pytań. Coś wątłe to poczucie atrakcyjności. Ogólnie to super jak ktoś lubi się malować, bawić makijażem, podkreślać urodę- no przecież po to jest makijaż ale... niech robią to dla siebie a nie dla innych. A przynajmniej niech nie kłamią, że robią to dla siebie. Bo skoro dla siebie to czemu nie pochodzą w wolny dzień po domu w pełnym makijażu i wystrojone? No to dla kogo w końcu- dla siebie czy przez presję odbioru czy cholera wie czego? Ja się bardzo cieszę, że w procesie pracy nad sobą już około 20tki rozprawiłam się z hoplem na punkcie wyglądu i spełniania jakiś kanonów. Dla mnie to jest wolność, że CHCĘ, a nie MUSZĘ. Jak ktoś musi się umalować idąc wyrzucić śmieci albo wyskakując do sklepu, bo przecież ktoś może zobaczyć/musi czuć się atrakcyjna to polecam pracę nad poczuciem własnej wartości.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

170

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Szczytem wszystkiego było, jak kiedyś w trakcie służbowej wiyzty w terenie, w środku ścisłego rezerwatu w jednym z najdzikszych  miejsc w tym kraju, mijając grupę turystów, aż się zadławiłem od damskich perfum...

Takie dławiące zapachy mają też czasem zwykłe antyperspiranty.
Dla mnie z kolei takim szczytem wszystkiego były zawsze dziewczyny, które w pełnym wyjściowym makijażu chodzą na zajęcia sportowe. O ile to wyjście do sklepu jeszcze jakoś mogę zrozumieć, tak sensu ćwiczenia w pełnym makijażu, kiedy i tak połowa go spłynie, nie ogarniam.

171

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Snake To mnie właśnie zawsze dziwi smile
Rozumiem do pracy, na imprezę czy gdzieś na bardziej oficjalne spotkanie. Ale kuźwa na szybki zakupy do sklepu obok?

Mnie się wcale nie rzadko zdarza, że przebierając się po powrocie z pracy zauważam, że miałem koszulkę na lewą stronę. Pal licho zimą ale i latem wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

172 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-07 19:51:55)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

moja córka ma 18 i zadnych podkładów pudrów- prawie idealna cera- czasem tusz do rzęs. Połowa jej koileżanek ma tak, połowa spływa chemią i sztucznymi rzęsami.
ale ma wpojoną pielęgnację cery.   Tylko na rzęsach kiedyś zrobiła eksperyment  kupując coś do ich podkręcania przez internet i skonczyło się opuchlizną.
większość kobiet jest umalowana minimalnie albo wcale i nie ma sztucznych rzęs. Ale jak takie zwracaja czyjąś uwagę to co poradzisz. smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

173 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-07 20:33:47)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Ela210 napisał/a:

moja córka ma 18 i zadnych podkładów pudrów- prawie idealna cera- czasem tusz do rzęs. Połowa jej koileżanek ma tak, połowa spływa chemią i sztucznymi rzęsami.
ale ma wpojoną pielęgnację cery.   Tylko na rzęsach kiedyś zrobiła eksperyment  kupując coś do ich podkręcania przez internet i skonczyło się opuchlizną.
większość kobiet jest umalowana minimalnie albo wcale i nie ma sztucznych rzęs. Ale jak takie zwracaja czyjąś uwagę to co poradzisz. smile

Jak przypomnę sobie swoje liceum, to z jakiegoś powodu dbanie o swój wygląd wśród dziewczyn rozumiany jako pełny makijaż i modne ciuszki był ściśle uzależniony od profilu. Najwięcej ich było w klasie o profilu humanistycznym, a najmniej matematyczno-fizycznym. Co nie oznacza, że te ostatnie były zaniedbane, po prostu miały inny styl i były bardziej naturalne. Nie wiem skąd ta prawidłowość, ale tak było w niemal każdym roczniku.
PS. Ja byłam w mat-fizie tongue

174

Odp: Moda na szczupłą kobietę

córka też jest w ścisłym, może na humanistycznym wszystkie full make up..
moje liceum to całkowity zakaz makijaży był. smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

175 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-07 20:56:11)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Ela210 napisał/a:

córka też jest w ścisłym, może na humanistycznym wszystkie full make up..

Może dlatego, że u nas w klasie 3/4 to byli faceci i to najprzystojniejsi z rocznika, więc o uwagę nie musiałyśmy zabiegać. W kasach humanistycznych faceci byli rzadkością i raczej do najbardziej atrakcyjnych nie należeli.
Taką mam teorię, a przynajmniej taka mi pasuje wink

EDIT: Zresztą, jak pierwszy raz wpadliśmy na siebie z A., byłam ubrana zwyczajnie, na sportowo, miałam wprawdzie makijaż ale bardzo lekki i na szybko upięte włosy. Ani tony tapety, ani sztucznych rzęs, ani mini...

Tak sobie myślę, co czuje facet, który podrywa taką dziewczynę w pełnym makijażu, umawia raz drugi na randkę, uważając, że poznał zjawiskową piękność... a potem budzi rano i widzi ją bez tej całej tapety?
Przecież jak się ogląda te wszystkie tutoriale, to "przed" i "po", to jak dwie inne osoby.

176 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-07 20:54:30)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

To wiadomo, dlaczego prawnicy chodzą w garniturkach a fizycy czy inżynierowie w sweterkach tongue

Taki żart wink

Ja byłemw w biol-chemie i w sumie nie zauważyłem jakiegoś jednego, specjalnego stylu. Co innego na studiach, bo tam kierunki humanistyczne rzeczywiście różnicły się od ścisłych i przyrodniczych. Kiedyś w gazetce uczelnianej był atykuł na ten temat i wyszło na to, że najbardziej elagncko ubierają się studenci prawa, najbardziej oryginalnie kierunków artystycznych a najbardziej naturalnie - przyrodniczych big_smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

177 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-07 21:08:29)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

To wiadomo, dlaczego prawnicy chodzą w garniturkach a fizycy czy inżynierowie w sweterkach tongue

Taki żart wink

Ja byłemw w biol-chemie i w sumie nie zauważyłem jakiegoś jednego, specjalnego stylu. Co innego na studiach, bo tam kierunki humanistyczne rzeczywiście różnicły się od ścisłych i przyrodniczych. Kiedyś w gazetce uczelnianej był atykuł na ten temat i wyszło na to, że najbardziej elagncko ubierają się studenci prawa, najbardziej oryginalnie kierunków artystycznych a najbardziej naturalnie - przyrodniczych big_smile

Czyli jednak coś w tym jest. U mnie modne były dżinsy, rozciągnięte swetry czy bluzy, takie dzisiejsze oversize i ciężkie buty. Nie kojarzą za to by w mojej klasie jakaś dziewczyna chodziła w szpileczkach, spódniczce czy obcisłej bluzeczce mimo, że figurki miały.
Obecnie, poza pracą, zdecydowanie wolę sportowy styl.

178

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:

Tak sobie myślę, co czuje facet, który podrywa taką dziewczynę w pełnym makijażu, umawia raz drugi na randkę, uważając, że poznał zjawiskową piękność... a potem budzi rano i widzi ją bez tej całej tapety?
Przecież jak się ogląda te wszystkie tutoriale, to "przed" i "po", to jak dwie inne osoby.

Rozczarowanie tongue

A tak poważnie to zawsze wychodze z założenia, że dziewczyna musi sie podobać bez makijażu i nie "zrobiona". Makijaż i cała reszta to tylko dodatek.

179

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

To wiadomo, dlaczego prawnicy chodzą w garniturkach a fizycy czy inżynierowie w sweterkach tongue

Taki żart wink

Ja byłemw w biol-chemie i w sumie nie zauważyłem jakiegoś jednego, specjalnego stylu. Co innego na studiach, bo tam kierunki humanistyczne rzeczywiście różnicły się od ścisłych i przyrodniczych. Kiedyś w gazetce uczelnianej był atykuł na ten temat i wyszło na to, że najbardziej elagncko ubierają się studenci prawa, najbardziej oryginalnie kierunków artystycznych a najbardziej naturalnie - przyrodniczych big_smile

Czyli jednak coś w tym jest. U mnie modne były dżinsy, rozciągnięte swetry czy bluzy, takie dzisiejsze oversize i ciężkie buty. Nie kojarzą za to by w mojej klasie jakaś dziewczyna chodziła w szpileczkach, spódniczce czy obcisłej bluzeczce mimo, że figurki miały.
Obecnie, poza pracą, zdecydowanie wolę sportowy styl.

U mnie w biol-chemie był parytet płci. Zaczynałem ogólniak nosząc jeszcze mundurek szkolny, świetny pomysł zresztą. Potem jeśli chodzi o ubiór było różnie. Miałem w klasie kilka rozrywkowych dziewczyn co ubierały się bardziej widowiskowo wink Moja pierwsza miłość była z humanistycznej i chodziła w wyciągniętym swetrze. Na studiach wylądowała w podobnym towarzystwie, które jak czasem podglądam taką stylówę ma do dziś. Co akurat mnie dziś trochę śmieszy, bo trochę mi to trąci pozą jak 40-latka, intelektualistka chodzi w workach pokutnych. Jest trochę pośrednich możliwości, nie trzeba zaraz cycków wywalać wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

180

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Snake napisał/a:

Jest trochę pośrednich możliwości, nie trzeba zaraz cycków wywalać wink

Mi wystarczyło jak pierwszy i ostatni raz przyszłam do szkoły w spódniczce, a raczej sukieneczce, i pan od fizyki poprosił mnie bym napisała temat czy jakiś wzór na tablicy (nie pamiętam co dokładnie) sugerując bym pisała "wyżej", "jeszcze wyżej". Serio wolałam się przerzucić na te bluzy i spodnie by więcej takich komentarzy nie słyszeć.

Posty [ 121 do 180 z 286 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moda na szczupłą kobietę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021