Moda na szczupłą kobietę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moda na szczupłą kobietę

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 286 ]

66

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Swego czasu, jak sam ćwiczyłem w domu, wystarczyło tak naprawdę kilka czy kilkanaście wariantów, wymyślonych na szybko lub będących rozszerzeniem ćwiczeń, jakie niegdyś praktykowałem na pozaszkolnych zajeciach dodatkowych. Na filmiki o treningach nawet nie zaglądałem, bo stwierdziłem, że tego jest zwyczajnie za dużo...
Na nogi to dla mnie zawsze najlepiej wpływał rower i wycieczki górskie smile

Ja mam zapisane treningi na poszczególne części ciała i raz na jakiś czas je odświeżam przeglądając co nowego pojawiło albo dodaję coś z wyższego poziomu zaawansowania czego wcześniej nie potrafiłam zrobić.
Ten same ćwiczenia by mi się nudziły dlatego jednego dnia ćwiczę nogi, drugiego  brzuszek, trzeciego ramiona i plecy ... a czasem dla odmiany by się porządnie spocić jakąś tabatkę na całe ciało smile
I jak na razie sprawdza mi się to rewelacyjnie.
A ćwiczenia mam od różnych trenerek, nie tylko polskich.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Rin Trine (2021-03-02 20:03:27)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:

Kiedyś jeden facet powiedział, że jego zdaniem kobieta nie powinna ważyć więcej niż 50 kg. Może dla kobiety ok 160 to nie jest coś nadzwyczajnego, ale dla takiej 175 to już nie bardzo.
Także waga jest bardzo względna, jak i sam rozmiar. Chyba najważniejsze są proporcje.
Jedne natura obdarzyła dobrymi genami, innych nie, jak choćby długimi nogami czy wcięciem w talii.
Na szczęście sporo można w sobie poprawić zarówno sportem jak i dietą. No, może nóg się nie wydłuży ale można wysmuklić, podobnie odpowiednimi ćwiczeniami można fajnie sobie zarysować talię, a nawet podnieść biust smile
Ja na przykład wolę ćwiczyć sama by dobierać sobie odpowiednie ćwiczenia zarówno do swoich potrzeb jak i możliwości.
Obecnie w necie jest  tak dużo różnego rodzaju filmów treningowych, że każdy znajdzie coś dla siebie, wystarczy tylko kawałek podłogi i chęci smile

Dokładnie!
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
Dobry przykład z wagą, a to samo można powiedzieć o wzroście. Przykładowo ja mam niecałe 170 cm, więc dla mnie facet 170cm będzie raczej niski, ale dla dziewczyny 155-160 cm już będzie wysoki, tak jak dla mnie gość, który podchodzi pod 1,80m
Przy czym waga wagą, mamy na nią po części wpływ, ale na wzrost już nie- tzn można podać dorastającemu chłopakowi, żeby był wyższy: sama znam taki przypadek i chłopak wygląda tragicznie- ale umówmy się, można przez sport wyrzeźbić ładne mięśnie, ale nie wyciągniemy się na rurce na długość
Więc no te dziewczyny, które skreślają facetów tylko dlatego, że nie mogą przy nim włożyć szpilek...no średnio to o nich świadczy


bagienni_k napisał/a:

Swego czasu, jak sam ćwiczyłem w domu, wystarczyło tak naprawdę kilka czy kilkanaście wariantów, wymyślonych na szybko lub będących rozszerzeniem ćwiczeń, jakie niegdyś praktykowałem na pozaszkolnych zajeciach dodatkowych. Na filmiki o treningach nawet nie zaglądałem, bo stwierdziłem, że tego jest zwyczajnie za dużo...
Na nogi to dla mnie zawsze najlepiej wpływał rower i wycieczki górskie

Rowery są super!
Ja dość dużo spaceruję. Uwielbiam to. Dla mnie to forma relaksu, przy czym chodzę szybko, w sportowym stroju, dla mnie to też forma takiego treningu, bo po przejściu 10 km szybkim tempem spalam całkiem sporo kalorii smile
Do tego jakieś siłowe treningi na macie w domu, na tyle, na ile pozwalają warunki smile

68

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Rin Trine napisał/a:

Do tego jakieś siłowe treningi na macie w domu, na tyle, na ile pozwalają warunki smile

Dlatego mając takie możliwości, jakie obecnie mamy i przede wszystkim wiedzę, nadwaga nie wynikająca z problemów zdrowotnych wskazuje na pewnego rodzaju ignorancję i zaniedbanie. Nie mam tu absolutnie na myśli, że każda ma wyglądać jak modelka ale choćby tak jak jeden z Panów tu wskazał, jak te 4 czy 2 ze środka zdjęcia. Ich proporcje są dość normalne, "zdrowe".
Wiadomo, że spotykając kogoś ocenia się jego atrakcyjność na tu i teraz ale czasem niewiele trzeba by zmienić sylwetkę na duży plus.
Ja tu gdzie mieszkam bardzo niewiele pań z widoczną nadwagą spotykam. Nadwagą, a nie lekką fałdką tu i ówdzie wink Czasem nawet szczupłe dziewczyny mają nieszczęsne "boczki", chyba przez wszystkie znienawidzone (nie wiedzieć czemu nazywane są "love handles" tongue).

69

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:

tak jak jeden z Panów tu wskazał, jak te 4 czy 2 ze środka zdjęcia. Ich proporcje są dość normalne, "zdrowe".

Jedynie uszeregowałem zdrowotność których proporcji byłbym najbardziej skłonny zweryfikować badaniem palpacyjnym tongue . Nie uważam też przy tym, żeby osobniczka skrajnie prawicowa była zdrowotnie nie teges. Nie jest przesadnie szczupła czy coś. Może ta lewaczka jest już trochę przyokrągła.

70

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Warto zauważyć, że panie 2, 3, 4 i 5 mają tę samą wagę i są mniej więcej tego samego wzrostu, ale mają nieco inny typ sylwetki, co jest od nich niezależne, jak również inny skład ciała, na co już wpływ mają. Można przypuszczać, że po zbadaniu okazałoby się, że w ciele kobiet 2, 3 i 4 obecna jest mniejsza tkanka tłuszczowa na rzecz mięśni niż u pani nr 3, dzięki czemu są bardziej "ubite".

71

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Jak ktoś jest szczupły to typ sylwetki jest już na prawdę drobiazgiem. To że ktoś będzie miał szczupłe nogi ale fałdkę na brzuchu to już jest pikuś to jest cały czas norma. Jeżeli nie marzysz o karierze w modelingu to na prawdę na co dzień nie ma to większego znaczenia czy jesteś jabłkiem czy gruszką. A jeżeli ma no to chyba warto zastanowić się nad sobą bo coś złego zaczyna się dziać w głowie.

Nie wiem, może ja mam coś ze wzrokiem nie tak ale mnie zawsze te zjawiska optyczne w modzie bardzo bawiły i w ogóle nie działały na mnie. Jak otyła osoba założy buty na obcasie to ta sylwetka jak dla mnie nie zyskuje na lekkości big_smile Dalej jest to osoba otyła w butach na obcasie:D tak samo fakt że ktoś ma więcej w udach albo szersze ramiona nie zaburza mi zaraz wzroku i nie robi w moich oczach z takiej osoby grubasa jeżeli w ogólnym rozrachunku jest to osoba szczupła big_smile

72

Odp: Moda na szczupłą kobietę

W modelingu może i dalej ideałem są szczuplutkie, chudziutkie dziewwczyny. Jednak w moim osobistym guście, dużo lepiej, jeśli gdzieś tam jest jakaś fałdka, niż miałaby byc to sylwetka typu wieszak za przeproszeniem. Jak zbyt dużo kości wystaje, robi się po prostu niesmacznie.

73

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Taki przykład tym razem ode mnie. Nie wiem, czym tu się chwalić. Na plaży bym się za sylwetką po metamorfozie nie obejrzał. Nawet, a może właśnie tym bardziej gdybym widział ją z tyłu, bo wnioskując po przodzie kształtów typu "bubble butt" nie ma się tam co spodziewać.
PunBB bbcode test

74

Odp: Moda na szczupłą kobietę

super big_smile wreszcie wiem, do jakiego etapu dojsc, zeby faceci sie nie ogladali big_smile

szczerze mowiac, jak czytam komentarze tutaj, to czuje sie zazenowana.
Wrzucilam tamten obrazek, zeby pokazac, ze waga nic nie znaczy, bo mozna miec taka sama wage, a wygladac inaczej.

75

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Belzebiusz napisał/a:

Taki przykład tym razem ode mnie. Nie wiem, czym tu się chwalić. Na plaży bym się za sylwetką po metamorfozie nie obejrzał. Nawet, a może właśnie tym bardziej gdybym widział ją z tyłu, bo wnioskując po przodzie kształtów typu "bubble butt" nie ma się tam co spodziewać.
PunBB bbcode test


No i fantastycznie, dla mnie jedna i druga wersja jest ok, nie każdy musi być miss fitness żeby dobrze wyglądać aczkolwiek na wycieczkę w góry bym raczej brała wersję after bo na before by mi sie czekac nie chciało aż doczłpaie :DDD

76

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Lady Loka, ale na tym wstawionym przez Ciebie zdjęciu panie miały inny wzrost, no to chyba nie dziwne, ze mimo tej samej wagi beda inaczej wygladać. Co innego np. 70 kg gdy sie ma 160, a inaczej mając 175. Wydaje mi się, że tez inaczej panie i panowie patrza na kobiece sylwetki i wagę. Wczoraj oglądałam "Gorzkie gody" i tam gra Emamanuelle Seigner, pozniej czytałm komentarze odnosnie filmu i były również dotyczace jej figury, bo była w filmie nago i cóż panie uznały, że była grubawa, tłustawa, z grubym tyłkiem, panowie ocenili wręcz odwrotnie :-D ona tam ma bardzo ładne, kobiece kształty, wg mnie wyglądała super, dla mnie figura super, no ale

77

Odp: Moda na szczupłą kobietę
lody miętowe napisał/a:

Lady Loka, ale na tym wstawionym przez Ciebie zdjęciu panie miały inny wzrost, no to chyba nie dziwne, ze mimo tej samej wagi beda inaczej wygladać. Co innego np. 70 kg gdy sie ma 160, a inaczej mając 175. Wydaje mi się, że tez inaczej panie i panowie patrza na kobiece sylwetki i wagę. Wczoraj oglądałam "Gorzkie gody" i tam gra Emamanuelle Seigner, pozniej czytałm komentarze odnosnie filmu i były również dotyczace jej figury, bo była w filmie nago i cóż panie uznały, że była grubawa, tłustawa, z grubym tyłkiem, panowie ocenili wręcz odwrotnie :-D ona tam ma bardzo ładne, kobiece kształty, wg mnie wyglądała super, dla mnie figura super, no ale

Ale wlasnie o to chodzi smile ze czesto mowimy o samej wadze, a tak naprawde sama waga czy rozmiar ciucha nie jest wyznacznikiem, bo sa jeszcze inne czynniki, ktore maja wplyw na to, jak sie wyglada smile to tak specjalnie bylo wrzucone.

Ale jak tak czytam to, co tutaj niektorzy pisza, to juz przestaje sie dziwic kobietom, ktore mowia wprost, ze ubieraja sie w rzeczy ktore calkowicie maskuja sylwetke, zeby nikt ich nie ocenial w sposob nieprzyjemny. I mowia to glownie kobiety szczuple, to nie jest kwestia nadprogramowych kilogramow i wstydu. Zaczynam powoli myslec podobnie.

78 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-03-04 15:20:33)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

super big_smile wreszcie wiem, do jakiego etapu dojsc, zeby faceci sie nie ogladali big_smile
szczerze mowiac, jak czytam komentarze tutaj, to czuje sie zazenowana.
Wrzucilam tamten obrazek, zeby pokazac, ze waga nic nie znaczy, bo mozna miec taka sama wage, a wygladac inaczej.

Ktoś wstawia, ktoś inny ma prawo się odnieść po swojemu. Wiem, jakie były Twoje intencje odnośnie tego obrazka. Mogę tylko dodać, że mnie np. cyfry na wadze w ogóle nie interesują, czy to u mnie czy u płci przeciwnej. Ważniejsza jest sylwetka. BTW: Nie jestem "faceci". Przedstawiam swoje subiektywne upodobania. Mam jeszcze chyba w tym kraju możność je publicznie wyrażać lol


krolowachlodu87 napisał/a:

No i fantastycznie, dla mnie jedna i druga wersja jest ok, nie każdy musi być miss fitness żeby dobrze wyglądać aczkolwiek na wycieczkę w góry bym raczej brała wersję after bo na before by mi sie czekac nie chciało aż doczłpaie :DDD

Oj tam, do realizacji niektórych przedsięwzięć nie potrzeba gór. Ba! Są nawet niewskazane, bo powietrze rzadsze i szybciej się człowiek męczy. Wystarczy zwykłe łózko tongue. Zresztą nie ma pewności, która wersja ma rzeczywiście lepszą kondycję?

79

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Belzebiusz napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

super big_smile wreszcie wiem, do jakiego etapu dojsc, zeby faceci sie nie ogladali big_smile
szczerze mowiac, jak czytam komentarze tutaj, to czuje sie zazenowana.
Wrzucilam tamten obrazek, zeby pokazac, ze waga nic nie znaczy, bo mozna miec taka sama wage, a wygladac inaczej.

Ktoś wstawia, ktoś inny ma prawo się odnieść. Nie jestem "faceci". Przedstawiam swoje subiektywne upodobania. Mam jeszcze chyba w tym kraju możność je publicznie wyrażać lol


krolowachlodu87 napisał/a:

No i fantastycznie, dla mnie jedna i druga wersja jest ok, nie każdy musi być miss fitness żeby dobrze wyglądać aczkolwiek na wycieczkę w góry bym raczej brała wersję after bo na before by mi sie czekac nie chciało aż doczłpaie :DDD

Oj tam, do realizacji niektórych przedsięwzięć nie potrzeba gór. Ba! Są nawet niewskazane, bo powietrze rzadsze i szybciej się człowiek męczy. Wystarczy zwykłe łózko tongue. Zresztą nie ma pewności, która wersja ma rzeczywiście lepszą kondycję?

A kto mowi, ze ja tylko o Tobie mowie. Dla mnie to co piszesz jest bardzo nieprzyjemne i uprzedmiotawiajace kobiety. Po prostu. Prawo do swojej opinii i do jej wyrazania zaklada tez kulturalne jej wyrazanie.

80 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-03-04 15:24:34)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie to co piszesz jest bardzo nieprzyjemne i uprzedmiotawiajace kobiety. Po prostu. Prawo do swojej opinii i do jej wyrazania zaklada tez kulturalne jej wyrazanie.

Konkret?

P.S. Edytowałem wcześniejszy post (informuję w razie czego). Piszę z tela i mi się coś czasem schrzani.

81

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Ale jak tak czytam to, co tutaj niektorzy pisza, to juz przestaje sie dziwic kobietom, ktore mowia wprost, ze ubieraja sie w rzeczy ktore calkowicie maskuja sylwetke, zeby nikt ich nie ocenial w sposob nieprzyjemny. I mowia to glownie kobiety szczuple, to nie jest kwestia nadprogramowych kilogramow i wstydu. Zaczynam powoli myslec podobnie.

Cokolwiek Panowie tam w głowach nie mają i jak bardzo krzywdzące to nie jest, to jakakolwiek krytyka dotycząca mojej sylwetki zawsze wychodziła od kobiet i to jest bardzo smutne. To od nich słyszałam uwagi, że z szerokimi biodrami może nic nie zrobię, ale nogi i tyłek mogłabym wysmuklić/zrzucić bo góra zbyt drobna i zaburzone proporcje, albo coś w ten deseń. Na moje pytanie "po co" skoro mi dobrze z eską na górze i z emką na dole, uważały, że kłamię. Kosmos. Nawet jak z czystej ciekawości pytałam przyjaciela czy partnera, czy z moim "dołem" faktycznie jest coś nie tak, to uważali zgodnie, że jest apetyczny i "zdrowy". W młodości sama miałam hopla na punkcie chudości bo jednak chłonie się wzorce i to ciśnienie na idealny wygląd, ale całe szczęście około dwudziestki wyrosłam.

Ale o odmiennym odbieraniu i surowości ocen kobiet względem kobiet a zupełnie innego podejścia u facetów już pisałam (na bazie własnych doświadczeń). I to co napisała lody miętowe to potwierdza:

lody miętowe napisał/a:

Wczoraj oglądałam "Gorzkie gody" i tam gra Emamanuelle Seigner, pozniej czytałm komentarze odnosnie filmu i były również dotyczace jej figury, bo była w filmie nago i cóż panie uznały, że była grubawa, tłustawa, z grubym tyłkiem, panowie ocenili wręcz odwrotnie :-D ona tam ma bardzo ładne, kobiece kształty, wg mnie wyglądała super, dla mnie figura super, no ale

82

Odp: Moda na szczupłą kobietę
R_ita napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale jak tak czytam to, co tutaj niektorzy pisza, to juz przestaje sie dziwic kobietom, ktore mowia wprost, ze ubieraja sie w rzeczy ktore calkowicie maskuja sylwetke, zeby nikt ich nie ocenial w sposob nieprzyjemny. I mowia to glownie kobiety szczuple, to nie jest kwestia nadprogramowych kilogramow i wstydu. Zaczynam powoli myslec podobnie.

Cokolwiek Panowie tam w głowach nie mają i jak bardzo krzywdzące to nie jest, to jakakolwiek krytyka dotycząca mojej sylwetki zawsze wychodziła od kobiet i to jest bardzo smutne. To od nich słyszałam uwagi, że z szerokimi biodrami może nic nie zrobię, ale nogi i tyłek mogłabym wysmuklić/zrzucić bo góra zbyt drobna i zaburzone proporcje, albo coś w ten deseń. Na moje pytanie "po co" skoro mi dobrze z eską na górze i z emką na dole, uważały, że kłamię. Kosmos. Nawet jak z czystej ciekawości pytałam przyjaciela czy partnera, czy z moim "dołem" faktycznie jest coś nie tak, to uważali zgodnie, że jest apetyczny i "zdrowy". W młodości sama miałam hopla na punkcie chudości bo jednak chłonie się wzorce i to ciśnienie na idealny wygląd, ale całe szczęście około dwudziestki wyrosłam.

Ale o odmiennym odbieraniu i surowości ocen kobiet względem kobiet a zupełnie innego podejścia u facetów już pisałam (na bazie własnych doświadczeń). I to co napisała lody miętowe to potwierdza:

To ja mam tak, ze takie uwagi o wiekszych biodrach czy cos splywaja po mnie calkowicie, natomiast jakby mi obcy facet powiedzial, ze wygladam apetycznie, albo ze szarpalby jak Reksio szynke czy ze sprawdzilby moja kondycje w lozku, to dla mnie to jest rownoznaczne z tym, jakby mnie stary dziad klepnal w tylek na ulicy. To i to jest dla mnie molestowaniem, to i to jest nie na miejscu.

Belzebiusz, sorry, ale nie chce mi sie wglebiac w Twoje posty, bo czuje sie po ich czytaniu zle psychicznie, co wiecej, mam do tych odczuc prawo tongue

83

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Jakby mi obcy facet cokolwiek powiedział na temat mojego wyglądu, to bym zareagowała negatywnie, bo nie lubię i sobie nie życzę.

Ale to byli "moi" Panowie, sama pytałam tongue

84 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-03-04 15:44:49)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Racja Rita, nawet Moj stwierdził, że nikt nie wbije szpilki jednej pani jak druga :-D z biodrami i tyłkiem to samo, ale chyba cos w głowie sie przestawia u mnie i to co było kompleksem staje sie może jakims atutem, duża zasługa w tym mojego :-D ale ja jestem krytyczna wobec swojego wyglądu i figury, chociaz w młodości nieprzyjemne rzeczy słyszałam, wprost powiedziane i bardzo sie tym przejmowałam i może gdzies to w głowie zostało

85

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Wychodzi na to, że najbardziej krytyczne pod względem wyglądu kobiet są...inne Panie smile

Osoby, które mają zwyczajnego "hopla" na pukcie sylwetki czy wagi, nie uznają zwykle żadnej fałdki, nawet grama tłuszczu. RObi sie z tego jakaś pogń za posągową sylkwetką, kiedy naprawdę jakieś drobne, dodatkowe elemnety są wskazane. Jest różnica między nadwagą a jedną czy dwiema fałdkami tu czy tam wink

86

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Cos chyba w tym jest bagiennik. Kwestia tez tego jak sie ktos czuje ze swoim ciałem, to chyba jest najważniejsze. ja z dodatkowymi kg sie bardzo zle czuje, przestaje sie sobie podobać, przez zime przytyłam z 5 kg i to u mnie widać

87

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Belzebiusz, sorry, ale nie chce mi sie wglebiac w Twoje posty, bo czuje sie po ich czytaniu zle psychicznie, co wiecej, mam do tych odczuc prawo tongue

Spodziewałem się tego jakieś 65 postów temu tongue

88 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-04 16:10:53)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Ale to przeciez tak działa, że im bardziej krytyczna jest kobieta wobec siebie, tym ,bardziej dla koleżanek.
To samo u Panów- pewnie też mankamenty fizyczne kolegów bardziej im przeszkadzają niz Paniom. Np słynny bzik na punkcie bicepsów, które talk naprawdę mało kobiet interesują.

w pandemii to chyba tylko kurierzy schudli smile

tamta Pani ze zdjęcia napracowała się bardzo nad swoimi udami, więc jest się czym chwalić. ale też nie jestem zaskoczona gdy mężczyzna ocenia tę pierwszą sylwetke jako bardziej seksowną. moze by tak jakiś złoty środek?

89

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Z uwagi na to, że niektóre treści, które pojawiają się w tym temacie, coraz wyraźniej zaczynają przekraczać granice dobrego smaku i kultury osobistej, a przy tym naruszają komfort innych osób, bardzo proszę, aby jednak pięć, a nawet dziesięć razy zastanowić się co ma na celu przedstawiona przez siebie opinia, czy aby na pewno jest konstruktywna i czy przypadkiem nie narusza zasad współżycia społecznego. Pamiętajmy bowiem, że po drugiej stronie siedzi inny człowiek i jego emocje też są ważne.

Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

90

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Chyba nie zawsze tak jest Elu, ja tak nie mam, jestem krytyczna w stosunku do siebie, ale wobec innych osob zupełnie nie :-)

91

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

natomiast jakby mi obcy facet powiedzial, ze wygladam apetycznie, albo ze szarpalby jak Reksio szynke czy ze sprawdzilby moja kondycje w lozku, to dla mnie to jest rownoznaczne z tym, jakby mnie stary dziad klepnal w tylek na ulicy. To i to jest dla mnie molestowaniem, to i to jest nie na miejscu

Matko! Przyjmij za tym, że sformułowanie "ślicznie dziś Lady wygląda" w ustach faceta jest tylko grzeczną formą "szarpałbym jak Reksio szynkę". Na szczęście mam zdrową zasadę, że w ogóle nie mówię kobietom komplementów. Nie z obawy o posądzenie o molestowanie, po prostu jestem gbur lol Co widać jeszcze bardziej, gdy to kobiety mnie mówią komplementy, a zdarzało się wink Wprowadzało mnie to w stan głębokiej zadumy, czy oznacza to, że powinienem się zrewanżować? Zwyciężała wrodzona gburowatość i tym sposobem jestem doskonale dopasowany do XXI wieku!

92

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Ja komplementów nie lubię rozdawać, bo zawsze wydaje mi się to jakoś sztuczne..takie specjalnie wymuszone, żeby się komuś przypodobać. Na komplementy pod swoim adresem nie reaguję...
Taka fajna neutralna zasada, człowiek śpi spokojniej.

Ela, ja mam głęboko wywalone, za przeproszeniem, co o mojej sylwetce czy formie myślą inni faceci, kobiety zresztą też wink Poprawiam coś, jeśli to coś MI nie pasuje, nie zaś, kiedy ktokolwiek naokoło zaczyna mi dogryzać.

93

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Ela210 napisał/a:

Ale to przeciez tak działa, że im bardziej krytyczna jest kobieta wobec siebie, tym ,bardziej dla koleżanek.
To samo u Panów- pewnie też mankamenty fizyczne kolegów bardziej im przeszkadzają niz Paniom. Np słynny bzik na punkcie bicepsów, które talk naprawdę mało kobiet interesują.

w pandemii to chyba tylko kurierzy schudli smile

tamta Pani ze zdjęcia napracowała się bardzo nad swoimi udami, więc jest się czym chwalić. ale też nie jestem zaskoczona gdy mężczyzna ocenia tę pierwszą sylwetke jako bardziej seksowną. moze by tak jakiś złoty środek?

Panowie jednak bardziej skupiają się na tym co potrafią, ile podnoszą, ile wyciskają. Tam nie ma takiego szału z wyglądem chociaż już widzę powoli że instagram lasuje mózgi

Strasznie mnie natomiast bawi jak panie panicznie boją się luster na siłowni a panowie no zakochani w tych lustrach po prostu :DD

94

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Ela210 napisał/a:

Ale to przeciez tak działa, że im bardziej krytyczna jest kobieta wobec siebie, tym ,bardziej dla koleżanek.
To samo u Panów- pewnie też mankamenty fizyczne kolegów bardziej im przeszkadzają niz Paniom. Np słynny bzik na punkcie bicepsów, które talk naprawdę mało kobiet interesują.

w pandemii to chyba tylko kurierzy schudli smile

tamta Pani ze zdjęcia napracowała się bardzo nad swoimi udami, więc jest się czym chwalić. ale też nie jestem zaskoczona gdy mężczyzna ocenia tę pierwszą sylwetke jako bardziej seksowną. moze by tak jakiś złoty środek?

Może to przykład ekstremalny jeśli chodzi o kwestię sylwetki, ale kiedyś zastanawiałem się, co sądzą kobiety nt. sylwetek zawodniczek żeńskiej kulturystyki. Chodzi mi o to, że w przypadku samców znalazłoby się pewnie wielu, a szczególnie takich, którzy jeszcze nie mają dowodu osobistego, którzy odpowiedzieliby twierdząco na pytanie, czy chcieliby wyglądać jak tacy zawodnicy ze sceny, nawet ekstremalnej wagi ciężkiej Mr Olympia.  Ciekaw jestem, jak sprawa wygląda u płci przeciwnej. Tu rozkład odpowiedzi może nie być tak oczywisty.

95 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-04 16:35:18)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Ela210 napisał/a:

Ale to przeciez tak działa, że im bardziej krytyczna jest kobieta wobec siebie, tym ,bardziej dla koleżanek.

lody miętowe napisał/a:

hyba nie zawsze tak jest Elu, ja tak nie mam, jestem krytyczna w stosunku do siebie, ale wobec innych osob zupełnie nie :-)

Ja akurat nie specjalnie krytyczna wobec siebie jestem jeśli o wygląd chodzi, wręcz przeciwnie, ale zgadzam się z lody miętowe To, że jakaś jest krytyczna względem siebie a idzie krytykować inne, to dla mnie to nic innego jak leczenie własnych kompleksów uderzając w innych i próbując ich ściągnąć w dół. Coś na zasadzie- Mi źle ze mną? Niech innym też będzie! Bo umówmy się, ale w Paniach dość łatwo zachwiać poczucie zadowolenia z wyglądu. Po mnie spływa, a po ilu nie spłynie i potem latami nie odsłoni kolan, bo ktoś powiedział, że krzywe? Masa. Co do samych komplementów- nie potrzebuję ich otrzymywać by się poczuć lepiej, nikt mi nic nie musi łechtać.

96

Odp: Moda na szczupłą kobietę
lody miętowe napisał/a:

Chyba nie zawsze tak jest Elu, ja tak nie mam, jestem krytyczna w stosunku do siebie, ale wobec innych osob zupełnie nie :-)

mozesz być krytyczna, ale nie krytykować kogoś. Czyli np zauważać u innych kobiet szerokie biodra czy coś tam, bo widzisz je u siebie.

ja chciałabym jeszcze zauważyć że oprócz takich przeciętnych kobiet jak na zdjęciu, istnieją jeszcze całe stada pięknych eterycznych sarenek- które są w mojej ocenie i kobiece i seksowne. i podobaja się męzczyznom.
I dobrze wychodzą na zdjęciach smile

97

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Ja komplementów nie lubię rozdawać, bo zawsze wydaje mi się to jakoś sztuczne..takie specjalnie wymuszone, żeby się komuś przypodobać. Na komplementy pod swoim adresem nie reaguję...
Taka fajna neutralna zasada, człowiek śpi spokojniej.

To jest właśnie gburowatość w stopniu master big_smile
i nielogiczne: mówisz komplementy to znaczy ze tak myslisz- to gdzie tu wymuszenie?
jak nie reagujesz na komplementy kobiet tooo... Pasławek, karetka smile))
ktoś pomyśli że uszu nie myjesz. a uśmiechnąć się nie łaska?

98

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Ja komplementów nie lubię rozdawać, bo zawsze wydaje mi się to jakoś sztuczne..takie specjalnie wymuszone, żeby się komuś przypodobać. Na komplementy pod swoim adresem nie reaguję...
Taka fajna neutralna zasada, człowiek śpi spokojniej.

Ale dlaczego od razu wymuszone? Ja często rozdaję komplementy i na pewno nie po to, aby się komuś przypodobać. Kiedy je otrzymuję, po prostu uprzejmie dziękuję. To czego nie lubię, to fałszywej skromności, czyli nieumiejętności przyjmowania szczerze wyrażonych, miłych uwag na swój temat - zaprzeczanie im, stwierdzanie, że są na wyrost.

99 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-04 18:11:57)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Nie powiedziałbym, że to gruborwatość, raczej pewien dystans do zachowań, które można jedynie włożyć między typowy taniec godowy czy taką zwykła "gadkę-szmadkę".
Osobiście sypanie komplementami nie sprawiało mi nigdy specjalnych przyjemności, przynajmiej tak, jak przeciętna kobieta tego oczekuje. Dlatego, jak coś takiego mówię, to czuję się niezręcznie, wydaje mi się to takie wymuszone daną sytuacją: kobieta oczekuje jakiegoś tam miłego słówka a ja muszę się wysilać, żeby pokazać, jak jest cudowna i wyjątkowa. To nie moja bajka, sorry.

Jeśli o mnie chodzi, to komplementy skierowane w moją stronę sa mi zwyczajnie obojętne, bo nie potrzebuje czyjejś uwagi i adoracji, aby czuć się lepiej. Puszczam to mimo uszu po prostu..

Uśmiecham się często, w zwykłych kontaktach z ludźmi, i nie mam z tym problemu. Między normalną, miłą rozmową a komplementowaniem jest jeszcze spora różnica.

100

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Tak sobie myślę, że jeśli komplement miałby się pojawić tylko dlatego, że ktoś czuje się do tego zobowiązany, to on faktycznie nie ma sensu. Zresztą wartości również.

101

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Osobiście zdarzało mi się komplementować kobiety, przynajmniej w typowym rozumieniu tego słowa smile Jednak obawiam się, że reprezentowałbym stereotypowy schemat postępowania, kiedy facet powie coś kobiecie raz, oznacza, że to jest gwarantowane dożywotnio smile Nie lubie się powtarzać wink

Jeśli chodzi o przyjmowanie swoim adresem czegoś mniłęgo, to zdecydowanie wolę usłyszeć, że ktoś jest mi wdzięczny za pomoc, wykonanie czegoś czy radę.

102 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-04 18:44:02)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Belzebiusz napisał/a:

Taki przykład tym razem ode mnie. Nie wiem, czym tu się chwalić. Na plaży bym się za sylwetką po metamorfozie nie obejrzał. Nawet, a może właśnie tym bardziej gdybym widział ją z tyłu, bo wnioskując po przodzie kształtów typu "bubble butt" nie ma się tam co spodziewać.
PunBB bbcode test

W życiu bym nie pomyślała...
W takim razie skąd się bierze presja na szczupłą kobietę wśród facetów? A przecież tak w istocie jest o czym pisał Autor w pierwszym poście.
Faceci sami siebie oszukują by wpasować w trendy? Szukają szczupłych by się nimi wśród kumpli pochwalić i w jakiś sposób podnieść tym samoocenę?
A, i nie do końca się z tym zgodzę, że krytyczne są głównie kobiety wobec innych kobiet bo wiele razy słyszałam, kiedy dziewczyny narzekały, że im facet zwracał uwagę, że ma za duży brzuszek czy za małe piersi. Pytanie czy rzeczywiście facetowi to przeszkadza czy z innego powodu chce czy wymaga by jego kobieta wyglądała tak a nie inaczej?

103 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2021-03-04 20:18:25)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:

W życiu bym nie pomyślała...
W takim razie skąd się bierze presja na szczupłą kobietę wśród facetów? A przecież tak w istocie jest o czym pisał Autor w pierwszym poście.
Faceci sami siebie oszukują by wpasować w trendy? Szukają szczupłych by się nimi wśród kumpli pochwalić i w jakiś sposób podnieść tym samoocenę?

Nie dałbym sobie głowy uciąć, że ta tendencja jest wśród ogółu facetów tak super wyraźna. Duży udział w zniekształceniu obrazu rzeczywistości mają dystraktory takie jak media społecznościowe i wszelkiej maści "influencerzy", co tworzy hype wokół bycia idealnym. Przy czym ten wzorzec ideału jest tu właśnie sztucznie kreowany i ma być dla wszystkich jednorodny.
Była tutaj jedna wypowiedź, gdzie autorka przywołuje postać trenera personalnego, który wolał bardziej pełne kształty, ale miał szczupłą dziewczynę "bo co inni powiedzą".

104

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Belzebiusz napisał/a:
Roxann napisał/a:

W życiu bym nie pomyślała...
W takim razie skąd się bierze presja na szczupłą kobietę wśród facetów? A przecież tak w istocie jest o czym pisał Autor w pierwszym poście.
Faceci sami siebie oszukują by wpasować w trendy? Szukają szczupłych by się nimi wśród kumpli pochwalić i w jakiś sposób podnieść tym samoocenę?

Nie dałbym sobie głowy uciąć, że ta tendencja jest wśród ogółu facetów tak super wyraźna. Duży udział w zniekształceniu obrazu rzeczywistości mają dystraktory takie jak media społecznościowe i wszelkiej maści "influencerzy", co tworzy hype wokół bycia idealnym. Przy czym ten wzorzec ideału jest tu właśnie sztucznie kreowany i ma być dla wszystkich jednorodny.
Była tutaj jedna wypowiedź, gdzie autorka przywołuje postać trenera personalnego, który wolał bardziej pełne kształty, ale miał szczupłą dziewczynę "bo co inni powiedzą".

No ja bym sobie też nie dała głowy uciąć że to był jego plan na wymarzone życie a nie na jednorazową przygodę. Jakby to to miało wyglądać? On ryż z kurczakiem a ona pączki? On jej w ramach zakupów przyniesie mąkę orkiszową, warzywa i odżywkę białkową a ona sie załamie nad tym :DD

105 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 10:23:26)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
krolowachlodu87 napisał/a:

No ja bym sobie też nie dała głowy uciąć że to był jego plan na wymarzone życie a nie na jednorazową przygodę. Jakby to to miało wyglądać? On ryż z kurczakiem a ona pączki? On jej w ramach zakupów przyniesie mąkę orkiszową, warzywa i odżywkę białkową a ona sie załamie nad tym :DD

Z tego co widzę i obserwuje, wśród nie jednej pary tak to właśnie wygląda. Pewnie dziewczyn zafiksowanych na diecie jest więcej ale zdarzają się też odwrotne przypadki. Jeśli w grę wchodzi np. dieta pudełkowa albo jadanie na mieście, to pół biedy ale w takim codziennym domowym życiu ciężko mi to sobie wyobrazić, przynajmniej na początku zanim ludzie się nie przyzwyczają.
Zazwyczaj jedno przekabaca drugiego na swoją dietę albo gotuje się podwójnie.
Miałam kiedyś znajomego, który nawet na spotkania towarzyskie przychodził z własnym prowiantem i pilnował godzin posiłków mimo, że np. cała grupa ustaliła, że najpierw bilard potem restauracja, on wyłamywał jeśli była obsuwa. To było mega irytujące.

106

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Pewnie takie eskremalne przypadki są rzadkie, ale czasami pory posiłków muszą być ściśle przetrzegane. Jak ktoś ma na uwadze przede wszystkim swoje zdrowie, to się nie dziwię, że się przykłada do tego.
Poza tym, jeśli nie ma żadnych przeciwskazań zdrowotnych, to każde może sobie przecież gotować osobno smile
Ja np teraz miałbym ogromne kłopoty, gdybym musiał zacząć jadać obiad wcześniej niż o 15, choć i tak przeważnie jadam z godzinę później.

107

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

No ja bym sobie też nie dała głowy uciąć że to był jego plan na wymarzone życie a nie na jednorazową przygodę. Jakby to to miało wyglądać? On ryż z kurczakiem a ona pączki? On jej w ramach zakupów przyniesie mąkę orkiszową, warzywa i odżywkę białkową a ona sie załamie nad tym :DD

Z tego co widzę i obserwuje, wśród nie jednej pary tak to właśnie wygląda. Pewnie dziewczyn zafiksowanych na diecie jest więcej ale zdarzają się też odwrotne przypadki. Jeśli w grę wchodzi np. dieta pudełkowa albo jadanie na mieście, to pół biedy ale w takim codziennym domowym życiu ciężko mi to sobie wyobrazić, przynajmniej na początku zanim ludzie się nie przyzwyczają.
Zazwyczaj jedno przekabaca drugiego na swoją dietę albo gotuje się podwójnie.
Miałam kiedyś znajomego, który nawet na spotkania towarzyskie przychodził z własnym prowiantem i pilnował godzin posiłków mimo, że np. cała grupa ustaliła, że najpierw bilard potem restauracja, on wyłamywał jeśli była obsuwa. To było mega irytujące.

Ale to nie jest jakis wielki problem, przynajmniej do momentu, w ktorym nie ma dzieci.
Ja jestem na diecie od 1.5 roku prawie i po prostu zakupy spozywcze kazde z nas robilo sobie, gotowalismy sobie osobno, czasami ja gotowalam cos z mojej diety dla nas obojga i nie bylo problemow, bo partnerowi smakowalo, ale on generalnie sie nie ograniczal.
Najwazniejsze wlasciwie jest to, ze on nie narzuca mi jak mam zyc, a ja nie narzucam jemu.
Teraz on przeszedl na diete, ale tez ma swoja, ustalona pod niego, a ja mam swoja, ustalona pod siebie. Nie mamy problemu, zeby ugotowac sobie wzajemnie posilki.

108

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Ale to nie jest jakis wielki problem, przynajmniej do momentu, w ktorym nie ma dzieci.
Ja jestem na diecie od 1.5 roku prawie i po prostu zakupy spozywcze kazde z nas robilo sobie, gotowalismy sobie osobno, czasami ja gotowalam cos z mojej diety dla nas obojga i nie bylo problemow, bo partnerowi smakowalo, ale on generalnie sie nie ograniczal.
Najwazniejsze wlasciwie jest to, ze on nie narzuca mi jak mam zyc, a ja nie narzucam jemu.
Teraz on przeszedl na diete, ale tez ma swoja, ustalona pod niego, a ja mam swoja, ustalona pod siebie. Nie mamy problemu, zeby ugotowac sobie wzajemnie posilki.

To jest rozsądne rozwiązanie. Niemniej wiele osób nie jest tak tolerancyjna lub nie ma takich możliwości choćby czasowych.
No nie wiem czy i ile czasu kobiecie by się chciało gotować oddzielnie dla siebie i partnera, gdyby on do gotowania nie kwapił.
To też zależy jak bardzo te diety czy też upodobania się różnią. Jeśli np. ktoś je w miarę normlanie, a druga osoba to weganin, to o ten kompromis na pewno ciężej.
Poza tym osoby żyjące według bardzo rygorystycznej diety najczęściej unikają w swoim domu produktów, których nie używają. Jak ktoś rezygnuje z cukru czy z mięsa, przecież nie będzie się katował widokiem czekoladek czy schabowego wink

109

Odp: Moda na szczupłą kobietę

A ja sobie dziś spokojnie sikam o poranku i z nudów czytam napisy na kremach małżonki co akurat stały na półce. No, a tam jakiś krem odchudzająco - rozgrzewający co likwiduje tkankę tłuszczową! Nie trzeba było mi więcej i zaraz sobie wysmarowałem bęben i boczki. Wieczorem się zważę!

110

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale to nie jest jakis wielki problem, przynajmniej do momentu, w ktorym nie ma dzieci.
Ja jestem na diecie od 1.5 roku prawie i po prostu zakupy spozywcze kazde z nas robilo sobie, gotowalismy sobie osobno, czasami ja gotowalam cos z mojej diety dla nas obojga i nie bylo problemow, bo partnerowi smakowalo, ale on generalnie sie nie ograniczal.
Najwazniejsze wlasciwie jest to, ze on nie narzuca mi jak mam zyc, a ja nie narzucam jemu.
Teraz on przeszedl na diete, ale tez ma swoja, ustalona pod niego, a ja mam swoja, ustalona pod siebie. Nie mamy problemu, zeby ugotowac sobie wzajemnie posilki.

To jest rozsądne rozwiązanie. Niemniej wiele osób nie jest tak tolerancyjna lub nie ma takich możliwości choćby czasowych.
No nie wiem czy i ile czasu kobiecie by się chciało gotować oddzielnie dla siebie i partnera, gdyby on do gotowania nie kwapił.
To też zależy jak bardzo te diety czy też upodobania się różnią. Jeśli np. ktoś je w miarę normlanie, a druga osoba to weganin, to o ten kompromis na pewno ciężej.
Poza tym osoby żyjące według bardzo rygorystycznej diety najczęściej unikają w swoim domu produktów, których nie używają. Jak ktoś rezygnuje z cukru czy z mięsa, przecież nie będzie się katował widokiem czekoladek czy schabowego wink

Ja przede wszystkim wychodze z zalozenia, ze w zwiazku zawsze trzeba byc tolerancyjnym, bo inaczej sie nie uda. No ale nauczylam sie, ze to wcale nie jest takie czeste.
Moj partner po prostu mial taki wybor - albo idzie na diete razem ze mna i bedzie jadl to, co ja, albo gotuje sobie sam big_smile nie gotowalabym oddzielnie. Zreszta ja jak zaczynalam diete, chodzilam do pracy, a on na studia i generalnie byl w mieszkaniu wiecej niz ja, wiec to on gotowal dla dwoch osob.

Ale przykladowo podobna sytuacja stala sie u moich rodzicow, oni akurat na diete przeszli razem i jedli to samo, ale tata i tak nauczyl sie sobie robic niektore rzeczy.

A co do widoku czekoladek czy schabowego, to cos, samodyscyplina big_smile przyznam, ze przez pierwszy rok dzialala u mnie idealnie, potem sie troche zlamala, ale ciagle chudne zamiasc tyc, wiec jest ok big_smile tylko tempo spadlo.

111

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale to nie jest jakis wielki problem, przynajmniej do momentu, w ktorym nie ma dzieci.
Ja jestem na diecie od 1.5 roku prawie i po prostu zakupy spozywcze kazde z nas robilo sobie, gotowalismy sobie osobno, czasami ja gotowalam cos z mojej diety dla nas obojga i nie bylo problemow, bo partnerowi smakowalo, ale on generalnie sie nie ograniczal.
Najwazniejsze wlasciwie jest to, ze on nie narzuca mi jak mam zyc, a ja nie narzucam jemu.
Teraz on przeszedl na diete, ale tez ma swoja, ustalona pod niego, a ja mam swoja, ustalona pod siebie. Nie mamy problemu, zeby ugotowac sobie wzajemnie posilki.

To jest rozsądne rozwiązanie. Niemniej wiele osób nie jest tak tolerancyjna lub nie ma takich możliwości choćby czasowych.
No nie wiem czy i ile czasu kobiecie by się chciało gotować oddzielnie dla siebie i partnera, gdyby on do gotowania nie kwapił.
To też zależy jak bardzo te diety czy też upodobania się różnią. Jeśli np. ktoś je w miarę normlanie, a druga osoba to weganin, to o ten kompromis na pewno ciężej.
Poza tym osoby żyjące według bardzo rygorystycznej diety najczęściej unikają w swoim domu produktów, których nie używają. Jak ktoś rezygnuje z cukru czy z mięsa, przecież nie będzie się katował widokiem czekoladek czy schabowego wink

Ja przede wszystkim wychodze z zalozenia, ze w zwiazku zawsze trzeba byc tolerancyjnym, bo inaczej sie nie uda. No ale nauczylam sie, ze to wcale nie jest takie czeste.
Moj partner po prostu mial taki wybor - albo idzie na diete razem ze mna i bedzie jadl to, co ja, albo gotuje sobie sam big_smile nie gotowalabym oddzielnie. Zreszta ja jak zaczynalam diete, chodzilam do pracy, a on na studia i generalnie byl w mieszkaniu wiecej niz ja, wiec to on gotowal dla dwoch osob.

Ale przykladowo podobna sytuacja stala sie u moich rodzicow, oni akurat na diete przeszli razem i jedli to samo, ale tata i tak nauczyl sie sobie robic niektore rzeczy.

A co do widoku czekoladek czy schabowego, to cos, samodyscyplina big_smile przyznam, ze przez pierwszy rok dzialala u mnie idealnie, potem sie troche zlamala, ale ciagle chudne zamiasc tyc, wiec jest ok big_smile tylko tempo spadlo.

Ja wychodze z założenia że w związku ma być mi lepiej niż jak byłam singlem więc noszenie w jednej ręce pączków dla partnera a kurczaka w drugiej dla mnie nie jest moim marzeniem big_smile
Też weźcie pod uwagę że zdrowa i racjonalna dieta przeciętnego Kolwaskiego a dieta fitness trenera to jest trochę inna bajka. Co innego jeść aby mieć płaski brzuch a co innego jeść aby mieć na nim wyrzeźbioną kratę.

112 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 11:53:44)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

Moj partner po prostu mial taki wybor - albo idzie na diete razem ze mna i bedzie jadl to, co ja, albo gotuje sobie sam big_smile nie gotowalabym oddzielnie.

O to mi właśnie chodziło. Nie jest problemem ugotować podwójną porcję i czasem ale to CZASEM gotuje oddzielnie, a właściwie partnerowi coś extra by go trochę dokarmić wink Natomiast jak on gotuje to ze względu na mnie daje np. więcej zieleninki, a ja też nie wybrzydzam, tylko cieszę się, że nie muszę gotować smile

Lady Loka napisał/a:

A co do widoku czekoladek czy schabowego, to cos, samodyscyplina big_smile przyznam, ze przez pierwszy rok dzialala u mnie idealnie, potem sie troche zlamala, ale ciagle chudne zamiasc tyc, wiec jest ok big_smile tylko tempo spadlo.

U mnie z samodyscypliną najgorzej tuż przed okresem wink Wtedy jak gdzieś mam schowane jakieś czekoladki... to oj ciężko smile
Dlatego by unikać pokus mój partner dostał zakaz kupowania mi słodyczy z byle okazji. tongue

Snake napisał/a:

A ja sobie dziś spokojnie sikam o poranku i z nudów czytam napisy na kremach małżonki co akurat stały na półce. No, a tam jakiś krem odchudzająco - rozgrzewający co likwiduje tkankę tłuszczową! Nie trzeba było mi więcej i zaraz sobie wysmarowałem bęben i boczki. Wieczorem się zważę!

KONIECZNIE big_smile big_smile big_smile

113

Odp: Moda na szczupłą kobietę

A mnie się wydaje , że tu nie chodzi o modę tylko o zdrowie!!! O dbanie o siebie... otyłosc jest przyczyną setek chorób ktore nas niszczą...poza tym utrzymanue zdrowego wyglądu swiadczy o pracy nad sobą o checiach dazenia do doskonałosci... nawyki żywieniowe mogą doprowadzić do kalectwa... nie trzeba restrykcyjnie liczyc kalorie... wystarczy się ruszać!!! To samo zdrowie!!!

114

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:

A mnie się wydaje , że tu nie chodzi o modę tylko o zdrowie!!! O dbanie o siebie... otyłosc jest przyczyną setek chorób ktore nas niszczą...poza tym utrzymanue zdrowego wyglądu swiadczy o pracy nad sobą o checiach dazenia do doskonałosci... nawyki żywieniowe mogą doprowadzić do kalectwa... nie trzeba restrykcyjnie liczyc kalorie... wystarczy się ruszać!!! To samo zdrowie!!!

Pełna zgoda co do kwestii zdrowotnych, nikt w tym wątku jednak nie promuje otyłości. Między chudością a otyłością jest cały przekrój zdrowych, niewychudzonych sylwetek. I o ile dbanie o wygląd jest super, tak dążenie do doskonałości jest/może być zjawiskiem niebezpiecznym i szkodliwym psychicznie. Ja bym wszystkim życzyła, żeby dążyli do akceptacji samego siebie, zadowolenia z siebie, a nie dążyli do doskonałości w rozumieniu wpisywania się w narzucone wzorce dot. wyglądu chociażby.

115

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Roxann napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A co do widoku czekoladek czy schabowego, to cos, samodyscyplina big_smile przyznam, ze przez pierwszy rok dzialala u mnie idealnie, potem sie troche zlamala, ale ciagle chudne zamiasc tyc, wiec jest ok big_smile tylko tempo spadlo.

U mnie z samodyscypliną najgorzej tuż przed okresem wink Wtedy jak gdzieś mam schowane jakieś czekoladki... to oj ciężko smile
Dlatego by unikać pokus mój partner dostał zakaz kupowania mi słodyczy z byle okazji. tongue

Ja tez big_smile ogolnie siedzenie w domu na home office bardzo mi rozwalilo dyscypline. Jak chodzilam do pracy, to swietnie sie trzymalam pomimo automatu ze slodyczami big_smile w domu jednak jest zupelnie inaczej. Ale ja tez biore poprawke na to, ze pewnie jak sie uda to za 1-2 lata ciaza, potem pewnie druga ciaza, potem moze trzecia ciaza (3 to tak max, ale zobaczymy ile bedzie sily po 1) big_smile no i to cialo tez sie zmieni, wiec nie jestem teraz hardkorem i ucze sie po prostu akceptowac swoje cialo takim jakie jest, bo po ciazy i tak czeka mnie powrot do robienia formy (niestety).

A czekoladki w prezencie zmienilismy na paczki orzechow i sypane herbaty big_smile

116

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:

A mnie się wydaje , że tu nie chodzi o modę tylko o zdrowie!!! O dbanie o siebie... otyłosc jest przyczyną setek chorób ktore nas niszczą...poza tym utrzymanue zdrowego wyglądu swiadczy o pracy nad sobą o checiach dazenia do doskonałosci... nawyki żywieniowe mogą doprowadzić do kalectwa... nie trzeba restrykcyjnie liczyc kalorie... wystarczy się ruszać!!! To samo zdrowie!!!

Ja mam wątpliwości czy o samo zdrowie chodzi bo choćby na podanych zdjęciach, szczególnie tym pierwszym gdzie jeden z Panów wskazał, że najbardziej atrakcyjne są dla niego panie 3 i 4. Ja z kolei  podejrzewam, że ta szczupłość o której tu mowa to raczej typ sylwetki 6., a i tak można mieć zarzuty, że coś tam jeszcze można poprawić.
Nie wiem czy Panie ze zdjęcia 3 i 4 mają sylwetki zagrażające zdrowiu. To są raczej osoby o zwykłej, normalnej, "zdrowej" sylwetce, której jednak brakuje sporo od tych fit lansowanych przez media.
Myślę, że zbyt wiele osób uważa, że samo bycie szczupłym, a nawet chudym determinuje ich atrakcyjność.

117

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Ruch jest wskazany dla każdego, jednak są pewne choroby, gdzie trzeba utzymywać ścisłą dietę smile

Sądzę, że gotowanie typu "każdy dla siebie" jest wygodne, jeśli każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia, łałtwiej je zachować. Żyjąc oboj siebie, niespecjalnie mnie wzrusza ani kusi coś, co ktoś inny jada. Może sobie schabowego smażyć, kiedy ja sam zajadam się ze smakiem kaszą czy makaronkiem orkiszowym smile

118

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:

A czekoladki w prezencie zmienilismy na paczki orzechow i sypane herbaty big_smile

U nas też smile prócz orzechów też owoce świeże lub suszone. Osobiście uważam, że najlepszym substytutem czekolady są daktyle. Mi się sprawdzają w tej roli idealnie smile

119

Odp: Moda na szczupłą kobietę
bagienni_k napisał/a:

Ruch jest wskazany dla każdego, jednak są pewne choroby, gdzie trzeba utzymywać ścisłą dietę smile

Sądzę, że gotowanie typu "każdy dla siebie" jest wygodne, jeśli każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia, łałtwiej je zachować. Żyjąc oboj siebie, niespecjalnie mnie wzrusza ani kusi coś, co ktoś inny jada. Może sobie schabowego smażyć, kiedy ja sam zajadam się ze smakiem kaszą czy makaronkiem orkiszowym smile

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

120

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ruch jest wskazany dla każdego, jednak są pewne choroby, gdzie trzeba utzymywać ścisłą dietę smile

Sądzę, że gotowanie typu "każdy dla siebie" jest wygodne, jeśli każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia, łałtwiej je zachować. Żyjąc oboj siebie, niespecjalnie mnie wzrusza ani kusi coś, co ktoś inny jada. Może sobie schabowego smażyć, kiedy ja sam zajadam się ze smakiem kaszą czy makaronkiem orkiszowym smile

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

121

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ruch jest wskazany dla każdego, jednak są pewne choroby, gdzie trzeba utzymywać ścisłą dietę smile

Sądzę, że gotowanie typu "każdy dla siebie" jest wygodne, jeśli każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia, łałtwiej je zachować. Żyjąc oboj siebie, niespecjalnie mnie wzrusza ani kusi coś, co ktoś inny jada. Może sobie schabowego smażyć, kiedy ja sam zajadam się ze smakiem kaszą czy makaronkiem orkiszowym smile

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

122 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-05 12:52:43)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Ze swojego doswiadvzenia wiem ze ludzie nabywają złych przyzwyczajeń zywieniowych od swoich partneròw do tego stopnia ze całe rodziny chorują na cukrzyce typu 2 ... z przejedzenia... oboje są otyli i to z otyłoscią olbrzymią... trudno jest gotować dla kazdej osobie w rodzinie co innego... nie jest to jiemozliwe ale wieksze znaczenie ma ruch i aktywnosc fizyczna... mozna sie obżerać ale jak się rusza to sie nie utyje

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

ale gdzie Ty porownujesz zawodowego sportowca, ktory cwiczy latami do kogos, kto rusza sie okazjonalnie?
Przecietny czlowiek nie wygeneruje sobie samym ruchem ujemnego bilansu, bo nie ma na to ani czasu ani ochoty, ani nie jest zawodowcem. Tym bardziej, jezeli ten czlowiek jeszcze na dodatek sie obzera zamiast jest odpowiednio. Czlowiekowi, ktory normalnie pracuje nie uda sie codziennie wygenerowac ruchem tak duzego spalania kalorii. Mnie sie to udalo raz, jak pojechalam na wakacje i przez tydzien codziennie chodzilam i zwiedzalam. Wtedy faktycznie jedlismy wszystko na co mielismy ochote i spalalismy to ruchem, ale znowu - ja juz wtedy mialam ogarniete nawyki zywieniowe i nie przejadalam sie niepotrzebnie.

Swoja droga podczas ruchu chce sie pic, a po ruchu chce sie jesc. No i jak nie jesz odpowiedniej ilosci kalorii i odpowiednich produktow, to szybko spalasz miesnie zamiast tluszczu. Tluszcz sobie radosnie zostanie.

Prawidlowa dieta to nie jest glodzenie sie tylko nauczenie sie odpowiedniego komponowania posilkow tak, zeby dieta zawierala w sobie wszystkie potrzebne substancje odzywcze i zeby byla na cale zycie, a nie na rok czy dwa dopoki czlowiek chce schudnac, a potem sayonara i efekt jojo.

Petra, chyba wpadlas w myslenie, ze dieta to tysiac kalorii czy jakies detoksy, a tak nie jest. Ja mam plan zywieniowy stworzony przez dietetyka i na tym planie zywieniowym chudne, pomimo tego, ze wczesniej probowalam wlasnie spalac kalorie sportem smile wiec sorry, ale nauczylam sie, posluchalam ludzi, ktorzy sie w tym temacie ksztalcili latami i wiem, ze na pierwszym miejscu jest dieta.
Swoja droga taka Kowalczyk tez ma diete smile bo jak ona spala tyle kalorii to musi je zjesc, a czlowiek normalnie nie przeje 6k kalorii z jedzenia. Wiec znowu ona ma dopasowane rzeczy, ktore sa wysokokaloryczne, zeby byla w stanie to przejesc przez caly dzien.

123 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-05 12:54:33)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Petra, wszystko ok, tylko osoba otyła nie spali tyle w ciągu dnia co osoba wysportowana. Dla osoby otyłej najmniejszy wysiłek fizyczny jest wyzwaniem. Dlatego twierdzenie, że można się objadać, ale jak jest ruch to się schudnie dotyczy tylko jakiejś części osób, które są w stanie te kalorie spalić. Trudno oczekiwać od osoby z nadwagą takiej wydolności by mogła spalić w ciągu dnia kilka tys. kalorii. Przecież nawet wykonując jeden i ten sam trening każda osoba spala inną liczbę kalorii i te rozrzuty są często ogromne. Jak kiedyś z dziewczynami porównałyśmy to wyniki wahały się od 200 do ok 600, a każda ćwiczyła to samo choć wiadomo z inną częstotliwością wykonywała te ćwiczenia.
Nie jestem ekspertką więc nie chcę się wymądrzać ale chyba logiczne, że największą liczbę kalorii spaliła osoba najbardziej wysportowana (choć nie wiem czy to reguła).

124 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-05 13:02:05)

Odp: Moda na szczupłą kobietę

W przypadku pracy fizycznej czy, jak wspomniano wyżej, sportowców, ilość kalorii pochłanianych w ciągu dnia jest naprawdę spora. Natomiast bilans energetyczny rzeczywiście jest ujemny albo oscyluje wokół zera. Sam do tej pory pracowałem intensywnie w terenie, potem fizycznie i nie zastanawiałem się nad tym, ile jem, raczej CO jem smile Do tego 3 posiłki dziennie, ZNACZNIE różniące się składem i ilością kalorii. Poza tym mam jeszcze problemy z tarczycą(niedoczynność) i powinienem uważać na to co i ile jem. Jednak pokonywanie dziennie koło 20 km w trudnym terenie czy przerzucanie kilkunastu ton towaru wymaga odpowiedniej ilości energii smile Zresztą po tej ostatniej robocie nawet schudłem smile

Grunt to nie zakładać, że każdy pracuje przy biurku od poniedziałku do piątku smile Poza tym podjadanie między posiłkami czy też zadziwiające wręcz czasami umimłowanie do słodyczy robi swoje wink Przeciętna osoba, która nie spala tak dużo kalorii w trakcie pracy, musi żywić się w sposób rozsadny a do tego starać się ruszać, kiedy tylko się da. W moim przypadku brak samochodu jest być możę tym czynnkiem, które mnie nieco zahartował, bo jeśli ktoś mi mówi, że mnie podwiezie do celu oddalonego o 2-3 km to jedyne, co mogę zrobić, to się uśmiechnąć wink

125

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie, to co mowisz nie jest prawda.
Jak sie chce schudnac, to przede wszystkim trzeba zmienic nawyki zywieniowe, ruch to jest dopiero kolejny etap. Zdecydowanie wiekszy wplyw na wage na jedzenie niz ruch. Nie przecze, ze ruch tez jest wazny, ale to co najwyzej bedziemy miec miesnie pod warstwami tluszczu i duzo mniejsza wydolnosc. Jak czlowiek sie obzera to nawet ruch nie pomoze.

Nie zgadzam sie. Kowalczyk je 6tys kcal dziennie i jest chuda!!! Najwazniejszy jest ujemny bilans energetyczny!!! Gdy jest ujemny to się chudnie, gdy didatni to sie tyje.  Poza tym podczas ruchu chce sie pic a nie jesć. Kazdy to przyzna. Ruch detwrminuje wgjscie z domu a nie podjadanie i ciagle wizyty w kuchni. Głodzenie się nie daje zadnego efektu. Bogata dieta białkowa plus ruch i ujemny bilans energetyczny to droga do sukcesu. Mozna jesc tłusto ale jak sie to spali to sie chudnie. Dawnuej ludzie jedni tłusto bo taka jest pokska kuchnia i byli chudzi a dlaczego? Bo jie jechali autem 100m do sklepu tylko wszedzie na nogach...

ale gdzie Ty porownujesz zawodowego sportowca, ktory cwiczy latami do kogos, kto rusza sie okazjonalnie?
Przecietny czlowiek nie wygeneruje sobie samym ruchem ujemnego bilansu, bo nie ma na to ani czasu ani ochoty, ani nie jest zawodowcem. Tym bardziej, jezeli ten czlowiek jeszcze na dodatek sie obzera zamiast jest odpowiednio. Czlowiekowi, ktory normalnie pracuje nie uda sie codziennie wygenerowac ruchem tak duzego spalania kalorii. Mnie sie to udalo raz, jak pojechalam na wakacje i przez tydzien codziennie chodzilam i zwiedzalam. Wtedy faktycznie jedlismy wszystko na co mielismy ochote i spalalismy to ruchem, ale znowu - ja juz wtedy mialam ogarniete nawyki zywieniowe i nie przejadalam sie niepotrzebnie.

Swoja droga podczas ruchu chce sie pic, a po ruchu chce sie jesc. No i jak nie jesz odpowiedniej ilosci kalorii i odpowiednich produktow, to szybko spalasz miesnie zamiast tluszczu. Tluszcz sobie radosnie zostanie.

Prawidlowa dieta to nie jest glodzenie sie tylko nauczenie sie odpowiedniego komponowania posilkow tak, zeby dieta zawierala w sobie wszystkie potrzebne substancje odzywcze i zeby byla na cale zycie, a nie na rok czy dwa dopoki czlowiek chce schudnac, a potem sayonara i efekt jojo.

Petra, chyba wpadlas w myslenie, ze dieta to tysiac kalorii czy jakies detoksy, a tak nie jest. Ja mam plan zywieniowy stworzony przez dietetyka i na tym planie zywieniowym chudne, pomimo tego, ze wczesniej probowalam wlasnie spalac kalorie sportem smile wiec sorry, ale nauczylam sie, posluchalam ludzi, ktorzy sie w tym temacie ksztalcili latami i wiem, ze na pierwszym miejscu jest dieta.
Swoja droga taka Kowalczyk tez ma diete smile bo jak ona spala tyle kalorii to musi je zjesc, a czlowiek normalnie nie przeje 6k kalorii z jedzenia. Wiec znowu ona ma dopasowane rzeczy, ktore sa wysokokaloryczne, zeby byla w stanie to przejesc przez caly dzien.

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

126 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-03-05 13:09:19)

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

127

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

128

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

Petra, czy Ty przecztalas ktorykolwiek z moich komentarzy tutaj?
Zafiksowalas sie na jednym, a ja napisalam, ze:
-> jedzenie + wysilek fizyczny
-> zmiana stylu zycia
-> jak zrobic, zeby nie bylo efektu jojo.

Oczywiscie, ze bez ruchu nie ma zdrowego i trwalego odchudzania, ale TAK SAMO nie ma zdrowego i trwalego odchudzania jezeli jesz byle co.
Czy ja napisalam cokolwiek o oporze przed aktywnoscia fizyczna? Kobieto, ja cwicze codziennie tongue tyle, ze na poczatku chudlam sama dieta bez problemu. I to bylo normalne, a ja NIE BYLAM na glodowce. Ruch jest dodatkiem, zeby ta roznica w bilansie byla wieksza. Ale podstawa to jest odpowiednie jedzenie, a nie ruch.
Ja jestem pod ciagla kontrola dietetyka i ufam mu bardziej niz ludziom z internetu, ktorzy nawet nie potrafia przeczytac ze zrozumieniem postow, do ktorych sie odnosza.

Poza tym jak rzucisz diete, ale ruch zostanie, to i tak nadwaga Ci wroci.
A jak rzucisz ruch, a dieta zostanie, to zostaniesz na jednym poziomie. Oczywiscie ja przez diete rozumiem NIE glodowke, tylko zdrowe i racjonalne odzywianie, ktore dostarcza wszystkich potrzebnych substancji odzywczych i przy ktorym NIE jestes glodna.
Jak Cie zlapie kontuzja to przeciez nie lecisz od razu 10kg w gore.

129

Odp: Moda na szczupłą kobietę
Petra44 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Uważam , że wszystko mozna zorganizować tak żeby pigodzic prace i cwiczenia. Wystarczy 1h dla siebie w domu. Rowerek stacjonarny i zestaw cwiczen na macie. Jezeli ktos mi chce wmowić ze pracujac nie na godziny czasu dla siebie codzuennie to nie żyje!!!! Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilja miesiecy i kilkanascie kg jesf w doł.. oczywiscie trzeva samodyscypliny... przygowywania sobie wczesniej do pracy posilkow odpowiednio skalibrowanych itd itd... bez ruchu nie ma żadnego odchudzania ...to sue po prostu nie uda... poza tym wystarczy poł godziny dziennie aktywnosci to moze byc szybki spacer nic skomplikowanego a wydluzamy zycie naszego serca obnizamy tętno.. i dotleniamy wszystkie komorki i tkanki. Samo głodzenie sie bez ruchu to utopia.. to tak je te suplementy diety..  lykasz śpicz i rano chudniesz... nie slyszalam wiekszej bzdury!!!@

Petra mowisz bzdury. Da sie przez sama diete schudnac. Zrobilam to tongue nie jestem ewenementem. Nikt nie mowi, zeby sie wcale nie ruszac, ale trzeba miec i jedno i drugie.

Poza tym schudniecie kilkanascie kg w kilka miesiecy jest niezdrowe. Nie bez powodu jest cos takiego jak prawidlowe tempo odchudzania, ktore wylicza sie indywidualnie dla czlowieka.
No i jezeli sie obzerasz to nie ma szans na to, zeby pol godziny aktywnosci spalilo cala nadwyzke.

Poza tym dobrze dobrana dieta to NIE JEST glodzenie sie. Koniec i kropka. Na dobrze dobranej diecie jesz tyle, ile powinnas jesc. Nie masz brakow.

Nie rozumuem!!!! Nawet jak schudniesz ograniczajac jedzenie i nye ruszajac się ti jest cos takiego jsk efekt jojo...!!! Tu chodzi o zmianę stylu życia.. poza tym ruch jest ważny bo dzieki niemu nie zwisa skóra ... no i jest się zdrowszym... nie rozumiem tego oporu przed aktywnoscią fizyczną??? Kazdy dietetyk potwierdzi ze bez ruchu nie ma zdrowego I TRWAŁEGO odchudzania... wczesniej czy pozniej nadwaga wroci..  bo trzeva przestawuc siebie i swoj styl zycia na zmianę...

Petra proszę nie rób krucjaty z tym sportem bo to działa tylko na niekorzyść big_smile Potem mają sportowców za oszołomów big_smile Jeżeli ktoś ma chęć trzymać ostrą dietę i chudnąć tylko na niej to jego problem. Jak dla mnie łatwiej jeść więcej i ruszać się więcej. No ale liczy się efekt a jaką droge kto wybiera to już jedno.
Już nawet pomijając fakt że jak mi się wygląd kogoś nie podoba to nie muszę na niego patrzeć to pozostaje jeszcze kwestia zapychania kolejek do lekarzy przez osoby otyłe a już pałam absolutną nienawiścią jak mi się ktoś taki wpierdzieli na krzesełko na wyciąg. Albo w samolocie... Jak można w ogóle spać spokojnie ze świadomością że twój tłuszcza narusza przestrzeń życiową innych ludzi

130

Odp: Moda na szczupłą kobietę

Obie macie moim zdaniem poniekąd rację ale co innego zachować szczupłą sylwetkę, kiedy nie miało się nigdy zbyt dużo dodatkowych kilogramów, a co innego schudnąć ze sporej nadwagi i potem tą sylwetkę utrzymać.
W pierwszym przypadku te zdrowe nawyki żywieniowe i jakaś aktywność fizyczna są już niejako we krwi i nie trzeba się jakoś bardzo starać i przestawiać by zrzucić dajmy na to 2-3 kg, które nam przybyło podczas pandemii. Wtedy wystarczy wprowadzić regularne ćwiczenia nawet 3 razy w tygodniu i nie zmieniając diety się schudnie.
Można też schudnąć na samej diecie ale bez wysiłku fizycznego ale nie da się potem utrzymać tej wagi. No nie ma takiej opcji! Przecież kiedyś tą dietę odchudzającą trzeba zakończyć. Ważne by w tym czasie zmienić nawyki, styl życia już na zawsze.
Ja ćwiczę średnio 3-4 razy w tygodniu i mi to w zupełności wystarcza bo nie trenuję zawodowo i nie mam potrzeby by narzucać sobie nie wiadomo jaki reżim. Nie jest też moim celem sześciopak czy rozmiar zero, tylko zdrowa, smukła sylwetka. Dobre nawyki żywieniowe raczej od zawsze miałam, choć wiadomo, że jakieś grzeszki się zdarzały i zdarzają ale... wtedy zamiast lekkiego treningu wybieram np. tabatę i jest ok.

Posty [ 66 do 130 z 286 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moda na szczupłą kobietę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024