Jej przeszłość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 241 do 300 z 683 ]

241

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Tłumacząc na ludzki język: chcę się czuć fajnie w związku, bo mi się tak podoba, a życie jest za krótkie, żeby mieć coś, co mi się nie podoba wink.

Życie jest za krótkie, żeby martwić się pierdołami.

Zobacz podobne tematy :

242

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Tłumacząc na ludzki język: chcę się czuć fajnie w związku, bo mi się tak podoba, a życie jest za krótkie, żeby mieć coś, co mi się nie podoba wink.

To po co dalej tkwisz w czymś co najwyraźniej Ci się NIE podoba?

243

Odp: Jej przeszłość
m4jkel napisał/a:
Marcel85 napisał/a:

Tłumacząc na ludzki język: chcę się czuć fajnie w związku, bo mi się tak podoba, a życie jest za krótkie, żeby mieć coś, co mi się nie podoba wink.

Życie jest za krótkie, żeby martwić się pierdołami.

To wartości subiektywne. To co dla jednego jest śmieciem, dla drugiego jest skarbem.

Tylko dalej nie wiem po co Marcel ciągnie ten wątek.

The voice of the dead cannot be stopped.

244

Odp: Jej przeszłość
jjbp napisał/a:
Marcel85 napisał/a:

Tłumacząc na ludzki język: chcę się czuć fajnie w związku, bo mi się tak podoba, a życie jest za krótkie, żeby mieć coś, co mi się nie podoba wink.

To po co dalej tkwisz w czymś co najwyraźniej Ci się NIE podoba?

Bo się nie trafiło nic lepszego, a lepszy rydz, niż nic.

245

Odp: Jej przeszłość

A przyszło Wam do głowy, zanim zaczęliście mnie znowu obrażać, że skoro mam za sobą długie związki, to trudno mi się z dnia na dzień rozstać z osobą, w której jednak się zakochałem? Nie jest to łatwe.

Dużo wyniosłem z tego wątku, trochę ułożyłem sobie w głowie czego chce, czego nie, co jest realne, a co nie do spełnienia.

Wiem już, że ludzie mają różne doświadczenia.
To, co jest dla mnie ważne, to podejście i uczciwość. I to będzie kluczowe  w tym jakie decyzje podejmę.

Byłbym w stanie zaakceptować ilość partnerów u kogoś, kto ma podejście do seksu, jakie mi odpowiada. Ot, dziewczyna miała 7 partnerów, kochała, chciała coś stworzyć z tymi ludźmi, intencje miała dobre. Lepsza naiwność, niż rozrywkowe podejście do seksu.

246

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

(...) Byłbym w stanie zaakceptować ilość partnerów u kogoś, kto ma podejście do seksu, jakie mi odpowiada. Ot, dziewczyna miała 7 partnerów, kochała, chciała coś stworzyć z tymi ludźmi, intencje miała dobre. Lepsza naiwność, niż rozrywkowe podejście do seksu.

No to decyzja już podjęta, pora na jej realizację. Im szybciej, tym lepiej.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

247

Odp: Jej przeszłość

Do autora. Siedmiu przed tobą? Ja bym nie zaakceptował, nawet  będąc w desperacji- skoro brzydzi Ciebie teraz, brzydzić będzie zawsze.
Zwłaszcza, że zdarzało się jej iść do zapoznanych na imprezie typków. Dostali "za darmo" coś na co ty masz pracować. Coś co dla ciebie jest zarezerwowane dla zakochanych. I ty masz ja później całować w czółko i mówić "dobranoc skarbie".
Aaa... no i jeśli ktoś nazywa relacje trwające miesiąc jako w założeniu poważne...

248

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Naprawdę uważacie, że duża ilość partnerów nic nie znaczy? Kompletnie nic?

A co oznacza jak ktoś jest długotrwałe bezrobotny? Mówi to coś o stosunku do pracy, prawda?


Mam wrażenie, że panie które tak się tutaj trochę bulwersują, Twoim problemem, same miały bogate życie seksualne. Czy to dobrze? Czy to problem? Czasem nie, a czasem może świadczyć o bardzo złych wzorcach (lub ich braku) wyciągniętych z domu. Może to świadczyć też o jakichś traumach, zaburzeniach, albo o tym że nie miała po prostu szczęścia do partnerów.

Jednak... Moja żona też miała dużo partnerów seksualnych (o czym dowiedziałem się po 7 latach związku, a raczej po jej zdradzie) ale głowy uciąć nie dam, czy duża ilość partnerów seksualnych jakoś wpływa na prawdopodobieństwo zdrady.

249 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-11-15 09:34:58)

Odp: Jej przeszłość
Kain napisał/a:
Marcel85 napisał/a:

Naprawdę uważacie, że duża ilość partnerów nic nie znaczy? Kompletnie nic?

A co oznacza jak ktoś jest długotrwałe bezrobotny? Mówi to coś o stosunku do pracy, prawda?


Mam wrażenie, że panie które tak się tutaj trochę bulwersują, Twoim problemem, same miały bogate życie seksualne. Czy to dobrze? Czy to problem? Czasem nie, a czasem może świadczyć o bardzo złych wzorcach (lub ich braku) wyciągniętych z domu. Może to świadczyć też o jakichś traumach, zaburzeniach, albo o tym że nie miała po prostu szczęścia do partnerów.

Jednak... Moja żona też miała dużo partnerów seksualnych (o czym dowiedziałem się po 7 latach związku, a raczej po jej zdradzie) ale głowy uciąć nie dam, czy duża ilość partnerów seksualnych jakoś wpływa na prawdopodobieństwo zdrady.

Ja nie miałam a i tak podejscie Autora mnie irytuje.
Ale irytuje mnie kazde podejście, które trakcuje kobiety i seks jako coś, co się daje i bierze. Tak jak kolega wyżej mówiący o tym, ze inny dostał za darmo, a Autor musi pracować. To jest traktowanie człowieka przedmiotowo. Obu stron.

Nie widzę problemu w tym, że jak ktoś nie jest w związku, a ma ochotę na seks, to idzie uprawiać seks. Nie związałabym się ze zdradzaczem. Ale ilość seksu poza związkiem nie wpływa na to czy człowiek jest mniej czy bardziej skłonny do zdrady stałego partnera.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

250 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-11-15 12:05:12)

Odp: Jej przeszłość

Ja myślę że panowie którzy tak się oburzają i "brzydza" tym że kobieta miała partnerów przed nimi tak naprawdę sa bardzo niepewni siebie. Stąd obawy przed tym że partnerka będzie miała porównanie, albo że zdradzi bo 20 lat temu spała z innym. Troche podobny mechanizm jak "nie wyjdziesz z domu w mini spódniczce bo inni faceci się będą gapili". Nie wierze ze ktos że zdrowym poczuciem własnej wartości będzie miał takie problemy

251

Odp: Jej przeszłość

Nie ma nic złego w rozrywkowym podejściu do seksu. Nie ma nic złego w konserwatywnym podejściu do seksu. Można iść do łóżka z kim popadnie, można iść do łóżka dopiero po ślubie i tylko w celach prokreacyjnych. Co komu w duszy gra. Gorzej, jak się te podejścia nie zgrają, bo mamy wtedy konflikt na pozimie WARTOŚCI, a to, niestety, jest konflikt nierozwiązywalny, dopóki komuś nie zmienią się wartości. Autorowi trzeba pogratulować, bo podjął się konfrontacji ze swoimi przekonaniami, posłuchał jak mają inni ludzie. Ale jaką decyzję podejmie, na co będzie w stanie "przystać" a co będzie dla niego zbyt dużym przekroczeniem, to wie tylko on.
Z tego co pisze, wygląda na to, że nie zrezgynuje ze swoich wartości, więc musi zrezygnować z tej dziewczyny.

If you can be anything, be kind.

252

Odp: Jej przeszłość
Lady Loka napisał/a:

Nie widzę problemu w tym, że jak ktoś nie jest w związku, a ma ochotę na seks, to idzie uprawiać seks. Nie związałabym się ze zdradzaczem. Ale ilość seksu poza związkiem nie wpływa na to czy człowiek jest mniej czy bardziej skłonny do zdrady stałego partnera.

Widzisz, dla mnie to już jest problem. Ale to mój problem. Dlatego weryfikuję przeszłość potencjalnej partnerki.
Ale nie gardzę. Jeśli dla niej nie ma w tym nic złego, to po prostu odpuszczam, mówię w czym rzecz i tyle.
Autor po prostu zdążył się już zaangażować emocjonalnie i tu pojawia się kłopot...

Nie wiem natomiast czy frywolność seksualna ma przełożenie na skłonność do zdrady.

jjbp napisał/a:

Nie wierze ze ktos że zdrowym poczuciem własnej wartości będzie miał takie problemy

System własnej wartości... No właśnie o to się rozchodzi. I chciałem się do tego odnieść, ale koleżanka Monoceros niemal wyczerpała temat.

Monoceros napisał/a:

Nie ma nic złego w rozrywkowym podejściu do seksu. Nie ma nic złego w konserwatywnym podejściu do seksu. Można iść do łóżka z kim popadnie, można iść do łóżka dopiero po ślubie i tylko w celach prokreacyjnych. Co komu w duszy gra. Gorzej, jak się te podejścia nie zgrają, bo mamy wtedy konflikt na pozimie WARTOŚCI, a to, niestety, jest konflikt nierozwiązywalny, dopóki komuś nie zmienią się wartości. Autorowi trzeba pogratulować, bo podjął się konfrontacji ze swoimi przekonaniami, posłuchał jak mają inni ludzie. Ale jaką decyzję podejmie, na co będzie w stanie "przystać" a co będzie dla niego zbyt dużym przekroczeniem, to wie tylko on.
Z tego co pisze, wygląda na to, że nie zrezgynuje ze swoich wartości, więc musi zrezygnować z tej dziewczyny.

I trwa batalia jego serca z rozumem...
Przeżyłem i nie zazdroszczę, ale dla mnie decyjza łatwa, bo komuś z boku odpada właśnie to serce.

253

Odp: Jej przeszłość

Raczej musisz sam to zaakceptować każdy człowiek ma inną przeszłość. W momencie rozpoczęcia związku powinno się postawić kreskę nad wszystkim i zacząć nowy rozdział. Rozkopywanie tego nic nie da  a tylko pogorszy sytuacje

254

Odp: Jej przeszłość

Marcel85- popieram w pełni twoje obawy i zgadzam się z twoim tokiem rozumowania. 7 facetów, z którymi spała to jak dla mnie dużo i to jeśli jakoś ma wpływać rokowniczo na twoją przyszłość to tylko podwyższa ryzyko, że może coś nie wypalić. Ktoś kto idzie łatwo do łóżka z byle kim, od razu poznanym po alkoholu nie rokuje dobrze, może to znów kiedyś powtórzyć. Nie słuchaj tych co mówią, że to o niczym nie świadczy, nie była w związku więc korzystała dowoli. Ani takich porad, że scenariusze Pretty Woman też są w życiu... Są ale u prostytutki raczej są większe szanse że zrobi coś znów niemoralnego niż, że będzie przykładną żoną do końca życia. Sam żyję od lat z kobietą dla której byłem, jestem i mam nadzieję smile że będę jedynym partnerem seksualnym. I wcale to nie oznacza, że jest mniej doświadczona czy wstydliwa. Ale stawiając się w twoim położeniu jestem w stanie sobie wyobrazić, że zakochuję się w takiej partnerce i daję jej szansę... Co do twojej partnerki- 7 partnerów w przeszłości to powód by zapaliła się lampka w głowie ale to nie ostateczny powód by od razu z niej rezygnować. Liczy się to co ona sobą reprezentuje, jej charakter itp. A to tylko ty znasz. Więc żadne porady na tym forum nie powinny ci dać ostateczne odpowiedzi. To twoja decyzja czy jesteś w stanie jej zaufać i ją pokochać. Powodzenia

255

Odp: Jej przeszłość
PaBlo2 napisał/a:

Marcel85- popieram w pełni twoje obawy i zgadzam się z twoim tokiem rozumowania. 7 facetów, z którymi spała to jak dla mnie dużo i to jeśli jakoś ma wpływać rokowniczo na twoją przyszłość to tylko podwyższa ryzyko, że może coś nie wypalić. Ktoś kto idzie łatwo do łóżka z byle kim, od razu poznanym po alkoholu nie rokuje dobrze, może to znów kiedyś powtórzyć. Nie słuchaj tych co mówią, że to o niczym nie świadczy, nie była w związku więc korzystała dowoli. Ani takich porad, że scenariusze Pretty Woman też są w życiu... Są ale u prostytutki raczej są większe szanse że zrobi coś znów niemoralnego niż, że będzie przykładną żoną do końca życia. Sam żyję od lat z kobietą dla której byłem, jestem i mam nadzieję smile że będę jedynym partnerem seksualnym. I wcale to nie oznacza, że jest mniej doświadczona czy wstydliwa. Ale stawiając się w twoim położeniu jestem w stanie sobie wyobrazić, że zakochuję się w takiej partnerce i daję jej szansę... Co do twojej partnerki- 7 partnerów w przeszłości to powód by zapaliła się lampka w głowie ale to nie ostateczny powód by od razu z niej rezygnować. Liczy się to co ona sobą reprezentuje, jej charakter itp. A to tylko ty znasz. Więc żadne porady na tym forum nie powinny ci dać ostateczne odpowiedzi. To twoja decyzja czy jesteś w stanie jej zaufać i ją pokochać. Powodzenia

Czyli wartosciowanie kobiet przez pryzmat seksualnosci a nie np. Charakteru, osiągnięć, wiedzy wiecznie żywe smile
Chlopie, to ty nie wiesz, ze wlasnie Panie i Panowie którzy mieli jednego partnera seksualnego albo są w zwiazkach od młodości najczęściej dostają w glowe przy kryzysie wieku sredniego, czują, że nie smakowali życia, nie wiedzą jak to jest z kims innym i często zdradzają? wink
Oczywiście to generalizacja, ale pewna tendencja owszem.

256 Ostatnio edytowany przez PiotrekWWA (2020-11-18 14:29:14)

Odp: Jej przeszłość
Miroon napisał/a:
PaBlo2 napisał/a:

Marcel85- popieram w pełni twoje obawy i zgadzam się z twoim tokiem rozumowania. 7 facetów, z którymi spała to jak dla mnie dużo i to jeśli jakoś ma wpływać rokowniczo na twoją przyszłość to tylko podwyższa ryzyko, że może coś nie wypalić. Ktoś kto idzie łatwo do łóżka z byle kim, od razu poznanym po alkoholu nie rokuje dobrze, może to znów kiedyś powtórzyć. Nie słuchaj tych co mówią, że to o niczym nie świadczy, nie była w związku więc korzystała dowoli. Ani takich porad, że scenariusze Pretty Woman też są w życiu... Są ale u prostytutki raczej są większe szanse że zrobi coś znów niemoralnego niż, że będzie przykładną żoną do końca życia. Sam żyję od lat z kobietą dla której byłem, jestem i mam nadzieję smile że będę jedynym partnerem seksualnym. I wcale to nie oznacza, że jest mniej doświadczona czy wstydliwa. Ale stawiając się w twoim położeniu jestem w stanie sobie wyobrazić, że zakochuję się w takiej partnerce i daję jej szansę... Co do twojej partnerki- 7 partnerów w przeszłości to powód by zapaliła się lampka w głowie ale to nie ostateczny powód by od razu z niej rezygnować. Liczy się to co ona sobą reprezentuje, jej charakter itp. A to tylko ty znasz. Więc żadne porady na tym forum nie powinny ci dać ostateczne odpowiedzi. To twoja decyzja czy jesteś w stanie jej zaufać i ją pokochać. Powodzenia

Czyli wartosciowanie kobiet przez pryzmat seksualnosci a nie np. Charakteru, osiągnięć, wiedzy wiecznie żywe smile
Chlopie, to ty nie wiesz, ze wlasnie Panie i Panowie którzy mieli jednego partnera seksualnego albo są w zwiazkach od młodości najczęściej dostają w glowe przy kryzysie wieku sredniego, czują, że nie smakowali życia, nie wiedzą jak to jest z kims innym i często zdradzają? wink
Oczywiście to generalizacja, ale pewna tendencja owszem.

"Czyli wartosciowanie kobiet przez pryzmat seksualnosci" No nie rozumiesz, że jedni ludzie lubią wiązać się z takimi, a inni z innymi. O gustach się nie dyskutuje. Uszanuj to.

A to że obracasz się w środowisku zdradzających słabych psychicznie ludzi bo nigdy nie poczuli jak to jest z kimś innym, nie jest odzwierciedleniem tych wszystkich co mieli jednego partnera seksualnego. I jeszcze to gadanie o pewnej tendencji. Powołujesz się na jakieś badania czy to tylko twoje intuicyjne przekonanie?

257

Odp: Jej przeszłość

Miroon- przecież napisałem wyraźnie "Liczy się to co ona sobą reprezentuje, jej charakter itp", nie liczy się tylko przeszłość łóżkowa partnerki choć to bardzo ważne a nie nie warte uwagi jak wielu twierdzi. Czytaj dokładnie

258

Odp: Jej przeszłość

Jestem dziewczyną, która od facetów nie stroniła i siedmiu miałam na dłużej, z dwa razy tyle to na jedną noc. Powiedziałam o tym swojemu partnerowi, z którym jestem ponad trzy lata na samym początku związku. Też nie był zachwycony, ale powiedziałam mu to szczerze i dałam wybór - nie zaakceptujesz mojej przeszłość to się rozstańmy, jak mnie jednak kochasz to powinieneś moją przeszłość akceptować.
Zaakceptował. Trzeba tylko sobie ufać. To, że byłam dość rozrywkowa w swoim czasie, nie znaczy, że w związku będę go zdradzała. Wtedy szukałam, znalazłam jego i z nim już osiadłam i grzecznie na tym tyłku siedzę. Może ona też taka jest i też będzie wierna Ci?
Tak naprawdę to od ciebie zależy, czy zaakceptujesz jej przeszłość, ale nim to zrobisz, pomyśl sam ile ty masz spraw z przeszłości, które chciałbyś, aby nigdy nie wyszły na światło dzienne.
No sorry, ale świętych na tym świecie nie ma.

259 Ostatnio edytowany przez Marcel85 (2021-03-05 20:47:21)

Odp: Jej przeszłość

Dzięki za odpowiedzi ale rozstaliśmy się. Sporo rzeczy się na to złożyło: dziewczyna wcale nie żałowała, że poszła z kimś po imprezach, wręcz powiedziała, że możliwe, że zrobiłaby to znowu. Nie widzi w tym nic złego. Nałożył się też na to fakt kłamania jak to jest fajnie, a później okazało się, że sama nie wie co wyjątkowego widzi w seksie ze mną, bo podobnie było jej z pozostałymi partnerami. Wcześniejsze wyjątkowe słowa o mnie okazały się tylko słodkim pierdzeniem, a jak przyszło co do czego, dziewczyna nie miała woli walki. Przecież zawsze może znaleźć sobie innego r....cza? Po co o kogoś walczyć i zmieniać się na lepsze? Także, jak jakiś zagubiony facet czyta to, co teraz piszę - NIE POLECAM wiązania się z takiego typu dziewczynami. Moje osobiste zdanie jest takie, że prędzej czy później z człowieka wyjdzie jego natura, ludzie się nie zmieniają i śmieszy mnie gadanie, że jak ktoś miał mniej partnerów, to jest większe prawdopodobieństwo, że zdradzi. Widocznie, jak miał ich mniej, to go aż tak ciekawość nie korci. Bycie blisko z kobietą, która miała mniej partnerów i wszystkich ich kochała, jest po prostu bardziej wyjątkowe, a sypianie z puszczalskimi to zniżanie się do poziomu podłogi.

260

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Dzięki za odpowiedzi ale rozstaliśmy się. Sporo rzeczy się na to złożyło: dziewczyna wcale nie żałowała, że poszła z kimś po imprezach, wręcz powiedziała, że możliwe, że zrobiłaby to znowu. Nie widzi w tym nic złego. Nałożył się też na to fakt kłamania jak to jest fajnie, a później okazało się, że sama nie wie co wyjątkowego widzi w seksie ze mną, bo podobnie było jej z pozostałymi partnerami. Wcześniejsze wyjątkowe słowa o mnie okazały się tylko słodkim pierdzeniem, a jak przyszło co do czego, dziewczyna nie miała woli walki. Przecież zawsze może znaleźć sobie innego r....cza? Po co o kogoś walczyć i zmieniać się na lepsze? Także, jak jakiś zagubiony facet czyta to, co teraz piszę - NIE POLECAM wiązania się z takiego typu dziewczynami. Moje osobiste zdanie jest takie, że prędzej czy później z człowieka wyjdzie jego natura, ludzie się nie zmieniają i śmieszy mnie gadanie, że jak ktoś miał mniej partnerów, to jest większe prawdopodobieństwo, że zdradzi. Widocznie, jak miał ich mniej, to go aż tak ciekawość nie korci. Bycie blisko z kobietą, która miała mniej partnerów i wszystkich ich kochała, jest po prostu bardziej wyjątkowe, a sypianie z puszczalskimi to zniżanie się do poziomu podłogi.

Niezłe teorie jak na kogoś, kto prawie nie ma doświadczenia z kobietami, a jedna właśnie dała sobie spokój z tobą, bo pewnie miała dość drążenia tematu jej straconego dziewictwa.

261

Odp: Jej przeszłość
Salomonka napisał/a:

Niezłe teorie jak na kogoś, kto prawie nie ma doświadczenia z kobietami, a jedna właśnie dała sobie spokój z tobą, bo pewnie miała dość drążenia tematu jej straconego dziewictwa.

Nie mam i nigdy nie miałem problemu z tym, że dziewczyna nie jest dziewicą. Natomiast miałem problem jak robiła to po kątach z byle kim i bez uczuć.

262

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Zakładam ten temat, bo mam problem.

Poznałem dziewczynę i ona miała dosyć dużo, moim zdaniem, partnerów seksualnych. Było ich 7. Byli to mężczyźni, z którymi próbowała stworzyć dłuższą relację, niestety nie udało się. Relację trwały od miesiąca do kilku miesięcy.

Nie od samego początku wiedziałem o wszystkim, zdążyłem się zakochać.

Odbierałem ją jako porządną dziewczynę, której po prostu nie wyszło. Powiedziała mi jednak, że kilka razy zdarzyła się jej sytuacja, w której po imprezie poszła do obcego faceta. Dochodziło do zbliżeń ale nie do seksu. Dużo było takich szczerych rozmów na ten temat, choć na początku tej szczerości u niej zabrakło.

Teraz nie wiem jak odbierać tą ilość partnerów. Martwi mnie to, że nie było takiej długiej, kilkuletniej relacji.

Proszę o szczere wypowiedzi ale wolałbym uniknąć postów pisanych przez prawiczków. Nie jestem prawiczkiem. Jestem zwykłym facetem, który był wcześniej w długich związkach. Może jeśli są tu ludzie, borykający się z podobnym problemem, napiszcie coś. Albo mężczyźni (tylko proszę, normalni), napiszcie czy taka przeszłość byłaby dla Was do zaakceptowania.

Nie rozumiem co to znaczy dla Ciebie porządna dziewczyna???? Wyjaśnij to.!!! Jezeli przeszkadza Ci jej przeszlosc to zakoncz znajomosc bo to zawsze bedzie stalo miedzy wami!!! Poszukaj dziewicy. Ta pewnie wg ciebuejest porzadna???

263

Odp: Jej przeszłość
Petra44 napisał/a:

Nie rozumiem co to znaczy dla Ciebie porządna dziewczyna???? Wyjaśnij to.!!! Jezeli przeszkadza Ci jej przeszlosc to zakoncz znajomosc bo to zawsze bedzie stalo miedzy wami!!! Poszukaj dziewicy. Ta pewnie wg ciebuejest porzadna???

Być może po prostu tego nie wiesz. Porządna dziewczyna to taka, która się nie puszcza. A nie puszcza się dziewczyna, która kocha mężczyznę, z którym to robi. Nie ma tu zbyt wiele definicji, naprawdę.

264 Ostatnio edytowany przez Petra44 (2021-03-05 21:46:15)

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Nie rozumiem co to znaczy dla Ciebie porządna dziewczyna???? Wyjaśnij to.!!! Jezeli przeszkadza Ci jej przeszlosc to zakoncz znajomosc bo to zawsze bedzie stalo miedzy wami!!! Poszukaj dziewicy. Ta pewnie wg ciebuejest porzadna???

Być może po prostu tego nie wiesz. Porządna dziewczyna to taka, która się nie puszcza. A nie puszcza się dziewczyna, która kocha mężczyznę, z którym to robi. Nie ma tu zbyt wiele definicji, naprawdę.

Czy definicja porzadnego faceta wg ciebue jest taka sama? To musze stwierdzić ze nie ma porzadnych facetow!!! Wiekszosc to robi bez miłości dla sportu czesto na 1 noc. Wejdz sobie na pierwszy lepszy czat. A ile miales partnerek???  Slowo puszcza sie tez mi się nue podoba bo kobiety tez mają potrzeby i nie trzeba kochać miliscią partnera zeby dobrze się bawić . Gdzue ty żyjesz ? W średniowieczu? A moze pas cnoty jej założysz? Poszukaj zakonnicy chociaz tam się nieplanowane ciaze tez zdarzają chyba ze to niepokalane poczęcue było...

265

Odp: Jej przeszłość

Ojj zabolało niektórych i to mocno. Podzielam Twój punkt widzenia autorze, sam nie potrafiłbym być z kobietą która uprawia seks bez uczuć jak zwierzę byle chcice zaspokoić. Polecam Ci się autorze jeszcze przebadać czy przypadkiem jakimś syfem Cię nie zaraziła.

"Ile są warte słowa "Kocham Cię" gdy co chwilę zmieniały adresata"

266

Odp: Jej przeszłość
Petra44 napisał/a:

Czy definicja porzadnego faceta wg ciebue jest taka sama? To musze stwierdzić ze nie ma porzadnych facetow!!! Wiekszosc to robi bez miłości dla sportu czesto na 1 noc. Wejdz sobie na pierwszy lepszy czat. A ile miales partnerek???  Slowo puszcza sie tez mi się nue podoba bo kobiety tez mają potrzeby i nie trzeba kochać miliscią partnera zeby dobrze się bawić . Gdzue ty żyjesz ? W średniowieczu? A moze pas cnoty jej założysz? Poszukaj zakonnicy chociaz tam się nieplanowane ciaze tez zdarzają chyba ze to niepokalane poczęcue było...

Szczerze mówiąc to nie mam potrzeby tworzenia definicji porządnego faceta, bo związek chcę stworzyć z kobietą, a nie z mężczyzną. Nie miałem wielu partnerek i tylko takie, które kochałem. Kobiety mają potrzeby ale skoro mogę z łatwością wybrać między dziewczyną, która się puszczała, a dziewczyną, która miała tylko chłopaków, których kochała, to wybieram tą drugą. I w ogóle nie dam się zmanipulować takimi głupimi tekstami, że "średniowiecze i pas cnoty". Seks w związku jest super, jestem z*sty w łóżku, znam swoją wartość i nie jestem średniowieczny, tylko, zwyczajnie, takimi kobietami się brzydzę, tak jak włosami pod pachami albo wąsem.

267

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Czy definicja porzadnego faceta wg ciebue jest taka sama? To musze stwierdzić ze nie ma porzadnych facetow!!! Wiekszosc to robi bez miłości dla sportu czesto na 1 noc. Wejdz sobie na pierwszy lepszy czat. A ile miales partnerek???  Slowo puszcza sie tez mi się nue podoba bo kobiety tez mają potrzeby i nie trzeba kochać miliscią partnera zeby dobrze się bawić . Gdzue ty żyjesz ? W średniowieczu? A moze pas cnoty jej założysz? Poszukaj zakonnicy chociaz tam się nieplanowane ciaze tez zdarzają chyba ze to niepokalane poczęcue było...

Szczerze mówiąc to nie mam potrzeby tworzenia definicji porządnego faceta, bo związek chcę stworzyć z kobietą, a nie z mężczyzną. Nie miałem wielu partnerek i tylko takie, które kochałem. Kobiety mają potrzeby ale skoro mogę z łatwością wybrać między dziewczyną, która się puszczała, a dziewczyną, która miała tylko chłopaków, których kochała, to wybieram tą drugą. I w ogóle nie dam się zmanipulować takimi głupimi tekstami, że "średniowiecze i pas cnoty". Seks w związku jest super, jestem z*sty w łóżku, znam swoją wartość i nie jestem średniowieczny, tylko, zwyczajnie, takimi kobietami się brzydzę, tak jak włosami pod pachami albo wąsem.

Obyś się nie przejechał na tym... bo z mojej wiedzy czesto wynija ze te czyste szybko konczą z seksem zaraz po urodzeniu dzieci... pogadaj z facetami jakie mają problemy..  czesto szukają kochanek na boku i mają podwojne życie... kobieta tak jak i facet musi sie wyszumieć bo inaczej jest duze prawdopodobienstwo na zdrady w przyszlosci... gdyby ludzie kochali sie tylko z tymi ktorych kochają tak naprawde to mieliby w zyciu 1 partnera seksualnego... max 2 bo ile razy mozna kochać??? To nie jest milosc tylko pożądanie i zakochanue zauroczenie... nic wiecej... oczywiscie jazdy na swoje preferencje i kazdy woli co innego ale jaką nasz pewnusc ze kobieta powie ci prawde??? Żadnej!!! A ty nie masz mizliwosci tego sprawdzić. Poddasz ją hipnozie czy zatrudnisz detektywa zeby przeswietlił jdj przeszlosc??? Wyluzuj! Przeszlosc nalezý odciasc grubą kreską i do nuej nie wracać. Jezeli tego nie potrafisz to musisz poszukać dziewicy w przedszkolu bo zawsze przeszlosc bedzie stala miedzy wami...

268 Ostatnio edytowany przez Bbaselle (2021-03-06 00:07:06)

Odp: Jej przeszłość

Ooo Marcel is back.
Ty o życiu intymnym tej dziewczyny wiedziałeś więcej niż ja wiem o swoim własnym. I co nie celebrowala cie tak jak chciałeś ? Nie byłeś kochankiem doskonałym ?
Tez na do widzenia dla takiego typa jak ty powiedziałabym dokładnie to samo co ona bo pewnie miała dosyć twojego słodkiego pierdzenia.
Powodzenia w życiu złudzeniami wink

269

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Ona ma 28 lat.
Zastanawiam się nawet nie nad sama ilością, tylko nad tym jak to wygląda wszystko w połączeniu. Partnerzy plus imprezy.

Skoro chce być z Tobą to tak czy siak nie będzie zmieniać partnerów seksualnych ( przynajmniej w teorii). Nie wyszło jej z tamtymi. Przytrafiła jej się chwila słabości. Teraz jesteście razem więc przeszłość chyba nie powinna jej skreślać, jeśli to wartościowa dziewczyna. Zadaj sobie pytanie: czy zależy Ci na niej?

270

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Sporo rzeczy się na to złożyło: dziewczyna wcale nie żałowała, że poszła z kimś po imprezach,

Wcale jej się nie dziwię... pewnie było jej dobrze smile smile. Seks po imprezie... błyskawiczne pożądanie, chwilowe może tylko...


Nałożył się też na to fakt kłamania jak to jest fajnie, a później okazało się, że sama nie wie co wyjątkowego widzi w seksie ze mną, bo podobnie było jej z pozostałymi partnerami.

O kurczę... to masz mega problem, bo przy następnej dziewczynie musisz być naprawdę wyjątkowy, aby być lepszym od poprzednich jej partnerów. To taki ranking jakby dziewczyna ma w głowie? Hmmm... lepszy czyli że się jakoś szybciej rusza? Czy może dłużej uprawia seks? Hmm...



Wcześniejsze wyjątkowe słowa o mnie okazały się tylko słodkim

Yyy? Serio? Czyli ona wtedy kłamała... a to wredna i przebiegła dziewczyna! Na pohybel z nią!



Przecież zawsze może znaleźć sobie innego r....cza?

No pewno... tego kwiatu jest pół światu...
W twojej głowie są pewnie "ruchacze" i "porządni mężczyźni". smile



śmieszy mnie gadanie, że jak ktoś miał mniej partnerów, to jest większe prawdopodobieństwo, że zdradzi.

A jak miał więcej to jest mniejsze prawdopodobieństwo że nie zdradzi?



Bycie blisko z kobietą, która miała mniej partnerów i wszystkich ich kochała, jest po prostu bardziej wyjątkowe, a sypianie z puszczalskimi to zniżanie się do poziomu podłogi.

Puszczalskimi? A nie lepiej patrzeć jaki ma charakter?

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

271

Odp: Jej przeszłość

A ja mysle ze autorowi przeszkadza ilosc partnerow swojej dziewczyny bo ona przez to ma porownanie a autor w tym porownaniu wypada słabo... są lepsi od niego i tu tkwi problem... upokorzond ego

272

Odp: Jej przeszłość

Macie tutaj jakiś dziwny nawyk wmawiania facetom, którzy nie tolerują takich zachowań ani kobiet, że mają kompleksy. Ja sam przed sobą wiem, że ich nie mam

273 Ostatnio edytowany przez Marcel85 (2021-03-06 09:02:30)

Odp: Jej przeszłość

(zawieszka internetu, stąd post pod postem, sory)

274

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Macie tutaj jakiś dziwny nawyk wmawiania facetom, którzy nie tolerują takich zachowań ani kobiet, że mają kompleksy. Ja sam przed sobą wiem, że ich nie mam

To ze nie tolerujesz takich zachowan to jedno- masz prawo ale obrazanie kobiety i nazywanie jej puszczalską to drugie. Swiadczy o tobie i o  braku tolerancji na potrzeby innych. Uzywanie slowa ze się puszcza to jak sprowadzanie tej kobiety do roli prostytutki tylko dlatego ze lubi sex i chce sie wyszumiec. Ma do tego prawo!!! Tak jak kazdy inny czlowiek.!!! Zwiazek ogranicza takie zachowania. Gdyby byla w zwiazku i rownoczesnie uganiala sie za facetami to co innego. W przeciwnym razie nie mozna muec do niej zadnych zastrzezeń

275

Odp: Jej przeszłość

Chłopie, ty po prostu nie byles sobie w stanie poradzic z wlasna slaba psychiką i niską samooceną (nie wmawiaj, ze jeat inaczej - to az bije z twoich postów). Jak ci powiedziala o facecie z ktorym poznala sie na imprezie i cos tam bylo, twoja wyobraznia juz nie odpuscila. "Nie miała woli walki", "nie chciała się zmienić"... zabawny jesteś. Dlaczego miałaby się zmieniac i walczyc? Przeciez twoja krucha psychika i tak by przypominała jaką to wielką krzywdę "puszczalska" zrobiła małemu Marcelkowi:) Chłopaki nie płaczą Marcel, ty jeszcze nie wyrosłeś ze spodenek.

276

Odp: Jej przeszłość
BEKAśmiechu napisał/a:

Chłopie, ty po prostu nie byles sobie w stanie poradzic z wlasna slaba psychiką i niską samooceną (nie wmawiaj, ze jeat inaczej - to az bije z twoich postów). Jak ci powiedziala o facecie z ktorym poznala sie na imprezie i cos tam bylo, twoja wyobraznia juz nie odpuscila. "Nie miała woli walki", "nie chciała się zmienić"... zabawny jesteś. Dlaczego miałaby się zmieniac i walczyc? Przeciez twoja krucha psychika i tak by przypominała jaką to wielką krzywdę "puszczalska" zrobiła małemu Marcelkowi:) Chłopaki nie płaczą Marcel, ty jeszcze nie wyrosłeś ze spodenek.

A dlaczego miałaby się zmueniac???? A moze mały marcel powinien się do niej dostosować i pid nią zmienic??? Oczekujesz ze ona wyzbedzie się części siebie dla ciebie??? To sie nie uda nigdy. Albo kogos akceptujemy takim jakim jest albo odpuszczamy.

277

Odp: Jej przeszłość

Jest to powszechnie uważane za coś, czego się nie powinno robić i większość, nawet kobiet, nie tyle facetów, tego nie toleruje. Jedni reagują na to z usmieszkiem, a inni nazywają po imieniu. "Prawo"? Każdy ma prawo robić sobie co chce, nawet się puszczać. A ja mam prawo to nazywac puszczaniem się i nie chcieć takiej kobiety jako partnerkę. Jak mi się tak spodoba, to mam nawet prawo wybierać sobie partnerkę po kolorze oczu i tak, mam prawo. Jak kogoś to obraża, cóż, znaczy to, że tak się zachowywał. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

PS. I co innego trafić na złego faceta, zauroczyć się i iść do łóżka, a później tego żałować, a co innego to dorabiać sobie do tego później ideologię życiową: że trzeba się wyszumieć, każdy powinien to robić, bo przecież jak tego nie zrobi, to będzie zdradzał itd. Nieźle można sobie nakręcić w głowie, żeby móc spojrzeć w lustro. Takim ludziom właśnie ostatnie co przyjdzie do głowy, to że zrobili coś, czego nie powinni robić. A to już jest dobry start do powtarzania takich zachowań, nawet w związku.

278 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-03-06 11:32:12)

Odp: Jej przeszłość

Ja tam myślę że starczy powiedzieć że nie pasuje Ci jej podejście do seksu i tyle. Z tym puszczaniem się to już bawimy się w jakaś retorykę obrońców moralności jak dla mnie. Że ona robiła źle i powinna zrozumieć i się zmienić bo jedyne słuszne podejście to seks z miłości. Po prostu masz inne podejście i tyle.

279

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Jest to powszechnie uważane za coś, czego się nie powinno robić i większość, nawet kobiet, nie tyle facetów, tego nie toleruje. Jedni reagują na to z usmieszkiem, a inni nazywają po imieniu. "Prawo"? Każdy ma prawo robić sobie co chce, nawet się puszczać. A ja mam prawo to nazywac puszczaniem się i nie chcieć takiej kobiety jako partnerkę. Jak mi się tak spodoba, to mam nawet prawo wybierać sobie partnerkę po kolorze oczu i tak, mam prawo. Jak kogoś to obraża, cóż, znaczy to, że tak się zachowywał. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

PS. I co innego trafić na złego faceta, zauroczyć się i iść do łóżka, a później tego żałować, a co innego to dorabiać sobie do tego później ideologię życiową: że trzeba się wyszumieć, każdy powinien to robić, bo przecież jak tego nie zrobi, to będzie zdradzał itd. Nieźle można sobie nakręcić w głowie, żeby móc spojrzeć w lustro. Takim ludziom właśnie ostatnie co przyjdzie do głowy, to że zrobili coś, czego nie powinni robić. A to już jest dobry start do powtarzania takich zachowań, nawet w związku.

Myslę ze musisz się zapisać do kółka różancowego. Tam czeka na ciebie odpowiednia partnerka. Rozumiem ze masz swoje zasady i priorytery i tego samego oczekujesz od partnerki . Masz prawo. Ale zrozum ze kazdy jest inny i ma inne potrzeby cele i priorytety zyciowe. Twoja postawa to BRAK TOLERANCJI dla innych!!!! I wiesz przykro mi to stwierdzić ale nie cierpie takich prawicowych dwulicowych i falszywych facetow ktorzy ludzi odmierzają własną miarą. Zastanow sie i przestań oceniac innych ludzi bo nie masz do tego prawa!!! A obrazanie ich to chamstwo i prostactwo.

280

Odp: Jej przeszłość

To co napisałeś w pierwszym poście: "Zakładam ten temat, bo mam problem.". Minęło kilka miesięcy i nadal nic sie nie zmieniło. W zasadzie wyświadczyłeś jej przysługę, tylko by się z tobą męczyła. Obrażanie jej nie poprawi tego jaki jesteś słaby i niepewny siebie - kolejna dziewczyna i kolejne filmy w twojej głowie się pojawią.

281

Odp: Jej przeszłość
Petra44 napisał/a:

Myslę ze musisz się zapisać do kółka różancowego. Tam czeka na ciebie odpowiednia partnerka. Rozumiem ze masz swoje zasady i priorytery i tego samego oczekujesz od partnerki . Masz prawo. Ale zrozum ze kazdy jest inny i ma inne potrzeby cele i priorytety zyciowe. Twoja postawa to BRAK TOLERANCJI dla innych!!!! I wiesz przykro mi to stwierdzić ale nie cierpie takich prawicowych dwulicowych i falszywych facetow ktorzy ludzi odmierzają własną miarą. Zastanow sie i przestań oceniac innych ludzi bo nie masz do tego prawa!!! A obrazanie ich to chamstwo i prostactwo.

Tak, wiem, że puszczalskie kobiety mają inne cele i priorytety od porządnych dziewczyn. I to nie ja je tak dzielę, tylko one same się tak dzielą swoimi zachowaniami i podejściem.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi i tą dwulicowością i prawicowością big_smile. Jestem prawicowy i chamski bo brzydzę się kobietami, które dymalo iluś tam obcych, nachlanych, przypadkowych facetów na imprezach? To nie jest pogląd, tylko uczucie obrzydzenia. Wszystko mi się przewracało w środku, jak się dowiedziałem, że byłem w łóżku z takim człowiekiem. No sory ale nie jest to na pewno coś co ja chce wpuszczać do mojego życia, łóżka, rodziny i niech się lepiej tacy ludzie gotują we własnym sosie i się w nim oświecają albo nie wiem co tam (może tu na forum będzie odpowiednie miejsce?).

Mam prawo oceniać innych. Ty też, bo właśnie mnie oceniłaś big_smile. Co to w ogóle za gadanie...

282

Odp: Jej przeszłość

Uh oh całe szczęście że związek z tamta dziewczyna się zakończył

283

Odp: Jej przeszłość
BEKAśmiechu napisał/a:

To co napisałeś w pierwszym poście: "Zakładam ten temat, bo mam problem.". Minęło kilka miesięcy i nadal nic sie nie zmieniło. W zasadzie wyświadczyłeś jej przysługę, tylko by się z tobą męczyła. Obrażanie jej nie poprawi tego jaki jesteś słaby i niepewny siebie - kolejna dziewczyna i kolejne filmy w twojej głowie się pojawią.

Ona się męczyła i ja się męczyłem big_smile. Niepewny siebie? Słaby? Słaby to byłem jak się zakochałem i w ogóle zastanawiałem nad tym wszystkim i rozkminialem. Jak ktoś był puszczalski to był i nie ma co się nad tym zastanawiać. Na pewno nie jest przejawem siły to, że się dostosuję jak uważam coś całkowicie innego i coś mnie tak odpycha od kogoś.

Byłem już z porządnymi dziewczynami, które miały wcześniej partnerów seksualnych, ale byli to też ich partnerzy życiowi. I jakoś nie widziałem w tym problemu. Nie mam nic do ludzi, którzy uprawiają seks XD. Po prostu puszczalskimi kobietami się brzydzę

284 Ostatnio edytowany przez Petra44 (2021-03-06 11:54:14)

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Myslę ze musisz się zapisać do kółka różancowego. Tam czeka na ciebie odpowiednia partnerka. Rozumiem ze masz swoje zasady i priorytery i tego samego oczekujesz od partnerki . Masz prawo. Ale zrozum ze kazdy jest inny i ma inne potrzeby cele i priorytety zyciowe. Twoja postawa to BRAK TOLERANCJI dla innych!!!! I wiesz przykro mi to stwierdzić ale nie cierpie takich prawicowych dwulicowych i falszywych facetow ktorzy ludzi odmierzają własną miarą. Zastanow sie i przestań oceniac innych ludzi bo nie masz do tego prawa!!! A obrazanie ich to chamstwo i prostactwo.

Tak, wiem, że puszczalskie kobiety mają inne cele i priorytety od porządnych dziewczyn. I to nie ja je tak dzielę, tylko one same się tak dzielą swoimi zachowaniami i podejściem.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi i tą dwulicowością i prawicowością big_smile. Jestem prawicowy i chamski bo brzydzę się kobietami, które dymalo iluś tam obcych, nachlanych, przypadkowych facetów na imprezach? To nie jest pogląd, tylko uczucie obrzydzenia. Wszystko mi się przewracało w środku, jak się dowiedziałem, że byłem w łóżku z takim człowiekiem. No sory ale nie jest to na pewno coś co ja chce wpuszczać do mojego życia, łóżka, rodziny i niech się lepiej tacy ludzie gotują we własnym sosie i się w nim oświecają albo nie wiem co tam (może tu na forum będzie odpowiednie miejsce?).

Mam prawo oceniać innych. Ty też, bo właśnie mnie oceniłaś big_smile. Co to w ogóle za gadanie...

Gdybyś mnie obraził i powiedział ze jestem puszczalska to znalazłbys sie w sadzie i oskarzylabym cie o naruszenue moich dobr osobistych i zasadzenie odszkodowania na rzecz organizacji feministycznych. Wiec uważaj i waż słowa bo w sądzie nie bedziesz juz taki chojrak  . Poza tym w sadzie są wymagane dowody a nie plotki . Uswiadom sobie ze nazywanie kobiet puszczalską to nie tylko naruszenie jej dibr osobistych ale tez brak kultury.
I jeszcze jedno. Ponoc chodzisz do lozka z kobietami ktore kochasz!!! ??? To skaď to obrzydzenie???? Jezeli bys ją kochał to bys jej wybaczył. Miłość wybacZA. Podejrzewam ze nie wiesz co to miłość i mylusz ja z pozadaniem. Nie jestes wcale lepszy niz ona. Tez uprawiasz sex bez milosci

285

Odp: Jej przeszłość

Każdy ma prawo do życia po swojemu, granicą - krzywda innych.
Każdy ma prawo do swoich poglądów, granicą - krzywda innych.


Autor wątku ma prawo do takich, nie innych przekonań. Granicą - krzywda innych. Niby proste i oczywiste. Niby, bo kim jest człowiek uznający swe zasady za jedyne słuszne i deprecjonujący tych, którzy mają inne poglądy i żyją wedle innych zasad, ale wciąż nie krzywdząc innych osób? <pytanie retoryczne>

Ile trudnych doświadczeń złożyło się na tak agresywny sposób traktowania swych oponentów? Opisując swój problem, jak wiele informacji, wbrew chyba zamierzeniom, można ujawnić o sobie.


Współczuję i życzę owocnej pracy nad sobą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

286 Ostatnio edytowany przez Marcel85 (2021-03-06 11:53:17)

Odp: Jej przeszłość
Petra44 napisał/a:
Marcel85 napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Myslę ze musisz się zapisać do kółka różancowego. Tam czeka na ciebie odpowiednia partnerka. Rozumiem ze masz swoje zasady i priorytery i tego samego oczekujesz od partnerki . Masz prawo. Ale zrozum ze kazdy jest inny i ma inne potrzeby cele i priorytety zyciowe. Twoja postawa to BRAK TOLERANCJI dla innych!!!! I wiesz przykro mi to stwierdzić ale nie cierpie takich prawicowych dwulicowych i falszywych facetow ktorzy ludzi odmierzają własną miarą. Zastanow sie i przestań oceniac innych ludzi bo nie masz do tego prawa!!! A obrazanie ich to chamstwo i prostactwo.

Tak, wiem, że puszczalskie kobiety mają inne cele i priorytety od porządnych dziewczyn. I to nie ja je tak dzielę, tylko one same się tak dzielą swoimi zachowaniami i podejściem.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi i tą dwulicowością i prawicowością big_smile. Jestem prawicowy i chamski bo brzydzę się kobietami, które dymalo iluś tam obcych, nachlanych, przypadkowych facetów na imprezach? To nie jest pogląd, tylko uczucie obrzydzenia. Wszystko mi się przewracało w środku, jak się dowiedziałem, że byłem w łóżku z takim człowiekiem. No sory ale nie jest to na pewno coś co ja chce wpuszczać do mojego życia, łóżka, rodziny i niech się lepiej tacy ludzie gotują we własnym sosie i się w nim oświecają albo nie wiem co tam (może tu na forum będzie odpowiednie miejsce?).

Mam prawo oceniać innych. Ty też, bo właśnie mnie oceniłaś big_smile. Co to w ogóle za gadanie...

Gdybyś mnie obraził i powiedział ze jestem puszczalska to znalazłbys sie w sadzie i oskarzylabym cie o naruszenue moich dobr osobistych i zasadzenie odszkodowania na rzecz organizacji feministycznych. Wiec uważaj i waż słowa bo w sądzie nie bedziesz juz taki chojrak  . Poza tym w sadzie są wymagane dowody a nie plotki . Uswiadom sobie ze nazywanie kobiet puszczalską to nie tylko naruszenie jej dibr osobistych ale tez brak kultury.

Już policja jedzie 

287

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:
Petra44 napisał/a:
Marcel85 napisał/a:

Tak, wiem, że puszczalskie kobiety mają inne cele i priorytety od porządnych dziewczyn. I to nie ja je tak dzielę, tylko one same się tak dzielą swoimi zachowaniami i podejściem.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi i tą dwulicowością i prawicowością big_smile. Jestem prawicowy i chamski bo brzydzę się kobietami, które dymalo iluś tam obcych, nachlanych, przypadkowych facetów na imprezach? To nie jest pogląd, tylko uczucie obrzydzenia. Wszystko mi się przewracało w środku, jak się dowiedziałem, że byłem w łóżku z takim człowiekiem. No sory ale nie jest to na pewno coś co ja chce wpuszczać do mojego życia, łóżka, rodziny i niech się lepiej tacy ludzie gotują we własnym sosie i się w nim oświecają albo nie wiem co tam (może tu na forum będzie odpowiednie miejsce?).

Mam prawo oceniać innych. Ty też, bo właśnie mnie oceniłaś big_smile. Co to w ogóle za gadanie...

Gdybyś mnie obraził i powiedział ze jestem puszczalska to znalazłbys sie w sadzie i oskarzylabym cie o naruszenue moich dobr osobistych i zasadzenie odszkodowania na rzecz organizacji feministycznych. Wiec uważaj i waż słowa bo w sądzie nie bedziesz juz taki chojrak  . Poza tym w sadzie są wymagane dowody a nie plotki . Uswiadom sobie ze nazywanie kobiet puszczalską to nie tylko naruszenie jej dibr osobistych ale tez brak kultury.

Już policja jedzie

Zdziwiłbys się!!!

288

Odp: Jej przeszłość
Petra44 napisał/a:

Gdybyś mnie obraził i powiedział ze jestem puszczalska to znalazłbys sie w sadzie i oskarzylabym cie o naruszenue moich dobr osobistych i zasadzenie odszkodowania na rzecz organizacji feministycznych. Wiec uważaj i waż słowa bo w sądzie nie bedziesz juz taki chojrak  . Poza tym w sadzie są wymagane dowody a nie plotki . Uswiadom sobie ze nazywanie kobiet puszczalską to nie tylko naruszenie jej dibr osobistych ale tez brak kultury.
I jeszcze jedno. Ponoc chodzisz do lozka z kobietami ktore kochasz!!! ??? To skaď to obrzydzenie???? Jezeli bys ją kochał to bys jej wybaczył. Miłość wybacZA. Podejrzewam ze nie wiesz co to miłość i mylusz ja z pozadaniem. Nie jestes wcale lepszy niz ona. Tez uprawiasz sex bez milosci

Feministyczna inkwizycja nam się kroi. big_smile Feministyczne Oficjum już powołane? smile

289

Odp: Jej przeszłość
Wielokropek napisał/a:

Każdy ma prawo do życia po swojemu, granicą - krzywda innych.
Każdy ma prawo do swoich poglądów, granicą - krzywda innych.


Autor wątku ma prawo do takich, nie innych przekonań. Granicą - krzywda innych. Niby proste i oczywiste. Niby, bo kim jest człowiek uznający swe zasady za jedyne słuszne i deprecjonujący tych, którzy mają inne poglądy i żyją wedle innych zasad, ale wciąż nie krzywdząc innych osób? <pytanie retoryczne>

Ile trudnych doświadczeń złożyło się na tak agresywny sposób traktowania swych oponentów? Opisując swój problem, jak wiele informacji, wbrew chyba zamierzeniom, można ujawnić o sobie.


Współczuję i życzę owocnej pracy nad sobą.

Prześledź sobie temat od początku, to zobaczysz może skąd mój "agresywny" sposób pisania. Może zobaczysz jakie teksty lecą w moją stronę i że mnie ta dziewczyna z początku oszukała, że jest kimś innym.

Zdałem sobie sprawę z tego, że założyłem temat w dziale "psychologia". Już wiem skąd tu tylu domorosłych psychologów, doszukujących się wszędzie niskiej samooceny, nieszczęśliwego dzieciństwa i kompleksów XD.

290

Odp: Jej przeszłość
prego napisał/a:
Petra44 napisał/a:

Gdybyś mnie obraził i powiedział ze jestem puszczalska to znalazłbys sie w sadzie i oskarzylabym cie o naruszenue moich dobr osobistych i zasadzenie odszkodowania na rzecz organizacji feministycznych. Wiec uważaj i waż słowa bo w sądzie nie bedziesz juz taki chojrak  . Poza tym w sadzie są wymagane dowody a nie plotki . Uswiadom sobie ze nazywanie kobiet puszczalską to nie tylko naruszenie jej dibr osobistych ale tez brak kultury.
I jeszcze jedno. Ponoc chodzisz do lozka z kobietami ktore kochasz!!! ??? To skaď to obrzydzenie???? Jezeli bys ją kochał to bys jej wybaczył. Miłość wybacZA. Podejrzewam ze nie wiesz co to miłość i mylusz ja z pozadaniem. Nie jestes wcale lepszy niz ona. Tez uprawiasz sex bez milosci

Feministyczna inkwizycja nam się kroi. big_smile Feministyczne Oficjum już powołane? smile

Tak smile takich facetow trzeba gonić...

291

Odp: Jej przeszłość

Marcel może jeśli wszyscy się czegoś w Twoich wypowiedziach doszukują to jest w tym ziarno prawdy? smile

292

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:

To co napisałeś w pierwszym poście: "Zakładam ten temat, bo mam problem.". Minęło kilka miesięcy i nadal nic sie nie zmieniło. W zasadzie wyświadczyłeś jej przysługę, tylko by się z tobą męczyła. Obrażanie jej nie poprawi tego jaki jesteś słaby i niepewny siebie - kolejna dziewczyna i kolejne filmy w twojej głowie się pojawią.

Ona się męczyła i ja się męczyłem big_smile. Niepewny siebie? Słaby? Słaby to byłem jak się zakochałem i w ogóle zastanawiałem nad tym wszystkim i rozkminialem. Jak ktoś był puszczalski to był i nie ma co się nad tym zastanawiać. Na pewno nie jest przejawem siły to, że się dostosuję jak uważam coś całkowicie innego i coś mnie tak odpycha od kogoś.

Byłem już z porządnymi dziewczynami, które miały wcześniej partnerów seksualnych, ale byli to też ich partnerzy życiowi. I jakoś nie widziałem w tym problemu. Nie mam nic do ludzi, którzy uprawiają seks XD. Po prostu puszczalskimi kobietami się brzydzę

Ona sie meczyła, bo musiała tłumaczyć małemu, niepewnemu chłopczykowi, ze przeszłość nie ma znaczenia. W koncu nie torturowała 2latka w piwnicy, tylko uprawiała seks za obopulną zgodą z drugą dorosłą osobą, jak robi to miliony osób na Ziemi. Ty się męczyłeś, bo ułożyłeś sobie tezę w głowie po wysłuchaniu jej szczerych słow i twoje postepowanie doprowadziło do takiego a nie innego finału. To musi byc straszne dla kobiety rozpoczynac zwiazek z takim facetem jak ty. Wyobrażam sobie ciągłe pytania, podejrzliwość, niepewność... no słabe. Zyj sobie dalej w przekonaniu, ze apotkałeś jakąś ladacznicę, puszczalską, zeby nie powiedzieć dzi...kę. Ona sobie spokojnie znajdzie normalnegonfaceta, ktory nie bedzie jej wiercił dziury w brzuchu. W koncu ilu jest takich chłopców w krótkich spodenkach jak ty? Ty natomiast (z tego co widac) nadal bedziesz funkcjonował "mając problem". No już Marcelek, wypij kakałko, umyj ząbki, wytrzyj buźkę i do przedszkola:)

293

Odp: Jej przeszłość

Zanim napiszę post, czytam wątek. Tak było i z Twoim. Nie zmienię ani jednego słowa z napisanych wyżej, jednak dorzucę jeszcze jedne życzenia.
Byś złagodniał, także wobec siebie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

294

Odp: Jej przeszłość
BEKAśmiechu napisał/a:
Marcel85 napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:

To co napisałeś w pierwszym poście: "Zakładam ten temat, bo mam problem.". Minęło kilka miesięcy i nadal nic sie nie zmieniło. W zasadzie wyświadczyłeś jej przysługę, tylko by się z tobą męczyła. Obrażanie jej nie poprawi tego jaki jesteś słaby i niepewny siebie - kolejna dziewczyna i kolejne filmy w twojej głowie się pojawią.

Ona się męczyła i ja się męczyłem big_smile. Niepewny siebie? Słaby? Słaby to byłem jak się zakochałem i w ogóle zastanawiałem nad tym wszystkim i rozkminialem. Jak ktoś był puszczalski to był i nie ma co się nad tym zastanawiać. Na pewno nie jest przejawem siły to, że się dostosuję jak uważam coś całkowicie innego i coś mnie tak odpycha od kogoś.

Byłem już z porządnymi dziewczynami, które miały wcześniej partnerów seksualnych, ale byli to też ich partnerzy życiowi. I jakoś nie widziałem w tym problemu. Nie mam nic do ludzi, którzy uprawiają seks XD. Po prostu puszczalskimi kobietami się brzydzę

Ona sie meczyła, bo musiała tłumaczyć małemu, niepewnemu chłopczykowi, ze przeszłość nie ma znaczenia. W koncu nie torturowała 2latka w piwnicy, tylko uprawiała seks za obopulną zgodą z drugą dorosłą osobą, jak robi to miliony osób na Ziemi. Ty się męczyłeś, bo ułożyłeś sobie tezę w głowie po wysłuchaniu jej szczerych słow i twoje postepowanie doprowadziło do takiego a nie innego finału. To musi byc straszne dla kobiety rozpoczynac zwiazek z takim facetem jak ty. Wyobrażam sobie ciągłe pytania, podejrzliwość, niepewność... no słabe. Zyj sobie dalej w przekonaniu, ze apotkałeś jakąś ladacznicę, puszczalską, zeby nie powiedzieć dzi...kę. Ona sobie spokojnie znajdzie normalnegonfaceta, ktory nie bedzie jej wiercił dziury w brzuchu. W koncu ilu jest takich chłopców w krótkich spodenkach jak ty? Ty natomiast (z tego co widac) nadal bedziesz funkcjonował "mając problem". No już Marcelek, wypij kakałko, umyj ząbki, wytrzyj buźkę i do przedszkola:)

Marcel ponoc idzie do lozka tylko z kobietą ktorą kocha i tego wymaga od innych. To skaď to obrzydzenie do niej???? To nie miłosc. Milosc wybacza!!! Nue jestes lepszy od niej. Uprawiasz sex bez milosci

295

Odp: Jej przeszłość

P.s. Nie dziwie sie, ze teraz taki agresywny sie zrobił. W koncu dziewczyna powiedziala mu, ze jest sredni w łóżku, czy niczym nie odbiegajacy od innych. No wkurzył się, bo myslal, ze jest rewelecyjny, a jednak duzo nizsza półka:D Teraz co drugi post przekonuje, ze jest pewny siebie i fajowy... Jak to mówią: dama nie musi mowic o tym, ze jest damą.

296 Ostatnio edytowany przez Marcel85 (2021-03-06 12:18:02)

Odp: Jej przeszłość

Nie wiem za bardzo w czym Wy macie problem? Zerwałem z kobietą, której zachowania mi się nie podobały. Utożsamiacie się z nią a nie ze mną, co niektórzy mi nawet sądami grożą big_smile bo śmiem uważać coś na temat pewnych zachowań kobiet. Każdy ma prawo być z kim chce i to ja zostałem tutaj obrażony przez kilka osób. Jak Was tak bolą powody dla których obcy facet z jakiegoś forum zerwał z obcą dla Was kobietą, do tego stopnia, żeby go poniżać, grozić mu, albo obrażać, to sugeruję się przyjrzeć swoim własnym problemom.

297

Odp: Jej przeszłość

To do mnie? Ani nie mam problemu spowodowanego Twymi opiniami, ani nic  mnie z tego powodu nie boli, ani nikogo z Tobą nie utożsamiam.

Za troskę o mnie dziękuję, jeśli pojawiają się problemy, to nie tylko im się przyglądam, ale i je rozwiązuję.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

298

Odp: Jej przeszłość
Marcel85 napisał/a:

Nie wiem za bardzo w czym Wy macie problem? Zerwałem z kobietą, której zachowania mi się nie podobały. Utożsamiacie się z nią a nie ze mną, co niektórzy mi nawet sądami grożą big_smile bo śmiem uważać coś na temat pewnych zachowań kobiet. Każdy ma prawo być z kim chce i również zostałem tutaj obrażony przez kilka osób. Jak Was tak bolą powody dla których obcy facet z jakiegoś forum zerwał z obcą dla Was kobietą, do tego stopnia, żeby go poniżać, grozić mu, albo obrażać, to sugeruję się przyjrzeć swoim własnym problemom.

Jakie masz IQ? Bo nadal nic nie rozumiesz. sad

299

Odp: Jej przeszłość

Mnie np wcale nie dziwi to że z nią zerwales skoro mieliście inne podejście w ważnej kwestii. Tak samo nie dziwi mnie sam fakt że masz podejście że seks powinien łączyć się z miłością, spotkałam się z tym wcześniej.

Mnie dziwi Twoja potrzeba "nazwania rzeczy po imieniu" bo przecież każdy wie że obiektywna prawda jest że jej podejście to "puszczalstwo". Dziwi mnie ta potrzeba u Ciebie, ot tylko tyle i aż tyle smile takie trochę stawianie się wyżej od innych na piedestale moralności. Tylko po co?

300 Ostatnio edytowany przez Marcel85 (2021-03-06 12:19:46)

Odp: Jej przeszłość

"Jakie masz IQ" - o i znowu obrażanko big_smile

Posty [ 241 do 300 z 683 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021