Narzeczony wycofuje się przed weselem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Narzeczony wycofuje się przed weselem

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ewelina.es (2020-06-24 09:31:03)

Temat: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Kochani potrzebuje pomocy. Mój narzeczony pochodzi z ubogiego domu gdzie jego ojciec pił. Nigdy mi to nie przeszkadzało, stwierdziłam że skoro to dobry człowiek to nie będę patrzyła na przeszłość. Ja pochodzę z zupełnie normalnej rodziny. Postanowiliśmy że za rok zrobimy wesele. Jednak organizacja wesela zajmuje się ja i moi rodzice. Jego rodzice jakby się tym wcale nie interesowali. Mój facet ma taki charakter że jak jest jakaś trudność do pokonania to on się poddaje, wycofuje i płacze. Sam nie wie czy rodzice dadzą mu na wesele bo u nich w domu się  o tym nie rozmawia. Musimy już zacząć organizować menu ale on mi powiedział,  że on tego chyba nie czuje, że jego to przerasta. Zapytałam czy skoro nie jest mnie pewny to dlaczego jeździl ze mną i oglądał sale. Nie wiedział co odpowiedzieć. On jest bardzo skryty, bardzo rzadko mówi o swoim domu. Nie wiem czy nie odwołać tego wesela, jeżeli on ma robić to na siłę, nie wie czego chce. Boję się że wpakuje moich rodziców w koszta, a on się wycofa. Nie wiem co robić, nawet jeżeli okaże się że on nie ma pieniędzy to nigdy mi tego nie powie wprost tylko będzie kręcił.co robić?

Edit: ja miałam świadomość, że u chłopaka się nie przelewa. Jednak on sam też chciał tego wesela. Jego rodzice oglądali z nami nawet sale. Teraz nagle on się wycofuje ale jest bardz skryty i ciężko mi do niego dotrzeć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Twój narzeczony pochodzi z ubogiego domu, a Ty dziwisz się, że jego rodzice nie są zainteresowani wyprawianiem wesela, a i on do zachwyconych tym nie należy.
Za to Ty, ze swoimi rodzicami, tworzącymi - jak napisałaś - normalny dom, organizujecie wesele, a jego rezerwę traktujesz jako chęć zerwania.

Współczuję.

3

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Wielokropek napisał/a:

Twój narzeczony pochodzi z ubogiego domu, a Ty dziwisz się, że jego rodzice nie są zainteresowani wyprawianiem wesela, a i on do zachwyconych tym nie należy.
Za to Ty, ze swoimi rodzicami, tworzącymi - jak napisałaś - normalny dom, organizujecie wesele, a jego rezerwę traktujesz jako chęć zerwania.

Współczuję.

To moim zdaniem w takiej sytuacji się rozmawia, a chłopak nie powie wprost że nie ma na to funduszy. Organizacja rusza A on się wycofuje

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Skoro chcecie wesele, to sami za nie zapłacie. Żadni rodzice nie muszą was finansować, nawet jakby byli miliarderami.

5

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Musisz usłyszeć na własne uszy, że planowane przez Ciebie i Twych rodziców wesele, przerasta możliwości finansowe Twego narzeczonego i jego rodziców, o sama nie wiesz tego?

Ciekawa jestem, jak wyglądało to "postanowiliśmy wyprawić wesele"? Bo sądząc z reakcji narzeczonego do gadania miał nic.

6

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro chcecie wesele, to sami za nie zapłacie. Żadni rodzice nie muszą was finansować, nawet jakby byli miliarderami.

Jego siostra nie miała wesela, bo tata nie dał ani grosza.

7

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Twój narzeczony pochodzi z ubogiego domu, a Ty dziwisz się, że jego rodzice nie są zainteresowani wyprawianiem wesela, a i on do zachwyconych tym nie należy.
Za to Ty, ze swoimi rodzicami, tworzącymi - jak napisałaś - normalny dom, organizujecie wesele, a jego rezerwę traktujesz jako chęć zerwania.

Współczuję.

To moim zdaniem w takiej sytuacji się rozmawia, a chłopak nie powie wprost że nie ma na to funduszy. Organizacja rusza A on się wycofuje

Ale przecież Ty wiesz, że on nie ma na to funduszy... Super z Ciebie narzeczona, serio.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Skoro chcecie wesele, to sami za nie zapłacie. Żadni rodzice nie muszą was finansować, nawet jakby byli miliarderami.

Jego siostra nie miała wesela, bo tata nie dał ani grosza.

Jesteście podobno dorośli. To zaróbcie albo nie robicie wesela. Proste.

9

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Przejrzałam Twe wątki. Ten o kompromitacji w połączeniu z opisanym tutaj problemem wiele, bardzo wiele mówi o Tobie i o tym, w jaki sposób myślisz o swym narzeczonym.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Wielokropek napisał/a:

Przejrzałam Twe wątki. Ten o kompromitacji w połączeniu z opisanym tutaj problemem wiele, bardzo wiele mówi o Tobie i o tym, w jaki sposób myślisz o swym narzeczonym.


Ja mam jakąś alergię na wesela. Unikam jak zarazy. big_smile

11

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Twój narzeczony pochodzi z ubogiego domu, a Ty dziwisz się, że jego rodzice nie są zainteresowani wyprawianiem wesela, a i on do zachwyconych tym nie należy.
Za to Ty, ze swoimi rodzicami, tworzącymi - jak napisałaś - normalny dom, organizujecie wesele, a jego rezerwę traktujesz jako chęć zerwania.

Współczuję.

To moim zdaniem w takiej sytuacji się rozmawia, a chłopak nie powie wprost że nie ma na to funduszy. Organizacja rusza A on się wycofuje

Ale przecież Ty wiesz, że on nie ma na to funduszy... Super z Ciebie narzeczona, serio.

Nie ma funduszy ale on mi tego nie powiedział wprost, całe czas się wykręca. A sala i orkiestra są zamówione. Skoro wiedział że będzie krucho to mógł powiedzieć wprost.

12

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Nie rozumiem tej nagonki na autorkę postu.
Zrobisz jak uważasz, ja porozmawiałabym z chłopakiem, ale z Twojego opisu wyjawia się związek dość niepewny, a co dopiero ma się z tego zrobić małżeństwo. Nie musi być przecież to wesele mega huczne, a fajnie jak dwie strony w tym uczestniczą, czerpią z tego choć promil radości. Dlatego ja chyba na ten moment, dałabym sobie spokój z planowaniem czegokolwiek.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

To moim zdaniem w takiej sytuacji się rozmawia, a chłopak nie powie wprost że nie ma na to funduszy. Organizacja rusza A on się wycofuje

Ale przecież Ty wiesz, że on nie ma na to funduszy... Super z Ciebie narzeczona, serio.

Nie ma funduszy ale on mi tego nie powiedział wprost, całe czas się wykręca. A sala i orkiestra są zamówione. Skoro wiedział że będzie krucho to mógł powiedzieć wprost.

Niech płaci ten kto zamówił, skoro taki mądry.

14

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

To moim zdaniem w takiej sytuacji się rozmawia, a chłopak nie powie wprost że nie ma na to funduszy. Organizacja rusza A on się wycofuje

Ale przecież Ty wiesz, że on nie ma na to funduszy... Super z Ciebie narzeczona, serio.

Nie ma funduszy ale on mi tego nie powiedział wprost, całe czas się wykręca. A sala i orkiestra są zamówione. Skoro wiedział że będzie krucho to mógł powiedzieć wprost.


No ale skoro Ty WIESZ i wiedziałaś, że on nie ma funduszy to nie mogłaś sobie darować zamawiania sali i orkiestry? Na co czekałaś? Przecież wiedziałaś, że jego na to nie stać.
Zwłaszcza, jeżeli wiedziałaś, jaką sytuację z weselem miała jego siostra.

Dla mnie to jest całkowicie niezrozumiałe, że nie pomyślałaś o tym, jak on się czuje z tym, że nie ma kasy.
Swoją drogą, co on robi w życiu? Bo jak on ma te 27 czy 28 lat to powinien już sam pracować na swoje utrzymanie i swoje wesele, a nie ciągnąć od rodziców.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

A ktoś się zapytał chłopaka w ogóle czy on chce wesele na 100 par?

16 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-06-24 09:21:20)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale przecież Ty wiesz, że on nie ma na to funduszy... Super z Ciebie narzeczona, serio.

Nie ma funduszy ale on mi tego nie powiedział wprost, całe czas się wykręca. A sala i orkiestra są zamówione. Skoro wiedział że będzie krucho to mógł powiedzieć wprost.


No ale skoro Ty WIESZ i wiedziałaś, że on nie ma funduszy to nie mogłaś sobie darować zamawiania sali i orkiestry? Na co czekałaś? Przecież wiedziałaś, że jego na to nie stać.
Zwłaszcza, jeżeli wiedziałaś, jaką sytuację z weselem miała jego siostra.

Dla mnie to jest całkowicie niezrozumiałe, że nie pomyślałaś o tym, jak on się czuje z tym, że nie ma kasy.
Swoją drogą, co on robi w życiu? Bo jak on ma te 27 czy 28 lat to powinien już sam pracować na swoje utrzymanie i swoje wesele, a nie ciągnąć od rodziców.

Pracuje od roku, ale to jest pensja podstawowa. Jego rodzice pieniądze mają np na zmianę dachu w mieszkaniu czy remont. Jego rodzice pojechali z nami oglądać sale i na warunki takie się zgodzili, teraz on się wykręca A mamy dużo rzeczy zamówionych

czekoladazfigami napisał/a:

A ktoś się zapytał chłopaka w ogóle czy on chce wesele na 100 par?

Tak, wesele miało się odbyć na 120 osób i obie strony się zgodziły

17

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:

Pracuje od roku, ale to jest pensja podstawowa. Jego rodzice pieniądze mają np na zmianę dachu w mieszkaniu czy remont. Jego rodzice pojechali z nami oglądać sale i na warunki takie się zgodzili, teraz on się wykręca A mamy dużo rzeczy zamówionych

Cóż, trzeba było myśleć wcześniej.

Poza tym serio porównujesz kasę na remont z kasą na wesele? Nie no spoko, daj na wesele, a dach niech przecieka, a ściany się zawalą w domu. Ewelina, Ty jesteś pewna, że powinnaś zakładać rodzinę?

18 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2020-06-24 08:54:07)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Wymiana dachu jest ważniejsza niż wesele, przynajmniej dla racjonalnie myślącego człowieka. Po 2 rodzice nie mają obowiązku dokładać dorosłym ludziom na wesele. Ja też swoją siostrą jeździłam oglądać salę. I z tego tytułu mam stać się sponsorem wydarzenia na 180 osób?

19

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Powiedzienie przez chłopa babie, że się nie ma kasy, to minus 7 miliardów punktów do jego atrakcyjności.

20

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
czekoladazfigami napisał/a:

Wymiana dachu jest ważniejsza niż wesele, przynajmniej dla racjonalnie myślącego człowieka.

Ja to rozumiem ale wystarczyło powiedzieć, że narazie on nie ma funduszy. A on jeździ ze mną, organizuje wszystko A teraz się okazuje że z kasą jest krucho

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Ale to są pieniądze jego rodziców. Co on ci miał mówić. 2 chłop na bieda umowie, to chyba logiczne, że nie ma kasy. Chyba, że mu wujek z Ameryki spadek zostawił, albo w  Lotka wygrał.

22

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Wymiana dachu jest ważniejsza niż wesele, przynajmniej dla racjonalnie myślącego człowieka.

Ja to rozumiem ale wystarczyło powiedzieć, że narazie on nie ma funduszy. A on jeździ ze mną, organizuje wszystko A teraz się okazuje że z kasą jest krucho

ale Ty wiesz, że on nie ma funduszy, czemu wymagałaś od niego, żeby Cię o tym specjalnie informować. Ty wiedząc, że on nie ma funduszy powinnaś jego zapytać o to, czy on jest w stanie sobie na to pozwolić.

23 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-06-24 09:18:33)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
assassin napisał/a:

Powiedzienie przez chłopa babie, że się nie ma kasy, to minus 7 miliardów punktów do jego atrakcyjności.

Nieprawda, ja nie patrzę na to kto ile ma pieniędzy, ale dlaczego chłopak organizuje wesele A potem się wykręca?

Lady Loka napisał/a:

ale Ty wiesz, że on nie ma funduszy, czemu wymagałaś od niego, żeby Cię o tym specjalnie informować. Ty wiedząc, że on nie ma funduszy powinnaś jego zapytać o to, czy on jest w stanie sobie na to pozwolić.

Powiedział że nie ma problemu, że kasa się znajdzie i wszystko zorganizujemy.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

Ja to rozumiem ale wystarczyło powiedzieć, że narazie on nie ma funduszy. A on jeździ ze mną, organizuje wszystko A teraz się okazuje że z kasą jest krucho

ale Ty wiesz, że on nie ma funduszy, czemu wymagałaś od niego, żeby Cię o tym specjalnie informować. Ty wiedząc, że on nie ma funduszy powinnaś jego zapytać o to, czy on jest w stanie sobie na to pozwolić.

Powiedział że nie ma problemu, że kasa się znajdzie i wszystko zorganizujemy.

Znajduje się czasami 20 zł w zimowej kurtce... big_smile Ale nie kilkadziesiąt tysięcy. Oboje jesteście nieodpowiedzialni.

25

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

Ja to rozumiem ale wystarczyło powiedzieć, że narazie on nie ma funduszy. A on jeździ ze mną, organizuje wszystko A teraz się okazuje że z kasą jest krucho

ale Ty wiesz, że on nie ma funduszy, czemu wymagałaś od niego, żeby Cię o tym specjalnie informować. Ty wiedząc, że on nie ma funduszy powinnaś jego zapytać o to, czy on jest w stanie sobie na to pozwolić.

Powiedział że nie ma problemu, że kasa się znajdzie i wszystko zorganizujemy.

A zapytałaś go, skąd się znajdzie? tongue przecież wiesz, że on tej kasy nie ma.

26

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Dokładnie,  nic Ci do tego ile pieniędzy maja Jego rodzice i na co chcą
to przeznaczyć.  Cholera,  NIE JEST OBOWIĄZKIEM RODZICÓW PŁACIĆ ANI DOKŁADAĆ NA WESELE 

Nie stać Was jako młodych? To nie róbcie

27

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Autorko, po pierwsze - problemy jednego związku opisujemy w jednym wątku. Ty masz już temat dotyczący tej relacji: https://www.netkobiety.pl/search.php?ac … _id=320403   jednak w związku z tym, że tutaj pojawiło się już sporo wypowiedzi, ten wątek wyjątkowo pozostanie otwarty.
Po drugie - nie pisz proszę następnych postów pod swoimi poprzednimi wypowiedziami. Zawsze kiedy chcesz coś dodać do opublikowanego posta, możesz to zrobić korzystając z funkcji "edytuj".
Zarówno pisanie kolejnych postów pod poprzednimi, jaki i dublowanie wątków jest niezgodne z naszym regulaminem.

28

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

A na pewno on chce się żenić?

29

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

ale Ty wiesz, że on nie ma funduszy, czemu wymagałaś od niego, żeby Cię o tym specjalnie informować. Ty wiedząc, że on nie ma funduszy powinnaś jego zapytać o to, czy on jest w stanie sobie na to pozwolić.

Powiedział że nie ma problemu, że kasa się znajdzie i wszystko zorganizujemy.

A zapytałaś go, skąd się znajdzie? tongue przecież wiesz, że on tej kasy nie ma.

Pewnie chłopina weźmie kredyt, bo przecież najważniejsza sprawa jest, żeby zrobić spęd ludzi, ponapychac im brzuchy i zgarnąć jakąś kasę od nich i żeby ludzie nie mówili, że co to za dziadostwo, że nawet córce wesela nie zrobili. Potem taka zakompleksiona chłopina będzie spłacała swój kredyt, skrycie albo jawnie.
Polskie myślenie- ZASTAW SIĘ ALE POSTAW SIĘ.

30

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Ale jaki w tym problem teraz usiąść i kawa na ławę. Słuchaj, mam taki a taki budżet. Jaki Ty masz, na co się możemy zdecydować, co odpuszczamy? Zaplanujcie to razem, a nie pędzicie gdzieś, nie wiadomo gdzie, a potem tylko będzie wzajemny żal "bo ona nie wzięła pod uwagę tego, że ja pracuję za minimalną", "a bo on nie powiedział, że ma wątpliwości co do finansów", a bo ona, bo on, a bo ona, rozwód.

To co tu prezentujesz to naprawdę NIE JEST dobra podstawa do związku. Masz takiego faceta, który najwyraźniej wstydzi się tego, że go na to wesele nie stać. Pewnie marzy, żeby Ci wyprawić wspaniałą imprezę, ubrać Cię jak księżniczkę, pewnie jeszcze kupić mieszkanie. Ale wybrałaś takiego człowieka, któremu trudno się o tym mówi. No to jak go wybrałaś, to weź zaakceptuj że ma trudno z tym mówieniem i pracuj z nim nad tym, mów, że chcesz znać jego zdanie, jest dla Ciebie ważne. Zmień myślenie z pretensji, że nie powiedział, na ciekawość i chęć dowiedzenia się, bo serio, wróżę wam trudny związek pełen niedomówień  i ukrywanej antypatii...

31

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
ulle napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

Powiedział że nie ma problemu, że kasa się znajdzie i wszystko zorganizujemy.

A zapytałaś go, skąd się znajdzie? tongue przecież wiesz, że on tej kasy nie ma.

Pewnie chłopina weźmie kredyt, bo przecież najważniejsza sprawa jest, żeby zrobić spęd ludzi, ponapychac im brzuchy i zgarnąć jakąś kasę od nich i żeby ludzie nie mówili, że co to za dziadostwo, że nawet córce wesela nie zrobili. Potem taka zakompleksiona chłopina będzie spłacała swój kredyt, skrycie albo jawnie.
Polskie myślenie- ZASTAW SIĘ ALE POSTAW SIĘ.

To nie jest tak do końca, kochany się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Zamawiać coś można jak się ma pewną kasę na stole albo na koncie. big_smile

33

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:

To nie jest tak do końca, kochamy się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Ale czy padły jakiekolwiek konkretne deklaracje ze strony rodziców, bądź narzeczonego? Czy usłyszałaś od nich o kwocie jaką chcą przeznaczyć na Wasze wesele?
Jeśli nie, to powinnaś od początku liczyć się z tym, że sami będziecie musieli zapłacić za całość przyjęcia.
Jeśli nie stać Was na wesele dla ponad setki osób, to wyprawicie je dla 20 gości.

34

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
IsaBella77 napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

To nie jest tak do końca, kochamy się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Ale czy padły jakiekolwiek konkretne deklaracje ze strony rodziców, bądź narzeczonego? Czy usłyszałaś od nich o kwocie jaką chcą przeznaczyć na Wasze wesele?
Jeśli nie, to powinnaś od początku liczyć się z tym, że sami będziecie musieli zapłacić za całość przyjęcia.
Jeśli nie stać Was na wesele dla ponad setki osób, to wyprawicie je dla 20 gości.

On nigdy konkretnie mi nie powiedział jak to będzie z tymi pieniędzmi. Powiedział, że rodzice się dołożą i będzie wszystko ok. Tak jak pisałam, on jest mocno skryty w sobie. U nich w domu nie rozmawia się na takie tematy. Było dobrze, ale wczoraj w rozmowie coś zaczął się wykręcać, ale nie powie tego wprost.

35

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
ulle napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A zapytałaś go, skąd się znajdzie? tongue przecież wiesz, że on tej kasy nie ma.

Pewnie chłopina weźmie kredyt, bo przecież najważniejsza sprawa jest, żeby zrobić spęd ludzi, ponapychac im brzuchy i zgarnąć jakąś kasę od nich i żeby ludzie nie mówili, że co to za dziadostwo, że nawet córce wesela nie zrobili. Potem taka zakompleksiona chłopina będzie spłacała swój kredyt, skrycie albo jawnie.
Polskie myślenie- ZASTAW SIĘ ALE POSTAW SIĘ.

To nie jest tak do końca, kochany się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Jestes pewna, że on też chciał i nadal chce tego wesela? Czytałam trochę inne twoje tematy i jawisz mi się jako osoba roszczeniowa i wymuszająca, wiec może ten facet potakiwał ci na odczepnego, żeby nie słychać twojego ględzenia, a gdy już jest coraz bliżej jemu robi się niedobrze na samą myśl o weselu?
Uważam, że wywierasz na niego presję, bo sprawy poszły już tak daleko, że sama nie wiedziałabyś, jak wybrnąć z tej sytuacji.
Osobiście nie uznaje tego typu imprez, bo kojarzą mi się z wiochą, z remiza strażacka i sztuczniscia, robieniem czegoś, bo tak wypada.

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Coś tam dołożą. Bardzo konkretnie. 5 zł to też jest coś tam.

37

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

To nie ma innego wyjścia jak usiąść teraz, jak najszybciej i porozmawiać o tym konkretnie.
Fakt, że on jest skryty, wycofany, nieśmiały i Bóg wie co jeszcze, musi teraz zejść na dalszy plan, bo inaczej okaże się, że wyprawiłaś sobie fajne wesele dla 200 osób, i zostaniesz z mnóstwem długów do spłacenia.

38 Ostatnio edytowany przez Ewelina.es (2020-06-24 09:45:07)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
ulle napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:
ulle napisał/a:

Pewnie chłopina weźmie kredyt, bo przecież najważniejsza sprawa jest, żeby zrobić spęd ludzi, ponapychac im brzuchy i zgarnąć jakąś kasę od nich i żeby ludzie nie mówili, że co to za dziadostwo, że nawet córce wesela nie zrobili. Potem taka zakompleksiona chłopina będzie spłacała swój kredyt, skrycie albo jawnie.
Polskie myślenie- ZASTAW SIĘ ALE POSTAW SIĘ.

To nie jest tak do końca, kochany się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Jestes pewna, że on też chciał i nadal chce tego wesela? Czytałam trochę inne twoje tematy i jawisz mi się jako osoba roszczeniowa i wymuszająca, wuec może ten facet potakiwał ci na odczepnego, żeby nie słychać twojego ględzenia, a gdy już jest coraz bliżej jemu robi się niedobrze na samą myśl o weselu?
Uważam, że wywierasz na niego presję, bo sprawy poszły już tak daleko, że sama nie wiedziałabyś, jak wybrnąć z tej sytuacji.
Osobiście nie uznaje tego typu imprez, bo kojarzą mi się z wiochą, z remiza strażacka i sztuczniscia, robieniem czegoś, bo tak wypada.

Ja znowu nie uważam się za roszczeniową osobę, nie wymuszałam nic na chłopaku, on sam z siebie się zareczył. To była niesamowita radość. Stwierdziliśmy, że skoro były zaręczyny to nie ma na co czekać, zarezerwijemy sale kilka miesięcy na przód. Problem jest taki, że on jest bardzo skryty i ma problem z wywaleniem kawy na ławę.

39

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:
ulle napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

To nie jest tak do końca, kochany się i oboje chcieliśmy tego wesela, to wyszło spontanicznie. Jego siostra nie miała wesela, to jego rodzice chcieli tutaj zaprosić więcej osób. Pojechaliśmy wszyscy oglądać sale, ostatnio nawet narzeczony kazał mi szukać fotografa i nagle jest zwrot akcji o 180°

Jestes pewna, że on też chciał i nadal chce tego wesela? Czytałam trochę inne twoje tematy i jawisz mi się jako osoba roszczeniowa i wymuszająca, wuec może ten facet potakiwał ci na odczepnego, żeby nie słychać twojego ględzenia, a gdy już jest coraz bliżej jemu robi się niedobrze na samą myśl o weselu?
Uważam, że wywierasz na niego presję, bo sprawy poszły już tak daleko, że sama nie wiedziałabyś, jak wybrnąć z tej sytuacji.
Osobiście nie uznaje tego typu imprez, bo kojarzą mi się z wiochą, z remiza strażacka i sztuczniscia, robieniem czegoś, bo tak wypada.

Ja znowu nie uważam się za roszczeniową osobę, nie wymuszałam nic na chłopaku, on sam z siebie się zareczył. To była niesamowita radość. Stwierdziliśmy, że skoro były zaręczyny to nie ma na co czekać, zarezerwijemy sale kilka miesięcy na przód. Problem jest taki, że on jest bardzo skryty i ma problem z wywaleniem kawy na ławę.

Wygląda więc na to, że nie do końca ma zaufanie do ciebie, a konkretnie do twoich reakcji na jego skrajnie odmienne zdanie od twojego.
Skąd on weźmie kasę na to wesele, skoro w jednym z ostatnich postów napisałaś, że  powiedział, że pieniądze jednak będą?
Czy on w tajemnicy przed tobą chce wziąć kredyt?
Pozwolisz na to, żeby brał kredyt?
Sa tacy ludzie, od których ciężko jest wyciągnąć jakąkolwiek informacje, jedna ty masz być jego żoną, więc akurat przed tobą on nie powinien mieć problemów z otwartością. Coś nie gra w komunikacji między wami.

40

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
ulle napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:
ulle napisał/a:

Jestes pewna, że on też chciał i nadal chce tego wesela? Czytałam trochę inne twoje tematy i jawisz mi się jako osoba roszczeniowa i wymuszająca, wuec może ten facet potakiwał ci na odczepnego, żeby nie słychać twojego ględzenia, a gdy już jest coraz bliżej jemu robi się niedobrze na samą myśl o weselu?
Uważam, że wywierasz na niego presję, bo sprawy poszły już tak daleko, że sama nie wiedziałabyś, jak wybrnąć z tej sytuacji.
Osobiście nie uznaje tego typu imprez, bo kojarzą mi się z wiochą, z remiza strażacka i sztuczniscia, robieniem czegoś, bo tak wypada.

Ja znowu nie uważam się za roszczeniową osobę, nie wymuszałam nic na chłopaku, on sam z siebie się zareczył. To była niesamowita radość. Stwierdziliśmy, że skoro były zaręczyny to nie ma na co czekać, zarezerwijemy sale kilka miesięcy na przód. Problem jest taki, że on jest bardzo skryty i ma problem z wywaleniem kawy na ławę.

Wygląda więc na to, że nie do końca ma zaufanie do ciebie, a konkretnie do twoich reakcji na jego skrajnie odmienne zdanie od twojego.
Skąd on weźmie kasę na to wesele, skoro w jednym z ostatnich postów napisałaś, że  powiedział, że pieniądze jednak będą?
Czy on w tajemnicy przed tobą chce wziąć kredyt?
Pozwolisz na to, żeby brał kredyt?
Sa tacy ludzie, od których ciężko jest wyciągnąć jakąkolwiek informacje, jedna ty masz być jego żoną, więc akurat przed tobą on nie powinien mieć problemów z otwartością. Coś nie gra w komunikacji między wami.

Z komunikacja w tej sytuacji jest tragedia. Ja widzę że on jest biedniejszy ale mi to nigdy nie przeszkadzało, natomiast on nie chce się przyznać do tego tylko się wykręca i daje różne pretesty. Nie jest ze mną szczery. Kiedyś poprosił mnie żebyśmy pojechali do centrum handlowego i żebym pomogła wybrać mu kurtkę. Pojechaliśmy kilka miesięcy później tzn ja go zaciągnelam na te zakupy. Żadna kurtka Jemu się nie podobała a tak naprawdę Chodziło o to że on w tym momencie nie miał kasy.

41 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-06-24 10:17:55)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Euforia spowodowana wizją wspólnego życia spowodowała brak kontaktu z rzeczywistością, marzenia, chęci i plany roztrzaskały się w kontakcie z rzeczywistością, do świadomości doszedł sens powiedzenia "Z pustego i Salomon nie naleje."


***
Dla wielu osób, zwłaszcza z bardzo skromnym portfelem, rozmowa na temat pieniędzy jest problemem. Gdy do tego dochodzi stereotyp, że to mężczyzna pieniądze ma mieć, to problem jeszcze narasta. A wisienką na tym gorzkim torcie jest oczekiwanie, że mężczyzna pokona swe ograniczenia i powie to, co widać - nomen omen - gołym okiem.

42 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-24 10:16:02)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Akurat fakt, że dla wielu osób, a już w szczególności dla kobiet sama oprawa wesela i specyfika akurat TEGO dnia ma niemal magiczne znaczenie, wiadomo od dawna. Być może facet, mimo, iż wiedział, że nie śmierdzi groszem, postanowił dla Ciebie właśnie zdziałać cuda, tylko do teraz nie wie jak się za to zabrać i widzi, że porwał się  z motyką na Słońce. Jakby sam wcześniej zdał sobie sprawę, że nie da rady, to by poinformował, tylko zapewne bał się panicznie reakcji Autorki. Może przez dotychczasową sytuację a może przez swój charakter, ma zupełnie inne podejście od podejścia Autorki, dlatego bał się wychylać ze swoim zdaniem, co już może niepokoić w kontekście przyszłego małżeństwa.No cóż, tez bym się zastanawiał, bo idealne wesele dla mnie to przyjęcie w restauracji dla 20-30 osób tongue, bynajmniej nie z powodu potencjalnych braków w funduszach..Mimo wszystko Autorka została tutaj niesłusznie niemal zlinczowana. A jak widać, facet chciałby sięgnąć gwiazd, ale nie ma z czego, po czym uważa, że robienie dobrej miny do złej gry rozwiąże sprawę..

A swoją drogą, to ciekaw jestem, czy banki mogą udzielać swego rodzaju pożyczki czy kredyty na takie potrzeby?

43 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2020-06-24 10:21:52)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Znam parę polsko-zagraniczną. Mieli kredyt w banku na wesele. Na 100 tys. euro. Czyli dają.

44

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

100 tys euro na wesele..? Ok, wymiękłem...

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
bagienni_k napisał/a:

100 tys euro na wesele..? Ok, wymiękłem...


Zamek we Francji kosztuje. Tzn. wynajęcie.

46

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Gruboo..Pytanie czy to niezbędne, aby przypieczętować miłość? Chciałoby się zacytować bohatera jednej z kultowych komedii Juliusza Machulskiego: " Mają rozmach s......" smile

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
bagienni_k napisał/a:

Gruboo..Pytanie czy to niezbędne, aby przypieczętować miłość? Chciałoby się zacytować bohatera jednej z kultowych komedii Juliusza Machulskiego: " Mają rozmach s......" smile

Nie mnie o tym sądzić. big_smile Chcieli to mieli.

48

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Autorko, facet ma po prostu kompleks na punkcie tego, że pochodzi z patologicznej i ubogiej rodziny, że sam groszem nie śmierdzi, ma po prostu kompleks niższości. Wstydzi się przed tobą.
Dziwi mnie, że nie rozumiesz czegoś takiego. Przecież na mile coś takiego da się wyczuc i zauważyć.
Niedobrze, że od samego początku on czuje się gorszy od ciebie. Twoim zadaniem byliby więc przełamać jego opory, by on nie wstydził się mówić otwarcie, że np na to czy na tamto pi prostu go nie stać.
Już sam fakt, że człowiek ma ojca pijaka jest dla ludzi zridlem wstydu i ogromnej traumy, to przecież w zestawieniu z zupełnie inna sytuacja np narzeczonej potrafi być dla osoby wrażliwej i ambitnej prawdziwa udręką. W jego mniemaniu może być tak, że on czuje się jak ubogi parias, który wzenia się w porządna rodzinę. Domyślam się, że gdy w waszym domu twoi rodzice rozprawiają o przygotowaniach do wesela on czuje się głupio, bo przecież wie o tym, że normalna sprawa byłoby, żeby mógł wtrącić ile kasy wkłada w to przedsięwzięcia, by mógł czuć się równorzędnym partnerem dla drugiej strony. Tymczasem wychodzi na zigolaka, którym w istocie przecież nie jest. Jest mu wuec przykro i głupio.
Ja przynajmniej tak bym się czuła będąc na jego miejscu, a jestem kobietą, więc jak może czuć się facet w tej sytuacji, łatwo się domyślić.

49

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Mnie uderzyło to,  że siostra partnera nie miała dużego wesela, stąd Jego rodzice by chcieli zaprosić więcej osób...  Nie róbcie  czegoś bo rodzice chcą,  to Wasz dzień i na być po Waszemu, bo to Wy za to płacicie.  Oni by chcieli zrobić wrażenie, by ludzie mówili jakie to wspaniałe wesele mieli syn z synowa...  Natomiast jeżeli Was nie stać,  bo nie stać  to nawet nie musicie robić wesela.

Ogólnie  nie rozumiem  fenomenu,  by wydawać te przykładowo 50-100 tys na jeden dzień....  Szkoda kasy, a tym bardziej  brać kredyt i nic z tego nie mieć później.  To już lepiej wpłata własna na mieszkanie,  ale to moje zdanie,  tak jak to,  że ja bym sobie wesela nie robiła i taki mamy plan z partnerem a za tą  kasę to świat pozwiedzać lepiej i taniej wink

50 Ostatnio edytowany przez Onaja12345 (2020-06-24 11:29:34)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

A nie myśleliście o alternatywie? Zamiast wesela po prostu uroczysty obiad w restauracji dla najbliższych? To też jest jakieś wyjście a nie zakopiecie się w długach. Te wesela to jest przereklamowany twór, po roku nikt już nic nie pamięta a wydać 50-70 tys. i to tak skromnie licząc to jest gruba przesada.

Jest też taka alternatywa że stroną panny młodej jest sponsorem. Takie coś kiedyś usłyszałam od niedoszłego, że to ja mam zasponsorować wszystko a on zaprosi wszystkich których zna. Nigdy bym się na to nie zgodziła ale znam pary, które poszły na taki układ.

51

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Musicie usiąść i porozmawiać co zrobić. Jeśli np Twoi rodzice chcieliby zapłacić za całe wesele i OBOJE nie widzicie w tym nic złego to czemu nie? A jeśli dla chłopaka to problem to policzcie ile jesteście w stanie razem uzbierać i na co to wystarczy i zorganizujcie zgodnie z waszymi funduszami.

52

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Dlatego mam osobiście sceptyczne podejście do takich sytuacji, gdzie rozwala się tyle kasy na JEDNĄ huczną imprezę w JEDEN dzień, zamiast przeznaczyć to na coś, co będzie przydatne na dłużej. Już prędzej wydałbym tyle na podróż poślubną tongue

53

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
ulle napisał/a:

Autorko, facet ma po prostu kompleks na punkcie tego, że pochodzi z patologicznej i ubogiej rodziny, że sam groszem nie śmierdzi, ma po prostu kompleks niższości. Wstydzi się przed tobą.
Dziwi mnie, że nie rozumiesz czegoś takiego. Przecież na mile coś takiego da się wyczuc i zauważyć.
Niedobrze, że od samego początku on czuje się gorszy od ciebie. Twoim zadaniem byliby więc przełamać jego opory, by on nie wstydził się mówić otwarcie, że np na to czy na tamto pi prostu go nie stać.
Już sam fakt, że człowiek ma ojca pijaka jest dla ludzi zridlem wstydu i ogromnej traumy, to przecież w zestawieniu z zupełnie inna sytuacja np narzeczonej potrafi być dla osoby wrażliwej i ambitnej prawdziwa udręką. W jego mniemaniu może być tak, że on czuje się jak ubogi parias, który wzenia się w porządna rodzinę. Domyślam się, że gdy w waszym domu twoi rodzice rozprawiają o przygotowaniach do wesela on czuje się głupio, bo przecież wie o tym, że normalna sprawa byłoby, żeby mógł wtrącić ile kasy wkłada w to przedsięwzięcia, by mógł czuć się równorzędnym partnerem dla drugiej strony. Tymczasem wychodzi na zigolaka, którym w istocie przecież nie jest. Jest mu wuec przykro i głupio.
Ja przynajmniej tak bym się czuła będąc na jego miejscu, a jestem kobietą, więc jak może czuć się facet w tej sytuacji, łatwo się domyślić.

Dokładnie! Ktoś dał strzał  w 10. On ma straszne kompleksy, chociaż tyle razy z nim rozmawiałam i mówiłam, że trzeba być wobec siebie szczerym, że to że on pochodzi z takiej rodziny nie jest dla mnie problemem. Ale do niego to nie trafia. Zachwycony pojechał, zamawiał sale, ba! Nawet zaplanował wszystko co i jak. Tu nagle się okazało że nie ma pieniędzy i próbuje się z tego wycofać zamiast siąść i pogadać.

54

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

O boziu. Skoro już wiesz, że nie stać Was na takie wesele to zróbcie małe, albo w ogóle. Cały czas jak mantra powtarzasz, że on jest zakomleksiony. Chyba jednak Ci to przeszkadza. Czy musi Ci się przyznać jawnie - TAK DAŁEM D... Y, - JESTEM BIEDNY. To chcesz usłyszeć?
Jeżeli dobrze go znasz to wiesz kiedy jest problem. Nie wszyscy ludzie, szczególnie Ci którzy mieli trudne dzieciństwo, są w stanie rozmawiać o finansach. Przecież to dla niego uwłaczające jako mężczyzny.

55

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Tak to niestety jest, że jedno usilnie próbuje się wykręcić a drugie musi mieć koniecznie otwarte przyznanie się do porażki. Rozsądne będzie zorganizowanie chyba skromnej uroczystości, bo facet do końca będzie twierdził, że da radę...Choć wie, że tak nie będzie..

56

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Ewelina.es napisał/a:

Dokładnie! Ktoś dał strzał  w 10. On ma straszne kompleksy, chociaż tyle razy z nim rozmawiałam i mówiłam, że trzeba być wobec siebie szczerym, że to że on pochodzi z takiej rodziny nie jest dla mnie problemem. Ale do niego to nie trafia. Zachwycony pojechał, zamawiał sale, ba! Nawet zaplanował wszystko co i jak. Tu nagle się okazało że nie ma pieniędzy i próbuje się z tego wycofać zamiast siąść i pogadać.

A do Ciebie trafia, że to ponad jego możliwości finansowe? Bo zdaje się też nie. Sama powiedziałaś, że decyzja o weselu była spontaniczna. Może on nie do końca zdawał sobie sprawę jakie to koszty i dlatego teraz próbuje się wycofać. Inna rzecz, że życie w rodzinie dysfunkcyjnej to jak tykająca bomba, może i początkowo rodzice powiedzieli, że się dołożą ale zmienili zdanie. Na takie osoby nie można liczyć. Gdyby on miał Cię wtajemniczać w to co u niego w domu się dzieje miałabyś ciągły kołowrotek. Tacy rodzice są bardzo toksyczni i chcąc czy nie to co się u nich dzieje ma wpływ na dziecko, jego samopoczucie itd.
Jeśli chcesz się z nim związać to niestety musisz się z tym liczyć. Ja się wcale nie dziwię, że on nie chce o tym rozmawiać bo to są bardzo trudne tematy. Poza tym nie zrozumie głodnego syty... Dlatego zgodzę się z przedmówcami - chcesz mieć ślub i wesele, to zróbcie takie na jakie Was stać bez wsparcia rodziców. Jeśli Was nie stać by zorganizować poczęstunek nawet dla najbliższych 30-50 osób, to odwołajcie imprezę albo przełóżcie aż sami nazbieracie odpowiednią kwotę.

57

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Ogólnie nie do końca rozumiem nagonkę na autorkę. Facet nie wiedział, że wesele to duży koszt? To wiedzą nawet dzieci. Powinien od początku powiedzieć co i jak. JASNO I KLAROWNIE, a nie na zasadzie półsłówek. Tym bardziej, że ktoś już poniósł koszty rezerwacji itp. Powiedział autorce, że da jakoś radę.
Facet się krępuje... to ma być jego żona. Szczerość w tym temacie powinna być priorytetem.

Autorko, nie każdemu rodzice dają na wesele. Nie możesz oczekiwać, że on nagle wyczaruje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

58

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Z pewnością ciężkie przeżycia czy pochodzenie z rozbitej i ubogiej rodziny nie do końca usprawiedliwiają nieznajomość kosztów, jakie trzeba ponieść, wydając je na średniej wielkości wesele. Najprawdopodobniej facet pochopnie się zgodził a teraz widzi, na co się porwał, tylko nie może się przyznać przed partnerką, że być może ją zawiedzie. A to pewnie ostatnia rzecz, o której marzy, nawet jakby teraz Autorka zdecydowała się , że będzie to tylko skromny obiadek w towarzystwie najbliższej rodziny. Marzenia kontra realia.

59

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
bagienni_k napisał/a:

Z pewnością ciężkie przeżycia czy pochodzenie z rozbitej i ubogiej rodziny nie do końca usprawiedliwiają nieznajomość kosztów, jakie trzeba ponieść, wydając je na średniej wielkości wesele.

Ja pochodzę z pełnej rodziny, w której kasa jest, a pojęcia nie mam ile kosztuje średniej wielości wesele w większym mieście. Nie wiem nawet ile kosztuje wynajęcie orkiestry, o sali już nie mówiąc. Będę robić wesele, to się dowiem tongue

60 Ostatnio edytowany przez Prosiaczkowo (2020-06-24 14:48:47)

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
bagienni_k napisał/a:

Najprawdopodobniej facet pochopnie się zgodził a teraz widzi, na co się porwał, tylko nie może się przyznać przed partnerką, że być może ją zawiedzie. .

Więc zamiast konkretnie powiedzieć, zaczyna jakąś gierkę. Oczekuje, że co?
W głowie mi się nie mieści, że można ot tak podchodzić do tych spraw, szczególnie, że mówimy o kosztach.

Lady Loka napisał/a:

Ja pochodzę z pełnej rodziny, w której kasa jest, a pojęcia nie mam ile kosztuje średniej wielości wesele w większym mieście. Nie wiem nawet ile kosztuje wynajęcie orkiestry, o sali już nie mówiąc. Będę robić wesele, to się dowiem tongue

Jest to wiedza do znalezienia w kilka minut w google. Co powinien uczyć KAŻDY, kto zaczyna myśleć o weselu.

61

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem

Patrząc po swoich kumplach, którzy jako tako wtajemniczali mnie w aktualny stan swoich przygotowań weselnych, to samo wynajęcie sali wymaga rezerwacji tak gdzieś koło 1,5 do dwóch lat wcześniej, jak nie więcej. Zatem już PRZED tą decyzją młodzi zazwyczaj zaczynają coś tam odkładać a potem szukają w miarę zrównoważonej opcji. W szkole tego nie uczą, ale to raczej nie jest tajemna wiedza, której przyswajanie wymaga czasu.

62

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Prosiaczkowo napisał/a:


Lady Loka napisał/a:

Ja pochodzę z pełnej rodziny, w której kasa jest, a pojęcia nie mam ile kosztuje średniej wielości wesele w większym mieście. Nie wiem nawet ile kosztuje wynajęcie orkiestry, o sali już nie mówiąc. Będę robić wesele, to się dowiem tongue

Jest to wiedza do znalezienia w kilka minut w google. Co powinien uczyć KAŻDY, kto zaczyna myśleć o weselu.

Ale sama Autorka przyznała, że decyzja o weselu była spontaniczna być może zbyt pochopna. A potem zostali wtajemniczeni rodzice i wiadomo że jak wesele to ma być bal na 100 par. Założenie, że jakoś to będzie i pieniądze się znajdą było mało przemyślane i odpowiedzialne ze strony tak narzeczonego jak i jego rodziców. Poza tym tak jak wyżej pisałam, być może rodzice chłopaka najpierw powiedzieli, że dołożą ale zmienili zdanie. Może była jakaś poważna kłótnia w ich domu z tego powodu a teraz facet jest jak między młotem a kowadłem i próbuje wycofać rakiem.
To nie jest do końca atak na Autorkę ale znamy tylko jej wersję a ona wiedziała z jakiej rodziny pochodzi jej narzeczony.
Teraz muszą szczerze porozmawiać co i jak a nie jakoś to będzie.

63

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Roxann napisał/a:
Prosiaczkowo napisał/a:


Lady Loka napisał/a:

Ja pochodzę z pełnej rodziny, w której kasa jest, a pojęcia nie mam ile kosztuje średniej wielości wesele w większym mieście. Nie wiem nawet ile kosztuje wynajęcie orkiestry, o sali już nie mówiąc. Będę robić wesele, to się dowiem tongue

Jest to wiedza do znalezienia w kilka minut w google. Co powinien uczyć KAŻDY, kto zaczyna myśleć o weselu.

Ale sama Autorka przyznała, że decyzja o weselu była spontaniczna być może zbyt pochopna. A potem zostali wtajemniczeni rodzice i wiadomo że jak wesele to ma być bal na 100 par. Założenie, że jakoś to będzie i pieniądze się znajdą było mało przemyślane i odpowiedzialne ze strony tak narzeczonego jak i jego rodziców. Poza tym tak jak wyżej pisałam, być może rodzice chłopaka najpierw powiedzieli, że dołożą ale zmienili zdanie. Może była jakaś poważna kłótnia w ich domu z tego powodu a teraz facet jest jak między młotem a kowadłem i próbuje wycofać rakiem.
To nie jest do końca atak na Autorkę ale znamy tylko jej wersję a ona wiedziała z jakiej rodziny pochodzi jej narzeczony.
Teraz muszą szczerze porozmawiać co i jak a nie jakoś to będzie.

Właśnie, powinni porozmawiać.
Facet natychmiastowo powinien podjąć jasne kroki. "Kochanie przepraszam, ale..." i wyjaśnić.

64

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
bagienni_k napisał/a:

Patrząc po swoich kumplach, którzy jako tako wtajemniczali mnie w aktualny stan swoich przygotowań weselnych, to samo wynajęcie sali wymaga rezerwacji tak gdzieś koło 1,5 do dwóch lat wcześniej, jak nie więcej. Zatem już PRZED tą decyzją młodzi zazwyczaj zaczynają coś tam odkładać a potem szukają w miarę zrównoważonej opcji. W szkole tego nie uczą, ale to raczej nie jest tajemna wiedza, której przyswajanie wymaga czasu.

Teraz już nie trzeba tyle czekać bo sporo par zrezygnowało, przekładając wesele na czas "po zarazie", jest dużo wolnych terminów.

65

Odp: Narzeczony wycofuje się przed weselem
Kleoma napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Patrząc po swoich kumplach, którzy jako tako wtajemniczali mnie w aktualny stan swoich przygotowań weselnych, to samo wynajęcie sali wymaga rezerwacji tak gdzieś koło 1,5 do dwóch lat wcześniej, jak nie więcej. Zatem już PRZED tą decyzją młodzi zazwyczaj zaczynają coś tam odkładać a potem szukają w miarę zrównoważonej opcji. W szkole tego nie uczą, ale to raczej nie jest tajemna wiedza, której przyswajanie wymaga czasu.

Teraz już nie trzeba tyle czekać bo sporo par zrezygnowało, przekładając wesele na czas "po zarazie", jest dużo wolnych terminów.

Inna rzecz, że to mało odpowiedzialne robić teraz wesele. Zniesienie obostrzeń to jedno a drugie to, że niestety takie imprezy są potencjalnym kolejnym źródłem wirusa.

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Narzeczony wycofuje się przed weselem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024