Kochani potrzebuje pomocy. Mój narzeczony pochodzi z ubogiego domu gdzie jego ojciec pił. Nigdy mi to nie przeszkadzało, stwierdziłam że skoro to dobry człowiek to nie będę patrzyła na przeszłość. Ja pochodzę z zupełnie normalnej rodziny. Postanowiliśmy że za rok zrobimy wesele. Jednak organizacja wesela zajmuje się ja i moi rodzice. Jego rodzice jakby się tym wcale nie interesowali. Mój facet ma taki charakter że jak jest jakaś trudność do pokonania to on się poddaje, wycofuje i płacze. Sam nie wie czy rodzice dadzą mu na wesele bo u nich w domu się o tym nie rozmawia. Musimy już zacząć organizować menu ale on mi powiedział, że on tego chyba nie czuje, że jego to przerasta. Zapytałam czy skoro nie jest mnie pewny to dlaczego jeździl ze mną i oglądał sale. Nie wiedział co odpowiedzieć. On jest bardzo skryty, bardzo rzadko mówi o swoim domu. Nie wiem czy nie odwołać tego wesela, jeżeli on ma robić to na siłę, nie wie czego chce. Boję się że wpakuje moich rodziców w koszta, a on się wycofa. Nie wiem co robić, nawet jeżeli okaże się że on nie ma pieniędzy to nigdy mi tego nie powie wprost tylko będzie kręcił.co robić?
Edit: ja miałam świadomość, że u chłopaka się nie przelewa. Jednak on sam też chciał tego wesela. Jego rodzice oglądali z nami nawet sale. Teraz nagle on się wycofuje ale jest bardz skryty i ciężko mi do niego dotrzeć.