Koronowirus a pieniądze w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koronowirus a pieniądze w związku.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 277 ]

66

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

A niby dlaczego biura podróży lub hotele miałyby zwracać pieniądze lub ich część w sytuacji kiedy klient się rozmyślił ?

Bo media kręcą sztuczne afery w stosunku do czegoś nie groźniejszego od zwykłej grupy na którą obecnie w Polsce choruje kilkukrotnie więcej osób jak na koronawirus na świecie.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Salomonka napisał/a:

Natomiast z całkowitą utratą tych pieniędzy na miejscu autorki bym się nie zgodziła i probowala odzyskać choć część tych pieniędzy. W końcu stan wyższej konieczności nie zależy ani od niej ani od jej chłopaka, więc dlaczego oni mają tracić.

Próbować zawsze można, jednak mimo "stanu wyższej konieczności" chłopak nie dostał zakazu wyjazdu do Rzymu, tylko został uprzedzony, że po powrocie będzie musiał iść na miesięczne zwolnienie. Także ma wybór. Poza tym tak jak pisała Ela, przecież np mógł się dogadać z szefem, że będzie pracował z domu albo, że zaraz po powrocie zrobi badania.
Sam wolał nie narażać szefowi i nie tracić premii, więc według mnie słusznie, że zwrócił Autorce kasę bo "wina" jest po jego stronie.
Autorka też miała prawo się wkurzyć bo jednak te kilka tys czy nawet tysiąc piechota nie chodzi.
A może jeszcze loty zostaną odwołane i Autorce uda się odzyskać kasę?

68

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Sama bym pojechala na ten wyjazd i tyle.
Ta cala sytuacja jest taka durna.
Po pierwsze, moj maz by zwyczajnie rzucil prace gdyby szef byl taki wkurzajacy.
Po drugie, nie wyobrazam sobie rzadac kasy od mojego chlopaka lub partnera za cos co mialo byc prezentem.

69

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Malami1991 napisał/a:

Ludzie pomozcie.
Miałam zaplanowany wyjazd do Włoch na rocznicę z chłopakiem sama kupiłam lot i hotel do Rzymu...chciałam mu to sprezentować bo często on za coś płaci. No i już mieliśmy lecieć w przyszłym tygodniu... Tylko szef mojego chłopaka zaszantażowal go że ma wziąć potem miesiąc wolnego i nie dostanie premi...
No ja jak ja zaczęłam wyć bo kupę kasy przeszło nam obok nosa wpadłam w panikę... Chłopak zaproponował, że mi odda pieniądze.
Nie powiem niewiele wtedy myślałam w złości podałam mu numer konta policzyłam całe koszty i zażyczylam sobie żeby mi od razu wpłacił...
On wziął cała odpowiedzialnośc na siebie bo nie lecimy przez niego...
Do mnie dopiero teraz jak dociera wszystko, zaczyna być glupi ale tysiąc parę złotych nie jest dla mnie mała sumą przy moich zarobkach. I naprawdę ciężko mi wywalić w błoto takie pieniądze.. 
Nie wiem co zrobić...pogadać oddać cześć jemu. Czy zachować i trzymać na następny wyjazd gdzie podzieliny koszty. Najgorsze jest to że jemu jest totalnie głupio i nie powiem mam do siebie żal bo się trochę wydarlam na Niego...

Skoro tysiac pare zlotych nie jest dla ciebie mala suma to po co zaplanowalas wycieczke do Wloch? Po to by pokazac innym ze Cie stac? Nie stac mnie nie kupuje i wybieram tansza niespodzianki by potem nie robic zenady. Wykupujac wczasy trzeba sie liczyc z tym  ze do wyjazdu moze nie dojsc np. jakby sie chlopak rozchorowal to tez bys mu kazala oddawac kase? Prezentow sie nie zabiera , nawet tych nie wykorzystanych- zapamietaj sobie.Skoro On czesto za cos placi to dla mnie tym bardziej byloby zenujace prosic o zwrot .
Jestescie razem i zagranie z tym numerem konta to bylo okropne i ja na Jego miejscu nie chcialabym Cie znac .Przeciez to twoj czlowiek na dobre i na zle a Ty zachowalas sie jak jakas materialistka

70

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Julija18 napisał/a:
Malami1991 napisał/a:

Ludzie pomozcie.
Miałam zaplanowany wyjazd do Włoch na rocznicę z chłopakiem sama kupiłam lot i hotel do Rzymu...chciałam mu to sprezentować bo często on za coś płaci. No i już mieliśmy lecieć w przyszłym tygodniu... Tylko szef mojego chłopaka zaszantażowal go że ma wziąć potem miesiąc wolnego i nie dostanie premi...
No ja jak ja zaczęłam wyć bo kupę kasy przeszło nam obok nosa wpadłam w panikę... Chłopak zaproponował, że mi odda pieniądze.
Nie powiem niewiele wtedy myślałam w złości podałam mu numer konta policzyłam całe koszty i zażyczylam sobie żeby mi od razu wpłacił...
On wziął cała odpowiedzialnośc na siebie bo nie lecimy przez niego...
Do mnie dopiero teraz jak dociera wszystko, zaczyna być glupi ale tysiąc parę złotych nie jest dla mnie mała sumą przy moich zarobkach. I naprawdę ciężko mi wywalić w błoto takie pieniądze.. 
Nie wiem co zrobić...pogadać oddać cześć jemu. Czy zachować i trzymać na następny wyjazd gdzie podzieliny koszty. Najgorsze jest to że jemu jest totalnie głupio i nie powiem mam do siebie żal bo się trochę wydarlam na Niego...

Skoro tysiac pare zlotych nie jest dla ciebie mala suma to po co zaplanowalas wycieczke do Wloch? Po to by pokazac innym ze Cie stac? Nie stac mnie nie kupuje i wybieram tansza niespodzianki by potem nie robic zenady. Wykupujac wczasy trzeba sie liczyc z tym  ze do wyjazdu moze nie dojsc np. jakby sie chlopak rozchorowal to tez bys mu kazala oddawac kase? Prezentow sie nie zabiera , nawet tych nie wykorzystanych- zapamietaj sobie.Skoro On czesto za cos placi to dla mnie tym bardziej byloby zenujace prosic o zwrot .
Jestescie razem i zagranie z tym numerem konta to bylo okropne i ja na Jego miejscu nie chcialabym Cie znac .Przeciez to twoj czlowiek na dobre i na zle a Ty zachowalas sie jak jakas materialistka

Czyli mozna jechac za granice tylko jezeli kwota jest mala dla kogos?

Co do reszty sie zgadzam.

71 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-02-29 11:31:18)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Winter.Kween napisał/a:

Czyli mozna jechac za granice tylko jezeli kwota jest mala dla kogos?

Co do reszty sie zgadzam.

Czyli mozna jechac za granice jesli nas na to stac. Mozna jechac i wydac wiecej niz sie zarabia albo wydac wszystko co sie ma -ok ale wtedy nie lamentujmy i nie oczekujemy zwrotu w tak podly sposob bo "wycieczka byla droga"

72 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-29 10:11:38)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Julija18 napisał/a:

Czyli mozna jechac za granice jesli nas na to stac. Mozna jechac i wydac wiecej niz sie zarabia albo wydac wszystko co sie ma -ok ale wtedy nie lamentujmy i nie oczekujemy zwrotu w tak podly sposob bo "wycieczka byla droga"

Julija, ty widzisz jakąś rożnicę między;

1. Wyjazdem na wycieczkę, nawet jesli to sporo kosztuje ale jednak nas na nią stać
a
2. Wydaniem kilku tysięcy zlotych na wycieczkę na którą nas stać, ale nie możemy na nią pojechać  z przyczyn ..bo coś tam...jednak od nas niezaleznych

Jak by nie odwrócić sytuacji, to ktoś stracil pieniądze, czyli obrazowo "poszły w piach". Ja np. byłabym wkurzona, bo ja  pracuję na swoje pieniądze, wiem że nie przychodzą mi łatwo  i nie jest mi obojętne na co je wydaję.  Choć kilka tysięcy zlotych to dla mnie kwota której przepadek naprawdę mnie nie zabije.

73

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Cóż to za banialuki. Dlaczego niby osoby zarabiające mniej nie mogą sobie zbierać jakiś czas aby móc spełnić swoją zachciankę?

Autorko dobrze zrobiłaś. Okazało się, że Twój partner życiowy to miękka dają, nie dość, że szefowi rozpowiada wszystko ze swojego życia prywatnego to jeszcze daje sobie wejść na głowę. Zupełnie nie liczy się z Tobą. Z tym ile poświęceń musiała przejść aby zebrać pieniądze niezbędne na te niespodziankę. Powinno Ci to dać dużo do myslenia nad sensem dalszego związku z korposzczurkiem dla którego słowa szefa to słowo Boże a Ty jesteś tylko dodatkiem.

74

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Salomonka napisał/a:
Julija18 napisał/a:

Czyli mozna jechac za granice jesli nas na to stac. Mozna jechac i wydac wiecej niz sie zarabia albo wydac wszystko co sie ma -ok ale wtedy nie lamentujmy i nie oczekujemy zwrotu w tak podly sposob bo "wycieczka byla droga"

Julija, ty widzisz jakąś rożnicę między;

1. Wyjazdem na wycieczkę, nawet jesli to sporo kosztuje ale jednak nas na nią stać
a
2. Wydaniem kilku tysięcy zlotych na wycieczkę na którą nas stać, ale nie możemy na nią pojechać  z przyczyn ..bo coś tam...jednak od nas niezaleznych

Jak by nie odwrócić sytuacji, to ktoś stracil pieniądze, czyli obrazowo "poszły w piach". Ja np. byłabym wkurzona, bo ja  pracuję na swoje pieniądze, wiem że nie przychodzą mi łatwo  i nie jest mi obojętne na co je wydaję.  Choć kilka tysięcy zlotych to dla mnie kwota której przepadek naprawdę mnie nie zabije.

Napisala sama ze te kilka tysiecy to dla niej niemalo przy jej zarobkach czyli duzo nie zarabia i podejrzewam, ze wlozyla w ten wyjazd swoje oszczednosci-tak podejrzewam po jej zachowaniu gdy wycieczka nie wypalila.
Ile by nie miala zer na koncie to wiadomo, ze szkoda kasy ale dorosla nie jest ? Nie wiedziala z czym sie wiaze taki wydatek? Nie byla swiadoma ryzyka? Co by nie bylo nie ma prawa zadac zwrotu kasy za prezent bo nikt ja nie zmuszal do zakupu! Szkoda pieniedzy ale to tylko pieniadze. Dlatego napisalam nie stac nie ryzykujesz! Jakby pojechali a zaraz potem sie rozstali to cos mi mowi, ze tez  by zadala zwrotu  kosztow partnera
W watku nie ma znaczenia czy bylo ja stac czy nie ale to jak postapila .

75 Ostatnio edytowany przez ja86 (2020-02-29 10:46:05)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Jakie ryzyko? To, że jej chłopak okaże się nic nie wart ? W sumie parę tysięcy aby się o tym przekonać to niewielka kwota.

Autorko nie daj się zakrzyczeć. Postąpiła dobrze, mimo iż w emocjach. Twój partner powinien się teraz nieźle postarać aby przeprosić za swoje zachowanie, a Ty sama się zastanów czy warto. Praca i szef jeszcze nie raz staną między Wami

O.s. to, pozalnsie Boże, facet autorki powinien liczyć się z ryzykiem spowiadania się ze wszystkiego swojemu bogu-szefowi

76

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Jeśli czujesz, że zareagowałaś za ostro, to go przeproś i zapytaj się czy nie mógłby Ci oddać chociaż połowę kwoty..skoro to takie istotne? Widzisz, mimo wszystko, że facet czuje się odpowiedzialny za to wszystko i głupio mu przed samym sobą i przed Tobą, że wyjazd nie wypalił. Jeśli rzeczywiście ta kwota jest spora dla Ciebie, to możesz mu to na spokojnie wyjaśnić, bo chyba tutaj część osób zlinczowało Cię za to, ze zrobiłaś mu awanturę z tego powodu. Nie zmienia to faktu, że facet ma dziwny zwyczaj zwierzania się szefowi ze swoich osobistych spraw..A sam szef? No trochę mu się nie dziwię, jeśli chodzi o samą motywację, woli dmuchać na zimne..

77

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
bagienni_k napisał/a:

Jeśli czujesz, że zareagowałaś za ostro, to go przeproś i zapytaj się czy nie mógłby Ci oddać chociaż połowę kwoty..skoro to takie istotne? Widzisz, mimo wszystko, że facet czuje się odpowiedzialny za to wszystko i głupio mu przed samym sobą i przed Tobą, że wyjazd nie wypalił. Jeśli rzeczywiście ta kwota jest spora dla Ciebie, to możesz mu to na spokojnie wyjaśnić, bo chyba tutaj część osób zlinczowało Cię za to, ze zrobiłaś mu awanturę z tego powodu. Nie zmienia to faktu, że facet ma dziwny zwyczaj zwierzania się szefowi ze swoich osobistych spraw..A sam szef? No trochę mu się nie dziwię, jeśli chodzi o samą motywację, woli dmuchać na zimne..

To zanim zacznie to dmuchanie, to niech wyda odpowiednie zarządzenia i dekrety, najlepiej na piśmie, żeby wszyscy mieli jasną sytuację.
A jak się spóźnił z oznajmieniem wszem i wobec swoich dziwnych zarządzeń, to niech weźmie na siebie odpowiedzialność za to i zapłaci ludziom za ich niewykorzystane wycieczki.

78

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:

Jakie ryzyko? To, że jej chłopak okaże się nic nie wart ? W sumie parę tysięcy aby się o tym przekonać to niewielka kwota.

Autorko nie daj się zakrzyczeć. Postąpiła dobrze, mimo iż w emocjach. Twój partner powinien się teraz nieźle postarać aby przeprosić za swoje zachowanie, a Ty sama się zastanów czy warto. Praca i szef jeszcze nie raz staną między Wami

O.s. to, pozalnsie Boże, facet autorki powinien liczyć się z ryzykiem spowiadania się ze wszystkiego swojemu bogu-szefowi

Co ty bredzisz czlowieku? W ogole wiesz co to znaczy partnerstwo? Raczej nie i stad te brednie..
Sama napisala , ze chciala mu to sprezentowac bo czesto Sam za cos placi . Wiec gdzie tu Jego win a? Zreszta podroz do kraju gdzie panuje wirus jest glupota bo po powrocie prawdopodobnie czeka nas kwarantanna wiec jak niby daloby sie ukryc przed szefem? Po drugie juz widze jak w ukryciu wyjezdzaja , nie wrzucaja fot na fb i insta. Przeciez wiele osob wyjezdza , zadluza sie tylko po to by pokazac innym .

79

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Jeszcze do tego poziomu nikt nie doszedł, zęby wszystko na piśmie załatwiać.. smile Postawa szefa w moim odczuciu trochę wygląda tak, że gość stara się uświadomić pracownikowi, że podejmuje ryzyko( choć facet Autorki chyba o tym wie) jadąc w strefę niebezpieczną, bo to, że akurat w jednym rejonie nie ma potwierdzenia żadnego przypadku zarażenia, nie znaczy że nikt nie może być akurat zarażony. Mając ogniska wirusa już chyba w 3 czy 4 krajach ościennych, ciężko mi sobie wyobrazić, że w Polsce jeszcze go nie ma. Mniejsza o to...Może i byłby w stanie zwrócić mu kasę za wyjazd, pytanie czy ma do tego jakiekolwiek przesłanki? Może i te szef zbyt panikuje a może ma w swoim otoczeniu kogoś z grupy ryzyka, kto mógłby nie przeżyć infekcji..? Sam jego postawa, która mógłby przelać na papier, wykazuje przejawy odpowiedzialności za zdrowie i życie pracowników, jeśli zaś chodzi o kasę - to już różnie można na to patrzeć..Skoro Autorka sama niejako załatwiła ten wyjazd, to niech na spokojnie to wyjaśni, zamiast robić awanturę. Na jej miejscu poprosiłbym, czy może mi zwrócić ewentualnie połowę kosztów wycieczki i wszyscy będą zadowoleni, jeśli ta suma jest dla niej dość znaczna. Ale to tylko moja opinia..

80 Ostatnio edytowany przez ja86 (2020-02-29 11:38:32)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Najwyraźniej wiem lepiej co znaczy partnerstwo lepiej od Ciebie.

W tym przypadku istnieje partnerstwo między partnerem a jego szefem.

Szef nie mając żadnych podstaw prawnych, czy też zdroworozsądkowych zagroził jej partnerowi coś czego (poza nieprzydzieleniem premii) nie może w żaden sposób spełnić. Jej partner nie dość, że jak ostatni frajer wyspowiadał się mu jakie ma plany to teraz, nie zważając na jej uczucia, na jej wysiłek polegający na zebraniu znacznej kwoty pieniężnej po to aby sprawić mu przyjemność opal to wszystko.
Nic a nic nie liczy się z autorka. Myśli tylko o sobie. Super przykład partnerstwa.

Już teraz mieszkamy w kraju w którym szaleje wirus. Wirus o podobnym odsetki śmiertelności, również gdzie najbardziej zagrożeni są ludzie ogólnie o znacznie obniżonej odporności. Chorych jest kilkikro więcej jak w tej całej "światowej pandemii"

Czy szef robi coś aby ograniczyć grypę q pracy ? Wysyła do domu na swój koszt ? Czy zabiera premie za L4 ? Hipokryzja i panika spowodowana brakiem jakiekolwiek wiedz

P.s. bagienni, jak szef ma w rodzinie kogoś kto może być zagrożony poważniejszymi konsekwencjami to on sam powinien wziąć urlop.

81 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-29 12:29:36)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
bagienni_k napisał/a:

Na jej miejscu poprosiłbym, czy może mi zwrócić ewentualnie połowę kosztów wycieczki i wszyscy będą zadowoleni, jeśli ta suma jest dla niej dość znaczna. Ale to tylko moja opinia..

Nie tylko twoja Bagienni_k, bo ja także pisałam o tym wiele razy w tym wątku. smile Zawsze byłam niezbyt dobra z matematyki, ale coś mi się wydaje, że jeśli jest strata, to nawet jesli się ją podzieli na pół to zawsze zostaje stratą, choć o połowę mniejszą. Do tego oni są w związku, więc tak czy siak pieniądze ktore przepadły były przeznaczone na nich wspólnie.
Dlatego ja wciąż nie rozumiem, dlaczego nie można odzyskać tych pieniędzy? Dalczego nie można obciążyć kogoś tymi kosztami? Nikt nie chce wziąć odpwiedzialności a kasa przepadla. Hotel w Rzymie + oragnizator wycieczki NIE, bo nie ma zakazu podrożowania do tej części Włoch, pracodawca NIE, bo on TYLKO nakłada sankcje finansowe za wyjazd i tak się odbija ta piłeczka, a kasy NIE MA.

82

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Autorko, jakimi liniami mieliście lecieć?
Z tego co wiem Wizz zaczyna już odwoływać loty do Włoch, warto abyś się zainteresowała sprawą ewentualnego zwrotu za bilety.

83 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-02-29 12:15:32)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:

Jakie ryzyko? To, że jej chłopak okaże się nic nie wart ? W sumie parę tysięcy aby się o tym przekonać to niewielka kwota.

Nic nie wart bo nie pojechał na wycieczke? OMG nie wiem czy się śmiać czy płakać. To co będzie jak się pojawią prawdziwe problemy.

ja86 napisał/a:

Najwyraźniej wiem lepiej co znaczy partnerstwo lepiej od Ciebie.

złośliwe, osobiste przytyki

84

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Właśnie o tym mówię, już na takiej głupocie autorka zorientowała się, że nie może w ogóle liczyc na partnera, że się z nią nie liczy. Co dopiero będzie przy poważniejszych problemach ?

85

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:

Właśnie o tym mówię, już na takiej głupocie autorka zorientowała się, że nie może w ogóle liczyc na partnera, że się z nią nie liczy. Co dopiero będzie przy poważniejszych problemach ?

Chłopak nie może jechać i tylko osoba niedojrzała będzie robić z tego problem.

86

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Pieniądze to jedno, ale z drugiej strony ciężko niektórym czasami pogodzić się, że plany się zmieniają i trzeba zrezygnować z czegoś, szczególnie z jakiś atrakcji czy rozrywek.

87

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:

Najwyraźniej wiem lepiej co znaczy partnerstwo lepiej od Ciebie.

W tym przypadku istnieje partnerstwo między partnerem a jego szefem.

Szef nie mając żadnych podstaw prawnych, czy też zdroworozsądkowych zagroził jej partnerowi coś czego (poza nieprzydzieleniem premii) nie może w żaden sposób spełnić. Jej partner nie dość, że jak ostatni frajer wyspowiadał się mu jakie ma plany to teraz, nie zważając na jej uczucia, na jej wysiłek polegający na zebraniu znacznej kwoty pieniężnej po to aby sprawić mu przyjemność opal to wszystko.
Nic a nic nie liczy się z autorka. Myśli tylko o sobie. Super przykład partnerstwa.

Już teraz mieszkamy w kraju w którym szaleje wirus. Wirus o podobnym odsetki śmiertelności, również gdzie najbardziej zagrożeni są ludzie ogólnie o znacznie obniżonej odporności. Chorych jest kilkikro więcej jak w tej całej "światowej pandemii"

Czy szef robi coś aby ograniczyć grypę q pracy ? Wysyła do domu na swój koszt ? Czy zabiera premie za L4 ? Hipokryzja i panika spowodowana brakiem jakiekolwiek wiedz

P.s. bagienni, jak szef ma w rodzinie kogoś kto może być zagrożony poważniejszymi konsekwencjami to on sam powinien wziąć urlop.

No wlasnie widze jak wiesz na czym polega partnerstwo.
Skoro zrobila mu kilku tysieczny prezent pewnie malo od niego prezentow nie dostala. I do czasu kiedy sponsorowal bylo dobrze ale gdy sama wyciagnela swoja kase na prezent dla ukochanego ma czelnosc wolac o zwrot.

A te twoje argumenty , ze na grype jest jeszcze wieksza umieralnosc wsac sobie miedzy ksiazki bo tutaj chodzi przede wszystkim o to, ze koronowirus moze spowodowac problemy,  kwarantanne i zapewne oto chodzilo szefowi. Bo gdy w otoczeniu naszym mamy podejrzenie wirusa poddawani badaniom i kwarantannie jestesmy my sami co dla takiego szefa jest mega strata I czasu I pieniedzy.
Wiec to ze grypa ma wieksza umieralnosc i powiklania to jedno ale gdy np . autorka wroci zarazona wirusem to kwarantannie bedzie podlegac i partner i firma cala czego przy grypie nie ma to druga sprawa! Zrozumiales roznice ?

88

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:
ja86 napisał/a:

Właśnie o tym mówię, już na takiej głupocie autorka zorientowała się, że nie może w ogóle liczyc na partnera, że się z nią nie liczy. Co dopiero będzie przy poważniejszych problemach ?

Chłopak nie może jechać i tylko osoba niedojrzała będzie robić z tego problem.

Chłopak może jechać. Niedojrzałym njest spowiadanie się przed szefem,  czy też używanie jako wymówki śmiesznej bezpodstawnej groźby szefa
Dla chłopaka szef jest ważniejszy od wszystkiego innego. Bardzo dobre podstawy do związku, idealna definicja partnerstwa. Cud partner

89 Ostatnio edytowany przez HardBreaker (2020-02-29 12:53:37)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:
HardBreaker napisał/a:
ja86 napisał/a:

Właśnie o tym mówię, już na takiej głupocie autorka zorientowała się, że nie może w ogóle liczyc na partnera, że się z nią nie liczy. Co dopiero będzie przy poważniejszych problemach ?

Chłopak nie może jechać i tylko osoba niedojrzała będzie robić z tego problem.

Chłopak może jechać. Niedojrzałym njest spowiadanie się przed szefem,  czy też używanie jako wymówki śmiesznej bezpodstawnej groźby szefa
Dla chłopaka szef jest ważniejszy od wszystkiego innego. Bardzo dobre podstawy do związku, idealna definicja partnerstwa. Cud partner

Nie jedzie bo nie może bo jest epidemia. A to co ty proponujesz to szantaż i wymuszanie decyzji i nie ma nic wspólnego z partnerstwem. W partnerstwie liczy się zrozumienie.

ja86 napisał/a:

W tym przypadku istnieje partnerstwo między partnerem a jego szefem.

Partnerstwo nigdy nie wystąpi między szefem a pracowanikiem. Szef jest od wydawania poleceń, w związku nikt nikom poleceń nie wydaje.

90 Ostatnio edytowany przez Nathan (2020-02-29 13:00:07)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Nadal nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie pozwalają robić z siebie niewolników.
Szefowi g. do tego gdzie jedzie pracownik podczas urlopu.
Nawet jeśli gdzieś faktycznie byłaby epidemia - a tam akurat nie jest - to szef nie ma żadnych podstaw prawnych by zabronić pracownikowi tam jechać.
A jeśli sprobuje zabrać premię motywując to miejscem wyjazdu na urlop?
Od takich rzeczy są sądy pracy.
Które to w  większości stają po stronie pracownika.
Wystarczy mieć trochę jaj i znać swoje prawa.
Praca jest dla człowieka - a nie człowiek dla pracy.

Inna sprawa że ludzie panikują na wieść o koronawirusie ale tak naprawdę nie mają o nim pojęcia.
Przypomina to sytuację z przed lat kiedy to spanikowani ludzie bali się przebywać w jednym pomieszczeniu z nosicielami HIV...

91

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Julija18 konto miałaś rację, takiej definicji partnerstwa które polega na rozliczaniu się z rachunków za prezenty nie znałem.


Kwarantanna w pracy ? Swirowanie i panikowanie powoduje wymyślanie takich bredni, że aż się to śmieszne robi.

Hardbreaker - w Polsce pobije epidemia. W Rzymie nie.

To nie chłopak boi się zachorować. Chłopak jest całkowicie ubezwłasnowolniony przez szefa

92 Ostatnio edytowany przez Nathan (2020-02-29 13:02:25)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Jak mu szef  każe ją zostawić to on pewnie tak zrobi...

93

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Malami1991 napisał/a:

Ja już sama nie wiem. Mówi że woli stracić dwa tysiące zamiast 6 tyle by z premi dostał która dostaję...tyle że ja też mam wyrzuty do siebie że kazalam mu oddać te pieniądze mimo że to miał być prezent.
Z jednej strony widzę że chlopakowi zależy bo wziął cała winę na siebie..a z drugiej wszyscy w koło mówią że nie wzięli by tych pieniędzy od Niego...

A co dla Ciebie w tamtych okolicznościach było sednem problemu?
Starta pieniędzy? Utrata możliwości wyjazdu, na który się już nastawiłaś? Czy decyzja Twojego faceta?
Co Ciebie zezłościło?

94

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Nathan napisał/a:

Jak mu szef  każe ją zostawić to on pewnie tak zrobi...

A jak zagrozi utratą premii to zrobi w ciągu 5 minut przez telefon

95

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

U mnie w pracy poszło zarządzenie, że powracający z urlopów z krajów, w którym jest wirus, mają obowiązkowo przez 14 dni zrobić sobie kwarantannę w domu. Więc nie wiem, czy ten wymysł szefa jest aż tak abstrakcyjny, skoro w tym kierunku idzie większa ilość pracodawców łącznie z międzynarodowymi korporacjami o światowej renomie.

Ba, moje korpo ma swój oddział w Chinach, ale nie w Wuhan i tam od razu po przylocie do pracy kwaterują na kampusie, robią komplet badań z kwarantanną i dopóki wirus nie przestanie szaleć, to z kampusu się nie wyjdzi.

96 Ostatnio edytowany przez Nathan (2020-02-29 13:42:39)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Ale szefostwo nie może pozbawiać premii z tytułu miejsca wyjazdu.
To raz.
A dwa - jeśli pracownik ma robić sobie kwarantannę siedząc w domu to za czas ten szef musi zapłacić.
Szef nie ma prawa wysłać pracownika na kwarantannę - ewentualnie może go tylko poprosić by został w domu - ale urlopie płatnym.
Przypominam że według polskiego prawa pracy szef nie może wysłać pracownika na urlop bezplatny bez jego zgody.

Jeśli ktoś ma wątpliwości to polecam zadzwonić do PIP - informacji udzielają bezpłatnie.

97

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Lady Loka napisał/a:

U mnie w pracy poszło zarządzenie, że powracający z urlopów z krajów, w którym jest wirus, mają obowiązkowo przez 14 dni zrobić sobie kwarantannę w domu. Więc nie wiem, czy ten wymysł szefa jest aż tak abstrakcyjny, skoro w tym kierunku idzie większa ilość pracodawców łącznie z międzynarodowymi korporacjami o światowej renomie.

Ba, moje korpo ma swój oddział w Chinach, ale nie w Wuhan i tam od razu po przylocie do pracy kwaterują na kampusie, robią komplet badań z kwarantanną i dopóki wirus nie przestanie szaleć, to z kampusu się nie wyjdzi.

W Niemczech jest wirus, więc jak ktoś przyjedzie z Niemiec do Polski to też musi być objety kwarantanną?

Kwarantanna obowiązuje też u nas, ale TYLKO jesli ktoś wraca z rejonu ogloszonego jako zamknięty z powodu epidemmi. Np. ileś tam gmin we Włoszech na pólnocy objął taki zakaz, chyba 11.
Wirus jest już praktycznie w każdym europejskim kraju a życie toczy się dalej.

98

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Lady Loka co innego 14 dyniowa kwarantanna na koszt firmy a co innego teksty o zmuszeniu wzięcia urlopu i utracie premii.

Tak więc z jednej strony mamy koszta ponoszone tylko przez pracodawcę z drugiej tylko konsekwencje wobec pracownika.

Naprawdę nie widzisz różnicy ?

Tym bardziej, że w tej właśnie sytuacji nic nie stoi na przeszkodzie wyjazdu do Rzymu

99 Ostatnio edytowany przez Julija18 (2020-02-29 13:50:08)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:
HardBreaker napisał/a:
ja86 napisał/a:

Właśnie o tym mówię, już na takiej głupocie autorka zorientowała się, że nie może w ogóle liczyc na partnera, że się z nią nie liczy. Co dopiero będzie przy poważniejszych problemach ?

Chłopak nie może jechać i tylko osoba niedojrzała będzie robić z tego problem.

Chłopak może jechać. Niedojrzałym njest spowiadanie się przed szefem,  czy też używanie jako wymówki śmiesznej bezpodstawnej groźby szefa
Dla chłopaka szef jest ważniejszy od wszystkiego innego. Bardzo dobre podstawy do związku, idealna definicja partnerstwa. Cud partner

Czy ty naprawde uwazasz, ze w zyciu liczy sie tylko twoj czubek nosa?
Pomijajac , ze ten caly koronowirus to zbedne straszenie ludzi niemniej jednak istnieje i robia wokol niego wiele szumu.
Przytocze przyklad . Mam w rodzinie osobe mieszkajaca w Grecji gdzie od kilku dni maja koronowirusa i juz 4 osoby zarazone(3 kobiety i dziecko jednej z nich) i te 3 kobiety wrocily z Italii . Nie zostaly poddane kwarantannie i wrocily do pracy, mezowie rowniez, dzieci do szkoly..A gdy pojawily sie symptony i potwierdzenie wirusa kwarantannie zostaly poddane nie tylko nzjblizsza rodzina (maz, dzieci) ale i dalsi krewni, sasiedzi, wspolpravownicy, szefowie itp. 10 letnie dziecko jednej z kobiet rowniez zarazone( a zarozilo sie od mamy bo we Wloszech nie bylo) i dla bezpieczenstwa zamkneli szkole itp. I tego ludzie staraja sie uniknac bo czy ty bys chcial zostac zakmniety w izolatce na dwa tygodnie? Czy zaryzykowalbys wyjazdem wiedzac , ze potem twoja zona , dzieci moga miec przez to uciazliwe dni? Szef tego chlopaka nie chcial wlasnie takich sytuacji ktora mialaby miejsce jskby sie zarazili pomimajac to, ze sam po sobie ten wirus grozny nie jest ale juz bronienie sie przed nim niezle ogranicza bo narzucaja nam kwarantanne a dla takiego szefa to niezla strata jak i dla kazdego. Nie zapominaj , ze w naszym otoczeniu sa ludzie w grupie ryzyka czyli noworodki, starsi schorowani dla ktorych kontakt z jakimkolwiek wirusem moze byc smiertelny i moze szef tez tego nie chcial-bezsensownego umyslnego narazania sie tylko dlatego bo biedna autorka wydala duzo kasy na podroz. Bylbys szefem to moze bys zrozumial w czym rzecz..
Tylko glupi by pojechal w te rejony swiadomie a rozsadny czlowiek zrezygnowalby aby uniknac problemow a nie z samego strachu przed zarazeniem

100

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
MagdaLena1111 napisał/a:

A co dla Ciebie w tamtych okolicznościach było sednem problemu?
Starta pieniędzy? Utrata możliwości wyjazdu, na który się już nastawiłaś? Czy decyzja Twojego faceta?
Co Ciebie zezłościło?

Zachowała się jak małe dziecko, co nie dostało tego czego chce, więc cały świat był winny na czele z tym chłopakiem. Niestety chłopak jej na takie numery pozwala, więc skoro można, to czemu nie? smile
Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, gdy ktoś robi mi prezent, a gdy się okazuje, że coś jest nie teges, dostaję od tej osoby burę i jeszcze mam za ten prezent zapłacić.

101

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
balin napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

A co dla Ciebie w tamtych okolicznościach było sednem problemu?
Starta pieniędzy? Utrata możliwości wyjazdu, na który się już nastawiłaś? Czy decyzja Twojego faceta?
Co Ciebie zezłościło?

Zachowała się jak małe dziecko, co nie dostało tego czego chce, więc cały świat był winny na czele z tym chłopakiem. Niestety chłopak jej na takie numery pozwala, więc skoro można, to czemu nie? smile
Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, gdy ktoś robi mi prezent, a gdy się okazuje, że coś jest nie teges, dostaję od tej osoby burę i jeszcze mam za ten prezent zapłacić.

Dlatego pewnie autorka ma wyrzuty sumienia i jej wstyd, więc  zalożyła ten wątek. Myslę, ze już sobie wyjaśnili co i jak i dlaczego puściły nerwy autorce , oraz zaplanowali jakieś inne wspolne wakacje w bardziej sprzyjającej sytuacji. Ja tylko odradzam calą Azję, Afrykę, obie Ameryki, bo w Płn. koronawirus już jest, a w południowej cale spekrum innego świństwa. Europa odpada z wiadomych powodów, więc pozostał tylko najbliższy park do spacerow smile

102

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Julija18 raz jeszcze powtórzę, te same kwestie dotycza wirusa grupy, którego obecnie w Polsce faktycznie mamy epidemię. Nie 4 na cały kraj lecz kilkaset tysięcy. Te same osoby pozostają w grupie ryzyka powikłań i nawet zgonów. Odpowiedzialny szef zachęcały ludzi do brania L4 i nie wyciągnąłby żadnych konsekwencji służbowych.

To jedna kwestia, inna kwestia jest fakt, że prawnie nie może zrobić x tego o czym powiedział chłopakowi. Tylko ooddancza natura sprawia, że łykacie takie rzeczy.

103 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-02-29 14:15:03)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Szef go też może zwolnić zgodnie z prawem pracy podając argument z d.. i PiP sprawdzi czy papierki dobrze wystawione.
Każdy dbać na prawo o swój  interes, więc umówmy się że albo ktoś umie z ludźmi współpracować, albo biega po Pipach big_smile
Załóżmy że on pojedzie do tych Włoch, wróci że zwykłym katarem do pasa i wszystkich pracowników Sanepid weźmie na kwarantannę.
Kto zapłaci zobowiązania firmy? Może autorka posta?
Ja 86 zgadzam się że to wszystko na wyrost,ale to nie znaczy że bez wpływu na nas.

Tak zgoda, odpowiedzialny szef nie zmusza chorych do pracy w biurze.

Ale co do wirusa nie wiemy jakie są skutki i czy można jak grypę leczyć, więc po co się narażać?

104

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
ja86 napisał/a:

Odpowiedzialny szef zachęcały ludzi do brania L4 i nie wyciągnąłby żadnych konsekwencji służbowych.

Co ty za bzdury wygadujesz, odpowiedzialny szef ma czekać aż się pracownicy pochorują?
Wiesz, że koronawirus może przebiegać bezobjawowo? Kwarantanna jest właśnie po to aby go nie poroznosili na jednoski słabsze.

105

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Ela - ale to jest problem szefostwa a nie pracownika.
Idąc Twoim tokiem rozumowania każdy szef powinien zabronić pracownikom wyjazdów do miejsc w których można legalnie kupić marychę, bo jak taki delikwent sobie coś przywiezie to policja zamknie firmę jako miejsce dilerki.
Przecież jest masa chorób którymi można się zarazić nieświadomie - czy z tego powodu należy zamknąć się w domu?
Kilka dni temu byłem w Holandii i Niemczech - czyli co, mam z tego powodu robić kwarantannę?
No litości...
Przypominasz mi pewną kobietę, która wyrzuciła z domu własnego syna gdy dowiedziała się że jest gejem.
Bo ty na pewno masz hiva i nas zarazisz - mówiła.
Chłopak dziś jest po czterdziestce i jakoś dalej hiva nie ma...

106 Ostatnio edytowany przez ja86 (2020-02-29 14:59:10)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Aby uciąć offtop który pojawia się po raz drugi i różne dziwne wyburzenia pseudoprawnikow.

Na stronie PIP.GOV.PL istnieje informacja dotycząca relacji pracodawca, pracownik pod kątem koronawirusa. Tam są omówione dosłownie wszystkie kwestie sporne, które pojawiły się w tym temacie.

107

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Nathan napisał/a:

Kilka dni temu byłem w Holandii i Niemczech - czyli co, mam z tego powodu robić kwarantannę?
No litości...

To może ja zapytam inaczej. Czy chciałbyś uchronić ludzi starszych przed zarażeniem koronawirusem jeśli tak to w jaki inny sposób?

108

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Nathan uwierz ze Policja to cienkie bolki w porównaniu do Sanepidu:)
Twoje porównanie mnie do matki wyrzucajacej z domu syna jest jeszcze cieńsze ..

109

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Jasnez ze widze roznice.
Poza tym tak naprawde gdybamy, bo nie wiemy co do konca pracodawca temu chlopakowi powiedzial.

A co do premii to ja uwazam, ze premia jest dodatkiem i nigdy nie ma pewnosci, ze się ją dostanie. I pracodawca wcale jej dawac nie musi.

110

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Autorka nie powinna byla prosic o ta kase. To nie fair.
Autorka powinna byla leciec bez niego. Bawilaby sie dobrze i nie bylaby tak teraz marudna.

Na miejscu  autorki rzucilabym tego faceta tak czy inaczej.

111

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Winter.Kween napisał/a:

Na miejscu  autorki rzucilabym tego faceta tak czy inaczej.

Dlaczego?

112

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Na miejscu  autorki rzucilabym tego faceta tak czy inaczej.

Dlaczego?

Bo nie wyobrazam sobie byc z kims kto dla premi bedzie szedl na takie ustepstwa.
Z kims kto bedzie spowiadal sie szefowi lub bedzie tej osoby praca tak wplywala na wszystko.

113

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Winter.Kween napisał/a:
HardBreaker napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Na miejscu  autorki rzucilabym tego faceta tak czy inaczej.

Dlaczego?

Bo nie wyobrazam sobie byc z kims kto dla premi bedzie szedl na takie ustepstwa.
Z kims kto bedzie spowiadal sie szefowi lub bedzie tej osoby praca tak wplywala na wszystko.

A może on poprostu nie chce jechać, ale autorka jest zbyt zaborcza i dlatego zwala wszystko na szefa?

114

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
HardBreaker napisał/a:

Dlaczego?

Bo nie wyobrazam sobie byc z kims kto dla premi bedzie szedl na takie ustepstwa.
Z kims kto bedzie spowiadal sie szefowi lub bedzie tej osoby praca tak wplywala na wszystko.

A może on poprostu nie chce jechać, ale autorka jest zbyt zaborcza i dlatego zwala wszystko na szefa?

To tez bym go rzucila bo ma slaba osobowosc.

115

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Winter.Kween napisał/a:
HardBreaker napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Bo nie wyobrazam sobie byc z kims kto dla premi bedzie szedl na takie ustepstwa.
Z kims kto bedzie spowiadal sie szefowi lub bedzie tej osoby praca tak wplywala na wszystko.

A może on poprostu nie chce jechać, ale autorka jest zbyt zaborcza i dlatego zwala wszystko na szefa?

To tez bym go rzucila bo ma slaba osobowosc.

Nie koniecznie musi mieć słabą osobowść, może spodziewa się że autorka będzie mu o to suszyć głowę przez dwa tygodnie.

116

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:
Nathan napisał/a:

Kilka dni temu byłem w Holandii i Niemczech - czyli co, mam z tego powodu robić kwarantannę?
No litości...

To może ja zapytam inaczej. Czy chciałbyś uchronić ludzi starszych przed zarażeniem koronawirusem jeśli tak to w jaki inny sposób?

A co to za różnica - młodsi czy starsi?
Nie można poddawać się panice i tyle.

Winter - dokładnie.
Dla typa ważniejsze jest zdanie szefa niż wlasna dziewczyna...

117 Ostatnio edytowany przez HardBreaker (2020-02-29 17:48:52)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Nathan napisał/a:
HardBreaker napisał/a:
Nathan napisał/a:

Kilka dni temu byłem w Holandii i Niemczech - czyli co, mam z tego powodu robić kwarantannę?
No litości...

To może ja zapytam inaczej. Czy chciałbyś uchronić ludzi starszych przed zarażeniem koronawirusem jeśli tak to w jaki inny sposób?

A co to za różnica - młodsi czy starsi?
Nie można poddawać się panice i tyle.

No taka różnica, że zabija głównie starszych. I pytałem jak chcesz ich ochronić, więc jaka jest odpowiedź? Bo bierność ich nie ochroni.

118

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
HardBreaker napisał/a:

Dlaczego?

Bo nie wyobrazam sobie byc z kims kto dla premi bedzie szedl na takie ustepstwa.
Z kims kto bedzie spowiadal sie szefowi lub bedzie tej osoby praca tak wplywala na wszystko.

A może on poprostu nie chce jechać, ale autorka jest zbyt zaborcza i dlatego zwala wszystko na szefa?

A może ma kochankę i nie chce się z nią rozstać na tak długo ? Widzisz kolejny argument za zerwaniem


Jak fantazjujemy to na całego a co

119

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Nathan napisał/a:

A co to za różnica - młodsi czy starsi?
Nie można poddawać się panice i tyle.

Winter - dokładnie.
Dla typa ważniejsze jest zdanie szefa niż wlasna dziewczyna...

Panika to jedno, zdrowy rozsądek to drugie.
Jak nie masz żadnych objawów to wiadomo, że nie ma co panikować, nawet jak się wróciło z kraju, gdzie koronawirus występuje.
Ja będę bronić szefa choć też uważam, że trochę przesadza wymuszając pójście na urlop (zakładam, że nie bezpłatny, bo wtedy wiadomo, że to duże przegięcie), ale … przynajmniej u mnie w pracy jest tak, że szef może wysłać pracownika na dodatkowe badania czy na L4 jeżeli wykazuje objawy 'przeziębienia'.
Owszem, szef wykazał się nadgorliwością ale każdy powinien być uczulony na to, że w przypadku przeziębienia powinien zachować szczególną ostrożność i pójść na zwolnienie.
Owszem, osoby w naszym wieku nawet jak złapią przeziębienie, wirus, to zwykle przechodzą bez większych komplikacji - jesteśmy 'młodzi', silni, mamy dużą odporność, co innego ludzie starsi.
Różnica między grypą a koronawirusem jest choćby taka, że przeciw grypie możemy zaszczepić, znamy tą chorobę. Osoby starsze, z niższą odpornością czy też przewlekle chore są bezsilne przed zarażeniem koronawirusem.

120

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Roxann napisał/a:

Owszem, szef wykazał się nadgorliwością ale każdy powinien być uczulony na to, że w przypadku przeziębienia powinien zachować szczególną ostrożność i pójść na zwolnienie.

Również uważam, że nie ma co panikować, ale na ten moment pchanie się tam, gdzie istnieje poważne zagrożenie zakażeniem jest zwykłą lekkomyślnością. To raz, a dwa - chłopak dziewczyny może i uległ presji szefa, niemniej jeśli dla kogoś strata 6 tysięcy złotych to takie nic, to widocznie śpi na pieniądzach lub też łatwo mu przychodzi oceniać, kiedy temat dotyczy kogoś innego.

Racje są i po stronie Autorki, i po stronie jej chłopaka, dlatego wydaje mi się, że radykalne opinie w typie 'ona powinna z nim zerwać' czy 'on powinien z nią zerwać' są mocno przesadzone, tym bardziej, że widzimy przecież, że i jedna, i druga strona chce to jakoś sensownie załatwić.

121 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-02-29 20:19:58)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Cały czas rozpatrywane jest tutaj postępowanie osobno szefa, Autorki i chłopaka.

Zarówno Autorka jak i jej chłopak czuja się winni całej tej sytuacji i próbują to jakoś załagodzić. Szef z kolei, wykazuje się pewną dozą ostrożności. Nie zabrania chłopakowi jechać, ale daje do zrozumienia, jakie będą konsekwencje jego decyzji. Czy można się do szefa przyczepiać za to, że stara się chronić zdrowie swoich pracowników i własny interes?

122

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
bagienni_k napisał/a:

Szef z kolei, wykazuje się pewną dozą ostrożności. Nie zabrania chłopakowi jechać, ale daje do zrozumienia, jakie bęą konsekwencje jego decyzji. Czy można się do szefa przyczepiać za to, że stara się chronić zdrowie swoich pracowników i własny interes?

W punkt. Jego stanowisko też jest dla mnie zrozumiałe i nawet jeśli można je uznać za nieco kontrowersyjne, to w obecnych okolicznościach wcale nie zaskakuje.

123

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Caly problem by nie istnial gdyby chlopak nie byl glupi.

124

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Olinka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Szef z kolei, wykazuje się pewną dozą ostrożności. Nie zabrania chłopakowi jechać, ale daje do zrozumienia, jakie bęą konsekwencje jego decyzji. Czy można się do szefa przyczepiać za to, że stara się chronić zdrowie swoich pracowników i własny interes?

W punkt. Jego stanowisko też jest dla mnie zrozumiałe i nawet jeśli można je uznać za nieco kontrowersyjne, to w obecnych okolicznościach wcale nie zaskakuje.

No fajnie tylko, że wałkujemy to już trzecią stronę, a niektórzy dalej nie chcą zrozumieć.

125

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
Olinka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Owszem, szef wykazał się nadgorliwością ale każdy powinien być uczulony na to, że w przypadku przeziębienia powinien zachować szczególną ostrożność i pójść na zwolnienie.

Również uważam, że nie ma co panikować, ale na ten moment pchanie się tam, gdzie istnieje poważne zagrożenie zakażeniem jest zwykłą lekkomyślnością. To raz, a dwa - chłopak dziewczyny może i uległ presji szefa, niemniej jeśli dla kogoś strata 6 tysięcy złotych to takie nic, to widocznie pluje pieniędzmi lub też łatwo mu przychodzi oceniać, kiedy temat dotyczy kogoś innego.

Racje są i po stronie Autorki, i po stronie jej chłopaka, dlatego wydaje mi się, że radykalne opinie w typie 'ona powinna z nim zerwać' czy 'on powinien z nią zerwać' są mocno przesadzone, tym bardziej, że widzimy przecież, że i jedna, i druga strona chce to jakoś sensownie załatwić.

Olinka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Szef z kolei, wykazuje się pewną dozą ostrożności. Nie zabrania chłopakowi jechać, ale daje do zrozumienia, jakie bęą konsekwencje jego decyzji. Czy można się do szefa przyczepiać za to, że stara się chronić zdrowie swoich pracowników i własny interes?

W punkt. Jego stanowisko też jest dla mnie zrozumiałe i nawet jeśli można je uznać za nieco kontrowersyjne, to w obecnych okolicznościach wcale nie zaskakuje.

Z powyższymi wypowiedziami zgadzam się w 100%.
Każda ze stron ma poniekąd rację a zarówno Autorka jak i jej facet widzą swoją winę w zaistniałej sytuacji. Partnerstwo też polega na kompromisie i dbaniu o siebie nawzajem. Autorka miała prawo wkurzyć (choćby w pierwszym odruchu), jej facet poczuł odpowiedzialny za zaistniałą sytuację.. więc dalej ja nie widzę problemu. Szef może i nadgorliwy, ale jak pisze Olinka, jego zachowanie w obecnych okolicznościach nie zaskakuje.

126 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-02-29 20:29:24)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.
HardBreaker napisał/a:

No fajnie tylko, że wałkujemy to już trzecią stronę, a niektórzy dalej nie chcą zrozumieć.

To kwestia dojrzałości i odpowiedzialności. W tym dziale są bardzo młode osoby, które żyją "chwilą" i/albo nie ponoszą w swoim życiu zbyt wielkiej odpowiedzialności za cokolwiek. Dla których dowód miłości to przeciwstawienie się szefowi. Bez względu na konsekwencje...
Jak "kocha" to zrobi wszystko.

127

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

W niektórych sytuacjach życiowych nie da się uniknąć rezygnacji z czegoś, choćby nie wiadomo jak bardzo bolało..

128

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Widzę raz jeszcze trzeba napisać bo mentalność niewolnika siedzi zakorzeniona głęboko u większości. PIP w oficjalnym komunikacie podał, że:
- Pracodawca nie może skierować ani żądać od pracownika przeprowadzenia badań lekarskich z uwagi na możliwość zachorowania
- pracodawca nie może wysłać pracownika na urlop platny, bezpłatny z tego powodu,
-pracilodawca nie może żądać informacji o miejscu spędzenia urlopu,
- pracodawca nie może zakazać wyjazdów w określone miejsca,
- pracodawca może powierzyć obowiązki wykonywane w domu pełnopłatne

Żaden pracodawca na terytorium Rzeczypospolitej.


Zachowanie Waszych szefów co najmniej zachacza o hipokryzję i jest możliwe z uwagi na całkowitą uległość podwładnych a wręcz poddanych

129 Ostatnio edytowany przez HardBreaker (2020-02-29 20:56:29)

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Zadałem wcześniej pytanie więc może ktoś z przeciwników mi wreszcie odpowie, w jaki inny sposób poza kwarantanną chcecie ZAPOBIEC rozprzestrzenieniu się wirusa na osoby starsze i schorowoane?

130

Odp: Koronowirus a pieniądze w związku.

Kwarantanne wprowadzają odpowiednie urzędy w państwie a nie prywatne podmioty, które mają obowiązek działania zgodnie z prawem. To organy posiadają najwięcej wiarygodnych informacji.

Powinieneś robić to co teraz, szczególne dbanie o higienę i pilnowanie swojego stanu zdrowia. Zwłaszcza, że już teraz mamy epidemię w kraju, choroby wirusowej również śmiertelnej dla starszych i schorowanych. Sposoby postępowania są identyczne

Posty [ 66 do 130 z 277 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koronowirus a pieniądze w związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024