Klotnia o impreze firmową - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Klotnia o impreze firmową

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 159 z 159 ]

131

Odp: Klotnia o impreze firmową
niepodobna napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ale żescie popłynęli... smile
Może mniej wróżenia z fusów, ograniczmy się do faktów?

Bo zaraz zrobicie z Autora kontrolującego socjopatę, który nadaje się tylko do izolacji...

Bez przesady, przejaskrawiasz.

To że zauważa się u kogoś chęć kontroli, nie znaczy że uważa się go za socjopatę, psychopatę i nie wiadomo kogo jeszcze.

Wróżenie z fusów to. np. teorie, że piszące tu kobiety zupełnie inne podejście by miały do faceta, który się zachowuje jak żona autora. Nie ma z czego o tym wnosić.

Wnioski o skłonnościach do kontroli natomiast wynikają z wypowiedzi, które faktycznie padły, ze sposobu w jaki sposób autor pisze o żonie i problemie.

Ale pojawiły się już jakies gadki o ożenku Autora, cytuję, "żeby uszczęśliwić jego mamusię", czy jakoś tak. Sorry, ale to wyssane z palca i dopiero przejaskrawione...

Beyond, przeczytałam wszystkie Twoje posty w tym wątku, dokladnie. Zagalopowałaś się w domysłach i tyle. Ja już swoje zdanie przedstawiłam i nie widzę powodu, by kolejny raz je powtarzać.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-13 12:54:37)

Odp: Klotnia o impreze firmową
Cyngli napisał/a:

Bo zaraz zrobicie z Autora kontrolującego socjopatę, który nadaje się tylko do izolacji....

Beyond, przeczytałam wszystkie Twoje posty w tym wątku, dokladnie. Zagalopowałaś się w domysłach i tyle. Ja już swoje zdanie przedstawiłam i nie widzę powodu, by kolejny raz je powtarzać.

Dobrze napisane. Dla niektórych jest nie do pomyślenia że mąż chce wiedzieć czy na imprezie wszystko było OK i czy żona bezpiecznie dotarła do domu, bo to jest kontrola, nadopiekuńczość i w ogóle jak on ma prawo chcieć wiedzieć co robi żona jak on jest w delegacji. Niektórzy lepiej znają autora i jego żonę niż oni sami siebie.
Po raz chyba setny powtarzam: porada typu wiedziały gały co brały kolarzy mi się z " a przez 8 lat jak rządziła platforma i Tusk..." i nic nie wnosi do rzeczy a tekst typu "Autor uczepił się pierwszej lepszej kobiety by zadowolić matkę" jest normalnie obrażaniem autora, jego zaradności życiowej a przypisywanie żonie alkoholizmu  przez niektórych użytkowników bez zdiagnozowanej choroby to wielka nadinterpretacja. Na pytanie czy miał rację w sporze dostał odpowiedź: po co się żeniłeś maminsynku, odwieź żonę na odwyk a jak nie to się rozwiedź i przestań ją kontrolować bo jest dorosłą i wolną osobą i nie masz żadnego prawa wtrącać się w wasz związek.

133

Odp: Klotnia o impreze firmową

Marek4466 napisał/a:
"W skrocie, jestem jedynakiem, 25 lat, bez historii zwiazkowych.
Przez wiele lat mialem naciski od matki, ze mam znaleźć sobie dziewczynę, chce wnuki, etc. Byly podejrzenia o homoseksualizm.
Obecnie matka ma problem z akceptacją dziewczyn, kazda zla i beznadziejna. Czepia sie wszystkiego, chocby tego że "moze farbowac wlosy i jaki ma naturalny kolor?"

Janix, to jest cytat z Marka. Jasno tu widać desperację w celu zadowolenia mamusi. Pojawiła się dziewczyna, która go wreszcie chciała, to pomimo tego, że od razu widział jej wady (i nie, nie piszę o żadnym alkoholizmie, ale, powiedzmy sobie, braku hamulców i imprezowaniu), uczepił się jej jak tonący brzytwy i zaciągnął do ołtarza. A po ślubie nagle się obudził, że ludzie nie zmieniają się pod jego dyktando. Zamiast zastanowić się czy faktycznie to odpowiednia partnerka dla niego, on szuka porad jak uformować małżonkę, żeby mu wstydu nie przynosiła. Przecież to śmieszne.

134 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-12-13 13:27:34)

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:

Marek4466 napisał/a:
"W skrocie, jestem jedynakiem, 25 lat, bez historii zwiazkowych.
Przez wiele lat mialem naciski od matki, ze mam znaleźć sobie dziewczynę, chce wnuki, etc. Byly podejrzenia o homoseksualizm.
Obecnie matka ma problem z akceptacją dziewczyn, kazda zla i beznadziejna. Czepia sie wszystkiego, chocby tego że "moze farbowac wlosy i jaki ma naturalny kolor?"

Janix, to jest cytat z Marka. Jasno tu widać desperację w celu zadowolenia mamusi. Pojawiła się dziewczyna, która go wreszcie chciała, to pomimo tego, że od razu widział jej wady (i nie, nie piszę o żadnym alkoholizmie, ale, powiedzmy sobie, braku hamulców i imprezowaniu), uczepił się jej jak tonący brzytwy i zaciągnął do ołtarza. A po ślubie nagle się obudził, że ludzie nie zmieniają się pod jego dyktando. Zamiast zastanowić się czy faktycznie to odpowiednia partnerka dla niego, on szuka porad jak uformować małżonkę, żeby mu wstydu nie przynosiła. Przecież to śmieszne.

Widac jak na dloni, od pierwszego postu, ze autor ma problemy.
SAM napisal, ze chce KONTROLOWAC LUDZI i napisal, ze ona i on sa ZABORCZY.
Po pierwszym poscie autora wiedzialam, ze jest osoba kontrolujaca. Nie widzac jeszcze, ze sam to opisal. Mam doswiadczenie w tym temacie.

Z kolei nie bardzo rozumiem tej burzy w szklance wody tutaj. Autor nic nie moze zrobic, tylko marudzic lub sie rozstac.
Co tu wiecej radzic? Takie sa fakty.

135

Odp: Klotnia o impreze firmową

Co Wy z tą kontrolą? Facet pyta czy ma prawo żądać od współmałżonki aby wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny. Czy zwrócenie uwagi na jej nieodpowiednie zachowanie to był jego błąd? Nie dorabiajmy jakiejś ideologi.

136

Odp: Klotnia o impreze firmową
Winter.Kween napisał/a:

Po pierwszym poscie autora wiedzialam, ze jest osoba kontrolujaca. Nie widzac jeszcze, ze sam to opisal. Mam doswiadczenie. Z kolei nie bardzo rozumiem tej burzy w szklance wody tutaj. Autor nic nie moze zrobic, tylko marudzic lub sie rozstac.
Co tu wiecej radzic? Takie sa fakty.

Mamy klaskać, czy o co chodzi? big_smile
W internetach każdy ma doświadczenie, sorry.

Poza tym, empatia chyba nie jest Twoją mocną stroną...

Beyond, ja tu nie jestem po to, by się wykłócać, bo nie o to chodzi. Cytat, który wkleiłaś, pochodzi z wątku Autora z 2017 roku. Mogło się co nieco zmienić od tamtej pory. Poza tym, z tego cytatu nie wynika, że znalazł sobie kogoś dlatego, żeby mieć święty spokój od matki. To nadinterpretacja z Twojej strony. Moja mama też mnie namawiała, żebym założyła rodzinę i też jej się żaden mój chłopak nie podobał, a nie czyni to ze mnie osoby kontrolującej... To, że czasem napiszę SMS do męża z pytaniem, co robi, też nie.

137

Odp: Klotnia o impreze firmową
Janix2 napisał/a:

Co Wy z tą kontrolą? Facet pyta czy ma prawo żądać od współmałżonki aby wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny. Czy zwrócenie uwagi na jej nieodpowiednie zachowanie to był jego błąd? Nie dorabiajmy jakiejś ideologi.

Co znaczy "wzięła odpowiedzialność"?

Czy ona mu tłumaczy, że to ktoś inny zrobił?

138

Odp: Klotnia o impreze firmową
niepodobna napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Co Wy z tą kontrolą? Facet pyta czy ma prawo żądać od współmałżonki aby wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny. Czy zwrócenie uwagi na jej nieodpowiednie zachowanie to był jego błąd? Nie dorabiajmy jakiejś ideologi.

Co znaczy "wzięła odpowiedzialność"?

Czy ona mu tłumaczy, że to ktoś inny zrobił?

Nie. Chodzi raczej o dojrzałe zachowanie osoby dorosłej.
Mam problem z alkoholem = robię coś z tym.
Może na taką deklarację czeka Autor? Trudno powiedzieć, bo mało pisze, ale nie dziwię mu się.

139

Odp: Klotnia o impreze firmową

Jeśli JEDEN sms z wyjaśnieniem lub/i  informacją, powiedzmy uspokajającą ma być wyrazem kontrolowania, to ja dziękuję..

140

Odp: Klotnia o impreze firmową

Ludzie, żądać to można spłaty pożyczki bądź alimentów. Z ludźmi, a szczególnie partnerami, się ROZMAWIA. A jak te rozmowy spływają po drugiej stronie jak woda po kaczce i kwitowane są machnięciem ręki, to jedyną opcją jest zastanowienie się czy rzeczywiście z tą osobą chcemy być.

Marek oczekuje od piszących mu, żeby mu doradzili jak magicznie sprawić by żona się go słuchała i jakich metod zastosować by kontrolować jej zachowanie, co jest kompletnym niezrozumieniem dynamiki zdrowego związku.

141 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-13 14:32:59)

Odp: Klotnia o impreze firmową
niepodobna napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Co Wy z tą kontrolą? Facet pyta czy ma prawo żądać od współmałżonki aby wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny. Czy zwrócenie uwagi na jej nieodpowiednie zachowanie to był jego błąd? Nie dorabiajmy jakiejś ideologi.

Co znaczy "wzięła odpowiedzialność"?
Czy ona mu tłumaczy, że to ktoś inny zrobił?

Jeżeli cytujesz to cytuj dłużej " wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny". Ona nie zwala winę na innych, ona po prostu uważa że nic się nie stało a to że się uwaliła i wywaliło ją, pogubiła jakieś swoje rzeczy to spoko a nawet fajnie. Pośmiać się można ( jak się ma 16 lat).
Teraz jest zima, jest ślisko. Syn wyjeżdża autem rano w dalszą drogę. Proszę go: wyślij SMSa jak dojechałeś. Nie wysłał. Wraca wieczorem więc mu mówię: słuchaj, dałem Ci auto a że pogoda jest jaka jest to się martwiłem o Ciebie i o twoje bezpieczeństwo, następnym razem wyślij czy dojechałeś i czy już wyjechałeś bo normalnie jak przychodzi pora powrotu i Ciebie nie ma, nie odpowiadasz na moje wiadomości to od razu mam czarne myśli że coś się stało i nie chcę parę godzin martwić się o Ciebie bo mnie to bardzo męczy. Czekam na opinię jak to kontroluje swojego syna a on jest przecież dorosły. Może mam się z nim rozstać bo to przecież już 3 raz nie wysłał Smsa. A może jestem nadopiekuńczy szczególnie po przeczytaniu w wiadomościach jak to 5 młodych ludzi zginęło niedawno w wypadku gdy wpadli do wody.

Beyondblackie napisał/a:

Ludzie, żądać to można spłaty pożyczki bądź alimentów. Z ludźmi, a szczególnie partnerami, się ROZMAWIA.

Taa..a ja mam sąsiada który dyskoteki o 2 w nocy sobie urządza. Po kilku rozmowach bez efektu zażądałem aby dostosował się do regulaminu ciszy nocnej bo zgłoszę do właściwych organów następnym razem. I jakoś dyskoteki się skończyły.

142

Odp: Klotnia o impreze firmową

Wilk w bajkach też zawsze był obstawiany w tych negatywnych rolach.

143

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:

Ludzie, żądać to można spłaty pożyczki bądź alimentów. Z ludźmi, a szczególnie partnerami, się ROZMAWIA. A jak te rozmowy spływają po drugiej stronie jak woda po kaczce i kwitowane są machnięciem ręki, to jedyną opcją jest zastanowienie się czy rzeczywiście z tą osobą chcemy być.

Marek oczekuje od piszących mu, żeby mu doradzili jak magicznie sprawić by żona się go słuchała i jakich metod zastosować by kontrolować jej zachowanie, co jest kompletnym niezrozumieniem dynamiki zdrowego związku.

Skąd wiesz, że nie bylo rozmów?
Marek zapytał, czy ma rację wkurzając się na żonę za to, że się nawaliła jak parowóz, mimo obietnicy, że tego nie zrobi...

Wiesz, jak mi mąż mówi, załóżmy, że wypije jedno piwo i odezwie się o 22, to mam prawo oczekiwać, że to zrobi, a jeśli nie, to mam pełne prawo niepokoić się i zacząć do niego wydzwaniać, bo MOŻE coś się stało.

Mam też prawo oczekiwać, że nie wróci nawalony, bo obiecał. Obietnice są ważne i coś znaczą. Przynajmniej dla normalnych, odpowiedzialnych ludzi.

144

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:

Ludzie, żądać to można spłaty pożyczki bądź alimentów. Z ludźmi, a szczególnie partnerami, się ROZMAWIA. A jak te rozmowy spływają po drugiej stronie jak woda po kaczce i kwitowane są machnięciem ręki, to jedyną opcją jest zastanowienie się czy rzeczywiście z tą osobą chcemy być.

Marek oczekuje od piszących mu, żeby mu doradzili jak magicznie sprawić by żona się go słuchała i jakich metod zastosować by kontrolować jej zachowanie, co jest kompletnym niezrozumieniem dynamiki zdrowego związku.

Na powroty nie tyle późne co wykraczające poza wcześniejsze ustalenia dobre są zatrzaśnięte na głucho drzwi. Jak komuś przychodzi przekimać do późnego poranka na wycieraczce, to zaczyna rozumieć szerszy kontekst "zasiedziałem się". Przebadane doświadczalnie i działa. No ale trzeba być w domu wink a tu Autor był w delegacji.
Nie ma to nic wspólnego z dążeniem do kontroli. Po prostu dorośli ludzie ustalają między sobą sposób i termin zabawy m.in. po żeby się o siebie nie martwić. Jeśli ktoś mówi, że wróci przed północą, a nie dając znaku życia wraca o świcie, to można się wkurzyć. Telefon się rozładował? Nikt w towarzystwie nie miał? To taxi i do domu. Nie? To droga wolna...

145

Odp: Klotnia o impreze firmową

Janix, z sąsiadem nie jesteś w związku i to co robi zakłócając mir w nocy jest karalne, więc możesz oczekiwać dostosowania się przez niego do litery prawa. W małżeństwie, obawiam się, nie masz takiego kija, którym mógłbyś postraszyć żonę aby dostosowała się do Twoich oczekiwań. No chyba, że zaczniesz ją więzić i fizycznie karać, co chyba stoi 100 km od zdrowego związku.

Cyngli, możesz oczekiwać, że mąż dochowa Ci słowa, ale nie masz wpływu na to czy to zrobi. Możesz się wkurzać, ale co zrobisz jak nagminnie będzie to słowo łamać? Zmusisz go do zmiany zachowania? Jak? To już taki jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz... Chyba naturalnym jest, że jak mąż REGULARNIE olewa Twoje niezadowolenie, to należy się zastanowić czy w takim związku chce się być, a nie zachodzić w głowę jak magicznie go zmienić.

To mi troche przypomina dyskusję, która zaczyna się od słów: co zrobić, żeby on przestał pić?

146

Odp: Klotnia o impreze firmową

Kazdy z was ma po trosze racji.


Ale ja powiem tak:
w tym malzenstwie nie chodzi o ta jedna, zarzygana impreze zony. Owszem, to obrzydliwe, ale oni maja calkiem inne problemy. Oboje.
To nie jest wrozenie z fusow. Tak mi podpowiada doswiadczenie zyciowe i intuicja.
Kobieta ma prawdopodobnie problem z uzaleznieniem, Marek nie umie do tego podejsc, bo sam ma problemy emocjonalne.

To nie jest zwiazek oparty na milosci, pomocy, zaufaniu, trosce o druga osobe.

Tam chodzi o to, kto ma racje i jak ja udowodnic.

147

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

A mnie zastanawia dlaczego szanowne grono obrońców wolności kobiety ma diametralnie odmienne stanowisko, gdy podobne zachowanie przejawia mąż. Tzn. gdy facet chodzi po knajpach, chleje na umór, lajdaczy się z niewiadomo kim i wraca do domu nad ranem brudny i zarzygany.

Hymn obrońców wolności:

Przed chałupą jest kałuża,
W tej kałuży coś się nuża,
Hipopotam powiadacie?
Nie, to tata po wypłacie....

Co za bzdura.

Miałabym dokładnie taka samą opinię jak w tym przypadku. Koleś zachowuje się nieodpowiedzialnie, chamowato i głupio. Żona ma prawo być niezadowolona i zbesztać go. Ale kontrolować? Jak? Zabrać mu wypłatę, zamknąć w domu, monitorować GPSem po mieście?

Taki facet się zmieni jak SAM będzie chciał się zmienić, kiedy zrozumie, że jego zachowanie jest obciachowe. Żona ma tylko dwie opcje: ultimatum, że jak nad sobą nie zapanuje, to fora ze dwora lub przyzwyczajenie się do posiadania chamowatego uchleja za męża.

Tak, tak ....tylko dlaczego tyle kobiet chodzi po knajpach i holuje faceta do domu,  prosi i awanturuje się by wrócił, zbiera z ulicy....

148

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

A mnie zastanawia dlaczego szanowne grono obrońców wolności kobiety ma diametralnie odmienne stanowisko, gdy podobne zachowanie przejawia mąż. Tzn. gdy facet chodzi po knajpach, chleje na umór, lajdaczy się z niewiadomo kim i wraca do domu nad ranem brudny i zarzygany.

Hymn obrońców wolności:

Przed chałupą jest kałuża,
W tej kałuży coś się nuża,
Hipopotam powiadacie?
Nie, to tata po wypłacie....

Co za bzdura.

Miałabym dokładnie taka samą opinię jak w tym przypadku. Koleś zachowuje się nieodpowiedzialnie, chamowato i głupio. Żona ma prawo być niezadowolona i zbesztać go. Ale kontrolować? Jak? Zabrać mu wypłatę, zamknąć w domu, monitorować GPSem po mieście?

Taki facet się zmieni jak SAM będzie chciał się zmienić, kiedy zrozumie, że jego zachowanie jest obciachowe. Żona ma tylko dwie opcje: ultimatum, że jak nad sobą nie zapanuje, to fora ze dwora lub przyzwyczajenie się do posiadania chamowatego uchleja za męża.

Tak, tak ....tylko dlaczego tyle kobiet chodzi po knajpach i holuje faceta do domu,  prosi i awanturuje się by wrócił, zbiera z ulicy.... Też kontrolują?

149

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:

Cyngli, możesz oczekiwać, że mąż dochowa Ci słowa, ale nie masz wpływu na to czy to zrobi. Możesz się wkurzać, ale co zrobisz jak nagminnie będzie to słowo łamać? Zmusisz go do zmiany zachowania? Jak? To już taki jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz... Chyba naturalnym jest, że jak mąż REGULARNIE olewa Twoje niezadowolenie, to należy się zastanowić czy w takim związku chce się być, a nie zachodzić w głowę jak magicznie go zmienić.

Nie jestem w takiej sytuacji. U nas obietnice są dotrzymywane, bo jesteśmy normalnymi odpowiedzialnymi ludźmi.
Gdyby mój mąż miał problem z alkoholem lub z dotrzymywaniem słowa, dostałby ultimatum: leczenie/zmiana zachowania, albo do widzenia.
I Autora również zachęcam do rozmowy z żoną i ustalenia, co dalej.

150

Odp: Klotnia o impreze firmową

Wszystko wskazuje na to ze gadaniem Marek u niej nic nie osiagnie, wiec o ile nie zdobedzie sie na bardziej radykalne kroki to przewiduje z jej strony jedynie eskalacje

Odp: Klotnia o impreze firmową

Autor się zmył, więc nasze pisanie niczego nie wnosi.
Zakładam, że za dwa lata wróci z podobnym problemem.

152

Odp: Klotnia o impreze firmową
zwyczajny gość napisał/a:

Tak, tak ....tylko dlaczego tyle kobiet chodzi po knajpach i holuje faceta do domu,  prosi i awanturuje się by wrócił, zbiera z ulicy.... Też kontrolują?

Też się głupio zachowują, bo taka próba kontroli nad uchlejcem jest marnowaniem energii. On to tylko odbiera jako zamach na jego wolność i ze zdwojoną siłą wraca do knajp. Już pisałam wielokrotnie, że jedyne co można zrobić sensownego, to dać takiemu panu ultimatum: albo się zreflektuje, albo koniec małżeństwa.

153

Odp: Klotnia o impreze firmową

Kiedy czytam ten tekst przypomniało mi się.

"Kukulka"

Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi kolezankami.
Powiedziałam mojemu,męzowi, ze wroce o połnocy.
'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna!!! Drinki,
balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie!!!!..
Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą
wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu,
dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy...
Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w
cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu
uniknęłam awantury z męzem...!!!!!! Szybciutko połozyłam się do łozka,
mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!
Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu
powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic
nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze,
jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.
Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz  zegar z kukułką'.
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A dlaczego, kochanie?'
A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O k.....!!!'
znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i
kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać.......

154 Ostatnio edytowany przez authority (2019-12-14 23:09:09)

Odp: Klotnia o impreze firmową
Beyondblackie napisał/a:

Marek4466 napisał/a:
"W skrocie, jestem jedynakiem, 25 lat, bez historii zwiazkowych.
Przez wiele lat mialem naciski od matki, ze mam znaleźć sobie dziewczynę, chce wnuki, etc. Byly podejrzenia o homoseksualizm.
Obecnie matka ma problem z akceptacją dziewczyn, kazda zla i beznadziejna. Czepia sie wszystkiego, chocby tego że "moze farbowac wlosy i jaki ma naturalny kolor?"

Janix, to jest cytat z Marka. Jasno tu widać desperację w celu zadowolenia mamusi. Pojawiła się dziewczyna, która go wreszcie chciała, to pomimo tego, że od razu widział jej wady (i nie, nie piszę o żadnym alkoholizmie, ale, powiedzmy sobie, braku hamulców i imprezowaniu), uczepił się jej jak tonący brzytwy i zaciągnął do ołtarza. A po ślubie nagle się obudził, że ludzie nie zmieniają się pod jego dyktando. Zamiast zastanowić się czy faktycznie to odpowiednia partnerka dla niego, on szuka porad jak uformować małżonkę, żeby mu wstydu nie przynosiła. Przecież to śmieszne.

Celna rzecz nie mam czasu na przeglądanie historii postów jak to dawniej robiłem ale dobrze iż ktoś się tym zajął. Ona nie jest dzieckiem jej to odpowiada nie podoba się to się rozejdźcie. Z tego postu wyłania się zakompleksiały maminsynek. Wątpię by to była inna kobieta nawet jesli tak to tym bardziej wskazuje iz autor poprzez swoje problemy podświadomie wybiera osobę z alkoholowymi problemami. Ten temat porusza seksuolog w programie 7 metrów pod ziemia. Kiedyś dałem wam linka z tego serwisu do materiału o globalnym ociepleniu oraz przemocy domowej. Tym razem polecam inny materiał autor też powinien go obejrzeć.

balin napisał/a:

Wilk w bajkach też zawsze był obstawiany w tych negatywnych rolach.

A suka określeniem negatywnym. Kobieta upijająca się jest znacznie gorzej traktowana niż mężczyzna który się upije. Fałszywa nadopiekuńczość jest szkodliwa a autor chyba jest zwolennikiem tego co dziś mamy zauważyłem to po jednym wpisie ciekawe czy był w szpitalu i korzystał ze sprzętu zakupionego przez WOŚP. Nowoczesny sprzęt uratował życie siostrze żony jednak moja żona zmarła na miejscu uderzenie było bezpośrednie. Ja przyznam nigdy nie miałem czasu zbierać ale sporo dawałem i będę dawał przez internet na aukcjach.

Janix2 napisał/a:

Co Wy z tą kontrolą? Facet pyta czy ma prawo żądać od współmałżonki aby wzięła odpowiedzialność za swoje głupie zachowanie i swoje czyny. Czy zwrócenie uwagi na jej nieodpowiednie zachowanie to był jego błąd? Nie dorabiajmy jakiejś ideologi.

Ma dostać klapsa czy mieć poczucie winy ? Jeszcze raz powtarzam to nie jest dziecko a dorosła osoba. Ludzie są z natury przekorni na im czego częściej zakażesz tym częściej to będą robili stąd w krajach stad w krajach gdzie aborcja jest legalna spada liczba aborcji (za wyjątkiem oczywiście turystyki aborcyjnej z innych państw) co ladnie poakzuje wykres za to w państwach gdzie aborcja jest bardzo restrykcyjna rośnie liczba a aborcji nawet mimo kar.
https://www.democracyok.org/wp-content/uploads/2016/12/Diagram1_2015.png

155

Odp: Klotnia o impreze firmową

Temat zakończony, autora dawno nie było i szkoda dalej ciągnąć wątek.

156 Ostatnio edytowany przez Losu (2019-12-15 21:46:07)

Odp: Klotnia o impreze firmową
balin napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

A mnie zastanawia dlaczego szanowne grono obrońców wolności kobiety ma diametralnie odmienne stanowisko, gdy podobne zachowanie przejawia mąż. Tzn. gdy facet chodzi po knajpach, chleje na umór, lajdaczy się z niewiadomo kim i wraca do domu nad ranem brudny i zarzygany.

Hymn obrońców wolności:

Przed chałupą jest kałuża,
W tej kałuży coś się nuża,
Hipopotam powiadacie?
Nie, to tata po wypłacie....

Według mnie winne są stereotypy. Kobieta przedstawiana jest z reguły jako ofiara, tego złego faceta. Nikogo zatem nie dziwi taki wierszyk. Gdy chodzi o zło czynione przez kobietę, no to już idziemy pod prąd stereotypom. Trzeba to jakoś uzasadnić. Np. jej alkoholizm musi być potęgowany przez męską presję, związek jest toksyczny. Oczywiście jeżeli upija się facet, takich dociekań już nie trzeba czynić. Wiadomo przecież to "zły facet".
Tu nawet można podać taki śmieszny przykład ze sklepów. Cześć kobieca biała i jasna. Męska - czarna.

Jak bije i jest agresywny to zły. Kobiety też ale rzadziej dokonują przemocy pod wpływem alkoholu. Czemu temat jeszcze wisi niech autor doceni co ma bo może bardzo stracić wszystko i żadne pieniądze tego nie nadrobią.

157

Odp: Klotnia o impreze firmową

Poniosło ją. Imprezy firmowe, zwłaszcza te, na które niechętnie chodzimy zazwyczaj kończą się tak, że albo uciekamy najszybciej jak to ejst tylko możliwe, albo "drink na rozluźnienie" jest tylko otwarciem. Najwazniejcze, czy miala następnego dnia z tego powodu problemy w pracy, czy narobiła coś czego musiałaby się wstydzić. Pewnie sam też nie raz w delegacji poszalałeś z klientem czy kolegami, tylko nikt poza zainteresowanymi o tym nie wie. Nie piętnuj tego co się stało, myślę, że moralniaka miala wystarczającego. A z tym dobieraniem- ciężko jest oczekiwać od totalnie pijanej osoby, że będzie zachowywała się jakoś racjonalnie. POwiedziałą, że już wraca na odczepnego. Nie ma co sie o to szarpać. Zająć się ważniejszymi sprawami, a następnym razem zorganizować żonie transport, który po nią przyjedzie i zabierze do domu... skoro macie wspólne konta.

158

Odp: Klotnia o impreze firmową

Kogucik zawsze można samemu przyjechać i grzecznie poczekać. smile

159

Odp: Klotnia o impreze firmową
balin napisał/a:

Kogucik zawsze można samemu przyjechać i grzecznie poczekać. smile

Ale to by już była niedopuszczalna kontrola i presja na wolność kobiety....

Posty [ 131 do 159 z 159 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Klotnia o impreze firmową

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024